Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Samoocena: Pytania do specjalistów

Jak mam sobie poradzić z niską samooceną?

Witam serdecznie,chciałabym opisać swój problem. Mam 28 lat i od kilku lat mam następujące objawy. Boję się wyjść np na miasto,ciągle zwracam uwagę czy ktoś na mnie nie patrzy,czy się nie śmieje,wstydzę się. Mam wrażenie że ludzie mnie oceniają na... Witam serdecznie,chciałabym opisać swój problem. Mam 28 lat i od kilku lat mam następujące objawy. Boję się wyjść np na miasto,ciągle zwracam uwagę czy ktoś na mnie nie patrzy,czy się nie śmieje,wstydzę się. Mam wrażenie że ludzie mnie oceniają na kazdym kroku. Mam o sobie bardzo niską samoocenę,uważam że jestem brzydka i niepewna siebie. Wolę zawsze komuś pomóc niz powiedzieć nie. Dużo przeżywam w sobie i nie umiem być asertywna. Jeszcze kilka lat temu byłam otwartą wesołą dziewczyną pełną życia. Teraz nie czuję radości z spotkań z innymi. Do tego mam następujące objawy mocny ból głowy (jakbym miała ucisk), czasami nudności, mam wrażenie,że dziwnie chodzę i że wygląda to nienaturalnie. Bardzo skupiam na tym uwagę i na swoim ruchu.Wmawiam sobie,że inni to widzą i myślą o mnie że jestem dziwna.Mam wrażenie, ze głupio się zachowuje jak ktoś patrzy,tak dziko,nienaturalnie.Im bardziej próbuję iść na luzie tym bardziej się spinam i stresuje tym kto co powie,jak mnie oceni. Dostawałam różne depresanty ale niestety nie pomagały,czasem wywoływały silniejsze objawy i straszną senność. POMOCY ! co mi dolega????
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Brak satysfakcji z pożycia małżeńskiego

Dzień dobry, Mam 30 lat, mój mąż 35,jesteśmy prawie 5 lat po ślubie. Mamy rocznego synka i....od roku ani razu nie uprawialiśmy seksu. On zaspokaja się sam natomiast mi już to nie wystarcza....brakuje mi zwykłej bliskości mężczyzny, pasji,... Dzień dobry, Mam 30 lat, mój mąż 35,jesteśmy prawie 5 lat po ślubie. Mamy rocznego synka i....od roku ani razu nie uprawialiśmy seksu. On zaspokaja się sam natomiast mi już to nie wystarcza....brakuje mi zwykłej bliskości mężczyzny, pasji, drugiego ciała, oddechu. Poczucia że ktoś mnie pożąda.... nie, nie zmieniłam się fizycznie po porodzie, nie karmię piersią. Czuję się jak żebrak prosząc o czułość i seks.... na codzień czuję się nieatrakcyjna przez to, z zaniżoną samooceną, sfrustrowana.... ilekroć chcę z nim rozmawiać twierdzi że na seks brak mu czasu. Wiem, że nie ma kochanki chyba że wirtualnie.... boli mnie to że on totalnie ogłuchł na moje prośby i potrzeby, nawet jeśli paradowałabym nago przez pół dnia. Terapia odpada-prędzej znajdę kogoś na boku niż on pójdzie do specjalisty... Załamana,30 lat
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Czy to depresja czy mam zaburzenia odżywiania?

Dzień dobry: piszę z pytaniem które nurtuje mnie od dłuższego czasu. Wiem że jest ich tutaj dużo ale mam nadzieję że uzyskam odpowiedź. Mam 18 lat, 167 cm wzrostu, ważę 92 kg. Chciałabym się czuć dobrze w swoim ciele ale... Dzień dobry: piszę z pytaniem które nurtuje mnie od dłuższego czasu. Wiem że jest ich tutaj dużo ale mam nadzieję że uzyskam odpowiedź. Mam 18 lat, 167 cm wzrostu, ważę 92 kg. Chciałabym się czuć dobrze w swoim ciele ale na każdym kroku doświadczam bodyshamingu, czy to ze strony rodziców, czy ludzi w internecie. Sprawia montować wiele trudności i mimo starań odchudzania stres powoduje u mnie kompulsywne jedzenie. Często po przykrych doświadczeniach nie jem przez dzień lub dwa, ale potem znowu wracam do kompulsywnego spożywania posiłków. Mam po jedzeniu straszne wyrzuty sumienia. Nawet w momencie gdy jedzenie nie jest tłuste czy niezdrowe nękają mnie myśli żeby zwymiotować, chociaż nigdy tego nie robię. Zmagając się z trudną sytuacją rodzinną, tata jest alkoholikiem, mama nie potrafi go zostawić, ja jestem wyzywana z obu stron, mimo ze z całej siły staram się pomóc mamie aby uwolnić również siebie. Wielokrotnie słyszę że jestem głupia i wiele innych. Straciłam w swoich oczach całą samoocenę którą zyskałam w ostatnim czasie. Chodziłam na siłownię i udało mi się schudnąć ale również za to byłam wyśmiewana, więc to porzuciłam. Tak jak wszystkie swoje zainteresowania, czas wolny spędzam sama, zamykając się w pokoju. Coraz częściej w mojej głowie pojawiają się czarne scenariusze, nie potrafię jeść gdy jestem przy kimś. Wyobrażam sobie że lepiej byłoby tutaj beze mnie. Czy to depresja? Czy mam zaburzenia odżywiania?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Jak sobie radzić z taką niską samooceną?

Bardzo zła samoocena i poczucie że jest się zbędnym
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak mam sobie z tym wszystkim poradzić i podnieść swoją samoocenę?

Witam . Mam problem z którym już nie umiem sobie poradzić od wielu lat przy poznawaniu kogoś drętwiala mi twarz A później było gorzej..,mianowicie chodzi o to ze od kiedy zaszłam w ciąże wszyscy o mnie zapomnieli bo nie piłam... Witam . Mam problem z którym już nie umiem sobie poradzić od wielu lat przy poznawaniu kogoś drętwiala mi twarz A później było gorzej..,mianowicie chodzi o to ze od kiedy zaszłam w ciąże wszyscy o mnie zapomnieli bo nie piłam już ani nawet nie paliłam nie chodziłam na imprezy ... po czasie przestałam wychodzić z domu bywało tak że przez 3 miesiące nie ujrzałam światła dziennego ponieważ myśl o wyjściu powodowała stres ! Myśl o tym jak rozpocznie dzień kiedy umyje żeby w jakim stanie będzie moja skóra ( mam problemy że skóra i kręgosłupem ) czy będa mnie boleć plecy musiałam mieć wszytsko zaplanowane i każdy krok musiałby iść zgodnie z nim inaczej dzień przekreslony. Teraz jestem już po porodzie..moja samoocena spadła do zera nie ma najmniejszej rzeczy która bym w sobie lubiła mam już zaplanowane wiele poprawek mojej twarzy znam ceny na pamięć nawet bo tak nie mogę na siebie patrzeć. Z wychodzeniem jest trochę lepiej wychodzę czasem tylko po to aby moja córka się przewietrzyla i po oddychala powietrzem najchętniej to bym wcale nie wychodziła i tu zaczynają się kolejne problemy..do dziecka mam tak samo codziennie musi mieć przygotowane rzeczy tak żeby do siebie pasowały nawet piżamke, gdy gdzieś wychodzimy ciuchy muszą być pasujące, zabawki ,smoczek wszystko musi pasować inaczej się denerwuje ale w środku. Na łóżku też musi być ładnie poukładane i dopasowane poduszki do Kocyka nie może leżeć żadna pieluszka nie poskladana nawet . Mam też problem z wydawaniem komuś małej z rodziny na ręce nie potrafię jej oddać od razu widzę jak komuś spada albo jak się z kimś przywiązuje i nie chce mnie ... kiedy niose ja na rękach moje oczy jakby za mnie patrzę na różne rzeczy np. Widzę jak się rani o nóż i wtedy szybko bo gdzieś wyrzucam albo widzę ostry kant stołu i widzę jak rozbija głowę i momentalnie odsuwam stół za łóżko albo jak leżymy razem to mam przed oczami jak budynek się sypie i spadamy i zaczynam analizować jak ja oslonic ciałem żeby przeżyła i nie panuje nad tym te myśli mnie dręczą same przychodzą zaciskam oczy nawet i to jakby tkwi mi w głowie gdy jesteśmy same czuje się obserwowana nie jestem w stanie wydać z siebie dźwięku żeby nie być zła mama dlaczego kiedy ktoś do mnie mówi całą się trzęse i mija twarz tak samo Błagam pomocy ja chce być normalna szczęśliwa dziewczyna nie chce żeby dziecko się mnie kiedyś wstydziło nie pójdę póki co do lekarza bo się boję że zabiorą mi dziecko proszę pomóżcie błagam!!!
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Co może być powodem moich problemów?

