Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychoterapia: Pytania do specjalistów

Jak poradzić sobie z depresją i samotnością?

Nie wiem jak mam dalej żyć. Wiem, że mam depresję. Nic co robię nie ma sensu ani celu, jak całe moje obecne życie. Wiem, że mogę iść do lekarza po leki, które prawdopodobnie mi "pomogą." Będę czuć się wesoła... Nie wiem jak mam dalej żyć. Wiem, że mam depresję. Nic co robię nie ma sensu ani celu, jak całe moje obecne życie. Wiem, że mogę iść do lekarza po leki, które prawdopodobnie mi "pomogą." Będę czuć się wesoła i będę miała chęci do działania, ale to będzie oszukiwanie samej siebie. Co ma mi niby to dać poza jakąś ułudą? Wszystko co złego ze mną siedzi w mojej głowie, w mojej psychice. Chodziłam już na terapię, która nic nie dała, wręcz terapeutka miała mnie dosyć. Nie umiem zmienić swojego sposobu myślenia. To tak jakby ktoś kazał mi zapomnieć połowę mojego życia, w którym zawsze byłam samotna i nieszczęśliwa przez innych. Bardzo chętnie bym zapomniała, ale z tego co się orientuję nie istnieją jeszcze takie leki. Nie jestem w stanie zbudować żadnych głębszych relacji, bo nikt nie chce mojego psychicznego śmietnika. Chciałabym zapomnieć o wszystkim złym co mnie w życiu spotkało, zapomnieć o wszystkich momentach gdy wyłam w samotności i nie mogłam się do nikogo zwrócić o pomoc, a jeśli już się zwróciłam to i tak nikogo to nie obchodziło. Nie wiem co robić żeby cokolwiek zmienić. Nie chcę tak żyć. Chciałabym przestać istnieć a nie umiem się zabić.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
 Dorota Braniewska
Dorota Braniewska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy trudności z oddychaniem są związane z lękami?

Witam. Od początku 2018 roku zacząłem odczuwać pewne objawy. Były to m.in. trudności z oddychaniem, spadek kondycji i (najbardziej dokuczliwe) odrealnienie. Miesiąc temu udałem się do psychoterapeuty i zdiagnozował on u mnie zaburzenia lękowe. Co gorsza - byłem już na... Witam. Od początku 2018 roku zacząłem odczuwać pewne objawy. Były to m.in. trudności z oddychaniem, spadek kondycji i (najbardziej dokuczliwe) odrealnienie. Miesiąc temu udałem się do psychoterapeuty i zdiagnozował on u mnie zaburzenia lękowe. Co gorsza - byłem już na ok. 7 wizytach i do tej pory nie mogę DOKŁADNIEJ określić w jakich sytuacjach pojawia się lęk. Jeśli czuję jakiś ból w głowie to obawiam się , że to nowotwór. Ale np. jak nie myślę o chorobie to lęk i odrealnienie pojawia się nawet bez przyczyny. Miałem 3 duże ''ataki''. Nie wiem nawet czy one były związane z zaburzeniami lękowymi bo najpierw poczułem mocne odrealnienie, następnie MOCNE uderzenie z tyłu głowy po prawej stronie i ''zwalenie'' z nóg. Obawiam się tego uderzenia z tylu głowy, ponieważ czasem ten punkt mnie pobolewa. Nie może się też obejść bez depresyjnych nastrojów, rozdrażnienia i uczucia ''obcości''. I odnośnie mojego wpisu mam kilka pytań: 1. Czy to uderzenie z tyłu głowy w jednym punkcie to na tle nerwicowym? Robiłem podstawowe badania krwi itp. i wszystko w porządku. 2. Czy jest sens chodzić na kolejne wizyty do psychoterapeuty? Poniekąd po takiej wizycie czuje się ''pewniej'' przez resztę dnia, ale co z tego jeżeli następnego znowu jest po staremu. Póki co poznałem ćwiczenia dotyczące oddychania i rozluźniania poszczególnych partii mięśni. 3. Czy istnieją jakieś sprawdzone ćwiczenia na odrealnienie? I czy ono jest ''bezpiecznym'' stanem? Nie ukrywam ,że ono najbardziej mi doskwiera z czego biorą się też negatywne myśli. 4. Czy udać się do psychiatry i zacząć brać leki? Kończę za kilka dni 20 lat i chciałbym zacząć znowu pracować, pojechać na wakacje, a z tymi wszystkimi objawami trochę się boję. Z góry dziękuję za odpowiedź i pomoc. Mam nadzieję, że jakoś przez to przejdę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden

Czy mam chorobę afektywną dwubiegunową?

Czy mam chorobe Afektywną-Dwubiegunową? Czy mam sie juz nią przejmować ?Lecze sie na Schizofrenie paranoidalna F20.0 ,Biore teraz Rispolept 3 mg i kwetaplex 300mg ,nie słyszę głosów ,nie ,mam raczej żadnych urojeń (ani prześladowczych ,religijnych ,wielkiściowych) przynajmiej tak mi sie... Czy mam chorobe Afektywną-Dwubiegunową? Czy mam sie juz nią przejmować ?Lecze sie na Schizofrenie paranoidalna F20.0 ,Biore teraz Rispolept 3 mg i kwetaplex 300mg ,nie słyszę głosów ,nie ,mam raczej żadnych urojeń (ani prześladowczych ,religijnych ,wielkiściowych) przynajmiej tak mi sie wydaje ,rodzina mówi ze zachowuje sie normalnie. Od jakiegoś czasu po zmniejszeniu rispoleptu z 6 mg do 3 mg dostałem natłoku myśli ale nie bardzo dużego ,,pozniej nmozna tak powiedzieć nakrecałem sie (wyobrazałem sobie że jestem kimś waznym m,wielkim ,słuchałem muzyki i dobrze sie czułem. Nie dawno byłem w takim stresie lęku ,ale nie depresji (bardzo martwiłem sie o moją rodzine i zdrowie swoje innych) po jakims czasie jak zapytałem wrózki uspokiłem sie ,zaczęm czuć sie dobrze ,troche jakby szcześliwy ,.Zauważyłem ze dużo mówie mam cos w rodzaju przymusu mówienia i mnie to zaniepokoiło.Czasami czuje sie dobrze mam przymus mówienia czuje taką mało euforie ,wyobrażam sobie jai jestm wazny ,jaki jestm gośc ,a czasem czuje lęk zwiazany z rodziną ,sprawami rodzinnym i wtedy nie mam ani tej lekkiej radosci ,przymusu mowienia ,ani natłoku myśłi ,czuje sie prawie normalnie . Dobrze śpię ,jem ,gotuje,oglądam filmy na komputerze,nie mam problemu z koncentracją , rodziny sie pytam czy ze mną wszystko ok ,czy nie zachowuje sie inaczej ,czy cos mówie nie tak - oni mowią ze wszystko wporzadku. Nie chciałbym mieć choroby CHAD jestem krytyczny co do swoich objawów samoppoczucia ,biore i tak dużo leków .CO mam robić ? Czy te objawy wskazują na manie ,hipomanie ,bądz CHAD ? Mam tak 1.natłok myśłi ale nie za duży ,2przymus mówienia .3 Dobre samopoczucie na zmiane z lękami. CO TO JEST
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak mogę się uwolnić od tej toksycznej relacji?

Jestem z dziewczyną już rok. Szczerze, to nie jestem zbytnio zadowolony ze swojego związku, ponieważ ona nie zachowywała się kiedyś tak jak teraz. Po miesiącu, gdy już w jakimś stopniu byłem uzależniony od relacja z nią, okazało się, że ona... Jestem z dziewczyną już rok. Szczerze, to nie jestem zbytnio zadowolony ze swojego związku, ponieważ ona nie zachowywała się kiedyś tak jak teraz. Po miesiącu, gdy już w jakimś stopniu byłem uzależniony od relacja z nią, okazało się, że ona ma problemy z psychiką, nie było praktycznie dnia, gdzie miałbym spokój, bo praktycznie o wszystko się czepiała i często robiła jakieś kłótnie o nic. Jestem zmęczony jej wyzwiskami, podejrzeniami. Nie chcę takiej kobiety, ale nie mogę sie uwolnić, bo każda próba zerwania kończyła się jej próbą samobójczą. Jestem w pełni świadom, że choroby psychicznej nie da się w pełni wyleczyć, a ja nie chcę wspierać już osobę, która z byle powodu jest mi w stanie nawrzucać obelg. Ja sam chcę wsparcia, albo przynajmniej bycia sam. Takie związki to można tylko o tyłek potłuc. Jak mogę się uwolnić od tej toksycznej relacji?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy mogę zażywać te cbd razem z lekami, które przyjmuje?

Witam jestem chory na schizofrenie i zaburzenia lękowe jezeli chodzi o schizofrenie to od 2011 nie miałem nawrotu za to nie moge sobie poradzić z lękami bralem wiele leków ale były nieskuteczne dlatego zainteresowalem sie CBD z konopi siewnej ze... Witam jestem chory na schizofrenie i zaburzenia lękowe jezeli chodzi o schizofrenie to od 2011 nie miałem nawrotu za to nie moge sobie poradzić z lękami bralem wiele leków ale były nieskuteczne dlatego zainteresowalem sie CBD z konopi siewnej ze śladową zawartością THC czyli nie odurza tylko pytanie takie czy moge zażywać te cbd razem z lekami które przyjmuje(fevarin, zolafren , rispolept)
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Grzegorz Nawara
Lek. Grzegorz Nawara

Jak wyleczyć się z urojeń?

