Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 9 1 7

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy konieczna jest jakaś wizyta u specjalisty?

Dzień dobry, od pewnego czasu około 2 miesiące mam problemu z nastrojem i nerwami. Mój nastrój zmienia się bardzo szybko, zwykle sytuacje mogą powodowac u mnie płacz i dziwne poczucie leku. Od niedawna dochodzi do sytuacji w których nie potrafię... Dzień dobry, od pewnego czasu około 2 miesiące mam problemu z nastrojem i nerwami. Mój nastrój zmienia się bardzo szybko, zwykle sytuacje mogą powodowac u mnie płacz i dziwne poczucie leku. Od niedawna dochodzi do sytuacji w których nie potrafię opanować płaczu mam przy tym poczuczie strachu/ lęku, serce zaczyna bić szybciej i czuje ucisk w klatce piersiowej. Około miesiąc temu zaczęłam brać szafranowym i magnez, ale nie czyje żadnej różnicy, moje „napady płaczu” są wrecz silniejsze. Chciałabym zapytać co mogę z tym zrobić jakieś inne leki ? Może konieczna jest wizyta u specjalisty ? Z góry dziękuje za odpowiedz pozdrawiam Daria
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czy na podstawie takich objawów można stwierdzić co mi dolega?

Od dawna mam bóle głowy. Nieraz jak mnie rozboli to boli przez 3 dni dzień noc. Pulsuje nieraz tak bardzo jak by miała strzelić. Jestem osobą bardzo się stresującą. Wyniki badań mam dobre. Nieraz czuje w sercu taką dziwną pustke.... Od dawna mam bóle głowy. Nieraz jak mnie rozboli to boli przez 3 dni dzień noc. Pulsuje nieraz tak bardzo jak by miała strzelić. Jestem osobą bardzo się stresującą. Wyniki badań mam dobre. Nieraz czuje w sercu taką dziwną pustke. Serce mi kołota. W kościele mi się robi gorąco Od jakiegoś czasu jem wogóle mniej. Nie spadam z wagi. Ale smaku nie mam takiego jak kiedyś. Dobieram sobie wszystko do siebie jak coś ktoś mi powie. Nwm co mi dolega. Nieraz mi się zdarzy że mam straszne zawroty głowy i czuje jak bym miała zemdleć. Nie wiem co mi dolega.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak mogę odzyskać równowagę psychiczną?

Dzień dobry, w listopadzie ub. r. na skutek dużego natłoku natrętnych myśli wywołanego wewnętrznymi konfliktami doznałem ataku paniki, w trakcie którego strasznie się wystraszyłem myślą, że to zawał serca. Minęło już ponad pół roku, a ja mimo wytłumaczenia... Dzień dobry, w listopadzie ub. r. na skutek dużego natłoku natrętnych myśli wywołanego wewnętrznymi konfliktami doznałem ataku paniki, w trakcie którego strasznie się wystraszyłem myślą, że to zawał serca. Minęło już ponad pół roku, a ja mimo wytłumaczenia sobie, że to był tylko atak paniki, a nie zawał, wciąż nie mogę dojść do siebie. Boję się, że mogłem doznać traumy. Psychiatra przypisał Aciprex w czerwcu, dawka maksymalna 20 mg. Nie wiem, jak mogę odzyskać równowagę psychiczną? Wciąż dręczą mnie też różne natrętne myśli i strach przed tym, że w wyniku traumy uszkodziłem coś w mózgu i straciłem pamięć.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Byczko
Mgr Anna Byczko
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Co znaczy taki ból w prawym boku?

