Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Jak poradzić sobie z depresją i samotnością?

Nie wiem jak mam dalej żyć. Wiem, że mam depresję. Nic co robię nie ma sensu ani celu, jak całe moje obecne życie. Wiem, że mogę iść do lekarza po leki, które prawdopodobnie mi "pomogą." Będę czuć się wesoła... Nie wiem jak mam dalej żyć. Wiem, że mam depresję. Nic co robię nie ma sensu ani celu, jak całe moje obecne życie. Wiem, że mogę iść do lekarza po leki, które prawdopodobnie mi "pomogą." Będę czuć się wesoła i będę miała chęci do działania, ale to będzie oszukiwanie samej siebie. Co ma mi niby to dać poza jakąś ułudą? Wszystko co złego ze mną siedzi w mojej głowie, w mojej psychice. Chodziłam już na terapię, która nic nie dała, wręcz terapeutka miała mnie dosyć. Nie umiem zmienić swojego sposobu myślenia. To tak jakby ktoś kazał mi zapomnieć połowę mojego życia, w którym zawsze byłam samotna i nieszczęśliwa przez innych. Bardzo chętnie bym zapomniała, ale z tego co się orientuję nie istnieją jeszcze takie leki. Nie jestem w stanie zbudować żadnych głębszych relacji, bo nikt nie chce mojego psychicznego śmietnika. Chciałabym zapomnieć o wszystkim złym co mnie w życiu spotkało, zapomnieć o wszystkich momentach gdy wyłam w samotności i nie mogłam się do nikogo zwrócić o pomoc, a jeśli już się zwróciłam to i tak nikogo to nie obchodziło. Nie wiem co robić żeby cokolwiek zmienić. Nie chcę tak żyć. Chciałabym przestać istnieć a nie umiem się zabić.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
 Dorota Braniewska
Dorota Braniewska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczegi jestem utrapieniem dla przyjaciela?

Witam. Odkąd pamiętam mam pewien problem. Po prostu chcę jakby mieć skupioną na sobie całą uwagę i troskę. Nie wiem jak to mogę opisać. Mam jednego przyjaciela, chcę żeby ciągle że mną był, pisał, chcę ciągle przyjeżdżać. Ale tak naprawdę... Witam. Odkąd pamiętam mam pewien problem. Po prostu chcę jakby mieć skupioną na sobie całą uwagę i troskę. Nie wiem jak to mogę opisać. Mam jednego przyjaciela, chcę żeby ciągle że mną był, pisał, chcę ciągle przyjeżdżać. Ale tak naprawdę CIĄGLE. Nie daję mu spokoju nawet na godzinę, on powoli zaczyna mieć mnie dość. Wspomnę też, że z nikim nie układa mi się w ogóle, prócz niego. Chce mi się płakać kiedy on nie zwraca na mnie uwagi, nie odpisuje mi przez 5 minut. Ale coś innego mnie martwi najbardziej. Myślę ciągle o jakimś wypadku, marzę żeby coś mi się stało, żebym wylądowała na wózku albo nawet żeby mnie ktoś zgwałcił. Marzę o tej uwadze i trosce, kiedy to by się stało. Na razie byłam w stanie posunąć się do mniejszych rzeczy, takich jak skręcenie kostki, udawałam omdlenia i wywoływałam krwotoki z nosa, cięłam się nożem. Lubiłam ten moment, kiedy ktoś się mną troszczył. Chciałabym prosić o radę, cokolwiek, nie wiem co ze mną jest, jestem utrapieniem dla przyjaciela, bo pragnę ciągłej uwagi od niego. Boję się, że kiedyś zrobię sobie coś poważniejszego.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy zaśmiecam głowę myślami o związku?

