Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 3 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Z czego wynika zaburzenie snu u synka?

Witam syn 20miesiecy w domu Córka 2 Miesiace. Od jakiegoś czasu Syn w Nocy budzi sie z płaczem, wola Mama albo wola imie siostry. Wstaje o 5.20 gdzie wcześniej spał do 6.30-7. Napewno jest zazdrosny o siostrę bo wcześniej cała... Witam syn 20miesiecy w domu Córka 2 Miesiace. Od jakiegoś czasu Syn w Nocy budzi sie z płaczem, wola Mama albo wola imie siostry. Wstaje o 5.20 gdzie wcześniej spał do 6.30-7. Napewno jest zazdrosny o siostrę bo wcześniej cała uwaga była skupiona na nim. Czy to jest powód jego zaburzenia snu? Chodzi do żłobka ostatnio bije dzieci. W domu poświęcam mu tyle czasu na ile pozwala młodsze dziecko. Często tez bawiąc sie Jak cos mu nie wyjdzie płacze i krzyczy.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden
dr n. med. Lech Popiołek
dr n. med. Lech Popiołek

Czy wrócę do wcześniejszego stanu psychicznego?

Witam mam takie pytanie dosyć długo ono trwa wiec tak w styczniu tego roku po spozyciu srodków odurzajacych wrociłem do domu położylem sie do łózka i nagdle spojrzałem na moje rece patrzyłem z dziwniem że nimi ruszam byłem w szoku... Witam mam takie pytanie dosyć długo ono trwa wiec tak w styczniu tego roku po spozyciu srodków odurzajacych wrociłem do domu położylem sie do łózka i nagdle spojrzałem na moje rece patrzyłem z dziwniem że nimi ruszam byłem w szoku co sie ze mna dzieje pomyslałem ze to przez narkotyki jak wstane to wszystko jednak wroci do normy jednak sie przeliczyłem ten stan trwa do teraz byłem u psychologa powiedzialem o tym wszystkim dała mi leki i nic sie nie zmieniło Co wiec straciłem taka energie do zycia przez to mysle co mi jest dlaczego tak jest na dobra sprawe patrze na siebie i mysle ze moje cialo jest jakies podzielone na 2 czesci wszystko fukcjonuje normalnie co chce to zrobie tylko jak patrze na te moje ruchy to jestem w szoku jak to robie coraz bardziej mi to przeszkadza przed tym stanem jakim teraz sie znajduje bolala mnie codziennie głowa przez jakies 2 tyg nie chcialem isc do lekarza ale po co tam to tylko glowa poboli i przestanie. Narkotyki spożywałem mniej wiecej 3-4 miesiace nie duzych ilosciach. Też po marihuanie miałem dusznosci słabo sie czułem stwierdzilem nie pale przestałem palic i brac narkotyki bo sie przejmuje tym bardzo. Nie wiem to moze być spowodowane sporym stresem co mialem mniej wiecej 10 miesiecy pogrzeb kolegi,babci bardzobylem przejety,stres zwiazany w pracy w szkole spać po nocach nie moglem i ten stan odrealnienia zycia bardzo chce wrócić do swojego stanu psychiczenego zebym nie byl zdzwiony jak patrze na te rece, wiadomo narkotyki to wielkie gówno człowiek jest młody próbuje wszystkiego dopiero pozniej jak cos sie wydarzy rozumie swoje błedy po co ci to bylo potrzebne wiec prosze o jakąs podpowić co to moze byc dlaczego tak sie czyje u psychologa bylem leki nic nie pomogły badania robiłem krwi wszystko jak w najlepszym porzadku wiec o co chodzi nie mam na to sily jak ten stan trwa taki dlugi czas nie ma dnia zebym o tym nie myslał. Wiec tylko teraz chce sie z tym podzielić w internecie czy ktos takie cos mial i jak wyszedł z tego czy wgl sie da

Co może znaczyć takie zachowanie w pracy?

