Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 0 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Emocje: Pytania do specjalistów

Dlaczego się okaleczam oraz biorę duże ilości tabletek?

Mam dziwne nastroje, nawet bardzo. Kiedyś, gdy byłam młodsza chciałam, żeby było coś ze mną nie tak (taki inny sposób odmienności). Ostatnio pocięłam sobie całą rękę i chodziłam z bandażem, to jednak nie wszystko. Tydzień temu kupiłam sobie tabletki przeciwbólowe...

Mam dziwne nastroje, nawet bardzo. Kiedyś, gdy byłam młodsza chciałam, żeby było coś ze mną nie tak (taki inny sposób odmienności). Ostatnio pocięłam sobie całą rękę i chodziłam z bandażem, to jednak nie wszystko. Tydzień temu kupiłam sobie tabletki przeciwbólowe i zjadłam na raz dwa opakowania, chciałam, żeby coś mi się nie stało i nic, zero. Popłakałam się i dwa dni później kupiłam kolejne opakowanie takich tabletek tylko mocniejszych, w tym dniu nie było mi ani smutno ani nic. Chciałam to zrobić, nie wiem czemu, śmiałam się, kiedy poczułam, że jest mi niedobrze zaczęłam się cieszyć. I od jakiegoś czasu mam dziwny tik. Kilka razy głośno krzyczę, nawet jak nie mam powodu, gdy jestem zła, gdy mi smutno, gdy się cieszę... Zazwyczaj krzyczę bezgłośnie, to zdarza się często, po prostu jakbym nie mogła inaczej, tak nagle na lekcjach, czy coś... Wiem też, że ostatnio jestem strasznie niemiła dla mojej rodziny, obiecuję sobie, ze będę milsza, ale im częściej sobie obiecuje tym jest gorzej, nie mogę się powstrzymać. Jak nikogo nie ma, to płacze i nie wiem czemu, szukam powodów, często siedzę do późna, tak o, nic nie robiąc tylko siedząc. Najdziwniejsze jest to, że zawsze bałam się zrobić coś sobie i nie miałam myśli samobójczych, a teraz, jakby nie przejmując się swoim życiem jem tabletki nie wiadomo dlaczego i robię głupie rzeczy. Coś ze mną nie tak?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk

Czy to jest nerwica? Nie wiem co się ze mną dzieje, czy to normalne i czy mam zostawić to w spokoju

Witam serdecznie! Mam na imię Laura i mam 13 lat. Chciałabym zwrócić się o pomoc, ponieważ jestem chyba pewna, że mam nerwicę, ale mama nie ma czasu na pójście ze mną do lekarza. Postanowiłam popytać w internecie, a więc…...

Witam serdecznie! Mam na imię Laura i mam 13 lat. Chciałabym zwrócić się o pomoc, ponieważ jestem chyba pewna, że mam nerwicę, ale mama nie ma czasu na pójście ze mną do lekarza. Postanowiłam popytać w internecie, a więc… Pewne tragiczne (jak na 6-letnie dziecko) wydarzenie miało bardzo duży wpływ na mnie. Moja mama wtedy poszła do szpitala, ale nie zwykłego, tylko dla osób chorych na "głowę" potocznie mówiąc. Bardzo to przeżyłam. Było również dużo nerwów, kiedy tato bił moją mamę. Wtedy żyłam w ciągłym stresie. Ale po rozwodzie rodziców, (3 lata temu, również bardzo to przeżyłam) zaczęłam wracać do sił. Ale dodam, że od maleńkiego śpię z mamą. Ciągle boję się, że gdybym spała sama, to przyszedłby ktoś do mnie i zaczął robić coś złego, albo jakaś zjawa mogłaby się ujawnić. Bardzo boję się ciemności. Jakieś 2 miesiące temu zauważyłam nie tylko ja, lecz moi znajomi również, że stałam się bardzo nerwowa. Denerwują mnie na prawdę drobiazgi. I bardzo łatwo wyprowadzić mnie z równowagi. A kiedy byłam na festiwalu piosenki, to nie mogłam się uspokoić, płakałam, chciałam się wycofać, ale mama dała mi lek na uspokojenie i wystąpiłam. Bardzo łatwo mnie urazić, ponieważ jestem chyba wrażliwym dzieckiem. Nie wiem także jak poradzić sobie z moją wyobraźnią, która działa specyficznie i wyobraża sobie różne dziwne rzeczy, obawiam się że może to nie być nerwica, ale jakieś zaburzenia psychiczne. Co mam robić? Nie wiem co się ze mną dzieje, czy to normalne i czy mam zostawić to w spokoju. Bardzo bym prosiła o Pańską opinię. I ewentualnie poradę. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Zmiany nastroju i ogólna niechęć - czy coś mi dolega?

Witam, mam 20 lat, od dłuższego czasu (trudno mi powiedzieć ile dokładnie), ok. Roku, mam straszne samopoczucie. Kiedyś byłem zagorzałym optymistą, ciągle uśmiechniętym, teraz taki jestem tylko wśród znajomych. Bardzo często, kilka razy dziennie, mam zły humor, jestem smutny,...

Witam, mam 20 lat, od dłuższego czasu (trudno mi powiedzieć ile dokładnie), ok. Roku, mam straszne samopoczucie. Kiedyś byłem zagorzałym optymistą, ciągle uśmiechniętym, teraz taki jestem tylko wśród znajomych. Bardzo często, kilka razy dziennie, mam zły humor, jestem smutny, słucham przygnębiającej muzyki, oglądam przygnębiające filmy. Nie potrafię się tak naprawdę cieszyć. Często myślę o sobie źle, że nikt mnie nie kocha, nikt nie potrzebuje… Najchętniej zamknął bym się w domu, leżał i słuchał muzyki. Nie mogę znaleźć pracy, uczę się jeszcze. Często się denerwuje i wybucham z byle powodu, czuje się zły na cały świat, tylko sam nie wiem dlaczego, przejmuję się swoim wyglądem, z jednej strony wiem, że jestem atrakcyjny (bo tak mówią), ale z drugiej wydaje mi się, że nie bardzo ;/ Mało jem, dużo sypiam, dużo siedzę na komputerze (po kilka godzin dziennie), jak mam się do czegoś zabrać to przychodzi mi to z wielką trudnością, albo po prostu tego nie robię…

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak nauczyć się okazywania uczuć i emocji?

Witam, Mam 17 lat i mam problemy z okazywaniem uczuć i emocji. W niektórych sytuacjach nie potrafię okazać emocji jakie są we mnie tylko mowie „yhy, ok, spoko, aha”, a później jestem wkurzona na siebie i na wszystkich, ogólnie...

Witam, Mam 17 lat i mam problemy z okazywaniem uczuć i emocji. W niektórych sytuacjach nie potrafię okazać emocji jakie są we mnie tylko mowie „yhy, ok, spoko, aha”, a później jestem wkurzona na siebie i na wszystkich, ogólnie czuję gniew. Od kiedy pamiętam w domu nie okazywano mi uczuć, tzn. rodzice mnie nie przytulali, nie mówili, że mnie kochają, zbytnio z nimi nie rozmawiałam. Raz usłyszałam od mojego ojca, że mnie kocha, a ja odpowiedziałam „aha, yhm”. Tak samo jest z tym, że wstydzę się przytulić kogoś, nie wiem dlaczego. Nigdy chyba nie usłyszałam później od kogoś, że mnie kocha. Tak samo było z chłopakiem, w którym chyba się zakochałam - kilka razy się spotkaliśmy i często na wakacjach przebywaliśmy w swoim towarzystwie, tzn. jeszcze ze znajomymi, ale ja bałam/ wstydziłam się mu okazać uczucia i to co czuję. Później nie potrafiłam mu wyznać co czuję jak mnie zranił tym, że się do mnie nie odzywa po tym, jak straciłam z nim dziewictwo. Zarazem go nienawidzę i kocham (tak przynajmniej mi się wydaje). Proszę o pomoc - co mam zrobić, aby okazywać swoje emocje i uczucia?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Musiałam oddać dziecko do adopcji, a teraz sobie nie radzę. Gdzie szukać pomocy?

Witam, jestem dziewczyną, która z powodu trudnej sytuacji życiowych musiałam oddać dziecko do adopcji. Na początku wydawało się wszystko proste, byłam zdecydowana na oddanie córki, ale kiedy przyszedł już czas, kiedy rodzina adopcyjna zabrała dziecko, nie radze sobie z tym...

Witam, jestem dziewczyną, która z powodu trudnej sytuacji życiowych musiałam oddać dziecko do adopcji. Na początku wydawało się wszystko proste, byłam zdecydowana na oddanie córki, ale kiedy przyszedł już czas, kiedy rodzina adopcyjna zabrała dziecko, nie radze sobie z tym w ogóle - cierpię na bezsenność, mam problemy z koncentracją, wybuchy gniewu - po prostu nie radze sobie z nerwami. Najgorsze jeszcze jest to, że czas wrócić do pracy a większość ludzi wie o mojej sprawie i jest jeszcze gorzej - boję się rozmów i obelg ludzi. Nie wytrzymuję, pomóżcie mi! Gdzie szukać pomocy? Już wariuję, nie mogę się odnaleźć. Jeszcze mam pytanie: czy gdy chcę iść do psychologa potrzebuje skierowania od lekarza rodzinnego?

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Nie radzę sobie z bólem. Ile to może jeszcze trwać?

Nie wiem jak zacząć ponieważ tak naprawdę jest mi strasznie wstyd o tym pisać, ale muszę to z siebie wyrzucić, bo mi zalega tak bardzo, że już mam dosyć. 6 lat temu chciałam się targnąć na życie i prawie mi...

Nie wiem jak zacząć ponieważ tak naprawdę jest mi strasznie wstyd o tym pisać, ale muszę to z siebie wyrzucić, bo mi zalega tak bardzo, że już mam dosyć. 6 lat temu chciałam się targnąć na życie i prawie mi wyszło, gdyby nie jeden człowiek, który postawił moje życie do góry nogami, aczkolwiek szybko z niego znikł i odbił mi się dużą czkawką. 3 lata temu urodziło mi się dziecko. Po porodzie przeżyłam straszny baby blues, który trwał 8 miesięcy - nie pomijam faktu, że zaczął się on już w 5 miesiącu ciąży, ponieważ zostałam sama i nie potrafiłam sobie z tym poradzić. Potem, gdy dziecko się urodziło nie potrafiłam na nie spojrzeć, nie obudził się we mnie żaden instynkt macierzyński i w sumie jest tak do tej pory. Czuję się żałośnie, nic mi się nie chce, nie mam planu na życie i najlepiej nie wychodziłabym z domu. Przytyłam straszliwie, nie potrafię sobie z tym poradzić, mam obrzydzenie sama do siebie, boję się wyjść do ludzi, obżeram się po kryjomu, piję alkohol w samotności, tak żeby nikt nie widział. Mam 24 lata, a chciałabym zasnąć i się nie obudzić, wszystko, czego się podejmę upada po jakimś czasie. Mam problem i naprawdę nie potrafię sobie z tym poradzić i nie mam nawet z kim o tym porozmawiać, zaczęłam lubić ból i zaczęłam sobie robić tatuaże, bo ten ból mnie wyzwala, nie potrafię się dogadać z własnym dzieckiem - co mi jest? Proszę, pomóżcie mi... Jestem bardzo agresywna, agresywnie reaguje na wszystko, a zwłaszcza na rodzinę, na samą myśl skacze mi ciśnienie - jak to zmienić? Jak mogę zacząć funkcjonować znów normalnie? Już raz się targnęłam i nie jest to dla mnie nic strasznego i czuję, że jestem znów blisko tych myśli.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Napady złości i płaczu - co robić?

  Witam, mam 9 letnią córkę Natalkę. Od pewnego czasu zauważyłam że nie mogę do niej powiedzieć nic złego. Przy odrabianiu zadania domowego wścieka się, zaczyna płakać i ucieka do łazienki. Tam wpada w taki płacz, że z trudem łapie...

  Witam, mam 9 letnią córkę Natalkę. Od pewnego czasu zauważyłam że nie mogę do niej powiedzieć nic złego. Przy odrabianiu zadania domowego wścieka się, zaczyna płakać i ucieka do łazienki. Tam wpada w taki płacz, że z trudem łapie oddech. Poradźcie mi proszę co mam zrobić, bo już nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzić. Mam ją zabrać do psychologa? Dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak radzić sobie z emocjami?

Emocje są czasem tak silne, że mam ochotę coś zniszczyć, krzyczeć itp. Najczęściej wtedy zaniedbuję inne czynności i czekam jak przejdą, bo nie jestem w stanie się niczym innym zająć, skupiając uwagę na czymś innym. Odczuwana wtedy złość - jest...

Emocje są czasem tak silne, że mam ochotę coś zniszczyć, krzyczeć itp. Najczęściej wtedy zaniedbuję inne czynności i czekam jak przejdą, bo nie jestem w stanie się niczym innym zająć, skupiając uwagę na czymś innym. Odczuwana wtedy złość - jest tak silna, że odbieram to jako autodestrukcje dla siebie jako osoby. Żadne próby wytłumaczenia sobie tego przez rozsądek nie przynoszą rezultatów, próby wyciszenia nic nie dają. Jak sobie pomóc aby móc w przyszłości uśmiechnąć się do siebie kiedy coś rozzłości czy wytrąci z równowagi ,jak nie doświadczać tak mocno negatywnych emocji? Proszę, pomóżcie! Wiem, że tylko wtedy stanę się dojrzałą osobą... Dominika

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak opanować częste zdenerwowanie?

Witam! Mam na imię Monika, mam lat 21. Mój problem jest taki, że gdy byłam mała miałam zapalenie opon mózgowych i lekarz powiedział moim rodzicom, że jestem zdrowa, ale pozostała mi jedna wada, że będę się często denerwować z byle...

Witam! Mam na imię Monika, mam lat 21. Mój problem jest taki, że gdy byłam mała miałam zapalenie opon mózgowych i lekarz powiedział moim rodzicom, że jestem zdrowa, ale pozostała mi jedna wada, że będę się często denerwować z byle jakiego powodu:/ Chciałam wiedzieć, czy to może być prawda? Bo powiem szczerze, że przez to mam problemy osobiste z chłopakiem. Proszę o szybką odpowiedź. Pozdrawiam!

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Wybrać miłość i nowe życie, czy nie ryzykować i pozostać w domu, męcząc się dalej?

Witam, mam 19 lat. Niby całe życie mam przed sobą, a jednak nie radzę sobie z nim. Mam chłopaka, który mieszka 500 kilometrów ode mnie. Jesteśmy ze sobą rok. Miałam iść do niego na studia i rodzice początkowo mówili, że...

Witam, mam 19 lat. Niby całe życie mam przed sobą, a jednak nie radzę sobie z nim. Mam chłopaka, który mieszka 500 kilometrów ode mnie. Jesteśmy ze sobą rok. Miałam iść do niego na studia i rodzice początkowo mówili, że to ma być moja decyzja, żebym nie żałowała, lecz gdy pojawiała się chwila wątpliwości to właśnie rodzice utwierdzali mnie, że chłopak mnie zostawi. Pod ich presją zostałam na studiach u siebie. Teraz bardzo żałuję, jest mi źle, czuję ogromną pustkę, że mój chłopak jest tak daleko. W domu każdy traktuje mnie jak służącą, ciągle słyszę, że się do niczego nie nadaję i nic nie robię, a tak naprawdę to dom jest na mojej głowie, a ja nie umiem się im sprzeciwić. Stałam się nerwowa, ciągle płaczę, co najgorsze ciągle się kłócę z chłopakiem. Nie mam już sił na to wszystko. Po nowym roku chcę rzucić studia i chciałabym jechać do chłopaka i zamieszkać z nim, lecz czuję, że się oddalamy od siebie przez tę rozłąkę. Obwiniam rodziców za to jak mi źle, choć nie powiedziałam im tego nigdy. Często ze smutku nie śpię, nie jem, zapominam się… Co powinnam zrobić? Proszę o pomoc ;(. Wybrać miłość, a z tym nowe życie, czy nie ryzykować i pozostać w domu męcząc się dalej? Czuję, że psychicznie nie daję rady ;(.

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Jak mam wrócić do normalności?

Witam, Wszystko zaczęło się w sobotę. Oglądałem film na DVD i nagle poczułem bicie serca i lęk. Pomyślałem, że to coś złego. Ostatnio paliłem 4 razy marihuanę (w ciągu 2 miesięcy). Myślałem, że to może ma jakiś związek. Jednak sprawdzałem...

Witam, Wszystko zaczęło się w sobotę. Oglądałem film na DVD i nagle poczułem bicie serca i lęk. Pomyślałem, że to coś złego. Ostatnio paliłem 4 razy marihuanę (w ciągu 2 miesięcy). Myślałem, że to może ma jakiś związek. Jednak sprawdzałem obecność w moczu i nie wykryło mi ponad normę. W związku z tym, że jestem realistą i tylko takie "prawidłowe" (równomierne) uczucia pozwalają mi być spokojnym, postanowiłem iść do lekarza. Pani mi wypisała 2 skierowania - do psychologa i psychiatry. Napisała w rozpoznaniu: stany lękowe - ds albo dr. Ogarnąłem, że chodzi o depresję. Termin u psychologa mam na poniedziałek, a dla mnie to długo. Jeśli coś się dzieję to mam tak, że muszę od razu znaleźć przyczynę i zacząć naprawiać. Nie wiem co mogę czynić dla samego siebie. Czy np. powinienem się koncentrować dużo na nauce, choć to może ona spowodowała mój problem - chodzę do klasy dwujęzycznej z niemieckim i walczę zawsze, żeby być w grupie najlepszych.. Może zacząć myśleć o tym co czuję, o moich lękach i o tym, że czasem dziwnie widzę? Jakby przestrzeń wypełniała się kształtami, ale tylko, jak sobie o tym przypominam. Może zamiast właśnie uciekać, muszę zacząć to analizować i wtedy minie. Bardzo pragnę wrócić do "normalności". Jestem w stanie zrobić wiele, wierzę w siebie i się nie poddaję, dlatego od tych kilku dni jest coraz lepiej. Najgorzej było pierwszego dnia. Może jakieś uniwersalne wskazówki, żebym wytrzymał do poniedziałku? Wiem, że psycholog lub psychiatra mi pomoże, jednak wizyta jest dopiero za kilka dni, a ja nie wiem co mogę teraz robić, żeby dalej iść w stronę normalności.

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Jestem bardzo nerwowa. Co może być przyczyną mojego fatalnego samopoczucia?

Witam, Mam 16 lat i od pewnego czasu jestem bardzo nerwowa. Bez żadnego powodu mogę rozpłakać się, ciągle drżą mi ręce. Zapominam o wielu rzeczach. Miewam tak duże i ciągle huśtawki nastrojów, że to jest aż wykańczające... Zdarzało się też,...

Witam, Mam 16 lat i od pewnego czasu jestem bardzo nerwowa. Bez żadnego powodu mogę rozpłakać się, ciągle drżą mi ręce. Zapominam o wielu rzeczach. Miewam tak duże i ciągle huśtawki nastrojów, że to jest aż wykańczające... Zdarzało się też, że wychodziłam do łazienki w trakcie lekcji by trochę odpocząć od ludzi. Nie mam wielu znajomych, bo lubię przebywać w samotności. Moi rodzice uważają mnie za dziwaka, bo sami są bardzo towarzyscy... Każą mi spotykać się z ludźmi, ale ja nie chcę. Wolę siedzieć w domu i zajmować się swoimi sprawami. W szkole mam dobre oceny, ale za każde, chociaż najmniejsze przewinięcie są na mnie źli. Nie jestem jednak pewna, czy to ich wina... Myślę, że już się do tego przyzwyczaiłam. Nawet jeśli chciałabym im coś wykrzyczeć - nie potrafię, duszę to w sobie, a potem wypłakuję w pokoju. Do niedawna miałam dziewczynę, na której bardzo mi zależało. Nie powiedziałam o tym rodzicom, oczywiście. Nie wiem jak zareagowaliby, gdyby dowiedzieli się, że mają córkę lesbijkę. Była to bardzo poważna miłość na odległość. Poznali ją, ale nie spodobała się im. Mówili mi, że to przez nią stałam się tak odosobniona, ale przecież ja byłam taka już od nie wiem jakiego czasu! Od czasu naszego zerwania wciąż chodzę jeszcze smutniejsza, bo wydaje mi się, że to był błąd i powinnyśmy do siebie wrócić. Z drugiej strony nie chcę, by moi rodzice uważali mnie za dziwaczkę i zakazywali nam kontaktu, jak to próbowali do tej pory. Mam strasznego kaca moralnego i całe dnie nie wiem co mam ze sobą zrobić. Kogo mam wybrać? Nie wiem co dokładnie jest przyczyną mojego fatalnego samopoczucia... Niech ktoś mi pomoże...

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Wybrałem zły kierunek i meczę się na studiach - co dalej robić?

Witam, mam 19 lat i jestem na pierwszym roku studiów. Nie są one moim wymarzonym kierunkiem, ale tu tylko się dostałem i już stwierdziłem, że nie dam rady ich zaliczyć no i to jest faktem, bo ewidentnie mi nie pasują....

Witam, mam 19 lat i jestem na pierwszym roku studiów. Nie są one moim wymarzonym kierunkiem, ale tu tylko się dostałem i już stwierdziłem, że nie dam rady ich zaliczyć no i to jest faktem, bo ewidentnie mi nie pasują. W klasie maturalnej bardzo się uczyłem, lecz pomimo tego matura poszła mi źle, tak, że nie dostałem się tam, gdzie chciałem. Pomimo tego, że wszyscy uważali mnie za bardzo dobrego ucznia ja i tak w siebie nie wierzyłem i dalej niewierze, a dotychczasowe porażki tylko mnie w tym utwierdzają. Przed maturą też miałem doła, bo już wtedy widziałem wszystko w czarnych barwach, maturę zdałem, ale za słabo na swój wymarzony kierunek studiów i wybrałem taki jaki doradzali rodzice. Czuję, że zawiodłem rodziców, którzy włożyli mnóstwo pieniędzy na moja edukację - kursy, korepetycje i to wszystko na nic. Wybrałem wiec kierunek ''przyszłościowy'', tzn .techniczny i to kolejny błąd. Rodzice utrzymują mnie w innym mieście, już mówiłem o sytuacji mamie, ale ojcu jeszcze nie - boję się jego reakcji, bo jest konserwatywny. Mam w związku z tym wielkie poczucie beznadziejności, które trwa od matury do teraz. Czuje się upokorzony przed sobą, rodzicami i znajomymi. Mam zamiar poprawiać maturę, ale boje się, że sytuacja może się powtórzyć.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Smutek, złość, rozżalenie - jak sobie poradzić?

Zacznę od tego, że jestem osobą chorą na SM, przyjmuję silne leki i jestem całkowicie sprawna, ale moje problemy zaczęły się dużo wcześniej. Nigdy nie potrafiłam się cieszyć, od zawsze byłam smutna i raczej widziałam zawsze czarne scenariusze. Moje...

Zacznę od tego, że jestem osobą chorą na SM, przyjmuję silne leki i jestem całkowicie sprawna, ale moje problemy zaczęły się dużo wcześniej. Nigdy nie potrafiłam się cieszyć, od zawsze byłam smutna i raczej widziałam zawsze czarne scenariusze. Moje wspomnienia z dzieciństwa sprowadzają się raczej do chwil, w którym bałam się, byłam zła. Niepowodzenia zawodowe i sercowe sprawiają, że coraz bardziej zamykam się w sobie. Trudno mi pogodzić się ze sobą, moja - nie wiem z jakiego powodu - skrajnie niska samoocena blokuje kontakty z innymi ludźmi. Trudno mi znaleźć pracę, jak na swój wiek (24) kiepsko radzę sobie w sytuacjach kiedy powinnam przedstawić swoją osobę od jak najlepszej strony. Nie umiem normalnie okazywać emocji, często mój gniew przeradza się w furię, której nie potrafię, mimo pracy nad sobą, zatrzymać. Miewam bardzo często myśli samobójcze, jednak zawsze boję się tego, mimo że już jestem prawie pewna co chcę zrobić. Nie wiem co robić, a wizyta u psychiatry jest w mojej rodzinie traktowana raczej jak gwóźdź do trumny, bardzo proszę o pomoc. Mam problem?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czasami się boję, że "przegapię" swoje życie. Co ze mną jest nie tak?

Mam 17 lat i chodzę do szkoły średniej. Mam częste huśtawki nastrojów, przeważnie jest tak, że wszystko wydaje się być ok, ale następnego dnia nic mi się nie chcę. Nie mam prawdziwych przyjaciół, przyjaźnię się z kilkoma osobami z...

Mam 17 lat i chodzę do szkoły średniej. Mam częste huśtawki nastrojów, przeważnie jest tak, że wszystko wydaje się być ok, ale następnego dnia nic mi się nie chcę. Nie mam prawdziwych przyjaciół, przyjaźnię się z kilkoma osobami z klasy, ale to nie wykracza poza szkołę, w sensie nigdy nie wychodziłem z nimi gdzie kolwiek. Czasem próbuje z nimi rozmawiać poza szkołą przez SMS czy jakiś komunikator, ale nie mam z nimi o czym pisać prócz o szkole - zazwyczaj odpowiadają zwięźle, a rozmowa szybko się kończy. Często jadąc autobusem albo przechodząc koło kilku osób śmiejących się mam wrażenie, że śmieją się ze mnie... Często udaję, że kogoś nie znam albo go nie widzę nie, wiem czemu to robię, to taki odruch? Sam tego nie rozumiem... Raz brałem udział w konkursie, ale nie jako uczestnik, ale "opiekun", "pomoc organizatora". W każdym razie podczas konkursu pewna dziewczyna zapytała się czy chodzę do tej szkoły, bo mnie nigdy nie widziała - zaskoczyła mnie lekko, no bo wiadomo, że szkoły są dosyć duże, ale raczej ludzi się jakoś mniej więcej kojarzy... Olałem to, bo zwykłem tak robić, ale mimo wszystko było mi smutno... Ostatnio zaczęły podobać mi się emo ubrania, więc tak się ubieram - jestem dość oryginalny, ale staram się nie przesadzać, lubię też nosić "normalne" ubrania, ale gdy noszę te "emo" czuję się bardziej dostrzegany... Lubie marzyć o różnych rzeczach - wszystkie, niestety, nierealne, niemożliwe i nieosiągalne, ale mimo wszystko mam nadzieje, że się spełnią. Czasami się boję, że "przegapię" swoje życie, że tracę najlepsze lata swojego życia... a

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Czasem wydaje mi się, że wszystkim byłoby lepiej beze mnie. Co ze mną jest nie tak?

Czasem mam takie dni, że najchętniej zamknęłabym oczy na zawsze. I wtedy wydaje mi się, że mojemu ojcu, rodzeństwu i chłopakowi, zresztą w ogóle wszystkim, byłoby lepiej beze mnie. Na prawdę nie wiem co ja takiego źle robię, że mam...

Czasem mam takie dni, że najchętniej zamknęłabym oczy na zawsze. I wtedy wydaje mi się, że mojemu ojcu, rodzeństwu i chłopakowi, zresztą w ogóle wszystkim, byłoby lepiej beze mnie. Na prawdę nie wiem co ja takiego źle robię, że mam takie myśli. A co najgorsze to wydaje mi się, że to co napisałam jest prawdą.

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Obniżenie nastroju u nastolatki - co robić?

Witam, Mam problem. Mam 16 lat. Od paru ładnych miesięcy mam chyba przysłowiowego "doła" , bo nie wiem jak to inaczej nazwać. Straciłam jakąkolwiek chęć do życia. Wszystko mnie denerwuje, czasami zdarza mi się nawet agresywnie zachowywać, krzyczę, lecz...

Witam, Mam problem. Mam 16 lat. Od paru ładnych miesięcy mam chyba przysłowiowego "doła" , bo nie wiem jak to inaczej nazwać. Straciłam jakąkolwiek chęć do życia. Wszystko mnie denerwuje, czasami zdarza mi się nawet agresywnie zachowywać, krzyczę, lecz później strasznie tego żałuję. Boję się chodzić do szkoły, boję się o moją rodzinę. Chociaż nie umiem sprecyzować, tego czego konkretnie się boję. Tak, wiem, że to głupie. Najchętniej całymi dniami zostawałabym w domu, pod kołdrą i nie pokazywała się nikomu. Nie ma takiego dnia, kiedy bym nie płakała. A jeśli już myślę o szkole to zdarza mi się wybuchać tak nie pohamowanym płaczem, ze przypomina to prawie histerię. Jeśli już jest naprawdę źle, martwię się nawet tym, że kiedyś zostanę sama, gdy poumierają wszyscy członkowie mojej rodziny. Mam dość. Przecież to nie jest normalne zachowanie. Chcę znów odzyskać chęć do życia.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czerwienię się - co zrobić, żeby się tego pozbyć?

Mam 15 lat, nazywam się Piotrek, jestem pewny siebie, nie wstydzę się gadać z dziewczynami, jestem duszą towarzystwa, lecz gdy mam nawiązać kontakt wzrokowy lub na przykład jakiś dotyk to od razu się czerwienię, choć się nie wstydzę. Albo...

Mam 15 lat, nazywam się Piotrek, jestem pewny siebie, nie wstydzę się gadać z dziewczynami, jestem duszą towarzystwa, lecz gdy mam nawiązać kontakt wzrokowy lub na przykład jakiś dotyk to od razu się czerwienię, choć się nie wstydzę. Albo gdy ktoś o mnie rozmawia. Moglibyście mi pomóc? Co zrobić żeby się tego pozbyć lub przynajmniej częściowo opanować czerwienienie się?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk

Co zrobić, by każda mała rzecz mnie nie denerwowała, żebym umiała panować nad nerwami?

Mam 23 lata, prawie dwuletnia córeczkę, po porodzie wszystko było ok, potem jakieś 3 miesiące nagle zaczęło mi się robić słabo na ulicy - nigdy tak nie miałam. Po badaniach krwi okazało się, że to lekka anemia, tak bardzo...

Mam 23 lata, prawie dwuletnia córeczkę, po porodzie wszystko było ok, potem jakieś 3 miesiące nagle zaczęło mi się robić słabo na ulicy - nigdy tak nie miałam. Po badaniach krwi okazało się, że to lekka anemia, tak bardzo się tym przejęłam że zaczęłam popadać w panikę do tego stopnia, że bałam się sama wyjść z domu, mierzyłam w nerwach po kilkaset razy dziennie ciśnienie, moi rodzice są alkoholikami, więc do tego doszedł stres, żeby dziecko nie wysłuchiwało ich kłótni, mój partner pracował cale dnie, byłam sama z dzikiem i rodzicami, którzy ciągle mi dokuczali, zaczęłam mieć urojenia, że zaraz zemdleję, że tracę oddech, że puchnie mi gardło, język ucieka, nie raz było u mnie pogotowie, ale skończyło się na zastrzyku. Teraz te objawy są mniejsze, nie biorę tabletek na uspokojenie, wychodzę z domu, ale znowu stare objawy minęły, to doszedł nowy - kłucie w okolicy serca. Czasami jak się zdenerwuje i głośno krzyczę to potem gdy się uspokajam to wszystko mnie boli, kluje w łopatce, zaboli ręka lewa, czami w klatce piersiowej - boję się żebym nie miała zawalu i wtedy znowu wpadam w panikę i myślę, że zemdleję. Pomóżcie, co mam robić, jaki lek brać, bo już nie wiem sama. Dodam, że chodziłam na DDA, ale tam wracały złe wspomnienia i dopiero było źle, byłam też raz u psychiatry prywatnie, ale ja wiem czy by to dalej pomogło. Jak się wyleczyć? Jak zrobić, by każda mała rzecz mnie nie denerwowała, żebym umiała panować nad nerwami, bo zawładnęły mną całą?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Co mam zmienić, żeby pomóc sobie i innym?

Dzień Dobry! Mam 14 lat i nie mogę sobie poradzić z pewnym problemem. Moi rodzice mają kłopoty finansowe już od dłuższego czasu i jest bardzo nerwowa i smutna atmosfera w domu. Zazwyczaj rodzice dawali mi tyle, ile mogli, a nawet...

Dzień Dobry! Mam 14 lat i nie mogę sobie poradzić z pewnym problemem. Moi rodzice mają kłopoty finansowe już od dłuższego czasu i jest bardzo nerwowa i smutna atmosfera w domu. Zazwyczaj rodzice dawali mi tyle, ile mogli, a nawet więcej. Chcieli żebym się rozwijała, zawsze o mnie pamiętali, ale teraz jest inaczej. Interesują się mną, obdarzają miłością, ale widzę jak się martwią. Ogarnia ich smutek, to widać. Serce mi pęka jak na nich patrze. Nie mogę im pomóc, bo sama nie daję rady. To dla mnie za ciężka sytuacja. Nic mi się nie chce, gdziekolwiek pójdę, z kimkolwiek jestem - chce mi się płakać i poddać. Po porostu nie mam sił, a co dopiero rodzice? Chciałabym ich wspierać, ale nie zawsze mogę, bo sama tego potrzebuję. Co mam zmienić, żeby pomóc sobie i innym?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty