Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychiatria: Pytania do specjalistów

Sny na jawie - jaka może być przyczyna?

Budzę się w nocy i nie mogę spać. Czuję czyjąś obecność. Nagle usypiam, ale czuję, jakby to się działo naprawdę... Usłyszałam podwójny dzwonek do drzwi i szczekanie psa, te dźwięki były tak wyraziste, że aż straszne. Czułam jakby mrowiło mnie...

Budzę się w nocy i nie mogę spać. Czuję czyjąś obecność. Nagle usypiam, ale czuję, jakby to się działo naprawdę... Usłyszałam podwójny dzwonek do drzwi i szczekanie psa, te dźwięki były tak wyraziste, że aż straszne. Czułam jakby mrowiło mnie całe ciało i nie mogłam się ruszyć. Chciałam zawołać pomocy, ale nie mogłam wydobyć z siebie dźwięku... Nigdy wcześniej tak nie miałam, a to już mój drugi raz...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy zostałam dobrze zdiagnozowana?

Witam, mam 22 lata i taki sam problem jak Ankag26, tzn. mam zdiagnozowane zaburzenia lękowe i cały dzień mam uczucie oszołomienia, zawrotu głowy, czuję to cały czas, piszczy mi również w uchu, boli mnie kark, trzęsą mi się...

Witam, mam 22 lata i taki sam problem jak Ankag26, tzn. mam zdiagnozowane zaburzenia lękowe i cały dzień mam uczucie oszołomienia, zawrotu głowy, czuję to cały czas, piszczy mi również w uchu, boli mnie kark, trzęsą mi się nogi, serce szybciej mi bije, miałam też lęki, uczucie słabości, brak apetytu itp. Stało mi się to, ponieważ dowiedziałam się, że mam torbiel na jajniku - to nie było nic złego, ale strasznie się przejęłam, do tego egzaminy na studiach, długo się zamartwiałam, ogólnie miałam problemy i pewnego dnia nagle zakręciło mi się w głowie, zrobiło mi się słabo i tak już zostało. Mam to uczucie dzień w dzień, cały dzień te kręciawy, uczucie gorąca twarzy itd. Stało się to w czerwcu, dostałam tabletki, ale były skutki uboczne i odstawiłam, przez około 6 miesięcy nie brałam, miałam pewien czas, że już to mijało samo ale niestety wróciło ze zdwojoną siłą. Brałam tabletki, ale nic nie pomogły, teraz też biorę od około 2 tygodni, ale nie czuję poprawy. Trudno funkcjonować z tym, co mam w głowie. Byłam w szpitalu, miałam badania tj. rezonans magnetyczny głowy i kręgów szyjnych, tomografię komputerową, punkcje lędźwiowa, badania okulistyczne, bad. laryngologiczne, usg jamy brzusznej, nerek, tarczycy, węzłów szyjnych, bad. dooplerowskie, ekg serca, kilka razy eeg głowy, bad. morfologiczne (rr, Ob, hgb, hct, rbc, wbc, mcv, mch, mchc, plt, rozmaz pał. l., seg 45 eoz limf mono), badania ogólne moczu (gluzkoza, tsh, kreatyninia, jarogram, crp, cholesterol całkowity, trigrecerydy), bad na toksoplazmozę - badania były robione na oddziale neurologi w szpitalu, w przychodni także robiłam ogólne badania. Wszystkie te badania wyszły dobrze. Mam pytanie: czy musiałabym zrobić jeszcze jakieś badania, bo boję się, że może zostałam mylnie zdiagnozowana, skoro tabletki nie pomagają? Proszę o pomoc, pozdrawiam.

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak sobie poradzić z biciem się po głowie?

