Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 9 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Fobie: Pytania do specjalistów

Problem z nerwicą i depresją po śmierci bliskiej osoby

Witam. Moja nerwica pojawiła się po śmierci mojego taty. Depresja najprawdopodniej wynika również z tego oraz z faktu,iż mam bardzo ciężka sytuacje w domu. Cały czas kłótnie,alkohol. Dodatkowo straciłam bardzo wiele znajomych i wszyscy mnie opuścili. Nie... Witam. Moja nerwica pojawiła się po śmierci mojego taty. Depresja najprawdopodniej wynika również z tego oraz z faktu,iż mam bardzo ciężka sytuacje w domu. Cały czas kłótnie,alkohol. Dodatkowo straciłam bardzo wiele znajomych i wszyscy mnie opuścili. Nie chodziłam nigdy na terapie,mama częściej umawiała mnie na zmienianie leków niż na regularne rozmowy z psychiatra. Moj lek przed ciąża zaczął się kiedy dostałam pierwszej miesiączki. Przed tym byłam bardzo ciekawa świata i naczytałam się wielu wątków w internecie o zapłodnieniu bez stosunku. Od tamtej pory (2016 r.) chowałam wszystkie rzeczy osobiste gdy dziadek wracał z delegacji (w domu mieszkam ja,mama i dziadkowie). Przed skorzystaniem z ubikacji musiałam wszystko dokładnie umyć,unikałam chłopaków jak ognia. Zmieniło się od tego roku,gdy zaczęłam mieć nauczanie indywidualne i poznałam grupkę znajomych. Od tamtej pory zaczęłam z nimi wychodzić,zakochałam się w jednym z chłopaków z wzajemnością. Jednak moja fobia związana z ciąża powróciła,powiększona kilkukrotnie. Wcześniej wydawało mi się,ze dawno już o niej zapomniałam,ale gdy zaczęłam mieć kontakt z chłopakami znowu nie daje mi spokoju. Jedyne co wiem od lekarzy to to,że mam nerwice natręctw i depresje.Już nie raz sugerowali mi położenie się na oddziale w szpitalu psychiatrycznym,ale ja nie przyjmuje takiej możliwości do głowy,nie chce stracić kontaktu ze światem. W sobotę (24 maja) najprawdopodniej zaczęły mi się dni płodne. Podczas tego dnia doszło do takiej sytuacji: Spotkaliśmy się z chłopakiem w parku,na przywitanie przytuliliśmy się i poszliśmy za rękę dalej. Gdy usiedliśmy to trzymał moją dłoń,objął mnie w talii i przytulił. Przez całe spotkanie nie dochodziło do niczego więcej niż siedzenie blisko siebie,przytulanie czy trzymanie za rękę. No ewentualnie pocałunek w policzek ale to nie istotne. Wtedy zaniepokoiła mnie tylko jedna sytuacja,gdy złapał mnie za rękę i nasze splecione dłonie położył u siebie na udzie,było mu tak wygodnie a ja odczułam strach,że mam jakiś kontakt z jego spodniami. Podczas spotkania nie chodziłam w ogóle do łazienki. Po powrocie zdjęłam rajstopy,spódnice i zostałam tylko w bluzce do czasu gdy wyczesywalam włosy. Po ich wyczesaniu związałam je w kucyk,bo mimo wszystko bałam się,że mam coś na włosach. Zanim skorzystałam z toalety to zjadłam jeszcze kolacje. Potem poszłam do łazienki dotykając wcześniej włosów (nie myjąc rąk). Po jakimś czasie zorientowałam się,że mam „mokro” w majtkach i od razu spanikowałam ze przeniosłam jakoś spermę.Tak naprawdę to wszystko co pamietam z tamtego dnia,boje się ze w łazience się zamyslilam i nie pomyślałam. Dzisiaj robiłam test - jeszcze po poprzedniej obawie i wyszedł negatywny. Ale przeraża mnie wizja kolejnego czekania w stresie na możliwość zrobienia kolejnego - wiarygodnego testu. Nikt w domu mnie nie wspiera,poprosiłam mamę o pomoc,ale zignorowała mnie i pojechała do miasta. Teraz siedze sama i dostaje coraz to silniejszych ataków paniki. Przez to wszystko stałam się dosłownie wrakiem człowieka. Jedyna osoba która mnie wspiera ale nie wie o fobii jest moj chłopak,z którym najwidoczniej muszę przestać się spotykać. Moja mama nie rozumie moich lęków,ja natomiast siedze w domu i wariuje,bo jestem pewna,że jestem w ciąży. Bardzo proszę o pomoc i ewentualną radę czy zapłodnienie jest możliwe. Pozdrawiam i dziękuje Oliwia
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co oznaczają bóle brzucha u 32-latki?

Co może oznaczać ból brzucha na dole tak jak na okres i ból pleców... W nocy nie boli tylko w dzień i nie zawsze. Ginekologicznie wszystko ok kolonoskopia 3lata temu robiona też ok gastro rok temu wyszła przepuklina przełyku... krew... Co może oznaczać ból brzucha na dole tak jak na okres i ból pleców... W nocy nie boli tylko w dzień i nie zawsze. Ginekologicznie wszystko ok kolonoskopia 3lata temu robiona też ok gastro rok temu wyszła przepuklina przełyku... krew mocz kal też w normie. Badanie na zespół jelita drazliwego wyszedł ujemny. Biorę tabl na zespół sibo Debutir i Duspatalin. Boję się że to coś poważnego zbytnio nie widzę poprawy... Te jelita niby trochę lepiej po tych tabl ale martwią mnie te bóle pleców i brzuch na dole... A może to moja fobia??? Wkrecam se co chwilę cosss raka jelita grubego itd
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Jakie są skutki długotrwałego zażywania benzodiazepin w wieku dziecięcym?

Jakie są skutki długotrwałego zażywania benzodiazepin w wieku dzieciecym? Jako dziecko (4 lata) miałem tiki nerwowe oraz bałem się praktycznie wszystkiego. Od tego czasu z krótkimi przerwami (może dwie) aż do 11 roku życia byłem leczony benzodiazepinami (alprazolam (Xanax... Jakie są skutki długotrwałego zażywania benzodiazepin w wieku dzieciecym? Jako dziecko (4 lata) miałem tiki nerwowe oraz bałem się praktycznie wszystkiego. Od tego czasu z krótkimi przerwami (może dwie) aż do 11 roku życia byłem leczony benzodiazepinami (alprazolam (Xanax), medazepam (Rudotel), nitrazepam (Nitrazepam)). Miał być to sposób na poradzenie sobie ze strachem. Skutkiem była praktyczna niezdolność nawiązania kontaktu z rówieśnikami, pojawiły się potem omamy wzrokowe, mówiłem do siebie. Od około 7 roku życia często zaczęło mi się robić słabo, były okresy że nie miałem apetytu. Jak miałem 11 lat odstawiono benzodiazepiny na polecenie psychiatry. Ja stałem się z biegiem czasu wręcz zobojętniały uczuciowo wobec innych, jakbym nie miał skrupułów. Długo nie potrafiono zdiagnozować co jest lekarz ostatnio stwierdził zespół Aspergera (łagodna postać, sam jestem typem naukowca, sporo do tego pasuje). Obecnie mam 31 lat i zmagam się z problemem nałogu onanizmu który pojawił się około 16 roku życia, a od 5 lat uzależnienie coraz bardziej rujnowało mi życie. Zdarzało się że nadmierny wysiłek powodował że słabo mi się potrafiło zrobić. Pamiętam że w tamtym okresie często zapominałem i gubiłem różne rzeczy, teraz też to mi się zdarza. Potem pojawiła sie u mnie impulsywność (już jako dziecka) wynikła zapewne z przekształcenia fobii w złość. Pojawiły sie epizody depresyjne których nie miałem wcześniej a ich pojawienie zbiega sie z końcowym okresem leczenia benzodiazepinami. Chciałbym dowiedzieć się czy zażywanie przez tak długi czas benzodiazepin miało wpływ na to że wpadłem w kolejny nałóg oraz jakie negatywne skutki poczyniło w moim organizmie i czy obecne problemy (trudności z koncentracją, kłopoty w relacjach z rodziną i innymi osobami) mogły zostać spowodowane przez benzodiazepiny. Zażywanie benzodiazepin nie likwidowało już potem fobii a i miałem nawrót tików nerwowych. Jeśli są inne skutki uboczne długotrwałego zażywania tych leków o których jeszcze nie wiem byłbym wdzięczny za odpowiedź Meżczyzna, 31 lat
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy te wszystkie objawy wskazują u mnie na nerwicę?

Czy to są objawy nerwicy? Wydaje mi się, że mogę mieć nerwice. Od pewnego czasu mam: - bezsenność - tiki - fobie - zaburzenia odbierania dźwięków (odczuwam lęk, i popada w mała paranoja gdy jestem w głośnik miejscu) -... Czy to są objawy nerwicy? Wydaje mi się, że mogę mieć nerwice. Od pewnego czasu mam: - bezsenność - tiki - fobie - zaburzenia odbierania dźwięków (odczuwam lęk, i popada w mała paranoja gdy jestem w głośnik miejscu) - stany lenkowe - urojenia - straszna potliwość bez wysiłku, czego nie było - na zmianę potrafię być senny, a zaraz bardzo pobudzony - koszmary senne - potrafię wmówić sobie że mam jakąś chorobe, a jak się okazuje nic mi nie jest. - nieuzasadnione poczucie winy - potrafię bardzo wybuchnąć złością o byle co Do tego jest jeszcze kilka innych problemów. Ostatnio w moim życiu jest dużo stresów, problemów. Mało śpię, a gdy już zasnę potrafię się co kilka godzin budzić. Mam straszny natłok myśli. Czasami jest mi duszno i kolata serce. Odczuwam ogólne zmęczenie. Czy to może być nerwica?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy stres w ciąży może zaszkodzić moim dzieciom?

Witam serdecznie Zacznę od tego że jestem w 24 tygodniu ciąży bliźniaczej dzieci na te chwilę rozwijają się prawidłowo co jest nam wiadome po ostatnich badaniach prenatalnych. Mimo to leżę w łóżku cały czas bo miałam krwiaka który zagrażał ciąży... Witam serdecznie Zacznę od tego że jestem w 24 tygodniu ciąży bliźniaczej dzieci na te chwilę rozwijają się prawidłowo co jest nam wiadome po ostatnich badaniach prenatalnych. Mimo to leżę w łóżku cały czas bo miałam krwiaka który zagrażał ciąży teraz już się wchłonął ale nadal mam nakaz leżenia . Moje pytanie dotyczy jakby stresu w ciąży . Od kat jestem w ciąży stresują mnie innni ludzie nawet a może najbardziej z rodziny .wręcz odczuwam lekkie ataki paniki kiedy mam mieć odwiedziny trwa to dosłownie 5 minut ale czuję że się poce że wali mi serce robię się czerwona na buzi po czym to przechodzi a ja mogę normalnie spędzić czas z tym kto przyszedł i nie mam już żadnego stresu ... Nie rozumiem skąd to się wzięło wcześniej tego nie miałam .najgorsze jest to że teraz co tydzień ktoś do mnie przyjeżdża odwiedza mnie i co tydzień czuje takie chwilowe napięcie . Proszę mi powiedzieć czy takie sytuacje mogą zaszkodzić moim dzieciom ?? Ogólnie jestem nerwowa ale w ciąży to się stało moja fobia bo zawsze po tem mam nerwy czy nie zaszkodziło to dzieciom i koło się zamyka . Pozdrawiam i proszę o odpowiedź
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy można robić morfologię w czasie senacji wziewnej?

Witam mój 11 letni syn ma straszna fobie przed igłą krzyczy , wyrywa się obawiam sie ,że jak bedzie sie wyrywał a ma sporo siły to w końcu cos mu sie stanie przy pobraniu. Od 1,5 roku staramy sie zrobic... Witam mój 11 letni syn ma straszna fobie przed igłą krzyczy , wyrywa się obawiam sie ,że jak bedzie sie wyrywał a ma sporo siły to w końcu cos mu sie stanie przy pobraniu. Od 1,5 roku staramy sie zrobic mu badania jednak sie nie udaje . Zastanawiałam się czy mozna zrobić morfologię podczas sedacji wziewnej bo na taką chodzi do dentysty. Potrzebne nam badania bo szybko zaczoł tyc a nie znamy przyczyny. Bede wdzięczna za odpowiedź
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak leczyć silną nerwicę u 31-latka?

Dzień dobry. Choruję na nerwice lękową (Ataki paniki, na całe szczęście bez fobii) Dzięki psychiatrii, psychoterapii oraz żelaznym zasadom takim jak sport zdrowa dieta i medytacja udało mi się nie doświadczać nerwicy przez 7 lat. Niestety w ostatnim okresie... Dzień dobry. Choruję na nerwice lękową (Ataki paniki, na całe szczęście bez fobii) Dzięki psychiatrii, psychoterapii oraz żelaznym zasadom takim jak sport zdrowa dieta i medytacja udało mi się nie doświadczać nerwicy przez 7 lat. Niestety w ostatnim okresie zaniedbałem swoją higienę życia i jak na życzenie mam kolejny epizod. Lekarz przypisał mi 100mg zotralu rano i 100mg trittico wieczorem. Z kuracji jestem zadowolony bo stany lekowe minęły. Niestety mam jeden dość nieprzyjemny efekt uboczny. Zaczęły mi dokuczać mimowolne spięcia szyi i szczęki. Coś w rodzaju takich impulsów napinających cały ten obszar. Czy to jest spotykany objaw uboczny? Czy minie po nasyceniu leków? Dodam ze jestem aktualnie w drugim tygodniu kuracji. Będę naprawdę wdzięczny za odpowiedz. Zakończę optymistycznym akcentem bo wiem, ze czyta to sporo ludzi, którzy borykają się z tym problem. Słuchajcie z tego się wychodzi i można mieć naprawdę fajne i szczęśliwe życie. To jest trochę jak opryszczka. Wychodzi kiedy człowiek jest osłabiony. Tak samo tutaj ciężko jest wyzdrowieć bez kompleksowego podejścia do sprawy ale jednocześnie przy sumiennym leczeniu, psychoterapii i przy zachowaniu wysokiej higieny życia codziennego można nawet zapomnieć ze się taka przypadłość miało. Powodzenia wszystkim :)
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Bartłomiej Grochot
Lek. Bartłomiej Grochot

Jak leczyć silną fobię?

Witam mam 19 lat. Mam przerażliwa fobie. Boje się że umrę w czasie snu. Jestem tak znerwicowana że nie wiem co zrobić. Boli mnie głowa od kilku dni ponieważ mam dostac miesiączkę nnie są to bóle szczególnie mocne. Ale... Witam mam 19 lat. Mam przerażliwa fobie. Boje się że umrę w czasie snu. Jestem tak znerwicowana że nie wiem co zrobić. Boli mnie głowa od kilku dni ponieważ mam dostac miesiączkę nnie są to bóle szczególnie mocne. Ale odrazu szukam w internecie objawów i przyczynów bolu głowy wmawiam sobie że mam że mogę cierpieć na nowotwór na tętniaka gdy czytałam oblały mnie zimne poty zaczęło mi się robic nie dobrze i słabo tak się bałam że to może być właśnie to zaczęłam panikować wyobrażać sobie odrazu że zaraz trafię do szpitala że mogę umrzeć. Dopiero po chwili się uspokoiłam i nerwy trochę zeszły ale nadal czuję nie pokój cały czas obserwuje swoje dolegliwości i wmawiam sobie różne objawy. Miałam już tak kilka razy jeśli zabolała mnie głowa lub się zakręciło. Proszę mi pomóc bo już sama nie wiem co robić.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Jak stosować Sulpiryd?

Witam. Od dłuższego czasu zażywam lek sulpiryd ( na lęki, fobie społeczną, głosy w głowie ). Ostatnio czuję się gorzej a mój lekarz wziął urlop. Czy mogę sam zwiększyć dawkę leku. Obecnie zażywam 3 tabletki co odpowiada 300 mg... Witam. Od dłuższego czasu zażywam lek sulpiryd ( na lęki, fobie społeczną, głosy w głowie ). Ostatnio czuję się gorzej a mój lekarz wziął urlop. Czy mogę sam zwiększyć dawkę leku. Obecnie zażywam 3 tabletki co odpowiada 300 mg sulpirydu. Czy zwiększenie dawki o jedną tabletkę( co zresztą i tak będzie miało miejsce ), samemu, może mi zaszkodzić?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Krystyn Czerniejewski
Lek. Krystyn Czerniejewski

Po jakim czasie od całkowitego odstawienia tych leków powinna wrócić pełna sprawność seksualna i libido?

W przyszłym tygodniu kończę farmakoterapię fobii społecznej paroksetyną. Niestety zapomniałem zapytać psychiatry o dość istotną dla mnie sprawę - po jakim czasie od całkowitego odstawienia leków powinna wrócić pełna sprawność seksualna i libido? Czy można w jakiś sposób przyspieszyć usuwanie paroksetyny z organizmu? Pozdrawiam!
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Beata Wańczyk-Dręczewska
Lek. Beata Wańczyk-Dręczewska

Jak leczyć taki paniczny lęk przed zajściem w ciążę?

Witam,mam pewien problem.Cały czas odczuwałam poczucie winy przy trzymaniu za ręce,przytulaniu chociaż niby w moim wieku to nie jest nic nadzwyczajnego. Niektóre dziewczyny w moim wieku już są po pierwszym razie/uprawiają petting. Tak naprawdę dopiero od niedawna mam... Witam,mam pewien problem.Cały czas odczuwałam poczucie winy przy trzymaniu za ręce,przytulaniu chociaż niby w moim wieku to nie jest nic nadzwyczajnego. Niektóre dziewczyny w moim wieku już są po pierwszym razie/uprawiają petting. Tak naprawdę dopiero od niedawna mam takiego pierwszego poważnego chłopaka. Choruje na nerwice od 7 lat i na depresje od dwóch. Byłam już u wielu specjalistów i brałam mnóstwo leków ale nic nie pomaga na dłuższa metę. Już w 2016 roku panicznie bałam się ciąży. Mieszkam z dziadkiem,więc chowałam wszystkie ręczniki/szlafroki,papier toaletowy itd. W szkole unikałam chłopaków jak ognia,jak jakiś mnie dotknął to musiałam od razu umyć włosy i cała siebie (bałam się właśnie przeniesienia spermy). Po czasie (w tym roku) rozpoczęłam nauczanie w domu. Wszystko było dobrze,fobie trochę minęły. Ale poznałam pewnego chłopaka,na początku byliśmy przyjaciółmi,potem to przerodziło się w coś więcej. Na spotkania umawialiśmy się w miejscach publicznych. On nie robił tak naprawdę nic co mogłoby wzbudzić moj strach (trzymanie za ręce,przytulanie,łapanie za talię czy całowanie w głowę czy policzek). Ja tez jestem taka,ze na wiele rzeczy nie pozwalam. Bardzo denerwowałam się samym faktem,ze jestem w związku,ale potem zaczęło się jakoś układać. Po pierwszym spotkaniu miałam wrażenie,ze jestem w ciąży,byłam tego pewna. Pamietam,ze miał wtedy mokre ręce i ja od razu pomyślałam ze to sperma,bo czekałam na niego 15 minut zanim wrócił z toalety w galerii. Gdy wróciłam do domu go oczywiście dotykałam włosów,ubrania,telefonu no i poszłam do łazienki bez wcześniejszego umycia rąk. Nie spodziewałam się,ze następnego dnia będę zachowywała się jak szalona. Nie mogłam spać ani jeść bo tak bardzo bałam się ciąży. Napisałam posty na wszystkich możliwych forach czy w ogóle jest możliwość zajścia w ciąże. Podczas moich poszukiwań w internecie natrafiłam na wątki pan,które uprawiały petting i np.nasienie znalazło się w pobliżu jej macicy. „Eksperci” z forów czesto odpowiadali ze zapłodnienie jest możliwe. Byłam przerażona,bo okres się spóźniał i nie wiedziałam co robić. W końcu nadszedł,był bardziej skąpy niż zwykle. W sobotę miałam 3 dzień okresu i wtedy wyszłam z domu. Byli tam moi przyjaciele (dwóch chłopaków) plus doszedł właśnie ten chłopak o którym mówiłam. Podczas spotkania trzymał mnie za rękę (ja znowu wmowilam sobie ze to sperma,bo miałam śliskie palce). Potem przytulił mnie i bawił się włosami. Po powrocie do domu umylam ręce i przebrałam się. Podczas korzystania z toalety dotknęłam włosów i potem podtarłam się. Następnego dnia rano znowu dostałam „oświecenia” ze jestem w ciąży,bo przeniosłam spermę. Dodam ze widziałam sie z nim w galerii,a następnie po jakichś 30 minutach pojechałam dopiero do domu. Na dodatek wyczyściłam telefon,zmieniłam obudowę żeby wszystko było czyste. Jestem roztargniona wiec zapomniałam związać wtedy tych włosów i obawiałam się,że mogłam coś przeoczyć,coś dotknąć i przenieść nasienie. Moj paniczny strach trwa od niedzieli aż do tej chwili. W nocy śpię po 4h,nie jem,mam ciągła zgagę,z rana wymioty,wmówiłam sobie ze mam drażliwe na dotyk piersi,nie mam apetytu i często oddaje mocz. Od razu polaczylam to wszystko z objawami ciąży. Jestem w potrzasku,bo na test muszę poczekać te dwa tygodnie,a już teraz świruje i zastanawiam się co zrobić,bo moj umysł jest pewien ze mam to dziecko. Wykańcza mnie ta sytuacja,nie rozmawiałam o tym z mama bo ona zawsze mówi żebym „nie wymyślała” ale to nie jest takie proste. Rodzina zajmuje się swoimi sprawami,a ja siedze i zamiast zająć się lekcjami myśle o przyszłości i o porodzie. Nie chce tez rezygnować z tego związku mojego do końca,bo zależy mi na tym chłopaku,ale już kompletnie ogłupiałam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak przełamać swój lęk przed kontaktem z innymi ludźmi?

Mam problem z rozmową z ludźmi. Nie wiem czy można to nazwać fobią społeczną, ale z każdym rokiem jest coraz gorzej. Mam 19 lat i boję się kontaktu z ludźmi, co tłumaczy dlaczego nie mam nikogo do rozmowy. Ciężko mi... Mam problem z rozmową z ludźmi. Nie wiem czy można to nazwać fobią społeczną, ale z każdym rokiem jest coraz gorzej. Mam 19 lat i boję się kontaktu z ludźmi, co tłumaczy dlaczego nie mam nikogo do rozmowy. Ciężko mi z kimkolwiek porozmawiać, nawet z najbliższymi. Jak myślę, że mam zadzwonić do kogoś z rodziny, wzbraniam się przed tym jak przed największym złem. Zamykam się przed rodziną, jedyną przyjaciółką, ukrywając co naprawdę czuję. Podświadomie buduję wokół siebie duży dystans, choć wydawało mi się, że mówię wszystko swobodnie i na luzie. Kiedyś miałam problemy z pójściem do małych sklepików, gdzie miałam stanąć oko w oko ze sprzedawcą, dlatego odpowiadało mi chodzenie dalej, do sklepów sieciowych. Czasem wciąż mam ten problem. Wcześniej próbowałam to ignorować, ale ostatnia sytuacja mnie upewniła, że coś jest nie tak. Przymierzałam w domu bikini przed rodziną i czułam się dobrze. Wyobrażałam sobie jak wyjdę z nim na basen i popływam. Wtedy było w porządku. Potem pojechałam kupić sobie jednoczęściowy strój kąpielowy i jak miałam iść do przymierzalni z wytypowanym strojem, poczułam nagłe poczucie strachu, że miałabym tak wyjść do ludzi. "Co ja wyprawiam? Oszalałam, że mam się tak pokazać?" — takie pytania mi się kłębiły po głowie. Tak się przeraziłam, że wybiegłam ze sklepu, podnosząc głos, że już wolę siedzieć w domu całe wakacje. Chciało mi się wręcz płakać, gdy babcia mnie do niego z powrotem zaciągnęła. Nie mam pojęcia jak przezwyciężyć swój strach. Mam niedługo wyjazd i nie wiem jak wyjaśnić tacie, dlaczego wolałabym zostać w pokoju hotelowym niż wyjść na basen, gdzie jest pełno ludzi. Gdy myślę, że mam z porozmawiać z kimś obcym albo stanąć takim twarzą w twarz, zatyka mnie i stoję jak słup, bojąc się postąpić krok. Ośmielam się dopiero po kilku czy kilkunastu spotkaniach. Prosiłabym o jaką radę, bo nie wiem do kogo się zwrócić. Miałam już kilka spotkań u psychologa, ale czy on mi pomoże? Dziękuję za wszelką pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak radzić sobie z poczuciem straty?

Witam. Mam 24 lata. Od pewnego czasu źle czuję się psychicznie, przeżyłam załamanie związane ze studiami, a rok temu zostawiła mnie ważna dla mnie osoba. Po tym wydarzeniu dostałam silnych objawów fizycznych takich jak bóle brzucha, zawroty glowy, obręcz... Witam. Mam 24 lata. Od pewnego czasu źle czuję się psychicznie, przeżyłam załamanie związane ze studiami, a rok temu zostawiła mnie ważna dla mnie osoba. Po tym wydarzeniu dostałam silnych objawów fizycznych takich jak bóle brzucha, zawroty glowy, obręcz w gardle, mrowienie i szczękościsk oraz bóle w okolicy serca. Doszło też do omdlenia, ataku paniki i pojawił się stan depresyjny, miałam myśli samobójcze i zero perspektyw na dalsze życie. Jedynym wyjście było dla mnie samobójstwo. Po tym czasie straciłam wszelkie uczucia, byłam jak zamrożona. Trafiłam na terapię ustawień systemowych. Bardzo przywiązałam się do osoby, która mnie prowadziła. Przez jakiś czas czułam poprawę. Ostatnio jednak poczułam, że chyba muszę iść dalej swoją drogą, jednakże myśl o zakończeniu terapii wywołała we mnie ogromne poczucie straty - czułam się dokładnie tak jak po utracie osoby sprzed roku. Dodatkowo niemalże cały czas mam myśli związane z przyszłością, które napawają mnie przerażeniem i wywołują objawy fizyczne, które co jakiś czas się powtarzają. Myślę też, że mam problem z nadmiernym przywiązaniem i nie umiem pogodzić się z rozstaniami. Męczy mnie też fobia społeczna w dużej mierze wynikająca z faktu, iż jestem osobą niesłyszącą. W domu istnieje również problem alkoholowy. Co robić w takiej sytuacji? Czuję, że znów nie daję rady ze sobą.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak radzić sobie z poczuciem bezsensu życia?

Witam! Mam 26 lat i serdecznie dosyć swojej dalszej egzystencji w tym kołchozie. Ukonczylem studia na politechnice i szukam dobrej pracy już od 3 lat. Okolo 10 rozmow i nic. Jestem uwazany za osobe introwertyczna. Całe życie mam poczucie bezsensu... Witam! Mam 26 lat i serdecznie dosyć swojej dalszej egzystencji w tym kołchozie. Ukonczylem studia na politechnice i szukam dobrej pracy już od 3 lat. Okolo 10 rozmow i nic. Jestem uwazany za osobe introwertyczna. Całe życie mam poczucie bezsensu tego wszystkiego. Każdy rok życia powoduje u mnie jeszcze wieksze poczucie zawodu i bezsensu życia.Nic mnie w tym życiu nie cieszy. Nie cieszą mnie imprezy, zabawy. Nic mi sie nie chce. Dobija mnie sytuacja z brakiem lepszej pracy. Nie mam zbyt wielu znajomych przez cale życie bylem wyciszony i trzymałem się z dala od grupy osób. Nigdy nie bylem dusza towarzystwa. Ze wszystkim mam pod górę. Widze że moi koledzy zdobyli lepsze prace, mają dziewczyny albo żony, a ja nie wiem gdzie w tym życiu jestem. Czy chce kogoś mieć czy nie. Wiem że znalezienie kogoś nie bedzoe latwe i dopasowanie osoby do siebie, a życie z obca osoba stworzy kolejne problemy. Nie wiem co jest moim celem. Nikt nie chce mi w niczym pomóc, ze znalezieniem pracy, pytałem dyrektora w firmie ktorej jestem zatrudniony czy bylaby szansa na wskoczenie do biura i juz 2 razy mnie zbyl mimo iz posiadam papiery, a ponadto zatrudnił 2 osoby jedną która jest po studiach i druga ktora jest w moim wieku i wrocila po 4 latach pracy w amglii (zapewne bez wyższego wykształcenia) Wiec jak taka osoba jak ja ma pozytywnie patrzeć na świat skoro zawsze podcina się jej skrzydła. Mimo walki i uporu wszystkie dzoałania są jak grochem o ścianę. Podobnie z kobietami, każda ktorej okazuje zainteresowanie traktuje mnie z buta jak jakiegoś nieproszpnego towarzysza. Nie rozumiem z tego kompletnie nic. (o co kaman, z wyglądu ponoć jestem przyzwoity) Zauważyłem, że coraz bardziej narasta we mnie złość na otoczenie, a także rodziców. Brak już we mnie woli życia. Gdybym miał wybór wolałbym sie tutaj nie urodzić. Wcześniej przechodziłem psychoterapie grupową zdiagnozowano u mnie fobie społeczną. Grupa na podsumowaniu powiedzoała mi że nie daje sie poznac co jest przyczyna braku znajomych. Ja jednak mimo starań nie potrafię się znacząco zmienić w osobę gadatliwą, bo od dziecka bylem zamknięty.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak pozbyć się tych negatywnych myśli na swój temat?

Witam. Nazywam się Karolina mam 20 lat, jestem świeżo po maturze. Moi rodzice nie żyją od 9 lat, jestem w rodzinie zastępczej od 12 lat (jest nią moje wujostwo). Zostałam odebrana rodzicą ze względu na ich alkoholozm. Nienawidzę siebie. Mam... Witam. Nazywam się Karolina mam 20 lat, jestem świeżo po maturze. Moi rodzice nie żyją od 9 lat, jestem w rodzinie zastępczej od 12 lat (jest nią moje wujostwo). Zostałam odebrana rodzicą ze względu na ich alkoholozm. Nienawidzę siebie. Mam problemy z samookaleczaniem, często mam ochotę umrzeć. Nienawidzę gdy ktoś wyznaje mi uczucia, czuje się wtedy upokożona - nie zasługuje na uczucia, mam wrażenie, że ktoś się ze mnie naśmiewa mówiąc np że mnie kocha. Sama nie potrafię wyznawać uczuć, uchodzę więc za osobę która ich nie ma i nienawidzi każdego. Chciałabym być niewidzialna, ciągle mam wrażenie, że sprawiam same problemy, że jestem zbędna, że niszcze ludziom życie i miłą rodzinę. Moja obecność jest zbędna. Niechciana. Mówią niby, że tak nie jest, ale ja wiem swoje. Chciałabym przez to umrzeć. Nienawidzę swojego wyglądu, prawie nic nie jem. Zwykle zjedzone dziennie kcal nie przekraczają 1000 a często nawet 500. Pomimo tego jestem osobą otyłą, od kilku lat. Kiedyś zajadałam smutek i przygnębienie. Obecnie jem mało, jednak miewam napady jedzenia. Jem i nie mogę się powstrzymać. Nienawidzę tego. Zawsze po tym się samookaleczam. Nie wychodzę z domu często, boje się, nie chce niszczyć ludziom życia, wiem jak wyglądam, że jestem obrzydliwa. Chce żeby ludzie patrzyli na piękne widoki, ładnych ludzi, a nie mnie. Mam wyrzuty sumienia po kupieniu ubrań. Uważam, że zabrałam je komuś, kto bardziej na nie zasługuje. Dlatego nie kupuje ładnych ubrań. Bo na nie, nie zasługuje. Całymi dniami potrafię przeleżeć w łóżku bez chęci do życia. W trakcie ćwiczeń (a staram się robić je regularnie) płacze, a po nich zwykle się samookaleczam. Karam. Nie jem bez pozwolenia, nie wezme niczego do jedzenia z kuchni bez pozwolenia. Muszę pytać, bo nie wiem czy mogę, bo w końcu nie jest moje. A ja mogę przeszkadzać. Nie pomagają na to antydepresant, które biorę od 4 lat. Początkowo pomagały, wyleczyłam się z fobii społecznej, którą mi zdiagnozowano. Nie mam już problemów z rozmawianiem z ludźmi, zagadywaniem itd. Teraz mam problem z tym, że rozmawiam z ludźmi i czuje, że na to nie zasługuje, że zabieram im tylko czas, który mogliby spędzić z kimś naprawde wartym spędzania czasu. Mój psychiatra nie wie o wszystkim, ponieważ boje się powiedzieć np o tym, że się samookaleczam. Boje się przyznać. Jestem zbyt pewna, że na to zasługuje. Nie wiem co robić. Czuje się jak w klatce. Wstydze się uczuć. Wstydze się tego, że żyje. Świat jest za dobry dla kogoś takiego jak ja.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak leczyć lęk przed zajściem w ciążę?

Witam! Trafiłam na forum niedawno,ale postanowiłam zasięgnąć tutaj rady,ponieważ nie daje rady ze swoim problemem. Od 7 lat choruje na nerwicę natrętctw. Przez ponad dwa lata cierpiałam na fobię polegającą na tym,że panicznie bałam się zajścia w ciążę,unikałam kontaktów... Witam! Trafiłam na forum niedawno,ale postanowiłam zasięgnąć tutaj rady,ponieważ nie daje rady ze swoim problemem. Od 7 lat choruje na nerwicę natrętctw. Przez ponad dwa lata cierpiałam na fobię polegającą na tym,że panicznie bałam się zajścia w ciążę,unikałam kontaktów z chłopakami,musiałam myć włosy za każdym razem,gdy jakiś kolega mnie dotknął (bałam się najbardziej zajścia podczas kontaktu ze spermą). Po jakimś czasie fobia ustąpiła,ale teraz wróciła z podwójną siłą. Od dwóch tygodni spotykałam się z moim przyjacielem. Doszliśmy do wniosku,że zostaniemy parą. Na naszej pierwszej „randce” doznałam pierwszego kontaktu bliższego z chłopakiem,bo przedtem byłam na to zamknięta. Mówię tutaj o trzymaniu za ręcę,talię,przytulaniu,całowaniu w policzek etc. W sobotę (11.05.19r.) wróciłam ze spotkania i od razu poszłam do łazienki,nie myjąc rąk itd. Od dwóch dni jestem przerażona,bo panicznie boje się,że zaszłam w ciążę. Doskonale wiem,jak to się wszystko odbywa,że potrzebny jest bezpośredni kontakt. Mimo wszystko nie daje mi to spokoju. W mojej głowie pojawiają się myśli sugerujące mi,iż mój chłopak mógł mieć na rękach jakieś śladowe ilości spermy. Podczas chodzenia za rękę czułam,że ma mokre dłonie ale tłumacze to jakoś tym,że to był najprawdopodobniej pot,w końcu się bardzo stresował.Nie wiem jakim cudem sperma mogła się tam znaleźć,gdy wyszedł do łazienki,czekałam na niego 20 minut. Sama nie wiem co o tym myśleć. Dopiero jakieś 15 minut po spotkaniu poszłam do toalety. Obawiam się,że sperma mogła znaleźć się na moich spodniach,włosach a tym bardziej palcach,a to oczywiste,że się podcierałam. Zdaje sobie sprawę,że to wszystko jest absurdalne,ale bardzo proszę o wyrozumiałość. Nerwica powoli mnie wykańcza,a ja nie mogę normalnie funkcjonować. Test i tak bym zrobiła,ale muszę poczekać conajmniej dwa tygodnie. I stąd moje pytanie. Nawet jeśli w jakiś sposób miałabym spermę na rękach, a poszłabym do łazienki czy jest choćby cień szansy bycia w ciąży? Za wszystkie poważne odpowiedzi dziękuje,jeszcze raz proszę o zrozumienie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Problem z fobią społeczną u 22-latki

Witam, Moim problemem jest prawdopodobnie fobia społeczna z którą się zmagam praktycznie od dzieciństwa. Nie potrafię postawić na swoim , boje się coś powiedzieć a także wstydzę się rozmawiać z innymi ludzmi i czuje się źle w większym towarzystwie. Boje... Witam, Moim problemem jest prawdopodobnie fobia społeczna z którą się zmagam praktycznie od dzieciństwa. Nie potrafię postawić na swoim , boje się coś powiedzieć a także wstydzę się rozmawiać z innymi ludzmi i czuje się źle w większym towarzystwie. Boje się, że zaraz ktoś mnie zakrzyczy a moja samoocena znów spadnie ... czasem udaje mi się wybrnąć i jestem śmiała a właśnie czasem mam takie dziwne zachwiania i sama nie wiem od czego do końca to może zależeć. Jak to pokonać? Żeby stać się śmiała osoba bez strachu przed mówieniem o czymkolwiek. Z góry dziękuję za odpowiedź
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa

Czy zachowanie 2-latka jest prawidłowe?

Witam. Martwi mnie zachowanie mojego syna. Syn ma 2 lata i 3 miesiące. Od małego był dzieckiem bardzo spokojnym. Po ukończeniu 3 miesięcy zauważyłam, iż syn ma skierowana główkę tylko w jedną stronę, podczas snu wycięty był w literę C.... Witam. Martwi mnie zachowanie mojego syna. Syn ma 2 lata i 3 miesiące. Od małego był dzieckiem bardzo spokojnym. Po ukończeniu 3 miesięcy zauważyłam, iż syn ma skierowana główkę tylko w jedną stronę, podczas snu wycięty był w literę C. Okazało się, iż syn ma asymetrie ulozeniowa, obniżone napięcie mięśniowe oraz był bardzo wiotki. Szybka rehabilitacja przyniosła natychmiastowe efekty. Podczas rehabilitacji synek bardzo współpracował. Syn zaczął chodzić gdy miał 10 i pol miesiąca. Bardzo też szybko zaczął mówić. Obecnie zaczyna mówić zdania. Bardzo dużo rozumie I wie. Tzn umie powiedzieć jak ma na imię, nazwisko, ile lat, gdzie się urodził, jak nazywają się dziadkowie itp. Gdy skończył 14 miesięcy panicznie bał się dzieci tzn. mniej więcej do 3 roku życia. Dziecko nie musiało się odzywać by syn wpadł w histerię. Przed ukończeniem 2 roku gdy syn dosyć sporo zaczął mówić, lęk troszeczkę się uspokoił do tego stopnia, iż chętnie chodzi na plac zabaw, minie inne dzieci. Problem pojawia się gdy to my chcemy do kogoś pójść kto ma małe dziecko lub ktoś z dzieckiem chce przyjść do nas. Tyle ile przebywamy z tymi osobami dziecko placze. Boi się obcych miejsc. Nie możemy do nikogo pójść bo to kończy się histeria. Jakiś czas był problem sklepow. Każde wejście do sklepu kończyło się histeria. Z czasem konsekwentnie tłumaczyłam, że musimy kupić bułki, mleko bo coś musi jeść. Udało nam się przezwyciężyć problem dużych sklepów Ale małe sklepiki nadal budzą w nim duży lęk. Małe sklepiki I mieszkania. Widzę, że idziemy pomału do przodu Ale martwi mnie zachowanie syna. Z jednej strony jest bardzo mądrym dzieckiem A z drugiej bardzo wyleknionym. Bardzo dużo poświęcam mu czasu gdyż tata pracuje w delegacji Ale przyznam, iż jest to nurtujące gdyż ani my ani nikt inny nie może nas odwiedzić lub my kogoś. Syn rozumie co znaczy nie wolno, że może zrobić sobie krzywdę. Rozróżnia praktycznie wszystkie literki cyferki I alfabet. Bardzo lubi rysować kleić ciastolina. Chce wspomóc jego rozwój i pomoc mu z przezwyciężaniem leków. Nie wiem czy to przejściowa fobia ? Lęk? Czy powinnam zgłosić się do specjalisty?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Dlaczego mam problemy z logicznym myśleniem?

Moim problemem jest brak logicznego myslenia ciagle robie sobie pod gorke i zamiast przemyslec co robie i mowie to dzialam pod wplywem emocji.Zawsze wybieram zle rozwiazania i plote co mi slina na jezyk przyniesie.Ludzie mnie denerwuja robia to specjalnie a... Moim problemem jest brak logicznego myslenia ciagle robie sobie pod gorke i zamiast przemyslec co robie i mowie to dzialam pod wplywem emocji.Zawsze wybieram zle rozwiazania i plote co mi slina na jezyk przyniesie.Ludzie mnie denerwuja robia to specjalnie a ja juz nie wytrzymuje.Przeklinam i wpadam w szal.I wszystko zapominam pomimo tego ze sie czegos naucze to pozniej to zapomne.Mam jakies leki i fobie.Chcialabym cos zrobic ale sie boje i wszystko zawsze odkladam na pozniej zamiast zrobic od razu.Jestem rozkojarzona i nie umiem odpoczac bo ciagle czuje niepokoj.Mam dwojke nieplanowanych dzieci bez ojca.Jestem nerwowa i skrecam i wyrywam wlosy.Czuje sie gorsza od innych.Jakas beznadziejna mam wachania nastrojow.Czy to moze byc ze stresu czy moze brak witamin w organizmie?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Nerwica lękowa a strach przed wysokością

Witam. Mam 39 lat leczę się na nerwicę lękową. Od kilku lat boję się wysokości okien balkonów boję się żeby mi coś głupiego nie przyszło do głowy. Od miesiąca to mi się nasiliło bo przeprowadzam się do bloku na 4... Witam. Mam 39 lat leczę się na nerwicę lękową. Od kilku lat boję się wysokości okien balkonów boję się żeby mi coś głupiego nie przyszło do głowy. Od miesiąca to mi się nasiliło bo przeprowadzam się do bloku na 4 piętro wszystkie moje myśli krążą wokół tego lęk przerażenie i strach czy jakiś głupi impuls nie przyjdzie mi do głowy,te myślenie mnie męczy bo w kółko o jednym i o jednym ja nie wiem co to jest:natręctwo,fobia strach przed "s" Od środy mam tam mieszkać a boję sìę tam iść. Z leków przyjmuję olanzapinę 5mg chlorprotchixen r5mg i od dwóch tygodni mianserynę 30 mg
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Patronaty