Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 9 4 7

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Jak mogę wyeliminować te dolegliwości raz na zawsze tak, aby przestały wracać?

Mam 23 lata. Od 2 lat mam pewien problem, w którym pewne dolegliwości na przemian pojawiają się i znikają. Chodzi o bezsenność, częsty brak apetytu oraz depresja i lekkie stany nerwicowe. Dodam, że od grudnia 2016 do początku 2018 byłem... Mam 23 lata. Od 2 lat mam pewien problem, w którym pewne dolegliwości na przemian pojawiają się i znikają. Chodzi o bezsenność, częsty brak apetytu oraz depresja i lekkie stany nerwicowe. Dodam, że od grudnia 2016 do początku 2018 byłem zaangażowany w granie na giełdzie większym kapitałem co na pewno oddziaływało na mój poziom stresu oraz podejrzewam, że zapoczątkowało moje stany lękowe, które objawiały się głównie problemami z oddychaniem. Udało mi się nauczyć to kontrolować dzięki medytacji. Często też przemęczałem swój organizm pracując po 20-30 godzin dziennie. Źle się odżywiałem, często były to 1-2 posiłki dziennie w bardzo nieregularnych godzinach. Z dnia robiłem noc a z nocy dzień więc często było tak, że raz śniadanie jadłem o godzinie 15 a raz o godzinie 3 w nocy. Do tego dochodzi depresja, która mam wrażenie towarzyszy mi od kiedy pamiętam po prostu nauczyłem się z nią żyć. Zakładam też opcje, że wcale nie mam depresji tylko po prostu taki mam sposób bycia. Jestem raczej introwertyczną osobą i lubię spędzać czas sam ze sobą, często bardziej od wyjścia ze znajomymi lub przyjaciółmi, których jednak mam sporo. Od 16 roku życia pale papierosy, raz więcej raz mniej, w zależności od samopoczucia. Im gorzej tym więcej pale. Od kilku lat pale również marihuane, na początku było to w celach rekreacyjnych natomiast kiedy zaczęła się moja przygoda z giełda głównie dla rozluźnienia i łatwiejszego zasypiania. Obecnie prowadzę 2 firmy i studiuje, postanowiłem rzucić palenie papierosów kiedy uświadomiłem sobie, że paczka dziennie to już przesada. To samo z marihuana, którą paliłem prawie codziennie. Chce zrobić detoks na jakiś czas od wszystkich używek i zacząć zdrowo się odżywiać. Jest to mniej więcej 4 dzień detoksu, marihuane wyeliminowałem kompletnie natomiast papierosy staram się ograniczać z dnia na dzień. Mam obecnie straszne problemy z bezsennością, której towarzyszy brak jakiegokolwiek zmęczenia nawet po całym dniu intensywnej pracy w firmie oraz brak apetytu co skutkuje utratą wagi. Chciałbym się dowiedzieć jak mogę wyeliminować te dolegliwości raz na zawsze tak aby przestały wracać? Zaczyna to być strasznie męczące, często przez takie stany funkcjonuje w nocy a w dzień chce mi się spać na co nie mogę sobie pozwolić ponieważ mam ostatnio bardzo dużo obowiązków związanych z rozwojem obu firm. Bardzo proszę o pomoc, pozdrawiam.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Małgorzata Mróz
Mgr Małgorzata Mróz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak poradzić sobie z emocjami po przeprowadzce?

Witam. Jestem kobietą. Mam 26 lat. Właśnie wczoraj wyprowadziłam się z domu i właśnie spędziłam pierwsza noc w wynajmowanym mieszkaniu. Wszystko było dobrze cieszyłam się na tą wyprowadzkę z narzeczonym. Kompletowalismy sprzęt do mieszkania. Jednak dopiero dopadło mnie coś kiedy... Witam. Jestem kobietą. Mam 26 lat. Właśnie wczoraj wyprowadziłam się z domu i właśnie spędziłam pierwsza noc w wynajmowanym mieszkaniu. Wszystko było dobrze cieszyłam się na tą wyprowadzkę z narzeczonym. Kompletowalismy sprzęt do mieszkania. Jednak dopiero dopadło mnie coś kiedy zaczęłam pakować swoje rzeczy. A później układać w szafie w naszym mieszkaniu. Płakałam cała drogę. I dzis rano również i cały czas chce mi się płakać. Nie umiem tak po prostu zacząć swoje życie i rozstać się z rodzinna, rodzinnym domem zbyt ciężkie to dla mnie. Czuję że nie wytrzymam tego. Mało tego mój narzeczony teraz będzie bywał u moich rodziców prawie codziennie bo dorabia sobie u mojego ojca który ma firmę. Ja całe dnie spędzam tu sama. Tak chociaż miałam z kim zamienić słowo a teraz już nie mam. Narzeczony tak naprawdę tylko w weekendy nie pracuje. Tyle się widzimy. Czasem czuje że zostałam w pewien sposób ukarana choć wiem że tak nie było bo decyzję o wyprowadzkę podjęliśmy wspólnie. Nie umiem sobie z tym poradzić. Może jest na jakaś rada?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Dotyczy: Psychologia

Co może znaczyć bujanie się synka?

Witam, Moj syn ma 6 lat, od kiedy pamiętam zawsze kiedy np oglada bajke, siedzibw samochodzie, lub nic nie robi- buja sie do przodu i do tylu. Jest to taki jego nawyk. Zyje w normalnej rodzinie, bez stresu. Czym to moze byc spowodowane?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Gdzie szukać przyczyny moich objawów?

Dzień dobry, od paru lat mam problemy na tle nerwicowym. Od dziecka bywałam agresywna, ale raczej nie wobec innych, a wobec przedmiotów i siebie. Bardzo impulsywnie reagowałam na takie rzeczy jak np. uderzenie się o coś (i reakcja była na... Dzień dobry, od paru lat mam problemy na tle nerwicowym. Od dziecka bywałam agresywna, ale raczej nie wobec innych, a wobec przedmiotów i siebie. Bardzo impulsywnie reagowałam na takie rzeczy jak np. uderzenie się o coś (i reakcja była na ogół wybuchem agresji). W wieku około 18 roku życia zaczęłam mieć problemy z koncentracją i wzrokiem: na jedno oko rozdwajał mi się obraz (rozjeżdżał w górę i w dół) i doznawałam czasem przed tym uczucia, jakby ktoś mnie uderzył z tyłu głowy (nie ból, tylko jakby sam impakt). Potem z rozdwojenia zrobiło się tak, że wizja się przekrzywiała pod kątem, tzn. miałam głowę prosto, a widziałam obraz, jakbym ją przechyliła na bok. Miałam robiony rezonans i podstawowe badania neurologiczne: nic nie wykazały, oprócz jakiegoś niewielkiego zgrubienia w okolicy zatok nosowych, czy czołowych? Ale lekarz mówił, że to nic takiego. Problemy z widzeniem ustały same. Obok nich była też depresja (?) a w każdym razie apatia, ciągłe odczuwanie stresu, smutku. Te objawy zostały mi do dzisiaj, mam 25 lat. Na chwilę obecną odczuwam silne bóle stawów i mięśni, mam też nasilone problemy z agresją, czasem jak się z kimś pokłócę nie pamiętam co powiedziałam, albo pamiętam to tylko jak przez mgłę. Agresja zostaje raczej w obszarze werbalnym, czasami objawia się uszkadzaniem siebie (drapanie, bicie się). Jak się denerwuję, pomijając autoagresję, wszystko mnie zaczyna swędzieć, skóra głowy, na ciele. 3 lata temu byłam zgwałcona. Byłam u paru psychologów i psychiatrów, przed tym zdarzeniem, jak i po nim. Każdy specjalista podawał mi inne teorie. Problemy adaptacyjne, depresja, dwubiegunówka, "jakieś coś, co trzeba leczyć u terapeuty, co raczej nie jest depresją" (ostatnia opinia wydana przed dwoma miesiącami). Podaję całą tę historię, bo nie wiem co jest ze sobą powiązane. Jestem już zmęczona, mam problem z funkcjonowaniem, czasem łapię jakąś pracę, popracuję rok, potem muszę robić przerwę, ze względu na nerwy. Nie mam problemów z tym, żeby opanować złość w pracy, najwyżej wyjdę do łazienki, pomarudzę pod nosem i wrócę do obowiązków. Ale mam ogromny problem w głowie. Po prostu cierpię, a razem ze mną moi bliscy, bo nie wiedzą co się dzieje i jak mi pomóc. Jestem nieszczęśliwa, rozważam samobójstwo, chociażby dla dobra innych, żeby nie musieli się o mnie już martwić, chociaż najbardziej bym chciała po prostu poczuć się lepiej. Miałam już jedną próbę samobójczą, a brałam wtedy wg ówczesnej mojej pani psychiatry maksymalną dawkę antydepresantów. Proszę was, doradźcie mi do kogo mam się udać. Robiłam badania tarczycowe, podstawowe badania krwi, no i parę lat temu ten rezonans. Wszystko okraszone psychiatrami, psychologami. Wszystko w normie. Oprócz tego potrafię logicznie myśleć: kiedy coś mnie zdenerwuje, to umiem sobie wyjaśnić, że nic się nie stało, o ile nie uderzy mnie za szybko agresja lub smutek, bo wtedy po prostu przestaję myśleć. Czasem uda mi się policzyć w głowie do 10 i to też pomaga, ale jest coraz trudniej. Co powinnam zrobić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy wizyta u psychologa będzie w moim przypadku dobrym pomysłem?

Dzień dobry! Od dłuższego czasu czuje się strasznie, wieczorami płacze, codziennie budzę się z bólem brzucha, odczuwam nerwowość i czuje się jak bym była ciężarem dla każdego. Zaczęło sie od tego że dowiedziałam sie pół roku temu że mam ciążę... Dzień dobry! Od dłuższego czasu czuje się strasznie, wieczorami płacze, codziennie budzę się z bólem brzucha, odczuwam nerwowość i czuje się jak bym była ciężarem dla każdego. Zaczęło sie od tego że dowiedziałam sie pół roku temu że mam ciążę pozamaciczną, chodziłam od lekarza do lekarza bo nikt nie był w stanie mi wyjaśnić dlaczego tak sie stało, dlaczego nie mogę zajść w ciążę, potem zaczęły się problemy w domu rodzinnym, rodzice się rozstali-brak kontaktu z mamą(nawet nie wie że byłam w szpitalu) mąż jest starszy o 12 lat ma córkę z pierwszego małżeństwa, tam w domu też sie nie dzieje dobrze wiec ucieka do babci-teściowej, niestety teściowa jest sama od 4 lat, mąż dzwoni kilka razy dziennie do teściowej każda chwilę jaką ma twierdzi że musi jechać,spotkać sie z mama bo jest sama. Pracuje od rana do popoludnia, potem dodatkowa praca i wraca okolo 22:00 widzimy sie praktycznie wieczorami na 15/20minut weekendy sa tragiczne bo kiedy ja pracuje w sobotę on też idzie do pracy dodatkowej potem robimy jakoes zakupy szybki obiad, ja przeważnie po pracy jeszcze sprzatam on jedzie albo na silownie albo do teściowej w niedziele to samo rano jedzie do pracy a po obiedzie obowiązkowo do teściowe. Kiedy nie pracuje w sobote to mąż rano jedzie do pracy ja wstaje sprzątam gotuje po obiedzie do teściowej i z teściowa codziennie na cmentarz,przychodzi wieczór ja zostaje sama bo mąż na noc do pracy w niedziele do obiadu jestem sama po obiedzie standardowo do teściowej, nie mam juz sił sie pytać kiedy znajdzie czas dla mnie dla nas aby pójść na spacer i czy chodź trochę jestem dla niego ważna? Za każdym razem słyszę że mama jest sama i jej nie zostawi. Kiedyś zaproponowałem w niedziele spacer, nasz spacer wyglądał tak że okrężną drogą szliśmy aż doszliśmy gdzie do teściowej. Każde wakacje spedzamy z córką męża i teściową, zaproponowalam ostatnio wyjazd we dwojke na weekend to odpowiedział że nie możemy bo w niedziele córką ma urodziny i od rana trzeba jechać z życzeniami dla mnie to chore bo moglibyśmy jechać popołudniu. Od dłuższego czasu czuje sie jak bym była tylko potrzebna do ugotowania obiadu zrobienia śniadania czy kolacji do sprztania w domu. Moje stany przenoszę na prace gdzie powinnam byc uśmiechnięta przytomna bo pracuje z klientami (jestem fryzjerka), do tego mam tak niską samoocenę, szukam pocieszenia w słodyczach. Nie wiem co man ze sobą zrobić. Kiedys myślałam o psychologu ale usłyszałam ze nie jesten wariatka aby iść. Prosze o pomoc co mam robic?!
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Małgorzata Mróz
Mgr Małgorzata Mróz
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co zrobić w przypadku lęku przed ludźmi u mojego syna?

Witam mam synka 2,5 lat boi się panicznie ludzi i dzieci do 1,5 roku było wszystko ok a teraz nie można z nim wyjść nigdzie gdzie są ludzie nawet do sklepu bo wpada w histerię i placze

Czy możliwy jest zespół Aspergera u dorosłej kobiety?

Witam, mam pytanie dotyczące dorosłej córki. Czy to może być zespół Aspergera lub autyzm? Córka nie pracuje (było kilka prób w różnych pracach, ale została zwalniana). Obecnie mieszka ze mną i mężem, nie uczy się ani nie pracuje. Urodziła się... Witam, mam pytanie dotyczące dorosłej córki. Czy to może być zespół Aspergera lub autyzm? Córka nie pracuje (było kilka prób w różnych pracach, ale została zwalniana). Obecnie mieszka ze mną i mężem, nie uczy się ani nie pracuje. Urodziła się w 22 tygodniu ciąży. Opinie ze szkoły, że jest niemiła dla rówieśników, źle się o nich wyraża. W początkowym nauczaniu znaleźliśmy jej szkołę, w której klasy 0- 3 były oddzielnie, nie było dzwonków, zajęcia w tej samej klasie, oceny opisowe, troszkę mniejsze klasy. Od 4 klasy znaczne pogorszenie wyników w nauce. Od 6 klasy do 2 gimnazjum chodziła do publicznej szkoły, ale szybko trzeba było ją przenieść, ze względu na konflikty z uczniami i nauczycielami, kiepskie wyniki w nauce. Poszła do prywatnej szkoły, z bardzo małymi klasami (kilka osób). Zajęcia też odbywały się w tej samej klasie, wszystkie. Opinie ze szkoły, że zdecydowanie izoluje się od rówieśników (1 lic.),nie bierze udziału w zabawach np. wigilii klasowej- lubi siedzieć na uboczu. Izoluje się od klasy, bardzo krytycznie odnosi się w ogóle do ludzi i rówieśników i do ludzi starszych. Ale ostatnie relacje uległy pewnej poprawie. (1 gim.) Wymowa bardzo szybka, ciężko ją zrozumieć (w dzieciństwie i nastoletnim wieku). Bardzo fascynuje się konkretnymi tematami, które trwają latami, potem zastępuje to inny temat. Te pasje trwają lata, np. po 7 lat jedno zainteresowanie, potem przychodzi inne, było ich w sumie ze 4. Ciężko jej mówić wtedy na inny temat, każda rozmowa zbacza na ten temat. Miała robiony test integracji sensorycznej i wyszły zaburzenia. Test inteligencji w skali Wechslera IQ 93, słowne 92, bezsłowne 95. Ukończyła studia na mało uczęszczanym kierunku, licencjackie, które zajęły jej dużo więcej czasu niż 3 lata. Pracę licencjacką napisała z moją pomocą. Obecnie ma jednego dwóch kolegów, w tym jednego tylko przez internet. Nie pracuje się, siedzi w domu z nami, wszelkie próby pracy były bezskuteczne. Co z tym zrobić? Czy to może być autyzm lub zespół Aspergera? Pierwsze słowa zaczęła mówić w wieku 2 lat.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Jak poradzić sobie po stracie rodzica?

Witam, czy ktoś mógłby pomóc mi w zdiagnozowaniu zachowania. Mam 20 lat i kilka lat temu straciłam rodzica. Miewam momenty kiedy wszystko jest dobrze i jestem szczęśliwa, ale nagle wszystko potrafi zamienić się w koszmar. Często mam takie huśtawki. Czuje... Witam, czy ktoś mógłby pomóc mi w zdiagnozowaniu zachowania. Mam 20 lat i kilka lat temu straciłam rodzica. Miewam momenty kiedy wszystko jest dobrze i jestem szczęśliwa, ale nagle wszystko potrafi zamienić się w koszmar. Często mam takie huśtawki. Czuje sie wtedy nieszczęśliwa i myśle o tym żeby stąd zniknąć. Wszystkim sie przejmuje i stresuje. Nie mam normalnego zycia jak moi rówieśnicy ciagle żyje w pewnym smutku.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Małgorzata Mróz
Mgr Małgorzata Mróz

Jak radzić sobie z zachowaniem dziecka?

Witam mam 5 letniego syna chodzi do przedszkola od początku biły go tam dzieci on zamiast powiedzieć o tym pani to im oddawał teraz jest problem taki że to on boję dzieci bez powodu i zaczol też bić Panią przedszkolanke... Witam mam 5 letniego syna chodzi do przedszkola od początku biły go tam dzieci on zamiast powiedzieć o tym pani to im oddawał teraz jest problem taki że to on boję dzieci bez powodu i zaczol też bić Panią przedszkolanke bo chce go sądząc do stolika jak jest niegrzeczny nawet doszło do sytuacji że zaczol w nią rzucać krzesełkami w domu się tak nie zachowuje na placu zabaw z innymi dziećmi też nie tłumacze mu ze nie wolno rozmawiam proszę ale on przekracza próg sali w przedszkolu i się zmienia tam chce żeby wszyscy byli skupieni na nim i wydaje mu się że jest to zabawne jak przedszkolanka do niego mówi że czegoś nie wolno to on śmieje jej się w twarz co robi bo już nie mam siły i płacze po kontach bo nie wiem o robić żeby go zmienic

Co zrobić z moją dawną miłością?

Witam.. zacznę od tego że jak byłam młoda spotykałem się chłopakiem nie było to nic poważnego szybko się skończyło ale miałam ja się w nim zakocha0lsm początkowo myślałam że to taka miłość nastolatki szybko przejdzie i wlasviwieTak było. Później poznałam... Witam.. zacznę od tego że jak byłam młoda spotykałem się chłopakiem nie było to nic poważnego szybko się skończyło ale miałam ja się w nim zakocha0lsm początkowo myślałam że to taka miłość nastolatki szybko przejdzie i wlasviwieTak było. Później poznałam kolegę swojego byłego zaczęliśmy się spotykać z czasem czułam że się zakochuje ..Później miałam wrażenie że to przyzwyczajenie tak na prawdę byłam z nim bo byłam rozstawalismt się i schodzilismy w końcu ślub dziecko ciągle zbierałam się na to żeby odejść zanim urodziłam ale bałam się to zostawić bo jestem jego pierwsza dziewczyna poza mną nie widzi nikogo ma klapki na oczach..ale zaniedbane mnie nie pamięta o różnicach urodzinach nie kupuje kwiatów nie rozumie że tego potrzebuje dopiero jak mu narzucam że kwiatka nawet nie kupił leci on do robi ale to już nie jest to samo.. kłócimy się z byle powodu od jakiegoś czasu czuje że bardzo mnie irytuje nie lubię jak mnie dotyka czuje że izoluje się od niego nie mam ochoty na sex bo zazwyczaj krótko to trwa mąż raczej siebie zadowala mnie nie potrafi .. Pewnego weekendu organizowała wyjście że znajomymi między innymi był tam.moj były chłopak 10 lat minęło od kad byliśmy razem ale przez ostatnie 7-8 lat raczej normalnie się przyjaznilismy po kinie impreza przeniosła się do domu tam pod wpływem alkoholu doszło między nami do pocałunku.. z jednej strony bronilismy się nie raz ale wtedy miałam wrażenie że na to czekam aby mnie przytulił pocałować.. Nie zauważyłam żeby on się jakoś przed tym bronił a nawet miałam wrażenie że też navto od dłuższego czasu czekam nie mogliśmy przestać.. poczułam to co było wtedy gdy byliśmy razem . Na drugi dzień moralniaka bo przecież mam męża 2 dni później spotkaliśmy się i przeprosilismy się wzajemnie rozmowa była dla nas bardzo ciężka ja się zdenerwowałem II on też.. uzgodnilismy że nie może się to powtórzyć że strasznie dowalilismy.. generalnie było by ok ale ja czuje że dalej brakuje mi jego .. po tym wszystkim uświadomiłam sobie że nie do końca przeszło mi moje uczucie ..to na nowo je pobudzilo.. Nie wiem co robić nie wiem czy on czuje to samo ale wtedy widziałam w nim to że tego pragnął.. rozmawialiśmy też wtedy sporo powiedział że życie jest okropne i przez to że tak slevto ułożyło jest nam strasznie ciężko..Nie wiem co mam myśleć i robić.. nigdy nawet jak calowalam się mężem nie czułam tej miłości delikatności tego uczucia i pragnienia .. :(
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak radzić sobie z agresją u partnera?

Czy to moja paranoja czy może słuszny strach przed przemocą? Otóż z moim partnerem jesteśmy razem 7 lat, z czego pół roku po ślubie. Mąż mnie nie uderzył jednak zdarzały się szarpaniny, popychanie, blokowanie przejścia.. Pierwszy raz po 2... Czy to moja paranoja czy może słuszny strach przed przemocą? Otóż z moim partnerem jesteśmy razem 7 lat, z czego pół roku po ślubie. Mąż mnie nie uderzył jednak zdarzały się szarpaniny, popychanie, blokowanie przejścia.. Pierwszy raz po 2 latach, trwało to z rok i się rozstaliśmy na 5 mc. Po powrocie było dużo lepiej, jednak również po ok kolejnych 2 latach zdarzało się popchnięcie czy zmuszanie do rozmowy np przez niewypuszczenie z pokoju. Dodam, że zawsze wszystko po alkoholu. Ja zwykle słownie stosuje wiele przykrości, manipulacji.. Mam tego świadomość. Skończyłam terapię DDA. Po ślubie miała miejsce kolejna akcja, popchnął mnie w klubie tak mocno, że poleciałam na loże a ludzie pytali czy on mi nic w domu nie zrobi.. Wtedy wypił tyle co nigdy.. Oraz miesiąc temu znów mnie szarpał, machał rękami mi przed twarzą, ciągnął za włosy. Znów po alkoholu.. Mówiłam, że takie coś nie ma prawa się powtórzyć, jednak cały czas żyję w strachu.. Tak bardzo Go kocham.. wszyscy dookoła zazdroszczą nam związku bo wszystko jest jak z bajki, wiadomo są sprzeczki itp jak w każdym związku ale zawsze jest rozmowa i wyciąganie wniosków. Ale ta agresja męża po alkoholu jest niedopuszczalna.. Teraz mam wizję jak na następny raz pobiłby mnie tak mocno to idę do pobliskiego ośrodka interwencji kryzysowej, robię obdukcję, znajduję świadków.. toczy się sprawa w sądzie.. taką mam wizję i mnie ona nie opuszcza.. Chciałabym iść do takiego ośrodka w razie przemocy ale nie wiem jakby to wyglądało czy uzyskam pomoc .. Nie mam gdzie pójść, ledwo skończyłam studia i zarabiam najniższą krajową.. Mąż mnie nigdy nie uderzył, zdarzały się te szarpaniny itd, sam nieraz zapewnia że nigdy by mnie nie uderzyl, że nie rozumie związków z przemocą, że to patologia.. a ja jednak mam wizję że to robi.. Czy jestem normalna? Jak komuś o tym mówię to inni to ignorują że każdy ale nie on bo przecież on taki dobry, aż za dobry, wszystkim pomaga kosztem siebie itd jest postrzegany jako wzór, mimo że wszyscy wiedzą że jest nerwowy. Nie wiem co myślec... Sama pochodzę z rodziny gdzie byłam świadkiem przemocy między rodzicami.. Tak bardzo chcę uniknąć takiego życia że nie wiem na ile moje myślenie jest prawidłowe..czy szarpanie już należy uznać za przemoc czy za mocną formę kłótni i skupić się bardziej na pracy nad sobą nawzajem i nad związkiem niż na sądzie i rozwodzie....
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak radzić sobie z atakami złości u małżonka?

Witam, Moja żona jest bardzo agresywna jeżeli chodzi o krzyk. Nie ma dnia żeby tak potocznie mówiąc nie uruchamiala się. Krzyczy nie tylko po mnie, ale i po dzieciach i to je mi jest żal najbardziej. Dodam że od 11... Witam, Moja żona jest bardzo agresywna jeżeli chodzi o krzyk. Nie ma dnia żeby tak potocznie mówiąc nie uruchamiala się. Krzyczy nie tylko po mnie, ale i po dzieciach i to je mi jest żal najbardziej. Dodam że od 11 lat jesteśmy małżeństwem a jej zachowanie jest od około 9 lat. Jej ojciec leczy się psychiatryczne bo też ma ataki złości. Nie wiem co mam robić, ponieważ jak mówię o specjaliście terapii to uruchamia się jeszcze bardziej-oczywiście próbuje z nią o tym rozmawiać nie w czasie kłótni tylko na spokojnie. Dzieci też już krzyczą a nie mówią i w domu jest nie fajna atmosfera - co zrobić. Dziękuję za odpowiedz
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co zrobić, aby mieć lepsze relacje z rodziną?

Witam, Zwracam się z prośbą o radę.Mam problem w sytuacji panującej w rodzinie.Od dzieciństwa byłam traktowana jak gorsza.Wszystko co robiłam było krytykowane, że kupiłam np. za drogą kurtkę , że nie jest mi dana rzecz potrzebna.I tak ta sytuacja się... Witam, Zwracam się z prośbą o radę.Mam problem w sytuacji panującej w rodzinie.Od dzieciństwa byłam traktowana jak gorsza.Wszystko co robiłam było krytykowane, że kupiłam np. za drogą kurtkę , że nie jest mi dana rzecz potrzebna.I tak ta sytuacja się utrzymywała. Po studiach gdy miałam dobrą pracę i wynajełam mieszkanie, też był komentarz, że tracę pieniądze a mogę mieszkać z mamą.Czuje się w tej rodzinie jak ktoś nieważny.Ograniczam kontakty jak tylko mogę ale mama ma kontakty z siostrami.Nie rozumiem też tego, że ciotki używają słowa ,,wy,, np. Co robiłyscie, czy gdzieś idziecie,itp.Czuje się jak dodatek do mamy.Jakby zatrzymali się w miejscu gdy miałam np.10 lat. Nie mam męża ani dzieci, ale nie znaczy to że nie mam własnego życia.Nikt nie zna mojej prywatnej sytuacji tylko ocenia i krytykuje.Obecnie mam trudną sytuację bo nie mogę znaleźć lepszej pracy i będę musiała wrócić do sprzedaży.Jest to dla mnie problem, bo mam wrażenie że dusze się w tej pracy, jakby mnie zatruwala.Ale że względów finansowych i siedzenia w domu, nie mogę czekać, tylko wrócić chociaż na jakiś czas. W tej sprawie też usłyszałam od ciotki że i tak niczego lepszego nie znajdę i zaczepic się mogę na początek.Moja mama juz tez tego nie wytrzymala i powiedziala ze w tym wieku powinnam miec stabilizacje i byc samodzielna, ze powinnam móc sama mieszkać ale na to nie było reakcji.Tylko cisza, jakby usłyszeli coś niezwykłego.Jakby to mi się nie należało. Jakiś czas temu chodziłam do psychologa(nerwica),terapeutka określiła że rodzina jest toksyczna i żebym nie miała kontaktu,ponieważ wszystko co zrobie czy będzie się zmieniała moja sytuacja w życiu dla nich to będzie niewidoczne.Niestety ze wzgledów finansowych musialam terapie przerwac.Nie rozumiem dlaczego jestem traktowana w ten sposob?Jak można w najblizszej rodzinie traktowac kogos tak, bym czula sie jak śmieć, ze na nic nie zasługuje.Zwracam sie z prośba o dwie rady, wskazowki. 1) Jak postepowac w rodzinie? Nie mogę też zrozumieć co kieruje nimi że tak mnie traktują? 2) Proszę o radę jak poradzić sobie w pracy, której nie toleruje a tak jak pisałam będę musiała chociaż na krótko tam wrócić. Z góry dziękuję za pomoc, pozdrawiam Kobieta 34 lata
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia Relacje

Jak poradzić sobie z nerwicą samemu?

Czy mozna sobie poradzic z nerwicą samemu ?mam 47 lat od roku zazywam leki na nadcisnienie ,tak mnie to przytloczylo ze od czasu do czasu dopada mnie strach ,ktory powoduje wysokie cisnienie i puls i strach ze umieram pewnie na... Czy mozna sobie poradzic z nerwicą samemu ?mam 47 lat od roku zazywam leki na nadcisnienie ,tak mnie to przytloczylo ze od czasu do czasu dopada mnie strach ,ktory powoduje wysokie cisnienie i puls i strach ze umieram pewnie na zawał a najgorzej sie boje ze osieroce 8 letniego synka .Biore belergot na uspokojenie ale strasznie mbie to dołuje.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co zrobić w przypadku męża, który nadużywa alkoholu?

mam problem jestem w związku ponad 10 lat mój partner po urodzeniu naszej córki sięgnął po alkohol od tamtej pory ciągle pije są momenty że przestaje ale to na krótko jakieś parę miesięcy temu chciałam się wyprowadzić z 3 dzieci... mam problem jestem w związku ponad 10 lat mój partner po urodzeniu naszej córki sięgnął po alkohol od tamtej pory ciągle pije są momenty że przestaje ale to na krótko jakieś parę miesięcy temu chciałam się wyprowadzić z 3 dzieci 2 mam z poprzedniego związku ale nie wytrzymałam chodź po alkoholu ja jestem ta najgorsza kurwa szmata zero pusta itd itp to kocham to jest dobry jak nie pije nigdy mnie nie uderzył ale sam ten smród to że rodzina jego i moja się odsunela bo na to nie mogą patrzeć i nie trawia jego mądrości po alkoholu nic na niego nie działa.nie chodzi do pracy bo twierdzi że za mało zarabia ja utrzymuje się z dzieci pieniędzy bo nie mogę iść do pracy a w sumie twierdzi że nie muszę. wiem że jest alkoholikiem ale nie wiem co mam zrobić by przestał już pić WIECZNIE wymaga ode mnie a sam nic nie daje z siebie chce bym oddawał mu się co noc a mi jest niedobrze gdy czuje ten odur nie mam wsparcia już w nikim nie mogę nikomu powiedzieć co się dzieje czy wezwać jakiegoś psychologa prywatnie nie wiem proszę o rade
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak zachęcić synka do nauki słów?

Witam. Nasz synek Kuba w maju skończy 3 lata. Bardzo mało mówi MAMA, BABA, DZIADZIA, DZIECI, KAKA (TATA) KAKARKA (KOPARKA) KA (TRAKTOR) KAM (TAM) KO (TO). Kuba długo był smoczkowym dzieckiem, dopiero 2 dni temu na dobre pozbylismy się smoka.... Witam. Nasz synek Kuba w maju skończy 3 lata. Bardzo mało mówi MAMA, BABA, DZIADZIA, DZIECI, KAKA (TATA) KAKARKA (KOPARKA) KA (TRAKTOR) KAM (TAM) KO (TO). Kuba długo był smoczkowym dzieckiem, dopiero 2 dni temu na dobre pozbylismy się smoka. Po za tym mówi po swojemu, gaworzy. Zakupiłam kilka książek z serii KOCHAM CZYTAĆ, PUCIO. Jednak ciężko jest go zachęcić do nauki. Kuba nie ma potrzeby zadawania pytań. Nie potrafi się skoncentrować. Po za tym rozumie wszystko co się do niego mówi bez względu na to jak bardzo złożone jest pytanie. Uwielbia bawić się klockami Lego. Wszędzie go pełno, jest bardzo aktywny, chętnie bawi się z innymi dziećmi jednak nie potrafi się z nimi porozumieć. Jeśli czegoś chce nie mówi np CHCĘ PIC tylko pokazuje palcem, albo sam bierze kubek i nalewa picia. Jak zachęcić go do nauki słów? Proszę o rady i pomoc.

Jak radzić sobie z bardzo niską samooceną u 28-latki?

Witam. Nigdy nie byłam osobą która wierzyła w sobie... Zawsze twierdziłam, że mogę coś zrobić lepiej itp.itd. Jednak im jestem starsza (powinnam być bardziej świadoma i pewna siebie) tym jest coraz gorzej. Gdy jestem w miejscu publicznym zaraz porównuję się... Witam. Nigdy nie byłam osobą która wierzyła w sobie... Zawsze twierdziłam, że mogę coś zrobić lepiej itp.itd. Jednak im jestem starsza (powinnam być bardziej świadoma i pewna siebie) tym jest coraz gorzej. Gdy jestem w miejscu publicznym zaraz porównuję się do innych dziewczyn z czego wszystkie w koło są takie ładne, zgrabne i cudownie wymalowane a u siebie widzę milion wad, nic wg mnie mi się we mnie nie podoba i moja pewnosc osiąga minus 100. To samo jest na poziomie inteligencji oraz ze znajomością języków obcych. Nawet nie wierzę w komplementy mojego chłopaka.... Bo twierdzę że to tylko słowa, że może mówić co chce, zapewne jest tylko miły ...a i tak pewnie myśli swoje. Oczywiście porównuję się do jego ex które były takie mądre i piękne....i cały czas mam z tyłu głowy czemu on ze mną jest skoro ja jestem taka beznadziejna.... Chyba tylko z litości ☹️
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak radzić sobie z natrętnymi myślami w wieku 19 lat?

Witam. W ostatnim czasie pojawiły się u mnie natrętne myśli na tle nerwicowym. Som one ukierunkowane na moją orientację. Zacznijmy od tego że odkąd pamiętam podobali mi się chłopcy. Czułam do nich chemię i zastanawiałam się jak mogę się do... Witam. W ostatnim czasie pojawiły się u mnie natrętne myśli na tle nerwicowym. Som one ukierunkowane na moją orientację. Zacznijmy od tego że odkąd pamiętam podobali mi się chłopcy. Czułam do nich chemię i zastanawiałam się jak mogę się do nich zbliżyć. Chciałam z nimi wchodzić w związki, nieco później wchodzić również w bliższe stosunki seksualne. W dzieciństwie nie miałam zadnych problemów które mogłyby mieć wpływ na zmianę orientacji. Ubierałam się jak dziewczynka i spędzałam wolny czas na spotkaniach z koleżankami. Mam teraz chłopaka od prawie pół roku. Jest nam ze sobą bardzo dobrze. Nasze popędy seksualne są również zaspakajane i oboje czerpiemy z tego satysfakcję. Jesteśmy ze sobą bardzo zżyci. Kilka miesięcy temu moja mama miała wypadek w związku z czym było wysokie ryzyko że może umrzeć. Choroba w obrębie mózgu. Wywołało to we mnie traumę. Zawsze prosiłam tatę żeby na bieżąco informował mnie co się z nią dzieje a on tylko mówił że jest dobrze. Potem podczas rozmowy słyszałam że stan pogorszył się i będzie wykonywana operacja co wpędziło mnie w jeszcze większą rozpacz. Mama jest już w trakcie rehabilitacji. Ale nie o tym moje pytanie. Chłopak wyjechał na miesiąc. Z początku bardzo mi go brakowało w związku z jedną natrętną myślą. Wbiła mi się ona do głowy i nie odstępuje "jestem homoseksualna?". Nie wiedziałam jak na to zareagować. Nigdy nie podobała mi się idea stanowienia związku, albo dojścia do zbliżenia z kobietą. Te myśli wbrew mojej woli pojawiają się w głowie i zmuszają mnie do widzenia siebie z kobietą co jest dla mnie męczące uciążliwe i lekko obrzydzające. Jeśli powiem sobie że wszystko już sobie w sprawie tych wątpliwości wyjaśniłam kładę się spać i budzę się z tą samą myślą w głowie. Nie daje mi ona normalnie funkcjonować i sprawis ze nie mam ochoty na banalne czynności jak słuchanie muzyki co uwielbiałam. Dodam do tego że chłopak mnie wciąż w 100% pociąga. Myślę że natręctwa pojawiły się już w wyniku strachu o niechcianą ciążę i mimo że wszystko (2 miesiączki multum testów i wizyta u ginekologa) mówiło że w niej nie jestem ja musiałam zrobić conajmniej jeden test dziennie żeby nie czuć się nękana przez myśli. I tak przez 2 miesiące. Potem 2 tygodnie przerwy i teraz ta myśl o orientacji. Dodam że kobiety jako osoby mi się podobają i porównuję je do siebie. Ale to chyba normalne. Czy sytuacje mogą wskazywać na natręctwa nerwicowe? Czym objawiają się te odnośnie orientacji? Czy wizyta psychoogiczna pomoże?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak radzić sobie z poczuciem bezsensu życia?

Witam! Mam 26 lat i serdecznie dosyć swojej dalszej egzystencji w tym kołchozie. Ukonczylem studia na politechnice i szukam dobrej pracy już od 3 lat. Okolo 10 rozmow i nic. Jestem uwazany za osobe introwertyczna. Całe życie mam poczucie bezsensu... Witam! Mam 26 lat i serdecznie dosyć swojej dalszej egzystencji w tym kołchozie. Ukonczylem studia na politechnice i szukam dobrej pracy już od 3 lat. Okolo 10 rozmow i nic. Jestem uwazany za osobe introwertyczna. Całe życie mam poczucie bezsensu tego wszystkiego. Każdy rok życia powoduje u mnie jeszcze wieksze poczucie zawodu i bezsensu życia.Nic mnie w tym życiu nie cieszy. Nie cieszą mnie imprezy, zabawy. Nic mi sie nie chce. Dobija mnie sytuacja z brakiem lepszej pracy. Nie mam zbyt wielu znajomych przez cale życie bylem wyciszony i trzymałem się z dala od grupy osób. Nigdy nie bylem dusza towarzystwa. Ze wszystkim mam pod górę. Widze że moi koledzy zdobyli lepsze prace, mają dziewczyny albo żony, a ja nie wiem gdzie w tym życiu jestem. Czy chce kogoś mieć czy nie. Wiem że znalezienie kogoś nie bedzoe latwe i dopasowanie osoby do siebie, a życie z obca osoba stworzy kolejne problemy. Nie wiem co jest moim celem. Nikt nie chce mi w niczym pomóc, ze znalezieniem pracy, pytałem dyrektora w firmie ktorej jestem zatrudniony czy bylaby szansa na wskoczenie do biura i juz 2 razy mnie zbyl mimo iz posiadam papiery, a ponadto zatrudnił 2 osoby jedną która jest po studiach i druga ktora jest w moim wieku i wrocila po 4 latach pracy w amglii (zapewne bez wyższego wykształcenia) Wiec jak taka osoba jak ja ma pozytywnie patrzeć na świat skoro zawsze podcina się jej skrzydła. Mimo walki i uporu wszystkie dzoałania są jak grochem o ścianę. Podobnie z kobietami, każda ktorej okazuje zainteresowanie traktuje mnie z buta jak jakiegoś nieproszpnego towarzysza. Nie rozumiem z tego kompletnie nic. (o co kaman, z wyglądu ponoć jestem przyzwoity) Zauważyłem, że coraz bardziej narasta we mnie złość na otoczenie, a także rodziców. Brak już we mnie woli życia. Gdybym miał wybór wolałbym sie tutaj nie urodzić. Wcześniej przechodziłem psychoterapie grupową zdiagnozowano u mnie fobie społeczną. Grupa na podsumowaniu powiedzoała mi że nie daje sie poznac co jest przyczyna braku znajomych. Ja jednak mimo starań nie potrafię się znacząco zmienić w osobę gadatliwą, bo od dziecka bylem zamknięty.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co może znaczyć moje otumanienie?

Witam. Od jakiegoś czasu czuję się jakby otumaniony. Dzieje się tak codziennie. Nic mi się nie chce, najchętniej nie wychodziłbym z pokoju. Wydaje mi się, że to już koniec. Czasami miewam nawet myśli samobójcze. Nie wiem co się ze mną dzieje. Co to może być ?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Patronaty