Od ponad roku mam partnera. Nie jest to pierwsza osoba, z którą mam kontakt seksualny, ale od zawsze borykam się z pewnym problemem - brakiem przyjemności z pieszczot. Zastanawiam się, co jest nie tak. Mam trochę ponad 20 lat, a... Od ponad roku mam partnera. Nie jest to pierwsza osoba, z którą mam kontakt seksualny, ale od zawsze borykam się z pewnym problemem - brakiem przyjemności z pieszczot. Zastanawiam się, co jest nie tak. Mam trochę ponad 20 lat, a pomimo wzwodu, nie mogę osiągnąć orgazmu. Kiedy zadowalam się sam (np. ręką lub różnymi gadżetami), to nie mam z tym problemu. Kiedy obok mnie znajduje się druga osoba, to pomimo odczuwania ogromnego podniecenia, nie jestem w stanie osiągnąć orgazmu/wytrysku nasienia, albo udaje się, ale rzadko kiedy i po wielkich trudach. Początkowo myślałem, że to wina mojej niskiej samooceny, nadmiernego myślenia o tym, jak np. wyglądam, ale z aktualnym partnerem czuję się bardzo akceptowany i nie mam problemu, żeby się przed nim, chociażby, rozebrać. Czasami mam też wrażenie, że moje ciało pozbawione jest sfer erogennych, bo bardzo niewiele fizycznych bodźców na mnie działa. Nie biorę leków, staram się żyć zdrowo... Co może być powodem moich problemów? Czy wynika to bardziej z fizycznych czy psychologicznych problemów?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Jak zwiększyć swoją motywację?

Witam. Choruje na shizofrenie paranoidalną i przy okazji Cierpię na brak silnej woli. Nie potrafię wstać wcześniej z łòżka, myć codziennie zębòw! Nie chce mi się pracować , gdzie praca jest obowiązkowa żeby się utrzymać, mam rentę socjalna przyznana. Mam... Witam. Choruje na shizofrenie paranoidalną i przy okazji Cierpię na brak silnej woli. Nie potrafię wstać wcześniej z łòżka, myć codziennie zębòw! Nie chce mi się pracować , gdzie praca jest obowiązkowa żeby się utrzymać, mam rentę socjalna przyznana. Mam bardzo niską samoocenę przez to, że nic mi się nie chce. Gardzę sobą! Mam takie uczucie, jakbym nie szedł swoją drogą życiową.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co znaczy ta zmniejszona samoocena?

Witam Mój problem to niska samoocena. Zawsze miałam niską ocenę siebie ale małżeństwo studia i praca pozwoliły mi w siebie uwierzyć. Od 2 lat jestem z dziećmi w domu moja ocena spadła czuje się beznadziejna niepotrzebna w dodatku jazda samochodem... Witam Mój problem to niska samoocena. Zawsze miałam niską ocenę siebie ale małżeństwo studia i praca pozwoliły mi w siebie uwierzyć. Od 2 lat jestem z dziećmi w domu moja ocena spadła czuje się beznadziejna niepotrzebna w dodatku jazda samochodem wywołuje we mnie paniczny strach. Boje sie że coś sie stanie, że nie za uwaze czegoś kogoś. Kiedyś lubiłam jeździć autem, po trafiłam przedstawić inne zdanie innym teraz wolę ustąpić. Czuje sie jak kura domowa pomimo tego że kocham moją rodzinę ponad wszystko dusze się w własnym domu. Do pracy nie mam narazie szans wrócić a już nie umiem tak żyć boje się za chwilę zacznę wątpić całkowicie w siebie.

Co zrobić z nadpotliwością u dziecka?

Witam, Mam 13 letnią córkę, która ma problem z nadpotliwością rąk i stóp od roku. To nie jest aż tak mocno, że pot ścieka, ale jest to zauważalne i wyczuwalne dla drugiej osoby. Bardzo jej ten problem przeszkadza, ponieważ chodzi... Witam, Mam 13 letnią córkę, która ma problem z nadpotliwością rąk i stóp od roku. To nie jest aż tak mocno, że pot ścieka, ale jest to zauważalne i wyczuwalne dla drugiej osoby. Bardzo jej ten problem przeszkadza, ponieważ chodzi do szkoły , więc jest skazana na wiele nieprzyjemnych sytuacji. Stosawała już jakieś kremy z apteki ( Uro krem, Medispirant itp) ale nie przyniosły żądnego efektu. Następnie zdecydowałyśmy się na domową jonoforezę, ale to też nie zadziałało. Przez ten problem bardzo spadła jej samoocena i pewność siebie. Pod koniec ósmej klasy ma bal i bardzo się denerwuje z tego powodu. Nie jest to spowodowane przez otyłość, gdyż prowadzimy zdrowy i aktywny tryb życia. Czytałam, że się z tego wyrasta, ale ona ma dopiero 13 lat, więc jeszcze dużo czasu by była dorosła. Czy jest jakiś sposób by sie tego pozbyć? Może jakaś dieta? Bardzo bym nam zależało na odpowiedzi na to pytanie, gdyż wstydzi się iść do lekarza. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr inż. Angelika Piskorz
Mgr inż. Angelika Piskorz

Jaka terapia byłaby dla mnie najlepsza?

Dzień dobry, zacznę od tego że mam lat 19. Od roku chodzę do psychiatry, który wykrył u mnie depresję, oraz nerwicę lękową. Mam zamiar rozpocząć również psychoterapię, ponieważ nie daje sobie już rady. Praktycznie nie wychodzę z domu... Dzień dobry, zacznę od tego że mam lat 19. Od roku chodzę do psychiatry, który wykrył u mnie depresję, oraz nerwicę lękową. Mam zamiar rozpocząć również psychoterapię, ponieważ nie daje sobie już rady. Praktycznie nie wychodzę z domu nie mam siły kompletnie na nic, najprostsze czynności sprawiają mi ogromną trudność. Od znajomych już dawno się odcięłam, ponieważ na każdym kroku towarzyszy mi lęk i ataki nerwicowe. Mam strasznie niską samoocenę. Czasami myślę już nawet o najgorszym- samobójstwie, wiem że sprawię tym krokiem rodzinie, a w zasadzie garstce rodziny ból. Kompletnie nie wiem co ze sobą zrobić, jak sobie pomóc. Czuje się jak totalne zero nic mnie nie cieszy. Cofnę się do dzieciństwa, to okres w którym byłam tą "pulchniejszą" początkowo miałam to gdzieś, dopiero w gimnazjum zrozumiałam że jest już słabo. Wielokrotnie nazywano mnie grubaskom. Wytykano palcami abym tyle nie jadła. Coś we mnie pękło chciałam jak najszybciej schudnąć, ale przecież jedzenie mnie uszczęśliwiało... doprowadziło mnie to do bulimii. 2 lata w tym tkwiłam. Później zaczęła się niska samoocena, pilnowanie się na każdym kroku z jedzeniem, żeby tylko nie przytyć. Wszystko w sobie chciałam zmienić. Każde gorsze słowo w moim kierunku zostawało mi w głowie na bardzo długo pogarszają mój nastrój. W pewnym momencie to wszystko pękło. Nigdy nie byłam osobom wylewną, która potrafiła się wygadać. Wydaje mi się że to mogło mieć wpływ na moją depresję. W technikum zaczęłam się czuć bardzo źle, ciągłe wrażenia że zaraz zemdleję, kłócia w klatce piersiowej męczyły mnie do tego stopnia, że bałam się chodzić do szkoły, oraz miejsc publicznych. W wakacje wybrałam się z kuzynem na wesele wtedy się już zaczęło naprawdę źle. Na poprawinach złapał mnie bardzo ciężki atak. Myślałam, że umrę.. po tym przypadku trafiłam do psychiatry, który dosyć długo wybierał mi leki, które będą przystosowane pode mnie, ale w końcu się udało. Było znacznie lepiej, jednak nie na długo. 3 miesiące temu przytrafiła się dla mnie bardzo ciężka sytuacja, która do dziś mnie męczy. Moja chrzestna z którą rownież mieszkam na jednym podwórku poznała fałszywą osobę, co za tym idzie nie wgłębiając się w tematy wszystkich kłotni, wzywań policji itp. zabrała walizkę i wyprowadziła się zostawiając swojego syna który jest ode mnie kilka lat starszy. Ta sytuacja wstrząsnęła kuzynem mną oraz moją mamą. Do dziś udaje przyjeżdzając czasem że nas nie zna. Życie po tym wszystkim jest dla mnie straszne, straciłam do każdego zaufanie, pomimo tego że nigdy za dużo go nie miałam. Chciałabym zapytać jaka terapia byłaby dla mnie najlepsza?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Ewa Pac-Majkut
Mgr Ewa Pac-Majkut

Czy to może być depresja ze stanami lękowymi?