Witam jak sie wyleczyć się z urojeń cierpie na urojenia ,że jestem frajerem uroiła mi się ,że kocham ludzi a tak naprawdę to jestem szczęśliwy i nie mam problemów jak się nie wstydzić by nie być uważany za frajera
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego nieustannie jestem sama?

Co robić kiedy jestem zupełnie sam Witam, tak jak w tytule tematu, chcę opisać swoją historię . Mam 23 lata, mieszkam w małej miejscowości, chcę się z niej wyrwać, lecz mam pełne obaw lęki wobec swojego życia . Czuje że... Co robić kiedy jestem zupełnie sam Witam, tak jak w tytule tematu, chcę opisać swoją historię . Mam 23 lata, mieszkam w małej miejscowości, chcę się z niej wyrwać, lecz mam pełne obaw lęki wobec swojego życia . Czuje że marnuje swoje życie i z roku na rok wydaje mi się że jest ze mną gorzej, wszyscy wokół mnie są szczęśliwi, a ja nie mam tak naprawdę nikogo, ani przyjaciół, znajomych, ani dziewczyny, kogoś kto by mnie wspierał po prostu, choć nie boje się poznawać nowych ludzi, na rodziców nie mam co liczyć, oni ciągle się kłócą między sobą, ciągle mnie krytykują, dlaczego nie zrobiłeś tego, tamtego, sabotują mnie że sobie nie poradzę, stanie mi się coś złego, że ludzie są nieufni, nic nie potrafisz robić, tylko niszczysz wszystko co posiadasz . Moje problemy były od zawsze, w rodzinie byłem wydaj mi się zawsze pomijany w porównaniu do mojego licznego rodzeństwa, choć było nas dużo w domu, zawsze byłem uważany za tego najgorszego z chłopaków, nierozumianym, agresywnym (może wynikało to z nierozumienia mnie) byłem szykanowany, nękany, byłem zamknięty w sobie, nie ufnym człowiekiem dla innych,. Dopiero to nasiliło się w II klasie liceum, wraz z moją "pierwszą" miłością w moim słabym życiu, choć ona nie była długa - 3 miesięczny związek, zostałem odrzucony przez tą dziewczynę w nieelegancki sposób, choć domyślałem się że to się stanie, nie miałem nigdy świadomości na czym ona polega, załamałem się psychicznie, myślałem o samobójstwie żeby skończyć raz na zawsze ze sobą, być może jestem zbyt wrażliwym człowiekiem lecz do dziś ciągle jest mi to wypominane co mnie złości okropnie, mnie to boli okropnie choć zaakceptowałem to dawno temu, następnie zaniedbałem szkołę, uciekałem z lekcji, a kulminacją były 2 zagrożenia w klasie maturalnej . Wszyscy byli zszokowani jak stoczyłem się, z sympatycznego chłopaka zmieniłem się w smutnego, nie dającego sobie pomóc innym choć proponowano mi pomoc ale odmawiałem mówiąc że nie potrzebuje tego, potem nie zdałem matury z matematyki i moje marzenia o studiach prysły na dobre, potem poszedłem do szkoły policealnej na kierunek technik informatyk, z czego nie ukończyłem jej, mam tylko jedną kwalifikację zawodową z kierunku i tyle . Poza tym jakieś doświadczenie zawodowe posiadam, ale zupełnie nie w tej dziedzinie . A od roku nigdzie nie pracuje . Nadarzających okazji życiowych wiele już zmarnowałem, pewnie inaczej by wyglądał mój świat . Nie wychodzę do ludzi, a jeśli to tylko gdy muszę coś załatwić jakąś sprawę . W mojej okolicy nie ma kogo poznawać, większość pouciekała jak najdalej stąd, znajomych z lat szkolnych prawie wcale nie widuję, zero kontaktu w zasadzie, myślę o przeprowadzce do większego miasta ale pojawia się blokada, jak żyć skoro w pracy zarobisz marną kasę, życie kosztuje niestety a zostaje w zasadzie nic do odłożenia . Czuje że życie mi trochę umyka, ale co mam robić, mam co jakiś czas takie dołki psychiczne, czasem mogę tylko leżeć lub patrzyć się w jeden punkt długi czas, łzy mi stoją w oczach, mam często ochotę się rozpłakać z bezradności mojej, zamykam się czasem na cały wieczór siedząc samotnie, myśląc dlaczego nie mam tego co inni mają, w czym jestem gorszy ? Czego mi brakuje ? Czy to jest moja wina że sabotuje się ciągle i poddaje się nieustannej ocenie rodziny i innych ludzi ? Mam marzenie by pomagać innym ludziom, czuć się potrzebnym komuś, nabrać umiejętności o których nie miałem pojęcia, może będę w czymś dobrym, spróbować czegoś nowego, może pójdę na wolontariat, chcę uwierzyć w siebie, bo z tym mam największe kłopoty, samoocena jest często zmienna, mam lęk przed oceną innych ludzi, choć ostatnio przestałem się przejmować ale wraca czasem ten problem . Co mam zrobić, jeśli ktoś może pomóc to podnieść na duchu, dać wskazówkę, czy warto ryzykować, próbować, z góry dziękuje za choćby małe wsparcie
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Joanna Lida
Mgr Joanna Lida
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy ciężki oddech oznacza nerwicę?

Chcialem sie zapytac co mi dolega bo wydaje mi sie ze mam nerwice i to od dawna tylko nie wiem ja zaawansowana jest i czy to wogole nerwica, czytalem objawy jakie po tym sa i to calkiem mozliwe, mam czasem... Chcialem sie zapytac co mi dolega bo wydaje mi sie ze mam nerwice i to od dawna tylko nie wiem ja zaawansowana jest i czy to wogole nerwica, czytalem objawy jakie po tym sa i to calkiem mozliwe, mam czasem leki pred spotkaniem z ludzmi, wogole nie lubie z nimi rozmawiac, za duzo mysle czasem potrafie caly dzien siediec i patrzyc w sciane albo komputer, sa to negatywne mysli, nic mi sie nie chce kompletnie ki na niczym nie zalezy byle przezyc kolejny dzien, i tez ciezko mi sie troche oddycha, czuje ze to z nerwow, oddech jest ciezki, wszystko nawet male rzeczy potrafia mnie wyprowadzic z rownowagi i odrazu zniechecic, niby spieszy mi sie do czegos nie wiem do czego ale nic nie robie kompletnie. To tak na poczatek w skrocie!
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy regularne zażywanie leków przyniesie rezultat i pomoże mi się uporać z napadami zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych?

Witam, od ok. miesiąca mam napady zaburzeń obsesyjno - kompulsywnych. Przejawia się to w ten sposób, że mam nieodpartą potrzebę powiedzenia np: mężowi, że go zdradziłam ( co jest nieprawdą ), w innym wypadku komuś z moich bliskich może stać... Witam, od ok. miesiąca mam napady zaburzeń obsesyjno - kompulsywnych. Przejawia się to w ten sposób, że mam nieodpartą potrzebę powiedzenia np: mężowi, że go zdradziłam ( co jest nieprawdą ), w innym wypadku komuś z moich bliskich może stać się coś złego, albo, co gorsza, sama wyrządzę komuś jakąś krzywdę. Myśli takie nachodzą mnie kilkanaście razy dziennie i utrudniają codzienne funkcjonowanie. Do tego przypominają mi się różne wydarzenia z przeszłości, w których w mniejszym lub większym stopniu kogoś skrzywdziłam ( oczywiście nie zabiłam nikogo ) i pogłębia to moją świadomość, że jestem złym człowiekiem i mogę narazić kogoś na cierpienie. Mam także objawy somatyczne, bóle brzucha, głowy, brak apetytu ( od niemal tygodnia nic nie jadłam ), wymioty, problemy ze snem, myśli samobójcze. Wczoraj byłam w tej sprawie u psychiatry, przepisał mi Xanax i Asertin, które wzięłam od razu po wizycie i poczułam chwilową ulgę. Poradził też terapię behawioralno - poznawczą, na którą jestem umówiona na jutro. Jak długo może potrwać leczenie i czy regularne zażywanie leków przyniesie rezultat i pomoże mi się uporać z moimi demonami? Zależy mi na jak najszybszym efekcie leczenia, szczególnie dla moich bliskich, zaaferowanych moją chorobą.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
dr n. med. Lech Popiołek
dr n. med. Lech Popiołek

Czy ustawienia rodzinne wg Hellingera mogłyby mi jeszcze w czymś pomóc?

Czy ustawienia rodzinne wg Hellingera mogłyby mi jeszcze w czymś pomóc? Zakończyłam około dwóch lat temu swoją psychoterapię. Moja historia jest naprawdę fatalna, właściwie trafiłam do psychoterapeuty w ostatniej chwili, byłam na skraju już psychicznego wykończenia i mogło to... Czy ustawienia rodzinne wg Hellingera mogłyby mi jeszcze w czymś pomóc? Zakończyłam około dwóch lat temu swoją psychoterapię. Moja historia jest naprawdę fatalna, właściwie trafiłam do psychoterapeuty w ostatniej chwili, byłam na skraju już psychicznego wykończenia i mogło to się skończyć depresją lub poważna chorobą psychiczną. Na terapii przeszłam piekło, ogromny ból, niewyobrażalne cierpienie, dowiedziałam się o rzeczach o których bladego pojęcia nie miałam, zobaczyłam swoją rodzinę bardzo dysfunkcyjną a ja nigdy nie byłam dzieckiem. To znaczy byłam tzw dzieckiem ale niewidzialnym. To jest okropna rola tego dziecka niewidzialnego, uważam że najgorsza ze wszystkich i najmniej w ogóle rokująca. Nie potrafiłam nawiązywać kontaktów, w ogóle bardzo mało mówiłam w życiu dorosłym, w ogóle nie mogłam zaistnieć, o dziwo skończyłam studia wyższe ale już ze znalezieniem pracy totalna klapa. Do tego wszystkiego jako niewidzialne dziecko zostałam uwikłana w coś strasznego. Po prostu zidentyfikowałam się z moja babcią, która z nami mieszkała i wydaje mi się ze niosłam jej los. Babcia z dziadkiem naprawdę żyła źle, dziadek był tyranem, był agresywny, całe moje dzieciństwo to tylko obrazy bicia tych dwóch osób, wyzywania się. Dziadek znęcał się psychicznie nad babcią. Ona sobie z tym nie radziła, a komu miałaby się wyżalić, oczywiście wciągnęła mnie w to, nawet nastawiała przeciwko dziadkowi , nawet były sytuacje gdzie jak między nimi dochodziło do bijatyki, ja miałam pomagać jej w biciu tego dziadka jej męża, ja jako te niewidzialne dziecko. W końcu doszło do tego, że ona z tej bezradności chciała się go pozbyć w sensie zabić. W to też mnie wciągnęła. No cóż reasumując gdyby nie terapia prawdopodobnie byłabym teraz mocno chora abo siedziała w więzieniu. Do końca nie mogę się z tym pogodzić, że zostałam wciągnięta jako dziecko w tego typu rzeczy, co z kolei spowodowało, że stworzyłam taki związek jak własnie babcia z dziadkiem. Pojawiła się we mnie straszna agresja w stosunku do mojego partnera. Na terapii rozsypało się wszystko, w pewnym momencie czułam jakbym nie miała psychiki , trudno mi to nazwać inaczej, i małymi krokami budowałam wszystko od nowa. Tak bardzo nie chciałabym tego pamiętać, chciałabym być niezapisaną kartką papieru a tu proszę historię mam przypisaną, nie zmienię jej. Mimo , że minęło sporo czasu we mnie wciąż toczy się coś, są wieczory, że płacze do poduszki a łzy lecą mimo woli. Ta historia tak bardzo mnie boli. Moja terapeuta powiedziała że to proces, ale dwa lata po terapii ja dalej czasami płaczę z powodu tej mojej historii. Czy ustawienia rodzinne by mi coś pomogły. Czy cokolwiek jeszcze by mi coś pomogło. Nie wracam do tego, ale te wydarzenia są jednak z tyłu głowy i czasami łzy pojawiają się szczególnie po ciężkim dniu. I ostatnio tak myślałam ile jeszcze będę płakać i czy oby na pewno zmierzam w dobrym kierunku.
odpowiada 2 ekspertów:
 Dorota Braniewska
Dorota Braniewska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy Akineton może powodować pożnę dyskinezy u osoby ze Schizofrenią?

Witam Jestem chory na schizofrenie paranoidalną. Biore takie leki jak sulpiryd 800 mg, pregabalin 150 mg, lorafen 1 mg no i ten nieszczęsny akineton 3 x 2 mg. Ten akineton robi mi wode z mózgu, nie chce go brać, ale... Witam Jestem chory na schizofrenie paranoidalną. Biore takie leki jak sulpiryd 800 mg, pregabalin 150 mg, lorafen 1 mg no i ten nieszczęsny akineton 3 x 2 mg. Ten akineton robi mi wode z mózgu, nie chce go brać, ale z drugiej strony mam po sulpirydzie takie "darcie" i bóle w nogach. Na ten skutek uboczny akineton pomaga. Ale czy istnieje jakaś inna możliwość, może jakiś inny lek na te nogi(oprócz pridinolu) który by mi pomógł? I czy akineton może powodować póżne dyskinezy?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Czy mąż za mną zatęskni?

Witam serdecznie, z mężem byliśmy udanym związkiem, prócz mojej zazdrości. Jesteśmy ludzmi często przebywajacymi na spotkaniach z rodziną i przyjaciółmi. Ta zazdrość o kobiety minęła po latach, zdobylam zaufanie. Po latach ślub, dzieci...idealnie. Mąż zaczął mieć problemy psychologiczne, stwierdzone dwubiegunowosc.... Witam serdecznie, z mężem byliśmy udanym związkiem, prócz mojej zazdrości. Jesteśmy ludzmi często przebywajacymi na spotkaniach z rodziną i przyjaciółmi. Ta zazdrość o kobiety minęła po latach, zdobylam zaufanie. Po latach ślub, dzieci...idealnie. Mąż zaczął mieć problemy psychologiczne, stwierdzone dwubiegunowosc. Było ciężko, nie miał siły w stać z łóżka - zawsze byłam przy nie pomagalam. Odrzył...i zaczął chcieć wychodzic sam z kolegami dla wyluzowania, zgadzalam. Było non stop więcej wypadów, bolało chcialam zabronić ale i tak poszedł - ok, ze łzami w oczach stwiwrdziłam może tego potrzebuje! Po kilku miesiącach oznajmia mi, że się cos wypaliło, ze chce sie wyprowadzić...najpierw na zlapanie oddechu, ocenie czy zateskni, teraz mówi,ze raczej nie wróci, bedzie balował.... Wiem nie powinnam błagać ale to robiłam...
odpowiada 2 ekspertów:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy myśli samobójcze i smutek to depresja?

Czy to depresja? W ciągu ostatnich kilku miesięcy jestem bardzo smutna i nieszczęśliwa.Zawsze byłam towarzyska a teraz staram się unikać kontaktów z ludźmi.W ciągu dnia jestem ciągle zmęczona i zdarzają mi się myśli samobójcze.Mam również problemy z pamięcią.Na koniec zaznaczę,że są chwilę,w których się śmieje jednak trwają one bardzo krótko.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Joanna Lida
Mgr Joanna Lida
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pozbyć się myśli o tym, że wszyscy się ze mnie śmieją?

Witam! Mam 19 lat, jestem bardzo wrażliwą osobą. Każda krytyka, nawet najmniejsza, każdy krzyk czy złe słowo rzucone w moją stronę sprawia że łzy momentalnie napływają mi do oczu i zaczynam płakać jak niemowlę, z wiekiem mi się to... Witam! Mam 19 lat, jestem bardzo wrażliwą osobą. Każda krytyka, nawet najmniejsza, każdy krzyk czy złe słowo rzucone w moją stronę sprawia że łzy momentalnie napływają mi do oczu i zaczynam płakać jak niemowlę, z wiekiem mi się to pogarsza, nie potrafię nad tym panować. Coraz częściej mam też myśli samobójcze, mam niską samoocenę. Mam czasem wrażenie że wszyscy chcą dla mnie jak najgorzej, że śmieją się ze mnie.. juz nie wiem co robić, powoli sie załamuje. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy osoba chora psychicznie może podjąć psychoterapię?

Czy osoba chora psychicznie moze podjąć psychoterapię? Czy dla osoby chorej na schizofrenie lub chorobe dwubiegunowa wskazana jest psychoterapia. Osoba ta jest leczona farmakologicznie. Czy mozns zrobic cos wiecej aby taka osoba psychicznie czula sie lepiej.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Joanna Lida
Mgr Joanna Lida
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Czy nie pokochałam go jak przyjaciela?

Witam serdecznie. Potrzebuje pomocy, moj swiat wali mi sie na glowe. Okolo 5 lat temu w liceum zostawil mnie chlopak, moja pierwsza milosc. Byl to dla mnie potezny wstrzas, nie moglam sie pozbierac. Glupia ja- zamiast dac sobie czas, ochlonac,... Witam serdecznie. Potrzebuje pomocy, moj swiat wali mi sie na glowe. Okolo 5 lat temu w liceum zostawil mnie chlopak, moja pierwsza milosc. Byl to dla mnie potezny wstrzas, nie moglam sie pozbierac. Glupia ja- zamiast dac sobie czas, ochlonac, zainwestowac w siebie..postanowilam kogos poznac JUZ, tu i teraz..tak jakby bylam uzalezniona od bycia z kims, nie potrafilam zyc sama. Jak postanowilam, tak tez uczynilam. Poznalam chlopaka, mojego obecnego meza. Nie byl przystojny, zeby nie powiedziec brzydki, do tego koszmarnie zaniedbany. Pochodzil z biednej, niechlujnej rodziny, w ktorej nikt nigdy nie zaszczepil w nim potrzeby dbania o wyglad. Bardzo mnie to gryzlo, bo od zawsze o siebie dbalam i klade duzy nacisk na estetyke, ubior etc, mimo to spotykalam sie z nim bo mial super dobre serce i pogodne usposobienie. Nigdy nie czulam do niego pociagu fizycznego jakim dazylam swoja pierwsza milosc. Ani pocalunki, ani jego dotyk to nie bylo to.. jednak brnelam w ten zwiazek, gdyz coraz bardziej bylismy zzyci, wszedzie razem, on by za mna w ogien wskoczyl (czego nie moglam powiedziec o swojej pierwszej milosci), stawal mi sie coraz blizszy. Bolal mnie jego wyglad, to ze nikt nigdy nie powiedzial:woow ale masz faceta!!! Ciagle tylko slyszalam, ze nie pasujemy do siebie, co ja w ogole robie, ze on nie jest dla mnie, czy ja nie mam oczu? Lub po prostu gorzkie milczenie. Totez robilam wszystko, by go zmienic. Zmiana garderoby, fryzjer, dentysta, nakazy dbania o zeby itp.. efekt koncowy, po kilku latach jest naprawde niezly.. mozna nawet powiedziec ze stal sie calkiem przystojny. Mijaly lata i juz nie wyobrazalam sobie zycia bez niego, potrzebowalam go. Stal sie calym moim swiatem. Jestem bardzo emocjonalna, mocno sie przywiazuje, totez mimo watpliwosci, ktore mna targaly (co do braku namietnosci, pozadania). Jednak nie potrafilam tego skonczyc. Mowilam sobie ze moze to nadejdzie z czasem, ze moze to nie jest najwazniejsze, ze nie da sie miec w zyciu wszystkiego. mimo tego ze wygladal juz w porzadku nie potrafilam wyrzucic z glowy jego poczatkowego wizerunku, nie potrafilam sie zakochac. Wreszcie on zostawil studia , wszystko.. by leciec do mnie za granice, bo tesknil za mna a ja za nim. zamieszkalismy razem i zaszlam w ciaze. Wzielismy slub, mamy obecnie 3 letnia coreczke i wszystko sie sypie. Z jednej stony nie moge bez niego zyc, wizja rozwodu mnie przeraza do tego stopnia ze sie cala trzese, nie spie, nie jem, nie funkcjonuje, nie moge pracowac.. ale nasze zycie razem wykancza nas obojga. Brak pociagu fizycznego, brak checi do seksu z mojej strony nas zniszczyl. On sie czuje odtracony, niekochany, ja sie dusze, mam depresje. Jednak gdy go nie ma, gdy postanowimy to skonczyc, to dostaje szalu, widze brak sensu zycia,tesknie. Do tego wyrzuty sumienia mnie wykanczaja, wiem ze mu zrujnowalam zycie, przez tyle lat mowilam kocham, ukrywajac problem, tak ze do niedawna on nie wiedzial co przez tyle lat w sobie dusilam. To takie ciezkie! Co robic, blagam o pomoc. Czy jest w nas szansa na spelnione, szczesliwe malezenstwo? Na to bym sie wreszcie cieszyla seksem?( dodam ze maz jest naprawde dobry w lozku, ale mnie i tak nic nie rusza, chocby na uszach stawal). Nie chce zycia bez niego, oddalabym wszystko by nasza milosc byla pelna, taka jak powinna byc w malzenstwie. By nasza coreczka miala fantastyczna rodzine. Wypieram ta mysl ze strachu ale obiawiam sie czy nie pokochalam go jak przyjaciela? M.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Z czym może być związany mój problem z nadwrażliwością?

Dzień dobry. Z czym może być związany mój problem z nadwrażliwością? Niektóre zapachy powodują mdłości, poczucie że zrmdleję. Powtarzające się dźwięki typu ktoś czatuje na telefonie, kiwa nogą szurając o podłogę, powtarzające się motywy muzyczne, nie mogę znieść elektronicznej odmiany... Dzień dobry. Z czym może być związany mój problem z nadwrażliwością? Niektóre zapachy powodują mdłości, poczucie że zrmdleję. Powtarzające się dźwięki typu ktoś czatuje na telefonie, kiwa nogą szurając o podłogę, powtarzające się motywy muzyczne, nie mogę znieść elektronicznej odmiany muzyki chillout, gdy ktoś je w ciszy i słychać przeżuwanie pokarmu. Bardzo lekki dotyk, takie bardzo lekkie głaskanie odbieram jako bolesne. Dotyk musi być mocniejszy, zdecydowany. Nie przeszkadza mi np masaż, przytulenie. Wszystkie powyższe rzeczy oprócz doznań wymienionych wcześniej powodują też narastające uczucie "histerii", że już nie chce, natychmiast niech ktoś wywietrzy, wysiądzie, przestanie dotykać, że nie mogę tego znieść. Jako dziecko nienawidziłam zabaw typu noszenie mnie głową w dół, na WF stanie na rękach. W ogóle byłam takim fajtlapowatym dzieckiem na WFie. Teraz na szczęście jestem dorosła i mogę nie wykonywać takich ćwiczeń. Nie mam nerwicy natręctw ani fobii.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Joanna Lida
Mgr Joanna Lida
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego mam przemieszane stany agresywne depresyjne?

Witajcie mam 20 lat i od grudnia mam przemieszane stany agresywne depresyjne oraz bardzo krótkie momęty szczęścia a do tego mam gonitwe myśli i nie mogę się na niczym skupić co to może być byłbym wdzięczny za pomoc.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Joanna Lida
Mgr Joanna Lida
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy terapia DDA jest potrzebna osobie z pierwszymi objawami choroby?

Witam, mam na imię Kamil i mam prawie 30 lat, jakiś czas temu zacząłem zdawać sobie sprawę że mam jakiś problem i to chyba głownie dzięki mojej Siostrze która martwiąc się o mnie zaproponowała mi terapie DDA która ona sama... Witam, mam na imię Kamil i mam prawie 30 lat, jakiś czas temu zacząłem zdawać sobie sprawę że mam jakiś problem i to chyba głownie dzięki mojej Siostrze która martwiąc się o mnie zaproponowała mi terapie DDA która ona sama przeszła i która jej rzekomo bardzo pomogła, faktycznie wiele syndromów do mnie pasuje ale ostatecznie na terapie się nie zdecydowałem. I własnie jestem atrakcyjnym facetem, dbam o siebie zawsze miałem powodzenie u kobiet a jednak potrzeba jakichkolwiek emocjonalnych więzi z kobietami jest u mnie bardzo słaba. Na dodatek stałem się strasznie aspołeczny, przesadnie poważny, przez co wydaje mi się ze jestem odbierany jako totalnie nudna osoba, zdecydowana większość ludzi których poznaje strasznie mnie irytuje, dostrzegam ich wszystkie wady i na nich skupia się moja uwaga, jestem ponury nie ma u mnie żadnej spontaniczności, wszystko co robię jest dokładnie zaplanowane i przekalkulowane, odciąłem się od większości znajomych i przyjaciół, kocham swoja Siostrę nad życie mimo to nie mam potrzeby aby do niej zadzwonić i zapytać co u niej słychać, nie potrafię rozmawiać o swoich uczuciach, czasami doskwiera mi samotność chociaż wydaje się ze to mój świadomy wybór, ostatnio tęsknie za była dziewczyna z która związałem się tylko dlatego aby sprawdzić czy potrafię się do jakiejś emocjonalnie przywiązać, mimo iż faktycznie coś do niej poczułem, nie potrafiłem tego dostatecznie okazać, nigdy nie powiedziałem jej ze ja kocham, a raczej tak było, i tu znowu kalkulowanie, tęsknie ostatnie dni ciągle o niej myślę ale się nie odezwę bo i tak wiem ze nam nie wyjdzie i już za późno na cokolwiek, ludzie przecież się nie zmieniają, no nie? ;) Ogólnie staram się być dla wszystkich sympatyczny a właściwie to u mnie naturalne i nie mogę zrozumieć czemu niektórzy ludzie potrafią być chamscy w stosunku do mnie nawet kiedy nic im nie zrobiłem, budzi to wtedy we mnie złość a nawet agresje która na szczęście nauczyłem się opanowywać, bo kiedyś bywało z tym rożnie, to utwierdza mnie tylko w przekonaniu ze ludzie są źli, dlatego ich nie lubię. W pracy nienawiązujące z nikim rozmów jeżeli nie jest to konieczne, rzadko odzywam się nawet do najbliższych znajomych i przyjaciół. Duzo pracuje przez co mam mało czasu miedzy innymi na sport który bardzo mi pomagał, ogólnie jest bardzo średnio zęby nie powiedzieć ze kiepsko, duzo bym jeszcze mógł narzekać czego tak naprawdę nigdy nie robię bo nie jestem zbyt wylewny. Pozdrawiam.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy u 17-latki ciśnienie wynoszące około 100/65, zazwyczaj nieco wyższe, jest dobre?

Czy u 17-latki ciśnienie wynoszące około 100/65, zazwyczaj nieco wyższe, jest dobre? Tętno w spoczynku również niskie, około 60-65. W wyniku stresu lub po wysiłku wzrasta. Ogólny stan zdrowia dobry, ma jedynie objawy nerwicy serca.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Patronaty