Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Relacje z partnerem: Pytania do specjalistów

Czy mogę być uzależniona?

Witam jestem mamą bliźniaczek . Ale o dzieci starałam się od 10lat i udało się . Gdzieś tam w środku jestem szczęśliwa a w realnym świecie rodzina mojego męża i on sam mnie dołuje . Nie śpię od 4lat spokojnie... Witam jestem mamą bliźniaczek . Ale o dzieci starałam się od 10lat i udało się . Gdzieś tam w środku jestem szczęśliwa a w realnym świecie rodzina mojego męża i on sam mnie dołuje . Nie śpię od 4lat spokojnie . Ja osobiście nie mam mamy i nie mam gdzie uciec z dziewczynami by mieć trochę czasu dla siebie a rodzina mojego męża mnie nie lubi . Byłam raz u psychologa ale nie umie się przełamać na sesję i pokierował mnie do psich artyka mam leki ale dalej nie daje sobie rady i zaczęłam pić alkohol wiem że to na krótkim metę uspokojabul ale boje się że Zacznę pić jak mój ojciec . A mój mąż nie jest dlanie sparciem
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Czy warto aż tak poświęcać się dla chłopaka?

Witam. Zaczynając od początku to przyjaźnie się z pewnym chłopakiem praktycznie od dziecka. Od jakiegoś czasu zaczęło coś się dziać między nami. Zaczęliśmy się w sobie zakochiwać. I zaczęły się problemy. Właśnie napisaliśmy maturę i czas wybrać studia. On chce... Witam. Zaczynając od początku to przyjaźnie się z pewnym chłopakiem praktycznie od dziecka. Od jakiegoś czasu zaczęło coś się dziać między nami. Zaczęliśmy się w sobie zakochiwać. I zaczęły się problemy. Właśnie napisaliśmy maturę i czas wybrać studia. On chce żebym poszła na studia do tego samego miasta i mieszkała z nim. Mi marzą się studia w drugiej części Polski. Co mam zrobić? Zrezygnować ze studiów dla niego? Zaznaczam, że nie jesteśmy razem. Postawił mi ultimatum, albo on albo studia. Jeżeli bym wybrała jego to prawdopodobnie zaczął by się nasz związek, ale na razie on czeka aż podejmę decyzję. Dla niego nie ma takiej opcji jak związek na odległość. Nie jestem też pewna w 100% co do jego uczuć. Niby mówi cały czas, że chciałby ze mną zbudować poważny, trwały związek. Niestety on jest takim typem, że otacza się wieloma dziewczynami. Mimo tego wszystkiego strasznie mi na nim zależy i nie wiem co mam dalej robić.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Byczko
Mgr Anna Byczko
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak rozwiązać te problemy emocjonalne?

Od 12 roku życia zmagam się z problemami interpersonalnymi. Dzisiaj jestem już dorosłą kobietą i wciąż się to za mną ciągnie. Nie potrafię otworzyć na ludzi, najczęściej odrzucam ich od siebie, ignoruję, sprawiam żeby dali mi spokój. Ale są też... Od 12 roku życia zmagam się z problemami interpersonalnymi. Dzisiaj jestem już dorosłą kobietą i wciąż się to za mną ciągnie. Nie potrafię otworzyć na ludzi, najczęściej odrzucam ich od siebie, ignoruję, sprawiam żeby dali mi spokój. Ale są też tacy z którymi świetnie się dogaduję, potrafię żartować, otworzyć się. Z reguły nie spędzało mi to snu z powiek, ale gdy przez to straciłam partnera zaczęłam zastanawiać się nad sobą i swoim postępowaniem. Odpychałam od siebie najważniejsze kobiety mojego chłopaka, nie wychodziłam z inicjatywą, jedynie zapytana odpowiadałam. Od czego powinnam zacząć by to naprawić? Jak sprawić by znowu chciały spędzać ze mną czas i przestały mnie ignorować?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Co powinnam zrobić ze swoim związkiem?