Mam 21 lat i od kilku lat mam problem, otóż w silnych nerwach biję się po głowie. Dzieje się to zazwyczaj wtedy kiedy kłócę się z chłopakiem. Jesteśmy ze sobą 5 lat i kiedy bardzo się kłócimy i zauważam, że... Mam 21 lat i od kilku lat mam problem, otóż w silnych nerwach biję się po głowie. Dzieje się to zazwyczaj wtedy kiedy kłócę się z chłopakiem. Jesteśmy ze sobą 5 lat i kiedy bardzo się kłócimy i zauważam, że jest obojętny zaczynam się bić, żeby zwrócił na mnie uwagę. Często bijąc się mówię „jeśli zaraz mnie nie przytulisz nie przestanę się bić”, kiedyś to pomagało, nawet nie musiałam nic mówić, mój chłopak zaraz podchodził, przytulał i prosił, żebym już przestała, ale teraz zachowuje się jakby się już na to moje zachowanie uodpornił. Bardzo kocham mojego chłopaka i wiem, że on kocha mnie, ale nie przeczę, że mamy jakiś problem, albo ja sama mam problem. Jestem zazdrosna, przewrażliwiona, chciałabym, żeby cały czas mnie przytulał, kiedy tego nie robi zaczynam płakać. Od dziecka bardzo dużo płaczę, cała rodzina mi mówiła, że z tego wyrosnę, ale jeszcze mi się nie udało, teraz i mojemu chłopakowi zaczyna to przeszkadzać i wcale się mu nie dziwię. Czasem w kłótni mój chłopak wychodzi z domu, wtedy zdarza mi się, że piszę mu, że zaraz sobie coś zrobię, wtedy wiem, że zaraz wróci. Wstyd mi za siebie. Nie wiem jakie są, tego powody i jak mam sobie z tym radzić, chłopak może mnie zostawić, bo kto chciałby być z kimś takim. Wmawiam sobie, że to przez moje dzieciństwo ponieważ, kiedyś rodzice sobie nie radzili z wychowaniem mnie i bili mnie na wiele sposobów.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Nowotwór, SM, czy skutki nerwicy?

Witam, od bodajże trzech miesięcy, czuję się gorzej. Zaczęło się od ostrych bólów brzucha i naprzemiennych zaparć i rozwolnień, potem doszło uczucie niedowładu kończyn dolnych (miałam wrażenie, że nogi odmówią mi posłuszeństwa i upadnę), zawrotów głowy, nudności, bólu mięśni...

Witam, od bodajże trzech miesięcy, czuję się gorzej. Zaczęło się od ostrych bólów brzucha i naprzemiennych zaparć i rozwolnień, potem doszło uczucie niedowładu kończyn dolnych (miałam wrażenie, że nogi odmówią mi posłuszeństwa i upadnę), zawrotów głowy, nudności, bólu mięśni, osłabienie, kłucia ciała, bóle kości, stawów i głowy.  Zaczęły mi drętwieć palce serdeczny i mały oraz wierzch lewej dłoni, ta ręka zaczęła mi słabnąć, już nie jest tak silna, jak kiedyś. Praktycznie co kilka dni odnawia mi się ból gardła, cały czas jestem zmęczona i wstaję niewyspana, chociaż śpię zwykle ponad 8 godzin. Mam problemy z pamięcią, jestem rozkojarzona. Kiedy zaczęły się problemy z przewodem pokarmowym, byłam nawet w szpitalu, bo podejrzewano zapalenie wyrostka, lecz badanie USG jamy brzusznej nic nie wykazało.  W listopadzie robiłam morfologię, która także była w normie. Mam również poważne skrzywienie kręgosłupa (co wyjaśniałoby bóle i drętwienie palców lewej ręki). Jednak cały czas mam wrażenie, że cierpię na jakąś poważną chorobę. Te wszystkie objawy bardzo mnie niepokoją. Cały czas myślę, czy przypadkiem nie mam nowotworu, bądź SM, albo jakiejś innej choroby, co jest męczące, bo ciężko mi cieszyć się tym, że żyję, jestem młoda, że mogę już założyć rodzinę i żyć w spokoju. Od I klasy gimnazjum mam nerwicę, zażywam leki i trwa to już 9 lat. Nie wiem, czy powyższe objawy to właśnie coś, co sygnalizuje poważną chorobę, czy po prostu to wynik ciągłego napięcia i lęku o własną przyszłość. Bardzo proszę o pomoc, Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy bez konsultacji lekarza można zdiagnozować nerwicę?

  Witam, mam 32 lata. Mój problem polega na tym, że nie potrafię zapanować nad emocjami, szczególnie w stosunku do mojej najbliższej rodziny. Mam dwójkę dzieci - syna 11 lat i córkę 5 lat. W relacjach z córką nie mam...

  Witam, mam 32 lata. Mój problem polega na tym, że nie potrafię zapanować nad emocjami, szczególnie w stosunku do mojej najbliższej rodziny. Mam dwójkę dzieci - syna 11 lat i córkę 5 lat. W relacjach z córką nie mam problemów, natomiast w stosunku do syna często jestem agresywnie nastawiona, nie potrafię z nim rozmawiać, mam wrażenie jakby był obcym człowiekiem. W momencie kryzysowych sytuacji często nie potrafię zapanować nad słowami i czynami. Jestem osobą oschłą emocjonalnie, nie potrafię płakać nawet w bardzo trudnych sytuacjach, kiedy płacz mógłby mi pomóc. Mam pytanie: jak można sobie pomóc samemu bez udziału lekarza, bo zdaję sobie sprawę z moich zaburzeń emocjonalnych.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Lęki po zapaleniu marihuany - co mi jest?

