Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 9 1 5

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Co mogą oznaczać takie dolegliwości u 22-latki?

Witam. Mam 22 lata. Przez 2 lata liczyłam się na depresję. Przerwałam. Teraz mam dziwne lęki, że coś mi się stanie, że umrę. Mam wrażenie jakbym miała dostać zawału albo, że serce bije nie tak jak trzeba. Męczą mnie... Witam. Mam 22 lata. Przez 2 lata liczyłam się na depresję. Przerwałam. Teraz mam dziwne lęki, że coś mi się stanie, że umrę. Mam wrażenie jakbym miała dostać zawału albo, że serce bije nie tak jak trzeba. Męczą mnie natrętne myśli. Jestem bardzo nerwowa i bardzo agresywna. Jestem na wszystko obojętna. Jestem apetyczna, nic mi się nie chce, szybko się męczę. Mam ciągle uczucie, że dzieje się coś złego że mną, szczególnie wieczorami, po kawie albo kiedy się denerwowałam na coś wcześniej. Mam wrażenie jakby to co mnie otacza było nierealne. Nie mogę się na niczym skupić, mam problemy z pamięcią, kiedy po coś idę zapominam po co szłam i muszę się zastanowić co chciałam. Mam dziwne uczucie ( pustki) w okolicach lewej piersi. Co mi może dolegać? Boję się, że dostanę z tego wszystkiego schizofrenii. Pomocy.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Co może znaczyć takie silne uczucie irytacji?

Przez co mogę chodzić bardzo poirytowana od 2 miesięcy jeśli nie jestem w ciąży, mam regularny cykl, wysypiam się, nie mam cukrzycy, nie bolą mnie zęby... czy noże być to spowodowane lekami antykoncepcyjnymi które biorę 5 miesięcy... Przez co mogę chodzić bardzo poirytowana od 2 miesięcy jeśli nie jestem w ciąży, mam regularny cykl, wysypiam się, nie mam cukrzycy, nie bolą mnie zęby... czy noże być to spowodowane lekami antykoncepcyjnymi które biorę 5 miesięcy czy może jakieś inne hormony warto by było zbadać? Proszę o poradę gdzie zrobić pierwszy krok. To nie jest taka zwykła irytacja. To jest coś w stylu „jestem tak wkur*iona ze wydrapie sobie oczy”. Z punku psychiatrycznego powinno być wszystko okej. Nie mam żadnych stresów.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Co robić, gdy teściowa buntuje mojego partnera przeciwko mnie?

Witam. Proszę o pomoc. Matka mojego narzeczonego jak toksyczną osobą, która niszczy nas związek. Od początku mnie nie tolerowała, za każdym razem gdy moj narzeczony spał u mnie ona robiła awantury, że tak nie wypada, chłopak nie powinien spać u... Witam. Proszę o pomoc. Matka mojego narzeczonego jak toksyczną osobą, która niszczy nas związek. Od początku mnie nie tolerowała, za każdym razem gdy moj narzeczony spał u mnie ona robiła awantury, że tak nie wypada, chłopak nie powinien spać u dziewczyny przed ślubem. Zaczęła mu nawet grozić, że wyrzuci jego psa jak ten nie wróci do domu. Buntuje przeciwko mnie całą rodzinę. Co robić w takiej sytuacji?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maria Rzepecka
Mgr Maria Rzepecka

Co sądzić o mojej orientacji?

Witam,jestem w okresie dojrzewania i mam ciągłe myśli homoseksualne mówie sobie,że jednak może nie jestem hetero,ciągły stres lęk.Nie podobają mi się faceci tylko dziewczyny.Tylko obawiam się tego,że podnieciłem się do gejowskiego porno ale ws sumie sam nie wiem może był to tylko mój wymysł?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka

Co może znaczyć ten brak energii przy Chad?

Dobry wieczór. Piszę tak późno bo w dzień poprostu nie jestem w stanie. Chodzi o to że w ciągu dnia jestem nie do życia dopiero wieczorem dostaję energii. Mam chorobę afektywną dwubiegową.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Błażej Capek
Mgr Błażej Capek

Gdzie mam szukać pomocy w moim złym stanie psychicznym?

Witam, Od około roku jestem na psychoterapii. Mam kryzys, terapeutka powiedziała, że nie będzie kontynuować terapii puki mój stan zdrowia się nie ustabilizuje i poleciła mi kontakt z psychiatrą. Lekarz wystawił mi kolejna receptę i powiedział żebym kontynuowała terapię.... Witam, Od około roku jestem na psychoterapii. Mam kryzys, terapeutka powiedziała, że nie będzie kontynuować terapii puki mój stan zdrowia się nie ustabilizuje i poleciła mi kontakt z psychiatrą. Lekarz wystawił mi kolejna receptę i powiedział żebym kontynuowała terapię. Odnoszę wrażenie że odbijają mną jak piłeczką... Mój stan sie pogarsza nie ufam już ani terapeucie ani lekarzowi... Jedną wizyta u lekarza to 220zl plus koszt leków do tego co tydzień sesja terapeutyczna a jej koszt to 150zl... Po uplywie roku i aktualnym stanie mojego zdrowia psychicznego czuje się oszukana naciągnięta na koszty i jak krolik doświadczalny ... Utrzymanie pracy jest dla mnie bardzo ciężkie, mam problemy finansowe, brak sił i chęci do życia.. Nawet nie wiem co mi dolega.. Terapeutka wspominała na sesjach i o borderline, o C-PTSD, o zaburzeniach lękowych, stanach maniakalnych, ciężkiej depresji.. Leki jakie przepisują mi lekarze od 3lat to przeciwdepresanty, leki uspokajające, nasenne, na schizofremie, od padaczki, na chorobę dwubiegunową.. Nie potrafię sie w tym wszytkim połapać. Nie ufam ani lekom ani sobie ani lekarzom.. Chce się zabić. Byłam raz w szpitalu po próbie samobójczej To miejsce to dramat, brud, smród.. Nie chcę tam trafić po raz drugi.. Nie mam ubezpieczenia. Nie mam nic do lekarzy ani terapeutki.. Osobiście uważam że są naprawdę życzliwi i chcą pomoc.. Tylko ze efektów nie ma żadnych.. Nie wiem co robić.. Rozmyślałam nad zmianą terapeuty ale sama myśl o tym że musiałabym płacić ponownie za opowiadanie o moim piekle z dzieciństwa i pisaniem jakis listów terapeutycznych wycofuje mnie od podjęcia tej decyzji, nie chce na nowo przechodzic przez to samo i otwierać się przed obcym człowiekiem z wielkim znakiem zapytania w głowie czy owy terapeuta mi pomoże czy znów przejdę tylko przez emocjonalną burze, i wydam pieniądze których nie mam. Nie śpię już 4tą dobę i nie wiem już gdzie szukać pomocy intensywnie myślę o tym jak się humanitarnie zabić... Jedyne co mnie jeszcze powstrzymuje to nie chec przed skrzywdzeniem moim czynem moich bliskich... Boję się że nadejdzie chwilą że pod wpływem załamania, impulsu naprawdę zrobię sobie krzywdę.. Proszę o wsparcie.

Do jakiego specjalisty się udać przy problemach ze zdrowiem psychicznym?

Do jakiego specjalisty iść? Czuję, że mam duże problemy z moim zdrowiem psychicznym, mam takie momenty, że już nie daje rady i poddaje się swoim problemom. Nie pamiętam kiedy byłem ostatnio szczerze szczęśliwy, każdy dzień to udręka i zamartwianie się... Do jakiego specjalisty iść? Czuję, że mam duże problemy z moim zdrowiem psychicznym, mam takie momenty, że już nie daje rady i poddaje się swoim problemom. Nie pamiętam kiedy byłem ostatnio szczerze szczęśliwy, każdy dzień to udręka i zamartwianie się o przyszłość swoją i moich bliskich, nie żebym planował ale czasami myślę co by było gdyby mnie tu nie było.
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Krystyn Czerniejewski
Lek. Krystyn Czerniejewski
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Jak uwolnić się od przeszłości w obecnym związku?

Witam. Jest pewien problem, który jest od dłuższego czasu. Jestem w szczęśliwym związku, który jest bardzo długi, potrafimy się porozumieć i jesteśmy szczęśliwi, jednak jest taki problem, że mój obecny partner ciągle wspomina swoją była z którą rozstał się 3... Witam. Jest pewien problem, który jest od dłuższego czasu. Jestem w szczęśliwym związku, który jest bardzo długi, potrafimy się porozumieć i jesteśmy szczęśliwi, jednak jest taki problem, że mój obecny partner ciągle wspomina swoją była z którą rozstał się 3 lata temu. Wspomnina ją w sensie że, raz gada o niej jak najgorzej i śmieje się z niej A raz wspomnina o niej w swoich wspomnieniach, w dodatku powiedział przy mnie że, ona bardzo dobrze gotuje, a mi zrobiło się bardzo przykro bo ja nie mam dużych zdolności kulinarnych. W dodatku ma ją w znajomych poprzez portal społecznościowy, ale nie pisze z nią, sam mi powiedział że, miesiąc temu ona sama do niego napisała z zapytaniem o zdjęcia z przeszłości, mój partner nic jej nie wysłał. Ale jednak martwię się bo, nie wiem czy jak on o niej mówi i wraca jej temat, to czy za nią nie tęskni, i boję się że, wspomnanie o niej może popsuć nam związek. Sama miałam też problem że wspomnieniami o byłym tylko on mi się przypomniał w złych momentach bo miałam nie udany związek. I zaczęłam porównywać do swojego obecnego partnera, lecz jednak ja czułam że, mogę zniszczyć związek, dlatego staram się nie wspomniac go, zablokować bo ze wszystkiego. Chociaż i czasami to nie jest łatwe bo wraca kiedy mam przykre momenty. I mam pytanie, co trzeba zrobić żeby żyć i uwolnić się od przeszłości.? Bardzo nam zależy na sobie.

Czy moje dziecko jest nadpobudliwe?

Mój synek ma 9 lat , chodzi do szkoły podstawowej do 2 klasy. Jest nadpobudliwy. Nie mogę skupić uwagę na lekcjach , przeszkadza dzieciom bo musi z nimi porozmawiać na lekcji. Spokojnie nie mogę nawet po stojąc nawet prze 5... Mój synek ma 9 lat , chodzi do szkoły podstawowej do 2 klasy. Jest nadpobudliwy. Nie mogę skupić uwagę na lekcjach , przeszkadza dzieciom bo musi z nimi porozmawiać na lekcji. Spokojnie nie mogę nawet po stojąc nawet prze 5 minut. Mówi bardzo głośnie , i cały czas musi coś robić . Synek jest bardzo dobry i bardzo trudno jemu bo mówi ze w szkole Nima kolegów . Nauczycielka powiedziała ze dobre było pójść z synem do psychologa . Nie wiemy co mamy robić . Nie chcemy żeby dziecko odradzali ze on jest chory , ale chcemy pomoc synu .
Dotyczy: Psychologia Dziecko

Co mogą oznaczać takie objawy u 18-latka?

Witam mam 18 lat 2 miesiące temu mialem dwa ataki paniki pierwszy raz w zyciu cos takiego mialem zdiagonozwano u mnie zaburzenia nerwicowe oraz lękowe na nastepny dzien bolalo mnie serce caly dzien przyjechala karetka lecz wszystko w porządku wyszło... Witam mam 18 lat 2 miesiące temu mialem dwa ataki paniki pierwszy raz w zyciu cos takiego mialem zdiagonozwano u mnie zaburzenia nerwicowe oraz lękowe na nastepny dzien bolalo mnie serce caly dzien przyjechala karetka lecz wszystko w porządku wyszło miałem miesiąc spokoju i znowu się dzieje ostatnio mam gorszy problem ponieważ jak wstaję mam kołatania serca nierówne bicie oraz zawroty głowy zdarzają się i nie wiem co mi się dzieje strasznie się boję co to może być.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Krystyn Czerniejewski
Lek. Krystyn Czerniejewski

Do jakiego specjalisty mam się udać z tym problemem?

Witam, Jestem kobietą, 34 lata. Nigdy nie miałam poważnych problemów zdrowotnych. Rok temu miałam pierwszy raz w życiu atak paniki, dosyć intensywny. Od tego czasu mam ataki co jakiś czas. Teraz wiem że są to tylko ataki paniki i zaczęłam... Witam, Jestem kobietą, 34 lata. Nigdy nie miałam poważnych problemów zdrowotnych. Rok temu miałam pierwszy raz w życiu atak paniki, dosyć intensywny. Od tego czasu mam ataki co jakiś czas. Teraz wiem że są to tylko ataki paniki i zaczęłam stopniowo przyzwyczajać się do tego. Potrafię się w miarę szybko opanować. Jednakże od kilku miesięcy mam dziwne uczucie "w środku" jest to bardzo trudne do opisania. Jakbym tonęła, bądź zapadała mi się klatka, może coś w rodzaju ciężaru spadającego z klatki piersiowej i nagle przy wechu czuje dziwny zapach. Ten zapach jest jedynie odczuwalny przy jednym może dwóch wdechach. Nie potrafię go do niczego co znam porównać. Wcześniej, kiedy mi się to działo, od razu wzrastał mi puls i czułam jak kolata mi serce. Teraz potrafię opanować to i nie czuję już strach jak mi się to dzieje. Jednak wciąż nie wiem co to może być. Dodam że trwa to kilka sekund ale powtarza się co kilka minut. Przeważnie przed zaśnięciem. Nie wiem nawet jak to wytłumaczyć lekarzowi. Do jakiego specjalisty się udać? Czy może psycholog? Dlaczego czuje ten dziwny zapach? Proszę o jakiekolwiek porady. Dziękuję.

Czy takie zachowanie dziewczyny to oznaka jakiejś choroby?

Witam. Mam następujący problem. Zdarza się, że dziewczyna momentalnie zasypia i nie mogę jej obudzić, nie ma z nią żadnego kontaktu. Staram się potrząsać nią, wołam, wyleje nawet szklankę zimnej wody, a ona dalej na nic nie reaguje. Dzisiejszej... Witam. Mam następujący problem. Zdarza się, że dziewczyna momentalnie zasypia i nie mogę jej obudzić, nie ma z nią żadnego kontaktu. Staram się potrząsać nią, wołam, wyleje nawet szklankę zimnej wody, a ona dalej na nic nie reaguje. Dzisiejszej nocy sytuacja się powtórzyła z tym wyjątkiem, że jak poszedłem po szklankę wody, aby ją obudzić to leżała na ziemi, gdy wróciłem z kuchni. Nie mam pojęcia co się z nią dzieje, gdy już się wybudzi to kompletnie nie ma pojęcia co się stało. Czy mogą być to jakieś oznaki choroby? Wiem, że najlepiej udać się do lekarza, ale w obecnych czasach pandemii jest o to bardzo ciężko. Dziewczyna ma 27 lat, pracuje w Biedronce, ale powody zmęczenia nie powinny mieć moim zdaniem aż takich skutków.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Czy to ta nerwica znów się odzywa?

Od kilku miesięcy mam problemy z oddychaniem. Ciężko mi się oddycha, tak jakbym nie mogła wziąć powietrza, czuję się jakby moje płuca były pełne i nie było miejsca na więcej powietrza. Pragnę dodać, że pale e-papierosy. Ale też stwierdzono u... Od kilku miesięcy mam problemy z oddychaniem. Ciężko mi się oddycha, tak jakbym nie mogła wziąć powietrza, czuję się jakby moje płuca były pełne i nie było miejsca na więcej powietrza. Pragnę dodać, że pale e-papierosy. Ale też stwierdzono u mnie nerwice. Kilkanaście razy miałam też ataki paniki - coś strasznego... Np cały dzień byłam na świeżym powietrzu, cieszyłam się z tego dnia, zjadłam żurek usiadłam i nagle zaczęlo mi się źle oddychać. Czy to ta nerwica znowu się odzywa?

Gdzie się udać z tymi kołataniami serca?

Ja natomiast mam problem ze stresem . Stresuje się tak bardzo że przestaje jeść , bo mam skurcze żołądka , wymiotuje i brzydzę się jedzenia pomimo że jestem głodna . Nie stresuje się byle czym jak egzaminy , tylko relacjami... Ja natomiast mam problem ze stresem . Stresuje się tak bardzo że przestaje jeść , bo mam skurcze żołądka , wymiotuje i brzydzę się jedzenia pomimo że jestem głodna . Nie stresuje się byle czym jak egzaminy , tylko relacjami z bliskimi (ze kłótnia z rodzicami , chłopakiem ) . Próbowałam terapii z psychologiem 3x . Miałam problemy z odżywianiem i samoocena . To mi przeszło już , ale głęboki stres mnie wykańcza . Chciałabym normalnie żyć , a ten stres powoduje w momencie że wszystko kręci się wokół strachu - że nie mogę jeść . I tak się nakręcam nie kółko . Nie wiem gdzie iść z tym problemem . Mam 22 lata i nadczynność tarczycy , która właściwie przypelętała się w momencie największego mojego stresu . Mam kołatania serca nawet gdy nic się takiego nie dzieje . Wyniki mam w normie . A gdy przychodzi stres wszystko się zmienia w panikę że nie mogę nic zjeść .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Błażej Capek
Mgr Błażej Capek

Co zrobić w sytuacji, gdy mąż się masturbuje?

Mam problem z mężem od pół roku nie śpimy razem, nie uprawiamy seksu mąż woli filmiki roksa. pl na ogląda się A później się zaczyna masturbacja przylapalam go nie raz namawialam na leczenie ale słyszałam przykre słowa co do swojej... Mam problem z mężem od pół roku nie śpimy razem, nie uprawiamy seksu mąż woli filmiki roksa. pl na ogląda się A później się zaczyna masturbacja przylapalam go nie raz namawialam na leczenie ale słyszałam przykre słowa co do swojej osoby w dzień w dzień jest to samo nawet jak śpi przy córce boję się żeby jej krzywdy nie zrobił sama już nie daje sobie z tym rady nie mam wsparcia u teściów zgłaszałam problem ale oni nie widzą nic złego w nim A moi rodzice nie mam z nimi tak dobrego kontaktu nigdy mnie nie wspierali błagam pomóżcie mi co mam zrobić
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Od czego mam zacząć rozwiązywanie moich problemów emocjonalnych?

Hej. Mam od dłuższego czasu problemy ze sobą. Nie potrafię się skupić, często zabranie się za coś to okropna męka szczególnie jeśli chodzi o studia a je już praktycznie kończę..ale mi się tak naprawde nie chce ich kontynuowac. Mam okropne... Hej. Mam od dłuższego czasu problemy ze sobą. Nie potrafię się skupić, często zabranie się za coś to okropna męka szczególnie jeśli chodzi o studia a je już praktycznie kończę..ale mi się tak naprawde nie chce ich kontynuowac. Mam okropne wahania nastrojów.. od radości po okropny dołek emocjonalny czy nawet chwilami swoista obojętność. Jak przyjeżdżam do domu to ostatnio czuje się mega nieswojo - niby rodzice cieszą się, ze wracam bo na czas studiów mieszam w akademiku ale wydaje mi się że ta radość to na pozór. Miałem już kilka warunków z kilku przedmiotów ale nie wiem jakim cudem nadal to wszystko ciągnę. Czuję na sobie presje ojca, który pokłada zajebiste we mnie nadzieje, że skończę te studia z ogromem wiedzy i bede zarabiać w zawodzie kupe szmalu. Za każdym razem jak zostaję upominany jak zrobię coś źle to chcę mi się płakać. Kiedyś zaciskałem zęby albo puszczałem w eter słowa ale teraz.. wszystko do siebie to odbieram. Czuje czasem jak wewnętrznie kucam w rogu i .. zaczynam się okropnie bać. Często lubie siedzieć w akademiku sam. Obecność współlokatorów mnie drażni ale wkurza mnie najbardziej fakt tego, że ciągle do mnie gadają, coś ode mnie chcą. Juz wiele razy ich "przepraszałem" za to że potrafiłem fuknąć na nich jak tylko się zbliżali do mnie ale.. nie potrafię nad tym panować. Mam okropne epizody, gdy nie potrafię panować nad własną złością. Z jednej strony mam ochotę każdego zamordować gołymi rękoma zaś z drugiej chciałbym swoje cierpienia ukrócić.. to są okropne uczucia. Czasem śmierć ludzi na ekranie nie rusza mnie. Potrafię znaleźć w internecie zdjęcia ludzi zmasakrowanych i tym sie inspirować w rysunkach. Lubię dużo ogladac czy słuchać dokumentów o mordercach, o sprawach kryminalnych bo to mnie w pewien sposób odpręża i daje chwilowego oderwanie do myślenia o rzeczywistosci - kto jest winnym? Kto zabił? A z drugiej strony uwielbiam kreskówki! Każde nowe jakie tylko wyjdą musze obejrzeć z uporem maniaka. Nie wspomniałem, ale jestem od prawie 3 lat osobą transsekualną - urodziłem sie jako dziewczynka ale czuje się bardziej jako mężczyzna przez co mam kolejne piętno na swych barkach. Nie potrafię tego rodzicom wyznać wiec duszę to w sobie. Powiedziałem to tylko siostrze która chyba to zignorowała kompletnie oraz kilku znajomym i rzecz jasna mojej dziewczynie. Dziwię się jej, że ona nadal próbuje przy mnie być. Już raz doszło miedzy nami do ogromnej sprzeczki .. dzięki mnie tak naprawdę bo chciałem ją od siebie odsunąć. Chciałem aby mnie znienawidziła, by nie musiała potem myśleć o mnie czy być przy takim dupku jak ja. Uwielbiam ją, jest cudowna ale chciałbym dla niej lepiej.. aby kogoś lepszego sobie znalazła. Ostatnio przestałem jej się zwierzać z problemów, gdyż chciałbym rozwiązywać tylko jej problemy bo ona także je ma.. często myślałem o próbie odebrania sobie życia. Od tak.. czasem rodzicom groziłem gdy się ostro kłócili, że przez nich sobie życie odbiorę jeśli nie przestaną sie kłócić. Nie chciałem na źle, ja serio chcę dla nich dobrze ale zarazem nienawidzę ich. Samemu nie potrafię sobie rozwiązać problemów mimo ze mam prawie 22 lata na karku. Chciałbym z jednej strony pójść do psychologa ale z drugiej - po co? Przecież ja sobie wszystko pewnie wmawiam i że tylko udaję aby zwrócić na siebie uwagę czyjąś. Nie wiem co mam ze sobą zrobić.

Co zrobić z tymi myślami samobójczymi?

Mam 24 lata jestem po 3 probach samobojczych to co sie dzieje w domu naklania mnie do samobojczych mysli nie mam sily zyc nic mnie nie cieszy codziennie placze chociaz chodze do psychiatry biore leki i do psychologa nic mi... Mam 24 lata jestem po 3 probach samobojczych to co sie dzieje w domu naklania mnie do samobojczych mysli nie mam sily zyc nic mnie nie cieszy codziennie placze chociaz chodze do psychiatry biore leki i do psychologa nic mi to nie pomaga nie wiem co mam robic. Dzis stalam na moscie i chcialam skoczyc ale sie balam o zycie pomocy nie wiem co mam robic
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Czy powinienem zmienić płeć?

Witam jestem chłopakiem i bardzo lubię się przebierać w damskie ciuchy i i coraz bardzie się tego nie wstydzę i chcemy wychodzić na ulicę czy do sklepu czy powinienem zmienić płeć bo też myślałem o tym ale boję się opinią rodziny

Jak rozmawiać z osobą, która nie chce podjąć leczenia?

Jak rozmawiać z osobą, która przekłada finansowy ciężar wizyty u prywatnego psychiatry nad swoje zdrowie, w momencie, gdy pojawiają się myśli samobójcze ( istnieje plan, potencjalny czas) osoba ta była już u publicznego psychiatry i dostała leki SSRI oraz na... Jak rozmawiać z osobą, która przekłada finansowy ciężar wizyty u prywatnego psychiatry nad swoje zdrowie, w momencie, gdy pojawiają się myśli samobójcze ( istnieje plan, potencjalny czas) osoba ta była już u publicznego psychiatry i dostała leki SSRI oraz na napady lęku alprazolam, nie mówiła wtedy o skłonościach samobójczych, czy jest możliwe by te leki nasilały te myśli. Osoba ta chce iść za jakiś czas do psychologa i się go poradzić jednak dziś rozważała, przerwanie leczenia, by mieć prostsze podjęcie decyzji o samobójstwie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Błażej Capek
Mgr Błażej Capek

Czy mogę jakoś poprawić relacje z moim partnerem?

Witam. Bardzo długo zastanawiam się nad zachowaniem swojego narzeczonego, mimo wielu rozmów z nim i kłótni nadal nie potrafię odpowiedzieć sobie na to pytanie, więc liczę, że może ktoś mi podpowie coś... Mam 6 letnią córeczkę z poprzedniego związku, z... Witam. Bardzo długo zastanawiam się nad zachowaniem swojego narzeczonego, mimo wielu rozmów z nim i kłótni nadal nie potrafię odpowiedzieć sobie na to pytanie, więc liczę, że może ktoś mi podpowie coś... Mam 6 letnią córeczkę z poprzedniego związku, z obecnym chłopakiem jesteśmy prawie 2 lata. Córka bardzo się do niego przywiązała, do tego stopnia, że zapytała się mnie któregoś dnia, czy ten wujek może być jej tatą, czy może do niego mówić tata. Po wielu rozmowach z córką i chłopakiem, zdecydowaliśmy, że tak będzie lepiej, ponieważ córka ze swoim biologicznym ojcem nie ma kontaktu od długiego czasu, córka go pamięta, ale nie ciągnie jej do niego, bo widzi, że jest człowiekiem nieodpowiedzialnym, który się nie interesuje nią. Natomiast problem tkwi w tym, że od kilku miesięcy zauważyłam, że mój chłopak zmienił stosunek do córki, na początku okazywał jej zainteresowanie, miłość, a teraz jedynie co to krzyczy, czepia się jej cały czas, nie okazuje jej miłości, ani zainteresowania. Wiele razy tłumaczyłam jemu, że dziecko się zaangażowało, mówi do niego tato, a on nie docenia tego, mimo że bardzo się ucieszył, gdy zaczęła tak do niego mówić. Były o to częste kłótnie, które nic nie poskutkowały. Od pewnego czasu, zaczął non stop grać na telefonie, nie zwracając uwagi na nic, a gdy jemu powiedziałam, że przegina, to zaczął się gburzyć, że o co mi chodzi, że mam problem, ale to jest już nie do zniesienia, że pierwsze co robi, gdy wstaje rano, to nie przywita się z dzieckiem, tylko łapie za telefon i gra. Rozumiem od czasu do czasu zagrać, żeby zabić nudę, ale od samego rana? On ma 30 lat, ja mam 25 i myślałam, że taki wiek faceta będzie odpowiednim do związku, ale coraz częściej zaczęłam myśleć o tym, aby się rozstać, choć wiem, że córka, by na tym ucierpiała. Poza tym niedawno okazało się, że będziemy mieli dziecko i obawiam się tego, jak to będzie gdy urodzę. On jest człowiekiem takim, że najchętniej by spał cały czas, a o rozmowach nie wspomnę, bo on jest bardzo trudny do rozmów. Jak słucham swoje koleżanki, że potrafią przegadać ze swoim facetem parę godzin, to im zazdroszczę, właśnie tej zwykłej rozmowy o niczym... Jeśli coś się dzieje, to on się odwraca i dla niego nie ma rozmowy, wiele razy groziłam jemu, że go zostawię, że zostanie sam, straci mnie i straci kolejne dziecko (bo on już ma córkę z poprzedniego związku, ale nie ma z nią kontaktu, stwierdził, że córka dorośnie to sama może będzie chciał się odezwać, a on nie czuje takiej potrzeby, aby mieć kontakt z córką) Nic nie pomaga, nic na niego nie działa. Mam serdecznie dosyć jego zachowania, bo wiem, że jestem uwiązana, nie mam gdzie pójść, nie mam pracy i on wie o tym doskonale, że nie mam wyjścia innego niż tutaj być, ale mnie to naprawdę już bardzo męczy. Chciałabym, aby on zainteresował się w końcu moją córką, aby poświęcał jej czas, żeby w końcu nauczył się rozmawiać ze mną gdy coś się dzieje i aby umiał rozmawiać ze mną o czymkolwiek, żeby usiadł i po prostu porozmawiał. Ja wiele razy próbowałam temat zacząć, ale on się wysilił coś jednym bezsensownym zdaniem i koniec tematu. Już naprawdę nie mam pomysłu co ja mam zrobić, myślę że w tej sytuacji najlepszym wyjściem byłoby rozstanie, ale będziemy mieli dziecko i w tej chwili prawda jest taka, że jestem uwiązana. Proszę o jakąś radę. Dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Błażej Capek
Mgr Błażej Capek
Patronaty