Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 9 1 7

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Jak mogę skutecznie poradzić sobie z rozstaniem?

Byłam z chłopakiem pół roku wkurzyłam się na niego bo obiecal mi że nie będzie pił chciałam tylko żeby szedł do domu a on nie chciał napisałam mu sms ze koniec z nami a później tego zzalowalam ale pojechałam do... Byłam z chłopakiem pół roku wkurzyłam się na niego bo obiecal mi że nie będzie pił chciałam tylko żeby szedł do domu a on nie chciał napisałam mu sms ze koniec z nami a później tego zzalowalam ale pojechałam do niego i go przepraszałam za to co zrobiłam w nocy mi mówił co innego a w dzień nie odbierał telefonu i szukałam go i trafiłam na jego szefa i gadaliśmy a on stwierdził że ja mu dupe obrobilam chciałam iść to wyjaśnić to powiedział że nie na jego korzyść a on totalnie mnie olewałapać mówił mi że mnie kocha co raptownie się odkochal jak mu napisałam że przepraszam i żeby się nie zachowywał jak dziecko to napisal że koniec znami i bez przerwy zagląda na moje wiadomości minął jakiś czas napisałam mu żebyśmy się spotkali a on mi napisał że nie ma odwagi i cały czas milczy nie wiem co mam robić zależy mi na nim źle zrobiłam żałuję tego bardzo ale ja nie mogę sobie poradzić z tym
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy to działanie niepożądane leku?

Witam od 12 dni biorę lek Escipram na silną nerwicę lękową. Pierwsze 5 dni brałem 1/2 tab a od 7 dni całą tabletkę,od momentu gdy przeszedłem na pełną dawkę nerwica rozpędziła się maksymalnie. Bardzo silne niepokoje z rana,które bywały i... Witam od 12 dni biorę lek Escipram na silną nerwicę lękową. Pierwsze 5 dni brałem 1/2 tab a od 7 dni całą tabletkę,od momentu gdy przeszedłem na pełną dawkę nerwica rozpędziła się maksymalnie. Bardzo silne niepokoje z rana,które bywały i bez leków ale nie dzień w dzień. Do tego przez cały dzień odczuwam bardzo silny lęk czy to działanie nie pożądane leku? I czy to minie i będzie jakaś poprawa? Bo obecnie bardziej się zastanawiam nad przerwaniem leczenia,bo ciężko mi wytrzymać te lęki.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego nie mogę w nocy spokojnie spać?

Witam, Posiadam problemy ze spaniem od blisko prawie 2 lat. Każda noc kojarzy się z obawą i lękiem o jakość spania, ale też i o to czy zasnę. Ostatnio poziom spania mocno się pogorszył. W ciągu 2 lat miałem okazjonalnie... Witam, Posiadam problemy ze spaniem od blisko prawie 2 lat. Każda noc kojarzy się z obawą i lękiem o jakość spania, ale też i o to czy zasnę. Ostatnio poziom spania mocno się pogorszył. W ciągu 2 lat miałem okazjonalnie występujące drżenia mięśni oraz mikolonie. Z czasem ustępowało. Ostatnio w nocy mimo krótkiej ilości snu nie czuję się senny, a jedynie zmęczony oraz w pewien sposób pobudzony. W nocy ze stresu często patrzę na telefon licząc ile czasu do spania mi jeszcze pozostało. Przeważnie wybudzam się w nocy. Ostatnio też sen po krótkiej stabilizacji znowu się pogorszył. Nie mam także po ostatnich nieprzespanych nocach apetytu. Nie brałem dotąd żadnych leków na bezsenność. Bardzo się boję, że choruję na sporadyczną bezsenność śmiertelną. Proszę o poradę i z góry bardzo dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak wzbudzić większe zainteresowanie u męża?

Witam.Jestem z mezem 16 lat.Nie mamy dzieci.Nic nam nie brakuje mamy dach nad glowa i co jesc.Moj maz mam wrazenie nie interesuje sie mna.Ide w nocy spac kiedy maz zasnie do drugiego pokoju bo chrapie.W tym czasie onanizuje sie w... Witam.Jestem z mezem 16 lat.Nie mamy dzieci.Nic nam nie brakuje mamy dach nad glowa i co jesc.Moj maz mam wrazenie nie interesuje sie mna.Ide w nocy spac kiedy maz zasnie do drugiego pokoju bo chrapie.W tym czasie onanizuje sie w wiekszosci ogladajac tv z sexy kobietami.Wystarcza mu teledyski muzyczne.Potrafi nawet o 4 w nocy bo kiedys go przylapalam jak tv ogladal.Staralam sie tlumaczylam ze go pragne ze nie zniose tego ze on woli po kryjomu z tv niz zemna.Ale doszlo do tego ze pracuje u taty i jezdzi sobie na 15 h do pracy i wraca o 21 h.A kiedy juz wroci jest podchmielony i tylko wspomina kiedy odbuduje swoj zespol muzyczny.Ja jestem tak odczuwam jak powietrze.Piore, gotuje taka kura domowa na ktora on juz nie patrzy bo tam w telewizji same laski.Zyje sam swoja przyszloscia stworzenia ponownie zespolu.A gdzie ja jestem w tym wszystkim.Tylko siedze i placze wieczorami czy on wroci lekko wypity czy jak? I tak sex to jest od czasu do czasu mus z jego strony.On woli sam sie zadowalac.Czy moze stalam sie dla niego nie atrakcyjna?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Co mam myśleć o takiej znajomości?

Witam. 2 miesiące temu poznałam przez internet chłopaka (od 3 miesięcy mieszka u rodziców). Ma depresję lękową z powodu nieudanego związku. Ma kompleksy, związane z nadwagą i tym, że brakuje mu energii. Ma blizny na ciele. Nie raz powiedziałam mu... Witam. 2 miesiące temu poznałam przez internet chłopaka (od 3 miesięcy mieszka u rodziców). Ma depresję lękową z powodu nieudanego związku. Ma kompleksy, związane z nadwagą i tym, że brakuje mu energii. Ma blizny na ciele. Nie raz powiedziałam mu o tym, że to nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia. Od początku rozmawialiśmy bardzo szczerze. Wraz z upływem czasu dostrzegłam coraz więcej podobieństw: priorytety, zainteresowania, niektóre cechy charakteru. Przestałam traktować go jako zwykłego znajomego. Szanuję go jako człowieka mimo tego, że znam jego wady. Jest skąpy, niecierpliwy, ciężko go wyciągnąć z domu. Chyba zaczęłam czuć coś więcej. On chyba też. Mówi, że jestem dla niego ważna. Jeśli potrzebuję pomocy czy porady, udziela mi jej. Zachęcił mnie do realizacji marzenia, na które zabrakło mi odwagi i udziela porad, co i jak to zrobić krok po kroku(chodzi o publikację książki). Aby się spotkać, on pokonał dystans 200 km. Był zdenerwowany i bardzo spięty. Ujął mnie jednak swoim zachowaniem. Traktował mnie z szacunkiem, był szarmancki. Czułam się przy nim wyjątkowo bezpiecznie. Zrobił na mnie duże wrażenie. To pierwszy chłopak, który wyraża się z szacunkiem do mnie jako kobiety. Uważa, że dla niego jak i dla mnie, ważniejszy jest charakter. Spotkanie skończyło się tym, że pozwoliłam mu odwieźć się do domu, ponieważ obydwie stopy obtarłam do krwi i ledwo mogłam chodzić, a na autobus czekałabym 3 godz. Przyznał nie raz, że chciałby spotkać się ze mną kolejny raz, ale tym razem jako osoba wolna. Wie, że jego nierozwiązane sprawy z przeszłości (brak rozwodu) to dla mnie problem. Ostatnio zrezygnował z pracy dodatkowej, która byłą dla niego stresująca i przez którą siedział do późnych godzin w nocy (ja mu to doradziłam). Podjął aktywność fizyczną (również za moją sprawą). Zachęciła go również w innych kwestiach, choć jak on uważa, jest osobą upartą. Chodzi o to, że staram się podejść do tej znajomości z rozumem, ponieważ znam go krótko, a po 1 spotkaniu nie mam 100% pewności, jaką osobą jest naprawdę. Na pewno jednak ma duże skłonności do analizy, co jest zrozumiałe. Podczas ostatniej rozmowy wspomniał o wspólnej przyszłości i mojej przeprowadzce do niego oraz o tym, że musi uzyskać rozwód, ponieważ jego brak wiąże się z dezaprobatą w mojej rodzinie. Skąd u niego takie myśli? Jest niecierpliwy. Chciałby wrócić do formy fizycznej, ale w szybkim czasie, i najchętniej bez wysiłku. Mówi, że nie będzie na mnie naciskał, a ja czuję że to robi. Przyznał wprost, że musi uzyskać rozwód jak najszybciej, ponieważ obawia się, że stracę cierpliwość. Na pewno zależy mi na tej znajomości, ale staram się w nią nie angażować, ponieważ nie znam tego chłopaka i za wcześnie, aby snuć plany na przyszłość. Obawiam się, że mogłabym dla niego być jedynie "dziewczyną do pocieszenia". Chłopak jest dla mnie ważny, ale mam wrażenie, że jest niecierpliwy (nie mogę poświęcać mu każdego wieczora, delikatnie pyta o tym, co robiłam każdego dnia jakby obawiał się, że okłamuję go). Nie wiem, co o tym myśleć.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak poradzić sobie po śmierci ojca?

Miesiące temu zmarł mój tata. Jestem teraz w etapie zmian w moim życiu (pisze maturę, wyprowadzam się na studia, muszę znaleźć pracę, mieszkanie) i to wszystko mnie niesamowicie przytloczylo. Nie mogę normalnie funkcjonować, mam poczucie winy cały czas. Codziennie płacze... Miesiące temu zmarł mój tata. Jestem teraz w etapie zmian w moim życiu (pisze maturę, wyprowadzam się na studia, muszę znaleźć pracę, mieszkanie) i to wszystko mnie niesamowicie przytloczylo. Nie mogę normalnie funkcjonować, mam poczucie winy cały czas. Codziennie płacze i sprawia mi to już fizyczny bol. Nie mam pojęcia co zrobić, żeby przejść przez żałobę w "jednym kawalku".
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Monika Stasiak-Wieczorek
Mgr Monika Stasiak-Wieczorek

Czy taka agresja ze strony partnera to wynik depresji?

Mój partner jest agresywny - czy objawy te mogą być wynikiem depresji czy uzależnienia ? Witam serdecznie mam 24 lata. Od roku jestem w związku z 28-letnim mężczyzną, w życiu przeszedł dużo problemów gdy był nastolatkiem ojciec zdradził matkę z... Mój partner jest agresywny - czy objawy te mogą być wynikiem depresji czy uzależnienia ? Witam serdecznie mam 24 lata. Od roku jestem w związku z 28-letnim mężczyzną, w życiu przeszedł dużo problemów gdy był nastolatkiem ojciec zdradził matkę z jej siostrą, potem dziewczyna zdradziła go i zaszła w ciążę po czym usuneła dziecko i rozpowiedziała wszystkim znajomym i rodzinie,że to dzicko było jego gdy chciał zrobić testy dna nie zgadzała się, opowiadał mi ze miał dużą depresję, że zaczą brać narkotyki oraz ze chciał się zabić, u sumie nie dziwie mu się kobieta zdradziła go gdy pojechała z koleżankami na wakacje a potem do tego usunęła może jego lub nie jego dziecko i wmówiła wszystkim, że on ja zmusił do tego, nie chodził do pracy przez parę miesięcy oraz mówił ze brał silne leki na depresję nie znam nazwy wiec nie powiem jakie. Na początku naszej znajomości wszystko wydawało się dobrze, zdarzyło mi sie na początku ze go okłamałam wiem ze nie można kłamać ale zależało mi na nim i to była mała błahostka ( powiedziałam mu ze usunęłam numer faceta który mnie prześladował ale zarówno poznałam go i widziałam się z nim przed poznaniem mojego chłopaka jakieś 2 lata wcześniej ). Chłopak tylko siedział na komputerze i często grał lub oglądał Yt mało co się angażował w codzienne obowiązki ja dbałam o dom i w sumie o niego odkąd nie pracuje ponieważ w Anglii dużo ludzi jeszcze nie zaczęło prace,mieliśmy kłótnie ale ostatnio się to bardzo nasiliło chłopak jest uzależniony od marihuany tutaj w Anglii co 2 osoba pali wiec uważają to tutaj za normalne ale nie dal mnie namawiałam go aby przestał nawet sam próbował ale zazwyczaj podawał się, 2 miesiące temu nie mogłam iść do pracy wiec pomógł mi finansowo, od miejsca zaczęliśmy się bardziej kłócić niż zazwyczaj wypominał mi ze dał mi pieniądze ze mam je oddać, ok rozumiem mówiłam to i ze jak zacznę pracować to oddam ale zarówno on mi mówił ze nie muszę iść do pracy bo się obawiał ze się może zarazić wirusem... ostatnia kłótnia mnie przeraziła wiedząc ze nie może palić w pokoju palił w pokoju i mu powiedziałam aby opuścił pokój wydzierał się ze to on zapłacił za mnie i za siebie i ze może robić co chce ze jak mi nie pasuje to mogę wyjść i spać w innym pokoju wiec otworzyłam okno z złości pociągną za klamkę i ja oderwał, zrobił duży bałagan w pokoju przestraszyłam się co może jeszcze zrobić nie pozwolił mi spać w nocy chodził głośno uderzał drzwi no po prostu dramat jakiś dramat znajomi chciani dzwonić na policję bo się obawiali że coś mi może zrobić ale wiem to że by mnie nie uderzył bo bym mu oddała i wie on o tym ! Wydaje mi się,że on ma rozdwojoną jaźnie nie wiem jak to nazwać raz jest cudowny pomocny a raz jest jak diabeł wypomina mi wszystko obwinia mnie za wszystko nawet miał problemy do współlokatorów ze ktoś użył szybciej łazienki i ze musi czekać, wszyscy znajomi mi mówili żebym go zostawiła bo on jest niebezpieczny tak samo rodzina, może jestem naiwna ale chce mu pomóc po mimo tego wszystkiego mówi ze mnie kocha ale uważam ze osoba która kocha nie doprowadza druga osobę do łez i dużego stresu tak jak w moim przypadku, jest wiele innych sytuacji ponieważ on jest Anglikiem a ja Polką mówię z znajomymi po polsku również ostatnio znów zrobił wojnę o to ze rozmawiałam o nim tak mówiłam o nim ale nie złe rzeczy ale on ubzdurał sobie ze złe wiec przez cała noc nie mogłam spać ponieważ krzyczał na mnie... Nie wiem co robić może jestem naiwna i dużo ludzi tak myśli ale zarówno czuję,że on potrzebuję pomocy nie wiem jak mu pomoc na pewno wiem,że ma problemy ze sobą rozwalisty się wiele razy potem przepraszali z znów kłócili, zarówno dużo sobie wmawiał, że mogę coś robić złego np jak jechałam do Polski,że może go zdradzam sprawdzał mi telefon oraz kazał wysyłać zdjęcia co robię i nigdy nie dawał sobie wytłumaczyć i nie dowierzał mi , ale wydaje mi się ze problem jest w tym jaka miał przeszłość oraz to uzależnienie on sam mi powiedział ze nie kontroluje złości ze zawsze po tym czuje się źle ale mnie to rani jego słowa i czyny.Proszę, pomóżcie mi przynajmniej rzucić pogląd na całą sytuację. Z pozdrowieniami i wyrazami szacunku Internautka
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Dlaczego nie umiem rozmawiać z ludźmi?

Witam. Mam 19 lat, od jakiegoś czasu coraz większą trudność sprawia mi rozmowa z drugim człowiekiem. Nie potrafię znaleźć słów, aby opisać to, co chcę przekazać. Często w trakcie mówienia mam pustkę w głowie, taką nagłą. Byłam dosyć nieśmiała, jednak... Witam. Mam 19 lat, od jakiegoś czasu coraz większą trudność sprawia mi rozmowa z drugim człowiekiem. Nie potrafię znaleźć słów, aby opisać to, co chcę przekazać. Często w trakcie mówienia mam pustkę w głowie, taką nagłą. Byłam dosyć nieśmiała, jednak praca na stanowisku kelnerki pozwoliła mi się otworzyć. Jednak teraz przez trudność w wysłowieniu się, przestaję rozmawiać z ludźmi, nawet tymi z najbliższego otoczenia. W dodatku od jakiegoś czasu czuję się nieobecna. Uczucie jakby ciało działało oddzielnie od duszy. Nie mogę w pełni cieszyć się z życia.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Psychologia Emocje

Co mogą znaczyć problemy z mówieniem u mojego synka?

Witam !!! Jestem mamą 3 letniego chłopca . Jest bardzi pogodnym i zywiolowym dzieckiem lubiacym sie przytulac . Na swoje imie reaguje normalnie , wykonuje polecenia(nie wszystkie ) bawi sie zabawkami zgodnie z zastosowaniem czyli autkiem jezdzi klockami buduje .... Witam !!! Jestem mamą 3 letniego chłopca . Jest bardzi pogodnym i zywiolowym dzieckiem lubiacym sie przytulac . Na swoje imie reaguje normalnie , wykonuje polecenia(nie wszystkie ) bawi sie zabawkami zgodnie z zastosowaniem czyli autkiem jezdzi klockami buduje . Martwi mnie jedynie ze NIE MOWI!!!!. Jestesmy rodzins mieszana czyli moj maz jest obcokrajowcem jednak dobrze mowi w jezyku polskim a w dodatku od 2.5 roku mieszkany w Szwajcarii. Lekaeze tutejsi twierdza ze to nornalne ze dziecko nie mowi bo slyszy wiele jezykow i jest zagubione jednak mi to nie daje spokoju i dla mnie to nie normalne . Prosze o odpowiedz jaka moze byc przyczyna i czy to moze byc autyzm :(
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Anna Tońska-Szyfelbein
Mgr Anna Tońska-Szyfelbein

Czy takie odczuwanie lęku przy nerwicy jest normlane?

Witam mam pytanko choruje 9 lat na nerwice lękowa i często mam taki lęk że mam wrażenie że mnie odetnie ten lęk od rozumu i czy to jest normalne uczucie że mogę to odczuwać nawet gdy patrzę na film załącza mi się lęk momentami panika i boję się ze zwariuje
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pozbierać się po śmierci brata?

Co jakiś czas wracam do wspomnien o moim zmarlym bracie ktory nie żyje juz 6 lat . Od kiedy udalo mi się od mamy pożyczyć płytę z nagraniem jego wesele siedzi mi w glowie caly czas tekst ''bede rzucał ''... Co jakiś czas wracam do wspomnien o moim zmarlym bracie ktory nie żyje juz 6 lat . Od kiedy udalo mi się od mamy pożyczyć płytę z nagraniem jego wesele siedzi mi w glowie caly czas tekst ''bede rzucał '' ( brat na swoim weselu zdecydowal rzucac się swoją muszka ) zawsze od kiedy on nie żyje placze co jakiś czas mozna powiedziec ze nie jest to płacz lecz wycie serce peka mi na male kawalki nie moge przestać plakac . Brat byl dla mnie kims wiecej niż bratem był sensem życia od kiedy go nie ma czuje się jak bym straciła jakas czesc życia. Nie pamiętam za dużo z czasów jak mój brat jeszcze żył są to takie prześwity pamietam tylko chyba te dobre momenty te gorsze jak by uciekły z mojej pamięci. Czuje się tak jak bym nie potrafiła się z tym pogodzić chodze smutna przygnębiona nie potrafie zrozumieć ze juz go nie po tych 6 latach czuje się jeszcze gorzej niż na poczatku pamietam ten dzień 26.12.2014 najgorszy jaki mógł być. Krotko po tym 30.12.2014 pochowaliśmy mojego brata pamietam jak chcialam za nim wskoczyć i otworzyć ta trumne , ciągle się ludze ze to nie on ze on ciagle zyje ze kiedys go spotkam . Pomóżcie mi jest mi coraz ciężej z roku na rok częściej o nim mysle coraz dluzej placze . Brat popełnił samobójstwo powiesił się a ja ? Ja po prostu chce z nim byc . Maz twierdzi ze nie potrafie się pogodzić z jego śmiercią ale czy to tak długo trwa az ponad 6 lat . Nie mam odwagi isc i romawiac z kims o tym bo to jest takie trudne dla mnie ze nie wiem czy bym coś powiedziala a jak juz bym zaczela mowic to płakała bym tak ze nikt by nie rozumial a zeby się uspokoic zajmuje mi to dużo czasu . Kiedy ktoś mi się oyta czy mam jakieś rodzeństwo jeszcze trudno mi odpowiedziec zawieszam się a gdy już powiem ze mam siostry zawsze ktoś pyta o brata a ja ja nie wiem robi mi się zaraz ciepło i jie wiem co powiedzieć zawsze maz za mnie odpowiada. Proszę pomozcie mi .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co zrobić z tym uczuciem samotności i nadmierną wrażliwością?

Witam! Od jakiegoś czasu nie potrafię sobie ze sobą poradzić, mam problem np z zapamiętywaniem rzeczy czy do szkoły czy takich ogólnych , dawniej nie zdarzało mi się to tak często jak teraz. Czuję się bardzo samotna a mam parę... Witam! Od jakiegoś czasu nie potrafię sobie ze sobą poradzić, mam problem np z zapamiętywaniem rzeczy czy do szkoły czy takich ogólnych , dawniej nie zdarzało mi się to tak często jak teraz. Czuję się bardzo samotna a mam parę osób, których mogę nazwać przyjaciółmi,często wieczorem nachodzą mnie myśli dotyczące przyszłości, co zrobię jak bliska mi osoba odejdzie, a jak będę w nieszczęśliwym związku itp.Warto dodać iż czasem gdy wpadnę ,,w nerwy,, nie panuję na sobą. Jestem wrażliwa bardzo nie lubię patrzeć na cierpienie innych, szczególnie gdy cierpią psychicznie.Ostatnio czuję się dziwnie ze sobą, w grupie zawsze jestem tą,,czarną owcą,, i zawsze czuję się tą najbrzydszą. W grupie zachowuję się jak osoba pełna życia. Ja już tak dalej nie chcę, nie wiem co mam robić, nie wiem jak pogadać z przyjaciółmi bo wiem że oni mi nie pomogą ale bardzo chcę by mnie wysłuchali, mam mętlik.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Barbara Tubielewicz
Mgr Barbara Tubielewicz

Jak reagować na takie zachowanie męża?

Witam , kiedyś z mężem piliśmy sobie alkohol we dwójkę, tak wieczorkiem. Teraz jestem w ciazy i denerwuje mnie jak mąż prawie co weekend zaprasza kolegę i z nim pije. Aż mi gul skacze w gardle. Czy to ze mną... Witam , kiedyś z mężem piliśmy sobie alkohol we dwójkę, tak wieczorkiem. Teraz jestem w ciazy i denerwuje mnie jak mąż prawie co weekend zaprasza kolegę i z nim pije. Aż mi gul skacze w gardle. Czy to ze mną jest jakiś problem czy mi to minie i przestane się tak złościc bo wkoncu on nie pije codziennie , ale ja nie potrafię jakoś radzić sobie z tą złością i to jest silniejsze ode mnie. Proszę o pomoc . Dziękuję i Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak mogę nawiązywać nowe znajomości?

Dzień Dobry Mam taki problem otóż jestem osobą słabowidzącą poruszam się z białą laską i samodzielnie przemieszczam się po mieście, staram się aktywnie spędzać czas np zwiedzać ciekawe zakątki różnych miast czy imprezowanie w różnych klubach. Niestety praktycznie zawsze samemu... Dzień Dobry Mam taki problem otóż jestem osobą słabowidzącą poruszam się z białą laską i samodzielnie przemieszczam się po mieście, staram się aktywnie spędzać czas np zwiedzać ciekawe zakątki różnych miast czy imprezowanie w różnych klubach. Niestety praktycznie zawsze samemu gdyż najbliżsi znajomi nie mają czasu bądź mają swoje plany. W towarzystwie raczej nie jestem duszą rzadko się odzywam taki nieśmiały introwertyk. Nie oznacza to że nie próbuje kogoś poznać w ramach jakiejś znajomości np w klubie czy na mieście pomimo że niewiele widzę to staram się zagadywać do obcych dziewczyn w sytuacji gdy przypadkowo zahaczę moją laską. Niestety są to chwilowe kontakty i tak w koło. Nie wiem jak mam zdobywać nowe znajomości by do końca życia nie być sam jak palec oraz nie być ciężarem dla ludzi. Wiecznie młody nie będę. Nie chcę zamykać się na grupę osób niepełnosprawnych i być w jednym sosie. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Teresa Kała
Mgr Teresa Kała

Jak odzyskać zainteresowanie mojej byłej dziewczyny?

Witam. Byłem z dziewczyną dobry rok. Byliśmy prawie nierozłączni jednakże z czasem moje pajacowanie (wiadomo jak to niestety w szkołach bywa) mocno wchodziło jej na nerwy. Pewnego razu podczas kłótni wyszła z zerwaniem, pomimo, że wydaję mi się, iż nie... Witam. Byłem z dziewczyną dobry rok. Byliśmy prawie nierozłączni jednakże z czasem moje pajacowanie (wiadomo jak to niestety w szkołach bywa) mocno wchodziło jej na nerwy. Pewnego razu podczas kłótni wyszła z zerwaniem, pomimo, że wydaję mi się, iż nie była tej decyzji pewna. Zaproponowała mi potem przyjaźń przez którą cały czas się kłóciliśmy. Myślę, że po prostu straciła wiarę w to, że kiedyś wydorośleje z "szkolnego błazna". Aktualnie udało mi się trochę pozbierać po tym i zmienić swoje nastawienie w skrócie mówiąc jestem aktualnie taki jakiego zawsze chciała. Moje główne pytanie na które cały czas szukam odpowiedzi, to czy kiedyś byłaby możliwość wzbudzić jakoś w jej zainteresowanie? Jak powinienem się zachowywać? Czy jeżeli po paru miesiącach jednak by się odezwała jak się do tego zabrać? zgrywać niedostępnego? Dodam jeszcze tylko, że nadal trzyma wszystkie prezenty które jej kiedyś dałem oraz zdjęcia. (jedno nadal trzyma w portfelu) Czy takie zachowanie z jej strony jest normalne? Czy może jednak ma mi coś sugerować? Miewałem często wrażenie w rozmowie z nią, że daje mi jakieś znaki, ale całkiem możliwe, że sam sobie to tylko dopowiadam sam nie wiem. Dziękuje za każdą radę i pomoc potrzebuję jakiegoś fachowego spojrzenia na tą sprawę. Dodam jeszcze, że oboje ukończyliśmy już szkołę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Jak oduczyć się tego drapania zmian?

Witam. Od jakiegoś czasu zauwazylam , ze nie mogę przestac sie drapac. Znajduje jakas zmiane skórna, po czym drapie ja do tego stopnia az robi sie rana. Mam pełno krost na twarzy , ktorych nie moge przestac zdrapywac, co zrobi sie strupek, zrywam go na nowo
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak znów odnaleźć radość życia?

Dzień dobry. Mam 25 lat i mieszkam sam od kilku miesięcy. Opowieść będzie długa, ale chyba konieczna do wyjaśnienia obecnego stanu w którym się znajduje. Dwa lata temu przeżyłem ciężką depresję spowodowaną zerwaniem z dziewczyną. Byliśmy dość krótko, ale planowała... Dzień dobry. Mam 25 lat i mieszkam sam od kilku miesięcy. Opowieść będzie długa, ale chyba konieczna do wyjaśnienia obecnego stanu w którym się znajduje. Dwa lata temu przeżyłem ciężką depresję spowodowaną zerwaniem z dziewczyną. Byliśmy dość krótko, ale planowała ze mną ślub, jednak po powrocie zza granicy uznała że jednak nigdy mnie nie kochała. Przeszedłem od tamtego czasu kilkumiesięczną psychoterapię, która choć pozwoliła pozbyć się męczących myśli samobójczych, nie pozwoliła jednak zapomnieć o przeszłości. Od dwóch lat ciągle myślę o tym dlaczego tak się stało. W dodatku nękają mnie częste koszmary związane z byłą dziewczyną. Innymi objawami są niechęć do ludzi, nawet spotykania rodziny (odczuwam jak bym był wyprany z uczuć, nie tęsknię za spotkaniem z ludźmi), brak zaufania i częste zapominanie. Dodatkowo wydarzenia związane z bolesnym zdarzeniem zostały zanegowane w głowie, przez co nie pamiętam także wielu wydarzeń z ubiegłych kilku lat, na przykład wyparłem z pamięci mnóstwo wiedzy którą nabyłem na studiach. Martwię się, że nigdy nie dojdę do sytuacji, gdzie znów będę się cieszył chociażby z ładnej pogody, gdyż od dwóch lat nie odczuwam szczęścia. Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Teresa Kała
Mgr Teresa Kała

Czy takie zachowanie partnera jest normalne w związku?

Witam jestem w związku trzy lata . Oby dwoje po mamy za sobą nie udane małżeństwa. Z obecnym partnerem mam syna rocznego i dzieci z poprzedniego związku. Mam uczucie ze partner mnie za bardzo osacza , daje zakazy . Według... Witam jestem w związku trzy lata . Oby dwoje po mamy za sobą nie udane małżeństwa. Z obecnym partnerem mam syna rocznego i dzieci z poprzedniego związku. Mam uczucie ze partner mnie za bardzo osacza , daje zakazy . Według niego nie mogę np. Iść sama z dziećmi na basen bo tam są inni faceci . Wyjść z koleżanka wieczorem do knajpki tez nie . Chce kontrolować wiadomości na portali społecznościowym . Mówi otwarcie ze jest zazdrosny i woli widzieć kto do mnie pisze . Przegląda wszystkie komentarze muszę się tłumaczyć z każdego znajomego faceta . Siedzę z dziećmi 24 godz . Bardzo mało kiedy wychodzę bez nich . Czy to wporzadku tak traktować druga osobę czy to ja złe rozmuje pojęcie o związku. Jego zdaniem powinnismy tylko razem wychodzić .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy mój syn powinien trafić na leczenie psychiatryczne do szpitala?

Mój 24 letni syn od ponad roku cierpi na zaburzenia psychiczne o nieustalonym pochodzeniu. W tym czasie zaniedbał prowadzoną jednoosobową działalność gospodarczą oraz wielokrotnie dezorganizował życie całej rodziny. Wiosną 2019 r. zaczął mieć manie prześladowcze – czuł się obserwowany. W... Mój 24 letni syn od ponad roku cierpi na zaburzenia psychiczne o nieustalonym pochodzeniu. W tym czasie zaniedbał prowadzoną jednoosobową działalność gospodarczą oraz wielokrotnie dezorganizował życie całej rodziny. Wiosną 2019 r. zaczął mieć manie prześladowcze – czuł się obserwowany. W tym czasie otwarcie zaczął mówić, że używa narkotyków. Zachowywał się dziwnie: miał omamy lękowe, podejmował irracjonalne działania, wpadał w słowotoki pozbawione spójności wypowiedzi, przestał dbać o higienę osobistą. Wchodził w konflikty z innymi, miał częste ataki agresji słownej. Odrzucał wszelkie sugestie podjęcia leczenia. Co prawda za moją namową zgodził się na spotkanie ze specjalistą ośrodka Monar, ale wciąż nie uznał swego problemu. Uważał, że to otoczenie go nie rozumie. W czerwcu 2019 r. po tym, jak zakłócał spokój przechodniów po interwencji policji, trafił do Szpitala Psychiatrycznego. Tam podejrzewano u niego schizofrenię, jednak nie wyraził zgody na leczenie i po 5 tygodniach opuścił szpital. Leków nie brał i nie zawsze zachowywał się normalnie. W sierpniu podczas po kolejnej interwencji policji znalazł się w Instytucie Psychiatrii i Neurologii. Raz, za moją namową, odbył wizytę w Poradni Zdrowia Psychicznego w Rykach, gdzie otrzymał skierowanie do szpitala psychiatrycznego. Nie skorzystał. W październiku 2019 wyjechał do Niemiec. Tam pracował do grudnia, po czym wrócił do kraju. W styczniu 2020 r. rozpoczął pracę w Holandii. Do Polski wrócił po 3 tygodniach. Okazało się, że w Hadze był hospitalizowany z powodu ataku psychozy. Jego obecny stan charakteryzuje się fazami zaostrzenia i uspokojenia choroby, choć czasami daleki jest od normy. Syn jawnie głosił pochwałę narkotyków. Głosi dziwne teorie filozoficzno-religijne. Pracuje, gdzie nie sprawia problemów. Powtarzające się zaostrzenia choroby wskazują na istnienie głębszego problemu. Wg jego zeznań, nie zażywa już substancji psychoaktywnych i jego zachowanie nie wskazuje na to (obym się nie myliła). Uważam, że syn może być niebezpieczny dla siebie lub innych. Nie wiem, czy to efekt stosowania środków psychoaktywnych, czy psychozy, ale wiem, że wymaga pilnego leczenia. Wcześniej był dobrym, oddanym synem, teraz zachowuje się irracjonalnie i nie wiadomo czego można się po nim spodziewać. Dodam, że ma bardzo skrajne stany emocjonalne. Czy postawienie diagnozy wymaga pobytu w szpitalu? Złożyłam wniosek do sądu o przymusowe leczenie, ale syn bardzo się przed tym broni, uważa że jest to strata czasu, tym bardziej że jest zadłużony. Bardzo proszę o odpowiedź, z góry dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Patronaty