Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 2 9

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy na podstawie takich objawów można stwierdzić co mi dolega?

Od dawna mam bóle głowy. Nieraz jak mnie rozboli to boli przez 3 dni dzień noc. Pulsuje nieraz tak bardzo jak by miała strzelić. Jestem osobą bardzo się stresującą. Wyniki badań mam dobre. Nieraz czuje w sercu taką dziwną pustke.... Od dawna mam bóle głowy. Nieraz jak mnie rozboli to boli przez 3 dni dzień noc. Pulsuje nieraz tak bardzo jak by miała strzelić. Jestem osobą bardzo się stresującą. Wyniki badań mam dobre. Nieraz czuje w sercu taką dziwną pustke. Serce mi kołota. W kościele mi się robi gorąco Od jakiegoś czasu jem wogóle mniej. Nie spadam z wagi. Ale smaku nie mam takiego jak kiedyś. Dobieram sobie wszystko do siebie jak coś ktoś mi powie. Nwm co mi dolega. Nieraz mi się zdarzy że mam straszne zawroty głowy i czuje jak bym miała zemdleć. Nie wiem co mi dolega.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak rozumieć taką reakcję chłopaka?

Mam taki problem z chłopakiem. Mówi mi że do siebie nie pasujemy, chociaż nie ma ku temu powodów specjalnie. Każdy się różni od siebie w większym czy mniejszym stopniu ale nie widzę między sobą a nim jakiś różnic mocno diametralnych.... Mam taki problem z chłopakiem. Mówi mi że do siebie nie pasujemy, chociaż nie ma ku temu powodów specjalnie. Każdy się różni od siebie w większym czy mniejszym stopniu ale nie widzę między sobą a nim jakiś różnic mocno diametralnych. Jak chcę znaleźć rozwiązanie kompromis na jakieś konfliktowe sytuacje to on nie wie, jak sama pytam by cos zaproponowal on też nie wie. Nie mamy jakiś sporych konfliktów mięzy nami, chodzi bardziej o pierdoły. i dlatego nie rozumiem jego zachowania. Pytam się czy z dnia na dzień byłby w stanie powiedzieć mi że odchodzi? Nie wie. Niby płacze jak o tym mi mówi,bo widzę że łzy mu lecą. Nie rozumiem go. Mamy oboje po 27 lat i nie rozumiem takiej reakcji.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Barbara Szalacha
Dotyczy: Psychologia Relacje

Co znaczą te zaniki pamięci krótkotrwałej?

Zaniki pamięci krótkotrwałej ? Nie będę się aż tak długo rozpisywać mam 28 lat i od dłuższego czasu zauważyłam u siebie problemy z pamięcią . Odkąd pamietam staram się być osoba uporządkowana ale wiąże się to z tym ze muszę... Zaniki pamięci krótkotrwałej ? Nie będę się aż tak długo rozpisywać mam 28 lat i od dłuższego czasu zauważyłam u siebie problemy z pamięcią . Odkąd pamietam staram się być osoba uporządkowana ale wiąże się to z tym ze muszę wszystko sobie zapisywać co danego dnia mam zrobić na kartce czy to w telefonie . Podczas całego dnia mówię do siebie co zaraz zrobię , a później zrobię to ... planuje to wszystko na głos . Często podczas wymiany zdań , poglądów z partnerem zapominam jakie przed momentem wypowiedziałam słowa i gdy ktoś prosi mnie o powtórzenie ich ja tak naprawdę ich nie pamietam . Ktoś mnie prosi abym zrobiła coś i chwile po tym wysyła mi pytanie co z tym o co prosił ? A ja oczywiście zapominam . Czy to coś poważnego ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co mogło znaczyć moje zachowanie w czasie snu?

