Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 4 5

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Relacje: Pytania do specjalistów

Jak poradzić sobie z taką trudną sytuacją w domu?

Witam, z mojego punktu widzenia mam trudna sytuację w domu. Z tego też powodu wyprowadziłem się. Problemy rozpoczęły się od bierności we wspolzyciu trwa to już od 2,5roku teoretycznie problem zona zrzuca na chorobę tj. endometrioza. Niestety pomimo prób... Witam, z mojego punktu widzenia mam trudna sytuację w domu. Z tego też powodu wyprowadziłem się. Problemy rozpoczęły się od bierności we wspolzyciu trwa to już od 2,5roku teoretycznie problem zona zrzuca na chorobę tj. endometrioza. Niestety pomimo prób podejścia do bliskości w inny sposób również nic z tego nie wyszło. Dodatkowo przez moja dolegliwość związana z chrapaniem również nie sypialismy w jednym łóżku. Gwóźdź do trumny został wbity gdy moja 15letnia córka poznała się z 21 letnim chłopakiem. Finalnie żona pozwoliła na wspólne zamieszkanie oraz sypianie córki z chłopakiem w jednym łóżku. Rozmowy z nią nic nie dają, poddałem się i wyprowadziłem z domu nie mogąc na to patrzeć. Oczywiście seksu nie ma. Chłopak wydaje się świadomy i odpowiedzialny ale to i tak nic nie zmienia w mojej opinii. Co robić
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego nie mam ochoty na relacje z mężczyznami?

Mam 33 lata, jestem singlem, kobietą. Od 2 lat mam super pracę, znajomych i fajne życie. Czerpię radość z małych rzeczy, awansów, podróży, czytania książek, ćwiczenia jogi. Jedyny problem tkwi w tym, że nie umiem się zakochać i nie czuję... Mam 33 lata, jestem singlem, kobietą. Od 2 lat mam super pracę, znajomych i fajne życie. Czerpię radość z małych rzeczy, awansów, podróży, czytania książek, ćwiczenia jogi. Jedyny problem tkwi w tym, że nie umiem się zakochać i nie czuję żadnych uczuć pożądania do płci przeciwnej. Od razu zaznaczę, że jestem w 100% osobą heteroseksualną, nie mam wypartej płci; wiem, że zawsze pociągali mnie faceci. W sensie brak u mnie zauroczenia platonicznego, jakie zazwyczaj występuje najpierw (potem dopiero zakochanie, wiadomo). Ostatni związek skończył się 4 lata temu, ja go zakończyłam bo był toksyczny (przemoc psychiczna). 7 lat temu przeszłam załamanie nerwowe spowodowane innym związkiem w którym byłam, spałam po 15 godzin, byłam już w fazie niewstawania z łóżka, miałam opóźnienie psychoruchowe, zaciemniałam okna w sypialni, starałam się spać, bo myślenie i szukanie sensu życia bolało. Dostawałam od specjalisty Fevarin, brałam 2 lata. Pomogło, odzyskałam wtedy radość życia. Od jakiegoś czasu (2021) próbowałam umawiać się na randki, tak na luzie, poszukać faceta. Niestety, totalnie nie czuję do mężczyzn emocji (nie podobają mi się nawet Ci najwięksi przystojniacy, którzy powinni się podobać normalnej kobiecie?). Nie wyobrażam sobie (z relacji koleżanek, z innych forum dla kobiet, z relacji znajomych) wiem, że współczesne kobiety mniej więcej na 2-6 randce idą do łóżka (zalezy jak się szanują), całują już facetów (jest dotyk, brak bariery u nich). Dla mnie to nie do przejścia (seks dopiero po 3 miesiącach, o ile w ogóle poczuję jakiekolwiek pożądanie seksualne do mężczyzny i więź duchową). Zaobserwowałam też, że kiedy wstaję rano w wolne dni od pracy, to nie mam ochoty w ogóle wstawać z łóżka ani jeść śniadania (byłam typem jedzącym rano ze smakiem cokolwiek). Jedyne co mam ochotę zrobić to natychmiast wybiec z mieszkania na świeże powietrze. Czy ja mam nawrót jakiejś ukrytej depresji, ahedonię czy to zimowa apatia? Dlaczego ranki są takie ciężkie dla mnie, podczas gdy koniec dnia jest w porządku? Czy ewidentnie coś nie tak ze mną, skoro nie wyobrażam sobie w dzisiejszym świecie tak szybkiego kontaktu z płcią przeciwną? Czy to możliwe, że mogę mieć zespół stresu pourazowego po tym związku sprzed 7 lat? (Facet zrobił mi pranie mózgu, bo "zerwał ze mną" w fatalny sposób z dnia na dzień: upozorował swój pogrzeb, na który poszłam i dowiedziałam się, że byłam okłamywana aż 2 lata, a on miał dziewczynę i dziecko). Potem właśnie było to załamanie. Proszę pisać śmiało terminami naukowymi, interesuję się psychologią i rozwojem osobistym, więc załapię o co chodzi.
odpowiada 2 ekspertów:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Lek. Karol Gołębiewski
Lek. Karol Gołębiewski

Na co wskazuje takie samopoczucie i problemy z relacjami?

