Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Zazdrość w związku: Pytania do specjalistów

Zazdrość w związku lesbijskim

Witam. Mam 20 lat i jestem w związku lesbijski ja jak i moja kobieta leczymy się psychiatryczne. Mój problem jest taki że moja kobieta jest o mnie bardzo zazdrosna. Przez co nie mam zbyt dużych znajomości. Jak delikatnie z nią porozmawiać o tym.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak poradzić sobie z chorobliwą zazdrością?

Witam też jestem zazdrosna. W poprzednich związkach byłam zdradzana i pozucana. Obecny partner na początku mnie okłamywał dlatego go kontroluję nawet telewizora nie oglądamy bo tam są kobiety, wiem że mnie kocha obecnie niby na chwilę wyniósł się z domu... Witam też jestem zazdrosna. W poprzednich związkach byłam zdradzana i pozucana. Obecny partner na początku mnie okłamywał dlatego go kontroluję nawet telewizora nie oglądamy bo tam są kobiety, wiem że mnie kocha obecnie niby na chwilę wyniósł się z domu do rodziców ale ja boje się że już nie wróci. Piszę do mnie tylko od czasu do czasu takie tam " co robisz?" A mi serce pęka bo nie ma go przy mnie nie śpię po nocach nie jem nie dbam o dzieci chce tylko żeby wrócił . Dzisiaj zapisałam się do psychiatry ale to dopiero za 2 miesiące jak ja to przetrwam jak od poniedziałku wrócę do pracy moje życie nie ma dla mnie sensu bez niego. Pomocy
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak zakończyć toksyczne zauroczenie?

Rozwaliłam ponad 3 lata związku z chłopakiem, który był dobry i kochany. Dlatego bo byłam zapatrzona w swojego kolegę, z którym spędzałam mnóstwo czasu. Mój chłopak był strasznie o niego zazdrosny dlatego, że kiedyś doszło między nami do pocałunku a... Rozwaliłam ponad 3 lata związku z chłopakiem, który był dobry i kochany. Dlatego bo byłam zapatrzona w swojego kolegę, z którym spędzałam mnóstwo czasu. Mój chłopak był strasznie o niego zazdrosny dlatego, że kiedyś doszło między nami do pocałunku a dalej utrzymywaliśmy ze sobą kontakt. Fakt byłam w niego strasznie zapatrzona bo raz robił mi nadzieję a raz był dla mnie chamski. Po rozstaniu przeniosłam się do miasta,w którym mój kolega mieszka. Jednak nic z tego nie wyszło i chyba już nie wyjdzie. Minął już rok a mój były chłopak dalej do mnie pisze. Nie mogę się pogodzić z tym, że go zostawiłam dla kolegi, który manipuluje mną jak chce. I nie mogę też przestać myśleć o tym koledze. Jest jakieś wyjście z tej sytuacji?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Dlaczego jestem zazdrosny o innych?

Witam, doszedłem do wniosku że jestem zazdrosny o ludzi. Nie mówię tylko o partnerstwie ale i przyjaciół, kolegów. Nie rozumiem tego, czy to kwestia że chcę mieć wszystko pod kontrolą? Najmniejsza zmiana planów mnie wybijana rytmu.

Jak poradzić sobie z problemem miłosnym?

Problem miłosny. Mam 19 lat, jestem z chlopakiem prawie 3 lata. (on też ma 19) Kocham go jak członka rodziny, chce dla niego jak najlepiej jednak nie mogę wytrzymać z nim już psychicznie. Nie szanuje mnie, wyklina, krzyczy, zawsze się... Problem miłosny. Mam 19 lat, jestem z chlopakiem prawie 3 lata. (on też ma 19) Kocham go jak członka rodziny, chce dla niego jak najlepiej jednak nie mogę wytrzymać z nim już psychicznie. Nie szanuje mnie, wyklina, krzyczy, zawsze się do czegoś przyczepi, awanturuje się o byle co, twierdzi że każda kłótnia jest przeze mnie, że jestem wszystkiemu winna i nie tylko ja twierdzę iż to nie prawda. Zawsze jestem ta zła... Mówi że ciągle jestem przeciwko niemu z czym się kompletnie nie zgadzam :/ Kocha mnie to widać. Czasami na prawdę potrafi być człowiekiem takiego, jakiego kiedys pokochałam :( Jest cholernie zazdrosny. Kiedy się upije, jest jeszcze gorzej.. Jest po tym agresywny jak nie jeden mężczyzna. Nie raz sprawiał że płakałam, praktycznie po każdej imprezie. Nie wiem już co mam robić, kocham go co prawda, ale jestem osobą bardzo wrażliwa i nie moge już tak wytrzymać. Boję się z nim zerwać bo grozi, że popełni wtedy samobójstwo. Mówił tak już niejednokrotnie i to w pełni powaznie. Proszę o poradę jak postępować z taką osobą.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak poradzić sobie z zazdrością o mojego partnera?

Problemy z emocjami i zazdrością Witam jestem młoda osoba, od roku jestem w stałym związku. Wiadomo na początku było swietnie byłam bardzo szczęśliwa lecz ostatnio zaczynaja się dziać ze mną dziwne rzeczy. Mianowicie jestem niesamowicie zazdrosna, potrafię robić awantury o... Problemy z emocjami i zazdrością Witam jestem młoda osoba, od roku jestem w stałym związku. Wiadomo na początku było swietnie byłam bardzo szczęśliwa lecz ostatnio zaczynaja się dziać ze mną dziwne rzeczy. Mianowicie jestem niesamowicie zazdrosna, potrafię robić awantury o nic i cały czas chce być najważniejsza dla partnera. Często płaczę gdy usłyszę to czego nie chce, bardzo go kocham i spędzamy świetne chwile razem choć ostatnio zaczynam być okropnie nerwowa. Potrafię być naprawdę chamska i często wywołuje kłótnie, jest to spowodowane takimi błahymi rzeczami. Potem tego żałuje i zaczyna się płacz. Mysle ze spowodowane jest to tym ze nie mam rodzenstwa i mam bardzo dominujący charakter, choć naprawdę chce się zmienić. Mój chłopak jest niezwykle cierpliwy choć potrafi mi dużo wytknac.. nie wiem już co mam robić to mnie niezwykle meczy, dużo razy z nim o tym rozmawiałam i miało być dobrze lecz to jest silniejsze ode mnie
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dr n. med. Sławomir Kaczmarek
Dr n. med. Sławomir Kaczmarek

Żona odmawia mi seksu - co robić?

witam jestem w związku 13 lat 12 uprawiany seks żona ani raz nie doświadczyła że mną orgazmu mam wczesny wytrysk mamy dwoje dzieci od drugiego porodu praktycznie jest na zasadzie włóż szybko skończ i daj mi spokój rozumiałem zmęczenie żony... witam jestem w związku 13 lat 12 uprawiany seks żona ani raz nie doświadczyła że mną orgazmu mam wczesny wytrysk mamy dwoje dzieci od drugiego porodu praktycznie jest na zasadzie włóż szybko skończ i daj mi spokój rozumiałem zmęczenie żony niechęć seksu ok teraz gdy jest już dwa lata od urodzenia syna nie ma wcale żona mnie zbywa ja nie wytrzymuje napięcia sekdualnego nerwowy bolą mnie jądra napatrze się na nią to jeszcze bardziej jakbym stał po kolana w wodzie i nie mógł się jej napić dosłownie. nie zdradził em i nigdy tego nie zrobię ona o tym wie a każe mi iść ze zrobić ręką nie wiem podejrzewać o zdradę z jej strony może na wyrost powodem jest to że szybko kończę nie wytrzymam bez seksu kocham ją i pragnę z nią się kochać jak dawniej byłem u psychologa miałem cital nie pomogło teraz pije koktajl z selera naciow ego czy będę mógł dłużej nie wiem jak namówić żonę do seksu nie mogie się doczekać kiedy się zgodzi na tą chwilę lubię kiedy zakłada koronkowa bieliznę a teraz spi już w spodniach jestem załamany nie chce słuchać jak proszę o coś z tym związane nie chce się nawet przytulić uważam że dzieci w niczym nie przeszkadzają pomagam jej dużo w kuchni żeby była wupoczeta a każde położenie się do łóżka odwraca się plecami i pozwala nawet dotknąć przytulić ma do mnie wstręt czy to koniec nas kupuje jej prezenty kwiaty nic nie pomaga ja ręką nie chce żadna przyjemność chce jej jest boska pytam nie chcesz ze mną żyć to powiedz nie czujesz nic powiedz nie bój się uszami je to jak się dowiedzieć prawdy jestem też mocno zazdrosny tyle lat ja to drażni ja nie umiem inaczej ma tak seksi ciało na samą myśl mogę skończyć tak było często co mam robić pragnę z nią być do śmierci potrzebuje seksu
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czy jestem zbyt zaborczy i słusznie czuję się jak piąte koło u wozu?

Zakochałem się w pewnej dziewczynie... Powiedziałem jej to może tydzień temu, lecz usłyszałem tylko "nie chce narazie mieć chłopaka". Wiem czym jest to spowodowane i szanuję yo... Lecz zawsze gdy ona przyjeżdża do mnie do domu odwiedzić moją rodzinę (braci... Zakochałem się w pewnej dziewczynie... Powiedziałem jej to może tydzień temu, lecz usłyszałem tylko "nie chce narazie mieć chłopaka". Wiem czym jest to spowodowane i szanuję yo... Lecz zawsze gdy ona przyjeżdża do mnie do domu odwiedzić moją rodzinę (braci i siostrę ) to czuję się jak piąte koło u wozu... Zawsze gdy z nią piszę czuje jakby była na mnie zła czy w jakiś sposób była na mnie wkurzona... Mówi mi że za dużo przepraszam i moje obwinianie się nie jest już nudne a ohydne... Wiem że nie mogę od niej wymagać wiele bo nie jesteśmy parą ale ja naprawdę ją kocham... Myślę że jestem zbyt zaborczy, za bardzo zazdrosny... Gdy siedzimy całą rodziną ona jakby mnie unika,jakby nie chciała mieć ze mną nic wspólnego...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Iga Borkowska
Mgr Iga Borkowska

Jak poradzić sobie w tej sytuacji?

Piszę do Państwa, gdyż sama nie jestem w stanie sobie już pomóc. Zacznę od tego, że 2 lata temu poznałam miłość swojego życia, niestety ale miał żonę i dziecko-jak się okazało. Mieliśmy romans, który trwał bardzo długo. Po roku stwierdził,... Piszę do Państwa, gdyż sama nie jestem w stanie sobie już pomóc. Zacznę od tego, że 2 lata temu poznałam miłość swojego życia, niestety ale miał żonę i dziecko-jak się okazało. Mieliśmy romans, który trwał bardzo długo. Po roku stwierdził, że odchodzi od żony i damy sobie szansę. wyprowadził się od niej i przez 3 miesiące było jak w bajce, niestety ta bajka się skończyła. Dręczyły go wyrzuty sumienia, że zostawia żonę, dziecko i swoje kilkuletnie ułożone życie. Wrócił do niej po nieudanej próbie bycia ze mną. Po jakimś czasie przez kilka miesięcy jeszcze trwałam w roli kochanki. Było to dokładnie rok temu kiedy podjęłam decyzję, że nie chcę tak dłużej, że nie potrafię. Tak bardzo go kochałam, że nie byłam w stanie odgrywać ani roli kochanki ani koleżanki. odeszłam, pożegnałam się, zablokowałam go na każdy możliwy sposób. telefon, konta na fb, instagramie, To była jedyna możliwa opcja, żeby uwolnić się od tego. Żeby ułożyć sobie życie bez niego, skoro wybrał ją. Po miesiącu walki, z uczuciami, tęsknotą postanowiłam otworzyć się na innych ludzi. twierdziłam, że nie dam rady sama dłużej. Musze mieć kogoś przy sobie żeby nie oszaleć... i to był błąd. Poznałam sympatycznego faceta, który jeździ na wózku. Wiedziałam, że to nie jest możliwe, żeby ułożyć sobie życie z kimś takim nie dlatego, że nie jestem tolerancyjna tylko wiedziałam, że nie poradzę sobie z tym, chociażby dlatego że jestem osobą aktywną i nie umiem wysiedzieć w miejscu, uwielbiam sport, taniec... nie myślałam o tym, co będzie dalej... zaczęłam się spotykać z nim , wino, kino, kolacje. Przerodziło się to w głębsza relację, zamieszkaliśmy razem po kilku miesiącach mimo tego ze oboje czuliśmy, że to trochę niepoważne ale z drugiej strony nie mieliśmy nic do stracenia. Nasz związek wyglądał bardziej jak para dobrych kumpli a ja czułam się jak jego opiekunka...nie było chemii, sexu, czułości.... Mój były kiedy się o tym dowiedział, że kogoś mam, oszalał. Dzwonił, pisał, odwiedzał mnie w pracy, błagał żebym wróciła ,a ja nie ufając mu że się zmienił, że odjedzie od żony wysyłałam go do diabła, oszukiwałam go mówiąc mu, że jestem najszczęśliwsza kobietą na świecie, że go nigdy nie kochałam etc. Tylko po to żeby dał mi spokój nie dlatego że go nie kochałam, po prostu wiedziałam, że kolejna próba bycia z nim będzie nieudana próbą... przez prawie kolejne 4 miesiące walczył, nie odpuszczał. Doprowadzało mnie to do szału, gdyż chciałam ułożyć sobie życie, byle jak, ale ułożyć sobie w jakiś sposób... on mnie nie chciał w swoim życiu, zgodził się na to, żebym odeszła, pozwolił i chciał żebym ułożyła sobie życie bez niego. Sama tego chciałam również. Wiedziałam, że nie będzie to proste gdyż kochałam go na zabój, a jednak musiałam żyć bez niego, musiałam się nauczyć... Przez te pół roku walki kiedy nie byliśmy razem - on układał sobie życie z żoną ja z chłopakiem, którego poznałam. Nie było dnia, żebym za nim nie tęskniła.. podświadomie chciałam z nim być, a z drugiej strony wiedziałam, że to niemożliwe. Pewnego dnia, wychodząc na zakrapiana imprezę alkoholem, tak bardzo mi go brakowało, że zadzwoniłam do niego, ściągnęłam go w środku nocy żeby móc go zobaczyć... Mój chłopak wyjechał na parę dni więc wiedziałam, że i tak się nie dowie, ale miałam też świadomość, że robię coś nie fair. Było to silniejsze ode mnie. nic mnie nie powstrzymało... spotkałam się z nim.. pękło wszystko... za kilka dni wyprowadziłam się od swojego chłopaka i wróciłam do ex.- to była najlepsza decyzja w moim życiu - dałam nam szansę, jak się okazało on się wyprowadził od żony... zaczęliśmy ze sobą być, na zupełnie innych zasadach... pary ludzi, którzy chcą ze sobą być już na zawsze. Złożył pozew o rozwód i wszystko stało się dla mnie jasne... niestety te pół roku, kiedy nie byliśmy razem, daje mi w kość do teraz. Jemu też... na codzień wypełnia nas niesamowita miłość, szacunek, oddanie. Problem jest w jednym. On jest zazdrosny o mój związek, że byłam z kimś kochając jego... sypiałam z kimś, mówiłam, że go kocham etc. jak się okazało, on oprócz tego, że był z żoną, miał przygodę sexualną z koleżanką z pracy, która była jego podparciem, kiedy od niego odeszłam. Robiła wszystko żeby nie oszalał. Wyciągała go na obiady, na piwo, zakupy. Ma męża i dziecko. Zawsze mieli dobre stosunki koleżeńskie. Przyznał mi się jakiś miesiąc po tym, jak do siebie wróciliśmy, że przespał się z nią. Nie mogłam tego przeboleć, że mi zarzucał że spałam z kimś a jak się okazało ,on nie był święty i robił to ze swoją najlepsza koleżanką, "ponoć" z rozpaczy... stało się... trudno, nie byliśmy ze sobą, nie mam prawa mieć pretensji do niego ani on do mnie... nie mogę natomiast znieść jednego... tego, że nadal z nią pracuje... nie mogę tego znieść, że widują się, dodatkowo boję się, że ona jeszcze kiedyś będzie próbowała powtórzyć sytuację, czuję z tego powodu niesamowity dyskomfort... to dziewczyna, która sex traktuje jak sport.. a nogi rozkłada przed każdym... dodatkowo ostatnio dowiedziałam się , że oprócz tego jednego czy dwóch razy(o których mi powiedział) były jeszcze inne próby, do których ponoć do niczego nie doszło, jak wspomniał macanki i próby nie doprowadziły już do niczego- ciężko mi w to wierzyć. Myślę, że nie chce mnie po prostu już bardziej dobijać... reasumując nie mam problemu z tym, że on zrobi to ponownie, bo widzę jak mnie kocha, co dla mnie robi jak bardzo docenia to, że mnie ma, okazuje to w każdy możliwy sposób, ale mam problem z tym, że zrobił to z koleżanką, z którą ma permanentny kontakt. Oni udają, że nic się nie stało, a ja w głowie mam tysiąc myśli... Ciężko jest mi zapomnieć o tym, często do mnie wraca, nie wiem co zrobić aby zapobiec temu... nie chce zepsuć tego związku, a wiem że jeśli nie uda mi się tego zamknąć zburzę to, co daje mi całą radość z życia... proszę o poradę, co zrobić żeby nie zwariować i nauczyć się z tym żyć, zapomnieć i cieszyć się tym co jest a całą przeszłość zostawić za sobą... z góry dziękuję.   

Jak poradzić sobie z lękiem przed byciem zostawioną przez partnera?

Dwa lata temu byłam w 2 miesiecznym zwiazku z chłopakiem który zniknał z dnia na dzień.Około pół roku później związałam sie z kims nowym.Byliśmy ze soba 3 miesiace,poznał moich rodziców którzy bardzo go polubili.Nagle przez 3 albo 5 dni sie... Dwa lata temu byłam w 2 miesiecznym zwiazku z chłopakiem który zniknał z dnia na dzień.Około pół roku później związałam sie z kims nowym.Byliśmy ze soba 3 miesiace,poznał moich rodziców którzy bardzo go polubili.Nagle przez 3 albo 5 dni sie nie odzywał a po tygodniu dowiedzialam sie ze mnie zdradził(oczywiscie nie od niego tylko przez przypadek).Po prawie roku poznałam mojego obecnego chłopaka z którym jestem juz 8 miesiecy.Dobrze sie przy Nim czuje,ufam mu ale czasami ogarnia mnie paniczny lek nad którym nie potrafie zapanowac.Pojawia sie płacz nie do opanowania i lek ze go strace,ze odejdzie.Trwa to od 3 albo 4 miesiecy.Mam wrażenie ze im lepiej sie miedzy Nami układa tym ten lek jest coraz wiekszy.Pojawia sie kiedy nie odzywa sie przez caly dzien albo po prostu znikad.Nie wiem jak sobie z tym poradzic.Co mam zrobic?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak odzyskać dziewczynę, którą straciłem przez zazdrość?

Witam Jak odzyskać dziewczynę która się straciło poprzez zazdrość agresję i ciągła walkę o nią. Dziewczyna z którą byłem miała problem alkoholiwy. Upijała się do nieprzytomności. Na początku znajomości nie zauważyłem problemu i wszystko było w porządku. Później jak zaczęła... Witam Jak odzyskać dziewczynę która się straciło poprzez zazdrość agresję i ciągła walkę o nią. Dziewczyna z którą byłem miała problem alkoholiwy. Upijała się do nieprzytomności. Na początku znajomości nie zauważyłem problemu i wszystko było w porządku. Później jak zaczęła pić doprowadzało mniej to do straszniej furii i przez to kłóciliśmy się i szarpaliśmy. Załatwiłem jej odtrucia ale to pomagało na 1,5 tygodnia. Doszło w końcu do sytuacji że się pobiliśmy uderzyłem ją po tym jak dostałem od niej w twarz kilka razy. Po tym wszystkim się wyprowadziłem od niej a ona przestała się do mnie odzywać. Powiedziała swojej rodzinie że jestem damskim bokserem. Zamieszkał u niej przyjaciel który się w nie podkochuje od 10 lat ale ona twierdzi że nic go z nim nie łączy. Próbowałem wszystkiego kwiatu prośbę o rozmowę i największa głupotę pobiłem się z jej przyjacielem. Nie rozumiem jej w ciężkich chwilach kiedy przechodziła detoks byłem przy niej byłem przy niej kiedy zaczynała znów pić i próbowałem ją od tego odciągnąć. Głównie rozmowa i wylewaniem alkoholu, po którym dochodziło do ciężkich kłótni i awantura w których była agresja nerwy. Proszę o pomoc. Moją wadą jest agresja z którą sobie nie radzą ciężkiej sytuacji i zazdrość o tego przyjaciela.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Chorobliwa zazdrość partnera - jak z tym walczyć?

Witam mam 23 lata mam Dwójkę dzieci od 5 lat mieszkam z partnerem z którym mam dziecko. Od początku prawie wiedziałam że partner jest trochę zazdrosny jednak później zaczął z0 zobaczyłam jaki jest naprawdę zero koleżanek nie mogłam mieć wyjść... Witam mam 23 lata mam Dwójkę dzieci od 5 lat mieszkam z partnerem z którym mam dziecko. Od początku prawie wiedziałam że partner jest trochę zazdrosny jednak później zaczął z0 zobaczyłam jaki jest naprawdę zero koleżanek nie mogłam mieć wyjść absolutnie praca tylko taka która on mi wybrał ubranie też makijaż ie mogłam wychodzić z domu podczas jego pobytu w pracy telefon kontrolowany i ciagle podejrzenia o kochanka później zaczęły się wyzwiska aż do momentu kiedy wyciągnął do mnie rece. Nie wiem czemu ale szkoda mi go mimo tego że potraktował mnie jak śmiecia .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Czy jesteśmy z mężem dopasowali pod względem seksu?

Witam mam problem jestem z mężem 13 lat mamy 2 dzieci. Pierwszy raz zdradził mnie jak byłam z drugim dzieckiem w ciąży, wybaczylam lecz on zaczol podejrzewać mnie o zdradę co się nigdy nie zdażyło. Po 4 latach zdradził po... Witam mam problem jestem z mężem 13 lat mamy 2 dzieci. Pierwszy raz zdradził mnie jak byłam z drugim dzieckiem w ciąży, wybaczylam lecz on zaczol podejrzewać mnie o zdradę co się nigdy nie zdażyło. Po 4 latach zdradził po raz drugi. Pierwsza zdrada trwała pół roku mówił kochane że ja kocha chciał sobie układać z nią życie i z drugą tak samo tylko że przy drugiej ja bardziej naciska łam żeby zakończyć nasze małżeństwo ponieważ doznałam tym razem gorszej krzywdy i ciągnęło się to za mną i wracalo ponieważ mąż mnie oszukiwal. Ostatecznie skończył to i został z nami w domu. Nasz seks zawsze był udany i częsty tylko ja miałam bardzo rzadko orgazm,nigdy nam to tak bardzo nie przeszkadzało byliśmy zgranym małżeństwem i to że nie osiągam orgazmu nie było dla mnie takie ważne bo robiłam to z osobą która była mi najbliższa której ufalam i kochalam, mąż też nigdy nie nazekal. Zaczol narzekac po drugiej kochance a przez to co mówił i mi to zaczęło przeszkadzać i zastanawiam się czy my jesteśmy w ogóle dopasowani do siebie pod względem seksu. Mąż mnie nie podnieca nie powiem że go nie kocham ale nie jest to już takie uczucie jak dawniej. Przy każdym zbliżeniu myślę że robił to samo z tamtą... Mam to w głowie i przed oczami. Jeszcze jest taki problem że mąż dalej posadza zka mnie o zdrady z każdym swoim kolega i nie tylko, wyzywa mnie nie od najgorszych i wyciąga do mnie ręce. Nienawidzę go. Rośnie we mnie codzień gniew żal frustracja.... On nie chce odejść twierdzi że mnie kocha. Dodam że podczas drugiej zdrady udało mi się go wysłać do psychologa gdzie był na dwóch wizytach i ja na jednej lekarz mi zalecala niebieska kartę a jemu powiedziała że ma zespół otella. Boję się nie wiem co zrobić nie wiem jak mam się od niego uwolnić po dobroci bez awantur, żeby odszedł sam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Chorobliwa zazdrość partnera i przemoc psychiczna - jak z tym walczyć?

Mam straszny problem z partnerem otóż jest chorobliwie zazdrosny. Chciałabym mu jakoś pomóc ale nie wiem już jak. Jego zachowanie jest nie do wytrzymania i jest coraz gorzej. O wszystko jestem oskarżana, co chwilę mam sprawdzany telefon, kontroluje moje wyjścia... Mam straszny problem z partnerem otóż jest chorobliwie zazdrosny. Chciałabym mu jakoś pomóc ale nie wiem już jak. Jego zachowanie jest nie do wytrzymania i jest coraz gorzej. O wszystko jestem oskarżana, co chwilę mam sprawdzany telefon, kontroluje moje wyjścia z domu. Często się kłócimy, jest agresywny, poniża mnie, wyzywa od najgorszych, pluje, szarpie, popycha. Strasznie go kocham, mamy 2 miesięczna córkę ale nie potrafię już wytrzymać. Zawsze wyciągam pierwsza do niego rękę bo on nigdy nie potrafi przeprosić, próbowałam z nim setki razy porozmawiać ale zawsze cała wina i tak spada na mnie. Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak poradzić sobie z zazdrością o byłego partnera?

Witam serdecznie. Jestem zazdrosny o przeszłość partnerki, a mianowicie o jej byłego partnera. Mówiła mi o nim zbyt często oraz zbyt dużo sama z siebie mówiła na jego temat. Oszukała mnie na początku związku ze nie utrzymuje z nim kontaktu... Witam serdecznie. Jestem zazdrosny o przeszłość partnerki, a mianowicie o jej byłego partnera. Mówiła mi o nim zbyt często oraz zbyt dużo sama z siebie mówiła na jego temat. Oszukała mnie na początku związku ze nie utrzymuje z nim kontaktu A jednak to robiła jesteśmy z sobą 7 miesięcy zazdrość narasta. Nie wiem co robić nie daje sobie z tym rady A moja zazdrość rośnie partnerka staje mi się co raz bardziej obojętna.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka

Jak wyeliminować problemy z pełną erekcją i przedwczesnym wytryskiem?

witam cierpię na wczesny wytrysk teraz też mam problemy z pełną erekcja współżycie dobre 10 lat częstotliwość spadła do raz na 3 miesiące dawniej bylo to dwa razy w nocy bardzo chce zadowolić żonę ale po kilku sekundach już czuję... witam cierpię na wczesny wytrysk teraz też mam problemy z pełną erekcja współżycie dobre 10 lat częstotliwość spadła do raz na 3 miesiące dawniej bylo to dwa razy w nocy bardzo chce zadowolić żonę ale po kilku sekundach już czuję że jest koniec i nie umiem tego zatrzymać żona nie widzi sensu jak mówi się brudzic więcej dbania o higienę niż przyjemności oddalił to nas od siebie na tyle że boję się że ja stracę a zależy mi na niej pretensji mieć nie mogę gdy odejdzie bo wiem że moja wina byłem u psychiatry dał mi cital po opakowaniu nie było lepiej może za mało krótko nie pisałem po więcej seksuolog a w okolicy miejscowości ma mocno się podnieca m w ciągu dnia patrzę na żonę i czuje mokro na penisie chce mi się seksu co dzień nawet nie pójdę do drugiej choć żona mówi znajdź se przyjaciółki boję się o zdradę z jej strony nie umiem wytrzymać bolą mnie jądra potrzebuje seksu z nią tylko będąc kawalerem masturbowalem się często czy to przyczyną bałem. się seksu z kobietami żona jest pierwszą w lozku ukochana wszystko psuje się u nas przez moją zazdrość i domysły bo kogoś ma zdradza mnie bo nie chce ze mną tego robić jyz 3 miesiące nic spi w spodniach nie da się przytulić dotknąć ma wstręt do mnie nie wiem czy jest sens jeszcze czy już ją straciłem mamy dwoje dzieci nie chce rozwodu straty żony jest śliczna a moja niemoc męskości rozwali nas nie daje rady już
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Zazdrość o zachowanie partnera u 23-latki

Zazdrość o zachowanie partnera. Dobry wieczór Podobne opowieści na ten temat znalazły swoje miejsce tutaj, jednak zastanawia mnie dlaczego zazdrość o to, że mężczyzna, z którym jest kobieta fascynuje się zdjęciami obcych kobiet to tylko i wyłącznie kłopot samooceny kobiety... Zazdrość o zachowanie partnera. Dobry wieczór Podobne opowieści na ten temat znalazły swoje miejsce tutaj, jednak zastanawia mnie dlaczego zazdrość o to, że mężczyzna, z którym jest kobieta fascynuje się zdjęciami obcych kobiet to tylko i wyłącznie kłopot samooceny kobiety ? To jest niedorzeczne ! Gdzie jest szczerość i zaufanie?! Dlaczego każdy z "pseudo specjalistów" psychologii i seksuologii nie zastanowi się nad pytaniem dlaczego ten partner to robi, skoro druga storna w związku jest wierna i kocha go, chociaż i tak czuje się poniżana?! Jak kobieta ma się czuć wartościowa przy takiej osobie, która uwielbia perwersyjne sceny i strony internetowe? Czy to nie nazywa się przypadkiem "zboczenie"?
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Bartosz Domagała
Lek. Bartosz Domagała

Zazdrość chłopaka o poprzednich partnerów - jak sobie z tym poradzić i uratować związek?

Byłam rok z chłopakiem. Pierwsze pół roku była między nami niesamowita czułość i namiętność, jednak zdarzały się między nami kłótnie spowodowane jego napadami zazdrości wywołane tym, że miałam według niego zbyt wiele partnerów seksualnych. Rozmawiałam z nim o tym wielokrotnie,... Byłam rok z chłopakiem. Pierwsze pół roku była między nami niesamowita czułość i namiętność, jednak zdarzały się między nami kłótnie spowodowane jego napadami zazdrości wywołane tym, że miałam według niego zbyt wiele partnerów seksualnych. Rozmawiałam z nim o tym wielokrotnie, że jest dla mnie wyjątkowy, bardzo go kocham itp. Po pół roku on stał się oziebly tłumacząc że ma dość kłótni, co wywoływalo moja wściekłość bo to on je wywoływał złośliwosciami na temat mojej przeszłości. Po około pół roku jego zazdrość zniknęła wraz z czułością i ochotą na seks...lub co gorsza seks był jednak z całkowitym pominięciem moich potrzeb. Mimo to próbowałam z nim rozmawiać, wyciągnąć z niego jakieś uczucie, skłonić by znów się otworzył. Było wiele jednodniowych zerwan, moje humory, chęć czułości a u niego pogłębiajaca się bierność. Zaczął traktować mnie jak koleżankę, przyznał że chyba mnie nie kocha, że za wiele się wydarzyło by znowu było między nami tak naturalnie i bez napięć. Ostatnio powiedział, że może lepiej byśmy się rozstali, mimo tego nie chce znikać z mojego życia. Chce się przyjaznic. Powiedział też, że w związkach ma problem, kiedy czuje że może nie spełniać czyichś oczekiwań. Kiedy padły z jego strony słowa o zerwaniu paradoksalnie zaczął wreszcie normalnie rozmawiać i być czuły. Twierdzi, że jak będziemy się przyjaznic zniknie ciągłe napięcie, które niszczy nasza relacje. Nie wiem co robic w związku z tym. Dalej go bardzo kocham i w przyjaźni dopatruje się szansy na naprawę związku. Liczę na to, że fakt że mimo zerwania szuka kontaktu świadczy o tym, że uczucie z jego strony nie umarło. Z drugiej zaś biorę pod uwagę, że faktycznie będę dla niego aseksualna koleżanką i przedłużam sobie cierpienie. Nie wiem co robic. Ciężko mi się odciąć całkowicie, jak się zachować,jak sobie poradzić. Wiem tylko że oddalonym wszystko by znów było między nami tak jak wcześniej. Agata, 28 lat
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Problemy z samooceną u 24-latki

Witam. Mam 24 lata i problemy z samonocena .. ciagle płacze, nie mogę patrzeć na piękne kobiety . Jestem tez zazdrosna o swojego chłopaka , wiem ze mnie kocha i ze dla niego jestem najpiękniejsza .. ale i tak wciąż... Witam. Mam 24 lata i problemy z samonocena .. ciagle płacze, nie mogę patrzeć na piękne kobiety . Jestem tez zazdrosna o swojego chłopaka , wiem ze mnie kocha i ze dla niego jestem najpiękniejsza .. ale i tak wciąż czuje się gorsza od innych . Często boli mnie tez brzuch i głowa. Mam problemy również z emocjami , jestem nerwowa. Pracuje na stanowisku kierowniczym , zawsze chce żeby było wszystko dobrze wykonane lecz czasem coś nie wychodzi to już się stresuje i nawet płacze . Ciężko mi się zgłosić do lekarza , to trwa już tak długo , od 2 lat jak nie więcej :( nie wiem jak sobie pomoc , nie potrafię nawet wyjaśnić co się dzieje . Nie panuje nad sobą . Mam tez myśli ze lepiej byłoby odejść , chce się tez odizolować od chłopaka , przyjaciółek :(
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Czy mam zespół Otella?

Witam. Mam 27 lat.Jestem kobietą wzbudzając pożądanie u mężczyzn i swojego czasu bardzo pewną siebie.jestem w długoletnim związku z ojcem mojego dziecka.Czułam zawsze,ze mój partner jest we mnie zakochany i uważa za swój ideał. Zawsze miał ochotę na seks mimo,że... Witam. Mam 27 lat.Jestem kobietą wzbudzając pożądanie u mężczyzn i swojego czasu bardzo pewną siebie.jestem w długoletnim związku z ojcem mojego dziecka.Czułam zawsze,ze mój partner jest we mnie zakochany i uważa za swój ideał. Zawsze miał ochotę na seks mimo,że jego życie seksualne przede mną było dość ubogie. Nigdy nie byłam o niego zazdrosna,ponieważ jak to kolokwialnie nazywałam,był z"niższej ligi". Do czasu kiedy coś mnie tknęło i w ręce wpadła mi historia przeglądarki lubego. Odkryłam filmy pornograficzne. Nie było by w tym nic złego,gdyby nie fakt,ze partner zawsze wyśmiewal osoby oglądające tego typu treści. Czulam sie oszukana,a zwiazek polega na szczerosci i zaufaniu.Moje poczucie własnej wartości bardzo spadło,ale poradziłam sobie z tym usprawiedliwiając to tymczasowym brakiem seksu w tamtym okresie. Po paru latach odkryłam jednak,ze robił to od początku naszego związku. Co gorsza znalazłam również portale towarzyskie typu roksa. Załamałam się. Wpadłam w depresję. Po kłótniach i długich rozmowach przyznał, że nigdy mnie nie zdradził, ani nie masturbowal sie,ponieważ spełniałam wszystkie jego zachcianki...natomiast kompulsywnie musiał oglądać takie treści kiedy nachodzi go dana myśl. Musiał wejść jak mówił i obejrzeć coś niewlasciwego,wówczas odczuwał ulgę jak mówił. Nie potrafił mi tego wytłumaczyć. Upierał się,ze nie chodziło tu o różnorodność czy jego fantazje tylko coś jakby natretną myśl.Nie chciał mi o tym powiedziec,bo wiedział,ze wyśmiewam takie osoby,które edukacja się w taki a nie inny sposób. Od tej pory(dość to skróciłam,ale kłamał mnie nie tylko w tej sferze-po prostu nie mogłam mu w niczym zaufac) cierpię na cjorobliwà zazdrość. Coś jakby zespół otella. Kontroluję jego wszystkie ruchy,mam pomysł założyć podsłuchy. Ciągle boje się,ze skorzystał z usług prostytutek mimo,ze w życiu nie poderzealabym go o to. Zadaję mu codziennie te same pytania i widzę,że tym rujnuje nasz związek. Partner zaproponował nawet wykrywacz kłamstw,żebym mu uwierzyła,ze ani nie podniecaly go te filmy ani w życiu nie był na tego typu usługach. Problem w tym, że nie jestem pewna,czy nie oklamie maszyny.czy jakiś kolega nie nauczył go jak oklamac wariografu. Z jednej strony wiem,ze moje obawy są uzasadnione,a z drugiej czuję,że wariuję. Ciągle widzę jak mnie całuje, a w środku wie,ze posunął si do czegoś strasznego i za nic niech mnie zranić. Dodam,że partner od czasu kiedy się przyznał do swoistego rodzaju uzależnienia,chodzi na terapię od uzależnień(oprócz tego uzależniony jest od internetu i hazardu). W związku z tym mam pytanie..czy faktycznie mogę cierpieć na tzw. zespol otella i najszybciej zaczac się leczyć czy doszło ewidentnie tu do jakiegoś przewinienia ze strony partnera i żeby sobie pomóc powinnam definitywnie zakończyć związek?
Patronaty