Od nie całego roku mam problem z uporczywym bólem w prawym boku, ból pojawia się różnych miejscach, raz wyżej raz niżej czasem przy samej nerce, czasem pod żebrem. Wszystko dotyczy prawej strony, tomografia komputerowa z kontrastem nic nie wykazała, gastroskopia... Od nie całego roku mam problem z uporczywym bólem w prawym boku, ból pojawia się różnych miejscach, raz wyżej raz niżej czasem przy samej nerce, czasem pod żebrem. Wszystko dotyczy prawej strony, tomografia komputerowa z kontrastem nic nie wykazała, gastroskopia, kolonoskopia również. Przeróżne badania krwi i kału robiłem i nic nie ma. Co najważniejsze - ból pojawia się tylko podczas stresu a niestety stresuje się praktycznie przez 90% czasu dnia i przez tyle czasu mam ten ból. Nie zależnie czy w domu czy w pracy, próbowałem różne suplementy uspokajające nie pomagają, melisa w większej ilości również. Dodam iż jak byłem teraz na 2 tygodniowym urlopie to zupełnie bólu nie było nawet przez chwilę, lecz gdy tylko z niego wróciłem to ból trzyma od nowa tak samo... Juz nie wiem co mam robić, stresuje się cały czas z nieznanego mi powodu
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak rozumieć taką reakcję chłopaka?

Mam taki problem z chłopakiem. Mówi mi że do siebie nie pasujemy, chociaż nie ma ku temu powodów specjalnie. Każdy się różni od siebie w większym czy mniejszym stopniu ale nie widzę między sobą a nim jakiś różnic mocno diametralnych.... Mam taki problem z chłopakiem. Mówi mi że do siebie nie pasujemy, chociaż nie ma ku temu powodów specjalnie. Każdy się różni od siebie w większym czy mniejszym stopniu ale nie widzę między sobą a nim jakiś różnic mocno diametralnych. Jak chcę znaleźć rozwiązanie kompromis na jakieś konfliktowe sytuacje to on nie wie, jak sama pytam by cos zaproponowal on też nie wie. Nie mamy jakiś sporych konfliktów mięzy nami, chodzi bardziej o pierdoły. i dlatego nie rozumiem jego zachowania. Pytam się czy z dnia na dzień byłby w stanie powiedzieć mi że odchodzi? Nie wie. Niby płacze jak o tym mi mówi,bo widzę że łzy mu lecą. Nie rozumiem go. Mamy oboje po 27 lat i nie rozumiem takiej reakcji.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Barbara Szalacha
Dotyczy: Psychologia Relacje

Co znaczą te zaniki pamięci krótkotrwałej?

Zaniki pamięci krótkotrwałej ? Nie będę się aż tak długo rozpisywać mam 28 lat i od dłuższego czasu zauważyłam u siebie problemy z pamięcią . Odkąd pamietam staram się być osoba uporządkowana ale wiąże się to z tym ze muszę... Zaniki pamięci krótkotrwałej ? Nie będę się aż tak długo rozpisywać mam 28 lat i od dłuższego czasu zauważyłam u siebie problemy z pamięcią . Odkąd pamietam staram się być osoba uporządkowana ale wiąże się to z tym ze muszę wszystko sobie zapisywać co danego dnia mam zrobić na kartce czy to w telefonie . Podczas całego dnia mówię do siebie co zaraz zrobię , a później zrobię to ... planuje to wszystko na głos . Często podczas wymiany zdań , poglądów z partnerem zapominam jakie przed momentem wypowiedziałam słowa i gdy ktoś prosi mnie o powtórzenie ich ja tak naprawdę ich nie pamietam . Ktoś mnie prosi abym zrobiła coś i chwile po tym wysyła mi pytanie co z tym o co prosił ? A ja oczywiście zapominam . Czy to coś poważnego ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co mogło znaczyć moje zachowanie w czasie snu?

