Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 9 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Lęk przed egzaminem

Nazywam się Weronika, mam 22 lata. Mam dość dziwny problem, tzn. nie mogę poradzić sobie z lękiem przed egzaminem, do tego stopnia, że pojawiają się dziwne bóle w okolicy brzucha, bóle głowy, kołatanie serca, bezsenność itp. Przed ostatnim egzaminem bóle...

Nazywam się Weronika, mam 22 lata. Mam dość dziwny problem, tzn. nie mogę poradzić sobie z lękiem przed egzaminem, do tego stopnia, że pojawiają się dziwne bóle w okolicy brzucha, bóle głowy, kołatanie serca, bezsenność itp. Przed ostatnim egzaminem bóle te były tak silne, że nie poszłam na egzamin - po całym dniu leżenia w łóżku same ustąpiły - poszłam do lekarza pierwszego kontaktu, który to zignorował. Teraz mam mieć drugi termin ww. egzaminu, wzięłam specjalnie urlop w pracy, by się przygotować, jednak znowu pojawiły się te bóle, a nawet wymioty i biegunka.

Nie wiem, co mam z tym zrobić - czy to zbieg okoliczności, czy może jakieś stany lękowe ? Zastanawiam się, czy udać się do psychiatry czy psychologa? Wcześniej zdarzały mi się przed egzaminami podobne sytuacje, np. przed egzaminem na prawo jazdy - nie mogłam sobie z tym poradzić i w konsekwencji z niego zrezygnowałam :( Proszę o poradę w tej sprawie. Dziękuję bardzo.

Czy to depresja? Nie - zaburzenia nerwicowe

Witam, mam problem bardzo głupi i nie mogę sobię z tym poradzić. Otóż "nie jestem sobą", po prostu coś mi się stało i nie wiem jak to nazwać, a objawy są: panicznie boję się otoczenia ludzi w busie itd., pocenie...

Witam, mam problem bardzo głupi i nie mogę sobię z tym poradzić. Otóż "nie jestem sobą", po prostu coś mi się stało i nie wiem jak to nazwać, a objawy są: panicznie boję się otoczenia ludzi w busie itd., pocenie rąk, zasychanie szybko warg, pocenie, bóle głowy, jak wracam do domu po prostu nie jestem sobą, a dawniej byłem zupełnie inny. Głupio mi z tym, prosiłbym o pomoc kogoś, bardzo.

Co zrobić, gdy podejrzewa się u siebie lub innej osoby zaburzenia nerwicowe?

Wydaje mi się, że z moim chłopakiem jest coś nie tak ale nie wiem co zrobić?
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Anna Zofia Antosik
Dr n. med. Anna Zofia Antosik

Jak się objawia nerwica żołądka?

Mam 20 lat. Dwa lata temu byłam nieszczęśliwie zakochana i wydaje mi się, że od tego się wszystko zaczęło. Nie zaliczyłam sesji, więc przeniosłam się na nową uczelnię. Tak było najłatwiej, bo nie musiałam się męczyć z zaliczaniem sesji. A...

Mam 20 lat. Dwa lata temu byłam nieszczęśliwie zakochana i wydaje mi się, że od tego się wszystko zaczęło. Nie zaliczyłam sesji, więc przeniosłam się na nową uczelnię. Tak było najłatwiej, bo nie musiałam się męczyć z zaliczaniem sesji. A teraz znowu to samo. Poznałam chłopaka, strasznie mnie zranił i się rozstaliśmy i ja się rozstaję powoli z drugą uczelnią. Nie mam już siły, żeby cokolwiek naprawić. Tak naprawdę najchętniej położyłabym się w łóżku i przespała ten trudny czas, ale są jeszcze rodzice, którzy zamiast mnie jakoś wspierać, to tylko krzyczą, że się nie uczę i uważają, że jak zacznę, to się wszystko jakoś ułoży.

