Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 9 1 5

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Rozstanie: Pytania do specjalistów

Rozstałam się z chłopakiem, który nie chce do mnie wrócić

Mam na imię Aneta, mam 22 lata i właśnie rozstałam się z chłopakiem, z którym byłam przeszło 4 lata. Pokłóciliśmy się i powiedziałam, że najlepszym rozwiązaniem jest rozstanie, zgodził się (zawsze tak robił, a później się odzywał i było...

Mam na imię Aneta, mam 22 lata i właśnie rozstałam się z chłopakiem, z którym byłam przeszło 4 lata. Pokłóciliśmy się i powiedziałam, że najlepszym rozwiązaniem jest rozstanie, zgodził się (zawsze tak robił, a później się odzywał i było jak dawniej). Teraz tak się nie stało, zaczęłam pisać smsy i dzwonić, prosić, żeby mi dał szansę, ale on nie. Mówi, że nie wie co do mnie czuje, a ja nie mogę sobie z tym poradzić. Ostatnio namówiłam go na spotkanie - wahał się, ale przyjechał i było bardzo fajnie i dobrze. Zapytałam się, czy przyjedzie do mnie w sobotę, on mi na to, że nie wie. Nie pisze smsów i nie wiem, co mam o tym myśleć i co robić. Proszę o pomoc.

Nie umiem zapomnieć o moim eks. Co się ze mną dzieje?

Witam, chciałam zasięgnąć porady, co się ze mną dzieje? Otóż dwa miesiące temu przeżyłam silny szok po rozstaniu z ukochaną mi osobą, postanowiłam wyjechać do Holandii do pracy, aby o całym bólu zapomnieć, lecz niestety nie potrafię tutaj funkcjonować...

Witam, chciałam zasięgnąć porady, co się ze mną dzieje? Otóż dwa miesiące temu przeżyłam silny szok po rozstaniu z ukochaną mi osobą, postanowiłam wyjechać do Holandii do pracy, aby o całym bólu zapomnieć, lecz niestety nie potrafię tutaj funkcjonować normalnie. Niestety wspomnienia wracają, nie potrafię się na niczym innym skupić, czuję, jak mi się wszystko wymyka spod kontroli, w mojej głowie są tylko chwile spędzone z nim i nic poza tym nie pamiętam, co powiedzmy robiłam godzinę temu. I to mnie bardzo niepokoi, jak na moment się zamyślę, to w tych myślach pojawia się on. Idealizuję ludzi, szukam w nich cech przypominających mi jego, bardzo proszę o pomoc, co mam ze sobą zrobić, by zacząć żyć normalnie i funkcjonować w tym życiu?

Co mi jest? Po rozstaniu

Witam. Trzy lata temu wyprowadziłam się od rodziców i zamieszkałam z chłopakiem, jednak on mnie zostawił i zostałam sama, jestem bez pracy i od pół roku, kiedy narzeczony mnie zostawił, nawet nie mam siły jej szukać. Czuję się ciągle przygnębiona...

Witam. Trzy lata temu wyprowadziłam się od rodziców i zamieszkałam z chłopakiem, jednak on mnie zostawił i zostałam sama, jestem bez pracy i od pół roku, kiedy narzeczony mnie zostawił, nawet nie mam siły jej szukać. Czuję się ciągle przygnębiona i smutna, w nocy mam dziwne myśli, że moi rodzice umrą i zostanę zupełnie sama (to jedyna moja rodzina), bardzo się tego boję, bo te wyobrażenia są takie realistyczne, że wpadam w panikę i czuję jak zaczyna mi walić serce, zasypiam dopiero nad ranem. Rano lęk znika i pojawia się ogromne przygnębienie.