W maju miną 2 lata jak jestem ze swoim chlopakiem. On uczy sie w Bialymstoku ale ma rodzine gdzie ja mieszkam i widujemy sie w weekend.Od pewnego czasu cos we mnie peklo nie wiem czy to ma sens,ciagle mysle co... W maju miną 2 lata jak jestem ze swoim chlopakiem. On uczy sie w Bialymstoku ale ma rodzine gdzie ja mieszkam i widujemy sie w weekend.Od pewnego czasu cos we mnie peklo nie wiem czy to ma sens,ciagle mysle co byloby gdybysmy nie byli razem, nie wyobrazam go z nikim innym.Bardzo go kocham i nie wyobrazam sobie zycia bez niego.Przez ostatnie dni widzielismy sie codziennie.Czy to moze zbyt duza zmiana z widywania sie 3 dni,na codziennie?Czy moze po prostu zasmiecam sobie glowe dziwnymi niepotrzebnymi myslami i gdybym nie myslala byloby inaczej?Wiem, ze go kocham i chce z nim byc, tylko cos mnie zatrzymuje...Prosze o pomoc
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jaką terapię powinna podając osoba doświadczająca przemocy fizycznej?

Jestem osobą która doświadczyła przemocy seksualnej. Byłam u 2 psychologów ponieważ mocno się odbiło na mojej psychice. Niestety zrezygnowałam z terapii, ponieważ spotykalam się z porównanie ten co przeżyłam z np zagubienie telefonu. Odnosilam wrażenie że raczej się nasmiewają zamiast... Jestem osobą która doświadczyła przemocy seksualnej. Byłam u 2 psychologów ponieważ mocno się odbiło na mojej psychice. Niestety zrezygnowałam z terapii, ponieważ spotykalam się z porównanie ten co przeżyłam z np zagubienie telefonu. Odnosilam wrażenie że raczej się nasmiewają zamiast pomóc. Nie poszłam już więcej i zrezygnowałam z jakiejkolwiek terapii. Teraz kiedy poznam jakiegoś mężczyznę, bardzo szybko mi się nudzi. Nawet jeśli bardzo mi się podoba, to nie potrafie stworzyć bliskiej relacji. Nie wiem jaka konkretnie powinnam formę terapii podjąć?.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia

Jak wyleczyć się z urojeń?

Witam jak sie wyleczyć się z urojeń cierpie na urojenia ,że jestem frajerem uroiła mi się ,że kocham ludzi a tak naprawdę to jestem szczęśliwy i nie mam problemów jak się nie wstydzić by nie być uważany za frajera
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak radzić sobie z nielubieniem kogoś?

Jak radzić sobie z nielubieniem kogos? Po prostu nie lubie pewnych osób. Mialam z nimi do czynienia w przeszłości. Poniekąd te osoby są moimi oprawcami. Mimo ze one z kolei uwazaja ze dały mi serce na tacy i wielka pomoc.... Jak radzić sobie z nielubieniem kogos? Po prostu nie lubie pewnych osób. Mialam z nimi do czynienia w przeszłości. Poniekąd te osoby są moimi oprawcami. Mimo ze one z kolei uwazaja ze dały mi serce na tacy i wielka pomoc. Spojrzenie na wydarzenia z przeszlosci sa diametrialnie rózne. Na poczatku jak widywalam te osoby ogarnial mnie lęk, serce mi łomotalo. Teraz z kolei przeszlo to w takie nielubienie wrecz nienawidzenie. Mimo to wszystko nie mam zalu do tych osob ,zycze im dobrze ale skad takie uczucie i co zrobic zeby te osoby mnie nie poruszaly wewnetrznie .
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Joanna Lida
Mgr Joanna Lida
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia Serce

Dlaczego nieustannie jestem sama?

Co robić kiedy jestem zupełnie sam Witam, tak jak w tytule tematu, chcę opisać swoją historię . Mam 23 lata, mieszkam w małej miejscowości, chcę się z niej wyrwać, lecz mam pełne obaw lęki wobec swojego życia . Czuje że... Co robić kiedy jestem zupełnie sam Witam, tak jak w tytule tematu, chcę opisać swoją historię . Mam 23 lata, mieszkam w małej miejscowości, chcę się z niej wyrwać, lecz mam pełne obaw lęki wobec swojego życia . Czuje że marnuje swoje życie i z roku na rok wydaje mi się że jest ze mną gorzej, wszyscy wokół mnie są szczęśliwi, a ja nie mam tak naprawdę nikogo, ani przyjaciół, znajomych, ani dziewczyny, kogoś kto by mnie wspierał po prostu, choć nie boje się poznawać nowych ludzi, na rodziców nie mam co liczyć, oni ciągle się kłócą między sobą, ciągle mnie krytykują, dlaczego nie zrobiłeś tego, tamtego, sabotują mnie że sobie nie poradzę, stanie mi się coś złego, że ludzie są nieufni, nic nie potrafisz robić, tylko niszczysz wszystko co posiadasz . Moje problemy były od zawsze, w rodzinie byłem wydaj mi się zawsze pomijany w porównaniu do mojego licznego rodzeństwa, choć było nas dużo w domu, zawsze byłem uważany za tego najgorszego z chłopaków, nierozumianym, agresywnym (może wynikało to z nierozumienia mnie) byłem szykanowany, nękany, byłem zamknięty w sobie, nie ufnym człowiekiem dla innych,. Dopiero to nasiliło się w II klasie liceum, wraz z moją "pierwszą" miłością w moim słabym życiu, choć ona nie była długa - 3 miesięczny związek, zostałem odrzucony przez tą dziewczynę w nieelegancki sposób, choć domyślałem się że to się stanie, nie miałem nigdy świadomości na czym ona polega, załamałem się psychicznie, myślałem o samobójstwie żeby skończyć raz na zawsze ze sobą, być może jestem zbyt wrażliwym człowiekiem lecz do dziś ciągle jest mi to wypominane co mnie złości okropnie, mnie to boli okropnie choć zaakceptowałem to dawno temu, następnie zaniedbałem szkołę, uciekałem z lekcji, a kulminacją były 2 zagrożenia w klasie maturalnej . Wszyscy byli zszokowani jak stoczyłem się, z sympatycznego chłopaka zmieniłem się w smutnego, nie dającego sobie pomóc innym choć proponowano mi pomoc ale odmawiałem mówiąc że nie potrzebuje tego, potem nie zdałem matury z matematyki i moje marzenia o studiach prysły na dobre, potem poszedłem do szkoły policealnej na kierunek technik informatyk, z czego nie ukończyłem jej, mam tylko jedną kwalifikację zawodową z kierunku i tyle . Poza tym jakieś doświadczenie zawodowe posiadam, ale zupełnie nie w tej dziedzinie . A od roku nigdzie nie pracuje . Nadarzających okazji życiowych wiele już zmarnowałem, pewnie inaczej by wyglądał mój świat . Nie wychodzę do ludzi, a jeśli to tylko gdy muszę coś załatwić jakąś sprawę . W mojej okolicy nie ma kogo poznawać, większość pouciekała jak najdalej stąd, znajomych z lat szkolnych prawie wcale nie widuję, zero kontaktu w zasadzie, myślę o przeprowadzce do większego miasta ale pojawia się blokada, jak żyć skoro w pracy zarobisz marną kasę, życie kosztuje niestety a zostaje w zasadzie nic do odłożenia . Czuje że życie mi trochę umyka, ale co mam robić, mam co jakiś czas takie dołki psychiczne, czasem mogę tylko leżeć lub patrzyć się w jeden punkt długi czas, łzy mi stoją w oczach, mam często ochotę się rozpłakać z bezradności mojej, zamykam się czasem na cały wieczór siedząc samotnie, myśląc dlaczego nie mam tego co inni mają, w czym jestem gorszy ? Czego mi brakuje ? Czy to jest moja wina że sabotuje się ciągle i poddaje się nieustannej ocenie rodziny i innych ludzi ? Mam marzenie by pomagać innym ludziom, czuć się potrzebnym komuś, nabrać umiejętności o których nie miałem pojęcia, może będę w czymś dobrym, spróbować czegoś nowego, może pójdę na wolontariat, chcę uwierzyć w siebie, bo z tym mam największe kłopoty, samoocena jest często zmienna, mam lęk przed oceną innych ludzi, choć ostatnio przestałem się przejmować ale wraca czasem ten problem . Co mam zrobić, jeśli ktoś może pomóc to podnieść na duchu, dać wskazówkę, czy warto ryzykować, próbować, z góry dziękuje za choćby małe wsparcie
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Joanna Lida
Mgr Joanna Lida
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy ustawienia rodzinne wg Hellingera mogłyby mi jeszcze w czymś pomóc?

Czy ustawienia rodzinne wg Hellingera mogłyby mi jeszcze w czymś pomóc? Zakończyłam około dwóch lat temu swoją psychoterapię. Moja historia jest naprawdę fatalna, właściwie trafiłam do psychoterapeuty w ostatniej chwili, byłam na skraju już psychicznego wykończenia i mogło to... Czy ustawienia rodzinne wg Hellingera mogłyby mi jeszcze w czymś pomóc? Zakończyłam około dwóch lat temu swoją psychoterapię. Moja historia jest naprawdę fatalna, właściwie trafiłam do psychoterapeuty w ostatniej chwili, byłam na skraju już psychicznego wykończenia i mogło to się skończyć depresją lub poważna chorobą psychiczną. Na terapii przeszłam piekło, ogromny ból, niewyobrażalne cierpienie, dowiedziałam się o rzeczach o których bladego pojęcia nie miałam, zobaczyłam swoją rodzinę bardzo dysfunkcyjną a ja nigdy nie byłam dzieckiem. To znaczy byłam tzw dzieckiem ale niewidzialnym. To jest okropna rola tego dziecka niewidzialnego, uważam że najgorsza ze wszystkich i najmniej w ogóle rokująca. Nie potrafiłam nawiązywać kontaktów, w ogóle bardzo mało mówiłam w życiu dorosłym, w ogóle nie mogłam zaistnieć, o dziwo skończyłam studia wyższe ale już ze znalezieniem pracy totalna klapa. Do tego wszystkiego jako niewidzialne dziecko zostałam uwikłana w coś strasznego. Po prostu zidentyfikowałam się z moja babcią, która z nami mieszkała i wydaje mi się ze niosłam jej los. Babcia z dziadkiem naprawdę żyła źle, dziadek był tyranem, był agresywny, całe moje dzieciństwo to tylko obrazy bicia tych dwóch osób, wyzywania się. Dziadek znęcał się psychicznie nad babcią. Ona sobie z tym nie radziła, a komu miałaby się wyżalić, oczywiście wciągnęła mnie w to, nawet nastawiała przeciwko dziadkowi , nawet były sytuacje gdzie jak między nimi dochodziło do bijatyki, ja miałam pomagać jej w biciu tego dziadka jej męża, ja jako te niewidzialne dziecko. W końcu doszło do tego, że ona z tej bezradności chciała się go pozbyć w sensie zabić. W to też mnie wciągnęła. No cóż reasumując gdyby nie terapia prawdopodobnie byłabym teraz mocno chora abo siedziała w więzieniu. Do końca nie mogę się z tym pogodzić, że zostałam wciągnięta jako dziecko w tego typu rzeczy, co z kolei spowodowało, że stworzyłam taki związek jak własnie babcia z dziadkiem. Pojawiła się we mnie straszna agresja w stosunku do mojego partnera. Na terapii rozsypało się wszystko, w pewnym momencie czułam jakbym nie miała psychiki , trudno mi to nazwać inaczej, i małymi krokami budowałam wszystko od nowa. Tak bardzo nie chciałabym tego pamiętać, chciałabym być niezapisaną kartką papieru a tu proszę historię mam przypisaną, nie zmienię jej. Mimo , że minęło sporo czasu we mnie wciąż toczy się coś, są wieczory, że płacze do poduszki a łzy lecą mimo woli. Ta historia tak bardzo mnie boli. Moja terapeuta powiedziała że to proces, ale dwa lata po terapii ja dalej czasami płaczę z powodu tej mojej historii. Czy ustawienia rodzinne by mi coś pomogły. Czy cokolwiek jeszcze by mi coś pomogło. Nie wracam do tego, ale te wydarzenia są jednak z tyłu głowy i czasami łzy pojawiają się szczególnie po ciężkim dniu. I ostatnio tak myślałam ile jeszcze będę płakać i czy oby na pewno zmierzam w dobrym kierunku.
odpowiada 2 ekspertów:
 Dorota Braniewska
Dorota Braniewska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy może to być objaw dławicy?

W marcu chorowalam na zapalenie oskrzeli byłam leczona rovamycine i augmentinen choroba niby wyleczona a ja nadal mam napady kaszlu w nocy i nad ranem powoduje powoduje on dziwny ból i ucisk w okolicy serca aż promieniuje do pleców czy... W marcu chorowalam na zapalenie oskrzeli byłam leczona rovamycine i augmentinen choroba niby wyleczona a ja nadal mam napady kaszlu w nocy i nad ranem powoduje powoduje on dziwny ból i ucisk w okolicy serca aż promieniuje do pleców czy może to być objaw dławicy.Miałam prześwietlenie płuc wszystko jest dobrze.Mam 59lat i jestem palaczem papierosów.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy mąż za mną zatęskni?

Witam serdecznie, z mężem byliśmy udanym związkiem, prócz mojej zazdrości. Jesteśmy ludzmi często przebywajacymi na spotkaniach z rodziną i przyjaciółmi. Ta zazdrość o kobiety minęła po latach, zdobylam zaufanie. Po latach ślub, dzieci...idealnie. Mąż zaczął mieć problemy psychologiczne, stwierdzone dwubiegunowosc.... Witam serdecznie, z mężem byliśmy udanym związkiem, prócz mojej zazdrości. Jesteśmy ludzmi często przebywajacymi na spotkaniach z rodziną i przyjaciółmi. Ta zazdrość o kobiety minęła po latach, zdobylam zaufanie. Po latach ślub, dzieci...idealnie. Mąż zaczął mieć problemy psychologiczne, stwierdzone dwubiegunowosc. Było ciężko, nie miał siły w stać z łóżka - zawsze byłam przy nie pomagalam. Odrzył...i zaczął chcieć wychodzic sam z kolegami dla wyluzowania, zgadzalam. Było non stop więcej wypadów, bolało chcialam zabronić ale i tak poszedł - ok, ze łzami w oczach stwiwrdziłam może tego potrzebuje! Po kilku miesiącach oznajmia mi, że się cos wypaliło, ze chce sie wyprowadzić...najpierw na zlapanie oddechu, ocenie czy zateskni, teraz mówi,ze raczej nie wróci, bedzie balował.... Wiem nie powinnam błagać ale to robiłam...
odpowiada 2 ekspertów:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pozbyć się myśli o tym, że wszyscy się ze mnie śmieją?

Witam! Mam 19 lat, jestem bardzo wrażliwą osobą. Każda krytyka, nawet najmniejsza, każdy krzyk czy złe słowo rzucone w moją stronę sprawia że łzy momentalnie napływają mi do oczu i zaczynam płakać jak niemowlę, z wiekiem mi się to... Witam! Mam 19 lat, jestem bardzo wrażliwą osobą. Każda krytyka, nawet najmniejsza, każdy krzyk czy złe słowo rzucone w moją stronę sprawia że łzy momentalnie napływają mi do oczu i zaczynam płakać jak niemowlę, z wiekiem mi się to pogarsza, nie potrafię nad tym panować. Coraz częściej mam też myśli samobójcze, mam niską samoocenę. Mam czasem wrażenie że wszyscy chcą dla mnie jak najgorzej, że śmieją się ze mnie.. juz nie wiem co robić, powoli sie załamuje. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak uporać się z koszmarami nocnymi?

od paru dni mam koszmary w nocy snia mi np.ze spadam ze mnie gonia i krzywde chca mi zrobic i moim bliskim ze pies mnie chcial ugrysc i odruchowo ryszam rekami budze sie mokry i spanikowany boje sie usnac bo... od paru dni mam koszmary w nocy snia mi np.ze spadam ze mnie gonia i krzywde chca mi zrobic i moim bliskim ze pies mnie chcial ugrysc i odruchowo ryszam rekami budze sie mokry i spanikowany boje sie usnac bo te sny mnie przerazaja i boje sie ze bartnerke niechcaco uderze lub cos w tym zstylu nie raz nawet z placzem sie budze nie powiem mam duzo problemow z ktorymi walcze i to na trzezwo a tez nie powiem mam ochote uciec w alkohol lub jakies tabletki nasenne bo chodze jak zombi
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia

Dlaczego spotykają mnie niezrozumiałe relacje z ludźmi?

Czasami spotykają mnie niezrozumiałe relacje z ludźmi. Poznaję np. mężczyznę i jest on dla mnie miły, a za chwilę mnie słownie obraża. Mimo to, czuję do niego sympatie. Pomimo jego arogancji, względem mojej osoby. Potem to usprawiedliwiam, bo przecież był... Czasami spotykają mnie niezrozumiałe relacje z ludźmi. Poznaję np. mężczyznę i jest on dla mnie miły, a za chwilę mnie słownie obraża. Mimo to, czuję do niego sympatie. Pomimo jego arogancji, względem mojej osoby. Potem to usprawiedliwiam, bo przecież był miły, może miał zły dzień? W moim świecie relacje są zawsze miłe, bezkonfliktowe i tego oczekuje od innych i gdy spotyka mnie cos takiego, to zawsze szukam winy w sobie, że może mnie nie polubił, sprowokowałam go gestem. Generalnie nawet z ludźmi, których nie lubię staram się sie mieć dobre relacje, dlatego czyjaś niechęć względem mnie wywołuje u mnie poczucie winy. Co jest nie tak?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy nie pokochałam go jak przyjaciela?

Witam serdecznie. Potrzebuje pomocy, moj swiat wali mi sie na glowe. Okolo 5 lat temu w liceum zostawil mnie chlopak, moja pierwsza milosc. Byl to dla mnie potezny wstrzas, nie moglam sie pozbierac. Glupia ja- zamiast dac sobie czas, ochlonac,... Witam serdecznie. Potrzebuje pomocy, moj swiat wali mi sie na glowe. Okolo 5 lat temu w liceum zostawil mnie chlopak, moja pierwsza milosc. Byl to dla mnie potezny wstrzas, nie moglam sie pozbierac. Glupia ja- zamiast dac sobie czas, ochlonac, zainwestowac w siebie..postanowilam kogos poznac JUZ, tu i teraz..tak jakby bylam uzalezniona od bycia z kims, nie potrafilam zyc sama. Jak postanowilam, tak tez uczynilam. Poznalam chlopaka, mojego obecnego meza. Nie byl przystojny, zeby nie powiedziec brzydki, do tego koszmarnie zaniedbany. Pochodzil z biednej, niechlujnej rodziny, w ktorej nikt nigdy nie zaszczepil w nim potrzeby dbania o wyglad. Bardzo mnie to gryzlo, bo od zawsze o siebie dbalam i klade duzy nacisk na estetyke, ubior etc, mimo to spotykalam sie z nim bo mial super dobre serce i pogodne usposobienie. Nigdy nie czulam do niego pociagu fizycznego jakim dazylam swoja pierwsza milosc. Ani pocalunki, ani jego dotyk to nie bylo to.. jednak brnelam w ten zwiazek, gdyz coraz bardziej bylismy zzyci, wszedzie razem, on by za mna w ogien wskoczyl (czego nie moglam powiedziec o swojej pierwszej milosci), stawal mi sie coraz blizszy. Bolal mnie jego wyglad, to ze nikt nigdy nie powiedzial:woow ale masz faceta!!! Ciagle tylko slyszalam, ze nie pasujemy do siebie, co ja w ogole robie, ze on nie jest dla mnie, czy ja nie mam oczu? Lub po prostu gorzkie milczenie. Totez robilam wszystko, by go zmienic. Zmiana garderoby, fryzjer, dentysta, nakazy dbania o zeby itp.. efekt koncowy, po kilku latach jest naprawde niezly.. mozna nawet powiedziec ze stal sie calkiem przystojny. Mijaly lata i juz nie wyobrazalam sobie zycia bez niego, potrzebowalam go. Stal sie calym moim swiatem. Jestem bardzo emocjonalna, mocno sie przywiazuje, totez mimo watpliwosci, ktore mna targaly (co do braku namietnosci, pozadania). Jednak nie potrafilam tego skonczyc. Mowilam sobie ze moze to nadejdzie z czasem, ze moze to nie jest najwazniejsze, ze nie da sie miec w zyciu wszystkiego. mimo tego ze wygladal juz w porzadku nie potrafilam wyrzucic z glowy jego poczatkowego wizerunku, nie potrafilam sie zakochac. Wreszcie on zostawil studia , wszystko.. by leciec do mnie za granice, bo tesknil za mna a ja za nim. zamieszkalismy razem i zaszlam w ciaze. Wzielismy slub, mamy obecnie 3 letnia coreczke i wszystko sie sypie. Z jednej stony nie moge bez niego zyc, wizja rozwodu mnie przeraza do tego stopnia ze sie cala trzese, nie spie, nie jem, nie funkcjonuje, nie moge pracowac.. ale nasze zycie razem wykancza nas obojga. Brak pociagu fizycznego, brak checi do seksu z mojej strony nas zniszczyl. On sie czuje odtracony, niekochany, ja sie dusze, mam depresje. Jednak gdy go nie ma, gdy postanowimy to skonczyc, to dostaje szalu, widze brak sensu zycia,tesknie. Do tego wyrzuty sumienia mnie wykanczaja, wiem ze mu zrujnowalam zycie, przez tyle lat mowilam kocham, ukrywajac problem, tak ze do niedawna on nie wiedzial co przez tyle lat w sobie dusilam. To takie ciezkie! Co robic, blagam o pomoc. Czy jest w nas szansa na spelnione, szczesliwe malezenstwo? Na to bym sie wreszcie cieszyla seksem?( dodam ze maz jest naprawde dobry w lozku, ale mnie i tak nic nie rusza, chocby na uszach stawal). Nie chce zycia bez niego, oddalabym wszystko by nasza milosc byla pelna, taka jak powinna byc w malzenstwie. By nasza coreczka miala fantastyczna rodzine. Wypieram ta mysl ze strachu ale obiawiam sie czy nie pokochalam go jak przyjaciela? M.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co jest powodem krzyczenia u osoby po oddaniu krwi?

Witam dziś po oddaniu krwi utraciłem przytomność i ,,zastygnąłem" w bezruchu gdy przenosili mnie zacząłem krzyczeć tam mi powiedziano. Czy mam się czegoś obawiać?
odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Interna Psychologia

Jak mogę w końcu przestać wmawiać sobie coś złego?

Jak mogę w końcu przestać wmawiać sobie coś złego ? Witam, chciałam się dowiedzieć jak mogę przestać z tym, kiedy widzę, że zaraz mnie ktoś gorzej traktuje bo pojawia się ta "lepsza" osoba ode mnie to czuję się zaraz odrzucona,... Jak mogę w końcu przestać wmawiać sobie coś złego ? Witam, chciałam się dowiedzieć jak mogę przestać z tym, kiedy widzę, że zaraz mnie ktoś gorzej traktuje bo pojawia się ta "lepsza" osoba ode mnie to czuję się zaraz odrzucona, i mam wrażenie, że ciągle cokolwiek w tym momencie zrobię to jest źle, nie wiem czy faktycznie wmawiam sobie to wszystko czy rzeczywiście tak jest. Proszę o odpowiedź
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak wygląda procedura umieszczania w szpitalu osoby chorej, która nie chce poddać się leczeniu?

Witam, Moj tata przebywal na oddziale psychiatrycznym w wyniku wybuchu fazy maniakalnej przy chorobie afektywnej dwubiegunowej. W obecnej chwili faza maniakalna znow pojawila sie. W zwiazku z tym, jesli chcialabym umiescic go na oddziale bez jego zgody to potrzebna jest cala procedura sadowa czy juz po pobycie leczenie przymusowe jest autimatyczne? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak pomóc neurotycznemu dziecku?

Gdzie szukać psychoterapeuty zajmującego się hipnozą dzieci w formie terapii ? Mój 10 letni syn jest bardzo emocjonalny ma stwierdzony neurotyzm jest mu ciężko w szkole , nie umie panować nad sobą z czego wciąż są problemy . Jest pod... Gdzie szukać psychoterapeuty zajmującego się hipnozą dzieci w formie terapii ? Mój 10 letni syn jest bardzo emocjonalny ma stwierdzony neurotyzm jest mu ciężko w szkole , nie umie panować nad sobą z czego wciąż są problemy . Jest pod opieką poradni psychologiczno-pedagogicznej od kilku lat jeździmy do psychologa z roku na rok jest coraz gorzej już nie wiemy jak mu pomóc. Proszę o jakąkolwiek pomoc .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy terapia DDA jest potrzebna osobie z pierwszymi objawami choroby?

Witam, mam na imię Kamil i mam prawie 30 lat, jakiś czas temu zacząłem zdawać sobie sprawę że mam jakiś problem i to chyba głownie dzięki mojej Siostrze która martwiąc się o mnie zaproponowała mi terapie DDA która ona sama... Witam, mam na imię Kamil i mam prawie 30 lat, jakiś czas temu zacząłem zdawać sobie sprawę że mam jakiś problem i to chyba głownie dzięki mojej Siostrze która martwiąc się o mnie zaproponowała mi terapie DDA która ona sama przeszła i która jej rzekomo bardzo pomogła, faktycznie wiele syndromów do mnie pasuje ale ostatecznie na terapie się nie zdecydowałem. I własnie jestem atrakcyjnym facetem, dbam o siebie zawsze miałem powodzenie u kobiet a jednak potrzeba jakichkolwiek emocjonalnych więzi z kobietami jest u mnie bardzo słaba. Na dodatek stałem się strasznie aspołeczny, przesadnie poważny, przez co wydaje mi się ze jestem odbierany jako totalnie nudna osoba, zdecydowana większość ludzi których poznaje strasznie mnie irytuje, dostrzegam ich wszystkie wady i na nich skupia się moja uwaga, jestem ponury nie ma u mnie żadnej spontaniczności, wszystko co robię jest dokładnie zaplanowane i przekalkulowane, odciąłem się od większości znajomych i przyjaciół, kocham swoja Siostrę nad życie mimo to nie mam potrzeby aby do niej zadzwonić i zapytać co u niej słychać, nie potrafię rozmawiać o swoich uczuciach, czasami doskwiera mi samotność chociaż wydaje się ze to mój świadomy wybór, ostatnio tęsknie za była dziewczyna z która związałem się tylko dlatego aby sprawdzić czy potrafię się do jakiejś emocjonalnie przywiązać, mimo iż faktycznie coś do niej poczułem, nie potrafiłem tego dostatecznie okazać, nigdy nie powiedziałem jej ze ja kocham, a raczej tak było, i tu znowu kalkulowanie, tęsknie ostatnie dni ciągle o niej myślę ale się nie odezwę bo i tak wiem ze nam nie wyjdzie i już za późno na cokolwiek, ludzie przecież się nie zmieniają, no nie? ;) Ogólnie staram się być dla wszystkich sympatyczny a właściwie to u mnie naturalne i nie mogę zrozumieć czemu niektórzy ludzie potrafią być chamscy w stosunku do mnie nawet kiedy nic im nie zrobiłem, budzi to wtedy we mnie złość a nawet agresje która na szczęście nauczyłem się opanowywać, bo kiedyś bywało z tym rożnie, to utwierdza mnie tylko w przekonaniu ze ludzie są źli, dlatego ich nie lubię. W pracy nienawiązujące z nikim rozmów jeżeli nie jest to konieczne, rzadko odzywam się nawet do najbliższych znajomych i przyjaciół. Duzo pracuje przez co mam mało czasu miedzy innymi na sport który bardzo mi pomagał, ogólnie jest bardzo średnio zęby nie powiedzieć ze kiepsko, duzo bym jeszcze mógł narzekać czego tak naprawdę nigdy nie robię bo nie jestem zbyt wylewny. Pozdrawiam.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co jest powodem braku odczuwania emocji poza złością?

Nie odczowam zadnych emocji poza zloscia jestem obojetna nie mam znajomych i nie chce ich miec nie umiem kochac i cieszyc sie
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Patronaty