Dzień dobry, Początkiem roku przeprowadziłam się do Hiszpanii, skąd pochodzi mój partner, aby zamieszkać razem. Jesteśmy parą ponad rok, ale znamy się znacznie dłużej (ponad 10 lat). Od początku mojej przeprowadzki nie układało się nam dobrze, podczas trwania kwarantanny było... Dzień dobry, Początkiem roku przeprowadziłam się do Hiszpanii, skąd pochodzi mój partner, aby zamieszkać razem. Jesteśmy parą ponad rok, ale znamy się znacznie dłużej (ponad 10 lat). Od początku mojej przeprowadzki nie układało się nam dobrze, podczas trwania kwarantanny było jeszcze gorzej. Aktualnie sytuacja się trochę poprawiła, ponieważ zaczęliśmy wychodzić z domu. Wcześniej podobnie jak wiele innych osób w tej sytuacji czułam się bardzo przygnębiona. Rozważam zakończenie tego związku, jednak nieustannie boję się niepewności o przyszłość, czy jeszcze założę rodzinę z inną osobą (mam 29 lat a bardzo mi na tym zależy), czy będę jeszcze kiedyś szczęśliwa. W pewnym stopniu czuję też przywiązanie, ale już nie miłość. Mój partner często narzuca mi co mam robić w danej sytuacji, zdarza się mu mnie kontrolować, mimo że mieszkamy razem ciągle chce być blisko mnie, natomiast ja potrzebuję więcej przestrzeni prywatnej i bardzo mnie to wszystko męczy. Z drugiej strony czuję stabilność, ponieważ wiem, że traktuje mnie poważnie. Nie potrafię zdecydować co mam robić. Aktualnie jestem na etapie poszukiwania pracy i zastanawiam się czy wtedy powinnam poszukać sobie pokoju na wynajem i "złapać oddech" lub związać się z inną osobą. Bardzo proszę o poradę w tej kwestii.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jakie są sposoby, aby uratować nasz związek?

Witam, jestem w 4 letnim związku i chyba dopada nas monotonia. Mieszkamy razem, nie mam dzieci a jedyne co nas łączy to wspólną umową wynajmu mieszkania oraz pies. Po powrocie z pracy i zjedzeniu często osobno posiłków każdy idzie w... Witam, jestem w 4 letnim związku i chyba dopada nas monotonia. Mieszkamy razem, nie mam dzieci a jedyne co nas łączy to wspólną umową wynajmu mieszkania oraz pies. Po powrocie z pracy i zjedzeniu często osobno posiłków każdy idzie w swoją stronę a jedyna rozmowa odbywa się już w sypialni, kiedy idziemy spać. Chcę naprawić nasze relacje, znów chce jeździć na rozmantyczne kolację, chodzić na spacery, tańczyć i oglądać wspólnie durne seriale. Proszę podpowiedzcie mi jak uratować nasz związek.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak mogę poprawić swoje relacje z chłopakiem?

Jestem od roku w związku z chłopakiem ale od pewnego czasu czuje ze go zawodzę zaczynam kłótnie się z nim o byle co on cały czas mówi że mnie kocha ale ja i tak wmawiam sobie co innego mam napady... Jestem od roku w związku z chłopakiem ale od pewnego czasu czuje ze go zawodzę zaczynam kłótnie się z nim o byle co on cały czas mówi że mnie kocha ale ja i tak wmawiam sobie co innego mam napady płaczu bo czuję że go Zawodze pod każdym względem,on mówi że to nie prawda ale ja i tak jestem bardzo na siebie zła

Co może znaczyć takie samopoczucie i porywczość?

Od dłuższego czasu mam pewien problem. Mianowicie jestem w związku z chłopakiem którego bardzo kocham. Niestety między nami jest dobrze tylko wtedy gdy wszystko jest po mojej myśli. Gdy on zrobi coś co mi niekoniecznie się podoba robię mu okropne... Od dłuższego czasu mam pewien problem. Mianowicie jestem w związku z chłopakiem którego bardzo kocham. Niestety między nami jest dobrze tylko wtedy gdy wszystko jest po mojej myśli. Gdy on zrobi coś co mi niekoniecznie się podoba robię mu okropne awantury, nie panuje nad sobą i później bardzo tego żałuje. Zamiast się cieszyć ze np. Spotykamy się pierwszy raz od kilku dni to potrafię cały czas robić kłótnie o to ze tyle czasu się nie widzieliśmy. Cały czas robię mu jakieś problemy o wszystko i bardzo żałuje tego później. Ponadto bardzo się boje o swoje zdrowie, boje się chorób różnych, gdy tylko coś mi się dzieje cały dzień myśle o tym i nie potrafię przestać, każdy objaw czytam w internecie co to może być. Często budzę się rano i zastanawiam się czy wstając nie będzie mi się kręciło w głowie i cały dzień później o tym myśle. Często tez płacze. Nie wiem co mi jest, naprawdę tak się żyć nie da
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co mam myśleć o naszej relacji z mężem?

Dzień dobry. Jestem z mężem 8 lat po ślubie i 20 przed( z kilkoma przerwami w okresie mlodosci). Mam problem w związku z tym człowiekiem. Nawet nie wiem od czego zacząć.... Maż jest osobą despotyczną. Człowiek z rodzaju- wszystko musi... Dzień dobry. Jestem z mężem 8 lat po ślubie i 20 przed( z kilkoma przerwami w okresie mlodosci). Mam problem w związku z tym człowiekiem. Nawet nie wiem od czego zacząć.... Maż jest osobą despotyczną. Człowiek z rodzaju- wszystko musi być jak on chce, albo odchodzi bo ma dość. Ciągle mu nie pasuje- że w domu nie posprzątane, mimo że robilam to rano a na wieczor bałagan. Przygotowujemy się do odebrania nowego mieszkania. Nie mogę z nim nawet porozmawiać o umeblowaniu czy wyposażeniu bo on twierdzi że zawracam mu głowę głupotami i sama mam sobie wybrać i dać mu spokój. Z tego powodu wohole się tak wkurzył że pojechał wieczorem na ryby i nie wrocil na noc zachaczając o kolegę. Ogólnie wiecznie wychodzi na noc albo pol nocy- wiecznie szuka wymówki do takich wyjść albo bardziej usprawiedliwienia zwalając winę na mnie- " bo przez ciebie...., ja juz mam dosyć ględzenia, daj mi spokój "- powiada. Wychodzi nie informując mnie ani gdzie idzie ani o której wraca. Kłutnie są na porządku dziennym. Wiecznie podnosi głos, świadkiem kłutni jest nasz 6- letni syn. Czasami w kłutni demonstruje swoją siłę- wali mocno ręką w kanapę trzaska drzwiami lub raz złapał mnie mocno za rękę aż zabolało. Takie jego wyjścia lub picie ponocach jest zawsze wtedy kiedy na drugi dzień mamy jakieś rodzinne plany, wyjścia, uroczystości. Na drugi dzień na kacu zazwyczaj się przymila, chce się kochać i robi ze mnie idiotkę że jestem okropna, że go nie kocham itp. Czesto przechodzi ze skrajności w skrajność udając ze te jego wybuchy nie mają prawa mnie wkurzać po czym żartuje, smieje się i przytula. Prowadzi swoją firmę- jest z tego powodu bardzo zestresowany ale jak juz ma wolne to niestety woli jechac do kolegi niz byc z nami. I wiecznie powtarza że on ciężko pracuje, a ja co robię? W domu nawet nie umiem posprzątać! Jesli on raz na pol roku cos posprzata to się przy tym nagada... wychwalając siebie pod niebiosa, i mówiąc zawsze że:posprzątał mi albo włożył mi do zmywarki talerze, czy wyprał mi jakbym ja sama tylko żyła w tym mieszkaniu. To irytujące! Mam juz dosc tego szczeniackiego zachowania. Do pracy kanapek sam sobie nie zrobi, twierdząc ze czasu nie ma, ze moje lepsze. A kiedy ja przestałam mu robic to wzudza poczucie winy ze głodno chodzi w fizycznej pracy. Ja pracuje- jestem nauczycielem- czesto drwi z mojej pracy,zaznacza ze powinnam rzucić. Ale nie chce być zależna od niego bo byl taki okres i ciężko było. W kłutniach potrafił straszyć ze mnie na ulicę wywali, że kluczyk od samochodu zabierze i będę autobusem jeździć.... Żyjemy dobrze, niczego nam nie brakuje, on zarabia dużo, ale demonstrowanie tego faktu jest slabe. Były rozmowy ale z nim sie nie da dojść do kompromisu bo on ma rację i tyle! Chciałabym z nim być ale juz czasami sama się zastanawiam po co, skoro nie mamw nim żadnego wsparcia oprócz finansowego i nie spełnia potrzeb naszej rodziny oprócz potrzeby ekonomicznej. Potrzeba akceptacji, uznania, miłości, szacunku, spędzania czasu z rodziną, wspólnego podejmowania decyzji i wiele innych niestety leży. A najlepsze jest to ze według niego ja się zachowuje jak dziecko... bo chce rozmawiać czy prosze o pomoc w podjęciu decyzji np. O wybieraniu materiałów do wspólnego mieszkania.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czy uda nam się uratować nasze małżeństwo?

Witam serdecznie . Zacznę od tego ze mam 26 lat jest z ze swoją zona 14 lat po ślubie jesteśmy prawie 4 . Mamy wspólne dzieci 10 lat corka i 3 latka mlodsza. Corka . Problem moj jest następujący. Brak... Witam serdecznie . Zacznę od tego ze mam 26 lat jest z ze swoją zona 14 lat po ślubie jesteśmy prawie 4 . Mamy wspólne dzieci 10 lat corka i 3 latka mlodsza. Corka . Problem moj jest następujący. Brak komunikacji w związku coagle awantury i klotnie w sumie o rzeczy ktore miec miejsca nie powinny. Moja zona ma pretensje ze nie uczestniczę w zyciu rodziny ze nie potrafię się wstawić za rodzina . Moja zona ma pretensje o to ze moja mama czyli babcia nienprzychodzindo wnuczek . Moja zona obraza mnie w obecnosci moich dzieci obraza moja mame w mojej i dzieci obecność a zeby było nie za słodko kazała mi się wyprowadzić. Kocham swoja zone i swoje dzieci . I chcialbym wroic dondonu . Zaproponowałem zonie terapie u specjalisty zona sie zgodziła. Czy uda się nam.uratowac nasze malzenstwo .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak rozmawiać o takich sprawach z partnerem?

Witam.od ponad dwóch lat jestem w związku i mieszkamy razem z moim narzeczonym. Poniewaz bralam benzo uzaleznilam sie i bylam na odwyku dwa miesiące w klinice. Wczesniej moj partner mial profile randkowe na ktore juz nie wchodzil.ale do sedna gdy... Witam.od ponad dwóch lat jestem w związku i mieszkamy razem z moim narzeczonym. Poniewaz bralam benzo uzaleznilam sie i bylam na odwyku dwa miesiące w klinice. Wczesniej moj partner mial profile randkowe na ktore juz nie wchodzil.ale do sedna gdy wyszlam z kliniki coraz bardziej moj partner byl chlodny wlasciwie zawsze taki byl ale zauwazylam dziwne smsy z golymi kobietami ktore zablokowalam u niego w telefonie.Gdy zapytalam bylo milczenie i slowa ze za duzo szukam.Ze jest szczęśliwy ze mną i nic nie szuka wtedy straciłam do niego zaufanie. Jestem u kresu sil zrobilam sie nerwowa o wszystko go podejrzewam jedyne co zaczal mnie wiecej przytulac rozmieszać i duzo mi pomaga w domu ale Ja nie moge mu tego wybaczyć tych stron ze snap czat czy sex.pl Jest mi z tym źle. Naprawde moj partner jest bardzo skryty ciezko od niego cokolwiek wyciagnac a ja jestem gadula i mowie w prost co mnie boli.Czy jest sposób abym to przetrwała ?dziękuję za czas mi poświęcony
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska

Co mam robić po odejściu partnerki?

Witam byłem z dziewczyną 3 lata poznałem ją ona miała 18 lat i 3 letnią córkę ja jestem starszy o 8 lat od niej.Na początku było super do puki nie urodziła nam się córka , wtedy zaczęły się problemy ze... Witam byłem z dziewczyną 3 lata poznałem ją ona miała 18 lat i 3 letnią córkę ja jestem starszy o 8 lat od niej.Na początku było super do puki nie urodziła nam się córka , wtedy zaczęły się problemy ze nie chciała że ona młoda dbałem o nią i ona o mnie również nawet bardziej jak ja mieszkaliśmy w czwórkę u mnie domek na wsi poremontowany i właśnie często wyjeżdżam w delegację przez co ona twierdzi że jestem pracoholikiem i ją zaniedbuje tłumacze jej że tak trzeba się dorabiać. Pół roku temu zaczęła szukać sobie nowej miłości ale jej nie wychodzilo i były 2 próby powrotu po każdej rezygnowała mówiąc że to już nie to że mnie nie kocha obecnie weszła w nowy związek z 23 letnim mężczyzną . Byłem jej pierwszym prawdziwym facetem każdy mówi że miała przy mnie za dobrze choć ona twierdzi że jej nie szanowalem ale miała przy mnie wszystko i teraz pytanie moje co się podziało z tak mocno zakochaną małolatą czy ona już mnie nie kocha czy poprostu musi porównać mnie z innymi facetami żeby się przekonać . Mam z nią super corke i dla niej jestem w stanie wybaczyć byłej wszystko bo ja kocham . Wiem że jest młoda ma 22 lata i dwoje dzieci co się z nią podziało zrozumie swoje zachowanie i wroci choćby dla dzieci . Ja i tak nie szukam nikogo wierze że jej przejdzie i wroci tylko czy ja mam odpuścić ją na jakiś czas czy być obok żeby wiedział że jestem przy niej ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak mam wybaczyć mężowi?

Pomiędzy mną i mężem od dluzszego czasu bylo zle. Ja bylam zla na to, ze nie poswieca mi i corce czasu. On na mnie, ze ciagle mam fochy, nie chce sie zblizyc i jestem wiecznie obrazona. Kazdy z nas probowal... Pomiędzy mną i mężem od dluzszego czasu bylo zle. Ja bylam zla na to, ze nie poswieca mi i corce czasu. On na mnie, ze ciagle mam fochy, nie chce sie zblizyc i jestem wiecznie obrazona. Kazdy z nas probowal to odreagowac inaczej. On poszedl w alkohol, ja 'uciekalam' z domu, chodzilam szybciej spac, wszystko po to by zwrocic na siebie uwage i pokazac jak mi zle. Niestety skutek byl inny W pracy meza zatrudnila sie nowa kobieta, kobieta, ktora bardzo sie nim zaintetesowala. To ona zdobyla fo niego nr i zaczela pierwsza pisac. Ich znajomosc szybko przybrala intensywny wymiar. Ciagle rozmawiala ze soba przez telefon. Wtedy kiedy ja uciekalam z domu myśląc, ze mu pokaze, ze jest mi obojetny i on sie ogarnie,tak naprawde dawalam mu duze mozliwosci do rozmow z nia. Z czasem i on zaczal wyjezdzac po zakupy, do kolegow. Wszystkie dni, w ktorych go nie było rozmawial z nia,sprawdzilam to w bilingach. Trwalo to ponaf msc czssu, az sie w koncu skapnelam Za pierwszym razem gdy sie domyslilam maz sie nie przyznal i kolejny tydzien ciagnal z nia jeszcze kontakt zamiast urwac gdy wiedzial, ze cos podejrzewam. W koncu sprawdzilam bilingi i mialam czarno na bialym. Wtedy zaczęło sie moje pieklo. Bardzo cierpialam A z jego strony wciaz dochodzily do mnie sprzeczne informacje. Tego dnia co sie dowiedziałam zadzwonil do niej z inf, ze wiem i ze musza skonczyc ten kontakt. Od tego dnia, a bylo to w styczniu nie ma dnia zebym o tym nie myslala. Styczen byl ciezki Maz niby byl dla mnie dobry i sie staral, ale nie potrafil mi powiedziec, ze mnie kocha. Powiedzial to po miesiacu. Nie chcial kompletnie rozmawiac o tym co sie stalo, unikal tematu, udawal ze nic nie bylo. Jednak mam poczucie ze chodzac do pracy pokazywal jej, ze dalej mu na niej zalezy. Nigdy nie chcial wziac wolnego, czasami wydaje mi sie ze dlatefo zeby nie ominac z nia żadnego dnia... Byl dla mnie dobry, mowil dobre rzeczy, jednak za kazdym raxem powtarzal 'kkedys ci powiem, ze cie kocham.' to barfzo bolalo. Ja postanowilam, ze pokaze mu co moze stracic. Bylam najlepsza zona. Po msc czssu stwierdzil, ze zawsze mu sie marzylo zebym taka byla. Pogubilam sie, wiem. Nie dbalam o siebie, macierzynstwo troche mnie przygniotlo. Nie mialam dla niego czasu i znalazl sie ktos kto prawil mu komplementy. Po tym msc gdy stwierfzil, ze mnie kocha byl totalnie inny. Zaczal juz tak naprawde zalowac. Kiedys nawet powiedzial, ze jak nie bedzie ze mna to z nikim. Predzej sie zabije, przeprosil z calego serca, plakal. Ona juz nie pracuje w tym miejscu gdzie on. Niby mialo byc lepiej, a mnie dalej boli serce, rozrywa od srodka, ze ktos inny mu sie spodobal. Tymbardziej ze maz jeszcze przed tym jak nie bylismy razem byl typem chlopaka, ktory przebieral w dziewczynach. W koncu jak zavzelismy byc razem, zmienil sie. Jednak odezwala sie do niego byla dziewvzyna i chcial mnie dla niej zostawic. Bylo to 8 lat temu, szmat czasu. Tak samo tego szybko pozalowal, nie zostawil mnie. A teraz znow zrobil praktycznie to samo... Zdaje sobie sprawe z tego co sobie mowili, ze zapewne prawili sobie nawzajem komplemwnty, ze mnie miał za nic. I to mnie do dzisiaj boli, a on codziennie przeprasza, prosi, blaga, ze bedzie lepszy, ze sie zmieni. Jak mu wybaczyc?

Jak poradzić sobie z takim zachowaniem męża?

Dzień dobry , jesteśmy z mężem po " ogromnej burzy " małżeńskiej . Trochę już uspokojonej ale nie umiem sobie poradzic z Jego kłamstwami . Wiem że kiedy na trzy mce się rozstaliśmy miła konto na.portalu randko.seks.. wiem że proponował... Dzień dobry , jesteśmy z mężem po " ogromnej burzy " małżeńskiej . Trochę już uspokojonej ale nie umiem sobie poradzic z Jego kłamstwami . Wiem że kiedy na trzy mce się rozstaliśmy miła konto na.portalu randko.seks.. wiem że proponował kobietom seks . Nie wiem czy do tego doszło . On nie potrafił powiedzieć mi prawdy . Nawet gdy powiedziałam mu że wiem o tym to nadal się wypierał i twierdził ze to bylo i się nie liczy i on nie wiedział czy ja chcę z nim być ! . To bardzo boli bo ja zawsze o nas walczyłam bo.mamy dwoje dzieci . Mówił że był moment kiedy chciał zamknąć rozdział i rozpocząć kolejny . Dziwnie się czuję z tym że mu na.nas nie.zalezy i jesteśmy tylko rozdziałem ,.że szukał innej kobiety a.mowil.mi że mnie kocha . Czuje się czasami jak naiwna idiotka . To zresztą kolejny raz kiedy on coś " nabroi " a ja walczę . Ostatnio nie umiem sobie z.tym poradzić . Proszę o pomoc . 

Czy słusznie tkwię w tej relacji?

Dzień dobry, od kilku miesięcy jestem w związku, na początku wszystko było dobrze, do momentu wspólnego zamieszkania, zaczęły się kłótnie, poważne awantury, powroty i rozstania i trwa to już ponad 6 miesięcy, na chwilę jest dobrze, a potem znowu... Dzień dobry, od kilku miesięcy jestem w związku, na początku wszystko było dobrze, do momentu wspólnego zamieszkania, zaczęły się kłótnie, poważne awantury, powroty i rozstania i trwa to już ponad 6 miesięcy, na chwilę jest dobrze, a potem znowu wielka kłótnia, głównie o uczucia i kwestię przeszłości i błędów, które każdy z Nas popełnił raniąc nimi siebie. Zdecydowaliśmy się na terapię, ale ja już nie do końca czuję, żeby to wszystko miało sens, mimo wszystko tkwię w tej relacji.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co sądzić o takiej relacji z partnerem?

Mieszkam z parterem pół roku razem. Jak zamieszkałam z nim dowiedziałam się ze spotykał się że mną i jeszcze była. Ale wybrał mnie wybaczyłam mu. Super było super się dogadujemy do dziś. Ale on od paru miesięcy mimo że śpimy... Mieszkam z parterem pół roku razem. Jak zamieszkałam z nim dowiedziałam się ze spotykał się że mną i jeszcze była. Ale wybrał mnie wybaczyłam mu. Super było super się dogadujemy do dziś. Ale on od paru miesięcy mimo że śpimy razem nie przytula mnie wcześniej tulil się ciągle (kiedy był ze mna i w tym czaiezz inną kochał się ze mna godzinę) teraz jeśli już sex bez pocałunków gry wstępnej dkskownie3 minuty. Pozatym dba o mnie robi śniadania zakupy dzwoni s pracy.. Z była z ktira się spotykał nie ma już kontaktu. Na pytanie dlaczego mnie nie przytula mówi ze nie ma czasu.. A co wieczór leżymy razem siedzi obok oglądany film.. Nie wiem co jest nie tak Nie czuje się kochana gdy mu to mówię on się denerwuje mówi ze durna jestem że ślepa a on mnie kocha

Jak odzyskać moją dziewczynę?

Witam Poznalem moja druga dziewczyne bylem z nia 3miesiace i ostatnio stalem sie zaborczy ,ona mi gadala ze tylko sie o kase rozchodzi i znerowwalem sie troche i powiedzialem swoje ze nie chce z nia jechac do zywca i na... Witam Poznalem moja druga dziewczyne bylem z nia 3miesiace i ostatnio stalem sie zaborczy ,ona mi gadala ze tylko sie o kase rozchodzi i znerowwalem sie troche i powiedzialem swoje ze nie chce z nia jechac do zywca i na wlasne zyczenie skonczylem zwiazek.Bardzo tego teraz zaluje bo bardzo mnie kochala sie martwila o mnie i wgl .Co mam zrobic dodam ze ja mam 24 lata a ona 19 i sie uczy a ja pracuje .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy powinnam dać drugą szansę naszej relacji?

Witam, bylam z chłopakiem 9 lat od roku nie jestesmy razem. Wspolnie mieszkaliśmy ponad 2 lata. W tamtym roku odkrylam ze ma romans i sie rozstaliśmy. A ze wyjechalismy z rodzinnego miasta i wynajelismy mieszkanie wspolnie to jeszcze dwa miesiace... Witam, bylam z chłopakiem 9 lat od roku nie jestesmy razem. Wspolnie mieszkaliśmy ponad 2 lata. W tamtym roku odkrylam ze ma romans i sie rozstaliśmy. A ze wyjechalismy z rodzinnego miasta i wynajelismy mieszkanie wspolnie to jeszcze dwa miesiace po rozstaniu mieszkaliamy razem jako współlokatorzy. Ja ciagle mialam nadzieję, ze jednak bedziemy razem, ale wiem ze dla niego tez nie bylam obojętna. Ciagle sie o mnie troszczył, wspolnie jadaliśmy, wszystko robiliśmy razem. Tydzien po rozstaniu napisal list podczas mojej nieobecności i napisal tam, ze ze mna jest mu jak w niebie a do tamtej nie czuje nic, ze sie pogubil i ona mu namieszala w glowie. Rozmawialismy ale nie mogliśmy podjac decyzji ani w przod ani w tyl. Po 2.5 miesiaca postanowilam wyjechac za granicę bo nie wytrzymywalam już tej jednej wielkiej niewiadomej. On o tym nie wiedzial. Zlozylam wypowiedzenie w pracy w polsce z chęcią powrotu po 2-3 miesiacach bez problemu. O tym tez nie wiedzial. Kiedy ostatni dzien mialam isc do pracy i on wrocil ze swojej i zobaczyl moje spakowane walizki zaczal płakać, ze to niemozlowe ze tak sie z nami stalo, ze on mnie nadal kocha. Powiem szczerze że przez 9 lat nie widzialam go w takim stanie. I w ten wieczor powiedzialam mu o wypowiedzeniu i o wyjezdzie. I tu zaczela sie histeria, zebym go nie zostawiala itp. Powiedzialam mu ze ta przerwa nam sie przyda i zobaczymy co dalej. 2 dni pozniej wyjechalam kontakt mieliśmy codsien pozniej rzadziej i rzadziej. Ja poznalam kogos za granica, ale to byla krotka znajomosc. Nie potrafie nikogo do siebie dopuscic, myslalam ze uporalam sie z tym, ale dziś czuję ze naprawde go kocham. Rok czasu a ja nie mam dnia bez mysli o nim, sni mi sie czasami, kontakt mamy ograniczony do minimum. I ciagle sie zastanawiam czy napisac mu o swoich uczuciach. Czuję, ze mimo tego co sie stalo, mimo tej zdrady - to on byl i jest miłością mojego życia. Nie potrafię z nikim byc, bo nawet jesli moment jestem szczęśliwa to wszystko wraca. A przez to ze myślę o byłym nie chce nikogo ranic, a w swojej glowie kazdego mimowolnie do niego porównuję. Co robic?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co może być przyczyną takiego zachowania mojego męża?

Witam. Mój mąż gdy go budzę w nocy do dzieci bądź wieczorem gdy usnie przy usypianiu dziecka reaguje tak ze mnie wyzywa przeklina itd. Jak już wstanie z łóżka to wszystko odbiera jako atak, mówi podniesionym tonem i również przeklinac.... Witam. Mój mąż gdy go budzę w nocy do dzieci bądź wieczorem gdy usnie przy usypianiu dziecka reaguje tak ze mnie wyzywa przeklina itd. Jak już wstanie z łóżka to wszystko odbiera jako atak, mówi podniesionym tonem i również przeklinac. Mówi że tego nie pamięta. Nie wiem co robić, czasami to się już boję go prosić w nocy o pomoc przy dzieciach. Próbowałam namówić na wizytę u psychologa ale stwierdził że tak ma od zawsze i nic mu nie jest. Co może być przyczyną?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska

Co mogę zrobić, aby odzyskać mojego chłopaka?

Zostawił mnie chłopak miesiąc temu mówiąc mi, że nie ma czasu na związek bo pracuje 7 dni w tyg po 15 /17 h. Bardzo mnie to zabolało ale pokazałam zrozumienie. Uszanowalam jego decyzję. Jednak on raz na tydzień dzwoni lub... Zostawił mnie chłopak miesiąc temu mówiąc mi, że nie ma czasu na związek bo pracuje 7 dni w tyg po 15 /17 h. Bardzo mnie to zabolało ale pokazałam zrozumienie. Uszanowalam jego decyzję. Jednak on raz na tydzień dzwoni lub pisze. Jak mam się zachowywać w takiej sytuacji jak ja go nadal kocham i bardzo bym chciała do niego wrócić ale on jeszcze stwierdzil, że nie czuje tego co kiedyś w sumie to nie wiem co czuje. (W zeszła sobotę dzwonił do mnie wypity i w trakcie rozmowy mówił, że tęskni i że mnie kocha) ale na drugi dzień nie pamiętał tego. Pomóżcie mi proszę. Powiedzcie co mam zrobić żeby go odzyskać?

Jakmna nowo rozbudzić uczucie w partnerze?

Witam, pół roku temu rozpadł się mój związek, byliśmy ze sobą 2 lata i planowaliśmy nawet ślub. Nigdy się nie kłóciliśmy. Aż do pewnego dnia gdy z dnia na dzień mnie porzucił. Kocham go bardzo mocno cały czas mamy ze... Witam, pół roku temu rozpadł się mój związek, byliśmy ze sobą 2 lata i planowaliśmy nawet ślub. Nigdy się nie kłóciliśmy. Aż do pewnego dnia gdy z dnia na dzień mnie porzucił. Kocham go bardzo mocno cały czas mamy ze sobą kontakt, rozmawiamy, widujemy się itd. Od jakiegoś miesiąca zaczęliśmy się spotykać na tzw sex bez zobowiązań, wyszło spontanicznie podczas jednego ze spotkań obojgu nam tego brakowało. Teraz powtarza że jest mu zajebiscie podczas stosunku. Co zrobić by go odzyskać? Bardzo bym tego chciała. Cały czas mi na nim zależy nie potrafię się od niego odciąć. Może powinnam, aby zaczęło mu na mnie zależeć? Chciałabym obudzić w nim uczucie tak aby znów mnie pokochał, by dał nam drugą szanse. Nie wiem co robić.
Patronaty