Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Depresja: Pytania do specjalistów

Jak mam poradzić sobie po rozstaniu z żoną?

Witam, mam 46lat i od 2020 roku borykam się z rozstaniem z żoną która odeszła z dnia na dzień. Byliśmy małżeństwem 22 lata mamy 2 dzieci. Kocham ją bardzo nadal. Odkąd odeszła mam chyba depresję,3 pruby samobójcze, brak chęci do... Witam, mam 46lat i od 2020 roku borykam się z rozstaniem z żoną która odeszła z dnia na dzień. Byliśmy małżeństwem 22 lata mamy 2 dzieci. Kocham ją bardzo nadal. Odkąd odeszła mam chyba depresję,3 pruby samobójcze, brak chęci do życia, ciągły smutek i nagle napady placzu bez względu na to gdzie jestem i ile ludzi jest wokół mnie.Czasem i 10 razy dziennie. Po jakimś czasie znalazłem sobie partnerkę w ramach terapii, znajomi namówili mnie. Było trochę lepiej ale nie znacznie. Teraz właśnie się rozstalismy, wróciłem do domu własnego i jestem sam. Jest mi bardzo przykro, ciężko, i jak zwykle wraca tylko jedna myśl. Iść do garażu tam jest wszystko przygotowane i zejść wszystkim z oczu. Nie daje sobie rady z tym wszystkim, czuję się nie potrzebny nikomu, wszelkie zaplanowane sprawy zawsze kończą się niepowodzeniem. Czasem mam wrażenie że jestem przeklęty, od jakiegoś czasu. Myślę już we wszystkich kategoriach. Wiem jedno, od 2019 roku mam same niepowodzenia. Juz nie wiem co mam robić, myśleć, ale jak to mówią czego dotknę w gówno się obraca.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Karol Gołębiewski
Lek. Karol Gołębiewski

Co mogę robić z tym ciągłym zmęczeniem?

Dzień Dobry, mam 18 lat i następujący problem - wieczne zmęczenie. Ataki senności, zdarza mi się że w ciągu dnia prawie nie mogę ustać na nogach, tak bardzo jestem zmęczona. Poza tym dochodzą ciągle bóle (słabość) mięśni, nóg, brzucha... Dzień Dobry, mam 18 lat i następujący problem - wieczne zmęczenie. Ataki senności, zdarza mi się że w ciągu dnia prawie nie mogę ustać na nogach, tak bardzo jestem zmęczona. Poza tym dochodzą ciągle bóle (słabość) mięśni, nóg, brzucha itp. Nietoleruję laktozy, ale nawet nie pijąc mleka z jej zawartością źle się czuję, nie mam siły trzymać długopisu, jest mi zimno, wszystko boli i męczy. Mam problemy z apetytem, nic nie jem, mam refluks, przez silne bóle żołądka wykonałam badania na helixobacter, wyszedł on negatywny. Dodam że leczę się na depresję od 2 lat, przeszłam przez próby samobójcze. Biorę obecnie Eliceę i Aryzalerę. Nie wiem już co zrobić, chciałabym się normalnie czuć, a tymczasem niezależnie od okoliczności ciągle jest tak samo. Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak leczyć ten notoryczny brak energii?

Witam - od kilku miesiecy mam nawracajace infekcje wirusowe i obnizona odpornosc. W tym samym czasie zmagam sie z depresja i zazywam leki z grupy SSRI. Od miesiecy nie mam energii i nie wiem czym jest to spowodowane. W przeszlosci... Witam - od kilku miesiecy mam nawracajace infekcje wirusowe i obnizona odpornosc. W tym samym czasie zmagam sie z depresja i zazywam leki z grupy SSRI. Od miesiecy nie mam energii i nie wiem czym jest to spowodowane. W przeszlosci miewalem epizody depresyjne ale nigdy nie powodowaly u mnie takiej niemocy. Od pol roku mam obnizone leukocyty. Nie wiem co jest przyczyna takiej niemocy i nie wiem z jakim lekarzem mam o tym porozmawiac. Jestem zrozpaczony bo nic nie dziala i ten stan ruinuje mi zycie, nie jestem w stanie pracowac, normalnie funkcjonowac w zwiazku ani zyciu. Tarczyce mam zdrowa, boreliozy nie mam, nie mam tez zadnego wirusa ktory moglby wplybac na odpornosc. Co robic? Jakie badania? U jakiego specjalisty? Od czego zaczac? Dziekuje!
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy to moja wina, że doszło do tej sytuacji?