Mam 16 lat. Około 3 miesiące temu zapaliłem po raz pierwszy marihuanę, połączyłem ją z alkoholem -2 piwa. 10minut po paleniu poczułem ogromny lęk, zimno, myślałem, że umarłem i jestem w innym świecie (nie miałem omamów) ponadto miałem bardzo wysokie...

Mam 16 lat. Około 3 miesiące temu zapaliłem po raz pierwszy marihuanę, połączyłem ją z alkoholem -2 piwa. 10minut po paleniu poczułem ogromny lęk, zimno, myślałem, że umarłem i jestem w innym świecie (nie miałem omamów) ponadto miałem bardzo wysokie tętno około 130-140 uderzeń na minutę i czas wolniej upływał. Na szczęście po 3 godzinach wszystko minęło i położyłem się spać. Rano wszystko było w porządku. Po TYGODNIU od tego wydarzenia wieczorem nagle poczułem się identycznie jak po paleniu marihuany(z spowolnieniem czasu włącznie). Rano po obudzeniu to samo.... Czułem bez przerwy lęk nie wiadomo przed czym było mi zimno, wydawało mi się, że obecny świat jest inny niż ten którym żyłem kiedyś. Mój stan cały czas się poprawia. Zniknęło uczucie zimna, a lęk i poczucie inności świata zmalało. Jednak normalnie tak jak kiedyś czuje się jedynie po alkoholu:). Ogólnie to teraz ten dziwny lęk jest dużo mniejszy niż na początku, ale świat wydaje mi się jakby smutniejszy, szary. To co kiedyś mnie cieszyło i interesowało spotkania z kolegami, dziewczyny, facebook straciło dla mnie znaczenie. Opisałem tu WSZYSTKIE moje problemy. Co to może być za przypadłość i ile to może trwać? Wyzdrowieje do wakacji? (wiem że ciężko jest dokładnie podać ile to może trwać, ale proszę mi podać chociaż średnią długość tej "choroby")

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak pozbyc się tej fobii?

Mam 20 lat. Od ok. roku mam trudność ze spożyciem czegokolwiek w miejscu publicznym, np. w kawiarni, pociągu. Od niedawna nie mogę również przebywać w tłocznych pomieszczeniach, w tramwaju. Czerwienieję, duszę się i nie mogę swobodnie myśleć. Nie było konkretnego...

Mam 20 lat. Od ok. roku mam trudność ze spożyciem czegokolwiek w miejscu publicznym, np. w kawiarni, pociągu. Od niedawna nie mogę również przebywać w tłocznych pomieszczeniach, w tramwaju. Czerwienieję, duszę się i nie mogę swobodnie myśleć. Nie było konkretnego powodu dla zapoczątkowania tego stanu. Męczy mnie to, ogranicza możliwości nauki i spędzania czasu z przyjaciółmi. Kto może mi pomóc? Jak to wyleczyć?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy mam depresję, czy jestem chora psychiczne?

Jestem kobietą, mam 47 lat. Postaram się napisać w miarę krótko, ten stan ciągnie się bardzo długo. Osiem lat temu zmarła mi córka, miała 7 lat, 3 lata chorowała, ciągłe kliniki, pokazywanie, że nic się nie dzieje aby nie pogarszać...

Jestem kobietą, mam 47 lat. Postaram się napisać w miarę krótko, ten stan ciągnie się bardzo długo. Osiem lat temu zmarła mi córka, miała 7 lat, 3 lata chorowała, ciągłe kliniki, pokazywanie, że nic się nie dzieje aby nie pogarszać sytuacji i stanu zdrowia córeczki. Mąż nie pracował, troje starszych dzieci uczących się i studiujących, ja pracowałam w domu aby na wszystko starczyło. Zawsze musiałam być zdana na siebie. Po śmierci brałam jakieś leki przez rok i mało mówiłam, dużo pracowałam. Rok po śmierci zachorowałam na RZS. Cztery lata temu odeszłam od męża, bo nie chciało mu się pracować, a ja nie miałam siły i ochoty dbać o niego. Dalej płaciłam opłaty. Jakoś się wyciszyłam. Od czasu do czasu jeżdżę do Niemiec do pracy. Miałam trochę spokoju, w sanatorium poznałam mężczyznę z którym jestem 17 miesięcy, ale już od długiego czasu płaczę, jest mi ciężko, kocham go, ale on dziwnie się zachowuje, stałam się zazdrosna, ale to tylko dlatego, że on mówi: „są ładniejsze od ciebie” itp. rzeczy, dlatego moja zazdrość. Takim sposobem mnie rani, bo w sumie jestem atrakcyjną kobietą. Mówi, że mnie zostawi, że powinnam się leczyć psychicznie, a ja tak dużo przeszłam, że nie mam siły. Teraz, pisząc to, też mi łzy lecą. Nie chciałabym go stracić a cierpię, może ja wyolbrzymiam wszystko? On jest kawalerem, może dlatego tak się zachowuje. Nie wiem co mam robić? Czy ja naprawdę jestem chora psychicznie? Proszę o pomoc, Jagoda

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy to jakaś nerwica, czy po prostu mój pesymizm?

Witam, pierwszy raz korzystam z takiej możliwości uzyskania pomocy. Nawet nie wiem jak to napisać. Od kilku miesięcy mam lęki dotyczące przyszłości. Maiłam kilka dni kiedy leżałam w łóżku płacząc wręcz rozpaczającym nad tym co się dzieje i co najprawdopodobniej...

Witam, pierwszy raz korzystam z takiej możliwości uzyskania pomocy. Nawet nie wiem jak to napisać. Od kilku miesięcy mam lęki dotyczące przyszłości. Maiłam kilka dni kiedy leżałam w łóżku płacząc wręcz rozpaczającym nad tym co się dzieje i co najprawdopodobniej się wydarzy. Budziłam się regularnie w nocy mając wrażenie, że ziemia drży. Każdy dzień rozpoczynam od przeczytania wiadomości z obawą, że znowu coś złego się wydarzyło. Codziennie myślę o przyszłości mając straszne jej wizje. Nie wiem czy to jakaś nerwica, czy po prostu mój pesymizm? Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak zwalczyć paniczny lęk przed chorobą i utratą bliskich?

Witam, Mam 30 lat, męża i trzyletniego syna. Moim problemem jest strach, przeradzający się momentami w paniczny lęk. Strach dotyczy mnie samej, tzn. tego, że mogę być śmiertelnie chora. Jest to irracjonalne, bo regularnie robię podstawowe badania, usg piersi, cytologię...

Witam, Mam 30 lat, męża i trzyletniego syna. Moim problemem jest strach, przeradzający się momentami w paniczny lęk. Strach dotyczy mnie samej, tzn. tego, że mogę być śmiertelnie chora. Jest to irracjonalne, bo regularnie robię podstawowe badania, usg piersi, cytologię i dwa razy w roku odwiedzam ginekologa. Ale takie badania uspokajają mnie na jakieś dwa tygodnie, a potem znów mnie dopada. Wystarczy, że coś mnie zaboli, zakłuje, lub przeczytam o jakiejś chorobie. Najbardziej boję się nowotworów, oczami wyobraźni widzę siebie bez włosów, walczącą z chorobą, a w końcu umierającą. Wczoraj znów mnie dopadło, zabolała mnie pierś i mimo że jestem miesiąc po badaniu u ginekologa i sama też nic nie wyczuwam ogarnia mnie paniczny strach. Zaczęło się to jakieś 13 lat temu, wtedy też coś sobie ubzdurałam. Poszłam do lekarza, zbadał mnie, powiedział, ze nic mi nie jest, dał coś na uspokojenie i miałam spokój na kilka lat. Wróciło po jakiś 5 latach. Znowu samodzielne diagnozy, najgorsze z możliwych, wizyta u lekarz, spokój na krótki czas. Wtedy zaszłam w ciążę i zupełnie o tym zapomniałam. Miałam spokój, ale od jakiegoś roku znowu wymyślam. "Umierałam" już tak wiele razy i na tyle różnych chorób, że nie sposób tego zliczyć. Najczęściej był to rak piersi, bo chyba tego najbardziej się boję. Nikt w mojej rodzinie nigdy nie chorował, nie jestem w żadnej grupie ryzyka i regularnie się badam. Nie wiem skąd to wszystko. Drugi lęk to lęk o mojego męża. Za każdym razem gdy wychodzi wieczorem lub gdzieś wyjeżdża ja myślę, że widzimy się ostatni raz. Wystarczy, że spóźni się z pracy 15 minut i nie odbiera telefonu w mojej głowie powstają najgorsze scenariusze. Jego wyjazdy na szkolenia lub zwykłe wyjścia z kolegami to dla mnie koszmar. Nie śpię, nie jem tylko czekam. Tutaj także mam napady panicznego lęku, serce mi wali, cała jestem spocona, boli mnie brzuch. O moje dziecko też się boję, też je regularnie badam i też dostaję ataku lęku, gdy wyjdzie z domu np. z babcią i spóźnia się z powrotem. Co mam robić, nie mogę tak dalej żyć, skąd mi się to wszystko bierze? Jestem już bardzo zmęczona.

odpowiada 4 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Monika Prus
Mgr Monika Prus
mgr Małgorzata Danielewicz
mgr Małgorzata Danielewicz

Czy można samodzielnie wyleczyć tiki?

Witam, mam problem z tikami nerwowym (zaciskanie powiek, skurcze mięśni, wydawanie odgłosu, ruszanie nosem). Czy można to wyleczyć samemu? Jeśli jest tak możliwość, to jak?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie z natręctwem?

Mam 27 lat i leczyłam się na trądzik bardzo długo, lecz powodem mojego strasznego wyglądu jestem sama ja, ponieważ nieustannie wyciskam, chociaż nawet nie mam co, to biorę lusterko i lampkę i szukam na siłę, doprowadzam do strasznego stanu swojej...

Mam 27 lat i leczyłam się na trądzik bardzo długo, lecz powodem mojego strasznego wyglądu jestem sama ja, ponieważ nieustannie wyciskam, chociaż nawet nie mam co, to biorę lusterko i lampkę i szukam na siłę, doprowadzam do strasznego stanu swojej skóry, po czym muszę udać się do lekarza, bo tak sobie zmasakrowałam twarz wyciskaniem, że sama się nie zagoi;(. Zdaję sobie z tego sprawę co ja robię, ale chyba nie do końca - wydałam już bardzo dużo pieniędzy na lekarstwa, ale wciąż robię to, a później patrzeć na siebie nie mogę i się nienawidzę za to, płaczę… Przyznam, że po kuracji, która miałam przez prawie rok efekt był bardzo zadowalający i twarz była piękna, lecz ciągle nie mogę się opanować i to robię, a później spać nie mogę w nocy, do ludzi nie chcę iść, najchętniej bym zamknęła się, żeby nikt na mnie nie patrzył. Proszę o pomoc, jak mam temu zaprzestać? Wstydzę się iść z tym do lekarza żeby mnie nie wyśmiał i nawet nie wiem do jakiego lekarza, mieszkam w małym mieście, wszyscy się tu znają - błagam, pomocy;(.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Omamy wzrokowe i słuchowe - co się dzieje?

Witam, W wieku 15 lat stwierdzono u mnie depresję, pani psycholog odesłała mnie do psychiatry, gdyż nie potrafiła mi pomóc, psychiatra potwierdziła słowa psychologa, a z moich zwierzeń wysnuła jeszcze jeden wniosek - stwierdzono u mnie chorobę psychiczną, ale...

Witam, W wieku 15 lat stwierdzono u mnie depresję, pani psycholog odesłała mnie do psychiatry, gdyż nie potrafiła mi pomóc, psychiatra potwierdziła słowa psychologa, a z moich zwierzeń wysnuła jeszcze jeden wniosek - stwierdzono u mnie chorobę psychiczną, ale co to było nigdy mi nie powiedziano. Z depresji wychodziłam sama, gdyż o wspomagaczach farmakologicznych nie było mowy ze względu na uzależnienie, nie mniej jednak udało się... Od tamtego czasu minęły ponad 4 lata. Od jakiegoś czasu, którego nie potrafię dokładnie określić, odczuwam lęki, słyszę głosy i czuję jakby wszyscy się na mnie patrzyli, boję się nawet zgasić światło, bo głosy się nasilają, a za oknami pojawiają się dziwne postacie. Nie mogę spać i nie jestem w stanie się na niczym skoncentrować, mam też częste wahania nastroju, coraz bardziej mnie to przeraża, bo najlepiej czuję się w domu. Nie wiem co o tym myśleć i na myśl wracają mi słowa psychiatry... Czy mogła mieć ona racje? Czy 4 lata temu mogłam nosić w sobie jakiś "zalążek", który teraz się ujawnia? Proszę o pomoc i z góry dziękuję, closterkellerka.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co to może być? Kłucie w mostku

Mam 20 lat i jestem kobietą od ponad miesiąca odczuwam kłucie w mostku i pod lewą łopatką jak myślę o tym ciągle dochodzą jeszcze stany lękowe szybkie bicie serca drżenie rąk i zimne poty po jakimś czasie się  uspokajam ale... Mam 20 lat i jestem kobietą od ponad miesiąca odczuwam kłucie w mostku i pod lewą łopatką jak myślę o tym ciągle dochodzą jeszcze stany lękowe szybkie bicie serca drżenie rąk i zimne poty po jakimś czasie się  uspokajam ale kłucie nadal mi dokucza. Dodam też że 3 lata temu robiłam sobie wszystkie badania kardiologiczne wykazały nerwice. Brałam wtedy h*** i mi pomagało ale od ponad roku czułam się świetnie a teraz znowu to samo chciałabym zapytać co to może być czy znowu wróciła nerwica czy możliwe ze przez 3 lata mogła się rozwinąć jakąś choroba wieńcową albo cos innego strasznie się  boję proszę o odpowiedz.
odpowiada 2 ekspertów:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego boję się wszystkiego i o wszystkich?

Mam na imię Ania i mam 24 lata. Ostatnio dużo się dzieje w moim życiu. Mam chłopaka, którego kocham i najbardziej się o tym przekonuję wtedy gdy coś się dzieje i brakuje mi, żeby mnie przytulił, ale ciągle się kłócimy....

Mam na imię Ania i mam 24 lata. Ostatnio dużo się dzieje w moim życiu. Mam chłopaka, którego kocham i najbardziej się o tym przekonuję wtedy gdy coś się dzieje i brakuje mi, żeby mnie przytulił, ale ciągle się kłócimy. On ma pewien problem z alkoholem, a twierdzi, że go nie ma, mimo to ja bardzo chce z nim być. Już nie wyobrażam sobie chyba życia bez niego, Zaręczyliśmy się. Jemu bardzo na tym zależało, bo ciągle mi powtarza, że mnie bardzo kocha i chce być ze mną. Nigdy nie umiałam mówić wprost i chwalić się o swoich uczuciach, tak jak podam przykład tego gdy się zaręczyliśmy - ostatnio jedna osoba powiedziała mi o tym i zapytała czy się cieszę a ja, że cieszę się, ale nie widać tego po mnie ja to wiem, generalnie chodzi chyba o to, że boję się życia. Mama zmarła mi 3 lata temu, mój brat założył rodzinę, ale niestety nie bardzo sobie radził z tym i tak się w koncu stało, że na jakiś czas rozeszli się ze swoją żoną, weekendowy tatuś, a mieszka z nami. Więc tak przez długi okres żyliśmy sobie z tatą sami, było nam dobrze, zgadzaliśmy się, rozumieliśmy i w ogóle układało się super. Chłopak u mnie bywał często gdy tylko mogliśmy być razem, gdy mieliśmy takie same zmiany. Lecz wszystko się zmieniło. Brat wprowadził się z powrotem i jeszcze te jego ciągle problemy - kredyty, brak pieniądze, brak pracy, problemy z prawem, komornicy, policja itp. Jak na złość wszystko spadało na mnie, od kilku już lat wszystko spada na mnie, ciągle tylko słyszę od niego: daj, pożycz, pomóż, zawieź, przywieź, aż w końcu powiedziałam „dość” - przez takie oddawanie się bratu zniszczył się jeden mój związek, czuję, że teraz nie jest lepiej, ale staramy się jakoś dogadać na ten temat, już nie jest tak jak było, lecz ciągle się kłócimy. Z jednej strony chcę być już na swoim i mieszkać z nim i być z nim na co dzień, a z drugiej strony boję się, że moje życie będzie wyglądać tak samo jak mojego brata - mieszka, jest na naszym utrzymaniu, dopiero teraz znalazł prace, dziecko na weekendy, przypilnuj, kup itp. Mam dość, już naprawdę mam dość. Uciekam na weekendy z domu do chłopaka, ale on mam mały konflikt z rodzicami, bo tez mają jakieś „ale” do niego. Kiedyś, w przyszłości, on chciałby żebyśmy tam zamieszkali, ale ja się boję wspólnego życia z w sumie obcymi ludźmi, z teściami - wszystko ciągle tylko na nie, na to, że się boję. Obawy, obawy, obawy - w pracy nieciekawie, też konflikty, nie chce mi się już tam chodzić ciągle, ale a trzeba robić. Już nie wiem, kończy się weekend, mam iść do pracy, często łapie takiego doła, że tylko chce mi się płakać, o czymkolwiek pomyślę to chce mi się płakać, kończy się tydzień i zaczyna weekend to cieszę się, że się zobaczę z moim chłopakiem i wtedy wybucha jakaś kłótnia. Ostatnio wpadłam w taką furię z powodu tego, że przed spotkaniem poszedł na piwo, a prosiłam go żeby był w domu jak najszybciej, że po postu dostał plask w twarz kilka razy. Nigdy się tak nie zachowywałam, nie wiem czy to jest nerwica, czy co, ale źle się z tym czuję. Często mam ochotę się rozpłakać, bo myślę, że wszyscy naokoło mają mnie za kogoś kto stwarza ciągłe problemy, nie umiem tego dokładnie opisać. Boję się zamieszkać z rodzicami chłopaka, boję się, że się nie spełnię w małżeństwie jako żona i jako matka, że nam się nie ułoży. Boję się zostawić tatę samego w domu jak się wyprowadzę. Same obawy. Nie mogę spać, bo nie wiem jak sobie poradzimy z organizacją wesela i ślubu, boję się życia, ciągle tylko głupie myśli w głowie, pesymizm do potęgi. Rzadko mówię o moim chłopaku, chcę z nim być, tak to czuję, a nie umiem powiedzieć, że to jest najwspanialszy człowiek na świecie. Nie wiem co ze mną jest nie tak. Rozpisałam się i namieszałam pewnie, nie wiem, czy cokolwiek z tego zostanie przeczytane i zrozumiane, ale proszę o jakąkolwiek pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pozbyć się strachu przed dotykiem?