Witam, jestem 22 letnim chłopakiem. Dzisiejszej nocy położyłem się spać o godzinie 3. Po godzinie 4 wydarzyło się coś strasznego. Po zaledwie godzinie snu sniło mi się że patrzę na dziewczynę spiącą obok i widze jej kopie która stara się... Witam, jestem 22 letnim chłopakiem. Dzisiejszej nocy położyłem się spać o godzinie 3. Po godzinie 4 wydarzyło się coś strasznego. Po zaledwie godzinie snu sniło mi się że patrzę na dziewczynę spiącą obok i widze jej kopie która stara się jej zrobić krzywde. Odrazu chciałem ściągnąć z niej tą istotę, wytargałem z łóżka oraz zaczałem szarpać, okłądać rękami oraz krzyczeć aby ją pusciło. Niestety to nie był tylko sen.... jestem przerażony tym co się stało. Kocham swoją dziewczynę i nigdy bym jej krzywdy nie zrobił. Tak jak powyżej napisałem, okazało się to prawdą. Wytargałem dziewczynę z łóżka po czym zacząłem ją szarpać i prawdopodobnie uderzyłem. Jest mi strasznie wstyd oraz boje się o moją dziewczynę, nie chce jej zrobić krzywdy. Poprosiłem aby na jakiś czas pojechała do rodziców bo się boję co mogę nieświadomy jeszcze zrobić. Dziewczyna dużo nie pamięta ponieważ wszystko działo się tak szybko, po chwili się wybudziłem i zacząłem płakać jak dziecko jak mogłem coś takiego zrobić. Proszę pomóżcie!
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Z czym mogę powiązać takie zaburzenia nastroju?

Dzień dobry, mianowicie od pewnego czasu zauważyłam że jest ze mną coś nie tak, co jakiś czas zmieniają mi się nastroje raz jestem normalna po chwili się denerwuje, bardzo często się wyrzywam np. Na chłopaku, nie kontroluje tego, jeszcze do... Dzień dobry, mianowicie od pewnego czasu zauważyłam że jest ze mną coś nie tak, co jakiś czas zmieniają mi się nastroje raz jestem normalna po chwili się denerwuje, bardzo często się wyrzywam np. Na chłopaku, nie kontroluje tego, jeszcze do tego raz przez jakiś czas czuje się najlepsza podobam się sobie i jestem bardziej odważna a po jakimś czasie się wycofuje, mogę cały czas płakać i się nienawidzę i tak na zmianę. Ciężko mi również okazywać uczucia przez co cały czas kłuce się z chłopakiem, jak się mocno zdenerwuje to nad sobą nie panuje, dużo osób się odemnie odwróciło czuje się samotna i cały czas mi czegoś brakuje, do tego mam problemy z zasypianiem, każde słowo które mi nie pasuje może mnie zdenerwowac, a jak mam za dużo stresu to kompletnie nie wiem co mam robić i się załamuje i wymyślam różne dziwne rzeczy, co mogłoby mi dolegać? Proszę o odpowiedź
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jakie są skuteczne sposoby leczenia bezsenności?

Witam. Od pewnego czasu męczą mnie koszmary senne, bezsenność, czasem budzę się już o 5 i nie mogę zasnąć ponownie. Później chodzę jak zombie! Dodam, że cierpię na zaburzenia lękowe i nerwicę. Czytałam, że takie rzeczy mogą się zdarzyć,... Witam. Od pewnego czasu męczą mnie koszmary senne, bezsenność, czasem budzę się już o 5 i nie mogę zasnąć ponownie. Później chodzę jak zombie! Dodam, że cierpię na zaburzenia lękowe i nerwicę. Czytałam, że takie rzeczy mogą się zdarzyć, ale chciałabym się dowiedzieć w jaki sposób mogę sobie z nimi radzić. Biorę tabletki na noc które "niby" są na bezsenność i koszmary, ale w zasadzie nic nie pomagają. Chciałabym normalnie zasnąć, przespać całą noc i rano się obudzić wypoczęta. Szczerze tęsknię za tym niesamowicie.. Może jakieś wieczorne rytuały, proszę o pomoc. Z góry dziękuję!
odpowiada 4 ekspertów:
Mgr Anna Byczko
Mgr Anna Byczko
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czy warto namówić partnerkę na terapię?