Ja już nie daję rady, codziennie rano czuję niepokój przed nowym dniem, codziennie rano mam zgagę (która, jak gdzieś wyczytałam, może mieć związek z nerwicą żołądka?). Cały czas się czymś denerwuję, obgryzam paznokcie odkąd pamiętam, nie potrafię się na niczym skupić. Cały czas tylko słucham muzyki i chodzę z kąta w kąt, wymyślając sobie w głowie, jak to kiedyś będzie pięknie i kolorowo. U mnie w domu wszyscy są nerwowi i to chyba za bardzo, każdy dzień zaczyna się od awantury i to mnie jeszcze dodatkowo negatywnie nakręca.

Jakieś 2 miesiące temu miałam ogromny wybuch złości, pobiłam się z koleżanką, chciałam się zabić. Przez dwa miesiące wakacji wypoczywałam, naprawdę czułam się znakomicie, z dala od domu, rodziców, byłego chłopaka, tylko z moimi przyjaciółmi. Było dobrze do momentu, kiedy przyszedł czas na naukę do egzaminów poprawkowych. Znowu zaczęło się siedzenie i gapienie w ścianę, zastanawianie się co dalej. Cały czas chodzę smutna, nie lubię się z nikim spotykać, wszystko robię na siłę, jestem wiecznie zdenerwowana, nie wiem co mam robić?!?

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Anna Zofia Antosik
Dr n. med. Anna Zofia Antosik

Jak pomóc osobie ze stanami lękowymi?

Mam 22 lata. Od pół roku spotykam się z mężczyzną trochę starszym ode mnie. Nie chcę opisywać całej historii. Problem tkwi w tym, że on ma nerwicę, stany lękowe. Chodzi na terapię, rozmawiamy o tym, ale zastanawiam się, co robić,...

Mam 22 lata. Od pół roku spotykam się z mężczyzną trochę starszym ode mnie. Nie chcę opisywać całej historii. Problem tkwi w tym, że on ma nerwicę, stany lękowe. Chodzi na terapię, rozmawiamy o tym, ale zastanawiam się, co robić, kiedy sytuacje, gdy dopada go lęk, powracają. Chciałabym mu pomóc, nie wiem, czy "przeczekanie" jest jedyną dobrą formą wsparcia. Co mogę zrobić? Myślę, że może podświadomie oczekuje ode mnie czegoś konkretnego, ale nie umie tego wyrazić. Boję się, by to nie zniszczyło naszych relacji.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Sposób na nowe życie - pomagać innym

Witam! Mam 22 lata, a od około 2 lat cierpię, bądź cierpiałam, na nerwicę lękową połączoną z depresją. Moja beztroska młodość z dnia na dzień została mi wyrwana, kiedy Moja Mama bez słowa wyjechała za granicę z nowym Mężczyzną, zostawiając...

Witam! Mam 22 lata, a od około 2 lat cierpię, bądź cierpiałam, na nerwicę lękową połączoną z depresją. Moja beztroska młodość z dnia na dzień została mi wyrwana, kiedy Moja Mama bez słowa wyjechała za granicę z nowym Mężczyzną, zostawiając mnie z młodszym bratem. Bardzo ciężko mi było to wszystko zrozumieć i poradzić sobie z nowym, dorosłym życiem. Po kilkunastu miesiącach terapii, mogę śmiało powiedzieć, że jest coraz lepiej. Jednak bardzo trudno jest mi powrócić do normalnego, aktywnego życia.

Aktualnie nie pracuję, lecz chciałabym znaleźć jakiś sposób na siebie. Bardzo interesuje mnie pomoc innym ludziom z problemami podobnymi do moich, mam na myśli nerwicowców ;) Zawsze podziwiałam ludzi, którzy swoją słabość bądź jakieś trudne przeżycia potrafią zamienić w siłę i obdarowywać nią ludzi. Sama chciałabym należeć do takich osób. Jednak w mojej małej miejscowości nie mam żadnych szans na wykazanie się w tym temacie. Nie ma żadnych spotkań czy grupowych terapii, ogólnie nie ma takiego tematu, a wiem od mojej Pani Psycholog, że jest w mojej miejscowości naprawdę sporo ludzi z podobnymi problemami. Lecz tematu w ogóle nie ma.

Moi znajomi nie wiedzą, na co cierpiałam tak długo, nie wiedzą w ogóle, co oznacza taka choroba. Ludzie nigdy niedotknięci takim problemem chyba nie są w stanie zrozumieć, co tacy ludzie jak ja, czują. Czasem czuję się, jakbym była zarażona jakąś wstydliwą chorobą, której nazwy nie chcę powiedzieć na głos. Dlaczego choroba, która "zjadła" mi 2 lata mojej młodości musi być ukrywana? Chciałabym teraz, kiedy na nowo odkrywam życie, pomóc ludziom, którzy czują się samotni, tak jak ja na początku. O mojej chorobie wyczytałam z internetu. Porównałam moje objawy, w ten sposób dowiedziałam się, że nie wariuję, że takie rzeczy się zdarzają. Dlaczego tak musi być?

Nerwiak osłonkowy a nerwica

Mam pytanie. Proszę mi napisać coś na temat nerwiaka oslonkowego. Ginekolog stwierdził u mnie tą chorobę (po USG) - jest on umiejscowiony w pobliżu rany po cesarskim cięciu. Wielkośc tej zmiany jest bardzo mała, ale boli w czasie dotyku,...

Mam pytanie. Proszę mi napisać coś na temat nerwiaka oslonkowego. Ginekolog stwierdził u mnie tą chorobę (po USG) - jest on umiejscowiony w pobliżu rany po cesarskim cięciu. Wielkośc tej zmiany jest bardzo mała, ale boli w czasie dotyku, kaszlu, wstawania z łóżka. Umówił mnie na zabieg z chrirurgiem za 2 tygodnie. Pan doktor twierdzi, że jest to zabieg bardzo bezpieczny i że znieczuli mnie tylko domiejscowo. Czy powinnam zrobić jakieś dodatkowe badania? Nadmieniam, iż od dłuższego czasu boli mnie prawa strona ciała (plecy, czasem głowa) i że do tej pory neurolog leczy mnie na nerwicę (sytuacja rodzinna), o której pisałam już na tym serwisie. Przyjmuję Coaxil. Czy przed zabiegiem powinnam go odstawić? Proszę o szybką odpowiedź. Dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Agnieszka Barchnicka
Lek. Agnieszka Barchnicka

Trudne dzieciństwo a nerwica

Dzień dobry. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad pewną sprawą... Otóż najprawdopodobniej mam nerwicę, jeszcze nie stwierdzoną przez psychiatrę, ale na 99% to jest nerwica. Zastanawiam się, co jest jej przyczyną. Czytałam gdzieś, że przyczyną może być trudne...

Dzień dobry. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad pewną sprawą... Otóż najprawdopodobniej mam nerwicę, jeszcze nie stwierdzoną przez psychiatrę, ale na 99% to jest nerwica. Zastanawiam się, co jest jej przyczyną. Czytałam gdzieś, że przyczyną może być trudne dzieciństwo. Nie wspominam swojego dzieciństwa zbyt dobrze. Matka bardzo krótko mnie trzymała. Za każdą ocenę poniżej 4 biła mnie i wyzywała. Często w domu były kłótnie, kiedy ojciec wracał pijany i do tej pory pamiętam, jaki wtedy czułam lęk. Zawsze się mamy bałam.

Kiedy daję jej do zrozumienia, że mam do niej żal o tamte lata, to ona zaczyna mówić z ironią: "Ale cię biłam, normalnie siniaki miałaś..." (a miałam siniaki) albo "A tego jak z tobą ćwiczyłam, żebyś nie była kaleką, to już nie pamiętasz?". Kiedy o tym myślę, to zbiera mi się na płacz, czuję wściekłość i nienawiść do niej. Ona nigdy nie wykazała skruchy, nigdy mnie nie przeprosiła. Z jednej strony jej nienawidzę, ale z drugiej wiem, że jest jedyną osobą na tym świecie, która mi została. Czy taka sytuacja mogła się przyczynić do mojej nerwicy? Pozdrawiam i mam nadzieję, że otrzymam odpowiedź.

Po jakim czasie leczenia powinny zaniknąć natrętne myśli?

Witam. Mam na imię Tomek i mam 25 lat. Jestem z dziewczyną kilka lat. Zawsze między nami dobrze się układało i postanowiliśmy się pobrać. Jakieś 2 miesiące po ustaleniu daty ślubu, w ciągu praktycznie jednego dnia moje dotychczasowe życie, plany...

Witam. Mam na imię Tomek i mam 25 lat. Jestem z dziewczyną kilka lat. Zawsze między nami dobrze się układało i postanowiliśmy się pobrać. Jakieś 2 miesiące po ustaleniu daty ślubu, w ciągu praktycznie jednego dnia moje dotychczasowe życie, plany i cele prysły. Prysły w mojej psychice, choć wiem, że życie toczy się dalej, lecz ja się zatrzymałem. Zacząłem strasznie panikować. W jednym momencie rozpoczęły się natrętne myśli i depresja. Zaczęły mnie męczyć słowa "ślubuję Ci miłość". Zacząłem się zastanawiać, czy to na pewno jest miłość, czy ja dalej tak bardzo Ją kocham, czy to może tylko przywiązanie, zacząłem się stresować, widząc jakąś ładną dziewczynę.

Do tego mój znajomy zerwał wtedy z dziewczyną, twierdząc, że nie było tego czegoś. Wywołało to u mnie kolejne myśli z tym związane, straszna panika. Przestałem się koncentrować w pracy, cały czas towarzyszył mi przy tym brak apetytu, jakichkolwiek zainteresowań, brak energii, niepokój, mokre ręce, płacz, płytki i krótki sen i ogólna niechęć do życia i brak jego sensu. Dodam, że w przeszłości miałem podobny problem. Straciłem apetyt i ogólną chęć do życia. Twierdząc, że jestem chory na jakąś poważną chorobę układu pokarmowego, zrobiłem zestaw badań. Wykazały, że jestem zdrowy, lecz dalej mi nie dawały żyć te myśli. Po jakimś roku przeszło samo z siebie. Dziś wiem, że to była depresja.

Dodam też, że miałem zawsze tendencję do wymyślania sobie czegoś. Jakiś rok temu zacząłem się zastanawiać, czy nie jestem chory na HIV. Męczyła mnie ta myśl (tylko i wyłącznie myśl, bez objawów depresyjnych) jakiś miesiąc, po czym zrobiłem badanie na obecność wirusa. Okazało się, że jestem zdrowy i myśl taka zanikła. Dodam jeszcze, że od zawsze towarzyszyły mi natręctwa związane ze sprawdzaniem, nawet 2-3-krotnie, czy drzwi od mieszkania są zamknięte itp. Zawsze próbowałem sobie wszystko udowodnić, lecz tego akurat nie mogę :(

Choroba towarzyszy mi w tym momencie od 4 miesięcy. Byłem u psychiatry. Stwierdził u mnie depresję i dostałem mirtazapinę. Zażywam 3 tygodnie. Na razie tylko zaniknęły odruchy wymiotne, śpię po 12 h, ale myśli natrętne dalej są i występują od samego rana aż do wieczora. Wszystkie moje zainteresowania i chęci prysły w ten jeden dzień, nic mi się nie chce, czuję się ociężały, jakbym był w innym świecie. I tak to wszystko trwa. Najgorsze jest, że sam nie wiem, co mam robić. Decyzja o ślubie nastąpiła, jak byłem zdrowy, lecz chore myśli z nim związane wywołały u mnie depresję.

Dodam też, że miałem stresującą pracę. Boję się, że jak odwołam ślub, stracę wszystko, lecz z drugiej strony myśli typu "a może jej już nie kochasz", właśnie te głupie, chore, natrętne myśli. Ślub prawie za rok, lecz ja jestem kaleką i kompletnie bezradny. Nic się nie liczy i w kółko to samo. Psychiatra zalecił mi nie podejmować ważnych decyzji do czasu polepszenia stanu zdrowia. Ale właśnie jak ma się polepszyć mój stan, skoro czas leci i nie wiem, co mam robić. Czy depresja faktycznie po jakimś czasie zacznie znikać i wtedy wszystko wróci do normy? Czy mam coś zrobić? Czuję się kompletnie bezradny. Czy z czasem te natrętne myśli znikną? Na dzień dzisiejszy tylko istnieję, ponieważ tego stanu nie można nazwać życiem. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Czy moje objawy wskazują na nerwicę serca czy może na jakiś inny rodzaj tej choroby?