Jestem 18-letnim chłopakiem, zacząłem zadawać się z jedną fajną dziewczyną, problem tkwi w tym, że nie potrafię, boję się uścisków/dotyku, jest to dla mnie problematyczne. Kilka poprzednich prób z innymi dziewczynami nie wyszło. Odczuwam jakby było to coś złego, nieadekwatnego...

Jestem 18-letnim chłopakiem, zacząłem zadawać się z jedną fajną dziewczyną, problem tkwi w tym, że nie potrafię, boję się uścisków/dotyku, jest to dla mnie problematyczne. Kilka poprzednich prób z innymi dziewczynami nie wyszło. Odczuwam jakby było to coś złego, nieadekwatnego do sytuacji. Za każdym razem gdy chociaż ktoś położy dłoń na moim ramieniu strasznie się spinam.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Problemy ze zdrowiem - czy to nerwica?

Witam. Jestem nastolatką. Mam 16 lat.. Postanowiłam napisać, ponieważ zmagam się z poważnym problemem. Od ponad roku występują u mnie niepokojące objawy, które, jak twierdzą kardiologowie nie wskazują na wadę bądź chorobę serca. Pewnego dnia, podczas obiadu, nagle poczułam się,...

Witam. Jestem nastolatką. Mam 16 lat.. Postanowiłam napisać, ponieważ zmagam się z poważnym problemem. Od ponad roku występują u mnie niepokojące objawy, które, jak twierdzą kardiologowie nie wskazują na wadę bądź chorobę serca. Pewnego dnia, podczas obiadu, nagle poczułam się, jakby moja głowa osiągała monstrualne rozmiary. Czułam się  strasznie. Następnie wystąpił napad drżenia kończyn i całego ciała, który ustąpił po pomocy lekarza pierwszego kontaktu… Później nic się  ze mną nie działo, wiec uznałam że to był jednorazowy epizod. Jednak pół roku później, źle się poczułam… Serce waliło jak oszalałe, było mi duszno, czułam jak w całym ciele krąży krew, nie mogłam opanować drżenia rąk i nóg, nie mogłam sama iść ponieważ kręciło mi się  w głowie. Lekarz uznał to za zwykłe zasłabniecie. Od tej pory ataki takie zdarzają mi się co 1-2 miesiące.. ni z gruszki ni z pietruszki ciśnienie nagle skacze do wartości 160/80, puls wacha się  w granicach 140-170, cala drze, i nie wiem co się  ze mną dzieje. Ponadto często występują u mnie klucia w klatce piersiowej, czasem nawet kluje mnie cala szyja, zatyka mnie w gardle tak mocno, że nie mogę oddychać, lekarz kardiolog stwierdził u mnie niedomykalność zastawki mitralnej, i stwierdził ze ataki miną z wiekiem.. leżałam kilka razy w szpitalu, holter ekg -prawidłowy, holter ciśnieniowy-prawidłowy, usg jamy brzusznej i doppler tętnic nerkowych -prawidłowy. Badania krwi zawsze wychodzą prawidłowo… wszyscy zgodnie twierdza, że to nerwica, jednak nie zażywam żadnych leków... po moim ostatnim ataku, jako przyczynę uznano skrzywienie kręgosłupa... czy to możliwe? co robić?? Dodam, że takie preparaty jak syropy ziołowe dostępne bez recepty już na mnie nie działają...

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Drgawki ciała podczas cyklu - czego są przyczną?

Mam 38 lat, 3 lata temu stwierdzono u mnie niby zespół skroniowy, czyli padaczka skroniowa, ale nie miałam typowych objawów. Tylko w eeg niewielkie zmiany.  Leczyłam się do tamtego roku do sierpnia tzn. brałam leki, lecz po kilku tygodniach ich...

Mam 38 lat, 3 lata temu stwierdzono u mnie niby zespół skroniowy, czyli padaczka skroniowa, ale nie miałam typowych objawów. Tylko w eeg niewielkie zmiany.  Leczyłam się do tamtego roku do sierpnia tzn. brałam leki, lecz po kilku tygodniach ich łykania zawsze miałam wrażenie, że jest chyba gorzej. Dziwne lęki, budzenie się z drgawkami nogi i ręki. Zrobiłam wszystkie badania krwi, rezonans, tomograf, ekg, holter, badanie tętnic szyjnych, rtg kręgosłupa szyjnego i jest wszystko OK. Hormony też, jednak objawy pozostały i są dziwnie zależne od dni cyklu. Bardzo źle czuję się w połowie cyklu, przed okresem i ok. 9 dnia cyklu. Wtedy to wykręca mi stawy, mięśnie, boli mnie prawa strona ciała.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Po jakim czasie działają leki przeciwdepresyjne i czy na początku stan może sie pogorszyc?

Mam pytanie. Cierpię na nerwicę lękowo-depresyjnę i agorafobię z napadami paniki. Od 3 tyg. przyjmuję lek z grupy SSRI, teraz doszłam do całej tabletki, już 9 dni. Kiedyś bardzo mi pomogła. Obecnie jestem w ciąży, końcówka. Kiedy może... Mam pytanie. Cierpię na nerwicę lękowo-depresyjnę i agorafobię z napadami paniki. Od 3 tyg. przyjmuję lek z grupy SSRI, teraz doszłam do całej tabletki, już 9 dni. Kiedyś bardzo mi pomogła. Obecnie jestem w ciąży, końcówka. Kiedy może zacząć ona działać? Stan mi się pogorszył, czy to możliwe? Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jestem smutna i pozbawiona chęci życia - czy to choroba psychiczna?

Od jakiegoś dłuższego czasu (od około 1,5 roku może trochę mniej (z przerwami)) jestem smutna i pozbawiona chęci życia. Jestem nastolatką i nie wiem czy to przez dorastania. Interesuje się psychologią trochę i zawsze gdy przeczytam coś moim zdaniem ciekawego...

Od jakiegoś dłuższego czasu (od około 1,5 roku może trochę mniej (z przerwami)) jestem smutna i pozbawiona chęci życia. Jestem nastolatką i nie wiem czy to przez dorastania. Interesuje się psychologią trochę i zawsze gdy przeczytam coś moim zdaniem ciekawego bardzo chcę to mieć np. czytałam książkę 'światło moich oczy' opowiadające o Nicku Traina który cierpiał na cyklofrenie maniakalno-depresyjną. Od tego czasu uwielbiam tą chorobę i bardzo chciałabym ją mieć. Raz też podobał mi się zwrot 'jestem niewyspana, bo cierpię na bezsenność' (przy czym bardzo podoba mi się brzmienie słowa bezsenność) na tyle że ubzdurałam sobie że cierpię na tą bezsenność. Kosztowało mnie to wiele ledwo 'przytomnych dni'. Spodobało mi się słowo 'nieśmiałość' i z dość odważnej dziewczyny zmieniłam się w wciąż rumieniącą i bojącą się podejść do nieznajomych. Nikomu nie potrafię zaufać, gdy z trudem przekonam się do kogoś łatwo stracić moje zaufanie. Jestem bardzo pamiętliwa. Interesuję się zodiakiem i jestem skorpionem więc czasem cieszę się z opisów do skorpionów i próbuję się dopasować. Z tego opisu może wynikać że próbuję się trochę dopasować do innych. Ale tak nie jest. Nie obchodzi mnie co inni myślą. Zawsze mówię co myślę. Ludzie uważają mnie za dziwną, a ja się cieszę bo uwielbiam brzmienie tego słowa. W pewnym sensie chcę być dziwna. I gdy słyszę że taka jestem czuję się jakby ktoś obdarzył mnie najpiękniejszym komplementem. Czasami myślałam o samobójstwie. Chciałam się zgłosić do psychologa, pogadać i wyrzucić to z siebie, ale to nie jest podobne do skorpiona! I gdy sobie to uświadomiłam w jednej chwili minęło wszystko. Horoskop urodzeniowy pisał że jestem jak feniks - powstaję z popiołu i to jest prawda. Potrafię być słaba i wgl. ale jeśli to źle brzmi lub patrzę na siebie z perspektywy 3. osoby to nagle potrafię wszystko wyleczyć. Nagle wszystko mija. Czasami mam silną potrzebę chorowania psychicznie. Jednak w jednej chwili wiem też że potrafię się z tego wyleczyć. Czy jestem chora lub coś w tym stylu?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty