Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 8 9 2

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy wystarczyłoby zastososwanie jakiegoś łagodniejszego leku?

Dzień dobry! Syn ma 14 lat i zjagnozowane ADHD. Jest w tej chwili leczony concertą 2tabl. a oprócz tego dostawał bioxetin ponieważ syn bezwiednie notorycznie wydrapuje sobie rany na ciele. Leki początkowo działały.Niestety po ok 2miesiącach stosowania pojawiły się... Dzień dobry! Syn ma 14 lat i zjagnozowane ADHD. Jest w tej chwili leczony concertą 2tabl. a oprócz tego dostawał bioxetin ponieważ syn bezwiednie notorycznie wydrapuje sobie rany na ciele. Leki początkowo działały.Niestety po ok 2miesiącach stosowania pojawiły się u niego niepokojące objawy tz. zaczął się skarżyć na to że słyszy jak ktoś notorycznie go woła, ze ktoś mu każe wykonać jakąś czynność, wystąpiłabardzo duża senność, napady agresji (spał codziennie po 2godziny w dzień)a wydrapywanie się powróciło. Lekarz kazał odstawić bioxetin ponoeważ stwierdził , że to skutek uboczny jego stosowania(dodam, że syn nogdy nie miał podobnych objawów) i włączyć rispolept. Martwie się czytając ulotkę.Doktor twierdzi, że zadziała przeciw drapaniu.Czy nie wystarczy odstawić bioxetinu i zastosować jakiś łagodniejszy lek? Czy faktycznie rispolept jest stosowany w takim przypadku? Bardzo proszę o odpowiedź
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy można wyleczyć się z nadmiernej wrażliwości?

Witam serdecznie. Mam 29 lat i odkąd pamiętam mam bardzo specyficzny problem, polegający na nadmiernym wzurszaniu się. Wiem, że może się to wydać zabawne, ale w praktyce takie nie jest. Nie znalazłam też odpowiedzi na podobne zapytanie, bo wszystkie pytania... Witam serdecznie. Mam 29 lat i odkąd pamiętam mam bardzo specyficzny problem, polegający na nadmiernym wzurszaniu się. Wiem, że może się to wydać zabawne, ale w praktyce takie nie jest. Nie znalazłam też odpowiedzi na podobne zapytanie, bo wszystkie pytania o płaczliwość związane są ze stresem, bólem i smutkiem. W moim przypadku chodzi o nieprzykemne wzruszanie się każdą rzeczą. Oglądanie filmu, reklamy, czy nawet starszych ludzi na ulicy - od razu pojawia się ucisk w gardle a w oczach stają łzy. Znajomych to bawi, nawet rozczula, bo 'jejku, ile Ty masz w sobie empatii'. Czy to rzeczywiście kwestia takiego charakteru? To naprawdę trudne, bo zdarza się po kilka razy dziennie i nie jestem w stanie tego powstrzymac. Faktem jest to, ze mam traumatyczne dzieciństwo zwiazane z matka alkoholiczką, ktora od dziecka bardzo odbija sobie na mnie swoje niepowodzenia zyciowe, lekarz rodzinny wyslal mnie takze do psychologa w zwiazku z ta sytuacja, ale wspomniana nadmierna wrazliwosc trzyma sie mnie od dziecka. Czy mozna to jakoś wypracować ze specjalista, czy taka juz moja przypadłość?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Oliwia Mazurowska
Mgr Oliwia Mazurowska

Czy mogę pomóc partnerowi, który jest uzależniony?

Witam.Jestem z partnerem trzy lata. Nie jesteśmy małżeństwem i nie mamy dzieci. Mieszajmy wspolnie. Partner ma 35 lat. Ja mam 37 lat. Partner jest uzależniony od gier komputerowych,od kasyna-przegrywał spieniacza. Także od marihuany oraz od piwa,papierosów. Wypala paczkę... Witam.Jestem z partnerem trzy lata. Nie jesteśmy małżeństwem i nie mamy dzieci. Mieszajmy wspolnie. Partner ma 35 lat. Ja mam 37 lat. Partner jest uzależniony od gier komputerowych,od kasyna-przegrywał spieniacza. Także od marihuany oraz od piwa,papierosów. Wypala paczkę dziennie,piw wypija od 4 do 10 nawet i tak codziennie. Pani zioło codziennie od 20 roku zycia. Parter często tracił prace. Od 2 lat nie pracuje.Nie podaje żadnego logicznego argumentu. Wiem ze wcześniej pracował fizycznie,był nie raz wykorzystany przez pracodawcę i zyl w stresie zawodowym latami. Niepokoi mnie to ze partner nie chce podjąć terapii ani rozmawiać z psychologiem. W poprzednim związku partnerka odeszła od niego po kilku latach i powodem był jego brak pracy. Ze mną partner nie zrobił żadnych postępów. Jego rodzina na ze mną kontakt,nie potrafimy sobie poradzić. Rodzina mi się przyznała ze problem nie jest od dzisiaj. Był w poprzednim związku. Groźny szantaże wypominanie nic nie daje. Partner grozi ze ucieknie ze sobie coś zrobi. Narazie mamy z czego żyć i co jeść ale to nie rozwiązuje niczego. Widać gołym okiem ze partner zbłądził,stworzył sobie jakieś wymówki,ma uprzedzenia. Myśleliśmy ze jego skierujemy na badania np krwi gdyz często jest zmęczony ale nic z tego,gdyz jak twierdzi nie wierzy lekarzom. Ja nie wiem jak postępować. Gdzie leży problem i jakie są w ogóle szanse ze mogę jego zmieniać i wyleczyć związek. Problemem jest to ze partner mówi nam jakieś farmazony i mynnie wiemy czy w to wierzy czy to zasłona dymna. Na dodatek znajomi partnera nieliczni ale są uzaleznieni i partner nie chce zrezygnować z takich kontaktów. Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alona  Zawistowska
Mgr Alona Zawistowska

Z jakim lekarzem skonsultować problemy z orientacją w terenie?

Dzień dobry,mam pewien problem. Od kiedy pamiętam mam problemy z orientacją w terenie, potrafię się zgubić w okolicach w których bywam często,nie potrafię zapamiętać drogi,czasem nie rozpoznaję miejsca w którym bywam codziennie. brak u mnie również wyobraźni przestrzennej, rzadko chodzę... Dzień dobry,mam pewien problem. Od kiedy pamiętam mam problemy z orientacją w terenie, potrafię się zgubić w okolicach w których bywam często,nie potrafię zapamiętać drogi,czasem nie rozpoznaję miejsca w którym bywam codziennie. brak u mnie również wyobraźni przestrzennej, rzadko chodzę gdziekolwiek sama z obawy, że się zgubię.Do tego dochodzi coś w rodzaju 'blokowania myślenia "szczególnie w sytuacjach stresowych.czasem mam wrażenie, że nie rozumiem i nie jestem w stanie wykonywać prostych czynności. Czasem czuję się jak osoba z niepełnosprawna intelektualnie. Proszę o wskazówkę jakiego lekarza powinnam odwiedzić. Dziękuję z góry za pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Marta Mosińska
Mgr Marta Mosińska

Czy te zawroty mogą być związane z atakami paniki?

Witam. W maju stwierdzono u mnie depresję i fobie społeczna.Leki odstawiłam,ponieważ źle się po nich czułam i od tamtej pory nie byłam u psychiatry .W lipcu doszły u mnie ataki paniki,nie mogę pić kofeiny nawet w małej ilości,... Witam. W maju stwierdzono u mnie depresję i fobie społeczna.Leki odstawiłam,ponieważ źle się po nich czułam i od tamtej pory nie byłam u psychiatry .W lipcu doszły u mnie ataki paniki,nie mogę pić kofeiny nawet w małej ilości, dosłownie każda rzecz jaką robię to w między czasie bronie się przed atakami ,cały czas od dwóch miesięcy mam silne zawroty głowy i nie mogę już przez to funkcjonować Chciałabym się dowiedzieć czy te zawroty mogą być związane z atakami paniki? I czy powinnam iść do neurologa? Dodam,że 4dni temu byłam na pierwszej wizycie u psychoterapeuty,ale to mi nic nie dało i nie da bo jeszcze długa droga przede mną. Najbardziej martwią mnie zawroty głowy i ataki paniki,które naprawdę utrudniają mi normalne funkcjonowanie i codziennie czuje dezorientację.Nie wiem co mam robić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Oliwia Mazurowska
Mgr Oliwia Mazurowska

Jak pomóc 17-latce w walce ze stresem?

Córka lat 17 ma problem ze stresem ( określa, że cały czas jej towarzyszy stres, nawet w wakacje) . Również ma problem z kontaktami międzyludzkimi i w szkole i w życiu. Nawet do sklepu sama nie chce iść. Robi jej... Córka lat 17 ma problem ze stresem ( określa, że cały czas jej towarzyszy stres, nawet w wakacje) . Również ma problem z kontaktami międzyludzkimi i w szkole i w życiu. Nawet do sklepu sama nie chce iść. Robi jej się gorąco, dłonie zaczynają się pocić. Chciałabym zacząć podawać jej adaptogeny, ale czytałam, że dopiero od 18 roku życia można. Chodzi do psychologa, ale w wakacje nie chodziła. Proszę o odpowiedź
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy taka relacja powinna nas niepokoić?

13letnia dziewczynka nie widzi świata poza swoim dorosłym kuzynem, czy to normalne? Od pięciu lat wychowujemy z partnerem jego córkę z pierwszego małżeństwa. Jej matka odeszła, gdy dziecko było małe, podczas rozwodu została pozbawiona praw rodzicielskich, urwała wszelki kontakt, nie... 13letnia dziewczynka nie widzi świata poza swoim dorosłym kuzynem, czy to normalne? Od pięciu lat wychowujemy z partnerem jego córkę z pierwszego małżeństwa. Jej matka odeszła, gdy dziecko było małe, podczas rozwodu została pozbawiona praw rodzicielskich, urwała wszelki kontakt, nie płaciła też alimentów i zostawiła mojego partnera z 60 tysiącami długu. Córka partnera to wrażliwa, zamknięta w sobie trzynastolatka, zainteresowana głównie graniem na komputerze. Nie ma bliskich przyjaciół, nie wychodzi z domu poza szkołą i zbiórkami harcerskimi. Z nami kontakt ma dobry i przyjazny, choć odkąd zaczęła dorastać, odsunęła się i stała się krytyczna - jak to nastolatka. W zeszłym roku założyła sobie Facebooka i nawiązała na nim znajomość z kuzynem od strony matki, swoim ciotecznym bratem. Kuzyn ma 19 lat. Dosłownie od razu się z nim zaprzyjaźniła i zaczęli rozmawiać ze sobą całymi dniami. W trakcie wakacji bardzo naciskała, więc pojechaliśmy odwiedzić tych ludzi (kuzyn mieszka z rodzicami i dziadkami na wsi 200 km od nas). Widać było, że córka jest bardzo zaangażowana emocjonalnie w tę znajomość. Po powrocie dalej rozmawia z kuzynem codziennie przez cały dzień, od przyjścia do szkoły do pójścia spać. Z pokoju słychać jej śmiech, rozanielony głos. Ewidentnie jest nim zauroczona, jeśli już coś do nas mówi to zawsze o nim, planuje przyszłość w której on występuje. Trwa to już z pół roku. Z jednej strony cieszę się że ma przyjaciela, z drugiej niepokoi mnie, że ten przyjaciel ma 19 lat. Nie rozumiem, dlaczego całe dnie spędza rozmawiając z 13letnią dziewczynką. Nie jestem też przekonana że to wzór od którego chciałabym by dziecko czerpało wartości (nie ma matury, nie kształci się, jego rodzina bardzo lekko podchodzi do faktu porzucenia Laury przez matkę, po rozwodzie unikali kontaktu), choć staram się go nie oceniać, bo go nie znam. Tłumaczę sobie, że daje jej to wsparcie emocjonalne i zastępuje w jakiś sposób kontakt z matką. A jednak powraca do mnie myśl, że to dziwne że 19letni chłopak, u progu dorosłości, spędza cały wolny czas po pracy rozmawiając z 13letnią kuzynką. Zadaję sobie pytania, czy on nie widzi, że dziewczynka zakochała się w nim po uszy? Podoba mu się to? Jakie są jego intencje? Ostrzeganie córki nic nie daje: jest nastawiona obronnie i powtarza, że kuzyn jest dla niej jak brat, a swoje intensywne uczucia tłumaczy sobie tym, że jest to jej rodzina. Jestem przekonana, że jest z nami szczera. Wolę, żeby mówiła do nas o kuzynie, niż żeby nie mówiła wcale. Z nim nie rozmawialiśmy. Średnio budzi moje zaufanie: np. latem namawiał ją, żeby u niego na parę dni zamieszkała (z nim w jednym pokoju, bo mają mały dom). Myślę jak do tego podejść, bo zależy mi, żeby nie utracić zaufania córki. Biorę pod uwagę, że może to tylko platoniczna znajomość, która skończy się sama z czasem, tym bardziej że nie mają możliwości się spotykać. Jednak na razie nic się nie kończy, wręcz przeciwnie. Czy jest się czym niepokoić? Zostawić to tak, jak jest? Czy trzeba działać? A jeśli tak to jak? Zależy mi na niej i nie chcę, żeby wpadła w jakieś kłopoty.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Oliwia Mazurowska
Mgr Oliwia Mazurowska

W jaki sposób mogę naprawić relację z partnerką?

Witam. Mam pewien problem. Jestem z moją narzeczoną prawie 7 lat w związku a 4 po zaręczynach. Partnerka chce się ze mną rozstać po tych latach z powodu mojej "zdrady" co wg niej jest pisaniem oraz napisaniem jakiegoś miłego słówka... Witam. Mam pewien problem. Jestem z moją narzeczoną prawie 7 lat w związku a 4 po zaręczynach. Partnerka chce się ze mną rozstać po tych latach z powodu mojej "zdrady" co wg niej jest pisaniem oraz napisaniem jakiegoś miłego słówka w stronę koleżanki. Nigdy jej nie zdradziłem a ona przestała mi całkowicie ufać. Doszło do tego, że gdy spałem sprawdziła mój tel i znalazła pewne wiadomości. Nie lubię gdy ktoś mi sprawdza tel. Niestety tak też się stało i dusila to w sobie od kilku dni. Pojechaliśmy na wakacje razem a gdy wróciliśmy powiedziała mi, że chce się rozstać. Co ja mogę zrobić w takiej sytuacji? Fakt jest taki, że popełniam dużo błędów i dość często się kłócimy. Praktycznie nie rozmawiamy na poważne tematy związku i nie wyjaśniamy sobie spraw na bieżąco. Jak mam to naprawić?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Małgorzata  Jabłońska-Trautman
Mgr Małgorzata Jabłońska-Trautman

Jak pozbyć się takich myśli po rozstaniu?

Witam. Stało się coś dziwnego - mój partner wyzwał mnie na koniec związku, posadził o niedojrzałość i ukrywanie jakiejś choroby. Sam ma depresje i jest byłym alkoholikiem. Próbował wmówić nawet schizofrenie. Na moje zdziwienie i zaprzeczanie powiedział, że... Witam. Stało się coś dziwnego - mój partner wyzwał mnie na koniec związku, posadził o niedojrzałość i ukrywanie jakiejś choroby. Sam ma depresje i jest byłym alkoholikiem. Próbował wmówić nawet schizofrenie. Na moje zdziwienie i zaprzeczanie powiedział, że to przykre, że nie zdaje sobie z tego sprawy i oczywiście zaczął używać niemiłych zwrotów typu "odwal sie". Czuję się okropnie, bo nie zrobilam nic źle, a kłótnie, które niby wszczynalam były po prostu roznica gustów. Gdy powiedziałam, że czegoś nie lubię lub coś innego wolę- to nazywał to kłótnia i bukwersowal go moj brak czasu (no pracuje, wiec nie moge siedziec 24h przy nim). Noszę fatalne uczucie w sobie, że coś że mną nie tak, a zwłaszcza, że to on ma wysokie stanowisko w pracy i poszanowanie ludzi. Jestem młodsza o 5 lat. Jak wyzbyć się myśli, które mam zaszyte? Tak trudno jest mi żyć z myślą, że ktoś mnie naobrazal, namawiał setki bzdur i wymienił na kolejne 10 kobiet. Po rozstaniu odkryłam, że spotyka się co chwilę z nową kobieta...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak mam poradzić sobie z takim problemem?

Boję się jeździć do pracy. Leczę się prsychiatrycznie od lat, biorę leki, ale to różnie z tym bywa. Musiałam odejść z pracy po niecałym miesiącu, bo nie dawałam rady do niej przyjeżdżać. Jeżdżę transportem publicznym. Lubiłam tą pracę bardzo, ale... Boję się jeździć do pracy. Leczę się prsychiatrycznie od lat, biorę leki, ale to różnie z tym bywa. Musiałam odejść z pracy po niecałym miesiącu, bo nie dawałam rady do niej przyjeżdżać. Jeżdżę transportem publicznym. Lubiłam tą pracę bardzo, ale jak już wyszykowana miałam wychodzić z domu, nagle coś we mnie pękało i nie potrafiłam wyjść. Teraz znalazłam sobie kolejną, bliżej, ale już jest też bardzo podobnie. Rodzice już powoli przestają mnie wspierać finansowo, a ja muszę mieć pieniądze na życie, wyprowadzkę itp. Psycholog mi powtarza, żebym robiła treningi i wychodziła do sklepów się przejść sama, ale z tym nie mam problemu. Mam problem gdy na podróż musi być dłuższa transport publiczny i wszystko na czas. Zaraz stracę tą pracę też i będę znowu bezrobotna, bez ubezpieczenia ani nic. Nie radzę sobie, a chce normalnie pracować. Myślałam nad pracą zdalną, ale bez studiów to jest niemożliwe. Nie radzę sobie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy w moim przypadku należy brać preparaty na erekcję?

Witam. Wiek 25 lat, praca biurowa, hybrydowa.Od maja moje życie stało się bardzo stresujące, nagła śmierć bliskiej osoby, burzliwe rozstanie po dłuższym związku, stres w pracy, dodatkowy stres związany ze złamaniem nogi przez moją 91letnią babcię. Od około 2,5/3 tyg... Witam. Wiek 25 lat, praca biurowa, hybrydowa.Od maja moje życie stało się bardzo stresujące, nagła śmierć bliskiej osoby, burzliwe rozstanie po dłuższym związku, stres w pracy, dodatkowy stres związany ze złamaniem nogi przez moją 91letnią babcię. Od około 2,5/3 tyg zauważyłem, że zmniejsza mi się libido, od około 1,5 tyg czuje się na co dzień zmęczony, przemęczony. Dwa tygodnie temu biegałem i miałem siłę po bieganiu, teraz nie potrafię przebiec 500 metrów a biegałem 5km, nie mam siły, nie mam humoru i mało jem.. jakiś czas temu zacząłem się odchudzać (91kg 184cm wzrostu) dietetyk kliniczny rozpisał mi dietę, jedząc około 2400 kalorii czułem się lekko głodny, teraz jem 800 i nie mam siły zjeść więcej. Na co dzień czuje zmniejszony popęd seksualny, czuję się lekko przytłoczony. Czy w moim przypadku należy brać preparaty na erekcję? lub suplementy diety poprawiające libido?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Oliwia Mazurowska
Mgr Oliwia Mazurowska

Czy jest szansa na pracę w wojsku w tej sytuacji?

Dzień dobry Pytanie do Psychologa Mam problem gdyż chciałem wstąpić do wojska ale Psycholog z góry mnie skreślił ze względu na moją przeszłość , mianowicie leczyłem się w 2008roku w ośrodku Monar ze względu na spożywanie THC od tamtej pory... Dzień dobry Pytanie do Psychologa Mam problem gdyż chciałem wstąpić do wojska ale Psycholog z góry mnie skreślił ze względu na moją przeszłość , mianowicie leczyłem się w 2008roku w ośrodku Monar ze względu na spożywanie THC od tamtej pory jestem abstynentem nie zażywam środków psychoaktywnych. Psycholog stwierdził że narkoman zostaje narkomanem bo tak go uczono ,przez niechlubną opinie którą wystawił mi Psycholog otrzymałem kat D czy jest możliwość podważenia jego opinii u innego Psychologa?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Marta Mosińska
Mgr Marta Mosińska

Jak mam poradzić sobie z takim problemem w wieku 30-lat?

Kobieta, 30 lat. Witam. Mam problem z odżywianiem i kwestią swojego wyglądu: 1. Jestem silnie a swoim wyglądzie, sylwetce oraz wadze. To jak wyglądam i ile ważę determinuje to na ile mogę pozwolić sobie na jedzenie. Chociaż ostatnio jestem wobec... Kobieta, 30 lat. Witam. Mam problem z odżywianiem i kwestią swojego wyglądu: 1. Jestem silnie a swoim wyglądzie, sylwetce oraz wadze. To jak wyglądam i ile ważę determinuje to na ile mogę pozwolić sobie na jedzenie. Chociaż ostatnio jestem wobec siebie bardzo restrykcyjna. 2. Na tygodniu przeważnie unikam jedzenia. Rano piję, pojawia się białko, w pracy nie chcę jeść a w domu po powrocie chcę jeść jak najmniej i ograniczyć się do 1 posiłku. Ale czasami "przegrywam" i mój wygłodzony organizm domaga się więcej. Zdarza się, że jem hurtowo, czuję się przejedzona i mam z tego okropne wyrzuty sumienia. A żeby zabić te wyrzuty sumienia jem więcej. A z drugiej strony chcę to spalić choć czasami brakuje sił fizycznych, sale i tych psychicznych. Chcę cofnąć czas i czuć się lekko, najlepiej głodna. 3. Ostatnio bardzo restrykcyjnie ograniczam ilość kalorii. 500-600-700 to już dużo. I w dodatku chcę to spalić ćwiczeniami, czasami spalić więcej niż zjadłam. 4. Jestem niewolnikiem ćwiczeń. Ćwiczę codziennie. Wpadłam w schematy konkretnych ćwiczeń. Często mam tego dosyć, ale jest jakiś wewnętrzny przymus by ćwiczyć, w konkretny sposób. Dzień zaczynam od ćwiczeń i kończę go ćwiczeniami. Chcę je zrobić jak najszybciej by mieć spokój. Dają mi one także poczucie, że nie przytyję. 4. Stosuję często środki przeczyszczające. Czasami czuję się osłabiona. Mam pusty brzuch i gdy pozwolę sobie na więcej jedzenia czuję się źle. Bardzo przejedzona. Czasami pofolguję sobie za bardzo muszę to odchorować. Często zdarzało się, że na drugi dzień robiłam sobie głodówkę, czułam się okropnie, spuchnięta, ogromny brzuch, oczywiście środki przeczyszczające by poczuć ulgę. 5. Gdy chcę ograniczyć jedzenie, chcę jeść w samotności, nie lubię gdy ktoś zagląda mi do talerza i wtrąca się ile zjadłam. Nienawidzę tego. Z drugiej jednak stron bardzo tęsknię za normalnym życiem, jedzeniem. Raz tęsknię za jedzeniem a raz go nienawidzę. 6. Ciągle temat jedzenia jest obecny w mojej głowie. Tak samo jak i ćwiczenia. Ćwiczę także w tajemnicy, w różnych miejscach. Wiele rzeczy planuję pod to. Mam wrażenie, że na wiele rzeczy brakuje mi czasu, także dla męża. 7. Inni mówią mi, żebym więcej jadła a mnie to bardzo denerwuje. Aktualnie waga 54 kg przy wzroście 166 cm. Ale był moment, że ważyłam blisko 50 kg. Im więcej na wadze tym dla mnie gorzej. Im mniej tym lepszy nastrój. 8. Jestem tym zmęczona. Czasami chcę wykrzyczeć, że siebie nienawidzę, zwłaszcza gdy ulegam epizodom obżarstwa. 9. Wszystko zaczęło się gdy chciałam schudnąć przed weselem. Program ćwiczeń, dieta. Udało się. Ale wszystko poszło a daleko. Chyba nie poradziłam sobie także ze zmianami po ślubie - przeprowadzka do teściów. Bardzo to przeżywałam. Stres chyba wszystko pogłębił i uciekłam w to. Przepraszam, że tyle tego piszę, ale czasami muszę to z siebie wyrzucić a tyle tego kotłuje się w głowie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak mam sobie poradzić z takim stanem po rozstaniu?

Witam , po rozstaniu z dziewczyną nie mogłem sobie poradzić (zaburzenia adaptacyjne) , zgłosiłem się więc do psychiatry ktory przepisał mi 50 mg Sertaliny , leki zadziałaly ale od początku leczenia miałem lekkie problemy z erekcją, po około... Witam , po rozstaniu z dziewczyną nie mogłem sobie poradzić (zaburzenia adaptacyjne) , zgłosiłem się więc do psychiatry ktory przepisał mi 50 mg Sertaliny , leki zadziałaly ale od początku leczenia miałem lekkie problemy z erekcją, po około roku wszystkie pozytywy płynące z leku zanikły została senność rozdrażnienie ciężkie problemy z erekcją , postanowiłem odstawić lek i zostałem z anhedonia nic nie sprawia mi przyjemności nic mi się nie chce zero planów bylem już u 4 psychiatrów kolejne SSRi/SNRi oraz Moclobemid na ostatnim spotkaniu z Psychiatra dowiaduje się ze mam depresje lekooporną nie wiem co mam dalej robić nie chce dalej żyć w takim stanie.
odpowiada 1 ekspert:
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek

Jak dalej postępować z byłą partnerką?

Dzień dobry, mam problem natury psychologicznej a dokładniej sercowej. Pół roku temu zerwała ze mną dziewczyna. Ja 31, ona 36 lat, oboje czyste karty ale już z pewnym doświadczeniem, oczekujący poważnego związku choć wiadomo nic na siłę. 5 miesięcy związku... Dzień dobry, mam problem natury psychologicznej a dokładniej sercowej. Pół roku temu zerwała ze mną dziewczyna. Ja 31, ona 36 lat, oboje czyste karty ale już z pewnym doświadczeniem, oczekujący poważnego związku choć wiadomo nic na siłę. 5 miesięcy związku - krótki czas ale na początku było niemal wzorcowo. Dziewczyna choć nigdy nie mówiła o swoich uczuciach do mnie to jednak zachowaniem i spędzaniem wspólnego czasu dawała do zrozumienia że jej zależy. (Ja się zaangażowałem tym bardziej że mój poprzedni związek dawał mało intymności a moim językiem miłości jest afirmacja i bliskość fizyczna). Po zerwaniu próbowałem na jakiś czas się odciąć dla swojego dobra ale ex prosiła o kontakt, kilka razy ukarała mnie za zbywanie, by potem "błagać" o odnowienie kontaktu. Obecnie pisze do mnie codziennie czasem dzwoni a ja nadal myślę o NIEJ... Z jednej strony mówiła kilka razy że nie wrócimy do siebie, wróciła też też zresztą na Tindera, a z drugiej pisze mi lekko dwuznaczne teksty i wysyła odważniejsze zdjęcia czy wspomina nasze życie łóżkowe że było jej dobrze. Jestem w rozsypce... Czy moja była jest narcyzką? Czy ja się uzależniłem? Rośnie we mnie frustracja z powodu braku bliskości i nieodwzajemnionych uczuć oraz zazdrość gdy wspomina o swoich "lowelasach".
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy możliwa jest poprawa kontaktów z rodzicem?

Witam, od blisko roku moje relacje z tatą znacznie się pogorszyły. Zacznę krótko od wyjaśnienia mojej aktualnej sytuacji życiowej. Gdy miałam 15 lat moja mama zmarła i zostałam ja, tata i moje młodsze rodzeństwo. Od tamtego czasu zajmowałam się domem... Witam, od blisko roku moje relacje z tatą znacznie się pogorszyły. Zacznę krótko od wyjaśnienia mojej aktualnej sytuacji życiowej. Gdy miałam 15 lat moja mama zmarła i zostałam ja, tata i moje młodsze rodzeństwo. Od tamtego czasu zajmowałam się domem oraz siostrą, która była dzieckiem w wieku przedszkolnym dopiero, i to wszystko godziłam także ze szkołą. Po kilku latach w zeszłym roku mój tata znalazł nową partnerkę, którą przedstawił nam tuż przed świętami Bożego Narodzenia. W wyniku pewnych okoliczności niespodziewanie zamieszkała z nami po kilku miesiącach, ale od tego czasu życie w domu zmieniło się nie do poznania. Nigdy nie byłam tak daleko "odsunięta" od taty. Niestety, ale partnerka taty jest bardzo problematyczna i moje relacje z nią bywają różne. Czasami ze mną rozmawia, a czasami ignoruje mnie przez kilka dni. Tata raczej zawsze staje po jej stronie albo cały czas ją usprawiedliwia tym co przeszła. Studiuje i nie zawsze jestem w domu rodzinnym, ale przyjeżdżam co weekend do domu w roku akademickim, a większość wakacji spędziłam także w domu. Wiele razy musieliśmy pójść na ustępstwa na rzecz partnerki taty oraz bardziej dba o uczucia jej niż o nasze. Cała ta sytuacja strasznie podniszczyła moje relacje z tatą i nie wiem jak to naprawić. Czy jest jakiś sposób, aby naprawić nasze stosunki?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Oliwia Mazurowska
Mgr Oliwia Mazurowska

Jak poradzić sobie z takimi zaburzeniami snu?

Dzień dobry, mam 19 lat i od ponad 5 dni nie mogę zmrużyć oka. Psychiatrka przepisała mi 25 mg ketrelu pół godziny przed snem, jednak od pierwszego dni ta dawka nie zadziałała. Próbowałam wspomóc się też melatoniną i melisą, ale... Dzień dobry, mam 19 lat i od ponad 5 dni nie mogę zmrużyć oka. Psychiatrka przepisała mi 25 mg ketrelu pół godziny przed snem, jednak od pierwszego dni ta dawka nie zadziałała. Próbowałam wspomóc się też melatoniną i melisą, ale jednak to również nie pomogło. Nie wiem szczerze co robić. Czytałam, że dawka tego leku może być za mała. Jednak aktualnie nie mogę nawiązać kontaktu z psychiatrką, a też nie chcę znow płacic za konsultację ponad 300 zł. Ostatni taki epizod bezsenności miałam ok. 2 lata temu. Proszę bardzo o pomoc. PS Rodzice mówią, że to może wynikać ze stresu związanego z rozpoczęciem studiów i niepewnym przyjęciem. Jednak ja w tej kwestii czuję się spokojna.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Karol Gołębiewski
Lek. Karol Gołębiewski

Jak mogę leczyć ciągły lęk?

Dzień dobry, mam ogromny problem, który po przeanalizowaniu towarzyszy mi od nastoletnich lat i staje się nie do zniesienia. Chodzi o paniczny lęk przed trudnymi sytuacjami w których się znajduje, nie umiem sobie z nimi poradzić i gdy tylko jest... Dzień dobry, mam ogromny problem, który po przeanalizowaniu towarzyszy mi od nastoletnich lat i staje się nie do zniesienia. Chodzi o paniczny lęk przed trudnymi sytuacjami w których się znajduje, nie umiem sobie z nimi poradzić i gdy tylko jest to możliwe uciekam "chwytając się brzytwy" by tylko wrócić do bezpiecznej codzienności. Towarzyszy mi wtedy uczucie przygnębienia, nic mnie nie cieszy, jestem płaczliwa, ciężko mi się uspokoić, czasem muszę głęboko łapać powietrze bo mam wrażenie, że się uduszę, najchetniej schowalabym się pod kocem i tam spedziła caly dzień, myśl o kolejnym "starciu" w nowej sytuacji sprawia, że nie wiem co z sobą zrobić, przez głowę przechadza mi różne myśli co mogłabym zrobić aby tego uniknąć. Są to sytuację takie jak: pierwsza, gdy byłam wysmiewana w szkole - efekt zmieniłam ją, wyjechałam z chłopakiem z granice, 3razy wracałam bo nie umiałam się odnaleźć w nowym kraju, kilka prac z których rezygnowałam po kilku dniach, obecnie jestem mamą 2 dzieci, pierwszy Synek zmarł mając 6 dni i przez prawie rok świat dla mnie nie istniał ale nie leczyłam się. Teraz zachorowała moją mama, wymaga opieki jak dziecko, robimy z rodzeństwem dyżury a ja nie daje rady w tej sytuacji, czuję się okropne, że taka jestem ale przerasta mnie to mam ochotę uciec i jednocześnie czuję się jak tchórz, na myśl o moim dniu opieki jest mi słabo, panikuje, jak mam sobie z tym poradzić. Myślę, że jestem chora psychicznie bo kto normalny tak się zachowuję. Odbija się to na dzieciach bo nue kontroluję swoich emocji, płacze, krzyczę jestem okropnie nerwowa.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy moje zachowania są niedojrzałe?

Do psychologa. Jestem kobieta po 30 i zmagam sie z dziwnymi schematami zachowań. Od długiego czasu jestem w silnym stresie. Gdy pojawia się stresor, potrzebuje natychmiast swoje problemy omówić z kimś bliskim - partner/przyjaciele/rodzina. Jestem typem obwinijacym się. Ostatnio lekarz... Do psychologa. Jestem kobieta po 30 i zmagam sie z dziwnymi schematami zachowań. Od długiego czasu jestem w silnym stresie. Gdy pojawia się stresor, potrzebuje natychmiast swoje problemy omówić z kimś bliskim - partner/przyjaciele/rodzina. Jestem typem obwinijacym się. Ostatnio lekarz wspomniał, ze mogę mieć problemy z zaburzeniami obsesyjnymi. W rozmowie tak długo drążę temat, aż najlepiej zdenerwuje osobę, która mnie słucha. Wybuch gniewu drugiej osoby, będący odpowiedzią na moje wybuchy histerii najlepiej w jakis sposob rozładowują moje napięcie. Lepiej niż samo mowienie, chociaż to tez jest dla mnie ważne, by kogoś w moje problemy zaangażować i nie być sama z tym. Czy to może mieć źródło w dzieciństwie Np. Dlatego ze u mnie w domu karą były krzyki? Czy potrzeba angażowania w swoje problemy drugiej osoby również może wynikać z niedojrzałości?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Dlaczego mam taką blokadę związaną z jedzeniem?

Witam, mam 167cm wzrostu i ważę 59kg i mam 18 lat. Moim problemem jest to że mam jakąś psychiczną blokadę przed zjedzeniem czegoś pomimo że wiem że wyglądam dobrze i jestem chuda więc anoreksja ani bulimia raczej to nie jest.... Witam, mam 167cm wzrostu i ważę 59kg i mam 18 lat. Moim problemem jest to że mam jakąś psychiczną blokadę przed zjedzeniem czegoś pomimo że wiem że wyglądam dobrze i jestem chuda więc anoreksja ani bulimia raczej to nie jest. Wygląda to w taki sposób: normalnie zjem przed szkołą kanapkę na śniadanie, w szkole zjem drugą co czasem jest to bardzo rzadkie. A jak przyjdę do domu to chciałabym zjeść obiad ale mam w głowie jakąś blokadę że nie mogę pomimo że odczuwam głód (A jak zjem ten obiad to jest to bardzo mała porcja a potem czasem mam lekkie wyrzuty sumienia że to zjadłam ). Jest tak z każdym jedzeniem i posiłkiem. Chciałabym ale nie mogę. A jak już coś zjem np o godzinie 17 to mam w głowie że już nic nie mogę potem zjeść. Często otwieram lodówkę i patrzę do środka ale nie mogę nic z niej wyjąć. Jak już zjem coś w ciągu dnia sama od siebie to są to słodycze np. jakiś mały batonik albo cukierek. Nie patrzę na kalorie posiłków ani pojedynczego jedzenia tylko mam blokadę w głowie i po prostu nie mogę tego zjeść pomimo że jest to małe i jestem głodna. Mam tak od ponad tygodnia, wiem że jest to krótki czas ale w 2020 roku patrzyłam już na kalorie i cukier i liczyłam to wszystko i schudłam 10kg w półtora miesiąca, przez 3 miesiące tak robiłam i potem było normalnie, ale co jakiś czas od tamtej pory mam tak że przez tydzień znowu nie jem i znowu jest normalnie i mnie to po prostu już męczy że nie mogę spożywać normalnie i normalnych posiłków bo znowu mi się coś uwidzi. Jeszcze jak ktoś mówi żebym zjadła lub nałożyła sobie więcej to nasila mi się to i nie myśląc mówię że nie chce bo nie jestem głodna, a mówiąc to odczuwam straszny głód. Niektóre dni po moim głodowaniu są takie że objadam się wszystkim, ale nie wymuszam wymiotów. Za to po takich dniach bardziej nic nie jem. Dodam że niecały rok temu miałam anemię i bardzo możliwe że się ona nawraca znowu.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Marta Mosińska
Mgr Marta Mosińska
Patronaty