Mam wrażenie że stres mnie nie opuszcza, nie potrafie odpoczywać i się zrelaksować, jakbym miał jakieś lęki przez co odczuwam że też nie mam pewności siebie takiej jaką bym chciał (wydaje mi się że ma to związek ze stanami lękowymi... Mam wrażenie że stres mnie nie opuszcza, nie potrafie odpoczywać i się zrelaksować, jakbym miał jakieś lęki przez co odczuwam że też nie mam pewności siebie takiej jaką bym chciał (wydaje mi się że ma to związek ze stanami lękowymi o których napiszę poniżej), nie moge się też skoncentrować . Do tego brakuje mi motywacji do pracy, rozwoju firmy, pisanie pracy magisterskiej też odłożyłem, trudno mi się do zmobilizować do różnych rzeczy, najczęściej kończy się to na słomianym zapale, czuje się bezproduktywny i mam niską samoocenę. Co do stanów lękowych, jestem hipochondrykiem i przesadnie dbam o swoje zdrowie/często myję ręce, a w ostatnim czasie oczywiście też doszła nagminna dezynfekcja rąk, nawet jak jestem cały dzień w domu. Wiem że takie moje zachowania są irracjonalne, ale zawsze jakiś głos w głowie mówi "wiem że nie muszę znowu myć/dezynfekować rąk, ale przecież nic nie zaszkodzi jak to zrobię". Jeśli chodzi o nastrój to nie mam ochoty na żadne aktywności, nie napawam optymizmem. Znajomi i nowo poznani ludzie zauważają to, że jestem poddenerwowany na jakiś wyjściach, że ewidentnie jestem spięty – też się tak czuje, chociaż nie wiem dlaczego, po prostu mam tak z automatu. Dodam też, że miewam nocami dziwny lęk, np jak muszę zejść do kuchni w nocy to rozglądam się jak idę korytarzem po sąsiadujących pokojach czy nikogo tam nie ma; mam wrażenie jakby ktoś miał mnie złapać i mnie przestraszyć zza pleców (kiedyś jak miałem 4 lata brat mnie mocno przestraszył w podobny sposób i chyba tak mi już zostało - przez ponad rok się jąkałem z tego powodu) Czy to może być depresja ze stanami lękowymi? Czy coś innego?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co powinnam zrobić z takim złym samopoczuciem psychicznym?

Dzień dobry. 4 miesiące temu straciłam zainteresowanie ludźmi. Od 4 miesięcy nie spotkałam się z nikim, z nikim się nie spotkałam pomimo zaproszeń, ale nie czuję takiej potrzeby. Jest mi dobrze we własnym towarzystwie, nie wiem o czym nawet teraz... Dzień dobry. 4 miesiące temu straciłam zainteresowanie ludźmi. Od 4 miesięcy nie spotkałam się z nikim, z nikim się nie spotkałam pomimo zaproszeń, ale nie czuję takiej potrzeby. Jest mi dobrze we własnym towarzystwie, nie wiem o czym nawet teraz miałabym rozmawiać ze znajomymi. Nie wydaje mi się, żeby przyczyną był jakiś przełomowy moment, ale wcześniej byłam towarzyską osobą. Nie było weekendu bez znajomych, jakiejś imprezy. Teraz straciłam wszystkich. Boję się, że jak mi się "odmieni", to będę tego żałować. Ale mam wrażenie, że to nie zależy ode mnie. Podejrzewam u siebie coś w rodzaju fobii społecznej. Opuszczam sporo lekcji online, na których trzeba się wypowiadać. Raz na jednej z nich, po dłuższej odpowiedzi, rozpłakałam się, cała się trzęsłam. Boję się rozmawiać przez telefon, zamawiać jedzenie w restauracji itp. Mam duży problem ze snem. Strasznie ciężko mi zasnąć, czuję nieuzasadniony lęk. To jest jakiś horror. Rano się budzę o 6-7. Czasem udaje mi się ponownie zasnąć. Nie mam na nic siły. Bardzo lubiłam ćwiczyć, ale teraz chyba coraz mniej. Nawet kawa - moja największa miłość, nie smakuje tak dobrze jak zawsze. Codziennie płaczę i wiem, że jedynym rozwiązaniem jest samobójstwo, ale nie jestem w stanie tego zrobić. Mimo wszystko staram się funkcjonować normalnie, nie chcę smucić rodziców. Mam ogromne kompleksy, moja samoocena jest fatalna. Myślałam o wizycie u psychologa albo psychiatry, ale konieczna jest zgoda rodziców, a z nimi nie dogadam się w tej sprawie. Przepraszam, że tak chaotycznie. Co powinnam zrobić w tej sytuacji? Z dnia na dzień jest coraz gorzej.
odpowiada 4 ekspertów:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Małgorzata Mróz
Mgr Małgorzata Mróz
Mgr Anna Byczko
Mgr Anna Byczko

Jak podbudować swoją samoocenę?

Well, to może być trochę długa historia... Odkąd pamiętam zawsze miałam bardzo niską samoocenę i chęć do życia. Wydaje mi się, że próbowałam to w sobie zdusić i udawać, że jest ok. Chciałam być akceptowana i nie być sama. Byłam... Well, to może być trochę długa historia... Odkąd pamiętam zawsze miałam bardzo niską samoocenę i chęć do życia. Wydaje mi się, że próbowałam to w sobie zdusić i udawać, że jest ok. Chciałam być akceptowana i nie być sama. Byłam poniżana przez podstawówkę (w opinii moich rodziców przeszkadzam, choć płakałam w samotności z bólu i bezsilności). Pewnego dnia odważyłam się napisać do telefonu zaufania (boję się rozmów telefonicznych, więc wymieniałam z nimi wiadomości), przez co pewnego dnia przyszła do nas dwójka ludzi (żeby jakby sprawdzić mnie, czy to nie były tylko jakieś żarty; po prostu żeby zobaczyć mój stan zdrowia itd.). Po tej wizycie rodzice zabrali mnie do psycholożki, następnie byłam u psychiatry, potem do innego psychiatry (to była kobieta, ale nie wiem jak brzmi forma żeńska:c). Ten 1 psychiatra myślał nad tym, być umieścić mnie w szpitalu psychiatrycznym, bo leki zadziałają dopiero po chyba 2 tyg., (choć leki mi przepisał i brałam je, dopóki się nie skończyły),a do tego czasu mogę coś sobie zrobić, ta 2 lekarka również tego chciała, ale jednak tego nie zrobiono (byłam chyba 2 razy u szkolnej psycholożki, która miała ze mną rozmawiać, ale nigdy na żadną "rozmowę" mnie nie zebrała). Po raz kolejny byłam też u tej 1 psycholożki, ale tak naprawdę nic ta rozmowa mi nie pomogła. Po każdym tym spotkaniu czułam się jak śmieć, jak zepsuty produkt. Po tym wszystkim pomoc się skończyła i zostałam sama. Dla moich bliskich po prostu przesadzam. Jestem już duża (jestem licealistką) i powinnam sobie radzić. Tak naprawdę żyję z dnia na dzień, moi rodzice uważają, że jem mniej. Gorzej się czuję. Jakbym gniła od środka. Wiele razy myślałam żeby zamknąć ten rozdział zwany życiem. Na poważnie myślałam, by odebrać sobie życie. Chciałam się powiesić, ale trzęsły mi się ręce, boję się podciąć żyły, nie potrafię też przedawkować leków (próbowałam, ale nic mi nie zaszkodziły). Boję się ludzi, boję się żyć. Chyba tylko zakładam maskę i opowiadam pesymistyczne żarciki.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy powinnam zachęcić go do wizyty u seksuologa?

Co zrobić gdy chłopak jest uzależniony od onanizowania się? Witam. Od 2 miesięcy jestem w związku i wczoraj chłopak (19l.) wyznał mi, że ma problem z uzaleznieniem od masturbacji oraz, że był molestowany około 5lat. Był też zmuszany do oglądania... Co zrobić gdy chłopak jest uzależniony od onanizowania się? Witam. Od 2 miesięcy jestem w związku i wczoraj chłopak (19l.) wyznał mi, że ma problem z uzaleznieniem od masturbacji oraz, że był molestowany około 5lat. Był też zmuszany do oglądania pornografii już jako 10latek. Stąd w bardzo młodym wieku zaczął interesować się sprawami seksualnymi. Oglądanie pornografii i masturbowanie się weszło mu w nawyk i stało się codziennością od kilku lat. Potrafił to robić do takiego stopnia, że penis sprawiał mu ból. Ma bardzo niską samoocenę, był poniżany w szkole oraz bity co myślę również odbiło się na jego psychice. Łatwo popada w nałogi (marihuana) i szybko zaczyna rezygnować z postawionych sobie celów. Jest nadal prawiczkiem, ponieważ pomimo wspólnych prób uprawiania seksu ma problem z przedwczesnym opadaniem członka i z tego co wyznał od kilku miesięcy nie dochodzi do erekcji przy masturbacji i bardzo trudno to osiągnąć. Nie wiem jak mu pomóc, on sam też nie wie co robić. Czy powinnam zachęcić go do wizyty u seksuologa? Bardzo proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak skutecznie leczyć depresję w ciąży?

Witam, mam 23 lata. Jestem w 6 tygodniu ciąży. Kiedy się dowiedziałam, że zostanę mama był to 4/5 tydzień. Leczyłam się na depresje 1,5 roku potem odstawiłam i na pół toku było dobrze, ale na jesień znów dostałam nawrotu... Witam, mam 23 lata. Jestem w 6 tygodniu ciąży. Kiedy się dowiedziałam, że zostanę mama był to 4/5 tydzień. Leczyłam się na depresje 1,5 roku potem odstawiłam i na pół toku było dobrze, ale na jesień znów dostałam nawrotu gorszego takiego, że bałam się gdziekolwiek wyjść sama i z kimś tez, tylko dom i nigdzie więcej. Bałam się iść do sklepu na zakupy, do pracy. W pracy liczyłam tylko godziny, aby wrócić już do domu. Dostałam od psychiatry ponowne leczenie tymi samymi lekami jak 1,5 roku temu. I leczenie poprzez terapie. Na terapii byłam 4 razy, gdyż finansowo prywatnie nie było mnie stać. Nie miałam stałej pracy. I teraz gdy się dowiedziałam moja psychiatra kazała odrazu jeden lek odstawić Pregabalin a następnie przez 8 dni 1/2 Aciprex. Minęło więcej niż 2 tygodnie i były ciężkie, ale teraz jest jeszcze gorzej mysli samobójcze, niska samoocena przyszłości, duszności itd. Co robić? Czy mogę wrócić do leków albo coś innego? Idzie jesień obawiam się tego.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy mam depresję po porodzie?

Czy to już depresja? 4 miesiące temu urodziłam córeczkę, i od tamtej pory mieszkam razem z mężem u moich rodziców. W małżeństwie jest dużo kłótni i sprzeczek przez moją relacje z rodzicami, która przeszkadza mężowi. Mianowicie rodzice byli dla mnie... Czy to już depresja? 4 miesiące temu urodziłam córeczkę, i od tamtej pory mieszkam razem z mężem u moich rodziców. W małżeństwie jest dużo kłótni i sprzeczek przez moją relacje z rodzicami, która przeszkadza mężowi. Mianowicie rodzice byli dla mnie bardzo surowi i często mnie karali za nawet najmniejsze przewinienia. Najczęściej był to zakaz wychodzenia. Przez co teraz mam ogromne problemy z nawiązywaniem relacji z innymi ludźmi. Pewnie nieświadomie, ale wychowali mnie na osobę bojącą się ryzyka, mam niesamowicie niska samoocenę i na każdym kroku boję się krytyki z ich strony. Ich zdaniem wszystko robię źle i niedbale, ale mąż nigdy nie skarżył się bym zaniedbywała obowiązki domowe. Teraz dochodzi jeszcze to, że według nich nie potrafię zająć się własnym dzieckiem. A ja przez wcześniejsze doświadczenia nie umiem się przeciwstawić. Przez to mąż często się że mną kłóci, a ja stoję między młotem a kowadłem i nie wiem co robić. To. Mnie wykańcza, do tego stopnia, że nie mam siły zajmować się dzieckiem, nie potrafię się z niczego cieszyć. Jak mogę sobie pomóc?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak się pozbyć problemu z erekcją?

Witam, mam 21 lat i przychodzę z problemem z utrzymaniem erekcji. Jestem aktywny seksualnie już ponad 4 lata między czasie pojawiały się różne partnerki seksualne, przy których nie towarzyszył mi ów problem z wyjątkiem jednej, jednorazowej sytuacji, wtedy wydawało mi... Witam, mam 21 lat i przychodzę z problemem z utrzymaniem erekcji. Jestem aktywny seksualnie już ponad 4 lata między czasie pojawiały się różne partnerki seksualne, przy których nie towarzyszył mi ów problem z wyjątkiem jednej, jednorazowej sytuacji, wtedy wydawało mi się że jestem pod presją i dlatego pojawił się ten problem, lecz szybko został zażegnany. Jednakże problem powrócił po roku z nową partnerką. Kilka prób zakończyło się fiaskiem (była dziewicą), zakupiłem tabletki na potencję, ze skutkiem zadawalającym. Zażyłem jedną tabletkę, bez problemu, kolejnego razu nie wziąłem, problem się pojawił, wróciłem do tabletek, kolejne 2 i również obyło się bez problemu. Gdy tabletki się skończyły i przyszedł czas bliskości z lekkimi problemami, ale się udało odbyć pełen stosunek. Kolejne stosunki odbywały się bez żadnych problemów, lecz teraz problem powrócił, nie wiem czym może to być spowodowane, powiem jedynie że dobija mnie ten fakt i raczej działa na niekorzyść bo przy kolejnych zbliżeniach, gdy dochodzi do momentu kiedy ma się odbyć stosunek, pojawia się problem. Dodam, że chodzę na siłownię, prowadzę aktywny tryb życia, czasem moja dieta jest zróżnicowana, pojawi się parę pustych kalorii, lecz raczej bym nie dopatrywał się winy w stylu życia, a bardziej na tle psychologicznym, ponieważ przez te kilka prób spadła samoocena oraz pewność siebie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Czy warto dalej realizować swoje marzenia?

Witam, chciałbym zwierzyć się o swoich problemach natury psychologicznej. Jestem studentem, w tym roku postanowiłem ponownie postawić ambitny cel, jakim jest zdobycie stypendium, mówię ponownie ponieważ w gimnazjum i liceum wielokrotnie brałem udział w konkursach i olimpiadach, z jednym sukcesem.... Witam, chciałbym zwierzyć się o swoich problemach natury psychologicznej. Jestem studentem, w tym roku postanowiłem ponownie postawić ambitny cel, jakim jest zdobycie stypendium, mówię ponownie ponieważ w gimnazjum i liceum wielokrotnie brałem udział w konkursach i olimpiadach, z jednym sukcesem. Często brakowało mi kilku punktów aby osiągnąć sukces, co poddawało w wątpliwość mój wcześniejszy wysiłek. Obecnie postanowiłem stać się lepszą wersję siebie, gdyż chciałem dorównać mojemu koledze, który rok temu otarł się o stypendium kiedy ja ledwo zdałem sesję. Na obecną chwilę rzeczywiście zanotowałem progres pierwszy egzamin napisałem wręcz idealnie, ale z drugiego ledwo dostałem trójkę... Aby osiągnąć swój cel musiałbym dokonać niemożliwego, dostać dwie piątki, a na to nie mam już sił, po klęsce po ostatnim egzaminie do którego uczyłem się ponad tydzień, ile mam czekać na sukces? Nie chcę być przeciętny, chciałbym aby moje otoczenie uważało mnie za mądrego, inteligentnego czlowieka, chciałbym tak jak mój kolega być czołowym studentem na roku. Mojej niskiej samooceny nie ułatwia fakt, że pochodzę ze skromnej rodziny, w przeszłości w szkole śmiano się albo z mojej sytuacji finansowej. Bardzo proszę o poradę, czy dalej walczyć z wiatrakami i próbować spełnić marzenia o byciu kimś wyjątkowym i szanowanym czy mam pogodzić się że jestem średnio inteligentny i przeciętny niezależnie od ilości czasu poświęconego na naukę?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Jak zmienić swoje przekonanie?

dobija mnie moja praca i chcę ją zmienić na własną działalność ale gdy niemal mam wszystko zmienić dopada mnie przekonanie, że jestem na to za głupi za mały za słaby beznadziejny i wszystko odpuszczam i tak co jakiś czas to samo. jak to zmienić obejść pokonać 

Czy powinnam zapisać się na jakąś terapię?

Witam, mam 19 lat i podejrzewam u siebie nullofobie. Jestem szczęśliwa w związku, ale ciagle mam wrażenie, że chłopak moze mnie rzucić przez charakter. Co do charakteru, mam niską samoocenę i nie wydaję mi się żeby ktos chcial się ze... Witam, mam 19 lat i podejrzewam u siebie nullofobie. Jestem szczęśliwa w związku, ale ciagle mam wrażenie, że chłopak moze mnie rzucić przez charakter. Co do charakteru, mam niską samoocenę i nie wydaję mi się żeby ktos chcial się ze mną przyjaźnić, chociaż znajomi mnie bardzo lubią. Strasznie trudno przychodzi mi poznawanie nowych ludzi, chcialabym kogoś poznać, ale unikam takich sytuacji. Kiedyś często zdarzalo mi się, że traciłam znajomych poprzez powolne oddalanie się od nich. Rzadko piszę do nich o spotkanie, bo boję się, że nie będziemy mieli o czym gadać. Rodzice też czesto mnie krytykują. Dodam tez, że chlopak zauważył ostatnio, że zgadzam się na wszystko co powie, (ja dalej tego nie widze). Czy powinnam zapisac się na jakąś terapie?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty