Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 8 7 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Zaburzenia snu: Pytania do specjalistów

Czy powinnam się leczyć z lunatykowania?

Witam, nie wiem od jak dawna lunatykuję i gadam przez sen, ale to jest męczące i dla mnie, i dla reszty rodziny, bo jak wiadomo, ja się nie wysypiam i innym nie daję się wyspać. Parę razy bym wyszła...

Witam, nie wiem od jak dawna lunatykuję i gadam przez sen, ale to jest męczące i dla mnie, i dla reszty rodziny, bo jak wiadomo, ja się nie wysypiam i innym nie daję się wyspać. Parę razy bym wyszła już z domu. Nie wiem, skąd mi się to wzięło, że gadam i lunatykuję.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Dlaczego ciągle chce mi się spać?

Dzień dobry, Stałe niewyspanie, trudności z wstawanie, zapominanie, bujanie w obłokach, marzycielstwo, brak koncentracji w pracy i nad tym co robię - a zdrowy psychicznie jestem, nie mam depresji lub podobnych. Śpię dziennie jakieś 14 godz., a jestem niewyspany,... Dzień dobry, Stałe niewyspanie, trudności z wstawanie, zapominanie, bujanie w obłokach, marzycielstwo, brak koncentracji w pracy i nad tym co robię - a zdrowy psychicznie jestem, nie mam depresji lub podobnych. Śpię dziennie jakieś 14 godz., a jestem niewyspany, czasem przysypiam w pracy, w domu drzemka musi być - nic z tym nie mogę zrobić, oczy same się zamykają o tej samej godzinie (koło 16.30) i śpię wtedy około 2-3 godz. Mam 18 lat, a taki stan mam gdzieś od 1,5 roku. Liczę na waszą pomoc. Co mi dolega? Jakie badania powinienem wykonać? Czy to może być normalne? Czy jestem przemęczony? Nie czuję się jednak przemęczony i śpię dość długo. Skąd więc to ciągłe zmęczenie? Proszę o poradę
odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
 Tomasz Nęcki
Tomasz Nęcki

Koszmary senne przyczyną bezsenności

Mam 20 lat, od trzech miesięcy mam bardzo mało zajęć, ponieważ wyrzucili mnie ze studiów. Od tego czasu dorywczo pracuję, spotykam się z chłopakiem i znajomymi. Nie mieszkam z rodzicami i widuję się z nimi tylko w weekendy, ale bardzo...

Mam 20 lat, od trzech miesięcy mam bardzo mało zajęć, ponieważ wyrzucili mnie ze studiów. Od tego czasu dorywczo pracuję, spotykam się z chłopakiem i znajomymi. Nie mieszkam z rodzicami i widuję się z nimi tylko w weekendy, ale bardzo za nimi tęsknię. Od jakiegoś czasu miewam dziwne sny, zauważyłam, że najczęściej śnią mi się, gdy śpię dłużej i mogę się porządnie wyspać. Gdy śpię krótko, to zazwyczaj nic mi się nie śni.

Opiszę sny, które najbardziej zapamiętałam. Na początku śniło mi się, że 3-letnia siostrzyczka mojej koleżanki była gwałcona przez jakiegoś starszego mężczyznę (nigdy nie widziałam tego dziecka). Potem miałam dość długą przerwę w snach i ostatnio miałam w nocy 4 sny, ponieważ budziłam się kilka razy i za każdym razem śniło się coś nowego. Na początku śniło mi się, że wiedziałam, że mój chłopak ma umrzeć 15 lipca, ja leżałam na podłodze i płakałam i myślałam, w jaki sposób popełnić samobójstwo.

Następny sen to wyrywałam bratu zęby, a potem wbijałam mu je z powrotem drewnianym młotkiem. Pozostałych dwóch snów tej nocy nie pamiętam, ale wiem, że też były straszne. Dziś śniło mi się, że stałam na balkonie ze znajomymi i oglądaliśmy jak jakiś samolot wojskowy robi akrobacje i nagle się rozbił w lesie, pobiegliśmy wszyscy bliżej, jechały karetki i straż pożarna, ale bardzo spokojnie i powoli, my śpiewaliśmy jakieś wesołe piosenki, że wszystko będzie dobrze i nagle kazali nam przestać śpiewać, bo okazało się, że wszystkie 4 osoby, które były w samolocie zginęły.

Proszę o pomoc, nie wiem co mam z tym zrobić, bardzo się boję, że może stać się coś złego. Nie wiem z czego to może wynikać - z braku konkretnego zajęcia i myślenia o swoich problemach? Ze zmartwień i tego, że czuję się bezużyteczna? Czy są jakieś leki, dzięki którym miałabym spokojne sny? Proszę o odpowiedź. Dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Ile może trwać paraliż senny?

Dzień dobry, piszę, bo właśnie doświadczyłam paraliżu sennego (wybudziłam się godzinę temu). To nie pierwszy raz, zdarzyło mi się to wcześniej dwa razy w zeszłym roku. Ten dzisiejszy zaczął się od tego, że zostałam obudzona przez dźwięk odebranego SMS-a...

Dzień dobry, piszę, bo właśnie doświadczyłam paraliżu sennego (wybudziłam się godzinę temu). To nie pierwszy raz, zdarzyło mi się to wcześniej dwa razy w zeszłym roku. Ten dzisiejszy zaczął się od tego, że zostałam obudzona przez dźwięk odebranego SMS-a (rok temu między innymi przez dzwonek do drzwi). Objawy te co zwykle, czyli pełna świadomość i całkowity paraliż (aczkolwiek ani razu nie zdarzyło mi się doświadczyć opisywanych przez większość ludzi dolegliwości, które towarzyszą paraliżowi, takich jak duszności i wrażenie, że ktoś/coś jest w pokoju). Początkowo byłam spokojna, wiedziałam, że to paraliż, czekałam, aż się wybudzę. Jednak tym razem trwał on ponad 40 minut! (wiem, bo popatrzyłam na moment odebrania SMS-a).

Miały również miejsce momenty, w których wydawało mi się, że się wybudzam i np. idę do drugiego pokoju, po czym zdawałam sobie sprawę, że dalej leżę w łóżku i doświadczam paraliżu (tak jakbym w międzyczasie śniła?). Jednak przede wszystkim martwi mnie czas trwania tego zjawiska, ponieważ większość źródeł podaje, że paraliż powinien trwać kilka minut (i tak było w moim przypadku rok temu). Czy istnieje jakieś wytłumaczenie tych 40 minut? Czy możliwe, że była to np. seria "paraliży" przerywana zwykłym snem? Piszę, ponieważ im dłużej to trwało, w tym większą panikę wpadałam i boję się, że następnym razem może to potrwać nawet dłużej. Dodam, że nigdy nie rozmawiałam o tym z żadnym lekarzem, a moją "wiedzę" na ten temat czerpałam jedynie z Internetu.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Dlaczego nie mogę zasnąć?

Dzień dobry. Moje problemy ze snem zaczęły się na początku wakacji tego roku (około 3 lipca) i trwają do dziś. Polega to na tym, że kładąc się do łóżka, zazwyczaj około 22-23, nie mogę zasnąć. Na początku trwało to do... Dzień dobry. Moje problemy ze snem zaczęły się na początku wakacji tego roku (około 3 lipca) i trwają do dziś. Polega to na tym, że kładąc się do łóżka, zazwyczaj około 22-23, nie mogę zasnąć. Na początku trwało to do godziny 2-3 w nocy, później 2-3:30... Czasami zdarzało się, że nie mogłem zasnąć nawet do 4-4:30 nad ranem. W wakacje próbowałem to sobie rekompensować, śpiąc do 8-8:30 (później nie mogłem spać, bo pomimo zmęczenia się budziłem), lecz teraz muszę wstawać o 7 rano (najpóźniej). Próbowałem herbatek ziołowych typu melisa, ciepłego mleka, picia wody przed snem, a także jej niepicia, muzyki relaksacyjnej i synchronizującej półkule mózgowe (ta nawet pomagała przez pierwsze 2 noce, ale efekt był krótkotrwały).Po położeniu się spać około 22 staram się wyciszyć, często przed snem coś czytam, później leżę przez jakiś czas i staram się nie myśleć o niczym albo wyobrażać sobie pustkę, ale to nic nie daje. Zdarza mi się automatycznie odtwarzać dzień, np. przez 3 godziny myśleć o jakiejś sytuacji, myślowo ją powtarzając, lub przez kilka godzin powtarzać w myślach to samo zdanie, np. kawałek tekstu zasłyszanej piosenki itp. Zdaję sobie z tego sprawę dopiero po zazwyczaj 3-4 godzinach, które upływają mi tak szybko, że nawet ich nie czuję.Zdarza się też, że nie śpię (wiem to, bo czuję otoczenie, w sensie że mam poczucie świadomości, przy jakimś dźwięku natychmiast mogę otworzyć oczy i zlokalizować go itd.), ale przed oczami mam obrazy jak ze snu i słyszę dźwięki, które też są ze snu (bardziej intensywne są obrazy). Również wtedy czas upływa mi bardzo szybko i zdaję sobie sprawę z tego, że coś takiego miało miejsce dopiero po jakimś czasie (np. 3 godzinach). Kiedy spojrzę na zegarek i widzę, że jest 1:40, a ostatnio sprawdzałem go o 22:30 i straciłem poczucie czasu, czuję niepokój, moje serce zaczyna szybciej bić. Staram się uspokoić, myśleć o czymś innym, ale to nie pomaga. Czasami też nie pamiętam, co działo się w ciągu ostatnich 3-4 godzin od położenia się spać, ale mam silne odczucie, wydaje mi się, że nie spałem.Ogólnie problem ten jest bardzo męczący, szczególnie że często po takiej nocy jestem bardzo zmęczony. W ciągu tych 2 miesięcy wydaje mi się, że miałem około 7 nocy, w trakcie których spałem dobrze. Dodam, że zaczęło się 2 lub 3 noce przed moim pójściem do szpitala na nocne badanie. Tydzień po nim zacząłem przyjmować hormon wzrostu, ale problemy zaczęły się na około tydzień przed rozpoczęciem brania leku. Wcześniej około 1-2 razy w miesiącu zdarzały mi się bezsenne noce, ale nie były one tak męczące i zasypiałem wcześniej, poza tym nie sprawiało mi to ze względu na swą rzadkość większych problemów.  
odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy problemy ze snem, wypadanie włosów i siniaki mogą być objawem choroby?

Witam. Mam 20 lat i mam problemy ze snem. Nie mogę zasnąć, a gdy już to zrobię - przebudzę się w nocy i zasypiam nad ranem. W dodatku strasznie wypadają mi włosy. Jeszcze nigdy tak nie miałam, pełno... Witam. Mam 20 lat i mam problemy ze snem. Nie mogę zasnąć, a gdy już to zrobię - przebudzę się w nocy i zasypiam nad ranem. W dodatku strasznie wypadają mi włosy. Jeszcze nigdy tak nie miałam, pełno w brodziku, na poduszce i gdy je przeczesuję. W dodatku jak gdzieś się mocniej dotknę - robią mi się siniaki. Mam również sińce pod oczami. Taki mam typ urody, ale gdy zbliżają się jesień i zima są one aż fioletowo-czarne.
odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Często budzę się w nocy i nie mogę potem zasnąć - jak sobie pomóc?

Cierpię na bezsenność od kilku lat. Zasypiam nie od razu, ale raczej nie dłużej niż pół godziny-godzinę, natomiast problemem są nocne pobudki. Budzą mnie bardzo ciche odgłosy, zamknięcie drzwi, stuknięcie na korytarzu, uruchomienie samochodu na podwórku. Czasem nawet nie wiem,...

Cierpię na bezsenność od kilku lat. Zasypiam nie od razu, ale raczej nie dłużej niż pół godziny-godzinę, natomiast problemem są nocne pobudki. Budzą mnie bardzo ciche odgłosy, zamknięcie drzwi, stuknięcie na korytarzu, uruchomienie samochodu na podwórku. Czasem nawet nie wiem, co mnie zbudziło. Po takiej pobudce często robi mi się bardzo gorąco, szybko bije mi serce i nie mogę zasnąć przez kilka godzin. Kiedyś lekarz przepisał mi tabletki, ale one ułatwiały zasypianie, a nie pomagały na nocne pobudki. Chciałabym zmniejszyć swoją wrażliwość, słyszę i budzą mnie różne odgłosy, które dla innych są zupełnie niezauważalne.

Cierpię na padaczkę, ale ataki mam rzadko, ostatni pół roku temu. W dzieciństwie i gdy byłam nastolatką często zgrzytałam zębami przez sen. Poza tym nie rozpoznano u mnie żadnych chorób przewlekłych. W rodzinie chorowano na raka, tarczycę i nadciśnienie (ja zawsze mam bardzo niskie ciśnienie). Teraz sytuacja jest bardziej skomplikowana w związku z częstymi nocnymi pobudkami mojego 7-miesięcznego dziecka. Mały szybko z powrotem usypia, podobnie mój mąż, ja niestety przewracam się na łóżku kilka godzin i następnego dnia ledwo trzymam się na nogach. Jestem teraz w kolejnej ciąży, ale nie sądzę, żeby ten stan przyczyniał się do bezsenności - nie było tak przy poprzedniej ciąży. Będę bardzo wdzięczna za informacje, jak mogę sobie pomóc, ewentualnie jakie badania wykonać - po nieprzespanych nocach trudno jest mi wykonywać najprostsze zadania.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Silne napady lękowe - co z nimi robić?

Witam, Jestem 18-letnim mężczyzną i rozważam udanie się do psychiatry. Przedtem jednak wolałbym się upewnić, czy to konieczne dlatego postanowiłem zadać tutaj pytanie. Wszystko zaczęło się, gdy byłem mały (12-13lat). Wtedy po raz 1 zobaczyłem obydwie części filmu "Ring"....

Witam, Jestem 18-letnim mężczyzną i rozważam udanie się do psychiatry. Przedtem jednak wolałbym się upewnić, czy to konieczne dlatego postanowiłem zadać tutaj pytanie.

Wszystko zaczęło się, gdy byłem mały (12-13lat). Wtedy po raz 1 zobaczyłem obydwie części filmu "Ring". Ten film jako jedyny dotychczas wywołał u mnie przerażenie. To przerażenie do dzisiaj włącznie powraca w postaci napadów lękowych. Gdy jestem w pokoju i spoglądam na mój telewizor, mam wrażenie, jakby za chwilę się włączył. Mam hipnagogi słuchowe, a gdy próbuję zasnąć nawet fizyczne - czasami czuję czyjś dotyk, a gdy otworzę oczy nikogo nie ma.

Od 4 miesięcy praktykuję techniki relaksacyjne oraz OOBE - przez to te napady stały się częstsze, do tego dochodzą koszmary. Nie zwykłe koszmary, lecz przerażające. Czasami w tych snach widzę swoje odbicie w lustrze, a moja twarz wygląda jak ta zmasakrowana z filmu. Budzę się cały spocony. Napady lękowe występują przeważnie wieczorem, jakieś 40 min przed planowanym pójściem spać, gdy mam "wolne" myśli i nie jestem niczym zajęty.

Do napisania tego pytania zostałem nie jako zmuszony przez moją psychikę, bo właśnie piszę podczas takiego napadu. Poza ogólną obawą, że może mi się przytrafić to, co bohaterom tych filmów (mam wizje, że za chwilę stanie się to i to) dochodzą wspomnienia z koszmarów. Tych najstraszniejszych. Nie potrafię sobie z tym poradzić, to mnie przytłacza, a wspomniane napady są coraz intensywniejsze. Próbuję od tego uciekać, lecz z marnym skutkiem, a fabuła tego filmu co chwilę powraca przed moje oczy.

Jakby tego było mało, same koszmary są coraz bardziej straszne, ostatnie z nich działy się w moim własnym mieszkaniu! Dodam, że od 3 miesięcy mam myśli samobójcze, jestem ciągle przygnębiony i tracę ochotę na wszystko. Nic mnie nie cieszy, w szkole idzie coraz gorzej...

Gdzie powinienem się udać po pomoc, jeśli takowa jest konieczna? Mieszkam w okolicy Katowic. Próbował ze mną rozmawiać pedagog szkolny, bo zauważył, że coś się dzieje ze mną nie tak, jednak ja nie chcę z nim rozmawiać. Nie mam po prostu do niego zaufania, tym bardziej, że słyszało się o nim różne opinie... Niestety z rodzicami nie mogę porozmawiać. Wszystko lekceważą, a nasze relacje ostatnimi czasy są coraz gorsze...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak pozbyć się nocnych koszmarów?

Tak opisuje moja pacjentka, nocne koszmary, jakie przeżyła na Wołyniu w latach 1942-1943. Mordy ukraińskie. Najgorsze są noce, wszystko powraca w snach. Budzę się niespokojna, serce wali jak młot, pot oblewa moje ciało, żyły nad skroniami pulsują w rytm...

Tak opisuje moja pacjentka, nocne koszmary, jakie przeżyła na Wołyniu w latach 1942-1943. Mordy ukraińskie. Najgorsze są noce, wszystko powraca w snach. Budzę się niespokojna, serce wali jak młot, pot oblewa moje ciało, żyły nad skroniami pulsują w rytm marsza żałobnego. Już nie mogę zasnąć, analizuję poprzedni dzień, doszukuję się w nim przyczyny powrotu tragicznych obrazów z dzieciństwa. Wciąż pyta: Dlaczego znowu tej nocy przyszli, po co wyciągają do mnie drżące ręce, skąd biorą tyle sił na nawoływania, krzyki i lamenty, przecież od dziesiątków lat nie żyją? Co widzi. Ja też tam jestem, ciągle biegnę przez las w kierunku nory, trzymając za ręce moje młodsze siostry. Mały Grześ plącze się pod nogami, nie może za nami nadążyć. Zosia z Łutkiem modlą się. Obok biegnie mama z dużymi tobołkiem na plecach. Dźwiga koce, ciepłe ubrania dla całej szóstki, resztki jedzenia i wodę. Ciężko biedaczce biec między drzewami, potyka się odgarniając wystające gałęzie. Teraz ogień wyrósł jak spod ziemi w Hołownicy, pożera wszystko co stoi na drodze. Widzę ryczące w płomieniach krowy, świnki już leżą w konwulsjach, dalej kury unoszą się do góry resztkami sił nad pełzającym jak wąż po suchej trawie ogniu. Barany w oborze, swoimi głowami torpedują zamknięte drzwi. Gęsi błagają o pomoc, a uwiązane na łańcuchach psy wyją unosząc swoje głowę do góry. Wszędzie ogień. Palą się ludzie. Ich płonące sylwetki po wyczerpującym tańcu śmierci opadają bezwładnie na ziemię. Palą się baraki, płoty, stodoły, obory i stosy słomy, pod które nas zagnano. Tłum wokół wysokiego ognia, dym zasłania dzieci w objęciach płaczących matek. Ktoś szepcze do ucha: - tu jestem, tu. Rozglądam się dookoła, nikogo w ciemnościach nie widzę. Znowu słyszę ten sam głos, tym razem bardzo wyraźnie, głos dochodzi z góry. Czuję chłodny powiew potem błysk światła księżyca, który oświetla postać człowieka bez głowy. Tak, to tatuś stoi w zakrwawionym mundurze gajowego. Rozpłakałam się na jego widok. Mam żal do tych, którzy zakopali go do ziemi, za to, że niezbyt dobrze przymocowali agrafkami jego odrąbaną głowę. Obudziłam się spłakana, roztrzęsiona i zmęczona.

Moja chora była świadkiem potwornych rzezi. Każdej nocy powracają inne obrazy. Chcę jej pomóc, ale nie wiem jak. Pacjentka ma 76 lat, jest bardzo religijna, ma wspaniała rodzinę i nieźle się jej powodzi. Jedynym problemem są nocne wspomnienia z tamtych lat, które powracają w porze letniej od blisko 60 lat. Serdecznie pozdrawiam i proszę o wskazówki.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nie mogę spać w nocy, przysypiam w ciągu dnia. Co ja mam robić?

Witam. Jestem mężczyzną, mam 26 lat. Jestem po 2-tygodniowej, medycznie wywołanej, śpiączce podczas zespołu wykrzepiania (tzw. DIC) wynikłego z zatoru płucnego. Widać u mnie syndrom 'pomylenia dnia z nocą'. Przez pierwsze kilka lat (w śpiączce byłem 7 lat temu) męczyły...

Witam. Jestem mężczyzną, mam 26 lat. Jestem po 2-tygodniowej, medycznie wywołanej, śpiączce podczas zespołu wykrzepiania (tzw. DIC) wynikłego z zatoru płucnego. Widać u mnie syndrom 'pomylenia dnia z nocą'. Przez pierwsze kilka lat (w śpiączce byłem 7 lat temu) męczyły mnie nocne koszmary i ranne bóle głowy, ale one ustąpiły. Od 3 lat, zwykle po intensywnym dniu na uczelni, całą noc śnię schematami z dnia poprzedniego - np. w głowie 'uczę się języka' przez kilka godzin non stop, co uniemożliwia normalny sen. Wystarczy zająć się czymś dłużej niż godzinę wieczorem bądź przed snem, a mam murowane odtwarzanie tego w nocy. W młodości nie zdarzało mi się coś takiego, podczas snu 'odłączałem się' od rzeczywistości.

Oprócz tego, co gorsze, budzę się kilkanaście razy w nocy, najprawdopodobniej nie dochodząc do fazy REM (zasypiam za to w momencie). Zwykle dochodzi do paradoksu, że jestem zbyt sfrustrowany po kolejnej nieudanej nocy, żeby się znów kłaść i próbuję się na siłę wybudzić z tego 'transu', chodząc po domu. Jestem wtedy tak śpiący, że dochodzi do ekstremalnych przypadków, kiedy prawie zasypiam podczas stania, nie mówiąc o notorycznym zasypianiu podczas dłuższej czynności fizjologicznej. I tu główny problem: symptomy zasypiania w trakcie dnia nasilają się, potrafię zasnąć na siedząco, np. przed komputerem, w zasadzie samoczynnie, nie wiedząc kiedy. Efekty są takie, że przespałem większość wykładów i ćwiczeń na uczelni, zasypiam przy książce (zwykle nawet 1 strony nie dam rady przeczytać), potrafię usnąć nie tylko w ciszy.

Mimo że kładę się spać także w trakcie dnia, to organizm dalej nie jest 'trzeźwy' na tyle, by w spokoju zająć się czytaniem książki, nauką bądź czymkolwiek kreatywnym. Zauważam fazy maksymalnie 2-3 godzin jasności umysłu, następnie faza przymusowego snu i tak w kółko (jak dobrze pojdzie). Im bliżej nocy, tym jaśniejszy jest umysł. Najlepiej działam w godzinach nocnych, kiedy to organizm jest zmęczony za dnia i kiedy wypadałoby iść spać. Zwykle śpię 8-10 godzin, nie stosuję teraz żadnych leków. Kiedyś próbowałem melatoninę, ale miałem zawroty głowy i bolała mnie rano głowa. Wszelkiego rodzaju zioła nie pomagają, jako że problem nie polega na czasie samego zasypiania, ale na śnie faktycznym i jego długości (rzadko kiedy prześpię całą godzinę). Przed spaniem stosowałem ćwiczenia, wietrzyłem pokój, nastawiałem się pozytywnie psychicznie, brałem kąpiele, masaże, stosowałem relaksację, medytację, piłem mleko, duże ilości wody.

Ze względu na zdrowie, prowadzę tryb życia raczej mało intensywny. Badałem się na cukrzycę - brak nieprawidłowości, mimo że kilka minut po zjedzeniu w zasadzie czegokolowiek zasypiam momentalnie, co by mogło wskazywać na problemy z cukrem. Ze względu na ciągłe wykrzepianie, w trakcie dnia nie mogę się posiłkować lekami pobudzającymi (rozrzedzają krew). Kawa raz działa, raz nie, a yerba mate 'siada' na żołądek. Wszelakie 'plussss-ze' i guarana nic nie dają, a megadawka musujacej witaminy C (1000 mg) działa 'jak się uda'. Proszę o pomoc. Co zrobić z zasypianiem w trakcie dnia, bo głównie to mi nie daje już spokoju. Liczę na jakąś mądrą, nieszablonową poradę. Kolejnym krokiem będzie już wizyta w ośrodku zaburzenia snu. Pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Moja dziewczyna rozmawia ze mną przez sen - czy ta przypadłość może być groźna?

Jestem w związku z dziewczyną w wieku 18 lat. Sytuacja z rozmawianiem przez sen zaczęła się od rozmów przez telefon. Podczas rozmowy zdarzało jej się zasnąć i nadal prowadzić normalną rozmowę. Spała na pewno, co potwierdziły moje późniejsze obserwacje. Później...

Jestem w związku z dziewczyną w wieku 18 lat. Sytuacja z rozmawianiem przez sen zaczęła się od rozmów przez telefon. Podczas rozmowy zdarzało jej się zasnąć i nadal prowadzić normalną rozmowę. Spała na pewno, co potwierdziły moje późniejsze obserwacje. Później w czasie snu w jednym łóżku, nawet tuż po zaśnięciu, można było prowadzić z nią normalną rozmowę.

Oto cechy jej rozmawiania przez sen:

- sensowność, mówiła z sensem o wydarzeniach, które się zdarzyły, o swoich przemyśleniach, które pozostawały takie same jak gdyby ją zapytać, gdy nie spała, ogólnie była tą samą osobą i tak samo się zachowywała i mówiła,

- jeśli chodzi o samo mówienie, to mówiła: wolniej, bardziej jednolicie, bez większej zmiany tonacji, dominują krótsze wypowiedzi czy nawet pojedyncze słowa,

- po przebudzeniu nie pamiętała zupełnie nic z rozmowy,

- częstość takiej rozmowy zależy od tego, kiedy się widzimy, myślę, że gdyby to było codziennie, to codziennie mógłbym prowadzić z nią takie rozmowy,

- podatność na perswazję jest zdecydowanie większa niż normalnie,

- ma cały czas zamknięte oczy, nie jest w stanie ich otworzyć, gdy nawet się ją o to prosi, twierdzi, że ma otworzone,

- w czasie rozmowy w trakcie spania zaprzecza temu, że śpi.

Czy ta przypadłość jest groźna? Co może być jej powodem? Jest wyleczalna? Jakie inne przypadłości mogą być z nią powiązane?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nie mogę spać i boję się, że oszaleję. Co mi jest?

Dzień dobry. Zwracam się z pytaniem, co może mi dolegać. Zaczeło się od tego, że nie mogłem spać, budziłem się przy zasypianiu jakby mnie jakaś myśl budziła. Później nie mogłem w ogóle zasnąć. Trwało to kilka nocy, potem pojawiło się...

Dzień dobry. Zwracam się z pytaniem, co może mi dolegać. Zaczeło się od tego, że nie mogłem spać, budziłem się przy zasypianiu jakby mnie jakaś myśl budziła. Później nie mogłem w ogóle zasnąć.

Trwało to kilka nocy, potem pojawiło się dziwne uczucie w głowie w ciągu dnia (jakby odrealnienie) i cały chodziłem roztrzęsiony, jakbym się bał o własne zdrowie, do tego po jakimś czasie pojawiły się głupie myśli, np. że mogę komu coś zrobić albo oszaleję.

A teraz czuję, jakbym miał dostać za chwilę szału w głowie i jestem cały roztrzęsiony. Bardzo proszę o POMOC.

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Bezsenność od pół roku, za wczesne budzenie się - co zrobić?

Mam 18 lat i cienie pod oczami niczym u 50-latki. Moje problemy ze snem rozpoczęły się pół roku temu. Początkowo objawiały się trudnościami w zasypianiu. Kładłam się spać o 22, a zasypiałam o 1.00 albo 2.00. Próbowałam metod relaksacji...

Mam 18 lat i cienie pod oczami niczym u 50-latki. Moje problemy ze snem rozpoczęły się pół roku temu. Początkowo objawiały się trudnościami w zasypianiu. Kładłam się spać o 22, a zasypiałam o 1.00 albo 2.00. Próbowałam metod relaksacji - joga, medytacja, wizualizacja. Próbowałam też melisy, mleka z miodem. Zmieniłam swoją dietę, wzbogacając ją o magnez. Nawet słuchałam audiobooka "Pana Tadeusza" i wszystko na nic. Ale przynajmniej spałam do 9.00 lub 10.00 rano. Potem moje problemy zmieniły się - zasypiam, ale budzę się kilka razy w nocy i już od 4 rozbudzam się, następnie zasypiam na 15 minut, potem znów się budzę i znów zasypiam na kilka minut i tak do 7.00. Wstaję zmęczona i ciągle z zasiniałymi oczami.

Nie wiem, gdzie szukać pomocy. Przez ten problem tracę ochotę do życia, mniej wychodzę. Boję się imprezować, bo wiem, że to jest jednoznaczne z całkiem bezsenną nocą. Zaczęłam mniej wychodzić. Błagam, pomocy:( Wierzę, że trafiłam na stronę, na której mogę liczyć na fachową poradę i po prostu na pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Nagłe przebudzenia w czasie zasypiania

Witam. U mnie problem z zasypianiem występuje w takiej postaci, że w fazie zasypiania, kiedy już tracę świadomość, nagle intensywnie się przebudzam... Towarzyszy temu stan lękowy, głębokie oddychanie jakbym się dusił przy zasypianiu i przyspieszona akcja serca. Czuję się jakbym...

Witam. U mnie problem z zasypianiem występuje w takiej postaci, że w fazie zasypiania, kiedy już tracę świadomość, nagle intensywnie się przebudzam... Towarzyszy temu stan lękowy, głębokie oddychanie jakbym się dusił przy zasypianiu i przyspieszona akcja serca. Czuję się jakbym umierał. Trwa to chwilę, ale powtarza się czasami 2-3 razy, czasami więcej. Podczas zasypiania nie mogę też kłaść się na lewym boku, bo mam dziwne uczucie ucisku po lewej stronie klatki piersiowej, jakby moje żyły się zatykały.

Co dziwne, jak już jednak uda mi się zasnąć i przebudzę się w nocy po kilku godzinach, to ponowne zaśnięcie nie sprawia mi problemów, nawet gdy kładę się na lewym boku. Taki stan też nie trwa regularnie, miewam 3-4 noce, w które zasypiam bez problemu, a są noce też 4-5 pod rząd, które cechują się ww. objawami. Mam 26 lat, jestem szczupły - 178 cm wzrostu, 72 kg wagi. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Koszmary senne - jak się ich pozbyć?

Witam, mam ogromny problem, który mnie dręczy. Otóż co noc, od trzech tygodni, mam koszmary senne. Przeważnie są to koszmary o podobnej tematyce. W śnie czuję lęk przed istotami nie z tej ziemi. W śnie zawsze znajduje się zakład...

Witam, mam ogromny problem, który mnie dręczy. Otóż co noc, od trzech tygodni, mam koszmary senne. Przeważnie są to koszmary o podobnej tematyce. W śnie czuję lęk przed istotami nie z tej ziemi. W śnie zawsze znajduje się zakład psychiatryczny, egzorcysta, moja obawa, iż jestem opętana przez demony, duchy i bliskie mi osoby. Zazwyczaj w snach, prócz moich obaw o własną osobę, pojawiają się obawy o moich najbliższych. W tych koszmarach przeważnie ktoś odchodzi, rani mnie albo stara się popełnić samobójstwo. Ostatnio np. śniła mi się moja mama kopiąca sobie grób.

Sny moje wydają się realne. Np. śniło mi się, że leżę w łóżku, nade mną moja mama, o coś ją proszę, a ona odchodzi, po chwili odczuwam lęk przed demonami, a kiedy na ścianę pada cień, budzę się z krzykiem. Codziennie od czasu tych koszmarów budzę się o godzinie 3 nad ranem. Punkt 3. Jaki może być powód tych koszmarów oraz czy można jakoś to wyleczyć i czym?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Często budzę się w nocy. Jaka może być tego przyczyna?

Od pewnego czasu (kilka miesięcy) mam spory problem ze snem. Otóż w ciągu nocy często się wybudzam. Trwa to dosłownie kilka-kilkanaście sekund, po czym ponownie zasypiam, jest to jednak bardzo męczące. Po tym jak problemy się nasiliły, postanowiłem przyjrzeć...

Od pewnego czasu (kilka miesięcy) mam spory problem ze snem. Otóż w ciągu nocy często się wybudzam. Trwa to dosłownie kilka-kilkanaście sekund, po czym ponownie zasypiam, jest to jednak bardzo męczące. Po tym jak problemy się nasiliły, postanowiłem przyjrzeć się problemowi i doszedłem do wniosku, że wybudzam się po każdym śnie, jaki mi się przyśni w nocy. Im snów jest więcej, tym więcej wybudzeń. Najczęściej jest to od kilku do kilkunastu przebudzeń na jedną noc. Im jest ich więcej, tym większe mam problemy ze wstaniem (nawet przy śnie 8-godzinnym) i większe zmęczenie w ciągu dnia (ogólnie rankiem ciężko jest mi podnieść się z łóżka). Co może być tego przyczyną? Jak się tego pozbyć?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Lunatykuję - czy powinnam rozpocząć leczenie?

Witam, mam 17 lat i od niedawna zaczęłam lunatykować. Zdarzyło mi się to już dwa razy. Czy powinnam zwrócić się o pomoc do lekarza/poradni leczenia zaburzeń snu? Gdy byłam młodsza lunatykowanie nigdy mi się nie zdarzało. Proszę o odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mam straszne problemy z zasypianiem, nie mogę normalnie żyć. Co robić?

Witam, jestem mężczyzną i mam 18 lat. Nie wykonywałem żadnych badań diagnostycznych i nie przyjmuję ani nie przyjmowałem żadnych leków. Mój problem dotyczy snu, który przychodzi mi z dnia na dzień z coraz większym oporem. Jak tylko sięgam pamięcią...

Witam, jestem mężczyzną i mam 18 lat. Nie wykonywałem żadnych badań diagnostycznych i nie przyjmuję ani nie przyjmowałem żadnych leków. Mój problem dotyczy snu, który przychodzi mi z dnia na dzień z coraz większym oporem. Jak tylko sięgam pamięcią zawsze miałem problemy ze snem i nie wiem dlaczego, może to dziwne, ale dopiero teraz zaczynam się tym martwić, bo moje życie przez to staje się coraz cięższe. Już gdy miałem 15-16 lat, żadne budziki ani gongi nie były w stanie mnie obudzić - mama wyciągała mnie z łóżka. Na początku były podejrzenia, że mam niby cukrzycę i przez to mam problemy ze snem lub mam depresję. Chodziłem do poradni kilka miesięcy, niestety była to wizyta, którą dawał mi NFZ, czyli miałem jedną wizytę na 2, 3 miesiące. Łącznie byłem może na 4 takich wizytach. Było to też związane z moim ojcem, z którym do dziś nie żyję dobrze.

Idąc dalej pamięcią, pracowałem na konsorcjum stali, na budowie, na stacji benzynowej i przy rozdawaniu ulotek. Każdą pracę traciłem właśnie przez zasypianie, przez co, jak tylko pamiętam, rodzice mieli do mnie pretensje i tak jest do dziś. Ich zdaniem ze mną wszystko jest ok, jak najbardziej w porządku. Nie umiem tego wytłumaczyć ani sobie, ani im, ale po prostu w ich oczach jestem leniem, który nie umie wstać do pracy. Przez to ciągle żyję pod presją ojca, który ciągle się drze i nie daje mi spokoju. Z mamą jest inaczej, można powiedzieć, że ma do mnie naprawdę ogromną dozę spokoju i mało kiedy jest na mnie zła z tego powodu.

Teraz mam już 18 lat i nadal mam problemy ze spaniem. Myślałem, że moje problemy załatwi praca w godzinach 15-21 i tak by było, tylko po 2 tygodniach szkolenia do call center nie zdałem testu przygotowanego dla pracowników i niestety nie dostałem tej pracy. Postanowiłem iść na ochronę, wytrzymać 24 h bez snu to dla mnie nie problem, ciężko jest mi zasnąć, ale co ze wstaniem? No właśnie... Dziś miałem iść po raz pierwszy na godzinę 6:30 rano. O 19 już leżałem w łóżku gotowy do snu, przekręcałem się z boku na bok, były momenty, że nie myślałem o niczym i gdy spojrzałem na zegarek i się ocknąłem, upłynęło np. 30 minut.

Nie czułem się jakbym spał, po prostu się ,,zawiesiłem". I tak aż do godziny 5 rano... Budzik był nastawiony na godzinę 5:10. Leżałem dalej w łóżku i czekałem aż zadzwoni, nie wiem po co go nastawiam, jak nigdy mnie nie budzi, no ale nie zaszkodzi spróbować, czasami się udaje. Nie wiem, czy to ze zmęczenia, czy tak po prostu wyszło, ale nie doczekałem dzwonka budzika i zasnąłem. Obudziłem się po godzinie 11. I znów jest mi wstyd spojrzeć w oczy mamie i powiedzieć jej, że zaspałem do pracy.

Wczoraj byłem na rozmowie z tym panem, który byłby moim pracodawcą. W tej firmie pracuje mój kolega, którego bardzo szanuję i powiedział, że jestem ok i nie nawalę, ale co się okazało? Nie dość, że narobiłem wstydu sobie, to jeszcze i jemu. Jak pan Tomek dowie się, że nie przyszedłem i zadzwoni do mnie, to co mu powiem? Eh... Już nie wiem co mam robić, nie mam kasy na żadnego lekarza, nie mam pracy, chyba że pan Tomek pozwoli mi zostać, ale w końcu jak inni mnie zwolni. Nikt nie chce pracownika, który co drugi dzień zasypia... Moje życie przez sen staje się coraz większą męką. Myślałem nad środkami, których używa się przed operacjami. Po prostu o 18 iść do łóżka, połknąć tabletkę i spać do 6...

Cały czas z powodu snu mam napięcia z ojcem, nie mogę utrzymać się w pracy, po prostu tragedia! Mógłbym opisywać tu bardzo wiele przypadków, które doprowadzają mnie do płaczu i sprawiają, że rozkładam ręce i nie wiem, co mam zrobić. Czasami przez takie sytuacje jak dziś mam chęć usiąść, płakać i podciąć sobie żyły nawet tępą linijką... Już nie wiem, co mam robić... Pomocy, tak nie da się żyć!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Od pół roku mam złe sny. Dlaczego?

Jestem kobietą, mam 19 lat i stwierdzoną nerwicę lękową. Od pół roku, niemalże codziennie, miewam koszmary, które mają wpływ na moje życie codzienne. Początkowo myślałam sobie, iż to tylko sny, nic groźnego. Jednak po pół roku koszmary zaczęły...

Jestem kobietą, mam 19 lat i stwierdzoną nerwicę lękową. Od pół roku, niemalże codziennie, miewam koszmary, które mają wpływ na moje życie codzienne.

Początkowo myślałam sobie, iż to tylko sny, nic groźnego. Jednak po pół roku koszmary zaczęły mylić mi się z rzeczywistością. Śni mi się odległa galaktyka, koniec świata, śmierć, samotność - czyli to, czego najbardziej się obawiam. Zaczynam mylić wydarzenia realne z tymi wyśnionymi. Boję się, że po prostu zwariuję. Nie wiem co mam robić, by się ich pozbyć.

Zaczynam się bać, że nawet w tym momencie, gdy piszę do państwa to pytanie, mogę po prostu śnić. Przyjmuję 2 tabletki leku S***. Czy tak może się dziać właśnie przez ten lek? Dlaczego się tak męczę? :( Pozdrawiam, M.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Dlaczego śnią mi się duchy?

Hej! Mam na imię Paulina i mam 11 lat. Od jakiegoś czasu snią mi się duchy. Jak tylko się obudzę zamykam oczy, by sobie jaszcze poleżeć, i zaraz te koszmary znowu wracają. Boję się zostać sama w jednym pokoju. Pomóżcie proszę =[
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty