Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nurty psychoterapeutyczne: Pytania do specjalistów

Czy psychoterapia pomaga w wyzdrowieniu?

Czy ktoś z państwa miał styczność z kimś kto brał udział w psychoterapii psychodynamicznej i dzięki niej wyzdrowiał? Ja prawdopodobnie będę na psychoterapii w tym nurcie i chętnie dowiedziałabym się o kimś, komu ta terapia pomogła, to na pewno podziałało by na mnie motywująco
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski

Wciąż mam wątpliwości czy da się coś zrobić

Dzień dobry, piszę do Państwa z prośbą o wyjaśnienie kilku kwestii. Od miesiąca uczęszczam na psychoterapię poznawczo-behawioralną z powodu lęku uogólnionego, który powoduje dysfunkcje w sferze poznawczej, emocjonalnej i behawioralnej, stale zamartwiam się co jest prawie niemożliwe do opanowania...ale po... Dzień dobry, piszę do Państwa z prośbą o wyjaśnienie kilku kwestii. Od miesiąca uczęszczam na psychoterapię poznawczo-behawioralną z powodu lęku uogólnionego, który powoduje dysfunkcje w sferze poznawczej, emocjonalnej i behawioralnej, stale zamartwiam się co jest prawie niemożliwe do opanowania...ale po kolei. W grudniu 2018 zakończyłam 4-letnie leczenie SSRI, wspólnie z psychiatrą odstawiłam leki, ponieważ bardzo chciałam starać się o dziecko. Miałam przeświadczenie że lęki nie wrócą. Niestety wróciły jak bumerang już w połowie grudnia. Zaczelam zastanawiać się co teraz? Przecież miałam zajść w ciążę, miałam dobrze się czuć a tu lęki powróciły, najpierw pojawił się ucisk w klatce piersiowej, potem kontrolą oddychania. Myśl o ciąży i o tym jak sobie poradzę w tym okresie bez leków których nie powinnam brać i w miarę względnym spokoju powodowała dyskomfort. Zaczęłam godzinami czytać internet, szukać pomocy. Dotarłam do wielu publikacji mówiących o tym, że zaburzenia lękowe leczy się psychoterapią, leki radzą sobie dość dobrze w redukowaniu objawów ale nie przyczyn... Do zamartwiania się doszły jeszcze ruminacje- przecież straciłam tyle czasu, miałam odstawić leki i miało być dobrze. Wszystko to sprawiło że poczułam się przytłoczona myślami, jak zajść w ciążę, mam już 30 lat, poukładane życie osobiste i zawodowe i co teraz?? Moje samopoczucie z dnia na dzień robiło się coraz gorsze, pojawił się lęk przed rozstaniem z mężem, zaprzestałam kontaktów seksualnych- lęk przed ciążą stawał się coraz większy. Miesiąc temu zapisałam się już w totalnej rozsypce do certyfikowanego psychoterapeuty poznawczo-behawioralnego, który jest dla mnie ogromnym wsparciem. Poprawił się humor, powrócił apetyt pojawiła się szansa na uleczenie, lecz z tyłu głowy każdego dnia bez przerwy kotłują się myśli o tym, że nie poradzę sobie w ciąży. I nagle kilka dni temu znów nastrój się pogorszył, całymi dniami zmuszam się do tego aby jakoś funkcjonować, moje przygnębienie jest ogromne. Cały czas myślę o tym jak bardzo pragnę dziecka i tego jak bardzo boję się ciąży. Myślę i tym, że czuję presję rodziny i obawę przed odrzuceniem przez męża. Myśl o ciąży powoduje wyobrazenie, że duszę się, nie mogę się uspokoić, nie mogę wziąć żadnego leku, a też powinnam być spokojna żeby nie zaszkodzić dziecku... Boję się nieustającego cierpienia. Jak ma być dobrze skoro teraz, nawet gdy nie jestem w tej sytuacji czuję się jakbym była rozjechana przez walec? Mam wrazenie, że jestem "niepomagalnym" przypadkiem, najbardziej zaburzonym na całym świecie, że życie przelatuje mi przez palce... Proszę o informację czy są dla mnie jakies nadzieję. Zmartwiło mnie to, że mimo trwania terapii mój nastrój powrócił do tego co było przed terapią. Wiem że uczęszczam na nią dopiero od miesiąca, że to niedługo. Czy jest możliwy kryzys w psychoterapii? Czy terapia jest w stanie pomóc mi, skoro lęk jest tak rozległy? Swoje wątpliwości zawsze przekazuję psychoterapeucie- mówię o wszystkim, cenię sobie tę relację jako coś bardzo ważnego w moim życiu, nie mam oporów mówić o najtrudniejszych sprawach, jednak do sesji pozostało 5 dni a ciągle nachodzą mnie wątpliwości czy w takim przypadku da się coś zrobić? Dziękuję za wsparcie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak leczyć objawy zaburzeń depresyjnych?

Witam mam 24 lata 4 lata temu zdiagnozowano u mnie zaburzenia depresyjno-lekowe po 2 latach wyszłam z tego zaczęłam nowe życie ma studiach chodziłam na psychoterapii psychodynamiczna i całkiem z tego wyszłam ale w maju tego roku objawy znowu... Witam mam 24 lata 4 lata temu zdiagnozowano u mnie zaburzenia depresyjno-lekowe po 2 latach wyszłam z tego zaczęłam nowe życie ma studiach chodziłam na psychoterapii psychodynamiczna i całkiem z tego wyszłam ale w maju tego roku objawy znowu do mnie wróciły i trochę się załamałam, noi teraz jest w miarę stabilnie chodzę na psychoterapie behawioralno-poznawcza dużo mi pomogła ale nadal w sytuacjach stresowych ten lek do mnie wraca jestem czy kiedyś pozbędę się tego na zawsze? Nie biorę leków i tym samym jest mi ciężej. Jestem osoba bardzo towarzyska lubię ludzi mam wielu przyjaciół jestem w związku od 8 lat z jednym partnerem którego bardzo kocham kiedy na wakacjach byłam za granicą odczuwałam leki chciałam wrócić a byłam w pracy nie zabardzo mogłam kontaktowała się z psychologiem, który powiedział mi że nawrót nerwicy może być spowodowany zaburzeniami osobowości kompletnie się załamałam tym zaczęłam czytać dużo na ten temat jeszcze gorzej się nakręciłam ale żadne z tych zaburzeń jakoś do mnie strasznie nie pasowało po za tym nikt z mojego otoczenia nie powiedział mi że coś jest że mną nie tak teraz psycholog też to wykluczył i zdiagnozowal u mnie zaburzenia lekowe uogolnione ale ja nadal boję się tych zaburzeń osobowości czasem czytam mamy mieć podsumowanie niedługo boję się że on mi powie że mam jakieś zaburzenie osobowości, boję się że zmarnuje życie mojemu facetowi że będzie z taka dziewczyna a on mówi mi ze mnie kocha taka jaka jestem nie wiem czasem wpadam w panikę
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy ktoś przez Skype podejmie się bezpłatnej terapii?

Mieszkam na wsi i choruje na depresję i zaburzenia lękowe. Jest w okolicy tylko jeden psychiatra który przyjmuje na konkretne godziny i jest on prywatnie. Na NFZ trzeba czekać miesiącami a potem w poczekalni 5 godzin co wywołuje u mnie... Mieszkam na wsi i choruje na depresję i zaburzenia lękowe. Jest w okolicy tylko jeden psychiatra który przyjmuje na konkretne godziny i jest on prywatnie. Na NFZ trzeba czekać miesiącami a potem w poczekalni 5 godzin co wywołuje u mnie ataki paniki poza tym ja tyle nie wysiedze bo jestem wiecznie osłabiona. Otóż mój lekarz odmawia mi leczenia i wręcz szantazuje mnie ze albo pójdę na terapię albo przestanie mnie leczyć tzn moja depresja jest odporna na leczenie i trwa długo, leki są konieczne ale niewystarczające stąd lekarz uważa że jeśli nie pójdę na terapię to będę brać leki kolejne 10 lat i dalej się nie wylecze. W takim przypadku on nie podejmuje się mojego leczenia i mam sobie szukać innego lekarza. Tylko że innego nawet nie ma w okolicy. Tłumacze lekarzowi że nie mogę podjąć terapii bo nie mam na to pieniędzy, moja mama straciła pracę a tata zachorował na raka, ja jestem na ich utrzymaniu. Byłam w psychoterapii poznawczo behawioralnej a potem psychodynamicznej przez łącznie 4 lata. Jedna z nich odbywała sie przez Skype tylko że obecnie mnie nie stać. Psychiatra mówił że nie może to być psycholog ale psychoterapeuta. Mieszkam na wsi i w promieniu 100 km albo i więcej nie ma żadnego terapeuty przyjmującego na NFZ. Owszem są poradnie zdrowia psychicznego ale są tam tylko psychologowie, nie ma możliwości terapii. Co robić? Czy lekarz może odmówić mi leczenia? Czy to nie jest złamanie jakichś zasad, etyki lekarskiej? Zostanę bez leków jeśli nie podejmę terapii. A ja nie mam pieniędzy, nie ma terapeuty na NFZ, przez Skype nikt nie zgodził się leczyć mnie za darmo. Dowiadywalam się jakie są terminy przyjęcia przez psychiatre na NFZ, niestety odległe poza tym ja jestem zależna od rodziców i nie mogą jechać i czekać że mną 5 godzin na wizytę. Do mojego lekarza nie trafiają argumenty i od jakiegoś czasu trwa przy swoim. Dodam że byłam wielokrotnie hospitalizowana na oddziałach dziennych i zamkniętych. Były tam różne zajęcia i terapie, niestety to nie pomogło ani trochę. Elektrowstrzasy też nie pomogły a leki brałam już wszystkie i nic nie pomaga. Niestety mamy długi i teraz wszystkie pieniądze idą na spłatę. A może państwo znają kogoś kto przez Skype podejmie się terapii bezpłatnie?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Mróz
Mgr Małgorzata Mróz

Co oznaczają wahania nastroju pomimo przyjmowania antydepresantów?

Witam, dwa miesiące temu psychiatra stwierdził u mnie epizod depresyjny, przyjmuję seronil, początkowo 20mg obecnie od 2tyg 40mg. Kilka dni temu mój nastrój momentalnie się poprawił. Czułam się fantastycznie. Znów miałam masę energii i chęci do działania. Ale dziś znów... Witam, dwa miesiące temu psychiatra stwierdził u mnie epizod depresyjny, przyjmuję seronil, początkowo 20mg obecnie od 2tyg 40mg. Kilka dni temu mój nastrój momentalnie się poprawił. Czułam się fantastycznie. Znów miałam masę energii i chęci do działania. Ale dziś znów czuję ogromny spadek nastroju i brak sił na cokolwiek. Czy to znaczy, że leki przestają działać? Mój psychiatra jest na urlopie i nie mam jak się z nim skontaktować. Dodam, że uczęszczam również na psychoterapię poznawczo-behawioralną. Moja terapeutka była dość zdziwiona moim dobrym nastrojem.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Leczenie zaburzeń lękowych, a planowanie ciąży

Dzień dobry, dwa miesiące temu zakończyłam czteroletnie leczenie paroksetyną zaburzeń lękowych. Podczas farmakoterapii wszystko wydawało się proste, problemy zniknęły. Postanowiliśmy z mężem starać się o dziecko, odstawiłam leki. Niestety od tego czasu z każdym dniem czuję się coraz gorzej. Mniej... Dzień dobry, dwa miesiące temu zakończyłam czteroletnie leczenie paroksetyną zaburzeń lękowych. Podczas farmakoterapii wszystko wydawało się proste, problemy zniknęły. Postanowiliśmy z mężem starać się o dziecko, odstawiłam leki. Niestety od tego czasu z każdym dniem czuję się coraz gorzej. Mniej więcej dwa tygodnie po zakończonej farmakoterapii zaczęłam intensywnie myśleć nad ciążą- co jeśli podczas ciąży będę się źle czuć, lęki wrócą a ja nie będę mogła zażyć żadnych środków uspokajających... Te myśli zaczęły mi towarzyszyć stale aż do wywołania wszystkich niepożądanych objawów których się bałam tj. bezsenność, ścisk w żołądku, stały lęk, brak możliwości wyciszenia się i relaksu, nadpobudliwość psychoruchowa i przeogromnie zły nastrój, wiecznie się zamartwiam, bo przecież chcę zostać mamą...To czego się tak bardzo bałam- pojawiło się. Co teraz? Co z planowaniem ciąży? Bardzo się martwię że nie przetrwam tych 9 miesięcy bez leków, że nie uda mi się utrzymać ciąży ze względu na stały stres...zapisałam się na intensywną psychoterapię psychodynamiczną, do psychoterapeuty który specjalizuje się w leczeniu zaburzeń lękowych... Czy jest jeszcze dla mnie jakaś nadzieja?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak radzić sobie z zaburzeniami behawioralnymi?

Witam, od dwóch miesięcy uczęszczam na psychoterapię poznawczo-behawioralną, stosuje również antydepresanty. Jestem po 2 poronieniach. Na początku terapii doszłam z terapeutką do wniosków że zawsze uciekam od swoich problemów, chowam je i nie chcę do nich wracać ani ich... Witam, od dwóch miesięcy uczęszczam na psychoterapię poznawczo-behawioralną, stosuje również antydepresanty. Jestem po 2 poronieniach. Na początku terapii doszłam z terapeutką do wniosków że zawsze uciekam od swoich problemów, chowam je i nie chcę do nich wracać ani ich przeżywać. Od dwóch tygodniu moje samopoczucie bardzo się poprawiło. Podczas ostatniej sesji terapeutka była wobec mnie bardzo dziwna, zawsze pełna wsparcia tym razem była inna. Kilkukrotnie zasugerowała mi że mogę przerwać terapię bo jest mi się ciężko otworzyć i znów zaczęłam uciekać od problemów. A sesje wcześniej jak zaczęło mi się poprawiać samopoczucie to mówiła że szkoda przerwać terapię bo pomału zaczynam się przed nią otwierać. Nie wiem jak mam to rozumieć. Czy powinnam przerwać terapię?

Jak skutecznie wyleczyć długotrwałą depresję u córki?

Jak pokierować córkę chora na depresję od 6 lat która z powodu depresji jest osobą leżąca i trzeba się nią zajmować, myć karmić przebierać, wozić na wózku. Jest tak słaba źe mdleje w połowie drogi. Wszystkie badania wykazały że fizycznie... Jak pokierować córkę chora na depresję od 6 lat która z powodu depresji jest osobą leżąca i trzeba się nią zajmować, myć karmić przebierać, wozić na wózku. Jest tak słaba źe mdleje w połowie drogi. Wszystkie badania wykazały że fizycznie jest zdrowa. Ma za sobą próby samobójcze u liczne hospitalizacje oraz elektrowstrzasy i inne metody. Na tenmoment lekarz odradza szpital bo po każdym pobycie córce się pogarsza, a obecność innych chorych działa na nią depresyjnie. Co mam robić córka musiała zrezygnować ze studiów a ja z pracy by śie nią zajmowav. Jak mnie nie było to przez 3 dni nic mie jadła nie piła i leżała w odchodach bo nie miała siły wstać. 24h gapi się w sufit. Ma psychoterapię, przeszła nurt poznawczo behawioralny analityczny i psychodynamiczny, obecnie znowu behaw-pozn u innego terapeuty. Terapię ma od początku czylu 6 lat i też nie ma efektu. Prywatna klinika i też zero efektu. Mimo brania leków nadal od 6 lat CODZIENNIE ma myśli samobójcze. Psychiatrzy terapeuci i szpital mówią wprost że możliwości się wyczerpaly. Z córką jest utrudniony kontakt bo nie ma siły mówić, obraz nędzy i rozpaczy, cierpiąca twarz, bezsenność, brak apetytu energii i radości to codzienność. Jak powstrzymać szczególnie myśli s, skoro ani leki terapia ani szpital nie pomogły? Leków nie da się już zmienić bo córka brała wszystkie możliwe
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dr n. med. Agnieszka Prymus
Dr n. med. Agnieszka Prymus

Jak można leczyć nerwicę lękową?

Witam od 4 lat cierpie na nerwice lekowa. Chcialam podjac psychoterapie. Czytalam ze najlepsza jest poznawczo-behawioralna, mieszkam w malej miejscowosci i tu jest malo psycholofow, jedna pani prowadzi psycjoterapue psychodynamiczna, czy taka psychoterapia mi pomoze? Czy szukac dalej i wybrać jednak poznawczo behawioralna?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak można skutecznie leczyć nerwicę natręctw?

Od dziecka mecze się z nerwica natrectw. Od 6 roku życia mam z tego powodu psychoterapię. Zmieniłam terapeutów, zmieniałam nurty, przeszłam terapię analityczna, cbt, psychodynamiczna obecnie nadal jestem w psychoterapii i od 7 lat zażywam leki. Niestety z każdym... Od dziecka mecze się z nerwica natrectw. Od 6 roku życia mam z tego powodu psychoterapię. Zmieniłam terapeutów, zmieniałam nurty, przeszłam terapię analityczna, cbt, psychodynamiczna obecnie nadal jestem w psychoterapii i od 7 lat zażywam leki. Niestety z każdym dniem jest coraz gorzej, miałam nawet elektrowstrzasy ale nie dość że to nic nie dalo to męczyłam się że skutkami uboczny mi. Obecnie z powodu choroby nie uczę się nie pracuje, natrectw zajmują mi ok. 6-7 g dziennie, codziennie. W tym momencie mam bardzo dobrego terapeuta który nie wie jak mi pomóc. Szpital też nie pomógł. Leki miałam zmieniane wiele razy tak że psychiatra powiedział że już nie ma leków których bym nie brała. To co ja mam robić potrzebuje pomocy na już, jak mówiłam natrectw zajmują wiele godzin dziennie
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak leczyć jąkanie toniczno-kloniczne?

Mój problem to jąkanie toniczno-kloniczne. Byłam ofiarą wyzwisk, wyśmiewania, szydzenia, czułam samotność, rodzina się mnie wstydziła i odnosiła z wrogością. Byłam też molestowana seksualnie. Od dziecka marzyłam wyzwoleniu poprzez śmierć. Próbowałam absolutnie wszystkich terapii logopedycznych, żadna mi nie pomogła.... Mój problem to jąkanie toniczno-kloniczne. Byłam ofiarą wyzwisk, wyśmiewania, szydzenia, czułam samotność, rodzina się mnie wstydziła i odnosiła z wrogością. Byłam też molestowana seksualnie. Od dziecka marzyłam wyzwoleniu poprzez śmierć. Próbowałam absolutnie wszystkich terapii logopedycznych, żadna mi nie pomogła. 8-letnia psychoterapia psychodynamiczna pomogła tylko tyle, że zerwałam z dermatillomanią. Okaleczałam się codziennie w rytuałach ok 40-60 minut. Blizny zostaną mi na zawsze.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski

Jak dalej prowadzić psychoterapię?

Dzień dobry, Od 5 miesięcy uczęszczam na psychoterapie w nurcie poznawczo-behawioralnej. Bardzo podoba mi się współpraca z moim terapeutą. Jest bardzo konkretny, szczery, autententyczny no i robi wszystko, aby dostosować się do mnie. Mam jednek dosyć duże wyzwanie (nie lubię... Dzień dobry, Od 5 miesięcy uczęszczam na psychoterapie w nurcie poznawczo-behawioralnej. Bardzo podoba mi się współpraca z moim terapeutą. Jest bardzo konkretny, szczery, autententyczny no i robi wszystko, aby dostosować się do mnie. Mam jednek dosyć duże wyzwanie (nie lubię słowa problem). Otóż jak rozmawiam z ludźmi, to mam czarno przed oczami. Czasem pojawiają się jakieś różowe światełka. Jak tylko mówię, to mam nie kontrolowany odruch zamykania oczu. Jak tylko się zorientuje, to je otwieram, ale zaraz znowu się zamykają. Mam takie momemty, że ja coś mówię i nie wiem co. Tak jakby na chwile traciła świadomość (?). Wtedy mówię normalnie tylko, że ja nie jestem wtedy pewna czy odpowiadam na pytanie, coś opowiadam, czy gadam, aby gadać. Ciekawe jest to o tyle, że jestem przy tym spokojna i lidzie nie raz mi mówią, że jakbym im nie powoedziala, to by nie wiedzieli. Ten problem pierwszy raz pojawił się w wieku 13 lat. Teraz mam 26 i dalej jest. Mam tak zarówno w kontakcie jeden na jeden jak i w grupie np jak w szkole recytowalam wiersz, byłam przy odpowiedzi itp. Do tej pory mi to bie przeszkadzało jednak przez to mam problem ze zbudowaniem relacji terapeutycznej takiej jaka powinna być. Ufam mu i nawet to, że mu ufam ostatnio mu powiedzialam, co podobno go wzruszyło. Jednak problem jest większy niż mi się wydawało, bo ja totalnie nie znam odpowoedzi na 90% pytań terapeuty. Mam pustkę w głowie, zero myśli, zero podpowiedzi- no nic. Muszę improwizować. Jak już nawet znam odpowiedź, to jest ona płytka nie taka ładna jaką mam w głowie. Jak w domu mam jakąś refleksje i chcialabym to przekazać na sesji terapeutycznej, to pamiętam to aż do momemtu wejścia do gabinetu. A potem jakbym miała amnezje. Albo zapominam o tym, albo zwyczajnie pomijam. A nawet jeśli podejmuję próbę powiedzenia tego, to nie jest to takie jakbym chciala. Jak tylko wychodzę z gabinetu to 2 minuty i wszystko do mnie wraca. Próbowalam spisywać to na kartkę, ale gdy mam w ręce długopis i kartkę, to nagle mam pustke w głowie i wylatuje mi ta myśl. Gdy tylko odłoże te kartkę i długopis, to ona do mnie wraca. Wtedy myśle, że to ten moment, ale gdy chce to zapisać, to sytuacja się powtarza. Co to może być? Jak na tym pracować? Utrudnia mi to pracę z terapeutą. Czuje przez to, że to nie jest mój poziom zaangażowania, że stać mnie na więcej. To wolne tempo mnie demotywuje, bo ja potrzebuje, aby coś się poruszało na przód nawet pomalutku. Mój terpeuta ratuje sytuacje i dużo mówi, jest cierpliwy i zaangażowany. Dużo wynoszę z naszych spotkań, ale to bardziej korepetycje niż terapia przez te problemy. Próbuje mu o tym powiedzieć od trzech miesięcy i zawsze gdy wchodzŕ do sali, to mamy na tyle ciekawe tematy, że odsuwam to w czasie lub jak mnie pyta, czy chcialabym jeszcze coś powiedzieć, to się wycofuje, a potem wyzywam się od tchórzy. Jak to pokonać? Jak mieć odpowoedzi? Mam wrażenie, że w głebi duszy mam naprawdę głębokie refleksje i że jesten świadoma siebie, ale no nie umiem tego wypowiedzieć. Biechęca mnie to i mam wrażenie, że marnuje potencjał terapeuty i że przy mnie się nie rozwija. Nie wiem czy to istotne, ale to pierwsza poważna relacja z człowiekiem w moim życiu. W szkole nie mialam znajomych, kolegów. Na podwórku też. Żyłam sama. Rodzice też nie zwracali na mnie uwagi. Jak ja mam z takim czymś budować relacje z terapeutą? Jak mu w końcu o tym powiedzieć? Nie boje się odrzucenia, bo jestem do tego przyzwyczajona. Chce być z nim szczera i otwarta, ale mózg mi to blokuje i to mnie denerwuje Jak funkcjonowač na sesjach?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Marcin Ignaczak
Mgr Marcin Ignaczak

Jak prawidłowo leczyć takie lęki?

Dzień dobry, chyba zacznę od tego że mam zdiagnozowaną astmę i zaburzenia lękowe. Ostatnio pojawił się u mnie lęk związany z aspiracją ciała obcego. Dziś na przykład jak jadłem obiad bardzo się tego obawiałem, a po większym poczuciu podrażnienia w... Dzień dobry, chyba zacznę od tego że mam zdiagnozowaną astmę i zaburzenia lękowe. Ostatnio pojawił się u mnie lęk związany z aspiracją ciała obcego. Dziś na przykład jak jadłem obiad bardzo się tego obawiałem, a po większym poczuciu podrażnienia w przełyku (o które łatwo, bo mam tam podrażnioną błonę śluzową, jak stwierdził laryngolog), to zacząłem odksztuszać - po pewnym czasie odksztusiłem tylko ślinę. Po tym wydarzeniu pojawił się u mnie suchy kaszel, który lekko mnie niepokoi. Czuję też lekki brak komfortu przy oddychaniu. Przed kilkoma dniami przypomniało mi się także że jakoś 3-5 miesięcy temu podczas inhalacji leku astmatycznego awaryjnego podczas inhalacji poczułem że w moich ustach coś dziwnego w moich ustach, co okazało się kawałkiem kompozytowego (po części metalowego) opakowania po cukierkach. Oczywiście ten kawałek wyjąłem, ale nie byłem w stanie ile takich "niespodzianek" było początkowo. Nie pamiętam czy dużo kaszlałem po tym zdarzeniu. Po zdarzeniu nie zwiększyła się u mnie częstotliwość infekcji układu oddechowego. Czy w związku z którymś z tych dwóch lęków powinienem udać się do lekarza? Dodam od razu że z zaburzeniami lękowymi walczę (psychoterapia poznawczo-behawioralna).
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski

Jaki nurt psychoterapii będzie dla mnie najlepszy?

Psychoterapeuta do którego planuję pójść pracuje głównie w nurcie systemowym (narracyjnym) i psychodynamicznym, ale w opisie jego osoby jest zaznaczone również, że poza tym swoją wiedzę zdobywał na licznych kursach i szkoleniach różnych modalności terapeutycznych, m.in. w Polskim Instytucie Ericksonowskim, Instytucie Psychologii Zdrowia,... Psychoterapeuta do którego planuję pójść pracuje głównie w nurcie systemowym (narracyjnym) i psychodynamicznym, ale w opisie jego osoby jest zaznaczone również, że poza tym swoją wiedzę zdobywał na licznych kursach i szkoleniach różnych modalności terapeutycznych, m.in. w Polskim Instytucie Ericksonowskim, Instytucie Psychologii Zdrowia, Programie Simonton Polska, Polskim Instytucie Psychoterapii Krótkoterminowej, Katedrze Psychoterapii CM UJ, Centrum Terapii Integral (roczny kurs psychoterapii poznawczo-behawioralnej), Laboratorium Psychoedukacji (Szkoła Psychoterapii Grupowej). Czy to znaczy, że mógłby prowadzić psychoterapię w innym nurcie niż psychodynamiczny albo systemowy? A może mógłby stosować miks terapii psychodynamicznej albo systemowej z jakimś innym nurtem? Czy może tylko wykorzystywać swoją wiedzę z tych kursów i szkoleń jako dodatek do terapii psychodynamicznej bądź systemowej? A może takie kursy i szkolenia się w ogóle nie liczą bo psychoterapia musi być prowadzona sztywno w nurtach psychodynamicznym lub systemowym i koniec? A czy może w ogóle łączyć ze sobą nurt psychodynamiczny i systemowy?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Justyna Dula
Mgr Dorota Justyna Dula

Czy mam przerwać psychoterapię?

Czy powinienem przerwać psychoterapię? Mam 22 lata, zdiagnozowano u mnie zaburzenia lękowo-depresyjne (początkowo podejrzewano zespół Aspergera), byłem jednokrotnie hospitalizowany psychiatrycznie, brałem masę leków: sertralinę, fluwoksaminę, mianserynę, alprazolam, kwetiapinę, klorazepat, olanzapinę, wenlafaksynę, klomipraminę, duloksetynę. Leki oczywiście w przypadku mojego... Czy powinienem przerwać psychoterapię? Mam 22 lata, zdiagnozowano u mnie zaburzenia lękowo-depresyjne (początkowo podejrzewano zespół Aspergera), byłem jednokrotnie hospitalizowany psychiatrycznie, brałem masę leków: sertralinę, fluwoksaminę, mianserynę, alprazolam, kwetiapinę, klorazepat, olanzapinę, wenlafaksynę, klomipraminę, duloksetynę. Leki oczywiście w przypadku mojego zaburzenia stanowią tylko "protezę", ale bez nich nie mam totalnie sił do życia. Obecnie jestem na maprotylinie, która mi pomaga. Od czasu kiedy zacząłem uczęszczać na psychoterapię psychodynamiczną ujawniły się lęki, pojawiły się napady lęku, co skłoniło lekarza do zmian w leczeniu farmakologicznym, później zaś pojawiły się koszmary senne, które trwały aż do momentu przerwania terapii. Nie chodzę na psychoterapię 2 tygodnie i jestem znacznie spokojniejszy, nie mam wahań nastroju ani myśli samobójczych. Czy źle prowadzona psychoterapia może tak szkodzić? Czy jest to moja wina? Bo oczywiście terapeuta broni się, mówiąc, że "nie każdy potrafi korzystać z psychoterapii". Jednak ja zamierzam podjąć się psychoterapii traum EMDR, ponieważ podejrzewam u siebie objawy PTSD, prawdopodobnie doświadczyłem traumy w relacji z mamą oraz z rówieśnikami - w koszmarach sennych często pojawiały się mroczne obrazy mojego podwórka, na którym bawiłem się z dziećmi, a także rozstąpiona ziemia, którą interpretuję jako podzielenie osobowości. Mam momenty, że moje wspomnienia z dzieciństwa i okresu dojrzewania się nie łączą, ponieważ bardzo się zmieniłem będąc nastolatkiem - doświadczyłem traumy, ponieważ jak miałem 11 lat zakolegowałem się z 7-8-letnimi dziećmi, dlatego że mieszkały blisko, ciężko mi było z nimi, wykorzystywali mnie, w pewnym momencie coś we mnie pękło, miałem 14 lat i zerwałem z nimi wszelkie kontakty. Było mi ciężko wrócić później do równowagi, pojawiło się nadmierne myślenie, że "się cofam w rozwoju" itd. Obecnie jednak jest lepiej, ale chciałbym móc to domknąć i rozwiązać na terapii traum. Czy taki rodzaj terapii będzie odpowiedni? Ponieważ psychodynamiczna mi chyba zaszkodziła.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Pigulska
Mgr Katarzyna Pigulska

Czy można całkowicie odstawić lek Servenon u osoby uczestniczącej w leczeniu psychoterapeutycznym?

Witam biorę servenon 10 mg. Od roku chodzę na psychoterapię psychodynamiczna , od kilku miesięcy w pon śr i piątki zamiast całej tabletki biorę pół. Wspólnie z psychoterapeutka postanowiliśmy pójść krok dalej i w niedziele również przejść na pół tabletki.... Witam biorę servenon 10 mg. Od roku chodzę na psychoterapię psychodynamiczna , od kilku miesięcy w pon śr i piątki zamiast całej tabletki biorę pół. Wspólnie z psychoterapeutka postanowiliśmy pójść krok dalej i w niedziele również przejść na pół tabletki. Mój psychiatra twierdzi że tak nie schodzi się z leków tylko od razu. Ja znowu boję się nagłego odstawienia z dnia na dzień. Proszę o poradę. Lek biorę już 4 lata
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Karolina Kapias-Gryczon
Mgr Karolina Kapias-Gryczon
Mgr Karolina Kapias-Gryczon
Mgr Karolina Kapias-Gryczon

Jak radzić sobie z koszkarami podczas leczenia psychiatrycznego?

Witam serdecznie! Przyjmuję leki psychiatryczne: na dzień Fevarin 75mg i na noc Ketrel 150mg. Dzięki lekom oraz psychoterapii psychodynamicznej, która trwa od roku mój stan psychiczny jest dość stabilny, nie mam lęków, myśli rezygnacyjnych, samobójczych, nie ma też długotrwałego rozmyślania... Witam serdecznie! Przyjmuję leki psychiatryczne: na dzień Fevarin 75mg i na noc Ketrel 150mg. Dzięki lekom oraz psychoterapii psychodynamicznej, która trwa od roku mój stan psychiczny jest dość stabilny, nie mam lęków, myśli rezygnacyjnych, samobójczych, nie ma też długotrwałego rozmyślania ani myślenia "nie tu i nie teraz". Jednak przez te leki ciężko mi się śpi tzn. przed zaśnięciem (przed przyjęciem dawki Ketrelu) czasem napotyka mnie akatyzja i paradoksalny lęk jakby przed samym sobą, przed odbiciem w lustrze, który oczywiście mija przy zapadaniu w sen. Sny mam niestety mało realistyczne, a często dość makabryczne mniej lub bardziej. Psychoterapia niestety niewiele pomogła na koszmary. Co mam zrobić z koszmarami sennymi? Przetrwać je?

Kiedy miną takie myśli?

Witam.potrzebuje psychoterapii poznawczo behawioralnej Kraków woj małopolskie. Mam nerwicę lękowa z agarofobia. Biorę 3 tyg asertinu.po tym ssri mam myśli samobójcze a w sumie to lek przed tym że sobie coś zrobię. Proszę o szybką odpowiedź kiedy to minie. Lekarz... Witam.potrzebuje psychoterapii poznawczo behawioralnej Kraków woj małopolskie. Mam nerwicę lękowa z agarofobia. Biorę 3 tyg asertinu.po tym ssri mam myśli samobójcze a w sumie to lek przed tym że sobie coś zrobię. Proszę o szybką odpowiedź kiedy to minie. Lekarz bardzo dobry psychiatra kazał brać lek dalej bo wcześniej przed ssri nie miałem takich myśli.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dariusz Szukalski
Mgr Dariusz Szukalski

Jak pozbyć realnych snów?

Witam,Jestem po psychoterapii poznawczo-behawioralnej.Mam zaburzenia obsesyjno-kompulsywne z przewaga czynności natretnych i kształtujące się cechy osobowości zależnej. Ostatnio śnią mi się okropne realne sny..Śni mi się że ktoś cały czas mnie kontroluje po czym dowiaduje się tego i jakby w śnie... Witam,Jestem po psychoterapii poznawczo-behawioralnej.Mam zaburzenia obsesyjno-kompulsywne z przewaga czynności natretnych i kształtujące się cechy osobowości zależnej. Ostatnio śnią mi się okropne realne sny..Śni mi się że ktoś cały czas mnie kontroluje po czym dowiaduje się tego i jakby w śnie zaczynam czuć lęki że to jest realne,budze się i boje sie ze zwariowałam..ostatnio tez boje sie zwykłych cieni i innych fałszywych sygnałow.. czuje sie tym faktem strasznie przybita..co robić ?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Edyta Szafran
Mgr Edyta Szafran
Mgr Tytus Dziewięcki
Mgr Tytus Dziewięcki

Wskazania do wizyty u psychiatry

Witam!chodzę na psychoterapię psychodynamiczną i moja terapeutka zasugerowała czy abym nie chciała odwiedzić psychiatrę w celu zbadania czy nie potrzebuję też pomocy farmakologicznej, na sesji strasznie się stresuję,mam dziwną blokadę.Pytanie czy warto skorzystać z pomocy psychiatry ,co dadzą mi leki?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński
mgr Magdalena Rachubińska
mgr Magdalena Rachubińska
Patronaty