Witam. Moja partnerka ma duże problemy emocjonalne I zastanawiam się czy nie przekonać jej na terapię czy też wizytę u psychologa. Problem polega na tym że nie jest ona pewna swoich uczuć. Nie jest w stanie stwierdzić, czy wie... Witam. Moja partnerka ma duże problemy emocjonalne I zastanawiam się czy nie przekonać jej na terapię czy też wizytę u psychologa. Problem polega na tym że nie jest ona pewna swoich uczuć. Nie jest w stanie stwierdzić, czy wie czym jest miłość, czy ją przeżyła ani czym ona tak naprawdę jest. Odczuwa pociąg seksualny więc nie jest aseksualna. Lubi się przytulać ale okazuje uczucia tylko w ograniczonym stopniu czasami złapie mnie sama za rękę itp . Podejrzewam że powodem takich problemów są braki wzorców relacji damsko męskich w jej domu. Jej rodzice nie okazywali sobie zbytnio uczuc przy niej ani dla niej. Może to być właśnie powodem problemów że zrozumieniem emocji. Czy jest opcja żeby psycholog czy też ktokolwiek pomógł jej się zidentyfikować ? Proszę też o jakaś poradę I może mała diagnozę. Pozdrawiam.
Dotyczy: Psychologia Emocje

Czy warto wybaczyć w tej sytuacji?

Witam, byłam z chłopakiem dłuższy okres życia. Bardzo się z nim zżyłam ,lecz zaufał bezmyślnym plotkom na mój temat i nie jestem w stanie mu wybaczyć. Wiem ,że chciał zniknąć bez słowa wyjaśnienia oraz skromnie mówiąc nie wyrażał się mile... Witam, byłam z chłopakiem dłuższy okres życia. Bardzo się z nim zżyłam ,lecz zaufał bezmyślnym plotkom na mój temat i nie jestem w stanie mu wybaczyć. Wiem ,że chciał zniknąć bez słowa wyjaśnienia oraz skromnie mówiąc nie wyrażał się mile na mój temat przy kolegach. Dzisiaj z nim rozmawiałam i tłumaczył się tym ,że przyjaciel naopowiadał mu głupstw- dokładniej ,że zwracam się do jego przyjaciela per kochanie. Jego przyjaciela także naopowiadał ,że zbliżyłam się do niego. Rozumiem ,że miał prawo być zdenerowany ,lecz czy to wyjaśnia to ,że nie wysłuchał mojej wersji wydarzeń? Udało mi się porozmawiać dopiero po wydzwananiu do jego kolegów. Dzisiaj mówił ,że mnie kocha i przeprasza za tamto. Pytanie, czy wybaczenie tego ma sens? Czy jeżeli wybacze to będzie wiedział ,że łatwa wymówka ma sens?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska
Dotyczy: Psychologia Relacje

Jak zachować się po rozstaniu?

Rozstałam się z chłopakiem jakieś 2 miesiące temu. Rozstaliśmy się, bo on nie wiedział czego, co czuje i tak po prawdzie nie wiem dlaczego tak się stało. Dodam, że układało nam się dorze , a rozstanie nie było planowane. Z... Rozstałam się z chłopakiem jakieś 2 miesiące temu. Rozstaliśmy się, bo on nie wiedział czego, co czuje i tak po prawdzie nie wiem dlaczego tak się stało. Dodam, że układało nam się dorze , a rozstanie nie było planowane. Z dnia na dzień zerwaliśmy kontakt i od tamtego momentu nie mieliśmy ze sobą kontaktu. Na koniec powiedział, że w każdej sprawie mogę znaleść u niego pomoc. Nie rozumiem tego rozstania i co się stało. Nie chcę wracać do niego, ale żeby mi wyjaśnił co się stało. Zbyt dużo znaków zapytania i domyśleń nie daje mi spokoju. Wolałabym wiedzieć na czym stoje i jeśli będzie trzeba zamknąć ten rodział (teraz nie potrafie, bo nie jest wszystko wyjaśnione). Proszę o opinię
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska

Czy warto podjąć leczenie w mojej sytuacji?