Witam, jestem 22 letnim chłopakiem. Dzisiejszej nocy położyłem się spać o godzinie 3. Po godzinie 4 wydarzyło się coś strasznego. Po zaledwie godzinie snu sniło mi się że patrzę na dziewczynę spiącą obok i widze jej kopie która stara się... Witam, jestem 22 letnim chłopakiem. Dzisiejszej nocy położyłem się spać o godzinie 3. Po godzinie 4 wydarzyło się coś strasznego. Po zaledwie godzinie snu sniło mi się że patrzę na dziewczynę spiącą obok i widze jej kopie która stara się jej zrobić krzywde. Odrazu chciałem ściągnąć z niej tą istotę, wytargałem z łóżka oraz zaczałem szarpać, okłądać rękami oraz krzyczeć aby ją pusciło. Niestety to nie był tylko sen.... jestem przerażony tym co się stało. Kocham swoją dziewczynę i nigdy bym jej krzywdy nie zrobił. Tak jak powyżej napisałem, okazało się to prawdą. Wytargałem dziewczynę z łóżka po czym zacząłem ją szarpać i prawdopodobnie uderzyłem. Jest mi strasznie wstyd oraz boje się o moją dziewczynę, nie chce jej zrobić krzywdy. Poprosiłem aby na jakiś czas pojechała do rodziców bo się boję co mogę nieświadomy jeszcze zrobić. Dziewczyna dużo nie pamięta ponieważ wszystko działo się tak szybko, po chwili się wybudziłem i zacząłem płakać jak dziecko jak mogłem coś takiego zrobić. Proszę pomóżcie!
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Z czym mogę powiązać takie zaburzenia nastroju?

Dzień dobry, mianowicie od pewnego czasu zauważyłam że jest ze mną coś nie tak, co jakiś czas zmieniają mi się nastroje raz jestem normalna po chwili się denerwuje, bardzo często się wyrzywam np. Na chłopaku, nie kontroluje tego, jeszcze do... Dzień dobry, mianowicie od pewnego czasu zauważyłam że jest ze mną coś nie tak, co jakiś czas zmieniają mi się nastroje raz jestem normalna po chwili się denerwuje, bardzo często się wyrzywam np. Na chłopaku, nie kontroluje tego, jeszcze do tego raz przez jakiś czas czuje się najlepsza podobam się sobie i jestem bardziej odważna a po jakimś czasie się wycofuje, mogę cały czas płakać i się nienawidzę i tak na zmianę. Ciężko mi również okazywać uczucia przez co cały czas kłuce się z chłopakiem, jak się mocno zdenerwuje to nad sobą nie panuje, dużo osób się odemnie odwróciło czuje się samotna i cały czas mi czegoś brakuje, do tego mam problemy z zasypianiem, każde słowo które mi nie pasuje może mnie zdenerwowac, a jak mam za dużo stresu to kompletnie nie wiem co mam robić i się załamuje i wymyślam różne dziwne rzeczy, co mogłoby mi dolegać? Proszę o odpowiedź
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jakie są skuteczne sposoby leczenia bezsenności?

Witam. Od pewnego czasu męczą mnie koszmary senne, bezsenność, czasem budzę się już o 5 i nie mogę zasnąć ponownie. Później chodzę jak zombie! Dodam, że cierpię na zaburzenia lękowe i nerwicę. Czytałam, że takie rzeczy mogą się zdarzyć,... Witam. Od pewnego czasu męczą mnie koszmary senne, bezsenność, czasem budzę się już o 5 i nie mogę zasnąć ponownie. Później chodzę jak zombie! Dodam, że cierpię na zaburzenia lękowe i nerwicę. Czytałam, że takie rzeczy mogą się zdarzyć, ale chciałabym się dowiedzieć w jaki sposób mogę sobie z nimi radzić. Biorę tabletki na noc które "niby" są na bezsenność i koszmary, ale w zasadzie nic nie pomagają. Chciałabym normalnie zasnąć, przespać całą noc i rano się obudzić wypoczęta. Szczerze tęsknię za tym niesamowicie.. Może jakieś wieczorne rytuały, proszę o pomoc. Z góry dziękuję!
odpowiada 4 ekspertów:
Mgr Anna Byczko
Mgr Anna Byczko
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Z czego może się brać aż takie złe samopoczucie?

W sumie to miałam już tak wcześniej, ale wtedy potrafiłam to kontrolować, teraz jest tylko coraz gorzej od jakiegoś miesiąca może półtora. Odczuwam silny lęk, nie mogę jeść, nie mogę spać, ciągle mnie mdli, jestem zmęczona, wszystko mnie wkurza, rycze... W sumie to miałam już tak wcześniej, ale wtedy potrafiłam to kontrolować, teraz jest tylko coraz gorzej od jakiegoś miesiąca może półtora. Odczuwam silny lęk, nie mogę jeść, nie mogę spać, ciągle mnie mdli, jestem zmęczona, wszystko mnie wkurza, rycze jak coś wypadnie mi z rąk, czasem boli mnie wszystko dosłownie, mam duszenie w klatce piersiowej, schudłam w ciągu tego czasu jakieś 7kg, najchętniej nie wstawalabym z łóżka, jak już usnę to mam koszmary, często odczuwam pustkę, takie dosłownie nic jak by w moim ciele nie bylo duszy. Nie radzę sobie z tym. Najchętniej bym ostatnio nie wychodziła z łóżka, też olalam wiele rzeczy i gdyby nie dzieci to już napewno bym się poddała, ale jest tak ciężko, tak bardzo brakuje mi sił, zdarza mi się tak nagle czuć taki lęk, że ledwo oddycham, tak mnie dusi, że nie mogę zrobić normalnego wdechu, mam .wrażenie, że się udusze. Są momenty w których jest dobrze, takie chwile spokoji, a sa momenty, ze modlę się aby guz którego mi wycieli był złośliwy, żeby nikt nie czuł żalu do mnie, że brakowało mi sił. Nie chce podejmować złych decyzji, ale brakuje mi już sił. Wizyty u specjalistów są prze de mną. Jednak chciałabym wiedzieć z czego może się to brać?

Czy warto namówić partnerkę na terapię?

Witam. Moja partnerka ma duże problemy emocjonalne I zastanawiam się czy nie przekonać jej na terapię czy też wizytę u psychologa. Problem polega na tym że nie jest ona pewna swoich uczuć. Nie jest w stanie stwierdzić, czy wie... Witam. Moja partnerka ma duże problemy emocjonalne I zastanawiam się czy nie przekonać jej na terapię czy też wizytę u psychologa. Problem polega na tym że nie jest ona pewna swoich uczuć. Nie jest w stanie stwierdzić, czy wie czym jest miłość, czy ją przeżyła ani czym ona tak naprawdę jest. Odczuwa pociąg seksualny więc nie jest aseksualna. Lubi się przytulać ale okazuje uczucia tylko w ograniczonym stopniu czasami złapie mnie sama za rękę itp . Podejrzewam że powodem takich problemów są braki wzorców relacji damsko męskich w jej domu. Jej rodzice nie okazywali sobie zbytnio uczuc przy niej ani dla niej. Może to być właśnie powodem problemów że zrozumieniem emocji. Czy jest opcja żeby psycholog czy też ktokolwiek pomógł jej się zidentyfikować ? Proszę też o jakaś poradę I może mała diagnozę. Pozdrawiam.
Dotyczy: Psychologia Emocje

Czy warto wybaczyć w tej sytuacji?

Witam, byłam z chłopakiem dłuższy okres życia. Bardzo się z nim zżyłam ,lecz zaufał bezmyślnym plotkom na mój temat i nie jestem w stanie mu wybaczyć. Wiem ,że chciał zniknąć bez słowa wyjaśnienia oraz skromnie mówiąc nie wyrażał się mile... Witam, byłam z chłopakiem dłuższy okres życia. Bardzo się z nim zżyłam ,lecz zaufał bezmyślnym plotkom na mój temat i nie jestem w stanie mu wybaczyć. Wiem ,że chciał zniknąć bez słowa wyjaśnienia oraz skromnie mówiąc nie wyrażał się mile na mój temat przy kolegach. Dzisiaj z nim rozmawiałam i tłumaczył się tym ,że przyjaciel naopowiadał mu głupstw- dokładniej ,że zwracam się do jego przyjaciela per kochanie. Jego przyjaciela także naopowiadał ,że zbliżyłam się do niego. Rozumiem ,że miał prawo być zdenerowany ,lecz czy to wyjaśnia to ,że nie wysłuchał mojej wersji wydarzeń? Udało mi się porozmawiać dopiero po wydzwananiu do jego kolegów. Dzisiaj mówił ,że mnie kocha i przeprasza za tamto. Pytanie, czy wybaczenie tego ma sens? Czy jeżeli wybacze to będzie wiedział ,że łatwa wymówka ma sens?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska
Dotyczy: Psychologia Relacje

Jak zachować się po rozstaniu?

Rozstałam się z chłopakiem jakieś 2 miesiące temu. Rozstaliśmy się, bo on nie wiedział czego, co czuje i tak po prawdzie nie wiem dlaczego tak się stało. Dodam, że układało nam się dorze , a rozstanie nie było planowane. Z... Rozstałam się z chłopakiem jakieś 2 miesiące temu. Rozstaliśmy się, bo on nie wiedział czego, co czuje i tak po prawdzie nie wiem dlaczego tak się stało. Dodam, że układało nam się dorze , a rozstanie nie było planowane. Z dnia na dzień zerwaliśmy kontakt i od tamtego momentu nie mieliśmy ze sobą kontaktu. Na koniec powiedział, że w każdej sprawie mogę znaleść u niego pomoc. Nie rozumiem tego rozstania i co się stało. Nie chcę wracać do niego, ale żeby mi wyjaśnił co się stało. Zbyt dużo znaków zapytania i domyśleń nie daje mi spokoju. Wolałabym wiedzieć na czym stoje i jeśli będzie trzeba zamknąć ten rodział (teraz nie potrafie, bo nie jest wszystko wyjaśnione). Proszę o opinię
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska

Czy tak może być na początku zabiegów?

Witam, choruję na depresję, brałem 25 leków psychiatrycznych. Moim głównym problemem jest brak sił i energii. Obecnie z powodu braku reakcji na leki mam wykonywane elektrowstrząsy. Jestem po 3 zabiegach, niestety mam po nich jeszcze mniej sił i energii. Czy tak może być na początku czy należałoby przerwać zabiegi?

Gdzie się udać po pomoc przy moich problemach?

Witam. Mój problem, to coraz bardziej pogłębiająca się depresja. Mam 30 lat i moje wybory i życie od dziecka do teraz, najpewniej za to odpowiadają. Postaram się opisać moje życie. Moje problemy zaczęły się tuż po tym jak zmarła... Witam. Mój problem, to coraz bardziej pogłębiająca się depresja. Mam 30 lat i moje wybory i życie od dziecka do teraz, najpewniej za to odpowiadają. Postaram się opisać moje życie. Moje problemy zaczęły się tuż po tym jak zmarła mama na raka, gdy miałem jakieś 8-9 lat w tym samym prawie momencie nie ukończyłem trzeciej klasy podstawówki, bo zdiagnozowano mnie jako lekko upośledzonego umysłowo, to spowodowało, że musiałem iść do szkoły specjalnej. Dla mnie był to dość obcy świat, większość dzieci w podstawówce i gimnazjum, byli zmieszani ze znacznie głębszymi problemami, relacje w takiej szkole zniszczyły mi w późniejszym życiu zupełnie komunikatywność z normalnymi ludźmi, zauważyłem to dopiero w gimnazjum, ale nawet jeśli się starałem wyjść z tego bagna i udało mi się iść do szkoły zasadniczo zawodowej, ale normalnej, natomiast wieczorowej i ledwo ją ukończyć, wtedy zdałem sobie sprawę, że kompletnie nie pasuje do społeczeństwa, oczywiście starałem się to naprawić i dostałem się do technikum, ale to już nie chodziło o nauką, z którą sobie nie radziłem, ale ludźmi, przez to że ewidentnie miałem problem z komunikacją, zostałem ofiarą, pewnego dnia jak znowu obrzucali mnie papierami, to nawet nauczyciel kazał mi wszystko posprzątać, wtedy już byłem kompletnie zniszczony psychicznie i nastopnego dnia odszedłem ze szkoły i aż do 23 roku życia latami siedziałem w domu, z ogromną fobią społeczną, obecnie fabia społeczna jak była tak jest, ale nie jest aż tak dramatyczna, natomiast nie jestem wstanie normalnie funkcjonować. Gdy skończyłem 23 lata, musiałem zacząć pracować lub popełnić samobójstwo i rozważałem dwie opcje, jeśli nie znajdę pracy gdzie dam jakoś rade, to już miałem przyszykowany kabel w piwnicy, żeby się powiesić. Powodem było, to że jedynie posiadam ojca, który był na rencie, ale miał ogromne długi i żyliśmy za grosze i groziła nam eksmisja, tak więc byłem bardzo zdecydowany i powiem szczerze, że myśląc w tamtym okresie o samobójstwie bardzo dobrze się z tym czułem, wręcz nie mogłem się doczekać, być może tylko dzięki tremu że miałem humor, łatwiej przyszło znaleźć jakąkolwiek prace, a przy moich uwarunkowaniach intelektualnych i fobii społecznej do tej pory każdy dzień jest dla nie walką, a strata pracy może mnie nawet zabić. Od ukończenia szkoły, praktycznie siedziałem tylko w domu, obecnie wiele się nie zmieniło, jest tylko praca i dom, nic od czasów gimnazjum nie sprawia mi radości kompletnie, to co kiedyś lubiłem i sprawiało mi ogromną frajdę, obecnie jest mi obojętne, moim jedynym celem jest jakoś przetrwać i tylko wyłącznie o tym myślę, tym bardziej że z powodu zadłużenia mieszkania mam ciągle komornika na głowie. Obecnie jest mi nawet bardzo ciężko chodzić do pracy, raz śpię całymi dniami, tuż po pracy, innym razem tygodniami jestem wykończony, bo nie mogę spać i się budzę 2-3x w nocy. Do tego tuż po znalezieniu pracy, gdzie ledwo sobie radziłem, popadłem w narkomanie, gdzie zażywałem amfetaminę wiele lat dzień w dzień, to mi po prostu pomagało zmierzyć się z rzeczywistością być bardziej otwartym, rozmownym, po prostu żyło mi się dzięki temu lepiej, ale niestety zniszczyło mi to zdrowie, sporo zębów straciłem, a niestety nie stać mnie na leczenie, więc postarałem się z tego wyjść, udało się po mojej prywatnej walce, ale po tym oczywiście rzeczywistość mnie coraz bardziej przytłaczała. Obecnie chciałbym najlepiej odsapnąć od pracy i ludzi, a najlepiej zniknąć i zaznać spokoju, bo nie widzę żadnych perspektyw w moim życiu, bo nigdy nie będę miał wykształcenia dobrego, czy relacji z ludźmi, jak inni.

Czy te problemy mają związek z cukrzycą czy raczej są na tle nerwowym?

Dzien dobry. Od około dwóch lat, z różną częstotliwością, budzę się w nocy zlana potem. Miałam robioną próbę glukozowa oraz badania poziomu hormonów tarczycy, wyniki obu badań wyszły w normie. Od około roku w nocy (tylko raz zdarzyło się... Dzien dobry. Od około dwóch lat, z różną częstotliwością, budzę się w nocy zlana potem. Miałam robioną próbę glukozowa oraz badania poziomu hormonów tarczycy, wyniki obu badań wyszły w normie. Od około roku w nocy (tylko raz zdarzyło się to w ciągu dnia) krótko po zaśnięciu budzę się przerażona, odczuwam lęk, którego źródła nie jestem w stanie ustalić. Mam kołatanie serca i zawroty głowy. Trwa to najczęściej kilka, do około 10 minut po czym szybko zasypiam. Ostatnio taki atak poprzedziło bardzo silne pragnienie dlatego przyszły mi na myśl problemy z poziomem glukozy we krwi. Nie byłam głodna, na samą myśl o jedzeniu robiło mi się niedobrze ale wypiłam wodę z dwoma łyżeczkami cukru i wkrótce zasnęłam. Po ok. 2 godzinach obudzialam się zlana potem. Moje pytanie brzmi czy problem rzeczywiście może być związany z cukrem czy szukać pomocy u psychoterapeuty. Dodam jeszcze, że swego czasu budząc się mokra od potu mierzyłam sobie temperaturę oraz poziom cukru glukometrem i były w normie
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy nerwica może powodować problemy ze wzwodem?

Witam. Od początku roku walczę z nerwicą lękową, stało się to po tym jak przesadziłem z alkoholem, dwa dni nie wstawałem z łóżka, doszła grypa, nic nie jadłem, wstałem i po kilku godzinach zrobiło mi się słabo, rodzina... Witam. Od początku roku walczę z nerwicą lękową, stało się to po tym jak przesadziłem z alkoholem, dwa dni nie wstawałem z łóżka, doszła grypa, nic nie jadłem, wstałem i po kilku godzinach zrobiło mi się słabo, rodzina mocni się wystraszyła. Po kilku tygodniach poszedłem do kardiologa, ekg, echo, ciśnienie, wszystko w normie jednak psychicznie nie dawało mi to spokoju, od niedawna chodzę do psychologa, brałem Sedam 3 przypisane przez lekarza, po 3 tygodniach powoli odstawiałem i nie biorę już w ogóle. Nadal mam chwilami płytki oddech ale myślę, że to kwestia czasu i będzie dobrze oraz od dłuższego czasu (jeszcze przed nerwicą) mam problemy ze wzwodem, rano rzadko kiedy są a jak już jest to szybko opada. Byłem z tym problemem u urologa, stwierdził jedynie lekkie żylaki powrózka. Morfologia w porządku, nie mam nadwagi, 184cm wzrostu i 80kg, jakie badania jeszcze wykonać ? Czy nerwica ma na to aż taki wpływ ? Tak jakby wyciął mi ktoś libido, mam dopiero 28 lat i ciężko mi to zrozumieć bo kiedyś wszystko było okej, nigdy nie miałem takich problemów dlatego moje pytanie jakie badania mogę jeszcze wykonać by mieć pewność, że to tylko moja psychika.

Czy moja babcia może mieć depresję?

