Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Małżeństwo: Pytania do specjalistów

Jak poprawić życie małżeństwa?

Witam. Jestem w małżeństwie od 6lat. I od 2 lat około dzisie coś złego. Ponieważ 2 lata temu żona poszła na studia i tak nagle się zmieniała. Podczas zaszła w ciążę, i studia przerwała. Ale atmosfera została. Nie raz twierdzi... Witam. Jestem w małżeństwie od 6lat. I od 2 lat około dzisie coś złego. Ponieważ 2 lata temu żona poszła na studia i tak nagle się zmieniała. Podczas zaszła w ciążę, i studia przerwała. Ale atmosfera została. Nie raz twierdzi że mnie nie kocha, czasami padają inne uszczypliwe teksty. I zapytałem się czy kogoś ma. To odpowiedziała że to jest moja właśnie miłość że oskarżam ja o zdradę. Ale napiszę mi że kocha a wrócę do domu to patrzeć nie może. Dwa dni jest dobrze, a potem miesiąc czasami dwa tygodnie jest źle. Co jest grane. I chciałem dodać że żona nie pracuje
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jakie jeszcze badania powinien wykonać mój mąż?

Moj maz dopuscil sie zdrady. Postanowilismy jednak ratowac malzenstwo. Chcialabym zapytac na jakie choroby przenoszone droga plciowa powinien wykonac badania. Na pewno hiv I hpv. Prosze o wyjasnienie jak takie badania wykonac. Hiv wiem ze z krwi a... Moj maz dopuscil sie zdrady. Postanowilismy jednak ratowac malzenstwo. Chcialabym zapytac na jakie choroby przenoszone droga plciowa powinien wykonac badania. Na pewno hiv I hpv. Prosze o wyjasnienie jak takie badania wykonac. Hiv wiem ze z krwi a hpv? Dodam ze procz "normalnego" stosunku, odbywaly sie tez stosunki oralne. Czy nalezy w takim wypadku pobierac wymaz rowniez z jamy ustnej w kierunku wirusa hpv? Na jakie jeszcze wirusy badz choroby powinien wykonac badania? Z gory bardzo dziekuje za odpowiedz.
odpowiada 2 ekspertów:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka

Czy jest szansa na uratowanie mojego małżeństwa?

Dzień dobry. Jestem mężatką od 10 lat. Mąż rok temu stwierdził że mnie nie kocha i nie wie czy to da się uratować. Płakałam, prosiłam, złościłam się, robiłam wszystko żeby to małżeństwo uratować. Chodziliśmy na terapię, która on przerwał. Przez... Dzień dobry. Jestem mężatką od 10 lat. Mąż rok temu stwierdził że mnie nie kocha i nie wie czy to da się uratować. Płakałam, prosiłam, złościłam się, robiłam wszystko żeby to małżeństwo uratować. Chodziliśmy na terapię, która on przerwał. Przez ten czas nie zauważał mnie, miał moje starania gdzieś. Byłam niewidzialna. Jego głównymi zajęciami była praca, gry, telefon i wieczorne picie alkoholu. Po 8 miesiącach walki o małżeństwo, zdałam sobie sprawę, że juz dłużej nie mogę tak. Przestałam zabiegać o niego. Rozmawiałam z nim o rozwodzie, stwierdził że to jedyna opcja i on jest zdecydowany. Zaczęłam planować jak się rozstać, żeby nie zrobić krzywdy dzieciom. Daliśmy sobie wolna reke i przyzwolenie na poznawanie innych osób. Poznałam kogoś, z kim bardzo dobrze mi się rozmawia, przy kim czuje się bezpiecznie. Mąż się o tym dowiedział, najpierw wpadł w furię, a teraz nagle stał się dobrym mężem. Od dwóch dni chce mi pomagać w obowiązkach! Ale ja już tego nie chce. Angażuje się coraz bardziej uczuciowo w nowa relacje. Dzisiaj kiedy spałam, przyszedł i do ucha powiedział mi że nikomu mnie nie odda i jestem jego. Wystraszyłam się. Nie wiem co chce tym osiągnąć, co planuje i na ile jego starania są szczere. Czuję się jak w klatce. Najchętniej bym odeszła, ale są dzieci... Proszę o opinię i jakieś rady. Pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy są szanse, że mój partner wróci?

Co zrobić by mąż wrocił do domu? Sytuacja zaczela sie psuć miedzy nami juz pare miesiecy temu. Na koniec lutrgo odkrylam romans męża z koleżanką z pracy.on 29 ona 40 nieszczęśliwa mezatka z 20 letnia córka. Przyznal sie ze romans... Co zrobić by mąż wrocił do domu? Sytuacja zaczela sie psuć miedzy nami juz pare miesiecy temu. Na koniec lutrgo odkrylam romans męża z koleżanką z pracy.on 29 ona 40 nieszczęśliwa mezatka z 20 letnia córka. Przyznal sie ze romans trwa juz ok 2 lat. Wybaczylam mu chcialam to ratowac. Mąż zerwal kontaktu z kochanka na 3 tyg jak mowil po czym na nowo sie zaczeli spotykac. Duzo od tamtej pory sie zmienilo. Zaczelismy oboje rozmawiać dzien i noc ... trwalismy... po czym oznajmil ze zabiera czesc rzeczy i idzie do rodzicow i narazie musi wszystko przemyśleć poczekać az opadna mu negatywne emocje i zacznie myśleć racjonalnie. Wraca do domu do córki bynajmiej tak mowi lecz wiekszosc czasu rozmawiamy. Na pytanie czy mnie kocha odpowiada ze nie moze tego powiedzieć ze bo jest to uczucie ze kocha. Doszliśmy do wniosków co bylo źle i czego zabraklo. Zdazylo sie tez tak ze w tym okresie zbliżyliśmy sie do siebie. Nigdy mnie nie odtracil. Teraz rozmawiajac on nie wie czy wrocic bo boi sie ze znow wpadniemy w tę monotonie i znow bedzie szukal kogos na boku i nie chce mnie znow skrzywdzic. Wiem ze powinnam dac czas ale majac swiadomosc ze z kochanka w pracy spedza 12 h... dobija mnie. Zalezy mi na tym małżeństwie. Jestesmy ze soba 13 lat z tego 3lata po ślubie mamy 6 letnia córeczkę. Roznie bywalo wiadomo raz lepiej raz gorzej.Nie mialabym teraz zludzen ale jego zachowanie... potrafimy normalnie rozmawiac a z tego co czuje wyciagnac te uczucia co byly. Ale ta jego przedłużajaca odpowiedź? Skąd to sie bierze. Kocham Go czy sa jakies szanse ze wroci??
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy pogodzić się z tą decyzją?

Odnowilam znajomość z mężczyzna, który był moja pierwsza miłością, spotykaliśmy się wówczas 4 lata, były poważne plany na przyszłość ale rozłąka spowodowana jego pójściem do wojska przyczyniła się do zakończenia naszego związku. Odezwałam się, wysłałam zdjęcie sprzed lat. Był to... Odnowilam znajomość z mężczyzna, który był moja pierwsza miłością, spotykaliśmy się wówczas 4 lata, były poważne plany na przyszłość ale rozłąka spowodowana jego pójściem do wojska przyczyniła się do zakończenia naszego związku. Odezwałam się, wysłałam zdjęcie sprzed lat. Był to nasz pierwszy kontakt po Ok 30 latach przerwy. Okazało się, ze oboje jesteśmy wolni, po przejściach. On był 7 lat w małżeństwie, rozwiódł się z powodu zdrady 20 lat temu i bardzo to przeżył . Od tamtej pory nie udało mu się zbudować trwałej relacji mimo ze podejmował takie próby. Opowiadał, ze nawet jeśli wchodził w zwiazek i wszystko dobrze się układało on rezygnował i wycofywał się uważając , Żr jest mu lepiej samemu. Spotykał się z kolegami, wyjeżdżał na urlop w męskim gronie. Po kilku naszych pierwszych spotkaniach wydawało się nam obojgu, ze możemy być razem. Dogadywaliśmy się świetnie, lubiliśmy spędzać czas razem. Pewnego wieczora planowaliśmy nawet, ze może zamieszkamy razem bo okres narzeczeństwa mamy przecież za sobą. Na drugi dzień, mimo ze byliśmy umówieni na spotkanie On zawiadomił mnie, ze nie przyjedzie, ze nie chce kontynuować naszej znajomosci. Kontaktowaliśmy się pisemnie przez internet. On unikał odpowiedzi na moje pytania. Napisał, ze potrzebuje czasu do namysłu i niechce się spotykać. Wydawało mi się to bardzo dziwne po tym co wcześniej mówił ( ze szukal ze mną kontaktu przez wiele lat i ze nigdy nie zapomniał) i po tym jak entuzjastycznie był nastawiony. Myślałam, ze może wystraszył się tych poważnych planów wspólnego zamieszkania. Po Ok 3 tygodniach pojechałam do niego spotkać się i porozmawiać. Rozmowa jak zwykle była bardzo miła, wspomniałam o moich przypuszczeniach. Wydawało mi się, ze może chodzić o filofobie. Wiele zachowań pasowało do objawów tej choroby. Zaproponowałam, żebyśmy razem udali się do psychoterapeuty, który być może będzie mógł nam pomoc. Uzyskałam Jego zgodę. Spotkaliśmy się weekend i bardzo miłe go spędziliśmy. Rozmawialiśmy sporo o tym co między nami. On mówił o swoich watpliwościach. Kiedy rozstawaliśmy się w niedziele powiedział, ze czuje ze był to krok w dobra stronę ! Niestety już w czwartek wycofał się ze wszystkiego i kategorycznie odmówił wszelkich spotkań ! Na moje pytania dlaczego nie możemy się widywać jako zwykli przyjaciele skoro lubimy ze sobą spędzać czas odpowiadał tylko nie! Nie uzasadniając swojej decyzji ! Ja nie mogę się pogodzić z ta sytuacja ! Tym bardziej, ze kompletnie tego nie rozumiem! Nie wiem czy powinnam może próbować jeszcze coś ratować ? Czy dać spokój i pogodzić się z jego decyzja?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Czy jedynym rozwiązaniem w tej sytuacji jest rozwód?

Witam, mam 37 lat, od 10lat jestem w związku z osobą chorą na nerwice. Żona była już na 3 terapiach grupowych i leczy się farmakologiczne. Raz w tygodniu odwiedza psychologa indywidualnie. Niestety powoli tracę siły. Wydaje mi się że... Witam, mam 37 lat, od 10lat jestem w związku z osobą chorą na nerwice. Żona była już na 3 terapiach grupowych i leczy się farmakologiczne. Raz w tygodniu odwiedza psychologa indywidualnie. Niestety powoli tracę siły. Wydaje mi się że sam zaczynam mieć problemy ze swoim stanem psychicznym. Ponieważ już nie jestem w stanie wszystkiego dźwigać na swoich barkach. Żona unika poważnych rozmów. Czuje się bardzo samotny, ponieważ nie mam z kim na ten temat porozmawiać, żona ukrywa swoją chorobę przed znajomymi i rodzina ( tylko jej najbliższa rodzina wie). Gdy poruszam jakiś problem unika rozmowy atakując mnie. Niestety ale odsuneła nas od Wszystkich przyjaciół. Po narodzinach naszego syna całkowicie się ode mnie usunęła. Nasz syn ma już 7 lat. Raz próbowaliśmy pójść na terapię dla małżeństw, niestety kiedy doszedłem do głosu i wyznałem co mi leży na sercu. Żona już nie chciała chodzić na terapię. Nasze życie seksualne nie istnieje. Czuje że powoli staje się zgorzkniały i nieczuły. Mimo że jestem ekstrawerykiem powoli zamykam się w sobie tlumiac wszytko co mnie gniecie. Powoli zaczynam się zastanawiać nad rozwodem bo nie widzę żadnego światełka na lepsze jutro.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy powinienem ratować moje małżeństwo?

Moja żona twierdzi że już mnie nie kocha i że nie chce ze mna być. Na każde moje próby rozmowy na temat ratowania związku wybucha agresją. Gdy proszę żeby dała nam czas zaczyna się kłótnia. Wyzywa mnie od najgorszych. Mowi... Moja żona twierdzi że już mnie nie kocha i że nie chce ze mna być. Na każde moje próby rozmowy na temat ratowania związku wybucha agresją. Gdy proszę żeby dała nam czas zaczyna się kłótnia. Wyzywa mnie od najgorszych. Mowi że ja przytlaczami że chce jej wmówić swoje zdanie. Że chce żeby było po mojemu. Powiedziała że nawet gdyby coś poczula to i tak będzie się przed tym bronić. Zebym nie miał satysfakcji ze wróciła.Powiedziała że juz nie jesteśmy ze sobą, a mimo to potrafi przyjść i się przytulić. Mieszkamy razem i mamy pięcioletnią córeczkę. Żona ma 28 lat. Nie pracuje. Zajmuje się dzieckiem. Podejrzewam u niej depresję. Ja ja czasem oszukiwałem (gdy wychodziłem piłem piwo chociaż ona tego nie lubi) ale kocham ja nad życie. Prosze o pomoc. Co mam robić? Próbować to ratować? Gdy nie rozmawiamy na ten temat jest w miarę normalnie z tym ze zona siedzi godzinami na telefonie i godzinami rozmawia z siostra. Ze mna nie potrafi. Czy może dac sobie narazie spokój.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak poprawić relacje między mną a mężem?

Witam, jestem z mężem 3lata po ślubie, a znamy się 7lat, urodziło nam się niedawno dziecko. Byliśmy szczęśliwą, udaną rodziną do momentu luźnej rozmowy z mężem na temat jakiegoś zdarzenia z przeszłości. Chodziło dokładnie czy spałam z facetem, z... Witam, jestem z mężem 3lata po ślubie, a znamy się 7lat, urodziło nam się niedawno dziecko. Byliśmy szczęśliwą, udaną rodziną do momentu luźnej rozmowy z mężem na temat jakiegoś zdarzenia z przeszłości. Chodziło dokładnie czy spałam z facetem, z którym byłam dość krótko. Okazało się, że mąż pamiętał, że nie, a ja już nie pamiętam jak to opowiadałam, ale po co miałabym mówić inaczej. Wyszła więc niejasność, która była jak klucz do puszko Pandory. Mąż zapragnął abym opowiedziała mu wszystko od początku, moje relacje z mężczyznami. Nadmienię, iż mieliśmy taką rozmowę na początku znajomości, lecz mąż przerwał mi w pewnym momencie i dodał: „To jest przeszłość, niech zostanie w przeszłości, a teraz jest przyszłość i zaczynamy od zera razem”. Nigdy więc nie dokończyłam swojej historii, a mąż jak widać był przekonany, że nie ma nic więcej… Niestety mąż pamięta z mojej opowieści 2 osoby, które mnie wykorzystały na początku a później, że byłam jeszcze z 4 facetami w związku. Tak naprawdę w sumie było ich ok.15 z którymi spałam w tym jeden facet o 15lat starszy i ta osoba była jak gwóźdź do trumny. Męża trafiła ta informacja bardzo, gdyż powiedział: „Co ty mi zaoferujesz jak ja będę już w jego wieku, a ty nie będziesz młodsza?”. Mamy codziennie rozmowy na te tematy, wałkujemy je, nerwy są przestraszne, mąż nie może tego przetrawić. Mówi: „Miałem prawo wiedzieć o tym przed ślubem i mieć możliwość wyboru, a teraz jestem pod faktem dokonanym.” Niby wszystko jest przeszłością, ale obecnie strasznie wpłynęło to wszystko na nasze relacje, podupadły bardzo… Mąż miał 3-4 kobiety w życiu, a ja 15… Czekał na tą jedyną i nie robił głupot, więc nie ma takich przygód co ja i których mi obecnie po części zazdrości. Wali nam się małżeństwo jak domek z kart, raz jest już dobrze a za chwilę humor jest poniżej zera, bo sobie coś przypomni. Mąż przechodzi traumę z moimi historiami, ma już chyba nerwicę, bo bierze tabletki na uspokojenie, dużo magnezu, bo jest osłabiony i przeciwbólowe. Ja już nie mam sił aby wszystko tłumaczyć i ryczeć przy tym. Błędy z przeszłości to jakieś piętno mojej osoby, na które nie mam obecnie wpływu, a nie wiedziałam że takie będą miały znaczenie. Nie wiem jak poradzić sobie z duchami z przeszłości aby małżeństwo wróciło do normy, nie wiem czy kiedykolwiek wróci… Były już w nerwach rozmowy o rozwodzie… A czasem rozmawiamy aby może razem zrobić jakąś głupotę aby ona przysłoniła to co działo się w przeszłości u mnie. Nasza wspólna głupota np. trójkąt z kobietą, ale nie wiem czy to jeszcze bardziej nie zaogni wszystkiego, nie wiem czy bym potrafiła tak bezczynnie pozwolić aby mąż dotykał innej. Jestem bezradna, mogę się tylko starać całe życie aby było lepiej, ale nie wiem czy w końcu coś nie pęknie, bo ile można trwać w takim punkcie.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak sobie poradzić z tym złym samopoczuciem?

Nie chce mi się żyć... mam dość.. Mam 23 lata A mój Narzeczony ma 34 lata. Jesteśmy razem ponad 6 lat .. Ja bardzo kocham jego. On chyba mnie też. Ale tu chodzi o to, że to nie jest jak... Nie chce mi się żyć... mam dość.. Mam 23 lata A mój Narzeczony ma 34 lata. Jesteśmy razem ponad 6 lat .. Ja bardzo kocham jego. On chyba mnie też. Ale tu chodzi o to, że to nie jest jak kiedyś. Cały czas się obraża, nie rozmawia już ze mną jak kiedyś. Brakuje mi jego troski, takiego poczucia bezpieczeństwa.. Jesteśmy jak stare małżeństwo. Sprawy o praca dom. Moja Mama mieszka od nas 1km. Ma 4 malych dzieci (4,8,9.5 i 11 lat) jest sama z nimi.. bardzo często u nas jest. I najczęściej w moim związku To jest problem. Ciągle jest u nas, siedzi. Ja pilnuje bardzo często rodzeństwo. Zabieram brata jak jadę na zakupy z Narzeczonym do większego miasta.. Ja już nie wiem co robić... dość mam życia.. ostatnio przez to byłam 2 razy w szpitalu bo strasznie mnie kuje w klatce piersiowej i mam duszności i straszne drgawki.. byłam u lekarza rodzinnego ale przepisał mi lek hydroxyzunium. Parę dni temu miałam to samo i chyba za późno wzięłam tabletke. Mam wtedy drgawki, nagle rozwolnienie, gorąco przez całe ciało mnie przechodzi i dziwne myśli.. I jeszcze ta sytuacja z Narzeczonym i Mamą.. czasami mam ochotę uciec gdzieś daleko, daleko.. nie mam wsparcia. Przyjaciółki nikogo.. bardzo proszę o pomoc..
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co zrobić, żeby uratować nasz związek?

Witam. Po 6latach małżeństwa żona postanowiła mnie zostawić po tym jak dowiedziała się o moich długach zaciągniętymi za jej plecami... Oklamalem ja poraz kolejny wpo pierwszym razie powiedziała że jak się do wie o kolejnym moim kłamstwem stracę ja i... Witam. Po 6latach małżeństwa żona postanowiła mnie zostawić po tym jak dowiedziała się o moich długach zaciągniętymi za jej plecami... Oklamalem ja poraz kolejny wpo pierwszym razie powiedziała że jak się do wie o kolejnym moim kłamstwem stracę ja i dziecko... Jak się poznaliśmy wiedziała o moich wcześniejszych problemach finansowych które były spowodowane hazardem... Z hazardu się wyleczylem u specjalisty.. Posplacalem wszystkie długi z jej pomocą... Teraz nawet nie wie i nie potrafię wytłumaczyć jej po co brałem te pożyczki... Ona twierdzi że wydałem na dziwki... A ja naprawdę tego nie zrobiłem w hazard też nie popadlem sam nie wiem po co je brałem wiedząc że jak ona się dowie to ja stracę razem z dzieckiem... Teraz chce rozwodu i planuje już przyszłość.. Sprawa rozwodowa w toku... Zrozumiałem że je straciłem kocham je obie żonę i córkę ale ona mówi że się już nic nie da zrobić bo mi nie zaufa.. Nie chce jej stracić.... Co mam robić...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak walczyć z uzależnieniem męża od gier?

Mój mąż prócz pracy cały czas spędza na grach w tel,wydaje różne sumy na te gry,nasze małżeństwo po prawie 30 latach nie istnieje,gdzie szukać pomocy
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Karolina Gutkowska
Mgr Karolina Gutkowska

Czy powinnam podać się terapii?

Dzien dobry, Jestem w małżeństwie od 6 lat. Mamy dwójkę dzieci. Mąż w małym stopniu angażuje się w nasze życie. Ostatnio trochę więcej, ale tylko wtedy kiedy jemu to odpowiada. Zaczęło się przy pierwszym dziecku, ale wyglądało niewinnie. Późne powroty... Dzien dobry, Jestem w małżeństwie od 6 lat. Mamy dwójkę dzieci. Mąż w małym stopniu angażuje się w nasze życie. Ostatnio trochę więcej, ale tylko wtedy kiedy jemu to odpowiada. Zaczęło się przy pierwszym dziecku, ale wyglądało niewinnie. Późne powroty z pracy, zawsze jakieś obowiązki które musi wykonać, jako wymówka żeby mi w niczym nie pomoc. Przez lata do tego przywykłam, nie chciałam też ciągłych awantur w temacie wspólnych obowiązków. Mąż uważa, że kobieta jest od wszystkiego. Mamy dziecko niepełnosprawne więc obowiązków jest bardzo dużo, 90% na mojej głowie. Z roku na rok u męża narastaja niemiłe zachowania wobec mnie. Traktuje mnie jak tanią siłę robocza, robi to w sposob niemiły. Nie potrafi normalnie zwrócić uwagi że coś mu nie odpowiada, tylko zawsze krzykiem. Jak jest w domu nie mogę nawet na chwilę usiąść bo zawsze ma pretensje, że jest dużo do zrobienia, a ja usiadłam. Chociaż sam może odpoczywać, usiąść przy kawie. Jego praca w domu, po godzinach w weekend, święta polega na siedzeniu na komputerze. Uważa, że musi ja widzę że większość czasu zajmuje mu przygotowywanie się do wykonania jakiegoś zadania albo stanowiska pracy, zanim coś zrobi to już musi kończyć. Jego zachowania są dla mnie stresujące, stresuje się jak wraca do domu, zaczynam być zła na dzieci że robią bałagan, nie pomagają sprzątać. Starsza ma 6 lat. Poganiam córkę żeby sprzątała robię to że strachu. Odbija się to na moich relacjach z dziećmi. Najgorsze jest to, że jego zachowania zaczynają wywoływać u mnie agresję wobec niego. Gdy wpiera mi, że nic nie robię, podważa to ze gotuję obiady, sprzątam, mówi mi w twarz że nic nie potrafię i jestem leniem, używa przy tym przekleństw. Statam się tłumaczyć że to wszystko co mam do zrobienia to za dużo dla jednej osoby. On to tylko wyśmiewa. Wtedy dochodzi u mnie do ataków agresji. Zaczynam go bić, wręcz okładać piesciami. Wstydzę się tego, za każdym razem czuje się bezradna i zawodzę sama siebie. Na szczęście dzieci tego nie widzą, bo zazwyczaj jest to nocą. W takich sytuacjach mój mąż tylko się śmieje mi w twarz, wyśmiewa moje uczucia albo zaczyna mnie agresywnie pasyfikować. Z natury jestem energiczna, mam swoje zdanie, ale nie jestem agresywna. Nikt we mnie nie wywołał nigdy takich emocji. Nie wiem co robić. Chodzimy na terapię (teraz musieliśmy ją przerwać), ale mąż zawsze przy wszystkich wychodzi na anioła, robi ze mnie potwora. Jak mówię komuś że na mnie krzyczy nikt nie wierzy ze jest do tego zdolny. Na zewnątrz wyglądamy na normalna rodzinę an poziomie, mąż ma firmę, ja zajmuje się domem, dziecmi. Zastanawiam się co mogę zrobić? Może jakaś terapia dla mnie, może jakieś leki które mnie wyciszą, albo dadzą sił na to żeby zadowolić jego wszystkie potrzeby... Jestem bezradna, boję się że kiedyś nie opanuje się i coś mu zrobię.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak sobie poradzić z częstymi wizytami rodziny?

Witam. Mam zagmatwaną sytuację małżeńską i rodzinną jednocześnie. Jestesmy małżeństwem 12 lat i mamy dwójkę dzieci. Mieszkamy w mieszkaniu po dziadkach ale z jeszcze żyjąca moja babcią. Babcia ma 88 lat i wymaga opieki na codzień, co za tym idzie... Witam. Mam zagmatwaną sytuację małżeńską i rodzinną jednocześnie. Jestesmy małżeństwem 12 lat i mamy dwójkę dzieci. Mieszkamy w mieszkaniu po dziadkach ale z jeszcze żyjąca moja babcią. Babcia ma 88 lat i wymaga opieki na codzień, co za tym idzie nie ma opcji wyprowadzki. Póki babcia była samodzielna i w miarę nie schorowana żyło nam się dość dobrze pod jednym dachem. Od 2 lat sytuacja uległa zmianie. Babcia podupadła na zdrowiu, a nas codziennie zaczęły odwiedzać córki babci (moja mama i ciocia) bez zapowiedzi, bez uprzedzenia. Wpadają ją odwiedzić. Do nich dochodzą pozostałe wnuczki ze swoimi rodzinami, jej rodzeństwo itd. Każdy wpada ją odwiedzić kiedy chce i kiedy ma czas. Dodam że mieszkanie jest małe i jest jak na dworcu. Jedni wchodzą, drudzy wychodzą. A w tym wszystkim my. Nie mogę porozumieć się z mężem którego codzienny widok teściowej doprowadza do ostrych awantur. Ja jestem rozdarta. To moja rodzina, lubię ich choć wizyty są uciążliwe. Męża rozumiem bo gdyby jego rodzina sobie tak wpadała też bym się złościła. Niestety ja potrafię przetrawic w sobie złość, opanować się i zachować twarz. Mąż nie bardzo. Zarzuca mi jednostronność, wie że nie ma opcji wyprowadzki bo widzi stan babci. Nie przejmuje się moimi uczuciami. Wciąż nadaje i obraża moja rodzinę w tym używając strasznych słów na moich rodziców. Jestem totalnie bez wyjścia. A psychicznie wysiadam. Jak sobie poradzić z wizytami rodziny której nie mogę zabronić odwiedzać wspólnej babci, matki, siostry. Jak wymóc na mężu opanowanie i zachowanie klasy. Jak mu przetłumaczyć że mają prawo ją odwiedzać? Co robić? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak radzić sobie z toksycznym członkiem rodziny?

Witam. Ze swoim partnerem jestem od 3 lat,oboje mamy za sobą nieudane małżeństwa.Dla mnie nasz związek był spełnieniem marzeń,to samo twierdził partner.W zeszłym roku jego siostra na podstawie "intuicji" stwierdziła iż ja sypiam z jej mężem.I zaczęło się piekło,ciągle udowadnianie... Witam. Ze swoim partnerem jestem od 3 lat,oboje mamy za sobą nieudane małżeństwa.Dla mnie nasz związek był spełnieniem marzeń,to samo twierdził partner.W zeszłym roku jego siostra na podstawie "intuicji" stwierdziła iż ja sypiam z jej mężem.I zaczęło się piekło,ciągle udowadnianie swojej niewinności, miałam na wszystko dowód gdzie byłam by mój partner zaczął mi wierzyć.Siostra doszła do tego stopnia że stwierdziła iz nawet nagrywa odlosy z pracy by puszczać później w trakcie rozmowy.Każda rzecz nawet najdrobniejsza brała za dowód niewierności.Moj partner jej we wszystko uwierzył.Rozstalismy się na parę dni-poprostu tego nie wytrzymałam.Po paru dniach wrócił pojechaliśmy do psychiatry który powiedział że są to urojenia,partner dostał leki oraz zakaz alkoholu i kontaktów z siostrą.Wszystko zaczęło wracać do normy,w między czasie dowiedzieliśmy się że siostra też była u psychiatry który stwierdził że ma urojenia i powinna się leczyć jednak ona stwierdziła że lekarz ja źle zrozumiałam.Przez rok czasu był spokój jednak w święta mój partner pił 3 dni doszło do tego że przywarł mnie do ściany przedramieniem przycisną szyję i pytał czy może mi wierzyć.Prosilam błagałam nie reagował,wysłałam syna po sąsiadkę wtedy się uspokoił i wszystkiemu zaprzeczył.Potem jak wytrzeźwiał pokazałam mu nagranie jak się zachowuje w stosunku do mnie powiedział że to nie możliwe.Dowiedzialam się także że jego siostra swojemu mężowi robi cały czas awantury o mnie i że doszło między nimi do rękoczynów wezwana została policja.Siostra cały czas twierdzi iż między nami coś jest(nawet jej mąż przyniósł jej nagrania z okresu 6mc z pracy obejrzała wszystkie nadal nie wierzy)W moim związku znów jest piekło,partner uważa że coś musiało być skoro jego siostra tak reaguje,nie daje sobie wytłumaczyć że ona jest chora.Bardzo zależy mi na nim ale zaczyna brakować mi już na to wszystko sił.Jak mogę mu pomóc i przy okazji sobie?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy powinnam powiedzieć mężowi o swoim zauroczeniu inną osobą? [PORADA EKSPERTA]

Jestem mezatka. Zakochalam sie w innym. Ten inny mnie albo nie chce albo nie ma odwagi sie przyznac ze mu na mnie tez zalezy. Jestem od roku w znaku zapytania i przez to nie moge znalezc rozwiazania dla mojego problemu.... Jestem mezatka. Zakochalam sie w innym. Ten inny mnie albo nie chce albo nie ma odwagi sie przyznac ze mu na mnie tez zalezy. Jestem od roku w znaku zapytania i przez to nie moge znalezc rozwiazania dla mojego problemu. Maz nic o tym nie wie. Od kiedy znam tamtego bardzo oddalilam sie od meza i nie czuje checi naprawiania mojego malzenstwa. Gdyby tamten mezczyzna chcialby sie ze mna zwiazac nie zawahalabym sie. Czuje sie tez b nie fair. Czy powinnam powiedziec mezowi o wszystkim, nawet jesli do niczego nie doszlo z innym? Czy mozliwe jest ze kocham meza tylko tego w obecnej zawieszonej sytuacji nie umiem stwierdzic?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

W jaki sposób sobie poradzić z chorobliwą zazdrością?

Jak poradzić sobie z chorobliwa zazdrością? Jestem rozwodka po przejsciach. Z mężem nie mieliśmy dzieci. Z obecnym mężem znamy się od 16 lat. Wcześniej zywilismy względem siebie uczucia jednak ja byłam już w związku I bałam się zaryzykowac. Wtedy mój... Jak poradzić sobie z chorobliwa zazdrością? Jestem rozwodka po przejsciach. Z mężem nie mieliśmy dzieci. Z obecnym mężem znamy się od 16 lat. Wcześniej zywilismy względem siebie uczucia jednak ja byłam już w związku I bałam się zaryzykowac. Wtedy mój obecny mąż związał się z kobietą z którą byl 1,5 roku. Przez cały ten czas wspólnie z mężem pracowaliśmy w jednej firmie. Chcąc nie chcąc pamiętam jak bardzo był zakochany w tamtej kobiecie. Na domiar złego kiedy się znowu zaprzyjaznilismy opowiedzial mi szczegolowo wszystko o ich relacjach. Nawet tych lozkowych. Wiem chyba wszystko. Nie wiedzieliśmy jak porod za się nasze losy. Dziś jesteśmy małżeństwem mamy roczną córkę. A na domiar złego ta kobieta zatrudniła się w naszej firmie. Od tego czasu jestem zazdrosna Ale i też zalamana tym faktem. Że obok mnie jest kobieta w której maz był bardzo zakochany. Bardzo często to nachodzila. Na szczęście mój mąż wyznaczyl granice Ale też nie odrazu. Jest mi w tej sytuacji ciężko. Mam obnizony nastrój. Czesto płacze. Wracam myślami do przeszłości. Codziennie mnie to zadrecza. Nie umiem cieszyć się tym co jest. Wiecznie się porównuje z tą kobieta I czuje się przy niej brzydka. Cały czas mysli krążą o tym co mój mąż robił z nia w łóżku. Że pewnie jej pragnął bardziej niz mnie. Że być może cały czas mu się podoba. Proszę pomóżcie co mam zrobic zeby się od tego uwolnić I zacząć żyć. Chce żeby zniknęła z naszego życia.. Ale czuhe bezradność. Zmiana pracy nie wchodzi w grę bo u nas z tym ciężko A ja mam kredyty na głowie...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co mogą znaczyć takie preferencje seksualne żony?

Dlaczego moja żona ogląda brutalny sex i chce brutalny sex w łóżku. Chciala by mieć kilku na raz.Mysle że wina nie leży po mojej stronie ( naprawdę obiektywna ocena)12 lat małżeństwa w życiu sexualnym między nami ok choć zaczynam się zastanawiać gdzie jest problem? I czy to dojdzie do zdrady
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Jak zakończyć toksyczne małżeństwo?

Mam 35 lat miałam kochającą rodzinę, syna , męża pracę. Kak w każdym związku były wzloty i upadki jakieś kłótnie... aż do momentu jak złapałam męża na zdradzie z jakaś małolata. To trwało ponad miesiąc... po telefonie męża do niej... Mam 35 lat miałam kochającą rodzinę, syna , męża pracę. Kak w każdym związku były wzloty i upadki jakieś kłótnie... aż do momentu jak złapałam męża na zdradzie z jakaś małolata. To trwało ponad miesiąc... po telefonie męża do niej ona zaczęła wysyłać mi wiadomości że to jej facet , co z nim nie robiła w łóżku, że o wszstkim wiedziała i znała szczegóły z naszego małżeństwa , wytykajac mi je bezczelnie. To był pierwszy cios. Kochałam.meza A ponieważ naprawdę przez 4 lata był najtrudniejszym czloeiekiem dla mnie to postanowiłam że postaram się wybaczyć. Oczywiście były kłótnie, w głowie masakra ale walczyłam z tym.jalk mogłam, ale mój mąż nie umiał albo nie chciał tego przeżyć... zaczął mi wmawiać że to ja teraz rozwalam nasze małżeństwo bo nie umiem zapomnieć i wypominam. Dalej było tylko gorzej znalazłam.2 gi telefon ....tlumaczyl że to do pracy -jest taksówkarzem. Nie chciał nic wyjaśniać kogo wozi ani co robi ze mu potrzeby 2 gi tel.zaxzelam ci podsluchiwac żeby sprawdzić czy mnie po raz kolejny nie zdradza . Dowiedziałam się tylko że wozi panie do towarzystwa do pracy które były też moimi klientami.... Po raz kolejny postanowiłam że będę walczyć o nas ... przez dłuższy okres było ok aż do momentu kiedy znalazłam kolejny telefon który był w aucie na hasło. Jego tłumaczenie było straszne że ten telefon nie był schowane tylko leżał w aucie i że w każdej chwili mogłam iść i ho zobaczyć... Co jest bzdura A on od miesiąca to miał i ani razu nie przyniósł do domu. Tłumaczył że potrzebuje prywatności żeby porozmawiać z kolegami i siostra A obawie że mogę to znów posłuchać czego nie zrobiłam od tamtej pory. Poprosiłam o biling który miała Dax jego siostra która mu wzięła tel . I od tej pory zaczęło.sie już piekło. Bilingu nie ma od 2 mc bo ciągle coś. A na końcu słyszę ze muszę mu wierzyć na słowo. Ale jak po tym wszystkim mam uwierzyć??? Ja się już duszę z tym wszstkim. Nie daje rady . Czuje się strasznie co przekłada się na dom rodzinę pracę. Każde moje wspominki na ten temat kończą się kłótnia, że jestem.nienormalna, że powinnam się leczyć. Ze to ja to wszstko nakręcam zamiast Dax spokój I zapomnieć....W kłótniach tylko żale i wypominania i słowa które normalnie nie przeszły by przez gardło.... mój mąż stał.sie innym człowiekiem dumnym, zawzietm żeby pokazać mi że nie będzie tak jak ja chce. Zrobił że mnie najgorsza, że to co mu wspominam rani to tak samo jak to co mnie zrobił... że to on się czuje przy mnie źle, że ma dość, że mnie nie nawidzi itp... A ja porostu z dnia na dzień gasne z jednej strony marze żeby wróciło to co było kiedyś i on taki jaki był kiedyś A z 2 mam już mam.dosc tego wszystkiego że chciałabym żeby to wszstko się skończyło czego się też obawiam... jedtem rozdarta w środku ,nie wiem,.co myśleć,co robić. Straciłam radość życia i siebie która byłam.... Nie potrafię się z tego wszystkiego uwolnić i poradzi sobie z tym choć zawsze uważałam.sie za twardą kobietę która daje sobie radę z każdym problemem. Mam w sobie mnóstwo żalu, złość i której nie potrafię z siebie wyrzuci.... oczekiwałam tylko że to mój mąż pomorze mi zapomnieć i zrobi wszstko żebym czuła się przy nim dobrze ale tak nie jest. Jest kompletnie na odwrót....a ja boję się podjąć jakimkolwiek decyzje....
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy takie zachowanie partnera jest normalne w związku?

Witam jestem w związku trzy lata . Oby dwoje po mamy za sobą nie udane małżeństwa. Z obecnym partnerem mam syna rocznego i dzieci z poprzedniego związku. Mam uczucie ze partner mnie za bardzo osacza , daje zakazy . Według... Witam jestem w związku trzy lata . Oby dwoje po mamy za sobą nie udane małżeństwa. Z obecnym partnerem mam syna rocznego i dzieci z poprzedniego związku. Mam uczucie ze partner mnie za bardzo osacza , daje zakazy . Według niego nie mogę np. Iść sama z dziećmi na basen bo tam są inni faceci . Wyjść z koleżanka wieczorem do knajpki tez nie . Chce kontrolować wiadomości na portali społecznościowym . Mówi otwarcie ze jest zazdrosny i woli widzieć kto do mnie pisze . Przegląda wszystkie komentarze muszę się tłumaczyć z każdego znajomego faceta . Siedzę z dziećmi 24 godz . Bardzo mało kiedy wychodzę bez nich . Czy to wporzadku tak traktować druga osobę czy to ja złe rozmuje pojęcie o związku. Jego zdaniem powinnismy tylko razem wychodzić .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak powinnam postąpić w przypadku takiego zachowania męża?

Nie wiem jak mam rozumieć zachowanie męża... W zeszlym roku dowiedzialam się, że mąż zdradza mnie z dużo młodszą kobietą, którą znam ja i dzieci. Wzystko trwało od 2016 i wiem, ze trwa do dziś. Próbowalismy w miedzyczasie ratowac to... Nie wiem jak mam rozumieć zachowanie męża... W zeszlym roku dowiedzialam się, że mąż zdradza mnie z dużo młodszą kobietą, którą znam ja i dzieci. Wzystko trwało od 2016 i wiem, ze trwa do dziś. Próbowalismy w miedzyczasie ratowac to małzeństwo, ale caly czas mialam wrażenie, że tylko ja tego chce. W koncu mąż stwierdził, że nie jest z nami szczesliwy,ze już mnie nie chce i zaczyna nowe życie. Wynajął sobie mieszkanie,na jak to stwierdzi "wszelki wypadek", ale zostal ze mną dla dzieci(3 lata temu przenieślismy sie tutaj z innego miasta,dzieci bardzo mocno to przeżyły, przenieslismy sie za pracą męza, nie chcemy robić im teraz kolejnej rewolucji tym bardziej, ze za dwa lata ja chcę wrócic razem z dziećmi, tam mieszka cala nasza rodzina). Mąż caly czas jest z tą kobietą, trzy weekendy w miesiacu jedzie do niej kilkaset km, wymyślając różne historie, ze to praca, służbowe spotkania. Dlaczego caly czas klamie i nie chce się do yego przyznać, przestać zyc w takim klamstwie, oszukiwać wszystkich. Umówilismy się, zr sam się wyniesie,jesli bedzie kogoś miał. Wiem na 100% że ma, prowadzi drugie zycie i nadal tego nie robi. Woli kłamać i lawirowac, nawet teraz kiedy zakonczyl nasze małzeństwo. Co mam o tym myśleć? Jak powinnam to rozwiązać nie chcę mu niczego ułatwiać. Chcę, zeby sam podjąl decyzje.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Patronaty