Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Jak sprawić, aby dziewczyna nawiązała ze mną kontakt?

Dziewczyna 27, ładna, wolna - pracowała w mojej pustej willi po parę dni w tygodniu przez 3 miesiące jako pomoc w prowadzeniu domu – sprzątanie, dekoracja wnętrz, pielęgnacja pieska, czasami ugotowała dla nas obiad, ale z reguły ja to robiłem... Dziewczyna 27, ładna, wolna - pracowała w mojej pustej willi po parę dni w tygodniu przez 3 miesiące jako pomoc w prowadzeniu domu – sprzątanie, dekoracja wnętrz, pielęgnacja pieska, czasami ugotowała dla nas obiad, ale z reguły ja to robiłem dla nas. Kiedy nie było już co sprzątać dawałem jej lekcje programowania, gdyż chciała się tego uczyć i faktycznie miała talent (niedawno skończyła PŁ jako inżynier chemii), albo ćwiczyliśmy po 2 godziny w mojej siłowni. Dużo rozmawialiśmy na różne tematy, mieliśmy wiele podobnych poglądów i upodobań. Najpierw ostrożnie bez deklaracji, ale powoli stawało się jasne, że ja dużo starszy od niej, ale w dobrej kondycji rozwodnik, pragnę by była ze mną i dała mi upragnionego potomka, a ona uśmiechała się, ale robiła zręczne grzeczne uniki przy paru moich próbach zbliżenia się. Ponieważ przez cały okres znajomości robiła na mnie wrażenie chłodnej emocjonalnie, to nie naciskałem, mając nadzieję, że z czasem będzie lepiej, aczkolwiek ryzykowałem, że bez zaskakujących pomysłów, jakich pełna była moja głowa - stanę się nudny. Jednak kiedy nadszedł dzień Walentego, przygotowałem kolację ze stosownym wystrojem i jej zdjęciem na laptopie, który zajmował jej miejsce przy stole, a fotkę tego wysłałem do niej na FB. Przyznam nie liczyłem na to, że skorzysta z zaproszenia, ale brak jakiejkolwiek reakcji z jej strony był zagadkowy. Pod koniec wieczora wysłałem poirytowany nawet szablony możliwych ponumerowanych odpowiedzi , aby tylko sobie wybrała: 1) dziękuję dziś nie mogę, 2) mam tak co tydzień, 3) zwariowałeś? Ale też nic. W końcu pomyślałem, że się może mnie wystraszyła, a mi dużo bardziej zależało na naszej dobrze zapowiadającej się współpracy i przyjaźni niż flirtowaniu i molestowaniu. Żałowałem tego zaproszenia, usunąłem z Messengera, a nawet napisałem email, że przepraszam za moje zachowanie, bo to nie była miłość tylko bajer, aby ją zaciągnąć do łóżka, chcę aby wszystko wymazać i zapomnieć. Oczywiście, że to nieprawda! Zaangażowałem się, aczkolwiek jako potwornie samotny człowiek po przejściach, wiedziałem, że jestem w stanie wycofać się do poprzedniego status quo, w którym oboje mieliśmy tylko domysły a nie pewność. Daremnie. Z desperacji zawiozłem umowę o pracę przy ambitnym projekcie informatycznym pod jej adres, ale mimo, że bezskutecznie szuka pracy, odpowiedziała na drugi dzień w SMS że nie jest zainteresowana. Ze słów jej brata, któremu przekazałem papiery, że ona jest u kolegi i może wróci wieczorem - zrozumiałem, iż nocuje ona u swego faceta. Jeszcze parę tygodni wcześniej dawała mi do zrozumienia, że jest sama, więc albo to była świeża znajomość, albo grała tak już od samego początku – to już nieważne, natomiast najbardziej boli mnie, że nie odpowiada na żadne wiadomości, a ja starałem się w nich przekonać ją do kontynuowania współpracy tłumacząc, że gdyby każda kobieta tak reagowała na przejaw adoracji, to niemal wszystkie musiały by być bezrobotne albo chodzić w burkach. Mimo to – żadnego odzewu. Więc o co chodzi? Jestem pewien, że gdyby dała mi szansę, chociaż 5 minut rozmowy, to przekonała by się o moich szczerych zamiarach i o tym, że chodzi mi tylko o biznes (wcześniejszą inwestycję w lekcje) i czystą przyjaźń. Ale jak doprowadzić do spotkania? O tyle trudne, że nie czyta już mych wiadomości z Messengera i nie odbiera telefonów.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak zaradzić takim myślom?

Witam,mam 48 lat jestem kobietą lecz czuję się męzczyną,niektórzy uważają mnie za lesbijkę jest to o tyle krzywdzące nie dla mnie lecz dla partnerki,ktora też uważa że moje myślenie,postępowanie jest jak u mężczyzny,przez to nie raz wpadalam w depresję,czy można temu jakoś zaradzić
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy to jak się czuję, może mieć jakieś podłoże neurologiczne?

