Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 9 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Fobie społeczne: Pytania do specjalistów

Jak poradzić sobie z fobią społeczną na maturze ustnej?

Jak poradzić sobie z fobią społeczną na maturze ustnej? Za parę miesięcy będę mieć maturę a kompletnie nie potrafię sobie poradzić z przemawianiem przed ludźmi. Na próbnej maturze z angielskiego mało co się nie popłakałam ze stresu. Umiem angielski nawet... Jak poradzić sobie z fobią społeczną na maturze ustnej? Za parę miesięcy będę mieć maturę a kompletnie nie potrafię sobie poradzić z przemawianiem przed ludźmi. Na próbnej maturze z angielskiego mało co się nie popłakałam ze stresu. Umiem angielski nawet dobrze ale kiedy mam cokolwiek powiedzieć to mam kompletną pustkę w głowie. Żeby lepiej zobrazować sytuację część pisemną rozszerzoną zdałam na 100% a ustną tylko na 50%. Tak samo mam z językiem polskim. Wiem że nie dam sobie rady i po prostu stanę przed komisją i się rozpłaczę. Rodzice nie rozumieją czym się stresuje bo według nich jestem tylko trochę nieśmiała i wszystko będzie dobrze. Czy jest coś co mogę zrobić żeby sobie pomóc. Wolałabym uniknąć wizyty u psychologa. Byłam u jednego parę lat temu i była to dla mnie bardzo stresująca i niemiła wizyta i więcej już tam nie poszłam.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Dr n. med. Krzysztof Jach
Dr n. med. Krzysztof Jach

Co robić, jeśli jestem na skraju wyczerpania?

Jestem po terapii nie pije od 4,5roku mamy synka 6letniego. Ze strony partnerki nawet na szczerą rozmowę o tym co myśli o dziecku, jakie ma plany na przyszłość nic jej nie potrzebne do życia. Żadnych celów ani marzeń do których... Jestem po terapii nie pije od 4,5roku mamy synka 6letniego. Ze strony partnerki nawet na szczerą rozmowę o tym co myśli o dziecku, jakie ma plany na przyszłość nic jej nie potrzebne do życia. Żadnych celów ani marzeń do których będzie dorzyc. Niewiem ma lęk, blokadę predemna czy jest zamknięta w sobie. Jestem sam, zdany że wszystkim na siebie. Jest szansa, że może się zmienić mówi że chcę się zmienić ale nie widać żadnych postępów. Ja próbowałem już wszystkiego żeby doniej dotrzeć ale niestety nie udało się. Jestem na skraju wyczerpana. Co robić
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy ja jestem pewna siebie czy może nieśmiała?

Witam mam 24 lata . Rok temu spotykalam sie z 31 letnim mężczyzną z czasem wyszlo na jaw ze chciał wyludzic ode mnie pieniądze i chodzilo mu o sex ,.od zawsze mialam problem z facetami bylam cicha niesmiala balam sie... Witam mam 24 lata . Rok temu spotykalam sie z 31 letnim mężczyzną z czasem wyszlo na jaw ze chciał wyludzic ode mnie pieniądze i chodzilo mu o sex ,.od zawsze mialam problem z facetami bylam cicha niesmiala balam sie mezczyzn ,wydawalo mi sie ze nie jestem zbyt dobra dla nich zbyt atrakcyjna . Teraz minęly 2 od tamtej sytuacji , gdy z kims sie spotykam wydaje mi sie ze staje sie kims innym nagle z tej cichej niesmialej dziewczyny staje sie pewna siebie rozgadana sama nie wiem czemu tak jest czy poprostu to jest popis?boje sie ze czasem znow bede ta cicha niesmiala dziewczyna im bardziej mnie pozna wyjdzie to co teraz probuje zakryc zeby wypasc jak najlepiej,nie wiem czrmu tak jest . Teraz tętnie pewnoscia siebie ,duzo mowie ,nie ma we mnie skrepowan . dlaczego pozniej wyjdzie to jaka jestem .Boje sie ze bije ode mnie jakas sztucznosc nie wiem jak to nazwac .Kiedys przeżyłam podobna sytuacje na początku znajomosci bylam podobna pozniej wychodzilo to jaka jestem ,boje sie ze kogos udaje jak dawny chlopak to nazwal,tylko ze ja tak nie mysle nie wiem czemu skad to jest.?nie wiem tojest powod moich nieudanych zwiazkow ..Sama nie wiem jaka jestem przez to czy ta pewna siebie ja czy tylko niekiedy sie gubie .Moze sie zmienilam .. .
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Agata Pacia (Katulska)
Mgr Agata Pacia (Katulska)
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy Pragablinę można lączyć z Cloranxenem?

Witam chcialabym zapytac o lek ktory wczoraj przepisal mi psychiatra pragabaline .dostalam ja na nerwice lekowa i fobie spoleczna.wcześniej inny lekarz przepisal mi cloranxen i citabax ale nie bralam zadnego z tych lekow.chodzi o to ze jestem juz wykonczona ta... Witam chcialabym zapytac o lek ktory wczoraj przepisal mi psychiatra pragabaline .dostalam ja na nerwice lekowa i fobie spoleczna.wcześniej inny lekarz przepisal mi cloranxen i citabax ale nie bralam zadnego z tych lekow.chodzi o to ze jestem juz wykonczona ta walka i chce zaczac brac leki tylko nie wiem teraz ktore czy ta pragabaline czy jednak zaczac od citabaxu i cloranxenu? A i czy pragabline mozna laczyc z cloranxenem?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Grzegorz Nawara
Lek. Grzegorz Nawara

Czy zawsze będę krytykowany i nie będę mógł się z nikim porozumieć?

Moje pytanie brzmi czy zawsze będę krytykowany i nie będę mógł się z nikim porozumieć .W badaniu psychologicznym wyszedł mi temperament melancholijny .Jestem przewrażliwiony na swoim punkcie . Wiem jednak ze ten temperament to cecha ludzi zdolnych .Jak można mi pomóc ?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Agata Pacia (Katulska)
Mgr Agata Pacia (Katulska)
Dr n. med. Bohdan Tadeusz Woronowicz
Dr n. med. Bohdan Tadeusz Woronowicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak pozbyć się fobii społecznej?

Dzień dobry. Jestem 22-letnią dziewczyną. Czy ktoś mógłby mi pomóc zaplanować od czego zacząć naprawianie swojego życia? Zmagam się z fobią społeczną, stwierdzoną przez psychologa, mam objawy depresji i nerwicy. Moje poczucie własnej wartości jest zerowe, chciałabym je... Dzień dobry. Jestem 22-letnią dziewczyną. Czy ktoś mógłby mi pomóc zaplanować od czego zacząć naprawianie swojego życia? Zmagam się z fobią społeczną, stwierdzoną przez psychologa, mam objawy depresji i nerwicy. Moje poczucie własnej wartości jest zerowe, chciałabym je jakoś budować, ale nienawidzę siebie i mam skłonności autodestrukcyjne (czasem odmawiam sobie jedzenia albo snu bądź przeciwnie - obżeram się albo śpię po kilkanaście godzin; mam negatywne przekonania o samej sobie; gryzę sobie policzki od środka; ostatnio zaś się karałam nie nosząc czapki na mrozie). Wydaje mi się to więc być ślepą uliczką. Drugą sprawą jest potrzeba kontaktu z ludźmi i jednocześnie - jak mi się wydaje - brak umiejętności społecznych. Może to izolacja (spotykam się na codzień jedynie z partnerem) sprawiła że się zamknęłam i zapomniałam jak z nimi przebywać - ja po prostu nie wiem o czym do ludzi mówić. W interakcji z drugim człowiekiem często zastanawiam się, co powinnam powiedzieć, co powinnam teraz poczuć, jak zareagować. Nie jestem naturalna, za to staram się tak wyglądać, co pewnie ostatecznie nie tworzy najlepszego wrażenia. Gdy na siłę próbuję się czuć "dobrze i swobodnie" w czyimś towarzystwie, po jakimś czasie się męczę i potrzebuję się choć na chwilę odizolować. Żyję właściwie w ciągłym napięciu, które nie opuszcza mnie nawet, gdy siedzę w autobusie podczas długiej jazdy. Nadmienię też, że przez długi czas (prawie rok) nie pracowałam ani nie uczyłam się (wcześniej były 2 miejsca pracy, w których długo nie zagrzałam, oraz 3 kierunki - studia i studium - w których wytrzymałam najwyżej miesiąc i uciekałam - to wszystko w przedziale czasowym niemal 3 lat od zdania matury). Obecnie (od tygodnia) jestem w pewnym projekcie mającym pomóc znalezienie pracy, ale nie potrafię wmówić sobie, że jestem tam tylko po to, by zdobyć jakieś kwalifikacje. Cały czas się skupiam na ludziach, bardzo się przejmuję nimi oraz sobą wśród nich. Jeśli chodzi o zainteresowania, to jest wiele rzeczy które mnie ciekawią, ale nie ma nic co bym rozwijała lub rozwijać chciała. Nie czytam na interesujące mnie tematy. Przestałam robić rzeczy, które robiłam kiedyś. Zapominam, że coś mnie w ogóle interesuje. Żyję z dnia na dzień, zdarza mi się tracić poczucie czasu, zapominam wielu rzeczy. Negatywne emocje tłumię w sobie, próbuję o nich zapomnieć, wyprzeć je. Wściekłość niemal zawsze zamienia się w bezsilność i płaczę albo karzę samą siebie. Od czego zacząć? Na czym się skupić, a co zostawić na później? Jak poprawić swoje życie, i co za tym idzie, samopoczucie? Na terapii już byłam. Niewypał. Ja tylko proszę o jakieś usegregowanie, bo tego jest jak dla mnie tak dużo że jak na to patrzę to mnie to strasznie przytłacza i nie potrafię oczyścić umysłu...
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak walczyć z fobią społeczną u 18-latki?

Witam! Mam 18 lat i myślę, że cierpię na fobie społeczną. Od zawsze myślałam,że jest to po prostu nieśmiałość, ale dzisiaj poczytałam trochę w internecie o objawach i przypuszczam, że to właśnie fobia. Odkąd pamiętam kontakt z ludźmi bardzo mnie... Witam! Mam 18 lat i myślę, że cierpię na fobie społeczną. Od zawsze myślałam,że jest to po prostu nieśmiałość, ale dzisiaj poczytałam trochę w internecie o objawach i przypuszczam, że to właśnie fobia. Odkąd pamiętam kontakt z ludźmi bardzo mnie stresował, kiedy mam wsiąść do autobusu, cała się pocę,a moje serce mocno bije, tak samo jest w szkole, gdy idę do tablicy lub na przerwie, kiedy przechodzę korytarzem i ktoś się w moim kierunku spojrzy. Nie umawiam się z chłopakami i znajomymi pod pretekstem innych planów, ponieważ za bardzo boję się, że coś źle powiem albo zrobię, później potrafię sobie to miesiącami wypominać. Bardzo mnie to już irytuje, znajomi starają mi się pomóc walczyć z tym, jednak nie ma żadnych skutków. Czy cierpię na fobie społeczną, jeżeli tak to jak wygląda takie leczenie?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden
Mgr Agata Pacia (Katulska)
Mgr Agata Pacia (Katulska)

Dlaczego robię bezcelowe rzeczy?

Codziennie np. siedząc na łóżku i czytając książkę nieświadomie wstaję podchodzę do ściany naprzeciwko lub okna i wracam. Dopiero później uświadamiam sobie, że robię to bezcelowo. Gdy leżę na łóżku "skaczę" uderzając głową o poduszkę zupełnie o tym nie myśleć... Codziennie np. siedząc na łóżku i czytając książkę nieświadomie wstaję podchodzę do ściany naprzeciwko lub okna i wracam. Dopiero później uświadamiam sobie, że robię to bezcelowo. Gdy leżę na łóżku "skaczę" uderzając głową o poduszkę zupełnie o tym nie myśleć i nie kontrolując tego. Co to może być? Dodam, że w ciągu dnia powtarza się to kilkukrotnie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego czuję, jakby to był koniec mojego życia?

Mam 52 lata mam córkę 18 letnią i czuję się tak jakby to był już koniec mojego życia nie potrafię się cieszyć .Na zewnatrz jestem pewna siebie i każdy ma mnie za mocną kobietę ale tak naprawdę nie Chce mi się żyć czy mogę z kimś porozmawiać tzn z lekarzem
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co znaczy lęk przed małymi pomieszczeniami?

siedzialem w wiezieniu 4 miesiace mialem telewizor chodzilem na siłownie do szkoły grałem w bilarda piłkarzyki cele były 2 osobowe male wiezienie za granica teraz jak wyszedłem jakos nie lubie małych pomieszczen pokoji czy jest jakasz szansa zeby to zmienic
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Monika Wróbel
Mgr Monika Wróbel

Czy mam szansę się wyleczyć z lęku?

Dzień dobry, mam ponad 60 lat i z nieopanowanym lękiem borykam się całe życie, byłam u lekarza psychiatry, który zdiagnozował chorobę, jako nerwica lękowa brałam tabletki uspokajające, które mi pomagały, ale też się od nich uzależniłam, przestałam je przyjmować,... Dzień dobry, mam ponad 60 lat i z nieopanowanym lękiem borykam się całe życie, byłam u lekarza psychiatry, który zdiagnozował chorobę, jako nerwica lękowa brałam tabletki uspokajające, które mi pomagały, ale też się od nich uzależniłam, przestałam je przyjmować, ale też odizolowałam się od ludzi, zrezygnowałam z pracy, unikam spotkań towarzyskich, chciałabym się zapytać, czy jest możliwość z tego się wyleczyć, wg mnie jest to fobia społeczna.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego mam taki problem ze sobą?

Dzien dobry, Od kilku miesiecy mam problem ze sobą i wstydze się o tym z kimkolwiek porozmawiac. Piszę więc tutaj licząc na jakiekolwiek wsparcie oraz wskazanie ewentualnej drogi. Odczuwam nieustanny lęk dotyczacy tego, że mogę wszedzie zarazić sie wirusem hiv... Dzien dobry, Od kilku miesiecy mam problem ze sobą i wstydze się o tym z kimkolwiek porozmawiac. Piszę więc tutaj licząc na jakiekolwiek wsparcie oraz wskazanie ewentualnej drogi. Odczuwam nieustanny lęk dotyczacy tego, że mogę wszedzie zarazić sie wirusem hiv. Nie wiem skąd sie to wzieło i nie wiem jak z tym walczyć. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że swoje lęki przenoszę na moje 10 - cio miesieczne dziecko upatrując wszedzie możliwych dróg zakażenia. Boję się każdej interakcji z innym człowiekiem, nawet dotykania klamek czy nawet jedzenia na mieście, ponieważ w mojej głowie cały czas jest jest głos, że możesz sie zarazić. Nie wiem co się ze mną stalo, boję sie nawet zjeść cokolwiek co kupię w sklepie. Ostatnio doszły gorsze paranoje, mieszkam razem z moim mężem i dzieckiem a także z moimi rodzicami i bratem i moje zachowanie jest do tego stopnia dziwne, że boję sue nawet korzystac z tych samych sztućców talerzy itp. Proszę o pomoc.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego zrobiłam się taka zgorzkniała?

Za pare dni skończę 18 lat. Jestem w 2 klasie liceum z rozszerzeniem biologii i chemii. Bardzo lubię także fizykę. Rok temu zaczęła się u mnie depresja, następnie pod okiem psychiatry zdiagnozowano, że rozpoczęła się u mnie choroba afektywna... Za pare dni skończę 18 lat. Jestem w 2 klasie liceum z rozszerzeniem biologii i chemii. Bardzo lubię także fizykę. Rok temu zaczęła się u mnie depresja, następnie pod okiem psychiatry zdiagnozowano, że rozpoczęła się u mnie choroba afektywna dwubiegunowa. W czasie tym ja także bardzo się rozwinęłam. Z moich obserwacji patrzę na wszystko o wiele głębiej niż moi rozwiesnicy jak i osoby starsze ode mnie. Glosno wyrażam swoje opinie, kiedy jestem w epizodzie euforii, a przy epizodzie depresji prawie nic nie mowię. Postrzegam rzeczy po wstępnych przemyśleniach pod każdym aspektem oraz co do zrozumienia, czego nie znajduje u innych ludzi, patrzą płytko i nigdy nie potrafią być empatyczni. Zaczęłam także zauważać wady u moich najbliższych. Z nikim się już nie zgadzam, ponieważ uważam ich myślenie za płytkie, nie mówię im tego, lecz staram się najmocniej jak mogę wytłumaczyć co ja uważam na dany temat. Osoby z którymi poruszam takie kwestie za każdym razem odbierają to jako atak, a dla mnie po prostu ważne jest rozumienie każdej istniejącej rzeczy, zjawiska, uczucia. Przez to wszystko zaczęłam się oddalać od ludzi i nie mam już checi nawiązywać z nikim znajomosci, ponieważ w nikim nie znajduje osoby podobnej do mnie. Jest mi strasznie cieżko żyć, kiedy o wszystkim myślę. To oraz moja choroba sprawiają mi wiele problemów co przekłada się na nauke oraz poziom mojego funkcjonowania. Nie sypiam po nocach, a w dzień mam bardzo dużo zajęć. Nie potrafię nic zapamiętać mimo rozumienia danej rzeczy oraz ciągłego powtarzania. Zaczęłam się przez to stresować moją maturą oraz przyszłością, ponieważ jak pisałam wyżej uczę się na maturę miedzy innymi z rozszerzonej biologii i chemii, a są to przedmioty wymagające ogromnej wiedzy, a ja wszystko zapominam w przeciągu ‚z dnia na dzień’. W 1 klasie moje życie szkolne i pozaszkolne było z jednej strony beztroskie, a z drugiej strony rozwijała się u mnie choroba spowodowana prawdopodobnie przeżyciem bardzo intensywnego związku, gdzie to on zerwał, kiedy ja zakochiwałam się coraz bardziej. Bardzo długo i źle to przeżywałam. Raz było lepiej raz gorzej. Śmiałam się tylko z jedną osobą, moją przyjaciółka z klasy z którą dalej czuję największą więź, jednak jak już mówiłam w niej też znajduję ostatnio wady, chociaż wcale ich nie szukam. Szukam jedynie zrozumienia, którego od nikogo nie dostałam. Czuję się sama na tym świecie. Z mamą mam dobry kontakt, wiem że się stara jak może, ale uważam, że ona też mnie nie rozumie. Nie radzę sobie już z niczym, straciłam checi do wszystkiego. Potrzebuje snu, a jest teraz 2:39, wstaję po 6. Bardzo zależy mi na rozwijaniu się, ale we własnym zakresie w tematach których ja chcę i kiedy chcę. Przestałam czuć potrzebę chodzenia do szkoły, ponieważ tracę wiele czasu na rzeczy zbędne. Chce napisać dobrze maturę, ale bardzo źle się czuję w szkole. Pisałam wyżej, że fizyka też mnie interesuje. Chciałabym znaleźć czas i na nią, ale w szkole już jej nie mam, a poza lekcjami mam wiele obowiązków do szkoły, które robię jedynie z przymusu, a nie checi zdobycia tej wiedzy. Zaczęłam trochę olewać szkołę i chcę się skupić na tych dziedzinach, które mnie interesują. Nie wiem dlaczego zrobiłam się taka zgorzkniała i negatywnie nastawiona do ludzi. Dodam też, że moje leki nie pomagają mi, a psychiatra mimo tego że jest bardzo miła i ciepła, to że słucha wcale mi nie pomaga, bo tak naprawde nie wie co przeżywam wiec mnie nie rozumie. Przedstawiłam wszystko jak mogłam i zwracam się z pytaniem co robić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy fałszywie dodatni western-blot wskazuje na infekcje?

21:40, 28-01-2018 Mam 22 lata, jestem mężczyzną, od 13 roku życia choruję na łuszczycę. Zmiany skórne mam na łokciach i skórze głowy. Na skórę stosuję maści sterydowe i kremy natłuszczające, zmiany przestają się łuszczyć, znikają lecz po 2-3 dniach... 21:40, 28-01-2018 Mam 22 lata, jestem mężczyzną, od 13 roku życia choruję na łuszczycę. Zmiany skórne mam na łokciach i skórze głowy. Na skórę stosuję maści sterydowe i kremy natłuszczające, zmiany przestają się łuszczyć, znikają lecz po 2-3 dniach gdy nie stosuję sterydów wszystkie wracają. Od około roku bolą mnie stawy, najbardziej łokciowe i okolice barków. Oprócz bólu stawy głośno strzelają i czuję się coraz bardziej sztywny. Od dwóch miesięcy jestem pod opieką psychiatry z powodu lęków(boję się że łuszczyca się rozwinie i zostanę kaleką), fobii społecznej, osobowości obsesyjnej, obniżonego nastroju (prawie w ogóle się nie uśmiechałem). Lekarz przepisał mi lek z grupy SSRI: sertralinę. Przez pierwsze 6 dni była to dawka 25 mg, później 50 mg i po konsultacji z lekarzem ustaliliśmy ze zostajemy przy 50 mg bo lek hamuje wszelkie objawy psychiczne. Narzekam również na przewlekłe zmęczenie, zauważyłem że męczę się dużo szybciej od innych a kiedyś byłem najlepszy w sporcie. Moja podróż po gabinetach lekarskich rozpoczęła się od wykonania testu Western-Blot w kierunku rozpoznania boreliozy. Zdecydowałem się na zapłacenie 200 zł za testy IGG i IGM ponieważ miałem dolegliwości stawowe, objawy psychiczne(neuroborelioza) oraz w dzieciństwie miałem kontakt z kleszczami. Testy wyszły dodatnie, jednak po konsultacji z lekarzem powiedział że białko p41(flagelina) fałszuje wynik testu i w rzeczywistości na 98% nie mam boreliozy. Mimo tego dostałem na miesiąc antybiotyk: była to doksycyklina 200mg dziennie przez 30 dni probiotyk. Po kuracji antybiotykowej zmian skórnych łuszczycowych przybyło (nie dużo ale na pewno miałem więcej niż przed). Następnym moim krokiem było zgłoszenie się do lekarza rodzinnego. Skierował mnie on na badania krwi : wykonana została morfologia (żadnych odchyłów), ASPAT i ALAT oba przekroczone ALAT 70 ASPAT 68, ANTY HCV i ANTY HBS – ujemnie, mocz (w normie). Następnym krokiem było powtórzenie testu na aminotransferazy oraz wykonanie badań ANA, ANCA, ANA 2 i panel wątrobowy. Wszystko wyszło ujemnie oprócz podwyższonego ASPAT -62 i ALAT -66. Wykonane zostało również USG jamy brzusznej i przestrzeni zaotrzewnowej – nie wykazało żadnych zmian. Po konsultacji z dermatologiem zostałem skierowany na leczenie kliniczne do szpitala na oddział dermatologii. Zrobiono mi tam badania z krwi: OB – w normie, Mocznik – ok, Kwas moczowy- ok, Kreatynina – ok, bilirubina całkowita – ok, CRP – ok, ALAT i ASPAT – ok wyniki w okolicach 20 jednostek, MORFOLOGIA KRWI 8 – parametrowa : https://imgur.com/a/ddvqV Szukam przyczyny mojej choroby, ogniska zapalnego, czegoś co „SIEJE” czynnikami prozapalnymi i powoli niszczy mi stawy. Pytanie CO DALEJ, jakie badania robić, gdzie szukać, czy fałszywie dodatni western-blot wskazuje na infekcje? Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Jak wyleczyć się z fobii społecznej?

Witam. Otóż mam taki problem, że cierpię na fobię społeczną. Mam 26 lat, chodzę do tzw. wieczorowej szkoły (w weekendy), bo niestety musiałem przerwać naukę w dziennej szkole właśnie z powodu lęku społecznego. Mój problem polega na tym, że... Witam. Otóż mam taki problem, że cierpię na fobię społeczną. Mam 26 lat, chodzę do tzw. wieczorowej szkoły (w weekendy), bo niestety musiałem przerwać naukę w dziennej szkole właśnie z powodu lęku społecznego. Mój problem polega na tym, że boję się wyśmiania, żenującej sytuacji, ktoś wykryję że jestem słaby psychicznie, moja mimika twarzy staje się jakby sztywna, gdy się śmieje a ktoś na mnie patrzy mam wrażenie, że ocenia mój śmiech jako sztuczny. Jest to bardziej spowodowane wydarzeniami z przeszłości. Miałem sporo znajomych i wiadomo jak to młodzi chłopcy czasami mówiło się różne teksty, które czasami brałem do siebie i ciężko było mi je traktować jako żart, choć wiedziałem i próbowałem przyswoić taką myśl, że są to tylko żarty. Najbardziej stresują mnie sytuacje gdzie są młodzi ludzie, bo właśnie zawsze nachodzą mnie myśli, że ktoś mnie wyśmieje, zacznę czuć się sztywno. W takich sytuacjach najczęściej odczuwam zawroty głowy, drżenie rąk, pocę się i tego właśnie najbardziej się boję, że ktoś to zobaczy. Byłem u różnych psychiatrów i psychologów. Brałem leki z grupy SSRI, które sam nie wiem czy coś dawały. Chodziłem również na terapie, ale nie grupową. Ćwiczę na siłowni w domu już sporo czasu, bo poprawia mi to samopoczucie bardzo, odżywiam się zdrowo i widzę poprawę, ale jest to poprawa tylko w kierunku dobrego samopoczucia, a lęk społeczny pozostaje choć i tak w mniejszym stopniu. Nie chcę wyjść na jakiegoś narcyza, ale chciałbym to dokładnie opisać, wiec muszę się też do tego odnieść. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że na pierwszy rzut oka każdy ocenia i sam zagaduje do mnie, bardzo wstydzę się kobiet, miałem dużo takich sytuacji gdzie same zagadywały, a ja stałem jak kołek. Każdy mi powtarza, że jestem przystojny, dobrze zbudowany, koleżanki z technikum oceniały mnie też na najprzystojniejszego ze wszystkich chłopaków, a ja przez to za dużo od siebie wymagam. Czuję jakieś zobowiązanie. Jestem dobrym przykładem, że nigdy nie ocenia się książki po okładce. Oddałbym cały swój wygląd, by nie czuć tego lęku. Nie jestem bardzo zamknięty w sobie. W domu, czy z jakąś bliższą rodziną czuje się w miarę dobrze, ale wychodząc z domu staję się innym człowiekiem, przez co nikt mi po prostu nie wierzy, że ja mogę odczuwać to co odczuwam. Bardzo proszę o jakieś wsparcie. Nie chciałbym już brać żadnych leków. Moim lekiem w tym momencie jest siłownia. Z góry bardzo dziękuje. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Agata Pacia (Katulska)
Mgr Agata Pacia (Katulska)

Jak mam skutecznie leczyć schizofrenię paranoidalną?

Witam. Mam(?) schizofrenie paranoidalna. Za 3 dni mam wizyte u lekarza i boje sie kilku rzeczy. Powiedziec, ze od ponad roku prawie lekow nie biore, dlaczego mnie u niej ostatnio nie bylo, ze nie mam urojen teraz i glosow,... Witam. Mam(?) schizofrenie paranoidalna. Za 3 dni mam wizyte u lekarza i boje sie kilku rzeczy. Powiedziec, ze od ponad roku prawie lekow nie biore, dlaczego mnie u niej ostatnio nie bylo, ze nie mam urojen teraz i glosow, wiec boje sie, ze pomysli ze ja symuluje chorobe, bo w dodatku na rencie jestem i nie pracuje i mam powazne problemy lękowe, boje sie ludzi itd. Pierwsza diagnoza to byla fobia spoleczna. Jestem malomowny i mam problemy z rozmawianiem i opisywaniem mojego stanu. Mowie ogolnie i nie wszystko, bo ze stresu zapominam. Zawsze jak zle sie czuje to ukrywam to i probuje nie dac tego po sobie poznac, ale nie oklamuje jej, mojego lekarza. Mialem zawsze silne objawy psychotyczne, ale nie wierzylem urojeniom na 100%, zalezalo od mojej sytuacji, zwykla nadinterpretacja, nadmierna podejrzliwosc i sprzyjajace temu moje problemy o tej samej tresci, te realne wprost bez wyobrazen. Tak, watpie w ta diagnoze i mysle, ze lekarz moglby myslec, ze symuluje i to sa moje obawy :/ Nagle urojen i glosow nie mam, same minely bez lekow i to jest dziwne. Przez moj strach oszaleje kiedys, nie przez niby urojenia w ktore sie wpasowaly w moja nieciekawa sytuacje... Powinienem tego wszystkiego sie bac? Zlej diagnozy, niezrozumienia przez moja malomownosc? Ja nie umiem u niej za duzo i dokladnie mowic :/ Watpie bym pokonal stres i z nia na powaznie o tym porozmawial, wiec mam pytanie jak inny lekarz stad widzialby takiego pacjenta jak ja?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak leczyć wahania wagi i nastroju przy Hashimoto?

Moja siostra choruje na Hashimoto.Ma duze wahania wagi i nastrojow.Chcialabym jej pomoc.., ale niewiem jak.Widzę, że się męczy.Jak z nią postępować? Jak nakłonić do wwizyty u specjalisty i jak reagować na jej stany depresyjne..ona często powtarza że jest do niczego..tłusta....bez ambicji itp.niewiem co mam odpowiedzieć.pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego nie potrafię mówić przy ludziach?

Nie potrafię mówić... Jestem w trzeciej klasie liceum, zawsze należałam do osób "wygadanych" jednak kiedy przyszłam do liceum, to się zmieniło... Zaczęłam izolować się od otoczenia, mogłabym w ogóle nie wychodzić z domu gdyby nie to, że muszę chodzić do... Nie potrafię mówić... Jestem w trzeciej klasie liceum, zawsze należałam do osób "wygadanych" jednak kiedy przyszłam do liceum, to się zmieniło... Zaczęłam izolować się od otoczenia, mogłabym w ogóle nie wychodzić z domu gdyby nie to, że muszę chodzić do szkoły... W domu też z nikim nie rozmawiam, wolę siedzieć sama w pokoju, zająć się czymś niż słuchać nieustannego czepiania się o wszystko że strony moich rodziców... Potrafią zwyzywać od głupich, nieudaczników z powodów naprawdę błahych, a kiedy coś mi się uda usłyszę, że to "psim swędem".. Jedyną osobą z którą czuję potrzebę rozmowy jest mój chłopak... Doskonale wiedzą o tym moi rodzice, więc jeśli tylko coś mi się nie uda np w szkole- izolują mnie od niego, zabraniają kontaktu (dodam, że to związek na odległość, więc zabierają mi telefon lub po prostu zabraniają mi do niego jechać lub wyjść gdy on przyjeżdża 1400km)... Mimo tego, że przebywam wśród ludzi, bo chodzę do szkoły, czuję się sama i nie odczuwam potrzeby rozmowy z nikim, a moje dialogi ograniczają się do krótkich komunikatów... Nie przeszkadzało mi to do momentu w którym przyłapałam się na tym, że nie potrafię już ułożyć sensownego zdania bez uprzedniego przemyślenia go kilkakrotnie, tak spontanicznie... Zastanawiam się nad odpowiedziami na zadane mi pytania, nawet te najbardziej oczywiste... Czasem inni moga myslec, ze zmyślam, kłamię, bo to moje zastanawianie się i wahanie wygląda strasznie nienaturalnie, a ja po prostu boję się odzywać żeby nie powiedzieć nic głupiego i każda zwyczajna rozmowa np z rodzicami chłopaka wprowadza mnie w ogromny stres... Chciałabym to jakoś zmienić ale nie wiem jak..
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy fobię społeczną da się wyleczyć?

Witam choruje na fobie społeczna poznałam mezczyzne którego kocham mam z nim synka 4 mc.Zgodziłam się być jego żona i pojawiaja się problemy związane z moja choroba do wesela 7 mc a ja już jak pomyślę o ślubie o pierwszym... Witam choruje na fobie społeczna poznałam mezczyzne którego kocham mam z nim synka 4 mc.Zgodziłam się być jego żona i pojawiaja się problemy związane z moja choroba do wesela 7 mc a ja już jak pomyślę o ślubie o pierwszym tańcu to myślę że nie dam rady ze mnie całkowicie stres zezre że jedyne co będę umiała to stanoc jak słup albo gorzej ucieknie przed ślubem.Teraz się morduje i zadaje sobie sama pytanie po co ja to chciałam po co ja się zgodziłem owszem kocham go ale nie jestem stworzona by być czyjąś żona by mieć ślub co jest marzeniem milionom kobiet na świecie. Nie wiem co mam robić czasem mam myśl żeby se rozstać będzie tak lepiej.Nie mogłabym powiedzieć mu teraz gdzie wszystko jest opłacone że nie chce bo mam lek do ludzi,nie chce być w jego oczach ostatnia oferma.cChciałabym iść do psychologa ale czy to cos zmieni?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co jest przyczyną koszmarów sennych?

Witam. Jestem kobietą, mam 24 lata i od pewnego czasu mam sny, które po czasie się sprawdzają oraz odczuwam stres, strach, niepokój przed zdarzeniem (sytuacją) która zdarzy w ciągu kilku minut, godzin maksymalnie dnia. Co z tym zrobić? Co może być przyczyną? Czy to się jakoś leczy?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Agata Pacia (Katulska)
Mgr Agata Pacia (Katulska)
dr n. med. Lech Popiołek
dr n. med. Lech Popiołek
Patronaty