Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Ślub: Pytania do specjalistów

Czy rozwieść się z mężem?

Witam, Mam 27 lat z mezem jestem od 4 lat a po slubie 1,5 roku. Mamy roczna coreczke. Moj maz od jakiegos roku jest nie dowytrzymania. Ciagle sie klocimy on by tylko na imprezy chodzil a ma w nosie rodzine.... Witam, Mam 27 lat z mezem jestem od 4 lat a po slubie 1,5 roku. Mamy roczna coreczke. Moj maz od jakiegos roku jest nie dowytrzymania. Ciagle sie klocimy on by tylko na imprezy chodzil a ma w nosie rodzine. Slucha sie wszystkich tylko nie mnie. Wyzywa mnie i nawet potrafi poszarpac. Ja niestety juz tez nie zostaje dluzna. Kazda nasza rozmowa konczy sie klotnia....kiedy probuje mu wytlumaczyc ze ja zdaje sobie sprawe co ja musze w sobie zmienic i chce tego dla nas, ale tlumacze ze on tez musi sie zmienic to twierdzi ze on sie nie bedzie zmienial. Jak probuje z nim porozmawiac co mi przeszkadza to zawsze obraca to przeciwko mnie i nie widzi wogole swojej winy. Nie wien co robic... Calymi dniami potrafie plakac. Mysle nad rozwodem ale mamy coreczke dla ktorej chcialabym ratowac to malzentswo. Moj maz jest strasznie obludnym czlowiekem najgorsze w tym wszystkim ze kazdy go ma za ideal bo przed ludzmi udaje a ja nawet nie mam z kim porozmawiac co mnie trapi
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Co jest powodem braku ochoty męża na seks?

Witam, jesteśmy z mężem 5 miesięcy po ślubie. Przed ślubem znaliśmy się 5 lat. Czasami żałuję, że jesteśmy małżeństwem. Mój mąż jest wiecznie zmęczony, czy na tygodniu pracuje czy w weekend ma wolne. Przyjdzie z pracy zje obiad i idzie... Witam, jesteśmy z mężem 5 miesięcy po ślubie. Przed ślubem znaliśmy się 5 lat. Czasami żałuję, że jesteśmy małżeństwem. Mój mąż jest wiecznie zmęczony, czy na tygodniu pracuje czy w weekend ma wolne. Przyjdzie z pracy zje obiad i idzie przed tv odpoczywać. Bardzo często przed 21 już śpi. Nie ma czasu żeby że mną porozmawiać, poprzytulac się a tym bardziej kochać. Wszystkie wieczory spędzam sama koło śpiącego męża. Jak ja pierwsza próbuje go namówić na sex wybucha złością. Przed ślubem to on ciągle namawiał mnie na sex. A teraz kochamy się mniej więcej raz max dwa w tygodniu i to z mojej inicjatywy. Tłumaczenie, płacz, kłótnia nic do niego nie dociera. Powtarza ciągle, że nie rozumiem tego że on jest zmęczony. Chcieliśmy mieć dziecko, on nawet bardziej tego pragnął, ale nawet to go nie motywuje żeby się ze mną kochać. Zastanawiam się czy może już mu się nie podobam. Nawet czerwona, erotyczna bielizna powoduje, że woli iść spać. Czuję się bezradna.
odpowiada 4 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
mgr Agnieszka Sulik
mgr Agnieszka Sulik

W jaki sposób nie dać się zastraszyć?

Nie wiem od czego zacząć, bo nie wiem co mam już zrobić ze swoim życiem. Pół roku temu wyszłam za mąż. Do zaręczyn nasze życie było bajkowe. Mój partner traktował mnie jak księżniczkę z bajki, a nawet lepiej. Wszystkie koleżanki... Nie wiem od czego zacząć, bo nie wiem co mam już zrobić ze swoim życiem. Pół roku temu wyszłam za mąż. Do zaręczyn nasze życie było bajkowe. Mój partner traktował mnie jak księżniczkę z bajki, a nawet lepiej. Wszystkie koleżanki mi zazdrościły. Podczas planowania ślubu coś zaczęło się zmieniać. Bagatelizowałam to, bo doskonale wiedziałam, że wiele par kłóci się w trakcie organizacji tego dnia. Znajomi i rodzina zwrócili mi jednak uwagę na to, że mój narzeczony automatycznie neguje wszystko co jest dla mnie ważne i nie zgadza się na nawet najdrobniejsze rzeczy tak dla zasady. Przez jego zachowanie czułam się przygnębiona i straciłam całą radość z tego dnia. Zwłaszcza, że dwa dni przed stwierdził że mnie zdradził, po czym na drugi dzień zmienił zdanie i wmawiał mi, że wymyśliłam sobie to wszystko. Wyszłam za mąż. Pierwsze tygodnie znów były bajką. Potem znów sinusoida...najdrobniejsze rzeczy potrafiły go wyprowadzić z równowagi. W kłótniach zamykał mnie w domu i nie pozwalał wychodzić. Gdy kiedyś wyszłam pobiegł za mną i zimą rozerwał mi płaszcz na ulicy i kazał oddać klucze od domu. Wybaczyłam, kolejny raz. Jednak obelgi, brak szacunku...kłótnie o nic, obwinianie mnie o wszystko, twierdzenie że zniszczyłam mu życie...to powtarzało się tak często, że postawiłam warunek: terapia. Nie chciał iść. Postawiony przed widmem rozwodu zgodził się, ale stwierdził że tylko po to, by na terapii usłyszeć że jestem wszystkiemu winna. Nastał dzień terapii. W jej trakcie zachowywał się jakby się świetnie bawił. Od razu chciał przy pani psycholog umawiać jak najszybciej kolejną wizytę, a w domu mówił że na kolejną terapię nie pójdzie...jednak szedł (choć za każdym razem chciał odwoływać i twierdził że poprzez terapię defrauduję pieniądze). Zaczynało być normalnie. Nawet jak mnie obraził to szybko przepraszał. Ostatnio się przeziębił. Chciałam być dobrą żoną...proponowałam herbatę, chusteczki, leki na katar...odmawiał. Gdy po raz kolejny zaproponowałam lek wściekł się. Uderzył pięścią w drzwi. Nic się nie stało więc uderzył kolejny raz robiąc wielką dziurę...gdy się rozpłakałam z bezsilności po chwili mówił że jestem chora psychicznie i trzeba mnie leczyć...Potem groził że weźmie ten lek na katar ale na pewno ten lek go zabije i to będzie moja wina...Nie wiem co mam robić. Jestem silną kobietą, tak myślę...nie chcę dać się zastraszyc, choć złapałam się na tym że unikam słów które wcześniej go drażniły, sprzątam na błysk dom zanim wróci z pracy (choć i tak zawsze coś zrobię nie tak...albo leży paproch, albo zmywarka źle wstawiona)...mam wrażenie, że to on jest chory a nie ja. Ale jak mu to uświadomić? Jak skłonić by spróbował nad soba panować...Proszę o pomoc, bo sama jestem już bezsilna....
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Monika Wróbel
Mgr Monika Wróbel

Czy na nerwicę lękową trzeba brać leki?

Czy to nerwica lekowa ? Witam mam 30lat i ostatnio ciagle mam zawroty głowy napad paniki uczucia ze zemdleje kołatanie serca puls czuje w gardle. Miałam tak w wieku 22lat jak chodziłam jeszcze do szkoły średniej to zaczęły się... Czy to nerwica lekowa ? Witam mam 30lat i ostatnio ciagle mam zawroty głowy napad paniki uczucia ze zemdleje kołatanie serca puls czuje w gardle. Miałam tak w wieku 22lat jak chodziłam jeszcze do szkoły średniej to zaczęły się napady paniki i nerwy. Zaczęłam omijać zajęcia bo bałam się ze przy całej klasie zemdleje i unikałam tłumów. Teraz to znów wróciło 8 miesięcy temu urodziłam dziecko i powoli te napady po tylu latach zaczęły wracac robi mi się ciagle słabo. najgorzej jest w sklepie tam gdzie dużo ludzi jak stoję w kolejce zaczyna ogarniać mnie panika robi mi się słabo i boje się ze zemdleje tracę równowagę bynajmniej tak mi się wydaje. Jeden wielki niepokój i atak paniki aż boje się wchodzić ostatnio do sklepu bo już mi się zle robi nie wiem cxy się sama nakręcam cxy co . Zaczęłam zamykać się w domu boje się jeździć autem bo ciagle mi się kreci w głowie , głowa mi leci wali mi serce i nie wiem co robić. Od jakiegoś czasu myśle o wizycie u psychiatry bo myśle ze to nerwica agorafobia czy coś. Tylko nie wiem co mam mu powiedzieć. Z natury jestem osoba bardzo nerwowa i wiem ze jakieś leki na nerwy tez mi są potrzebne. Najgorzej ze za pare miesięcy biorę slub a jak myśle o kościele ogarnia mnie strach.. przy komuni zdarzyło mi się zemdleć miałam problemy na bierzmowaniu bo tez było mi ciagle słabo wiec przestałam chodzić do kosciola. Na chrzcie pierwszej córki tez nie było za wesoło. Była panika ze nie mogę wyjść kiedy chce i niepokój ze zemdleje i nie wiem co robić na ślubie muszę być bo jestem główna postacią a ogarnia mnie strach na sama myśl o tym nawet na naukach przy grupie 30osov nie mogłam usiedzieć myślałam ciagle o tym ze zaraz się zsune z krzesła ze upadnę zemdleje. Mam dosyć takiego życia uciekano siedzenia w domu a czuje ze to wraca i tak będzie błagam o pomoc co mam robić co powiedzieć psychiatrze i czy da się to wogole leczyć. Czy na te chorobę już trzeba brać leki do końca życia ??
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak przekonać mojego męża do leczenia bądź jakiejkolwiek terapii?

Agresja i alkohol... Mam problem ze swoim mężem. Jest z natury trochę nerwowy, ale zwykle po spokojnej rozmowie wszystko "rozchodzi się po kościach"; duże wsparcie też mam w swojej teściowej, która mnie wspiera i stara się jakoś wyprowadzić na... Agresja i alkohol... Mam problem ze swoim mężem. Jest z natury trochę nerwowy, ale zwykle po spokojnej rozmowie wszystko "rozchodzi się po kościach"; duże wsparcie też mam w swojej teściowej, która mnie wspiera i stara się jakoś wyprowadzić na prostą mojego męża. Jednak dużo większy problem zaczyna się, gdy on sobie wypije... Wówczas przychodzą mu różne głupie pomysły do głowy, które - niestety - realizuje. Konsekwencjami są różnego typu mandaty, które oscylują w granicach od 300 do 500 zł. (Oczywiście wtedy mój mąż jest skruszony, deklaruje chęć poprawy i zaprzestania picia alkoholu. ) Ale nie jest to jedyny problem - po alkoholu robi się też agresywny wobec mnie i obcych ludzi. Uderzył mnie już nie raz, ale za każdym razem nie było widać żadnych śladów - potem przeprasza i obiecuje poprawę. Swoją agresję tłumaczy wszystkimi możliwymi sposobami, jednak nigdy w 100% nie widzi winy w sobie. Ciężko mi jest, bo staram się mu tłumaczyć spokojnie, że alkohol nie jest dobrym rozwiązaniem, on jednak twierdzi, że pije bo wciąż pojawiają się nowe problemy (a pojawiają się przez jego ekscesy po pijaku), więc jest to koło zamknięte. Próbowałam go namówić na wizytę u specjalisty i leczenie w zakresie uzależnienia od alkoholu. Początkowo zgodził się, nawet podjęliśmy pierwsze kroki, jednak szybko z tego się wycofał, gdy któryś z kolegów mu powiedział, że "przecież nie jesteś alkoholikiem". Częściej słucha tego, co mają do powiedzenia jego koledzy niż ja. Ma również problem z tym, gdy mu czegoś odmawiam, np. gdy po alkoholu uprze się, żeby go gdzieś zawieźć, bo musi "dowalić" takiemu jednemu. Wtedy zaczynają się schody, swoją złość wyładowuje na mnie mówiąc, że z nami koniec oraz używając wobec mnie wulgarnych epitetów. Ja zawsze w takich sytuacjach staram się być spokojna i opanowana, ale czasem nerwy mi puszczą, jednak jedyne na co sobie pozwalam to bezsilny płacz. Chciałabym mu pomóc, bo wiem że to jest dobry facet, jedynie trochę pogubiony. Przed ślubem nie było żadnych oznak, że ma problem z alkoholem i agresją (zarówno fizyczną i psychiczną). Proszę o pomoc - jak przekonać mojego męża do leczenia bądź jakiejkolwiek terapii? Wiem, że siłą go nie zmuszę, bo do takiego czegoś sam musi dojrzeć i nabrać przekonania, jednak proszę o podpowiedź jak sobie radzić w podobnych sytuacjach? Z góry dziękuję za odpowiedź.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak się zmienić i przestać stosować wyzwiska w kierunku partnera?

Jestem z partnerem od 8 lat razem . Planowaliśmy ślub w tym roku w czerwcu ... Ja mam chyba jakieś problemy natury psychicznej , mianowicie nie panuje nad słowami kierowanymi w stronę narzeczonego. (wyzwiskami) On już nie wytrzymuje chce się... Jestem z partnerem od 8 lat razem . Planowaliśmy ślub w tym roku w czerwcu ... Ja mam chyba jakieś problemy natury psychicznej , mianowicie nie panuje nad słowami kierowanymi w stronę narzeczonego. (wyzwiskami) On już nie wytrzymuje chce się rozstać , ja sobie nie wyobrażam życia bez niego ,ale po częsci go rozumiem nikt nie chciał by być obrażany w związku. Ja po prostu nad sobą nie panuje. Co robić? czy wizyta u psychologa mogłaby mi pomóc?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Agata Pacia (Katulska)
Mgr Agata Pacia (Katulska)
Dr n. med. Bohdan Tadeusz Woronowicz
Dr n. med. Bohdan Tadeusz Woronowicz

Skąd mam wiedzieć, czy kocham męża?

Witam.zadaje sobie pytanie czy kocham swojego męża,ktory traktuje mnie bardzo jak współlokatorkę niż żonę.czuje się samotna.Jedyna radość to 9mc córeczka,gdyby nie ona nie wiem czy bylibyśmy razem.Rizmiwt nie pomagają bo twierdzi że jest sobą i się zmieniać nie ma zamiaru.Terapia... Witam.zadaje sobie pytanie czy kocham swojego męża,ktory traktuje mnie bardzo jak współlokatorkę niż żonę.czuje się samotna.Jedyna radość to 9mc córeczka,gdyby nie ona nie wiem czy bylibyśmy razem.Rizmiwt nie pomagają bo twierdzi że jest sobą i się zmieniać nie ma zamiaru.Terapia też nie wchodzi w grę.Nie rozmawia o przyszłości,nie szanuje mojej rodziny.Moze za szybko wzięliśmy ślub bo po 9mc znajomości.Gdy zwracam mu uwagę to obraca wszystko tak,ze to ja czuję się winna.Doszlo do tego że żałuje rozstania z poprzednim partnerem,ktory "na rękach by mnie nosił".Nie docenia moich starań,nie zwiedzamy się sobie.Psycholog odpada...nigdy się na to nie zgodzi.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Agnieszka Jabłonowska

Jak leczyć zakażenia drożdżakowe?

Witam. Mam problem zwiazany z drozdzakami, postaram sie go przedstawic. Bylem przez 2 lata ze swoja dziewczyna na poczatku nie mielismy problemow z zadna infekcja grzybiczna. Po jakims roku od wspolzycia , partnerce u partnerki pojawily sie drozdzaki w pochwie... Witam. Mam problem zwiazany z drozdzakami, postaram sie go przedstawic. Bylem przez 2 lata ze swoja dziewczyna na poczatku nie mielismy problemow z zadna infekcja grzybiczna. Po jakims roku od wspolzycia , partnerce u partnerki pojawily sie drozdzaki w pochwie po zaleczeniu i ponownym wspolzyciu ta cholerna choroba wracala. Wtedy w zwiazku nastapil powazny kryzys bo partnerka strasznie to przezywala i w sumie sie nie dziwie nikt nie chve miec grzyba zwlaszcza w tych miejscach. W miedzyczasie zrobilem wymaz z penisa i nic nie wykazalo. Po 2 latach bycia razem sie rozstalismy (jednym z powodow byla wlasnie ta grzybica) przez rok sie nie spotykalismy ja mialem 2 partnerki jedna stala 3miesiace ona miala jedna przygode i ptzez ten okres ani mi ani jej nie dzialy sie podobne sytuacje z grzybica. Osatnio jednak zaczelsmy sie spotykac i po pierwszym zblizeniu seks oralny i klasyczny znowu zaczela miec w pochwie drozdzaki... Sam nie wiem co o tym myslec czy ja jestem chory czy po prostu nie pasujemy fizycznie do siebie ? Nie wiem... Wczoraj zrobilem wymaz z jamy ustnej i gardla i czekam na wyniki. Jautro maja byc nie wiem gdzie sie udac z tymi wynikami. Prosze o pomoc bo sam jiz nie wiem co mam myslec i jak rozwiazac ta trudna sytuacje. Powiem ze gdyby nie ta paskudna choroba to moze juz bysmy planowali slub ? Kto wie ? Coraz bardziej mysle ze ja jestem zakazony czyms i ja zarazam. Ostatnio zaczely mi sie tez pojawiac jakies zmiany skorne swedza mnie plecy i rece, mam bialy nalot na jezyku. Prosze o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Michał Lenard
Lek. Michał Lenard

Co robić, jeśli nie mogę współżyć z moim mężem?

Witam. Od pół roku jestem z partnerem po ślubie. Do tej pory nie doszło do skonsumowania związku. Odczuwam okropny ból przy wprowadzaniu penisa do pochwy. A partner opisuje robiłem jakby napotykał ścianę na swojej drodze. . Jak mogę... Witam. Od pół roku jestem z partnerem po ślubie. Do tej pory nie doszło do skonsumowania związku. Odczuwam okropny ból przy wprowadzaniu penisa do pochwy. A partner opisuje robiłem jakby napotykał ścianę na swojej drodze. . Jak mogę nam pomóc? Był u ginekologa. Pani nie mogła wsadzić nawet sprzętu medycznego do pochwy. Stwierdziła że jestem zbyt delikatna. Kazała wypić trochę wina i zażyć tabletkę przeciwbólowa bo inaczej partner mnie w końcu porzuci. Proszę o pomoc
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka

Dlaczego tak często myślę o byłym partnerze?

Witam. Potrzebuje pomocy! Zacznę od początku.. 5lat temu poznałam chłopaka, ja miałam 17 lat on 23 był przystojny, dojrzały,mądry, bardzo lubiany no - ideał. Ex mojej koleżanki. Pokochałam go cała sobą. Po pół roku związku rostaliśmy się. Wygladalo to trochę... Witam. Potrzebuje pomocy! Zacznę od początku.. 5lat temu poznałam chłopaka, ja miałam 17 lat on 23 był przystojny, dojrzały,mądry, bardzo lubiany no - ideał. Ex mojej koleżanki. Pokochałam go cała sobą. Po pół roku związku rostaliśmy się. Wygladalo to trochę tak że on był dla mnie bardziej ojcem którego nigdy nie miałam a jeżeli partnerem. On mógł wszystko jako nic. Zakazy, nakazy, przy tym trochę kłamstw. Rozegraliśmy się. Gdzieś w pewnym momencie poznałam jego kolega. Dziś z tym kolega jesteśmy razem. On po roku zszedł się ze swoją była. W obecnym związku jestem szczęśliwa, na prawdę. Jesteśmy zareczeni. Prawdę mówiąc brakuje mi w nim stanowczości i umiejętności podejmowania samodzielnych decyzji ale na codzień jest ok kocham go. Ale pojawia się problem.. kiedy widze mojego ex zaczyna mi się podnosi tętno, serce mi szybko bije czuje nie pokój i pdenerowanie. Denerwuje mnie nawet to jak mój facet się z nim wita. Ja z nim rorozmawim. Mam straszną złość do niego. Jak zobaczyłam że mój ex i moja ex koleżanka planują slub poczułam się jakby pękło mi serce. Co mam zrobić? Chce o nim zapomnieć wyleczyć się z tego . Na codzień miło nim nie myślę ale kiedy pojawi się coś, zobaczę lub się dowiem nie przestaje o tym myśleć z wielkim bólem serca.. pomocy!! Chcę się skupić na moim ukochanym a nie na moim zakalamnym ex. Na moim narzeczonym to wszystko się odbija moim "deprecyjnym" zachowanie a przecież nie mogę mu powiedzieć...
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Agata Pacia (Katulska)
Mgr Agata Pacia (Katulska)

Czy jest szansa na pogodzenie się z mężem?

Witam mój mąż również mnie zostawił po15 latach mamy 2 dzieci. Zawsze wydawało mi się że jesteśmy super małżeństwem 3tygodnie temu jeszcze było super buziaki slowa kocham Cię. Aż przyszedł dzień..... mialam urodziny mąż wysłał dzieci po kwiaty dla mnie... Witam mój mąż również mnie zostawił po15 latach mamy 2 dzieci. Zawsze wydawało mi się że jesteśmy super małżeństwem 3tygodnie temu jeszcze było super buziaki slowa kocham Cię. Aż przyszedł dzień..... mialam urodziny mąż wysłał dzieci po kwiaty dla mnie a ja zrobiłam mu scenę ze nawet sam kwiatów nie kupił ( ale to tak przekornie) nadawała się nie na kwinte caly 2 dni a on po tych 2 dniach stwierdził że nie wie co do mnie czuje że wydaje mu się że łącza nas tylko dzieci 14 I 10 lat) no i się zaczęło!!! Powiedziałam że jeśli nie wie to niech zamkną nie będzie nie chce zakłamane miłości. I ze nikogo nie można zmuszać do kochania więc niech odejdzie dałam mu tydzien no i odszedł. W ciągu tego tygodnia rozmawialiśmy on stwierdził że on nie wie co czuje ale czuje że chce wyjść! Proponowałem pójście do siostry on wynajął pokój. Powiedziałam że jak pójdzie na pokój to nie ma powrotu. On i tak poszedł! Byl przedwczoraj obwinial mnie ze sie nie starałam ze zabrakło miłości i romantyzmu. Że on juz jakiś czas temu tak poczuł. Ale czemu nie dał mi znać ze cos jest nie tak!! Zawsze mnie całował mowil kocham przed i po pracy( ja rowniez. Ze nigdy mu nie wybaczylam zdrady ( z przed slubu) i zawsze go kontrolowalam. Ze mogę na niego liczyć że będzie niedaleko chce być blisko dla mnie i dzieci. Zaproponowałem terapię ale on nie chce. Myslalam ze to kryzys wieku średniego. Bo bardzo dużo mi na to wskazywało ale on tylko się rozesmial ze to nie to. Co teraz tydzien jak go nie ma ja ciągle pisze złośliwe smsy ( to silniejsze ode mnie) on też to robi. Wiem że te smsy tylko to stwierdzają. Muszę skończyć z tym. Ale czy jest jakaś szansa ? Naprawdę byliśmy super para. Kłótnie u nas to rzadkość byla.....
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak zawalczyć o nasze małżeństwo?

Witam. Jestem po ślubie 4lata mamy 2 letniego syna. Nie dogadujemy się większość kłótni spowodowane są przez naszego synka. Ja niekiedy staje w obronie malucha i gdy to robię kończy się nie przyjemna kłótnia. Myślę. Na nad rozwodem lecz jie... Witam. Jestem po ślubie 4lata mamy 2 letniego syna. Nie dogadujemy się większość kłótni spowodowane są przez naszego synka. Ja niekiedy staje w obronie malucha i gdy to robię kończy się nie przyjemna kłótnia. Myślę. Na nad rozwodem lecz jie wiem co dalej jak i nie chcem małego zostawiać. Żona twierdzi że wypaliło się to co było kiedyś. Pracuje na dwa etaty jeden w dzień drugi w swojej firmie . Co raz mnie rozmawiamy . Niekiedy mówiąc ze nie gadamy że sobą twierdzi że jest inaczej. Wracając z pracy zostają ja z telefonem w ręku na Facebooku bądź oglądające wieczorne filmy. Zwracając jej uwagę od razu zaprzeczenie z jej strony . Niekiedy jak źle coś robiła zawracal em jej uwagę jeśli nie rozumiała mówiłem w mniej miły sposób. Starałem. Się zapewnić rodzinie wszytko a wszytko się zawalił. Nie wiem co dalej z tym robic . Jakie jest dobre rozwiązanie.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie po zdradach męża?

Jestem 33lata po ślubie. Nie zawsze byłam szczęśliwa. Mąż często miewał przyjaciółki. Ja zawsze siedziałam cicho i płakałam w poduszkę. Ostatni znalazł sobie 25latke. Tym razem wszyscy się dowiedzieli oniej i Otej sprzed 4lat tez. Jest mu wstyd i stara... Jestem 33lata po ślubie. Nie zawsze byłam szczęśliwa. Mąż często miewał przyjaciółki. Ja zawsze siedziałam cicho i płakałam w poduszkę. Ostatni znalazł sobie 25latke. Tym razem wszyscy się dowiedzieli oniej i Otej sprzed 4lat tez. Jest mu wstyd i stara się naprawić wyrządzona mi krzywdę ale ja już nie chce być z nim. Nie mam siły znów czekać na kolejna zdradę. On twierdzi ze się zmieni ale ja nie ufam . Znów będę sprawdzać telefon i zastanawiać się co robi. Chyba nie mam na to siły. Powinnam odejść bo przypomniały mi się wszystkie złe chwile a cztery lata temu tez obiecywał poprawę i się starał. Nic z tego nie wyszło tylko udawał. Co robić.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak poprawić stan cery przed ślubem?

Witam serdecznie. W tym roku biorę ślub i chciałam poprawić stan swojej cery. Wcześniej używałam maści duac, później epiduo. Wszystko ładnie się goiło. Ostatnio stan mojej skóry pogorszył się. Aktualnie dwa razy dziennie smaruje się żelem clindacne, a po miesiącu... Witam serdecznie. W tym roku biorę ślub i chciałam poprawić stan swojej cery. Wcześniej używałam maści duac, później epiduo. Wszystko ładnie się goiło. Ostatnio stan mojej skóry pogorszył się. Aktualnie dwa razy dziennie smaruje się żelem clindacne, a po miesiącu mam zacząć co drugi dzień smarować się epiduo forte. Syfki pojawiają się w strefie T. Chciałabym zapytać czy mogę podjąć również w tym czasie kurację u kosmetyczki (oczyszczanie twarzy, kwasy). Najbardziej zależy mi na usunięciu blizn potrądzikowych. Nie mam na myśli przebarwień, a małe dziurki np. nad ustami i między brwiami... Wcześniej dermatolog zgodził się na wizyty u kosmetyczki, nie widział żadnych przeciwskazań teraz zapomniałam o to niestety zapytać...
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Izabela Lenartowicz
Lek. Izabela Lenartowicz
Dr n. med. Diana Kupczyńska
Dr n. med. Diana Kupczyńska

Jak zaangażować partnera do opieki nad dzieckiem?

Witam. Ja i mój partner jesteśmy razem od prawie 3 lat. W tym roku urodziła nam się córeczka (nie była planowanym dzieckiem). Partner prawie od samego początku znajomości był bardzo o mnie zazdrosny, często nawt, gdy jechalam w jakąś podróż... Witam. Ja i mój partner jesteśmy razem od prawie 3 lat. W tym roku urodziła nam się córeczka (nie była planowanym dzieckiem). Partner prawie od samego początku znajomości był bardzo o mnie zazdrosny, często nawt, gdy jechalam w jakąś podróż służbowa on robił mi awanturę, że jechałam tam z kolegami z pracy. Potem, gdy zaszłam w ciążę zazdrość już się nie pojawiała, ale często byly inne powody do jakichkolwiek wyrzutów. Teraz po urodzeniu córki zajmuje się nią 24h, partner nigdy jej nie przewinął, nie umył, nie przebrał. Jedyne co robi to chwilę się z nią pobawi i czasami nosi na rękach. Próbuje go angażować do opieki, ale wtedy mówi, że ma dużo na głowie (pracuje często z domu) i nie mam się go czepiać, bo denerwuje go życie w takim związku. Nie chcę także wziąć ślubu, początkowo mówił, że skoro się kochamy to mu nie jest potrzebne, ale teraz podczas kolejnych wyrzutów słyszę, że np. jednym z powodów niecheci są moi rodzice, bo mama się za bardzo interesuje np. remontem nowego mieszkania (on je kupił), a przecież nie jest "nasze" tylko "jego". Nie pozwala mi także nigdzie wyjść nawet na 2 h samej, ponieważ nie chce zajmować się córką. Powiedział, że mój problem, że nie mam koleżanki, z którą mogłabym ja zostawić i widzę tylko czubek własnego nosa, bo chcę iść "na paznokietki". Wszędzie muszę zatem zabierać córkę, ostatnio byłam z nią nawet u ginekologa. Kiedy mówię mu, że po 5 miesiącach nieprzespanych nocy i opieki 24h nad córką chciałabym wyjść gdzieś sama chociaż na godzinę to zaraz albo zmienia temat albo zaczyna mi robić wyrzuty, że chyba jej w takim razie nie kocham. Czesto ostatnio płacze, zastanawiam się jak z nim rozmawiac. Próbowałam iść na jakiś kompromis, żeby chociaż raz w tygodniu w weekend zmieniał pieluchy, zajmował się bardziej córka i pozwolił mi raz w miesiącu wyjść do fryzjera/na siłownię/gdziekolwiek. Nic z tego. Juz nie wiem co robić:(
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Gdzie należy szukać pomocy psychologicznej?

Witam serdecznie . Od 3 lat jestem w związku z mężczyzną który bywa czasami dość wybuchowy. Nasz związek jest dosyć impulsywny..oboje mamy ciężkie i oparte charaktery.Od dłuższego czasu zbieramy siły by udać się do specjalisty po pomoc ..ale do końca... Witam serdecznie . Od 3 lat jestem w związku z mężczyzną który bywa czasami dość wybuchowy. Nasz związek jest dosyć impulsywny..oboje mamy ciężkie i oparte charaktery.Od dłuższego czasu zbieramy siły by udać się do specjalisty po pomoc ..ale do końca nie jestem pewna ani ja ani moj narzeczony do kogo konkretnie powinnismy się zwrócić. Czy psycholog..Czy.. psychiatra? Pozwolę sobie przybliżyć nasz temat. Jestesmy para od 3 lat. Zawsze bylismy wybuchowa mieszanka ..naprawde ciężkiej charaktery. Uparci. Wybuchowi. Nie mnie oceniać kto bardziej...nie szukam winy tylko w nim.. jednakże narzeczony jest osoba z natury nerwowa. Wyprwadzają go z równowagi błache sprawy. Totalne głupstwa . Na początku były to ..po prostu sprzeczki..zwykle, takie jakie zdarzają się chyba u większości par. Pewnego dnia granice zostały przekroczone..I aktualnie nasze kłótnie są jakby wybuchła 3 wojna światowa. Żadne z nas nie chce odpuścić . Pojawiają się wyzwiska, krzyki, brak szacunku..I łzy. Gdy emocje juz opadną..poczucie winy...smutek.. tęsknota.. ciche dni..I w końcu przeprosiny. Najczesciej wybucha partner, który swoje emocje wyladowuje na mnie..wlasnie mnie obrażając i wyzywajac...lub rozwalajac coś w domu. Bardzo się krzywdzimy i czujemy ze niszczymy.Kiedyś partner uczęszczał do specjalisty i bral jakieś leki. Wiele razy starał się kontrolować siebie...ja staralam sie pierwsza ulegnac i odpuscic . Ale za każdym.razem.to wraca. Od 2 miesięcy jesteśmy szczęśliwymi rodzicami malutkiej córeczki. W tym.roku chcemy wziąść ślub .. ale to staje sie coraz bardziej odlegly temat. I dlatego postanowilisny zawalczyć o naszą rodzinę. Bo jednak sami nic nie zdzialamy..A bardzo się kochamy
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy jest jakaś szansa na powrót do partnera?

Mam 25, mój partner (były?) jest 5 lat starszy. Byliśmy ze sobą prawie 4 lata, mieszkaliśmy ze sobą i od jakiegoś czasu oddalaliśmy się od siebie. Były już noce u rodziców i poważne rozmowy, jednak nie wiedzieliśmy jak sobie z... Mam 25, mój partner (były?) jest 5 lat starszy. Byliśmy ze sobą prawie 4 lata, mieszkaliśmy ze sobą i od jakiegoś czasu oddalaliśmy się od siebie. Były już noce u rodziców i poważne rozmowy, jednak nie wiedzieliśmy jak sobie z tym poradzić. Po jednej z kłótni, w której stwierdziliśmy, że kończymy to i ja się wyprowadzam coś się zmieniło. Chcieliśmy zacząć od nowa. Przez 1,5 tygodnia faktycznie tak było. Ja się starałam być lepsza i mój partner również. Jednak potem coś zaczęło się z nim dziać. Mówił, że nic go nie cieszy, że nie widzi sensu, że jest zmęczony takim życiem. Po rozmowie wydusiłam od niego, że chce przerwy między nami. Powiedziałam, że nie chce się bawić w przerwy i chce to ratować, więc stwierdził, że chce się rozstać. Na pytania jaki jest powód odejścia mówił najpierw, że chce odpocząć, że chce pobyć sam później, że on nie chce tego samego co ja, że nie chce ślubu, że czuje się młody, potem, że ma problem z alkoholem i nie chce żebym się z nim męczyła, teraz mówi, że chce dla mnie jak najlepiej i w tym momencie widzi tylko takie rozwiązanie. Chciałam, żeby poszedł ze mną na terapie- nie zgodził się. Nie powiedział, że mnie nie kocha, właściwie nic nie mówi o tym co czuje. Nie wiem co nim kieruje. Czy jest jakaś szansa na powrót?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden
Mgr Monika Wysota
Mgr Monika Wysota

Jak sobie poradzić po śmierci ukochanej mamy?

Witam. W 2016 roku zmarła moja ukochana mama, bardzo przeżyłam jej śmierć. Od tamtej pory zrobiłam się bardzo nerwowa. Najbardziej odbija się to na moim narzeczonym i dziecku. Nie potrafię opanować swoich nerwów, bardzo mocno mnie zaraz coś wkurza, irytuje... Witam. W 2016 roku zmarła moja ukochana mama, bardzo przeżyłam jej śmierć. Od tamtej pory zrobiłam się bardzo nerwowa. Najbardziej odbija się to na moim narzeczonym i dziecku. Nie potrafię opanować swoich nerwów, bardzo mocno mnie zaraz coś wkurza, irytuje i wybucham. Obrazam innych, krzyczę na narzeczonego, potrafię nawet go uderzyć, popłynąć. Kocham go bardzo mocno. Niedługo bierzemy ślub. Nie potrafię nerwów opanować nawet przez kilka godzin, a kiedy wszystko opada bardzo żałuję tego. Czuje się po tym bardzo zmęczona. Dodam że nie akceptuje swojego wyglądu, swojej nadwagi, ciągle powtarzam ze jestem gruba itd. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, meczą mnie już te nerwy.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co zrobić w przypadku rozwodu z żoną?

Witam. Jestem zalamany i niewiem co i jak mam robić. Jestesmy 5 lat po slubie i mamy córke 8 lat. Żona chce rozwodu bez orzekania o winie. Winni jestesmy oboje bo zaniedbalismy siebie.Ja Kocham żonę i niechciałbym rozwodu. Ale niepotrafie... Witam. Jestem zalamany i niewiem co i jak mam robić. Jestesmy 5 lat po slubie i mamy córke 8 lat. Żona chce rozwodu bez orzekania o winie. Winni jestesmy oboje bo zaniedbalismy siebie.Ja Kocham żonę i niechciałbym rozwodu. Ale niepotrafie jej przekonac. A najbardziej to Kocham córkę i niewidzię po za nią życia. Poświecam jej prawie każda wolna chwile. A mam jej naprawde duzo. Córka też chce byc caly czas przy mnie i robic wszystko tylko ze mna. Tak bardzo sie zżylismy . Żona też uczestniczy w jej wychowaniu ale wedlug mnie i najblizszym otoczeniu to ja znacznie duzo i duzo wiecej. Ja ja budze i ja ja też usypiam. Zaprowadzam do i czesto odbieram ze szkoly. Popoludnia razem. Zakupy razem. Zabawy razem. Zajecia dodatkowe razem. Wiem ze corka woli zamieszkac ze mna po rozwodzie bo sama mi to powiedziala. Ja też bym tak chcial bo niepotrafie bez niej żyć tak ja kocham i jestem za nia. Wiem ze zona napewno sie nie zgodzi na to zeby corka zamieszkala ze mna a ona miala by sie wyprowadzic. Co ja moge z tym zrobic. Prosze o pomoc.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co zrobić, by znajomy nie chciał ze mną być?

Mój kolega ma problem zakochał we mnie, a ja mam kogoś. Odkąd mi to powiedział ciężko z nim pisać na komunikatorze internetowym, bo jest zazdrosny o mojego chłopaka i rozdrażniony co kilka dni. Po którymś razie jak taki był musiałam... Mój kolega ma problem zakochał we mnie, a ja mam kogoś. Odkąd mi to powiedział ciężko z nim pisać na komunikatorze internetowym, bo jest zazdrosny o mojego chłopaka i rozdrażniony co kilka dni. Po którymś razie jak taki był musiałam przestać z nim pisać, bo już nie mogłam tego znieść. Podjęłam decyzje żeby z nim nie pisać do nowego roku. Do tego czasu jak z nim pisałam codziennie włączał mój profil na pewnym komunikatorze i się patrzył na moje zdjęcie. Uważa chyba, że jestem najpiękniejszą dziewczyną na świecie. Napisałam mu żeby szukał dziewczyny to mi napisał że "ja kocham tylko Ciebie więc nie każ mi szukać innej dziewczyny bo to nie ma sensu". Jak zerwałam z nim kontakt to mi napisał "Przepraszam za wszystko. Zazdrość mnie zjadła" 3 dni później napisał SMSa że "tym razem to nie była zazdrość ani zdenerwowanie tylko tęsknota". Ja z moim chłopakiem planuję wziąć ślub i on o tym dobrze wie. Wyjdę za mąż a on i tak dalej będzie mnie kochał. Mój kolega zmienił pracę i pracuje z moim chłopakiem i wie kto to jest. Zapytałam mojego chłopaka czy da się we mnie odkochać stwierdził że chyba się nie da. Co koledze powiedzieć żeby najlepiej spróbował się odkochać? Co zrobić żeby się na moje zdjęcie profilowe nie patrzył codziennie? Utrzymywać z nim kontakt czy nie? Jeśli tak to jak często z nim pisać np. raz w tygodniu czy częściej lub w jaki sposób kontakt z nim zakończyć?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Patronaty