Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Uczucie samotności: Pytania do specjalistów

Jak nauczyć się cieszyć z każdego dnia?

Witam,czy to objawy depresji? Ostatnio nie radzę sobie ze swoim życiem,chodzę smutna,wybucham złością bez powodu,boję się swojej przyszłości i nie chcę o niej myśleć,jestem w stałym związku lecz cały czas boję się ze ta osoba mnie zostawi,najgorsze co moze byc... Witam,czy to objawy depresji? Ostatnio nie radzę sobie ze swoim życiem,chodzę smutna,wybucham złością bez powodu,boję się swojej przyszłości i nie chcę o niej myśleć,jestem w stałym związku lecz cały czas boję się ze ta osoba mnie zostawi,najgorsze co moze byc to zostac samotna. Nie śpię ponieważ się przejmuję jutrzejszym dniem. Byłam raz u psychologa i ten stwierdził,ze mam syndrom DDA. Czy takie coś w ogóle istnieje? Dodam,że moi rodzice nie żyją a mój brat powiesił się, prawdopodobnie miał depresję.Jak nauczyć się cieszyć z każdego dnia? I ile może potrwać ewentualne leczenie? Z góry dziękuję
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak zwalczyć lęk społeczny?

Moim największym problemem jest lęk społeczny. Przejawia się to najczęściej tak że podczas interakcji (której i tak jak mogę unikam) z drugim człowiekiem jestem mega spięty (nawet ze znajomymi czy rodziną). Mówię to czego tak naprawdę chyba nie chcę powiedzieć.... Moim największym problemem jest lęk społeczny. Przejawia się to najczęściej tak że podczas interakcji (której i tak jak mogę unikam) z drugim człowiekiem jestem mega spięty (nawet ze znajomymi czy rodziną). Mówię to czego tak naprawdę chyba nie chcę powiedzieć. Przy innych tracę osobowość, jestem takim jakim uważam że dana osoba chciałaby bym był (tzw. people pleasing). Najgorsze że każdą pierdołę rozpamiętuję (od rozmowy ze znajomym po powiedzenie do widzenia na basenie). Czasem trwa to 15 minut, czasem 3 dni a ten czas się coraz bardziej wydłuża, to najgorsze. Wiemchore, cały czas staram się z tym walczyć ale to musi siedzieć gdzieś bardzo głęboko bo skutki tej walki są mierne. Głównie przez to rozpamiętywanie odciąłem się od zażyłych relacji społecznych i tak na prawdę przeżywam emocjonalną wegetację. Chciałbym się wreszcie poczuć normalnie i zacząć normalnie funkcjonować, byłoby to coś pięknego.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Dlaczego mam wrażenie, że nikt mnie nie rozumie?

Witam . Mój problem polega na tym że bardzo źle czuje się psychicznie mam wrażenie że nikt mnie nie rozumie wybucham krzykiem nie lubię się dwa razy powtarzać nie potrafię znaleźć żadnej motywacji codziennie borykam się z lękami boję się... Witam . Mój problem polega na tym że bardzo źle czuje się psychicznie mam wrażenie że nikt mnie nie rozumie wybucham krzykiem nie lubię się dwa razy powtarzać nie potrafię znaleźć żadnej motywacji codziennie borykam się z lękami boję się iść do pracy najchętniej wgl bym nie wychodził z domu , od dłuższego czasu przestałem widywac się ze znajomymi nie mam ochoty wychodzić z domu , boję się że coś mi się stanie i mi nikt nie pomoże mam lęki jak pomyślę o dalszej podróży i nocowaniu po za domem, często mam drganie mięśni nie daje mi to spokoju . Bardzo proszę o pomoc chciałbym normalnie funkcjonować i cieszyć się z życia!
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Dlaczego mam takie problemy z seksem?

Mam 27lat Jestem w zwiazku od okolo 4 lat. Nigdy nie myslalam o zyciu w kategoriach SEX. Od samego początku naszego  zwiazku było mi ciężko gdyż nigdy nie chciałam się z Nim kochać. Ogólnie godziłam się na to tylko że... Mam 27lat Jestem w zwiazku od okolo 4 lat. Nigdy nie myslalam o zyciu w kategoriach SEX. Od samego początku naszego  zwiazku było mi ciężko gdyż nigdy nie chciałam się z Nim kochać. Ogólnie godziłam się na to tylko że względu na "obowiązki małżeńskie" bo skoro kocham on kocha mnie więc MUSZĘ a to wcale nie musi mi sie podobac. Orgazm z Nim mam praktycznie zawsze, bardzo się stara, zawsze czeka ogolnie lozkowy IDEAŁ. Jednak ja wcale nie chce tych orgazmow, nigdy nie potrafiłam dac mu się spontanicznie "obmacac", pozwolić na "szybki numerek" czy w ogole na cokolwiek. Wciaz towarzyszyły mi  jakies dziwne wymowki. Słyszałam że ludzie potrafią to robić nawet do kilku razy w tygodniu a ja na każdy nadchodzący weekend reaguje panika. Zakochana bylam po uszy i wciaz wydaje mi sie ze go kocham bardzo, jednak teraz boję się że mogłam Go bardzo skrzywdzić, a moja miłość jest jedynie dziecinna czy platoniczna. Zawsze myslalam ze jestem poprostu oziebla seksualnie, zastanawiałam się tez już czy to jednak może kobiety mnie kręcą a nie faceci... podkreślam że od samego początku miał problem z tym żeby mnie dotknąć. Nie ma tej pasji i nigdy nie było. Jednak ostatnio poznałam faceta dzięki któremu poznałam nowe uczucie - pożądanie, rozpalić mnie potrafi nawet wzrokiem. Niestety (albo stety) jako osoba która brzydzi się zdradą jedynie mogę obejść się smakiem i fantazjami... które oczywiście jak na uczciwa osobe sprawiają że odczuwam jeszcze gorszy ból w środku. Łapę się na tym że kochając się z moim facetem widzę twarz tego drugiego. Wciąż mam wyrzuty sumienia że mogłam osobie która mnie kocha nieswiadomie wyrządzić wielka naprawdę wielka krzywdę.  Uświadomiłam sobie, że oklamywalam bezmyślnie i naprawdę niechcaco siebie i swojego partnera. Czy człowiek jest w ogóle w stanie wytworzyć w sobie pożądanie do drugiego człowieka? Żebym przy swoim mężczyźnie czuła pociąg fizyczny? Chęć na sex każdy ma od czasu do czasu niezależnie od statusu związku. Chodzi mi jedynie o to czy jestem w stanie sprawić zeby czuć "to cos" czego nigdy nie było. Nie chce żeby 4 lata związku okazały się jakimś strachem przed samotnością. Mam problemy natury "słyszałam rodziców" wiele razy... glosno i wyraznie .. chowalam sie pod poduszkami zeby nie slyszec...z tej okazji zniszczyli mi dzieciństwo i resztę życia do tej pory gdyż nie potrafie   tego przeżyć nie potrafię!!! Później w latach starszych  jeździłam z rodzicami do znajomych gdzie ich syn wciąż chcial się bawić "na goło", w latach nastoletnich skrzywdził mnie przyjaciel, a własny pierwszy chłopak wcale nie zapytał czy mam chęć stracić z nim dziewictwo. Boję się że przez te wszystkie sytuacje straciłam możliwość obiektywnej oceny dlatego uwiklalam się w 2 kolejne związki gdzie ani trochę mnie żaden mój facet mnie nie pociagal. Moje życie i spojrzenie na świat zrujnowalo się  (A może doznalam oswiecenia) gdy poznałam faceta który jako pierwszy rozpalil we mnie to co myslalam ze nie istnieje. Nie umiem sobie poradzić że sobą.
odpowiada 2 ekspertów:
Dr Izabela Dębicka
Dr Izabela Dębicka
Mgr Justyna Szukalska
Mgr Justyna Szukalska

Jak namówić na terapię kogoś, kto nie uważa takich metod za słuszne?

