Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 7 , 1 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Rozstanie: Pytania do specjalistów

Czy jest szansa, żeby uratować ten związek?

Witam,rozstalem sie z dziewczyna po 9 miesiacach z mojej winy poniewaz w dzien przed swiateczny zaczelismy sie klucic i w wigilei postanowilem pojechac do siebie zostawiaja ja z synem (nie moim) podnioslem atmosfere do takiego stopnia ze w wigilie sama... Witam,rozstalem sie z dziewczyna po 9 miesiacach z mojej winy poniewaz w dzien przed swiateczny zaczelismy sie klucic i w wigilei postanowilem pojechac do siebie zostawiaja ja z synem (nie moim) podnioslem atmosfere do takiego stopnia ze w wigilie sama mi owiedziala bym sie spakowal wiec to zrobilem i pisalem slowa w nerwach ze jej niechce znac usunelem status w zwiazku dodalem w wigillie zdjecie ze spedzilem najlepszy czas wigilli ze znajomymi wystawilem pierscionek zareczynowy na sprzedaz by jej pokazac co stracila.zaluje tego staram sie naprawic bledy ktore popelnilem prosze o szanse jej slowa sa ze niechce juz ze mna byl ze jej syna zranilem ,ze ona nie daje drugiej szany jak to mi mowila kilka razy o tym,powiedziala ze nie zaufa mi juz kolejnu raz i jej syn tez bo widzial jak ja traktowalem w ten dzien z krzykiem i przeklenstwami,powiedziala ze nigdy ze mna nie bedzi,ze zaufala mi i otworzyla sie przedemna wczesniej zyla w zwiazku gdzie byly maz ja bil i ponizal i to robil przed synem.powiedziala ze przyjmuje przeprosiny i nie skresla mnie jako czlowieka mozemy byc na stopniu kolezenskim czy sa jakie kolwiek sznse na to by ja odzyskac wiem ze popelnilem blad i bardzo tego zaluje i jestem swiadom tych konsekwencji jakie sa lecz chcialbym ja odzycka z calego serca tego pragne i wiem ze pracuje nad sobą by takich sytuacji nie mialo miejsca chcialbym jej pokazac i udowodnic ze zrobilem blad ktorego nie popelnil bym drogi raz wolal bym ja przytulic w nerwach dodam ze bylem wczesniej sam 5 lat
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Czy powinnam zrezygnować z walki o ten związek?

Witam, narzeczony po ponad 5 latach związku po głupiej kłótni stwierdził ze chce tydzień przerwy nie podał powodu dlaczego następnie ciagle to przedłużał nie chciał rozmawiać odpowiadał ze musi to wszystko przemyśleć. Nagle stwierdził ze mnie nie kocha. Nie da... Witam, narzeczony po ponad 5 latach związku po głupiej kłótni stwierdził ze chce tydzień przerwy nie podał powodu dlaczego następnie ciagle to przedłużał nie chciał rozmawiać odpowiadał ze musi to wszystko przemyśleć. Nagle stwierdził ze mnie nie kocha. Nie da się przekonać do szczerej rozmowy odpowiada tylko nie chce z Tobą być bo nie i już nie chce o niczym rozmawiać. Kontakt mamy ze sobą z przymusu bo pracujemy razem. Trwa już to 2 miesiące i za nic nie chce dać sobie szansy upiera się przy swoim ale tez nie zachowa się jak należy i nie poda jakie argumenty skłoniły go do tej decyzji. Czy powinnam się poddać na tym etapie z mojej strony nie jest łatwo zapomnieć o nim. Czy powinnam dać mu jeszcze czas bo wydaje mi się ze miał go dużo.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy takie zachowanie byłego partnera może być wynikiem depresji?

Byliśmy razem prawie 5 lat, było nam dobrze i nagle powiedział, że ma dość i że już mnie nie kocha. A nie mieliśmy ostatnio żadnych poważnych/dużych kłótni. Teraz minął miesiąc od zerwania, zaczęłam czytać różne fora, sięgnęłam po rady... Byliśmy razem prawie 5 lat, było nam dobrze i nagle powiedział, że ma dość i że już mnie nie kocha. A nie mieliśmy ostatnio żadnych poważnych/dużych kłótni. Teraz minął miesiąc od zerwania, zaczęłam czytać różne fora, sięgnęłam po rady znajomych i zastanawiam się czy to nie depresja „mówiła”. Cierpiał i dalej cierpi na depresje. Miewał takie dni, kiedy leżał tylko w łóżku i nie chciało mu się wyjść z pokoju. Jak umawiał się ze znajomymi, to później odwoływał... Był u psychiatry, dostał leki, ale przestał brać po 2 miesiącach. Chwile po tym przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania, nowa praca, miesiąc/dwa pandemia. Pracował zdalnie, więc też nigdzie nie wychodził. Mieliśmy wypady na wsi i jak się go zapytałam o te momenty, to powiedział, że kompletnie nie pamięta. Powiedział też, że czuł się nieszczęśliwy w związku, a jak się zapytałam dlaczego, to nie potrafił mi odpowiedzieć. Czytałam, że to może być zaćmienie umysłu albo kreuje swoją rzeczywistość. Czy to jest możliwe, że człowiek nagle przestaje kochać przez depresje? Czy będzie miewał takie dni, kiedy wróci mu pamięć o nas?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maria Rzepecka
Mgr Maria Rzepecka

Jakie jest ryzyko przeniesienia wirusa HPV?

Chłopak z którym się obecnie spotykam powiedział, że jego była narzeczona (z którą rozstał sie mniej wiecej rok temu) była zarażona wirusem hpv. Czy to oznacza, że on też jest zarażony? Czy może być zdrowy? Do tej pory doszło... Chłopak z którym się obecnie spotykam powiedział, że jego była narzeczona (z którą rozstał sie mniej wiecej rok temu) była zarażona wirusem hpv. Czy to oznacza, że on też jest zarażony? Czy może być zdrowy? Do tej pory doszło między nami tylko do pocałunku- czy powinnam się obawiać zarażenia? Czy krótki pocałunek jest w takiej sytuacji ryzykowny? Czy przed wejściem w bliższą relację z nim należy wykonać jakieś badania?
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka

Jak poradzić sobie z samotnością?

Jak sobie poradzić z samotnością ,poczuciem beznadziejności? Kiedyś gdy miałam te 15-20 lat wszystko wydawało się być takie fajne , niczym się nie przejmowałam ,byłam szczęśliwa ,bo miałam też partnera. Kiedy zostawił mnie on po 5 latach dla mojej ex... Jak sobie poradzić z samotnością ,poczuciem beznadziejności? Kiedyś gdy miałam te 15-20 lat wszystko wydawało się być takie fajne , niczym się nie przejmowałam ,byłam szczęśliwa ,bo miałam też partnera. Kiedy zostawił mnie on po 5 latach dla mojej ex przyjaciółki ,cały świat mi się zawalił.. ale wyszłam z tego.. zaczęłam imprezować, spotykać się z innymi chłopakami i żyłam ,niestety z nikim mi nie wychodziło i do dziś nie wychodzi ,a od rozstania mijają 2 lata.. ciągle siedzę na tych portalach randkowych ,ale nie trafiam na tą odpowiednią osobę.. przez co wracam myślami do ex ,który ciągle jest z nią i układają sobie życie ,a kiedy go widzę podnosi mi się ciśnienie i nie mogę przestać o nim myśleć... Czy to jest spowodowane tym ,że nikogo jeszcze nie poznałam? Czy powinnam pójść na terapię? Nie radzę sobie sama ze sobą.. Pozdrawiam
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Jak mogę poradzić sobie po zerwaniu?

Witam. Mam na imię Patrycja 31 lat. Mam pewien problem nie radzę sobie zostałam zraniona przez Pana Policjanta. Zraniona zostałam psychicznie . Pan policjant zabawił się moimi uczuciami bardzo mnie to boli urwał. Ze mną kontakt ale. Nadal boli to.. Co mam zrobić. Pomóżcie..
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak uwolnić się od przeszłości w obecnym związku?

Witam. Jest pewien problem, który jest od dłuższego czasu. Jestem w szczęśliwym związku, który jest bardzo długi, potrafimy się porozumieć i jesteśmy szczęśliwi, jednak jest taki problem, że mój obecny partner ciągle wspomina swoją była z którą rozstał się 3... Witam. Jest pewien problem, który jest od dłuższego czasu. Jestem w szczęśliwym związku, który jest bardzo długi, potrafimy się porozumieć i jesteśmy szczęśliwi, jednak jest taki problem, że mój obecny partner ciągle wspomina swoją była z którą rozstał się 3 lata temu. Wspomnina ją w sensie że, raz gada o niej jak najgorzej i śmieje się z niej A raz wspomnina o niej w swoich wspomnieniach, w dodatku powiedział przy mnie że, ona bardzo dobrze gotuje, a mi zrobiło się bardzo przykro bo ja nie mam dużych zdolności kulinarnych. W dodatku ma ją w znajomych poprzez portal społecznościowy, ale nie pisze z nią, sam mi powiedział że, miesiąc temu ona sama do niego napisała z zapytaniem o zdjęcia z przeszłości, mój partner nic jej nie wysłał. Ale jednak martwię się bo, nie wiem czy jak on o niej mówi i wraca jej temat, to czy za nią nie tęskni, i boję się że, wspomnanie o niej może popsuć nam związek. Sama miałam też problem że wspomnieniami o byłym tylko on mi się przypomniał w złych momentach bo miałam nie udany związek. I zaczęłam porównywać do swojego obecnego partnera, lecz jednak ja czułam że, mogę zniszczyć związek, dlatego staram się nie wspomniac go, zablokować bo ze wszystkiego. Chociaż i czasami to nie jest łatwe bo wraca kiedy mam przykre momenty. I mam pytanie, co trzeba zrobić żeby żyć i uwolnić się od przeszłości.? Bardzo nam zależy na sobie.

Jak poradzić sobie z taką sytuacją w związku ze starszym mężczyzną?

Mam 33 lata 1,5 roku temu związałam się z mężczyzna 25 lat starszym ode mnie, było nam cudownie w tym związku bo mieliśmy wspólne tematy, wspólne hobby. On nie raz powtarzał ze żadna kobieta nigdy tak o niego nie dbała,... Mam 33 lata 1,5 roku temu związałam się z mężczyzna 25 lat starszym ode mnie, było nam cudownie w tym związku bo mieliśmy wspólne tematy, wspólne hobby. On nie raz powtarzał ze żadna kobieta nigdy tak o niego nie dbała, on tez o mnie dbał i to bardzo. Zostawił mnie ot tak z dnia na dzień z powodu głupiej kłótni (o to ze ja coś powiedziałam a on inaczej to zrozumiał, (on jest Anglikiem))(nieporozumienie językowe) po miesiącu wyprowadził się do rodzinnego miasta. Nie rozmawiamy, ale ja raz się do niego odezwałam z problemem i on zwracał się do mnie jak do osoby która kocha, czyli na początku cześć kochanie i same miłe słowa oczywiscie jako przecinki tez „kochanie”. ja go bardzo mocno kocham chociaż mnie zostawił bez poważnej przyczyny, serca się nie oszuka. zaczęłam myśleć dlaczego tak się stało, bo albo on tak dobrze mną manipulował, albo jest drugie dno. Wiem ze są osoby które potrafią manipulować ludźmi ale wydaje mi się ze ja dawałam mu całe szczescie bez potrzeby manipulowania mną... zaczęłam szukać drugiego dna i chyba znalazłam. On ma 3 dorosłych dzieci (najstarszy syn jest w moim wieku, 33 lata), którzy mieszkają w jego rodzinnym mieście. bardzo często tam jeździł, kiedy byliśmy razem. Ja się zawsze denerwowałam ze nie chce mnie zabrać ze sobą i przedstawić rodzinie, ale akceptowałam bo może dla niego to za szybko. Zawsze po powrocie czułam od niego lekkie wycofanie... Kiedy wróciliśmy ze wspólnego urlopu on zaraz musiał jechać na urlop z cała rodzina, oczywiscie beze mnie, akceptowałam wszystko ale tez mówiłam czego oczekuje. Wiem tez ze pomaga im finansowo. Wydaje mi się ze to właśnie jego dzieci doprowadziły do naszego rozstania ze względu na to ze ja jestem w ich wieku. Pewnie myślą ze ja chce im wszystko zabrać bo jestem młoda i sprytna żeby wziąć sobie starszego faceta i zabrać mu wszystko co ma. (On przy ostatniej naszej kłótni wspomniał coś ze ja niby chce skrzywdzić jego rodzine, zastanawiało mnie dlaczego tak myśli). Ale ja naprawdę go kocham i szukam sposobu żeby go odzyskać. Czy można poradzić sobie z takim problemem kiedy dorosłe dzieci robią pranie mózgu swojemu rodzicowi który szanuje i kocha ich ponad życie? Czy ja mogę coś w tym kierunku zrobić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Jak zachować się w takim trudnym związku?

Mam partnerkę. Jesteśmy już ponad rok czasu razem. Jestem kierowcą zawodowym. Zanim się poznaliśmy. Jeździłem już na ciężarówkach w trasy tygodniowe. Rzadko, kiedy wychodziło coś dłużej. Po roku czasu zrezygnowałem z wyjazdów , ponieważ dziewczyna potrafiła płakać, robić sobie krzywdę,... Mam partnerkę. Jesteśmy już ponad rok czasu razem. Jestem kierowcą zawodowym. Zanim się poznaliśmy. Jeździłem już na ciężarówkach w trasy tygodniowe. Rzadko, kiedy wychodziło coś dłużej. Po roku czasu zrezygnowałem z wyjazdów , ponieważ dziewczyna potrafiła płakać, robić sobie krzywdę, np. biorąc żyletkę i robiąc sobie krzywdę bo nie ma mnie w domu. Nie mamy dzieci, wspólnego domu. Tylko wynajmujemy mieszkanie. Cztery miesiące już nie pracuje. Teraz muszę jechać do pracy, ponieważ pieniądze się kończą i żeby opłacić wszystkie rachunki, to muszę jechać w trasę na 2 tygodnie. Teraz dziewczyna znów płacze, że będę jechał, że na tyle czasu. Chodzi o to, że kobieta nie rozumie, by żyć to potrzebujemy pieniędzy. Wyjeżdżam tylko dlatego by wszystko uregulować bo oszczędności poszły w las. Kobieta ma problem z zatrudnieniem. Od kiedy się zwolniłem to nie podejmuje żadnej pracy, ale na rozmowy o pracę z nią chodzę. Nie rozumie, że w tej sytuacji, muszę wyjechać i zarobić by nas utrzymać. Rozstał bym się z tą kobietą. Próbowałem jej pomóc, ale nie potrafię. Jak mam się rozstać, to też do końca nie potrafię bo się kochamy. Ale nie widzę w tym związku przyszłości. Zarobić źle, żyć nie ma za co źle, wyjadę to sobie robi krzywdę. Jak tutaj sobie poradzić ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Jak poradzić sobie z traumą 2-letniego dziecka?

Mam pytanie dotyczące dziecka dwuletniego.Jestem po rozstaniu z partnerem który okazał się sprawcą przemocy. Dziecko jest pod opieka psychologa przeszlo duża traume i ma lęk separacyjny. Podejrzewam ze ojcec dziecka zastraszyl je,poniewaz dziecko nagle przestało wychodzic na dwór, nie chce... Mam pytanie dotyczące dziecka dwuletniego.Jestem po rozstaniu z partnerem który okazał się sprawcą przemocy. Dziecko jest pod opieka psychologa przeszlo duża traume i ma lęk separacyjny. Podejrzewam ze ojcec dziecka zastraszyl je,poniewaz dziecko nagle przestało wychodzic na dwór, nie chce odwiedzac rodziny mowi ,ze tata nie kazal wychodzic bo pan go zabierze. Zadne tlumaczenia narazie nie daja efektu.Jak sobie radzic z taka sytuacja?

Jak mogę poradzić sobie po rozstaniu z mężem?

Witam, dwa miesiące temu mąż wyznał mi, że kocha inną kobietę. Okazało się, że ich romans trwał od 6 lat. Mąż stwierdził, że ze mną już nie umie żyć i się wyprowadził z domu. Zostałam sama z dwójką małych dzieci,... Witam, dwa miesiące temu mąż wyznał mi, że kocha inną kobietę. Okazało się, że ich romans trwał od 6 lat. Mąż stwierdził, że ze mną już nie umie żyć i się wyprowadził z domu. Zostałam sama z dwójką małych dzieci, które tęsknią za tatą. Z początku mąż często ich odwiedzał, a ja próbowałam różnymi sposobami nakłonić go do powrotu. W tym momencie unika mnie i coraz rzadziej widuje dzieci. Jego rodzina stanęła za nim i jestem przez nich traktowana jak trędowata, natomiast nowa partnerka męża zyskała ich aprobatę. Mimo że zdałam sobie sprawę, że on już nie wróci (złożył pozew o rozwód w którym winą obarczas mnie) to ja wciąż go kocham. Prawie codziennie go widuję ponieważ pracujemy w budynkach sąsiadujących ze sobą. Staram się stanąć na wysokości zadania i zadbać o siebie i dzieci ale czuję się strasznie samotna i oszukana. Nie potrafię też przestać go kochać, a to jak dzieci płaczą za rodzicami, którzy byli razem jeszcze bardziej mnie boli. To wszystko jest bardzo ciężkie dla mnie i nie umiem sobie poradzić. Jak się odkochać? Jak postąpić w takiej sytuacji aby mniej bolało? Straciłam poczucie bezpieczeństwa, nie czuje się atrakcyjna i chociaż zawsze byłam osobą pełną energii i zapału do nowych działań, dzis wydaję się sobie nudna i za nic nie potrafię się zabrać za coś co nie jest typowym obowiązkiem, codziennością. Wciąż mam nadzieję, że on się ocknie i wróci do nas, ale wiem też, że ciężko byłoby mi zaufać jemu lub innemu mężczyźnie. Jak poradzić sobie z wizją samotności? Jak żyć? Trzydziestosześciolatka.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak mogę na nowo poukładać swoje życie?

Witam. Mam ze sobą bardzo poważny problem. Coraz częściej myślę nad tym, że samobójstwo jest jedynym rozwiązaniem moich problemów. Mam zdiagnozowana depresj ale moje życie to niestety ciągle pasmo nieszczęść. Po rozstaniu z ostatnim parterem z jego inicjatywy nie potrafię... Witam. Mam ze sobą bardzo poważny problem. Coraz częściej myślę nad tym, że samobójstwo jest jedynym rozwiązaniem moich problemów. Mam zdiagnozowana depresj ale moje życie to niestety ciągle pasmo nieszczęść. Po rozstaniu z ostatnim parterem z jego inicjatywy nie potrafię douwc do siebie . Ciągle smutek płacz depresja się znacznie nasiliła. Nigdy aż tak źle ze mną nie było dlatego mnie to przeraża, bo bardzo mnie zranił chyba najbardziej że wszystkich ludzi bo dał mi nadzieję że mogę mu zaufać we wszystkim. Rodzice też ciągle mnie obrażają wyzywają że do niczego się nie nadaje itd nie wiem co mam ze sobą zrobić widzę bezsens w leczeniu leki odstawiłam terapię przerwałam bo było to wydawanie pieniędzy w błoto a skutków brak. Boje się teraz zacząć kolejna, boje się ludzi mam straszne lęki.Nue mogę spać a gdy już mi się uda zasnąć z wyczerpania to nagle po jakimś czasie się zrywam z płaczem i strasznymi lękami. Jest o tyle patowo że niestety Nadal coś czuje do byłego i nie potrafię o nim nie myśleć. Mam w sobie poczucie winy że gdyby nie depresja by nigdy nie odszedł, chodź było tak że pomimo tego iż był dla mnie bardzo dobry to pod koniec relacji bardzo mnie nie szanował a nawet ubliżał. Teraz oczywiście wspominam tylko te dobre chwie. Bardzo bym chciała szczęśliwego związku koleżanki w moim wieku mają już rodziny ja też marzę o swoich dzieciach itd ale już bije się zaufać komuś nowemu że ponownie mnie ktoś zrani . Żyje w ciągłym strachu praca jest jedynym moim zajęciem al mi tak brakuje relacji z ludźmi których jednocześnie się strasznie boje. Co mam ze sobą zrobić? Bardzo bym chciała by ten okropny okres w moim życiu tych niekończących cierpień się już zakończył ale kompletnie nie wiem co robić. Czuje się strasznie bezsilna. Pozdrawiam.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka
Lek. Krystyn Czerniejewski
Lek. Krystyn Czerniejewski

Czy powinnam rozstać się z mężem?

Co zrobić rozstac sie czy zostać? Mam wiele pytań ale głównie mnie interesuje to co mam zrobić rozstac sie z mezem, którego nie kocham jako mojego partnera czy zostać z nim ze względu na dzieci. Nasza historia jest troszkę zawiłe.ogolnie... Co zrobić rozstac sie czy zostać? Mam wiele pytań ale głównie mnie interesuje to co mam zrobić rozstac sie z mezem, którego nie kocham jako mojego partnera czy zostać z nim ze względu na dzieci. Nasza historia jest troszkę zawiłe.ogolnie jesteśmy razem 6,5roku mamy dwóch synów, on codziennie pije czteropaka piwa,wybija to w ciągu dwóch godzin. Ślub wzięliśmy 13 lipca 2019 od tamtej pory jest między nami dużo różnic i dopiero zaczynam je dostrzegać. W sylwestra przyklejal się do mojej koleżanki. Pod wpływem alkoholu poklocilismy się do takiego momentu ze złożyłam papiery o rozwód. W lutym dałam mu szansę. Mieszka ze mną do tej pory. Jest mi bardzo ciężko bo z każdym dniem uświadamiam sobie ze to nie kocham i nie wyobrażam sobie naszego wspólnego życia.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy powinnam odejść od mojego partnera?

Jestem w związku 10 lat ze starszym o 14 lat facetem .Ja mam 30 lat mamy dziecko które ma 2 lata .Często się kłócimy parę rozstań już było wydaje mi się że nie nadajemy na tych samych falach jak pracowałam... Jestem w związku 10 lat ze starszym o 14 lat facetem .Ja mam 30 lat mamy dziecko które ma 2 lata .Często się kłócimy parę rozstań już było wydaje mi się że nie nadajemy na tych samych falach jak pracowałam to nie dawał mi pieniędzy bo mi pieniędzy tak mu było wygodnie bo zawsze był zlotowa .Teraz jak dziecko jest to coś tam da ale to i tak takie wszystko osobne moje twoje .Myślę nad rozstaniem się mecze się w tym związku chyba jestem mu potrzebna tylko po to żeby nie był sam .Nie mam z jego strony wsparcia ani dobrego słowa w dodatku opiekuje się jego matka on uważa że chyba to mój obowiązek .Chciałabym odejść lecz nie mam gdzie .Potrafi się nie odzywać bez powodu to jest taki charakter niestety i nie możemy się dogadać
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy starać się jeszcze uratować ten związek?

Dzień Dobry, opiszę tutaj swoją sytuacje. Rozpocznę od tego iż pracujemy razem, od listopada zmieniłem stanowisko, moja była dziewczyna w tym czasie poznała znajomych w tym faceta co ma 38 lat ona ma 22. Zauważyłem że od tego czasu strasznie... Dzień Dobry, opiszę tutaj swoją sytuacje. Rozpocznę od tego iż pracujemy razem, od listopada zmieniłem stanowisko, moja była dziewczyna w tym czasie poznała znajomych w tym faceta co ma 38 lat ona ma 22. Zauważyłem że od tego czasu strasznie się zmieniła wolała rozmawiać z tym gościem niż zemną, potrafiła wychodzić z pracy i rozmawiać z nim przez telefon zamiast zemną. Zacząłem się trochę buntować o niego i czasem pod wpływem nerwów rozkręcałem awanturę, były 3. Po ostatniej otrzymałem tekst w stylu chciała bym przerwy. Ja to potraktowałem jak rozstanie trochę ponieważ minął 1 tydzień, 2 tydzień i nic nie wiedziałem po czym spotkałem się z nią w ten 2 tydzień i stwierdziła że chce się rozstać i jej jedynym takim grubszym argumentem po 5 latach to usłyszałem że zrozumiała że nie jesteśmy dla Siebie. Chciałbym do niej wrócić i pokazać że traci coś ważnego bo przez te 5 lat wyciągałem ją z nie jednej sytuacji no i ogólnie mamy dużo pozytywnych wspomnień. Co zrobić zapomnieć czy starać się o powrót? Dodam że minęło już od "przerwy" 1.5 miesiąca a od rozstania prawie miesiąc.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Teresa Kała
Mgr Teresa Kała
Mgr Teresa Kała
Mgr Teresa Kała

Dlaczego moje dziecko dostaje histerii po powrocie?

Witam jestem mamą 2,5 letniego synka jest ze mną od urodzenia. Rozstaliśmy się z ojcem dziecka już prawie rok temu. Od jakiś 2tyg gdy były partner bierze na kilka godzin syna gdy czas wracać do mnie dziecko dostaje histerii i... Witam jestem mamą 2,5 letniego synka jest ze mną od urodzenia. Rozstaliśmy się z ojcem dziecka już prawie rok temu. Od jakiś 2tyg gdy były partner bierze na kilka godzin syna gdy czas wracać do mnie dziecko dostaje histerii i nie chce do mnie wracać. Po 5min się uspakaja ale męczy mnie fakt że nie chce wrócić do mnie. Wychowuje go sama jestem dobra matka i dbam o niego jak najlepiej potrafię. Ale takie sytuacje mnie martwią ojciec dziecka twierdzi że coś robię dziecku że nie chce do mnie wracać a tak na prawdę przecież gdy nie widzi ojca jest ze mną szczęśliwy tuli się całuję i cały czas przy mnie siedzi trzymając za rękę. Co się z dzieckiem dzieje aż mnie serce boli od takich sytuacji
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Anna Kasprzak
Mgr Anna Kasprzak

Jak mam namówić męża na wizytę u psychologa?

jak namówić męża na wizytę u psychologa Jesteśmy małżeństwem 30 lat dotąd nasze małżeństwo było prawie udane jedyne co mogłam zarzucić mojemu mężowi to to że pił chociaż był spokojny teraz gdy ja zachorowałam na raka twierdzi że go zdradzam... jak namówić męża na wizytę u psychologa Jesteśmy małżeństwem 30 lat dotąd nasze małżeństwo było prawie udane jedyne co mogłam zarzucić mojemu mężowi to to że pił chociaż był spokojny teraz gdy ja zachorowałam na raka twierdzi że go zdradzam i zrobi co ma zrobić i odchodzi. Zdrada to bzdura no ale jak mu cokolwiek wytłumaczyć jak on nawet przez sen się kłóci
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy to da się jakoś uratować?

Witam, Sytuacja wygląda następująco. Byłem w związku z kobietą 9 miesięcy, żyło nam się dobrze, oboje się dogadywaliśmy, angażowaliśmy i praktycznie od początku zamieszkaliśmy razem. Dwa tygodnie temu znalazła w moim telefonie polubione zdjęcie na profilu innej kobiety, stwierdziła że... Witam, Sytuacja wygląda następująco. Byłem w związku z kobietą 9 miesięcy, żyło nam się dobrze, oboje się dogadywaliśmy, angażowaliśmy i praktycznie od początku zamieszkaliśmy razem. Dwa tygodnie temu znalazła w moim telefonie polubione zdjęcie na profilu innej kobiety, stwierdziła że chce się rozstać, że zdradziłem ją. Pare dni nie mieliśmy kontaktu, nie chciała rozmawiać, spotkaliśmy się przedwczoraj obgadaliśmy sprawę i stwierdziła, że może da mi szanse. Wczoraj poszliśmy na spacer, który oczywiście był z dystansem, ona mówi że ciągle ma tą sytuację przed oczami, przyćmiewa jej to wszystkie pozytywy związku. Wieczorem napisała, że jednak tego nie czuję, że nie będzie potrafiła mi zaufać, nie czuje porządania i jestem jej trochę obojętny. Czy da się to ratować? Co można zrobić? Najgorsze to dla mnie zrozumieć, że ona z osoby która ciągle się tuliła, czuła porządanie, stała się taka oschła. Mieliśmy dużo planów na ten rok, między innymi zaręczyny. Proszę o poradę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maria Rzepecka
Mgr Maria Rzepecka

Czy ten związek trzeba zakończyć?

Czy jest sens to ciągnąć ze względu na dziecko ? Zacznę od początku. Mój pierwszy związek 5 burzliwych latach, po setki przemyśleniach nad nasza przyszłością, podjęłam decyzje o rozstaniu a przypieczętowało to nakrycie go na całowaniu w schowku z dziewczyna... Czy jest sens to ciągnąć ze względu na dziecko ? Zacznę od początku. Mój pierwszy związek 5 burzliwych latach, po setki przemyśleniach nad nasza przyszłością, podjęłam decyzje o rozstaniu a przypieczętowało to nakrycie go na całowaniu w schowku z dziewczyna która się do niego mizdrzyła cały wieczór mimo mojej obecności. Po miesiącu szczęśliwego życia wiedząc ze dobrze zrobiłam, nawet żałując że tak późno, mając plany na przyszłość i cele na życie okazało się ze jestem w ciąży. Nie wiedziałam co robić, wiedziałam tylko ze nie usune dziecka. Tego samego dnia odezwałam się do byłego z ta wieścią. Gdy ja byłam bezradna bo mamy dopiero po 22 lata i wiedziałam z jaka odpowiedzialnością się to wiąże, jak zmieni się moje życie, on cieszył się jak głupi ze to przeznaczenie ze znowu do siebie wrócimy i ze to cud, mimo ze pod żadnym względem nie nadaje się na ojca. Nie wiedząc co robić dałam szanse kolejna z wielu. Teraz jestem prawie w 5 mięsiącu on od tamtej pory nadal nie pracuje, nie wiem skąd ma pieniądze. Ja studiuje i nadal pracuje ale to już ostatni miesiąc bo kolejny czeka mnie odbycie praktyk studenckich, wykorzystuje to ze dobrze się czuje w ciąży i nic mi nie dolega. Czuje ze wszytko jest na mojej głowie, nic nie jest tak abym mogła spokojnie przechodzić ciąże. Jego zachowanie do mnie mimo mojej ciąży się nie zmieniło, on żyje dawnym życiem imprezki, urodziny kolegów zamiast ze mną wieczor, nie czuje wsparcia od niego ani pewności na stabilna przyszłość. Strasznie denerwuje mnie jego zachowanie bo mam wrażenie ze on nie zdaje sobie sprawy co z tym się wiąże, doprowadza mnie do szału ten brak stabilizacji ze z tym nieodpowiedzialnym człowiekiem mam dziecko. Nie chce zostać sama z dzieckiem i próbuje wydusić z siebie to co kiedyś czułam do niego ale jest mi ciężko bo sytuacja się zmieniła. Próbowałam rozmawiać nad swoimi oczekiwaniami wobec niego to słyszę tylko ze będzie dobrze albo ze on w domu chce mieć oazę spokoju a nie się kłócić. To wszytko powoduje u mnie w jego kierunku oschłość, jestem wredna dla niego często wybucham krzykiem aż cała się trzęsę, płacze a od niego słyszę ze jestem nienormalna. Nie ufam mu w to co mnie zapewnia bo nie widzę żadnych zmian. Nie wiem co mam robić często miewam wewnętrzny niepokój, czuje ze mam ciśnienie, ogarnia mnie złość. Już próbuje sobie tłumaczyć to ze hormony mi buzują i nie zwracać uwagi po prostu robić swoje co zaplanowałam. Nie wiem czy dobrze robię, czasem nie chce odchodzić a znowu dopada mnie myśl co ja robię że z tej relacji nic nie będzie i żebym się nie łudziła że się zmieni. Proszę o spojrzenie z drugiej strony bo on mówi ze właśnie się zmienił mniej imprezuje, ze zaraz zacznie ta prace i będzie miał umowę pieniędzy nie zabraknie, a tak naprawdę tylko ja nam odłożone, i ze to ja się za bardzo czepiam. Tylko ze ja tego ani nie widzę ani nie czyje, co robić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy mogę jakoś poprawić relacje z moim partnerem?

Witam. Bardzo długo zastanawiam się nad zachowaniem swojego narzeczonego, mimo wielu rozmów z nim i kłótni nadal nie potrafię odpowiedzieć sobie na to pytanie, więc liczę, że może ktoś mi podpowie coś... Mam 6 letnią córeczkę z poprzedniego związku, z... Witam. Bardzo długo zastanawiam się nad zachowaniem swojego narzeczonego, mimo wielu rozmów z nim i kłótni nadal nie potrafię odpowiedzieć sobie na to pytanie, więc liczę, że może ktoś mi podpowie coś... Mam 6 letnią córeczkę z poprzedniego związku, z obecnym chłopakiem jesteśmy prawie 2 lata. Córka bardzo się do niego przywiązała, do tego stopnia, że zapytała się mnie któregoś dnia, czy ten wujek może być jej tatą, czy może do niego mówić tata. Po wielu rozmowach z córką i chłopakiem, zdecydowaliśmy, że tak będzie lepiej, ponieważ córka ze swoim biologicznym ojcem nie ma kontaktu od długiego czasu, córka go pamięta, ale nie ciągnie jej do niego, bo widzi, że jest człowiekiem nieodpowiedzialnym, który się nie interesuje nią. Natomiast problem tkwi w tym, że od kilku miesięcy zauważyłam, że mój chłopak zmienił stosunek do córki, na początku okazywał jej zainteresowanie, miłość, a teraz jedynie co to krzyczy, czepia się jej cały czas, nie okazuje jej miłości, ani zainteresowania. Wiele razy tłumaczyłam jemu, że dziecko się zaangażowało, mówi do niego tato, a on nie docenia tego, mimo że bardzo się ucieszył, gdy zaczęła tak do niego mówić. Były o to częste kłótnie, które nic nie poskutkowały. Od pewnego czasu, zaczął non stop grać na telefonie, nie zwracając uwagi na nic, a gdy jemu powiedziałam, że przegina, to zaczął się gburzyć, że o co mi chodzi, że mam problem, ale to jest już nie do zniesienia, że pierwsze co robi, gdy wstaje rano, to nie przywita się z dzieckiem, tylko łapie za telefon i gra. Rozumiem od czasu do czasu zagrać, żeby zabić nudę, ale od samego rana? On ma 30 lat, ja mam 25 i myślałam, że taki wiek faceta będzie odpowiednim do związku, ale coraz częściej zaczęłam myśleć o tym, aby się rozstać, choć wiem, że córka, by na tym ucierpiała. Poza tym niedawno okazało się, że będziemy mieli dziecko i obawiam się tego, jak to będzie gdy urodzę. On jest człowiekiem takim, że najchętniej by spał cały czas, a o rozmowach nie wspomnę, bo on jest bardzo trudny do rozmów. Jak słucham swoje koleżanki, że potrafią przegadać ze swoim facetem parę godzin, to im zazdroszczę, właśnie tej zwykłej rozmowy o niczym... Jeśli coś się dzieje, to on się odwraca i dla niego nie ma rozmowy, wiele razy groziłam jemu, że go zostawię, że zostanie sam, straci mnie i straci kolejne dziecko (bo on już ma córkę z poprzedniego związku, ale nie ma z nią kontaktu, stwierdził, że córka dorośnie to sama może będzie chciał się odezwać, a on nie czuje takiej potrzeby, aby mieć kontakt z córką) Nic nie pomaga, nic na niego nie działa. Mam serdecznie dosyć jego zachowania, bo wiem, że jestem uwiązana, nie mam gdzie pójść, nie mam pracy i on wie o tym doskonale, że nie mam wyjścia innego niż tutaj być, ale mnie to naprawdę już bardzo męczy. Chciałabym, aby on zainteresował się w końcu moją córką, aby poświęcał jej czas, żeby w końcu nauczył się rozmawiać ze mną gdy coś się dzieje i aby umiał rozmawiać ze mną o czymkolwiek, żeby usiadł i po prostu porozmawiał. Ja wiele razy próbowałam temat zacząć, ale on się wysilił coś jednym bezsensownym zdaniem i koniec tematu. Już naprawdę nie mam pomysłu co ja mam zrobić, myślę że w tej sytuacji najlepszym wyjściem byłoby rozstanie, ale będziemy mieli dziecko i w tej chwili prawda jest taka, że jestem uwiązana. Proszę o jakąś radę. Dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Błażej Capek
Mgr Błażej Capek
Patronaty