Witam. Poznałam chłopaka 30 letniego, tuż po niedługim czasie bycia razem (jak dobrze pamiętam 4 tyg) chciał dziecka, powiedziałam że nie i idę po antykoncepcję, wstał, rozwalił telefon o podłogę i nalykal się duzo tabletek. Ja się wystraszyłam ponieważ mój... Witam. Poznałam chłopaka 30 letniego, tuż po niedługim czasie bycia razem (jak dobrze pamiętam 4 tyg) chciał dziecka, powiedziałam że nie i idę po antykoncepcję, wstał, rozwalił telefon o podłogę i nalykal się duzo tabletek. Ja się wystraszyłam ponieważ mój brat również kiedyś popełnił samobójstwo. Powiedziałam że jak mu się coś nie podoba to ma się wyprowadzić bo też szybko namówiłam go aby zamieszkał u mnie. Kłóciliśmy się codziennie i codziennie słyszałam, jak mnie zostawisz to się zabije, nie mam po co żyć bez ciebie, jak wrócisz z pracy to zostaw dzieci u mamy bo lepiej aby tego widoku nie widziały, ciekawe czy przeżyje jak skoczę z balkonu, ciągle był temat samobójstwa. Później wziął żyletki i chciał pociąć sobie żyły gdzie dzięki własnej siostrze tego nie zrobił i kazał jej spakować swoje rzeczy ode mnie. Później przychodził non stop pukał w drzwi, dzwonił na domofon i uciekał, zaklejał mi wizjer w drzwiach taśma, płakał prosił o zaufanie a ja prosiłam o czas aby choć trochę mu zaufac. I tak płakał codziennie. O próbach samobójczych dwóch wiedziała jego rodzina ale ciągle wychodziło że mam z nim być bo się zakochał, że po co go wzięłam jak teraz go nie chce. Mówiłam mu o psychologu ale twierdził że nie pójdzie bo psycholog będzie kazał mu się odkochać a on nie chce. Mówił że kiedyś był zakochany i dziewczyna go zdradziła z jego przyjacielem i się wtedy już załamał. Koniec końców zadzwonił do mnie powiedział że ktoś mu powiedział że ja mam jakiś romans co było nie prawda bo ja go ciągle do domu wpuszczalam no i życzył mi dziecka z tym kimś no i po rozłączeniu odebrał sobie życie. Oczywiście obwiniana jestem ja bo się z nim wyzywalam ciągle i telefonicznie i smsowo, że niby to ja go zniszczyłam psychicznie tymi smsami że jest taki siaki i owaki, on równiez mnie wyzywal ciągle że kogoś mam skoro nie miałam i nadal nie mam. Jaka jest opinia psychologa? Czy ja poznałam go już z depresją? Czy pomimo szantażów powinnam z nim być? Czyja jest wina takiego jego zachowania od samego początku? Proszę o specjalistyczna odp.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy w ten sposób może objawiać się u mnie depresja?

Witam Mam 26 lat. Od miesiąca zmagam się ze smutkiem, przygnębieniem, ciągłym zmęczeniem, jestem bardzo często zawieszona, nie słucham tego co mówią do mnie ludzie. Nie potrafię skupić się na niczym. Wszystko co dawniej sprawiało mi radość i przyjemność dziś... Witam Mam 26 lat. Od miesiąca zmagam się ze smutkiem, przygnębieniem, ciągłym zmęczeniem, jestem bardzo często zawieszona, nie słucham tego co mówią do mnie ludzie. Nie potrafię skupić się na niczym. Wszystko co dawniej sprawiało mi radość i przyjemność dziś jest dla mnie przykrym obowiązkiem. W ostatnim czasie zauważyłam również że zaczęłam unikać towarzystwa moich najbliższych przyjaciół. Często płaczę, potrafię obudzić się w środku nocy i płakać. Jestem ciągle zmęczona, niewyspana. Czasami mam spokojny sen a czasami nie mogę zasnąć całą noc. Czy to depresja? Dodam że nie mam myśli samobójczych. Jestem w 6 miesiącu ciąży i nawet ciąża przestała sprawiać mi radość że będę mamą dziecka. W ostatnim czasie doznałam krzywdy ze strony partnera i od tego czasu jestem w takim stanie. Sama nie mogę uwierzyć w to co się ze mną stało. Zawsze byłam pełna życia, pozytywnie do wszystkiego nastawiona, uśmiechnięta a teraz jestem wrakiem człowieka.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Od czego zacząć leczenie depresji i bulimii?