Jesteśmy małżeństwem z 6 letni stażem, dwójką dzieci. Mąż jest hiszpanem, mieszkamy na prowincji w Hiszpanii. Czuję, że dopada mnie depresja zw. Z emigracją, daleko od rodziny, zawsze aktywna teraz bez pracy w domu z dziećmi. Mąż perfekcjonista jest rozczarowany... Jesteśmy małżeństwem z 6 letni stażem, dwójką dzieci. Mąż jest hiszpanem, mieszkamy na prowincji w Hiszpanii. Czuję, że dopada mnie depresja zw. Z emigracją, daleko od rodziny, zawsze aktywna teraz bez pracy w domu z dziećmi. Mąż perfekcjonista jest rozczarowany mają osobą, nie spełniam jego oczekiwań, ja sams też czuję, że nie pasuję do jego rodziny. Czy terapia ma sens? Jak namówić na terapię kogoś kto nie uważa takich metod, kto nie lubi rozmawiać? Połączyło nas piękne uczucie, które wyparowało gdy okazało się, że rola matki, żony i gospodyni mnie przerosła. Nie wiem co z dziećmi, rozwód chyba nie wchodzi w grę, czuję się bardzo samotna, mam 35 lat i nie wiem czy chcę poświęcić całe swoje życie mężczyźnie, któremu tylko psuję humor.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Justyna Szukalska
Mgr Justyna Szukalska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak sobie pomóc, gdy mąż wykorzystuje przemoc?

Witam jestem z mężem 4 lata...mamy syna 3 letniego a ja w 8 msc ciąży. Maz kilka razy mnie pobił ma za ta wyrok w zawieszeniu. Na początku ciąży tez mnie skopał,złożyłam zeznania i wycofałam bo nie chciałam żeby trafił... Witam jestem z mężem 4 lata...mamy syna 3 letniego a ja w 8 msc ciąży. Maz kilka razy mnie pobił ma za ta wyrok w zawieszeniu. Na początku ciąży tez mnie skopał,złożyłam zeznania i wycofałam bo nie chciałam żeby trafił do więzienia. Teraz stałe mnie wyzywa,wyrzuca z domu,nie chce mi w niczym pomagać, gdy widzi że coś boli śmieje się z tego. Nie mogę się odzywać każe mi za przeproszeniem zamknąć ryj. Od 4 lat siedzę z synem w domu nigdzie nie mogę wyjść mnie również nikt nie może odwiedzić...juz porostu wysiadam psychicznie. Teraz też się wyśmiewa ze po porodzie zostane sama nikt mi nie pomoże będę się męczyć po cesarce. Proszę mi pomóc co mam dalej robić? Jak z tym żyć jak juz nie daje rady. ..z góry dziękuję B.
odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego czuję, jakby to był koniec mojego życia?

Mam 52 lata mam córkę 18 letnią i czuję się tak jakby to był już koniec mojego życia nie potrafię się cieszyć .Na zewnatrz jestem pewna siebie i każdy ma mnie za mocną kobietę ale tak naprawdę nie Chce mi się żyć czy mogę z kimś porozmawiać tzn z lekarzem
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak w moim wieku można się dowiedzieć, co chce się w życiu robić?

Moje pytanie jest natury raczej psychologicznej. Mam 37 lat i nie mam pojęcia co zrobić ze swoim życiem. W chwili obecnej nie pracuję po zrezygnowaniu z ostatniej pracy po niesprawiedliwym traktowaniu. Dość długo dochodziłam do siebie po tym ale już... Moje pytanie jest natury raczej psychologicznej. Mam 37 lat i nie mam pojęcia co zrobić ze swoim życiem. W chwili obecnej nie pracuję po zrezygnowaniu z ostatniej pracy po niesprawiedliwym traktowaniu. Dość długo dochodziłam do siebie po tym ale już wcześniej było podobnie że szukałam pracy nie wiedząc co tak naprawdę chcę robić. Zajmuje się fotografią kurs nie przynosi mi zbytnich zysków. Mieszkam poza granicami Polski i naprawdę nie wiem na co się zdecydować. Dziedziny w których pracowalam nie interesują mnie, pozycje jakie widzę na rynku to administracja, księgowość, hotelarstwo. Niestety nie widzę się w tym. Nie mam wyższego wykształcenia niestety i nawet gdybym chciała podjąć naukę nie wiem co chcę. Wprawia mnie to wszystko w okropny stan rozczarowania, załamania. Jak w moim wieku można not wiedzieć co chce się w życiu robić? Gdzie się udać po jaką pomoc. Muszę ruszyć z miejsca.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak osoba z depresja może być szczęśliwa?

Witam, Wszystko zaczęło się kiedy miałam 2 lata i matka porzuciła kontakty z rodziną. Od tamtej pory moje życie zmieniło się na zawsze. Całe dzieciństwo walczyłam aby być taka jak inne dzieci. Żyliśmy bardzo skromnie i nie było żadnej więzi... Witam, Wszystko zaczęło się kiedy miałam 2 lata i matka porzuciła kontakty z rodziną. Od tamtej pory moje życie zmieniło się na zawsze. Całe dzieciństwo walczyłam aby być taka jak inne dzieci. Żyliśmy bardzo skromnie i nie było żadnej więzi ani miłości. Teraz mam 23 lata. Miałam chłopaka przez rok po którym sprzątałam 5 lat aby zapomnieć. Moje życie to samotność z wyboru, praca, zakupy i papierosy. Nie chcę nawiązywać przyjaźni z ludźmi, trzymam ich na dystans. W związek nie potrafię się zaangażować, nie umiem okazywać uczuć. Szybko się przywiązuje i jestem bardzo zaborcza. Nie dam komuś odejść ale sama odejdę w mgnieniu oka. Popadam w manie. Moje zachowanie jest nie logiczne dla ludzi z otoczenia. Często tracę kontakt z rzeczywistością. Od dzieciństwa jestem rozkojarzona i bujam w obłokach. Czuję nienawiść za chwilę obdarzam miłością. Nadużywałam alkohol 2 lata temu. Od 15 roku życia depresja. Po przebudzeniu czuję się zmęczona w nocy mogłabym sprzątać całe mieszkanie. Brakuje mi empatii. Mam gonitwe myśli. Czy jest szansa abym poczuła się kiedyś normalnie i szczęśliwa? I nie. Nie chodzi tu o znalezienie partnera, rozwijanie zainteresować, chodzi o moją zniszczoną doszczędnie psychikę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego jestem smutna i okaleczam się?

Nie wiem co mi jest Od kilku dni czuję się samotna, przygnębiona i smutna. Strasznie boli mnie głowa. Mam myśli samobójcze oraz okaleczam się...
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Dlaczego nie czuję się szczęśliwy?

Potrzebuje pomocy... Moje życie patrząc z perspektywy kogoś jest w miarę normalne. 21lat praca fizyczna w stoczni, po technikum ekonomicznym. Mam przyjaciół i znajomych, często dusza towarzystwa. Lecz nie jest tak kolorowo. Mam już długa depresje (trwa od wielu lat)... Potrzebuje pomocy... Moje życie patrząc z perspektywy kogoś jest w miarę normalne. 21lat praca fizyczna w stoczni, po technikum ekonomicznym. Mam przyjaciół i znajomych, często dusza towarzystwa. Lecz nie jest tak kolorowo. Mam już długa depresje (trwa od wielu lat) z powodu zaburzeń psychicznych. Już od dziecka, w wieku może 12 lat zauważyłem, ze jest coś nie tak. Nie chce, żeby ktoś pomyślał, ze zaburzenia wynikają z depresji, odwrotnie a depresja zaburzeń . Z sama depresja jestem w stanie sobie radzić. ( mało prawdopodobne? Ale jednak ) Chodzi tu jednak o zaburzenia, które nie dają mi normalnie żyć. Zaburzenia funkcji poznawczych. Brak mi koncentracji, brak orientacji w terenie, orientacji przestrzennej( dlatego pracuje na szlifierce-najgorsze stanowisko, które nie wymaga „mózgu”) często jestem również otępiały,a raczej bardzo często. Nie mogę zdać praktyki na prawo jazdy, wszystko za co się zabiorę stwarza mi wielkie kłopoty, ale wiążące się z zaburzeniami, nie wytrwałością ). Ogólnie kiedyś dużo grałem w piłkę nogi mam wytrenowane, umięśnione. Mimo to nie wytrzymuje 15min na rowerze, wiec nawet alternatywa samochodu nie wchodzi w grę. Stad depresja. Nie czuje szczęścia, często próbuje ładnie wszystko sobie poukładać i być szczęśliwym dzięki pozytywnej głowie . Nie chce lekarstw / pomocy na depresje( dopiero w najgorszym razie, kiedy okaże się, ze to nie do wyleczenia) chce mieć normalne możliwości jak normalny człowiek , ograniczenia w parunastu rzeczach ale nie we wszystkim.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak radzić sobie ze strachem i uczuciem pustki?

Witam, od pewnego czasu męczy mnie dziwne uczucie jakby zaraz miało się coś stać albo jakby coś ważnego mi odebrano czy czegoś by mi brakowało, czuję taki głęboki smutek i strach a czasami pustkę, źle śpię, boję się sama nie... Witam, od pewnego czasu męczy mnie dziwne uczucie jakby zaraz miało się coś stać albo jakby coś ważnego mi odebrano czy czegoś by mi brakowało, czuję taki głęboki smutek i strach a czasami pustkę, źle śpię, boję się sama nie wiem czego, czuję się samotna , nie wiem co mam robić, to mnie dobija, to uczucie jest takie dziwne i przygnębiające,,, chce mi się płakać i boję się czasami że kiedyś coś sobie zrobię, ponadto mam w głowie różne myśli których nie chcę a one nie chcą mi wyjść z głowy, to jest okropne co to może być? Proszę pomóżcie mi
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Agnieszka Galas - Konsor
Mgr Agnieszka Galas - Konsor

Dlaczego odczuwam coraz większy dyskomfort psychiczny?

Witam. Zwracam się do Państwa z prośbą o poradę i wsparcie. Mam 19 lat, studiuję w Poznaniu. Jestem na pierwszym roku studiów. Nienawidzę tego miasta i tego, że mieszkam z obcymi osobami. Próbowałam się przekonać, że wszystko będzie dobrze, ale... Witam. Zwracam się do Państwa z prośbą o poradę i wsparcie. Mam 19 lat, studiuję w Poznaniu. Jestem na pierwszym roku studiów. Nienawidzę tego miasta i tego, że mieszkam z obcymi osobami. Próbowałam się przekonać, że wszystko będzie dobrze, ale odczuwam coraz większy dyskomfort psychiczny i czuję, że popadam w stany depresyjne i lękowe. Studia także nie spełniają moich oczekiwań - lubię kierunek, lecz większość przedmiotów kompletnie się z nim nie pokrywa i muszę uczyć się rzeczy zupełnie niepotrzebnych, co bardzo mnie dołuje. W Toruniu mogłabym od przyszłego roku rozpocząć bardzo podobny kierunek, lecz ze znacznie korzystniejszym planem zajęć i blisko domu - bez problemu mogłabym dojeżdżać. Myślę, że byłoby to bardzo dobre rozwiązanie. Jednak zawsze byłam najlepszą uczennicą i moja rodzina nawet nie chce o tym wszystkim słyszeć. Obrażają się na mnie, ranią dotkliwie mówiąc o mojej nieodpowiedzialności i głupocie. Nie potrafią zaakceptować faktu, że mogę stracić rok, bo przecież w oczach wszystkich powinnam być zawsze perfekcyjna. Wykańcza mnie ten brak wsparcia z ich strony. Nie wiem, co robić - podążać za marzeniami, czy słuchać ich i męczyć się na studiach, które nie dają mi żadnej satysfakcji. Jestem załamana, błagam o pomoc. Pozdrawiam.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
mgr Agnieszka Sulik
mgr Agnieszka Sulik

Jak sobie poradzić po zdradzie?

Dzień dobry jak sobie poradzić z problemem zostałam zdradzona porzucona przez byłego i jestem w ciazy nie potrafię się pozbierać z tego wszytkiego caly czas w sercum zal smutek cierpienie był sobie zaczol zyc z nową kobieta a ja zostałam... Dzień dobry jak sobie poradzić z problemem zostałam zdradzona porzucona przez byłego i jestem w ciazy nie potrafię się pozbierać z tego wszytkiego caly czas w sercum zal smutek cierpienie był sobie zaczol zyc z nową kobieta a ja zostałam sama z przyszlym dzieckiem a najlepsze jest to ze chciał dziecka tak jak ja
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Jaki wpływ na kondycję emocjonalną organizmu ma długoletnia abstynencja seksualna?

Mam pytanie do psychologa bądź seksuologa. Mam 33 lata i jestem po przebytym mózgowym porażeniu dziecięcym. Z racji mojej choroby i pewnych ograniczeń, jestem zmuszony nie prowadzić życia seksualnego od wielu już lat. Chciałbym zapytać, jaki wpływ na kondycje... Mam pytanie do psychologa bądź seksuologa. Mam 33 lata i jestem po przebytym mózgowym porażeniu dziecięcym. Z racji mojej choroby i pewnych ograniczeń, jestem zmuszony nie prowadzić życia seksualnego od wielu już lat. Chciałbym zapytać, jaki wpływ na kondycje emocjonalną organizmu, ma taka długoletnia abstynencja seksualna? I w jakim momencie, masturbacja staje się nałogiem (w jakich ostępach czasu, możemy uznać że masturbacja ma zbawienny wpływ na organizm, a kiedy już nie?
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka

Dlaczego nie mogę się z nikim porozumieć?

Witam mam podobny problem od pewniego czasu z nikim się nie mogę porozumieć. Bardzo często myślę by wyjść i poprostu się zabić. Byłam u Pani psycholog 2 msc temu to powiedziała ze ze.muszę to przetrwać i być silna. To by... Witam mam podobny problem od pewniego czasu z nikim się nie mogę porozumieć. Bardzo często myślę by wyjść i poprostu się zabić. Byłam u Pani psycholog 2 msc temu to powiedziała ze ze.muszę to przetrwać i być silna. To by było na tyle. Zaczęło się od czasu gdy odszedł mój brat. Może ktoś doradzi co zrobić . Dziękuję za wszelkie odpowiedzi.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak leczyć pustkę z powodu braku aktywności seksualnej?

Dzien Dobry ! Mam 23 lata i zaczynam odczuwac pustke z powodu braku jakiejkolwiek aktywnosci seksualnej , bylem z dziewczyna ktora mi sie nie podobala 5 lat tyllo dlatego zeby byc w zwiazku , teraz sie rrozstalismy i nie moge... Dzien Dobry ! Mam 23 lata i zaczynam odczuwac pustke z powodu braku jakiejkolwiek aktywnosci seksualnej , bylem z dziewczyna ktora mi sie nie podobala 5 lat tyllo dlatego zeby byc w zwiazku , teraz sie rrozstalismy i nie moge sobie z tym poradzic nie mam zadnych kolezanek wszelkie internetowe znajomosci nie wypalają , moi koledzy mają fajne dziewczyny ktore im sie podobaja a tym czasem ja nie mam nawet z kim tego robic czuje sie bardzo sfrustrowany a masturbuje sie codziennie ale to juz mi nie wystarcza czy musze isc do jakiegos specjalisty ? Przez to ze moja poprzednia dziewczyna byla zaborcza kazala mi rzucic wszystkich znajomych teraz nie mam nikogo a kolezanek to juz wogole. Nie wiem jak sobie z tym poradzic , nie jestem jakis nie atrakcyjny , jestem dosc wysoki 185cm i szczuply , latwiej dzisiaj jest znalezc faceta niz dziewczyne . Jest jaka pomoc jeszcze dla mnie?
odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co powinna zrobić osoba, która nie potrafi cieszyć się z życia?

Witam. Mam 18 lat i jestem kobietą. Od pewnego czasu czuję, że nie potrafię cieszyć się życiem. Nie mam żadnego celu a moje zainteresowanie światem, innymi ludźmi i samą sobą drastycznie się zmniejszyło. Nie wiem nawet co właściwie jest tego... Witam. Mam 18 lat i jestem kobietą. Od pewnego czasu czuję, że nie potrafię cieszyć się życiem. Nie mam żadnego celu a moje zainteresowanie światem, innymi ludźmi i samą sobą drastycznie się zmniejszyło. Nie wiem nawet co właściwie jest tego powodem. Dzieciństwo miałam bardzo udane, w rodzinie też na ogół wszystko dobrze się układa. Uważam nawet, że okres dzieciństwa był najlepszym okres jak dotąd w moim życiu. Zawsze miło wspominam szkołę podstawową i znajomości, które wtedy zawarłam. Byłam otwartą, pewną siebie, lubianą i zadowoloną dziewczyną. Nie przejmowałam się tym, że ktoś może mnie nie lubić, nie miałam lęków, lubiłam spędzać czas z innymi i wychodzić z domu. Jednym słowem wszystko było ok. Teraz jest zupełnie inaczej. Po podstawówce poszłam do innego gimnazjum a wszyscy moi znajomi ze szkoły podstawowej zostali. W nowej szkole poznałam 2 dziewczyny. Trzymałyśmy się razem cały okres gimnazjum. Wtedy jeszcze też nie czułam, że dzieje się coś złego. Dopiero w 3 gimnazjum zaczęły nachodzić mnie dziwne myśli. Zrozumiałam, że całe te 3 lata zmarnowałam. Kolegowałam się tylko z tymi 2 dziewczynami. Ograniczyłam się tylko do nich. Z innymi ludźmi z klasy niemal nie rozmawiałam. W dodatku inni ludzie z mojej klasy zaczęli nazywać mnie i moje 2 koleżanki jako te "izolujące się". Poczułam się trochę wykluczona i zdecydowałam, że pójdę do nowego liceum i wszystko się zmieni,poznam nowych ludzi, nadrobię stracony czas. W 1 klasie starałam się żeby wszyscy mnie lubili. I nawet mi to wyszło. Jednak już w 2 klasie znowu naszły mnie dziwne myśli. W moim roczniku była pewna grupka damsko-męska która bardzo się przyjaźniła. Zawsze ich obserwowałam i bardzo im zazdrościłam. Zakochałam się w jednym chłopaku z tej grupki. On też dawał mi pewne sygnały, że jest mną zainteresowany. Jednak ja nic z tym nie zrobiłam a wręcz zaczęłam go unikać, a wraz z nim całej tej grupki. Miałam wrażenie, że stale się ze mnie śmieją, choć pewnie nie zwracali na mnie większej uwagi. Mieli grupę przyjaciół i fajne życie a ja? Wydawało mi się, że ja nie mam nic. Jestem w liceum a nie miałam chłopaka, nie chodziłam na imprezy jak oni, nie piłam alkoholu. Jednym słowem postrzegałam moje życie jako potwornie nudne. Miałam jedną bliższą przyjaciółkę, której mogłam wszystko powiedzieć, ale stale myślałam sobie " oni mają więcej znajomych, a ty ciągle tylko z tą jedną, żałosne". Jakby tego było mało, ta moja bliska przyjaciółka od pewnego czasu zupełnie się zmieniła. Kiedyś była raczej wycofana, empatyczna, kochana a teraz jest szalenie pewna siebie, przeżyła już swój pierwszy raz, chodzi na imprezy i jest strasznie zadowolona. A ja? Mnie jej przemiana zabolała jeszcze bardziej. Poczułam się oszukana, porzucona. Ją teraz wszyscy w klasie lubią, a ja stoję w jej cieniu. I choć dalej się przyjaźnimy to nie jest już dla mnie do końca to samo. Ona idzie do przodu, poznaje nowych ludzi, ma nowe koleżanki a moje życie stoi w miejscu. Mimo iż wkręca mnie ona na niektóre imprezy, przedstawia mi nowych ludzi to są mi oni wszyscy w gruncie rzeczy obojętni. Najchętniej spędzałabym każdy wieczór w domu. Straciłam wszelką motywację do działania, nie mam żadnych zainteresowań, wszystko mnie nudzi, unikam ludzi. Czemu tak jest? Jak z tego wyjść, aby móc znowu normalnie żyć? Szkoła to dla mnie ostatnio wielka udręka. Kiedy już w końcu ją opuszczam czuję wielką ulgę, że wrócę do domu. Mam 18 lat a nie wiem, kim chce być w życiu, na jakie pójdę studia. NIC. Czuje się samotna i przytłoczona lękami, negatywnymi myślami, często płaczę. Wszystko mi obojętne. Czasem czuję potrzebę wyjścia gdzieś z innymi ludźmi, ale kiedy już wychodzę to mam wrażenie, że nie mam im nic ciekawego do zaoferowania, że ich nie obchodzę, że jestem nudna i nieciekawa. Wracam do domu i mam doła. To nie tak, że nie lubię ludzi. Po prostu nie umiem się na nich chyba otworzyć, nie traktować siebie tak poważnie, przestać odczuwać bezpodstawne lęki. Tak naprawdę żyję we własnym świecie i tylko tam czuje się szczęśliwa. W wyobraźni, słuchając muzyki. Co zrobić, żeby znowu móc normalnie funkcjonować?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak odnaleźć motywację w życiu i pozbyć się obojętności?

Witam. Niedługo kończę 27 lat. Udało mi się skończyć studia techniczne, jednak daleko było mi do prymusa, często kombinowałem albo wysługiwałem się innymi. Przez większość życia byłem bardzo pewny siebie, miałem mnóstwo znajomych i ogólnie miałem wrażenie, że mogę wszystko.... Witam. Niedługo kończę 27 lat. Udało mi się skończyć studia techniczne, jednak daleko było mi do prymusa, często kombinowałem albo wysługiwałem się innymi. Przez większość życia byłem bardzo pewny siebie, miałem mnóstwo znajomych i ogólnie miałem wrażenie, że mogę wszystko. Mało kiedy robiłem coś więcej niż musiałem, a najczęściej wszystkie obowiązki odkładałem na później. Jednak odkąd pamiętam miałem problemy z dłuższym przebywaniem w samotności. Dziś straciłem tą pewność siebie i wiarę w swoje możliwości. Zdałem sobie sprawę, że ciągle żywiłem się nadzieją. Jeżeli motywowałem się do działania to tylko na krótki okres czasu. Podobnie było ze związkami. Zacznijmy od tego, że nigdy nie umiałem okazywać uczuć nawet kiedy coś czułem. Mimo ogromnego powodzenia wśród płci przeciwnej nie umiałem tego za bardzo wykorzystać, ponieważ byłem bierny i nawet spotkania odkładałem w czasie. Podczas studiów byłem w dłuższym związku i wtedy chciało mi się starać i wszystko wychodziło naturalnie. Od paru lat wszystkie moje relacje z kobietami kończyły się na paru spotkaniach. Na samym początku znajomości mogłem czuć ekscytacje i chciało mi się coś robić jednak po dość krótkim czasie traciłem zainteresowanie. W ten sposób skrzywdziłem wiele osób nagle będąc totalnie zimnym i nie licząc się z uczuciami drugiej osoby. Nie zdawałem nawet sobie z tego sprawy, że kogoś krzywdzę. Zawsze była we mnie nadzieja, że to nie było "to" i próbowałem kolejne razy wejść z kimś w relację. Niejeden mężczyzna oddałby wszystko, żeby móc się spotykać z takimi kobietami, a ja żadnej za każdym razem nie doceniałem. Po wielu nieudanych próbach zdałem sobie sprawę, że jednak problem jest ze mną. Na dzień dzisiejszy totalnie straciłem wiarę w swoje możliwości, wiarę że stworze udany związek. Z mnóstwa otaczających mnie osób zostałem sam, mieszkam sam, czego nie mogę znieść. Nawet praca jest indywidualna, w dodatku robię zadania które mnie nie rozwijają w żaden sposób. Popadłem w marazm. Mam znajomych, ale w tym wieku co raz ciężej już o czas na częste spotkania. Ludzie zaczynają wychodzić za mąż, robią karierę. Ja stoję w miejscu. Z duszy towarzystwa stałem się robotem wypranym z jakichkolwiek uczuć. Nie umiem współczuć, nie odczuwam empatii. Bywają momenty, że mam nadzieję, że coś się zmieni w moim życiu, ale trwa to zazwyczaj "chwilę". Nie widzę sensu spotkać się z kolejną kobietą, bo znów nie będę czuł emocji i będzie mi wszystko obojętne. Z drugiej strony dobija mnie samotność. Podobnie dobija mnie codzienna rutyna, ale głównie chodzi tu o moją pracę. Nie widzę wyjścia z sytuacji i proszę o jakąś radę. Pozdrawiam
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak poradzić sobie z rozstaniem w wieku 24 lat?

Jal sobie poradzic z rozstaniem i czy jest jeszcze szansa na związek?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Patronaty