Witam. Od kilku miesięcy czuję się źle, chodzę od lekarza do lekarza i nic mi nie pomaga. Zaczęło się od wysokiego tętna (ponad 100, przez cały czas). Dostałam leki Concor Cor 2.5. Puls się uspokoił. Ale zaczęły pojawiać się zawroty... Witam. Od kilku miesięcy czuję się źle, chodzę od lekarza do lekarza i nic mi nie pomaga. Zaczęło się od wysokiego tętna (ponad 100, przez cały czas). Dostałam leki Concor Cor 2.5. Puls się uspokoił. Ale zaczęły pojawiać się zawroty głowy, delikatne zaburzenia widzenia, osłabienie, bezsenność. Wszystkie badania serca (w tym holter) wyszły ok. Wykonałam badania witaminy D i B12. Brałam zastrzyki z witaminą B, do tego zażywam ciągle witaminę D. Jednak objawy dalej się pojawiają. Czuję się źle, mam problemy z koncentracją, również z pamięcią, do tego dołączają zawroty i bóle głowy. Wizytę u psychologa równiez mam za sobą (nie mam nerwicy, pomimo tego, że tak podejrzewano). Zaczynam coraz poważniej zastanawiać się nad wizytą u neurologa lub wykonaniem tomografii głowy. Czy to jak się czuję, może mieć jakieś podłoże neurologiczne? Strasznie się boję, że coś wykryją w mojej głowie. Wszystkie badania moczu są ok, w krwi ostatnio wyniki wykazały podwyższone delikatnie MCV (97,1; norma: 79-95), MCH (33,1; norma: 26-32), limfocyty % (43,5%; norma: 20-40%). Proszę o pomoc, bo już naprawdę nie wiem co robić aby w końcu czuć się normalnie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Gdzie mam leczyć uzależnienie od kropli do nosa?

Witam Moja córka uzależniona jest od kropli do nosa. Szukam specjalisty, który zajmuje się takimi przypadkami. Będę wdzięczna za informację iwona
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak radzić sobie z problemami?

Witam. Od dziecka mam problemy ze społeczeństwem jakoś nie potrafię nawiązywać nowrych relację a stare po prostu szybko zanikały a w ich miejsce nie pojawiały się nowe. Nigdy nie miałem koleżanek za to zdażyło się mi posiadać kilku kolegów. Spędziłem... Witam. Od dziecka mam problemy ze społeczeństwem jakoś nie potrafię nawiązywać nowrych relację a stare po prostu szybko zanikały a w ich miejsce nie pojawiały się nowe. Nigdy nie miałem koleżanek za to zdażyło się mi posiadać kilku kolegów. Spędziłem większość życia przed komputerem i telewizją. Nie przelewało się więc nie miałem pieniędzy na nowe hobby które mogły by mnie zainteresować. W grach grupowych typu piłka nożna,koszykówka itp sobie po prostu nie radziłem i byłem brany na końcu albo najlepiej aby wcale nie grał. W szkole miałem wiele problemów jak mam być szczery to nigdy się nie uczyłem jakoś nie mogłem po prostu pazowałem na poznaniu świata i byciu "przesypianiu lekcji" zeszytów nie prowadziłem albo pisałem tak że i tak potem do nich nie wracałem. Edukację chciałbym kontynułować póki co od kilku lat po śmierci Taty skończyłem kilka techników oczywiście do matury nie potrafiłem się już przygotować aby iść dlaej na studia. Zdjangozowali u mnie dysleksje,dygrafie i dysortografię ale nauczyciele wcale nie stosowali się do zaleceń. Ogólnie mam wiele zainteresowań sporo czytam głownie w internecie. Nigdy nie potrafiłem coś kontynułować dłużej a książek od szkoły nie otworzyłem chyba nigdy albo tylko po to aby przepisać zadania. Nie posiadam na obecną chwilę żadnych uzależnieni, nie oglądam tv i w gry przestałem grać jakieś 8 lat temu uważając że przez nie nie powodzi mi się w życiu. Co do emocji jakoś nigdy się nie przejąłem chorobami bliskich, śmiercią ich lub zwierząt. Próbowałem wszystkiego jeżeli chodzi o to aby zmusić się do nauki listy to do, planowanie dnia, budziki cokolwiek lecz to był zazwczaj jednodniowy zapał. Jestem spokojną osobą która żyje bez większych problemów życiowych, nigdy nie byłem nadpobudliwy bardziej ospały i błądziłem myślami myśląc praktycznie o wszystkim tylko nie o nauce. Od ludzi tylko słyszałem że jestem leniwy lub mam prokrastynacje, rozmawiałem o tematch o których rówieśnicy nie mieli pojęcia i często z braku widzy brakowało mi argumentów. Co do mojej dysleksji,dysgrafi i dysortografi uważam że to jednak bujda nigdy nie uczyłem się zasad gramtycznych a jak były testach w poradniach psychologicznych to mi dawali do wkucia ze słownika, manualnie nigdy nie byłem sprawny temu opanowanie sztuki trzymania długopisu trwało dosyć długo. Nie mam też większych problemów z czytanie, jedynie z mową chodziłem przez dłuższy czas do logopedy, a co do pisanie przez pierwsze kilka wersów potrafiłem pisać najładniej w klasie potem odchodziłem gdzieś myślami lub tępo było za szybkie nawet potrafiłem rysować szlaczki aby myśleli wymagający nauczyciele że pisze. Uważam że mam inną chorobę którą jest brak koncentracji oglądałem kiedyś film o ADD i objawy były podobne. Mama jakoś unika kontaktów z psychologami i psychiatrami wraz z bratem mnie zniechęcają do tego. Argumentują to tym że ona miała ciężkie dzieciństwo i jakoś do tej pory żyje a brat podśmiewa się ze mnie że sobie w życiu nie radzę,nie imprezuje,nie mam dziewczyny itp. Jako dorosła osoba już sobie z tym nie radzę a mama ciągle mnie kontroluje,robi mi jedzenie bo kuchania jest dla niej i ja sobie nie poradzę bo jestem strasznie powolny manualnie,chodzi ze mną do lekarzy itp bo chce wszystko wiedzieć. Więc życiowo przez moje "nic nie robienie" czuje się strasznie chcę po prostu skupić się na ważnych rzeczach i ich się uczyć ale mam jakąś niemoc.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak leczyć nerwicę natręctw, którą mam od kilku lat?

Mam od 3 lat nerwice natrectw(bez mysli natretnych) i zylo sie ok,ale od 7mies mam depresje i jest juz tragedia(niepokoj,lek uogolniony,max brak energii,zero usmiechu,niechec do zycia),ciagle mam infekcje i choroby wirusowe(zapalenie gardla,oskrzeli,katar,bole gardla).Mam dosc takeigo zycia,to jest wegetacja.Nie... Mam od 3 lat nerwice natrectw(bez mysli natretnych) i zylo sie ok,ale od 7mies mam depresje i jest juz tragedia(niepokoj,lek uogolniony,max brak energii,zero usmiechu,niechec do zycia),ciagle mam infekcje i choroby wirusowe(zapalenie gardla,oskrzeli,katar,bole gardla).Mam dosc takeigo zycia,to jest wegetacja.Nie da sie z tym zyc.Ani dziecka wychowac,ani pracowac,jestem mega rozdrazniona.Przed nerwica bylam pogodna,wesola,mila,rodzinna,Zmienilam sie.Bylam rok na terapii bechawioralni poznawczej u certyfikowanego psychoterapeuty i nic nie dalo to.Bralam asentre,trittico,mozarin w dawce 10mg,pozniej kolejny miesiac 15mg...zero skutkow ubocznych i zero zmiany!!!RATUNKU.Jeszcze tak dluzej i samobojstwo,bo zwariuje
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak pokonać złe myśli o sobie?

Witam. Prawie caly mam złe myśli o sobie. Czasami mijają ale nie na długo. Mysle o starych żenujących sytuacjach, głupich rzeczach, ktore mowilam, przykrych słowach wypowiadanych przez innych przez co cały czas czuje sie jak debil, wydaje mi sie ze... Witam. Prawie caly mam złe myśli o sobie. Czasami mijają ale nie na długo. Mysle o starych żenujących sytuacjach, głupich rzeczach, ktore mowilam, przykrych słowach wypowiadanych przez innych przez co cały czas czuje sie jak debil, wydaje mi sie ze jestem glupia, brzydka, ze nikt mnie nie lubi, ze kazdy ma ze mnie polew, ze jestem falszywa i wiele można by jeszcze wymieniać. Wydaje mi sie ze nic dobrego w zyciu mnie juz nie spotka, ze moje zycie jest i bedzie do dupy, ze zawsze bede sama, ze nigdy nie bede miala meza i dzieci, ze nie zdam matury, ze nawet na kase do sklepu mnie nie przyjma w przyszlosci. Cowiecej wydaje sie byc otwarta, normalna dziewczyna, a tak naprawde jestem aspoleczna, mam trudnosci z nawiazywaniem znajomosci, jestem zamknieta w sobie. Do tego caly czas towarzyszy mi uczucie niepokoju, smutek, mysli samobojcze. Co mi jest? Czy to nerwica natręctw? Czy coś innego
odpowiada 3 ekspertów:
Dr n. med. Bohdan Tadeusz Woronowicz
Dr n. med. Bohdan Tadeusz Woronowicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dr Izabela Dębicka
Dr Izabela Dębicka

Jeżeli najmłodszy brat ma autyzm, to czy jest szansa, że moje dzieci będą też mieć?

