Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 9 3 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Co mogą znaczyć te stany lękowe po urodzeniu dzieci?

Witam, mam nietypowy problem ze sobą. Odkad urodziłam dzieci mam straszne Stany lękowe typu wkręcania sobie raka albo takiej obawy ze coś złego mi się stanie a one zostaną bez matki. Czy to może być coś poważnego czy to normalne... Witam, mam nietypowy problem ze sobą. Odkad urodziłam dzieci mam straszne Stany lękowe typu wkręcania sobie raka albo takiej obawy ze coś złego mi się stanie a one zostaną bez matki. Czy to może być coś poważnego czy to normalne w wieku 23lat. Czasami w nocy płaczę bo naprawdę się boję o to.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Angelika Urban
Mgr Angelika Urban
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Co mam myśleć o takich dolegliwościach na tle nerwowym?

Mam 19 lat, praktycznie zawsze moje serce bije "mocno", przynajmniej tak czuję. Cierpię na nadpotliwość rąk, nie potrafię odnaleźć się wśród ludzi, jestem aspołeczny, prawdopodobnie z powodu lęku. Często myślę o tym, kim jestem i co sprawia, że ja to... Mam 19 lat, praktycznie zawsze moje serce bije "mocno", przynajmniej tak czuję. Cierpię na nadpotliwość rąk, nie potrafię odnaleźć się wśród ludzi, jestem aspołeczny, prawdopodobnie z powodu lęku. Często myślę o tym, kim jestem i co sprawia, że ja to naprawdę ja. Zdarza mi się że patrzę w lustro i mam wątpliwości czy jestem tą samą osobą, którą byłem wcześniej. Co to może być?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak wyleczyć niemowlę z silnego kataru?

Mam takie pytanie bo mój maluszek ma 3,5 miesiąca zaledwie i dwa razy przeszedł już zapalenie płuc leczone szpitalnie. Wczoraj wyszłam ze szpitala bo nie ma zmian w plucach ale kaszel ma tragiczny od zatok lecą mu litry dosłownie glutkow... Mam takie pytanie bo mój maluszek ma 3,5 miesiąca zaledwie i dwa razy przeszedł już zapalenie płuc leczone szpitalnie. Wczoraj wyszłam ze szpitala bo nie ma zmian w plucach ale kaszel ma tragiczny od zatok lecą mu litry dosłownie glutkow napisali że leczenie objawowe a malec dalej aż się krztusi od tego błota w nosie. Chyba próbowałam wszystkiego... Dawano mu korkosteryd i też nic. Ratunku proszę bo lekarkę mam kiepska bo boi się leczyć i tylko odsyła do szpitala. Mały nie ma gorączki a próbowałam chyba wszystkiego i nie wierzę że mogę przegrać walkę z katarem...
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak poradzić sobie z tym lękiem w związku z epidemią? [PORADA EKSPERTA]

Dzień dobry. Piszę, ponieważ przez tę epidemię nie mam do kogo się zwrócić. Od wielu tygodni właściwie nie wychodzę z domu – początkowo byłam przeziębiona, potem weszła ta kwarantanna i kolejne obostrzenia. W efekcie już w ogóle nie wyściubiam z... Dzień dobry. Piszę, ponieważ przez tę epidemię nie mam do kogo się zwrócić. Od wielu tygodni właściwie nie wychodzę z domu – początkowo byłam przeziębiona, potem weszła ta kwarantanna i kolejne obostrzenia. W efekcie już w ogóle nie wyściubiam z domu nosa. Początkowo chodziłam na zakupy i to było dla mnie sposobem na „odetchnięcie” świeżym powietrzem. Ale im dłużej trwa ta sytuacja, tym ciężej mi wyjść choćby z psem. Staram się nie popadać w depresję, już przestałam śledzić wiadomości, nie włączam telewizora. Są dni, kiedy nie chce mi się żyć, są też takie, kiedy czuję paraliżujący lęk, czuję się, jakbym żyła w jakiejś rzeczywistości postapokaliptycznej i wtedy strach mnie dosłownie dusi, nie mogę złapać tchu. No i są takie dni, kiedy próbuję cieszyć się tym, co mam (zdrowie, rodzina, brak problemów finansowych), ale jest to coraz trudniejsze. Co mam robić? Czy to jest stan, na który mogę jeszcze jakoś wpłynąć? Czy to może grozić jakąś depresją albo inną chorobą? Nie wiem – nerwicą?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy jest możliwe, że mam anoreksję?

Czy mogę mieć anoreksję? Około dwa lata temu zdecydowałam się, że schudnę. Startowałam z wagi około 68 kg przy 170 cm. Nie wiedziałam jak się do tego zabrać dlatego mocno ograniczyłam ilość spożywanego jedzenia, do tego miałam bardzo dużą aktywność.... Czy mogę mieć anoreksję? Około dwa lata temu zdecydowałam się, że schudnę. Startowałam z wagi około 68 kg przy 170 cm. Nie wiedziałam jak się do tego zabrać dlatego mocno ograniczyłam ilość spożywanego jedzenia, do tego miałam bardzo dużą aktywność. To skutkowało tym, że od początku kwietnia 2018 do końca czerwca tego samego roku schudłam do wagi 55 kg, ale to mi nie wystarczało. Na początku sierpnia zaczęłam liczyć kalorie. W międzyczasie wyjechałam na wakacyjny wyjazd, na którym odmawiałam sobie wszelkich przyjemności i ćwiczyłam codziennie byle tylko nie przytyć, po powrocie okazało się, że schudłam. W połowie września doszłam do mojej najniższej wagi - 52 kg, później już tylko tyłam, bo zaczęły się napady objadania. Każdy pretekst był dobry, by się objeść. Oczywiście jak szybko z talerza znikało jedzenie tak szybko pojawiały się również wyrzuty sumienia, więc znowu dieta, ograniczenia i kolejne obżarstwo. I tak w kółko, a cała sytuacja powtarzała się przez prawie cały rok. W sierpniu 2019r podjęłam kolejną decyzje o odchudzaniu, bo doszłam do wagi 61,5 kg. Odcięłam się od wszystkich produktów, które wywoływały u mnie napad, ale nie ćwiczyłam, jednak z aktywnością nie było problemu, bo niedługo później wróciłam do szkoły. Do dziś schudłam prawie 10 kg. Ważę jeszcze mniej niż moja najniższa waga, a wciąż uważam się za osobę grubą. Od lutego obsesyjnie ćwiczę tylko po to by spalać kalorie. Potrafiłam biegać w miejscu przez 3 i pół godziny by później móc zjeść więcej jedzenia. Liczę każdą kalorię i ważę nawet liść sałaty. Moje myśli krążą tylko w około odchudzania, jedzenia, porównywania się do innych, chudszych dziewczyn. Nie wystarcza mi waga, którą mam. Kontroluję ją co tydzień, a każdy, nawet najmniejszy wzrost powoduje u mnie załamanie, musi spaść i już, inaczej nie jestem zadowolona. Nie chce nikomu o tym mówić, bo boję się, że zabronią mi się odchudzać. Okłamuję rodzine z tym ile ważę i ile jem kalorii. Ale tutaj pojawia się problem, bo nie uważam abym się głodziła. Przecież jem, mimo że 1800 kcal, mniej niż 1900 kalorii, to przecież jem. Nie robię żadnych odstępstw od diety, chyba że spalę to co zjadłam na treningu. Od prawie 8 miesięcy trzymam się w ryzach i nie dopuściłam jeszcze do żadnego ponownego napadu. Co jednak z tym, że w przeciwieństwie do anorektyczek ja jem? Wręcz nie chcę rezygnować z jedzenia, bo boję się głodu, a pomimo to cały czas jestem na deficycie kalorycznym byle schudnąć jak najwiecej. Po raz pierwszy od półtora roku mam niedowagę, a mam wrażenie, że im mniej ważę tym grubiej się czuję. Czy możliwe, że choruję na anoreksję?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Mariusz Lorenc
Mgr Mariusz Lorenc

Jak wypełnić taką pustkę emocjonalną?

Po krótce moja historia. W dzieciństwoe mój ojciec pił przez to dochodziło do licznych awantur w domu. Matka też nie była kochająca. W szkole byłem ofiarą przemocy rówieśniczej. Brak przyjaciół. Na domiar złego  w szkole średniej doszło do nadużycia seksualnego... Po krótce moja historia. W dzieciństwoe mój ojciec pił przez to dochodziło do licznych awantur w domu. Matka też nie była kochająca. W szkole byłem ofiarą przemocy rówieśniczej. Brak przyjaciół. Na domiar złego  w szkole średniej doszło do nadużycia seksualnego ze strony księdza. Jednym z negatyw uch skutków pzszłości jest tzw zespół niezaspokojenia emocjonalnego. Ogólnie czuje jakbym nie miał rodziny. Odczuwam silną potrzebę bliskości oraz przytulenia czysto platonicznego. Obecnie jestem w związku, wyprowadziłem się z domu. Od półtora roku uczęszczam na terapię. Niestety nie czuję żeby ta terapia wypełniła moje niezaspokojone potrzeby z dzieciństwa. Dalej je odczuwam wręcz fizycznie. Jak wypełnić tą pustkę. Ze strony rodziny nie mogę liczyć na pomoc. Co robić?

Czy te objawy mogą pojawiać się w wyniku stresu?

Dzień dobry. Mam 20 lat. Od dłuższego czasu mam zawroty głowy; drżenie rąk; dziwne uczucia w głowie; otępienie; ledwo widzę na oczy; czasami poty, bóle głowy i głód nie przemijający; głód odczuwam normalnie, ale nie mogę nic zjeść... Dzień dobry. Mam 20 lat. Od dłuższego czasu mam zawroty głowy; drżenie rąk; dziwne uczucia w głowie; otępienie; ledwo widzę na oczy; czasami poty, bóle głowy i głód nie przemijający; głód odczuwam normalnie, ale nie mogę nic zjeść bo mam taką, jakby blokadę w żołądku, że mało jem coś takiego; na twarzy występują chodz rzadziej poty. Dodam, że w moim życiu przez ostatnie miesiące było dużo stresu, problemów w rodzinie, śmierć bliskich osób. I wszystko mi się nakumolowało. Panicznie boję się śmierci i omdlenia. Co robić? Do jakiego lekarza się udać. Proszę o pomoc
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Angelika Urban
Mgr Angelika Urban

Jak poprawić relacje z partnerką w czasie koronawirusa?

Witam, mam 20 lat i dość nietypowy problem. Z powodu kwarantanny i koronowirusa, z partnerką (z którą jestem już 4 lata) mamy ograniczony kontakt. Kiedy piszemy to jest nutka erotyzmu, lecz w momencie gdy się zobaczymy, nie ma ochoty na... Witam, mam 20 lat i dość nietypowy problem. Z powodu kwarantanny i koronowirusa, z partnerką (z którą jestem już 4 lata) mamy ograniczony kontakt. Kiedy piszemy to jest nutka erotyzmu, lecz w momencie gdy się zobaczymy, nie ma ochoty na zbliżenie. Dodatkowo coraz częściej pojawia się problem z komunikacją. Mianowicie nie chce rozmawiać, bądź mówi "daj mi spokój" i mam nie pisać; wręcz oczekiwać na to aż ona będzie miała ochotę się skontaktować. Jest to przykre i nie wiem co mam zrobić.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Kamila Dziwota

Czy jest jeszcze jakiś sposób, aby odzyskać radość życia?

Witam. Mam 25 lat. Nie wiem od czego zaczac. Nie mam juz nawet siły ponownie opisywac swojej sytuacji. Cierpie na zaburzenia afektywne. W mojej rodzinie pojawiały sie uzależnienia i depresja. Moj ojciec był uzalezniony od hazardu. Podczas pierwszego... Witam. Mam 25 lat. Nie wiem od czego zaczac. Nie mam juz nawet siły ponownie opisywac swojej sytuacji. Cierpie na zaburzenia afektywne. W mojej rodzinie pojawiały sie uzależnienia i depresja. Moj ojciec był uzalezniony od hazardu. Podczas pierwszego roku moich studiow popełnił samobójstwo. Kilka miesiecy temu wrocilem z zagranicy. Zaczelo sie ok. dwa lata temu na obczyznie. Nie moglem spac, stracilem zainteresowanie, przyjemnosc z zycia. Rozmowa z kolezanka psycholog, postawila mnie na nogi. Pozniej bylo duzo lepiej, ale depresja lubi wracac.Awans w pracy pod koniec 2019, i znowu powrot lęków, smutku itd. Postanowiłem wrócić do kraju, i kompleksowo zajac sie problemem. Masa przeczytanych mat. psychologicznych. Wybrałem sie do lekarza psychiatry, zeby miec w razie potrzeby ssri. Podjalem psychoterapie, co w moim miemaniu jest najwazniejsze. Bylem na 20 spotkaniach. Niestety, nie czuje zadnej poprawy. Utwierdzilo mnie to tylko w przekonaniu, ze juz nic nie jest w stanie mi pomoc. Nie widze wyjscia... Nie chce spedzic zycia na otepiajacych mnie tabletkach, czy tez "znieczulaczach". Po rodzinie moge zauwazyc, ze terapia rowniez nie przynosila rezultatow i niestety konczylo sie samobojstwem nie tylko u czlonkow rodziny z pierwszej linii. Wielka niesprawiedliwosc, ze nic zlego nie zrobilem, a genetyka wybrała mnie.. Nie wiem po co opisuje tutaj swoj problem, skoro wiem, ze jedynym zaleceniem jakie dostane, bedzie najprawdopodobniej: "prosze rozwazyc przyjmowanie ssri, po kilku tygodniach, gdy Pana stan sie poprawi, moze warto rozwazyc zmiane terapeuty lub nurtu psychoterapii." Przepraszam, za swoj jezyk, ale jestem sfrustrowany.. Zgromadzilem dużo pieniadzy, miałem ambitne plany, chcialem otworzyc firme, ale co z tego? Nie potrafie juz cieszyc sie z zycia.

Lęk przed śmiercią a koronawirus [PORADA EKSPERTA]

Witam, piszę w sprawie koronawirusa. Jestem nadal młoda, ale w grupie podwyższonego ryzyka z powodu otyłości i cukrzycy. Wiec bardzo się boję zachorowania. Nigdy wcześniej nie myślałam o tym, że mogę umrzeć, czułam się nieśmiertelna. Jak teraz oswoić lęk... Witam, piszę w sprawie koronawirusa. Jestem nadal młoda, ale w grupie podwyższonego ryzyka z powodu otyłości i cukrzycy. Wiec bardzo się boję zachorowania. Nigdy wcześniej nie myślałam o tym, że mogę umrzeć, czułam się nieśmiertelna. Jak teraz oswoić lęk przed śmiercią? Czuję, ze gdyby mi się to udało, to paradoksalnie łatwiej byłoby mi dalej żyć. Chociaż czy to jest dobra droga? Moja rodzina udaje przede mną (i przed sobą nawzajem), że żadnego ryzyka, zagrożenia nie ma. Że to jakaś tam grypa, na którą umierają tylko bardzo starzy ludzie, a może i to jest nieprawda, jakiś spisek. Wiem, ze robią to, bo tak im łatwiej żyć, ale mnie to wkurza. A może to ich zachowanie jest teraz właściwe?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co może oznaczać ten problem z odczuwaniem emocji?

Dzień dobry mam 24 lata w marcu skończyłem i od jakiś 2 lat nie czuje uczuć emocji a przed dwu latami czułem narmalnie wzruszalem się na filmach czułem radość smutek złość a teraz nic jak słuchałem muzyki towarzyszyły mi silne... Dzień dobry mam 24 lata w marcu skończyłem i od jakiś 2 lat nie czuje uczuć emocji a przed dwu latami czułem narmalnie wzruszalem się na filmach czułem radość smutek złość a teraz nic jak słuchałem muzyki towarzyszyły mi silne emocje a teraz zupełnie nic nie czuje proszę o jakąś radę podpowiedź czemu tak się dzieje
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Dotyczy: Psychologia Emocje

Czy słusznie podejrzewam u siebie nerwicę lub zaburzenia lękowe?

Witam jestem 23 letnia dziewczyna . Od jakiś 5-6 miesięcy borykam się takimi oto objawami -uczucie nierównego bicia serca -uczucie jakby mocnego bicia serca -bardzo szybki puls -uczucie nieuzasadnionego lęku -uczucie jakby guli w garfle -problemy z zaśnięciem -bóle... Witam jestem 23 letnia dziewczyna . Od jakiś 5-6 miesięcy borykam się takimi oto objawami -uczucie nierównego bicia serca -uczucie jakby mocnego bicia serca -bardzo szybki puls -uczucie nieuzasadnionego lęku -uczucie jakby guli w garfle -problemy z zaśnięciem -bóle brzucha -klucie w klatce i w okolicy serca -ciągle wahania nastroju -drętwienie lewej ręki - obsesyjne sprawdzanie przypadkowych dolegliwości w internecie Ciągły strach że jestem chora na coś poważnego typu rak -ciągle "machanie" noga Większość z tych objawów ustępują gdy jestem czymś zajęta nawet zwykłymi domowymi obowiązkami dlatego czasem na siłę wymyślam sobie różne zajecia. Bardzo utrudnia mi to życie ten Ciągły strach że jestem chora ze umre. Tydzień temu byłam na SOR z powodu bólu brzucha okazało się że nic mi nie jest na usg nic nie wyszło w morfologii lekki stan zapalny prawdopodnie od nieleczonych 3 zębów. Podejrzewam że to nerwica-zaburzenia lękowe. Proszę o poradę co mam dalej robić żeby chociaż załagodzić te objawy.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy można w jakiś sposób poradzić sobie z koszmarami sennymi?

Witam, chciałabym dowiedzieć się czy można poradzić sobie w jakikolwiek sposób z koszmarami sennymi. Utrzymują się od miesiąca, każdej nocy zdarza się od 2 do 3 koszmarów, przez co budzę się co kilka godzin. Niekontrolowanie ograniczyłam sen w ten sposób, że robię wszystko, by spać jak najkrócej.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia

Czy to na pewno zaburzenie nerwicowe?

Witam od 7lat choruje na nerwice lękowa tak od stycznia zeczely się dretwienie najpierw policzka ust a teraz całej twarzy czasami występuje to uczucie codziennie po kilka razy czy to napewno nerwicowe czy to zaburzenie ma do siebie że zmienia... Witam od 7lat choruje na nerwice lękowa tak od stycznia zeczely się dretwienie najpierw policzka ust a teraz całej twarzy czasami występuje to uczucie codziennie po kilka razy czy to napewno nerwicowe czy to zaburzenie ma do siebie że zmienia objawy somatyczne dawniej miałam bole5w klatce piersiowej proszę o odpowiedź kobieta 39lat
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy powinnam powiedzieć mężowi o swoim zauroczeniu inną osobą? [PORADA EKSPERTA]

Jestem mezatka. Zakochalam sie w innym. Ten inny mnie albo nie chce albo nie ma odwagi sie przyznac ze mu na mnie tez zalezy. Jestem od roku w znaku zapytania i przez to nie moge znalezc rozwiazania dla mojego problemu.... Jestem mezatka. Zakochalam sie w innym. Ten inny mnie albo nie chce albo nie ma odwagi sie przyznac ze mu na mnie tez zalezy. Jestem od roku w znaku zapytania i przez to nie moge znalezc rozwiazania dla mojego problemu. Maz nic o tym nie wie. Od kiedy znam tamtego bardzo oddalilam sie od meza i nie czuje checi naprawiania mojego malzenstwa. Gdyby tamten mezczyzna chcialby sie ze mna zwiazac nie zawahalabym sie. Czuje sie tez b nie fair. Czy powinnam powiedziec mezowi o wszystkim, nawet jesli do niczego nie doszlo z innym? Czy mozliwe jest ze kocham meza tylko tego w obecnej zawieszonej sytuacji nie umiem stwierdzic?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Dlaczego mam nagłe ataki gniewu i złości?

Dzień dobry, od dawna nie panuję nad swoimi nerwami, zdarza mi się to bardzo często i moje rekację są bardzo gwałtowne. Są dni, w ktorych jestem szczęśliwa, wszystko jest w porządku i nagle z niewiadomych najczęściej przyczyn wybucham gniewem, zaczynam... Dzień dobry, od dawna nie panuję nad swoimi nerwami, zdarza mi się to bardzo często i moje rekację są bardzo gwałtowne. Są dni, w ktorych jestem szczęśliwa, wszystko jest w porządku i nagle z niewiadomych najczęściej przyczyn wybucham gniewem, zaczynam kłotnie i nie umiem się opanować. Nawet jak bardzo staram się uspokoić złość we mnie jest silniejsza. Takie sytuacje zdarzają się głównie w stosunku z moją rodziną, w gronie znajomych jest to rzadsze. Ostatnio wybuchłam do tego stopnia, że trzęsłam sie w pokoju nie mogąc złapać oddechu. Decyzje, które podejmuje w złości są pochopne, nierozważne. Czasami mój gniew powoduję przykładowo osoba, która za głośno je, takie błache sytuacje potrafią wyprowadzić mnie z równowagi. Moja mama mówi, że mam taki temperament, możliwe, że ma rację, ale jednak nie chciałabym się tak czuć i tak reagować. Dodatkowo na codzień jestem dość spokojną osobą, nie wychylającą sie oprócz tych momentów w ktorych coś we mnie pęka i nie potrafię tego opanować. Gniew przypływa nagle,niespodziewanie. Moje zachowania są uciążliwe nie tylko dla mnie. Mam problemy z kontaktem z moimi najbliższymi, nie potrafię się przed nimi otworzyć, porozmawiać chociaż teoretycznie nie mam wcale powodów do nieufności. Nie radzę sobie z tym i niewiem czy mama ma rację i po prostu już taka jestem czy źródło mojego problemu jest gdzieś indziej.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy te objawy pod wpływem stresu same ustąpią?

Witam serdecznie, dzis miałem bardzo stresującą sytuacje, dość mocno się wystraszyłem do tego stopnia że poczułem aż mrowienie w rękach, strasznie szybko zaczęło mi bić serce, po czasie zaczął mnie boleć brzuch i jest wzdęty, na codzień nie żyje w... Witam serdecznie, dzis miałem bardzo stresującą sytuacje, dość mocno się wystraszyłem do tego stopnia że poczułem aż mrowienie w rękach, strasznie szybko zaczęło mi bić serce, po czasie zaczął mnie boleć brzuch i jest wzdęty, na codzień nie żyje w żadnym stresie żyje raczej spokojnie, czy takie objawy przejdą samoczynnie po czasie? i ile takie coś może trwać?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak mogę ratować moje małżeństwo?

Jestem mężczyzną który ma 49 lat moja żona która ma 41 i mamy syna 6 letniego świat wywrócił się do góry nogami Kiedy usłyszałem od żony że mnie nie kocha i chce żebyśmy zostali przyjaciółmi Ja kocham ją jak tylko... Jestem mężczyzną który ma 49 lat moja żona która ma 41 i mamy syna 6 letniego świat wywrócił się do góry nogami Kiedy usłyszałem od żony że mnie nie kocha i chce żebyśmy zostali przyjaciółmi Ja kocham ją jak tylko można najmocniej kochać drugą osobę. Wszystko zaczęło się zmieniać po urodzeniu synka nasze relacje zaczęły się od siebie oddalać dziecko było najważniejsze oczywiście jest ważne teraz gdy przeżywamy kryzys który trwa półtora tygodnia .Po rozmowie z żoną dowiedziałem się że czuję się samotna określiła to jako jazdę po autostradzie w tym samym kierunku ale ja jestem doczepiony do niej z tyłu i odczuwa jakby wszystko było na jej barkach i czuję się tak jakby miała dwójkę dzieci, które trzeba prowadzić za rączkę żona jest osobą pracującą ja jestem osobą pracującą żona zajmuje się w domu sprzątaniem praniem i wszystkimi rzeczami związanymi załatwianie spraw dotyczących rachunków wyborów przedszkola wyboru szkoły i tutaj Popełniłem błąd że nie byłem przy tym wszystkim przy niej .Około miesiąca temu w pracy pojawił się mężczyzna który ma dwójkę dzieci i podobne problemy w związku nastąpiły u niego w rodzine o czym zaczęli razem ze sobą dyskutować i pojawiło się uczucie. Żona wcześniej nie potrafiła wydusić z siebie bo jest osobą bardzo zamkniętą tego co czuję i nie próbowała ze mną porozmawiać Natomiast ja jestem osobą której należy przyłożyć młotkiem, co miało miejsce żeby zrozumieć co tak naprawdę się dzieje jaka Poważna jest sytuacja. Rok temu wrzuciłem wszystkie swoje nałogi związane z paleniem papierosów z piciem tak zwanego piwa i po tym okresie dostałem kubek od żony z napisem super mąż cała ta sytuacja jest rozwojowa liczy się dla mnie każdy dzień przeżyliśmy to razem z żoną bardzo silnie Schudłem 8 kg w przeciągu całego tygodnia i śpię dwie godziny dziennie żona podobnie to przeżywa najbardziej w tym wszystkim boli mnie fakt że pracują razem będą się widywali w pracy codziennie, żona zgodziła się na terapię rodzinną Jak mam postępować żeby to wszystko naprawić i nasze życie wróciło do normy w związku jesteśmy prawie 14 lat byłam jej pierwszym mężczyzna a ona moją pierwszą prawdziwą miłością którą jest do tej pory bardzo martwię się też o naszego synka który idzie w tym roku do szkoły mieszkamy cały czas razem jest to bardzo trudne dla mnie i dla niej .Bardzo martwię się uczucie którym go obdarzyła łudzę się że jest to Fatalne Zauroczenie proszę o doradzenie mi w jaki sposób mogę ją przekonać do powrotu ,jakich argumentów używać żeby jej nie zranić i jeszcze bardziej nie odsunąć od siebie
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak mam poradzić sobie z tą zazdrością partnera?

Witam. Nie wiem jak sobie poradzic z partnerem i jego ciaglym wmawianiem mi, ze szukam innego. Jestesmy ze soba 4 lata. Jest ode mnie starszy ma 57 lat ja 50. Strasznie mnie to meczy, poniewaz nikogo nie szukam. Nie mam juz sily na rozmowy. Pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak mogę leczyć te zaburzenia odżywiania?

Dzień dobry, Od 2011 roku cięrpię na zaburzenia odżywania oraz depresję (czasami depresja ma "przestój"). Leczyłam się u psychiatry, chodziłam na terapię do psychologa oraz do ośrodka. Ostatnimi czasy czułam się coraz gorzej, po 2 miesiącach przerwy powróciło obsesyjne myślenie... Dzień dobry, Od 2011 roku cięrpię na zaburzenia odżywania oraz depresję (czasami depresja ma "przestój"). Leczyłam się u psychiatry, chodziłam na terapię do psychologa oraz do ośrodka. Ostatnimi czasy czułam się coraz gorzej, po 2 miesiącach przerwy powróciło obsesyjne myślenie o jedzeniu, udawanie, że jem (krojenie jedzenia na małe kawałki, przesuwanie go na talerzu itp), oddawanie jedzenia znajomym w pracy pod pretekstem, że jestem najedzona, unikanie spotkań ze znajomymi gdzie mogłoby się pojawić jedzenie, obsesyjne sprawdzanie w łazience, czy nie przytyłam (łapanie się przed lustrem za brzuch, ważenie się, oglądanie dokładne twarzy). Doszło do tego, że wróciła mi depresja, bezsenne noce. Zapisałam się ponownie na terapię (okolo 2,5 miesiąca temu) oraz do psychiatry. Psychiatra przepisał mi lek na depresję - wykupiłam receptę ale już tydzień leży na półce... Myśl o tym, że mogłabym od niego przytyć jest przygniatająca. Co chwilę płaczę, myślę o tym, że przytyłam na kwarantannie. Mój chłopak zawsze mnie wspierał ale ostatnio "już nie może tego słuchać" - mówi, ze jestem nieobecna, że cały czas o tym mówię, nawet gdy rozmawiamy o polityce kończy się na rozmowie o mnie... Aktualnie ważę 52,5 kg przy 176 cm wzrostu (wiek23), miesiąc temu było to 50,6kg... Jak o tym myślę łzy napływają mi do oczu. Co chwilę oglądam zdjęcia np. sprzed roku, pół roku gdzie ważyłam 49,8 kg... Bardzo przeżywam to, że nie mogę pójść biegać... Pracuję zdalnie. Zauważyłam, że w ogóle nie mogę skoncentrować się na pracy. To działo się już jak byłam w biurze, rozważałam wtedy urlop. Niestety nie mam teraz takiej możliwości. Czy powinnam zgłosić się z tym do mojego lekarza i zpytać o ewentualne zwolnienie z pracy? Boję się, że jeżeli pójdę na zwolnienie to zwolnią mnie z pracy, ale jeżeli będę dalej pracować w taki sposób... Również mi to grozi. Nie wiem co mam zrobić, proszę o radę. P.S.: Od końca września gdy wróciłam z ponad dwóch tygodniowych wakacji czułam się lepiej przez około 1,5 miesiąca. Pogorszyło się gdy wyjechałam na zorganizowaną wycieczkę (około 300 osób) do Włoszech na początku grudnia.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Marta Zając
Mgr Marta Zając
Patronaty