Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 9 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy brak snu może być spowodowany odchudzaniem?

Witam serdecznie,od maja mam problem z bezsennoscia,śpię po 3,4 godziny dziennie,czy brak snu może być spowodowany odchudzaniem?Zwykle 4,5 budzę się ze strasznym głodem.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Zuzanna Starczewska
Mgr Zuzanna Starczewska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
dr n. med. Lech Popiołek
dr n. med. Lech Popiołek

Jak Państwo oceniają rozwój mojego synka?

Witam. Jestem mamą 11-miesięcznego chłopca. Po względem motoryki dużej wydaje się rozwijać prawidłowo. Mając 4 miesiące zaczął się obracać na brzuch, w 7 miesiącu sam usiadł, w 9 zaczął raczkować, w 10 stać. Obecnie zaczyna przemieszczać się przy meblach. Ma... Witam. Jestem mamą 11-miesięcznego chłopca. Po względem motoryki dużej wydaje się rozwijać prawidłowo. Mając 4 miesiące zaczął się obracać na brzuch, w 7 miesiącu sam usiadł, w 9 zaczął raczkować, w 10 stać. Obecnie zaczyna przemieszczać się przy meblach. Ma wzmożone napięcie w barkach, obniżone napięcie osiowe i asymetrię, w związku od kilku miesięcy chodzi na rehabilitację. Jeśli chodzi o motorykę małą: jeszcze w 10 miesiącu nie umiał chwytu pęsetowego. Teraz ćwiczymy, po wizycie u pedagoga i wydaje się być lepiej. Potrafi wrzucić kulkę do otworu w zabawce typu kulodrom, czasem uda mu się nałożyć krążek na piramidkę. Chętnie wkłada i wyjmuje rzeczy z pudełka. Jeśli chodzi o kontakt wzrokowy bywa różnie. Czasami kiedy lezy na pleckach a ja go gilgoczę, mówię do niego i zabawiam śmieje się i patrzy na mnie dość długo. Czasem tylko zerknie i wraca do swoich zajęć. Często nie reaguje na swoje imię i nawoływanie. Dopiero po kilkukrotnym wołaniu lub głośniejszym wypowiedzeniu odwraca się. Rozumie słowo daj: kiedy proszę żeby dał coś mamie zazwyczaj daje, chociaż nie zawsze i zdarza się że daje to, co akurat ma pod ręką. Czasem przychodzi kiedy go wołam, ale często też odwraca się i idzie w innym kierunku. Zaczyna rozumieć że będziemy jeść, kąpać się - obydwie te czynności lubi i może dlatego chętniej przychodzi. Rozumie też że będziemy myć ząbki, wtedy odwraca się i otwiera buzię. Nie wskazuje na przedmioty i ludzi. Kiedy pytam o to gdzie jest tata, odwróci się w jego kierunku ale nie pokaże rączką. Niechętnie też ogląda książeczki, nie pokazuje jeśli go poproszę o pokazanie np. zwierzątka. Staram się mu pokazywać jego paluszkiem gdzie jest kura i prosić o pokazanie. Czasem zdarzy się że położy tam dłoń (nie wiem czy przypadkiem czy celowo). Martwię się, ponieważ powinno się to pojawić w 9 miesiący, a on nie pokazuje co chce. Kilkukrotnie zdarzyło się że wyciągnął rękę w kierunku w którym chce iść, wyciaga rączki kiedy chce na ręce. Około 8 miesiąca zaczął gaworzyć. Wtedy ciągle mówił "baba" i bardzo rzadko "ma"-w krytycznych sytuacjach. Potem miał dłuższą przerwę, kiedy zaczynał raczkować. Obecnie mówi "baba", coś w rodzaju "dada", "papa", "tata". Mówi też "gu", "gie", "jajaja"kilka razy słyszałam "ka" i "er". Dwa razy słyszałam "m". Często krzyczy "e" i "a" - ogólnie mówi głośno. gada coś po swojemu. Martwię się tym brakiem reakcji na wołanie i mówienie po imieniu, nie pokazywaniem. Czasem wydaje mi się że mamy całkiem dobry kontakt i może za dużo wymagam od takiego maluszka, a czasem kiedy wołam i wołam a on na mnie nie zwraca uwagi martwię się, że coś jest nie tak. Jak Państwo oceniają rozwój mojego synka, czy powinnam podjąć jakieś kroki?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Dlaczego popadam w zamyślenie i tworzenie różnych wizualizacji?

Mam dosyć duzy problem psychologiczny. Oprócz wyraźnych problemów z koncentracją i skupieniem się istnieje jeszcze gorsza przypadłość. Ostatnio zauważyłem jak często popadam w zamyślenie i tworzenie różnych wizualizacji tego co będzie w przyszłości i wogóle... Przestałem poprostu nad tym panować... Mam dosyć duzy problem psychologiczny. Oprócz wyraźnych problemów z koncentracją i skupieniem się istnieje jeszcze gorsza przypadłość. Ostatnio zauważyłem jak często popadam w zamyślenie i tworzenie różnych wizualizacji tego co będzie w przyszłości i wogóle... Przestałem poprostu nad tym panować i często jak mam się nad czymś skupić np. na wykładzie lub jakiejś prostej nawet czynności to rozmyślam o różnych arkadiach-idealnym świecie pełnym sukcesów i przychylnych ludzi. Zanim przejdę do sedna sprawy to chciałem podać przykład do tej sytuacji. Np. popatrzyłem się na jakąś dosyć interesującą dziewczynę i od razu w mojej głowie zaczęły przez pół godziny tworzyć się wizualizację jakbym normalnie był z tą dziewczyną, siedziała obok mnie, jakbysmy jechali samochodem gdzieś razem itd. Strasznie angażuję się emocjonalnie w to jakby to była jakaś obsesja. I ktoś może powiedzieć, że to normalna rzecz-zauroczenie, ale w moim przypadku tak jest z wieloma różnymi sytuacjami. Często dotyczy to banalnych rzeczy, jednak przez te wizualizacje tracę dużo czasu na mysleniu o przysłowiowych niebieskich migdałach. Np. zaczynam sobie nucić jakąś piosenkę (strasznie fałszuje :)) i później przez pół godziny-godzinę myślę o tym jakbym był jakimś super wokalistą pełnym sukcesów itd. I strasznie angazuje w to emocję tak, że później to jeszcze wspominam. To jest jakieś chore. Mam problem z rozwiązaniem tego problemu. Jakby istniał złoty środek jakby stłumić te ciągłe wizualizacje chociaż w pewnym stopni, całkiem to będzie ciężko (zresztą warto nieraz pomarzyć). Dlaczego tak ważne jest dla mnie rozwiązanie tego problemu? Z dwóch powodów: 1. Wiadomo strata czasu i energii 2. Przez takie ciągłe wyobrażanie sobie sukcesów w różnych dziedzinach poprostu doznając porażki jestem w lekkim szoku (no przecież miało być tak przyjemnie) Z góry dziękuję za racjonalne odpowiedzi, dziekuję i pozdrawiam!
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak radzić sobie ze stresem i obawami?

Witam, Mam 25 lat i odkąd tylko pamiętam mam problemy z nadmiernym stresem jednak nie przeszkadzało mi to w normalnym funkcjonowaniu i życiu codziennym. Przez ostatnie pół roku zauważyłam jednak sporą zmianę, sytuacja zaczęła się znacznie pogarszać. Pomimo planowanego ślubu... Witam, Mam 25 lat i odkąd tylko pamiętam mam problemy z nadmiernym stresem jednak nie przeszkadzało mi to w normalnym funkcjonowaniu i życiu codziennym. Przez ostatnie pół roku zauważyłam jednak sporą zmianę, sytuacja zaczęła się znacznie pogarszać. Pomimo planowanego ślubu i remontu mieszkania nie cieszę się z tego, tylko wszystko widzę w negatywnym świetle. Na wszystko narzekam. Dodatkowo mam poczucie nadchodzącego zagrożenia, chociaż nic takiego się nie dzieje. Przynajmniej raz dziennie zdarzają się sytuacje gdzie serce bije mi tak mocno, że mam wrażenie, że zaraz wyskoczy z klatki piersiowe, dodatkowo czuje w niej dziwny ucisk, a oddech staje się płytki, mam problem z wzięciem głębokiego wdechu. Nawet teraz, mając 3 dni wolnego, żadnych konkretnych obowiązków czuje jakieś niebezpieczeństwo. Dodatkowo wszystkim się martwię i przeżywam na zapas. Kiedyś nie było aż tak źle. Bardzo utrudnia mi to życie, dodatkowo przez moją zmienność nastrojów psuje relacje z bliskimi. Nie ma dnia gdzie czułabym się normalnie, w pełni szczęśliwa. Wydaje mi się to zupełnie irracjonalne, bo chociaż miałam ciężkie dzieciństwo tak teraz w moim życiu się wszystko układa. Bywają też takie dni, że płaczę nie mając ku temu powodu, towarzyszą temu wcześniej wymienione objawy mocnego bicia, ucisku w klatce, płytkiego oddechu, strachu. Ostatnio zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem nie jestem chora na nerwice? Czy jest możliwe jej wyleczenie i powrót do normalnego funkcjonowania? Próbuje sobie wytłumaczyć, że moje obawy są bezsensowne i jakoś się uspokoić, ale to nic nie daje.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co oznacza moje zachowanie i czy jest dla mnie ratunek?

Witam, Mam 23 lata, jestem bardzo mało samodzielny. Mam starszych rodziców w okolicach lat 70, w dzieciństwie przyjmowałem leki typu "depakine" który opóźnił mój "rozwój" ponieważ pytałem o to mamy. Siostra uważa mnie za "dorosłe dziecko". W szkole nigdy nie... Witam, Mam 23 lata, jestem bardzo mało samodzielny. Mam starszych rodziców w okolicach lat 70, w dzieciństwie przyjmowałem leki typu "depakine" który opóźnił mój "rozwój" ponieważ pytałem o to mamy. Siostra uważa mnie za "dorosłe dziecko". W szkole nigdy nie miałem dużo znajomych, raczej się ze mnie śmiano, byłem uzależniony od gier komputerowych. (potrafiłem grać po 10 godzin dziennie). Jestem w bliskiej relacji z ojcem. Jako dziecko zacząłem bardzo późno mówić i do tej pory nie mówię zbyt dużo. Rodzice codziennie się kłócą przy czym "mama" jest wyłączona z rzeczywistości ponieważ w ogóle nie wychodzi z domu. Próbowałem zrobić prawo jazdy tak zwany test na "samodzielność" i nie jestem w stanie bo leje się ze mnie tak pot i nie mogę się skupić ,że się zrażam. Mieszkam w dużym budynku który jest upadająca ruiną (kiedyś ojciec o niego bardziej dbał), znajomych praktycznie nie mam zbyt wielu, mam problem z załatwianiem codziennych spraw i nawiązywaniem relacji. Nie potrafię myśleć "konstruktywnie". Piłem w swoim życiu też dużo alkoholu. Nie wiem czy jest jeszcze dla mnie ratunek.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Dlaczego nie mogę sobie ze sobą poradzić?

Witam . Jestem w totalnym dołku i nie mogę sie z tym sama uporać , dlatego zwracam sie z ogromną prośbą o pomoc . Kiedy mialam 18 lat musialam wyjechać za granicę, żeby zarobic troche pieniędzy na studia . Na... Witam . Jestem w totalnym dołku i nie mogę sie z tym sama uporać , dlatego zwracam sie z ogromną prośbą o pomoc . Kiedy mialam 18 lat musialam wyjechać za granicę, żeby zarobic troche pieniędzy na studia . Na początku bylo wszystko w porzadku bo byla to moja pierwsza praca i bylam z siebie zadowolona, że potrafie na siebie zarobić . Psychike mialam w porzadku bo bralam ludzi na dystans ale przejmowalam sie kiedy ktos wywieral na mnie presje lub darl sie ze cos nie tak zrobilam ...I to dzien w dzien praktycznie .. Nie miałam ochoty co rano wstac i isc do tej pracy , ale musialam , poniewaz nie mogłam dac po sobie poznac ze jestem cienka.Moja rodzina w ogole nie okazuje mi wsparcia , czasami mi sie wydaje ze jest im to na rękę kiedy nie ma mnie w domu .. Teraz mam 21 , kolejna prace , ale juz przechodze do rzeczy .. Od pewnego czasu jestem strasznie nerwowa , denerwuje sie szybko i mam czasami ochote kogos udusic .. Wszyscy maja sie zgadzac ze mna a jesli nie to awanturuje aie albo placze .. Kiedy jestem w pracy przychodza mnie rozne myśli do glowy i to takie głupie, sama po cichu klne lub sobie cos wyobrażam. Krzywdze ludzi swoim slownictwem bo potrafię strzelic komus slowami z buzie.. Nie jestem juz towarzyska , odsuwam sie od ludzi i siedze w pokoju .Nie wiem jak mam siebie zmienic , jesli tak dalej bedzie to zwariuje , naprawde ... Wiem ze cos sie dzieje ze mna nie tak , ale sama sobie nie poradze .. Mam zmienne poczucie nastroju ..raz sie smieje , zartuje a pozniej jesli cos uslysze nie tak to zaraz się denerwuje i albo dogryzam albo ide do pokoju i placze .. Chciałabym zeby wrocila do mnie tamta osoba prawdziwa ktora bylam zanim wyjechalam za granice pierwszy raz bo wydaje mi sie ze to wlasnie przez ta prace jest tak a nie inaczej.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Dlaczego mam taki natłok myśli?

Witam , od jakiegoś czasu (ok miesiąca ) po śmierci wujka zaczęłam mieć dziwne "fazy" często mam zawroty głowy , natłok myśli , bóle w klatce piersiowej , biegunkę lub wymioty. Ostatnio wybudziłam się w nocy z uczuciem lęku... Witam , od jakiegoś czasu (ok miesiąca ) po śmierci wujka zaczęłam mieć dziwne "fazy" często mam zawroty głowy , natłok myśli , bóle w klatce piersiowej , biegunkę lub wymioty. Ostatnio wybudziłam się w nocy z uczuciem lęku , strachu , kołataniem serca , dusznościami. Przeszło samo po ok 10-15 minutach. Mam problemy z zasypianiem ( powtarza się kołatanie serca , uczucie unoszenia się , natłok myśli ) jest to bardzo uciążliwe . Jak sobie z tym poradzić ? Jestem bez silna. Dodam że ostatnio było dużo przykrych sytuacji ( 2 pogrzeby w bliskiej rodzinie ) . Wcześniej miałam też takie napady lęku , strachu ale przechodziło szybko i był spokój , teraz ten stan utrzymuje się od ok miesiąca. Porszę o pomoc. Dodam że były robione badania krwi ( wyszła niedokrwistość delikatna ) , tarczyca - guzek tarczycy , tomografia - wszystko ok , i USG brzucha - wszystko ok.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Dlaczego nie mam nawet siły płakać i czuję się zmęczona?

Witam bardzo. Chce sie dowiedziec jednej rzeczy . Co takiego może sie zemna dziac. Najwiekszy problem to jest to,ze czuje takie cos dziwne. Po pierwsze . Sennosc i zmeczenie . Nie pracuje,ale chce . Prace mam załatwiona,ale boje sie ze... Witam bardzo. Chce sie dowiedziec jednej rzeczy . Co takiego może sie zemna dziac. Najwiekszy problem to jest to,ze czuje takie cos dziwne. Po pierwsze . Sennosc i zmeczenie . Nie pracuje,ale chce . Prace mam załatwiona,ale boje sie ze sobie nie poradze ,gdyz mam takie cos,jakby spowolnienie w organizmie i moje rece i nogi nie wiem jak to opisac dokladnie,ale rece i nogi tak jakby niedowład lub nie wiem . Poprostu gdy usiade na krzeslo czuje sie,ze nie moge z niego wstac . Zwykłe czynnosci to dla mnie wielki problem. Czasem serce mi szybciej bije. Mam omdlenia . Czuje sie bardzo czesto taka zamyślona. Ze wzrokiem czasem jest tak,ze widze mrowienie . Boje sie tego wszystkiego . Nie wiem co robic . Teraz zaczely sie bole glowy dosyc czesto . Miesiaczki mam regularne. Robilam badania ekg ,magnez potas ,wiele witamin . Krew badałam . Wszystko bylo okey . Ten stan trwa juz ponad 2 lata jeszcze wczesniej kiedy pilam kawe nie było tak bardzo ze nie moglam wstac z krzesla . Teraz gdy siedzę lub leze jestem jak nieprzytomna. Mozna do mnie mowic ja nie odpowiadam ,lub czasem mowie bardzo cicho,gdyz nie mam sily odpowiadac na rozmowe z kims . Chcialabym sluchac muzyki tak jak kiedyś,lecz gdy to robie moj humor tak jakby maleje. Nie mam wogole humoru,ale mam na mysli ze jeszcze bardziej zapadam w stan tak jakby znużenia. Nie wiem co o tym myslec. Jestem załamana. Mam dopiero 19 lat . A takie rzeczy tak bardzo chce byc zdrowa. Ja nawet nie mam sily by płakać. Nie wiem. Błagam o informacje.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Joanna Frąckowiak
Mgr Joanna Frąckowiak
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy codzienne picia piwa i niekiedy wina to już alkoholizm?

Czy codzienne picia piwa i niekiedy wina to już alkoholizm
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Zuzanna Starczewska
Mgr Zuzanna Starczewska
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Dr Mieczysław Bakun
Dr Mieczysław Bakun

Do jakiego wieku można u człowieka zdiagnozować zaburzenia opozycyjno-buntownicze?

Do jakiego wieku można u człowieka zdiagnozować zaburzenia opozycyjno-buntownicze? Czy u 22-letniej studentki, będącej na utrzymaniu rodziców, można postawić taką diagnozę?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy uczucie silnego smutku to depresja?

Mam 18 lat, od prawie dwoch lat czuje silny smutek ,boli mnie klatka piersiowa i zdawaloby sie ,ze sie dusze. Mam problemy ze snem ,gdy klade sie nie moge wcale zasnac. Ten bol i smutek ciagle sie nasila zwlaszcza wieczorsm,... Mam 18 lat, od prawie dwoch lat czuje silny smutek ,boli mnie klatka piersiowa i zdawaloby sie ,ze sie dusze. Mam problemy ze snem ,gdy klade sie nie moge wcale zasnac. Ten bol i smutek ciagle sie nasila zwlaszcza wieczorsm, nie mialem latwego dziecinstwa i nie czuje wsparcia w nikim, czuje ,ze jestem sam, mniewam rownkez mysli samobojcze. Czy moge miec jakis zalazek depresji?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Dlaczego odszedł ode mnie mąż?

witam pisze ponieważ ciężko mi zrozumieć albo nigdy nie chciałam. otóż moj mąż po 15 latach powiedział mi po zwykłej wymianie zdań ( moich pretensjami że nie kupił mi kwiatów osobiście na urodziny tylko dzieci wyslal) oczywiście tak po babski... witam pisze ponieważ ciężko mi zrozumieć albo nigdy nie chciałam. otóż moj mąż po 15 latach powiedział mi po zwykłej wymianie zdań ( moich pretensjami że nie kupił mi kwiatów osobiście na urodziny tylko dzieci wyslal) oczywiście tak po babski nadawała się. A on po dwóch dniach powiedział mi że myśli że łącza nas dzieci ze cos w nim pękło nie wie co czuję. powiedziałam że jak nie wie co czuję że jeśli nie kocha niech się wyprowadzi że nie chce zakłamane miłości. dałam mu tydzien i on odszedł... rozmawiałam z nim proponowałem terapię chciałam żeby wyjaśnił co jest co się zadziało. on zawsze mówił że nie wie że wie że zadaje mi i dzieciom ból,ale on zawsze tylko krzywdzi ludzi. I wiele innych rzeczy że dusi wszystko w sobie dusil że to jego wina bo on taki jest że boi się że zacznie chodzić na dziwki wiele wiecej. wyprowadził się jego koleżanka z pracy znalazła mu pokój do wynajęcia niby cierpiał pił bo wie że skrzywdził wie że zniszczył rodzinę pije bo do tego doprowadził. po 2 tygodniach oświadczył mi że to koniec że zdradził z przypadkowa osobą. nie chciał powiedzieć z kim. po półtora miesiąca zamieszkał u tej koleżanki z pracy i dalej próbował wmówić że nic ich nie łączy kłamał że ona mieszka z chłopakiem on tylko wynajmuje u nich pokój. ja cały czas myslalam co się zadziało co zrobiłam nie tak czego mu brakowało. twierdził że odchodzi bo zabrakło miłości i romantyzmu. Nie mogłam uwierzyć nie rozumiałam może nie było kolacji przy świecach ale naprawdę uważałam że nasze małżeństwo jest super. może faktycznie popadlismy w rutynę ale on nawet nie chciał podjąć walki ciągle mi akręcam że on nie rozumie czemu że czuje że chce wyjść że nigdy z nikim się nie związe. że dla dobra dzieci chce żebyśmy rozmawiali. JAK JAK MAM Z NIM ROZMAWIAC SKORO TYLE TYGODNI KLAMAL TYLE CZASU WMAWIAL ZE NIE MA NIKOGO. NAWET DZIECIOM. koledzy im powiedzieli że widzieli ich tatę z inną panią. ja nie wypytywalam prędzej ludzi chciałam prawdy od niego. on ciągle się wybierał. aż w końcu po tym co dochodziło do dzieci dowiedziałam się że mieszka wlasnie z tą koleżanka i że ona rozstania się z chłopakiem. on powiedział synowi jak już nie miał wyjścia że spotyka się z kimś od kilku tygodni.ale nie powiedział że to ta dziewczyna z którą mieszka prędzej WMAWIAL również dzieciom że ona ma chłopaka. syn nie chce dziś z nim rozmawiać czuje się bardzo chyba oszukany. moj maz miał prawo odejść ale czemu czemu tak kłamał cały czas szukał innych wyjaśnień niż to że odchodzi bo ta dziewczyna się pojawiła. NAWET dzis jak napisałam mu wszystko co się dowiedziałam nie potrafi nic powiedzieć. nie powiedział że odszedł bo chciał z nią spróbować. tylko brną w te wszystkie kłamstwa. jak ja mam to zrozumieć czemu człowiek który był mi tak bliski był dla mnie wszystkim nawet nie potrafił być że mną szczery. A chce że mną rozmawiać jak z koleżanka???? nie potrafię skoro nie był że mną szczery.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak leczyć niekontrolowany płacz?

Niekontrolowany płacz. Witam, od jakiegoś czasu towarzyszy mi specyficzny problem a mianowicie niekontrolowany płacz. Kiedy oglądam reklamy, jade samochodem, ucze się, czytam książke, nieważne co robię napada mnie czasem w dziwnych bardzo sytuacjach, które nie muszą być ani smutne ani... Niekontrolowany płacz. Witam, od jakiegoś czasu towarzyszy mi specyficzny problem a mianowicie niekontrolowany płacz. Kiedy oglądam reklamy, jade samochodem, ucze się, czytam książke, nieważne co robię napada mnie czasem w dziwnych bardzo sytuacjach, które nie muszą być ani smutne ani wzruszające, po prostu zaczynam czuć się smutna i zaczynam płakać. Nie rozumiem co się ze mną dzieje, nigdy nie miałam takiego problemu, kiedy pojawiały się wzruszające lub smutne chwile doskonale radziłam sobie z emocjami, natomiast teraz czuje się zagubiona w tym co się dzieję. Skąd to się wzieło i czemu potrafie popłakać się nawet oglądając reklame czipsów? Bardzo utrudnia mi to życie, proszę o pomoc!
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia Emocje

Czy możliwa jest zdrada w związku ze strony partnera?

Witam, Ostatnio w moim związku się nie układa. Niby wszystko jest dobrze ale czuje jakby mój partner nie był ze mną szczęsliwy. Ostatnio widziałam, że przyszła my wiadomość na facebooka od innej kobiety. Na facebooka którego nie ma podobno. Widziałam,... Witam, Ostatnio w moim związku się nie układa. Niby wszystko jest dobrze ale czuje jakby mój partner nie był ze mną szczęsliwy. Ostatnio widziałam, że przyszła my wiadomość na facebooka od innej kobiety. Na facebooka którego nie ma podobno. Widziałam, że zestresowało go to, że zobaczyłam tą wiadomość. Wytłymaczył się tak, że to jego stara koleżanka i że facebooka założył wczoraj i nie zdążył mi powiedzieć. Nie wiem co mam o tym myśleć.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak mam pomóc osobie uzależnionej od alkoholu?

Od 19 lat mieszkam z teściową która ma problem z alkoholem i w momencie kiedy jest pod wpływem rozmawia sama ze sobą A nawet krzyczy. Podczas tych jej dyskusji za każdym razem czepia się tylko mnie i zbliża jak tylko... Od 19 lat mieszkam z teściową która ma problem z alkoholem i w momencie kiedy jest pod wpływem rozmawia sama ze sobą A nawet krzyczy. Podczas tych jej dyskusji za każdym razem czepia się tylko mnie i zbliża jak tylko się . Dwa lata temu wystąpiła o leczenie jej ale stwierdzono że nie jest alkocjoliczka A moim zdaniem ma z tym problem . Potrafi pić nawet przez tydzień A potem odpoczynek i dni wtryskowe. Nie utrzymujemy z nią kontaktu bo to jest już nie do zniesienia czepia się po prostu wszystkiego . Nie wiem już co mam robić i gdzie ja skierować na jakieś leczenie. Proszę o pomoc
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Dlaczego mimo ciężkiego dnia nie mogę zasnąć?

Witam, Od miesiąca nie mogę zasnąć. Codziennie śpię po 1-3h. Chodzę na basen, na siłownie, spędzam aktywnie czas, a mimo tego po tak ciężkim dniu usiądę na 5 minut i już mój organizm jest zregenerowany. Lekarz przepisał mi ziołowe tabletki... Witam, Od miesiąca nie mogę zasnąć. Codziennie śpię po 1-3h. Chodzę na basen, na siłownie, spędzam aktywnie czas, a mimo tego po tak ciężkim dniu usiądę na 5 minut i już mój organizm jest zregenerowany. Lekarz przepisał mi ziołowe tabletki nasenne, które niestety również nie pomagają. Przed tym czasem nigdy nie miałam problemów ze snem. Potrafiłam zasnąć nawet na imprezie przy głośnej muzyce. Od zawsze miałam troszeczkę niższe ciśnienie niż wszyscy, ale od tego miesiąca moje ciśnienie to 88/44. Jestem cały czas rozkojarzona, nie potrafię się skupić i mam straszne problemy z pamięcią. Coraz częściej zapominam co robiłam 10 minut temu, nie wspominając o poprzednim dniu. Na początku lekceważyłam to, ale teraz coraz bardziej przeszkadza mi to w normalnym funkcjonowaniu. Co mi jest? Pozdrawiam
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Katarzyna Bilnik-Barańska
Mgr Katarzyna Bilnik-Barańska

Co mam zrobić, jeśli były mąż mi grozi?

Witam jestem dwa lata po rozwodzie. Mam córkę która jest przy mnie . Były mąż ma widzenia w soboty od 8:00 do 20:00. Lecz niekiedy się zgodzę żeby zabrał ja kiedy mu pasuje. Lecz gdy ja dis lrzywiozl gdy szłam... Witam jestem dwa lata po rozwodzie. Mam córkę która jest przy mnie . Były mąż ma widzenia w soboty od 8:00 do 20:00. Lecz niekiedy się zgodzę żeby zabrał ja kiedy mu pasuje. Lecz gdy ja dis lrzywiozl gdy szłam po dziecko ruszył samochodem w moja stronę. Gdy wyciągałam dziecko z auta jego opluł mnie i wyzwał od szmat dziwek i powiedział że na dniach mnie zabije. Co ja mam zrobić?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy to mogą być objawy schizofrenii?

Nie jem mięsa, nie mam znajomych, cały dzień leżę i czytam lub używam telefonu np. do nauki języków, potrafię być agresywny, nie pracuję, nie odzywam się do obcych mi ludzi, jedynie np. do lekarza. Kiedyś bałem się np. wyjść na... Nie jem mięsa, nie mam znajomych, cały dzień leżę i czytam lub używam telefonu np. do nauki języków, potrafię być agresywny, nie pracuję, nie odzywam się do obcych mi ludzi, jedynie np. do lekarza. Kiedyś bałem się np. wyjść na spacer, bo przejmowałem się, że ludzie będą się dziwić, że nie pracuję. Kiedyś bałem się robić zakupy. Proszę o odpowiedź czy to mogą być objawy schizofrenii?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy alkohol wywołuje padaczkę?

Czy jeśli osoba uzależniona okazjonalnie wypije niewielka ilość alkoholu raz na jakiś czas to może to wywołać atak padaczki ?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Zuzanna Starczewska
Mgr Zuzanna Starczewska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak zapobiec traumie u dzieci po rozwodzie rodziców?

ROZWOD TRAUMA DLA DZIECI, JAK TEMU ZAPOBIEC? Witam.Na wstepie chcialbym po krotce zobrazowac zaistniala sytuacje. Kilka miesiecy temu po 15 latach malzenstwa wyszedlem z domu. Popadlismy z zona w taka rutyne i zaniedbanie zwiazku ze nie widzialem ratunku i wyszedlem... ROZWOD TRAUMA DLA DZIECI, JAK TEMU ZAPOBIEC? Witam.Na wstepie chcialbym po krotce zobrazowac zaistniala sytuacje. Kilka miesiecy temu po 15 latach malzenstwa wyszedlem z domu. Popadlismy z zona w taka rutyne i zaniedbanie zwiazku ze nie widzialem ratunku i wyszedlem (wielu powie ze ucieklem). Zona z mojego punktu wiedzenia nie robila zbyt wiele zeby mnie zatrzymac, mowila ze mam kryzys wieku sredniego i powinienem udac sie do psychologa, co mnie tylko utwierdzilo w mysli ze podjalem sluszna decyzje. Po kilku tygodniach zaczalem sie spotykac z innymi kobietami o czym poinformowalem ''ex''. Ale do rzeczy, oboje mamy dwoje dzieci 14 i 10 lat. Wiem ze wychodzac z domu zadalem im wielki cios i zostawilem rane ktora nie predko sie zablizni. Jak wiadomo dzieci zostaly z zona. Moglem sie z nimi spotykac kazdego i to nie do konca podobalo sie Jej bo jak dzieci moga ze mna gadac pomimo tego co zrobilem? Wiec postanowila pokazac im jak bardzo tata jest niedobry i wkladajac ich w sam srodek tej ''traby powietrznej'' dzieci byly obecne przy jej rozmowach telefonicznych w ktorych padaly najgorsze slowe pod moim adresem, zaczela przemalowywac rodzinne zdjecia i im to pokazywac, robila wszystko zeby moim zdaniem nastawic ich przeciwko mnie, mowiac w tym samym czasie ze ''powinny znac prawde''. Cel osiagnela gdy po paru miesiacach gdy zaczalem spotykac sie z kims innym ona przedstawila to tak dziecia ze one teraz nie chca znac taty. Wiem ze nasuwaja sie na usta rozne sformulowania zeby mnie osadzic (pewnie z wieloma musze sie zgodzic), ale pytanie brzmi - czy matka w takiej sytuacji powinna angazowac dzieci, przypomne 10 i 14 lat, w ten caly chaos zwiazany z rozwodem/ rozstaniem rodzicow? Czy nie powinna ich chronic i robic wszystko aby ta trauma byla jak najmniesza? Czy uzycie ich przeciwko mi tylko po to aby mnie zniszczyc jest czyms normalnym?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Patronaty