Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 7 , 1 9 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Dlaczego mam te problemy ze snem w wieku 26 lat?

Problemy ze snem. Od kilku miesięcy nie mogę zasnąć, zajmuje mi to 2-3 godziny, czasami nie śpię w ogóle. Nie przesypiam też całej nocy i budzę się z reguły po 4-5 godzinach, czasami szybciej, a później rzadko kiedy mogę... Problemy ze snem. Od kilku miesięcy nie mogę zasnąć, zajmuje mi to 2-3 godziny, czasami nie śpię w ogóle. Nie przesypiam też całej nocy i budzę się z reguły po 4-5 godzinach, czasami szybciej, a później rzadko kiedy mogę zasnąć i coraz trudniej jest mi funkcjonować na co dzień. Nie mam żadnych niepokojących objawów zdrowotnych i dolegliwości, dbam o higienę snu i chodzę spać o regularnych porach, nie mam stresującej pracy, jestem też aktywny fizycznie, a raczej byłem, bo teraz nie mam na to siły. Dodam, że problemy z zasypianiem miałem już od dłuższego czasu, ale nie aż takie i przez prawie 2 lata brałem melatoninę, ale zalecane było brać ją przy co najmniej 6 godzinnym śnie, więc kiedy zaczęły się te obecne problemy, to ją odstawiłem. Czym może być to spowodowane? Czy takie problemy są podstawą do uzyskania recepty na silne leki nasenne? Czy mogę taką receptę uzyskać podczas konsultacji online czy wymagana będzie wizyta stacjonarna u lekarza specjalisty?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak radzić sobie po tym rozstaniu?

Witam. Po 10 latach zostawil mi narzeczony , bez konkretnego powodu. Zabral tylko kilka rzeczy do plecaka 3 miesiące temu i powiedział że wyprowadza się do kolegi. Reszta rzeczy nadal leży, a on utrzymuje zemna kontakt tzn pisze w stosunkach... Witam. Po 10 latach zostawil mi narzeczony , bez konkretnego powodu. Zabral tylko kilka rzeczy do plecaka 3 miesiące temu i powiedział że wyprowadza się do kolegi. Reszta rzeczy nadal leży, a on utrzymuje zemna kontakt tzn pisze w stosunkach jakby koleżeńskich. Podejmowałam kilka prób rozmow zeby dowiedzieć się czy kogos poznal czy uczucia się wypaliły ale nic konkretnego nie usłyszałam tylko że " chce byc sam ". Tylko jak to rozumieć skoro on codziennie co dwa dni do mnie pisze ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Psychologia Emocje

Czego objawem może być przebodźcowanie?

Miewam takie uczucie że wszystko wokół jest zbyt wyraźne dla zmysłu wzroku, przez co trudno się skupić (to uczucie znika po jakimś czasie). Pojawia się ono wskutek wystawienia się na zbyt dużą ilość bodźców (np. po spacerze, po graniu w... Miewam takie uczucie że wszystko wokół jest zbyt wyraźne dla zmysłu wzroku, przez co trudno się skupić (to uczucie znika po jakimś czasie). Pojawia się ono wskutek wystawienia się na zbyt dużą ilość bodźców (np. po spacerze, po graniu w grę, po prysznicu), ale nie jest to przebodźcowanie, bo z tego co czytałam w internecie na temat przebodźcowania to towarzyszą mu takie rzeczy których ja nie mam gdy doznaję tego uczucia, np. zmęczenie. Mam 24 lata, moją główną diagnozą jest zespół lęku uogólnionego (ale mam jeszcze prawie wszystkie objawy depresji i fobii społecznej), biorę leki Prefaxine i Ranofren, które tylko trochę na mnie działają. To uczucie - jakiego zaburzenia może być objawem?
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski

Czy mój stan powinien mnie martwić?

Witam. Urodziłam dziecko, mam męża. Ostatnio coraz bardziej mnie to wszystko dobija. Męża nie ma w tygodniu w domu, wraca tylko na weekendy. Cały tydzień siedzę sama, zajmuje się dzieckiem. W weekend kiedy myślę że chociaż trochę mnie mąż odciąży... Witam. Urodziłam dziecko, mam męża. Ostatnio coraz bardziej mnie to wszystko dobija. Męża nie ma w tygodniu w domu, wraca tylko na weekendy. Cały tydzień siedzę sama, zajmuje się dzieckiem. W weekend kiedy myślę że chociaż trochę mnie mąż odciąży jest zupełnie inaczej. Nie ma od niego żadnej pomocy bo on ma "swoje" rzeczy do robienia. Dziecko często placze. Mam chwilami dosyć, chciałabym żeby ktoś się zajął chociaż na chwilę dzieckiem żebym odpoczęła psychicznie. Jak mąż przychodzi z pracy zawsze ma pretensje ze to czy tamto nie posprzątane, że coś nie odłożone na swoje miejsce, że o czymś zapomniałam. Nie potrafię nad tym zapanować. Za chwilę muszę wrócić do pracy co mnie jeszcze bardziej dobija. Wtedy w ogóle nie będę miała czasu posprzątać niczego w domu. Rano zawiozę niemowlaka do zlobka, pójdę do pracy, odbiorę dziecko, wrócę do domu, obiad, napalic w piecu, uśpić dziecko. Będzie godzina 20sta więc dla mnie też czas na sen. Potrzebuję minimum 8 godzin snu żeby funkcjonować. Mąż będzie jeszcze bardziej zły o bałagan, że coś nie zrobione. Ale nie dam rady. Nie potrafię sobie z tym poradzić. Nie wiem czy to coś że mną nie tak? Czesto jakoś nie zwracam uwagi że coś było powiedziane piec minut temu. A ja zdziwiona że słyszę to pierwszy raz.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Oliwia Mazurowska
Mgr Oliwia Mazurowska

Jak wyjaśnić swoje problemy, które się pojawiły?

Witam, jestem kobieta i mam 29 lat. Jakieś 5 miesięcy temu doświadczyłam szokującego dla mnie przeżycia, a mianowicie znalazłam w mieszkaniu martwego wujka. Wyglądał już bardzo zle bo leżał tak 3 dni w zamkniętym mieszkaniu. Po około 2 tygodniach od... Witam, jestem kobieta i mam 29 lat. Jakieś 5 miesięcy temu doświadczyłam szokującego dla mnie przeżycia, a mianowicie znalazłam w mieszkaniu martwego wujka. Wyglądał już bardzo zle bo leżał tak 3 dni w zamkniętym mieszkaniu. Po około 2 tygodniach od tego wydarzenia zaczęły się u mnie jakieś dziwne napady jakby lęku. Gdy przytrafiło mi się to pierwszy raz to miałam wrażenie ze zemdleje, serce biło jak szalone i miałam uczucie duszności. Bóle głowy zdarzały mi się praktycznie od zawsze ale nigdy sobie nic z tego nie robiłam a po tym wydarzeniu gdy zaboli mnie mocniej głowa lub zakłuje coś w klatce piersiowej to ogarnia mnie nagle strach tak jakbym się bała ze stanie się ze mną to co z wujkiem. Jak to wyjaśnić, co się ze mną dzieje ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak poprawić koncentrację i pamięć u 22-latki?

Dzień dobry. Mam taki problem a mianowicie chodzi o to że chciałabym podejść do matury jednak jestem już po ukończeniu dawno temu edukacji i wszystkiego muszę się uczyć sama od podstaw. Zauważyłam jednak podczas nauki że moja pamięć kompletnie nie... Dzień dobry. Mam taki problem a mianowicie chodzi o to że chciałabym podejść do matury jednak jestem już po ukończeniu dawno temu edukacji i wszystkiego muszę się uczyć sama od podstaw. Zauważyłam jednak podczas nauki że moja pamięć kompletnie nie działa i na niczym nie potrafię się skupić. Co się nie nauczę to na drugi dzień kompletnie nic nie pamiętam a wiadomo do egzaminów muszę pamiętać wszystko. Czy może być to spowodowane 6 letnim przyjmowaniem różnych leków psychiatrycznych (dokładnie razem przez ten czas miałam 25 różnych substancji) oraz ich częstym odstawianiem na własną rękę? Czy mogłam coś uszkodzić i czy jest to odwracalne? Mam zdiagnozowane depresję nawracająca, zaburzenia osobowości mieszane i bulimię. Kiedyś miałam pamięć że wystarczyło tylko przeczytać i już umiałam teraz godziny wkuwania i nic
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Dlaczego dochodzi do takich sytuacji w domu?

Dzień dobry, Jestem w małżeństwie od kilku lat i właściwie od samego początku doświadczam agresji oraz rękoczynów ze strony Żony. Agresja pojawia się w trakcie kłótni, w momencie kiedy zbyt długo argumentuję swoje racje, a Ona chce już temat... Dzień dobry, Jestem w małżeństwie od kilku lat i właściwie od samego początku doświadczam agresji oraz rękoczynów ze strony Żony. Agresja pojawia się w trakcie kłótni, w momencie kiedy zbyt długo argumentuję swoje racje, a Ona chce już temat zakończyć. Początkowo po tego typu sytuacjach miała skruchę i żal do tego co zrobiła, natomiast z kłotni na kłótnię była coraz bardziej brutalna, tłumacząc to tym, że to moja wina, że ją doprowadzam do takich sytuacji, gdyż nie chce zakańczać kłotni i nie potrafie skończyć wylewać żalów. Ostatnio, w momencie kiedy zakończyłem rozmowę i ze względu na bezsilność po prostu się popłakałem, zaczęła mnie wyzywać od kretynów i opowiadała jak to niedługo będzie miała nowego partnera. Jednak chcąc abym szybko skonczył płakać gdyż mieliśmy jechać w gości, zaczęła mnie ponownie bić - tak, ja leżałem rycząc z bezsilności na ziemi, a ona mnie okładała pięściami po ciele. Czy rzeczywiscie mój charakter i ciągnięcie kłotni i tematów, niemoc w ich zakańczaniu, jest usprawiedliweniem tego co mi robi? Najgorsze jest to, że ją Kocham, nie umiem od niej odejść, Ona wciąż mówi, że nic do mnie nie czuje, proponuję jej terapię, ale się nie zgadza. Sytuacja jest zgoła bez wyjścia. Proszę o pomoc, co w takiej sytuacji mam zrobić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy takie zachowanie wskazuje na lunatykowanie?

Nie świadomie podczas snu wstałam i sikałam w szafie. Czy to zwykłe lunatykowanie? Wiek 45 K
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Jakub Bętkowski
Mgr Jakub Bętkowski

Jak mogę poradzić sobie z taką trudną sytuacją?

Witam, chciałbym zacząć od tego że jestem uzależniony od narkotyków i alkoholu (też narkotyku), byłem na terapii i przez 3 lata utrzymywałem czystość, oprócz tego stwierdzono u mnie zaburzenia psychotyczne, jednak jakiś czas temu wróciłem do brania okazjonalnego jeśli można... Witam, chciałbym zacząć od tego że jestem uzależniony od narkotyków i alkoholu (też narkotyku), byłem na terapii i przez 3 lata utrzymywałem czystość, oprócz tego stwierdzono u mnie zaburzenia psychotyczne, jednak jakiś czas temu wróciłem do brania okazjonalnego jeśli można to tak nazwać, zaczynam od tego ponieważ uważam że to jest jeden z powodu mojego problemu,a problem o którym pisze spowodował mój powrót do brania,mianowicie mam duże problemy z pamięcią, skupieniem i organizacją, na tyle duże że nie potrafię wykonywać podstawowych czynności szczególnie w pracy, robię jedną rzecz przechodzę do drugiej i całkowicie zapominam o poprzedniej, nie mogę się skupić na zadaniu ponieważ mam natłok myśli, jest to na tyle duże że w każdej pracy jestem nieefektywny na tyle że inni pracownicy mają mnie za "debila" mimo to że nikt mi tego nie powiedział to ja to widzę, zaczynam uważać siebie za kogoś gorszego od innych i że jestem faktycznie mało inteligentny, bardzo przez to cierpię bo praca jest dla mnie czymś bez czego nie przeżyje , mam myśli samobójcze bo nie mogę już tego znieść, proszę o wskazanie mi gdzie mam się z tym kierować ponieważ ośrodek w którym byłem jest skierowany na leczeniu uzależnienia a ja nie potrafię żyć z narkotykami jak i bez nich, nie wiem co mam zrobić proszę o pomoc, radę, cokolwiek. Dziękuję za każde słowo.
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski

Czy mogę mieć objawy nerwicy?

Witam, od pewnego czasu zmagam się z problem ale nie umiem sobie z nim poradzić od około 2/3 tyg . Nie wiem czy mogę się rozpisywać nad całą genezą i czynnikami które mogą na to wpłynąć ale postaram się po... Witam, od pewnego czasu zmagam się z problem ale nie umiem sobie z nim poradzić od około 2/3 tyg . Nie wiem czy mogę się rozpisywać nad całą genezą i czynnikami które mogą na to wpłynąć ale postaram się po krotce go opisać. Poznałyśmy się w pracy ponad rok temu jednak tak zżyłyśmy się od około 8 mies na taki poziom że piszemy do siebie praktycznie cały czas i na dzień dobry i na dobranoc po prostu max odpowiedź jest do 30 min nawet przez pewien odcinek dojeżdżamy razem do pracy . Jakieś 3 miesiące temu nasz kontakt mocno się ograniczył z jej strony pisała że poznała kogoś i potrafiła rozmawiać ze mną praktycznie tylko o tej osobie gdzie ja poczułam się zepchnięta na drugi tor. Odczuwałam stres oraz lęk że mnie opuści przez około 3 dni do tego stopnia że nie potrafiłam nic zjeść (za te 3 dni zjadłam łącznie 2 posiłki na siłę) gdy przestali się spotykać po jakichś 3 tyg poczułam ulgę i dawną radość że znowu piszemy i śmiejemy się z byle czego . Dwa tygodnie temu na czacie grupowym nasz bliższy kolega zaczął wspominać i trochę śmiać się z przyjaciółki że przesadziła z alko i ja napisałam wiadomość żeby nie był taki do przodu bo każdemu się zdarza i oni między sobą tylko kontynuowali rozmowę gdzie ja może też przesadziłam ale nie było to z takim zamiarem wysłałam gifa gdzie jest pijany koleś i upada. po tym przeżywam do dziś lęk i stres. oczywiście na drugi dzień przeprosiłam za tego gifa ale też próbowałam wytłumaczyć że ja nigdy przeciwko niej nie byłam i nie wyśmiewalam się z niej po paru minutach rozmowy wybaczyła mi i się pogodziliśmy. Z tym kolegą też się pogodziła. jednak ja już od tamtej sytuacji cały czas się boje ze powiem coś nie tak że nie odpowiem na jej wiadomość i pomyśli że ją oleje. Kiedyś potrafiłyśmy po sobie cisnąć i smialysmy się z tego a teraz ja boje się z nią rozmawiać. Była taka sytuacja że powiedziałam że zrobię jakieś jedzenie do pracy ale w międzyczasie pisałyśmy jeszcze ze sobą i miałam pewną sprawę do załatwienia więc odpisałam jej w stylu "dobra odezwę się później bo nie zdążę tego jedzenia zrobić" miałam na myśli że odezwę się później bo inaczej nie zdążę zrobić a mnie czas gonił jak się chwilę później okazało że się nie wiem wkurzyła na mnie że się musiała spieszyć i sobie jedzenie zrobić i że brakuje jej słów do mnie. Być może niezrozumiale napisałam okej. oczywiście przeprosiłam i jakoś po paru godzinach było okej . nie ukrywam że znów wtedy miałam silne uczucie stresu i lęku lecz z momentami takimi że przecież chciałam dobrze i jak można się o takie coś obrażać. ostatnia sytuacja miała tydzień temu dzień przed tym byłam u niej na kawie i było super smialysmy się i wgl na następny dzień (oczywiście cały czas piszemy ze sobą) coś mi wysłała że kot sobie coś zrobił a ja pominęłam tą wiadomość i później zaczęła pisać bez emotek (cecha charakterystyczna po tym poznaje że o coś chodzi) że idzie ogarniać kota a ja odpisuje czy mu sierść wyczesuje a ona mi odpisała " jak się ma w*je*ane to się nie wie " , nie pisałam już nie drazylam tematu potem zaczęła pisać właśnie bez emotek no to jej odpisywałam jakby nic się nie stało . oczywiście znowu silny stres lęk nie mogłam niczego zrobić na niczym się skupić . dopiero na następny dzień około 3h przed pracą zaczęła pisać z emotkami i jak jechałyśmy do pracy to normalnie gadalysmy. od dwóch dni znowu czuję ten dziwny lęk mimo że jest póki co w porządku. Nalega na spotkania poza pracą, pisze że tęskni, kiedyś to chętnie chodziłam do niej na kawę ale tak jak pisze, od jakiegoś czasu nie potrafię się odnaleźć mam ochotę ograniczyć ten kontakt ale z drugiej strony nie mam takiej osoby z którą non stop pisze. nie potrafię czuć radości tylko sam lęk i stres . nie mam już siły. nie wiem co robić. Mogę jeszcze dodać że ponad rok temu i pół roku temu zmarli moi kochani Dziadkowie i w sumie po śmierci Babci było mi najciężej i do tej pory ciężko mi się jest pogodzić ze stratą. Od tamtej pory zaczęłam się źle czuć miałam robione badania i skierowania do laryngologa i kardiologa jednak kardiolog stwierdził że jestem zdrowa a wszystkie objawy to stres i powiedział że mam problem z emocjami i ewentualnie leczyć pod kątem nerwicy lękowej.
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski

Czy taka forma nauki u dziecka z ZA i ADHD jest odpowiednia?

Dzień dobry Syn lat 9 z ZA i ADHD. Ogromne problemy z koncentracją uwagi. Orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego oraz nauczyciel wspomagający. W szkole wziął udział w sprawdzianie wiedzy tzw.dyktandzie bieganym; dzieci biegały po klasie, należało przeczytać i zapamiętać zdanie... Dzień dobry Syn lat 9 z ZA i ADHD. Ogromne problemy z koncentracją uwagi. Orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego oraz nauczyciel wspomagający. W szkole wziął udział w sprawdzianie wiedzy tzw.dyktandzie bieganym; dzieci biegały po klasie, należało przeczytać i zapamiętać zdanie z tekstu dyktanda, a następnie przebiec jakąś odległość i na swojej kartce po drugiej stronie sali zapisać to, co się zapamiętało. Syn został za to oceniony. Uważam, że taka forma sprawdzenia wiedzy u ucznia z orzeczeniem nie powinna mieć miejsca, w orzeczeniu wyraźnie wskazuje się na potrzebę wyciszenia i redukcji czynników dekoncentrujących. Jest uczniem piątkowym, z tego sprawdzianu dostał 2. Nauczyciele wychowawcy łącznie z pedagogiem trzymają równy front, uważają, że metoda jest świetna. Wg mnie jako jedna z metod nauczania może owszem, ale na pewno nie sposób na sprawdzenie wiedzy. Bardzo proszę o opinię w tym temacie.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Dlaczego nie mogę normalnie odczuwać przyjemności?

Mam problem ze sobą od jakiegoś czasu nic nie sprawia mi przyjemności a wręcz wszystko mnie denerwuje, najlepiej czuje się sama se sobą przy spotkaniach rodzinnych wszyscy rozmawiają śmiej się a ja jestem jakaś nieobecna nie chce mi się z... Mam problem ze sobą od jakiegoś czasu nic nie sprawia mi przyjemności a wręcz wszystko mnie denerwuje, najlepiej czuje się sama se sobą przy spotkaniach rodzinnych wszyscy rozmawiają śmiej się a ja jestem jakaś nieobecna nie chce mi się z nikim gadać. W pracy udaje że wszystko jest ok ale nie jest, staram się żartować z koleżankami a w głębi duszy krzyczę i płacze. W moim życiu dużo się wydarzyło myślę że teraz dopiero to wszystko że mnie wychodzi ale nie lubię siebie takiej cierpi na tym mój syn mąż.. jadąc rowerem do pracy przez przejście czasami żałuję że nie przyjechał mnie jakiś samochód. Nie wiem co się ze mną dzieje chyba potrzebuje pomocy
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Dotyczy: Psychologia Emocje

Jak radzić sobie z zazdrością partnera?

Dzień dobry, Od kilku miesięcy spotykam się z partnerem. Nigdy nie było sytuacji która mogłaby chociaż trochę wprowadzić partnera w zazdrość. Natomiast od jakiegoś czasu zauważyłam, że mój partner robi się zazdrosny o sam fakt, że pracuje z mężczyznami (dodam,... Dzień dobry, Od kilku miesięcy spotykam się z partnerem. Nigdy nie było sytuacji która mogłaby chociaż trochę wprowadzić partnera w zazdrość. Natomiast od jakiegoś czasu zauważyłam, że mój partner robi się zazdrosny o sam fakt, że pracuje z mężczyznami (dodam, że pracuje zdalnie i kontakt mam tylko i wyłącznie poprzez komunikatory firmowe). Z osobami z pracy kontakt mam tylko czysto służbowy, piszę do nich w sprawach w których potrzebuje pomocy w kwestii zawodowej. Dodatkowo prowadzę kilka kont na marketplacach różnych firm, tutaj także zdarza się, że wlaściciele firm dzwonią do mnie w różnych sprawach, typu proszą o przygotowanie raportu itp. Mój partner jest wtedy zazdrosny i mówi, że nie podoba mu się to że inni mężczyźni do mnie dzwonią. Próbuje przetłumaczyć mu, że jest to kontakt tylko służbowy, że nie mam możliwości nie odbierać telefonów bądź ich olewać bo na tym polega moja paca, że pracuje dla nich. Po takich sytuacjach relacja między nami robi się chłodna i czuje z jego strony, że obarcza mnie winą o te sytuacje.
odpowiada 1 ekspert:
Dr Mieczysław Bakun
Dr Mieczysław Bakun

Czy to oznacza przemoc emocjonalną?

Czy to co mnie spotkało, to przemoc emocjonalna, czy miałam do czynienia z toksykiem? Dzień Dobry, proszę o przeczytanie mojej całej historii, poradę i wyrozumiałość. Ciężko przeszłam to rozstanie, być może przez więź traumatyczną, nadal do mnie wracają wspomnienia i... Czy to co mnie spotkało, to przemoc emocjonalna, czy miałam do czynienia z toksykiem? Dzień Dobry, proszę o przeczytanie mojej całej historii, poradę i wyrozumiałość. Ciężko przeszłam to rozstanie, być może przez więź traumatyczną, nadal do mnie wracają wspomnienia i nie mogę przestać analizować czy miałam do czynienia z osobą, która stosowała przemoc psychiczną, emocjonalną typu gaslighting, wobec mnie, czy też ja mogłam być powodem tych zachowań . Dodam, że będac w związku czułam się źle, ale nie potrafiłam odejść, być może z lęku. Po rozstaniu nie potrafiłam do teraz czuć gniewu, będąc u psychologa, Pani stwierdziła, raz mówiłam jak było, a na następnym spotkaniu próbowałam go bronić, usprawiedliwiać, coś typu syndrom sztokholmski. Moja historia Mam 23 lata, poznaliśmy się w lutym w 2022 roku, od razu jak się zobaczyliśmy zaiskrzyło. Dzieliła nas spora odległość, bo około 50 km On przyjeżdżał wieczorami, ponieważ posiada gospodarstwo. Spotykaliśmy się dwa razy w tygodniu. Szybko rozmawialiśmy o przyszłości, prawił mI komplementy. Poznał moją rodzinę, ja jego. Potem coraz częściej zabierał mnie do siebie. Od razu mu pomagałam na gospodarce. Zauważyłam, Że jeśli nie wstanę chociaż raz jego rodzina nie odzywała się do mnie, albo odzywki typu żeby wzbudzić u mnie poczucie winy. On był strasznie zazdrosny na początku, nie kazał mi spotykać się ze znajomymi, gdy pokiwałam takiemu jednemu na pożegnanie to był zły i karał mnie ciszą. Jak byliśmy na jakiejś imprezie to on mógł tańczyć z dziewczynami,ja nie z chłopakami . Sprawdzał na początku mój telefon, a gdy po kilku miesiącach dałam hasło on powiedział, że jeśli nie powiem mu albo nie wyłącza hasła on nie pójdzie na śniadanie. Wiele razy śmiał się z tego ile ja jem, po mimo że ja nie mam złej figury. Na początku taki nie był. Z czasem zaczął się zmieniać I pokazywać siebie z innej strony, jeśli się mocno klocilismy było kilka razy tak,że podnosił rękę, ale nigdy nie uderzył, na babcie raz gdy była odwrócona tylem także, i powiedział Ty stara ale po cichu i szybko, ponieważ powiedziałam, że ten lepszy chleb chowają mi, a dają gorszy. Ale nie wiedziałam, że tak zareaguje na babcię, ale być może temu ze babcia źle traktuję, jego mamę, synową. w Jego domu rządzą mężczyźni, jego mamę nie szanują tesciowie. Jego mama tez czesto u nas przebywala nawet do 23 czasami bo chyba temu ze jej maz nie poswiecal jej uwagi. On tez nie mial drzwi w swoim pokoju tylko rozsuwane to w kazdej chwili ktos mogl wejsc, byly chwile ze bylismy w intymnej sytuacji a ktos wszedl bez pukania. Kiedyś jalowka go uderzyła to jak wpadł w szał to zaczął ja tak bic że zaniemowilam. Ale dużo też robił dla mnie rzeczy, że pokazywał mu że mu zależy jak karmil pieska sąsiadów ie karmili , gdy miałam okres kupił mi słodycze, jak zachorowalam troszczyl się o mnie. Dzięki mnie wkładal naczynia do zmywarki albo odkurzył pokój ja za to wywalam gnoj codziennie albo wrzucalam do paszowozu jedzenie dla krów. Jak się poklocilismy i mnie nie przytulił wiedział że ja nie zasnę I będę się męczyć. A rano żebym tylko wstała do pracy z nim dawał mi buziaki I przytulal. Jak jechaliśmy z Jego rodzina po drzewo do lasu to ja z Jego mama dzwigalismy ciężkie kawałki drewna A on siedział sobie w ladowarce dopóki jego tata nie zwrócił mu uwagi. Też jak potem podalawalam kawałki drewna jego tacie to on robił wgl coś innego i byl gdzie indziej. Często czułam się samotna I wykorzystywana w tym związku. Czasami był taki uroczy I miły A czasami jak się klocilismy taki chamski I nie do poznania. Też po pracy zamiast że mną zjeść śniadanie szedł do pokoju do taty I z nim oglądał rolnictwo. To się zmieniło gdy z nim pomagałam na tyle żeby to robił w pokoju A I tak oglądał. Po śniadaniu gdy nie pracowaliśmy to spaliśmy I tak samo po południu po pracy. Bardzo było mało chwil gdy szczerze rozmawialiśmy. Czułam się że byłam żeby sprawiać mu przyjemność I do pracy. Duzo bylo sytuacji ze juz bylo do zerwania to wtedy u moich rodzicow plakalismy, ja tez bo mi zalezalo, a on nie wiem czy gral na emocjach czy szczerze. w listopadzie miesiac przed zakończeniem związku ja z nim zerwalam, on płakał, dał buziaka w czoło i poszedł. Potem Wróciłam do niego, gdy się odezwał I postanowił postawić się rodzinie. Lecz w grudniu coś się zmieniło mówił że nie będę nim rządzić całe życie, stał się chłodny I coś się zmieniło. Kupiłam prezenty dla Jego rodziny i jego, i miałam kupić jeszcze mięsne batony do piesków, on o tym wiedział, planował sylwestra ze mną i jego znajomymi w domu, W święta zerwał że mną przez smsa mówiąc że do siebie nie pasujemy, że mnie kocha, ale nie da się że mną wytrzymać. 3 dni później gdy do mnie to dotarlo dostałam szoku I zadzwoniłam do niego, blagalam go o miłość, Że będę ulegla. Pierwszy raz w życiu byłam taka zdesperowana. Naprawde po mimo tabletek uspokajajacych myślałam że moje serce tamtej nocy pęknie, jakbym straciła siebie, swoją tożsamość, naprawdę dziwne uczucie. A on miał wy...e, mówił takie aha I co. Jak zadzwoniłam potem w styczniu on powiedział że nie wie czy wróci. Potem dałam sobie spokój miesiąc. I 14 lutego zobaczyłam zdjęcie z nową dziewczyna. Jego coś we mnie pękło. Kochał mnie niby A już ma nową. Potem gdy do niego zadzwoniłam powiedziałam, że ma mi powiedzieć, że mnie już nie kocha i już nie wróci, on powiedział, że kochał mnie że coś znaczylam I nigdy nie wróci i zaczął się śmiać. Czułam się taka upokorzona. Dodam, Że mieliśmy w planach wziąść kiedyś ślub, rozmawialiśmy już o tym o orkiestrze przed moimi rodzicami o sali z Jego rodzina,a on mi próbował wmówić że o niczym takim nie mówił. Jego mama cały czas mówiła o sali, o rezerwowaniu. Gdy widziałam film albo zdjęcie długo do mnie potem wracało jak jakas trauma, potem żałowałam, że zobaczyłam, ale miałam wtedy silną potrzebę oglądania go i jej. Oczywiście, szybko mi to minęło z trudem, bo wiedziałam, że to mnie niszczy psychicznie, usunęłam tego samego miesiąca, czyli w lutym, Usunęlam od razu social media, bo miałam tam też jego rodzinę i znajomych, jego mama i siostra mi lajkowaly zdjęcia, przez co dopamina mi rosła i robiłam sobie nadzieję. Po rozstaniu moja rodzina miała dość mnie , bo dużo płakałam jak nie wyłam i ciągle o nim mówiłam, rozmawiałam dużo z ludźmi, co mi bardzo pomogło. Naprawdę ciężko mi wytłumaczyć to psychologicznie jak nie co innego jak uzależenienie od osoby, porównywalne do narkotyku. Bardzo mi trudno było w tym czasie, Dodam,że jego rodzina dużo się wtrącala w związek,on dużo rozmawiał z mama o problemach naszych I podejmowaniu decyzji. Często też o planach że gdzieś jedziemy dowiadywalam się ostatnia. Powiedział mi że nie chce być chamski ale żebym poszła do psychologa. Tak bardzo mu zaufałam, tak dużo pomagałam jemu, jego rodzinie, a poczułam się jak śmieć gdy zerwał przez smsa po 9 miesiącach. były też sytuację gdzie zmniejsza poczucie mojej wartości na przyklad kiedys pierwszy raz dawalam cielakom wody wszystkim sama a po miesiacu znowu taka byla sytuacja a on ze czy dam rade tak szyderczo, czy tez mnie nie przyjma do pracy. To był mój pierwszy chłopak i on o tym wiedział, że czekałam tyle na tego jedynego. On nie palił nie cpal I nie pił, chodzi do kościoła,więc myślałam że musi być porządny. kiedyś powiedział, że dobrze że na...il swojemu psu, bo teraz go słucha. Jak mu pomagalam na gospodarstwie i cos zlego zrobilam np jechalam ladowarka (musialam przejechac kolo paszowozu i bylo tak ciasno) i lekko lusterko to tak na mnie krzyczal ze mam isc do domu i poplakalam sie i poszlam to potem krzyczal ze poszlam do domu i mu nie pomoglam .Dodam że miał wysokie mniemanie o sobie typu że jest najlepszym tancerzem djem jaki on jest wysportowant I piękny,Często oglądał się w lustrze. Ale w głębi duszy wiedziałam że jest zakompeksiony I próbuje to przykryć. Mowil ze może mieć każdą I że niģdy nie znajdę lepszego chłopaka od niego albo że dominować to mogę w łóżku . Zniknely tez z nim wiadomosci po zerwaniu i z Jego mama wiec podejrzewam ze mial dostep do konta, ale zmienilam juz haslo. Sama nie wiem czy on mnie kochał czy tylko wykorzystywał. Bardzo mnie skrzywdził, mam taką traumę, płacze i jest mi bardzo ciężko. On jest teraz szczęśliwy z inną, A ja nie mogę się pozbierać. Chcialabym sie dowiedziec co mieliście o tym wszystkim, jakieś Wasze rady I opinie na temat tych różnych akcji I jego zachowania. Czy był on narcyzem, toksykiem, czy to z nim jest coś nie tak. Czy on jeśli teraz się zakochał szczęśliwie będzie dla niej inny czy z czasem też pokaże siebie? I to podnoszenie reki, czy to już był sygnał ostrzegawczy? Naprawdę dużo osób mi mówi, Że nie był mnie wart, a ja cierpię myślę że temu że się od niego emocjonalnie uzaleznilam. Czy to możliwe że manipulowal mną, czy prostu na początku coś do mnie czuł I z czasem gdy już przestał był taki bo juz stracil zainteresowanie. Nigdy nie sądziłam że taka osoba, która nosi krzyż na szyi, miła na początku może tak upodlic człowieka, ponieważ nie zasłużyłam na takie potraktowanie. A wszyscy Jego znajomi myślą że zerwalismy face to face, że to ja jestem wszystkiemu winna I to on zrobił że mnie desperatka,gdy próbowałam walczyć o Jego miłość. Z czasem zdałam sobie sprawę że to nie tylko moja wina. Pokazywał też, że mu zależy jak mówiłam, że jego rodzina przekracza granicę typu, np. noszenie czapki, kiedy mam myć wlosy i on to mówił. Gdy do niego przyszłam I wstawałam razem z nim głupio mi było tak stać I nic nie robić, więc mu pomagałam. Czułam też potem presję rodziny np. Dziadek mówił o nie widziałem dziś dziewczynki itd. Chodziłam z nim za rękę do kościoła I jak siedzieliśmy też mnie trzymał. Ciężko po prostu uwierzyć,że człowiek w tak młodym wieku, może być tak perfidny, zły i zepsuty w środku. Ale jak widziałam ich razem na nagraniu czy na zdjęciu to na prawdę widać na zakochanego, a czy narcyz potrafi się zakochać? Takie miał maślane,zauroczone spojrzenie. Ona jest całkiem inna ode mnie. Bo skończyłam szkole rolniczą I posiada również gospodarstwo, więc może się dogadają. Nie wiem, czy on był tylko dla mnie taki, czy dla niej też będzie jeśli rzeczywiście ja pokocha. Czy po prostu jestem naiwna. Przypomniała mi się jeszcze sytuacja, gdy oglądaliśmy filmy I coś mnie wzruszyło,to on że jestem nienormalna to tylko film, to było też chore dla mnie. Ale ja mam takie myslenie' że on tylko dla mnie taki był, bo ja też dużo się stawiałam jemu I jego rodzinie I wymagałam, w sensie takim, żeby patrzył też na mnie. I mówił też że całe życie nie będę nim rządziła. A moim zdaniem po prostu to nie było rządzenie tylko życie razem w związku. Myślę, że jestem uzależniona emocjonalnie od niego. Niedługo idę do psychologa. Mój pierwszy chłopak i takie coś. Dobrze,że to tylko 9 miesięcy On też przy znajomych jest całkiem inny, dusza towarzystwa, lubiący się bawić. Możliwe że byłam dla niego zbyt biedna, bo tamta jest całkiem inna, maluje się, stroi. Może byłam dla niego niezbyt wystarczająca. Ona też jest chudsza. Czemu w mojej głowie są myśli, że tylko mnie tak traktował, A z nią będzie inaczej. Czy można to jakoś wytłumaczyć z punkty psychologicznego. Czemu on pokazał mi prawdziwego siebie, gardzil mną czasami, a przy innych zupełnie inny człowiek. Ciężko mi to wytłumaczyć serio zastanawiam się czy chcę z Takim czymś spędzić całe życieNie znajdziesz takiego kto będzie Ciebie tak traktował jak ja Czemu płaczesz na filmie, to tylko filmPo zerwaniu To nie jest tak, że Cię kocham, ale Ktoś inny będzie do Ciebie lepiej pasował Jestem młody, nie chcę przez Ciebie mieć coś z mózgiem Nie chcę być chamski, ale idź do psychologa Proszę nie dzwoń więcej bo będę musiał Ciebie zablokować Dałem Ci palec a Ty wziełaś rękę I ja mam do Ciebie wrócic jak Ty nawet nie umiesz się pożegnać (rozłączyłam się potym jak się zaśmiał, że nie wróci) Niczego Ci nie obiecywałem Mamie napisał że naprawdę życzy mi żebym była szczęśliwa, że ma się mną opiekować, bo jemu jak i mi na pewno nie będzie łatwo Czuję się oszukana, zdradzona, poniżona, niewystarczająca, gorsza (że znalazł lepszą) Strasznie przeżyłam to rozstanie, całą winę zwalił na mnie. Traktował mnie jakby mnie nie znał zerwał tak nagle, czuję się jak zabawka Chciałabym wiedzieć, czy możliwe, że był przemocowcem, czy też temu, że mnie potrzebował, tkz. chciał mnie wykorzystać, a tą dziewczynę , bo mu się spodobała naprawdę będzie traktował inaczej. Nie wiem czy to ze mną było coś nie tak, czy z nim. Do dzisiaj nie mam social mediów, ten ból minął mi, dużo się także modliłam do Pana Boga, i może też czytanie i oglądanie fimów psychologicznych m.in o toksykach, narcyzie. I też mam bardzo ważne pytanie czy powinnam przestać się izolować w postaci social mediow typu Facebook, bardzo bym chciała założyć, ale boję się, że kiedyś ktoś z jego rodziny czy znajomych mnie zaprosi, a ja z grzeczności nie chcę odrzucać, chociaż bardzo bym chciała. Uważam, że nie rozumieją, że to działa na mnie negatywnie, ale chcę z tym walczyć i wrócić do życia, nie chcę wiecznie uciekać od bólu, ktory sprawił, że czułam się jak śmieć.
odpowiada 1 ekspert:
mgr Edward Jakubowicz
mgr Edward Jakubowicz

Czy to może być też objaw nerwicy lękowej?

Witam, mam 53 lata. Leczę się na nerwice lękową. Zażywam Mozarin. Moje wcześniejsze objawy to uczucie wirowania, lekkie Zawroty głowy. od dłuższego czasu czułam się dobrze. Objawy minęły. Teraz od kilku dni pojawiło się coś innego. Najczęściej przy zmianie... Witam, mam 53 lata. Leczę się na nerwice lękową. Zażywam Mozarin. Moje wcześniejsze objawy to uczucie wirowania, lekkie Zawroty głowy. od dłuższego czasu czułam się dobrze. Objawy minęły. Teraz od kilku dni pojawiło się coś innego. Najczęściej przy zmianie pozycji, staniu na palcach, mam kilkusekundowe zawroty, inne niż zawsze. Wcześniej miałam takie uczucie wirowania, teraz rzeczywiście tak jak bym na chwile” odleciała” . Nie wiem dokładnie jak to opisać, ale tak jakby mi ktoś robił zdjęcie z lampą błyskowa. Czy to może być też objaw nerwicy lękowej, czy może coś z błędnikiem….
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Z czego może wynikać takie zachowanie mojego partnera?

Dzień dobry , jestem w związku od ponad 10 lat . Układa nam się dobrze .Od kilku m-cy partner namawia mnie na seks we troje ,.czworo . Mówi że tylko jeden raz i na tym koniec na zawsze . Dla... Dzień dobry , jestem w związku od ponad 10 lat . Układa nam się dobrze .Od kilku m-cy partner namawia mnie na seks we troje ,.czworo . Mówi że tylko jeden raz i na tym koniec na zawsze . Dla mnie to nie do przyjęcia bo uważam że seks to intymność , związek dwojga ludzi etc . Zauważyłam że od dłuższego już czasu partner podczas seksu ciągle spogląda w okno ,.chce to robić przy oknie tak by inni widzieli nasz seks . Mówi że to go bardzo podnieca . Niestety kilkanascie dni temu doszło do zdrady ,.zdradził mnie ale twierdzi że był pijany i bardzo tego żałuje . Z jednej strony widzę ,że żałuję ale z drugiej coś mi nie pasuje ale nie umiem tego rozgryźć . Rozmowy coś wyjaśniają ale niepewnosc.ciagle jest . Chciałabym ratować związek , ale przeraża mnie zdrada , seks trójkąty etc . Mam ogromny mętlik w głowie . Skąd coś takiego w głowie partnera . Mówi że jest zadowolony z.naszego seksu .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Jakub Bętkowski
Mgr Jakub Bętkowski

Czy to może oznacza, że depresja wróciła?

Chorowałam w przyszłości na depresję reaktywną, leczyłam się długi czas, korzystałam z psychoterapii. Pierwsza moje małżeństwo się rozpadło. Wyszłam drugim raz za mąż, urodziłam syna , niedawno dowiedziałam się że mój obecny mąż piszę na flirtchat. Nie umiem się... Chorowałam w przyszłości na depresję reaktywną, leczyłam się długi czas, korzystałam z psychoterapii. Pierwsza moje małżeństwo się rozpadło. Wyszłam drugim raz za mąż, urodziłam syna , niedawno dowiedziałam się że mój obecny mąż piszę na flirtchat. Nie umiem się po tym pozbierać, czuję się taka bezużyteczna,zaczynam mieć lęki, boję się o swoją przyszłość,mam problemy ze skupieniem uwagi, nie potrafię odmawiać, wszystko napawa mnie lękiem. Rozmowa przez telefon sprawia mi problem, stałam się nerwowa.Cały czas czuję w sobie napięcie i nie potrafią się tego wyzbyć, czy możliwe żeby depresja wróciła? Wcześniej miałam inne objawy, teraz cały czas odczuwam lęk, proszę o pomoc, czemu tak się dzieje.W naszym miasteczku na termin do psychiatry prywatnie jesteś zmuszona czeka ponad 2 miesiące.Co robić
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Z czego może wynikać problem z utrzymaniem erekcji u mojego partnera?

Od niedawna jestem w związku z mężczyzną w spektrum autyzmu, Zespół Aspergera, zdiagnozowany w wieku wczesnodziecięcym, rodzina dbała o jego socjalizacje, jest osobą niezwykle towarzyską, ciekawą świata.Mamy jednak problem podczas współżycia otóż mimo , że partner wykazuję inicjatywę... Od niedawna jestem w związku z mężczyzną w spektrum autyzmu, Zespół Aspergera, zdiagnozowany w wieku wczesnodziecięcym, rodzina dbała o jego socjalizacje, jest osobą niezwykle towarzyską, ciekawą świata.Mamy jednak problem podczas współżycia otóż mimo , że partner wykazuję inicjatywę i zangażowanie, jest osobą, która zdaje się łaknąć bliskości i pieszczot natomiast podczas pełnego stosunku często zdarza się, że ma problem z utrzymaniem erekcji. Czy jest to dysfunkcja na którą możemy mieć wpływ? Oczywiście nie wywieram presji i rozumiem zaburzenia sensoryki w przypadku autyzmu natomiast obawiam czy wina nie leży po stronie nie wystarczającej atrakcyjności mnie jako partnerki, mimo, że pomimo swojego ZA partner okazuje mi czułość zainteresowanie i sam dąży do bliskości.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jerzy Więznowski
Lek. Jerzy Więznowski

Co mogą oznaczać takie problemy u 25-letniego mężczyzny?

Dzień dobry chciałbym się zapytać co mogą oznaczać moje objawy także zapytać o radę jak przejść przez ten okres ,od najmłodszych lat szkolnych zmagam się z problemami dotyczącymi problemów z układem pokarmowym bóle brzucha wzdęcia ( podczas sytuacji stresowych itp... Dzień dobry chciałbym się zapytać co mogą oznaczać moje objawy także zapytać o radę jak przejść przez ten okres ,od najmłodszych lat szkolnych zmagam się z problemami dotyczącymi problemów z układem pokarmowym bóle brzucha wzdęcia ( podczas sytuacji stresowych itp w szkole objawiało się to sprawdzianami itp w ciągu lat doszły do tego problemy z sercem arytmia niskie bicie serca z rana, drgania nóg w sytuacji (2 razy zdarzyło się drżenie prawej ręki nagle i ustępowało samo brak wtedy sytuacji stresowej, drapanie palcami rzeczy ubrać ( brak samookaleczen) doszły do tego brak konceracji, chrocznine zmęczenie, brak podejmowania działań zza strefy komfortu, wycofanie miłosne, niska samoakceptacja, miał z Was ktoś podobne objawy ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy to wszystko może świadczyć o złej diecie lub nerwicy żołądka?

Witam, generalnie od lat mam endometrioze. Przez ostatnie kilka miesięcy jednak skrzepy znikły. Pojawia się mniej obfity okres, poprzedzony brązowymi plamieniami. Żyje też od ponad roku w ciągłym stresie i od kilku miesięcy zauważyłam spadek energii, większą senność. W... Witam, generalnie od lat mam endometrioze. Przez ostatnie kilka miesięcy jednak skrzepy znikły. Pojawia się mniej obfity okres, poprzedzony brązowymi plamieniami. Żyje też od ponad roku w ciągłym stresie i od kilku miesięcy zauważyłam spadek energii, większą senność. W okolicach żołądka czuje jakby ucisk, w okolicach pępka pojawił się odstający brzuch. A co najgorsze mam niepohamowany apetyt na cukier, potrafię dosłownie zajadać się nim łyżeczkami. Czy to wszystko może świadczyć o złej diecie, nerwicy żołądka?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Patronaty