Czy moja babcia może cierpieć na depresję? Dzień dobry. Ostatnio coraz bardziej zaczęłam się martwić stanem zdrowia mojej babci. Obecnie ma 65 lat. Od około trzech lat jej stan psychiczny zaczął się pogarszać. Wymienię objawy które budzą niepokój: -... Czy moja babcia może cierpieć na depresję? Dzień dobry. Ostatnio coraz bardziej zaczęłam się martwić stanem zdrowia mojej babci. Obecnie ma 65 lat. Od około trzech lat jej stan psychiczny zaczął się pogarszać. Wymienię objawy które budzą niepokój: - bardzo źle radzi sobie w sferze publicznej. Jest bardzo zagubiona i zdenerwowana. Trudność sprawiają jej np. zakupy, załatwianie spraw w banku, umawianie wizyty do lekarza. Nie potrafi rozmawiać z obcymi np. z pracownicą banku, lekarzem. Za każdym razem gdy idzie do miasta ktoś musi być z nią, prowadzić ją za rękę, wszystko załatwiać. Sama z niczym nie da sobie rady. Gdy na przykład ktoś ją poprosi o dowód osobisty, zaczyna w panice szarpać torebkę, przerzucać rzeczy, ale nie jest w stanie znaleźć dowodu. Nie potrafi podejść do odpowiedniego okienka w banku, usiąść na fotelu u dentysty. Ciągle jest przerażona i się miota. - ciągle powtarza, że źle się czuje, że nie może sobie dać rady. Mówimy jej, że jak źle się czuje to powinna pójść do lekarza. Ale ona tylko mówi jak źle się czuje i na tym się kończy. Myśleliśmy, że może udaje, robi z siebie kalekę, bo lubi jak ktoś się nią zajmuje. Ale teraz myślę, że może ona ma depresję, a że nie umie nazwać tego co czuje, to mówi że nie może sobie dać rady. - nie rozumie prostych poleceń. Np. poprosiłam o trzy szklanki mleka, bo chciałam z nią zrobić ciasto. Wielokrotnie prosiła żebym powtórzyła. W końcu postawiła przede mną cztery puste kubki. A gdy zaczęłam tłumaczyć żeby przyniosła butelkę mleka, zaczęła krzyczeć żeby jej dać spokój. - nie dba o siebie. Ubiera się w stare, brudne ubrania. Rzadko myje włosy, farbuje je raz na kilka miesięcy, gdy pomoże jej w tym córka. Nie dba o paznokcie, cerę. Przez to strasznie się zapuściła i wygląda na starszą niż jest w rzeczywistości. Dodam jeszcze kilka istotnych faktów. Babcia mieszka z mężem, ale ich relacje są bardzo oziębłe, prawi w ogóle nie rozmawiają, każdy ma swój pokój i nie wchodzą sobie w drogę. Babcia ma kontakt tylko z kilkoma sąsiadkami i czasami dzwoni na plotki do córek. Mieszka w małej wsi i rzadko odwiedza miasto. Z domu wychodzi tylko do kościoła. Może dla tego tak niepewnie czuje się w przestrzeni publicznej? Od piętnastu lat ma rętę, ponieważ miała problemy z kręgosłupem. Jednak jest w stanie dość sprawnie chodzić. Od czasu przejścia na rętę, nie pracowała zawodowo. Jej jedyne zajęcia w ciągu dnia to gotowanie obiadu, i czasami doglądanie niewielkiego ogródka. Nie ma żadnego hobby, jakiegoś zajęcia które by jej sprawiało przyjemność. Nie wiem jak pomóc mojej babci. Podejrzewam, że może ona cierpieć na depresję, ale nie zdaje sobie z tego sprawy, bo nie ma na ten temat odpowiedniej wiedzy. Może to jej mówienie że nie może dać sobie rady to tak na prawdę wołanie o pomoc? Tylko jak jej pomóc? Babcię trudno zaciągnąć do lekarza, a co dopiero psychologa. Jest człowiekiem starej daty i leczenie chorób psychicznych to dla niej abstrakcja. Wiem że powinnam z nią porozmawiać, tylko nie wiem jak. Babcia ma ochotę tylko na plotki, nie wiem czy uda mi się tak ją zagadać żeby się otworzyła. Zupełnie nie wiem jak jej pomóc. Babcia do wszystkiego jest niechętna. Będę wdzięczna za odpowiedź i każdą radę. Pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Barbara Szalacha

Co mogą znaczyć te problemy ze snem i zmęczenie?

Witam jestem ciągle zmęczona,nie wysypiam sie dretwieje mi lewa reka od jakiegosc czasu ,nic mi nie chce a mam trojke dzieci .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Barbara Szalacha

Jak poradzić sobie z takim zachowaniem męża?

Dzień dobry , jesteśmy z mężem po " ogromnej burzy " małżeńskiej . Trochę już uspokojonej ale nie umiem sobie poradzic z Jego kłamstwami . Wiem że kiedy na trzy mce się rozstaliśmy miła konto na.portalu randko.seks.. wiem że proponował... Dzień dobry , jesteśmy z mężem po " ogromnej burzy " małżeńskiej . Trochę już uspokojonej ale nie umiem sobie poradzic z Jego kłamstwami . Wiem że kiedy na trzy mce się rozstaliśmy miła konto na.portalu randko.seks.. wiem że proponował kobietom seks . Nie wiem czy do tego doszło . On nie potrafił powiedzieć mi prawdy . Nawet gdy powiedziałam mu że wiem o tym to nadal się wypierał i twierdził ze to bylo i się nie liczy i on nie wiedział czy ja chcę z nim być ! . To bardzo boli bo ja zawsze o nas walczyłam bo.mamy dwoje dzieci . Mówił że był moment kiedy chciał zamknąć rozdział i rozpocząć kolejny . Dziwnie się czuję z tym że mu na.nas nie.zalezy i jesteśmy tylko rozdziałem ,.że szukał innej kobiety a.mowil.mi że mnie kocha . Czuje się czasami jak naiwna idiotka . To zresztą kolejny raz kiedy on coś " nabroi " a ja walczę . Ostatnio nie umiem sobie z.tym poradzić . Proszę o pomoc . 

Jak zapomnieć o tamtym mężczyźnie?

Witam kilka lat temu zakochałam się w mężczyżnie który miał i obecnie ma rodzinę, spaliśmy że sobą. Minęło kilkanaście lat po czym on się odezwał, pisaliśmy przez dwa miesiące że soba . Takie tam wspomnienia z tamtych lat i tu... Witam kilka lat temu zakochałam się w mężczyżnie który miał i obecnie ma rodzinę, spaliśmy że sobą. Minęło kilkanaście lat po czym on się odezwał, pisaliśmy przez dwa miesiące że soba . Takie tam wspomnienia z tamtych lat i tu wystąpił problem ponieważ ja czuje że nadal to kocham . Mam rodzinę nie chce tego psuć. Jak mogę o nim zapomnieć jak mam sobie poradzić
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Byczko
Mgr Anna Byczko
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy zacząć od wizyty u psychologa czy psychiatry?

Witam, od sześciu lat z krótką przerwą choruję na bulimię, w chwili obecnej wymiotuję już po każdym posiłku, nieważne czy był to duży obiad, czy zjedzone między posiłkami ciastko. Nie byłam nigdy leczona psychiatrycznie, bulimia nie została mi zdiagnozowana.... Witam, od sześciu lat z krótką przerwą choruję na bulimię, w chwili obecnej wymiotuję już po każdym posiłku, nieważne czy był to duży obiad, czy zjedzone między posiłkami ciastko. Nie byłam nigdy leczona psychiatrycznie, bulimia nie została mi zdiagnozowana. Mam 22 lata, studiuję i mieszkam wciąż w domu rodzinnym, w którym jest bardzo nieciekawa sytuacja - nie jestem w stanie znaleźć tam pomocy, a jedynie moje problemy pogłębiają się. Zmagam się z bardzo dręczącymi myślami samobójczymi, bardzo często zażywam tabletek przeciwbólowych, które zaczynają mnie otumaniać. O wszystkim wie jedynie moja przyjaciółka, która nie wie jak mogłaby mi pomóc. Zaniedbuję całe moje życie, nie mam na nic siły i coraz bardziej wydaje mi się, że najlepiej byłoby je skończyć. Gdzie szukać pomocy? Zacząć od psychologa czy psychiatry?

Czy będąc biseksualnym można być w szczęśliwym związku z płcią przeciwną?

Czy będąc biseksualnym można być w szczęśliwym związku z płcią przeciwną? Czy w takim związku partnerka może nie odczuwać mojego biesekualizmu czy może lepiej od razu zdecydować się na związek z osobą o takiej samej płci? Czy biseksualizm niezależnie od... Czy będąc biseksualnym można być w szczęśliwym związku z płcią przeciwną? Czy w takim związku partnerka może nie odczuwać mojego biesekualizmu czy może lepiej od razu zdecydować się na związek z osobą o takiej samej płci? Czy biseksualizm niezależnie od partnera będzie się pojawiać i po prostu trzeba nad nim panować?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Byczko
Mgr Anna Byczko
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka
Patronaty