Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 9 1 5

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Jak poradzić sobie z taką trudną sytuacją?

Mam 44lata, trudne małżeństwo. Mąż potrafi się do mnie nie odzywać dług i czas. Jestem po chorobie, mam także nerwicę na którą się nie leczę, boję się skutków ubocznych. W nocy śpię dzięki lekom. Jak sobie radzić... serce rano kołacze, jestem rozstrzęsiona
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Jak radzić sobie w tej sytuacji małżeńskiej?

Mam problem małżeński. Mieszkamy z mężem z dala od naszych rodzin, a kiedy jeździmy w weekendy do domu rodzinnego nasza relacja staje się maksymalnie napięta. Będąc u męża rodziców ja chwilami nie mogę znieść teścia ponieważ widzę w nim odzwierciedlenie... Mam problem małżeński. Mieszkamy z mężem z dala od naszych rodzin, a kiedy jeździmy w weekendy do domu rodzinnego nasza relacja staje się maksymalnie napięta. Będąc u męża rodziców ja chwilami nie mogę znieść teścia ponieważ widzę w nim odzwierciedlenie wszystkich negatywnych cech męża. Mąż też inaczej się zachowuje, przytakuje wszystkim bzdurom które teść opowiada. Z kolei jeśli jesteśmyy w moim domu rodzinnym mój mąż zarzuca mi że staje się straszna, władcza i mało wyrozumiała. Prawda jest taka, że w domu mogę porozmawiać na głębokie tematy z bratem czy mamą, poopowiadać o przeczytanej książce czy obejrzanym filmie, zaangażować się w program/teatr telewizji. W tym czasie mąż albo w ogóle się nie odzywa albo szuka czegoś w telefonie. To niszczy ten moment poczucia wspólnoty. Niejednokrotnie członkowie mojej rodziny chcą mu po prostu pokazać coś interesującego. Kiedy ja wtedy chce zaangazować męża w rozmowę, on zachowuje się bardzo ofensywnie na co ja też reaguje ofensywnie i awantura gotowa. Co z nami jest nie tak? Te wyjazdy w rodzinne strony bardzo często kończą się ogromną kłótnią...
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Co robić z takim zachowaniem przedszkolaka?

dzień dobry, Rozważam nad zmianą przedszkola dla synka. Potrzebuję porady. Dziecko ma 4.8 lata i od 3 lat chodzi do przedszkola. Wieczorem i z rana ciągle płaczą i się chowa, jak słyszy coś o przedszkolu. Mówi, że nie ma tam... dzień dobry, Rozważam nad zmianą przedszkola dla synka. Potrzebuję porady. Dziecko ma 4.8 lata i od 3 lat chodzi do przedszkola. Wieczorem i z rana ciągle płaczą i się chowa, jak słyszy coś o przedszkolu. Mówi, że nie ma tam kolegów i, tylko jedną dziewczynkę, którą kocha. Pani z przedszkola ciągle mówi, że jest źle zachowanie, że wszystko robi źle, nie chcę nis robić na zajęciach i wszystko tam psuję. Na urodzinach dziewczynki z grupy zauważyłam, że synek nie jest akceptowany przez grupę i dzieci popychają go i mówią, że jest niegrzeczny i nie chcą z im się bawić. Zauważyłam też, że syn nie reaguje na Pani z przedszkola i co ona do niego mówi. Wszystko, co ma się nauczyć, ćwiczymy w domu, żeby mógł to prezentować późnej w przedszkolu. Jako kara istnieje w grupie też krzesełko, na którym syn ciągle siedzi, bo jest "niegrzeczny".Do przedszkola można go prowadzić wyłącznie z bajką (obudzić, ubrać, umyć zęby) i jak słyszy, że idzie do przedszkola zaczyna się płacz. Idzie do przedszkola tylko, jak wspomina, że kocha tam dziewczynkę. Ale po urodzinach już rozumiem, że to po prostu jedna dziewczynka, która bawi się z synkiem. Po przedszkolu jest bardzo zdenerwowany i prawie nigdy nie opowiada o przedszkolu. Żadko coś wspomina i mówi, jak pytamy, to udawać, że nie słyszy.
Dotyczy: Psychologia Dziecko

Jak radzić sobie z emocjami po kłótni?

