Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 3 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy nerwica może dawać takie objawy?

Witam, mam problem z przelykaniem. Mam wrażenie że jedzenie staje mi w gardle. Po posiłku czuje jakbym miała spuchnietego gardło. Do tego mam gęsta sline i uczucie suchości. Dodam że żyje w przewlekłym stresie. Czy nerwica może mieć takie... Witam, mam problem z przelykaniem. Mam wrażenie że jedzenie staje mi w gardle. Po posiłku czuje jakbym miała spuchnietego gardło. Do tego mam gęsta sline i uczucie suchości. Dodam że żyje w przewlekłym stresie. Czy nerwica może mieć takie objawy.? Coraz mniej chętnie jem posiłku, bo muszę być wtedy skupiona na polykaniu. Mam 24 lata
odpowiada 2 ekspertów:
Dr Mieczysław Bakun
Dr Mieczysław Bakun
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy odezwanie się do byłej partnerki będzie w tym wypadku na miejscu?

Witam Od trzech lat jestem mężem i ojcem.Przed ślubem byłem w rocznym związku.Rozstqlismy się w zgodzie jednak kontakt się urwał.Byla partnerka ma męża.Od wspólnego znajomego dowiedziałem się że jest w ciąży a dziecko ma wadę serca przez co po urodzeniu... Witam Od trzech lat jestem mężem i ojcem.Przed ślubem byłem w rocznym związku.Rozstqlismy się w zgodzie jednak kontakt się urwał.Byla partnerka ma męża.Od wspólnego znajomego dowiedziałem się że jest w ciąży a dziecko ma wadę serca przez co po urodzeniu będzie musiało maleństwo przejść operację.Bardzo mną to wstrząsnęło.Naszla mnie myśl by do niej napisać jak się trzyma, napisać kilka słów otuchy.Czy to dobry pomysł ? Jak zachować się w danej sytuacji.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Dotyczy: Psychologia

Jak mogę poradzić sobie ze stresem na studiach?

Witam. Od października studiuje po raz pierwszy w życiu, mam 19 lat. Pomimo iż minął dopiero miesiąc, nie daje sobie rady. Na myśl o zajęciach ogarnia mnie strach, mdłości. Mam ataki paniki, myśli samobójcze i się samookaleczam. Od 4... Witam. Od października studiuje po raz pierwszy w życiu, mam 19 lat. Pomimo iż minął dopiero miesiąc, nie daje sobie rady. Na myśl o zajęciach ogarnia mnie strach, mdłości. Mam ataki paniki, myśli samobójcze i się samookaleczam. Od 4 lat lecze się psychiatrycznie (depresja, zaburzenia lękowe, fobia społeczna). Po maturze uznałam, że muszę iść na studia, wybrałam więc te które mnie interesują (i to się nie zmieniło po tym miesiącu, wręcz przeciwnie, wiem, że gdyby nie te problemy kochałabym te studia całą sobą) i dostałam się. Wyprowadziłam 500km od domu i tego akurat nie żałuję. Czuje się lepiej w tym mieście, nie mam złych wspomnień i nic nie kojarzy mi się z rodzicami (alkoholicy, nieżyjący). Jednak te studia wysysają ze mnie wszystko. Wstaje rano i myślę o tym, że jak wrócę będę musiała się uczyć, zamiast odpocząć po wykańczających psychicznie zajęciach (bardzo duży kontakt z ludźmi, są to studia społeczne). Zaczęłam opuszczać zajęcia, nie daje rady wyjść z domu na zajęcia. Dostaje ataków paniki (ok 2/3 razy w tygodniu od 3 tygodni), po nich mam silne myśli samobójcze, samookaleczam się. Czasami nie potrafię wyjść poza drzwi, bo przeraża mnie perspektywa siedzenia od 9 do 18 na uniwersytecie, powrót o 19 i kilka godzin nauki zamiast odpoczywania. Czuje się wyssana z wszystkiego co pozytywne. Wiem, że nie uda mi się zdać sesji zimowej ani ukończyć roku w ogóle (co radzi mi rodzina, ja wiem, że nie dam rady i wiem, że ich tym rozczaruje). Koleżanka proponuje mi rzucenie studiów, rozpoczęcie pracy (która będzie mniej męcząca od studiów, gdyż brak nauki), leczenie się i powrót na studia, gdy już będę zdrowa i będę mogła wykorzystać swój potencjał. Zaczynam myśleć, że to może nie jest taki zły pomysł. Boję się jednak wyśmiania i wytykania palcami, że ooo to ta, która wymyśla problemy i nie potrafi zdać nawet 1 roku studiów.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy moja pamięć jeszcze może się poprawić?

