Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 3 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Neurologia: Pytania do specjalistów

Nerwica z objawami depresji

Witam. Po próbie samobójczej trafiłam do psychiatry. Diagnoza - nerwica z objawami depresji. Brałam przez jakiś czas leki, ale po kilku zmianach stwierdziłam, że nic mi nie dają i przerwałam stosowanie. Od 2 miesięcy nie sypiam w nocy,...

Witam. Po próbie samobójczej trafiłam do psychiatry. Diagnoza - nerwica z objawami depresji. Brałam przez jakiś czas leki, ale po kilku zmianach stwierdziłam, że nic mi nie dają i przerwałam stosowanie. Od 2 miesięcy nie sypiam w nocy, bo się boję. Dwa razy podczas snu zdarzyło mi się coś dziwnego. Mianowicie śpiąc obudziłam się z wrażeniem, ze coś szarpie mnie za kołdrę, leżałam z otwartymi oczami i byłam sparaliżowana ze strachu, nie mogłam się poruszyć, ani wydobyć z siebie głosu. Jakiś czas później, to się powtórzyło. Od tamtej pory śpię wyłącznie w dzień. Jeśli jest ciemno muszę mieć włączony telewizor lub komputer, pozapalane światła w mieszkaniu i udaję sama przed sobą, że ktoś ze mną jest, żeby się nie bać. Od odstawienia leków jestem coraz bardziej zdenerwowana i skłócona ze wszystkimi. Ludzie mnie męczą, unikam ich towarzystwa, nie odbieram prawie telefonów, wszystko jest mi obojętne i praktycznie nie wychodzę z domu, a jeśli muszę to jest to dla mnie sporym wysiłkiem. Może to się wydawać śmieszne, ale ciągle mam wrażenie jakbym nie była sama i ktoś mnie obserwował. Czy to jest na pewno nerwica, depresja, czy źle wystawiona diagnoza i cierpię na jakąś schizofrenię? Nie wiem co mam ze sobą robić, a funkcjonować wyłącznie w nocy na dłuższą metę się nie da. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Torbiel szyszynki - czy to niebezpieczna dolegliwość?

Mam 20 lat, jestem kobietą. Ponad rok temu pojawiły się u mnie bardzo silne zawroty głowy. Wykonano serię badań, które nie wyjaśniły przyczyny tej dolegliwości. Zarówno wyniki badań krwi, jak i błędnika były prawidłowe. Zalecono tomograf głowy. Okazało... Mam 20 lat, jestem kobietą. Ponad rok temu pojawiły się u mnie bardzo silne zawroty głowy. Wykonano serię badań, które nie wyjaśniły przyczyny tej dolegliwości. Zarówno wyniki badań krwi, jak i błędnika były prawidłowe. Zalecono tomograf głowy. Okazało się, że mam torbiel szyszynki. Neurolog nie potrafi wyjaśnić, co ją spowodowało w moim wieku. Kilka lat wcześniej stosunkowo boleśnie uderzyłam się w tył głowy. Następnego dnia bardzo bolała mnie głowa, jednak prześwietlenie nie wykazało pęknięcia kości czaszki. Czytałam, że torbiel może się przekształcić w nowotwór. Czy taką szyszynkę się operuje? Jakie niebezpieczeństwa niesie ewentualny zabieg? Czy powinnam w jakiś sposób na siebie uważać? Zmienić swoje przyzwyczajenia? Czy jest to bardzo niebezpieczna dolegliwość? Dodam, że u nikogo w rodzinie nie było do tej pory zachorowań na raka.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Depresja czy zaburzenia obsesyjno-kompulsywne - co mi dolega?

Mam 20 lat, studiuję filologię angielską, radzę sobie tam fantastycznie. Mam chłopaka od 4 lat, zawsze było nam cudownie, nigdy nie mialam wątpliwości, że to ten jedyny, aż do teraz. Od jakiegoś tygodnia ciągle się zastanawiam czy ja go naprawdę...