Całymi dniami siedzę w domu, nic nie robię, bardzo często godzinami patrzę w jedno miejsce, często płaczę jak mała dziewczynka, wystarczy, że jakaś myśl przebiegnie mi przez głowę i wybucham płaczem, potrafię się nawet rozpłakać na ulicy. Czuję się poza tym słabo fizycznie, na nic nie mam siły, a najmniejszy wysiłek jest dla mnie ponad siły. Coraz częściej dochodzę do wniosku, że moje życie nie ma sensu, że lepiej, żeby mnie nie było... nikt mnie nie kocha, nikomu nie jestem potrzebna. Nic mi się w życiu nie układa i chociaż mam 28 lat, to nie mam własnej rodziny, pracy, żadnego wsparcia. Chciałabym umrzeć, bo moje życie nie ma sensu, ale jestem tchórzem. Coraz częściej przeglądam strony internetowe, jak to zrobić bezboleśnie...

Dlaczego nadal nie potrafię zapomnieć i nadal ciągle odczuwam ból?

Witam ponownie Pani Paulino, jak chyba Pani zauważyła, nadal borykam się z moim koszmarem. Upłynęło już prawie 3 miesiące, a ja nadal odczuwam ten sam ból w sercu i nadal nie potrafię sobie z tym poradzić, niestety nadal jestem w...

Witam ponownie Pani Paulino, jak chyba Pani zauważyła, nadal borykam się z moim koszmarem. Upłynęło już prawie 3 miesiące, a ja nadal odczuwam ten sam ból w sercu i nadal nie potrafię sobie z tym poradzić, niestety nadal jestem w Holandii. Nie byłam tutaj u lekarza po poradę, myślałam, że sobie z biegiem czasu poradzę, ale jak widzę, to jest silniejsze, za bardzo bolesne, w dodatku nie wiem, czy to jakiś znak czy wskazówka.

Kiedy byłam u Marcina, dostałam od niego na znak jego miłości bransoletkę. Składała się ona z pełnych serc i pustych, moje były te pełne, a jego te puste. Stało się nieszczęście. Otóż w pracy, nie wiem jak i kiedy, pogubiłam wszystkie serduszka z tej bransoletki, zostało tylko jedno puste, czyli to jego. Kiedy wróciłam do domu i zobaczyłam co się stało, płakałam jak małe dziecko, któremu coś się zabrało. Mogło wydarzyć się wszystko, ale nie to. Ta rzecz była dla mnie najważniejszą rzeczą, jaką mam i znowu wróciły wspomnienia, ból znowu zaciska mi serce.

Nie umiem poradzić sobie z rozstaniem

Ostatnio rzucił mnie facet. Zaczełam palić, imprezować, przestałam dbać o siebie. Codzień obiecuję sobie, że od jutra zacznę wszystko od nowa, ale nie daję rady. Wstaję do południa, mam niezły nastrój, ale gdy przychodzi wieczór palę jednego za drugim i...

Ostatnio rzucił mnie facet. Zaczełam palić, imprezować, przestałam dbać o siebie. Codzień obiecuję sobie, że od jutra zacznę wszystko od nowa, ale nie daję rady. Wstaję do południa, mam niezły nastrój, ale gdy przychodzi wieczór palę jednego za drugim i dołuję się. Jeśli ktoś wyciagnie mnie gdzieś idę tam na siłę, najchętniej siedziałabym w fotelu cały dzień. Mam 25 lat, a nie umiem ogarnąć swojego życia od nowa, mija już 2 miesiąc takiego stanu. Czuję się bardzo zraniona i nie umiem patrzeć na innych facetów, ale bardzo potrzebuję bliskości.

Uwolnić się od koszmarnych snów i przestać myśleć o złych rzeczach

obecnie jestem zagranica mam troje dzieci, jestem sama rok temu rozstalam sie z mezem alkoholikiem agresorem ,myslalam wtedy ze bedzie mi lepiej ,lecz jest coraz gorzej czuje sie stara brzytka i samotna najgorsze jest to ze ciagle mysle o mezu...

obecnie jestem zagranica mam troje dzieci, jestem sama rok temu rozstalam sie z mezem alkoholikiem agresorem ,myslalam wtedy ze bedzie mi lepiej ,lecz jest coraz gorzej czuje sie stara brzytka i samotna najgorsze jest to ze ciagle mysle o mezu ze jest mu lepiej i ulozy sobie lepiej zycie ,meczy mnie to bezustannie budze sie noca zlana potem przerazona ,sni mi sie ciagle moj maz z innymi kobietami szczesliwy a jestem tam gdzies w tych snach uwieziona i nie moge sie uwolnic smieje sie w nich ze mnie nie moge tego wztrzymac boje sie ze oszaleje i doprowadza mnie to do szalu chcialabym to przerwac prosze pomozcie juz nie daje rady eda0204