Dlaczego zawsze wracam do punktu w którym jestem samotny? Od paru lat z nikim się nie zaprzyjaźniłem, miałem od jakiegos czasu 2 przyjaciol zapoznanych przez internet jednak jedna z tych osób (która jest osobą jaka nie ma problemu z zapoznawaniem... Dlaczego zawsze wracam do punktu w którym jestem samotny? Od paru lat z nikim się nie zaprzyjaźniłem, miałem od jakiegos czasu 2 przyjaciol zapoznanych przez internet jednak jedna z tych osób (która jest osobą jaka nie ma problemu z zapoznawaniem się i jest lubiana przez innych, znalazła sobie innych przyjaciol oraz pokłóciliśmy się o to jak mało czasu mi poświęca) odeszła 2 lata temu i z ostatnim przyjacielem jaki mi został od pół roku psuje się relacja i nie ma już przez innych ludzi dobrego zdania o mnie. Ponownie jestem samotny bez ani jednej osoby z jaka mogę porozmawiać, przyjaciol w prawdziwym życiu nigdy nie miałem. Zacząłem czuć od jakiegos czasu zupełna obojętność na relacje z ludźmi, nie rozmawiam z nikim za duzo w szkole, jestem ciagle przygnębiony, chciałbym mieć przyjaciol ale nie mam już siły się w nic zaangażować i czuje wręcz ze nie potrafię się już w nic zaangażować, bo i tak wszystko się skończy tak samo jak zawsze, czyli zostanę samotny. Ludzie przestali mnie interesować, czuje ze nie mam sobą nic do zaoferowania, nie mam o czym rozmawiać z ludźmi i nie mam siły z nikim zaczynać żadnej relacji. Z kolezankami/kolegami spotykam się raz na przysłowiowy ruski rok i nie odczuwam już żadnej radości z tych spotkań, męczą mnie one, czuje się nudny i chce je jak najszybciej zakończyć. Co mi może dolegać
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Marzena Mandziej
Mgr Marzena Mandziej
Mgr psychologii Agnieszka Naruszewicz
Mgr psychologii Agnieszka Naruszewicz

Czy powinnam zrezygnować z walki o ten związek?

Witam, narzeczony po ponad 5 latach związku po głupiej kłótni stwierdził ze chce tydzień przerwy nie podał powodu dlaczego następnie ciagle to przedłużał nie chciał rozmawiać odpowiadał ze musi to wszystko przemyśleć. Nagle stwierdził ze mnie nie kocha. Nie da... Witam, narzeczony po ponad 5 latach związku po głupiej kłótni stwierdził ze chce tydzień przerwy nie podał powodu dlaczego następnie ciagle to przedłużał nie chciał rozmawiać odpowiadał ze musi to wszystko przemyśleć. Nagle stwierdził ze mnie nie kocha. Nie da się przekonać do szczerej rozmowy odpowiada tylko nie chce z Tobą być bo nie i już nie chce o niczym rozmawiać. Kontakt mamy ze sobą z przymusu bo pracujemy razem. Trwa już to 2 miesiące i za nic nie chce dać sobie szansy upiera się przy swoim ale tez nie zachowa się jak należy i nie poda jakie argumenty skłoniły go do tej decyzji. Czy powinnam się poddać na tym etapie z mojej strony nie jest łatwo zapomnieć o nim. Czy powinnam dać mu jeszcze czas bo wydaje mi się ze miał go dużo.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak otworzyć się na związek z inną osobą?

Witam. Borykam się z pewnym problemem. Mam prawie 23 i do tej pory nie miałem dziewczyny. I tu mogłoby się wydawać że tkwi problem. Nie do końca. Cały czas mam myśli z tyłu głowy, które nie dają mi normalnie funkcjonować.... Witam. Borykam się z pewnym problemem. Mam prawie 23 i do tej pory nie miałem dziewczyny. I tu mogłoby się wydawać że tkwi problem. Nie do końca. Cały czas mam myśli z tyłu głowy, które nie dają mi normalnie funkcjonować. Chodzi tu albowiem o to, że chciałbym żeby moja dziewczyna, a przyszła żona przypominała z charakteru moją mamę. Od razu zaznaczę, że nie uważam się za maminsynka. Studiuje, zarabiam sam na siebie, nie jestem na każde skinienie mamusi, mam swoje zdanie. Oczywiście kocham moją mamę całym sercem, świadomy jej wad. Z tatą nie mam najlepszego kontaktu, lecz nie mogę powiedzieć że kompletnie się nie odzywamy. Czasami rozmawiamy, śmieję się z jego żartów, zwierzam się z problemów odnośnie samochodu. Jednak to mama jest dla mnie ideałem kobiecości, chciałbym aby moja żona była taka jak ona. Ponadto, nadal nie mogę skupić się na tym co jest teraz. Mam wspaniałych, kochających rodziców. Rodzeństwo, które ma już swoje rodziny. Jestem niezmiernie szczęśliwy, z licznej rodziny jaką posiadam. Natomiast cały czas myślę o przyszłości, o tym czy będę miał żonę, boję się że nie będę jej kochał i postrzegał jako obcą osobę. Obawiam się, że nigdy się do niej nie przyzwyczaję i nie będę na nią patrzył jak na stały element mojego życia, tak jak patrzę teraz na mamę lub tatę. Bardzo cierpię wewnętrznie, boję się jak będzie wyglądało moje życie. Czy nasza osobowość zmienia się wraz z kolejnymi dniami, latami przebytymi z konkretną osobą? Czy np za 10 lat będę ewentualnie patrzył na moją żonę jak patrzę teraz na moją rodzinę? Czy nie będę wspominał tego jak było jak miałem 20 lat? Czy mieszkanie z nią i dziećmi stanie się dla mnie czymś, z czego nie będę mógł nigdy zrezygnować?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Piotr Godleś
Mgr Piotr Godleś

Co znaczy taki problem z relacjami?

Witam Odkąd pamiętam miałam taki problem, że bardzo lubiłam jakąś osobę i chciałam mieć z nią kontakt ale potem nagle zaczęłam czuć do niej obrzydzenie i chciałam zakończyć jak najszybciej rozmowę mimo, że zależało mi na tamtej osobie. Po pewnym... Witam Odkąd pamiętam miałam taki problem, że bardzo lubiłam jakąś osobę i chciałam mieć z nią kontakt ale potem nagle zaczęłam czuć do niej obrzydzenie i chciałam zakończyć jak najszybciej rozmowę mimo, że zależało mi na tamtej osobie. Po pewnym czasie to uczucie mijało i znowu chciałam mieć z tą osobą kontakt i tak w kółko. Bardzo długo myślałam, że to normalne ale teraz wiem, że nie i chciałam się dowiedzieć co mi jest?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Anna Kasprzak
Mgr Anna Kasprzak

Jak się przekonać do tego mężczyzny?

Witam . Proszę mnie nie oceniać . Od ponad dwóch lat mam partnera i bardzo go kocham . On pracuję jako kierowca busa , w kwestii seksualnej nie do końca mnie zadowala . On ma kolegę , bardzo mnie pociąga... Witam . Proszę mnie nie oceniać . Od ponad dwóch lat mam partnera i bardzo go kocham . On pracuję jako kierowca busa , w kwestii seksualnej nie do końca mnie zadowala . On ma kolegę , bardzo mnie pociąga i mamy dobre relacje . Mamy oboje na siebie ochotę . Była już ku temu okazja w sobotę tą co była , ale ostatecznie nic nie było . Bardzo tego chcę ale nie mogę się do niego przekonać mimo że naprawdę sporo rozmawiamy i się widujemy prawie codziennie . . Nie wiem dlaczego . Jeszcze przed moim chłopakiem w 2017 roku miałam romans z starszym mężczyzną i tam nie miałam czegoś takiego , mimo że też dużo rozmawialiśmy . Dodam że w 2012 roku dwóch mężczyzn próbowało mnie zgwałcić . Na szczęście do niczego nie doszło ale mam to ciągle przed oczami jak jakaś sytuacja z życia mi to przypomina . A w sobotę trochę mi się to przypomniało , on mnie zaskoczył informacją ( cytuję ) ,, jak chcę to mogę dać mu dziubaska " , nie wzięłam tego na poważnie i nie zrobiłam tego . On odpowiedział że ,, może nie być już okazji " . Ja wówczas odpowiedziałam kilkukrotnie żeby ,, sobie tego nie wywróżył " ( chciałam żeby to w sposób żartów zabrzmiało ) ale on to wziął na poważnie . I odebrał to , że go kuszę , zgadzam się , a potem się rewanżuję , że jak ja czekałam to teraz jego ja przetrzymam i niech sobie poczeka ( on wcześniej z powodu takiego romansu miał ogromne kłopoty , i długo nie chciał się na nic zgodzić żeby mnie lepiej poznać i przekonać się do mnie ) . W końcu jednak chciał czegoś więcej trochę . I nie był zachwycony że tak wyszło . Powiedział mi , że to olałam , a wcześniej mówiłam mu żebyśmy sobie mówili takie rzeczy , a potem wyszło inaczej . On tego dalej chce , ale nie wymusza na mnie tego . Ja też czegoś więcej z nim bardzo chcę ale ... To nie przekonanie do niego , strach że mnie źle oceni , że coś mi nie wyjdzie . To jest bardzo pewny siebie mężczyzna . Ciężko mi z nim zacząć ten temat . Ale też nie chcę stracić tej znajomości bo go lubię . Ja mam 25 lat , mój chłopak 34 lata , a on ma 56 lat . Ale dobrze się trzyma jak na swoje lata. Kocham swojego chłopaka ale zależy mi na tej relacji , a partnerowi mówiłam że chcę częściej ale nie słucha mnie . Proszę mnie nie oceniać , ale pomóc mi . Co mam zrobić ? Jak się do tego mężczyzny przekonać ? Mam na imię Justyna .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Anna Kasprzak
Mgr Anna Kasprzak

Jak polepszyć relacje między synem a moim partnerem?

Moj syn ma 4,5 roku. Z jego tata rozstaliśmy się gdy mial rok. Mamy dobre relacje. Syn bardzo dużo widzi się z tata. Od pół roku jestem w nowym związku. Początkowo bylo fajnie, ale obecnie gdy syn wraca od taty... Moj syn ma 4,5 roku. Z jego tata rozstaliśmy się gdy mial rok. Mamy dobre relacje. Syn bardzo dużo widzi się z tata. Od pół roku jestem w nowym związku. Początkowo bylo fajnie, ale obecnie gdy syn wraca od taty i widzi mojego obecnego partnera reaguje złością, mówi, że nie chce by tu byl. Dopytuje kiedy pojedzie. Jest obrażony. Potem mu mija i za jakiś czas jest to samo. Myślę, że jest zazdrosny. Jego tata od razu zamieszkał z nową partnerka wiec syn prawdopodobnie od dziecka tak pamieta tate. Że z kims jest, a mnie mial wyłącznie dla siebie. Staram się zawsze poświęcać mu tyle uwagi ile trzeba. Mój partner faktycznie nie czuje do niego więzi. Martwi się tym, zle mu z tym, ale tak jest mowi mi to. Wynika to głównie z tego, że syn jest dla niego naprawdę okropny chwilami i każdemu moze zrobić się przykro. Czuję jednak, że ten brak dobrej relacji między Nimi moze zniszczyć Nasz związek. Nie chce wybierać... za pół roku ch ielismy razem zamieszkać... ale nie wiem już sama co robić. Jak zacząć to jakoś naprawiać? Syn jest generalnie niegrzecznym dzieckiem, a mój partner nie ma dzieci, jest jedynakiem. Mlody go czasem denerwuje. Dostal w pakiecie że mna od razu spore dziecko wiec staram się go rozumieć i pomagać im się poznać i zbudować jakąś więź...ale czasem to już tylko plakac mi się chce, bo mam wrażenie że jest tylko gorzej.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Jak sobie poradzić po tej relacji?

Hejka Pisze tutaj bo sama nie wiem co już mam robić. Kilka lat temu poznałam chłopaka który starał się o mnie 3lata jednakże ja nic nie chciałam z nim, przeczekał każdy koń związek z innymi i wciąż chcial że mną... Hejka Pisze tutaj bo sama nie wiem co już mam robić. Kilka lat temu poznałam chłopaka który starał się o mnie 3lata jednakże ja nic nie chciałam z nim, przeczekał każdy koń związek z innymi i wciąż chcial że mną być. Po tych 3 latach wkoncu się zgodziłam i zaryzykowałam i nie żałuję był to najlepszy związek jaki mogłabym mieć mimo tak młodego wieku czułam że to on jest ta osoba z którą chce być, jak to w związku bywały różne chwilę kłótnie , godzenia i wspaniałe chwilę . Jednak po ponad roku coś się zepsuło. Zerwał że mną jednak ja bardzo nie chciałam i błagałam go o powrot chodź on już nie chciał. Dodam że jest on przyjacielem mojej siostry męża i jadąc do siostry czasem go widuje jak wraca za zagranicy i wtedy coś między nami jest , kochamy się i traktujemy się tego dnia jak najlepsza para beż kłótni potrafimy rozmawiać leżeć przytulać się i tak co jakiś czas się dzieje jak się widujemy u siostry w domu . Minął rok i wkoncu wyznał mi ze nie chce ze mną być bo boi się związków i denerwują go związki i uznał ze jest typem samotnika ale relacje mamy jakie mamy i dobrze sie dogadujemy i pomaga mi w każdej rzeczy . Nie umiem sobie przez ten rok poradzić z tym i chciałbym żeby ktoś mi z tym pomógł i mi powiedział co mam robić i mna wstrząsnął
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co zrobić, aby rodzina chłopaka mniej ingerowała w nasze życie?

Dzień dobry.Ja mam 20 lat mój narzeczony 26. Sprawa dotyczy mojego naczeczonego, a właściwie naczeczonego i jego rodziny. Ciągle wracają się w nasze życie kontrolują to gdzie i kiedy jedziemy. . Matka mojego narzeczonego ustala kiedy on może spać u... Dzień dobry.Ja mam 20 lat mój narzeczony 26. Sprawa dotyczy mojego naczeczonego, a właściwie naczeczonego i jego rodziny. Ciągle wracają się w nasze życie kontrolują to gdzie i kiedy jedziemy. . Matka mojego narzeczonego ustala kiedy on może spać u mnie, o której może wrócić. Wiele razy rozmawiałam o tym z moim narzeczonym, ale on cały czas trzyma ich stronę. Byliśmy w tej sprawie u psychologa, psycholog stwierdził, że powinien się wyprowadzić z domu, jednak mój narzeczony tego nie chce. Co robić w takiej sytuacji? Bardzo go kocham, ale nie mam już na to sił.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Co mam sądzić p takim zachowaniu chłopaka?

Witam, jestem z chłopakiem od trzech miesięcy jest moim pierwszym mężczyzną w życiu. Problem polega na tym, że jestem osobą która nigdy nic nie powie pierwsza, wszystko analizuje i za dużo myśli oraz dobiera sobie do głowy. Jednak wydaje mi... Witam, jestem z chłopakiem od trzech miesięcy jest moim pierwszym mężczyzną w życiu. Problem polega na tym, że jestem osobą która nigdy nic nie powie pierwsza, wszystko analizuje i za dużo myśli oraz dobiera sobie do głowy. Jednak wydaje mi się, że mój chłopak się mnie wstydzi. Nie jest to bezpodstawne. Nigdy nie przedstawił mnie znajomemu, raz poprosił żebym odprowadziła go na autobus na studia i żałuję że się zgodziłam. W mieście wydawał mi się bardzo obcy, nie dotykał mnie, nie obejmował. Dopiero kiedy nikt nas nie widział objął mnie i pocałował. Na przystanku okazało się, że jego przyjaciel też będzie jechał autobusem i kiedy podszedł, on przestał zwracać na mnie uwagę i dopiero po chwili mnie przedstawił i pomachał ręką... Jakbym była jego znajomą. Ponadto ma swoją najlepszą przyjaciółkę , jeździ do niej ją pocieszać jak nie wychodzi jej z chłopakami. Mówi o niej, gdy jesteśmy w łóżku. Jak jesteśmy sami, to jest wspaniale, ale gdy pojawia się ktoś inny to on zmienia się. Zapytałam wprost czy się mnie wstydzi ale on zaprzecza. Mimo wszystko czuję się w takiej sytuacji okropnie. Jest dobrze i nagle jedna myśl sprawia że cierpię, a on tego nie rozumie. Miał przede mną jedną dziewczynę, rozmawialiśmy o niej, powiedział mi że kiedyś wyznał jej miłość i czuł coś do niej. Teraz martwię się,  że on myśli o niej nawet kiedy jesteśmy razem... Przecież czuł do niej coś. Nie mogę tego zrozumieć. Rozmawiam z nim i staram się jak mogę, ale dla niego nigdy nie ma problemu, nigdy nic się nie stało. Proszę o radę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Dotyczy: Psychologia Relacje

Jak ułożyć nasze relacje w związku?

Witam. Mam problem z brakiem akceptacji ze strony Partnerki. Jestem osobą która jest dość spokojna, żeby nie powiedzieć zamknięta w sobie, nie szukam towarzystwa, czas który wolny lubię spędzać z Partnerką lub samotnie. Moja Partnerka z kolei lubi towarzystwo, lubi... Witam. Mam problem z brakiem akceptacji ze strony Partnerki. Jestem osobą która jest dość spokojna, żeby nie powiedzieć zamknięta w sobie, nie szukam towarzystwa, czas który wolny lubię spędzać z Partnerką lub samotnie. Moja Partnerka z kolei lubi towarzystwo, lubi spotykać się ze znajomymi (zodiakalna Ryba, ogromnie ceni autonomię) generalnie jesteśmy różni. Problemem jest moje krytykanctwo i dopytywanie o różne szczegóły detale (jestem zodiakalną Panną) które działają na moją Partnerkę jak płachta na byka . Moja Partnerka bardzo szybko wpada w gniew i nie niestety próby rozmowy o tym nic nie dają, odpowiedź jest zawsze ta sama - "to mnie nie denerwuj" , "Nie dopytuj" itp . Ja dążę do znalezienia kompromisu, Partnerka nie. Nie potrafię znaleźć rozwiązania tej sytuacji. Nie chcę przyznawać za każdym razem ze wszystko to moja wina i że ja jestem powodem konfliktów i kłótni.... Próbowałem zapisać nas na terapię ale .... to ja mam problem więc ja powinienem iść na terapię. Czy powinienem zawalczyć czy statystycznie podejście partnerki jest takie że szkoda moich wysiłków i energii ? Ja ją kocham i akceptuję . Ona nie cierpi jak zwracam jej uwagę i ja pouczam. Będę wdzięczny za radę. Pozdrawiam. Przemek

Kiedy jest się gotowym na związek przy schizofrenii?

Kiedy schizofrenik jest gotowy na zwiazek? Dzień dobry, Jestem w remisji schizofrenii wg mojego lekarza, jednakze nie jestem wg niego gotowy na zwiazek. Moje pytanie brzmi kiedy sie jest w ten chorobie gotowym oraz od czego to zalezy? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Co mam myśleć o takim podejściu chłopaka do naszej relacji?

Mam problem z chłopakiem z którym spotykam się pare miesięcy. 8 miesięcy temu zostawiła go dziewczyna dla innego, bardzo to przeżył. Poznaliśmy się końcem roku i odrszu złapaliśmy suoer kontakt, po pierwszym spotkaniu bardzi się przejął cała sytuacja i pwoiedzjal... Mam problem z chłopakiem z którym spotykam się pare miesięcy. 8 miesięcy temu zostawiła go dziewczyna dla innego, bardzo to przeżył. Poznaliśmy się końcem roku i odrszu złapaliśmy suoer kontakt, po pierwszym spotkaniu bardzi się przejął cała sytuacja i pwoiedzjal mi ze boi się zakochać, ze boi się se go skrzywdzę, naprawdę staram się to wszystko rozumieć i wspierać go w tym wszystkim ale on nadal się boi... po pary spotkaniach powiedział mi ze on nie wie co ma zrobić, ze serce podpowiada mu żeby coś było między nami a głowa ze go zranię, powiedział ze ma ogromny problem z zaufaniem i nie chce mnie ranić dlatego nie bedxie już do mnie pisał... Rozmawia nam sie bardzo dobrze i super sie dogadujemy, pwoiedzjal ze wszystko co robil było szczere i nic z przymusu. Nie wiem co mam o tym myśleć, zastanawiam się czy serio tak jest czy po prostu powiedział mi tak bo tak naprawdę mnie nie chce tylko boi się twgo powiedzieć? Twierdzi ze nie ale ja już sama nie wiem..
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dotyczy: Psychologia Relacje

Czy powinnam zapisać córkę na wizytę do psychologa?

Dzień dobry moja córka ma 12lat i nie ma przyjaciół ,kolegów,koleżanek ,znajomych nieraz ktoś do niej przyjdzie i gdzieś pójdzie ale tak to w ogóle nie wychodzi co mam zrobić proszę o szybką odpowiedź. Czy mam gdzieś iść do jakiegoś... Dzień dobry moja córka ma 12lat i nie ma przyjaciół ,kolegów,koleżanek ,znajomych nieraz ktoś do niej przyjdzie i gdzieś pójdzie ale tak to w ogóle nie wychodzi co mam zrobić proszę o szybką odpowiedź. Czy mam gdzieś iść do jakiegoś psychologa mówi mi że bardzo chciała by chciała mieć przyjaciół lecz się boi gdzieś wyjść.

Złe relacje z rodziną partnera

Witam. Jestem po rozwodzie mam 2 dzieci, obecnie mam narzeczonego... on kawaler 39 lat. mieszkamy razem od 4 miesiecy ... ślub cywilny zaplanowany za 4 miesiące. Wszystko byłoby fajnie gdyby nie jego rodzina. Matka i dwie siostry nie akceptują naszego... Witam. Jestem po rozwodzie mam 2 dzieci, obecnie mam narzeczonego... on kawaler 39 lat. mieszkamy razem od 4 miesiecy ... ślub cywilny zaplanowany za 4 miesiące. Wszystko byłoby fajnie gdyby nie jego rodzina. Matka i dwie siostry nie akceptują naszego związku... wręcz życzą mu żeby ten związek się rozpadł( mówią mu to w oczy). Ja nie mam wstępu do jego domu, wyzywają Mnie. On tam bywa na każde zawołanie rodziny, ciągle wysłuchuje na Mój temat, proszą go wręcz by do ślubu nie doszło, jest buntowany, żeby nie siedział pod Moim pantoflem... są kłótnie o to wszystko. On się do nich jeszcze bardziej zbliżył, bo uważa że jeśli się do nich zbliży to będzie lepiej... Ja poprawy nie widzę, a jeśli to na gorsze. Czuje się z tym strasznie, że On tam bywa i wysłuchuje wszystkiego na Mój temat... nic z tym nie robiąc, a ja i Moje dzieci nie mamy tam wstępu... Pytanie brzmi co On powinien zrobić, bo Ja uważam, że powinien się odciąć od rodziny, aż zrozumieją że mają brata/syna razem ze Mną, bo ma rodzinę i tworzymy teraz jedność... Czy Moje myślenie jest prawidłowe czy jego?? Co robić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak zmienić swoje podejście do relacji z dziewczynami?

Witam mam 19 lat. Nigdy nie byłem w żadnym związku z dziewczyną. Jestem osobą trochę nieśmiałą ale nie mam problemów z poznawaniem nowych ludzi. Moim problemem jest to ,że odczuwam niechęć, uprzedzenie do dziewczyn wiele razy już mi nie wyszło.... Witam mam 19 lat. Nigdy nie byłem w żadnym związku z dziewczyną. Jestem osobą trochę nieśmiałą ale nie mam problemów z poznawaniem nowych ludzi. Moim problemem jest to ,że odczuwam niechęć, uprzedzenie do dziewczyn wiele razy już mi nie wyszło. Jak na swój wiek wyglądam dość młodo na ok. 16 lat. Nie mam zarostu i mam dziecięcą twarz. Jestem osobą normalną z charakteru ale przez mój wygląd który opisałem wyżej nie jestem traktowany przez dziewczyny na poważnie zawsze jestem odtrącany. Dodatkowo dołuje mnie fakt jak widzę jak dziewczyny pałają zainteresowaniem do innych starszych chłopaków ze szkoły . Dlatego pojawia się u mnie ta niechęć do dziewczyn. Masturbuje się kilka razy dziennie odbiera mi to całą energię z życia. W głębi serca chciałbym mieć dziewczyne ale boję się wykonać jakiś krok i mam zakorzenione w głowie to myślenie na ich temat. Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak sprawić, aby komunikacja w związku była lepsza?

Dzień dobry. Obecnie mieszkam z córką i narzeczonym. Od dłuższego czasu się u nas psuje, kłócimy się codziennie. Moi rodzice nie żyją, a z bratem nie mam kontaktu. Od urodzenia dziecka jestem w ciągłym stresie, nie wysypiam się, córka budzi... Dzień dobry. Obecnie mieszkam z córką i narzeczonym. Od dłuższego czasu się u nas psuje, kłócimy się codziennie. Moi rodzice nie żyją, a z bratem nie mam kontaktu. Od urodzenia dziecka jestem w ciągłym stresie, nie wysypiam się, córka budzi się w nocy po kilka razy i muszę do niej wstawać. Mój partner od urodzenia ani razu nie wstał do niej mimo rozmów i dyskusji o tym. Oboje pracujemy, on ma swoją pracę gdzie czasami nie ma go cały dzień. Ja w tym momencie opiekuję się córką i zarabiam na pełnym etacie, bo mam wrażenie że mój facet na mnie to wymusza aby żyło nam się lepiej. Oczywiście, ja chce zarabiać ale nie mam już czasami po prostu siły. Nie miałam macierzyńskiego i nie siedziałam z dzieckiem w domu tylko pracowałam i zajmowałam się domem. Do tego dochodzą inne różne bóle kręgosłupa i ciągły ból głowy, który okazał się problemem pleców od noszenia dziecka. Stresuje się każdą praktycznie rzeczą, tym że nie wstaje do niej, tym że nie nosił jej na rękach kiedy była mniejsza, tym z nawet nie otworzył mi drzwi gdy niosłam dziecko inne rzeczy! Takie najprostsze sprawy ale sprawiające mu trudność mnie bardzo stresują bo rozmawiam z nim o tym że chciałabym aby było inaczej, ale on się przez chwilę stara i potem o tym zapomina i tak w kółko. Denerwuje mnie jego spóźnianie, na każde spotkanie z klientem się spóźnia sporo czasu. Ja już nie wspomnę o tym że nasza córka jest na tyle do mnie przyzwyczajona że nie chce z nim spędzać ani chwili. Wymaga ode mnie pomocy w jakiejs sytuacji a gdy ja go o coś poproszę aby mi coś doradził abym mogła pracować to nie ma czasu albo przeklina. Denerwuje mnie to okropnie. Dzisiaj połamałam z nerwów pendrive którego dostał od kogoś i wsadził mi do mojego komputera do pracy mimo tego że go prosiłam aby tego nie robił. Powiedział do mnie abym się leczyła bo jestem chora psychicznie. Boli mnie to i przykro mi gdy nie widzi gdy płaczę. Zależy mi na związku, jest dobrym facetem, ale co zrobić jeśli się nie dogadujemy? Czy ja przesadzam?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak przekonać mężczyznę do spotkania?

Poznałam mężczyznę na portalu rankowym . Od 7 miesiecy rozmawiamy przez telefon na video całymi godzinami . Rozmawia się super lubimy te same rzeczy mamy podobne poglady na większosc tematów , ale ..... Dzieli nas 140 km i on nie... Poznałam mężczyznę na portalu rankowym . Od 7 miesiecy rozmawiamy przez telefon na video całymi godzinami . Rozmawia się super lubimy te same rzeczy mamy podobne poglady na większosc tematów , ale ..... Dzieli nas 140 km i on nie chce się spotkać bo uważa że to nie ma sensu bo byłby to związek na odległosć gdyz żadne z nas nie bierze pod uwage możliwości przeprowadzki . Jak go przekonać do spotakania ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Dotyczy: Psychologia Relacje

Czy mogę jakoś poprawić relacje z moim partnerem?

Witam. Bardzo długo zastanawiam się nad zachowaniem swojego narzeczonego, mimo wielu rozmów z nim i kłótni nadal nie potrafię odpowiedzieć sobie na to pytanie, więc liczę, że może ktoś mi podpowie coś... Mam 6 letnią córeczkę z poprzedniego związku, z... Witam. Bardzo długo zastanawiam się nad zachowaniem swojego narzeczonego, mimo wielu rozmów z nim i kłótni nadal nie potrafię odpowiedzieć sobie na to pytanie, więc liczę, że może ktoś mi podpowie coś... Mam 6 letnią córeczkę z poprzedniego związku, z obecnym chłopakiem jesteśmy prawie 2 lata. Córka bardzo się do niego przywiązała, do tego stopnia, że zapytała się mnie któregoś dnia, czy ten wujek może być jej tatą, czy może do niego mówić tata. Po wielu rozmowach z córką i chłopakiem, zdecydowaliśmy, że tak będzie lepiej, ponieważ córka ze swoim biologicznym ojcem nie ma kontaktu od długiego czasu, córka go pamięta, ale nie ciągnie jej do niego, bo widzi, że jest człowiekiem nieodpowiedzialnym, który się nie interesuje nią. Natomiast problem tkwi w tym, że od kilku miesięcy zauważyłam, że mój chłopak zmienił stosunek do córki, na początku okazywał jej zainteresowanie, miłość, a teraz jedynie co to krzyczy, czepia się jej cały czas, nie okazuje jej miłości, ani zainteresowania. Wiele razy tłumaczyłam jemu, że dziecko się zaangażowało, mówi do niego tato, a on nie docenia tego, mimo że bardzo się ucieszył, gdy zaczęła tak do niego mówić. Były o to częste kłótnie, które nic nie poskutkowały. Od pewnego czasu, zaczął non stop grać na telefonie, nie zwracając uwagi na nic, a gdy jemu powiedziałam, że przegina, to zaczął się gburzyć, że o co mi chodzi, że mam problem, ale to jest już nie do zniesienia, że pierwsze co robi, gdy wstaje rano, to nie przywita się z dzieckiem, tylko łapie za telefon i gra. Rozumiem od czasu do czasu zagrać, żeby zabić nudę, ale od samego rana? On ma 30 lat, ja mam 25 i myślałam, że taki wiek faceta będzie odpowiednim do związku, ale coraz częściej zaczęłam myśleć o tym, aby się rozstać, choć wiem, że córka, by na tym ucierpiała. Poza tym niedawno okazało się, że będziemy mieli dziecko i obawiam się tego, jak to będzie gdy urodzę. On jest człowiekiem takim, że najchętniej by spał cały czas, a o rozmowach nie wspomnę, bo on jest bardzo trudny do rozmów. Jak słucham swoje koleżanki, że potrafią przegadać ze swoim facetem parę godzin, to im zazdroszczę, właśnie tej zwykłej rozmowy o niczym... Jeśli coś się dzieje, to on się odwraca i dla niego nie ma rozmowy, wiele razy groziłam jemu, że go zostawię, że zostanie sam, straci mnie i straci kolejne dziecko (bo on już ma córkę z poprzedniego związku, ale nie ma z nią kontaktu, stwierdził, że córka dorośnie to sama może będzie chciał się odezwać, a on nie czuje takiej potrzeby, aby mieć kontakt z córką) Nic nie pomaga, nic na niego nie działa. Mam serdecznie dosyć jego zachowania, bo wiem, że jestem uwiązana, nie mam gdzie pójść, nie mam pracy i on wie o tym doskonale, że nie mam wyjścia innego niż tutaj być, ale mnie to naprawdę już bardzo męczy. Chciałabym, aby on zainteresował się w końcu moją córką, aby poświęcał jej czas, żeby w końcu nauczył się rozmawiać ze mną gdy coś się dzieje i aby umiał rozmawiać ze mną o czymkolwiek, żeby usiadł i po prostu porozmawiał. Ja wiele razy próbowałam temat zacząć, ale on się wysilił coś jednym bezsensownym zdaniem i koniec tematu. Już naprawdę nie mam pomysłu co ja mam zrobić, myślę że w tej sytuacji najlepszym wyjściem byłoby rozstanie, ale będziemy mieli dziecko i w tej chwili prawda jest taka, że jestem uwiązana. Proszę o jakąś radę. Dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Błażej Capek
Mgr Błażej Capek
Patronaty