Mam 34 lata. Moje życie to historia ciągłych porażek. Kilka lat temu zdiagnozowano u mnie nerwicę i dwubiegunówkę, ale przerwałam leczenie, bo uległam przekonaniu, że leczenie jest dla słabeuszy którzy wymyślają sobie choroby, a po prostu życie takie jest -... Mam 34 lata. Moje życie to historia ciągłych porażek. Kilka lat temu zdiagnozowano u mnie nerwicę i dwubiegunówkę, ale przerwałam leczenie, bo uległam przekonaniu, że leczenie jest dla słabeuszy którzy wymyślają sobie choroby, a po prostu życie takie jest - nie ma lekko. Przerwałam studia, poszłam do pracy fizycznej. Przez 8 lat pracowałam dzień w dzień z weekendami na taśmie na umowę zlecenie. Mieszkam u babci, co potęguje u mnie poczucie nieudacznictwa. Nie mam znajomych. Od części sama się odseparowałam, ci którzy wiedzieli co się u mnie dzieje, odeszli z powodów jak sądzę statusowych. Byłam w 2 krótkotrwalych związkach, w których moi partnerzy traktowali mnie jako darmową zabawkę seksualną, a ja myślałam,że jesteśmy w związku... Upokarzana, błagałam żeby mnie nie zostawiali. Utaciłam całkowicie zainteresowania wczesnej młodości - nie mogłam czytać, od kilku lat nie obejrzałam żadnego filmu, bo mnie to nudzi i niecierpliwi. Wolny czas spędzałam śpiąc albo chodząc jak zwierzę w klatce po pokoju i rozmawiając ze sobą. Poznkeważ odczuwałam bardzo silną potrzebę rozwoju, czytałam na siłę i robiłam notatki, żeby całkiem nie zidiocieć. Żeby przełamać swój lęk przed szukaniem innej pracy i pustką w CV intensywnie przez 3 lata uczyłam się sama języków, czytając i słuchając, codziennie zapisywałam nowe słówka i wkuwałam w pracy. Dwa lata temu rozpoczęłam studia filologiczne. Zrobiłam ogromne postępy i zaczynam widzieć w nieco lepszych barwach swoją przyszłość. Ale jest jeden problem. Ciągle muszę walczyć ze swoimi negatywnymi myślami: że jest już za późno, że jestem żałosna w porównaniu z rówieśnikami. Tak jakby były we mnie dwie osoby. Ostatnio przepłakałam cały dzień po tym jak usłyszałam od babci, że wykładowcy mnie przepuszczają z litości, bo widzą taką "bidę" i starą babę. Czy jest konieczność podjęcia leczenia? Bardzo się boję, że stracę motywację

Gdzie się udać po pomoc przy moich problemach?

Witam. Mój problem, to coraz bardziej pogłębiająca się depresja. Mam 30 lat i moje wybory i życie od dziecka do teraz, najpewniej za to odpowiadają. Postaram się opisać moje życie. Moje problemy zaczęły się tuż po tym jak zmarła... Witam. Mój problem, to coraz bardziej pogłębiająca się depresja. Mam 30 lat i moje wybory i życie od dziecka do teraz, najpewniej za to odpowiadają. Postaram się opisać moje życie. Moje problemy zaczęły się tuż po tym jak zmarła mama na raka, gdy miałem jakieś 8-9 lat w tym samym prawie momencie nie ukończyłem trzeciej klasy podstawówki, bo zdiagnozowano mnie jako lekko upośledzonego umysłowo, to spowodowało, że musiałem iść do szkoły specjalnej. Dla mnie był to dość obcy świat, większość dzieci w podstawówce i gimnazjum, byli zmieszani ze znacznie głębszymi problemami, relacje w takiej szkole zniszczyły mi w późniejszym życiu zupełnie komunikatywność z normalnymi ludźmi, zauważyłem to dopiero w gimnazjum, ale nawet jeśli się starałem wyjść z tego bagna i udało mi się iść do szkoły zasadniczo zawodowej, ale normalnej, natomiast wieczorowej i ledwo ją ukończyć, wtedy zdałem sobie sprawę, że kompletnie nie pasuje do społeczeństwa, oczywiście starałem się to naprawić i dostałem się do technikum, ale to już nie chodziło o nauką, z którą sobie nie radziłem, ale ludźmi, przez to że ewidentnie miałem problem z komunikacją, zostałem ofiarą, pewnego dnia jak znowu obrzucali mnie papierami, to nawet nauczyciel kazał mi wszystko posprzątać, wtedy już byłem kompletnie zniszczony psychicznie i nastopnego dnia odszedłem ze szkoły i aż do 23 roku życia latami siedziałem w domu, z ogromną fobią społeczną, obecnie fabia społeczna jak była tak jest, ale nie jest aż tak dramatyczna, natomiast nie jestem wstanie normalnie funkcjonować. Gdy skończyłem 23 lata, musiałem zacząć pracować lub popełnić samobójstwo i rozważałem dwie opcje, jeśli nie znajdę pracy gdzie dam jakoś rade, to już miałem przyszykowany kabel w piwnicy, żeby się powiesić. Powodem było, to że jedynie posiadam ojca, który był na rencie, ale miał ogromne długi i żyliśmy za grosze i groziła nam eksmisja, tak więc byłem bardzo zdecydowany i powiem szczerze, że myśląc w tamtym okresie o samobójstwie bardzo dobrze się z tym czułem, wręcz nie mogłem się doczekać, być może tylko dzięki tremu że miałem humor, łatwiej przyszło znaleźć jakąkolwiek prace, a przy moich uwarunkowaniach intelektualnych i fobii społecznej do tej pory każdy dzień jest dla nie walką, a strata pracy może mnie nawet zabić. Od ukończenia szkoły, praktycznie siedziałem tylko w domu, obecnie wiele się nie zmieniło, jest tylko praca i dom, nic od czasów gimnazjum nie sprawia mi radości kompletnie, to co kiedyś lubiłem i sprawiało mi ogromną frajdę, obecnie jest mi obojętne, moim jedynym celem jest jakoś przetrwać i tylko wyłącznie o tym myślę, tym bardziej że z powodu zadłużenia mieszkania mam ciągle komornika na głowie. Obecnie jest mi nawet bardzo ciężko chodzić do pracy, raz śpię całymi dniami, tuż po pracy, innym razem tygodniami jestem wykończony, bo nie mogę spać i się budzę 2-3x w nocy. Do tego tuż po znalezieniu pracy, gdzie ledwo sobie radziłem, popadłem w narkomanie, gdzie zażywałem amfetaminę wiele lat dzień w dzień, to mi po prostu pomagało zmierzyć się z rzeczywistością być bardziej otwartym, rozmownym, po prostu żyło mi się dzięki temu lepiej, ale niestety zniszczyło mi to zdrowie, sporo zębów straciłem, a niestety nie stać mnie na leczenie, więc postarałem się z tego wyjść, udało się po mojej prywatnej walce, ale po tym oczywiście rzeczywistość mnie coraz bardziej przytłaczała. Obecnie chciałbym najlepiej odsapnąć od pracy i ludzi, a najlepiej zniknąć i zaznać spokoju, bo nie widzę żadnych perspektyw w moim życiu, bo nigdy nie będę miał wykształcenia dobrego, czy relacji z ludźmi, jak inni.