Krótki opis. Częste moim zdaniem ataki lęku, strachu, najczęściej w nocy, wybudzam się ze snu, mam przyśpieszone bicie serca, drętwieje mi mocno lewa ręka, jest taka bardzo lekka, nie ma w niej czucia, oczywiście jest dominujące uczucie lęku, niepokoju,...

Krótki opis. Częste moim zdaniem ataki lęku, strachu, najczęściej w nocy, wybudzam się ze snu, mam przyśpieszone bicie serca, drętwieje mi mocno lewa ręka, jest taka bardzo lekka, nie ma w niej czucia, oczywiście jest dominujące uczucie lęku, niepokoju, po krótkim czasie uspokojenia wszystko mija i tak do następnego razu. Kompleksowe badania w normie, jedynie próby wątrobowe były lekko podwyższone, ALAT, AIAT coś w okolicach 100, 60, bólu ze strony wątroby nie odczuwam, echo serca, ekg, holter - wszystko idealnie, bez żadnych odchyleń, generalnie można się przyczepić tylko do wątroby, ale czy ona daje takie objawy?

Brałem przez pół roku Lexapro, po miesiącu objawy bardzo się wyciszyły, obecnie też jest lepiej, ale atak mam regularnie, dwa razy w miesiącu. Moje pytanie, czy mam zaakceptować, że mam nerwicę i dalej z nią walczyć, czy może powinienem się skupić na dalszej analizie stanu wątroby, może to ona daje te objawy?

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Anna Zofia Antosik
Dr n. med. Anna Zofia Antosik

Co to może być? Ciągle się boję

Mam 34 lata. Od roku czuję się fatalnie. Czuję lęk przed wyjściem z domu gdziekolwiek. Przez pewien czas wróciło wszystko prawie do normy, jednak od dwóch miesięcy powróciło podwójnie. Pół roku temu miałem zabieg na żylaki (prawa noga). Teraz czeka...

Mam 34 lata. Od roku czuję się fatalnie. Czuję lęk przed wyjściem z domu gdziekolwiek. Przez pewien czas wróciło wszystko prawie do normy, jednak od dwóch miesięcy powróciło podwójnie. Pół roku temu miałem zabieg na żylaki (prawa noga). Teraz czeka mnie lewa. Może to stres, lecz ostatnio byle czym się podniecę i zaraz trzęsą mi się nogi. Do tego doszła czasami bezsenność, a co za tym idzie, dziwne myśli, że będę umierał.

Dostaję czasem potów, chwilowy ucisk w klatce piersiowej, lekki bezdech i ogarnia mnie silny strach, czuję jakbym tracił przytomność, oraz szybkie bicie serca. Dostaję czasem dziwnego kaszlu i mój język ma smak, jakbym połknął baterię. Alkohol przynosi mi ulgę. Kiedy jestem na rauszu, wszystko jest dobrze, jednak kac powoduje to, co napisałem powyżej. Są czasem dni, kiedy wszystko jest prawie w normie, jednak kiedy wracam, czuję się strasznie.

Czy wszystkie formy zaburzeń nerwicowych zawsze wymagają leczenia?

Czy leczenie jest zawsze konieczne bo może samo przejdzie?
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Anna Zofia Antosik
Dr n. med. Anna Zofia Antosik

Biegunka, nadmierne pocenie rąk a nerwica

Witam serdecznie.   Dużo czytałam na tej stronie o nerwicy i zastanawiam się, czy moja sytuacja jest już poważna, czy to może być dopiero początek jakichś zaburzeń nerwicowych. Otóż nie lubię otwartych przestrzeni i zawsze zamykam wszystkie drzwi i okna...

Witam serdecznie.   Dużo czytałam na tej stronie o nerwicy i zastanawiam się, czy moja sytuacja jest już poważna, czy to może być dopiero początek jakichś zaburzeń nerwicowych. Otóż nie lubię otwartych przestrzeni i zawsze zamykam wszystkie drzwi i okna w domu, gdyż wtedy czuję się bezpiecznie. Czasem, gdy mam gdzieś wyjść, odczuwam niepokój, ucisk w gardle, mam biegunkę, mocniej bije mi serce i ręce mi się niesamowicie pocą. To już nerwica czy 'tylko' jakieś początkowe zaburzenia? Dziękuję serdecznie.

Nerwica lękowa?

Od dłuższego czasu, zawsze przed wyjściem do szkoły, widzę u siebie pewne nienormalne reakcje. Zawsze kiedy mam wyjść z domu, to czuję wielki niepokój i ucisk w klatce piersiowej. Boję się ludzi i najchętniej w ogóle nie wychodziłabym z domu....

Od dłuższego czasu, zawsze przed wyjściem do szkoły, widzę u siebie pewne nienormalne reakcje. Zawsze kiedy mam wyjść z domu, to czuję wielki niepokój i ucisk w klatce piersiowej. Boję się ludzi i najchętniej w ogóle nie wychodziłabym z domu. Często mam myśli, że życie nie ma najmniejszego sensu i mam ochotę się zabić. Jestem też bardzo nerwowa. Na lekcjach tak strasznie się denerwuję, że zbiera mi się na płacz i mam ochotę uciec na drugi koniec świata. Czy to może być nerwica lękowa? A może fobia społeczna? Pozdrawiam i mam nadzieję, że dostanę odpowiedź.

Czy ćwiczenia fizyczne wpłyną negatywnie na moje serce, gdy mam nerwicę?

Mam 22 lata, od jakiegoś czasu mam problemy, z natury narwicowe. Biegałam po lekarzach, wyniki są w porzadku, serce również, o które się tak bałam. Jestem pod stałą opieką psychologa i psychiatry, jednak mimo wszystko lęki towarzyszą mi cały...

Mam 22 lata, od jakiegoś czasu mam problemy, z natury narwicowe. Biegałam po lekarzach, wyniki są w porzadku, serce również, o które się tak bałam. Jestem pod stałą opieką psychologa i psychiatry, jednak mimo wszystko lęki towarzyszą mi cały czas. Biorę Lorafen oraz seronil, co często mi pomaga, niestety lęki o moje życie zdażają sie kilkanaście razy na dobę. Ten lęk uniemożliwia mi normalne życie. Zaczęłam bać się wysiłku fizycznego. Wtedy serce szybciej pracuje, obawiam się, że doznam jakiegoś urazu, upadnę i umrę :( Chciałabym zaczać wieczorne bieganie, dla kondycji oraz sampoczucia, jednak lęk przed złym wypadkiem badź uszkodzeniem serca mnie blokuje i kończy sie na tym, że wieczory spędzam w domu. :( Chciałabym zaktywizować swoje życie zwłaszcza, że mam nadwagę, dlatego tak ważne jest dla mnie to czy wysiłek fizyczny podczas nerwicy może mieć zły wplyw na zdrowie, a zwłaszcza na serce.

Organiczne zaburzenia lękowe - co to oznacza?

Na wypisie ze szpitala w rozpoznaniu napisano: organiczne zaburzenia lękowe. Co to oznacza?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak poradzić sobie z lękami?

Jestem młodą dziewczyną, mam 22 lata, od jakiegoś czasu, tzn. ciągnie się to już długo, noszę w sobie ciągłą obawę, lęk, nie wiem przed czym, rok temu to uczucie ustało teraz znowu jest, po zmianie pracy, może to wynik stresu?...

Jestem młodą dziewczyną, mam 22 lata, od jakiegoś czasu, tzn. ciągnie się to już długo, noszę w sobie ciągłą obawę, lęk, nie wiem przed czym, rok temu to uczucie ustało teraz znowu jest, po zmianie pracy, może to wynik stresu? Ale przecież sama chciałam już zmienić, ciągle analizuję siebie co może mi być, problem zaczął się już parę lat temu, poznałam dziewczynę, przyjaciółkę w liceum, zaczęłam zażywać narkotyki - nie dużo parę razy i to wszystko, miałam problemy, byłam zakompleksioną nastolatką, chociaż nie miałam ku temu powodów, szukałam w tym jakiegoą odbicia od problemów. Po zapaleniu ''trawki'' strasznie źle się poczułam, dostałam jakiejś paniki no i od tego zaczeły się moje problemy. Myślałam wtedy, że coś sobie uszkodziłam w mózgu dosłownie, że zwariowałam.

Teraz już jest lepiej, ale dalej czuję lęk, boję się czasami życia i mam dość, wyprowadziłam się z domu i zaczęłam sama żyć, jakoś sobie radzę, mam pracę, ale ciągle problemy czasami to dla mnie za dużo i czasem uciekam w alkohol, jestem lesbijką na dodatek i to kolejny problem, bo matka nie wiem nic o mnie, z rodziną utrzymuję dobre relacje, a wyprowadzilam się dla mojej dziewczyny, którą kocham i chcę być szczęśliwa, zależy mi na tym. Myslałam, że mam nerwicę, a może narkotyk pogłębił moje ukryte lęki? Nie wiem co mam robić, chcę iść do lekarza, ale boję się, że jest coś nie tak ze mnś, może to nerwica?

Czasem czuję, że nie wytrzymam a kiedy indziej jest wszystko dobrze , czasami w nocy nie mogę spać, pocę się mam drżenie rąk, załamuje mi sie głos i czuję jakbym nie była sobą tzn. nie dosłownie jakby zaraz miało się coś stać ze mna, zupełnie nie rozumiem o co w tym chodzi, w takich stanach boję się, że jestem nienormalna, wiem, że te myśli są bezsensowne ale trudno od nich czasem uciec, a zresztę nie chcę od nich uciekać, chcę się ich pozbyć i nie walczyć. Co to może być? proszę o odpowiedź, ania

odpowiada 2 ekspertów:
 Paulina Witek
Paulina Witek
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka

Wybuchy złości 2-latka - co robić?

Witam. Mój synek ma 2 i pół roku i bardzo martwię się jego zachowaniem. Ja wiem, że dwulatek przechodzi taki bunt, ale mój denerwuje się prawie non stop. Np. położyłam nie tak pomidora na kanapce (swojej) i jemu już to...

Witam. Mój synek ma 2 i pół roku i bardzo martwię się jego zachowaniem. Ja wiem, że dwulatek przechodzi taki bunt, ale mój denerwuje się prawie non stop. Np. położyłam nie tak pomidora na kanapce (swojej) i jemu już to nie pasuje. Przy tym wszystkim krzyczy i wpada w jakiś szał - nawet przy tak głupich sytuacjach. W nocy budzi się i krzyczy przez ok 15 min. i nie można go uspokoić. Od misiąca chodzi do żłobka i tam bardzo mało bawi się z dziećmi - większość czasu spędza sam. Opiekunki mówiły, że bawi się większość czasu sam, ale raptownie denerwuje się i zaczyna krzyczeć, marudzić. To wszystko jest już od ok. roku. Mam pytanie: co robić kiedy on tak denerwuje się przy tak głupich sytuacjach, jak opisałam powyżej.

Skąd się bierze nerwica?

Mam 27 lat. Jestem w szczęśliwym związku, mam trzyletniego synka .Od 1.5 roku zaobserwowałem objawy nerwicy. Od 9 miesiecy leczę się farmakologicznie. Moim problemem jest to, że mieszkam za granicą. Nawet wizyty u psychoterapeuty nie pomagają mi zbytnio. Być może...

Mam 27 lat. Jestem w szczęśliwym związku, mam trzyletniego synka .Od 1.5 roku zaobserwowałem objawy nerwicy. Od 9 miesiecy leczę się farmakologicznie. Moim problemem jest to, że mieszkam za granicą. Nawet wizyty u psychoterapeuty nie pomagają mi zbytnio. Być może ze wzgledu na to, iż nie wszystko rozumiem. Nie wiem, co mam ze sobą zrobić. Byłem nawet 4 miesiące na zwolnieniu lekarskim. Później wróciłem do pracy, a teraz po 3 miesiącach znowu zostałem odesłany na zwolnienie. Proszę o pomoc.

Czy neurolog zajmuje się leczeniem nerwic?

Czy neurolog zajmuje się także leczeniem nerwic? Dziękuję z góry za odp. Pozdrawiam.
Patronaty