Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 9 3 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Jak mogę poradzić sobie ze stresem na studiach?

Witam. Od października studiuje po raz pierwszy w życiu, mam 19 lat. Pomimo iż minął dopiero miesiąc, nie daje sobie rady. Na myśl o zajęciach ogarnia mnie strach, mdłości. Mam ataki paniki, myśli samobójcze i się samookaleczam. Od 4... Witam. Od października studiuje po raz pierwszy w życiu, mam 19 lat. Pomimo iż minął dopiero miesiąc, nie daje sobie rady. Na myśl o zajęciach ogarnia mnie strach, mdłości. Mam ataki paniki, myśli samobójcze i się samookaleczam. Od 4 lat lecze się psychiatrycznie (depresja, zaburzenia lękowe, fobia społeczna). Po maturze uznałam, że muszę iść na studia, wybrałam więc te które mnie interesują (i to się nie zmieniło po tym miesiącu, wręcz przeciwnie, wiem, że gdyby nie te problemy kochałabym te studia całą sobą) i dostałam się. Wyprowadziłam 500km od domu i tego akurat nie żałuję. Czuje się lepiej w tym mieście, nie mam złych wspomnień i nic nie kojarzy mi się z rodzicami (alkoholicy, nieżyjący). Jednak te studia wysysają ze mnie wszystko. Wstaje rano i myślę o tym, że jak wrócę będę musiała się uczyć, zamiast odpocząć po wykańczających psychicznie zajęciach (bardzo duży kontakt z ludźmi, są to studia społeczne). Zaczęłam opuszczać zajęcia, nie daje rady wyjść z domu na zajęcia. Dostaje ataków paniki (ok 2/3 razy w tygodniu od 3 tygodni), po nich mam silne myśli samobójcze, samookaleczam się. Czasami nie potrafię wyjść poza drzwi, bo przeraża mnie perspektywa siedzenia od 9 do 18 na uniwersytecie, powrót o 19 i kilka godzin nauki zamiast odpoczywania. Czuje się wyssana z wszystkiego co pozytywne. Wiem, że nie uda mi się zdać sesji zimowej ani ukończyć roku w ogóle (co radzi mi rodzina, ja wiem, że nie dam rady i wiem, że ich tym rozczaruje). Koleżanka proponuje mi rzucenie studiów, rozpoczęcie pracy (która będzie mniej męcząca od studiów, gdyż brak nauki), leczenie się i powrót na studia, gdy już będę zdrowa i będę mogła wykorzystać swój potencjał. Zaczynam myśleć, że to może nie jest taki zły pomysł. Boję się jednak wyśmiania i wytykania palcami, że ooo to ta, która wymyśla problemy i nie potrafi zdać nawet 1 roku studiów.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy jest szansa, że bez farmakologii wyleczę moje lęki?

Dzień dobry. Mam nerwicę lękową, jednak strasznie boję sie przyjmowania leków. Chodzę na terapie grupową. Czy jest szansa ze bez farmakologi wylecze lęki?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy powinnam zrezygnować z mojej terapii?

Dzień dobry, chodzę na terapie ponad rok. Terapeutke znam od 4 lat, ale prywatnie na prawdziwa terapie chodzę dopiero od ponad roku. Mam zdiagnozowane ChAD i borderline. Od 2 miesięcy nie czuję zadnej poprawy, zaczynam myśleć ze powinnam przerwać... Dzień dobry, chodzę na terapie ponad rok. Terapeutke znam od 4 lat, ale prywatnie na prawdziwa terapie chodzę dopiero od ponad roku. Mam zdiagnozowane ChAD i borderline. Od 2 miesięcy nie czuję zadnej poprawy, zaczynam myśleć ze powinnam przerwać terapie bo nic się nie zmienia a ciagle rozmawiamy o sprawach bieżących - które są teraz bardzo ciężkie ale powinnysmy chyba pracować nad tematami z przeszłości. Nie wiem co robić. Nie było mnie na terapii już 2 tyg, raz ja nie mogłam a teraz terapeuta Nie ma wolnego terminu. Coraz częściej chce rzucić terapie ale wiem ze bez niej będzie mi ciężko. Zmiana terpaeuty w moim przypadku nie wchodzi w grę. Nie potrafię zaufac i jestem oporna. Co robić?:(
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy moja pamięć jeszcze może się poprawić?

A czy jeśli po 14,5 roku od wypadku nie odzyskałem pamięci w zadowalający stopniu czyli czytam książkę i nie gubię wątku, uczę się tak jak przed wypadkiem to to oznacza że już lepiej nie będzie? Bo spotkałem się z taką opinia kogoś kto ma doczynienia z takimi przypadkami w ZUSie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Patrycja Nosel
Mgr Patrycja Nosel
Dotyczy: Psychologia

Co znaczą te dolegliwości pod wpływem silnego stresu?

Witam. Jestem kobietą, mam 20 lat. Miesiąc temu wydarzył się pewien incydent, który sprawił, że odczuwałam bardzo silny stres. Utrzymywał się on przez 10 dni, niemalże nieustannie. Próbując zasnąć, pierwszy raz w życiu miałam wtedy coś na zasadzie omamów -... Witam. Jestem kobietą, mam 20 lat. Miesiąc temu wydarzył się pewien incydent, który sprawił, że odczuwałam bardzo silny stres. Utrzymywał się on przez 10 dni, niemalże nieustannie. Próbując zasnąć, pierwszy raz w życiu miałam wtedy coś na zasadzie omamów - słyszałam rozmowy, które nie miały miejsca, a były negatywnie nacechowane w moją stronę, miałam wizje, w których umierałam. Jednej nocy przez ok 8 godzin jedyne co robiłam to ciężko oddychałam, serce mi kołatało, nic nie przynosiło ulgi. Do chwili teraźniejszej mój stan zmieniał się wielokrotnie. Zaobserwowałam u siebie zanik pamięci oraz brak myśli. Nie potrafię aktualnie obejrzeć żadnego filmu, niczego przeczytać. Momentalnie zapominam, co ktoś do mnie powiedział. Przestałam kojarzyć fakty. Mam jedynie pustkę w głowie, niektóre czynności wykonuję bardzo machinalnie, nie myślę o tym, co robię. Ciężko jest mi odpowiadać na najprostsze pytania. Dodatkowo, przestałam odczuwać jakiekolwiek emocje - smutek, radość, ekscytacja, wstyd, zakłopotanie. Nie mam żadnej wrażliwości, przemyśleń. Jakbym nie miała na to już siły. Straciłam moje poczucie humoru, moją dbałość o cokolwiek, staranność. Zawalam aktualnie pierwszy raz w życiu naukę i relacje z rodziną i znajomymi. Mój umysł pracuje bardzo wolno, zapominam słów, proste czynności umysłowe mnie przerastają. Wychodzę na bardzo tępą, opryskliwą. Kiedyś tak nie było, wręcz przeciwnie, zawsze o wszystko walczyłam, by zrobić coś dobrze, byłam perfekcjonistką, nie miałam problemów z kontaktami międzyludzkimi. To otępienie sprawiło, że przestało mi zależeć na czymkolwiek. Czy przez ten ogrom stresu, w ramach obrony, mój mózg się całkiem wyłączył? Jak przywrócić sprawność umysłu? Dwa miesiące temu byłam inną osobą. Teraz zrobienie czegokolwiek jest dla mnie bardzo trudne. Dodatkowo, alkohol przestał na mnie działać w jakikolwiek sposób, nieważne, jaka ilość. Jakbym się uodporniła. Jest identyczna pustka w głowie przed, po i w trakcie. Jakbym miała watę w głowie. Proszę o pomoc. Nie chcę się tak czuć.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Co może znaczyć uczucie samotności chociaż przebywamy wśród ludzi?

Dlaczego czasami czujemy się samotni, mimo że przebywamy wśród ludzi?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy te schorzenia kwalifikują się do zaświadczenia o niepełnosprawności?

Mam upośledzenie umysłowe w stopniu umiarkowanym, zaburzenie osobowości i leczę się u psychologa   psychiatry i neurologa. W grudniu składam dokument o grupę czy mogę dostać umiarkowany stopień niepełnosprawności i czy przysługuje mi grupa bo się denerwuje czy może być na czas określony i czy na stałe???? Proszę o odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Patrycja Nosel
Mgr Patrycja Nosel

Jak radzić sobie z niegrzecznym 3-latkiem?

Jestem mamą 3.5 letniego dziecka, nie radzę sobie juz. Absolutnie mnie nie słucha, robi to co on chce, jak ja mu coś powiem jak np żeby posprzatal zabawki to wszystko jest na nie i robi dalej swoje. Naprawdę ręce mi... Jestem mamą 3.5 letniego dziecka, nie radzę sobie juz. Absolutnie mnie nie słucha, robi to co on chce, jak ja mu coś powiem jak np żeby posprzatal zabawki to wszystko jest na nie i robi dalej swoje. Naprawdę ręce mi już opadają. I też w sumie przez to nie potrafię go odpieluchować, nie slucha tego co mówię. Nocnik, WC przerabialam już chyba z 20 razy i efekt taki sam, że sika na siebie i wgl mu to nie przeszkadza. Proszę pomóżcie jak sobie radzić, rozmowy, prośby ani groźby nic nie dają. Macie jakieś pomysły czy może już psycholog jest mi w stanie tylko pomóc? Jest prowadzony przez logopede, ale ona twierdzi, że jest zbyt bardzo nadpobudliwy.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Patrycja Nosel
Mgr Patrycja Nosel
Dotyczy: Psychologia Dziecko

Co może znaczyć taki problem ze snem?

Witam Mam problem z zasypianiem a mianowicie gdy już przechodzę w fazę zasypiania to nagle mną gwałtownie szarpie (przerywa dalszy sen) i nie mogę zasnąć , nie wiem jak to dokładnie opisać ale trochę się boje nigdy tak nie... Witam Mam problem z zasypianiem a mianowicie gdy już przechodzę w fazę zasypiania to nagle mną gwałtownie szarpie (przerywa dalszy sen) i nie mogę zasnąć , nie wiem jak to dokładnie opisać ale trochę się boje nigdy tak nie miałem, mam krzywy kręgosłup dosyć bardzo ale nie wiem czy to ma jakiś wpływ na to przeleciałem cały internet i nic tylko o problemach psychicznych, mam 21 lat borykam się również z nerwicą.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy to mogą być problemy psychosomatyczne?

Jestem Patrycja i mam 27 lat. 30 kwietnia zmarł mój ojciec. Pogrzeb odbył się dopiero 4 maja, ponieważ tyle czasu zajęło załatwianie formalności podczas wolnych od pracy majówkowych dni. Od razu zaznaczę, że nie byłam jakoś bardzo zżyta z ojcem,... Jestem Patrycja i mam 27 lat. 30 kwietnia zmarł mój ojciec. Pogrzeb odbył się dopiero 4 maja, ponieważ tyle czasu zajęło załatwianie formalności podczas wolnych od pracy majówkowych dni. Od razu zaznaczę, że nie byłam jakoś bardzo zżyta z ojcem, chociaż uważam, że w obliczu śmierci rodzica ma to małe znaczenie. Bardzo trudno było mi doczekać się dnia pogrzebu, te kilka dni to był koszmar, który próbowałam zapracować w ogrodzie. Następnie od razu wróciłam do pracy (jestem nauczycielką) i ,,zapracowałam" żałobę. Myślałam, że po pogrzebie, który przeżyłam koszmarnie (nie mogłam się utrzymać na nogach, cała dygotałam), wszystko wraca do normy. Jednak w lipcu zaczęłam mieć problem ze zgagą. Później zaczęły mi się ataki kłucia pod prawymi żebrami. Morfologia wyszła super, USG idealne, więc problem fizyczny wykluczony. Później zrobiłam gastroskopię. W październiku przeraziłam się, że może mam raka (wcześniej miałam epizody nerwicowe, po chorobie nowotworowej brata), ponieważ przeczytałam artykuł o raku trzustki. I wiem, że racjonalnie to głupie, ponieważ USG to wykluczyło. W każdym razie, od tamtego czasu znów mnie pokłuwa, w różnych częściach brzucha, mam problem z regularnym załatwianiem, nie śpię spokojnie, znów mam zgagę. Skłaniam się ku hipotezie, że to problemy psychosomatyczne. Co Państwo o tym sądzą? Ja mam wrażenie, że zwariowałam, ponieważ świat wymknął mi się spod kontroli...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Dlaczego ciągle odczuwam potrzebę odchudzania?

