Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Jak sprawić, aby dziewczyna nawiązała ze mną kontakt?

Dziewczyna 27, ładna, wolna - pracowała w mojej pustej willi po parę dni w tygodniu przez 3 miesiące jako pomoc w prowadzeniu domu – sprzątanie, dekoracja wnętrz, pielęgnacja pieska, czasami ugotowała dla nas obiad, ale z reguły ja to robiłem... Dziewczyna 27, ładna, wolna - pracowała w mojej pustej willi po parę dni w tygodniu przez 3 miesiące jako pomoc w prowadzeniu domu – sprzątanie, dekoracja wnętrz, pielęgnacja pieska, czasami ugotowała dla nas obiad, ale z reguły ja to robiłem dla nas. Kiedy nie było już co sprzątać dawałem jej lekcje programowania, gdyż chciała się tego uczyć i faktycznie miała talent (niedawno skończyła PŁ jako inżynier chemii), albo ćwiczyliśmy po 2 godziny w mojej siłowni. Dużo rozmawialiśmy na różne tematy, mieliśmy wiele podobnych poglądów i upodobań. Najpierw ostrożnie bez deklaracji, ale powoli stawało się jasne, że ja dużo starszy od niej, ale w dobrej kondycji rozwodnik, pragnę by była ze mną i dała mi upragnionego potomka, a ona uśmiechała się, ale robiła zręczne grzeczne uniki przy paru moich próbach zbliżenia się. Ponieważ przez cały okres znajomości robiła na mnie wrażenie chłodnej emocjonalnie, to nie naciskałem, mając nadzieję, że z czasem będzie lepiej, aczkolwiek ryzykowałem, że bez zaskakujących pomysłów, jakich pełna była moja głowa - stanę się nudny. Jednak kiedy nadszedł dzień Walentego, przygotowałem kolację ze stosownym wystrojem i jej zdjęciem na laptopie, który zajmował jej miejsce przy stole, a fotkę tego wysłałem do niej na FB. Przyznam nie liczyłem na to, że skorzysta z zaproszenia, ale brak jakiejkolwiek reakcji z jej strony był zagadkowy. Pod koniec wieczora wysłałem poirytowany nawet szablony możliwych ponumerowanych odpowiedzi , aby tylko sobie wybrała: 1) dziękuję dziś nie mogę, 2) mam tak co tydzień, 3) zwariowałeś? Ale też nic. W końcu pomyślałem, że się może mnie wystraszyła, a mi dużo bardziej zależało na naszej dobrze zapowiadającej się współpracy i przyjaźni niż flirtowaniu i molestowaniu. Żałowałem tego zaproszenia, usunąłem z Messengera, a nawet napisałem email, że przepraszam za moje zachowanie, bo to nie była miłość tylko bajer, aby ją zaciągnąć do łóżka, chcę aby wszystko wymazać i zapomnieć. Oczywiście, że to nieprawda! Zaangażowałem się, aczkolwiek jako potwornie samotny człowiek po przejściach, wiedziałem, że jestem w stanie wycofać się do poprzedniego status quo, w którym oboje mieliśmy tylko domysły a nie pewność. Daremnie. Z desperacji zawiozłem umowę o pracę przy ambitnym projekcie informatycznym pod jej adres, ale mimo, że bezskutecznie szuka pracy, odpowiedziała na drugi dzień w SMS że nie jest zainteresowana. Ze słów jej brata, któremu przekazałem papiery, że ona jest u kolegi i może wróci wieczorem - zrozumiałem, iż nocuje ona u swego faceta. Jeszcze parę tygodni wcześniej dawała mi do zrozumienia, że jest sama, więc albo to była świeża znajomość, albo grała tak już od samego początku – to już nieważne, natomiast najbardziej boli mnie, że nie odpowiada na żadne wiadomości, a ja starałem się w nich przekonać ją do kontynuowania współpracy tłumacząc, że gdyby każda kobieta tak reagowała na przejaw adoracji, to niemal wszystkie musiały by być bezrobotne albo chodzić w burkach. Mimo to – żadnego odzewu. Więc o co chodzi? Jestem pewien, że gdyby dała mi szansę, chociaż 5 minut rozmowy, to przekonała by się o moich szczerych zamiarach i o tym, że chodzi mi tylko o biznes (wcześniejszą inwestycję w lekcje) i czystą przyjaźń. Ale jak doprowadzić do spotkania? O tyle trudne, że nie czyta już mych wiadomości z Messengera i nie odbiera telefonów.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Gdzie mam się udać, żeby zacząć leczenie depresji?

Mam depresję od dwóch lat. Kiedyś zażywałem leki ale je odstawiłem i zmieniłem na narkotyki i alkohol. Borykam się z myślami samobójczymi od dwóch miesięcy. Z jednej strony chce ich się pozbyć a z drugiej nie. Gdzie mam się udać żeby zacząć leczenie?
odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Bohdan Tadeusz Woronowicz
Dr n. med. Bohdan Tadeusz Woronowicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego ciągle mam napady płaczu?

Mój przyjaciel stwierdził, że mam się leczyć.. Bo około miesiąca temu nawet ponad. Pociełąm się. Z resztą nie piwerwszy raz. Od tamtej pory nie robię tego. Był to mój mały? A może jednak duży powód? Od 7 lat a w... Mój przyjaciel stwierdził, że mam się leczyć.. Bo około miesiąca temu nawet ponad. Pociełąm się. Z resztą nie piwerwszy raz. Od tamtej pory nie robię tego. Był to mój mały? A może jednak duży powód? Od 7 lat a w zasadzie prawie 8 jestem pod ciągłym psychicznym jak i fizycznym biciem od strony mojej matki z którą mieszkam. Po prostu od czsów 3 gimnazjum nie dawałam sobie z tym rady i się zaczęło. Teraz aktualnie chodzę do klasy 2 technikum. nękanie ze strony mojej matki przestało. Bo moja babcia z nią porozmawaiła. Dlatego mamm pytanie. Czy mój przyjaciel ma rację? Czy powinnam isc do psychologa? Psychiatry. Sama nie chcę. Nie mam nawet w głowie tam pójść. Ale on non stop powtarza mi że to się leczy! Co bardzo boli. przez co mam też napady płaczu. W zasadzie one są co jakiś czas w nocy. Po porstu myśli kotłują się w głowie i ja po prostu płaczę. Nie wiem czemu. Małam myśli samobójcze. Na szczęście już ich nie mam, prosze o pomoc.
odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Bohdan Tadeusz Woronowicz
Dr n. med. Bohdan Tadeusz Woronowicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak poradzić sobie z tęsknotą za mężem?

Witam,jestem w małżeństwie od 4 lat,planujemy budowę domu,żeby zarobić pieniądze,mąż zrobił prawo jazdy na tiry,ma podjąć prace w ruchu krajowym,po Polsce od poniedziałku do piątku,weekendy w domu.Bardzo się o niego boję czy da rade tam spać w samochodzie,czy go nie... Witam,jestem w małżeństwie od 4 lat,planujemy budowę domu,żeby zarobić pieniądze,mąż zrobił prawo jazdy na tiry,ma podjąć prace w ruchu krajowym,po Polsce od poniedziałku do piątku,weekendy w domu.Bardzo się o niego boję czy da rade tam spać w samochodzie,czy go nie okradną, nie zagazują,czy nie pokusi się o zdradę i czy wytrzymam tą rozłąkę i czy to nie popsuje naszego małżeństwa. Jak poradzić sobie z tęsknotą ? Mam córeczkę którą kocham nad życie i chciałabym mieć męża przy sobie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy magnez pomoże osobie z nerwicą?

Witam ! Pisałam tutaj wiele razy, ponieważ miałam różne objawy. Okazało się ze jestem zdrowa fizycznie .. Tylko nie koniecznie psychicznie . Mam nerwice lekowa oraz depresje . I tu pytanie , psycholodzy terapie nie są zbytnio pomagające . Czytałam... Witam ! Pisałam tutaj wiele razy, ponieważ miałam różne objawy. Okazało się ze jestem zdrowa fizycznie .. Tylko nie koniecznie psychicznie . Mam nerwice lekowa oraz depresje . I tu pytanie , psycholodzy terapie nie są zbytnio pomagające . Czytałam dużo o joga , diecie bogatej w błonnik i witaminy , magnes dziurawiec czy to pomaga ? Jestem bez sił nie chodzę ani do szkoły ani do pracy od 3 miesięcy , mam 21 lat a jestem wrakiem . Będę wdzięczna za dodatkowe porady .
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak radzić sobie w relacji z partnerem?

Witam , Jestem z chłopakiem ponad rok Widzimy się tylko na weekendy bo mieszkamy daleko od siebie . Na początku było wszysztko dobrze ale tera zamieszkał w takim mieszkaniu z paroma osobami i jest tam jedna para i on tam... Witam , Jestem z chłopakiem ponad rok Widzimy się tylko na weekendy bo mieszkamy daleko od siebie . Na początku było wszysztko dobrze ale tera zamieszkał w takim mieszkaniu z paroma osobami i jest tam jedna para i on tam do nich cały czas chodzi i z tą dziewczyną rozmawia cały czas nawet przy mnie jak tam byłam, problem w tym ze tak zawsze mówi do mnie misiek mnie przytula ale jak ona jest to po imieniu do mnie się zwraca i wogule się do mnie nie zbliża , wcześniej chodziliśmy za rękę tera to nic . I cały czas mnie okłamuje on wcześniej marihuanę palił i ja mu tego zabraniam i się dowiedziałam ze potajemnie palił była mocna awantura . Poza tym ze cały czas mnie okłamuje wogule prawdę nie mówi patrzy mi w oczy i dalej kłamie i nawet mam dowody i się próbuje wymigać , znika sobie na 2 godziny i potem kłamie to jescxze zobaczyłam ze ogląda pornosy i najpierw uparł się ze nie ogląda ale później on powiedział ze każdy facet to ogląda i co w tym złego , ja niewiem mnie to zraniło ja mu już nie potrafię zaufać rani mnie mówi ze tamta dziewczyna jest w porządku cały czas o niej coś . Tera go nawet nie obchodzi gdzie ja wychodzę co ja robie a wcześniej to chciał wiedzieć .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak zaradzić takim myślom?

Witam,mam 48 lat jestem kobietą lecz czuję się męzczyną,niektórzy uważają mnie za lesbijkę jest to o tyle krzywdzące nie dla mnie lecz dla partnerki,ktora też uważa że moje myślenie,postępowanie jest jak u mężczyzny,przez to nie raz wpadalam w depresję,czy można temu jakoś zaradzić
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy to jak się czuję, może mieć jakieś podłoże neurologiczne?

Witam. Od kilku miesięcy czuję się źle, chodzę od lekarza do lekarza i nic mi nie pomaga. Zaczęło się od wysokiego tętna (ponad 100, przez cały czas). Dostałam leki Concor Cor 2.5. Puls się uspokoił. Ale zaczęły pojawiać się zawroty... Witam. Od kilku miesięcy czuję się źle, chodzę od lekarza do lekarza i nic mi nie pomaga. Zaczęło się od wysokiego tętna (ponad 100, przez cały czas). Dostałam leki Concor Cor 2.5. Puls się uspokoił. Ale zaczęły pojawiać się zawroty głowy, delikatne zaburzenia widzenia, osłabienie, bezsenność. Wszystkie badania serca (w tym holter) wyszły ok. Wykonałam badania witaminy D i B12. Brałam zastrzyki z witaminą B, do tego zażywam ciągle witaminę D. Jednak objawy dalej się pojawiają. Czuję się źle, mam problemy z koncentracją, również z pamięcią, do tego dołączają zawroty i bóle głowy. Wizytę u psychologa równiez mam za sobą (nie mam nerwicy, pomimo tego, że tak podejrzewano). Zaczynam coraz poważniej zastanawiać się nad wizytą u neurologa lub wykonaniem tomografii głowy. Czy to jak się czuję, może mieć jakieś podłoże neurologiczne? Strasznie się boję, że coś wykryją w mojej głowie. Wszystkie badania moczu są ok, w krwi ostatnio wyniki wykazały podwyższone delikatnie MCV (97,1; norma: 79-95), MCH (33,1; norma: 26-32), limfocyty % (43,5%; norma: 20-40%). Proszę o pomoc, bo już naprawdę nie wiem co robić aby w końcu czuć się normalnie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Gdzie mam leczyć uzależnienie od kropli do nosa?

Witam Moja córka uzależniona jest od kropli do nosa. Szukam specjalisty, który zajmuje się takimi przypadkami. Będę wdzięczna za informację iwona
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak pokonać złe myśli o sobie?

Witam. Prawie caly mam złe myśli o sobie. Czasami mijają ale nie na długo. Mysle o starych żenujących sytuacjach, głupich rzeczach, ktore mowilam, przykrych słowach wypowiadanych przez innych przez co cały czas czuje sie jak debil, wydaje mi sie ze... Witam. Prawie caly mam złe myśli o sobie. Czasami mijają ale nie na długo. Mysle o starych żenujących sytuacjach, głupich rzeczach, ktore mowilam, przykrych słowach wypowiadanych przez innych przez co cały czas czuje sie jak debil, wydaje mi sie ze jestem glupia, brzydka, ze nikt mnie nie lubi, ze kazdy ma ze mnie polew, ze jestem falszywa i wiele można by jeszcze wymieniać. Wydaje mi sie ze nic dobrego w zyciu mnie juz nie spotka, ze moje zycie jest i bedzie do dupy, ze zawsze bede sama, ze nigdy nie bede miala meza i dzieci, ze nie zdam matury, ze nawet na kase do sklepu mnie nie przyjma w przyszlosci. Cowiecej wydaje sie byc otwarta, normalna dziewczyna, a tak naprawde jestem aspoleczna, mam trudnosci z nawiazywaniem znajomosci, jestem zamknieta w sobie. Do tego caly czas towarzyszy mi uczucie niepokoju, smutek, mysli samobojcze. Co mi jest? Czy to nerwica natręctw? Czy coś innego
odpowiada 3 ekspertów:
Dr n. med. Bohdan Tadeusz Woronowicz
Dr n. med. Bohdan Tadeusz Woronowicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dr Izabela Dębicka
Dr Izabela Dębicka

Czy może poznał mnie w fazie hipomanii i wszystkie uczucia mogły mu się tylko wydawać?

Witam Jestem w związku z osobą chorą na CHAD typu II,zażywa leki. Zmieniają mu się stany emocjonalne, uczucia. Twierdzi, że nie chce być ze mną, za chwile stwierdza, że to się zmieniło. Chciałabym wiedzieć czy może być to spowodowane chorobą,... Witam Jestem w związku z osobą chorą na CHAD typu II,zażywa leki. Zmieniają mu się stany emocjonalne, uczucia. Twierdzi, że nie chce być ze mną, za chwile stwierdza, że to się zmieniło. Chciałabym wiedzieć czy może być to spowodowane chorobą, czy może poznał mnie w fazie hipomanii i wszystkie uczucia mogły mu się tylko wydawać. Spytałam go o to, stwierdził że uczucia są prawdziwe, gdyż zażywał leki w momencie poznania mnie. Nie sądzę by można się kierować jego zmiennymi wypowiedziami. Zerwał kontakt, czy mimo to powinnam go wspierać czy zakończyć znajomość?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak zaakceptować siebie i zaufać nowemu partnerowi?

Witam. W wieku 14 lat poznalam chlopaka, który był starszy o 4 lata. Wszystko bylo swietne,pierwsza milosc. Po 2 latach zwiazku zwiazek zmienil sie na toksyczny,w skrocie chlopak zaczal wytykac mi na kazdym kroku bledy,wyzywac,wyrywac wlosy,szarpac,i klamac..na kazdym kroku. Twierdzil... Witam. W wieku 14 lat poznalam chlopaka, który był starszy o 4 lata. Wszystko bylo swietne,pierwsza milosc. Po 2 latach zwiazku zwiazek zmienil sie na toksyczny,w skrocie chlopak zaczal wytykac mi na kazdym kroku bledy,wyzywac,wyrywac wlosy,szarpac,i klamac..na kazdym kroku. Twierdzil ze nigdy bez niego nigdzie nie dojde i ze nigdy z nim nie zerwe. Sytuacia byla straszna. Zerwalam przed 18 urodzinami. Teraz poznalam czlowieka,ktory naprawde o mnie dba ale boje sie zaufac. Mam bardzo niska samoocene,mysle o samookaleczaniu. Ciagle wydaje mi sie,ze wszyscy mnie oklamuja. Moj zwiazek cierpi przez brak zaufania i moje nerwy. Nie potrafie zaufac i zaakceptowac siebie samej. Jak sobie poradzic?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak mogę pomóc siostrze z depresją?

Witam, moja siostra ma 37 lat, od 10 lat leczy się na depresję, ale od kilku lat ma inne problemy, które się nasilają. Wcześniej siostra była bardzo aktywna, bystra, skończyła studia, póniej całkiem się zmieniła. Nie została dobrze zdiagnozowana... Witam, moja siostra ma 37 lat, od 10 lat leczy się na depresję, ale od kilku lat ma inne problemy, które się nasilają. Wcześniej siostra była bardzo aktywna, bystra, skończyła studia, póniej całkiem się zmieniła. Nie została dobrze zdiagnozowana przez neurologów, bierze coraz więcej leków, które nie pomagają. Ma problemy z mową, nie może dobrać słów, dziwnie buduje zdania, trzęsą jej się ręcę i całe ciało drży podczas snu, ma problemy z chodzeniem, zatacza się, nie może uczyć się nowych rzeczy, ciężko jej rozumieć nawet akcję w filmie, jakby cofnęła się w rozwoju, ma problemy z pamięcią, błędnie odbiera otoczenie, obcy mogą myśleć że jest pijana. Jest przez to wycofana ze społeczeństwa, nie może pracować. Czy ktoś mógłby coś poradzić w tej sprwie? Jaką chorobę to przypomina? Jakie badania wykonać? Albo nazwisko jakiegoś dobrego specjalisty do którego mogłabym zabrać siostrę? Bardzo proszę o odpowiedź, z gory dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak pomóc dziecku z autyzmem?

Witam, nasz syn ma 1,5 roku. Pięknie się rozwijał. Zaczął jak na chlopca szybko siedzieć, raczkować, chodzić. W okolicach 1 urodzin nauczył się sporo nowych słów. Mówił/pokazywał jak robi kurka, świnia, krowa, sowa jaki duży urośnie, ile ma kłopotów itp...... Witam, nasz syn ma 1,5 roku. Pięknie się rozwijał. Zaczął jak na chlopca szybko siedzieć, raczkować, chodzić. W okolicach 1 urodzin nauczył się sporo nowych słów. Mówił/pokazywał jak robi kurka, świnia, krowa, sowa jaki duży urośnie, ile ma kłopotów itp... stale szedł do przodu. Od 1,5 miesiąca zatrzymał, a nawet cofnął się w rozwoju. Czasem reaguje, jednak więcej nie reaguje na polecenia. Wydaje się jakby był w swoim świecie. Rozumie jak mówimy do niego: chodź jeść, pić, kąpać się, ale w zasadzie na tym koniec. Nie chce już powiedzieć/pokazać rzeczy, których się nauczył. Ignoruje nas. Czy jest możliwe, że dziecko autystyczne umiało wiele do 16 mies, a nagle zanikają umiejętności? Czy to raczej etap przejściowy na tym etapie rozwoju?Syn z pewnością ładniej bawi się zabawkami, zaczał jeździć autkiem po podlodze, układa pięknie klocki, próbuje bawić się zabawkowymi narzędziami, wie jak poszególną zabawka się bawi, ruchowo z pewnością jest wszystko ok. Nauczył się wyrzucać pampers do kosza, jak wołam ze musimy umyć rece biegnie i podstawia step, wkładajac rece do umywalki. Dużo się śmieje gdy go rozsmieszamy. Z pewnościa nie ma wielu cech dla dzieci autystyczych, nie reaguje na głośne dzwieki, nie przeszkadzają mu nowe miejsca i skupiska ludzi, przyglada się dzieciom jak sie bawią, nasladuje nas w codziennych czynnościach, nie układa nic w rzedzie, lubi towarzystwo, ale niestety sa sfery w ktorych zrobił spory regres i to nas niepoki, mało tego wiele razy żyje jakby w swoim świecie bawi się sam, biega, nie potrafimy do niego dotrzeć. Po konsultacji z neurologiem odstawiliśmy całkowicie telewizje. Pani doktor kazała zacząć od tego. Kolejny krok to poradnia pedagogiczno-psychologiczna.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jak pozbyć się lęku po toksycznym związku?

nowa relacja po toksycznym związku. Zacznę od tego, że 17 lat tkwiłam w toksycznym związku. Powoli stałam się osobą zakompleksioną - nie wierzyłam w siebie, swoje możliwości w swoją atrakcyjność. Robiłam wszystko aby zadowolić swojego partnera (ojca mojego dziecka), aby... nowa relacja po toksycznym związku. Zacznę od tego, że 17 lat tkwiłam w toksycznym związku. Powoli stałam się osobą zakompleksioną - nie wierzyłam w siebie, swoje możliwości w swoją atrakcyjność. Robiłam wszystko aby zadowolić swojego partnera (ojca mojego dziecka), aby tylko był zadowolony. Jemu to nie wystarczało ... nie szanował mnie, bo ja siebie nie szanowałam. Udało mi się - wyrwałam się z zaklętego kręgu. Ale tu nie zakończył się mój problem. Poznałam człowieka. Wiem, że mnie kochał ... jednak ja nie potrafiłam mu zaufać. Nie wierzyłam w siebie ... powoli zaczęłam osaczać go swoją miłością (myślałam, że jedynie okazując jak bardzo go kocham ... zasłużę na jego miłość). Mówił mi, że musi mieć przestrzeń ... nie rozumiałam tego. Jednocześnie czułam, że żle robię, że dzieje się ze mną coś złego - mówiłam mu o tym, ale ani on, ani ja nie wiedzieliśmy ... dlaczego. Pewnego dnia ... nie wytrzymał - zerwał narzeczeństwo !!!! Szukałam tysiąca przyczyn we mnie, zadręczałam go tym. Skończyło się tak, że zablokował totalnie możliwość komunikacji ze sobą. Wiem, że cierpiał. Ja też cierpiałam. Wiem, że nadal coś czuje do mnie,...ale nie sądzę aby mi wybaczył. Boję się. Nie potrafię zbudować nowej relacji - wkradają się lęki z toksycznego związku. Co mam robić???
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy mieszkam w rodzinie dysfunkcyjnej?

Dzień dobry! Jestem mężczyzną, który ma 25 lat. Chciałem opowiedzieć o swoim problemie. Odkąd sięgam pamięcią nie mieszkałem w kochającym sie domu. Moi rodzice od zawsze wszczynają awantury, ktore koncza sie w sposob taki, ze szkoda opisywac ... Ty s*ko,... Dzień dobry! Jestem mężczyzną, który ma 25 lat. Chciałem opowiedzieć o swoim problemie. Odkąd sięgam pamięcią nie mieszkałem w kochającym sie domu. Moi rodzice od zawsze wszczynają awantury, ktore koncza sie w sposob taki, ze szkoda opisywac ... Ty s*ko, ty ch*ju, poje*baniec itp. Chce zaznaczyć, ze rodzice obydwaj zazywaja alkoholu (matka pije wieczorem a potem spi do bardzo poznego popoludnia I jest mi przykro z tego powodu, bo to ja musze wszystkim sie z siostra zajmowac np. Gotowac obiad, sprzatac a poznym popoludniem mama wszystko inne przejmuje za nas) a ojciec wyjezdza za granice od 12 lat. Jestem tez przerazony, poniewaz u mnie dzieja sie regularne awantury tak jak u moich dziadkow (identyczna sytuacja jak u nas) a babcia jest chyba osobą chorą psychicznie, bo sie tak zachowuje (wymysla historie, klamie, jest hipochadryczką, krzyczy tak, ze glowa boli). Sa to mojej mamy rodzice I jest to przerazajace, bo boje sie a nawet obawiam sie, ze mama jest rowniez psychicznie chora. Do tego ciagle sie z mama kloce, robi awantury o nic, dodatkowo wysmiewa mnie przed innymi. Robi ze mnie kozla ofiarnego. Kiedys jak jeszcze sasiadka nauczycielka przychodzila czesciej na kawe do mamy I ze wzgledu na chorego umyslowo mojego brata do nas na logopedie go uczyc, spytala sie mnie co chce robic po liceum bede robil. Gdy powiedzialem, ze chcial bym isc na pedagogike, to zasmiala mi sie prosto w twarz I powiedziala tu cytuje: "Wybacz, ale nie nadajesz sie na nauczyciela, bo twoj brat do ciebie nie napawa miłoscia. Wiec skoro nie umiesz poradzic sobie z autystycznym bratem, to z bandą rozwydzonych dzieciakow tym bardziej nie dasz sobie rady". Na to moja matka dolała oliwy I powiedziała, że "Przecież on nie umie przekazywac wiedzy". Zabolało mnie to bardzo. Moja matka wytyka mi fakt, ze nie mam dziewczyny I nigdy nie przyprowadziłem zadnej do domu. Ale sama musi uswiadomic sobie, ze dopoki bede tutaj mieszkal, to nikogo nie przyprowadze. Dopiero jak cos swojego znajde. Uwaza, ze nawet jest homoseksualista, bo gdybym byl facetem to juz dawno dziewczyne mogl miec. Po co nawet mial bym do tego domu przyprowadzac swoja przyszla partnerke? Zeby sie wstydu najesc? Zasugerowalem matce I ojcu pomoc u psychologa ... Nie ma opcji. Co ja mam zrobic? Jestem bezradny I w dodatku wyczerpany psychicznie. Najchetniej nie wstawal bym dzisiaj wcale z lozka, ale musze isc do pracy. Czy to co opisalem wskazuje na to, ze mieszkam w rodzinie dysfunkcyjnej? Bardzo prosze o pomoc I doradztwo.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak nie zasnąć wieczorem?

Witam. Mam 19 lat i pewien problem związany ze snem. Przeważnie kąpiel biorę najpóźniej o 22. Potem idę się położyć do łóżka. I tu zaczyna się problem. Nie mija 5 minut a ja śpię twardo. Nie pomaga włączenie filmu, zapalone... Witam. Mam 19 lat i pewien problem związany ze snem. Przeważnie kąpiel biorę najpóźniej o 22. Potem idę się położyć do łóżka. I tu zaczyna się problem. Nie mija 5 minut a ja śpię twardo. Nie pomaga włączenie filmu, zapalone światło. Potrafię zasnąć rozmawiając z kimś przez telefon, poprostu zamykają mi się oczy i powoli odplywam. Bardzo często zasypiam w połowie pisania wiadomości SMS. Wszyscy myślą że coś się stało. Zasypiam niespodziewanie i nie umiem tego kontrolować. W nocy natomiast budzę się przynajmniej dwa razy - około 2 i 4 w nocy. Wstaje o 8 rano najpóźniej - przeważnie jest to jednak godzina 6:30. Można coś na to poradzić? Jest to dość uporczywe ponieważ tylko wieczorami mam czas żeby posiedzieć i obejrzeć film a przez to nie mam takiej możliwości. W ciągu dnia zmęczona nie chodze. Ale po kąpieli czuje jakby wszystkie siły mi ktoś zabrał.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak pomóc sobie z partnerem, który ciągle pije i jest agresywny?

Witam Mam poważny problem z którym nie umiem sobie poradzić... Jestem z Chłopakiem od 4 lat. Mieszkamy razem od ok 2 u niego... Z jego rodzicami. On lubi sobie wypić. Ja nie pije alkoholu w ogóle i bardzo mi to... Witam Mam poważny problem z którym nie umiem sobie poradzić... Jestem z Chłopakiem od 4 lat. Mieszkamy razem od ok 2 u niego... Z jego rodzicami. On lubi sobie wypić. Ja nie pije alkoholu w ogóle i bardzo mi to przeszkadza u niego. Tym bardziej u niego nie ma 3, 4 piwa tylko jak już pije to do momentu aż jest bardzo pijany i wtedy zaczynają się problemy. Robi się agresywny często mi ibiza "Ty je*any downie" wypier*alaj Ty ci*o" "Nie będziesz się rządzić nie u siebie" Itd... jest tego mnóstwo. Robię co mogę.. obchodzę się z nim jak z jajkiem. Nie powiem nie raz zdarzy mi się powiedzieć coś np "Ty pijaku jeb*any" "nie pij tyle"... I wtedy rzuca się największą agresją. Nigdzie nie wychodzę.. siedzę non stop w domu k robię wszystko pod niego, a on? Tu musi się iść napić z tym kolega tu z tym za kilka dni z tym i tak w kółko. W momencie kiedy mówię że ma nie iść kłóci się za mną i wychodzi... twierdzi że nie mam koleżanek że to ograniczam itd. A kiedy chce gdzieś wyjść i proszę żeby przyjechał po mnie to mówi że on nie będzie siedział w domu jak ja się szlajam(pomijam fakt że gdy on wychodzi ja zawsze po niego jeżdżę bo wiem że jeżeli jesteśmy umówieni na godz np 2 to on wróci o 5" Czekam zawsze aż wróci.. obiad ma zawsze.. posprzątane wyprane itd.. Cała moja rodzina jest przeciwko temu związkowi. Mówią żebym się opamiętała że nie będę szczęśliwa... Nie umiem odejść a jestem coraz bardziej wypalona i poddenerwowana.. Kiedy próbuje z nim rozmawiać wszystko odbiera jako atak.. mówię że za dużo pije - twierdzi że nie że za często wychodzi - ja nie mam koleżanek to nie rozumiem.. a on potrzebuje wyjść .. Często jest tak że mnie nie chce nigdzie zabierać a jak już weźmie to później znajduje powód i mówi " to był ostatni raz" Jeżeli proponuje żeby zaprosił kolegów do nas to mówi że nie będę z nimi siedziała bo będę przeszkadzać ( A jeżeli jakiś znajomy wezmie dziewczynę to ja wtedy tez mogę być) Wszyscy znajomi dziwią się że ja z nim jestem widza co się dzieje.. Nie mam nic do powiedzenia.. Dodam tylko że dobrze zarabia i ma pracę w domu więc całymi dniami siedzi i tylko szuka sobie zajęcia.. A tu siłownią. A tu jesteś zloty.. A tu może pójdę ważyć wishki z kolegami.. Jest tego naprawdę masę :( Nigdzie nie mogę iść do pracy "bo nie" Że za mało ambitne.. zarabiam swoje pieniądze Ale dużo wydaje na dom i nie proszę o ich zwrot bo mi głupio.. Nie ma czegoś takiego "weź moja kartę" on lubi jak ja się go o coś proszę... czuje się wtedy ważniejszy... Pisze o pomoc bo nie wiem co robić.. Wiem za dopóki sama nie zrozumiem To gadanie innych mi nic nie pomoże. Sęk w tym żebym w końcu przejrzała na oczy . Jak jedziemy na imprezę to ja się super bawię godz 1 on chce jechać do domu i koniec.. A z kolegami może być do 4 i wtedy da radę wytrzymać. Kiedy idziemy do znajomych i mówię chodźmy już to on nie pójdzie bo jemu się podoba i on musi więcej wypić.. Jestem bardzo wrażliwa... nawet jak powie do mnie spier*alaj potrafię się rozpłakać A kiedy płacze to mnie jeszcze bardziej dobić i się śmieje *zaś ryczysz i mnie naśladuje.. Proszę o jakąś radę co robić !
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Co mam rozbić, jeśli partner grozi samobójstwem?

Jestem z chłopakiem od krótkiego czasu. Poprzednio był w związkach z kobietami, które groziły samobójstwem. A nawet podejmowały te próbę. Dwa razy w ostatniej chwili udało mu się ja uratować. Pomimo upływu czasu znów napisala do niego, ze chce wrócić.... Jestem z chłopakiem od krótkiego czasu. Poprzednio był w związkach z kobietami, które groziły samobójstwem. A nawet podejmowały te próbę. Dwa razy w ostatniej chwili udało mu się ja uratować. Pomimo upływu czasu znów napisala do niego, ze chce wrócić. Odmówił. Zaczęła grozić samobójstwem. Obecnie mój partner jest na skraju załamania. Nie da rady przejść przez to porad kolejny. Co mamy zrobić.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Co może oznaczać zmiana w zachowaniu taty?

Dzień dobry, ostatnio zauważyłem zmiany w zachowaniu mojego taty. Zachowuje się jakby egzystowal w swoim własnym świecie, czesto ma zle samopoczucie. Widzimy wyraźne zmiany w jego zachowaniu. Jesteśmy zaniepokojeni. Co może to oznaczać? Do jakiego lekarza sie udać?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Patronaty