Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 0 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Jak mam poradzić sobie ze złym stanem emocjonalnym?

Witam, mam 21 lat. Trzy lata temu zaczął się mój koszmar... Dostałam załamania psychicznego, trichotillomanii, nerwicy lękowej (wcześniej chorowałam na delikatna depresje) na temat egzystencji świata.. ‌Nie mogłam pojąć, dlaczego na ulicy stoją domy, dlaczego są tylko dwie płcie,... Witam, mam 21 lat. Trzy lata temu zaczął się mój koszmar... Dostałam załamania psychicznego, trichotillomanii, nerwicy lękowej (wcześniej chorowałam na delikatna depresje) na temat egzystencji świata.. ‌Nie mogłam pojąć, dlaczego na ulicy stoją domy, dlaczego są tylko dwie płcie, dlaczego świeci słońce, dlaczego ja to ja, dlaczego istnieje i ogólnie mówiąc, że to wszystko się skończy, jest bez sensu itd. ( oczywiście silne myśli samobójcze). Byłam u pięciu psychiatrów, żaden nie wiedział co mi jest . Brałam różne psychotropy, leki przeciwpsychotyczne, antydepresanty (żaden antydepresant się nie przyjął a było ich naprawdę dużo). Nie było żadnej poprawy. Dwa miesiące temu byłam u kolejnego psychiatry zdiagnozował borderline paranoidalny i depresje. Dostałam stabilizator, poprawy brak a pogorszyła mi się tak depresja, że nie mam siły wstać z łóżka, boli mnie całe ciało, ciągle płaczę i mam silne migreny. Nadal boję się wychodzic z domu, boję się słońca, przeraża mnie życie.. Nie wiem co mam robić żadne leki nie przynoszą poprawy (uczęszczam już długo na psychoterapie)
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy jakaś suplementacja może mi pomoc?

Witam, Od jakiegos czasu nie moge sie skoncentrowac na czynnosci ktora wykonuje, ciagle mnie cos rozprasza. Mam milon mysli w glowie i lekki szum. Mam wrazenie ze moja glowa zaraz eksploduje. Podczas rozmowy z kims stresuje sie bo czasem brakuje... Witam, Od jakiegos czasu nie moge sie skoncentrowac na czynnosci ktora wykonuje, ciagle mnie cos rozprasza. Mam milon mysli w glowie i lekki szum. Mam wrazenie ze moja glowa zaraz eksploduje. Podczas rozmowy z kims stresuje sie bo czasem brakuje mi slow i zapominam o czym mowilam. Mowie szybko i nerwowo bo nie chce nic zapomniec. Wczesniej nie mialam z tym problemow, bylam kontaktowa i towarzyska. Zauwazylam takze dziwne zmiany w moim zachowaniu, miewam depresyjne mysli bywaja dni ze po prostu mi sie nic nie chce, nie mam potywacji do dzialania. Jesli mam duzo obowiazkow na glowie, to nie wiem od czego mam zaczac, Stresuje sie i denerwuje. Zaczynam jedna rzecz a juz w glowie mysle o drugiej. Nie wiem co sie ze mna dzieje, do jakiego lekarza powinnam sie zglosic. Czy jakas suplementacja moze mi pomoc?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy mój stan to kwestia przemęczenia?

Witam. Od jakiegoś czasu (3 miesiace na pewno- przez ten czas to obserwuję) mam ciągle obniżony nastrój. Nic mnie nie cieszy, ciężko mi zmotywować się do podstawowych czynności. Dodam do tego, że jestem mamą dwójki dzieci w wieku 4,5 i... Witam. Od jakiegoś czasu (3 miesiace na pewno- przez ten czas to obserwuję) mam ciągle obniżony nastrój. Nic mnie nie cieszy, ciężko mi zmotywować się do podstawowych czynności. Dodam do tego, że jestem mamą dwójki dzieci w wieku 4,5 i 1,8 lat. Większość czasu spędzam z nimi sama w domu. Wiadomo, że pochłaniają moją energię w ciągu dnia i też ciężko znaleźć mi czas dla siebie. Nie pracuję póki co, a nawet jak teraz sobie wyobrażam, że miałabym pójść do pracy to nie wiem jak miałabym się do tego zebrać. najlepiej jest mi w domu, nie mam zbytnio ochoty na kontakty z kimkolwiek. Mój mąż jest 7 dni w tygodniu w pracy przeważnie cale dnie. Zastanawiam się czy to kwestia przemęczenia czy może coś poważniejszego. Odżywiam się zdrowo, też.ze względu na dzieci, bo dbam o ich dietę i zasypiam minimum 6 godzin w nocy, bywa, że młodsze się jeszcze budzi w nocy. Zastanawiam się czy to przemeczenie czy już coś poważniejszego. Byłam na badaniach morfologii i podstawowych badaniach tarczycy zleconych przez lekarza rodzinnego. Wyniki są w normie. Oczywiście lekarz zalecił poświęcać czas dla siebie, ale póki co nie mam na nic chęci. Wszystko co do tej pory sprawiało mi przyjemność czy radość już takie nie jest. Proszę o poradę. Pozdrawiam, Ewa, 28 lat.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co myśleć o takim stanie emocjonalnym mojego chłopaka?

Dzień dobry, moje pytanie dotyczy bardzo skomplikowanej sytuacji, w której nagle znalazłam się w czerwcu tego roku. Mój partner choruje na padaczkę i niestety w czerwcu, w wyniku zmian leków doszło do znacznego pogorszenia się jego stanu zdrowia. Uogólnione ataki... Dzień dobry, moje pytanie dotyczy bardzo skomplikowanej sytuacji, w której nagle znalazłam się w czerwcu tego roku. Mój partner choruje na padaczkę i niestety w czerwcu, w wyniku zmian leków doszło do znacznego pogorszenia się jego stanu zdrowia. Uogólnione ataki zdarzały się średnio raz w tygodniu, w różnych sytuacjach. Do tego zauważałam, że pomimo leczenia depresji, jego stan psychiczny był coraz gorszy. Ja też miałam bardzo stresujący czas, ponieważ miałam mnóstwo egzaminów, pracę magisterską do napisania i ciągłe terminy, których przez chorobę partnera nie mogłam dotrzymać, co sprawiało, że czasem moje wybuchy bezsilności odbijały się na moim chłopaku, za co od razu bardzo go przepraszałam i starałam mu się wyjaśnić to, co czuje i dlaczego jest mi ciężko. Dodam, że byliśmy razem prawie 4 lata, a od 2 mieszkaliśmy razem. Byliśmy zawsze bardzo szczęśliwą parą, w której szczerość była podstawą związku. Niestety, pod koniec lipca, po małym nieporozumieniu i moim wybuchu bezsilności, w którym powiedziałam mu, że mam wrażenie, że w chorobie widzi tylko siebie, że mnie też jest bardzo ciężko, ale potrzebuję choć odrobiny empatii, mój chłopak stwierdził nagle, że się wyprowadza, nie potrafił tego wyjaśnić tylko rzucał różne wykluczające się słowa, na pożegnanie chciał mi zbić piątkę jak koleżance...Nie wiedziałam co się dzieję, przez 2 miesiące mieliśmy tylko sporadyczny kontakt, chciałam dać mu czas na stabilizację emocjonalną, bo zdawałam sobie sprawę, że to wszystko może być spowodowane jego padaczką, depresją i lękiem. Starałam się jedynie wysłać mu od czasu do czasu miłe zdjęcie, by przypomnieć mu coś przyjemnego, na co zazwyczaj reagował pozyrywnie. Niestety 2 tygodnie temu, po wysłaniu mu przeze mnie swojego zdjęcia z misiem, którego od niego kiedyś dostałam napisał mi maila, w którym podziękował mi za zainteresowanie, że nie ma ataków od ponad miesiąca, ale wydaje mu się, że powinniśmy ograniczyć nasz kontakt, bo patrzenie ma moje zdjęcie sprawia mu dużo bólu, że jego myśli znowu zaczynają rozsadzać mu głowę...Napisał też, że zależy mu żebym wiedziała, że jego uczucia się nie zmieniły, ale inaczej widzi pewne sprawy i mimo uczuć i chęci, nie potrafi dziś ze mną być i dać radę odpowiedzialnie wejść w tę relację znów... Kiedy poprosiłam o wyjaśnienie, odpisal, że nie spełniał moich oczekiwań, że był nieskuteczny w swoich próbach pomocy mi... Nie mam pojęcia jak powinnam zachować się w ten sytuacji, nie odzywam się do niego, ale wiem, że osoby w depresji mogą odrzucać bliskich, a wtedy powinnam jednak okazywać mu swoje wsparcie. On przebywa teraz w domu rodzinnym, wiem od jego mamy, że o niczym nie chce z nimi rozmawiać... Czy to możliwe, że mimo leczenia stan emocjonalny mojego chłopaka nie pozwala mu teraz nawet na otwartą rozmowę ze mną? Dlaczego patrzenie nie moje zdjęcie sprawia mu ból? Czuję się obwiniana za jego stan, a przecież starałam się o niego dbać i zawsze mi dziękował, nazywał swoim cudem, mówił, że jest szczęśliwy... Bardzo proszę o pomoc w tej sytuacji, ponieważ nie wiem czy powinnam starać się utrzymać kontakt z swoim partnerem czy jedbak uszanować to, co napisał i dać mu spokój...?

Czy powinnam skonsultować się z psychologiem czy psychiatrą?

Dzień dobry, od dwóch miesięcy czuję się źle psychicznie- mam bardzo silne wahania nastroju, zmienia się on z euforii szczęścia w melancholię do stanu rozpaczy, czuję wewnętrzną pustkę która doprowadza mnie do frustracji, brakuje mi bliskiej relacji i sensu... Dzień dobry, od dwóch miesięcy czuję się źle psychicznie- mam bardzo silne wahania nastroju, zmienia się on z euforii szczęścia w melancholię do stanu rozpaczy, czuję wewnętrzną pustkę która doprowadza mnie do frustracji, brakuje mi bliskiej relacji i sensu życia. Do tego koszmary nocne, że wszyscy bliscy mnie zostawiają samą- panicznie się boję zostać sama, w nocy wstaję z koszmarów spocona. Czy powinnam udać się do psychologa, czy od razu do psychiatry bez konsultacji z psychologiem?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak skutecznie leczyć schizofrenię paranoidalną?

Choruje na schizofrenii paranoidalną od urodzenia.Mam 25 lat męczę się z tą przypadłością już 25 lat.Co mam robić?Dzisiaj najgorzej się źle czuje boję się,że trafię.do szpitala psychiatrycznego.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co może znaczyć u mnie aż taka płaczliwość?

Mam problem taki ze jak mam komuś coś powiedzieć to płaczę bardzo często a zwłaszcza jak teraz muszę porozmawiać z szefem o podwyżce to łzy się same cisną tak jak bym się bała co kolwiek powiedziec
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka
Dotyczy: Psychologia

Co może znaczyć takie wyobrażenie?

od długiego czasu cierpię na OCD, jestem również DDA i pochodzę z rodziny która się rozpadła. na terapii poruszyłem jeden temat związany z moimi natręctwami, który bardzo mnie nurtuje i w sumie sam w sobie stał się kolejnym czynnikiem obniżającym... od długiego czasu cierpię na OCD, jestem również DDA i pochodzę z rodziny która się rozpadła. na terapii poruszyłem jeden temat związany z moimi natręctwami, który bardzo mnie nurtuje i w sumie sam w sobie stał się kolejnym czynnikiem obniżającym nastrój... Mam jeden problem, który wydaje się mi być bardzo nietypowy, a mianowicie: Jako dziecko miałem potrzebe doszukiwania sie kształtu idealnego w swoich niektórych zabawkach. Nieraz też obawiałem się, że te przedmioty/ zabawki mogą ulec uszkodzeniu. Po pewnym czasie stworzyłem sobie taką "wymyśloną zabawkę", która była bezpieczna w mojej głowie. Była to figura geometryczna o idealnym kształcie, który ostatecznie był kształtem linii prostej (po drodze były jeszcze prostokąt, kwadrat i takie dziwne coś jakby w kształcie literki L). Ale to prosta była najdłużej i jakoś najbardziej dała mi się we znaki. Z czasem zacząłem się denerwować, że nie potrafię sobie takiej idealnej linii wyobrazić i że jest ona niemożliwa do zaistnienia, co wywoływało u mnie olbrzymi lęk i cierpienie. Stała się moją obsesją. Wraz z upływem czasu (i brania leków) problem ten malał, ale czasem przebijał się, i myśli o prostej pojawiały się w momencie moich różnych "filozoficznych" przemyśleń. Jakby fakt, że prosta, jest rozwiązaniem wszystkich jakichś moich problemów.. Myśli o prostej pojawiały się również gdy myślałem o czymś innym, miłym dla mnie, np o autach- myśląc o nich miałem dodatkową myśl, że jakby była prosta jeszcze w zestawieniu z nimi, to już wszystko byłoby super i nie miałbym problemów. Ale ogólnie ta prosta wzbudza we mnie niemiłe uczucia, nie wiem na ile normalne jest posiadanie takiego... hmm... "wymyślonego przyjaciela" , o ile to można nazwać przyjacielem, w wieku dorosłym? I teraz pojawiają mi się pytania, które zaistniały pod wpływem terapii i mozolnie przepracowywanych elementów moich różnych zachowań i "jazd": po co tak naprawdę stworzyłem sobie prostą ? Czy jest ona wynikiem złych relacji rodziców? czy wymyślenie jej wynika z OCD ? Czy ktoś jeszcze miał/ ma takie problemy ? Będę wdzięczny za każdą odpowiedź, bo tak prawdę powiedziawszy, czuję się zagubiony i nierozumiany nawet przez terapeutów
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak

Czy w moim przypadku pomoc psychiatry lub psychologa jest wskazana?

W tym roku miałam bardzo dużo życiowych przejść i zastanawiam się czy wpadam w jakaś depresje czy potrzebuje poprostu czasu... po kolei - zerwanie z chłopakiem z którym byłam długo... zaraz po tym zostałam zwolniona z pracy w której pracowałam... W tym roku miałam bardzo dużo życiowych przejść i zastanawiam się czy wpadam w jakaś depresje czy potrzebuje poprostu czasu... po kolei - zerwanie z chłopakiem z którym byłam długo... zaraz po tym zostałam zwolniona z pracy w której pracowałam 4 lata ( fryzjerka - praca z pasji, przywiązana i zżyta z pracownikami... te miejsce to był moj sens życia) no załamana byłam. Po miesiącu tyle dobrze z chłopakiem wróciliśmy do siebie - i wydarzył się wypadek samochodowy, był kierowca. Mam pęknięta czaszkę, był wstrzas mózgu i jeszcze w przyszłości moge mieć tego skutki... po 2 miesiącach od tego wynajęliśmy mieszkanie. Otworzyłam nowy rozdział w życiu, wyfrunęłam z gniazda rodziców. Stres i mała ekscytacja. Moj facet - kierowca, dostał wysoka karę pieniężna za spowodowany wypadek i wyjechał za granice na 2 miesiace żeby więcej i szybciej zarobić... zostałam sama w tym mieszkaniu... z moim „zdrowiem”... i moja psychika chyba tego wszystkiego pomalu nie dźwiga... W głowie mam ze skutki wypadku moga mi wystąpić w każdej chwili jak i za rok - 2 lata - 10 lat... także przyszłość widzę czarno - w szpitalu, operacje... nawet smierć... Wpadam w jakieś lęki, jestem przerażona tym co się podziało w moim życiu. Najbardziej dobija mnie to ze znajomi pracują, imprezują a ja? Ja pracować nie mogę, na imprezę nie mogę... Przestaly mnie już tak cieszyc spotkania ze znajomymi bo jestem taka chorowitka - nic nie idzie już ze mną porobic... psychicznie boli mnie ze jestem po tym wypadku i połowy rzeczy robić nie mogę ktore kiedyś robilam i jeszcze może mi się to odbić w przyszłości... nocami zaczęłam płakać, jestem sama i czuje jak poprostu sobie nie radzę z sama sobą. Przejdzie mi czy psycholog/ psychiatra konieczny?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak poradzić sobie po takiej relacji?

Witam mam na imię Patrycja mam lat 30. Mam pewien problem nie radzę sobie z tym wszystkim chodzi mi o to że zakochałam się w policjancie a może to zauroczenie. Boli mnie to bo on się a bawił moimi uczuciami... Witam mam na imię Patrycja mam lat 30. Mam pewien problem nie radzę sobie z tym wszystkim chodzi mi o to że zakochałam się w policjancie a może to zauroczenie. Boli mnie to bo on się a bawił moimi uczuciami pisaliśmy razem do siebie on pisał i ja do niego pisałam. Nie radzę sobie z tym jeszcze jego widziałam. Stałam twardo nie patrzyłam się na niego. Ale gdy go zobaczyłam jego Radiowoz to zaczęło mi serce bić coraz mocniej i cała się trzęsłam.. Gdy pisałam z ni bardzo mi słodził ze marzy aby się do mnie przytulił . On ma żonę i dzieci i to dla. Mnie zrozumiałe jest ale stało się że ja się zauroczyłam czy zakochałam. Się w nim. Ostatnio dziwnie się zachowywał bo wysłał. Mi zdjęcie że swoją żona i córka aby mnie dobić. I okazało się że bawił się mną bez żadnego wytłumaczenia nawet nie przeprosił za to że bawił się mną. To co pisała mi to było kłamstwo a mi zawrócił w głowie i teraz cierpię. Potrzebuję pomocy. Patrycja.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska
Dotyczy: Psychologia Relacje

Co może sugerować mój obniżony nastrój?

Witam. Mam nurtujący problem, sama nie mogę określić gdzie jest jego źródło. Czuje się dziwnie z swoim światem, nie mam pojęcia jak to opisać dokładnie. Czuje się niezadowolone z swojego życia, ciagle myśle tylko o tym samym. Rzeczywistość mnie przerasta,... Witam. Mam nurtujący problem, sama nie mogę określić gdzie jest jego źródło. Czuje się dziwnie z swoim światem, nie mam pojęcia jak to opisać dokładnie. Czuje się niezadowolone z swojego życia, ciagle myśle tylko o tym samym. Rzeczywistość mnie przerasta, wychodzę do ludzi jest Ok. Wracam do domu do partnera jestem oschła nie mam ochoty na seks z nim. Gdy już to robimy to robię to od niechcenia, ponieważ nie chce go krzywdzić. Potem najczęściej płacze po stosunku. Wszystko mnie przerasta, praca, nie czuje motywacji do życia, a także do moich pasji. Wszystko tak jakby we mnie umarło... Jestem młoda osoba ale dużo przeżyłam w zyciu, nie miałam łatwo.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Dlaczego wszystko mnie przerasta i nie mam motywacji?

Witam. Mam nurtujący problem, sama nie mogę określić gdzie jest jego źródło. Czuje się dziwnie z swoim światem, nie mam pojęcia jak to opisać dokładnie. Czuje się niezadowolone z swojego życia, ciagle myśle tylko o tym samym., rzeczywistość mnie przerasta,... Witam. Mam nurtujący problem, sama nie mogę określić gdzie jest jego źródło. Czuje się dziwnie z swoim światem, nie mam pojęcia jak to opisać dokładnie. Czuje się niezadowolone z swojego życia, ciagle myśle tylko o tym samym., rzeczywistość mnie przerasta, wychodzę do ludzi jest Ok. Wracam do domu do partnera jestem oschła nie mam ochoty na seks z nim. Gdy już to robimy to robię to od niechcenia, ponieważ nie chce go krzywdzić. Potem najczęściej płacze po stosunku. Wszystko mnie przerasta, praca, nie czuje motywacji do życia, a także do moich pasji. Wszystko tak jakby we mnie umarło...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Jak pomóc dziecku w przedszkolu?

Córka ma 6 lat uczęszcza do nowego przedszkola bo w poprzednim pani ja biła straszyła. W nowym przedszkolu niechce jeść bawi się z jedną dziewczyna jest wycofana w domu jest radosna itp, a jak wchodzi do przedszkola zamyka się w sobie jak jej pomóc przejść przez ten stres,lęk?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Zmęczenie, rozdrażnienie, zaparcia i częste infekcje mimo prawidłowych wyników

Dzień dobry, w ostatnim badaniu krwi TSH wyszło na poziomie 4,200 uIU/ml (0,24-4,200). Lekarz stwierdził, że skoro mieści się w normie to z tarczycą jest ok. T3 i T4 również wyszły w normie, w około 40% zakresu referencyjnego. Ja jednak... Dzień dobry, w ostatnim badaniu krwi TSH wyszło na poziomie 4,200 uIU/ml (0,24-4,200). Lekarz stwierdził, że skoro mieści się w normie to z tarczycą jest ok. T3 i T4 również wyszły w normie, w około 40% zakresu referencyjnego. Ja jednak wciąż czuję się kiepsko - wypadają mi włosy, jestem ciągle ospała i zmęczona, wszystko mnie drażni, mam zaparcia i ciągle łapię infekcje. Morfologia wyszła niemal wzorowa, psycholog nie stwierdził żadnych większych problemow z moją psychiką. W czym zatem może tkwić problem?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Dorota Kowalczyk (Lipińska)
Lek. Dorota Kowalczyk (Lipińska)

Jak rozwiązać taką sytuację z synem?

Witam. Mam piętnastoltetniego syna. Od pewnego czasu ma on nietypowe zachowania. Kiedy przychodzą do niego koleżanki, usilnie dąży do tego, aby jego narządy płciowe miały kontakt z ich nogami. Generalnie dziewczyny sobie z tym radzą wychodząc, albo rozmawiają przy mnie,... Witam. Mam piętnastoltetniego syna. Od pewnego czasu ma on nietypowe zachowania. Kiedy przychodzą do niego koleżanki, usilnie dąży do tego, aby jego narządy płciowe miały kontakt z ich nogami. Generalnie dziewczyny sobie z tym radzą wychodząc, albo rozmawiają przy mnie, ale jest jedna dziewczyna, która nie ma nic przeciwko. Ja raz wszedłem, bo myślałem, że oni rozmawiają, a ona próbowała już mu tam nogi położyć. Rozmawiałem z synem i powiedział, że bardzo chciałby to przeżyć i jak bym mu na to pozwolił, żeby mu to zrobiła, to więcej by tego nie chciał. Do tej pory udaremnialem to. Syn staje się agresywny. Pytanie brzmi. Czy pozwolić mu spełnić to jego marzenie, czy w inny sposób to rozwiązać? Z góry dziękuję za poradę. Pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Czy w takiej sytuacji powinnam udać się z dzieckiem do psychologa?

Witam. Mój 5,5 letni syn zaczal od września uczęszczać do zerowki. Wcześniej, jako 4 latek chodził do przedszkola. Do przedszkola chodzil chętnie. Opowiadał, jak bylo z uśmiechem. Niestety z zerowka jest problem. Płacze , ze chce byc ze mną, ze... Witam. Mój 5,5 letni syn zaczal od września uczęszczać do zerowki. Wcześniej, jako 4 latek chodził do przedszkola. Do przedszkola chodzil chętnie. Opowiadał, jak bylo z uśmiechem. Niestety z zerowka jest problem. Płacze , ze chce byc ze mną, ze nie chce isc. Fakt ze pierwsze 3 dni pochodził a potem ze względu na chorobę 2 tygodnie byl ze mną w domu. Niepokoi mni, ze wchodząc do sali jest zagubiony, jakby nie wiedział co robić. Nie idzie do kolegów, tylko bierze klocki i siada sam przy stoliku. Jest wstydliwym dzieckiem. Rozmawiałam z wychowawczynią. Z rana jak tylko go zaprowadzę i wyjdę płacze za mna. Ale potem już jest dobrze. W domu zachowuje się normalnie, jest pełen energii i uśmiechnięty. W zerowce znowu spokojny i powsciagliwy. Co prawda dzieje się tak od 3 dni , ale martwie sie. Proszę o poradę, czy dac dziecku czas, czy udać się do pedagoga bądź psychologa.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy takie ataki mogą świadczyć o noerwicy?

Witam mam problem nawet nie wiem jak to opisac ciagle mysle ze umre mam dziecko w drodze i czesto łapia mnie ataki paniki wymyslam sobie jakies bole do tego pracuje w Holandii. Nie wiem czy po prostu tego nie rzucic... Witam mam problem nawet nie wiem jak to opisac ciagle mysle ze umre mam dziecko w drodze i czesto łapia mnie ataki paniki wymyslam sobie jakies bole do tego pracuje w Holandii. Nie wiem czy po prostu tego nie rzucic i wracac do rodziny prosze o odp czy to nerwica czy o co chodzi
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak pomóc dziecku z niepełnosprawnością w szkole?

Syn ukończył naukę w specjalnym ośrodku szkolno wychowawczym w klasie dla niepełnosprawnych intelektualnie w stopniu umiarkowonym. Po badaniu w poradni psychologiczno pedagogiczna orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu lekkim co uniemożliwiło mu kontynuację nauki w tej samej szkole. Obecnie jest w... Syn ukończył naukę w specjalnym ośrodku szkolno wychowawczym w klasie dla niepełnosprawnych intelektualnie w stopniu umiarkowonym. Po badaniu w poradni psychologiczno pedagogiczna orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu lekkim co uniemożliwiło mu kontynuację nauki w tej samej szkole. Obecnie jest w szkole branżowej w której kompletnie sobie nie radzi. Nie ma wiedzy którą mają koledzy po ukończeniu szkoły podstawowej, nigdy nie miał nawet poszczególnych przedmiotów które są w szkole. Dlaczego poradnia psychologiczno pedagogiczna nie wzięła tego pod uwagę przy diagnozie. Syn z depresją, skrajny wczesniak 24tc, wylew 2st.uszkodzenie centralnego układu nerwowego. Czy nadal dobro dziecka jest sprawą nadrzędną? Gdzie mogę powtórzyć diagnozę syna i trafić na lekarzy którzy wezmą pod uwagę całokształt a nie tylko trzymających się sztywno ram testu.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Co może być przyczyną takiego zachowania chłopaka?

witam:) jestem w związku 9 miesięcy. na początku były oczywiście różowe okulary jednak z czasem emocje opadły i oboje mieliśmy świadomość że związek z czasem przejdzie do kolejnej gazy.mój chłopak jest bardzo skryta osobą, malowmowna (nawet ja częściej rozmawiałam z... witam:) jestem w związku 9 miesięcy. na początku były oczywiście różowe okulary jednak z czasem emocje opadły i oboje mieliśmy świadomość że związek z czasem przejdzie do kolejnej gazy.mój chłopak jest bardzo skryta osobą, malowmowna (nawet ja częściej rozmawiałam z jego znajomymi niż on np). mimo wszystko chłopak sam inicjowal rozmowy które dotyczyły naszych problemów, chciał je rozwiązywać jak najszybciej. od jakiegoś czasu coś zmieniło.. chłopak się wycofał tj. przestał totalnie ze mną rozmawiać nt. naszych problemów, więcej czasu spędzał na telefonie, nie trzymał już za rękę kiedy lezelismy przed tv (zawsze mieliśmy taki nawyk). kiedy zaczęłam się w tym dusić postanowiłam usiąść z nim i powiedzieć o swoich odczuciach, obawach. chłopak przyznał że sie wycofał ale nie potrafi mi powiedzieć dlaczego. nie potrafił udzielić odpowiedzi czy mu zależy. generalnie prowadziłam monolog tłumacząc mu, że dialog to podstawa związku i ze jeżeli mamy sobie pomóc muszę wiedzieć co sie dzieję. niestety chłopak dalej powtarzał, że nie zdarzyło się nic konkretnego co sprawiło ze zaczął sie wycofywać. tj.bardzo wartościowy facet, więc postanowiłam walczyć. napisałam mu wiadomość jak bardzo go kocham i cenię i że jeżeli potrzebuje czasu to go dostanie. chciałabym natomiast wiedzieć co sie faktycznie stało ze znaleźliśmy się w obecnej sytuacji. otrzymałam odpowiedzieć ze on nie jest w stanie mi powiedzieć co sie stało bo nie stało sie nic konkretnego i ze chyba potrzebuje czasu żeby sobie to wszystko poukładać w głowie. co może być przyczyną takiego wycofania? czy to zawsze oznacza że druga osoba przestała nas kochać? jak powinnam sie zachowywać? dac mu czas i sie nie odzywać? proszę o pomoc..cholernie mi na nim zależy.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Lek. Leszek Czerwiński
Lek. Leszek Czerwiński
Dotyczy: Psychologia Emocje

Jak leczyć tę nerwicę natręctw?

Dzień dobry. Choruję na nerwicę natręctw od 6 lat, leczę się farmakologicznie niecały rok. Od jakiegoś czasu zaczął przeszkadzać mi wygląd mojego nosa, mam wręcz obsesję na ten temat. Rodzina mówi mi, że wszystko jest w porządku, ale ja twierdzę... Dzień dobry. Choruję na nerwicę natręctw od 6 lat, leczę się farmakologicznie niecały rok. Od jakiegoś czasu zaczął przeszkadzać mi wygląd mojego nosa, mam wręcz obsesję na ten temat. Rodzina mówi mi, że wszystko jest w porządku, ale ja twierdzę inaczej. Doprowadza mnie wygląd nosa fo nerwów i frustracji i w związku z tym chciałem się zapytać czy to też się leczy, bo strasznie to przeszkadza. Z góry dziękuję za odpowiedź.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka
Patronaty