Dzień dobry! Ostatnio zacząłem się odchudzać. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że to się przerodziło u mnie w jakąś obsesje. Zacznę od początku. Ważyłem 63 kg przy wzroście 165 cm. Chciałem schudnąć, aby na zawodach... Dzień dobry! Ostatnio zacząłem się odchudzać. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że to się przerodziło u mnie w jakąś obsesje. Zacznę od początku. Ważyłem 63 kg przy wzroście 165 cm. Chciałem schudnąć, aby na zawodach zmieścić się w kategorii wagowej do 60 kg. I tak zacząłem się odchudzać. Mniej jadłem na śniadanie, trochę na obiad i nie jadałem kolacji. Dosyć szybko waga pokazała 59 kg, ale ja nie zaprzestałem. Chciałem ważyć 57 kg, więc jadłem jeszcze mniej i znowu po niedługim czasie waga pokazała 57 kg. Ale i to mnie nie zadowoliło. Wyznaczyłem sobie kolejny "próg" - 55 kg. W tym momencie oprócz jedzenia w małych ilościach dołożyłem jeszcze ćwiczenia fizyczne. Z racji tego, że trenuje sztuki walki to mam możliwość uczestniczenia od pon do pt w treningach. Więc trenowałem codziennie i mało jadłem. Zacząłem też liczyć kalorie, które spożywam. Pobrałem sobie aplikacje, w którą wpisuję co zjadłem i w jakich ilościach i kalorie. W tym momencie wyznaczyłem sobie limit kalorii na dany dzień - 500 kcal. I tego się trzymałem. Schudłem do 55 kg w końcu, ale i to mi nie wystarczyło. Pomyślałem sobie, że te 53 kg to byłoby coś. Znowu ćwiczyłem, liczyłem kalorie, mało jadłem i schudłem do 53 kg, czyli do wagi obecnej. Ale nadal mi to nie odpowiada i znów sobie myślę, że takie 51 kg byłoby super ważyć, że to jest to, co chcę osiągnąć. Czuję się jakbym wpadł w błędne koło. Ilekroć chudłem to obiecywałem sobie, że teraz już zacznę normalnie jeść, a zawsze kończy się wyznaczeniem kolejnego progu do którego muszę zejść. Zaczyna mnie to męczyć, ten brak satysfakcji, ciągłe liczenie tego co się zjadło. A mimo to, że mnie męczy to, nie mogę przestać. Jak wyjść z tego błędnego koła?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak postępować z mamą, która wtrąca się w wychowanie dzieci?

Może ten problem wydać się błahy i głupi, ale ja już nerwowo nie wytrzymuję. Wraz z mężem jesteśmy zgodnym małżeństwem. Mamy trójkę dzieci (9, 6 i 4 lata), problemem jest moja mama, która okazała się niepoprawną despotką. Nie słucha i... Może ten problem wydać się błahy i głupi, ale ja już nerwowo nie wytrzymuję. Wraz z mężem jesteśmy zgodnym małżeństwem. Mamy trójkę dzieci (9, 6 i 4 lata), problemem jest moja mama, która okazała się niepoprawną despotką. Nie słucha i nie szanuje naszych zasad odnośnie wychowywania dzieci. Prosimy by dzieci nie oglądały cały dzień bajek, oczywiście jak są u babci to od rana do wieczora lecą bajki, czasem nawet dwie różne bajki, w dwóch różnych pokojach. Nie pobawi się z dziećmi, nie spędzi z nimi czasu, tylko obiecuje wyjścia do kina, na plac zabaw czy do teatru, które nigdy nie dochodzą do skutku. A ich brak rekompensuje nieustannym kupowaniem ogromnych ilości słodyczy i różnych zabawek. Raz była nawet taka sytuacja, że w sklepie, gdzie była z młodszymi dziećmi kupiła im zabawki, na które ja wcześniej nie wyrażałam zgody (były nieodpowiednie do wieku dzieci), syn jej to wyraźnie powiedział, że mama nie pozwala tych zabawek, na co moja mama odpowiedziała "a babcia pozwala". Przeprowadziłam już z mamą masę rozmów, prosiłam, tłumaczyłam, wyjaśniałam by tak nie robiła. Dzieci nie potrzebują całego pokoju zabawek i nie potrzebują codziennie jeść słodyczy, potrzebują spędzić czas z osobami bliskimi. Poza tym nie chcę by wypaczyły sobie pogląd, że miłość wyraża się tylko w kupowaniu upominków. Nic nie dociera. Podpierałam się fachową literaturą, artykułami, baaa, przytaczałam rozmowy z pediatrą, dietetykiem, co moja mama kwituje, tym, że co oni się znają, ona wie lepiej i dalej to trwa. Mało tego, dochodzi do sytuacji, gdzie podważa mój lub męża autorytet przy dzieciach, robi z nas złych rodziców, wyzywa nas i obgaduje do dzieci.Przy każdej próbie zwrócenia uwagi rozpoczyna się awantura, wyzwiska i wyrabianie poczucia winy Najstarsze dziecko przypłaca to silnym zdenerwowaniem i szokiem, zaczyna się od babci odsuwać i unikać z nią kontaktu. Mąż się na mnie złości, że nie potrafię swojego wyegzekwować, a ja się złoszczę na niego, że nie rozumie mojej sytuacji, przez co dochodzi do nieporozumień w naszym związku. W zasadzie o nic innego się nie kłócimy. Ja sama jestem w chaosie emocjonalnym, co odbija się na moim zdrowiu psychicznym i fizycznym. Zauważyłam, że jak mam z mamą ciche dni, gdzie się do siebie nie odzywamy, wyciszam się i czuję znacznie lepiej. Myślę nad zerwaniem kontaktów. Ale czy to dla dzieci najlepsza opcja?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Oliwia Mazelewska-Sokołowska
Mgr Oliwia Mazelewska-Sokołowska

Czy powinnam całkowicie zrezygnować z terapii?

Czy powinnam całkowicie zrezygnować z terapii? Chodzę do psychologa prawie rok czasu, przez ten czas miałam dwóch pań psychologów. Jedna z nich denerwowała mnie oraz moich rodziców, w wyniku czego ojciec, ku niezadowoleniu mojej matki zrezygnował z niej. Kiedy się... Czy powinnam całkowicie zrezygnować z terapii? Chodzę do psychologa prawie rok czasu, przez ten czas miałam dwóch pań psychologów. Jedna z nich denerwowała mnie oraz moich rodziców, w wyniku czego ojciec, ku niezadowoleniu mojej matki zrezygnował z niej. Kiedy się o tym dowiedziałam od tej pierwszej pani, nie mogłam powstrzymać radości. Aktualnie chodzę do drugiej terapeutki. Również mnie denerwuje. Przede wszystkim zauważyłam, że terapia ma dla mnie wyniszczające skutki, od czasu terapii mam poważne problemy z agresją i wulgaryzmami, czego nie było przed terapią. Ponadto chodzenie na psychoterapię jest dla mnie wstydem i samymi nerwami, a chodząc tam rzadko odnajduję pomoc, bo obecna pani psycholog nie chce mi doradzać, na moją wyraźną prośbę. Nie widzę sensu w takim sposobie prowadzenia terapii. Przede wszystkim chodzę na terapię "na siłę", momentami czuję się jak niewolnik chodząc na terapię, rodzice wiecznie uważają, że to pomoże, choć już raz złapałam się na tym, że moja mama jest "zaślepiona" w psychologach oraz dokonuje błędnych analiz mojego stanu oraz różnych sytuacji. Uważam też, iż największe problemy zniknęły i myślę, że zakończenie terapii i całkowita rezygnacja z szukania nowego terapeuty może być dla mnie zbawienna. Czy powinnam całkowicie zrezygnować z terapii i w ogóle nie chodzić do psychologa? Już raz miałam taki okres bez psychologa (po zrezygnowaniu z tej pierwszej) i czułam się "wyzwolona", że nie muszę na siłę tam chodzić.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak mogę pomóc bliskiej mi osobie w depresji?

Witam,mam pytanie... Jak mógłbym pomóc bliskiej mi osobie w depresji co z dnia na dzień mówi że jest coraz gorzej,bez cięcia się nie wytrzymuje...Chociaż próbowałem zabrać jej żyletki to się upierała z dnia na dzień się boję o nią i... Witam,mam pytanie... Jak mógłbym pomóc bliskiej mi osobie w depresji co z dnia na dzień mówi że jest coraz gorzej,bez cięcia się nie wytrzymuje...Chociaż próbowałem zabrać jej żyletki to się upierała z dnia na dzień się boję o nią i próbuję ją w jakiś sposób ratować lecz nie wychodzi mi chyba to. Jak jej pomóc ? Oczywiście leczy się ale nie wiem czy to też jej coś daje...Proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jak wyleczyć moją nerwicę lękową?

Witam. Mam 22 lata i nerwice lękową. Podejrzewam też derealizację. Od dziecka nie miałam łatwego życia. Codziennie mam natrętne myśli dotyczące różnych tematów. Od 3 dni mam natretne myśli ze przyjdzie do mojego mieszkania wujek i albo na mnie nakrzyczy... Witam. Mam 22 lata i nerwice lękową. Podejrzewam też derealizację. Od dziecka nie miałam łatwego życia. Codziennie mam natrętne myśli dotyczące różnych tematów. Od 3 dni mam natretne myśli ze przyjdzie do mojego mieszkania wujek i albo na mnie nakrzyczy albo mnie zabije. Wiem że nic takiego się nie wydarzy ponieważ ja mieszkam zagranicą i nie wiem skąd te myśli. Gdy ta myśl przychodzi ja od razu sobie wyobrażam jak wchodzi do mieszkania i krzyczy. Co to może być? Proszę o pomoc gdyż tą myśl budzi we mnie lęk.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jsk poukładać swoje życie?

Witam serdeznie:) Bardzo bym chciała być w końcu szczęśliwa lecz z moim mężem przeżywam więcej dni smutnych niż szczęśliwych.. Ma bardzo trudny charakter, ciągle tylko narzeka. Jestem tym już bardzo zmęczona. Mieszkamy za granicą, mamy 2 letnią córeczkę i bardzo... Witam serdeznie:) Bardzo bym chciała być w końcu szczęśliwa lecz z moim mężem przeżywam więcej dni smutnych niż szczęśliwych.. Ma bardzo trudny charakter, ciągle tylko narzeka. Jestem tym już bardzo zmęczona. Mieszkamy za granicą, mamy 2 letnią córeczkę i bardzo bym chciała ten męczący związek zakończyć i wrócić do mojego rodzinnego kraju. Tylko bez pieniędzy jak mam sobie z tym poradzić.. Nie mam od nikogo pomocy. Bardzo proszę o radę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak rozmawiać z żoną na temat naszego życia seksualnego?

Witam, Od jakiegoś czasu mam odczucie jakbym się nie spełniał w małżeństwie. Czuje się nie dowartościowany, żona powtarza mi, że nie wyglądam jak chłopiec nie jak mężczyzna, albo z tym małym nic nie zwojujesz 12 cm. Te pytania że strony... Witam, Od jakiegoś czasu mam odczucie jakbym się nie spełniał w małżeństwie. Czuje się nie dowartościowany, żona powtarza mi, że nie wyglądam jak chłopiec nie jak mężczyzna, albo z tym małym nic nie zwojujesz 12 cm. Te pytania że strony żony są ironiczne, niedostane, ale mnie bolą. Nie znam przeszłości żony bo ją ukrywa, ale na pewno nie doświadczyłem tego co ona doświadczyła przede mną. Ona czuje się spełniona tak sądzę, Ja oczekuje szacunku, ale to nie mam, już nie wspomnę o zbliżeniu, nie wiem co to seks analny czy oralny. Jestem pewny, że żona go doświadczyła Ja nie, to boli. Powoli się zamykam wobec siebie, żony nie rozmawiamy już 3 tydzień nie wiem jak długo to potrwa. Czy w ogóle ma sens rozmawiać.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Jak walczyć z tą przypadłością u syna?

Witam Chciałabym pomoc dla syna. Podczas rozmowy lub odpowiedzi w szkole zacina się i nie potrafi nad tym zapanować. Dzieje się to również podczas spotkań z rówieśnikami. Dzięki temu strasznie się stresuje,i mam wrażenie że popada w depresję....
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Dotyczy: Stres Psychologia

Co oznacza ten dziwny lęk?

Dzień dobry, mam pozornie błachy problem, lecz ostatnio zaczął mnie martwić. Mam 21 lat i bardzo boję się penetracji pochwy. Z tego powodu nie używam tamponów, nie wkładam tam palców, już nie mówiąc o seksie. Niestety, niedawno... Dzień dobry, mam pozornie błachy problem, lecz ostatnio zaczął mnie martwić. Mam 21 lat i bardzo boję się penetracji pochwy. Z tego powodu nie używam tamponów, nie wkładam tam palców, już nie mówiąc o seksie. Niestety, niedawno nabawiłam się jakiegoś zakażenia, być może grzybicy. Wybieram się do ginekologa i jestem pewna, że potrzebuję badania przez pochwę oraz dostanę receptę. Miałam już kiedyś badanie i tego boję się mniej, bo wiem, że jestem w rękach specjalisty, jednak mam ogromne opory przed wsadzeniem sobie globulki w pochwę, a będę musiała to zrobić i to kilkakrotnie. Przeraża mnie to, zaczynam myśleć, że jednak jestem popsuta... nie mam komu o tym opowiedzieć, ponieważ kobiety w moim wieku normalnie współżyją i nie mają problemu z wsadzaniem "tam" rzeczy. Czy powinnam zgłosić się do psychologa? I czy globulki dopochwowe można jakoś zastąpić? Np. tabletkami doustnymi? Dodam również, że nie mam traumatycznych wspomnień, a masturbuję się "nieinwazyjnie", bez penetracji.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Patrycja Nosel
Mgr Patrycja Nosel

Dlaczego bardzo szybko się denerwuję?

Witam mam 22 lata. Mam problem i zastanawiam się czy leży on może po stronie psychologicznej. A więc bardzo szybko się denerwuje nawet z błachych powodów. Mam takie napady zaczynam sie dziwnie czuć denerwować bez powodu robi mi się naprzemian... Witam mam 22 lata. Mam problem i zastanawiam się czy leży on może po stronie psychologicznej. A więc bardzo szybko się denerwuje nawet z błachych powodów. Mam takie napady zaczynam sie dziwnie czuć denerwować bez powodu robi mi się naprzemian gorąco i zimno mam dreszcze czuje osłabienie ciężej mi oddychać wtedy myśle że jestem na cos chora i zaczynam sie tego bać mam lęk przed kolejnym napadem . Mam zmniejszony apetyt nawet w ogóle nie chce mi sie jeść a czasem normalnie jem z apetytem. Mam 4 letnią córkę i zostałam z nią sama na 3 msc gdyż partner wyjechał do pracy za granice. Jak mam napad boję się być sama w domu mam taki lęk że cos mi się stanie a jestem tylko z córką w domu. Najczęściej jak cos zaczyna mnie boleć też sie denerwuje i zaczynam szukac w Internecie co to może być. Proszę o poradę czy to poważny problem i czy muszę udac się do specjalisty.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Patronaty