Mam 20 lat, studiuję filologię angielską, radzę sobie tam fantastycznie. Mam chłopaka od 4 lat, zawsze było nam cudownie, nigdy nie mialam wątpliwości, że to ten jedyny, aż do teraz. Od jakiegoś tygodnia ciągle się zastanawiam czy ja go naprawdę kocham, czy aby się nie oszukuję, czy to miłość itd. Bardzo się tym martwię. bo nie chciałabym się z nim rozstawać. Pochodzę z rodziny patologicznej (rodzice piją, fatalne warunki mieszkalne). Byłam u psychiatry, stwierdził u mnie depresję, zapisał lek z grupy SSRIl i kazał przyjść za miesiąc po kolejną receptę. Takie dziwne myśli pojawiły się u mnie już wcześniej. Wtedy też brałam ten lek i wszystko przeszło. Miałam spokój przez ponad rok, później również ten lek okazał się skuteczny (dodam, że bez wizyt u psychoterapeuty). Błagam o pomoc, bo tak naprawdę nie wiem co mi dolega i jak to leczyć? I jeszcze jedno pytanie: psychoterapeuta to psychiatra czy psycholog? Z góry dziękuję za pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nerwica lękowa - czy zasłabnięcia są groźne?

Witam. Mam 23 lata, mam nerwicę lękową. Od 3 lat leczę się u psychologa. Często martwię się o swój stan zdrowia. Jak mnie coś ukuje albo mrowi w głowie, wtedy myślę czy nie mam poważnej choroby, powoduje to u...

Witam. Mam 23 lata, mam nerwicę lękową. Od 3 lat leczę się u psychologa. Często martwię się o swój stan zdrowia. Jak mnie coś ukuje albo mrowi w głowie, wtedy myślę czy nie mam poważnej choroby, powoduje to u mnie lęk. Niekiedy jest tak, że tych myśli nie mogę usunąć od siebie, gdyż mi przeszkadzają i się męczę strasznie. Analizuję i kontroluję swój organizm. Chciałbym się czuć bezpiecznie. Ostatnio zrobiło mi się słabo, w autobusie, ale nie było gdzie usiąść, lecz nie było utraty przytomności. Wtedy wyczytałem w internecie, że to niebezpieczne zjawisko, które może powodować niedotlenienie mózgu i spowodować atak padaczkowy. Proszę o poradę.

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Czy to jest nerwica? Czy coś innego?

Witam, moim problemem jest dziwne uczucie tzn. w sytuacjach stresowych często(ale nie zawsze) najczęściej w sytuacjach nowych robi mi się dziwnie słabo, zaczynam praktycznie "nie myśleć", mięśnie odmawiają mi posłuszeństwa, robi mi się zimno, brzuch mnie dziwnie się skurczą tak...

Witam, moim problemem jest dziwne uczucie tzn. w sytuacjach stresowych często(ale nie zawsze) najczęściej w sytuacjach nowych robi mi się dziwnie słabo, zaczynam praktycznie "nie myśleć", mięśnie odmawiają mi posłuszeństwa, robi mi się zimno, brzuch mnie dziwnie się skurczą tak specyficznie, dochodzą do tego takie dziwne uczucie sztywności karku i ogólnie nawet całego ciała, nie mogę się ani rozluźnić ani nic robie się blada i nie powiem coraz częściej zdarzają mi się takie sytuacje gdy jeszcze jakaś bliska mi osoba jest koło mnie to nie, ale jak jestem wystawiona "sama na żywioł" to wtedy takie dziwne coś się dzieje... co to jest? jak to pokonać? miał ktoś takiego z was juz czy jakimś dziwakiem całkowitym jestem. W dodatku nawet jak ktoś się  mnie chce o coś wtedy spytać czy coś ja zaczynam strzelać głupimi tekstami nie w temat, staje się  jakimś pośmiewiskiem, myślę że ludzie tylko chcą się  śmiać i wyglądam jak ostatni idiota... spotyka mnie to bardzo rzadko, ale to też związane jest z tym że mało przebywam pośród ludzi a jestem 16latką.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Niechęć do świata, myśli samobójcze - proszę o pomoc

Płeć: kobieta Wiek: 16lat. Moim głównym problemem jest chyba niechęć do świata. Nienawidzę go za wszystkie złudzenia jakie stwarza. Są chwile kiedy w jakiś sposób odczuwam szczęście a zaraz potem zostając sama ze swoją psychiką nie daję rady. Jestem takim...

Płeć: kobieta Wiek: 16lat. Moim głównym problemem jest chyba niechęć do świata. Nienawidzę go za wszystkie złudzenia jakie stwarza. Są chwile kiedy w jakiś sposób odczuwam szczęście a zaraz potem zostając sama ze swoją psychiką nie daję rady. Jestem takim wyrzutkiem. Mało komu potrafię zaufać. Mam wrażeniem że dla nich wszystkich jestem śmieciem. Mam myśli samobójcze. Jest za mną taka jedna żałosna próba o której nawet nikt nie wie. Taka zabawa z prądem. Gdy ktoś się do mnie uśmiechnie potrafię zinterpretować to jako ironiczny uśmieszek mówiący: "Ty kretynko" Nic mi się nie chce. Szkołę totalnie olałam. Dziś siedzę w domu... Nie miałam siły by tam iść. Czasem chciałabym się czegoś nauczyć tak dla świętego spokoju żeby oni wszyscy się odczepili. Tylko coś mnie powstrzymuje. Nie mam siły nawet patrzeć na książkę. Durny schemat do którego każą mi przynależeć. Nie chcę się dostosować i przez co cierpię. Bywa że nie potrafię znieść tego smutku i żalu do całego świata jaki we mnie siedzi. Innym razem cieszę się z byle powodu. Choć to pseudo szczęście występuje bardzo rzadko. Kiedy jestem z ludźmi którym w jakiś sposób ufam czuję się lepiej, zapominam na chwileczkę o tym jak mi bardzo źle. Dobrze że jeszcze są tacy... Na dziś zaplanowałam samobójstwo. Miałam kupić sobie jakieś piguły i popić tanim winem. Chyba chciałam tylko zamanifestować swoją depresję całemu światu. O ile to depresja. Może chce żyć i dlatego błagam o pomoc. Czasami się tnę. Nie wiem po co. Po prostu mi lepiej. Kłócąc się z matką często krzyczę informując ją o tym że mam ochotę się zabić... Że ten cały świat jest bezsensu. W odpowiedzi słyszę tylko że usprawiedliwiam tym swoje lenistwo. A ja po prostu nie mam ochoty na wykonywanie czynności w których nie widzę sensu. Właściwie wszystko sprowadza się do bezsensu. Choć jeszcze czasem bywam szczęśliwa...

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy powinnam iść do psychologa, psychiatry?

Witam, mam 18 lat. Od jakiś 3 lat przelotnie mam myśli samobójcze, z tym że z miesiąca na miesiąc coraz częściej. Rozmawiałam dzisiaj z mamą, że chcę iść do psychologa, ale ona mówi, że nie ma takiej potrzeby, bo...

Witam, mam 18 lat. Od jakiś 3 lat przelotnie mam myśli samobójcze, z tym że z miesiąca na miesiąc coraz częściej. Rozmawiałam dzisiaj z mamą, że chcę iść do psychologa, ale ona mówi, że nie ma takiej potrzeby, bo ja jestem za bardzo wrażliwa, ale przecież mi to przejdzie. Wiem, że piszę chaotycznie. Od zawsze miałam mało znajomych, ale zaufanych, a od pewnego czasu więcej czasu spędzam w domu, nie umiem już "wyjść" do ludzi jak kiedyś. Dziczeję! Chodzę do technikum, 2 klasa. Zawsze byłam ambitna, czerwony pasek itp., a z roku na rok coraz gorzej. Teraz na półrocze miałam średnią 3,0, gdzie zawsze miałam 4,7- 5,0. Nie jestem już ambitna, nie chce mi się, bo nie jestem przekonana, zresztą sama nie wiem o co mi chodzi. Chciałabym się cieszyć z każdego dnia tak jak kiedyś. Nie chcę siedzieć w domu, zamykać się w sobie, ale nie umiem też przełamać to coś co we mnie siedzi i wyjść do ludzi. Proszę o jakąś radę.    

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Dotyczy: Neurologia Depresja

Czy to nerwica? Lęk przed zawałem

Jestem 23-letnią kobietą. Jakieś 3 miesiące temu poczułam dziwne uciski w okolicach mostka, głównie górnej części. Panikując zaczęłam robić sobie najróżniejsze badania - cokolwiek wpadło do głowy to robiłam. Te uciski przeszły po antybiotyku przepisanym przez lekarza (wtedy miałam również...

Jestem 23-letnią kobietą. Jakieś 3 miesiące temu poczułam dziwne uciski w okolicach mostka, głównie górnej części. Panikując zaczęłam robić sobie najróżniejsze badania - cokolwiek wpadło do głowy to robiłam. Te uciski przeszły po antybiotyku przepisanym przez lekarza (wtedy miałam również kaszel, katar oraz stan podgorączkowy). Niedługo potem zrobiłam badania: Morfologia wyszła świetnie, biochemia również. RTG klatki piersiowej - prawidłowe. Miałam robione EKG oraz Echo serca - jedynie wypadanie zastawki mitralnej. Po pewnym czasie doszły zawroty głowy. Laryngolog zlecił zrobienie RTG zatok - lewa i szczękowa prawidłowe; prawa słabo wykształcona. Sprawdzał również czy nie mam jakichś niepokojących objawów związanych z zawrotami głowy. Stwierdził, że wszystko w porządku. Zawsze miałam dość wysokie ciśnienie: 160/100 to była moja norma, natomiast od 2 tygodni moje ciśnienie to 110/60. Fakt, że schudłam 15 kg (ale ciśnienie chyba by nie obniżyło się o tyle z dnia na dzień). Miałam robioną morfologię po raz kolejny - wyniki świetne. OB, CRP w normie, wszystko w normie. Kardiolog zalecił mi branie potasu i magnezu więc od dwóch miesięcy co dzień to biorę. Pomimo badania EKG oraz Echa serca, nie mogę się jakoś uspokoić. W domu mam stetoskop - potrafię godzinami wsłuchiwać się w bicie serca, tak samo jak mierzę tętno ze 30 razy dziennie. Rzadko kiedy przekracza 100. Głównie jest w granicach 68-80. Jak kładę się spać to mam tętno 56. Nigdy niżej niż to. Często czuję mocne bicie serca i lęk, że mam stan przedzawałowy bądź zawał (czuję dziwny ciężar w okolicach mostka, górnej części i czasami powracają te same uciski co 3 miesiące temu, ale wystarczy zmiana pozycji by uciski ustały natomiast ciężar czuję cały czas). Jestem dość leniwa więc prowadzę leżący/siedzący tryb życia, stąd moja nadwaga (ważę 75 kg przy wzroście 168 cm). Kiedy jest dzień, czuję się spokojniejsza. Najgorzej jest w nocy. Ten okropny lęk głównie przed zawałem. Nawet jak boję się usypiać i boję się, że mam stan przedzawałowy to moje tętno jest dość wolne, tak samo jak bicie serca. Nie wiem już co mam robić. Wyniki badań dobre, a czuję się chora. Bardzo proszę o odpowiedź. Z góry dziękuję.

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Marta Hat
Lek. Marta Hat
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Silne bóle głowy i wymioty u dziecka: jakie badania wykonać?

Mam 8-letniego syna, który od roku ma napady bólu głowy. Powtarzają się co 2-3 miesiące. Napady objawiają się podwyższoną temperaturą i wymiotami, po których zasypia. Ppośpi dwie godziny i wszystko wraca do normy. Byłam u neurologa, ale przepisał tylko...

Mam 8-letniego syna, który od roku ma napady bólu głowy. Powtarzają się co 2-3 miesiące. Napady objawiają się podwyższoną temperaturą i wymiotami, po których zasypia. Ppośpi dwie godziny i wszystko wraca do normy. Byłam u neurologa, ale przepisał tylko leki przeciwbólowe i to wszystko. Może jednak powinien zlecić jakieś szczegółowe badania. Proszę o poradę.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy autyzm się pogłębia?

Dzień dobry. Ostatnio pytałam się o mojego siostrzeńca, u którego podejrzewam autyzm, ale chciałam się zapytać, czy autyzm się pogłębia. Chodzi mi o to, czy jeśli rodzice nie zareagują teraz, tylko będą czekać z tym może 2 lata albo 3,...

Dzień dobry.

Ostatnio pytałam się o mojego siostrzeńca, u którego podejrzewam autyzm, ale chciałam się zapytać, czy autyzm się pogłębia. Chodzi mi o to, czy jeśli rodzice nie zareagują teraz, tylko będą czekać z tym może 2 lata albo 3, to czy autyzm będzie gorszy, czy chłopczyk będzie się bardziej zamykał w sobie? Czy jeśli zareagujemy teraz, to da radę to jakoś wyleczyć?

Dziękuję.

odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Anna Tońska-Szyfelbein
Mgr Anna Tońska-Szyfelbein
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Czy decyzja o posłaniu dziecka do przedszkola specjalnego była właściwa?

Witam. Od początku marca moja córeczka będzie uczęszczała do przedszkola specjalnego. Niektórzy uważają, że się tam zmarnuje. Ja uważam inaczej. Będzie tam miała terapię, fachową opiekę. Nie wiem co już o tym myśleć. Proszę o poradę. Pozdrawiam.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Anna Tońska-Szyfelbein
Mgr Anna Tońska-Szyfelbein
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Jak przestać myśleć o samobójstwie?

Dzień Dobry, długo się zastanawiałem czy tutaj napisać, ale coraz częściej myślę, że potrzebuje pomocy, bo to ostatnio co dzieje się w mojej głowie nie daje mi spokoju i ciągle mnie przytłacza, chodzi mianowicie że często myślę o samobójstwie w...

Dzień Dobry, długo się zastanawiałem czy tutaj napisać, ale coraz częściej myślę, że potrzebuje pomocy, bo to ostatnio co dzieje się w mojej głowie nie daje mi spokoju i ciągle mnie przytłacza, chodzi mianowicie że często myślę o samobójstwie w sumie myśli samobójcze mam od 10lat, może nawet ponad 10lat ale tak od 2lat się bardzo nasiliły aż do tego stopnia że myślę o tym od południa aż do samego wieczoru może nawet nocy, niestety co z tym idzie mam także bezsenność mogę przesiadywać do 2,3 w nocy a jak jestem bardzo zmęczony i chce się położyć spać to mecze się jeszcze godzinę zanim zasnę, najgorsze jest to że te myśli nasiliły się do tego stopnia, że ostatnio nawet idąc po mieście łapie się na tym że  o tym myślę w głowie już planuje swoją śmierć, chodź tak naprawdę bałbym się popełnić samobójstwo, ale często myślę że najlepszym wyjściem było by się powiesić gdzieś w lesie albo teraz póki jest zima, pójść kupić tabletki na sen i położyć się gdzieś w śniegu i odejść, czuje taką w sobie beznadziejność, ciągle mnie wszystko dołuje nic nie cieszy, a nawet jeśli cieszy to na krótką chwile a potem znowu jest dół, w sumie nie wiem czy to wszystko nie zaczęło się w gimnazjum już wtedy miałem pierwsze myśli samobójcze niestety byłem i nadal jestem, nieśmiały małomówny zamknięty w sobie i spokojny, niestety mam też taki szkopuł z oczami, chodź na 1 rzut oka się go nie widzi, to gdy się go zauważy to zaczyna się nabijanie w szkole stanowiło to dla mnie duży problem bo musiałem przebywać dzień z ludźmi. Pamiętam zaczepki i wyśmiewanie się z tego pamiętam takie  zaczepki niestety nie umiałem się odgryźć niestety ze spokojny jestem całe życie to i do bójek mi daleko, przez ten szkopuł nigdy nie mogłem sobie pograć w piłkę czy kosza, trochę sprecyzuje to jest taki trik nerwowy z oczami, jak coś leci w moim kierunku piłka czy coś nawet jak się nie boje, to zaczyna się ten trik i nie umiem go opanować a wtedy to wygląda jakbym się bał odbić tej piłki czy coś takiego, po gimnazjum troszkę się poprawiło jakoś się odbiło wyprostowało, chodź nadal te myśli powracały, po gimnazjum była jakaś szkoła, tam na jakiś czas wszystkie problemy zniknęły, chodź czasami jeszcze te myśli powracały może nie były już tak natarczywe to jednak były, potem jakaś praca itp. Chodź nie boję się pracować i wole coś robić, bo jak coś robie to nie myślę wtedy ciągle o samobójstwie, to niestety tu też jest jeden szkopuł mam problemy z małymi rzeczami niektórymi by się wydawały prostymi to nawet w szkole miałem z nimi problemy, większe chodź też ciężko jest ocenić co jest większe a co mniejsza rzeczą dla kogo wiec takie rzeczy dla większości społeczeństwa proste sprawiają mi ogromne problemy w życiu co mnie na dodatek dołuje, ciężko mi kogoś poznać jestem małomówny i nieśmiały czasami nawet kogoś bardzo znając nie mam tematu żeby z nim o czymś porozmawiać, mając 20pare lat nie było w moim życiu nikogo co mnie już całkiem dobija, w sumie próbuje się poprawić próbuje się przełamać ale to nie jest wcale proste, póki mam jeszcze jaki cel w życiu to próbuje do niego chociaż dożyć, ale czuje w sobie tylko beznadzieje pustki i nic więcej, no to chyba by było na tyle może coś pominąłem sam nie wiem, pozdrawiam.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Drętwienie rąk - jak temu zaradzić?

Witam. Chciałabym się dowiedzieć jak można zaradzić drętwieniu rąk. Gdy noszę plecak na plecach, po paru minutach czuję jak drętwieją mi ręce. Jest to dość uciążliwe i chciałabym coś z tym zrobić. Jest jakieś rozwiązanie tego problemu?? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam. Ewelina
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy to nerwica?

Witam, Mam 22 lata, i problem który dotyczy stresu. Około roku się w tym utwierdzam że nie daje rady z stresem który narasta. Kiedyś miałam tak że kiedy się denerwowałam to mój układ pokarmowy a głównie jelita na to reagowały....

Witam, Mam 22 lata, i problem który dotyczy stresu. Około roku się w tym utwierdzam że nie daje rady z stresem który narasta. Kiedyś miałam tak że kiedy się denerwowałam to mój układ pokarmowy a głównie jelita na to reagowały. Rok temu do tych objawów doszło brak nabrania powietrza, dokładnie strach przed uduszeniem się i drętwienie ręki, przez co wylądowałam na pogotowiu. Lekarz stwierdził że to z powodu niedoboru potasu tak się dzieje, podał kroplówkę i posłał do domu. Niestety to nawraca co jakiś czas, a teraz juz coraz częściej. Niekiedy też odczuwam kłucie przy sercu, ale może to jest spowodowane tym że mam mitralna wadę serca. Pod koniec roku zaczął mi dokuczać ból pod prawa łopatką który był bardzo uciążliwy i nie dawała normalnie funkcjonować, nie pomagały tabletki przeciw bólowe, późniejsze zabiegi rehabilitacyjne pomogły i na razie mam spokój. Jak mnie coś ukuje, zaboli to ja juz jestem zestresowana że mi coś dolega i że się  mi cos stanie. Kolejną rzeczą to że jestem studentką i bardzo przejmuje się egzaminami tym żeby udało się wszystko zdać i nie zawalić roku dlatego że są to studia zaoczne i boje się  stracić wniesione pieniądze. Jestem osobą bezrobotną, poszukuje pracy ale w zawodzie trudno, a pozycje które dostałam z urzędu pracy są dla mnie zbyt stresujące (kasjer, pomoc nauczyciela) Czy to jest nerwica?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak sobie poradzić z okropnymi myślami? Z czego tak naprawdę mogą wynikać?

Od 2 tyg. dręczą mnie przerażające myśli, nie wiem z czego one wynikają. To mnie szokuje, mam mętlik w głowie. Gdy nadchodzi wieczór, jest ciemno i jestem sama lub w towarzystwie chłopaka czuję największy niepokój. Chyba zaczęło się to od...

Od 2 tyg. dręczą mnie przerażające myśli, nie wiem z czego one wynikają. To mnie szokuje, mam mętlik w głowie. Gdy nadchodzi wieczór, jest ciemno i jestem sama lub w towarzystwie chłopaka czuję największy niepokój. Chyba zaczęło się to od tego, gdy chciałam podroczyć się z chłopakiem, tak poudawać, że go gryzę, ale on się zasłaniał jakby bał się, że faktycznie to zrobię. No i później zaczęło się. Zaczęłam sobie wyobrażać, że wpijam się w jego (nie tylko) szyję lub policzek i go kosztuję, zastanawiając się jak smakuje. Potem myślę, że przecież go kocham i skąd mi się to bierze. Później nadchodzi taki jakby strach, bo ściska mnie w brzuchu ze zdenerwowania i wyobrażam sobie, że coś mnie kiedyś skusi i zrobię mu krzywdę. Odkąd kupił mieszkanie (niecałe 2 tyg.) i jesteśmy sami boję się spać obok niego. Gdy się kochamy nie sprawia mi to takiej przyjemności, bo nachodzą mnie te okropieństwa. Przychodzą też inne budzące lęk złe myśli, gdy trzymam w ręku jakieś ostre narzędzie np. nóż do chleba albo nożyczki to robię komuś nimi krzywdę. Szybko oddalam te wyobrażenia i mowie sobie, że kocham chłopaka i przecież nie jestem do tego zdolna. Parę dni temu powiedziałam chłopakowi o tym co mnie dręczy. Potraktował moje słowa pół żartem pół serio. Trochę się śmiał, ale potem dodał już poważnie, że powinnam chodzić z nim do kościoła (On jest wierzący i żadnej niedzieli sobie nie odpuści). Ja mam z tym problem, bo wydaje mi się, że nie czuję wiary i nie mam potrzeby uczęszczania na mszę. Teraz się nad tym zastanawiam ale chyba z obawy przed szatanem. Kiedyś obejrzałam film "Egzorcyzmy Emily Rose” zaczęłam się go bać. Normalnie śpię z mamą, chyba, że jestem u chłopaka. Sama nie zasnę, bo się boję. Myślę o sobie, że jestem pokręcona, do kościoła czasem pójdę za przymusem chłopaka, ale gdy pomyślę, że może dobrze byłoby się pomodlić, czuję jakiś taki lęk. Nie wiem co mam począć? Próbuje o tym nie myśleć, ale to trudne, bo nawet gdy na chwile zajmę się czymś innym to to powraca. Jak się pozbyć tych natrętnych myśli, czy to mi w ogóle przejdzie?    

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy to depresja? Jak pomóc?

Witam, mój tata (45 lat) niedawno dowiedział się że musi przejść zabieg serca. Załamał się, nie da się z nim rozmawiać ponieważ on ma tak jakby swój świat i ucieka od rozmów. Bardzo często przesiaduje w drugim pokoju gdzie nikogo...

Witam, mój tata (45 lat) niedawno dowiedział się że musi przejść zabieg serca. Załamał się, nie da się z nim rozmawiać ponieważ on ma tak jakby swój świat i ucieka od rozmów. Bardzo często przesiaduje w drugim pokoju gdzie nikogo nie ma oraz na spacerach w samotności. Czy to może być początek depresji?? Proszę o odpowiedź

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jaka ilość zajęć terapeutycznych jest wskazana dla dziecka z autyzmem?

Witam, jestem mamą 11-letniego chłopca z autyzmem (właściwie diagnoza brzmi: sprzężone zaburzenia rozwojowe z autyzmem). Syn jest po zabiegu operacyjnym neurologicznym, poza opóźnieniem rozwoju umysłowego jest również znacznie obniżony rozwój ruchowy. Za radą lekarzy i specjalistów prowadzących terapię syna...

Witam, jestem mamą 11-letniego chłopca z autyzmem (właściwie diagnoza brzmi: sprzężone zaburzenia rozwojowe z autyzmem). Syn jest po zabiegu operacyjnym neurologicznym, poza opóźnieniem rozwoju umysłowego jest również znacznie obniżony rozwój ruchowy. Za radą lekarzy i specjalistów prowadzących terapię syna staram się zapewnić mu wszechstronną terapię, na miarę swoich i jego możliwości. Syn ma terapię SI raz w tygodniu, EEG Biofeedback, terapię pedagogiczno-psychologiczną. Również często gościmy na basenie czy też wspomagamy się ofertą zajęć hipoterapeutycznych, ruchowych i muzykoterapii, by wspólnie z fachową pomocą rozwijać ruchowe braki. Zależy mi również na tym, by przynajmniej raz w ciągu roku syn mógł wziąć udział w specjalistycznym turnusie rehabilitacyjnym (z reguły jest to ilość 2 wyjazdów rocznie). Również w domu spędzamy czas aktywnie np. zachęcam syna do czynnej pomocy w domowych porządkach, ma swoje obowiązki, dużo się bawimy...).

Ostatnio nauczyciele szkolni mojego syna zarzucili mi, że chyba przesadzam z ilością zajęć, organizowanych terapii i form rozwoju dla niego. Twierdzą, że dziecko bardziej niż terapii potrzebuje 'oddechu' i stymulacji domowej i szkolnej. Mówią, że właściwie sam pobyt w szkole wystarczy zamiast terapii, bo 'przecież inni uczniowie nie chodzą na terapię, a funkcjonują'... Przyznam, że pomimo dość znacznej pewności siebie poczułam lekką wątpliwość, gdyż syn bardzo chętnie uczestniczy w tych formach zajęć jakie mu proponuję. Nie jest tak, że przymusza się go do czegoś, zazwyczaj wszelkie zajęcia odbywają się w formie wspólnych działań, które są przepełnione zabawą. Bardzo proszę o poradę, opinię: czy istotnie taki rozkład zajęć, tak 'bogata' różnorodność stymulacji mogą niekorzystnie wpłynąć na rozwój i funkcjonowanie syna? Oczywiste jest, że jako rodzic chcę dla swojego dziecka jak najlepiej i nie oczekuję ślepego poparcia swoich działań. Dlatego bardzo proszę o poradę, by nie popaść w przesadę a wypośrodkować swoje działania terapeutyczne.

Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Przygnębienie i apatia - pomocy

Dzień dobry, mam problem mianowicie nie wiem co mi jest, miewam okres że jest wszystko w porządku ale często dopada mnie smutek przygnębienie, nawet myśli samobójcze nie chce popełniać samobójstwa bo po 1 mam nadzieje że to minie ża jakiś czas i nie chce robić problemu rodzicom i chłopakowi
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Nerwica - czy mam pierwsze oznaki?

Cześć. Mam problem ii liczę na dobre wskazówki. Mam drżenie rąk, kłucie w klatce piersiowej, często przysłuchuję się biciu serca. Ostatnio miałam drętwienie czoła nosa i drganie oka. Byle co wyprowadza mnie z równowagi, nie mam ochoty na nic. Ciągle...

Cześć. Mam problem ii liczę na dobre wskazówki. Mam drżenie rąk, kłucie w klatce piersiowej, często przysłuchuję się biciu serca. Ostatnio miałam drętwienie czoła nosa i drganie oka. Byle co wyprowadza mnie z równowagi, nie mam ochoty na nic. Ciągle myślę, że umieram i co ważne mam uczucie ciężkości głowy. Czuję też jakby ucisk taki, tak jakbym miała dostać wylewu. Mam 25 lat i nie wiem już co robić.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Budzę się w nocy i nie mogę dalej spać - co mogę zrobić?

Mam taki problem: od jakiegoś czasu źle sypiam. Często nie mogę zasnąć, jednak problemem jest to, że jak już zasnę, to po kilku godzinach "płytkiego snu" budzę się i nie mogę zasnąć, mogę przeleżeć tak do rana. Proszę o pomoc! Z góry dziękuję =)
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Patronaty