Dzień dobry. Od 5 lat zmagam się z depresją i kompulsywnym objadaniem/bulimia. Towarzyszą mi przy tym silne myśli samobójcze ostatnio i samookaleczenie. Co zrobić jeżeli mimo tego że mówiłam o tym rodzinie i psychiatrze to nikt nie zareagował?... Dzień dobry. Od 5 lat zmagam się z depresją i kompulsywnym objadaniem/bulimia. Towarzyszą mi przy tym silne myśli samobójcze ostatnio i samookaleczenie. Co zrobić jeżeli mimo tego że mówiłam o tym rodzinie i psychiatrze to nikt nie zareagował? Nie chce sama zgłaszać się do szpitala bo boje się że sytuacja będzie wyglądać tak samo jak teraz. Nie wiem co już robić bo czasem naprawdę jest nieciekawie
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Karol Gołębiewski
Lek. Karol Gołębiewski

Jak leczyć te zaburzenia emocjonalne?

Witam. Mam problem dość nietypowy, mam nadzieje, że znajdę tutaj rozwiązanie. Zacznę od tego, że miałem trudne dzieciństwo. Tak jak powiedziałą mi psycholog do której chodzę od około miesiąca, w młodym wieku rozwinęło się u mnie tzw. myślenie magiczne. Innymi... Witam. Mam problem dość nietypowy, mam nadzieje, że znajdę tutaj rozwiązanie. Zacznę od tego, że miałem trudne dzieciństwo. Tak jak powiedziałą mi psycholog do której chodzę od około miesiąca, w młodym wieku rozwinęło się u mnie tzw. myślenie magiczne. Innymi słowy wykreowałem sobie swój świat, żeby radzić z rzeczywistością. Zostałem również wychowany religijnie przez moją babcię, a w związku z nią rozwinęły się pierwsze objawy nerwicy natręctw. Moja babcia wierzyłą również w przesądy, dlatego nie rozumiałem, że jest to złe i nie należy łączyć wiary z przesądami. Niemniej, miałem lęki przed rzekomymi złymi znakami, oraz wpoiłem sobie, że jeżeli nie będę wstawać na krótki czas z łóżka w nocy to coś złego się stanie moim rodzicom. Przez taką dziwaczność w pewnym momencie zacząłem się bardzo zadręczać i spadło moje poczucie własnej wartości. W pewnym momencie odpuśliłem sobie te rytuały, bo stwierdziłem, że jest to dziwne i nie wypada tak robić. Niestety to, że z tego zrezygnowałem nie spowodowało, że się całkowicie od tego zwolniłem. Kiedy zakochiwałem się w jakiejś dziewczynie to mówiłem sobie w głowie, że jeżeli coś się stanie, lub nie stanie (coś zupełnie losowego, np czy usłyszę z tłumu tak lub nie) to wtedy będę lub nie będę z tą dziewczyną. Bardzo mocno się angażowałem w to emocjonalnie, i się bardzo zadręczałem, kiedy ten rytuał był na nie moją korzyść. W zasadzie przez całe moje życie miałem wrażenie, że nie pozwalam sobie na szczęście. Z kolei uznałem, że jak znajdę tą jedyną to nieszczęście się skończy. Obecnie jestem ze swoją dziewczyną, natomiast ostatnio zrozumiałem, że przez cały rok coś w głowie mi podpowiadało, żebym z nią skończył. Po tym jak zdałem sobie sprawę co to było, to się załamałem. Okazuję się, że w podświadomości zapisałem sobie fakt przebiegnięcia przez drogę czarnego kota na naszej pierwszej randce. Ubzdurałem sobie, że z tą dziewczyną będę nieszczęśliwy mimo, że ona jest najlepszym co mnie w życiu spotkało. Przez to wpadłem w depresję, oraz zacząłem mieć lęki. W pewnym momencie zacząłem się obawiać o swoje życie, gdyż depresja jest chorobą śmiertelną z racji samobójstw. Walczę z nią od miesiąca, i nawet nieżle mi szło, natomiast ciągle starałem się jakoś z tą nerwicą targować. Pewnego dnia stwierdziłem, że trzeba ostro skonfrontować swoją wiarę w zabobony. Wszedłem na stronkę magiczna kula tak/nie i zadałem pytanie czy się zabiję. Kiedy odpowiedź wyszłą na tak to się znowu na siebie wkurzyłem, że to zrobiłem. Muszę dodać, że się uważam na co dzień za osobę która nie wierzy w takie rzeczy i wiem, że ta strona jest picem. Z kolei negatywne emocje i nieuzasadniony lęk pozostaje. Czy da się jakoś z tym uporać?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Jak mogę poradzić sobie z taką sytuacją w domu?

