Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 8 7 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Zaburzenia snu: Pytania do specjalistów

Boję się zasnąć, bo śnią mi się koszmary

Dzień dobry. Mam pytanie: od dwóch miesięcy męczą mnie w nocy koszmary. Nie umiem w nocy spać. Budzę się, muszę wstać, sprawdzić, czy mam zamknięte na klucz drzwi od mieszkania, drzwi od pokoju. Śni mi się, że ktoś włamuje mi...

Dzień dobry. Mam pytanie: od dwóch miesięcy męczą mnie w nocy koszmary. Nie umiem w nocy spać. Budzę się, muszę wstać, sprawdzić, czy mam zamknięte na klucz drzwi od mieszkania, drzwi od pokoju. Śni mi się, że ktoś włamuje mi się do mieszkania, innym razem, że ktoś mnie goni z nożem, chce mi krzywdę zrobić, lub że ja komuś krzywdę robię, budzę się i nie umiem zasnąć w nocy. Nie wiem, co się ze mną dzieje, może to na tle nerwowym lub jakaś depresja mnie dopadła, nie mam pojęcia. Ale jedno wiem, że mam tego już dosyć. Każdego wieczoru boję się zasnąć, bo znowu będę mniała te koszmarne sny i, niestety, mam je codziennie. Bardzo proszę o pomoc, bo już jestem u kresu wytrzymałości. Proszę o odpisanie mi na mój adres e-mail: malwina23@amorki.pl. Z góry dziękuję. Malwina.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Problem z zaśnięciem

Już od paru tygodni mam problem z zasypianiem. Zanim zasnę, to rzucam się z boku na bok, i tak co najmniej z 2 godziny, i dopiero mogę zasnąć. A wcześniej tego nie było.
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Dziwne objawy u dziecka!

Witam. Proszę o poradę, nie wiem, jak mam zinterpretować zachowanie mojej 16-miesiecznej dziewczynki, która od kilku dni bardzo źle śpi. Ograniczam jej jakieś bodźce zewnętrzne przed spaniem, ma regularne pory snu i posiłków, dlatego nie wiem, co to może być.... Witam. Proszę o poradę, nie wiem, jak mam zinterpretować zachowanie mojej 16-miesiecznej dziewczynki, która od kilku dni bardzo źle śpi. Ograniczam jej jakieś bodźce zewnętrzne przed spaniem, ma regularne pory snu i posiłków, dlatego nie wiem, co to może być. Mała budzi się w nocy, jęczy, a czasami płacze. Rano wstaje zmęczona, w nocy wierci się, ssie 2 palce, tak jakby tarła nóżkami, prostuje się, sama nie wiem, co to może być. Owszem, ząbkuje, ale przechodzi to łagodnie, bo ząbki są już na wierzchu, a co do wypróżnień, też nie ma problemu. Dlatego już sama nie wiem, co to może być. Bardzo proszę o interpretację!
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Lęk przed zasypianiem

Witam, mam 23 lata, a mój problem z bezsennością pojawił się ponad rok temu i polega głównie za trudnościach z zaśnięciem, bo z częstym budzeniem się w nocy jakoś sobie radzę. Są okresy, kiedy jest całkiem nieźle i gdy myślę,...

Witam, mam 23 lata, a mój problem z bezsennością pojawił się ponad rok temu i polega głównie za trudnościach z zaśnięciem, bo z częstym budzeniem się w nocy jakoś sobie radzę. Są okresy, kiedy jest całkiem nieźle i gdy myślę, że problem minął - on niestety powraca. Najbardziej się boję, że już do końca życia będę miała z tym kłopot. Moje trudności z zasypianiem są spowodowane strachem przed zaśnięciem, a właściwie przed tym, że ZNÓW nie będę mogła zasnąć. Kiedy zbliża się noc i pora spania, ogarnia mnie niepokój, który w momencie położenia się do łóżka przeradza się w paniczny lęk, któremu towarzyszy typowe ściskanie w żołądku. Zdarza mi się też wtedy płakać i histeryzować. Muszę też zaznaczyć, że nie mam problemu z tym, że nie śpię, bo po prostu nie chce mi się spać, jest odwrotnie, zawsze wieczorem jestem padnięta i normalnie zasnęłabym w ciągu 5 min.

Czasem udaje mi się zasnąć w miarę szybko, ale bywają też noce, kiedy zasypiam dopiero nad ranem, są też i takie, kiedy zasypiam dość szybko, jednak po kilku sekundach zrywam się z panicznym lękiem i mocno bijącym sercem, i tak kilkanaście razy zanim usnę. Po takich ciężkich, bezsennych nocach jestem przybita cały dzień. Wszyscy się dziwią, jak można bać się spania. Ja sama, kiedy uda mi się normalnie przespać kilka nocy albo kiedy wstaję rano, też się zastanawiam, jak to możliwe, jednak wieczorem strach znów powraca. Staram się z tym walczyć, tzn. wypijam litry melisy i zielonej herbaty, zażywam melatoninę i krople uspokajające, staram się przestrzegać zasad higieny snu, prowadzę aktywny tryb życia, nie objadam się na noc itd.

Byłam u lekarza, który przepisał mi tabletki nasenne, ale bezsenność nie przeszła. Udałam się więc do psychologa, który skierował mnie do psychiatry z podejrzeniem depresji. Ten z kolei kazał zrobić badania i iść na psychoterapię, wykluczył depresję i zabronił też zażywać tabletki, bo uzależniają. Badania wyszły okej, poszłam więc na psychoterapię. Nie czułam żeby mi jakoś pomogła, co prawda byłam tylko kilka razy, ale szczerze powiedziawszy wątpię w jej skuteczność, tym bardziej, że nie mam jakiś problemów osobistych, które mogłyby być przyczyną bezsenności. Bardzo proszę o pomoc i próbę zdiagnozowania mojej przypadłości. Czy te stany lękowe mogą świadczyć o jakiejś chorobie psychicznej? Jeśli tak, to w jaki sposób można to leczyć? Będę wdzięczna za pomoc, bo już nie wiem, co mogłabym jeszcze zrobić, nikt nie jest w stanie mi pomóc, a sama sobie z tym nie radzę, straciłam całą radość życia, a w gorszych chwilach miewam myśli samobójcze.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Spanie z uniesionymi rękoma

Podczas snu bardzo często śpię z uniesionymi rękoma i gładzę wewnętrzną stronę ręki na wysokości łokcia, po czym się drapie w tym miejscu. Wszystko się dzieje podczas snu, nieświadomie. Jakie mogą być tego przyczyny? Brat ma to samo.  
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy to sprawa hormonów?

Jestem Ola i mam 15 lat. Od jakiegoś czasu nie mogę zasnąć. Budzę się kilkakrotnie w nocy. Staram się o niczym nie myśleć, ale to i tak nie pomaga. Mówiłam o tym mamie, ale też nie wie, co mi jest. Proszę o odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Gdy mąż późno chodzi spać...

Witam, mój mąż ma problemy z zasypianiem. Twierdzi, że jeżeli pójdzie o 24.00-1.00 w nocy to okej, a jak wcześniej, to spać nie może i się kręci. Dobrze to mu się śpi rano, 11.00-12.00 to norma w wekend. Do...

Witam, mój mąż ma problemy z zasypianiem. Twierdzi, że jeżeli pójdzie o 24.00-1.00 w nocy to okej, a jak wcześniej, to spać nie może i się kręci. Dobrze to mu się śpi rano, 11.00-12.00 to norma w wekend. Do pracy wstaje tak około 8.00 z tym, że robi to bardzo niechętnie i z wielkim bólem. Może mu się wszystko poprzestawiało? Jak na to zareagować, gdzie się udać, aby o 23.00 szedł jak człowiek spać i o 8 wstawał wypoczęty? Czy to ja za dużo wymagam, gdyż bardzo irytujące jest jego kręcenie w łóżku? Lubi zjeść kolację około 20.00-21.00, chociaż to nie reguła.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Hmm... Czy coś ze mną nie tak?

W sumie to nie wiem, w czym widzę problem. Wydaje mi się, że jestem zadowolony i w ogóle, ale w głębi serca czuję, że coś ze mną jest nie tak. Po prostu kiedy czasem leżę i rozmyślam nad sobą, to...

W sumie to nie wiem, w czym widzę problem. Wydaje mi się, że jestem zadowolony i w ogóle, ale w głębi serca czuję, że coś ze mną jest nie tak. Po prostu kiedy czasem leżę i rozmyślam nad sobą, to dochodzę do różnych niepokojących wniosków. Ale po kolei... Po pierwsze - spanie i budzenie się. Śpię długo i ciężko jest mi się obudzić. Gdy kładę się spać, bardzo często jestem pozytywnie nastawiony do wszystkiego, naładowany energią, pewien, że jutro w końcu zrobię coś wspaniałego. A po obudzeniu cała chęć do pracy znika. Tracę ten wieczorny entuzjazm. Z tego powodu uwielbiam wieczory. W późnych godzinach, szczególnie w nocy, czuję się naprawdę szczęśliwy. W trakcie dnia odczuwam senność. Dopiero wieczorem odżywam. Mam też z tego powodu problemy z zasypianiem, bo naładowany energią, nie jestem w stanie zasnąć. Zawsze uważałem siebie za bardzo kontaktowego faceta. Jednak ostatnio spotkania z innymi sprawiają mi problemy, męczą mnie. Są dni, kiedy uwielbiam te spotkania, ale bardzo często są dni, w których najchętniej zaszyłbym się w moim pokoju pod kocem i siedział tam zupełnie sam. Najgorsze jest to, że wpływa to negatywnie na moją pracę... Ech... wyleciało mi już wszystko z głowy. Powiem tylko, że próbowałem zmieniać dietę, uprawiam sport, ale to wszystko pomaga tylko chwilowo. Mam okresy kilku dni pełnych tej pozytywnej energii, ale przeplatają się one z tygodniami ciągłych dołków... Aha, jeszcze ważna kwestia. Mam 19 lat, moi rodzice rozeszli się 8 lat temu. Zawsze myślałem, że sobie z tym poradziłem, ale może gdzieś to mi tam w środku ugrzęzło... Pozdrawiam, Artur

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Żur-Teper
Mgr Joanna Żur-Teper

Problemy ze snem - pogorszenie. Proszę o pomoc...

Mam 30 lat, jestem kobietą zamężną, która w końcu mieszka w swoim domu po kilku przeprowadzkach. Bardzo dużo w życiu przeżyłam stresów, ale teraz już raczej nie mam powodu do zmartwień. Problem zaczął się około 3 lata temu. Zasypiam, a...

Mam 30 lat, jestem kobietą zamężną, która w końcu mieszka w swoim domu po kilku przeprowadzkach. Bardzo dużo w życiu przeżyłam stresów, ale teraz już raczej nie mam powodu do zmartwień. Problem zaczął się około 3 lata temu. Zasypiam, a po pół godzinie (patrzę na zegar) budzę się ze strasznym lękiem, że coś się złego dzieje lub stało. Po chwili uświadamiam sobie i odzyskuję świadomość, tj. budzę się i wiem, że to był tylko zły sen. Po chwili zasypiam i po około, nie wiem, pół do godz. budzę się i znowu to samo, ale inny wątek, np. ktoś jest za oknem i patrzę, po chwili odzyskuję świadomość. I tak w koło, ze 3 razy. Następny przykład: czuję, jak sufit wali mi się na głowę lub na męża, i to o niego boję się wtedy bardziej, lub że moje dziecko jest zakleszczone pod szafą i wstaję szybko, by go wyciągnąć i wiele różnych, dziwnych sytuacji. W nocy ze snami zawsze jestem przekonana, że to się dzieje naprawdę. Kilka razy mąż próbował mnie uspokoić, ale ja byłam silniejsza i on nie mógł mnie powstrzymać od wstania i pójścia np. do okna (mąż jest silnym mężczyzną). Potem mi powiedział, że mam ogromną siłę i jestem przekonana, że mam rację. Albo idę sprawdzić, czy dzieci śpią, czy im nic się nie stało, albo czuję, że ktoś jest w domu i że zabrał pieniądze, i po chwili sprawdzam i przeliczam, czy nic nie zginęło. Co noc inna sytuacja. Często nie umiem sobie wszystkich wyjaśnić albo wyjęłam wszystkie szuflady, 6, po ciemku, a rano dopiero sobie to przypomniałam, jak musiałam je wstawić z powrotem. Boję się iść do lekarza psychiatry. Bardzo proszę o pomoc, pozdrawiam i dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co to jest parasomnia?

Witam. Mam 26 lat. Jedyne leki jakie przyjmuję od czasu do czasu to te przeciwbólowe, gdyż mam problem z zatokami. Moim problemem jest sen. Koszmary senne, paraliże senne. Mało pamiętam dobrych snów. Pierwszy koszmar, jaki pamiętam miałem w wieku...

Witam. Mam 26 lat. Jedyne leki jakie przyjmuję od czasu do czasu to te przeciwbólowe, gdyż mam problem z zatokami. Moim problemem jest sen. Koszmary senne, paraliże senne. Mało pamiętam dobrych snów. Pierwszy koszmar, jaki pamiętam miałem w wieku 12 lat. Powtarzał się przez około 1,5 roku z częstotliwością mniej więcej 3-4 razy w ciągu tygodnia. Zaczynał się w piwnicy, w wąskim przejściu, po obu stronach ściany z czerwonej cegły, zasięg widzenia około 30 cm i mrok. I tak szedłem wzdłuż tej ściany. Niby nic strasznego, a jednak męczył mnie niesamowicie. Następnym takim snem, który też się powtarzał był kot, czarny kot. Brak kolorów, wszystko czarno białe, mroczne i ten czarny kot o jasno żółtych oczach... Miauczał tak przeraźliwie i rzucał się na mnie. Jedyne co widziałem, to rozerwaną, podrapaną moją rękę i krew, która w odróżnieniu od kolorystyki snu była czerwona. Potem była przerwa, długa przerwa. Sypiałem spokojnie.

W wieku mniej więcej 20 lat doświadczyłem po raz pierwszy paraliżu sennego. Było to dla mnie coś okropnego. Ta niemoc, strach. W wieku 23 lat zaczął się prawdziwy koszmar. Oprócz paraliżów sennych, "nawiedzał" mnie jeden sen. Budzę się w swoim pokoju, jednak czuję, że coś jest nie tak. Czuję obecność jeszcze kogoś. Chcę zapalić światło, jednak nie działa, wychodzę ze swojego pokoju i chcę zapalić światło w innym. Niestety też nie działa... Niby jest noc, ale wszystko widzę. Widzę ciemną, mroczną postać, zjawę uwieszoną pod sufitem, zaraz nad wejściem do mojego pokoju. Szybko idę do łazienki, aby tam zapalić światło... Włącza się, ale... Jest w negatywie. Po tym wszystkim budzę się, i znów chcę zapalić światło. Znów nie działa, dzieje się to samo co działo się przed chwilą, zjawa pod sufitem, uczucie obecności jeszcze kogoś poza mną... I tak kilka razy... Nie mogę się wybudzić. Dzieje się to do dnia dzisiejszego. Chociaż ostatnio ten sen odszedł, ale zostały paraliże senne.

Najgorsze jest to, że chwilę przed zaśnięciem wiem, że znów to się stanie. Zamykam oczy i czuję jak wszystko wiruje, obrazy przelatują mi przed oczami, słyszę rozmowy. Czasami jak czuję, że "to" nadchodzi staram się szybko wybudzić, jednak bez rezultatu. Obrazy jakie widzę podczas paraliżu, są naprawdę przerażające. Kiedyś "bawiłem" się w świadome sny - może to jest przyczyną tego wszystkiego. Nie bylem z tym u żadnego lekarza. Nie korzystam także z "usług" księdza, choć kilka osób mi doradzało... Ale ja w to nie wierzę. Fakt, mam ostatnio sporo zmartwień. Ale nie myślę o nich. Mam już dość. Mam dość tego, co widzę podczas takich zdarzeń. Chciałbym znów normalnie sypiać.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy ślinienie się podczas snu jest normalne?

Dzień dobry. Często zdarza mi się spać z otwartą buzią. Śpię na boku i nadzwyczajnie w świecie ślinię się. Mam pytanie - czy można coś na to poradzić? Czy jest to normalne? Jaka może być przyczyna ślinienia się w nocy?... Dzień dobry. Często zdarza mi się spać z otwartą buzią. Śpię na boku i nadzwyczajnie w świecie ślinię się. Mam pytanie - czy można coś na to poradzić? Czy jest to normalne? Jaka może być przyczyna ślinienia się w nocy? Przyznam, że zaczyna mi to przeszkadzać, ponieważ poznałem kogoś i takie ślinienie podczas snu jest dla mnie po prostu bardzo krępujące. Może powinienem wykonać jakieś badania lub zgłosić się do lekarza specjalisty. Nie wiem jednak do kogo miałbym się zgłosić w tej sprawie. Bardzo proszę o odpowiedź w tej sprawie, bo zależy mi na szybkim i skutecznym pozbyciu się tego objawu. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki
 Przemysław Zarzeczny
Przemysław Zarzeczny

Dziwaczne sny

Witam. Od jakiegoś czasu niepokoją mnie dziwne sny. Pojawiają się wtedy, gdy zasypiam w pozycji osoby zmarłej leżącej w trumnie. Pierwszy sen wyglądał następująco: Leżałam w moim pokoju. Wszystko wyglądało identycznie jak w moim pokoju. Zaczęłam czuć ból serca i...

Witam. Od jakiegoś czasu niepokoją mnie dziwne sny. Pojawiają się wtedy, gdy zasypiam w pozycji osoby zmarłej leżącej w trumnie. Pierwszy sen wyglądał następująco: Leżałam w moim pokoju. Wszystko wyglądało identycznie jak w moim pokoju. Zaczęłam czuć ból serca i jego okolic. Czułam się ogólnie dziwnie. Próbowałam ruszyć kończynami, lecz nie mogłam. Z bólu wygięłam klatkę piersiową do przodu, próbując wydobyć z siebie krzyk. Niestety na próżno. Niby nie mogłam się ruszyć, lecz klatką piersiową, która bolała mnie najbardziej mogłam zrobić to normalnie. W ten sposób głowę miałam w dół, ale "do góry nogami". Zobaczyłam za sobą kogoś. Jeszcze gorzej, chciałam zacząć krzyczeć, chociaż w ogóle nie mogłam wydobyć tego krzyku. Nie widziałam twarzy osoby, która za mną stała. O ile dobrze mi się wydaje była to osoba ubrana na czarno i trzymała nóż. Wiem, że przyglądała się mojemu tzw. cierpieniu. Potem widziałam ciemność, nie wiem co było dalej... Czułam jakbym ten sen miała już tysiące razy.

Następny sen wyglądał następująco: przyśniło mi się, że byłam z różnymi ludźmi w mojej szkole. Przechodziłam z jednego budynku do drugiego. Ruszyłam ręką i nagle z nieba zaczęły sypać się banknoty 100 zł. Wszyscy się cieszyli, zbierali pieniądze. Ja natomiast ich nie zbierałam, szłam dalej. Nagle odwróciłam się do tyłu i pojawiła się jakaś osoba. Tym razem była na wysokości mojej głowy, ale nie zobaczyłam jak wygląda, ponieważ się ukryła. Przemówiła do mnie coś w stylu: "Widzisz? To przez Ciebie ludzie tak cierpią, Ty to zrobiłaś." Zastanawiałam się dlaczego cierpią. Nagle spojrzałam na nich. Z pięknej, słonecznej pogody zrobiło się ciemno i pochmurno. Ludzie bili się, szarpali, kłócili, siedzieli załamani itd. Patrzałam na nich z przerażeniem. Zaczęłam próbować rozdzielić ręce, które trzymałam "w pozycji nieboszczyka", ale nie mogłam. Ruszałam nimi, ale czułam jakby moje palce obu rąk były ze sobą za bardzo splecione. Odwróciłam głowę na drugi bok i słyszałam szpitalny dźwięk, ten, gdy ktoś umiera. W końcu udało mi się rozdzielić ręce i nagle się obudziłam. W tym śnie także czułam ból, od momentu, gdy spojrzałam na cierpiących ludzi. Otworzyłam oczy, kręciło mi się trochę w głowie. Gdy zamknęłam je z powrotem, czułam jakbym znikała, więc z powrotem je otworzyłam. W tym śnie, gdy próbowałam odpowiedzieć postaci, która do mnie przemawiała, zwyczajnie nie mogłam... Po przebudzeniu się dalej byłam cała zdrętwiała... Co to może oznaczać? Proszę o jakąkolwiek pomoc i z góry dziękuję.

...może to minie?

Witam. Mam 21 lat, jestem kobietą i od długiego czasu borykam się z problemem senności, brakiem koncentracji i szumem w głowie. Lekarz rodzinny po serii badań z zadowalającymi wynikami zalecił wizytę u psychiatry. Jego zdaniem senność to objaw depresji....

Witam. Mam 21 lat, jestem kobietą i od długiego czasu borykam się z problemem senności, brakiem koncentracji i szumem w głowie. Lekarz rodzinny po serii badań z zadowalającymi wynikami zalecił wizytę u psychiatry. Jego zdaniem senność to objaw depresji. Ja osobiście nie czuję niepokoju, chęci śmierci, nadchodzącego końca czy czegoś podobnego. Jestem dość towarzyska, lubię się śmiać, spędzać czas ze znajomymi. Czasem, kiedy idę na zajęcia (studiuję mechanikę, jako jedyna dziewczyna na roku), idę tylko po to, żeby pogadać z kolegami. Czasem mam wrażenie, że ciągle ktoś musi ze mną być, żebym nie "zeschizowała" (nie chodzi tu o związek, tylko o obecność drugiej osoby - koleżanka, kolega), nawet nie musimy rozmawiać. Kiedy uczę się z kolegami np. w bibliotece lub w domu, jest zupełnie inaczej, niż jak jestem sama w pokoju. Nie zamykają mi się oczy nad książkami, nie mam natłoku myśli. Jak jestem sama wieczorem, czasem zaczynam płakać tak bez powodu, ale nie myślę o tym, że jest beznadziejnie i tak dalej... Wiem, że mam przyjaciół, ale wiem też, że kiedy nadchodzi wieczór, godzina np. 22.00, to przychodzi zmęczenie, czas na sen i wtedy muszę zostać sama. Kiedy płaczę, to tak naprawdę o niczym nie myślę. Potem to mija, tak po prostu, czuję zmęczenie i idę spać. Ale to nie jest tak, że dzień w dzień płaczę do poduszki. Problemy z nadmierną sennością miałam już kiedyś, ale były to raczej epizody. Od ok. października śpię non stop. Zasypiam na zajęciach (powiedziałabym raczej, że jest to rodzaj letargu), przy stole. Czasem kiedy włączam laptopa i jest czas oczekiwania, zanim system ruszy (ok. 1 min), ja zasypiam. Kiedy zasypiam na zajęciach, śnię, nie jest to jakiś tam sen. Mam zamknięte oczy i śnię ten wykład, który akurat jest prowadzony. To tak, jakbym śniła coś, zamiast to przeżywać. Wynika z tego trochę kłopotów;/ Przede wszystkim brak notatek, zawalone terminy, trochę denerwuję się tą sytuacją związaną ze szkołą. Nie mam problemów z zasypianiem, czasem jak mam wolny dzień (sobota, niedziela), rano miewam sny. Zdecydowanie dziwne sny, np. że moja siostra gnije, a ja odgryzam jej palec i tym podobne;/ Kiedy się budzę, jest mi gorąco, nie jestem oblana potem ani przestraszona, mam spocone dłonie. Śpię w wietrzonym pokoju, na noc mam rozszczelnione okno i nie objadam się przed snem. Niestety, nie mogę pić kawy, działa nasennie. Kiedy wchodzę do pustego pokoju, jestem jakby bez żadnego planu - perspektywy. Trochę męczy mnie to podejście;/ Właściwie to nie mam konkretnego pytania. Hmm... może taki stan sam minie? Może to na skutek zdenerwowania? Nie wiem, czy to ważne, ale moja babcia była chora psychicznie, u mamy nie stwierdzono nic, zmarła niedługo po moim urodzeniu.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Wielokrotne przebudzanie się w nocy

Witam. Mam 30 lat i od kilku dobrych lat słabo się wysypiam. Staram się spać przynajmniej 6-7 godzin, ale zazwyczaj jestem niewyspany. Przyczyną tego jest chyba wielokrotne wybudzanie się w nocy. Nie pamiętam, kiedy ostatnio spałem "jak zabity". Obecnie mam...

Witam. Mam 30 lat i od kilku dobrych lat słabo się wysypiam. Staram się spać przynajmniej 6-7 godzin, ale zazwyczaj jestem niewyspany. Przyczyną tego jest chyba wielokrotne wybudzanie się w nocy. Nie pamiętam, kiedy ostatnio spałem "jak zabity". Obecnie mam dwie prace, ale powiedzmy, że nie ma tam większych stresów itd., są to prace biurowe. Mimo tego jestem raczej osobą aktywną i zawsze jakiś tam ruch w życiu codziennym występuje (prace przy domu, hobby motoryzacyjne itd). Obecnie nie ćwiczę niczego, ale pamiętam, że chodzenie na siłownię nie zmieniało za dużo w kwestii budzenia się w nocy. Z charakteru jestem osobą przejmującą się sprawami i mimo że nie widać tego po mnie, to zazwyczaj biorę do głowy wiele spraw niepotrzebnie. Staram się prowadzić zdrowy tryb życia, także żywność jest na dobrym poziomie. Nie piję wcale kawy, nie palę itd. Proszę o jakieś wskazówki, co może być przyczyną takiego wielokrotnego budzenia się i niewysypiania i jak temu zaradzić. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Dlaczego ciągle się nie wysypiam?

Mam mały problem. Od jakiegoś roku bądź 2 lat ciągle się nie wysypiam. Mam 18 lat. Normalnie chodziłam spać 22-23, ale teraz jest coraz gorzej... nieraz jestem tak śpiąca, że o 19 lub 20 już śpię. Wstaję o 7 rano...

Mam mały problem. Od jakiegoś roku bądź 2 lat ciągle się nie wysypiam. Mam 18 lat. Normalnie chodziłam spać 22-23, ale teraz jest coraz gorzej... nieraz jestem tak śpiąca, że o 19 lub 20 już śpię. Wstaję o 7 rano bądź trochę wcześniej i czuję się, jakbym w ogóle nie spała. Jest to naprawdę uciążliwe, ponieważ siedzę w szkole i nie mam siły praktycznie na nic... Czekam na odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Dlaczego to zawsze poprzedza sen i co to jest? Co te sny mogą znaczyć i skąd się biorą?

Witam, jestem kobietą bez nadmiernego stresu i nerwicy, można powiedzieć zdrowa psychicznie, ale od pewnego czasu nie jestem tego pewna. Chodzi o to, że od pewnego czasu, dokładnie od półtora roku, mam pewne dziwne dość objawy, takie niespotykane, związane ze...

Witam, jestem kobietą bez nadmiernego stresu i nerwicy, można powiedzieć zdrowa psychicznie, ale od pewnego czasu nie jestem tego pewna. Chodzi o to, że od pewnego czasu, dokładnie od półtora roku, mam pewne dziwne dość objawy, takie niespotykane, związane ze snem i nie tylko. Spróbuję je dokładnie opisać. Zaczyna się tak: gdy czuję, że zasypiam i odpływam w objęcia Morfeusza, to z niewiadomych przyczyn pojawia się ostry ból, jakby przepłynął przez tętnicę skroniową, bo czuję, jak płynie, i w tym samym czasie skurcz mięśni przyocznych - nie to mnie niepokoi, tylko te sny, chociaż chciałabym wiedzieć, co te bóle może powodować.

Sny zaczęły się pół roku po objawach wcześniejszych. Sny mają charakter koszmarów - śnią mi się zęby, dokładniej jak je tracę w sposób tragiczny - w wyniku wypadku czy bójki wszystkie wypadają, a ja próbuję je "wsadzić" do zębodołów lub takie o podobnej tematyce, czyli np. nie mogłam zamknąć szczęki, bo coś mi ją rozrywało, lub otworzyć, bo coś mi ją trzymało. Po przebudzeniu czuję jakby dalej takie uczucie, które trwa zaledwie 1-2 sekundy, nawet sprawdzam, czy zęby są tam, gdzie powinny być. Zdarzało się to nawet klatce piersiowej, że coś mi ją ściska, po przebudzeniu również ten dyskomfort, co z zębami. Nie wiem, co mam robić, bo tym bólem przed snem się nie przejmowałam, tylko te sny. Co może je powodować, czy jestem chora psychicznie (a jeśli mogę zrobić komuś krzywdę i będę leżeć w zakładzie zamkniętym)?

Zależy mi na tym, żeby ktoś doświadczony mi pomógł, boję się, bo czasami lunatykuję, to znaczy "gadam przez sen". Proszę o odpowiedź na pytanie o tych snach i jeśli można, to o tym bólu wokół tętnicy też. Pozdrawiam serdecznie, pogrążona w koszmarach kobieta.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Problem z zaśnięciem przy leczeniu depresji

Na bezsenność cierpię już od 2001 roku. Zaczęło się od operacji w 2001 roku (była to operacja kobieca) i depresji. Wtedy to zaczęły się dla mnie bezsenne noce. Trafiłam do psychiatry, który przepisał mi leki w dużych dawkach, bo...

Na bezsenność cierpię już od 2001 roku. Zaczęło się od operacji w 2001 roku (była to operacja kobieca) i depresji. Wtedy to zaczęły się dla mnie bezsenne noce. Trafiłam do psychiatry, który przepisał mi leki w dużych dawkach, bo 6 tabl. trójpierścieniowego leku przeciwdepresyjnego + 2 tabl. słabego neuroleptyku. Z czasem zaczęłam lepiej sypiać i trwało to tak do listopada 2009, kiedy po zmniejszeniu dawek odstawiłam wszystkie lekarstwa. I wtedy zaatakowała mnie ponownie bezsenność z depresją. Psychiatra tym razem przepisał mi preparat inny lek + poprzedni neuroleptyk (3 tabl. + 2 tabl. neuroleptyku na noc.).

Niestety lekarstwa te nie działają na mnie dobrze, jeśli usnę, to budzę się w nocy i nigdy nie wstaję wypoczęta. Ale mój największy problem to zasypianie. Przeważnie nie mogę usnąć normalnie, kiedy kładę się spać i przewracam się do rana, czasem usnę, ale to nie wystarcza tych parę godzin i następnego dnia jestem po prostu zajechana. Mogłabym się położyć w dzień, ale niestety nie potrafię usnąć w dzień i tak ledwo wytrzymuję do wieczora, a wieczorem znów to samo. Mam też tabletki leku nasennego nowej generacji, ale biorę je okazjonalnie, bo nie chcę się uzależnić. Zresztą po nich też nie jestem wyspana.

Już nie wiem co mam robić? Przestrzegam higieny snu, wietrzę pokój, nie piję kawy i mocnej herbaty, sypialnię mam - osobny pokój, w którym tylko śpię, nie najadam się wieczorem. Proszę o pomoc!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak zasnąć bez strachu? Lęki przed zaśnięciem

Od tygodnia bardzo boję się zasnąć. Kiedy kładę się do łóżka, moja wyobraźnia zaczyna działać, i wyobrażam sobie przerażające rzeczy, choć tego nie chcę. Kiedy już zasnę, śnią mi się koszmary i o 3 w nocy znowu pobudka. Nasłuchuję, myślę...

Od tygodnia bardzo boję się zasnąć. Kiedy kładę się do łóżka, moja wyobraźnia zaczyna działać, i wyobrażam sobie przerażające rzeczy, choć tego nie chcę. Kiedy już zasnę, śnią mi się koszmary i o 3 w nocy znowu pobudka. Nasłuchuję, myślę i nie mogę przestać. Zasypiam wtedy, kiedy robi się widno i słyszę ruch na ullicy, w domu. Jak pozbyć się takiego problemu? Zaznaczam, że kładę się regularnie spać, nie jem przed snem, w moim pokoju nie ma żadnych elektronicznych rzeczy. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Uciekam, biegam w półśnie - jak to nazwać?

WITAM! Od kilku lat, częściej lub rzadziej, zdarza mi się coś bardzo dziwnego. Zasypiam i po krórkim czasie (godzina, czasem mniej), zrywam sie z łóżka i zaczynam w półśnie uciekać, biegać panicznie po pokoju. Czasem kogoś stratuję. Czasem gdzieś widzę...

WITAM! Od kilku lat, częściej lub rzadziej, zdarza mi się coś bardzo dziwnego. Zasypiam i po krórkim czasie (godzina, czasem mniej), zrywam sie z łóżka i zaczynam w półśnie uciekać, biegać panicznie po pokoju. Czasem kogoś stratuję. Czasem gdzieś widzę np. pająki, których panicznie się boję w realu, czasem mam wrażenie, że coś się wali, budzę cały dom, zapalam światła, i to wszystko w półsnie. Mąż stara się mnie dobudzić - słyszę go, ale nie mogę się obudzić. Czasem budzę się w jakiejś części domu, w łazience, pod drzwiami... Śmiać mi się chce, jak to piszę, i sama nie dowieżam, że coś takiego się ze mną dzieje. Nie prosiłabym o radę, gdyby nie fakt, że to zdarza się prawie co noc, jestem wycieńczona, nie chcę brać jakiś leków... ale czuję, że już długo nie wytrzymam. Nie prowadzę stresującej pracy ani stresującego życia... Skąd więc to COŚ?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak zwalczyć dziwne sny?

Co noc miewam takie sny: - że ktoś mnie gwałci - że jestem lesbijką - że uprawiam seks. Wydaje się to tylko sny, ale to jest co noc. Gdy dziś byłam w sklepie, jakiś koleś się na mnie popatrzył i...

Co noc miewam takie sny: - że ktoś mnie gwałci - że jestem lesbijką - że uprawiam seks. Wydaje się to tylko sny, ale to jest co noc. Gdy dziś byłam w sklepie, jakiś koleś się na mnie popatrzył i przed oczami miałam tego gwałciciela. Połowy osób nie znam w moich snach. To jest już uciążliwe. Nie wiem, jak się tego pozbyć, bo gdy rano się budzę, to dalej tkwi w mojej głowie i przez cały dzień o tym myślę. Wiem, że to głupie, ale nikt mnie nie chce zrozumieć. Powiedziałam o tym 2 przyjaciółkom, ale one mówią, że nie mam się tym przejmować. Ja się zaczynam bać..;(

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Patronaty