Czy te problemy mają związek z cukrzycą czy raczej są na tle nerwowym?

Dzien dobry. Od około dwóch lat, z różną częstotliwością, budzę się w nocy zlana potem. Miałam robioną próbę glukozowa oraz badania poziomu hormonów tarczycy, wyniki obu badań wyszły w normie. Od około roku w nocy (tylko raz zdarzyło się... Dzien dobry. Od około dwóch lat, z różną częstotliwością, budzę się w nocy zlana potem. Miałam robioną próbę glukozowa oraz badania poziomu hormonów tarczycy, wyniki obu badań wyszły w normie. Od około roku w nocy (tylko raz zdarzyło się to w ciągu dnia) krótko po zaśnięciu budzę się przerażona, odczuwam lęk, którego źródła nie jestem w stanie ustalić. Mam kołatanie serca i zawroty głowy. Trwa to najczęściej kilka, do około 10 minut po czym szybko zasypiam. Ostatnio taki atak poprzedziło bardzo silne pragnienie dlatego przyszły mi na myśl problemy z poziomem glukozy we krwi. Nie byłam głodna, na samą myśl o jedzeniu robiło mi się niedobrze ale wypiłam wodę z dwoma łyżeczkami cukru i wkrótce zasnęłam. Po ok. 2 godzinach obudzialam się zlana potem. Moje pytanie brzmi czy problem rzeczywiście może być związany z cukrem czy szukać pomocy u psychoterapeuty. Dodam jeszcze, że swego czasu budząc się mokra od potu mierzyłam sobie temperaturę oraz poziom cukru glukometrem i były w normie
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co znaczy taki opis MR z kontrastem?

Witam, co oznacza taki opis MR z kontrastem Mężczyzna lat 44 W załączniku przesyłam całe badanie MR głowy, jeżeli ktoś ma ochotę może rzuci okiem? Całość jest spakowana zipem i zajmuje 190 mb, Czy mam się martwić? Wizytę u lekarza prowadzącego mam w lutym 2021 roku :) Link https://mega.nz/file/72QVlQpb
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska

Czy w tej sytuacji pomoże nam terapia rodzinna?

Jestem mamą 3 dzieci, mój mąż ostatnio ciągle ma do mnie jakieś pretensje że go nie kocham że nie przytulam, nie daje buziaków, nie wspieram go. On sam nigdy nie pamiętam o moich urodzinach, lubi mi docinać , mówi że... Jestem mamą 3 dzieci, mój mąż ostatnio ciągle ma do mnie jakieś pretensje że go nie kocham że nie przytulam, nie daje buziaków, nie wspieram go. On sam nigdy nie pamiętam o moich urodzinach, lubi mi docinać , mówi że jestem głupia, choć twierdzi że żartuje to mnie takie żarty dołują. Jak mówię mu o tym to twierdzi że jestem dziwna, że nie wolno ze mną pożartować. Ostatnio nic mi się nie chce. Sprzątam, gotuje, zajmuje się dziećmi, nawet na jagody jeździłam aby dorobić choć na codzień przy dzieciach do pracy iść nie mogę bo nie ma u nas żłobka dla najmłodszego. Ale każdego dnia budzę się już zmęczona, i psychicznie i fizycznie. Jeszcze jak słyszę męża że nie spełniam jego oczekiwań to mam ochotę wziąć sznurek i iść się powiesić. Nie mam siły już dłużej żyć. Mamy spore długi, pracuje tylko mąż, ale i tak klepiemy biedę. To mnie dołuje. A kiedy chodziłam na jagody aby dorobić to słyszałam że nie muszę przecież bo on pracuje. Tylko że gdybym nie chodziła na nie to nie mielibyśmy co jeść bo on lekką ręką wydaje każdy grosz, a ja muszę chować pieniądze po kątach aby nie zabrał wszystkiego. Za każdym razem mówi że odda, że to ostatni raz. Nie wiem na co to wydaje. Ostatnio z wypłaty (1100zl ) dostałam tylko 400 zł na życie a i tak mi podbierał pieniądze wraz ze skarbonek dzieci które też musiałam schować. Ja psychicznie nie daje rady. Jeszcze jego nocne przychodzenie że chce porozmawiać, że tylko on ma problemy ze ja go nie rozumiem, że nie ma nikogo z kim by mógł pogadać . Co mam zrobić. Kocham męża ale on psychicznie mnie wydaja. Czy pomoże nam terapia rodzinna? Czy lepiej zakończyć małżeństwo ? Jestem w rozterce. Czuje się okropnie ...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak zapomnieć o tamtym mężczyźnie?

Witam kilka lat temu zakochałam się w mężczyżnie który miał i obecnie ma rodzinę, spaliśmy że sobą. Minęło kilkanaście lat po czym on się odezwał, pisaliśmy przez dwa miesiące że soba . Takie tam wspomnienia z tamtych lat i tu... Witam kilka lat temu zakochałam się w mężczyżnie który miał i obecnie ma rodzinę, spaliśmy że sobą. Minęło kilkanaście lat po czym on się odezwał, pisaliśmy przez dwa miesiące że soba . Takie tam wspomnienia z tamtych lat i tu wystąpił problem ponieważ ja czuje że nadal to kocham . Mam rodzinę nie chce tego psuć. Jak mogę o nim zapomnieć jak mam sobie poradzić
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Byczko
Mgr Anna Byczko
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie z chorobą nowotworową bliskiej osoby?

Witam. Moja mama ma zaawansowanego raka jamy ustnej z przerzutami do węzłów chłonnych szyi. Lekarz powiedział mi że będą robić tylko naświetlania, może później operację jak tam się trochę cofnie. Moja mama ma 69 lat. Jestem na skraju załamania psychicznego... Witam. Moja mama ma zaawansowanego raka jamy ustnej z przerzutami do węzłów chłonnych szyi. Lekarz powiedział mi że będą robić tylko naświetlania, może później operację jak tam się trochę cofnie. Moja mama ma 69 lat. Jestem na skraju załamania psychicznego nie wyobrażam sobie że jej zabraknie. Mój mąż mnie nie rozumie, pogłębia moje osamotnienienie bo krzyczy na mnie że mam się domem zająć a nie nad mamą rozpaczać bo to jej nie pomoże. Ja nie jestem w stanie funkcjonować, wyć mi się chce. Czy powinnam się udać do jakiegoś psychologa jak tak to gdzie szukać pomocy? Chcę być oparciem dla mamy a póki co sama go potrzebuję. Proszę o pomoc
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Byczko
Mgr Anna Byczko
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Co zrobić z tymi zaburzeniami snu u syna?

Witam, moj osmioletni syn od ponad roku przejawia leki przed spaniem. Mowi czesto ze strasznie boi sie ze nie bedzie mogl zasnac. Obsesyjnie sprawdza czas. Codziennie musi byc w lozku o tej samej porze, gdyz boi sie jesli minie 10... Witam, moj osmioletni syn od ponad roku przejawia leki przed spaniem. Mowi czesto ze strasznie boi sie ze nie bedzie mogl zasnac. Obsesyjnie sprawdza czas. Codziennie musi byc w lozku o tej samej porze, gdyz boi sie jesli minie 10 wieczorem to juz nie zasnie. Kiedy juz lezy w lozku to nie zajmuje mu dluzej niz 15 minut aby zapasc w sen. Sporadycznie budzi sie w nocy ale wtedy bez problemu zasypia ponownie. Nie wiem jak moglabym mu pomoc pozbyc sie tych lekow. Prosze o pomoc bo serce sie kroi kiedy tak wieczorami niepotrzebnie sie meczy. Dodam ze syn jest dosc nadpobudliwy.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Byczko
Mgr Anna Byczko
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty