Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 3 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy to jest jakaś depresja?

Witam. Mam 22 lata i po liceum moje życie jest mocno ograniczone. Od dziecka mam problemy z nadmiernym lękiem, prawie zawsze byłem cichym, schowanym, zamkniętym w sobie człowiekiem. Nawiązywanie jakichkolwiek relacji sprawiało mi problemy. Od dłuższego czasu mam też OCD... Witam. Mam 22 lata i po liceum moje życie jest mocno ograniczone. Od dziecka mam problemy z nadmiernym lękiem, prawie zawsze byłem cichym, schowanym, zamkniętym w sobie człowiekiem. Nawiązywanie jakichkolwiek relacji sprawiało mi problemy. Od dłuższego czasu mam też OCD i zaburzenia odżywiania. Teraz dotarłem do takiego momentu, że ja już nie wiem jak żyć. Zawsze czułem się inaczej wśród ludzi i w sumie wolę nawet przebywać sam. Fakt otworzenia się na ludzi wywołuję u mnie duży lęk. Czy fakt, że czuję brak sensu życia, nie wiem jak żyć, myślenie o przyszłości wzbudza we mnie strach, radość sprawia mi samookaleczanie i myślę o tym jak popełnić samobójstwo to jakaś depresja czy po prostu nie wiem jak żyć? Z drugiej strony, gdy myśle tu i teraz to potrafię iść biegać, posprzątać dom, mam apetyt, nie mam braku energii, słucham muzyki itd. Codziennie się zastanawiam czy to choroba czy po prostu nie wiem jak żyć i co zrobić ze sobą. Mam też chyba silną fobię społeczną. Nie wierzę, że terapia i leki pomogą, bo odkąd pamiętam to taki jestem i nawet nie wiem jak można się nie bać ludzi itd.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy to są jakieś objawy choroby psychicznej?

Witam, mam problem ktory sie zaczal rok temu. Doznalem wtedy kontuzji kolana, ktora mnie podlamala poniewaz wokol tego sportu krazylo cale moje zycie. Od tego momentu wiele osob a najbardziej dziewczyna zauwazyla ze nie jestem juz tak wesoly, skory do... Witam, mam problem ktory sie zaczal rok temu. Doznalem wtedy kontuzji kolana, ktora mnie podlamala poniewaz wokol tego sportu krazylo cale moje zycie. Od tego momentu wiele osob a najbardziej dziewczyna zauwazyla ze nie jestem juz tak wesoly, skory do rozmow, chodze czesto przygnebiony i ogolnie ciezko mnie pocieszyc, nie chce zeby przez to rozpadly sie nasze relacje. Od dluzszego czasu tez mam tez dziwne mysli co bedzie jesli mnie zostawi, co bede wtedy robił, jak bardzo bede to przezywal, nawet jak jest dobrze miedzy nami. Sam sobie takim mysleniem sprawiam przykrosc ale nie potrafie tych mysli z siebie wyrzucic, a bardzo ja kocham i bardzo mi na niej zalezy i nie chcialbym przezywac sytuacji z tych moich "mysli". Chcialbym dodac ze najchetniej spalbym cale dnie, nie mam ochoty zazwyczaj zeby cos robic i ciezkocmi sie do czegos zebrac. Czy sa to objawy jakis choroby psychicznej lub zaburzen?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Dotyczy: Psychologia Relacje

Jak pogodzić się z małą atrakcyjnością?

Jak pogodzić się z byciem skrajnie nieatrakcyjnym wyglądem oraz świadomością, że będzie się samemu do końca życia? Proszę tylko o nieudzielanie odpowiedzi, że wygląd nie ma znaczenia i nie może być przyczyną samotności.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak odbudować zaufanie kobiety?

Jak naprawić błąd życia i odbudować zaufanie? Dnia 30/11/2019 r. pod wpływem negatywnych emocji skumulowanych z gniewu i zazdrości popełniłem błąd, którego skutki czuję do teraz. Zostałem zaproszony jako osoba towarzysząca swojej kobiety na 30-ste urodziny jej brata. Między nami... Jak naprawić błąd życia i odbudować zaufanie? Dnia 30/11/2019 r. pod wpływem negatywnych emocji skumulowanych z gniewu i zazdrości popełniłem błąd, którego skutki czuję do teraz. Zostałem zaproszony jako osoba towarzysząca swojej kobiety na 30-ste urodziny jej brata. Między nami tego dnia nie było chemii. Tydzień wcześniej doszło do zbliżenia, lecz nie pozwoliła mi "dokończyć" sprawy, więc miałem za to do niej ogromny żal. Od tamtego wydarzenia postanowiłem się delikatnie odsunąć. Zważywszy na fakt, iż widzimy się tylko w piątek wieczór/sobotę wieczór i ok. 2 h w niedzielę, skróciłem nasze wizyty tylko do spotkania w sobotę na kilka godzin. Ponieważ czułem do niej tak OGROMNY ŻAL, nie chciałem, żeby mnie w jakikolwiek sposób dotykała. Na imprezie łatwo było poznać, że jest ze mną coś nie tak. Nie potrafiłem z nią rozmawiać, jakby wewnętrzny głos przypominał mi uczucia z tego spotkania. Nie patrząc na moje zachowanie, moja ówczesna kobieta próbowała się dobrze bawić, więc piła również alkohol i rozmawiała z przyjaciółmi brata. Nic dziwnego, w końcu to urodziny jej rodzeństwa. Ja osobiście nienawidzę takich uroczystości. Nie potrafię się odnaleźć w takich sytuacjach. Nikt mnie tego nie nauczył, aczkolwiek bardzo żałuję. Może wtedy sprawy potoczyłyby się inaczej. Doszło do tego, iż wyszła razem z bratem i jego kolegą (oczywiście wszyscy troje pod wpływem alkoholu) na dwór. Ja w tym czasie stałem z innym kolegą przed budynkiem i słyszałem jak ten chłopak mówi do niej "dam Ci swoją kurtkę, bo zimno. Gdy zobaczyłem, że rzeczywiście wychodzą, postanowiłem przejąć inicjatywę i zdjąłem swoją kurtką, po czym okryłem ją swoim ubraniem i stanąłem obok, pomiędzy nią a tym kolegą, gdyż zauważyłem jak próbuje się do niej przymilać. Przeszedł z drugiej strony, najpierw obściskiwał się z jej bratem, a następnie zbliżył się do niej i pocałował ją w głowę. Wtedy moje emocje sięgnęły zenitu. Widząc to jak on ją całuje w głowę (gest czułości i namiętności), a ona nawet się nie odsunęła chciałem natychmiast stamtąd uciec. Odepchnąłem go od niej. Zdjąłem z niej kurtkę i odjechałem, żeby się przewietrzyć. Wróciłem po około 20 minutach. Jak się okazało jej nie było. Dopiero w późniejszej rozmowie telefonicznej wyszło, że płakała w toalecie będąc razem ze swoją mamą. Zachowałem się jak gówniarz, odjeżdżając, zostawiając ją i robiąc cały ten cyrk. Następnego dnia wymieniliśmy w przyjemnym tonie SMS'y. Oskarżyłem ją o zdradę i chciałem się spotkać na żywo, żeby wyjaśnić całą sytuację lub zakończyć związek, jednak ona nie chciała mnie widzieć. Pragnę zaznaczyć, że około 4 miesiące temu była podobna sytuacja. Mianowicie, źle zrozumiałem jej zamiary, myślałem, że mnie "-friendzonuje" dlatego również napisałem do niej SMS, że z nami koniec. Różnica polega na tym, że ten błąd zrozumiałem od razu następnego dnia i pojechałem z przeprosinami. Po drugim wydarzeniu zadzwoniłem po 4 dniach. Wtedy rozmawialiśmy już na spokojnie. Wyjaśniła jak to wyglądało z jej perspektywy, ja wyjaśniłem ze swojej. Niestety powiedziała, że nie widzi dla nas przyszłości na ten moment. Kazała się zająć sobą. Nie chce się spotkać, ponieważ twierdzi, że "to nie jest dobry pomysł". Osobiście szanuję jej decyzję. Ustaliła, że mogę pisać do niej SMS'y czasami dzwonić. Jednak wiem, że taki wariat przyjacielski mi nie odpowiada. Raz napisałem do niej SMS i rzeczywiście odpisała. Nie chcę jej gnębić. Pragnę dać jej czas. Zależy mi na niej ogromnie. To jedyna taka kobieta, którą poznałem. Inteligenta, ma swoje zdanie, racjonalna, przede wszystkim dziewica, ma wspaniałe poczucie humoru i jest fantastyczną przyjaciółką. Po rozmowie telefonicznej poczułem jakby drobna cząstka jej chciała nadal, abyśmy do siebie wrócili. Nie zdradziłem jej. Ona również nikogo nie ma i aktualnie (przynajmniej tak twierdzi) nikogo nie szuka. Naprawdę szczerze żałuję tego co się stało. Widać nie potrafię wyrażać prawidłowo emocji. Postanowiłem zapisać się do psychoterapeuty i zmienić swoje postępowanie. Mimo wszystko pragnę ją odzyskać. Chciałbym poznać odpowiedzi na pytanie jak można tego dokonać. Żałuję każdej jednej jej łzy. Drugi raz na pewno bym tak nie postąpił. Szczerze żałuję i proszę o wybaczenie. Natomiast Szanownych Państwa proszę o odpowiedzi na poniższe pytania: 1. W jaki sposób można naprawić ten błąd? 2. W jaki sposób można odbudować zaufanie u kobiety? 3. Jak nauczyć się być prawdziwym mężczyzną, który będzie wiedział jak zareagować w każdej sytuacji? Proszę o pomoc. Z poważaniem,
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co mam robić z tą agresją męża?

Mój partner wciąż mnie wyzywa od najgorszych ma pretensję że nie sprzątam że nic nie robię że dzieci same z siebie nie wychodzą z psem czy słabo się uczą ja staram się jak mogę dom sprzątam generalnie codziennie syn ma... Mój partner wciąż mnie wyzywa od najgorszych ma pretensję że nie sprzątam że nic nie robię że dzieci same z siebie nie wychodzą z psem czy słabo się uczą ja staram się jak mogę dom sprzątam generalnie codziennie syn ma ADHD i kiepsko radzi sobie z nauką córka też nie najlepiej niestety partner twierdzi że to przez lenistwo i ich i moje wciąż zarzuca mi zdradę i straszy że jak tylko przyjedzie z pracy to ,,mi łeb rozjebie albo zabije jak zaczynam płakać to wyśmiewa mnie i mówi żebym się leczyła bo jestem psychiczną czasem mam myśli samobójcze żeby z tym skacząc .On nas utrzymuje i płaci za najem mieszkania ostatnio przy kolejnej kłótni powiedział że jak wróci ma nas nie być w jego mieszkaniu potem mówi że to ja powiedziałam że chce go zostawić to napewni mam innego i znowu koło się zamyka nie wiem co mam zrobić nie mam dokąd iść czekam na mieszkanie z urzędu ale pewnie jeszcze długo nie dostanę proszę odpowiedzcie mi co zrobić
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poukładać naszą relację?

Witam. Kiedys spotykajac sie ze swoja byla dziewczyna spotykalem sie rowniez z innymi dziewczynami, dochodzilo do sytuacji intymnych, zdarzylo sie tez, ze konczylo sie na seksie. W tym czasie znalazlem inna dziewczyne i mimo to nadal utrzymywalem kontakt ze swoja... Witam. Kiedys spotykajac sie ze swoja byla dziewczyna spotykalem sie rowniez z innymi dziewczynami, dochodzilo do sytuacji intymnych, zdarzylo sie tez, ze konczylo sie na seksie. W tym czasie znalazlem inna dziewczyne i mimo to nadal utrzymywalem kontakt ze swoja byla dziewczyna i na dobra sprawa z obiema sypialem, czulem wtedy, ze bardzo robie zle, wiec obecnej dziewczynie pozwolilem odejsc bez wyjasniania tak naprawde co sie stalo, bo to by ja jeszcze bardziej zlamalo. Wrocilem do swojej bylej dziewczyny, jednak bardzo czesto sie klocilismy i zrywali i wracalismy do siebie, a ja w tych przerwach spotykalem inne dziewczyny. Po roku tych glupot, ktore robilem i wiedzialem, ze kocham swoja byla i zdecydowalem, ze chce byc z nia stwierdzilem, ze musi wiedziec, bo co innego gdybym dal jej odejsc. (moja byla czasem rowniez spotykala sie z innymi i myslalem, ze moze robic to samo, wiec z tego powodu nie hamowalem sie poznajac kogos). Ogolnie przez ten czas pojawilo sie 5 dziewczyn w moim zyciu i nie zawsze konczylo sie na seksie. Po czasie kiedy wylecialem na studia, a moja dziewczyna zostala w Polsce, nie odzywalismy sie do siebie lub wygladalo to na przepychanke, ona byla rozbita tym, ze wylecialem. Odezwala sie w koncu normalnie, przez trzy, dwa dni rozmawialismy i w swoje imieny zaprosila kolege ze studiow do siebie i uprawiala na nim seks oralny pieszczoty. Na drugi dzien poczula zal i napisala do mnie, ze nie mozemy miec kontaktu i zapytalem czemu to powiedziala, ze zrobila cos zlego i nie chce teraz o tym mowic, w koncu sie wygadala i jak powiedzialem, ze faktycznie nie mozemy miec kontaktu, bo sama wczesniej mowila mi, ze ona by nigdy tego samego co ja mi nie zrobila, obiecala. Poplakala sie i zapytala czy moze do mnie przyleciec, dlugo nad tym myslalem, ale w koncu porozmawialem z nia i wiadomo, ze nie przyjalem tego latwo, ale bylbym hipokryta gdybym jej nie wybaczyl (bez znaczenia czy bym z nia zostal czy nie). Teraz jestesmy razem, mimo wszystko, planujemy isc do psychologa w ciagu miesiaca kiedy wrocimy do Polski. Najwiekszy problem jest taki, ze ona czuje, ze powinna zrobic to samo co ja. Nie chce, ale mowi mi, ze czuje, ze powinna. I, ze to jest spowodowane tylko przez to co ja zrobilem i to, ze zrobial co zrobila, tez jest wynikiem tego co ja zrobilem. Ja uwazam, ze to glupie, bo zazwyczaj ludzie z wysoko moralnoscia sie nie "odplacaja". Chociaz mowi, ze to nie chodzi o odplacenie tylko, ze ja zobaczylem czy nie ma nikogo lepszego niz ona, wiec ona tez powinna. Ja od tamtego momentu kiedy wszystko z siebie wyrzucilem, obiecalem jej, ze sie to nie powtorzy i sobie, i jak dotad dotrzymuje slowa, nie chce byc tego typu facetem, bo nigdy taki nie chcialem byc. Moja niska samoocena sprawila chyba, ze taki sie stalem, przez to tez, ze widzialem, ze jesli sie poklocimy to przez jakis krotki czas nie jestesmy razem i z kims sie spotyka, albo na poczatku zwiazku do kogos sie przytylila i tlumaczyla, ze wtedy mnie nei kochala, bolalo mnie to przez caly czas. Mimo wszystko, nie usprawiedliwiam sie, bo zrobilem zle i nawet bedac kompletnie singlem raczej nie chcialbym uprawiac seksu z kims z kim nie jestem. Wiem teraz kim jestem i, ze takich rzeczy juz nie zrobie. Problem jednak siedzi w jej glowie, nadal czasem mi wypomina wszystko i blokuje sie, w dodatku, kiedy mowi mi, ze powinna cos takieg zrobic, boli mnie to. Mimo to oboje tkwimy w tym i chcemy przebrnac przez to, bo oboje uwazamy, ze siebie kochamy, ale jestem para ludzi, ktorzy sa naprawde niepoukladani. Co mozemy zrobic w takiej sytuacji? Dodatkowo dodam, ze z perspektywy lozkowej nam obojgu dobrze w lozku i jasno powiedzielismy, ze niczego nam w tej sferze nie brakuje, spelniamy sie. Mnie nic i nikt nie podnieca tak jak ona i nie sadze bym znalazl cos co mnie bardziej stymuluje.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Hak sobie poradzić z tym uczuciem?

Dzień dobry, proszę o pomoc w następującej sprawie. Otóż myślę, że jestem zakochana w żonatym mężczyźnie. Chciałam też zaznaczyć na początku, iż aktualnie jestem w związku, jednak w tej chwili jest to związek na odległość jeszcze przez kolejne 2 miesiące.... Dzień dobry, proszę o pomoc w następującej sprawie. Otóż myślę, że jestem zakochana w żonatym mężczyźnie. Chciałam też zaznaczyć na początku, iż aktualnie jestem w związku, jednak w tej chwili jest to związek na odległość jeszcze przez kolejne 2 miesiące. Owego mężczyznę poznałam rok temu przez internet szukając korepetycji z j.hiszpańskiego. Pochodzi on z Chile i jest ponad 10 lat starszy ode mnie. Wiem, że ma żonę i córkę. Mimo to, bardzo mi się podoba, często o nim myślę, czuję silną potrzebę bliskości zarówno emocjonalnej jak i fizycznej z nim. Nigdy nie powiedziałam mu o tym co do niego czuję, jedynie być może coś zasugerowałam zapraszając go do mojego mieszkania, stąd mógł się czegoś domyślać ale tak naprawdę tego nie wiem. Wielokrotnie zastanawiałam się czy i jak powinnam mu o tym powiedzieć. On nigdy ze swojej strony nie okazywał zainteresowania mną, i to bardzo mnie raniło. To uczucie na początku trwało kilka miesięcy podczas gdy miałam z nim zajęcia i teraz ze względu na ponowne spotkanie podczas egzaminów ono wróciło. Zdaję sobie sprawę, z tego że równocześnie krzywdzę mojego partnera i jest mi bardzo przykro z tego powodu, ale jest to silniejsze ode mnie. Stąd też proszę o pomoc w tym jak sobie z tym poradzić, jak zapomnieć i czy on powinien wiedzieć się o moich uczuciach?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Dotyczy: Psychologia Relacje

Co może złagodzić moje objawy nerwicy i depresji?

Mam zdiagnozowana nerwice oraz depresje. Próbowałam wielu leków od różnych lekarzy, z których każdy pogarszal mój stan. Po wzieciu tabletki była panika, uczucie przyspieszonej akcji serca i śmierć przed oczami. Jak tylko poczuje ból w klatce piersiowej,... Mam zdiagnozowana nerwice oraz depresje. Próbowałam wielu leków od różnych lekarzy, z których każdy pogarszal mój stan. Po wzieciu tabletki była panika, uczucie przyspieszonej akcji serca i śmierć przed oczami. Jak tylko poczuje ból w klatce piersiowej, myślę że mam zawał. Gdy boli mnie noga, myślę że to zakrzep który zaraz się oderwie i zaklinuje w płucach. Gdy słyszę karetkę na sygnale, piszę do moich bliskich żeby się upewnić że wszystko jest ok (a mieszkam niedaleko szpitala, więc jest to dość często). Zastanawiam się czy olejek CBD zlagodzi te objawy, czy wręcz przeciwnie. Nie chciałabym stosować czegoś co pogorszy mój stan, ale nie chce się ciągle bać o życie swoje i bliskich. Z góry dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy jedynym rozwiązaniem w tej sytuacji jest rozwód?

Witam, mam 37 lat, od 10lat jestem w związku z osobą chorą na nerwice. Żona była już na 3 terapiach grupowych i leczy się farmakologiczne. Raz w tygodniu odwiedza psychologa indywidualnie. Niestety powoli tracę siły. Wydaje mi się że... Witam, mam 37 lat, od 10lat jestem w związku z osobą chorą na nerwice. Żona była już na 3 terapiach grupowych i leczy się farmakologiczne. Raz w tygodniu odwiedza psychologa indywidualnie. Niestety powoli tracę siły. Wydaje mi się że sam zaczynam mieć problemy ze swoim stanem psychicznym. Ponieważ już nie jestem w stanie wszystkiego dźwigać na swoich barkach. Żona unika poważnych rozmów. Czuje się bardzo samotny, ponieważ nie mam z kim na ten temat porozmawiać, żona ukrywa swoją chorobę przed znajomymi i rodzina ( tylko jej najbliższa rodzina wie). Gdy poruszam jakiś problem unika rozmowy atakując mnie. Niestety ale odsuneła nas od Wszystkich przyjaciół. Po narodzinach naszego syna całkowicie się ode mnie usunęła. Nasz syn ma już 7 lat. Raz próbowaliśmy pójść na terapię dla małżeństw, niestety kiedy doszedłem do głosu i wyznałem co mi leży na sercu. Żona już nie chciała chodzić na terapię. Nasze życie seksualne nie istnieje. Czuje że powoli staje się zgorzkniały i nieczuły. Mimo że jestem ekstrawerykiem powoli zamykam się w sobie tlumiac wszytko co mnie gniecie. Powoli zaczynam się zastanawiać nad rozwodem bo nie widzę żadnego światełka na lepsze jutro.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy te objawy faktycznie sugerują depresję lub nerwicę?

Witam mam 22 lata byłem u lekarza mam problem czuje jak by serce było mi bardzo szybko czasami a przedewszystkim bardzo mocno do tego mam bóle głowy dosyć częste z lewej strony głowy czuje się jak bym tez miał zawroty... Witam mam 22 lata byłem u lekarza mam problem czuje jak by serce było mi bardzo szybko czasami a przedewszystkim bardzo mocno do tego mam bóle głowy dosyć częste z lewej strony głowy czuje się jak bym tez miał zawroty głowy zmiana nastroju stałem się bardziej zmęczony trochę z bladłem byłem u lekarza miałem badania krwi wszystko ok x ray płuc i serca wszystko ok lekarze mówią ze wszystko ok ale czy aby napewno sugerują depresje nerwice stres i pójście do psychologa
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy jest prawdopodobne to, że mam depresję?

Zacznę od tego że wszystko zaczęło się w lipcu, kiedy czekałam na wyniki ogłoszeń na studia. Bolało mnie wtedy w klatce piersiowej i czułam ucisk, oraz czułam gule w gardle, przez 7 dni pod rząd nie spałam, a problemy ze... Zacznę od tego że wszystko zaczęło się w lipcu, kiedy czekałam na wyniki ogłoszeń na studia. Bolało mnie wtedy w klatce piersiowej i czułam ucisk, oraz czułam gule w gardle, przez 7 dni pod rząd nie spałam, a problemy ze snem miałam jeszcze przez msc, mialam wysokie tętno po w spoczynku nawet potrafiłam mieć 100-109, słyszałam bicie swojego serca co bardzo mnie denerowawlo. W połowie sierpnia prawie wszystko ustąpiło, jednak pojawił się problem z oddychaniem i ziewaniem. Nie mogłam w ogóle wziąć głębszego oddechu i nie mogłam ziewać i trwało to do połowy października mniej więcej.Dodam że od prawie 14 msc mam chłopaka zawsze było super, zawsze byłam pewna swoich uczuć i tego co do niego czuję a Od 3 tygodni tj od 17 listopada po kłótni następnego dnia obudziłam się i nagle nie wiedziałam co do niego czuję. Nie wiedziałam co się dzieje i dlaczego. Do tej pory nie wiem skąd mi się to wzięło i dlaczego. Nic tak naprawdę się nie stało a z dnia na dzień nie da się odkochac. Nie czuje żadnych uczuc, zazdrości ani tęsknoty. Najchętniej to bym cały dzień spała i nic nie robiła, nie mam siły na chodzenie na uczelnie, na naukę, nie mogę się skupić i skoncentrować, budzę się wcześnie rano i potem mam problemy z zasypianiem, chodzę ciągle zmęczona, miewam myśli samobójcze, pomoc w domu np zmywanie czy prasowanie sprawiają mi problem, ciągle płaczę i nie cieszę się z rzeczy z których wcześniej się cieszylam. Wszystko stało mi się obojętne. Czy mogę mieć depresję? Czy brak uczuć do chłopaka może być właśnie tym spowodowane? Dodam że czasami mam tak że mam myśli żeby sobie coś zrobić, zabić się. Ale głównie to mam taką nie chęć do życia, jeszcze mam tak że niby kontaktuje normalnie co się dzieje wokół ale tak jakbym była w innym świecie, w innym wymiarze i wszystko tak w spowolnionym tempie widzę. Czy uczucia do chłopaka mogą mi wrócić? Czy to może być spowodowane stanem depresyjnym?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Karolina Andreasik
Lek. Karolina Andreasik

Czym są te ataki paniki i histerii?

Witam, Mam pewien problem. Przynajmniej tak mi się wydaje. Odkąd skończyłam szkołę 1,5 roku temu nie jestem sobą. Zawsze bałam się, że kiedy skończę szkołę średnią nie znajdę pracy, był to mój największy lęk. Kiedy skończyłam szkołę poszłam na 2-letnie... Witam, Mam pewien problem. Przynajmniej tak mi się wydaje. Odkąd skończyłam szkołę 1,5 roku temu nie jestem sobą. Zawsze bałam się, że kiedy skończę szkołę średnią nie znajdę pracy, był to mój największy lęk. Kiedy skończyłam szkołę poszłam na 2-letnie studium. Miałam problem ze znalezieniem pracy. Zaczęłam bać się wszystkiego, bałam się rozmawiać z ludźmi, poznawać kogoś nowego, mimo, że zawsze byłam ekstrawertykiem i wszędzie było mnie pełno. Moja sytuacja zaczęła przygnębiać mnie coraz bardziej, w końcu poczułam, że do niczego się nie nadaję. Zaczęłam mieć problemy ze snem, potrafię nie spać całą noc. W przeciągu tygodnia spałam tylko 8 godzin łącznie przez wszystkie dni. Teraz znowu wszystko się odwróciło, potrafię spać 12-14 godzin. Kiedy już wstanę z łóżka, nic nie robię. Mój narzeczony twierdzi, że jestem leniwa. Kiedy wcale tak nie jest, wiem co mam zrobić, co trzeba, ale nie potrafię się za to zabrać, nie potrafię tego inaczej wytłumaczyć. Odsunęłam się od wszystkich znajomych, nie chce kontaktu z innymi ludźmi. Kiedy cokolwiek mi nie wyjdzie, momentalnie wpadam w histerię. Ostatnio stłukłam szklankę, popłakałam się i powiedziałam sobie że za kare nie będę pić nic przez cały dzień. Jestem po prostu beznadziejna. Cały dzień siedzę w domu, nie potrafię zrobić kompletnie nic, ani ze sobą, ani z mieszkaniem. Kiedy wpadam w wyżej wspomnianą histerię, moje serce bije jakby za chwilę miało wyskoczyć. Cały czas boli mnie głowa, być może od płaczu, bo w ostatnim pół roku jest to mój element charakterystyczny. W ostatnim czasie czuje po prostu, że nie jestem potrzebna na tym świecie, nigdy nic nie osiągnę, nie dam sobie rady w społeczeństwie. Zaczęły nachodzić mnie już nawet myśli samobójcze. Nie wiem co się ze mną dzieje, mama mówi że mam nerwicę. Że muszę iść do lekarza, kiedy ja się boje. Co miałabym powiedzieć? Jestem przokna, że kiedy usiądę twarzą w twarz z lekarzem znów dostanę ataku paniki i histerii i zwyczajnie się popłacze. Moja siostra ma nerwicę, mama z kolei po rozstaniu z tatą 15 lat temu popadła w depresje którą już dawno zwalczyła. Co ze mną jest nie tak? Dlaczego wszystkiego się boje? Czym są te ataki panki i histerii? Nie wiem co mam już robić, boje się że zrobię sobie krzywdę
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy powinnam wrócić się do specjalisty?

Witam! Nie mam pojęcia czy to co odczuwam jest normalne czy nienormalne. Bywa tak, kilka razy w miesiącu. Np. jadę sama autem w trasie ok 15 km i w pewnym momencie dopada mnie myśl: To moje ciało? ja nim steruje?... Witam! Nie mam pojęcia czy to co odczuwam jest normalne czy nienormalne. Bywa tak, kilka razy w miesiącu. Np. jadę sama autem w trasie ok 15 km i w pewnym momencie dopada mnie myśl: To moje ciało? ja nim steruje? Przecież ja jestem normalne i próbuje się do pionu postawić. Te same myślenie spotyka mnie w innych sytuacjach, zwykle kiedy jestem sama. Niedawno uzmysłowiłam sobie, że te myśli są ze mną od małego. Czy powinnam zwrócić się do specjalisty, czy to normalne?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Psychologia

Co znaczą takie problemy ze skórą?

Witam. Mam problem ze skórą. Mianowicie czuję mrowienie na karku, plecach i brzuchu ale tylko pod wplywem zdenerwowania lub gorąca, jakby draznila mnie metka. W nocy jest ok. Nadmienie, ze od prawie roku żyje w stresie, mialam ciazka końcówke... Witam. Mam problem ze skórą. Mianowicie czuję mrowienie na karku, plecach i brzuchu ale tylko pod wplywem zdenerwowania lub gorąca, jakby draznila mnie metka. W nocy jest ok. Nadmienie, ze od prawie roku żyje w stresie, mialam ciazka końcówke ciąży i ciezki porod. Później pojawilo mi sie kolatanie serca i zaczęłam brac magnez bo badania echo i ekg nic nie wykazały. Bralam doppelherz 400 mg magnezu. Od problemow z sercem ciagle myślę co zrobie jak zaslabne a bede sama z synkiem, spedza mi to sen z powiek. Proszę o poradę
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy mam kontynuować psychoterapię?

Witam, pragnę zasięgnąć porady odnośnie moźliwości kontynuowania psychoterapii przy podejrzeniu o alkocholizm. Mój psychoterapeuta ma wątpliwości co do kontynuowania terapii jeśli nie zasięgnę dokladnienszej opinii w tym temacie. W ośrodku uzależnień po pierwszym wywawiadzie otrzymałem w skrócie odpowiedź ani tak,... Witam, pragnę zasięgnąć porady odnośnie moźliwości kontynuowania psychoterapii przy podejrzeniu o alkocholizm. Mój psychoterapeuta ma wątpliwości co do kontynuowania terapii jeśli nie zasięgnę dokladnienszej opinii w tym temacie. W ośrodku uzależnień po pierwszym wywawiadzie otrzymałem w skrócie odpowiedź ani tak, ani nie. Skierowano mnie tam na spotkanie z psychiatrą w celu zasięgnięcia dokładniejszej opinii. Ale przyznam szczerze, że nie chciałbym się tam ponownie kierować, kontynuować obecną terapię, a z alkocholem poradzić sobie sam. Spożywanie dużych ilości zaczęło się pół roku temu, trwalo 2 miesiące, poźniej zero alkocholu przez 2 mies. i do teraz kolejny ciąg chodź już zmniejszam ilość i powoli odstawiam. W ciągu było to picie praktycznie codziennie w ilości 10-20 jednostek. Uważałem to raczej za problem reakcyjny. Pozdrawiam serdecznie
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak mogę leczyć chorobę dwubiegunową?

Potrzebuję pomocy.. Jestem kobietą, lat 21. Od - 6roki życia mam stwierdzoną chorobę dwubiegunowa leczylam się dopóki nie zaszłam w ciążę, w ciąży odrzuciłam leki ale choroba nie dawała żadnych znaków, przez 9miesiecy czulam się wspaniale jednak gdy urodziłam dziecko... Potrzebuję pomocy.. Jestem kobietą, lat 21. Od - 6roki życia mam stwierdzoną chorobę dwubiegunowa leczylam się dopóki nie zaszłam w ciążę, w ciąży odrzuciłam leki ale choroba nie dawała żadnych znaków, przez 9miesiecy czulam się wspaniale jednak gdy urodziłam dziecko dwa miesiące temu, znowu zaczęłam odczuwać że coś jest nie tak na początku poprostu były to jakieś małe nawroty, które nie przeszkadzały mi, a teraz choroba nawrócila na Maxa. Mam etap manii jestem strasznie energiczna, robię złe rzeczy, zaczęło mnie ciągnąć do alkoholu i z moim partnerem się strasznie kloce, zaczęłam kłamać choć nigdy tego nie robiłam, sama się łapie na kłamstwa h i nie umiem tego powstrzymać. Na dodatek partner zaczął mnie bić, ponizac, zneca się fizycznie i psychicznie co jeszcze bardziej daje mojej chorobie pole do popisu i wyniszczania mnie. Mam córkę która kocham nad życie, jest jedynym powodem dla którego jeszcze żyje jakby nie ona targnelabym się na swoje życie. Nie mam już siły. Proszę o rady, wiem że powinnam iść do specjalisty ale obawiam się że etam wchłaniania leków będzie zbyt ciężki, przy małym dziecku nie mogę sobie pozwolić na spanie po lekach czy bycie zamuloną, a wiem że tak na początku leki działają, nie mam nikogo bliskiego żadnych przyjaciół ani rodziny z którą mam kontakt, kompletnie nie wiem co powinnam zrobić, nie stać mnie na to żeby uciec od partnera
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Iga Borkowska
Mgr Iga Borkowska

Czy to może być jednak nawrót depresji?

Witam.Jestem w 5 tyg ciąży. Przed ciążą stosowalam lek Arketis przez 4 lata.Leczylam depresję.Paroksetyna bardzo mi pomogła.Ale przed zajściem w ciążę zaczęłam ją odstawiać stopniowo.Traf chciał że niestety bardzo szybko udało mi się w nią zajsc więc z... Witam.Jestem w 5 tyg ciąży. Przed ciążą stosowalam lek Arketis przez 4 lata.Leczylam depresję.Paroksetyna bardzo mi pomogła.Ale przed zajściem w ciążę zaczęłam ją odstawiać stopniowo.Traf chciał że niestety bardzo szybko udało mi się w nią zajsc więc z pól wki musiałam bardzo szybko zejsc dla zera.Przez pierwsze 5 dni czułam się bardzo osłabiona i otępiała plus coraz częaciej płakałam.Tak po prostu czułam ogromny smutek.Dzis jest 12 dzień od odstawienia i owszem ... zmeczenie minęło Nb ale nadal jestem trochę rozdrażniona i kilka razy w trakcie dnia dopada mnie na chwilę wielki dół.Uronie kilka lez i przechodzi.Bardzo boję się że może być to nawrót depresji.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Agnieszka Fiszer
Mgr Agnieszka Fiszer

Czy psychoterapia będzie pomocna w tym przypadku?

Witam, mam fobię społeczną, kiedyś z 10 lat temu brałam SSRI i jakoś tam żyłam, choć wszelkie kontakty z ludźmi były niekomfortowe, bardzo często miałam napady paniki. Bałam się pójścia na jakąś grupową psychoterapię i teraz mając 40... Witam, mam fobię społeczną, kiedyś z 10 lat temu brałam SSRI i jakoś tam żyłam, choć wszelkie kontakty z ludźmi były niekomfortowe, bardzo często miałam napady paniki. Bałam się pójścia na jakąś grupową psychoterapię i teraz mając 40 lat w ogole (no prawie) nie wychodzę z domu, nie odbieram telefonów, nie mam żadnych znajomych, nie mam pracy, sama nie chodzę nigdzie, jestem na utrzymaniu partnera. Wg niego, o czym mówi od paru lat powinnam spróbować psychoterapii bo to mi pomoże. Czuję się strasznie zmęczona takim życiem, i nie wiem czy pójście do psychoterapeuty cokolwiek mi pomoże? Bo u mnie to już jakiś stan bardzo przewlekły tej fobii, ekstremalny. Czy w moim wieku mogę jeszcze z powodzeniem zmienić utrwalone wzorce myślenia? Znam wiele moich przekonań, które sa całkiem nieprawdziwe, nielogiczne, ale sama nie potrafię ich zmienić, jakby były z betonu, nie pomaga mi pisanie pozytywnych afirmacji, i słuchanie ich. Mój umysł uparcie wierzy w nieprawdę o ludziach, o mnie. Proszę o jakaś poradę. Dziękuję.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Oliwia Mazelewska-Sokołowska
Mgr Oliwia Mazelewska-Sokołowska
Lek. Karolina Andreasik
Lek. Karolina Andreasik

Czy te zrywy w środku snu są normlane?

Zrywy miokloniczne, czyli te wstrząsy podczas zasypiania, mogą się nasilac po zwiększonym wysilku fizycznym? Mam ostatnio bardzo dużo treningów, moje mięśnie nie maja czasu na relaks i caly czas mnie bola. Dodam ze jestem osoba znerwicowana i ostatnio duzo rzeczy... Zrywy miokloniczne, czyli te wstrząsy podczas zasypiania, mogą się nasilac po zwiększonym wysilku fizycznym? Mam ostatnio bardzo dużo treningów, moje mięśnie nie maja czasu na relaks i caly czas mnie bola. Dodam ze jestem osoba znerwicowana i ostatnio duzo rzeczy dzieje sie w moim zyciu. Ale czy to normalne, ze zdarzają sie kilkanaście razy w ciągu zasypiania? Wstrząsa mi sie wtedy całe cialo, najbardziej ręce. Raz wystąpiły nawet, gdy pisałam wiadomość w telefonie na pol przytomna. Stresuja mnie, bo wcześniej przez długi czas cierpialam z powodu bezsenności.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak powinnam postąpić w przypadku takiego zachowania męża?

Nie wiem jak mam rozumieć zachowanie męża... W zeszlym roku dowiedzialam się, że mąż zdradza mnie z dużo młodszą kobietą, którą znam ja i dzieci. Wzystko trwało od 2016 i wiem, ze trwa do dziś. Próbowalismy w miedzyczasie ratowac to... Nie wiem jak mam rozumieć zachowanie męża... W zeszlym roku dowiedzialam się, że mąż zdradza mnie z dużo młodszą kobietą, którą znam ja i dzieci. Wzystko trwało od 2016 i wiem, ze trwa do dziś. Próbowalismy w miedzyczasie ratowac to małzeństwo, ale caly czas mialam wrażenie, że tylko ja tego chce. W koncu mąż stwierdził, że nie jest z nami szczesliwy,ze już mnie nie chce i zaczyna nowe życie. Wynajął sobie mieszkanie,na jak to stwierdzi "wszelki wypadek", ale zostal ze mną dla dzieci(3 lata temu przenieślismy sie tutaj z innego miasta,dzieci bardzo mocno to przeżyły, przenieslismy sie za pracą męza, nie chcemy robić im teraz kolejnej rewolucji tym bardziej, ze za dwa lata ja chcę wrócic razem z dziećmi, tam mieszka cala nasza rodzina). Mąż caly czas jest z tą kobietą, trzy weekendy w miesiacu jedzie do niej kilkaset km, wymyślając różne historie, ze to praca, służbowe spotkania. Dlaczego caly czas klamie i nie chce się do yego przyznać, przestać zyc w takim klamstwie, oszukiwać wszystkich. Umówilismy się, zr sam się wyniesie,jesli bedzie kogoś miał. Wiem na 100% że ma, prowadzi drugie zycie i nadal tego nie robi. Woli kłamać i lawirowac, nawet teraz kiedy zakonczyl nasze małzeństwo. Co mam o tym myśleć? Jak powinnam to rozwiązać nie chcę mu niczego ułatwiać. Chcę, zeby sam podjąl decyzje.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Patronaty