A czy jeśli po 14,5 roku od wypadku nie odzyskałem pamięci w zadowalający stopniu czyli czytam książkę i nie gubię wątku, uczę się tak jak przed wypadkiem to to oznacza że już lepiej nie będzie? Bo spotkałem się z taką opinia kogoś kto ma doczynienia z takimi przypadkami w ZUSie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Patrycja Nosel
Mgr Patrycja Nosel
Dotyczy: Psychologia

Jak radzić sobie z niegrzecznym 3-latkiem?

Jestem mamą 3.5 letniego dziecka, nie radzę sobie juz. Absolutnie mnie nie słucha, robi to co on chce, jak ja mu coś powiem jak np żeby posprzatal zabawki to wszystko jest na nie i robi dalej swoje. Naprawdę ręce mi... Jestem mamą 3.5 letniego dziecka, nie radzę sobie juz. Absolutnie mnie nie słucha, robi to co on chce, jak ja mu coś powiem jak np żeby posprzatal zabawki to wszystko jest na nie i robi dalej swoje. Naprawdę ręce mi już opadają. I też w sumie przez to nie potrafię go odpieluchować, nie slucha tego co mówię. Nocnik, WC przerabialam już chyba z 20 razy i efekt taki sam, że sika na siebie i wgl mu to nie przeszkadza. Proszę pomóżcie jak sobie radzić, rozmowy, prośby ani groźby nic nie dają. Macie jakieś pomysły czy może już psycholog jest mi w stanie tylko pomóc? Jest prowadzony przez logopede, ale ona twierdzi, że jest zbyt bardzo nadpobudliwy.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Patrycja Nosel
Mgr Patrycja Nosel
Dotyczy: Psychologia Dziecko

Czy lęk napadowy może być dziedziczny w moim przypadku?

Witam, Moje pytanie dotyczy zespołu lęku napadowego. Na taki rodzaj schorzenia cierpiała moja babcia, również mój ojciec, matka również, ale ona najmniej, ja również przejawiam objawy w tym kierunku. Mam różne epizody, bóle głowy o zmiennej lokalizacji, okresowo występujące uczucie... Witam, Moje pytanie dotyczy zespołu lęku napadowego. Na taki rodzaj schorzenia cierpiała moja babcia, również mój ojciec, matka również, ale ona najmniej, ja również przejawiam objawy w tym kierunku. Mam różne epizody, bóle głowy o zmiennej lokalizacji, okresowo występujące uczucie mrowienia i dretwienia, potrzebę kontrolowania oddychania, obawa że się udusze, umrę, dostanę zawału serca itd. Byłem u różnych lekarzy którzy koniec końców odesłali mnie do psychologa nie znajdując u mnie żadnych nieprawidłowości podczas wykonywanych badań. Czy zespół lęku napadowego może być uwarunkowany w jakiś sposób w przypadku mojej rodziny? Dodam, że u mojego ojca zaczęło się to w podobnym wieku jak i u mnie czyli w wieku 19/20 lat. Czy jednym z "objawów" sfery psychicznej może być np krótkotrwałe uczucie rozlewajcego się ciepła tylko w jednej stopie, a powtarzające się czasami klika razy w ciągu dnia? Bardzo boję się tych objawów, zwłaszcza tego który pojawił się niedawno, czyli rozlewajcego się ciepła tylko w jednej, prawej stopie. (Byłem u neurologa 2 miesiące temu, badał również moje odruchy na stopach, wszystkie były prawidłowe). Z góry dziękuję za odpowiedź
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co może znaczyć mój lęk przed pracą?

