Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 8 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Neurologia: Pytania do specjalistów

Czy powinnam iść do lekarza? Proszę o pomoc

Witam. Mam 20 lat. Od trzech lat nie chcę żyć. Jedynym powodem, dla którego nie robię sobie krzywdy (choć parę razy się zdarzyło) i dla którego się nie zabiłam, to moja rodzina. Uważam, że zabicie się byłoby bardzo nie na...

Witam. Mam 20 lat. Od trzech lat nie chcę żyć. Jedynym powodem, dla którego nie robię sobie krzywdy (choć parę razy się zdarzyło) i dla którego się nie zabiłam, to moja rodzina. Uważam, że zabicie się byłoby bardzo nie na miejscu. Straciłam wszystkie zainteresowania. Pasje. Próbuję sobie wmawiać, że tak nie jest, ale to nie pomaga. Nic nie sprawia mi przyjemności. Mam wrażenie, że nie wiem, co to jest szczęście. Tak jakby nigdy tego nie było w moim życiu. Często wydaje mi się, że nie mam uczuć, a potem zaczynam płakać i jestem potwornie przygnębiona. Zdarza się, że chce mi się płakać, ale nie potrafię. Mam mętlik w głowie. Z jednej strony chcę się wyżyć na sobie, ale z drugiej się powstrzymuję przez zdrowy rozsądek... Czuję, że moje ciało to więzienie, którego nienawidzę. Ja nie potrafię robić prostych czynności. Zdaję sobie z tego sprawę i umiem o tym mówić, ale mimo to nie jestem w stanie. Myję się, jem, chodzę na zajęcia, ale to wszystko. Czuję się, jakbym była martwa. Chcę, aby mi ktoś pomógł, ale nie umiem prosić o tę pomoc. Ukrywam wszystko przed rodziną i udaję, że jest w porządku... Ale ja już dłużej nie mogę. Ja nie mam celu w życiu. Nie mam marzeń. Chcę tylko spać i śnić. Bo tylko sny mnie pocieszają. Chciałabym się nigdy nie obudzić. Ciągle jestem zmęczona (mimo iż w sumie nic nie robię), przez co niezwykle łatwo jest mnie zdenerwować i doprowadzić do skrajnej rozpaczy. Wtedy zazwyczaj idę w ustronne miejsce, najczęściej siadam, przestaję się odzywać i zamieram (to, co napisałam, to tylko namiastka moich problemów). Co mam zrobić? Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Porównanie wyników EEG głowy i rezonansu magnetycznego głowy oraz rtg odcinka szyjnego.

Mam 55 lat. Na badania skierował mnie neurolog ze względu na pojawienie się plamki czarnej i kilka drobnych kropek czarnych przed prawym okiem. Czy to coś poważnego? Oto opis moich badań. Wynik rtg – Prawie całkowite odprostowanie fizjologicznej lordozy kręgosłupa...

Mam 55 lat. Na badania skierował mnie neurolog ze względu na pojawienie się plamki czarnej i kilka drobnych kropek czarnych przed prawym okiem. Czy to coś poważnego? Oto opis moich badań. Wynik rtg – Prawie całkowite odprostowanie fizjologicznej lordozy kręgosłupa szyjnego. W zakresie części kostnych widoczne są zmiany zwyrodnieniowo-zniekształcające z objawami wielopoziomowej osteochondrozy od C3 do C7. EEG głowy – Zapis nieprawidłowy. Podczas HV rejestrują się uogólnione wyładowania dysrytmicznej czynności wysokonapięciowych fal wolnych i ostrych. Wynik rezonansu magnetycznego głowy – Na pograniczu korowo-podkorowym lewej okolicy ciemieniowej nadkomorowo widoczne jest pojedyncze drobne ognisko hyperintensywne w sekwencji FLAIR i w obrazie T2 zależnym, a izointensywne w obrazie T1 zależnym o charakterze najpewniej małej zmiany naczyniopochodnej, jej średnica wynosi 0,3 cm. Cechy umiarkowanego zaniku korowego mózgowia. Ponowny wynik rezonansu – Cechy umiarkowanego zaniku korowego mózgu. Poza tym mózgowie i przestrzenie płynowe wewnątrzczaszkowe w badaniu MR nie wykazują zmian. Stwierdza w badaniu poprzednim ognisko po stronie lewej nie jest obecnie widoczne. Proszę o pomoc, czy dzieje się coś złego? Z góry serdecznie dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Problemy z koncentracją i określeniem własnych celów...

Jestem studentem piątego roku. Od pewnego czasu zauważam u siebie niepokojące objawy. Problemy z koncentracją (szczególnie zauważalne teraz podczas pisania pracy magisterskiej), wysławianiem się, pamięcią (często zapominam o rzeczach codziennych, jak i wiadomości, które nabywałem na studiach gdzieś się ulatniają...

Jestem studentem piątego roku. Od pewnego czasu zauważam u siebie niepokojące objawy. Problemy z koncentracją (szczególnie zauważalne teraz podczas pisania pracy magisterskiej), wysławianiem się, pamięcią (często zapominam o rzeczach codziennych, jak i wiadomości, które nabywałem na studiach gdzieś się ulatniają - dodam tutaj, że jestem dyslektykiem i to być może ma z tym związek), odczuwam bóle w okolicach serca (lekarz twierdzi, że to od kręgosłupa), ostatnio też w związku z zakończeniem jakiegoś etapu w życiu, jakim jest skończenie studiów, pojawiają się pytania, co dalej... Bardzo ciężko jest mi podjąć decyzję, cały czas zmieniam zdanie, nie wiedząc, czego tak naprawdę chcę. Mam bardzo kochającą mnie dziewczynę, ale nie wiem, czy odwzajemniam te uczucia, bo tak naprawdę, myśląc o przyszłości, nie widzę nas razem. Czegoś mi brakuje... Czuję, że osłabia mnie ta sytuacja. Tak naprawdę nie czuję się szczęśliwy. To wszystko sprawia, że odczuwam lęk związany z przyszłością, z tym co będę robił. Mam możliwości, ale non stop zmieniam zdanie, nie potrafię sobie wyznaczyć celu. Myślałem także o wyjeździe za granicę, żeby odpocząć od tych problemów, ale nie wiem, czy to jest dobre rozwiązanie... Jestem komunikatywną osobą, raczej lubianą, nie mającą problemów z nawiązywaniem kontaktów z otoczeniem. Moja pasja związana z muzyką sprawia, że często czuję się uskrzydlony bądź wręcz przeciwnie - zupełnie beznadziejnie. Przyczynia się to do braku zdecydowania w życiowych decyzjach... Czuję się przez to sfrustrowany! Nie oznacza to, że jestem ciągle przelękniony, jednak gdy temat powraca, czuję niepokój.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy mam brać nadal leki? Czy one mi pomogą po jakimś czasie?

Mam zaledwie 20 lat, a już taki problem ze sobą. Mój ojciec jest alkoholikiem, często w domu robił awantury. Teraz cały czas pije, nie daje na dom, jedynie na swoje picie. Kiedyś dawałam sobie z tym radę, ale teraz...

Mam zaledwie 20 lat, a już taki problem ze sobą. Mój ojciec jest alkoholikiem, często w domu robił awantury. Teraz cały czas pije, nie daje na dom, jedynie na swoje picie. Kiedyś dawałam sobie z tym radę, ale teraz zwyczajnie nie potrafię. Dawniej udawałam, że wszystko jest okej. Że jestem silna, że to mnie nie złamie. Starałam się wymazywać niektóre rzeczy z pamięci, teraz czasem nie pamiętam nawet tych dobrych. A jeśli już są, to patrzę na nie przez pryzmat tych złych. Zawsze w każdym zdaniu drugiego człowieka doszukuję się jakiegoś ukrytego, złego znaczenia. Nie umiem rozmawiać z ludźmi, boję się tego co o mnie pomyślą i boję się mówić, bo zaczynam się wtedy jąkać i jest to dla mnie duży wysiłek. Za każdym razem jak coś powiem, to myślę, że to źle, i że nie powinnam była tego powiedzieć. Jestem teraz w stanie samoniszczenia. Wiem o tym, po mojej głowie krąży tysiące myśli, z którymi nie umiem sobie poradzić. Nie umiem przestać myśleć. Nie umiem w żaden sposób poradzić sobie ze stresem. Byłam u psychiatry i u instruktora terapii uzależnień. Ale na następną wizytę muszę troszkę czekać... Lekarz przepisał mi tabletki na lęki, ale wzięłam dziś jedną i było mi za gorąco, byłam słaba, miałam suchość w ustach (w sumie już wcześniej tak było), podskoczyło mi ciśnienie, czułam jakby miało mi zaraz wyskoczyć z piersi, wewnętrznie strasznie się trzęsłam. Broda mi drgała. Wypiłam dziś 2 kawy, więc nie wiem, czy to może być też od tego. Mam straszne problemy z koncentracją, nie mogę zapamiętać drobnych rzeczy, gubię się w rozmowie z innymi... jestem ciągle zamyślona. Myślę, że powinnam to i tamto... Wiem, że inni widzą moje głupie i co najmniej dziwne zachowanie, trudno nie wyczuć, że jest ze mną coś nie tak. I to też mnie przygnębia, nie potrafię rozmawiać z ludźmi. Widzę jak oni cichną, gdy wchodzę, jak śmieją się do siebie i drwią ukradkiem ze mnie, albo jak wysuwają jakieś aluzje, że powinnam zrobić to czy tamto, bo to należy do moich obowiązków. Nie wymyślam sobie tego, tak powiedziała moja mama... Ja to czuję i wiem, że tak jest. Kilka razy byłam świadkiem tego, jak obrażają i obgadują inne osoby, a później gadają z nimi niby normalnie. Ja wiem, że tak samo robią ze mną, bo moje zachowanie jest naprawdę dziwne. Niby staram się jakoś panować nad tym, ale ja nie potrafię, to jest silniejsze. Jak ja mam się zachowywać teraz, kiedy wiem, że ludzie odbierają mnie inaczej przez moje zachowanie? A wiem, że powinnam liczyć się z ich zdaniem, bo jest ich więcej. Nie mogę zmienić otoczenia i ludzi, niestety... Jak mam radzić sobie z tymi lękami. Co mam zrobić, żeby wstać rano i żebym się nie bała? Nie mogę normalnie jeść, chce mi się wymiotować, wmuszam w siebie jedzenie, bo wiem, że tak powinnam robić, żeby żyć. Jak tak na siebie patrzę i na swoje życie, i na to, że ludzie już wyrobili sobie o mnie zdanie (ponurak, poważna, bez poczucia humoru, sztywna, jąkała, niepotrafiąca rozmawiać i odnaleźć się w tłumie. Nawet rzeczy, które już kiedyś robiłam, są dla mnie obce, to tak jakbym je po raz 1 robiła i to jeszcze nie najlepiej). Jak mam panować nad swoim zachowaniem, ruchami i mową? Czy mam brać nadal te leki? Czy one mi pomogą po jakimś czasie? Co zrobić, żeby się podnieść i żeby nie myśleć o tym wszystkim, ja wiem, że to jest źle i że nie powinnam tego robić, ale to jest silniejsze niż ja. Wiem, że to wszystko jest zbyt chaotycznie napisane, bez ładu i składu, ale proszę o odpowiedź i rady. Będą bardzo cenne dla mnie.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Moje lęki... Proszę o diagnozę

Witam. Mam na imię Joanna, mam 26 lat. Od dawna częściej lub rzadziej miewam okropne lęki przed zostaniem sama w domu. Przychodzą do mnie, jak tylko robi się ciemno. Boję się wtedy, że ktoś czai się w innym pokoju i...

Witam. Mam na imię Joanna, mam 26 lat. Od dawna częściej lub rzadziej miewam okropne lęki przed zostaniem sama w domu. Przychodzą do mnie, jak tylko robi się ciemno. Boję się wtedy, że ktoś czai się w innym pokoju i zaraz wyjdzie i mnie zaatakuje. Nie pomaga bezustanne sprawdzanie, czy nikt się nie ukrył w ciemnym kącie lub szafie. Boję się potem zasnąć lub nawet zamknąć oczy, bo wtedy ten ktoś może się pojawić. W takich chwilach bardzo szybko i głośno bije mi serce, pocą mi się dłonie... Wiem, że brzmi to irracjonalnie... taka duża dziewczynka i boi się zostać sama w domu na noc... ale mi to sprawia ogromne problemy w codziennym życiu... Bardzo proszę powiedzieć, czy powinnam się z tym zgłosić do specjalisty?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Leki przeciwdepresyjne w leczeniu bezsenności

Mam pytanie dotyczące leków przeciwdepresyjnych stosowanych w leczeniu bezsenności. Od listopada 2009 biorę preparat mianseryny i neuroleptyk na bezsenność. Na początku mi nie pomagało, ale od lutego, marca spałam po nim dobrze. Teraz od jakiegoś tygodnia (biorę ok. 21:00) spanie...

Mam pytanie dotyczące leków przeciwdepresyjnych stosowanych w leczeniu bezsenności. Od listopada 2009 biorę preparat mianseryny i neuroleptyk na bezsenność. Na początku mi nie pomagało, ale od lutego, marca spałam po nim dobrze. Teraz od jakiegoś tygodnia (biorę ok. 21:00) spanie mi się bardzo pogorszyło. Najpierw zasypiałam nad ranem, a teraz w ogóle nie mogę zasnąć. Nie czuję po nim senności i strasznie się męczę. Zaznaczam, że leczę się na bezsenność od 9 lat. Wcześniej zażywałam lek trójpierścieniowy oraz neuroleptyk. Lekarz zmienił mi lek ze względu na wątrobę. Co mam teraz zrobić?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy ludzie chorzy na depresję powinni się leczyć w szpitalu, czy w domu?

Witam! Na początku lutego 2010 mój ojciec trafił do szpitala. Po dokładnych badaniach stwierdzono zapalenie jelita. Ogólnie wyniki bardzo dobre, ale był brak apetytu, problem z załatwieniem się. Po wyjściu ze szpitala było trochę lepiej, chociaż ojciec bardzo się...

Witam! Na początku lutego 2010 mój ojciec trafił do szpitala. Po dokładnych badaniach stwierdzono zapalenie jelita. Ogólnie wyniki bardzo dobre, ale był brak apetytu, problem z załatwieniem się. Po wyjściu ze szpitala było trochę lepiej, chociaż ojciec bardzo się wystraszył szpitala i tego, że coś z nim nie tak. Dodam, że nigdy nie chorował. Gdy stan ojca pogarszał się, postanowiliśmy iść do psychiatry, ponieważ zaczął mówić, że z tego nie wyjdzie, że to już koniec, stał się bezradny jak dziecko. Nie ma chęci do niczego. 2 tygodnie temu byliśmy na pierwszej wizycie, lekarz stwierdził, że to depresja i przepisał leki antydepresyjne. Gdy zapytałam, czy powinien leczyć się w szpitalu psychiatrycznym stanowczo powiedział, że nie, bo tam przeżyje jeszcze większą traumę! Pięć pierwszych dni było w miarę dobrze, a później coraz gorzej, szczególnie z rana ojciec był nadpobudliwy i nie mógł znaleźć sobie miejsca. Dziś z rana doszło do tragicznego zdarzenia, ojciec próbował wyskoczyć przez okno, ale w ostatniej chwili mama go powstrzymała. Poszliśmy na wizytę do lekarza, zwiększył dawkę leków i przepisał jakiś dodatkowy. Spytał, czy dać skierowanie do szpitala i tu jestem bezradna. Nie wiem, czy ojciec powinien leczyć się w domu, czy w szpitalu. Nie wiem, co robić! Przypominam, że ojciec panicznie boi się szpitali. Lekarz oczywiście spytał, czy w domu jest ktoś 24 godziny na dobę z ojcem. Jest mama i będziemy czuwać z rodzeństwem. Proszę o poradę, czy w tym wypadku szpital to konieczność? Postanowiłam przeczekać parę dni i podjąć decyzję do tej soboty, ponieważ idziemy na kolejną wizytę. Błagam o pomoc!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Kiedy stwierdza się wielkogłowie?

Witam. Piszę kolejny raz, ponieważ córeczka miała wykonany TK głowy. Obecnie córcia ma 9 miesięcy i obwód główki 46 cm, obwód klatki 47cm. Wielkość ciemiączka 3x2 cm. W badaniu TK widoczne poszerzenie przestrzeni płynowych w obu okolicach czołowo-ciemieniowych do ok....

Witam. Piszę kolejny raz, ponieważ córeczka miała wykonany TK głowy. Obecnie córcia ma 9 miesięcy i obwód główki 46 cm, obwód klatki 47cm. Wielkość ciemiączka 3x2 cm. W badaniu TK widoczne poszerzenie przestrzeni płynowych w obu okolicach czołowo-ciemieniowych do ok. 0,9 cm. Wskaźnik Evansa 0,34. Wariant rozwojowy pod postacią obecności cavum veli interpositi (co to oznacza?). Poza tym obraz mózgowia oraz przestrzeni przedstawia się prawidłowo. Wynik ostatniego USG: OUN: przestrzeń przymózgowa obustronnie po 7 mm. Układ komorowy 34%. Konsultacja okulistyczna: fundus normalis. Teraz czekamy na wynik badań metabolicznych. Jeżeli chodzi o rozwój córeczki, to mała już raczkuje, sama staje w łóżeczku, robi papa i bije sobie brawo, jak coś jej się spodoba. Chodzi trzymana za rączki i woła "am", jak chce jeść. Według nas rozwija się dobrze. W wypisie ze szpitala zostało użyte stwierdzenie wielkogłowia. Jaka jest górna granica obwodu główki 9-miesięcznego dziecka i kiedy stwierdza się wielkogłowie? Poza tym stwierdzono przedwczesne zarośnięcie szwu czołowego. Co wiąże się z takim zarośnięcie i czy wpływa to w jakiś sposób na dziecko? Dodam, że Pani Doktor odesłała nas do poradni Chirurgii Plastycznej, gdzie mieliby zrobić plastykę tego szwu, nie wiem, czy to ma sens, bo patrząc na dziecko nie widać żadnych zmian, a sam fakt, że mieliby cokolwiek robi z jej główką mnie przeraża :(( Nie wiem, co mam robić? Czy w ogóle taka operacja szwu jest potrzebna???

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak rozpoznać Zespół Aspergera?

Witam serdecznie. Chciałabym zapytać, w jaki sposób można rozpoznać Zespół Aspergera u kilkuletniego dziecka? Czy wskazane jest, aby uczęszczało ono do przedszkola ze zdrowymi rówieśnikami? W jaki sposób można pomóc takiemu dziecku? Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź. Serdecznie pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Prof. dr hab. Małgorzata Marszałek
Prof. dr hab. Małgorzata Marszałek

Co zrobić? Strach, lęk, niska samoocena.

Dzień dobry. Mam na imię Ania i 17 - prawie 18 - lat, w przyszłym roku zdaję maturę. Uczę się w liceum ogólnokształcącym. Mam problem w związku ze szkołą, a w zasadzie wszystkim. Moje życie troszkę się pokomplikowało, tata miał...

Dzień dobry. Mam na imię Ania i 17 - prawie 18 - lat, w przyszłym roku zdaję maturę. Uczę się w liceum ogólnokształcącym. Mam problem w związku ze szkołą, a w zasadzie wszystkim. Moje życie troszkę się pokomplikowało, tata miał zawał, potem obydwoje depresję. Ja strasznie się tym stresowałam. To było ponad rok temu. Przestałam potrafić się skupić na czymś. Moje myśli wędrowały wszędzie. Przestałam się uczyć, coraz częściej opuszczałam szkołę. Moi rodzice przymknęli oko na pogorszenie stopni, bo wiedzieli, że też mi ciężko (tak mi się wydaje). I w ten sposób wegetowałam. Jednak to odbiło się na mnie. Braki w nauce, opuszczanie lekcji, teraz jest mi zdecydowanie ciężej. Staram się patrzeć na życie obiektywnie, ale ostatnio czuję się strasznie. To trwa już kilka miesięcy. Czuję się beznadziejna i głupia, nie radzę sobie ze stresem, zaczęłam robić się agresywna (gdy coś mnie zdenerwuje, jestem bardzo opryskliwa), nie potrafię opanować negatywnych emocji, są silniejsze ode mnie. Odbija się to na mnie, gdyż nie raz powiedziałam coś nauczycielowi, na co wiem, że nie powinnam sobie pozwolić. Nie mam na nic siły, jestem cały czas zmęczona, czasem nawet nie chce mi się już jechać na konie (to moje hobby). Mam tylko jedno marzenie - znaleźć jakieś miejsce, gdzie nie będzie nikogo, gdzie zapomnę o wszystkim, nie będę musiała wracać i będę mogła siedzieć i nic nie robić. Będzie spokój. Do tego wszystkiego doszedł jeszcze paniczny lęk przed chemią. Jak Pani czyta moje nazwisko, serce bije mi tak, że słyszę to w mojej głowie, przyspiesza bicie. Robi mi się słabo. Chemię mam we wtorki i piątki, a już w sobotę denerwuje się, że we wtorek chemia. Komunikowałam to rodzicom, ale mama wie, że jestem bardzo wrażliwa i mówi mi tylko, żebym nie przesadzała, że spokojnie, szkoła jest ważna, ale nie mam się denerwować i nie marudzić. Nie wiem już, co mam robić, moje stosunki ze znajomymi też się przez to pogarszają, nie mam ochoty nawet z nimi czasem wyjść, wolę skulić się pod kocem w domu, posiedzieć z mama przed telewizorem. Nie mogę znaleźć pomocy, byłam u pedagoga szkolnego, ale on mnie olał tak naprawdę. Bardzo boje się szkoły, nie mogę spać, boli mnie brzuch, odechciewa mi się żyć. Proszę o pomoc... Czy gdzieś mogę się zgłosić? czy ktoś mi pomoże? Nie mam pieniędzy na psychologa, po zawale taty w domku zrobiło się krucho. Podsumowując, czuję się okropnie, boje się chodzić do szkoły, boje się wszystkich nauczycieli już powoli, boję się, że nie skończę klasy - chociaż teoretycznie nie jest tak źle, inni mają gorsze oceny. Zawsze było tak, że nauka nie sprawiała mi problemu, inaczej - nigdy się nie uczyłam, samo mi wchodziło do głowy - jestem leniem. Ostatnio nie mogę się skupić na lekcjach, a nawet jak mogę to na pierwszych 2 lekcjach - pozostałe 7 mam ochotę rzucać zeszytami, wybiec i wypłakać się gdzieś, gdzie nie będzie nikogo. Co robić? Z góry dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Natrętne myśli w depresji

Witam. Chciałabym się dowiedzieć, czy przy depresji lub zaburzeniach lękowych natrętne myśli są czymś normalnym? Mam stwierdzoną depresję i ostatnio także zaburzenia lękowe. Mam natręctwa myślowe typu, że mąż mnie zostawi samą z dzieckiem, że znajdzie inną, atrakcyjniejszą ode mnie....

Witam. Chciałabym się dowiedzieć, czy przy depresji lub zaburzeniach lękowych natrętne myśli są czymś normalnym? Mam stwierdzoną depresję i ostatnio także zaburzenia lękowe. Mam natręctwa myślowe typu, że mąż mnie zostawi samą z dzieckiem, że znajdzie inną, atrakcyjniejszą ode mnie. Te natręctwa myślowe są na różne tematy, nie tylko na te, które wymieniłam wyżej, zdarza się, że budzę się rano już z jakimiś natrętnymi myślami, od których nie mogę się uwolnić:(:( Bywają dni, że znikają mi natręctwa myślowe i nastroje depresyjne i jest wszystko okej, normalnie funkcjonuję, a po paru dniach znowu wracają "te myśli", lęki, dziwny niepokój.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Poważne zmiany nastrojów

Od jakiegoś czasu zauważyłam u siebie poważne zmiany nastrojów. Z początku nie było one bardzo widoczne, ale od ponad 0,5 roku nie radzę sobie z nimi. Bardzo często płaczę i łatwo załamuję. Zdarza się, że przez kilka dni potrafię być...

Od jakiegoś czasu zauważyłam u siebie poważne zmiany nastrojów. Z początku nie było one bardzo widoczne, ale od ponad 0,5 roku nie radzę sobie z nimi. Bardzo często płaczę i łatwo załamuję. Zdarza się, że przez kilka dni potrafię być przynębiona. Ogólnie moja sytuacja życiowa nie wygląda źle, mam kochającego narzeczonego i wspaniałą rodzinę. Mamy jednak dużo kłopotów, głównie finasowych, z którymi próbujemy sobie radzić. Jestem też dodatkowo narażona na stres w pracy, z czym też mi się wydawało, że świetnie sobie radzę, a może raczej radziłam, bo tak jak wspomiałam wcześniej od jakiegoś czasu wszystko mnie przygnębia. Zastanwiam się, czy powinnam zwrócić się o pomoc do lekarza?Jestem silna, gdy ktoś bliski potrzebuje pomocy i w moim domu to ja jestem tą osobą, do której wszyscy przychodzą z problemem, jednak w sytuacjach codziennych od jakiegoś czasu dobijają mnie drobnostki. Zastanawiam się, czy jest może jakiś lek bez recepty, który pomógłby mi wrócić do normalności, tzn. usystematyzować w pewien sposób tę drabinę problemów, bo skoro radzę sobie w trudnych sytacjach, to czemu nie mam siły poradzić sobie z tymi drobniejszymi? Chodzi mi tu przede wszystkim o problemy w moim życiu osobistym. Razem z moim narzeczonym stanowimy świetną parę, jednak w pewnych sytuacjach oboje jesteśmy bardzo słabi. Mam 25 lat, a potrafię obrazić się na niego za jakąś drobnostkę, gniewać przez 2 tygodnie i męczyć go swoimi humorami. Czy to depresja czy raczej niedojrzałość psychiczna? Bardzo proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy ból psychiczny może zniekształcić ból fizyczny?

Jestem kobietą, mam 23 lata. Mam przewlekle problemy z kręgosłupem. (Ponadto często choruję na inne mniej poważne choroby). Ostatnio sytuacja się pogorszyła. Miałam zabieg, po którym jest tylko gorzej. Walczę, ale brak mi już sił. Wczoraj poszłam do rehabilitanta, żeby...

Jestem kobietą, mam 23 lata. Mam przewlekle problemy z kręgosłupem. (Ponadto często choruję na inne mniej poważne choroby). Ostatnio sytuacja się pogorszyła. Miałam zabieg, po którym jest tylko gorzej. Walczę, ale brak mi już sił. Wczoraj poszłam do rehabilitanta, żeby mnie obejrzał i ocenił, a jego badanie nasiliło objawy. Jestem załamana. Nie mogę spać, ból źle działa na moją psychikę i odwrotnie. Momentami nie wiem już, czy tak bardzo boli, czy moja zmęczona i mocno podrażniona psychika powoduje tak mocne odczucie bólu. Mam napady lęków. Chce mi się płakać, a nie mogę, bo ból pleców pod wpływem napięcia się nasila. Biorę preparat pregabaliny na bóle neuropatyczne wywołane uszkodzeniem nerwu. Nie wiem, czy może to mieć wpływ na moje samopoczucie??? Ból fizyczny jest, ale czemu psychicznie tak bardzo cierpię... nie daję już rady... momentami myślę, że samobójstwo ukoiłoby mój ból, zakończyło tę mękę. Ale z drugiej strony myślę, że muszę być silna, że będzie w końcu dobrze. Chodzę na psychoterapię Gestalt. Czy moje częste choroby fizyczne mogą mieć podłoże psychiczne...?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Dotyczy: Neurologia Depresja

Pomoc i informacje o ADHD

Jakiś czas temu zdałem sobie sprawę, iż mam ADHD. Pisząc, że zdałem sprawę, właściwsze byłoby stwierdzenie, iż odkurzyłem starą chorobę z dzieciństwa, z którą jak już myślałem pożegnałem się na dobre, jak się niestety wydaje bez wzajemności... Wtedy, a były...

Jakiś czas temu zdałem sobie sprawę, iż mam ADHD. Pisząc, że zdałem sprawę, właściwsze byłoby stwierdzenie, iż odkurzyłem starą chorobę z dzieciństwa, z którą jak już myślałem pożegnałem się na dobre, jak się niestety wydaje bez wzajemności... Wtedy, a były to lata 80., byłem dzieckiem ze stwierdzoną nadpobudliwością. Gdybym urodził się kilka lat później, zapewne zasłużyłbym na pełny ADHD-owski tytuł, przy odrobinie szczęścia podjąłbym leczenie, a przynajmniej zorientował się, że moje problemy nie zniknęły wraz z uzyskaniem dowodu osobistego, a tak cóż... Przez ostatnie lata leczyłem się na "depresję" z dość mizernym skutkiem, ADHD nie leczyłem, bo wszak "wyrosłem z dziecięcej choroby". W międzyczasie zdołałem zakończyć większość moich związków i oblać dwa kierunki studiów, o moim tzw. chaosie codziennym nie wspominając (nie ma to jak znaleźć zgrabne wytłumaczenie dla swojego lenistwa;).

Nie twierdzę oczywiście, iż między opisanymi przeze mnie przykładami istnieje proste przełożenie na skutki ADHD, zdaję sobie sprawę, iż to zbyt duże uproszczenie. Jeśli dodamy jednak do tego fakt, iż jakiś czas temu próbując rzucić palenie przy pomocy preparatu Z****, odczułem dużo większą poprawę mojej kondycji psychicznej niż po latach stosowania f********* czy też e******, to zdarzeniem niewątpliwie daje do myślenia. Jestem już tym wszystkim zmęczony... bardzo. Lekarz, z którym ostatnio próbowałem porozmawiać o ADHD, stwierdził, iż mam "nietuzinkową osobowość", ale na "leczenie C****** mu nie wyglądam"(sic?). Z rad, których mi udzielił, wynikało, iż C****** to lek niesprawdzony (stosowany zaledwie od 5 lat) oraz że jeżeli już tak "bardzo się uparłem na C******, to powinienem spróbować u lekarzy przepisujących kuracje zastępcze dla heroinistów (?!), bo on sam nie zniża się do wypisywania recept na "narkotyczne leki".

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Łukasz Kowalski
Lek. Łukasz Kowalski

Test na depresję - 44 pkt w skali Becka - jak mam mu pomóc?

Witam. Mój chłopak przez ostatnie pół roku zmienił się nie do poznania, nasz kontakt prawie nie istnieje, ale udało mi się przesłać mu na gg link do testu na depresję i napisał mi, że ma 44 pkt. Co teraz mogę...

Witam. Mój chłopak przez ostatnie pół roku zmienił się nie do poznania, nasz kontakt prawie nie istnieje, ale udało mi się przesłać mu na gg link do testu na depresję i napisał mi, że ma 44 pkt. Co teraz mogę zrobić? Jak z nim rozmawiać, czy nalegać na kontakt? Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Bertrand Janota
Lek. Bertrand Janota

Co to za ataki? Nerwica?

Witam, mam 20 lat. Już kilka razy w życiu miałam ten atak, który zaraz opiszę. Ale wydawało mi się, że to nic takiego, że już się nie powtórzy. Ale ostatnio znowu mi się to przydarzyło (po raz 5 chyba), więc...

Witam, mam 20 lat. Już kilka razy w życiu miałam ten atak, który zaraz opiszę. Ale wydawało mi się, że to nic takiego, że już się nie powtórzy. Ale ostatnio znowu mi się to przydarzyło (po raz 5 chyba), więc postanowiłam tu napisać. Zazwyczaj zaczyna się to w chwili bardzo silnego zdenerwowania (bardzo ostrej kłótni lub jakiejś strasznej wiadomości). Mianowicie zaczynam się tak jakby dusić, nie mogę zaczerpnąć powietrza, mam chwilowy niedowład nóg i rąk oraz mrowienie. Do tego histeryczny, nie dający się powstrzymać płacz, mam wtedy wrażenie, że zaraz się uduszę, chociaż z całych sił próbuję oddychać. To wszystko trwa gdzieś ok. kilkunastu minut, potem samo przechodzi, ale potem boli mnie w okolicach serca. Przeczytałam gdzieś, że to może być atak nerwicy. Ale na co dzień jestem osobą pogodną i raczej odporną na stres, więc to chyba nie nerwica. Zatem co mi dolega? Powinnam mieć jakieś tabletki w pogotowiu na wypadek, gdyby to znów się przytrafiło? Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

7-latek nie patrzy w oczy - czy to objaw autyzmu?

Synek jest bardzo wstydliwy, patrzeć w oczy nie lubi, ale jak go wezmę pod brudkę i poproszę, by popatrzył na mnie, to przez chwilę patrzy na mnie, ale muszę mu powtarzać, żeby patrzył jak do niego mówię. Jest bardzo ruchliwym...

Synek jest bardzo wstydliwy, patrzeć w oczy nie lubi, ale jak go wezmę pod brudkę i poproszę, by popatrzył na mnie, to przez chwilę patrzy na mnie, ale muszę mu powtarzać, żeby patrzył jak do niego mówię. Jest bardzo ruchliwym dzieckiem, dużo się śmieje, bawi z psem, specjalnie kupiliśmy dla niego, żeby się troszkę wyciszył przy piesku. Chodzę gdzie się da po poradniach psychologicznych, psychologach, psychiatrach, teraz powinien pójść do pierwszej kl., ale go odroczyłam. Ma 7 latek, już tracę nadzieję, że będzie lepiej, ale też byłam w Gdańsku w poradni autystycznej z synkiem, no i tam stwierdzili autyzm wczesnodziecięcy, to było ok 1,5 roku temu. Tyle, że ja z tą diagnozą się nie zgadzam. Synek muzyki słucha, bardzo lubi się przytulać, jeżeli coś chce, to na tyle jest cwany, że powie mi, jesteś piękna, albo ale ty pachniesz, kocham cię, no różnie. Tylko z tym jego rozumieniem poleceń, zwykłe proste rozumie i wykonuje, gorzej jak go poproszę napisz literkę. A to nie wykona polecenia, ale jak zrobię kropki w trzech miejscach, co przypomina tą literkę, to potrafi to sobie wyobrazić.

Bardziej interesują go obrazki kolorowe, przyklejanie naklejek kolorowych, tego typu zabawy, takie zabawy dla wieku trzyletniego dziecka. Bardzo lubi jak się go chwali, jak uderzy mnie, a zdarza się to często, ale potrafi przeprosić. Jak coś chce to poprosi. Lubi nowe ciuchy, przebierać się, a jak coś wpadnie mu w oko, to nie zdejmie tego, chce nosić, buty moje by nosił. Taki mały strojniś. Proszę mi powiedzieć, czy to faktycznie autyzm wczesnodziecięcy, czy jakieś upośledzenie, bo ja myślę, że to drugie, ale warto spytać? Zapomniałam dopisać, że to trzepanie rączkami jak motylek jest pokrzykiwanie również.

Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Proszę o interpretację opisu EEG

Witam serdecznie. Bardzo niepokoi moją rodzinę wynik, jaki wyszedł mojej mamie po ostatnim badaniu EEG. Opis EEG - w zapisie rejestruje się czynność o częstotliwości 20 Hz i amplitudzie uV. Reakcja zatrzymania niewidoczna. W lewej około skroniowo-potylicznej kilka 0,5...

Witam serdecznie. Bardzo niepokoi moją rodzinę wynik, jaki wyszedł mojej mamie po ostatnim badaniu EEG. Opis EEG - w zapisie rejestruje się czynność o częstotliwości 20 Hz i amplitudzie uV. Reakcja zatrzymania niewidoczna. W lewej około skroniowo-potylicznej kilka 0,5 sek. wyładowań fal wolnych 5-7 Hz o amplitudzie 80 uV. Hiperwentylacja i fotostymulacja ujemne. Orzeczenie: Zmiany napadowe i ogniskowe w lewej okolicy skroniowo-potylicznej. Z góry dziękujemy bardzo za pomoc. Pozdrawiam, Klaudia

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Dziwne napady duszności i natręctwa - czy to nerwica?

Witam. Od kilku miesięcy miewam dziwne napady duszności, skoki ciśnienia, uczucie słabnięcia, czasem lekka derealizacja. Bardzo często myślę o swoim stanie zdrowia, prawie codziennie, pierwszą myślą jaka mnie wita rano, jest myśl o tym, czy czuję się dobrze, czy...

Witam. Od kilku miesięcy miewam dziwne napady duszności, skoki ciśnienia, uczucie słabnięcia, czasem lekka derealizacja. Bardzo często myślę o swoim stanie zdrowia, prawie codziennie, pierwszą myślą jaka mnie wita rano, jest myśl o tym, czy czuję się dobrze, czy źle. Na przykład jadę samochodem, to cały czas prawie skupiam się na tym, czy aby dobrze się czuję i nie zasłabnę za kierownicą. Każdą drobną zmianę nastroju oraz zdrowia traktuję bardzo poważnie i doszukuję się jakiejś przyczyny. Przez krótki okres czasu miałem myśli i lęk typu, że mogę komuś bliskiemu zrobić krzywdę lub np. gdy patrzyłem na kogoś, pojawiała mi się myśl, że go krzywdzę zaraz po tym lęk, że coś się ze mną dzieje nie tak, pojawia się też lęk przed chorobą psychiczną. Często mam myśli, w których snuję różnego rodzaju scenariusze odnośnie jakiegoś zdarzenia. Myśli znikają, jeśli jestem czymś zajęty, ale musi to być coś, co zaabsorbuje moja uwagę bardzo mocno. Nadmienię, że myśli odnośnie mojego zdrowia pojawiły się po tym, jak jednego dnia poczułem się słabiej i zakręciło mi się w głowie z przyczyn złego odżywiania się: papierosy i kawa z rana bez śniadania przez dłuższy czas. Od tamtego czasu stopniowo narastała we mnie obawa przed utratą zdrowia. Często wszystkie te objawy mijały zaraz, jak wracałem do domu i poleżałem chwilę. Mam też taki lęk przed chodzeniem po mieście, boję się, że zasłabnę. Robiłem badania różnego rodzaju, wychodziły dobrze, lekarz po pierwszej wizycie stwierdził, że są to natręctwa, ale akurat wtedy nie za bardzo w to wierzyłem i skłaniałem się w stronę jakiejś choroby. Ciągle nurtuje mnie pytanie, czy jestem chory, czy to nerwica? Być może jakieś formy hipochondrii. Radzę sobie teraz lepiej, i to o wiele lepiej, ale chciałbym wiedzieć, czy te objawy są objawami nerwicy?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Boję się o swoje zdrowie i życie...

Tak bardzo chciałabym wiedzieć, co mi jest. Około 4 miesięcy temu jechałam metrem i nagle myślałam, że zemdleję, zaczęły mi się trząść nogi i ręce, serce waliło mi jak oszalałe, myślałam, że umrę. Od tamtego dnia te ataki zdarzają...

Tak bardzo chciałabym wiedzieć, co mi jest. Około 4 miesięcy temu jechałam metrem i nagle myślałam, że zemdleję, zaczęły mi się trząść nogi i ręce, serce waliło mi jak oszalałe, myślałam, że umrę. Od tamtego dnia te ataki zdarzają się często, najczęściej przed godziną 12 w południe. Za każdym razem myślę, że umieram. Ogólnie jestem osoba, która łatwo się stresuje i przejmuje. Ostatnio z moim partnerem mamy dużo problemów. Dodam, że mam 29 lat, palę (sporo), mam uczucie "uderzania krwi do mózgu", zatkany nos, serce bije mi jak oszalałe, pocę się nocą. Co mi jest? W tamtym roku robiłam badania krwi i tarczycy, wszystko okej. Przepraszam, że piszę tak chaotycznie, ale od lat nie mieszkam w kraju. Co mam robić, gdzie szukać pomocy???

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Patronaty