Dzień Dobry. Mam 30 lat i problem, którego strasznie się wstydzę. Od niedawna mam nową pracę. Na początku bardzo się cieszyłam, lecz teraz miewam takie myśli, że dłużej nie wytrzymam i zrezygnuję z zatrudnienia. Tak bardzo się tam stresuję, że... Dzień Dobry. Mam 30 lat i problem, którego strasznie się wstydzę. Od niedawna mam nową pracę. Na początku bardzo się cieszyłam, lecz teraz miewam takie myśli, że dłużej nie wytrzymam i zrezygnuję z zatrudnienia. Tak bardzo się tam stresuję, że nie jestem w stanie normalnie rozmawiać z innymi pracownikami, czy szefem. Co najwyżej odpowiadam monosylabami, albo w formie skróconej, o coś się zapytam, czego nie wiem. Chcę mówić, a nie mogę. Uczucie ucisku w gardle jest mi dobrze znane, do tego jeszcze łzy w oczach bez powodu. Nie rozumiem tego. W domu, czy wśród bliskich, znajomych jestem naprawdę wygadaną osobą, nawet mam opinię "nieznośnej". Bez problemu potrafię bronić swojego zdania. Przychodzę do pracy i ''zmieniam się" w zupełnie inną osobę. Tak było zawsze, gdziekolwiek nie pracowałam. Nie pomaga nawet to, że często mam wokół siebie sympatycznych, pozytywnie nastawionych ludzi. Nie wiem, co jest ze mną nie tak. Nie rozumiem mojego zachowania.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Z czym może być związane takie podejście do życia?

Witam. Od dawna mam pewien problem , można powiedzieć nawet ,że od paru lat. Otóż nie odczuwam sczęścia anie nie widzę w całej egzystencji człowieka sensu. To nie tak ,że mam depresje ,myśli samobójcze lub nie moge rozstać się z... Witam. Od dawna mam pewien problem , można powiedzieć nawet ,że od paru lat. Otóż nie odczuwam sczęścia anie nie widzę w całej egzystencji człowieka sensu. To nie tak ,że mam depresje ,myśli samobójcze lub nie moge rozstać się z poczuciem smutku i beznadziei. Poprostu całe życie wydaje się dla mnie pozbawione jakigo kolwiek sensu - czwłowiek idzie do szkoły , marnuje większość swojego życie na przyswajanie wiedzy ,której większość nie będzie mu potrzebna. Potem studia , tu robi się troche ciekawjej ponieważ można się uczyć tego co nas interesuje lub przynajmniej po części intryguje . Potem praca ,która zajmie nam większość całego życia i tylko nieliczy będą w stanie znaleść taką ,która sprawiać im będzie przyjemność. Człowiek wyciska z siebie siódme poty by dostać papierowe prostokąciki ,które może wymienić na mieszkanie jedzenie i inne niezbędne do życia rzeczy. Często zostaje mu ich nadmair ,który może przeznaczyć na jakieś dodatkowe wydatki ,które będą przeznaczone na zakup gadżetów , ubrań lub innych bajerów po to by radością lub zadowoleniem ,które w nas wywołują przysłonić smutki i trudy jakie związane są z codziennym życiem. Są teżbi ludzie ,z którymi można porozmawiać na codzienne tematy i przyjaciele ,którym możemy się zwierzać i spędzać razem czas. Wszystko po to by przysłonić to ,że każdy jest zamknięty w rutunie nażuconego nam życia. Potem znajdziemy osobę na ,której widok mózg zalewa nas serotoniną i endorfinami co potocznie zwiemy miłością. Z taką osobą spędzimy pewnie resztę ,życia aż wydamy na świat potomstwo ,nauczymy ich jak funkcjonować w tym świecie by następnie umrzeć. Opis choć załamuje odbiorcę moją ortografią nie będzie się wydawał zwykłym a nawet momentami przyjemnym opisem życia przeciętnego kowalskiego. Jednak dla mnie jest on na swój sposób okropny. Ta rótyna i to ,że nie można się z tego wyrwać. Byłem w stanie tak funkcojonwać przez parę lat ale teraz już niemogę. Ten brak szczęścia , ta rutyna . Poprostu nie wiem po co to wszystko , po co istnieje i jak odnaleść szczęście. Informuje także ,że mam grupę przyjaciół, mam ludzi ,którym mogę się zwierzyć a z płcią piękną wchodziłem w związki pare razy Praca nawet dobrze płatna i wszystko wydaje się być świetne . Jednak ja nie czerpie z tego nic. Przyjaciele martwią się o mnie bo od prawie roku mówią ,że zachwouje się jak wrak człowieka. Mimo ,że wiedzą iż moja osobowość jest gdzieś pomiędzy pesymizmem a realizmem i znają mój pogląd do otaczającego mnie świata mówią ,że poprostu jest ze mną źle. Więc dlatego zadaje to pytanie zanim wybiorę się do paychiatry ponieważ jeśli ktoś mógł by powiedzieć co jest ze mną nie tak lub w czym jest problem mógł bym przedstawić Państwa opinie na ten temat co przyspieszyło by doście do sedna problemów lekarzowi. Z góry dziękuję za odpowiedzi i przepraszam za ortografię.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden
Mgr Ewa Wójcik
Mgr Ewa Wójcik

Jak poradzić sobie z tym uczuciem samotności i smutku?

Mam następujące pytanie: Mam 20 lat i od dłuższego czasu czuję się samotny, bez dobrowolnych uczuć, taki wręcz pusty człowiek... Jest to spowodowane skończeniem szkoły, ponieważ tu gdzie mieszkam, nie mam za bardzo możliwości zdobycia dobrze płatnej pracy. Dużą rolę... Mam następujące pytanie: Mam 20 lat i od dłuższego czasu czuję się samotny, bez dobrowolnych uczuć, taki wręcz pusty człowiek... Jest to spowodowane skończeniem szkoły, ponieważ tu gdzie mieszkam, nie mam za bardzo możliwości zdobycia dobrze płatnej pracy. Dużą rolę tej złej strony odgrywa moja sytuacja w rodzinie. Czy jest ktoś z kim mógłbym o tym pomówić? Aby mi pomógł.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden

Z czego mogą wynikać moje urojenia?

nie mogę w nocy spać mam urojenia że mnie okradają co to za choroba
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Co znaczą takie problemy ze snem?

mam problemy że snem. o co chodzi śpię na raty. wieczorem tak 19-21, rano 6-8 i jeszcze przez wieczorem tak około 15-18 i nie wiem czy to jest zdrowe. jestem wypoczęty. nie mam efektu bezsenności (chyba można tak nazwa3). jem zdrowo. ćwiczę na wytrzymałość i wytrzymałościowe-siłowe.

Czy to może być nawrót tych chorób?

Mam 30 lat, moim problemem jest brak zadowolenia z tego co mam. Mam cudowne dzieci, mieszkanie, pracę (której nie nawidze ale jest) ,wspaniałego męża, i nie potrafię się tego cieszyć. Wciąż mam napady płaczu bo nie mam czasui sily zeby... Mam 30 lat, moim problemem jest brak zadowolenia z tego co mam. Mam cudowne dzieci, mieszkanie, pracę (której nie nawidze ale jest) ,wspaniałego męża, i nie potrafię się tego cieszyć. Wciąż mam napady płaczu bo nie mam czasui sily zeby bawić się z 2 klatką, nie mam czasu uczyć się z 12 letnim synem z adhd, dzieci mi wciaz choruja bo nie mam kiedy o nie zadbac i wyleeczyc, mam wyrzuty sumienia bo nie mam czasu i energii robić obiadu, sprzątać mieszkanie, praca mnie nie satysfakcjonuje mnie ale pieniądze trzeba zarabiać. Czasem czuje się jak bym się znalazła w złym miejscu o złym czasie. Mam permanentnego pecha. Nie mam przyjaciół. Rodziną nie akceptuje że chciała bym być w domu z dziećmi patrzeć jak rosną. Twierdza że muszę chodzić do roboty bo skąd wezmę kasę i co z emertura... W styczniu poronilam, przez to wbrew swoim planom musiałam córeczkę od piersi. Mam problemy z kręgosłupem, podwyższony cholesterol, włosy mi wypadają. Jestem nerwowa i placzliwa. Ginekologiczne niby wszystko ok. Badania krwi ok. Po za aso ponad 400 od 2 lat. Gdyby nie dzieci miała bym ochotę skoczyć z mostu. Wszystko mnie boli. Dla nich codziennie wstaje rano i nakładem maskę z uśmiechem ale mam dość siebie i świata w około mnie. Nie wiem co się że mną dzieje staram się motywować. Rozmawiam sama że sobą, tłumacze że takie jest życie że wszyscy tak mają i wtedy drugi głos w głowie mi dowala że oni daje radę a ja nie. Nie wiem co mi jest. Szukam u siebie różnych przyczyn takiego samopoczucia. Miałam dlCt glowy poza zagubienie błony śluzowych zatok surowy wszystko ok. Najgorsze że liczyłam że coś wykryje to badanie wylecze to i wrócę do normalności. Jak wspominam to zawsze miałam dziwne podejście do rzeczywistości zawsze mnie przerastala. Zanim miałam dzieci uciekalam w narkotyki to pomagało nie myślałam o problemach. Teraz mam dzieci i nie chce cpac ale przez kłopoty ze snem i bólem prawie codziennie jestem na lakach Już raz byłam zdiagnozowana depresja z nerwicą wielonarzadowa i podejrzenie schizofrenii czy to może znów być to??? Bije się że zawiozę siebie dzieci i bliskich. Czyje że jestem nie zdolna życiowo...

Co mogą znaczyć takie błędy popełniane przez mamę?

Dzień dobry, od jakiegos czasu u mojej mamy (56 lat) pojawiły sie błędy ortograficzne. Nie mówię tu o zwykłych literowkach czy znakach specjalnych tylko o rażących błędach typu "chaslo". Nigdy wcześniej nie zauważyłam nic dziwnego w jej wiadomościach a teraz... Dzień dobry, od jakiegos czasu u mojej mamy (56 lat) pojawiły sie błędy ortograficzne. Nie mówię tu o zwykłych literowkach czy znakach specjalnych tylko o rażących błędach typu "chaslo". Nigdy wcześniej nie zauważyłam nic dziwnego w jej wiadomościach a teraz nagle jakby cos sie zmieniło. Prosze mi odpowiedzieć czy winika to z tego że od niedawna zaczęła używać i uczyc sie innego języka czy to cos powazniejszego . Ja sama w dzieciństwie mialam dysortografie i dysleksję i samej zdarzało mi sie robic błędy, ale nie mojej mamie, stąd moja obawa ze to przejaw jakiegoś wczesnego starzenia się. Prosze o odpowiedź. Pozdrawiam
Dotyczy: Psychologia

Jak poukładać relacje z mężem?

Witam, nie radzę sobie z partnerem i jego nawykami. Mamy razem 3 miesięczne dziecko ale nie jesteśmy w związku małżeńskim. Uważam ze partner mnie nie szanuje i wykorzystuje a gdy mu to mówię to on jest zdania ze wymyślam i... Witam, nie radzę sobie z partnerem i jego nawykami. Mamy razem 3 miesięczne dziecko ale nie jesteśmy w związku małżeńskim. Uważam ze partner mnie nie szanuje i wykorzystuje a gdy mu to mówię to on jest zdania ze wymyślam i wszystko wyolbrzymiam.Nie podoba mi się to ze on idąc ze mną ogląda się za dziewczynami na ulicy oraz to ze siedzi na fb i ogląda kobiety albo pisze ze swoimi koleżankami. Oczywiście mówię mu o tym wszystkim a on wyskakuje do mnie z tekstami żebym przestała być taka zazdrosna albo poszła się leczyć ale ja uważam ze są pewne granice w związku i niektóre rzeczy nie powinny mieć miejsca takie jak pisanie z koleżankami albo oglądanie się za kobietami. A ostatnio odkryłam ze jak byłam tuż przed porodem i wyjechałam rodzic do mojego miasta to on został u nas w mieszkaniu i cały czas pił oglądał filmy porno albo grał w tibie. Dodam jeszcze ze pieniędzy na rachunki ani na dziecko tez nie daje. Po porodzie tez nie pomagał mi za duzo przy dziecku tylko chodził co chwile skacowany. On uważa ze nie ma nic złego w tym ze ogląda filmy porno, pije czy ogląda się za kobietami ja nie umiem tego zaakceptować i już sama nie wiem czy te wszystkie zachowania są normalne i to ja przesadzam czy powinnam iść do jakiegoś psychologa by pomógł mi to wszytko poukładać bo mamy razem dziecko .. Ja zawsze marzyłam o rodzinnie ale na dzień dzisiejszy jestem tak nieszczęśliwa ze najlepiej bym gdzieś uciekła. Nie wiem co mam zrobić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co robić, gdy osoba po alkoholu wszczyna awantury?

Co robić kiedy alkoholik tłumacząc siebie ze nie jest alkoholikiem wszczyna awantury, wszystkie problemy jakie ma, są przypisywane innym, nie idzie juz tego wytrzymać. To ja jestem tą zła itd

Czy to problemy z sercem czy raczej nerwica?

Witam. Od dłuższego czasu martwi mnie stan mojego zdrowia. Boję się, że mam chore serce, gdyż często przy badaniu pulsu pokazuje mi się ikonka oznaczajaca arytmie i bardzo się tym zadreczam. Często serce uderza mi ponad 100 razy na min... Witam. Od dłuższego czasu martwi mnie stan mojego zdrowia. Boję się, że mam chore serce, gdyż często przy badaniu pulsu pokazuje mi się ikonka oznaczajaca arytmie i bardzo się tym zadreczam. Często serce uderza mi ponad 100 razy na min przy normalnych czynnosciach do tego dochodzi niepokój, lęk, drżenie całego ciała i myśl, że jestem poważnie chora. Często słabo się czuję, oblewa mnie fala gorąca, jestem blada i myślę że zaraz zemdleje. Nie wiem czy to może być serce, a może jakaś nerwica. Ciągle o tym myślę, aż ściska mnie w brzuchu, taki mam w sobie jakiś strach. Proszę o jakieś porady. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Żaneta Maruńczak
Mgr Żaneta Maruńczak

Czy te wyniki świadczą o jakimś upośledzeniu?

Mój syn 35 lat  miał testy od psychologa metodą Wechslera wynik poniżej : Skała słowna : 49-67 Skala Bezsłowna : poniżej 45-66 Skala pełna : 48-64 Lekarz jest na urlopie więc się nie dowiem a wolę wiedzieć teraz czy ten... Mój syn 35 lat  miał testy od psychologa metodą Wechslera wynik poniżej : Skała słowna : 49-67 Skala Bezsłowna : poniżej 45-66 Skala pełna : 48-64 Lekarz jest na urlopie więc się nie dowiem a wolę wiedzieć teraz czy ten wynik jest poprawny? Czy jest nie poprawny czy jest zaburzenie oraz czy mój syn ma upośledzenie???? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Gerwel
Mgr Joanna Gerwel
Dotyczy: Psychologia Dziecko

Co znaczy taki wynik tego testu?

Ja dostałem od lekarza jakieś badanie bo był to test i czy to badanie wyszło dobrze jakiegoś Wechslera i dostałem od psychologa i daje te cyfry Skała słowna : 49-67 Skala Bezsłowna : poniżej 45-66 Skala pełna : 48-64 Czy to dobrze,???
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden
Dotyczy: Psychologia

Co może znaczyć taka płaczliwość i samotność?

Witam, mam pewien problem. Od jakiegoś czasu jestem poddenerwowana, zrobiłam się płaczliwa, jestem zmęczona i odeszła mi ochotę na kontakty z ludźmi. Wole spędzać czas w samotności mimo ze zawsze byłam bardzo otwarta i kontaktowa osoba. Często płacze bez kontrolnego... Witam, mam pewien problem. Od jakiegoś czasu jestem poddenerwowana, zrobiłam się płaczliwa, jestem zmęczona i odeszła mi ochotę na kontakty z ludźmi. Wole spędzać czas w samotności mimo ze zawsze byłam bardzo otwarta i kontaktowa osoba. Często płacze bez kontrolnego powodu. Ludzie z mojego otoczenia także zauważyli ze dzieje się coś dziwnego ze mną, ale ja sama nie jestem w stanie powiedzieć co. Gdzie może lezec problem? Mam 18 lat, chodze do liceum, pracuje jeśli to ma jakiś związek.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden

Hak radzić sobie z tym lekiem przed kontaktem z innymi ludźmi?

Witam! Mam 39 lat jestem żoną i mamą jednego dziecka (największe i jedyne szczęście jakie w życiu mnie spotkało) Odkąd skończyłam szkole miałam tylko raz roczny staż i już potem nigdzie nie pracowałam. Cierpię na jakąś dziwną chorobę...odkąd pamiętam miałam... Witam! Mam 39 lat jestem żoną i mamą jednego dziecka (największe i jedyne szczęście jakie w życiu mnie spotkało) Odkąd skończyłam szkole miałam tylko raz roczny staż i już potem nigdzie nie pracowałam. Cierpię na jakąś dziwną chorobę...odkąd pamiętam miałam ją już w zerowce..panicznie boję się wyjść do ludzi i rozmawiać z nimi..w szkole przeżyłam horror do dzis mam koszmary..do wszystkiego się zmuszam jezeli faktycznie mąż nie może np iść z dzieckiem do lekarza. Okropnie się czerwienią gdy ktoś coś do mnie mowi o cos pyta.. widząc znajomych, sąsiadów odwracam się i trzymam kciuki by nikt mnie nie zauwazyl. Wyprowadziłam się od rodzicow 13 lat temu, nie mam tu żadnej koleżanki i teraz już proszę dziecko o pomoc, bo męża nie ma całymi dniami w domu od kilku lat jesteśmy w separacji. Nie chce mi się czasem żyć, jestem bardzo nerwowa, nie śpię o wszystko bardzo sie martwię . Wpadam w panikę jak wiem co mnie czeka, bo wiem jak będzie ciezko. Bardzo prisze o pomoc..nie odważę sie pojsc do psychologa..zauwazykam że córka na to samo bardzo się czerwienią kiedy wudzi znajomych..pomozcie nam!!!
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak mam rozmawiać z moim mężem?

Mam problem z tym że mąż poświęca mi i dzieciom za mało czasu a jak już jest w domu to woli siedzieć w telefonie niż zająć się dzieciakami. Ja całe dnie siedzę z nimi sama i czasami mam serdecznie dosyć... Mam problem z tym że mąż poświęca mi i dzieciom za mało czasu a jak już jest w domu to woli siedzieć w telefonie niż zająć się dzieciakami. Ja całe dnie siedzę z nimi sama i czasami mam serdecznie dosyć . Mąż twierdzi że nie chce mu się siedzieć w domu bo wiecznie mam o coś pretensje i jestem zla. Ale jak mam być zadowolona skoro wszystkie obowiązki spadają na mnie a on spija śmietankę i podziwia dzieci jak już spia. Nie wiem co w tej sytuacji robic. Proszę o porade
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Żaneta Maruńczak
Mgr Żaneta Maruńczak
Dotyczy: Psychologia

Jak zapomnieć o tych traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa?

Witam! Czuję się samotny, nie mam po co żyć i dla kogo żyć, twierdzę, że jestem beznadziejny. Mój problem zaczął się już od zerówki, od dziecka byłem i jestem bardzo nieśmiały. Wracając, w zerówce w pewnym momencie stałem się płaczliwy,... Witam! Czuję się samotny, nie mam po co żyć i dla kogo żyć, twierdzę, że jestem beznadziejny. Mój problem zaczął się już od zerówki, od dziecka byłem i jestem bardzo nieśmiały. Wracając, w zerówce w pewnym momencie stałem się płaczliwy, wymiotowałem w szkole i przed szkołą, bo byłem bardzo przywiązany do rodziców i nie wyobrażałem sobie bycia w szkole bez nich. Od tamtej pory byłem wyśmiewany przez rówieśników z tego powodu. W następnej klasie, pierwszej problem zniknął, już nie miałem napadów płaczu i wymiotów, ale mimo to do końca podstawówki nie miałem łatwego życia, byłem szykanowany i poniżany przez jednego bandziora, z którym chodziłem do jednej klasy. Byłem też poniżany przez starszych, bo nie miałem w sobie takiej asertywności, że mógłbym się z nimi kumplować. Wyśmiewali mnie także młodsi ode mnie, gdyż trzymali stronę tego bandziora i podniecali się jak on mnie poniża, szydzili ze mnie też z powodu mojej mamy, której opowiadałem o tym co się dzieje w szkole, a ona interweniowała. Poszedłem do gimnazjum i poznałem nowych znajomych, mimo, że np. jak przechodziłem przez korytarz starsi ode mnie dresiarze mnie zaczepiali, ale się tym nie przejmowałem. Niestety w drugiej klasie gimnazjum do mojej klasy przepisał się ten bandzior, który mnie szykanował w podstawówce i koszmar powrócił, znowu cała klasa była przeciwko mnie i ze mnie szydzili. Wtedy miałem już myśli samobójcze, czułem, że moje życie jest bezsensowne. Teraz chodzę do technikum i niby jest ok, poznałem w pierwszej klasie nowych znajomych, zakumplowałem się z pewnym kolegą, ale znowu odczuwam taką samotność, mam depresję, myśli samobójcze, nie mam chęci do życia. Nikt się do mnie nie odzywa, nikt się mną nie interesuję, ale wynika to chyba z tego, że nie umiem być towarzyski, nie umiem rozmawiać, nie mam o czym rozmawiać, jak zagadać a jak ktoś się coś odezwie do mnie to się jąkam, nie potrafię mówić w gramatyczny sposób, zapominam słów. Chyba koledzy zauważyli też, że nie umiem się bronić słownie, użyć celnej riposty i obiektem żartów jestem ja. Teraz chyba cierpię na lęk społeczny, bo kiedy jestem w towarzystwie innych, to odczuwam objawy, tj. drżenie rąk, robi mi się gorąco itd. Inne lęki, które mam to lęk przed wykonywaniem czynności przy innych czy pomaganiem komuś, lęk przed prowadzeniem samochodu, lęk przed zamawianiem jedzenia w knajpie itd. mam poczucie niższości wobec tych ,,lubianych przez wszystkich". W rodzinie mówią, że jestem ładny, przystojny itd. ale ja się za takiego nie uważam, bo czemu mam być ładny jak jestem nielubiany? Wkurza mnie, że na fb nikt do mnie nie napisze, a jak już to rzadko, bo inni znajomi to pewnie piszą codziennie z 5 osobami naraz. Jak mam urodziny, to życzenia na fb składają mi z 10 osób i to wszystko! Siedzę sam zamknięty w czterech ścianach, nigdzie nie chodzę na jakieś wypady ze znajomymi, zazdroszczę innym, że się spotykają razem. Ostatnio spodobała mi się dziewczyna, ale myślę, że nie będzie chciała być z takim śmieciem jak ja, bez życia, nudziarzem. Widzę ją w towarzystwie innych i czuję zazdrość, czemu ja taki nie jestem? Myślę sobie, że to, że inni mnie nie lubią to nie jest przez to, że oni są źli, tylko po prostu ze mną jest nie halo. Palę papierosy nałogowo, pół paczki dziennie, czasem więcej, chcę dostać raka i skończyć z moim beznadziejnym życiem. Moje zainteresowania przestały mnie cieszyć, nawet jak oglądam jakieś seriale komediowe to nic mi w nich nie bawi, nic mi się nie chce, nie chcę mi się uczyć, bo po co mi to. Opuszczam dużo dni w szkole. Chciałbym, by moje życie było inne, lepsze, ale nie potrafię zapomnieć o tamtych traumatycznych przeżyciach. Chciałbym cofnąć czas i zacząć wszystko od początku, od moich narodzin, bo myślę sobie, że to jedyny sposób, by wyleczyć się z mojego problemu. Mam wrażenie, że jestem inny niż pozostali, jakbym był z innej planety. Jest mi bardzo ciężko, brakuje mi sił, nie chcę mi się żyć. Proszę o pomoc!
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co może znaczyć takie zachowanie męża?

Witam ! Mam lekki problem zrozumieć postawę męża , jesteśmy prawie 4 lata po ślubie , chodzi o jego siostrę , dziewczyna ma 21 lat jest od niego młodsza kolo 6 lat , zbliżają się jej urodziny lecz mój mąż... Witam ! Mam lekki problem zrozumieć postawę męża , jesteśmy prawie 4 lata po ślubie , chodzi o jego siostrę , dziewczyna ma 21 lat jest od niego młodsza kolo 6 lat , zbliżają się jej urodziny lecz mój mąż zachowuje się tak jakby chciał zorganizować jej urodziny , zamawia tort , zaprasza gości , nie mogę tego zrozumieć ja w wieku 19 lat sama organizowałam sobie tego typu przyjęcia i uważam że brat tym bardziej nie powinien tym się interesować jeżeli chodzi o organizację wydawałoby mi się że zwiększony udział w tym wydarzeniu powinni mieć rodzice dodam że obydwoje żyją , jestem tolerancyjna , mieszkamy 50 km od nich jednak mimo wszystko wydaje mi się to dziwne , czy jest to normalne ? jeżeli chodzi o prezenty jestem za tym że skromny upominek wystarczy, mój mąż natomiast licytuję się z siostrą o prezent jak najdroższy mimo tego iż nie ma na to dużego budżetu , co za tym idzie mąż będzie wydzielał Żonie brak gotówki i nie zauważy iż część jej stracił na ten prezent po czym ucierpię ja. Zastanawiam się czym jest to spowodowane ? Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jakie są przyczyny Alzheimera w młodym wieku?

Jakie są przyczyny alzheimera w młodym wieku, podobno jest to 1 rodzic który jest chory na alzheimera wtedy jest jakaś sznasa że dziecko ją odziedziczy a jeśli nie po rodzicach to są jakieś inne przyczyny tejże choroby w młodym wieku?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Gerwel
Mgr Joanna Gerwel
Patronaty