Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 2 9

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Uzależnienia: Pytania do specjalistów

Jak pomóc mojemu uzależnionemu od marihuany chłopakowi?

Witam. Mój chłopak prosił mnie o pomoc, bo chce rzucić palenie. Pali marihuanę od 7 lat z przerwami. Jego najdłuższa przerwa trwała 2 lata. Jesteśmy razem od 5 lat i ta długa przerwa była związana z tym, że nie chciał...

Witam. Mój chłopak prosił mnie o pomoc, bo chce rzucić palenie. Pali marihuanę od 7 lat z przerwami. Jego najdłuższa przerwa trwała 2 lata. Jesteśmy razem od 5 lat i ta długa przerwa była związana z tym, że nie chciał być najarany przy mnie. Zabraniałam mu palić i mnie słuchał, ale teraz znów wszystko wróciło, bo pali codziennie, albo kilka razy dziennie od jakiegoś roku. Stwierdził jednak, że nie może palić, bo przez to niszczy nasz związek. Ale problem tkwi w tym, że on obiecywał mi tak wiele razy. Jak mam z nim rozmawiać? On do psychologa nie chce iść, a ja nie wiem, jak mam go zmusić, bo nic nie pomaga - ani krzyk, ani płacz, ani straszenie, że ja w końcu od niego odejdę. Nie wiem, jak ma wyglądać moje zachowanie względem niego i jak mam z nim rozmawiać.

Dodam jeszcze, że innych narkotyków również próbował (amfetaminę wziął może 3-4 razy, kiedy miał 17-18 lat, czuł się strasznie, mówił, że więcej tego nie weźmie; próbował również kokainy, kiedy się rozeszliśmy w zeszłym roku i martwi mnie to, bo podobało mu się, ale na tego typu narkotyk nie stać go. Powiedział mi o tym, kiedy się zeszliśmy po 4 miesiącach). Teraz ma 21 lat. Największy problem stanowi marihuana i nie wiem już, co mam robić. Bardzo proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy to alkoholizm? Jak temu zaradzić?

Witam! Mam 25 lat, męża i dziecko 9-miesięczne. Moim problemem jest zachowanie męża. Mój mąż nie pije codziennie, nawet nie co tydzień. Czasem nawet dwa miesiące nie pije ani kropli. Ale jak tylko dorwie się do alkoholu, to nie...

Witam! Mam 25 lat, męża i dziecko 9-miesięczne. Moim problemem jest zachowanie męża. Mój mąż nie pije codziennie, nawet nie co tydzień. Czasem nawet dwa miesiące nie pije ani kropli. Ale jak tylko dorwie się do alkoholu, to nie ma umiaru. Raz na jakis czas idziemy do znajomych albo gdzieś sobie wychodzimy i wtedy towarzyszy nam alkohol. Jeśli w porę nie zareaguję to on upija się do takiego stopnia, że nie panuje nad sobą. Robi awantury, nie chce wracać do domu, wywraca się na chodnikach. Jak proszę go żeby ze mną szedł, to on wymyśla, żeby iść gdzieś jeszcze się napić, żeby się dopić, a ja już widzę, że on ledwo co stoi na nogach. Po jednym takim zajściu musiałam wezwać policję bo on chciał uciekać przez balkon. Nie reaguje na żadne tłumaczenia. Czasem też mocno naprężają mu się mięśnie co jakiś czas, tak jakby skurcze, i wtedy najchętniej z kimś by się pobił. Mnie nigdy nie uderzył, ani np. swojej mamy czy dziecka. Tego w życiu, mówi cały czas, że nas za bardzo kocha.

Często w takim pijackim amoku mówi o swoim ojcu, gdyż on zostawił jego i jego mamę jak tylko się dowiedział o ciąży. Ja myślę po prostu, że go to bardzo dręczy, że chyba chciałby go poznać i zadać mu kilka pytań, tj. dlaczego? Rozmawiałam z nim o tym na trzeźwo - powiedział, że mu głupio, że się tak zachowuje, że nie wie co zrobić, by tak się nie zachowywać. Dosłownie jakby miał rozwojenie jaźni. Mówi też że chyba by chciał się z ojcem spotkać, ale się trochę tego boi. Dodam jeszcze, że często po takich imprezach jak z nim o tym rozmawiałam to mówił że: "nie zauważyłaś, że jak piję z tym to mi nic nie jest, a jak z tym to zawsze musi coś być?" - boję się, że to takie pijackie wymówki. Jak mówię mu żeby skończył z alkoholem to się zgadza i wszystko jest OK, dopóki nie nadaży się jakaś okazja, a to czyjeś wesele, a to urodziny itd. Jeśli mówię mu, że nie chę iść, to on się trochę obraża i mówi, że ja nie chcę z nim nigdzie wychodzić. A ja nie chcę po prostu, aby on tak się zachowywał, żeby nie było już takiej sytuacji. Wolę wtedy w ogóle nie iść niż mam użerać się drugie pół wieczoru z nim, żeby zasnął, żeby się uspokoił, że dziecko śpi, że zaraz je obudzi itd. Do niego wtedy nic nie dociera. Jakby nie był tym samym człowiekiem.

Dodam jeszcze tylko, że mój mąż ma lat 26 i jest po tętniaku mózgu. Operację miał jakieś 5 lat temu. Nie wiem czy to może mieć jakieś związek z tym, że może mózg gdzieś jest naruszony i nie działa tak jak powinien, szczególnie jeśli dostanie sporą dawkę alkoholu. Dodam jeszcze, że tego tętniaka ma klipsowanego i nic się z nim nie dzieje, bo byliśmy na prześwietleniu głowy. Po operacji wystąpiły u niego takie skutki jak zanik pamięci. Nie wiem czy może ma to jakiś związek. Proszę o pomoc!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy palenie marihuany spowodowało zaburzenia równowagi?

Witam! Mam 19 lat. Piszę z pewnym problemem: pewnego dnia, dokładnie 75 dni temu, zapaliłem dość sporą ilość marihuany i zaczęły się moje problemy, mianowicie zacząłem mieć zaburzenia równowagi, zaburzenia widzenia i ten stan utrzymuje się do dzisiaj. Dodam, że...

Witam! Mam 19 lat. Piszę z pewnym problemem: pewnego dnia, dokładnie 75 dni temu, zapaliłem dość sporą ilość marihuany i zaczęły się moje problemy, mianowicie zacząłem mieć zaburzenia równowagi, zaburzenia widzenia i ten stan utrzymuje się do dzisiaj. Dodam, że jestem osobą przy kości:) i tu mojej pytanie: co mi może być? Czy to nadal skutek marihuany? Jeżeli tak - jak mogę przyspieszyć jej usunięcię z organizmu? Pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy po narkotykach mogą występować zaburzenia psychotyczne?

Witam. Mam na imię Tomek, mam 25 lat. Chciałbym się dowiedzieć wszystkiego o zaburzeniach psychotycznych po narkotykach - czy to może być wstęp do schizofrenii i czy jest to uleczalne? Mojej przyjaciółce to zdiagnozowali, a ja nawet nie wiem co to jest.
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nerwica a terapia DDA

Mam 22 lata, studiuję dwa kierunki, między innymi pedagogikę, pracuję. Radzę sobie, a przynajmniej takie sprawiam wrażenie. Rodzice są ze mnie dumni. Na ogół jestem wesoła, wychodzę ze znajomymi. Pozornie wszystko ze mną w porządku, tylko czasami albo często, w...

Mam 22 lata, studiuję dwa kierunki, między innymi pedagogikę, pracuję. Radzę sobie, a przynajmniej takie sprawiam wrażenie. Rodzice są ze mnie dumni. Na ogół jestem wesoła, wychodzę ze znajomymi. Pozornie wszystko ze mną w porządku, tylko czasami albo często, w zależności od okresu, czuję się rozdarta i nieszczęśliwa, jakby wszystko szło nie tak. Myślę, że to może być jeden z objawów DDA. Blokuję emocje i to jest chyba najgorsze, jestem maksymalnie zamknięta. Mam miliony opowieści, ale o tym jak naprawdę się czuję i co myślę, nie potrafię mówić - maskuję się. Mam skłonność do intelektualizowania, nie przeżywam, tylko tłumaczę. Często się obwiniam - moja samoocena wypada kiepsko, nie czuję się pewnie - wchodzenie w nowe środowisko jest dla mnie drogą przez piekło. Zostając z nowo poznaną osobą sam na sam czuję się jak na egzaminie. Nie potrafię nawiązywać przyjacielskich relacji z mężczyznami, nie potrafię się zaangażować, a jeśli już to potrzebuję na to bardzo dużo czasu, ale to i tak nic nie znaczy, bo nie potrafię okazywać uczuć. Coś jest nie tak, wiem to, tylko nie jestem pewna czy dobrze diagnozuję swój problem.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Marihuana - czy jeden raz mógł wpłynąć na moją pamięć?

Witam serdecznie! Postanowiłem spróbować gandzi. Zapaliłem 1 raz (1 lufka, za drugim były to 2 buszki małej zawartości lufy, bo się rozmyśliłem dla zdrowia). Mało co poczułem, jedynie zmęczenie. I teraz: czy od tego jednego razu mógł mi się uszkodzić...

Witam serdecznie! Postanowiłem spróbować gandzi. Zapaliłem 1 raz (1 lufka, za drugim były to 2 buszki małej zawartości lufy, bo się rozmyśliłem dla zdrowia). Mało co poczułem, jedynie zmęczenie. I teraz: czy od tego jednego razu mógł mi się uszkodzić w jakichś sposób mózg? Jakieś zaburzenie pamięci czy coś? Może przesadzam, ale np. nie pamiętam kiedy stosujemy present perfect czy jakiegoś zagadnienia z matmy z tamtego roku szkolnego. Przesadzam czy mam jakiś problem? Ostatnio słuchałem monologu Bodka i to może od tego... Mój znajomy palił ok. 5 razy i mi odradzał spróbowanie, czemu? Czy po tych 5 razach mogły wyjść jakieś przykre konsekwencje, że już jest tak na nie? Proszę o rzetelne odpowiedzi, bez wyzwisk. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak żyć z mężem, który od kilku lat stał się zupełnie innym człowiekiem?

Mam 41 lat, od 19 lat jesteśmy małżeństwem. Około 10 lat temu zaczęły się problemy - mąż miewał stany lękowe, bał się iść do pracy, bał się szefa. Namówiłam go na wizytę u lekarza, który przepisał mu psychotropy, ale oczywiście...

Mam 41 lat, od 19 lat jesteśmy małżeństwem. Około 10 lat temu zaczęły się problemy - mąż miewał stany lękowe, bał się iść do pracy, bał się szefa. Namówiłam go na wizytę u lekarza, który przepisał mu psychotropy, ale oczywiście mąż zbagatelizował sprawę i nie brał leków. Zaczął uciekać się w alkohol, codziennie pił. Miewał różne stany, najgorzej było jesienią - bywało, że mówił o samobójstwie. Do lekarza oczywiście nie chciał iść. Traciliśmy kontakt ze sobą, aż w końcu zdradził mnie (przez ok rok) i nie mówiąc o niczym uciekł za granicę. Po trzech miesiącach pozwoliłam mu wrócić, ale to jest już zupełnie inny człowiek, z którym nie mam żadnego kontaktu. Wiedziałam, że nie będzie łatwo, ale na taki czarny scenariusz nie byłam przygotowana. Mąż zaczął mnie wręcz terroryzować psychicznie, mam wrażenie jakby chciał zrzucić winę na mnie, jakbym to ja go zdradziła. Jest podejrzliwy, mam wrażenie jakby miał jakieś manie, że to ja go zdradzam. Miewa różne okresy, bywa przygnębiony, małomówny, dużo śpi (potafi spać w dzień i kłaść się wcześnie). Jesienią rozpoczęłam studia, mąż przez pół roku się do mnie nie odzywał (bo kto wie co ja tam robię, a studia są mi w ogóle niepotrzebne). Oczywiście nadal nadużywa alkoholu, ostatnio mnie nawet uderzył. Tracę szacunek sama do siebie i boję się, że w końcu ja zapadnę na jakąś nerwicę. Poważnie myślę o rozwodzie, a mamy 3 dzieci. Czy to choroba psychiczna czy tylko wredny charakter mojego męża?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Bierne palenie marihuany a derealizacja?

Witam serdecznie... Chciałabym zapytać, czy kilkugodzinny pobyt w klubie techno w oparach marihuanowego dymu (ubrania i włosy były później niemożliwie przesiąknięte słodkawym zapachem) mógł spowodować derealizację, nerwicę lękową i depresję? Czy narkotyk mógł w jakikolwiek sposób na mnie wpłynąć? Po...

Witam serdecznie... Chciałabym zapytać, czy kilkugodzinny pobyt w klubie techno w oparach marihuanowego dymu (ubrania i włosy były później niemożliwie przesiąknięte słodkawym zapachem) mógł spowodować derealizację, nerwicę lękową i depresję? Czy narkotyk mógł w jakikolwiek sposób na mnie wpłynąć? Po wizycie w klubie czułam dziwny spokój i pogodzenie się z codziennymi problemami, strasznie długo spałam, a następnie wystąpiło TRWAŁE PRZYMULENIE, które trwa do dzisiaj, czyli od jakichś ośmiu lat. Nie jestem pewna, czy derealizacja, nerwica i depresja występowały już u mnie wcześniej, więc nie wiem, z czym to powiązać. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Zapaliłem marihuanę, a teraz życie mi się sypie. Co ja mam robić?

W maju zostałem poczęstowany marihuaną. Nie wiem czemu, ale nie odmówiłem i to był mój największy błąd. Poczułem się strasznie, mega się przestraszyłem. Zaczęły powracać wszystkie złe wspomnienia, złe emocje, lęki, odświeżyło mi się wszystko to, co zostało dawno zakopane....

W maju zostałem poczęstowany marihuaną. Nie wiem czemu, ale nie odmówiłem i to był mój największy błąd. Poczułem się strasznie, mega się przestraszyłem. Zaczęły powracać wszystkie złe wspomnienia, złe emocje, lęki, odświeżyło mi się wszystko to, co zostało dawno zakopane.

Wtedy właśnie miałem po raz pierwszy ból głowy (taki uciskający, jak to jest przy nerwicach opisane, taki tępy ucisk w przedniej części głowy). Popadłem w mega depresję, nikomu o tym nie mówiłem przez długi czas. Po pewnym czasie ta silna depresja przeszła. Powiedziałem o tym dziewczynie i rodzicom. Zauważyli, że coś nie tak. Zawsze jak dostawałem takiego ataku, zaczynałem czuć niepokój i powracały mi te myśli, nad którymi nie mogłem zapanować, ciężko mi było przypomnieć sobie rozmowy z dziewczyną w czasie tych ataków czy miejsca, gdzie dokładnie byłem.  Depresja przeszła, ale to zostalo :/, czuję za każdym razem to napięcie w głowie.

Wtedy, właśnie wtedy gdy to mam, jestem mega labilny emocjonalnie, przechodzę wewnetrzną walkę z własnymi myślami, żeby je odgonić - czasami się udaje, czasami nie. Za każdym razem jak nachodzą mnie te myśli, powracają emocje podobne do tych, które czułem gdy to się wydarzyło (sa to sprawy sprzed kilku miesięcy a nawet sprzed kilku lat). Co mam z tym zrobić? Za każdym razem jak nachodzi mnie taka myśl zaczynam to analizować, wgłębiać sie. I cały czas, nawet jak chcę przestać o tym myśleć, siedzi mi to w głowie i jest dominującą myślą.

Często jak jestem w pewnych miejsach nachodzą mnie myśli żeby nie spotkać pewnych osób i zaczyna się myślenie co by było gdyby ta osoba tędy przeszła, zaczepiła mnie itd. Jak mogę przestać myśleć? Wyłączyć to chore analizowanie, wspomnienia, złe emocje? Wcześniej tak nie miałem, wszystko się zaczęło od tej marihuany, która to wszystko mi odświeżyła oraz ten ból głowy, który miałem tamtej nocy, który powraca mi do dzisiaj co pewien czas. Zauważyłem też, że bardziej mi zależy na opinii innych, wszystko mi się pomieszało :/

Mam fajną dziewczynę, jestem na dobrych, przyszłościowych studiach, zawsze miałem zainteresowania, zero problemów na studiach, ze zdrowiem, a tu nie mogę sobie poradzić sam ze sobą - dziewczyna przez to wszystko prawie ze mna zerwała, do tego zawalone studia… Wszystko to się stało od tak, od jednej nocy.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Mój mąż jest alkoholikiem. Jak długo jeszcze jego organizm to wytrzyma?

Mój mąż pije chyba od zawsze. Z tego co usiłuję sobie przypomieć, to ponad 20 lat. Chyba od 15 lat pije średnio 7-8 piw dziennie i twierdzi, że on po prostu jest tylko piwoszem. Nie chce mi się już po...

Mój mąż pije chyba od zawsze. Z tego co usiłuję sobie przypomieć, to ponad 20 lat. Chyba od 15 lat pije średnio 7-8 piw dziennie i twierdzi, że on po prostu jest tylko piwoszem. Nie chce mi się już po raz kolejny opowiadać mojego życiorysu (depresja, próby samobójcze, psychologowie, poradnie). Jedno jest pewne - jestem od niego uzależniona, gorzej niż narkoman od prochów, on jest moim powietrzem. Głupie, prawda? Sama tego nie ogarniam, ale tak jest. Po tych wszystkich latach, interesuje mnie teraz tylko jedno - jak mogą wyglądać obecnie jego narządy wewnętrzne, jak długo jeszcze mogą wytrzymać takie codzienne dawki piwa? Dodam jeszcze tylko, że mąż bardzo mało je, w ostatnim czasie bardzo schudł.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak nakłonić mamę do leczenia?

Coś niedobrego dzieje się z moją mamą. Od dłuższego czasu ma straszny, męczący kaszel, jednak nigdy nie poszła w związku z tym do lekarza (od ponad 30 lat pali papierosy). Często jest bliska zemdleniu. Robi się blada i mówi, że...

Coś niedobrego dzieje się z moją mamą. Od dłuższego czasu ma straszny, męczący kaszel, jednak nigdy nie poszła w związku z tym do lekarza (od ponad 30 lat pali papierosy). Często jest bliska zemdleniu. Robi się blada i mówi, że jest jej słabo, po chwili jednak ten stan przechodzi. Skarży się, że kłuje ją serce. Często boli ją głowa. Jeszcze częściej ma problemy z bólem brzucha. Nie może normalnie jeść, bo zaraz ją boli i kłuje, więc rozklada sobie jedzenie na raty, lecz do syta najeść się nie może. Z żadnym z tych objawów nie chce udać się do lekarza. Tłumaczy się tym, że jeśli coś jej jest, to ona nie chce o tym wiedzieć. A JA SIĘ STRASZNIE MARTWIĘ! ;(

Oprócz tego ma niedoczynność tarczycy, bierze dożywotnio tabletki, ok. 15 lat temu miała operację. Z tym regualarnie chodzi do lekarze. Jednak nie znam się na tym i jej wyniki nie za wiele mi mówią, a ona sama mówić nie chce nic. Ma bardzo odpowiedzialną pracę, poświęcona jest jej całkowicie. Zostaje po godzinach, albo pracę przynosi do domu. Na pewno się nią stresuje (więc może objawy pasują do stesu - wrzody na żołądku czy coś). Jej życie wygląda tak: rano wstaje do pracy, jest w niej nie raz po 10-12 godzin (zamiast 8), potem robi jakieś drobne zakupy, czasem przygotuje jakiś obiad. Albo po prostu kładzie się spać. Wstaje wczesną nocą, coś tam porobi i idzie spać dalej. Potem rano wstaje i znów to samo. Może przemęczenie?

Widać po niej, że jest już zmęczona tym wszystkim, widac to po jej twarzy, po oczach. Strasznie wypadają jej włosy. Oprócz tego ma też problemy na tle wirusowym (wrzody - takie bulwy z ropa na ciele jej się robią jak na jakiś czas), oczywiście z tym też nic nie robi ;/ Ponadto nie układa jej się w małżeństwie, choć to trwa już od kilkunastu lat, więc nie wiem czy to może mieć związek. Te wszystkie objawy rozpoczęły się kaszlem, co najmniej 3 lata to trwa. To taki duszący kaszel. BARDZO MARTWIĘ SIĘ O MAMĘ! Jak słyszę, że kłuje ją serce czy coś , to najchętniej nie spuszczałabym jej z oczu ani na moment. Od razu mam jakieś czarne myśli ;(

Jestem strasznie przewrażliwiona na tym punkcie, że mogłoby jej się coś stać. Jestem z nią strasznie zżyta i nie wyobrażam sobie, bo by było, gdyby... ;( Nawet nie chcę o tym myśleć ;( Jest to dla mnie coś strasznego.... Nie wiem już co mam robić, jak do niej dotrzeć, jak ją przekonać. Dlaczego ona nie potrafi zrozumieć tego, że chcę dla niej dobrze, że martwię się o nią? Chciałabym jej doradzić jakie badania powinna zrobic, ale nie mam kompletnie pojęcia. Proszę mi coś doradzić. Zapomniałam dodać, że ma jeszcze problemy z krążeniem. Mówiła, że drętwieją jej dłonie, nogi. Całkiem niedawno powiedziala mi o tym.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Boję się, że mężowi niedługo zabraknie siły, by mnie wspierać. Co robić?

Witam. Jestem młodą mężatką z pewnym doświadczeniem DDA. Sama nie uczestniczyłam w terapii czy spotkaniach z psychologiem (raz próbowałam, ale niestety jest to dla mnie zbyt stresujące, starałam się sama czy przy pomocy literatury wyciągnąć pewne wnioski). Bardzo...

Witam. Jestem młodą mężatką z pewnym doświadczeniem DDA. Sama nie uczestniczyłam w terapii czy spotkaniach z psychologiem (raz próbowałam, ale niestety jest to dla mnie zbyt stresujące, starałam się sama czy przy pomocy literatury wyciągnąć pewne wnioski).

Bardzo wiele spraw udało mi się poukładać, dużo rzeczy wytłumaczyłam mężowi. Mimo iż nie dotyka mnie to już jak dawniej, to nadal we mnie tkwi. Miewałam od bardzo dawna wahania nastroju, długotrwałe dołki, raz nie jadłam innym razem pochłaniałam całą lodówkę, chciałam zniknąć. Zawsze jednak dawałam sobie radę i wychodziłam na prostą. Ostatnio wydarzyło się w moim życiu coś, co mnie odmieniło i nie mogę się pozbierać (była to sytuacja nawiązujacą do przeszłości). Na prośbę męża łykam od 2 tyg. ziołowe leki poprawiające nastrój, ale to nic nie daje.

Nie mam na nic siły, dużo płaczę, nie jestem w stanie funkcjonować. Na siłę staram się udawać, że jest OK i w miarę normalnie zachowywać, bo wstyd mi, że nie umiem sama sobie dać rady tak, jak przez te wszystkie lata. Nie wiem co ze soba zrobić. Boję się, że mężowi niedługo zabraknie siły, by mnie wspierać.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak pomóc mojemu tacie, który jest alkoholikiem?

Witam, mam 17 lat, dwójkę rodzeństwa, rodziców, dziadków. Wszyscy mieszkamy w jednym domu. Mój tata jest alkoholikiem, pół roku temu stracił pracę właśnie z tego powodu. Od niedawna pracuje za granicą, wraca w weekendy i wtedy zaczyna się koszmar....

Witam, mam 17 lat, dwójkę rodzeństwa, rodziców, dziadków. Wszyscy mieszkamy w jednym domu. Mój tata jest alkoholikiem, pół roku temu stracił pracę właśnie z tego powodu. Od niedawna pracuje za granicą, wraca w weekendy i wtedy zaczyna się koszmar. Pije bez przerwy, wciąż krzyczy, popycha mamę, klnie, rzuca przedmiotami, trzaska drzwiami, parę razy dochodziło do rękoczynów, najczęściej "obrywała" właśnie mama. Zdarzyło się, że ja też miałam odbitą na twarzy jego dłoń. Chciał też bić babcię, brata i nawet młodszą siostrę. Nie ukrywam, że w momencie, kiedy jest pijany nie wytrzymuję i mówię mu, co myślę, ale kiedy widzę jego, idącego w moją stronę, z ręką w górze i " dzikością " w oczach, chowam się pod kołdrę, bo naprawdę strasznie się boję. On domaga się od nas wielkiego szacunku, podczas gdy on nie ma dla nas żadnego.

Dodam także, że alkoholikiem był jego ojciec. Może to też ma jakieś powiązanie. Coraz częściej zaczyna mówić, że go rozumie etc. Coraz bardziej się boimy, nie wiemy jak mu pomóc. Nieważne co by się do niego powiedziało i tak zaraz robi się agresywny i krzyczy. Wciąż robi z siebie kozła ofiarnego, mówi jakies bzdury, że np. mama go zdradza, że przez nią zmarnował tyle lat życia, że miał plan na życie, ale my nie pozwoliliśmy mu go spełnić. Wciąż sa kłótnie o pieniądze, że mamy za dobrze, a te kwoty co daje mamie, to ledwo starczają na taty opłaty. Naprawdę to już wykracza poza wszelkie granice. O leczeniu oczywiście nie chce słyszeć. On przecież jest wspaniały, dobry i to nas " nienormalnych" wysyła do lekarza. Błagam o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak znaleźć w sobie siłę, aby wygrać z przygnębieniem i apatią?

Witam. Mam na imię Paulina, mam 20 lat. Znalazłam się na ciężkim zakręcie życiowym i poza tym, że wszystko mi się sypie w życiu, moje samopoczucie jest z każdym dniem gorsze. Po 16 miesiącach pracy - często po 12 godzin...

Witam. Mam na imię Paulina, mam 20 lat. Znalazłam się na ciężkim zakręcie życiowym i poza tym, że wszystko mi się sypie w życiu, moje samopoczucie jest z każdym dniem gorsze.

Po 16 miesiącach pracy - często po 12 godzin - mam urlop, ale bardzo źle sypiam, nie mogę wypocząć, nie mam siły się umyć, ubrać, nic nie muszę robić - więc nie robię nic. O 16 narzeczony wraca z pracy - wtedy na gwałt się ubieram i z musu robię jakiś obiad, tylko żeby się nie czepiał. Nie mam ochoty na seks, nie sprawia mi przyjemności malowanie, ubieranie się ładnie. Nie chcę wychodzić do znajomych.

W tej chwili jestem w trudnej sytuacji - staram się o przymusowe leczenie mojej matki alkoholiczki i o prawa rodziny zastępczej dla mojej 4,5 rocznej siostry. Mimo że wiem, że muszę działać - iść do sądu, kuratora - nie mogę. Po prostu nie mam siły. Jestem świadoma, że ta sytuacja wpływa na złe samopoczucie, ale jest bardzo źle. W nocy długo nie mogę zasnąć, a w ciągu dnia spałabym cały czas.

Nie wiem jak to ogarnąć. Poszłabym do lekarza rodzinnego, ale pewnie stwierdzi, że nic mi nie jest - w moim małym mieście jest taka mentalność, że tylko grypa i angina to choroby, dentysta to nie lekarz, a nowotwory leczy się tylko za oceanem. Nie wiem do kogo skierować się po pomoc…

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy dopalacze mogą uszkodzić serce?

Witam. Mam 18 lat. Jakieś 2-3 miesiące temu sięgnęłam po dopalacze. Przesadziłam z ich ilością, miałam drgawki, a moje serce biło tak szybko, jakby miało rozerwać mi klatkę piersiową. Przez około tydzień po tym bolało mnie serce. Potem na...

Witam. Mam 18 lat. Jakieś 2-3 miesiące temu sięgnęłam po dopalacze. Przesadziłam z ich ilością, miałam drgawki, a moje serce biło tak szybko, jakby miało rozerwać mi klatkę piersiową. Przez około tydzień po tym bolało mnie serce. Potem na pewien czas te objawy ustały. Jednak nagle znowu to powróciło. Nadal czuje ucisk w klatce i jakby kłucie serca. Znajomi mówią, że po prostu wmawiam to sobie, ale ja wiem, że przed akcją z dopalaczami nigdy tak wcześniej nie miałam. Zastanawiam się czy to kiedyś minie (chociaż upłynęło już tyle czasu) i czy jest to w jakimś stopniu niebezpieczne. Czy dopalacze mogą uszkodzić serce?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Chrypka i zielona flegma - czy przyczyną są papierosy czy to może być nowotwór?

Moja matka, wiek 50 lat zgłosiła się do laryngologa. Powód zgłoszenia do laryngologa: chrypka od wielu lat, mama pali papierosy, miała operację usunięcia tarczycy 2,5 roku temu (guzków niezłośliwych), w tej chwili ma dużą niedoczynność tarczycy. Badanie laryngologiczne... Moja matka, wiek 50 lat zgłosiła się do laryngologa. Powód zgłoszenia do laryngologa: chrypka od wielu lat, mama pali papierosy, miała operację usunięcia tarczycy 2,5 roku temu (guzków niezłośliwych), w tej chwili ma dużą niedoczynność tarczycy. Badanie laryngologiczne (lusterkiem): nos: skrzywiona przegroda nosowa, gardło: blade, bez patologii, migdałki + krtań: fałdy głosowe obrzęknięte - obrzęk Reinkego, ruchome symetrycznie, fałdy przedsionka pogrubiałe, wszystkie elementy krtani zaczerwienione. Rozpoznanie: obrzęki Reinkego, przewlekłe zapalenie krtani Zalecone leczenie: mikrochirurgia, direktoskopia Obrzęki Reinkego były już wykryte w 2002 r, nic nie było z tym robione. Około 3 tygodni przed badaniem mama miała duszący kaszel, który ustąpił po kilku dniach (moje podejrzenie to jakiś wirus, ponieważ to samo miał ojciec i też ustąpiło). Inne objawy to stała chrypka, która utrzymuje się od wielu lat i występująca zielona flegma od dłuższego czasu. Moje pytania: 1. Czy przeziębienie lub wirus mógł mieć wpływ na wynik badania laryngologicznego? (przeziębienie ustapiło 2-3 tygodnie przed badaniem) 2. Proszę o skomentowanie wyników badania krtani, szczególnie chodzi mi o przekrwioną krtań i pogrubione fałdy przedsionkowe, czy to może wskazywać na nowotwór złośliwy? 3. Czy przewlekłe zapalenie krtani może być wywołane przez obrzęki Reinkego?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy mój mąż jest chory psychicznie?

Mój mąż od około 2 lat pali marihuanę prawie co dzień, stał się osobą bardzo impulsywną i nerwową. Od dłuższego czasu łapie go silna agresja, której nie umie opanować, znęca się nade mną fizycznie i psychicznie, ma zmienne zachowania, uraja...

Mój mąż od około 2 lat pali marihuanę prawie co dzień, stał się osobą bardzo impulsywną i nerwową. Od dłuższego czasu łapie go silna agresja, której nie umie opanować, znęca się nade mną fizycznie i psychicznie, ma zmienne zachowania, uraja sobie różne rzeczy w głowie i zawsze musi miec racje, za wszystko, co mu źle wychodzi to obwinia mnie, jest bardzo zazdrosny, a nie okazuje mi uczuć.

Wymyśla sobie różne historyjki związane z moją osobą i chodź to jest nieprawda, jak mu to mówie - bije mnie. Myślę, że to jego zachowanie jest poważną chorobą psychiczną, coś mi to podchodzi pod schizofrenię. On mnie straszy, że mnie zabije , zachowuje się tak, jakby mu na niczym nie zależalo, ma myśli samobójcze i nie chce mu się żyć, coraz częściej dostaje napadów agresji, jakieś głosy do niego mówią, sam ze sobą rozmawia... Ostatnio obciął mi włosy. Prawie codziennie mnie zaczepia i bije.

Próbuję z nim rozmawiać, ale to nic nie daje, bo jak mu mówię, że powinnien iść do lekarza i się leczyć, to demoluje mi mieszkanie, wszystko niszczy i nawet znęca się nad moimi dziećmi - wyzywa je wulgarnymi słowami, a jak ja staję w ich obronie to znów mnie chce bić. Najgorsze, że on jak coś sobie wymyśli w glowie, to myśli, że to tak jest. Już nie mam pojęcia co się z nim dzieje. On na chwilę jest dobry. Mówię mu, że już nie dam rady tak żyć dłużej, on mnie traktuje jak swoją własność - nic nie mogę, prawie całymi dniami muszę siedzieć w domu, a jak gdzieś wyjdę, to znów historie wymyśla.

Chociaż dzwonię na policję - on się nie boi, po wyjściu z komisariatu znów próbuje dostać się do domu, na chwilę jest spokojny, a potem znowu to samo. Czasem nie jestem w stanie uciec z domu i wtedy on mnie maltretuje. Mam dwoje dzieci - 5 i 9 lat, ale nie chce mi się czasem żyć, bo co to za życie? Gdyby nie dzieci, to już dawno bym sobie coś zrobiła. On się nie boi sądów i policji, nic i nikt go nie wystraszy.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak sobie poradzić z uzależnieniem od pornografii

Nie wiem co robić... od dłuższego czasu regularnie odwiedzam strony pornograficzne, nie potrafię się przed tym opanować. Po tym ciągle miewam myśli erotyczne, z różnymi osobami. Boję się, że to uzależnienie... Podczas oglądania sama się masturbuję, a...

Nie wiem co robić... od dłuższego czasu regularnie odwiedzam strony pornograficzne, nie potrafię się przed tym opanować. Po tym ciągle miewam myśli erotyczne, z różnymi osobami. Boję się, że to uzależnienie... Podczas oglądania sama się masturbuję, a kiedy dojdę do orgazmu - mam dość oglądania, brzydzę się sama sobą, chce mi się wymiotować. Błagam, pomóżcie!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak namówić męża alkoholika, by pozostał w ośrodku odwykowym?

Witam. Piszę do Państwa, bo mam problem z mężem alkoholikiem, który po namowach zgodził się na leczenie w prywatnym ośrodku odwykowym. Trafił do niego 15.07, a już 16.07 stwierdził, że chce stamtąd wyjść, bo nie daje sobie rady, nie potrafi...

Witam. Piszę do Państwa, bo mam problem z mężem alkoholikiem, który po namowach zgodził się na leczenie w prywatnym ośrodku odwykowym. Trafił do niego 15.07, a już 16.07 stwierdził, że chce stamtąd wyjść, bo nie daje sobie rady, nie potrafi się otworzyć, nie potrafi opowiadać o sobie, nie potrafi nawet słuchać, a najgorsze jest to, że bardzo tęskni. Mąż jest w ośrodku oddalonym od domu o 250 km, można go odwiedzać w niedzielą, ale było to zabronione w pierwszą niedziele jego pobytu tam. Zastanawiam się, czy mąż nie ma depresji. Ostatnie miesiące były naprawdę straszne. Trafił do szpitala psychiatrycznego z powodu halucynozy alkoholowej, wyszedł stamtąd i nie pił przez miesiąc. Brał leki, które przepisał mu psychiatra, leczył się niby na alkoholizm, ale w ulotkach było opisane, że są to leki na depresję, były to leki tj. neuroleptyki, lek przeciwdepresyjny i beta- bloker, a zaraz po wyjściu ze szpitala brał też lek uspokajający z grupy benzodiazepin. Byliśmy u kilku lekarzy psychiatrów, dwóch z nich kazało odstawić mu leki i tak zrobił. Zapomniałam wspomnieć, że mąż raz brał te leki raz nie, a niekiedy mieszał je z alkoholem w taki sposób, że rano wziął leki, a po południu napił się alkoholu. Chcę za wszelką cenę, żeby wytrzymał do końca terapii, ale nie wiem, jak go do tego namówić. Proszę o pomoc!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mój mąż jest uzależniony od marihuany - co mam robić?

Mój mąż z przerwą około roczną pali od 10 lat marihuanę, czyli od zawsze kiedy go znam. Udało mi się raz go zmusić do rzucenia, ale jak już wspomniałam - nie na długo. Jesteśmy w sumie ze sobą 6...

Mój mąż z przerwą około roczną pali od 10 lat marihuanę, czyli od zawsze kiedy go znam. Udało mi się raz go zmusić do rzucenia, ale jak już wspomniałam - nie na długo. Jesteśmy w sumie ze sobą 6 lat i kiedy powrócił do nałogu z początku się nie zorientowałam, a kiedy się dowiedziałam, że znów pali, zaszłam w ciążę. Potem ślub, narodziny dziecka i w sumie jego nałóg w tym czasie się nasilił. Jestem wściekła na siebie, że wzięłam z nim ślub, w tej chwili sytuacja jest nie do zniesienia. Nie możemy na siebie patrzeć, każda nasza rozmowa kończy się awanturą. On obwinia mnie, że pali - twierdzi, że to przez te kłótnie pali, a ja mu tłumaczę, że przez to, że pali są te kłótnie - ja już nie mogę tego znieść. Nie rozmawiamy ze sobą, nie spędzamy ze sobą czasu, praktycznie żyjemy jak lokatorzy. Tylko dziecko jeszcze powstrzymuje mnie przed odejściem. Nie mogę na chwilę przestać myśleć czy np. nie pali; sprawdzam mu telefon czy dzwoni do jakichś nieznanych osób po trawę; czy ma pieniądze, żeby sobie kupić itp. - w sumie najlepiej chciałabym mieć go na oku.

Kiedy mówię mu o rozwodzie, to nie chce się zgodzić, a niestety w tej chwili jego zgoda jest mi potrzebna, ponieważ jestem uzależniona od jego pieniędzy. Ja już mu nie wierzę, straciłam nadzieję, nawet nie wiem czy go kocham - może gdzieś tam w środku, ale w tej chwili częściej go nienawidzę. Chciałabym, żebyśmy byli szczęśliwą rodziną, ale wydaje się to niemożliwe. Nie wiem co mam robić - czy mam odejść czy zostać z nim i próbować dalej? ale jak ja mam się powstrzymać, żeby się nie kłócić, skoro on ciągle na mnie naskakuje, wyzywa mnie, przekręca sytuacje, wali pięściami po ścianach, zrzuca coś z półek lub telefonem - ciągle sobie coś wypominamy, a ostatnio doszła jeszcze zazdrość (może dlatego, że nie sypiamy ze sobą co najmniej od roku, ale ja mam blokadę - niby mam ochotę się do niego przytulić, ale nie mogę, a co dopiero seks). Co ja mam robić?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz
Patronaty