Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 3 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Jak poradzić sobie z tym lękiem w związku z epidemią? [PORADA EKSPERTA]

Dzień dobry. Piszę, ponieważ przez tę epidemię nie mam do kogo się zwrócić. Od wielu tygodni właściwie nie wychodzę z domu – początkowo byłam przeziębiona, potem weszła ta kwarantanna i kolejne obostrzenia. W efekcie już w ogóle nie wyściubiam z... Dzień dobry. Piszę, ponieważ przez tę epidemię nie mam do kogo się zwrócić. Od wielu tygodni właściwie nie wychodzę z domu – początkowo byłam przeziębiona, potem weszła ta kwarantanna i kolejne obostrzenia. W efekcie już w ogóle nie wyściubiam z domu nosa. Początkowo chodziłam na zakupy i to było dla mnie sposobem na „odetchnięcie” świeżym powietrzem. Ale im dłużej trwa ta sytuacja, tym ciężej mi wyjść choćby z psem. Staram się nie popadać w depresję, już przestałam śledzić wiadomości, nie włączam telewizora. Są dni, kiedy nie chce mi się żyć, są też takie, kiedy czuję paraliżujący lęk, czuję się, jakbym żyła w jakiejś rzeczywistości postapokaliptycznej i wtedy strach mnie dosłownie dusi, nie mogę złapać tchu. No i są takie dni, kiedy próbuję cieszyć się tym, co mam (zdrowie, rodzina, brak problemów finansowych), ale jest to coraz trudniejsze. Co mam robić? Czy to jest stan, na który mogę jeszcze jakoś wpłynąć? Czy to może grozić jakąś depresją albo inną chorobą? Nie wiem – nerwicą?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy jest możliwe, że mam anoreksję?

Czy mogę mieć anoreksję? Około dwa lata temu zdecydowałam się, że schudnę. Startowałam z wagi około 68 kg przy 170 cm. Nie wiedziałam jak się do tego zabrać dlatego mocno ograniczyłam ilość spożywanego jedzenia, do tego miałam bardzo dużą aktywność.... Czy mogę mieć anoreksję? Około dwa lata temu zdecydowałam się, że schudnę. Startowałam z wagi około 68 kg przy 170 cm. Nie wiedziałam jak się do tego zabrać dlatego mocno ograniczyłam ilość spożywanego jedzenia, do tego miałam bardzo dużą aktywność. To skutkowało tym, że od początku kwietnia 2018 do końca czerwca tego samego roku schudłam do wagi 55 kg, ale to mi nie wystarczało. Na początku sierpnia zaczęłam liczyć kalorie. W międzyczasie wyjechałam na wakacyjny wyjazd, na którym odmawiałam sobie wszelkich przyjemności i ćwiczyłam codziennie byle tylko nie przytyć, po powrocie okazało się, że schudłam. W połowie września doszłam do mojej najniższej wagi - 52 kg, później już tylko tyłam, bo zaczęły się napady objadania. Każdy pretekst był dobry, by się objeść. Oczywiście jak szybko z talerza znikało jedzenie tak szybko pojawiały się również wyrzuty sumienia, więc znowu dieta, ograniczenia i kolejne obżarstwo. I tak w kółko, a cała sytuacja powtarzała się przez prawie cały rok. W sierpniu 2019r podjęłam kolejną decyzje o odchudzaniu, bo doszłam do wagi 61,5 kg. Odcięłam się od wszystkich produktów, które wywoływały u mnie napad, ale nie ćwiczyłam, jednak z aktywnością nie było problemu, bo niedługo później wróciłam do szkoły. Do dziś schudłam prawie 10 kg. Ważę jeszcze mniej niż moja najniższa waga, a wciąż uważam się za osobę grubą. Od lutego obsesyjnie ćwiczę tylko po to by spalać kalorie. Potrafiłam biegać w miejscu przez 3 i pół godziny by później móc zjeść więcej jedzenia. Liczę każdą kalorię i ważę nawet liść sałaty. Moje myśli krążą tylko w około odchudzania, jedzenia, porównywania się do innych, chudszych dziewczyn. Nie wystarcza mi waga, którą mam. Kontroluję ją co tydzień, a każdy, nawet najmniejszy wzrost powoduje u mnie załamanie, musi spaść i już, inaczej nie jestem zadowolona. Nie chce nikomu o tym mówić, bo boję się, że zabronią mi się odchudzać. Okłamuję rodzine z tym ile ważę i ile jem kalorii. Ale tutaj pojawia się problem, bo nie uważam abym się głodziła. Przecież jem, mimo że 1800 kcal, mniej niż 1900 kalorii, to przecież jem. Nie robię żadnych odstępstw od diety, chyba że spalę to co zjadłam na treningu. Od prawie 8 miesięcy trzymam się w ryzach i nie dopuściłam jeszcze do żadnego ponownego napadu. Co jednak z tym, że w przeciwieństwie do anorektyczek ja jem? Wręcz nie chcę rezygnować z jedzenia, bo boję się głodu, a pomimo to cały czas jestem na deficycie kalorycznym byle schudnąć jak najwiecej. Po raz pierwszy od półtora roku mam niedowagę, a mam wrażenie, że im mniej ważę tym grubiej się czuję. Czy możliwe, że choruję na anoreksję?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Mariusz Lorenc
Mgr Mariusz Lorenc

Jak mam ją przekonać, że mi na niej zależy?

Dzień dobry . Przychodzę z taka sprawa związek z moją partnerką trwał 6 lat .ja mieszkam w Anglii ona wróciła nie dawno do polski . I poruszyła temat że mam się zmienić iść na terapię dla par i psychologiczna .bardzo... Dzień dobry . Przychodzę z taka sprawa związek z moją partnerką trwał 6 lat .ja mieszkam w Anglii ona wróciła nie dawno do polski . I poruszyła temat że mam się zmienić iść na terapię dla par i psychologiczna .bardzo ją kocham i okazuje jej to za każdym razem ,ale partnerki nie mogę zrozumieć do końca jaki są jej intencje i co tak na prawdę czuje .bo czasami pisze że kocha że jej zależy i chce bym był lepszym człowiekiem . A czasami po prostu mam wrażenie że to co mówi nie jest szczere . Ja nie kryje bo robiłem źle czasami był to brak szacunku ,zazdrość , wojny o nic . Ale partnerką też nie jest święta i nadal uważa że cała winę ponoszę ja dla tego wróciła do Polski . Ktoś mi pomoże co mam z tym z robić bo strasznie mi na niej zależy i chce by ona to w końcu zrozumiała .
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Angelika Urban
Mgr Angelika Urban
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak wypełnić taką pustkę emocjonalną?

Po krótce moja historia. W dzieciństwoe mój ojciec pił przez to dochodziło do licznych awantur w domu. Matka też nie była kochająca. W szkole byłem ofiarą przemocy rówieśniczej. Brak przyjaciół. Na domiar złego  w szkole średniej doszło do nadużycia seksualnego... Po krótce moja historia. W dzieciństwoe mój ojciec pił przez to dochodziło do licznych awantur w domu. Matka też nie była kochająca. W szkole byłem ofiarą przemocy rówieśniczej. Brak przyjaciół. Na domiar złego  w szkole średniej doszło do nadużycia seksualnego ze strony księdza. Jednym z negatyw uch skutków pzszłości jest tzw zespół niezaspokojenia emocjonalnego. Ogólnie czuje jakbym nie miał rodziny. Odczuwam silną potrzebę bliskości oraz przytulenia czysto platonicznego. Obecnie jestem w związku, wyprowadziłem się z domu. Od półtora roku uczęszczam na terapię. Niestety nie czuję żeby ta terapia wypełniła moje niezaspokojone potrzeby z dzieciństwa. Dalej je odczuwam wręcz fizycznie. Jak wypełnić tą pustkę. Ze strony rodziny nie mogę liczyć na pomoc. Co robić?

Jak poprawić relacje z partnerką w czasie koronawirusa?

Witam, mam 20 lat i dość nietypowy problem. Z powodu kwarantanny i koronowirusa, z partnerką (z którą jestem już 4 lata) mamy ograniczony kontakt. Kiedy piszemy to jest nutka erotyzmu, lecz w momencie gdy się zobaczymy, nie ma ochoty na... Witam, mam 20 lat i dość nietypowy problem. Z powodu kwarantanny i koronowirusa, z partnerką (z którą jestem już 4 lata) mamy ograniczony kontakt. Kiedy piszemy to jest nutka erotyzmu, lecz w momencie gdy się zobaczymy, nie ma ochoty na zbliżenie. Dodatkowo coraz częściej pojawia się problem z komunikacją. Mianowicie nie chce rozmawiać, bądź mówi "daj mi spokój" i mam nie pisać; wręcz oczekiwać na to aż ona będzie miała ochotę się skontaktować. Jest to przykre i nie wiem co mam zrobić.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Kamila Dziwota

Czy jest jeszcze jakiś sposób, aby odzyskać radość życia?

Witam. Mam 25 lat. Nie wiem od czego zaczac. Nie mam juz nawet siły ponownie opisywac swojej sytuacji. Cierpie na zaburzenia afektywne. W mojej rodzinie pojawiały sie uzależnienia i depresja. Moj ojciec był uzalezniony od hazardu. Podczas pierwszego... Witam. Mam 25 lat. Nie wiem od czego zaczac. Nie mam juz nawet siły ponownie opisywac swojej sytuacji. Cierpie na zaburzenia afektywne. W mojej rodzinie pojawiały sie uzależnienia i depresja. Moj ojciec był uzalezniony od hazardu. Podczas pierwszego roku moich studiow popełnił samobójstwo. Kilka miesiecy temu wrocilem z zagranicy. Zaczelo sie ok. dwa lata temu na obczyznie. Nie moglem spac, stracilem zainteresowanie, przyjemnosc z zycia. Rozmowa z kolezanka psycholog, postawila mnie na nogi. Pozniej bylo duzo lepiej, ale depresja lubi wracac.Awans w pracy pod koniec 2019, i znowu powrot lęków, smutku itd. Postanowiłem wrócić do kraju, i kompleksowo zajac sie problemem. Masa przeczytanych mat. psychologicznych. Wybrałem sie do lekarza psychiatry, zeby miec w razie potrzeby ssri. Podjalem psychoterapie, co w moim miemaniu jest najwazniejsze. Bylem na 20 spotkaniach. Niestety, nie czuje zadnej poprawy. Utwierdzilo mnie to tylko w przekonaniu, ze juz nic nie jest w stanie mi pomoc. Nie widze wyjscia... Nie chce spedzic zycia na otepiajacych mnie tabletkach, czy tez "znieczulaczach". Po rodzinie moge zauwazyc, ze terapia rowniez nie przynosila rezultatow i niestety konczylo sie samobojstwem nie tylko u czlonkow rodziny z pierwszej linii. Wielka niesprawiedliwosc, ze nic zlego nie zrobilem, a genetyka wybrała mnie.. Nie wiem po co opisuje tutaj swoj problem, skoro wiem, ze jedynym zaleceniem jakie dostane, bedzie najprawdopodobniej: "prosze rozwazyc przyjmowanie ssri, po kilku tygodniach, gdy Pana stan sie poprawi, moze warto rozwazyc zmiane terapeuty lub nurtu psychoterapii." Przepraszam, za swoj jezyk, ale jestem sfrustrowany.. Zgromadzilem dużo pieniadzy, miałem ambitne plany, chcialem otworzyc firme, ale co z tego? Nie potrafie juz cieszyc sie z zycia.

Czy to może być reakcja pourazowa?

Potrzebuje pewnej porady. Od pewnej sytuacji, która zaistniała w wakacje nie umiem funkcjonować normalnie w relacjach damsko-męskich. Nie potrafię zrozumieć swoich uczuć, mam problem z ich odczytaniem. Jak tylko znajduję się w bliższych relacjach z chłopakiem po prostu zastygam i... Potrzebuje pewnej porady. Od pewnej sytuacji, która zaistniała w wakacje nie umiem funkcjonować normalnie w relacjach damsko-męskich. Nie potrafię zrozumieć swoich uczuć, mam problem z ich odczytaniem. Jak tylko znajduję się w bliższych relacjach z chłopakiem po prostu zastygam i czuję duże obrzydzenie do siebie, że pozwoliłam, żeby taka sytuacja zaistniała. Przez pierwszy miesiąc myślałam, że to normalne i że to reakcja pourazowa, ale teraz jestem pewna, że to co się dzieje ze mną nie jest normalne. Liczę na szybką odpowiedz, co mam w takiej sytuacji zrobić. Czy po kwarantannie powinnam udać się do specjalisty?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Angelika Urban
Mgr Angelika Urban

Jak zmienić do niego nastawienie?

Witam ja mam problem z kolega z pracy. Niedawno przyszedl do firmy, wczesniej nie zwracalem uwagi na niego. Az na 2 zmianie mowil mi zeby podbic zakonczyc pismo to mu zakonczylem. Na weekendzie caly czas mysle o nim negatywnie jakby... Witam ja mam problem z kolega z pracy. Niedawno przyszedl do firmy, wczesniej nie zwracalem uwagi na niego. Az na 2 zmianie mowil mi zeby podbic zakonczyc pismo to mu zakonczylem. Na weekendzie caly czas mysle o nim negatywnie jakby mnie cos opetalo.Troche sie go boje jak przechodze kolo niego.mam dziwne mysli ze mnie nie lubi. Wszyscy moi wspolpracownicy mowia ze on jest dziwny.Boje sie jak bede z nim pracowal. Odczuwam stres i nerwy mi chodza nawet jak pomysle. Biore sympramol 2 ×dziennie. Prosze pomozcie mi co mam robic
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Lęk przed śmiercią a koronawirus [PORADA EKSPERTA]

Witam, piszę w sprawie koronawirusa. Jestem nadal młoda, ale w grupie podwyższonego ryzyka z powodu otyłości i cukrzycy. Wiec bardzo się boję zachorowania. Nigdy wcześniej nie myślałam o tym, że mogę umrzeć, czułam się nieśmiertelna. Jak teraz oswoić lęk... Witam, piszę w sprawie koronawirusa. Jestem nadal młoda, ale w grupie podwyższonego ryzyka z powodu otyłości i cukrzycy. Wiec bardzo się boję zachorowania. Nigdy wcześniej nie myślałam o tym, że mogę umrzeć, czułam się nieśmiertelna. Jak teraz oswoić lęk przed śmiercią? Czuję, ze gdyby mi się to udało, to paradoksalnie łatwiej byłoby mi dalej żyć. Chociaż czy to jest dobra droga? Moja rodzina udaje przede mną (i przed sobą nawzajem), że żadnego ryzyka, zagrożenia nie ma. Że to jakaś tam grypa, na którą umierają tylko bardzo starzy ludzie, a może i to jest nieprawda, jakiś spisek. Wiem, ze robią to, bo tak im łatwiej żyć, ale mnie to wkurza. A może to ich zachowanie jest teraz właściwe?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co może oznaczać ten problem z odczuwaniem emocji?

Dzień dobry mam 24 lata w marcu skończyłem i od jakiś 2 lat nie czuje uczuć emocji a przed dwu latami czułem narmalnie wzruszalem się na filmach czułem radość smutek złość a teraz nic jak słuchałem muzyki towarzyszyły mi silne... Dzień dobry mam 24 lata w marcu skończyłem i od jakiś 2 lat nie czuje uczuć emocji a przed dwu latami czułem narmalnie wzruszalem się na filmach czułem radość smutek złość a teraz nic jak słuchałem muzyki towarzyszyły mi silne emocje a teraz zupełnie nic nie czuje proszę o jakąś radę podpowiedź czemu tak się dzieje
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Dotyczy: Psychologia Emocje

Czy słusznie podejrzewam u siebie nerwicę lub zaburzenia lękowe?

Witam jestem 23 letnia dziewczyna . Od jakiś 5-6 miesięcy borykam się takimi oto objawami -uczucie nierównego bicia serca -uczucie jakby mocnego bicia serca -bardzo szybki puls -uczucie nieuzasadnionego lęku -uczucie jakby guli w garfle -problemy z zaśnięciem -bóle... Witam jestem 23 letnia dziewczyna . Od jakiś 5-6 miesięcy borykam się takimi oto objawami -uczucie nierównego bicia serca -uczucie jakby mocnego bicia serca -bardzo szybki puls -uczucie nieuzasadnionego lęku -uczucie jakby guli w garfle -problemy z zaśnięciem -bóle brzucha -klucie w klatce i w okolicy serca -ciągle wahania nastroju -drętwienie lewej ręki - obsesyjne sprawdzanie przypadkowych dolegliwości w internecie Ciągły strach że jestem chora na coś poważnego typu rak -ciągle "machanie" noga Większość z tych objawów ustępują gdy jestem czymś zajęta nawet zwykłymi domowymi obowiązkami dlatego czasem na siłę wymyślam sobie różne zajecia. Bardzo utrudnia mi to życie ten Ciągły strach że jestem chora ze umre. Tydzień temu byłam na SOR z powodu bólu brzucha okazało się że nic mi nie jest na usg nic nie wyszło w morfologii lekki stan zapalny prawdopodnie od nieleczonych 3 zębów. Podejrzewam że to nerwica-zaburzenia lękowe. Proszę o poradę co mam dalej robić żeby chociaż załagodzić te objawy.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy można w jakiś sposób poradzić sobie z koszmarami sennymi?

Witam, chciałabym dowiedzieć się czy można poradzić sobie w jakikolwiek sposób z koszmarami sennymi. Utrzymują się od miesiąca, każdej nocy zdarza się od 2 do 3 koszmarów, przez co budzę się co kilka godzin. Niekontrolowanie ograniczyłam sen w ten sposób, że robię wszystko, by spać jak najkrócej.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia

Czy to są objawy nerwicy?

Od 2 miesięcy miewam stany lękowe, ból w klatce piersiowej utrzymujący się całymi dniami, czasami przeskakujący na żebra. Od kilku dni uczucie leku i ból ustąpił. Miesiąc temu rzuciłam palenie, a od 3 dni mam uczucie guli w gardle i... Od 2 miesięcy miewam stany lękowe, ból w klatce piersiowej utrzymujący się całymi dniami, czasami przeskakujący na żebra. Od kilku dni uczucie leku i ból ustąpił. Miesiąc temu rzuciłam palenie, a od 3 dni mam uczucie guli w gardle i posmak ropy w ustach, nie kaszle, nie słuchać żadnych światów. Czy to nerwica, hipochondria? Teraz nawet nie ma jak iść do lekarza, ale może ktoś miał coś podobnego. Mam 24 lata, nigdy na nic. Je chorowałam a zwykle badania jakie zrobiłam typu morfologia, tsh wyszły wszystkie w normie, ekg również nic niepokojącego.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy jest szansa, że z tego wyjdę?

Witam. Od ponad trzech lat dolega mi zaburzenie dysocjacji, nie byłam u psychologa i nie wiem czy faktycznie mi dolega ale wszystko na to wskazuje. Na początku zaczęło się niewinnie wyobrażałam sobie siebie w jakiejś sytuacji, że jestem kimś ważnym,... Witam. Od ponad trzech lat dolega mi zaburzenie dysocjacji, nie byłam u psychologa i nie wiem czy faktycznie mi dolega ale wszystko na to wskazuje. Na początku zaczęło się niewinnie wyobrażałam sobie siebie w jakiejś sytuacji, że jestem kimś ważnym, że mam dużo przyjaciół, jestem pewna siebie, wygadana, że chłopcy się mną interesuja itd. Ogółem jestem tam kimś kim zawsze chciałam być, jednak nie tylko to jest u mnie niepokojące poprostu ja przestałam odrużniać fikcje od rzeczywistości, ciągle przeżywam wszystko co spotkało mnie w moim wymyślonym świecie tak jagby mnie naprawdę spotkało, czesto mówię do siebie rozmawiając lub śmiejąc się do moich przyjaciół z mojego wymyślonego świata, czuję się tak jagby moja dusza odłączyła się od ciała,czesto mam, jagby to powiedzieć... migawki w oczach? coś takiego,że źrenice mi latają, albo widzę czasami wszystko jagby przez mgłę, podobnie jagbym była nie wiem... Pijana albo po narkotykach? To jest okropne uczycie... Czuję pustkę gdy na to wszystko patrzę, jagby to wszystko nie miało zadnego sensu, jagby umysł stworzył to wszystko co widzę w rzeczywistości, jedyny sens ma to co sobie wyobrażę... Tam jestem kimś, jestem ważna, a tu... Czasami mam wrażenie że to co mnie otacza nie istnieje. Mam ciągle problemy z pamięcią i koncentracją, w przeszlosci miałam problemy z akceptacją przez innych z tego powodu że byłam nie śmiała i bałam się do kogoś zagadać, czesto dokuczno mi z tego powodu przez co po czasie popadlam w depresję dość ciężką a dopiero krótko po niej pojawiło się to zaburzenie które mnie dręczy i nie umiem sobie z nim poradzić, co mogę zrobić w tej sytuacji? Mogę jakoś sama z tego wyjść? Boje się że niedlugo mi odbije i popadnę przez to w schizofrenię...

Czy to na pewno zaburzenie nerwicowe?

Witam od 7lat choruje na nerwice lękowa tak od stycznia zeczely się dretwienie najpierw policzka ust a teraz całej twarzy czasami występuje to uczucie codziennie po kilka razy czy to napewno nerwicowe czy to zaburzenie ma do siebie że zmienia... Witam od 7lat choruje na nerwice lękowa tak od stycznia zeczely się dretwienie najpierw policzka ust a teraz całej twarzy czasami występuje to uczucie codziennie po kilka razy czy to napewno nerwicowe czy to zaburzenie ma do siebie że zmienia objawy somatyczne dawniej miałam bole5w klatce piersiowej proszę o odpowiedź kobieta 39lat
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak mam poradzić sobie z tą zazdrością partnera?

Witam. Nie wiem jak sobie poradzic z partnerem i jego ciaglym wmawianiem mi, ze szukam innego. Jestesmy ze soba 4 lata. Jest ode mnie starszy ma 57 lat ja 50. Strasznie mnie to meczy, poniewaz nikogo nie szukam. Nie mam juz sily na rozmowy. Pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Ból szyi i głowy u 28-latki

Witam Od poltora tygodnia boli mnie szyja , ciagle muszę napinać prawa stronę tuż pod głowa żeby poczuć ulgę . Szyja boli również przy skręcaniu . Dodatkowo zaczęła mnie pobolewac z tylu głowa , bardzo się martwię a dostęp do... Witam Od poltora tygodnia boli mnie szyja , ciagle muszę napinać prawa stronę tuż pod głowa żeby poczuć ulgę . Szyja boli również przy skręcaniu . Dodatkowo zaczęła mnie pobolewac z tylu głowa , bardzo się martwię a dostęp do lekarzy mam ograniczony . Jak zginam głowę to czasem coś przeskoczy i boli jeszcze bardziej . Leczę się na nerwice lękowa od kilku miesięcy . Zażywam citaxin i doraźnie hydroksyzyne . Bardzo proszę o poradę i wskazówkę co to może być bo wyobrażam sobie najgorsze i zaostrza mi to stany lękowe .
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Angelika Urban
Mgr Angelika Urban
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czerwony guzek na cewce moczowej

Trzy dni temu zauważyłam czerwonego chyba guzka w cewce moczowej . Żle mi się sikało i spojrzałam sobie z głupia co mnie tak dziwnie spina . Jestem w szoku , bo widać czerwoną kuleczkę na zewnątrz . Nie boli mnie... Trzy dni temu zauważyłam czerwonego chyba guzka w cewce moczowej . Żle mi się sikało i spojrzałam sobie z głupia co mnie tak dziwnie spina . Jestem w szoku , bo widać czerwoną kuleczkę na zewnątrz . Nie boli mnie , ale mam uczucie pełna . co robić i gdzie się z tym udać. Zmartwiona
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak mogę leczyć te zaburzenia odżywiania?

Dzień dobry, Od 2011 roku cięrpię na zaburzenia odżywania oraz depresję (czasami depresja ma "przestój"). Leczyłam się u psychiatry, chodziłam na terapię do psychologa oraz do ośrodka. Ostatnimi czasy czułam się coraz gorzej, po 2 miesiącach przerwy powróciło obsesyjne myślenie... Dzień dobry, Od 2011 roku cięrpię na zaburzenia odżywania oraz depresję (czasami depresja ma "przestój"). Leczyłam się u psychiatry, chodziłam na terapię do psychologa oraz do ośrodka. Ostatnimi czasy czułam się coraz gorzej, po 2 miesiącach przerwy powróciło obsesyjne myślenie o jedzeniu, udawanie, że jem (krojenie jedzenia na małe kawałki, przesuwanie go na talerzu itp), oddawanie jedzenia znajomym w pracy pod pretekstem, że jestem najedzona, unikanie spotkań ze znajomymi gdzie mogłoby się pojawić jedzenie, obsesyjne sprawdzanie w łazience, czy nie przytyłam (łapanie się przed lustrem za brzuch, ważenie się, oglądanie dokładne twarzy). Doszło do tego, że wróciła mi depresja, bezsenne noce. Zapisałam się ponownie na terapię (okolo 2,5 miesiąca temu) oraz do psychiatry. Psychiatra przepisał mi lek na depresję - wykupiłam receptę ale już tydzień leży na półce... Myśl o tym, że mogłabym od niego przytyć jest przygniatająca. Co chwilę płaczę, myślę o tym, że przytyłam na kwarantannie. Mój chłopak zawsze mnie wspierał ale ostatnio "już nie może tego słuchać" - mówi, ze jestem nieobecna, że cały czas o tym mówię, nawet gdy rozmawiamy o polityce kończy się na rozmowie o mnie... Aktualnie ważę 52,5 kg przy 176 cm wzrostu (wiek23), miesiąc temu było to 50,6kg... Jak o tym myślę łzy napływają mi do oczu. Co chwilę oglądam zdjęcia np. sprzed roku, pół roku gdzie ważyłam 49,8 kg... Bardzo przeżywam to, że nie mogę pójść biegać... Pracuję zdalnie. Zauważyłam, że w ogóle nie mogę skoncentrować się na pracy. To działo się już jak byłam w biurze, rozważałam wtedy urlop. Niestety nie mam teraz takiej możliwości. Czy powinnam zgłosić się z tym do mojego lekarza i zpytać o ewentualne zwolnienie z pracy? Boję się, że jeżeli pójdę na zwolnienie to zwolnią mnie z pracy, ale jeżeli będę dalej pracować w taki sposób... Również mi to grozi. Nie wiem co mam zrobić, proszę o radę. P.S.: Od końca września gdy wróciłam z ponad dwóch tygodniowych wakacji czułam się lepiej przez około 1,5 miesiąca. Pogorszyło się gdy wyjechałam na zorganizowaną wycieczkę (około 300 osób) do Włoszech na początku grudnia.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Marta Zając
Mgr Marta Zając

Co mi dolega i jak mam sobie z tym poradzić?

Ciągle płacze, nie mam siły stać ani oddychać, mam zaburzenia równowagi, nachodzą mnie często złe myśli co to może być
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Patronaty