Dzień dobry, mam problem, chcialabym, zeby ktos z boku na niego spojrzał i mi coś doradził... Mam 24 lata, od zawsze miałam problemy w szkole, wagarowałam, miałam złe oceny, tłumaczyłam to sobie problemami w domu rodzinnym. Przyszła pora na dorosłość... Dzień dobry, mam problem, chcialabym, zeby ktos z boku na niego spojrzał i mi coś doradził... Mam 24 lata, od zawsze miałam problemy w szkole, wagarowałam, miałam złe oceny, tłumaczyłam to sobie problemami w domu rodzinnym. Przyszła pora na dorosłość - praca. Od kiedy zaczęłam pracować, zmieniam pracę jak rękawiczki. Mój rekord to 4 miesiące w jednym miejscu. Tłumaczyłam sobie, ze to nie były odpowiednie prace. W chwilach, gdy mam wolne od pracy, (np. wakacje, albo gdy akurat odeszłam z jednego miejsca pracy i mam przerwe zanim znajde nastepne) mogę być pogodną osobą, zdyscyplinowaną, czytam książki, ćwicze na siłowni, sprzątam w domu, jeżdże z moim chłopakiem na wycieczki rowerowe i tak dalej. Ale, gdy zaczynam pracować to wali mi się cały świat. Pierwsze dni zawsze przebiegają najlepiej. Później odczuwam ogromny stres, lęk, coraz większą barierę między mną, a współpracownikami. Nie potrafię rozmawiać z ludźmi. Dochodzi do tego, ze moje ciało reaguje na ten stres, jestem cała czerwona na twarzy. 3 tygodnie temu rozpoczelam nową pracę, na pełny etat. I cały ten czas ciągle odczuwam napięcie, od momentu gdy otwieram rano oczy. Droga do pracy to męka, cale moje ciało chce zawrócić do domu, odczuwam lęk. Czasem zaciskam zęby i mowie sobie, ze ten lek jest nieracjonalny, ze jak tylko sie zmusze i juz przekrocze prog pracy to zobacze, ze nie bedzie tak strasznie jak sobie to wyobrałam. Ale czasem to uczucie wygrywa, i sie poddaje, wtedy wracam do domu, a pozniej stres, ze przegrałam tę walke. Tak i tak jest źle. Od 3 tygodni od kiedy pracuje, zmieniłam sie, mam jakby depresje i zaostrzona fobie społeczną, boje sie robic zakupy, rozmawiać ze wspollokatorami, choc wczesniej to nie byl dla mnie problem. Przestaje juz wierzyc w to, ze znajde odpowiednia prace i wszystko sie zmieni... Ten problem jest we mnie. Nie wiem jak sobie pomóc, nie dam rady tak żyć, a pieniądze skads musze miec. Dodam jeszcze, ze mieszkam z chłopakiem za granicą... Co mi jest? Czy istnieje jakies rozwiązanie?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co może znaczyć taki problem ze snem?

Witam Mam problem z zasypianiem a mianowicie gdy już przechodzę w fazę zasypiania to nagle mną gwałtownie szarpie (przerywa dalszy sen) i nie mogę zasnąć , nie wiem jak to dokładnie opisać ale trochę się boje nigdy tak nie... Witam Mam problem z zasypianiem a mianowicie gdy już przechodzę w fazę zasypiania to nagle mną gwałtownie szarpie (przerywa dalszy sen) i nie mogę zasnąć , nie wiem jak to dokładnie opisać ale trochę się boje nigdy tak nie miałem, mam krzywy kręgosłup dosyć bardzo ale nie wiem czy to ma jakiś wpływ na to przeleciałem cały internet i nic tylko o problemach psychicznych, mam 21 lat borykam się również z nerwicą.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy to mogą być problemy psychosomatyczne?

Jestem Patrycja i mam 27 lat. 30 kwietnia zmarł mój ojciec. Pogrzeb odbył się dopiero 4 maja, ponieważ tyle czasu zajęło załatwianie formalności podczas wolnych od pracy majówkowych dni. Od razu zaznaczę, że nie byłam jakoś bardzo zżyta z ojcem,... Jestem Patrycja i mam 27 lat. 30 kwietnia zmarł mój ojciec. Pogrzeb odbył się dopiero 4 maja, ponieważ tyle czasu zajęło załatwianie formalności podczas wolnych od pracy majówkowych dni. Od razu zaznaczę, że nie byłam jakoś bardzo zżyta z ojcem, chociaż uważam, że w obliczu śmierci rodzica ma to małe znaczenie. Bardzo trudno było mi doczekać się dnia pogrzebu, te kilka dni to był koszmar, który próbowałam zapracować w ogrodzie. Następnie od razu wróciłam do pracy (jestem nauczycielką) i ,,zapracowałam" żałobę. Myślałam, że po pogrzebie, który przeżyłam koszmarnie (nie mogłam się utrzymać na nogach, cała dygotałam), wszystko wraca do normy. Jednak w lipcu zaczęłam mieć problem ze zgagą. Później zaczęły mi się ataki kłucia pod prawymi żebrami. Morfologia wyszła super, USG idealne, więc problem fizyczny wykluczony. Później zrobiłam gastroskopię. W październiku przeraziłam się, że może mam raka (wcześniej miałam epizody nerwicowe, po chorobie nowotworowej brata), ponieważ przeczytałam artykuł o raku trzustki. I wiem, że racjonalnie to głupie, ponieważ USG to wykluczyło. W każdym razie, od tamtego czasu znów mnie pokłuwa, w różnych częściach brzucha, mam problem z regularnym załatwianiem, nie śpię spokojnie, znów mam zgagę. Skłaniam się ku hipotezie, że to problemy psychosomatyczne. Co Państwo o tym sądzą? Ja mam wrażenie, że zwariowałam, ponieważ świat wymknął mi się spod kontroli...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co zrobić, gdy mam myśli o samookaleczaniu?

Mam ochotę się pociąć.. za każdym razem i z każdym dniem mam coraz większe przekonanie że powinnam zniknąć.. same problemy których nie umiem rozwiązać.. chyba ten świat nie jest dla mnie....
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Patrycja Nosel
Mgr Patrycja Nosel

Jak postępować z mamą, która wtrąca się w wychowanie dzieci?

Może ten problem wydać się błahy i głupi, ale ja już nerwowo nie wytrzymuję. Wraz z mężem jesteśmy zgodnym małżeństwem. Mamy trójkę dzieci (9, 6 i 4 lata), problemem jest moja mama, która okazała się niepoprawną despotką. Nie słucha i... Może ten problem wydać się błahy i głupi, ale ja już nerwowo nie wytrzymuję. Wraz z mężem jesteśmy zgodnym małżeństwem. Mamy trójkę dzieci (9, 6 i 4 lata), problemem jest moja mama, która okazała się niepoprawną despotką. Nie słucha i nie szanuje naszych zasad odnośnie wychowywania dzieci. Prosimy by dzieci nie oglądały cały dzień bajek, oczywiście jak są u babci to od rana do wieczora lecą bajki, czasem nawet dwie różne bajki, w dwóch różnych pokojach. Nie pobawi się z dziećmi, nie spędzi z nimi czasu, tylko obiecuje wyjścia do kina, na plac zabaw czy do teatru, które nigdy nie dochodzą do skutku. A ich brak rekompensuje nieustannym kupowaniem ogromnych ilości słodyczy i różnych zabawek. Raz była nawet taka sytuacja, że w sklepie, gdzie była z młodszymi dziećmi kupiła im zabawki, na które ja wcześniej nie wyrażałam zgody (były nieodpowiednie do wieku dzieci), syn jej to wyraźnie powiedział, że mama nie pozwala tych zabawek, na co moja mama odpowiedziała "a babcia pozwala". Przeprowadziłam już z mamą masę rozmów, prosiłam, tłumaczyłam, wyjaśniałam by tak nie robiła. Dzieci nie potrzebują całego pokoju zabawek i nie potrzebują codziennie jeść słodyczy, potrzebują spędzić czas z osobami bliskimi. Poza tym nie chcę by wypaczyły sobie pogląd, że miłość wyraża się tylko w kupowaniu upominków. Nic nie dociera. Podpierałam się fachową literaturą, artykułami, baaa, przytaczałam rozmowy z pediatrą, dietetykiem, co moja mama kwituje, tym, że co oni się znają, ona wie lepiej i dalej to trwa. Mało tego, dochodzi do sytuacji, gdzie podważa mój lub męża autorytet przy dzieciach, robi z nas złych rodziców, wyzywa nas i obgaduje do dzieci.Przy każdej próbie zwrócenia uwagi rozpoczyna się awantura, wyzwiska i wyrabianie poczucia winy Najstarsze dziecko przypłaca to silnym zdenerwowaniem i szokiem, zaczyna się od babci odsuwać i unikać z nią kontaktu. Mąż się na mnie złości, że nie potrafię swojego wyegzekwować, a ja się złoszczę na niego, że nie rozumie mojej sytuacji, przez co dochodzi do nieporozumień w naszym związku. W zasadzie o nic innego się nie kłócimy. Ja sama jestem w chaosie emocjonalnym, co odbija się na moim zdrowiu psychicznym i fizycznym. Zauważyłam, że jak mam z mamą ciche dni, gdzie się do siebie nie odzywamy, wyciszam się i czuję znacznie lepiej. Myślę nad zerwaniem kontaktów. Ale czy to dla dzieci najlepsza opcja?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Oliwia Mazelewska-Sokołowska
Mgr Oliwia Mazelewska-Sokołowska

Jak reagować na zachowanie teścia?

Witam. Mam pewien problem. Od ponad miesiąca borykam się ze znęcaniem psychicznym ze strony teścia. Mój partner przechodził przez to całe swoje dzieciństwo. Teść jest alkoholikiem. Nie chodzi na terapię. Jak wspólnie mu się o tym to zaczyna mówić... Witam. Mam pewien problem. Od ponad miesiąca borykam się ze znęcaniem psychicznym ze strony teścia. Mój partner przechodził przez to całe swoje dzieciństwo. Teść jest alkoholikiem. Nie chodzi na terapię. Jak wspólnie mu się o tym to zaczyna mówić że on nie jest chory. Ze to my mamy problem i chcemy go wykończyć. Do naszych dzieci potrafi powiedzieć że mama to ku*wa i podobne słowa. Nasze dzieci mają 3 i 2 latka. Co mogę w takiej sytuacji zrobić? Nie mamy możliwości finansowych by wynająć mieszkanie stąd mieszkanie z teściem. Ale z nim nie da się normalnie żyć. Co możemy zrobić? Gdzie się udać? Skąd wziąć pomoc?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Patrycja Nosel
Mgr Patrycja Nosel

Czy takie zachowanie u syna może sugerować objawy autyzmu?

Witam mamy Moj syn 11.5 msc co jakis czas w trakcie calego dnia (zwlaszcza jak sie cieszy/zlosci lub lezy i go przebieram) macha rekoma na boki i zamyka i otwiera 4 palce u dloni. Czy to normalne czy niepokojace? Czy... Witam mamy Moj syn 11.5 msc co jakis czas w trakcie calego dnia (zwlaszcza jak sie cieszy/zlosci lub lezy i go przebieram) macha rekoma na boki i zamyka i otwiera 4 palce u dloni. Czy to normalne czy niepokojace? Czy w tym wieku dzieci moga jeszcze wykonywac takie ruchy? Czy to nie jest objaw autyzmu?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak wyleczyć moją nerwicę lękową?

Witam. Mam 22 lata i nerwice lękową. Podejrzewam też derealizację. Od dziecka nie miałam łatwego życia. Codziennie mam natrętne myśli dotyczące różnych tematów. Od 3 dni mam natretne myśli ze przyjdzie do mojego mieszkania wujek i albo na mnie nakrzyczy... Witam. Mam 22 lata i nerwice lękową. Podejrzewam też derealizację. Od dziecka nie miałam łatwego życia. Codziennie mam natrętne myśli dotyczące różnych tematów. Od 3 dni mam natretne myśli ze przyjdzie do mojego mieszkania wujek i albo na mnie nakrzyczy albo mnie zabije. Wiem że nic takiego się nie wydarzy ponieważ ja mieszkam zagranicą i nie wiem skąd te myśli. Gdy ta myśl przychodzi ja od razu sobie wyobrażam jak wchodzi do mieszkania i krzyczy. Co to może być? Proszę o pomoc gdyż tą myśl budzi we mnie lęk.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak naprawić swoje relacje z rodziną?

Kasia Dzień dobry Mam problem z dogadywaniem się z rodziną. Nasze relacje nigdy nie były dobre a znacznie się pogorszyły. Wiem,że to moja wina przez to siostra się zachowuje nie wiem jak to naprawić a chciałabym żeby było jak kiedyś.... Kasia Dzień dobry Mam problem z dogadywaniem się z rodziną. Nasze relacje nigdy nie były dobre a znacznie się pogorszyły. Wiem,że to moja wina przez to siostra się zachowuje nie wiem jak to naprawić a chciałabym żeby było jak kiedyś. Od zawsze się kłucili o byle powody potem ja zaczęłam się kłucić z siostrą o pierdoły dziś żadko rozmawiamy mam lat 19 a ona 16 wiem,że ma dużo nauki i chciałabym jej pomóc,ale ona wtedy drze się i wyzywa. Postaram się aby nasze relacje się naprawiły jak kiedyś tylko niech mi specjaliści doradzą co powinnam zrobić i od czego zacząć?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia Relacje

Jak ułożyć relacje z rodzicami?

Witam, Właściwie to nie wiem od czego zacząć, bo z jednej strony mnie to bardzo męczy i boli, a z drugiej strony zastanawiam się czy nie „wydziwiam” i z tego powodu chciałbym zasięgnąć rady kogoś doświadczonego. Może zacznę od tego,... Witam, Właściwie to nie wiem od czego zacząć, bo z jednej strony mnie to bardzo męczy i boli, a z drugiej strony zastanawiam się czy nie „wydziwiam” i z tego powodu chciałbym zasięgnąć rady kogoś doświadczonego. Może zacznę od tego, że od ponad 3 lat jestem w związku i od około roku w małżeństwie. Sprawa generalnie dotyczy moich rodziców i ich odnoszenia do mnie, do mojej żony i do mojego życia. Ciężko mi to wszystko dokładnie wytłumaczyć, ale mam takie poczucie, że moi rodzice zbyt mocno wchodzą w moje życie I to na poziomie emocjonalnym. Oceniają lub krytykują moje decyzje i innych ludzi, udzielają rad w sytuacjach w których ich nie chciałem, manipulują - czasami nawet spotkałem się z opinią ojca, że „gówno wiem, a jak będę w taki sposob myslal, to mnie wydymaja i zostane z niczym” lub matki „jeszcze się uczysz życia i jak bedziesz potrzebowal pomocy to przylecisz do rodzicow, jak wtedy gdy (...)”. Z drugiej strony mam taki obraz, że mam z nimi dobry kontakt, generalnie są dobrymi ludźmi, a w dodatku jestem jedynakiem i powyższe sytuacje wydawały się raczej sporadyczne. Pomimo moich uczuć i przywiązania dopiero niedawno sobie zdałem sprawę jaki to miało i ma wpływ na moje życie, małżeństwo itp... dużo rzeczy w moim życiu podporządkowuje temu „co pomyślą rodzice”. Od kilku miesięcy moi rodzice półsłówkami zaczęli krytykować moją żonę i jej rodziców (rodziców to w zasadzie czasami otwarcie). Na początku dawałem się rozjuszyć. Zdarzało mi się, że wyciągałem w kłótni z żoną ich słowa, a potem zdawałem sobie sprawę, że to nie są moje myśli. To są ich argumenty! I z drugiej strony miałem taki obraz, jak się z nią widzieli, że mówili do niej „moja kochana córka” itd... Mówiłem żonie, która generalnie jest bardzo emocjonalna, czasami powie coś bez przemyślenia i przez co palnie głupotę lub czasami jest to prawda, ale która jest bolesna - żeby nie była przy nich taka otwarta, bo oni nie odbierają tego jak ona myśli. Prawie zawsze się kłócimy z żoną po spotkaniu z moimi rodzicami, bo ja już wiem co ona powiedziała co im się nie spodobało. W końcu nie wytrzymałem i po kolejnej takiej sytuacji w której moi rodzice zaczęli ją krytykować (do mnie) powiedziałem o tym mojej żonie, żeby miała tego świadomość. Swoje też powiedziałem rodzicom - oczywiście zbagatelizowali to, że robię problemy nie na miejscu(ale nie mówiłem im, że rozmawiałem o tym z żoną). Żonie było cholernie przykro, że nie powiedzieli jej tego w twarz, a jednocześnie traktują ją jak „córkę” „kochają” itd. Oczywiście obraziła się na moich rodziców i nie odzywała się. Po kilku tygodniach moja mama do niej zadzwoniła jak gdyby nigdy nic. Spotkali się i moja żona opowiedziała o tej sytuacji mojej mamie w takiej formie, żeby to wyjaśnić, że ją to zabolało, żeby jej od razu mówiła coś co jej się nie spodobało itd. Reakcja była niespodziewana. Wyrzygała jej WSZYSTKO - byłem w szoku. Nawet to, że oni nie jeździli na wakacje przez całe życie, żeby kupić mieszkanie w którym mieszkamy i że nawet za to nie jest wdzięczna. Mieszkanie do którego moja żona nie ma nic - było kupione długo przed tym jak się poznaliśmy itd. Oczywiście krótko po tym dostałem telefon od rodziców - mając relację mojej żony ze spotkania. Byłem w szoku. Próba zrobienia z siebie ofiary, jednocześnie bycia sprawiedliwym oczywiście chęć życia w zgodzie i przyjaźni, a w co 4 zdaniu próba dyskredytacji mojej żony z używaniem argumentów i faktów poniżej pasa. I cały czas „wiemy, że ją kochasz, ale spójrz prawdzie w oczy, spójrz na to realnie”... masakra Jestem głupi i nie wiem co o tym myśleć... bardzo mnie to boli.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak walczyć z tą przypadłością u syna?

Witam Chciałabym pomoc dla syna. Podczas rozmowy lub odpowiedzi w szkole zacina się i nie potrafi nad tym zapanować. Dzieje się to również podczas spotkań z rówieśnikami. Dzięki temu strasznie się stresuje,i mam wrażenie że popada w depresję....
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Dotyczy: Stres Psychologia

Co znaczą takie wybuchy śmiechu w smutnych sytuacjach?

wybuchy smiechu gdy sytuacje sa smutne czy wręcz tragiczne(komus dzieje się krzywda),to ojaw choroby?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia

Czy powinnam odejść od chłopaka?

Witam Mam obecnie 18 lat , wieku 16 lat poznałam chłopaka, na początku wszystko sie układało tylko zawsze problem był z marihuana , on codziennie popalał ją i nadal to chce robić były wiele kłótni o to ale on zawsze... Witam Mam obecnie 18 lat , wieku 16 lat poznałam chłopaka, na początku wszystko sie układało tylko zawsze problem był z marihuana , on codziennie popalał ją i nadal to chce robić były wiele kłótni o to ale on zawsze jak zapalił było czuć i widać po nim to on mi wkręcał ze jestem psychiczna i mam problem ze sobą i nawet do swojej mamy mówi ze jestem chora na mózg ze go śledzę i nie daje mu żyć , on sie po roku bardzo zmienił wyzywa mnie codziennie od Debilek od głupich i to o drobnostki jak coś sie zrobiłam albo powiedziałam coś , na przykład nie chciałam umyć naczyń to on do mnie ze jestem debilem i brudasem ze już ma mnie dosyć albo jak sie pokłócimy a on wypije to odrazu rękę na mnie podnosi kopie wyzywa szarpie ... nie wiem dlaczego tak jest i on potrafi uciekać z domu i jeździć pod wpływem alkoholi , tak ja mu zabraniałem pic alkohol cały czas bo sie go bałam , on mnie przy rodzinie przy obcych ludziach wyzywał od dziwek i nawet potrafił mnie szarpać przy nich , ja nie wiem co mam dalej zrobić . Codziennie płacze już mi sie nie chce żyć ja mam dosyć tego związku takiego życia ale ciężko mi odejść po dwóch latach bo go kocham . I on znowu pali trawkę i jak mu chce zabronić to odrazu wychodzi i ma mnie w dupie .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy to zachowanie synka powinno budzić mój niepokój?

Witam, Jestem mama 2 letniego chłopca. Synek w ciągu dnia jak sie czyms ekscytuje lub cieszy kreci rączkami i jakby przez jego ciało przechodził jakis deszcze. Ale gdy powiem mu żeby sie nie trzasl przestaje. Nikt nie widzi z naszej... Witam, Jestem mama 2 letniego chłopca. Synek w ciągu dnia jak sie czyms ekscytuje lub cieszy kreci rączkami i jakby przez jego ciało przechodził jakis deszcze. Ale gdy powiem mu żeby sie nie trzasl przestaje. Nikt nie widzi z naszej rodziny ze z dzieckiem jest coś nie tak mówią ze tak reaguje że to normalne ale nas to nie pokoi . Dodam że synek robi tak od kiedy pamiętam. Mało mowi ale za to mówi po swojemu pokazuję wszystko paluszkiem rozumie wszystko co do niego mowie. Pokazuje części ciała mowi papa, umie sie bawić w akuku. Mowi mama, tata, dziadzia ,dzidzi, ciocia. Lubi oglądać książeczki pokazywac w nich np. zwierzątka jak zapytam gdzie jest krowa to pakazuje paluszkiem .Potrafi tylko niektóre odgłosy zwierzątek. Potrafi jeść niektóre rzeczy sam np. serek czy to parówki potrafi sobie z tym poradzić. Noce przesypia cale lecz budzi sie na mleko. Mały też czesto ogląda dużo bajek bardzo je lubi.Ogólnie jest dzieckiem skreconym wchodzi na meble skacze wyglupia sie zastanawia nas tylko te kręcenie rączkami i te trzęsienie. Zastanawiam sie gdzie pójść żeby ktos to zaobserwował i nas dobrze pokierował. Dodam że gdy miał okolo roku był u neurologa który mówił ze to nie jest nic złego zeby sie nie przejmować tym kręceniem rączkami. Dodam że nasz pediatra tez nie widzi problemu mówi ze tak sie zachowuje że taka jego natura.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Patronaty