Po kłótni mój mąż zawsze prosto idzie spać - albo do innego pokoju albo odwraca się i zasypia w sekundę. Ja nie śpię pół nocy, przegryzam kłótnie, rozpamiętuje i przeklinam go w myślach, czasami wręcz go budzę żeby wyjaśnić sprawę,... Po kłótni mój mąż zawsze prosto idzie spać - albo do innego pokoju albo odwraca się i zasypia w sekundę. Ja nie śpię pół nocy, przegryzam kłótnie, rozpamiętuje i przeklinam go w myślach, czasami wręcz go budzę żeby wyjaśnić sprawę, pogodzić się i usnąć w spokoju, albo żeby mu wyrzucić jak może tak po prostu spać, kiedy wie że mnie zranił?! Boli mnie to jak po ostrej kłótni on po prostu blogo zasypia. Mnie dręczą emocje a on śpi w najlepsze. Co robić?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Dotyczy: Psychologia Emocje

Jak poradzić sobie z taką sytuacją życiową?

Witam. Mam matkę, która wtrąca się w moje życie i wciąż mówi mi co mam robić. Mam 46 lat i od kiedy urodziłam córkę 16 lat, próbuje ułożyć z nami życie. Ona jest toksyczna i nie mam już siły. Nigdy... Witam. Mam matkę, która wtrąca się w moje życie i wciąż mówi mi co mam robić. Mam 46 lat i od kiedy urodziłam córkę 16 lat, próbuje ułożyć z nami życie. Ona jest toksyczna i nie mam już siły. Nigdy nie potrafilam jej powiedzieć, że mam dość. Do tego mam depresję i powoli zaczynam myśleć o najgorszym. Do tego kocham mężczyznę, który pije. Obiecuje mi wszystko ale jest marna szansa na poprawę z jego nałogiem. Córka go nie na widzisz i z mamą też nie chce zamieszkać. Nie mam pracy, bo miasto w którym mieszkam jest okropne. Nie wiem co mam zrobić. Kocham ich wszystkich ale też nie na widzę. Krzywdzą mnie i myślą tylko o sobie. Ja kocham moją córkę, ale boję się, że za chwilę zostanę sama, bo jest coraz starsza. Czuję się bezradna, samotna i wiem, że nie wiem dalej. Zapomniałam potwierdzeniec, że mój mężczyzna mieszka w innym mieście i spotykamy się, tak żeby matka nie wiedziała. Kocham go, ale wiem, że muszę odejsc. Pozdrawiam M
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Co zrobić aby rodzina zaakceptowała partnera?

Witam. Moja rodzina nie akceptuje mojego chłopaka. Dowiedzieli się, że kilka lat temu miał operację(krwiak mózgu). Uznali wtedy, że On ma problemy psychiczne i nagle przestali go akceptować. Do tej pory (tej wiadomości) byli nim zachwyceni. Kompletnie ich... Witam. Moja rodzina nie akceptuje mojego chłopaka. Dowiedzieli się, że kilka lat temu miał operację(krwiak mózgu). Uznali wtedy, że On ma problemy psychiczne i nagle przestali go akceptować. Do tej pory (tej wiadomości) byli nim zachwyceni. Kompletnie ich nie rozumiem, jak można tak nagle zmienić o kimś zdanie, w zasadzie go nie znając. Jak mogę rozmawiać z moimi rodzicami o Nim? I jak mogę ich przekonać, że to naprawdę dobry i wyjątkowy facet?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Co zrobić, aby rodzina chłopaka mniej ingerowała w nasze życie?

Dzień dobry.Ja mam 20 lat mój narzeczony 26. Sprawa dotyczy mojego naczeczonego, a właściwie naczeczonego i jego rodziny. Ciągle wracają się w nasze życie kontrolują to gdzie i kiedy jedziemy. . Matka mojego narzeczonego ustala kiedy on może spać u... Dzień dobry.Ja mam 20 lat mój narzeczony 26. Sprawa dotyczy mojego naczeczonego, a właściwie naczeczonego i jego rodziny. Ciągle wracają się w nasze życie kontrolują to gdzie i kiedy jedziemy. . Matka mojego narzeczonego ustala kiedy on może spać u mnie, o której może wrócić. Wiele razy rozmawiałam o tym z moim narzeczonym, ale on cały czas trzyma ich stronę. Byliśmy w tej sprawie u psychologa, psycholog stwierdził, że powinien się wyprowadzić z domu, jednak mój narzeczony tego nie chce. Co robić w takiej sytuacji? Bardzo go kocham, ale nie mam już na to sił.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Czy to zachowanie dziecka może być objawem autyzmu?

Dziecko lat 4,5. Echolalia od 2 r życia. Minęła miesiąc temu. Biega w kółko - czasami. Śmieje się czasami nie wiadomo z czego, ale jak mu powiem uspokoi się to przestaje. Używa dziwnych zdań od jakiegoś miesiąca- dorosłych. Lubi inne... Dziecko lat 4,5. Echolalia od 2 r życia. Minęła miesiąc temu. Biega w kółko - czasami. Śmieje się czasami nie wiadomo z czego, ale jak mu powiem uspokoi się to przestaje. Używa dziwnych zdań od jakiegoś miesiąca- dorosłych. Lubi inne dzieci, lubi sie bawic bardzo z innymi dziecmi jest bardzo rozmowny, nie wstydzi sie nikogo. Czy to moze wskazywac na autyzm ? (Dodam, że rozumie polecenia z książeczek, rysuje, maluje, liczy, szybko biega, śpiewa, zapamiętuje).
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Jak mam radzić sobie z tym stresem?

Witam, od dziecka zyje w stresie, już jako chodziłem do podstawowki, bylem wysmiewany w szkole, I to trwało wiele lat. Teraz jak.przyszlo.dorosle życie nie potrafię normalnie funkcjonować. Nie umiem podjąć decyzji. Ciągle chodzę zdenerwowany, jak się stresuje dostaje paraliżu nic... Witam, od dziecka zyje w stresie, już jako chodziłem do podstawowki, bylem wysmiewany w szkole, I to trwało wiele lat. Teraz jak.przyszlo.dorosle życie nie potrafię normalnie funkcjonować. Nie umiem podjąć decyzji. Ciągle chodzę zdenerwowany, jak się stresuje dostaje paraliżu nic nie mogę zrobić. Łapie mnie różnego rodzaju infekcje, nie raz jestem tak osłabiony ze nie daje rady. Wyzywam się na partnerce tzn ciagle się obrażam, krzyczę na nią. Ona już nie daje rady. A ja widzę że jestem coraz gorszy. W napadzie złości bardzo dużo jem i przez to tyje. Nie mam już siły proszę o.pomoc .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak radzić sobie z tymi napadami agresji?

Dzień dobry. Postaram się napisać to jak najbardziej rzeczowo. Od pary lat (2-3) od kiedy zmarł moj tata mam napady złosci, agresji. Bardzo często kiedy ktos mnie zdenerwuje po prostu wpadam w agresje slowna, czasem jest tak że nawet gdy... Dzień dobry. Postaram się napisać to jak najbardziej rzeczowo. Od pary lat (2-3) od kiedy zmarł moj tata mam napady złosci, agresji. Bardzo często kiedy ktos mnie zdenerwuje po prostu wpadam w agresje slowna, czasem jest tak że nawet gdy ktoś nic specjalnego mi nie zrobi muszę się na nik wyzyć słownie, obrywa mój chlopak. Po prostu w danej chwili nie jestem w stanie zapanowac nad emocjami i musze dac im upust w agresji slownej. Od razu po sytuacji bardzo tego zaluje, chcialabym cofnąc czas i mysle jak okropnym czlowiekiem jestem ze nie zasluguje juz na nic. Mam problem rowniez z kontrolowaniem mojego chlopaka, boje sie, ze jak jest z kolegami to pewnie mnje zdradzi mimo ze nigdy nie dal mi powodow do tego zebym byla zazdrosna. W mojej glowie sa scenariusze ze napewno teraz ktos go bajeruje albo koledzy buntuja przeciwko mnie. Wydzwaniam wtedy do niego, wyzywam jesli nie odbiera wpadam w straszną naglą panikę mysle ze sobie cos zrobie. Po tych zdarzeniach czuje ze chcialabym sie zmienic byc normalnym spokojnym czlowiekiem i mam wyrzuty sumienia, obiecuje sobie ze to sie zmieni, ale gdy znowu przychodzi taka sytuacja znowu reaguje agresywnie i tak w kółko, nie moge sie z tego wyrwać. Do tego dochodzą jeszcze nerwobóle w okolicy klatki piersiowej gdy sie zdenerwuje, nie moge wtedy oddychac i czuje atak paniki, ze zaraz mi sie cos stanie. Czy powinnam sie z tym udac do specjalisty? Boje sie ze jak pojde to okaze sie ze nic mi nie jest i tylko sie wyglupilam bo taki mam charakter po prostu
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co mam sądzić p takim zachowaniu chłopaka?

Witam, jestem z chłopakiem od trzech miesięcy jest moim pierwszym mężczyzną w życiu. Problem polega na tym, że jestem osobą która nigdy nic nie powie pierwsza, wszystko analizuje i za dużo myśli oraz dobiera sobie do głowy. Jednak wydaje mi... Witam, jestem z chłopakiem od trzech miesięcy jest moim pierwszym mężczyzną w życiu. Problem polega na tym, że jestem osobą która nigdy nic nie powie pierwsza, wszystko analizuje i za dużo myśli oraz dobiera sobie do głowy. Jednak wydaje mi się, że mój chłopak się mnie wstydzi. Nie jest to bezpodstawne. Nigdy nie przedstawił mnie znajomemu, raz poprosił żebym odprowadziła go na autobus na studia i żałuję że się zgodziłam. W mieście wydawał mi się bardzo obcy, nie dotykał mnie, nie obejmował. Dopiero kiedy nikt nas nie widział objął mnie i pocałował. Na przystanku okazało się, że jego przyjaciel też będzie jechał autobusem i kiedy podszedł, on przestał zwracać na mnie uwagę i dopiero po chwili mnie przedstawił i pomachał ręką... Jakbym była jego znajomą. Ponadto ma swoją najlepszą przyjaciółkę , jeździ do niej ją pocieszać jak nie wychodzi jej z chłopakami. Mówi o niej, gdy jesteśmy w łóżku. Jak jesteśmy sami, to jest wspaniale, ale gdy pojawia się ktoś inny to on zmienia się. Zapytałam wprost czy się mnie wstydzi ale on zaprzecza. Mimo wszystko czuję się w takiej sytuacji okropnie. Jest dobrze i nagle jedna myśl sprawia że cierpię, a on tego nie rozumie. Miał przede mną jedną dziewczynę, rozmawialiśmy o niej, powiedział mi że kiedyś wyznał jej miłość i czuł coś do niej. Teraz martwię się,  że on myśli o niej nawet kiedy jesteśmy razem... Przecież czuł do niej coś. Nie mogę tego zrozumieć. Rozmawiam z nim i staram się jak mogę, ale dla niego nigdy nie ma problemu, nigdy nic się nie stało. Proszę o radę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Dotyczy: Psychologia Relacje

Jak radzić sobie w kłótni?

W czasie kłotni mąż mnie obraża, wyzywa mnie od idiotek i używa gorszych wyrazów. Gdy go proszę aby przestał odpowiada mi że on się tylko broni. Ze jak okazuje mu brak szacunku, on ma takie samo prawo. Bolą mnie te... W czasie kłotni mąż mnie obraża, wyzywa mnie od idiotek i używa gorszych wyrazów. Gdy go proszę aby przestał odpowiada mi że on się tylko broni. Ze jak okazuje mu brak szacunku, on ma takie samo prawo. Bolą mnie te słowa. Czuję się winna że jak coś do niego mówię, nie skupiam się bardziej aby dobierać tak słowa aby ten szacunek mu okazać. Jestem załamana bo ostatnio użył siły.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Dotyczy: Psychologia Emocje

Czy takie zachowanie to jakaś choroba?

Czy to ma jakąś swoją nazwę? Całe życie robię sobie różne autodiagnozy, jest to niemal moja kolejna pasją, ALE właśnie, pasja, czasem z nią przesadzam i wygląda to nieco obsesyjnie, jednak nie jest to lęk, ja się nie boję tych... Czy to ma jakąś swoją nazwę? Całe życie robię sobie różne autodiagnozy, jest to niemal moja kolejna pasją, ALE właśnie, pasja, czasem z nią przesadzam i wygląda to nieco obsesyjnie, jednak nie jest to lęk, ja się nie boję tych zaburzeń, które sobie diagnozuję, raczej się nimi chwalę, wręcz lubię je i cieszę się na kolejne autodiagnozy. Ma to jakąś swoją nazwę?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Dotyczy: Psychologia

Czy takie uczucie jest normalne?

Dlaczego mam wyrzuty sumienia za to, że jestem w danej chwili szczęśliwa? W mojej głowie pojawia się głos mówiący, za kogo ja się niby uważam. Mam wtedy wrażenie, że jestem za szczęśliwa i irytuje tym wszystkich dookoła.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Dotyczy: Psychologia

Dlaczego jestem obojętna na emocje?

Dlaczego jestem taka obojętna na wszystko każdy przeżywa jakieś emocje a ja nic ,mogę coś powiedzieć wyrazić ciałem ale w głowie nic nie czuje normalnie spotykam się cały czas ze znajomymi jestem bardzo gadatliwą i towarzyską osobą ale zauważyłam już... Dlaczego jestem taka obojętna na wszystko każdy przeżywa jakieś emocje a ja nic ,mogę coś powiedzieć wyrazić ciałem ale w głowie nic nie czuje normalnie spotykam się cały czas ze znajomymi jestem bardzo gadatliwą i towarzyską osobą ale zauważyłam już w sumie 5 lat temu ze coś się zmieniło ale od ponad roku czuje dużą obojętność mój śmiech nie jest szczery śmieje się bo po prostu każdy tak robi nic nie odczuwam żadnych emocji tak przyzwyczaiłam się do udawania ze już nie zauważam jak bardzo udaje bo jest mi to obojętne nie wiem czy chciałabym coś czuć bo już nie pamietam jak to jest. Mam gdzieś jak wyglądam jeśli mówię coś na siebie złego to i tak w to nie wierze bo jest mi to obojętne
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Dotyczy: Psychologia Emocje

Jak poprawić swój stan psychiczny?

Dzień dobry, mam pytanie odnośnie mojego stanu psychicznego, często miewam poczucie jakbym nie była sobą, jakbym żyła w śnie, mam dziury w pamięci, nie poznaje siebie, mam od dłuższego czasu problemy z psychika kiedyś leczyłam się na nerwice ale... Dzień dobry, mam pytanie odnośnie mojego stanu psychicznego, często miewam poczucie jakbym nie była sobą, jakbym żyła w śnie, mam dziury w pamięci, nie poznaje siebie, mam od dłuższego czasu problemy z psychika kiedyś leczyłam się na nerwice ale przerwałam leczenie bo było mi lepiej , często pod wpływem nerwow tnę się, mam myśli samobójcze, nerwy paraliżują mnie do tego stopnia ze nie potrafie oddychać cała drżę i mi słabo, mam okropne wahania nastroju, w jeden dzień jestem szczęśliwa towarzyska pewna siebie robię rzeczy po których w życiu bym się po sobie nie spodziewała a na następny dzień nie mam ochoty wychodzić z łóżka izoluje się od wszystkich, dodatkowo miewam różne halucynacje jakbym byla pod wpływem jakiś środków odurzających i wydaje mi się ze wszystko sobie zmyślam ale mam już tego dość, nie jestem pewna co mi jest.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Jak poradzić sobie z tym odrzuceniem?

Witam Mam depresję dwubiegunowa jestem totalnie załamany ponieważ zakochałem się w osobie przed którą się broniłem bardzo długo nie chciałem się wiązać z nią bo wiedziałem że mnie skrzywdzi ale ona tak zabiegała o moje uczucia i obiecała że nigdy... Witam Mam depresję dwubiegunowa jestem totalnie załamany ponieważ zakochałem się w osobie przed którą się broniłem bardzo długo nie chciałem się wiązać z nią bo wiedziałem że mnie skrzywdzi ale ona tak zabiegała o moje uczucia i obiecała że nigdy nie odejdzie ode mnie nawet po tym jak powiedziałem jej jaka mam chorobę to jeszcze bardziej się zbliżyła do mnie i wreszcie uległem zakochałem się dałem szansę uczucia i było cudownie przez trzy miesiące świata poza nią nie widziałem zaszła w ciążę poroniła w 5 tygodniu ciąży i wtedy nasz świat się zawalił odtracila mnie od siebie nie chciała widzieć a jeszcze bardziej straciła uczucia tak nagle z dnia na dzień a ja świata poza nią nie widze kocham ją nad życie chciałem się zabić dla niej żeby nie cierpieć zanim się zakochałem to dużo rozmawiałem z nią czy napewno chcę być ze mną że nie odejdzie bo jak mnie zostawi to się nie pozbieram przysięgała że nie zostawi że będziemy na dobre i na źle i teraz zostałem sam nie chce mi się żyć nie mogę przestać myśleć o Marcie przeszedłem załamanie leki nie pomagają odsunalem się od wszystkiego co tak długo budowałem chciałbym żeby ktoś mi napisał wytłumaczył Marcie że to co mi zrobiła to jest źle dla nas że ja się zabije dla niej że nie może mnie tak zostawić jak się otworzyłem na związek i zaufałem bezgranicznie proszę pomóżcie mi bo sobie coś zrobię
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Czy ten związek trzeba zakończyć?

Czy jest sens to ciągnąć ze względu na dziecko ? Zacznę od początku. Mój pierwszy związek 5 burzliwych latach, po setki przemyśleniach nad nasza przyszłością, podjęłam decyzje o rozstaniu a przypieczętowało to nakrycie go na całowaniu w schowku z dziewczyna... Czy jest sens to ciągnąć ze względu na dziecko ? Zacznę od początku. Mój pierwszy związek 5 burzliwych latach, po setki przemyśleniach nad nasza przyszłością, podjęłam decyzje o rozstaniu a przypieczętowało to nakrycie go na całowaniu w schowku z dziewczyna która się do niego mizdrzyła cały wieczór mimo mojej obecności. Po miesiącu szczęśliwego życia wiedząc ze dobrze zrobiłam, nawet żałując że tak późno, mając plany na przyszłość i cele na życie okazało się ze jestem w ciąży. Nie wiedziałam co robić, wiedziałam tylko ze nie usune dziecka. Tego samego dnia odezwałam się do byłego z ta wieścią. Gdy ja byłam bezradna bo mamy dopiero po 22 lata i wiedziałam z jaka odpowiedzialnością się to wiąże, jak zmieni się moje życie, on cieszył się jak głupi ze to przeznaczenie ze znowu do siebie wrócimy i ze to cud, mimo ze pod żadnym względem nie nadaje się na ojca. Nie wiedząc co robić dałam szanse kolejna z wielu. Teraz jestem prawie w 5 mięsiącu on od tamtej pory nadal nie pracuje, nie wiem skąd ma pieniądze. Ja studiuje i nadal pracuje ale to już ostatni miesiąc bo kolejny czeka mnie odbycie praktyk studenckich, wykorzystuje to ze dobrze się czuje w ciąży i nic mi nie dolega. Czuje ze wszytko jest na mojej głowie, nic nie jest tak abym mogła spokojnie przechodzić ciąże. Jego zachowanie do mnie mimo mojej ciąży się nie zmieniło, on żyje dawnym życiem imprezki, urodziny kolegów zamiast ze mną wieczor, nie czuje wsparcia od niego ani pewności na stabilna przyszłość. Strasznie denerwuje mnie jego zachowanie bo mam wrażenie ze on nie zdaje sobie sprawy co z tym się wiąże, doprowadza mnie do szału ten brak stabilizacji ze z tym nieodpowiedzialnym człowiekiem mam dziecko. Nie chce zostać sama z dzieckiem i próbuje wydusić z siebie to co kiedyś czułam do niego ale jest mi ciężko bo sytuacja się zmieniła. Próbowałam rozmawiać nad swoimi oczekiwaniami wobec niego to słyszę tylko ze będzie dobrze albo ze on w domu chce mieć oazę spokoju a nie się kłócić. To wszytko powoduje u mnie w jego kierunku oschłość, jestem wredna dla niego często wybucham krzykiem aż cała się trzęsę, płacze a od niego słyszę ze jestem nienormalna. Nie ufam mu w to co mnie zapewnia bo nie widzę żadnych zmian. Nie wiem co mam robić często miewam wewnętrzny niepokój, czuje ze mam ciśnienie, ogarnia mnie złość. Już próbuje sobie tłumaczyć to ze hormony mi buzują i nie zwracać uwagi po prostu robić swoje co zaplanowałam. Nie wiem czy dobrze robię, czasem nie chce odchodzić a znowu dopada mnie myśl co ja robię że z tej relacji nic nie będzie i żebym się nie łudziła że się zmieni. Proszę o spojrzenie z drugiej strony bo on mówi ze właśnie się zmienił mniej imprezuje, ze zaraz zacznie ta prace i będzie miał umowę pieniędzy nie zabraknie, a tak naprawdę tylko ja nam odłożone, i ze to ja się za bardzo czepiam. Tylko ze ja tego ani nie widzę ani nie czyje, co robić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poprawić swój stan emocjonalny?

mam 43 lata. Zmieniłem pracę po prawie 20 latach w jednej firmie. Ta sama branża lecz zupełnie inna specyfika pracy ,w starej pracy wszystko było powoli i spokojnie a w nowej odwrotność wszystko szybko i 10 rzeczy naraz , oczywiście... mam 43 lata. Zmieniłem pracę po prawie 20 latach w jednej firmie. Ta sama branża lecz zupełnie inna specyfika pracy ,w starej pracy wszystko było powoli i spokojnie a w nowej odwrotność wszystko szybko i 10 rzeczy naraz , oczywiście tez za większe pieniądze . Nie mogę się jednak odnaleźć , nie mogę spać w nocy , zupełnie straciłem chęć do pracy i do życia , chodzę jak struty od kilku miesięcy. Co można zrobić w takiej sytuacji ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Jak przekonać mężczyznę do spotkania?

Poznałam mężczyznę na portalu rankowym . Od 7 miesiecy rozmawiamy przez telefon na video całymi godzinami . Rozmawia się super lubimy te same rzeczy mamy podobne poglady na większosc tematów , ale ..... Dzieli nas 140 km i on nie... Poznałam mężczyznę na portalu rankowym . Od 7 miesiecy rozmawiamy przez telefon na video całymi godzinami . Rozmawia się super lubimy te same rzeczy mamy podobne poglady na większosc tematów , ale ..... Dzieli nas 140 km i on nie chce się spotkać bo uważa że to nie ma sensu bo byłby to związek na odległosć gdyz żadne z nas nie bierze pod uwage możliwości przeprowadzki . Jak go przekonać do spotakania ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Dotyczy: Psychologia Relacje
Patronaty