Dzień dobry, rok temu po 6 latach za granicą przeprowadziliśmy się z mężem i dziećmi( 4 i 2 lata) do Polski. Po jakimś czasie zaczęły się problemy, mąż zaczął popijać alkohol, wyrzucał mnie z domu- na który razem zapracowaliśmy.... Dzień dobry, rok temu po 6 latach za granicą przeprowadziliśmy się z mężem i dziećmi( 4 i 2 lata) do Polski. Po jakimś czasie zaczęły się problemy, mąż zaczął popijać alkohol, wyrzucał mnie z domu- na który razem zapracowaliśmy. Później wymyślił sobie że go zdradzam. W maju- kiedy jeszcze miał okresy że było lepiej poszliśmy do psychiatry- podejrzewał depresję i zespół Otella. Powiedział żeby jeszcze z kimś się skonsultować, przepisał lekarstwa. Niestety mąż nie chcę nic brać, wyzywa mnie od najgorszych, nie raz podniósł rękę. Starszemu dziecku wmawia głupoty. Do ludzi rozpowiada że go zdradzam co jest nieprawdą. Nie wiem co robić- szkoda mi dzieci, jego też bo kiedyś był dobrym mężem i ojcem.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Jak poprawić komfort życia przy zespole paranoidalnym?

Dzień dobry. Szukam pomocy. Od 2019 roku choruję na zespół paranoidalny. Miałam już wiele leków typu ozanzepina,Latuda, symquel xr ,rispolept, Abilify, leki od depresji także od lęków. Do moich objawów należały objawy hipochondryczne, prześladowcze,wzrokowe,smakowe. Po około 2 miesięcy objawy ustąpiły.... Dzień dobry. Szukam pomocy. Od 2019 roku choruję na zespół paranoidalny. Miałam już wiele leków typu ozanzepina,Latuda, symquel xr ,rispolept, Abilify, leki od depresji także od lęków. Do moich objawów należały objawy hipochondryczne, prześladowcze,wzrokowe,smakowe. Po około 2 miesięcy objawy ustąpiły. Ale po wyjściu ze szpitala czułam się już jak inny człowiek. A dosłownie czułam się wypłukana z emocji i myślenia. Zrobiło mi się takie uczucie pustki w głowie , brak myśli przez to ciężko mi się rozmawia praktycznie nic nie mówię. Wegetuję w domu, nie wiem co robić w ciągu dnia , do wszystkiego muszę się zmuszać. Przestałam się interesować tym co kiedyś. Każdy dzień wygląda tak samo leże,siedzę, przeglądam internet. Nie mam sił się nawet wykąpać ze zmęczenia. Aktualnie przyjmuje abilify 30 mg. Czy jest szansa odstawienia leków ? Dodam że już byłam u wielu lekarzy i każdy mówił co innego jeden zmniejszał leki drugi dodawał i ja już sama nie wiem co mam robić . A nie widzę różnicy . Chciałabym funkcjonować aktywnie a nie czuć takie spustoszenie .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Pacuła-Kargol
Mgr Joanna Pacuła-Kargol

Czy może być to objaw którejś z tych chorób?

Od 2 lat i 8 miesięcy czuję jakbym nie oddawała moczu do końca, nawet jak nie piję to szczególnie wieczorem muszę co pół godziny korzystać z toalety, często oddaję mocz - nawet jeśli piłam niewiele. Badanie ginekologiczne wyszło dobrze -... Od 2 lat i 8 miesięcy czuję jakbym nie oddawała moczu do końca, nawet jak nie piję to szczególnie wieczorem muszę co pół godziny korzystać z toalety, często oddaję mocz - nawet jeśli piłam niewiele. Badanie ginekologiczne wyszło dobrze - wszystko w porządku. Od tego samego czasu, ale problemy z pęcherzem zaczęły się wcześniej przyjmowałam leki: Xeplion - 150, 100, a później 75 mg, Ketilept - 150 mg, 100 mg, Euthyrox - 25 mikrogramów, Glucophage - 1000 mg, witaminę B12 - 1000 mikrogramów. Odczuwam też napięcie nerwowe - nie mogę się zrelaksować, odpocząć. Mam obecnie także bakterie w moczu - ponad 2000, ale problemy były też wcześniej zanim bakterie się pojawiły. Proszę powiedzieć, czy opisane objawy są wynikiem przyjmowanych wcześniej leków, bakterii w moczu, czy może to objaw nerwicy, depresji, psychozy? Jakie badania należy zrobić? Kobieta, 34 lata
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Karol Gołębiewski
Lek. Karol Gołębiewski

Czy można stosować żeń-szeń w tej sytuacji?

Dzień dobry, 22 lata, 183, 80kg, mężczyzna Velaxin 150mg (dzień) Mirtagen 30mg (noc) Stwierdzona depresja, psychoterapia od listopada Czy suplementacja Żeń-szenia indyjskiego ashwagandha może być przyjmowana? Obecnie stan bardzo dobry, stała opieka psychiatry, psychoterapeuty.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy to może być depresja u 29-latka?

Czy to już jest depresja? Od ponad miesiąca czasu nie mogę znaleźć swojego miejsca zawodowego... To się zaczęło od tego że przez dwa dni czyli czwartek i piątek popełniałem masę prostych błędów. Już jeden z kolegów tak mnie dobił psychicznie... Czy to już jest depresja? Od ponad miesiąca czasu nie mogę znaleźć swojego miejsca zawodowego... To się zaczęło od tego że przez dwa dni czyli czwartek i piątek popełniałem masę prostych błędów. Już jeden z kolegów tak mnie dobił psychicznie i mnie postraszył że nie przedłużą mi umowy że w piątek rano poszedłem do przełożonych i powiedziałem że to jest koniec. Jestem samokrytyczny i nie mogę sobie pozwolić na margines błędów. Oni czyli przełożeni widzieli we mnie potencjał tylko, że ja to wszystko totalnie skopałem i do teraz siedzę w domu bez pracy i bez zasiłku dla bezrobotnych bo on mi się nie należy. Gdyż złamałem co najmniej dwie podstawowe zasady. Narzeczona stwierdziła że zbyt pochopnie podjąłem decyzję a ja twierdzę co innego. Teraz zaczynam narzekać i już był moment że się poddałem i się z narzeczoną rozstanę. Niby teraz mam iść do innej pracy ale mam ogromne obawy czy nie polecę bardzo szybko bo są surowe zasady. Przez brak aktywności intelektualnej i fizycznej przytyłem bardzo dużo bo podjadam słodycze z nerwów. Zaczynam też krzyczeć za kierownicą i walić o elementy przez frustracje. Niby pojechałem wypocząć psychicznie ale koszmary teraz znowu wracają. Czy do nadaje się do leczenia? Potrzebuję natychmiastowej pomocy.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Gdzie powinnam szukać pomocy w tej sytuacji?

Wstydzę się o tym napisać ale jak mam to zrozumieć całe dnie zeby się uspokoić ssam kciuka to mnie jedyne relaksuje i chodzę z kocykiem który mam od dzieciństwa choruje na depresję i nerwicę lękowa oraz lęk ugogolniony do tego... Wstydzę się o tym napisać ale jak mam to zrozumieć całe dnie zeby się uspokoić ssam kciuka to mnie jedyne relaksuje i chodzę z kocykiem który mam od dzieciństwa choruje na depresję i nerwicę lękowa oraz lęk ugogolniony do tego całym dniami wyrywam sobie włosy z głowy i je jem zuje kręcę ciągle jestem pod niepokojem i lękiem mam widoczne już łyse place na głowie wstydzę się pomocy bo to jest żenujące :( co robić komu o tym powiedzieć bliska rodzina wie...
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy leki antydepresyjne wywołują taki efekt?

Dzień dobry od ponad poł roku chodzę do psychiatry mam stwierdzoną depresje i na nią też zażywam leki. Od około dwóch lat przed wizytą u psychiatry odczuwałam ciągły smutek, zmęczenie, stres martwiłam się każdą najmniejszą rzeczą, pojawiły się problemy z... Dzień dobry od ponad poł roku chodzę do psychiatry mam stwierdzoną depresje i na nią też zażywam leki. Od około dwóch lat przed wizytą u psychiatry odczuwałam ciągły smutek, zmęczenie, stres martwiłam się każdą najmniejszą rzeczą, pojawiły się problemy z snem i płakanie prawie każdego dnia. Idąc do psychiatry miałam wrażenie że przez ten okres odczuwałam tylko te wymienione wyżej uczucia, teraz po kilku miesiącach leczenia mam wrażenie że coś jest i było jednak nie tak w trochę inny sposób. A mianowicie bardzo często zmienia mi się humor wręcz jest to skrajne, przedtem nie zwracałam tak na to uwagi i dopiero od jakiegoś czasu zdałam sobie z tego sprawę. Spróbuje po krótce opisać jak to wygląda a wiec zdarza mi się że czuje smutek, pustkę, zmęczenie i brak energii, i gwałtownie się to zmienia nie mogę usiedzieć w miejscu, nie mogę się wysłowić plącze mi się język, mam słowotok, zaczynam robić wiele czynności naraz, między tymi skrajnościami nic się nie dzieje w moim życiu mam na myśli że nie wydarzyła się jakaś rzecz która by mnie np. cieszyła. Przechodząc już do mojego pytania czy leki antydepresyjne mogą powodować takie zmiany nastroju i wywoływać okresy w których jak wyżej opisałam nie mogę wręcz usiedzieć w miejscu?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Karol Gołębiewski
Lek. Karol Gołębiewski

Dlaczego odczuwam te niepokojące myśli?

Od 2 lat i 7 miesięcy odczuwam kilka razy w miesiącu, a wcześniej codziennie dekoncentrację, niepokój, miewam też wtedy, gdy nachodzą mnie te nerwy myśli samobójcze, ale raczej nie do spełnienia - negatywne myślenie, boję się, że myśli będą szły... Od 2 lat i 7 miesięcy odczuwam kilka razy w miesiącu, a wcześniej codziennie dekoncentrację, niepokój, miewam też wtedy, gdy nachodzą mnie te nerwy myśli samobójcze, ale raczej nie do spełnienia - negatywne myślenie, boję się, że myśli będą szły w nieznanym, szalonym kierunku, boję się, że oszaleję. Proszę powiedzieć, co jest przyczyną powyższego stanu? Czy to nerwica, psychoza, depresja czy coś innego? Kobieta, 34 lata
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co należy zrobić mając ten skutek uboczny?

Dzień dobry, ok. 20 lipca rozpoczęłam ( pod kontrolą lekarza) przyjmowanie Xanaxu. Wskazanie : stany lękowe, obniżenie nastroju, depresja. Rozpoczęłam dawką 0,5 x 1 dz. Po 4 dniach przeszłam na 0,5 x 2 dz. i po kolejnych 4, na... Dzień dobry, ok. 20 lipca rozpoczęłam ( pod kontrolą lekarza) przyjmowanie Xanaxu. Wskazanie : stany lękowe, obniżenie nastroju, depresja. Rozpoczęłam dawką 0,5 x 1 dz. Po 4 dniach przeszłam na 0,5 x 2 dz. i po kolejnych 4, na 0,5 x 3 dz. Mój problem jest taki, że od momentu przejścia na dawkowanie 0,5 x 3 dz. jestem senna. Chociaż powiedzieć "senna", to właściwie nic nie powiedzieć. Jedyne, co mnie obecnie zajmuje, to znalezienie wygodnej pozycji na drzemkę. Przy czym po przebudzeniu, właściwie mogłabym spać dalej. Senność ( jak wynika z ulotki ) jest jednym z wiodących objawów ubocznych. I wszystko bardzo pięknie, ale pozostaje pytanie : czy przetrzymać ten objaw ( ile jeszcze czekać ), do momentu poprawienia się nastroju, czy raczej z tego wychodzić ? Pamiętam, że ten specyfik uzależnia. Nie mam obecnie kontaktu z lekarzem prowadzącym ( urlop). Z góry dziękuję za wszystkie sugestie i podpowiedzi.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Krystyn Czerniejewski
Lek. Krystyn Czerniejewski

Jak dobrze leczyć depresję?

Witam Serdecznie jestem kobietą mam 29 lat nie wiem od czego zacząć. Ogólnie czuje i widzę że coś jest że mną nie tak. Czuję często smutek, uczucie beznadziejności, dużo rzeczy tak szczerze mnie rani i denerwuję,łatwo doprowadzić mnie do płaczu,... Witam Serdecznie jestem kobietą mam 29 lat nie wiem od czego zacząć. Ogólnie czuje i widzę że coś jest że mną nie tak. Czuję często smutek, uczucie beznadziejności, dużo rzeczy tak szczerze mnie rani i denerwuję,łatwo doprowadzić mnie do płaczu, nawet jak widzę coś w tv czy ludzką krzywdę czy jakieś zwierzę czy piękne miejsca. Jestem marzycielką to prawda. Jestem nie szczęśliwa ponieważ czuje się absolutnie nie rozumienia przez nikogo nawet narzeczonego. Nikt nie ma do mnie podejścia takiego jak bym chciala dostać. Widzę jak ludzie odemnie uciekają jak zaczne im opowiadac swoją historię życia. Jestem osobą zbyt bardzo wrażliwą. Za bardzo się otwieram po prostu nie umiem inaczej nie chce kłamać jak to nie jest pięknie tylko mówię szczerze co mnie boli. Czuję się bezużyteczna bo nie mam zainteresowań, zdarza się ze partner ma mnie dość przez to że płacze i jestem smutna. Wytraczy że mi coś powie w złości to wszystko zostaje w mojej głowie i nie umiem normalnie funkcjonować. Nie mam żadnego fachu w rękach - on za to tak. Uciekam od rozwoju bo boję się porażki nawet na prawo jazdy się boję iść a głównie ze względu na to że mieszkam za granicą i nie umiem na tyle języka by zdawać w obcym kraju. Czuje presję z każdej strony że powinnam zrobić. Nikt nie stara się mnie zrozumieć tylko ocenia. Dodam że przeszłam depresje tzn nie mialam jej stwierdzonej ponieważ nie dostałam żadnej pomocy od państwa a bardzo prosiłam. Po 9msc proszenia mialam pare wideorozmow z polskim psychologiem który tylko wyciągał mnie z łóżka a nie słuchał tego co naprawdę we mnie siedzi. Często myślę o śmierci bliskich ,sama często myślę że chciałabym zniknąć z tego świata lecz nie myślę o samobójstwie bo jestem tchórzem. Mam niska samoocenę i czuje że się do niczego nie nadaje. Jest mi wstyd że jestem nikim ale nie umiem tego nawet zmienić. Chciałabym być kiedyś dobra żoną i matką. Mam w sobie zbyt wiele żalu za przeszłość do rodziców dlatego nie umiem żyć. Dodam że tata zmarł prawie 5lat temu po czym nadal nie umiem się pozbierać. Spadło na mnie wiele zmartwień o przyszłość. Żyje między młotem a kowadłem jedno życie na granicą drugie w Polsce że względu na mamę i babcię które są same. Dużo mogłabym tak pisać. Nie lubie się użalać nad sobą ale wiem że to robię często. Uważam że to jest szczerość mojego stanu lecz widzę że wszyscy to źle odbierają. Dodam że nie mam życia towarzystkiego. Z jednej strony potrzebuje wsparcia ale z drugiej strony wolę być sama. Czuje się bez energi i ciągle zmęczona na wszystko. Męczące to jest wygląda to jakbym była leniwa...proszę o pomoc co mi dolega?...nie wiem już gdzie szukać pomocy a nie stać mnie na prywatnych lekarzy mało zarabiam pracuje na niepełen etat jako pokojówka...Czekam na odpowiedź

Jak radzić sobie z zaburzeniami emocjonalnymi w wieku 19 lat?

Witam Od 2019 zmagam się z depresjom. W 2020 zacząłem się samookaleczać. Nie potrafiłem rozmawiać z rodzicami na temat moje zdrowia psychicznego. Pewnego razu blizny były na tyle widoczne ze mama zauważyła. Po rozmowie zdecydowaliśmy aby umówić mnie... Witam Od 2019 zmagam się z depresjom. W 2020 zacząłem się samookaleczać. Nie potrafiłem rozmawiać z rodzicami na temat moje zdrowia psychicznego. Pewnego razu blizny były na tyle widoczne ze mama zauważyła. Po rozmowie zdecydowaliśmy aby umówić mnie do psychiatry. Leki które mi przepisano działały tylko na nadmierne myślenie i problemy ze snem. Do dzisiaj nie wiem co się zemną dzieje. Czuje wewnętrzna pustkę które zjada mnie od środka. Jestem pozbawiony emocji. Chcę mi się tylko płakać. Cały czas mam wrażenie ze nikt tak naprawdę mnie nie lubi a utrzymywanie znajomosci zemną jest tylko dla korzyści. Nie mam na nic sił, najprostsze czynności są dla mnie jak wspinaczka na górę. Jestem strasznie wrażliwą osoba z kompleksami które jeszcze bardziej pogłębiają całą sytuacje. Bardzo proszę o radę co mam zrobić. Jestem bezsilny a to wszystko mnie wyniszcza a jeszcze całe życie przede mną.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Jak sobie poradzić z takim problemem w wieku 16-lat?

Podejrzewam że mam depresję, od 1,5 roku czuję się strasznie źle ze sobą. Nie mam na nic siły, każda najprostsza czynność sprawia mi problem. Nic nie czuje, wszystko jest mi obojętne nic nie sprawia mi radości. Mam problemy ze snem,... Podejrzewam że mam depresję, od 1,5 roku czuję się strasznie źle ze sobą. Nie mam na nic siły, każda najprostsza czynność sprawia mi problem. Nic nie czuje, wszystko jest mi obojętne nic nie sprawia mi radości. Mam problemy ze snem, w dzień jestem strasznie ospała a w nocy nie mogę zasnąć. Zawsze często płakałam praktycznie co noc ale teraz jakoś już nawet nie mam siły płakać. Dużo myślę o samobójstwie szczególnie jak ktoś na mnie nakrzyczy lub powie coś nie miłego. Przez pewien czas też się samookaleczałam ale teraz gdy chcę to zrobić to się powstrzymuje. Czuje się nikim, rodzice często mnie krytykują że jestem leniwa, nic nie umiem zrobić, mówią że wszystkich wkurzam, że jak jestem w internacie to przynajmniej mają spokój i porządek, mój brat czasem tez mi dogryza tekstami że nikt mnie nie lubi i nie kocha, że nie mam przyjaciół, co prawda ma trochę racji z tym ,że nie mam znajomych ale to dlatego że nie chce wychodzić z domu, nie mam ochoty na rozmawianie z nikim. Boję się powiedzieć rodzicom oni raczej tego nie zrozumieją, chciałam iść do pani psycholog w szkole ale również nie mam odwagi, nie mam z kim o tym porozmawiać strasznie nie lubię mówić o tym co czuję dlatego tłumie wszystko w sobie ale nie wiem ile jeszcze dam radę.
odpowiada 1 ekspert:
dr n. med. Lech Popiołek
dr n. med. Lech Popiołek

Co zrobić w celu uwydatnienia męskich cech?

Witam. Mężczyzna 34 lat. Wyglądam jak chłopak, twarz 10-15 lat młodsza, jeszcze do niedawna proszono mnie o dowód przy kupnie alkoholu, skąpy zarost jedynie wokół ust i na brodzie, skąpy pod pachami, brak na klatce. Moje bmi to 19,7,... Witam. Mężczyzna 34 lat. Wyglądam jak chłopak, twarz 10-15 lat młodsza, jeszcze do niedawna proszono mnie o dowód przy kupnie alkoholu, skąpy zarost jedynie wokół ust i na brodzie, skąpy pod pachami, brak na klatce. Moje bmi to 19,7, przez 16 lat "przytyłem" tylko 1kg. W podstawówce zawsze byłem wyraźnie najmniejszy i chociaż osiągnąłem 1,71cm pozostałem chudy, po prostu twarz i ciało szkolnego wyrostka. Jedynie narządy płciowe: rozmiar owłosienie, funkcje są normalne, reszta ciała chłopięca, nie męska. Mam przez to kompleksy, traktowany przez innych facetów, szczególnie w pracy z wyższością, ironią jak "młokos", "młody" nawet przez młodszych ode mnie. Dla kobiet, nawet 20-tek jestem nie męski, z resztą sam widzę, że moje ciało i twarz przy ich kobiecych kształtach i rysach twarzy zupełnie nie pasuje. U dziewczyn w szkolnym wieku na odwrót: gdy podaje swój wiek to nie dowierzają, a potem rezygnują. Dodam, że psychicznie również nie czuję się męsko, bawiłem się zabawkami do 12rż., nigdy nie interesowałem się motoryzacją, piłką nożną czy majsterkowaniem, samochodem nie jeżdżę bo mam patologiczne zaburzenie orientacji przestrzennej. Mam również skłonność do depresji, lęku społecznego i prokrastynacji. Być może to czynniki genetyczne, ale nie znam nikogo z rodziny bliższej i dalszej, kto by wyglądał znaczniej młodziej, może moja mama, ale z mężczyzn nikt. Mój testosteron to 653ng/dl; shbg: 50,5 nmol/L. Brałem suplementy na testosteron, podwyższył mi się o 33%, czułem się znacznie lepiej, większa pewność siebie, asertywność wobec mężczyzn i kobiet, energia, czujność, i satysfakcja z wykonywanych rzeczy, lecz trwało to tylko parę miesięcy, coś zupełnie przeciwnego do SSRI gdzie było prawie zerowe libido, anhedonia, apatia i nadmierna senność, a SNRI dodatkowo zwiększały lęk i reakcję ciała na stres. Próbowałem minoxidilu na porost brody, lecz po 10 dniach siadło mi libido i wyraźna apatia. Nie było to placebo, bo znalazłem w necie, że niektórzy tak reagują na ten lek podobnie do finasterydu. Wszystko wróciło do normy po paru tygodniach przy wsparciu suplementami. Widziałem na Reddit metamorfozy gości, którzy brali testosteron, w ciągu roku stali się bardzo męscy zarówno z twarzy jak i sylwetki, ale brali dawki 400-600mg/tydzień. Również donosili o pozytywnym wpływie na lęk/depresje i brak energii. Próbowałem DHEA, bo wyczytałem, że w skórze metabolizowany jest do DHT, lecz dawka 200mg/dzień wyraźnie obniżyła mi libido. Czy mniejsza, lecz dłuższa suplementacja DHEA może sprawić, że moja twarz stanie się bardziej męska, pojawi się zarost? Czy mam szansę na leczenie u endokrynologa? Czy nie zostanę potraktowany tak, jak dawniej traktowane były np. osoby transseksualne (odesłanie do psychiatry/psychologa)? Obecnie przecież leczy się hormonalnie osoby, np. transseksualne, kobiety cierpiące na hirsutyzm albo mężczyzn na ginekomastię. Czy mam szansę na leczenie farmakologiczne celem uwydatnienia męskich cech twarzy/ciała i ew. zmian w psychice na bardziej męską?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Krystyn Czerniejewski
Lek. Krystyn Czerniejewski
Patronaty