Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 8 9 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Dlaczego odczuwam te niepokoje?

Witam, Od miesiąca mam dziwne objawy. Na początku lutego złapało mnie dziwne przeziębienie, niestety akurat los chciał, ze w trakcie sesji na studiach na piątym roku (sesja cała zdana). Obudziłem się z bólem skroni i czułem się jakby mnie... Witam, Od miesiąca mam dziwne objawy. Na początku lutego złapało mnie dziwne przeziębienie, niestety akurat los chciał, ze w trakcie sesji na studiach na piątym roku (sesja cała zdana). Obudziłem się z bólem skroni i czułem się jakby mnie bolały zatoki (mam skrzywiona przegrodę nosowa). Tego samego dnia wybrałem się na spacer i jechałem taksówka w jedna stronę, ale bardzo się zacząłem stresować i denerwować przez mój stan zdrowia, zrobiło mi się duszno, serce zaczęło mi bardziej dzwonić i cały czas mnie bolały zatoki. Byłem na wizycie u różnych lekarzy, byłem u dentysty bo myślałem, ze to problem z ósemkami i zrobiono mi zdjęcie gdzie wyszło, ze mam mgle w zatokach, wiec udałem się do laryngologa i dostałem antybiotyk zinac na 7 dni osłonkę i spreje do nosa. Poprawiło mi się i mogę teraz spacerować i wychodzić z domu, jednakże napięcie i stres czasami się pojawia. Jestem otwarta osoba i ludzie mówią, ze jestem dusza towarzystwa jednakże ostatnio zacząłem się niepotrzebnie stresować np spotkaniem z moimi znajomymi (bałem sie, ze może coś mi się wydarzyć, gdzie jak wróciłem do domu doszedłem do wniosku, ze nic by mi sie nie wydarzyło) i mam problemy ze snem bo nie mogę usnąć, ból w zatokach ustępuje i jestem na końcu kuracji (ostatni tydzień Eztomu). Próbuje przezwyciężyć stres spacerami, chodzeniem do sklepu, rozmowa na FaceTime ze znajomymi itd. Po prostu obawiam, się, żebym się niepotrzebnie stresował na zajęciach stacjonarnych czy właśnie spotykając się ze znajomymi. Chciałbym wrócić do starej formy i starego dobrego samopoczucia. Dodam, ze specjalnie przestałem palić przez miesiąc, żeby doprowadzić się do dobrej formy tak samo, stronię od picia alkoholu i poprawiłem moja dietę o bardziej efektywne produkty odżywcze. Mam jeszcze pisk w uszach przy kładzeniu się spać i odczuwam niepotrzebny niepokój. Próbuje to przepracować jakkolwiek. Badania krwi wszystkie w normie, tarczyca ok, limfocyty i leukocyty minimalnie podwyższone, ale to ze względu na to, ze byłem chory. Proszę o porady. Czy to możliwe, ze aktualne moje problemy wynikają z barier jakie sobie narzuciłem?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Co może znaczyć ten lęk przed wyjściem z domu?

Dzień dobry. Od dłuższego czasu odczuwam dyskomfort przed wyjściem z domu. Kiedy muszę wyjść zaczyna kręcić mi się w głowie , szumieć w uszach , mam wrażenie że nogi robią mi się jak z waty. Najlepiej czuje się w domu.... Dzień dobry. Od dłuższego czasu odczuwam dyskomfort przed wyjściem z domu. Kiedy muszę wyjść zaczyna kręcić mi się w głowie , szumieć w uszach , mam wrażenie że nogi robią mi się jak z waty. Najlepiej czuje się w domu. Do tego towarzyszy mi ciągłe uczucie lęku w żołądku. Mam wrażenie pełnej głowy oraz strasznie mam napięty kark przez co czuje jakby wszystko mnie bolało. Co mi może dolegać? Do jakiego lekarza się udać ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Gdzie szukać pomocy w mojej sytuacji?

Objawy od jakiegoś czasu się nasilają. Bezsenność,Ból głowy , zawroty,Uderzenia gorąca,Kłucie w klatce piersiowej "Gula" w gardle , Potrafię się " zawiesić " coraz częściej , Zmienne nastroje ( teraz się śmieje a zaraz mogę okrzyczec córkę bo np... Objawy od jakiegoś czasu się nasilają. Bezsenność,Ból głowy , zawroty,Uderzenia gorąca,Kłucie w klatce piersiowej "Gula" w gardle , Potrafię się " zawiesić " coraz częściej , Zmienne nastroje ( teraz się śmieje a zaraz mogę okrzyczec córkę bo np skacze na łóżku) Zamartwiam się na zapas , negatywne myśli . Nie potrafię sobie wyobrazić pozytywnego zakończenia głównie w pracy. Stresująca praca . Humorki pracodawcy. Obrazanie/wyżywanie za plecami od tempych/ pierdolonych księżniczek. Traktowanie jak powietrze jednego dnia a drugiego jak gdyby nigdy nic . Wieczne niezadowlolenie i pretensje. Natomiast Życie osobiste. Wychowuje sama córkę. Opłaty(raty) ,mieszkanie itp wszystko na mojej głowie. Nie mam żadnej pomocy finansowej od rodziców. Kiedy wynajęłam mieszkania było puste . Musiałam wziąć na raty podstawę rzeczy. Rodzice rozwiedli ale wciąż mieszkają razem ( taka decyzja sądu ) się jak byłam dzieckiem. Zbytnio się nie interesowali mną i siostra. Najważniejsi byli bracia , pupilki. Tata pił i się awanturował. Wyzywał . Między rodzicami wiecznie były awantury i w sumie to mieli nas gdzieś. Każde z nas robiło co chciało. Siostra się wyprowadziła jak skończyła 18 lat i z nikim nie utrzymuje kontaktu. Jeden brat wyprowadził się za granicę i kontakt sporadyczny a drugi brat zmarł 4 lata temu w wieku 29 lat ( alkoholizm ) zawał serca. Czuję że sytuacja od jakiegoś czasu mnie przerasta. Zrobiłam się płaczliwa. Nie potrafię nad tym zapanować. Niewiem gdzie szukać pomocy.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak poradzić sobie z takim lękiem przed pójściem do pracy?

Dzień dobry, od miesiąca pracuje w nowej firmie i już kilka razy zostałam skrzyczana przy innych pracownikach. Dlaczego piszę to tutaj, a no dlatego że boję się chodzić do pracy, że za każdym razem kiedy coś źle zrobię będą na... Dzień dobry, od miesiąca pracuje w nowej firmie i już kilka razy zostałam skrzyczana przy innych pracownikach. Dlaczego piszę to tutaj, a no dlatego że boję się chodzić do pracy, że za każdym razem kiedy coś źle zrobię będą na mnie krzyczeć przy innych. Co powoduje u mnie lęk. Kiedy przychodzi niedziela wieczór ten strach się nasila czuje cały czas wewnętrzny niepokój, od tego aż mnie boli brzuch i mam ścisk w klatce piersiowej. Nie wiem jak sobie z tym radzić. Prace zmienię, ale zanim znajdę nową muszę sobie jakoś poradzić ale kompletnie nie wiem jak. Ostatnio z tego niepokoju płakałam pół dnia. Jak sobie z tym poradzić ?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Karol Gołębiewski
Lek. Karol Gołębiewski

Czy w moim przypadku konieczna będzie wizyta u lekarza?

Zaczęło się to ok. jakieś dwa lata temu. W momentach, gdy stresowałem się chciało mi się do toalety. Czasami były to zaparcia, a czasami biegunki. Objawy nasiliły się w marcu 2020 r., ale mało mi to wtedy przeszkadzało,... Zaczęło się to ok. jakieś dwa lata temu. W momentach, gdy stresowałem się chciało mi się do toalety. Czasami były to zaparcia, a czasami biegunki. Objawy nasiliły się w marcu 2020 r., ale mało mi to wtedy przeszkadzało, bo wcale wtedy nie musiałem wychodzić, jednak nastał czas, w którym musiałem wrócić do szkoły ( wtedy w jakiś sposób zapanowałem nad stresem, ciągle myślałem, że mogę wyjść do toalety i tak bardzo mi się nie chciało) Byłem na wakacjach - tam też wystarczyło, że raz skorzystam z toalety i dawało mi to "względny spokój" (ale wtedy problem zmienił się na ciągłe chodzenie do toalety oddawać mocz - co chwilę mi się chciało) Od września do listopada problemu nie czułem, bo chyba wtedy nad nim zapanowałem, przed szkołą szedłem do toalety, wypróżniałem się i to dawało mi spokój, jednak w grudniu pewne sytuacje znowu przypomniały mi o tym, że mam problem, była przerwa w nauce stacjonarnej ( nauka zdalna ) i wtedy problem znowu się pogłębił. Ciągle chcę mi się do toalety, mówiąc szczerze moja dieta jest dość niezdrowa ( ale przed ważnymi wydarzeniami dwa trzy dni wcześniej odżywiam się zdrowo ) to i tak nic nie daje. Najbardziej stresuję się na lekcjach, na których wiem, że nie mogę wyjść do toalety, a najbardziej boję się tego, że wf byłby na dworze - tam to już kompletnie nie mam gdzie pójść do toalety ( ciągle myślę, że wf może być na dworze, może teraz nie, ale taki czas będzie, a ja nie wiem, jak sobie z tym poradzę.)Przez to wszystko izoluję się - nigdzie nie wychodzę, odmawiam wszystkim wyjściom ze znajomymi. Wróciłem nawet z Kościoła, bo po prostu bałem się, że za chwilę będzie mi się chciało do toalety. To wszystko mnie już przytłacza i nie mam na to wszystko siły... Czy da się na to samemu poradzić coś, czy tu już potrzebna jest wizyta u lekarza?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy nerwica jest bardzo groźna?

Czy można umrzeć na nerwice, bądź na nerwice serca? Moje serce jest zdrowe ale czasem mam podwyższony puls do 90 bez powodu dla mnie to dużo bo mam zawsze 70-80 a hokterol nie wykrył żadnych nieprawidlowosci ani dodatkowych... Czy można umrzeć na nerwice, bądź na nerwice serca? Moje serce jest zdrowe ale czasem mam podwyższony puls do 90 bez powodu dla mnie to dużo bo mam zawsze 70-80 a hokterol nie wykrył żadnych nieprawidlowosci ani dodatkowych skurczy czy arytmi.. wszystkie możliwe badania sa ok, lekarze juz mnie mają dość bo co chwile chodzę do lekarza. Proszę o odpowiedź
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Karol Gołębiewski
Lek. Karol Gołębiewski

Czy moje objawy wskazują na fobię lub depresję?

Diagnoza - fobia czy depresja ? Prosze o pomoc ! Cześć ! lat 30 - kawaler Proszę o pomoc i przeczytanie całego posta - wiem to trudne ale może to mieć znaczenie w ocenie. Potrzebuje diagnozy i choć wiem, że... Diagnoza - fobia czy depresja ? Prosze o pomoc ! Cześć ! lat 30 - kawaler Proszę o pomoc i przeczytanie całego posta - wiem to trudne ale może to mieć znaczenie w ocenie. Potrzebuje diagnozy i choć wiem, że prawdopodobnie nie unikne "widzenia" się z psychiatrą to chciałbym z ciekawości przedstawic swój "lęko dołek" i poddać go ocenie. Jako dzieciak byłem pogodny i lubiłem bawić się z równieśnikami. Problem zaczął się gdy miałem 15lat - a nasilało się od 12 r.ż. Nagle stałem się mniej śmiały i zamykałem się praktycznie na wszystkich, dochodził do tego smutek, który odczuwałem jak by mi coś siedziało w gardle - wizerunek w szkole miałem dobry, a oceniali mnie po prostu za osobe nieśmiałą - choć z dwoma kumplami lubiłem gadać o grach i filmach. Nie rozmawiałem z matką na ten temat - miałem wrażenie, że ona twierdzi że tak mi się charakter ukształtował. Ten stan trwał do ok. 17r.ż. (2 klasa zawodowa) nagle dostałem jakiegoś przebłysku i zacząłem się do wszystkich odzywać, dużo się śmiałem i lubiłem dużo żartować oraz wygłupiać się. 20r.ż. znowu się zaczęło - dołek, uczucie guli w gardle, zamknięcie się na innych nawet starych kolegów telefony odrzucałem i nie widziałem sensu spotykania się z nimi, w ogóle rozkminiałem sens życia - tryb życia kanapowy. 22r.ż. - kiedy znalazłem pracę (magazyn, obsługa wózków widłowych) poznałem nowych ludzi, nowe obowiązki znów wróciłem do formy. Zacząłem spotykać się z dawnymi kumplami na piwo, chodziliśmy na imprezy, poznałem dwie koleżanki i nikt nawet nie robił problemu z mojego wcześniejszego zachowania nawet bym ujął to, że cieszyli się z mojej obecności. Niestety od Maja 2021r. (29r.ż.) znowu się nasila i to z miesiąca na miesiąc te objawy i teraz napisze jakie dokładnie: - lęk przed jazdą do pracy, że coś może mi się stać, np. wypadek komunikacyjny - dojeżdzam autem, po dojechaniu lęk mija. - lęk przed spotkaniem się ze znajomymi, że mnie wyśmieją albo ktoś będzie miał do mnie problemy, np. ostatnio odmówiłem znajomym spotkania się na piwo, rzucając że mam coś do załatwienia, nie mieli problemu, a ja w weekend oglądałem filmy na YouTube i żałowałem czemu z nimi nie poszedłem, a już wstyd mi było dzwonić że jednak dojadę. - lęk przed spotkaniem się z dziewczyną (21-latka) poznaną za pomocą internetu: po jakimś czasie stwierdziła - "Michał fajnie mi sie z Tobą rozmawia, może umówimy się na spotkanie ?" Po czym się przestraszyłem, że na pewno z tego nic nie będzie i jej napisałem: "Przepraszam Cię Nela ale między nami jest chyba jednak za duża różnica wiekowa ... " - później stwierdziłem, że jestem "debil" i minęła mnie fajna okazja ... - lęk przed dużą grupą nieznanych ludzi, np. galeria handlowa czuję sie jakby na mnie patrzyli i zaczynam lekko drżeć ale w mniejszych sklepach się to nie zdarza ani w mojej pracy gdzie też ekipa jest dość spora. Czyli nie boje się małych miejsc i dużych ale "oswojonych" W pracy mam reputacje wesołego i sumiennego pracownika, dlatego boje się zmienić pracy w celu zarobkowym, ponieważ jestem "oswojony" z nimi ? Chodź wiem że przy moich umiejętnościach mógłbym to zrobić ale coś mnie powstrzymuje. - lęk przed dzwonieniem przez telefon, wole podjechać osobiście i coś załatwic, np. dowieść L4 do zakładu pracy osobiście. - lęk przed sąsiadami, że na pewno obserwują każdy mój ruch na podwórku, czasem nie chcę wyjść kosić trawy - choć może to sprawa tego, że ich nie znam (nowe mieszkanie) Doprowadza mnie to do takiego stanu, że nie chce mi się wstawać rano, czuje lęk, przygnębienie ale gdy dojade załóżmy do pracy to mi mija do tego popijam RedBulla i jazda na wesoło. Gdy kończy się praca, jadąc samochodem z powrotem do domu czuję znowu lęki i dołek. Najgorsze są weekendy gdy siedze sam i ta goryczka, że nie potrafie wrócić do starych znajomych lub poznać dziewczynę - powstaje niesamowity opór przed zrobieniem tego i tak co weekend. Apropo znajomych - Dodam, że pomysł z psychiatrą podsunęła mi koleżanka twierdząc, że się o mnie martwi, podczas ostatniej "domówki" na sylwestra, musiałem im się wygadać ale ogólnie było wesoło i tanecznie. Strach przed samotnością w sylwestra miałem tak silny, że wolałem do nich pojechać oczywiście dostając od nich wcześniej zaproszenie sms`em. Ratuje się takimi ziołami jak passiflora i magnolia lekarska niestety one lekko wyciszają nie usuwają całkowicie problemu. Podejrzewam, że gdy będe u psychiatry to zaczne się denerwować i połowe tych rzeczy zapomnę choć je boleśnie przeżyłem, dlatego Proszę o ocenę - będzie to najlepsze wypośrodkowanie tematu dla mnie. Dziękuje !
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak wpłynąć na zachowanie 13-latka?

Dzień dobry . Jestem mamą 13 letniego chłopca, który dotąd nie sprawiał żadnych problemów. Dziecko ułożone, trochę,, zakrecony,, pod względem życiowym, ale zdolny osiągający wysokie wyniki w nauce . Jednak od dwóch miesięcy, moje dziecko zrobiło się leniwe do takiego... Dzień dobry . Jestem mamą 13 letniego chłopca, który dotąd nie sprawiał żadnych problemów. Dziecko ułożone, trochę,, zakrecony,, pod względem życiowym, ale zdolny osiągający wysokie wyniki w nauce . Jednak od dwóch miesięcy, moje dziecko zrobiło się leniwe do takiego stopnia ,że choćby z głodu cierpiał nie zrobi sobie jedzenia . W nauce się opuścił bardzo , jak twierdzi nic mu się nie chce . Jeść się nie chce, uczyc się nie chce , sprzątać pokoju nie chce , który zarasta brudem , a jemu to nie przeszkadza . Nawet myć się nie chce .Jak o coś proszę nigdy nie jest spełnione. Prowokuje do kłótni między nami , a później mnie obwinia o wszystko . Nie widzę u niego oznak depresji , rozmawiam z nim dużo, ale nie wiem jak do niego dotrzeć. Nie wiem czy to ma zwiazek z tym , rok temu pojawiła sie na swiecie jego siostra . Staram sie poswiecac synowi czas i tlumacze jak wyglada opieka nad malym dzieckiem , ze potrzebuje wiecej uwagi . Kocham syna bardzo , ale on ewidentnie działa na mnie negatywnie przez to jaki ma stosunek do niektórych spraw . Jak proszę synu , chowaj małe elementy bo siostra może chwycić i włożyć do buzi to on mi przytakuje ,że mam rację, a i tak te rzeczy walają się po podłodze jakby celowo . Co jemu spadnie na podlogę to nie raczy podniesc bo jemu sie nie chce . System tlumaczen , prósb czy kar nie pomaga . Co robić? Jestem już zmęczona
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Dotyczy: Psychologia Emocje

Czy te leki nasenne można brać naprzemiennie?

Biorę acard, biosotal i prestarium oraz apo-tamis i finaran. Mam problemy ze snem, nie mogę zasnąć, a jak zasnę, to po 2 godzinach budzę się zlany zimnym potem, czuję uderzenie gorąca i wzrost ciśnienia, np. wczoraj wieczorem ciśnienie... Biorę acard, biosotal i prestarium oraz apo-tamis i finaran. Mam problemy ze snem, nie mogę zasnąć, a jak zasnę, to po 2 godzinach budzę się zlany zimnym potem, czuję uderzenie gorąca i wzrost ciśnienia, np. wczoraj wieczorem ciśnienie 118/67 puls 52, a o 3-ciej w nocy 146/78 puls 53, rano 139/75/52. Lekarz rodzinny na problemy ze snem przepisał mi bellergot, a kardiolog zmienił na lek "NASEN". Czy te leki nasenne można brać naprzemiennie? Który bardziej uzależnia? Jak długo można je zażywać?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy w takiej sytuacji lepiej odpuścić mimo uczuć?

Moją partnerkę podniecają kobiety, ma 27 lat, jesteśmy że sobą około 7 mocy. Przez całe życie była z mężczyznami ponieważ twierdzi że żadna kobieta nie zainteresowała jej na tyle żeby z nią być lub iść do lozka, jednak od zawsze... Moją partnerkę podniecają kobiety, ma 27 lat, jesteśmy że sobą około 7 mocy. Przez całe życie była z mężczyznami ponieważ twierdzi że żadna kobieta nie zainteresowała jej na tyle żeby z nią być lub iść do lozka, jednak od zawsze podniecają ja również kobiety. Dwa razy brała udział w trujkacie z para , jednak jak mówi nie było tam żadnej intymnosci.Psuje to nasze życie seksualne i oddziaływuje to na wszystkie płaszczyzny w związku. Często jest tak że zaczniemy sie piescic dotykać itp., lub dojdzie zblizenia a po jakimś czasie jej się odechciewa bo przyjdzie jej do głowy wizja seksu z kobietą i odrazu nie chce żebym jej dotykal. Psychoterapelci i seksuolodzy nie mogą sobie z tym dać rady, twierdzą że ona nie jest les tylko bi, lecz nie znajdują na to rozwiązania , ona też mówi że nie jest Les , bo podniecają ja obie płcie , a ja podniecam ja bardzo i mnie kocha. Jednak w jej głowie piętrzą się fatanzje o kobietach, mówi że czuje się z tym coraz gorzej i przez te myśli popada w depresję. Ciągle jest smutna ma mocne wachania nastrojów i zaczyna wątpić w to że możemy mieć więcej satysfakcjonujacyvh stosunków. W naszych zblizeniach dochodzi około 3/10 , czasem się zdazy że dojdzie kilka razy. Ja nasz seks i sprawy łóżkowe uważam za bardzo satysfakcjonujące, ona niby też, jednak wszystko psują wizję seksu z kobieta. Mówi że jak fantazjuje o kobietach to z reguły wystarczy że 2 razy się dotknie i dochodzi. Chciałbym wiedzieć czy jest szansa żeby coś z tym zrobić czy lepiej pomimo uczuć odpuścić i dać jej poszukać partnerki żeby sprawdziła czy faktycznie będzie jej wtedy lepiej w łóżku?
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Szczygieł
Agnieszka Szczygieł

Do którego roku życia kształtuje się orientacja seksualna?

Mając ok. 15 lat oprócz kobiet zaczęli mi się podobać faceci. Myślałem, że to jakiś okres dojrzewania i mi to minie jednak się myliłem. Mając 21 lat miałem nawet dziewczynę ale nie uprawiałem z nią seksu ponieważ jakoś nie miałem... Mając ok. 15 lat oprócz kobiet zaczęli mi się podobać faceci. Myślałem, że to jakiś okres dojrzewania i mi to minie jednak się myliłem. Mając 21 lat miałem nawet dziewczynę ale nie uprawiałem z nią seksu ponieważ jakoś nie miałem na to ochoty, rozstaliśmy się a swoją uwagę skupiałem bardziej ku mężczyznom. Teraz mam 26 lat i może to kwestia dojrzałości, ale w pełni akceptuje to, że jestem gejem. Czuję wręcz z tego dumę. Chcę prowadzić intymne, seksualne relacje z mężczyznami. Moje pytanie brzmi: Do którego roku życia kształtuje się orientacja seksualna? Czy to możliwe, że coś się jeszcze może zmienić? Chcę zacząć żyć jako gej, wyjść z "szafy", znaleźć faceta. Czy moja orientacja będzie już stała?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy są jakieś sposoby na rozładowanie tego stresu?

Dzień dobry. Zacznę od tego, że mam 25 lat jestem żonaty i mamy dziecko. Od jakiegoś czasu pojawił u mnie się przedwczesny wytrysk i już z tych nerwów to nawet brak erekcji podczas prób podjęcia uprawiania seksu z żoną. Mam... Dzień dobry. Zacznę od tego, że mam 25 lat jestem żonaty i mamy dziecko. Od jakiegoś czasu pojawił u mnie się przedwczesny wytrysk i już z tych nerwów to nawet brak erekcji podczas prób podjęcia uprawiania seksu z żoną. Mam wrażenie że członek jest strasznie wrażliwy na dotyk. Zaznaczam, że czasem to występowało ,ale w sytuacjach stresujących i to bardzo dawno. Nie wiem czemu mam taką obawę i strach przed niekontrolowanym finałem, że dostaje go od jakiegoś czasu przy każdej próbie zbliżenia. Miałem ostatnio ciężki okres związany z kredytem na mieszkanie i podejrzewam że dzięki temu się zablokowałem. Czy są jakieś sposoby na rozładowanie tego stresu bo wcześniej potrafiłem sobie poradzić z tym sam czy jest już potrzeba pójścia do specjalisty? Zaznaczam że jak wracam z pracy po kilku głębszych to problemu nie ma i mogę robić to przez dłuższy czas w każdej możliwej pozycji. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak można leczyć hipochondrię?

Witam, Wydaje mi się, że mam hipochondrie. Jak mogę sobię z tym poradzic?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Gdzie się udać po pomoc w tym stanie psychicznym?

‌W skrócie. Podejrzewam u siebie nerwicę. Niewiem jak to inaczej nazwać. Gdzieś od 8 miesięcy zauważyłam że mam chyba problem. Nie umie się przekonać aby isc do lekarza. Nie lubię rozmawiać o swoich problemach czy odczuciach ale czuję,że wszystko... ‌W skrócie. Podejrzewam u siebie nerwicę. Niewiem jak to inaczej nazwać. Gdzieś od 8 miesięcy zauważyłam że mam chyba problem. Nie umie się przekonać aby isc do lekarza. Nie lubię rozmawiać o swoich problemach czy odczuciach ale czuję,że wszystko zaczyna się nasilać w momentach stresujących. W październiku zmienił się nam właściciel. Na początku było okej ale z kolejnym miesiącem jest coraz ciężej. W pracy jak to w pracy bywa różnie ale od jakiegoś czasu kompletnie nie radzę sobie z podejściem szefa. Potrafi obrażać i wyzywać od tempych za plecami . Wiecznie nie zadowolona. Jednego dnia powie dzień dobry a drugiego będzie traktować pracownika jak powietrze ,jakby go nie było . W lutym chodziłam 4 dni chora do pracy. Bałam się że jak pójdę do lekarza to nie będę miała po co wracac. Niestety objawy nie chciały ustąpić więc zadzwoniłam do lekarza. Skierowanie na test i wynik pozytywny. Izolacja. Po 7 dniach nie przeszło i nasilił mi się ból pleców więc lekarz przedłużyć mi zwolnienie. Codziennie dostaje wiadomości że szefowa mnie obgaduje,próbuje upokarzać i stawiać mnie w złym świetle. Od grudnia coraz częściej miewam uderzenia gorąca , boli mnie głowa gdzie czasem nawet tabletka nie pomaga. Jestem rozdrażniona ( co odbija się na córce ) . Teraz mogę się śmiać a za chwilę będę krzyczeć bo np córka wierci się a łózku. Zrobiłam się płaczliwa , jak nigdy. Nie mogę w nocy spać . Potrafię pogadać wszystko ok 22 a o tak będę się kręcić jeszcze ze 4 godziny . Czuję że coś mną nie tak ale niewiem co, niewiem gdzie uderzyć o pomoc..nerwica u nas w rodzinie występowała zresztą jako dziecko i tak byliśmy zdani sami na siebie. Proszę o radę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Czy powinnam poszukać innej formy terapii?

Witam, potrzebuje rady, opini kogos z zewnatrz, gdyz mam problem z moja psychoterapeutka, tj. jej forma prowadzenia ze mna psychoterapii. Jestem w polowie 30stki, od 4 lat chodze na psychoterapie psychodynamiczna. Zglosilam sie z problemem z odzywianiem i z zaburzeniem lękowym (na ktore od ponad... Witam, potrzebuje rady, opini kogos z zewnatrz, gdyz mam problem z moja psychoterapeutka, tj. jej forma prowadzenia ze mna psychoterapii. Jestem w polowie 30stki, od 4 lat chodze na psychoterapie psychodynamiczna. Zglosilam sie z problemem z odzywianiem i z zaburzeniem lękowym (na ktore od ponad 10 lat biore leki). Od zawsze wiedzialam, ze cos jest ze mna nie tak, ze jestem zbyt nerwowa, czesto wybucham gniewem, zmianiam prace jak mi cos nie pasuje, itp. Wczesniej probowalam przez 1,5 roku terapie CBT, niestety psycholog byla dopiero w trakcie wyrabiania uprawnien, wiec skupilysmy sie glownie na problemie jedzenia, a ja czulam, ze moj problem lezy gdzies glebiej. Obecna terapia dala mi wstepnie odpowiedz na moje problemy: ja nie czuje. Ludzie, ktorzy nie czuja /nie chca czuc, maja problemy, ktore uwidaczniaja sie w formie takich roznych psychicznych zaburzen. Ok, rozumiem, ale nadal nie wiem jak...poczuc? Troche tez, co  dokładnie poczuc (jakbym to powiedziala terapeutce, to by sie na mnie niezle wkurzyla i zaczela krzyczec, ze robie sobie z niej jaja). Wg. niej jestem bezczelna i mam uwazac, co mowie, a nie po prostu gadac. Jak opowiadam jej o ciezkich symptomach nerwicy, ktoych doswiadczam od ponad pol roku, ona zaczyna sie na mnie denerwowac, ze tylko jej marudze, a nie 'robie' terapii. Ja przez to czuje sie niezrozumiana. Czesto czuje frustracje, ze musze sie domyslac co terapeutka chce mi przekazac, czuje ze jej nie rozumiem i gubie sie w tym co wg. niej jest sluszne, dobrze mi zrobi, a co nie. Myslalam, ze terapeuta wyslucha mojego toku myslenia, mojego spostrzezenia na swiat, wezmie mnie za reke, sprostuje i poprowadzi w pewnym kierunku, a nie bedzie wymagac ze ja ta droge sama pokonam. Myslalam, ze terapeucie mozna powiedziec wszystko jak nikomu innemu, ze to on zada pytania, po ktorych ja cos zrozumiem i zechce zmienić z wlasnej woli, a nie na nakaz terapeuty. A wyglada to tak, ze terapeutka mi mowi, co mam robic, a czego nie. Np. na urlop jezdzic tylko wtedy kiedy ona, zadnych dalekich podrozy 'bo wtedy to ja juz w ogole nic nie czuje'. W zwiazku z tym, czuje tylko opor i jakby strach o utrate swojej niezaleznosci, tozsamosci.. Przeraza mnie, ze z jej strony padl temat, zebym zakonczyla moj zwiazek, kazda wizyte u rodzicow musze z terapetka wczesniej omowic, zeby to bylo dla mnie dobre, bo 'ja zupelnie nie wiem co jest dla mnie dobre'. Oddalilam sie przez to bardzo od rodzicow, a na swiadomym poziomie tego nie chce. Zamiast wychodzic z terapii i czuc sie silniejsza, ze dam sama rade, czuje sie zdolowana, ze mam beznadziejne zycie, wybralam uleglego partnera i tylko manpuluje innymi. Terapeutka ciagle podkresla, ze to ja jestem chora i jak cos chce zmienic to nie mam wyboru tylko musze przyjmowac pomoc, ktora ona mi oferuje. Wg. jej slow nikt inny mi nie pomoze, bo nikt inny ze mna nie wytrzyma tak rozmawiac jak ona ze mna rozmawia, a to jest mi potrzebne zebym sie ruszyla.  Oczywiscie po takim czasie,  jestem jednak przywiązana dosc do niej, duzo dobrych rzeczy zrozumialam (choc niekoniecznie umiem zaaplikować) by byc dorosla, widziec rzeczy takimi jakie sa, wytrzymac lęk a nie uciekac), no i po prostu boje sie zrezygnowac, bo przeciez 'inaczej bedzie moje zycie puste, emocjalnie ubogie i skoncze w zakladzie psychiatrycznym' ('bo co innego mozna powiedziec pacjentowi, ktory nie przyjmuje slow madrzejszego lekarza') Z terapii chcialam wyniesc sile, wiare w siebie, akceptacje, madrosc  a nie uzaleznic sie od jedynego slusznego sposobu na zycie oferowanego przez terapeute. Liczylam sie z tym, ze terapia oczywiście nie jest łatwa i przyjemna ale dawno nie byłam tak zdolowana jak teraz. Cieszylam sie, ze ktos mi dal kontre, na pare spraw otworzyl mi oczy, ale brakuje mi zrozumienia, wiecej empatii i takiego...ciepla. Od terapeutki dostaje duzo nakazow, zakazow i wszystko jest w takim tonie, a przynajmniej ja to tak odbieram. Najgorsze, ze jestem teraz faktycznie przestraszona, ze albo sie dostosuje i przyjme oferowane przez nia jedyne sluszne, ale budzace we mnie opor, postawe, opinie, swiatopoglad; albo nigdy nie bede szczesliwa.  Nie wiem, czy tak bardzo jestem chora, ze nie rozumiem/nie chce zrozumiec, poczuc, ale mimo to powinnam dalej walczyc o pozostanie w tej terapii z nia, pomeczyc sie i byc moze faktycznie dojsc do szczesliwego, zdrowego zycia. Czy nie lepiej i moze madrzej byloby mi poszukac innej formy terapii/ innego terapeuty, ktorego metody rozmowy, przywiazania, kontaktu, beda mi blizsze i pozwola sie szybciej, wiecej otworzyc?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy te objawy wskazują, że moja córka może mieć autyzm?

Witam serdecznie jestem mamą 16 miesięcznej córeczki. W styczniu zaczęła mi chodzic czyli dopiero w 14 miesiącu. Do tego momentu robiła podstawowe polecenia typu kosi kosi czy papa. Teraz gdy ja wołam po imieniu to nie reaguje, nie robi też... Witam serdecznie jestem mamą 16 miesięcznej córeczki. W styczniu zaczęła mi chodzic czyli dopiero w 14 miesiącu. Do tego momentu robiła podstawowe polecenia typu kosi kosi czy papa. Teraz gdy ja wołam po imieniu to nie reaguje, nie robi też podstawowych komend typu daj misia czy zrób ,,papa,, Gdy zawołam ją np ,,Ola masz'' to się odwróci. Jest wesolym ruchliwym dzieckiem. Lubi się przytulać i jest kontakt wzrokowy. Gdy jej coś pokazuje w książeczce to jest zainteresowana, patrzy też za moim palcem jak jej coś pokazuje dalej np na placu zabaw. Jak nie może czegoś dostać to przychodzi i łapie mnie za rękę i prowadzi po ta rzecz. Nie pokaże palcem. Gdy nie umie czegoś włączyć w zabawce też bierze mnie za rękę by jej to zrobić. W grudniu mowila tata mama lecz nie na zasadzie że wie co to oznacza. Teraz nie mówi nic tylko po swojemu wydaje dzięki. Nie mam problemu by ją ubrać w kurtkę czy czapkę. Jedynie co mnie martwi to to że nie reaguje na imię i nie wykonuje polecen. Czy może mieć autyzm proszę o pomoc i poradę. W najbliższych dniach jestem umówiona do laryngologa a później do psycholog pedagog. Tylko to wszystko jest rozłożone w czasie. Dziękuję za odp

Czy powinnam nakłaniać męża do dalszej terapii?

Witam. Chodzimy z mężem na terapie dla par, ale mąż po kilku spotkaniach powiedział, ze na terapii nic się nie dzieje i pani psycholog nie rozwiązuje problemów, bo nic się nie zmienia, wiec dla niego to strata czasu i pieniędzy.... Witam. Chodzimy z mężem na terapie dla par, ale mąż po kilku spotkaniach powiedział, ze na terapii nic się nie dzieje i pani psycholog nie rozwiązuje problemów, bo nic się nie zmienia, wiec dla niego to strata czasu i pieniędzy. Czy powinnam nakłaniać męża do dalszej terapii, czy to nic nie da ? Chciałabym jeszcze ratować małżeństwo... terapie podkreślimy z mojej inicjatywy, gdyż nie czuje się szczęśliwa w tym małżeństwie przez zachowanie męża. Proszę mi poradzić, czy mam jeszcze próbować namówić męża na zmianę decyzji co do terapii. Dziękuje
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Złe relacje z rodziną partnera

Witam. Jestem po rozwodzie mam 2 dzieci, obecnie mam narzeczonego... on kawaler 39 lat. mieszkamy razem od 4 miesiecy ... ślub cywilny zaplanowany za 4 miesiące. Wszystko byłoby fajnie gdyby nie jego rodzina. Matka i dwie siostry nie akceptują naszego... Witam. Jestem po rozwodzie mam 2 dzieci, obecnie mam narzeczonego... on kawaler 39 lat. mieszkamy razem od 4 miesiecy ... ślub cywilny zaplanowany za 4 miesiące. Wszystko byłoby fajnie gdyby nie jego rodzina. Matka i dwie siostry nie akceptują naszego związku... wręcz życzą mu żeby ten związek się rozpadł( mówią mu to w oczy). Ja nie mam wstępu do jego domu, wyzywają Mnie. On tam bywa na każde zawołanie rodziny, ciągle wysłuchuje na Mój temat, proszą go wręcz by do ślubu nie doszło, jest buntowany, żeby nie siedział pod Moim pantoflem... są kłótnie o to wszystko. On się do nich jeszcze bardziej zbliżył, bo uważa że jeśli się do nich zbliży to będzie lepiej... Ja poprawy nie widzę, a jeśli to na gorsze. Czuje się z tym strasznie, że On tam bywa i wysłuchuje wszystkiego na Mój temat... nic z tym nie robiąc, a ja i Moje dzieci nie mamy tam wstępu... Pytanie brzmi co On powinien zrobić, bo Ja uważam, że powinien się odciąć od rodziny, aż zrozumieją że mają brata/syna razem ze Mną, bo ma rodzinę i tworzymy teraz jedność... Czy Moje myślenie jest prawidłowe czy jego?? Co robić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak poradzić sobie z tą częstą potrzebą oddania moczu przed wyjściem z domu?

Witam. Chciałbym opisać swój problem, który występuje u mnie od roku. Zawsze przed wyjściem z domu muszę się załatwić, ponieważ stresuje się, że zachce mi się w miejscu publicznym (np. szkoła, festiwal, centrum handlowe itd.) iść do toalety, a dla... Witam. Chciałbym opisać swój problem, który występuje u mnie od roku. Zawsze przed wyjściem z domu muszę się załatwić, ponieważ stresuje się, że zachce mi się w miejscu publicznym (np. szkoła, festiwal, centrum handlowe itd.) iść do toalety, a dla mnie iście do toalety w innym miejscu niż dom jest stresujące. Też przez to niestety czasami musiałem odmówić wyjścia ze znajomymi, ponieważ jest ten stres cały czas w głowie, że będę musiał iść do toalety i przed wyjściem nie zawsze się dokładnie wypróżniam, chodzi o to, że załatwiam się, jestem gotowy do wyjścia i po chwili jest znowu potrzeba załatwienia się, ponieważ już jest stres. Czy da się temu jakoś zaradzić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy powyższe objawy mogą sugerować zespół Aspergera?

Dzień dobry. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad tym, czy przypadkiem nie mam zespołu aspergera. Stąd proszę o poradę. Mam 24 lata i studiuję medycynę. W szkole nauka nie sprawiała mi większych kłopotów, udało mi się również osiągnąć wysokie pozycje... Dzień dobry. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad tym, czy przypadkiem nie mam zespołu aspergera. Stąd proszę o poradę. Mam 24 lata i studiuję medycynę. W szkole nauka nie sprawiała mi większych kłopotów, udało mi się również osiągnąć wysokie pozycje w olimpiadach przedmiotowych. Jednocześnie od przedszkola towarzyszy mi uczucie inności. Przez całe dotychczasowe życie miałem spore kłopoty w relacjach towarzyskich, nie miałem nigdy dziewczyny. W rozmowach uwielbiam zagadnienia tematyczne, niestety nie jestem w stanie prowadzić rozmowy o niczym lub opartej na dużej dawce ironii. Posiadam ponadto liczne zainteresowania, które mnie niezwyle pochłaniają (medycyna, góry, geografia, sztuka i sport), można powiedzieć, że stanowią one większość mojego życia. Odpuszczenie treningu w ciągu dnia powoduje u mnie rozdrażnienie. Czy powyższe objawy mogą sugerować ZA? Jednocześnie dodam, że zawsze uchodziłem za osobę dość zdolną i zaradną, więc ciężko mi uwierzyć, że mogę być zaburzony. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Patronaty