Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 0 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Depresja: Pytania do specjalistów

Niepokojące objawy po lekach antydepresyjnych

Witam. Jestem Agnieszka i mam 25 lat. Od pół roku lecze się na ciężką depresję psychotyczna. Biorę lek Orizon i zaczynam Fevarin. Na początku brałam sam Depralin A później Triccito. Orizon biorę od niedawna. Odkąd biorę lek Orizon który jest... Witam. Jestem Agnieszka i mam 25 lat. Od pół roku lecze się na ciężką depresję psychotyczna. Biorę lek Orizon i zaczynam Fevarin. Na początku brałam sam Depralin A później Triccito. Orizon biorę od niedawna. Odkąd biorę lek Orizon który jest na schizofrenie zaczęłam czytać o tej chorobie. Spełniam jej prawie wszystkie objawy które trwają od kilku lat (do psychiatry poszłam po traumatycznym zdarzeniu i wyszła w trakcie diagnoza). Ciągle płacze, wracają do mnie wspomnienia z dzieciństwa i z różnych zdarzeń, nie chce mi się żyć, mam wrażenie że nie pasuje do tego świata Ani żadnego miejsca, czuje się ciągle obserwowana i mam wrażenie że wszyscy ze mnie się śmieją ciągle, obgaduja. Wszyscy chcą mnie tylko zdenerwowac. Boję się wychodzić z domu i do ludzi, nie nawidze ludzi. W domu również czuje się nie swojo czuje się jak wyrzutek niepotrzebna. O sobie również nie mogę powiedzieć nic miłego. Mam urojenia i omamy wszędzie widzę pająki i małe cienie w wielkości mysz szczurów. Mam wrażenie że pogoda wspolgra z moim samopoczuciem. Mam straszny zal do rodzicow ze mnie tak zniszczyli w dziecinstwie. Czuje że te leki na mnie nie działają A tylko pogarszają :(
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Problem w relacjach z partnerem w czasie ciąży

Witam, mawia się, że szewc bez butów chodzi... Z wykształcenia jestem psychologiem obecnie z 5 -letnim stażem zawodowym, pracuję z dziećmi. Wyszłam za mąż za rozwodnika, starszego ponad 10 lat, z bagażem doświadczeń, z dziećmi z poprzedniego związku... Rozpad rodziny... Witam, mawia się, że szewc bez butów chodzi... Z wykształcenia jestem psychologiem obecnie z 5 -letnim stażem zawodowym, pracuję z dziećmi. Wyszłam za mąż za rozwodnika, starszego ponad 10 lat, z bagażem doświadczeń, z dziećmi z poprzedniego związku... Rozpad rodziny z winy byłej żony. Mamy ślub cywilny, obecnie jestem w 4 miesiącu ciąży, początkowa euforia męża z powodu dziecka przeradza się w złość skierowaną w moją stronę (bardzo chciał tego dziecka), z powodu problemów dorastających dzieci ma bardzo częsty kontakt z byłą żoną (moim zdaniem relacje są bardzo dobre, wcześniej prawie nie rozmawiali...). Wiem, że chce dziecka, będzie dobrym ojcem ale... czasem czuję się zbędna, wyobrażam sobie, że jak urodzę, weźmie dziecko na ręce, a ja będę jak niepotrzebny mebel w mieszkaniu, nie umiem też z nim rozmawiać o byłej żonie o ich ociepleniu stosunków... Nie chcę się denerwować w ciąży, czuję się niepewnie, nie wiem, czego się spodziewać, a dla niego kolejne dziecko to nic nowego... Nie umiemy rozmawiać, on od razu na mnie krzyczy, ja płaczę... Ze strony mojej rodziny wsparcie jest zerowe, od lat nie mamy kontaktu. Czuję się zagubiona, obawiam się depresji w ciąży i depresji poporodowej...
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Codziennie idę do pracy z nastawieniem agresywnym - co robić?

Witam. Mam taki problem codziennie idę z nastawieniem agresywnym do pracy. Mam takie myślenie, że będę się z kimś innym na miejscu kłócić. Pracuję dorywczo ponieważ dostałam wypowiedzenie z powodu "pyskowania". W ostatnim czasie przeszłam wiele traumatycznych przejść. Stwierdzono u... Witam. Mam taki problem codziennie idę z nastawieniem agresywnym do pracy. Mam takie myślenie, że będę się z kimś innym na miejscu kłócić. Pracuję dorywczo ponieważ dostałam wypowiedzenie z powodu "pyskowania". W ostatnim czasie przeszłam wiele traumatycznych przejść. Stwierdzono u mnie organiczne zaburzenie osobowość. Zdaje sobie sprawę iż konieczna jest terapia. Interesuje mnie co i jak mogę zdobić aby indywidualne popracować nad sobą. Lecze się również na epi i u psychiatry na depresję.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka

Od dwóch lat mam stan podgorączkowy - co może być przyczyną?

Witam od.ok.2 lat mam stan podgorączkowy (37-37,3) miałem robione badania TSH,RF ok Wymazy gardło nos ok, zęby wyleczone Morfologia WBC 10 ,USG węzłów :powiększone pachowe i podżuchwowe (22mm) bez zmian patologii po antybiotyku pachowe znikły a żuchwowego zmalały... Witam od.ok.2 lat mam stan podgorączkowy (37-37,3) miałem robione badania TSH,RF ok Wymazy gardło nos ok, zęby wyleczone Morfologia WBC 10 ,USG węzłów :powiększone pachowe i podżuchwowe (22mm) bez zmian patologii po antybiotyku pachowe znikły a żuchwowego zmalały do.1.3 w opisie owalne zachowana wnęka odczynowe RTG klatki piersiowej ok,leczę się na nerwicę depresję i zatoki pocę się w nocy tylko na szyji ale nie są to poty zlewne czy jest możliwe by był to chłoniak?? (Wiem że ostatecznie potwierdzić może to tylko biopsja węzła ale lekarz POZ nie.widzi konieczności ) proszę o.odpowiedz najlepiej hematologa dziękuję pozdrawiam serdecznie
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Leki na nerwicę a ich odstawienie

Witam, niedawno postanowiłem udać się do lekarza z podejrzeniem o depresję, pierwszy raz w życiu. Lekarz zasugerował mi, że może mam nerwicę. Nie wiedziałem do końca co mi dolega. Opowiedziałem, że towarzyszy mi obniżony nastrój, żyje w... Witam, niedawno postanowiłem udać się do lekarza z podejrzeniem o depresję, pierwszy raz w życiu. Lekarz zasugerował mi, że może mam nerwicę. Nie wiedziałem do końca co mi dolega. Opowiedziałem, że towarzyszy mi obniżony nastrój, żyje w ciągłym stresie i napięciu itd. Ale jakoś sobie z tym radziłem właśnie tym obniżonym nastrojem dążąc do wyznaczonych celów. Nastawiłem się psychicznie. Po rozmowie otrzymałem receptę na 3 leki, dwa z nich mam stosować regularnie: Asentra 50mg 1/2, Lamitrin 25mg 1/2 rano i wieczorem oraz Afobam "w razie niepokoju". Po zażyciu tych leków miałem mocne ataki paniki, wtedy jeszcze nie wiedziałem co to jest. Myślałem, że wyląduje w szpitalu, bardzo wysokie ciśnienie i puls, duszności. Cały czas nerwowo chodziłem bo myślałem, że zemdleje. Na drugi dzień udałem się na pogotowie, aby zbadać sytuację z poprzedniego dnia, zrobiono mi EKG serca, wyniki były "bardzo dobre" i dostałem odpowiedź, że to "na tle nerwowym". Dostałem zastrzyk w pośladek, po tym zastrzyku poczułem ulgę z lewej strony przy klatce piersiowej, a potem przez dzien, dwa czułem w tym miejscu dziwny chłód. Po tym przeżyciu postanowiłem nie brać tych leków, przynajmniej na razie zrezygnować/odstawić. Mija już 3 dzień i dalej mam te uczucie, że wystąpi atak paniki, w różnych sytuacjach przez co nie mogę normalnie funkcjonować. Dodam jeszcze, że nigdy nie miałem takich ataków. Czy są to skutki uboczne odstawienia leków? Czy mi to przejdzie, czy tak już zostanie. Być może SSRI pobudził jakiś obszar w głowie. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Bulimia a brak chęci do życia

Miałem patologiczną rodzinę, mam ją dalej, mam depresję, przeszedłem przez bulimię (około 8 miesięcy walki). Po prostu nie chcę żyć. Nie ma po co żyć? Dziś to sobie rozważałem i doszedłem do takiego wniosku, że życie jest ohydne. Nie... Miałem patologiczną rodzinę, mam ją dalej, mam depresję, przeszedłem przez bulimię (około 8 miesięcy walki). Po prostu nie chcę żyć. Nie ma po co żyć? Dziś to sobie rozważałem i doszedłem do takiego wniosku, że życie jest ohydne. Nie mam dla kogo żyć, nie żyje dla jedzenia, choć gdybym żył w izolacji to bym wpierdalał tonę niezdrowe jedzenia. Po prostu nie chce żyć, ot tak. Nie chcę zarabiać pieniędzy, ani iść do pracy, ne chcę prowadzić tej marnej egzystencji, żyć tak nadal, bo po co? Najwyżej przez miesiąc, albo najlepiej przez rok, chyba wystarczy żebym żarł cały czas, żeby zasmakować tych wszystkich niezdrowych rzeczy, a potem się zabić najlepiej. No życie ani nie ma sensu, dzień w dzień praca, albo nauka na studiach, w ogóle nienawidzę ludzi, całego tego świata. Tego, że w ogóle muszę jeść, choćbym nie chciał, najlepiej bym się zabił i nie miał żalu do nikogo. Wiem, że ktoś pomyśli, że to nienormalne, ale jak dla mnie to całkowicie normalne myślenie, nigdy nic się nie zmieni, za rok/dwa/pięć lat, nawet za dziesięć lat dalej będzie tak samo. Wolę wybrać śmierć, bo na świat się nie prosiłem.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak poradzić sobie depresją, nerwicą i napadami lękowymi?

Witam bardzo serdecznie. Mam na imię Piotr, lat 33. Od wielu lat cierpię na depresję( bywały myśli samobójcze i ogólna niechęć do życia), nerwicę/lęki z napadami lękowymi, te choroby nie wzieły się znikąd przed moimi 18 urodzinami zostałem... Witam bardzo serdecznie. Mam na imię Piotr, lat 33. Od wielu lat cierpię na depresję( bywały myśli samobójcze i ogólna niechęć do życia), nerwicę/lęki z napadami lękowymi, te choroby nie wzieły się znikąd przed moimi 18 urodzinami zostałem napadnięty, otrzymałem kilka razy nożem w plecy i ogólnie pobity pod 2 latach zaczęły pojawiać się lęki i problemy w normalnym funkcjonowaniu w postaci izolowania się od ludzi, świata zewnętrznego i brak wychodzenia z domu, dodatkowo mam pewien defekt w postaci odstających uszu, który również w dużym stopniu przyczynia się do tego wszystkiego i zaburzeniami osobowości, niskie poczucie własnej wartości, niska samoocena i szereg innych dolegliwości min. Przewlekle zapalenie zatok, Nadciśnienie tętnicze, Tachykardia, Zaburzenia Nadkomorowe, kłucia, bóle, uczucie ucisku wgniatającego w klatce piersiowej, pieczenia nad lewą piersią, podwyższony lewy bark, uczucie przeskakiwania w okolicy mostka, serca, skrzywiony kręgosłup w odcinku piersiowym, ogromne bóle w lędżwiowym, a także szyjnym, wstrzymywanie oddechu, przyspieszona praca jelit i dolegliwości związane układem pokarmowym, podejrzewa się nadnercza, gruczolak, wrzody na żołądku, mała odporność na stres i ogólnie jestem mało cierpliwą osobą. Generalnie jestem jednorazowo od zeszłego roku 2018 od 9 listopada miesięcznie badany przez mojego prywatnego lekarza rodzinnego, który pomaga i uczęszcza na wizyty domowe, bo w obecnej sytuacji nie jestem w stanie przekroczyć kolejnych barier, aby móc wykonać kolejne badania, które mi zlecono. Poszukuję Psychologa i Psychiatry, który zdecyduję się na wizytę domową jednorazowo w obecności mojej mamy. i ew: przy skutecznej psychoterapii wizyty w gabinecie, skype wykluczam, ponieważ nie chcę się izolować od kontaktu z ludżmi z czym mam problem przez moje dolegliwości i utrudnienia w codziennym funkcjonowaniu. Dodam jeszcze, że od 16 grudnia zeszłego roku zacząłem wychodzić z domu(spacery), ale tak jak napisałem wyżej nie jestem w stanie obecnie przekroczyć kolejnych barier. Kilka informacji: od 9 Listopada podjąłem leczenie farmakologiczne w postaci leków: ProPanolol 10 mg 4 na dobę (zmieniono na Nebilet 5 mg 1 tabletka rano ) Afobam 0,5 mg 1 tabletka na dobę Asertin 50 mg 1 tabletka na dobę Witamina B12 Witamina D Aspargin 2 razy dziennie Magne B6 2 razy dziennie Magnez z jonami magnezu ( musujący raz dziennie) Prazol 20 mg raz na dobę ( rano na 30 minut przed posiłkiem ) Acidum Folicium Richter (kwas foliowy 15 mg 1 tabletka co 3 dni) Mój prywatny lekarz zlecił wykonanie kolejnych badań w postaci: ---> EKG ---> EKG Holter ---> Kał na krew utajoną. ---> Gastroskopia. Pilnie poszukuję Psychologa i Psychiatrę. Kraków Os. Ruczaj. Pozdrawiam serdecznie
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy mogę ponownie ubiegać się o rentę socjalną przy schizofrenii?

Ponowne ubieganie się o rentę socjalną.Witam mam 28 lat mam stwierdzoną od kilku lat schizofrenie praranoidalna,zaburzenia schizotypowe.W 2013 roku przyznano mi rentę socjalną na okres 2 lat bo miałam pierwszą hospitalizacje w 2012 roku z rozpoznaniem zaburzeń schizotypowych .W 2015... Ponowne ubieganie się o rentę socjalną.Witam mam 28 lat mam stwierdzoną od kilku lat schizofrenie praranoidalna,zaburzenia schizotypowe.W 2013 roku przyznano mi rentę socjalną na okres 2 lat bo miałam pierwszą hospitalizacje w 2012 roku z rozpoznaniem zaburzeń schizotypowych .W 2015 roku przyznano mi rentę na okres 5lat czyli za rok mam komisję lekarską.W sumie mam 6 pobytów w szpitalach psychiatrycznych ,teraz jestem prowadzona przez lekarza psychiatre w prywatnym gabinecie nigdy nie pracowałam ,mam trudności w relacjach z ludźmi , depresję,.Moja lekarka sugeruje mi kolejny pobyt w szpitalu bo od dwóch lat nie byłam .Czy w sytuacji ubiegania się o przedłużenie ,kontynuację renty socjalnej w tym całkowitej niezdolności do pracy konieczny jest najbliższy ostatni pobyt w szpitalu psychiatrycznym.??Proszę o odpowiedź
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy leki Anafranil i Ketilept mogą neutralizować swoje działanie?

Witam, jakiś czas temu lekarka przepisała mi Anafranil na nerwice lękową i depresje, ostatecznie brałem ten w dawce 50mg na dobę, po jakichś 2 miesiącach dopiero miałem wrażenie że zaczął działać. Przy ostatniej wizycie psychiatra postanowiła zmienić dawkę na... Witam, jakiś czas temu lekarka przepisała mi Anafranil na nerwice lękową i depresje, ostatecznie brałem ten w dawce 50mg na dobę, po jakichś 2 miesiącach dopiero miałem wrażenie że zaczął działać. Przy ostatniej wizycie psychiatra postanowiła zmienić dawkę na 75mg o przedłużonym uwalnianiu (SR). Mam problemy ze snem i dostałem jeszcze 25mg Ketilept (kwetiapina). Od momentu kiedy biorę te 75mg SR i 25mg kwetiapiny to anafranil przestał działać. Czy może to być spowodowane tym że te leki w jakiś sposób się wykluczają czy po prostu znów mój organizm musi przyzwyczaić się do Anafranilu?
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
dr n. med. Lech Popiołek
dr n. med. Lech Popiołek

Jak poradzić sobie z depresją i brakiem zadowolenia w związku?

probelem depresji, która była leczona dawno temu teraz powraca..... Leczenie odbywało sie lorafenem spotkania z psychiatrą rozmowa, rozmowa ...... po jakim czasie odstawiłem leki bo nie można było normalnie funkcjonować .....leczyłem sie zołowymi tabletkami plus pranie mózgu , że... probelem depresji, która była leczona dawno temu teraz powraca..... Leczenie odbywało sie lorafenem spotkania z psychiatrą rozmowa, rozmowa ...... po jakim czasie odstawiłem leki bo nie można było normalnie funkcjonować .....leczyłem sie zołowymi tabletkami plus pranie mózgu , że wszystko jest ok i się ułoży. Minał rok i zapomniałem o depresji. Teraz po 15 latach wróciło w najgorszym scenaruiszu.... somobój! Ogólnie pogoreszenie stanu .... niechęć z życia, jkażda drobostka prowadzi do myśli, wiadomo jakich.....najgorsze to, że mam syna i zonę. Kocham swojego syna, żonę choc jest dla mnie nie dobra ale to przez tarczycę Eutyrox. Huśtawki nastrojów.... Praca za granicą parę tygodni w domu parę tygodni za granicą. Czas ucieka odpowiedzialnoś w pracy bardzo duża, traktowany jestem jak bankomat.Zdarzają siefajne dni typu, rozmowa przy winie..... ale rzadko.... sa wspolne wyjazdy z dzieckiem w góry na narty, jakieś wakacje...ale to juz wypalenie. Nie mam nikomu tego za złe...przyzwyczajilem sie ale nie lubie i boli mnie bardzo jak sie mnie traktuję gorzej niż smiecia. To tyle o zyciu prywatnym, które nie jest złe .... Najbardziej się boję siebie.....że znowu sie zacznie z resztą już się zaczęło... mysli .....w najczarniejszym scenariuszu..... tylko jedna osoba mnie jeszcze trzyma przy życiu - syn. Bylo juz kilkanascie prób *S* nie udanych, zabrakło ciut wiecej odwagi.... a to ktoś zauważył a to coś innego..... Nie wiem co mam robic mam48 lat dobrze zarabiam, niczego nie brakuje ....rodzinie. A ja jestem w strzępach.... nie chce kolejnej chemicznej kuracji pt Lorafen..... Moze jakis wyjazd w samotnosci bo jak pojadę w trójkę to zaraz bedzie,ze sie uzalam nad sobą ... Bardzo proszę o jakieś porady...... zpoważaniem Andrzej .
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka

Czy przy niskim ciśnieniu krwi mogę stosować lek Trittico 50 mg?

Witam.Czy przy niskim ciśnieniu krwi moge stosować lek Trittico 50 mg ,przepisał mi go lekarz na zaburzenia depresyjno lękowe.Dziękuje za szybką odpowiedż
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Niska samoocena i myśli samobójcze po wydarzeniach z przeszłości - jak mogę zacząć normalnie żyć?

Witam, nie wiem jak zacząć chociaż się zbierałem do tego momentu jakiś czas. Od 8-ego roku życia przebywlem w Państwowym Pogotowiu Opiekuńczym w Zielonej Górze (w czerwcu skończę 30 lat) do lat 16. W wieku 16 lat zamieszkałem u brata,... Witam, nie wiem jak zacząć chociaż się zbierałem do tego momentu jakiś czas. Od 8-ego roku życia przebywlem w Państwowym Pogotowiu Opiekuńczym w Zielonej Górze (w czerwcu skończę 30 lat) do lat 16. W wieku 16 lat zamieszkałem u brata, chodziłem do szkoły, uczyłem zawodu. Niestety przebywając w ww placówce nabyłem również nieciekawe znajomości za które nadal pokutuje. W wieku 17 lat dealerowalem narkotykami przez krótki okres czasu ponieważ zostałem aresztowany. Po trzy miesięcznej sankcji, kilka dni przed 18 urodzinami zostałem wypuszczony z wyrokiem w zawieszeniu 2 lata na 5. Niestety byłem młody i głupi, kolejny raz przylapano mnie na posiadaniu narkotyków i dostałem 0,5 w zawieszeniu na 3. Po tych incydentach stwierdziłem że muszę wyjechać zacząć na nowo życie. Poznałem kobietę która zaszła w ciążę jednocześnie pracując na umowę w Niemczech. Po pewnym okresie przyjechałem do polski i dowiedziałem się że mój wyrok został mi odwieszony ze względu na brak kontaktu z kuratorem co jest bzdurą( dzwoniłem z zagranicy wielokrotnie) miałem zapewnienie ale niestety tylko słowne od kuratora że wszystko jest ok. Jak już się dowiedziałem o odwieszniu poszedłem do niej. Nie chciała mnie słuchać ani mi powiedzieć dlaczego. Płacząc wyszedłem z sądu. Siedząc w więzieniu starałem się o przerwę w karze która uzyskałem ze względu na to że bylem jedynym zywicielem rodziny a kobieta była w ciąży. Byłem bardzo wdzięczny i dziekowalem Bogu za to bo plan był taki aby 6 miesięczną przerwę w karze przedłużyć o kolejne 6 miesięcy co oczywiście się udało. Byliśmy szczęśliwi mieliśmy noworodka i nadzieję na lepsze jutro. Czar prysl z kolejnym decydującym wnioskiem ponieważ były przesłanki do tego aby mi po rocznej przerwie w karze ponownie zawiesić wyrok. Byłem grzeczny, pracowałem za granica, odizolowalem się od negatywnie na mnie działających osób i wiele więcej. Ale nie przecież nikt nie mógł mnie jakoś poradzić co do tego czy to wychowawca w więzieniu czy kurator poprostu nikt a na obronce nigdy nie miałem. Chodzi o to, aby ponownie zawiesić mi karę musiałbym być w więzieniu min. 6 miesięcy. Mi zabrakło kilka dni. Przecież to kolejny spisek. Z taką informacją mialem iść do domu i cieszyc sie reszta dni. Załamany nie wiedziałem co robić, podjąłem ucieczkę, która trwa po dzień dzisiejszy. Wiem że dobrze nie robiłem i wiem że każdy powinien odpokutowac swoje winy. Proszę mi wierzyć już od dawna mysle nad tym aby się zgłosić, normalnie zacząć żyć, mieć nadzieję. Boje się tej politycznej komitywy, że jak się zgłoszę to będą się bardziej mscic. Jak chwyca to nie puszcza. ZERO zaufania do polskiego rządu, wymiaru sprawiedliwości. Od pewnego czasu choruje i wiem że jest nieładnie. Mam dwójkę dzieci które nawet nie wiedzą jak na imię mam, bo nie mogą, płacze praktycznie codziennie i mam dziwne myśli. A przecież chciałem dobrze i już wtedy się zmieniłem a przez to wszystko choruje i psychicznie i fizycznie a do lekarza nie chodzę. Uciekając Myslalem że wygrywam wolność a tak naprawdę wszystko tracę. A proszę uwierzyć że trudno jest być kimś kogo nawet jako numer oficjalnie zdefiniować nie można. Z czasem b sytuacja sie pogorszyla. Obgryzam paznokcie aż praktycznie do kości. Sypiam 3 maks. 4 godziny dziennie, mój dzień zaczyna się o 04.30. Codzienne płacze, zachwiania nastroju, myśli samobójcze. Czepiam dosłownie się wszystkiego i krzyczę. Jestem bardzo podejrzliwy. Wszędzie widzę spisek przeciwko mnie. Częste myśl i o sobie zw jestem nikim i nikim będę. Nic nie posiadam. Od roku czasu mam problem jądrami, dziwne bóle brzucha, w każdym miejscu wyczuwalne węzły chłonne, bardzo schudłem. Mam 175 cm a 59 kg. Mam wrażenie że już może być za późno ale próbuje. Proszę naprawdę jakąś życzliwą osobę o kontakt i potraktowanie mnie po prostu jak człowieka. Ja chce żyć, młody jestem, nie umierac. Potrzebuje pomocy i błagam o nią. Nawet pisząc mam wątpliwości czy dobrze robię. Ale mam nadzieję o kontakt osoby w jakiś sposób pomóc może. Poradzić a nie odstawić na bok jak smiec. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Cały czas wydaje mi się, że ktoś mnie podgląda lub podsłuchuje - co robić?

Witam,mam pytanie.Niedawno pojawiły sie u mnie niepokojące objawy.Wydaje mi sie że ktoś mnie podsłuchuje albo podglada,a dzisiaj rzucając papierosa w snieg na swoim podworku mialam poczucie ze zaraz ktos przyjdzie i zacznie na mnie krzyczec.Co to moze oznaczac?Od 23 lat... Witam,mam pytanie.Niedawno pojawiły sie u mnie niepokojące objawy.Wydaje mi sie że ktoś mnie podsłuchuje albo podglada,a dzisiaj rzucając papierosa w snieg na swoim podworku mialam poczucie ze zaraz ktos przyjdzie i zacznie na mnie krzyczec.Co to moze oznaczac?Od 23 lat lecze sie psychiatrycznie.Najpierw byly stany lekowe z somatyka potem doszla depresja,a od kilku lat zaburzenia depresyjno-lękowe nawracające.Dziękuje bardzo za odpowiedz
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Czemu rozmawiam sama ze sobą?

Witam mam 20 lat od dawna zaczelam rozmawiaja sama ze soba tylko ze z wiekiem to sie nasililo teraz bardzo czesto rozmawiam umiem wyobrazic sobie kogos I normalnie rozmawiam z ta osoba mimo ze jej nie ma mimo ze nic... Witam mam 20 lat od dawna zaczelam rozmawiaja sama ze soba tylko ze z wiekiem to sie nasililo teraz bardzo czesto rozmawiam umiem wyobrazic sobie kogos I normalnie rozmawiam z ta osoba mimo ze jej nie ma mimo ze nic nie odpowiedziala w myslach sama sobie odpowiadam na nie. Sluchajac muzyki umiem wyobrazic sobie impreze I ludzi I nimi rozmawiam zazwyczaj po cichu ale czemu tak jest? Kiedys mialam depresje stracilam pamiec w wyniki prawdopodobnie zbyt dlugiego stresu ktory przechodzilam mialam wtedy 12lat. Neurologicznie wyszlo ze po prawej stronie glowy mam malo plynow czesto mdlalam zle sie czulam I zazwyczaj nic konkretnego mi nie bylo to napisalam jak by bylo istotne
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy powinnam odstawić lek przy moich objawach?

Dzień dobry, przyszłam do lekarza psychiatry z problemami nerwicy lękowej, depresji i dostałam lek "Aciprex" 10mg. Z zaleceń lekarza powinnam brać pół tabletki dziennie przez tydzień, potem całą. Po trzech dniach zażywania tabletek pojawiły się strasznie bolesne bóle głowy,... Dzień dobry, przyszłam do lekarza psychiatry z problemami nerwicy lękowej, depresji i dostałam lek "Aciprex" 10mg. Z zaleceń lekarza powinnam brać pół tabletki dziennie przez tydzień, potem całą. Po trzech dniach zażywania tabletek pojawiły się strasznie bolesne bóle głowy, mięśni i stawów, katar oraz gorączka. Czy powinnam odstawić lek? Z takimi objawami nie jestem w stanie funkcjonować, nie wiem czy kolejna dawka leku pomoże, czy objawy się nasilą?
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Czy jest mozliwość, żeby coś zrobić tikiem drżenia twarzy?

Witam. Odkad pamietam zawsze mialam problem z nadmiernym stresem, od okolo 13 roku zycia zauwazylam ze w trakcie przebywania z ludzmi i nadmiernego dla mnie stresu czy leku (sytuacje ktore sa zazwyczaj normalne dla zwyklych ludzi) drza mi miesnie twarzy... Witam. Odkad pamietam zawsze mialam problem z nadmiernym stresem, od okolo 13 roku zycia zauwazylam ze w trakcie przebywania z ludzmi i nadmiernego dla mnie stresu czy leku (sytuacje ktore sa zazwyczaj normalne dla zwyklych ludzi) drza mi miesnie twarzy glownie w okolicy warg co widac, i ludzie, znajomi w pracy drwia i smieja sie z tego. Dodatkowo problemem zawsze bylo nawet przejscie obok jakiejs grupy osob, lzawienie oczu, pocenie sie. Od zawsze raczej bylam samotna, zamknieta w sobie i niesmiala. Mam teraz 30 lat i nic sie nie zmienilo, nigdy nie uporalam sie z tym problemem. Bylam kilka lat temu u psychiatry (leczenie depresji i zaburzen lekowych) i psychologa (terapia), ale nic to nie pomoglo. Nawet u neurologa, ale wszystko bylo w porzadku. Obecnie nie biore lekow ani nie chodze na terapie. Leki mnie otepialy, powodowaly problem z pamiecia. Terapia tez nie zmienila wiele, co z tego, ze nawet mysle, ze jest dobrze, jezeli problem z tikiem wystepuje caly czas... Wiem ze problemem jest moja osoba, osobowosc i leki nabyte z lat szkolnych. Chcialabym miec pokerowa twarz a nie przy malej uwadze drznie twarzy... Czy jest mozliwosc zeby cos zrobic glownie z tym tikiem drzenia twarzy? Wyglada to znacznie gorzej niz nieraz w filmach gdzie aktorowi drzy mina jak przykladaja mu noz do gardla. Jestem juz zdesperowana... Moze jakis lek na padaczke by pomogl? Albo jakis zastrzyk na paraliz miesni, jakby to dziwnie nie brzmialo... Nie potrafie sie nikomu sprzeciwic, cos odpowiedziec, bo wiem, ze wywola to wlasnie taka reacje twarzy. Gdyby nie to (mam zakryta twarz szalikiem lub jest ciemno) od razu jestem w stanie sie kazdemu prawie postawic i cos mu odpowiedziec, a inaczej jestem sparalizowana i rezygnuje i nic nie mowie, chowam glowe w piasek... Przy najmniejszym leku czy stresie, sytuacji nieracjonalnego zagrozenia twarz wyglada jakby mnie chcieli zabic, nawet przy pocalunku z chlopakiem, gdzie nawet on to zauwazyl i mi powiedzial... Moze neurolog by pomogl?
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska
Dr n. med. Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska

Czy moje objawy to wynik przyjmowania leków psychotropowych?

Witam mam 19 lat jestem kobietą i zgłaszam się z bardzo martwiąca mnie sprawą. Otóż parę tygodni temu zemdlałam i trafiłam do szpitala, miałam wstrząs mózgu. Rezonans i tomografia nic nie wykryło wszystko ok, jedynie badanie pola widzenia wykryło... Witam mam 19 lat jestem kobietą i zgłaszam się z bardzo martwiąca mnie sprawą. Otóż parę tygodni temu zemdlałam i trafiłam do szpitala, miałam wstrząs mózgu. Rezonans i tomografia nic nie wykryło wszystko ok, jedynie badanie pola widzenia wykryło ubytki w polu widzenia oka prawego prawego kwadratu. Od dnia omdlenia ( uderzyłam głową o twardy beton) mam nieostre widzenie w prwym oku ( pogarsza się), od dłuższego czasu mam drżenia mięśni, jak leżę lub siedzę nogi same mi się rzucają lub po prostu czuje ich skurcz bez wyraźniejszego ruchu, to zależy czasem jest widoczny bardzo a czasem tylko czuje te mimowolne zgięcie mięsni, przed wypadkiem okresowo miałam skurcze w stopie ( uczucie kłucia igłą, palce stóp samoistnie mi się wyginały) ale po paru sekundach20/30 ustępował, kiedy siedząc podepre się palcami stóp te automatycznie mi drżą jak młot pneumatyczny, zauważyłam ze wypadają mi przedmioty z rąk, mam znacznie powiększone źrenice a okresowo pojawia się anizokoria, dodam,ze biorę leki od depresji, okresowo mam też szumy uszne, zawroty głowy i bóle potylicy i karku. Co może być przycyzną tych wsztstkich objawów? czy to po prostu skutki uboczne leków psychotropowych? rezonans głowy jest w porządku, bardzo się martwie.
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Czy moje objawy wskazują na wolne tępo poznawcze?

Witam podejrzewam że mam Sluggish cognitive tempo (SCT) czyli "Wolne tempo poznawcze". W skrócie mam jakby ADHD bez hiperaktywności (ADD) i strasznym wycofaniu od jakiegokolwiek działania. Mam dysleksje,dysgrafie,dysortografię również porblemy z mową w dzieciństwie. Psychiatrzy diagnozują "... Witam podejrzewam że mam Sluggish cognitive tempo (SCT) czyli "Wolne tempo poznawcze". W skrócie mam jakby ADHD bez hiperaktywności (ADD) i strasznym wycofaniu od jakiegokolwiek działania. Mam dysleksje,dysgrafie,dysortografię również porblemy z mową w dzieciństwie. Psychiatrzy diagnozują "depresje" a jest to efekt nie radzenia sobie z codziennymi czynnościami. Jestem już osobą dorosłą a słyszę często że to problemy "dzieci" i mam sobie jakoś radzić. Mam już dość łykania SRI gdy w moim przypadku ponoć pomagają tylko leki na ADHD. W jaki sposób uzykać pomoc?
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Czy nieodpowiednie dawkowanie leków na niedoczynność tarczycy mogło wpędzić mnie w nadczynność polekową?

Ponad dwa lata temu wykryto u mnie niedoczynność tarczycy i hashimoto. Zaszlam w ciaze i w ten sposób trafiłam do lekarza. Puste jajo plodowe.. Ponownie zaszlam w ciążę we wrześniu tamtego roku, po dwóch dniach od pozytywnego testu dostałam krwawienia..... Ponad dwa lata temu wykryto u mnie niedoczynność tarczycy i hashimoto. Zaszlam w ciaze i w ten sposób trafiłam do lekarza. Puste jajo plodowe.. Ponownie zaszlam w ciążę we wrześniu tamtego roku, po dwóch dniach od pozytywnego testu dostałam krwawienia.. Od poczatku jestem leczona letroxem w dawkach 50-75-100-125, stopniowo zwiększanych. W czerwcu będąc na wizycie u endokrynologa dostałam zwiekszona dawkę leku - 125, w październiku zaczelam sie czuć tragicznie, straszna depresja, stany lękowe, bezsenność, agresja, nerwowosc, potliwość, zmieniłam dawkę na 100- poczułam sie naprawde lepiej, bralam taka dawkę do dzis. Dzis odebrałam wyniki TSH - 3,450. Badane mam tylko TSH, sod i potas. Czy 125 wpedzila mnie w nadczynność polekowa dlatego czułam sie właśnie w ten sposób, a zmieniona dawka na 100 okazala sie byc jednak z czasem za mala i wpedzila mnie znów w niedoczynność? Mam mętlik w glowie.. Lekarz pewnie znow zwiększy mi dawkę. Wizytę mam za tydzień.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Bartosz Domagała
Lek. Bartosz Domagała

Jak wrócić do normalności po przebytej bulimii?

Nie wiem sam już przez co chcę się zabić, dzień w dzień o tym myślę. Czy to przez patologiczną rodzinę, z której wyszedłem, czy przez depresję, czy przez znęcanie się nade mną. Wydaje mi się, ze jakoś by to... Nie wiem sam już przez co chcę się zabić, dzień w dzień o tym myślę. Czy to przez patologiczną rodzinę, z której wyszedłem, czy przez depresję, czy przez znęcanie się nade mną. Wydaje mi się, ze jakoś by to było, nie było łatwo owszem. Mam wrażenie, że gdy wpadłem w bulimię to moje życie odwróciło się o kolejne 360°. Jeszcze gorzej było, choć wyszedłem z bulimii, mam ochotę to rzucić wszystko i się nażreć nie raz, dwa czy trzy, tylko kilkanaście razy, chętnie bym zjadł pączki, chipsy, czekoladę, orzechy różnej maści, słone, czy słodkie, ciasta, wypiłbym hektolitry pepsi. Nie umiem żyć, po tej bulimii, czuję, że ona mi odebrała wszystko co miałem, i tak pewnie nic nie miałem, Nw sam już. Na razie się nie zabiję, bo moja mam została wydziedziczona przez swojego ojca, więc zachowek idzie na mnie. Dlatego żyję, też nie chcę robić przykrości moim rodzicom, że się zabiję. Ale jak skończę studia to co się będę przejmował. Skok z 10 piętra i tyle, pewnie ewentualnie mojej siostrze będzie przykro, jest rok młodsza ode mnie. Na dodatek nie mam z kim porozmawiać, z nikim, ani kolegów, czy przyjaciół nie mam. Ja wiem, że się zabiję i moją śmierć ogłoszą w nekrologu za 3/5 lat maksymalnie, ewentualnie pożyje lo studiach jeszcze z rok i co mnie to wszystko obchodzi, no najwyżej się nażrę, jak będę pewny, że się zabiję za tydzień bądź dwa, za te kilka lat. Nic na to nie poradzę, bulimia zmienia i to naprawdę zmienia, niszczy wszystko co się da. Ja to wiem, a ci co tego nie przeżyli, to się nie dowiedzą, co to znaczy chodzićz takim piętnem i zniszczoną psychiką (a ) z dzieciństwa i szkoły miałem patologie i mega ciężko w życiu b) bulimia zniszczyła mnie do resztek z człowieczeństwa, dzień w dzień jest do niczego, moja psychika siadła 2 razy, nie da się żyć z piętnem bulimii, nie jest to możliwe. Zostały mi tylko teraz ćwiczenia, bo to jeszcze jakoś mnie cieszy, jak dam rady zrobić trening, ewentualnie kino jest moim "narkotykiem". A poza tym, mam gdzieś to wszystko, Bo co mi da życie do 30/40/50/60/70 nawet lat? Nic mi nie da, wolę umrzeć, za kilka lat nic mnie nie powstrzyma, będę miał wieczny spokój, W ogóle ludzie się mnie nie trzymają, zawsze byłem samotnikiem, nie mam nawet do kogo się odezwać, chyba, że do siebie, tyle mi zostało, po prostu bym się nażarł i się zabił i koniec mojej historii. Nie mam zamiaru odstąpić od moich planów, chyba, że stanie się cud, albo cofnę przeszłość, albo będę mógł żreć bez konsekwencji, mecz ta druga opcja jest niemożliwa, a pierwsza, niby gdzie cud? Nigdzie chyba, bo żebym chciał żyć, to nw, musiałbym może mieć z kimś porozmawiać tak od serca, mieć mieszkanie nawet w bloku, ale nic to nie da, bo ja chcę tylko się nażreć, mimo tego, że prowadzę aktywny tryb życia, ćwiczę. Bulimia to przekleństwo nieodwracalne. Mam nadzieję, że uda mi się zabić za te kilka lat. Bo co? Terapia odpada nie jestem ubezpieczony, do psychiatry nie pójdę - jestem chorobliwie nieśmiały, to co? Zostaje tylko śmierć, i wieczny spokój, a reszta mnie już nie będzie wtedy nigdy obchodzić.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Patronaty