Czy to minie? Rozstanie z bliską osobą

Ostatnio rozstałam się z ciocią, która mieszka w Szwecji. Byłam u niej dosyć długo, a teraz bardzo za nią tęsknię i nierzadko mam objawy depresji. Nie mogę znaleźć sobie miejsca, często płaczę, nic mnie nie cieszy, tracę apetyt. Mam...

Ostatnio rozstałam się z ciocią, która mieszka w Szwecji. Byłam u niej dosyć długo, a teraz bardzo za nią tęsknię i nierzadko mam objawy depresji. Nie mogę znaleźć sobie miejsca, często płaczę, nic mnie nie cieszy, tracę apetyt. Mam dopiero 14 lat. Chcę sobie z tym poradzić, ponieważ zawsze po rozstaniu z ciocią wpadam w "depresję". Co zrobić? Czy to minie?

Jak zerwać z chłopakiem i mu wszystko wygarnąć?

Co powinnam zrobić, rozstając się z chłopakiem? Powiedzieć mu, jak beznadziejny był nasz związek, gdzie popełnił jakieś błędy, na co powinien zwrócić uwagę i jak niszczył mnie psychicznie i nieraz nieodpowiednio się zachował? Lepiej wyrzucić to wszystko z siebie,...

Co powinnam zrobić, rozstając się z chłopakiem? Powiedzieć mu, jak beznadziejny był nasz związek, gdzie popełnił jakieś błędy, na co powinien zwrócić uwagę i jak niszczył mnie psychicznie i nieraz nieodpowiednio się zachował? Lepiej wyrzucić to wszystko z siebie, żeby mi było lżej i lepiej?   Ewentualnie narazić się na kolejną rozmowę czy kłótnie, ale żeby wszystko wygarnąć i lepiej się poczuć, czy lepiej napisać, że nasz związek nie ma szans, że chciałam dobrze, ale nam nie wyszło i że widocznie inne mamy potrzeby i oczekiwania, i że dziękuję za dobre chwile spędzone w jego towarzystwie, a tym samym, pisząc takie rzeczy, gorzej się samej czuć, że może nie zrozumie, że jest powodem mojego niezadowolenia teraz i kiepskiego nastroju? I dusić w sobie wszystko?

Jak powinno się postąpić, żeby kogoś nie urazić, a znowu samemu przez takie piekło nie przechodzić, bo jeszcze nie będzie nawet świadomy tego, dlaczego się rozstaliśmy, jak na nic nie zwrócę mu uwagi. Która postawa jest lepsza? Nieraniąca drugiej osoby, a za to nas samych? Czy odwrotnie? Z góry dziękuję za odpowiedź!

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Anna Zofia Antosik
Dr n. med. Anna Zofia Antosik

Załamanie odwołanymi planami...

Witam. Mam na imię Ewa i mam 25 lat. Zastanawiam się, czy mój "przypadek" to przypadek chorobowy?! Do niedawna zależało mi na kimś. Teraz wydaje mi się, że tylko mi się tak wydawało. Potrafiliśmy rozmawiać kilka godzin przez telefon. On...

Witam. Mam na imię Ewa i mam 25 lat. Zastanawiam się, czy mój "przypadek" to przypadek chorobowy?! Do niedawna zależało mi na kimś. Teraz wydaje mi się, że tylko mi się tak wydawało. Potrafiliśmy rozmawiać kilka godzin przez telefon. On mieszka za granicą- stad mozliwośc tylko telefonicznego kontaktu. Już na samym początku znajomości pojawił się problem: czy mogłabym się tam przeprowadzić? Po pół roku znajomości- gdy miałam wyjechać na miesiąc do tego człowieka- po prostu zrezygnowałam. Zerwałam znajomość. Czuję się bardzo źle. Czuję się jak oszust (może nim jestem?) Dobra znajomośc przerodziła się w ciąg złych objawów z mojej strony: ciągłe myślenie, brak apetytu, izolowanie się od ludzi, "ucieczki" w rodzaju: co by było, gdyby? Doprowadziłam się do stanu wyczerpania: psychicznego i fizycznego. Do stanu, gdy okazałam się w stosunku do osoby, na której mi zależało- cyniczna. Boję się przyszłości. Nie potrafię podjąc żadnej decyzji. Nawet gdybym chciała wyjechać jest to niemożliwe- taki wyjazd to dla mnie "niesamowity wyczyn". mam wrażenie, że jestem cyniczna, zła i nie umiem czuć.

Odeszła dziś ode mnie moja jedyna ukochana narzeczona, nie wiem co robić?

Dziś w nocy odeszła ode mnie moja ukochana narzeczona. Ma Ona bardzo silnie rozwiniętą depresję. Bardzo się o Nią boję. Mój skarb nie panuje nad tym co robi. Odeszła w nocy i zostawiła tylko kartkę, suchą wypowiedz kilkuzdaniową. Jestem...

Dziś w nocy odeszła ode mnie moja ukochana narzeczona. Ma Ona bardzo silnie rozwiniętą depresję. Bardzo się o Nią boję. Mój skarb nie panuje nad tym co robi. Odeszła w nocy i zostawiła tylko kartkę, suchą wypowiedz kilkuzdaniową. Jestem załamany, nie wiem co robić! Ona jest dla mnie całym światem i wiem, że ja dla niej też. Z powodu jej długo ciągnącej się nieleczonej depresji (z Jej wyboru) runęło całe nasze życie. Bardzo boję się o nią, ponieważ nie ma nikogo prócz mnie. Rodzina się Nią nie interesuje. Kocham moje Kochanie całym sercem i nie chcę, by zrobiła to, co najgorsze może zrobić. Teraz jest sama w tym wielkim okrutnym świecie. Ma wyłączony telefon, a ja nie wiem nawet, co się z Nią dzieje. Jestem tak załamany, że myślę o różnych złych rzeczach. KOCHAM JĄ NAD ŻYCIE! Co robić?

Romans w pracy a cierpienie po odejściu

Witam! Zapewne moja historia będzie podobna do tych, które już tutaj widnieją, ale chce sie nią podzielić a także uzyskać odpowiedz na w/w pytanie. Rok temu moje życie runęło w gruzach a sytuacja zamiast sie polepszać, pogarszała i pogarsza sie.... Witam! Zapewne moja historia będzie podobna do tych, które już tutaj widnieją, ale chce sie nią podzielić a także uzyskać odpowiedz na w/w pytanie. Rok temu moje życie runęło w gruzach a sytuacja zamiast sie polepszać, pogarszała i pogarsza sie. Rok temu zrezygnowałam z pracy. Do tej pory nie wiem czy dobrze zrobiłam ale przeszłości już nie cofnę. Powodów mogę wymienić kilka dla których zrezygnowałam z pracy ale i tak wszystkie one krążą wokół jednego tematu...romans. Zaczął się od stopniowej fascynacji sobą a rozwinął na dość powaznych slowach jak zdaloby sie wydawac - KOCHAM. Jestem osoba samotna, natomiast pan X byl niestety zonaty. Wiedzialam o tym a jednak wdalam sie w tego typu relacje. Poczatkowo mnie to bawilo a czasem denerwowala mnie ta nachalnosc z jego strony. Oboje sobie wyznawalismy uczucia i nie powiazywalismy tego bardzo mocno z praca. Bylo to jednak miejsce gdzie najczesciej sie widywalismy. Od poczatku zaznaczyl, ze nie odejdzie od zony a ja wcale tego nie chcialam. Przez rok trwania naszego romansu bardzo sie do niego przywiazalam bo oprocz bliskosci fizycznej dawalismy sobie cos jeszcze. Z czasem nie moglam zniesc, ze jestem "tą drugą" i frustracja narastala. Zrywalam z nim ale i tak łączyła nas praca. Jedynym wyjsciem na tamten cza byla rezygacja ze swojego stanowiska i tak tez zrobilam. Koniec romansu - koniec pracy. Od tego momentu sie zaczelo. Zaczelam odczuwac potezna pustke, niesprawiedliwosc, zlosc, nienawisc...poprostu szereg niepozytywnch uczuc. Chciałam jak najszybciej znaleźć prace i zapomnieć ale do dnia dzisiejszego tej pracy nie mam. Po nawet tak długim upływie czasu myślę o nim, dołuje sie, nie odczuwam radości z życia, z tego co mnie otacza. Uśmiecham sie a nawet i śmieje ale oczy "mówią" co innego. Staram sie nie płakać ale jak już nie wytrzymuje płacze szczerze ze smutku, że to co było dla mnie ważne skończyło sie. Nie umiem się już na niczym skoncentrować, odczuwam mnóstwo lęków. W niczym i nikim nie umiem dostrzec nadziei na lepszą przyszłość. Przytyłam....Chce się pozbyć tego uczucia...odczucia beznadziei. Nie godzę się z tym. Jakoś od rozstania wszyscy wydaja mi sie bezbarwni i kompletnie nie atrakcyjni. Zobojętniałam na wiele spraw, ludzi. Czy leki na depresje ulżą mi w tym psychicznym cierpieniu?
odpowiada 2 ekspertów:
 Paulina Witek
Paulina Witek
Dr Anita Rawa-Kochanowska
Dr Anita Rawa-Kochanowska

Jak sobie pomóc po rozstaniu z chłopakiem?

Mam lat 22. Właśnie rozstałam sie z chłopakiem który był dla mnie wszytskim - nie mam ochoty żyć a do tego mam problemy w szkole i pracy. Ciężko pogadac mi z kim o tym bo np rodzice sie śmieją z...

Mam lat 22. Właśnie rozstałam sie z chłopakiem który był dla mnie wszytskim - nie mam ochoty żyć a do tego mam problemy w szkole i pracy. Ciężko pogadac mi z kim o tym bo np rodzice sie śmieją z moich problemów nie mogą zrozumieć że z nim byłam szcześliwa. Mogłam pogadać o wszytskim co mnie trapi , potrafił mnie pocieszyć i starał sie a teraz zostałam sama i nie daje se rady. On po 4 latach stwierdził że to już nie to co było , ze wygasło a to jeszcze bardziej mnie boli. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Anna Zofia Antosik
Dr n. med. Anna Zofia Antosik

Jak poradzić sobie po rozstaniu z chłopakiem?

Wiem, że już dużo pytań padło na ten temat... Byłam z chłopakiem 2 lata, teraz minął już rok od rozstania, w tym czasie miewaliśmy cały czas kontakt, próbowaliśmy wracać, potem bawić się w przyjaźń, czasem się kłóciliśmy i...

Wiem, że już dużo pytań padło na ten temat... Byłam z chłopakiem 2 lata, teraz minął już rok od rozstania, w tym czasie miewaliśmy cały czas kontakt, próbowaliśmy wracać, potem bawić się w przyjaźń, czasem się kłóciliśmy i przez miesiąc nie odzywaliśmy. On miał jakieś dziewczyny, ja nie potrafiłam się z nikim związać... nie chciałam, cały czas czekałam na niego. Czuję się jakbym była uzależniona... Nie mogę sobie poradzić z myślą, że nas nie ma, że on jest wolnym człowiekiem. Ostatnio powiedział mi, że mnie kocha i zawsze kochał i będzie kochał... ale nie możemy być razem, bo za rok wyjeżdża na stałe za granicę, a poza tym nie chce już w to wchodzić.

Spotykam się z nim... nie potrafię zerwać kontaktu. Od paru dni, odkąd powiedział, że mnie kocha, ciągle płaczę i myślę o nim... wiem, że to normalne, bo w końcu po 1 naszym rozstaniu przechodziłam całe rozgoryczenie, ale miałam nadzieję, że to w końcu przejdzie... a to już rok, potrafię jakoś żyć, ale nie cieszę się i nie czerpię z życia tyle co kiedyś, robię wszystko, myśląc o nim... Jestem młoda, wiem, że wszystko przede mną... ale to nie pomaga, cały czas myślę o przyszłości, że będę bez niego i że sobie nie poradzę, bo nic nie sprawi mi przyjemności, jak go nie będzie... Pomóżcie, co robić, bo w końcu naprawdę oszaleję... Próbowałam zająć się czymś, filmy, książki itp., ale to ciągle wraca, czasem ze zdwojoną siłą ;(

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Anna Zofia Antosik
Dr n. med. Anna Zofia Antosik

Czy mam depresję po rozstaniu z chłopakiem?

Witam, jestem kobietą, mam 23 lata i kilka dni temu zostawił mnie chłopak po ponad 4 latach związku. Przed rozstaniem pokłóciliśmy się, ale jednak pogodziliśmy się i usłyszałam, że mnie kocha, lecz za jakieś 2 godziny napisał mi sms-a, że już mnie...

Witam, jestem kobietą, mam 23 lata i kilka dni temu zostawił mnie chłopak po ponad 4 latach związku. Przed rozstaniem pokłóciliśmy się, ale jednak pogodziliśmy się i usłyszałam, że mnie kocha, lecz za jakieś 2 godziny napisał mi sms-a, że już mnie nie kocha, że to dobrze przemyśłał (już od jakiegoś czasu się zastanawiał, jak się później dowiedziałam, jego przyjaciel wiedział, że czasem ma wątpliwości). Przy zrywaniu mówił mi Misiu, Bąblu ("zawsze będziesz moim bąblem" - powiedział). Teraz wiem, że tęskni, tak samo jak ja nie śpi i nie je ("bo to trudno skończyć tak długi związek"). Nie wiem, czy faktycznie przestał mnie kochać (nie podał, czego mu było brak). Jakieś 3 tygodnie wcześniej przestał się wspinać, co uwielbiał, łatwiej się denerwował... Chodzi do szkoły, której nie lubi, gdzie ma mało znajomych, a ostatnio mnóstwo nauki. W domu rodzice mają ogromne problemy finansowe, brat leczył się z alkoholizmu, teraz siedzi w domu i wciąż marudzi... Jestem załamana, bo wciąż go kocham i może dlatego staram się usprawiedliwić jego zachowanie, ale może powinnam się martwić? Ciągle nie wierzę, że tak odszedł, to tak strasznie boli:(

Jestem bezsilna

Droga Pani Paulino, jak Pani wie, jestem w Holandii i niestety nie mogę prędzej zjechać do Polski niż w październiku, dlatego nie mogę udać się do specjalisty, ażeby mi pomógł, dlatego bardzo bym prosiła Panią, żeby Pani dała lub podsunęła...

Droga Pani Paulino, jak Pani wie, jestem w Holandii i niestety nie mogę prędzej zjechać do Polski niż w październiku, dlatego nie mogę udać się do specjalisty, ażeby mi pomógł, dlatego bardzo bym prosiła Panią, żeby Pani dała lub podsunęła mi jakieś wskazówki dotyczące mojego bólu, z którym się zmagam, lecz ten ból jest chyba silniejszy ode mnie samej, boję się, że oszaleję z tęsknoty za nim, kiedy na moment się zamyślę, moje myśli schodzą do jednego - do wspólnych naszych chwil spędzonych razem.

Może nie było ich aż tak dużo, bo tylko 8 dni, albo aż, dla mnie to właśnie on był tym idealnym mężczyzną, pomimo że byłam w małżeństwie 13 lat, to nawet po rozstaniu z byłym mężem tak tego mocno nie przeżyłam niż to, może dlatego, iż nie znam przyczyny naszego rozstania, a raczej jego decyzji, którą podjął przez jedną noc i nie chciał mi tak dokładnie wyjaśnić przyczyny. Ja tu w Holandii poznałam dużo chłopaków, którzy jakby to nazwać ubiegają się o moje względy, ja natomiast nie potrafię się już chyba związać z kimś i obdarzyć uczuciem, gdzie nie spojrzę, to widzę jego postać, to chyba chore... PROSZĘ O POMOC! 

Czy dobrze zrobiłam?

Pisałam do Pani odnosnie chłopaka ,który zablokował sie po stracie ukochanej rok temu. pisałam ,że czuję że mnie kocha ale boi się podjąć ryzyko,pytałam jak odblokować jego serce..poradziła mi pani abym byla cierpliwa.. nie dałam rady napisałam mu,że nie mam...

Pisałam do Pani odnosnie chłopaka ,który zablokował sie po stracie ukochanej rok temu. pisałam ,że czuję że mnie kocha ale boi się podjąć ryzyko,pytałam jak odblokować jego serce..poradziła mi pani abym byla cierpliwa.. nie dałam rady napisałam mu,że nie mam sił i muszę zakonczyć tą znajomość .i że bardzo go kocham i jest dla mnie niezwykle ważny.kontakt sie urwał on wyjechał za granicę. liczę na to ,że może poukłada sobie wszystko i za jakiś czas po powrocie odezwie sie sam..czy dobrze zrobiłam ?jest mi żle strasznie ale wiem ,że urzymując z nim kontakt cierpie bardziej..ale z drugiej strony boje sie ze zapomni o mnie..

Huśtawka nastroju

Mam 19 lat. Przez dwa lata byłam związana z cudownym mężczyzną... 11 dni temu odszedł. Bez słowa wyjaśnienia, twierdząc iż to już nie jest dla niego tym głębokim uczuciem. Nie chcę prosić o radę odnośnie tego, jak go do siebie... Mam 19 lat. Przez dwa lata byłam związana z cudownym mężczyzną... 11 dni temu odszedł. Bez słowa wyjaśnienia, twierdząc iż to już nie jest dla niego tym głębokim uczuciem. Nie chcę prosić o radę odnośnie tego, jak go do siebie przekonać.. Wiem, że to nie ma głębszego sensu, jeśli zechce, wróci, jednakże mam problem z samą sobą. Dziś mija 11 dzień. Przez te jedenaście dni płakałam, najpierw całe dnie, potem na jego widok, następnie zaś wieczorami, rankiem i gdy ktoś zaczynał jego temat.. Dziś także tak było, jednakże w pewnym momencie coś się we mnie 'zacięło'. Nagle nie mogłam sobie przypomnieć żadnej pięknej chwili z nim spędzonej, zdjęcia nie wywołały żadnych uczuć... Co się ze mną dzieje? Czuje się tak pusta wewnętrznie. Proszę o pomoc.

Co dalej po zerwaniu z dziewczyną?

Dokładnie dwa miesiące temu zerwała ze mna dziewczyna. Byliśmy razem ponad 2,5 roku. Teraz mam 23 lata. Przez pierwszy miesiąc piłem codziennie. Najczęściej w nocy, bo one były najgorsze, a alkohol pomagał rozładować rozgoryczenie i stres. Postanowiłem jednak, że...

Dokładnie dwa miesiące temu zerwała ze mna dziewczyna. Byliśmy razem ponad 2,5 roku. Teraz mam 23 lata. Przez pierwszy miesiąc piłem codziennie. Najczęściej w nocy, bo one były najgorsze, a alkohol pomagał rozładować rozgoryczenie i stres. Postanowiłem jednak, że tak nie może być. Zacząłem poznawać nowych ludzi, chodzić na imprezy, odwiedzać przyjaciół i znajomych. Wtedy właśnie dostałem "powera". Postanowiłem skupić się na sobie, zacząłem ćwiczyć, uczyć się grać na gitarze, zapełniać sobie czas jak tylko mogłem. Dzisiaj jednak widziałem jej opis na gadu-gadu (wiem, że to dziecinne), który brzmiał: "* dla Ciebie..", a to może oznaczać tylko jedno, że ma kogoś innego. I czuję się w tej chwili jeszcze gorzej niż godziny po zerwaniu.

Wcześniej, pomimo tego, że myślałem o niej codziennie, "z nią zasypiałem i z nią się budziłem", to powoli dochodziłem do siebie. Teraz wszystko wróciło i to z podwójną dawką. Staram się zawsze myśleć trzeźwo, ale to mnie dobiło. Znowu straciłem wszystkie sily. Tylko że teraz nie wiem, czy się z tego podniosę. Nie wiem, czy chcę się wyżalić, czy szukać porady. Wiem jednak, że nigdy nie było mi tak ciężko jak teraz. Najgorsze jest to, że zrozumiałem już, dlaczego ze mną zerwała. I wiem, że teraz chcemy tego samego. Wiem, że moglibyśmy być szczęśliwi razem. Tylko pojąłem pewne rzeczy za późno. Ona myślała, że jestem zbyt niedojrzały (jest rok starsza). Chciala zakładać już rodzinę, a ja się przed tym broniłem jak tylko mogłem.

Pewnie napiszesz (o ile w ogóle to zrobisz), że po prostu mam podrażnione Męskie Ego. Ale nie o to chodzi. Zacząłem ćwiczyć i robić całą resztę rzeczy, bo miałem nadzieję, że ona dostrzeże, że jestem inny, że zrozumiałem swoje błędy, że się zmieniłem. A ja miałem czas na przemyślenia. I naprawdę... szczerze... chcę założyć rodzinę. Jestem na to gotowy i naprawdę tego chcę. I w tej chwili nie wyobrażam sobie innej partnerki, z którą mógłbym to stworzyć niż Ona. Jak już pisałem, może chcę się po prostu wyżalić. Jednak fakt faktem - w ciągu tych 23 lat nie czułem się nigdy tak ku****** jak teraz. I jeśli mógłbym liczyć na jakieś porady, to błagam o odpowiedź.

Jak bez niego żyć?

3 miesiące temu poznałam jak mi się wydawało wspaniałego chłopaka. Byliśmy tacy szczęśliwi, kiedy to ja wyjechałam na tydzień do niego, wspólne spacery, wspólne plany na przyszłość, aż coś się wydarzyło, czego nie umiem się dowiedzieć. Z dnia na dzień...

3 miesiące temu poznałam jak mi się wydawało wspaniałego chłopaka. Byliśmy tacy szczęśliwi, kiedy to ja wyjechałam na tydzień do niego, wspólne spacery, wspólne plany na przyszłość, aż coś się wydarzyło, czego nie umiem się dowiedzieć. Z dnia na dzień mój ukochany stwierdził, abym mu dała czas do namysłu, bo obietnice, które mi złożył nie jest w stanie spełnić. Nie mam z nim żadnego kontaktu, nie chce odbierać moich telefonów, a ja nie potrafię dłużej bez niego żyć. Czuję jakby ze mnie ktoś powietrze spuścił. Nie mam ochoty żyć. Ból, który przeszywa moje serce jest nie do zniesienia. Wszędzie, gdzie nie spojrzę widzę jego twarz, jego słowa kierowane do mnie, jak to bardzo mnie kocha. Boję się, bo miałam już 3 próby samobójcze i niestety co wieczór, kiedy kładę się spać, myśli te wracają. Co mam robić, jak mam dalej żyć bez niego? Jak żyć w niepewności, co będzie dalej?

Rozstanie a myśli samobójcze

Dziś przeżyłam kolejne rozstanie. Choć jest to już 7 w życiu (w ciągu niecałych 3 lat), nie potrafię dojść do siebie. Płaczę, krzyczę, mam ochotę się pociąć, dziś cudem nie skoczyłam z okna... Przed upływem miesiąca brałam lek Paxtin,...

Dziś przeżyłam kolejne rozstanie. Choć jest to już 7 w życiu (w ciągu niecałych 3 lat), nie potrafię dojść do siebie. Płaczę, krzyczę, mam ochotę się pociąć, dziś cudem nie skoczyłam z okna... Przed upływem miesiąca brałam lek Paxtin, ale go odstawiłam z powodu lepszej sytuacji w życiu i samopoczucia. Wtedy właśnie poznałam tego chłopaka. Niestety, podczas ostatniej wizyty (przyjechałam w niedzielę) zaczęło się między nami ewidentnie psuć, był zimny i nieczuły. Przed godziną przyjechałam do domu, jestem po 5 walerianach, krzyczę i płaczę, mam czarne myśli... Boję się, czuję się samotna, skrzywdzona i bezradna. Co mam robić?

Patronaty