Jeżeli najmłodszy brat ma autyzm, to czy jest szansa, że moje dzieci będą też mieć? Jestem mężczyzną.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak zaakceptować siebie i zaufać nowemu partnerowi?

Witam. W wieku 14 lat poznalam chlopaka, który był starszy o 4 lata. Wszystko bylo swietne,pierwsza milosc. Po 2 latach zwiazku zwiazek zmienil sie na toksyczny,w skrocie chlopak zaczal wytykac mi na kazdym kroku bledy,wyzywac,wyrywac wlosy,szarpac,i klamac..na kazdym kroku. Twierdzil... Witam. W wieku 14 lat poznalam chlopaka, który był starszy o 4 lata. Wszystko bylo swietne,pierwsza milosc. Po 2 latach zwiazku zwiazek zmienil sie na toksyczny,w skrocie chlopak zaczal wytykac mi na kazdym kroku bledy,wyzywac,wyrywac wlosy,szarpac,i klamac..na kazdym kroku. Twierdzil ze nigdy bez niego nigdzie nie dojde i ze nigdy z nim nie zerwe. Sytuacia byla straszna. Zerwalam przed 18 urodzinami. Teraz poznalam czlowieka,ktory naprawde o mnie dba ale boje sie zaufac. Mam bardzo niska samoocene,mysle o samookaleczaniu. Ciagle wydaje mi sie,ze wszyscy mnie oklamuja. Moj zwiazek cierpi przez brak zaufania i moje nerwy. Nie potrafie zaufac i zaakceptowac siebie samej. Jak sobie poradzic?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy torbiel szyszynki może wpływać na zachowanie dziecka?

Witam u dziecka 2.5 letniego wykryto torbiel szyszynki o śr 4.5 mm.dziecko było później konsultowane z neuroliegm ten pow żeby dopiero zgłosić się jak dziecko skończy 9 lat...moje pytanie dotyczy zachowania dziecka czy ta torbiel może wpływać na napady niegrzecznego zachowania dziecka?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy mieszkam w rodzinie dysfunkcyjnej?

Dzień dobry! Jestem mężczyzną, który ma 25 lat. Chciałem opowiedzieć o swoim problemie. Odkąd sięgam pamięcią nie mieszkałem w kochającym sie domu. Moi rodzice od zawsze wszczynają awantury, ktore koncza sie w sposob taki, ze szkoda opisywac ... Ty s*ko,... Dzień dobry! Jestem mężczyzną, który ma 25 lat. Chciałem opowiedzieć o swoim problemie. Odkąd sięgam pamięcią nie mieszkałem w kochającym sie domu. Moi rodzice od zawsze wszczynają awantury, ktore koncza sie w sposob taki, ze szkoda opisywac ... Ty s*ko, ty ch*ju, poje*baniec itp. Chce zaznaczyć, ze rodzice obydwaj zazywaja alkoholu (matka pije wieczorem a potem spi do bardzo poznego popoludnia I jest mi przykro z tego powodu, bo to ja musze wszystkim sie z siostra zajmowac np. Gotowac obiad, sprzatac a poznym popoludniem mama wszystko inne przejmuje za nas) a ojciec wyjezdza za granice od 12 lat. Jestem tez przerazony, poniewaz u mnie dzieja sie regularne awantury tak jak u moich dziadkow (identyczna sytuacja jak u nas) a babcia jest chyba osobą chorą psychicznie, bo sie tak zachowuje (wymysla historie, klamie, jest hipochadryczką, krzyczy tak, ze glowa boli). Sa to mojej mamy rodzice I jest to przerazajace, bo boje sie a nawet obawiam sie, ze mama jest rowniez psychicznie chora. Do tego ciagle sie z mama kloce, robi awantury o nic, dodatkowo wysmiewa mnie przed innymi. Robi ze mnie kozla ofiarnego. Kiedys jak jeszcze sasiadka nauczycielka przychodzila czesciej na kawe do mamy I ze wzgledu na chorego umyslowo mojego brata do nas na logopedie go uczyc, spytala sie mnie co chce robic po liceum bede robil. Gdy powiedzialem, ze chcial bym isc na pedagogike, to zasmiala mi sie prosto w twarz I powiedziala tu cytuje: "Wybacz, ale nie nadajesz sie na nauczyciela, bo twoj brat do ciebie nie napawa miłoscia. Wiec skoro nie umiesz poradzic sobie z autystycznym bratem, to z bandą rozwydzonych dzieciakow tym bardziej nie dasz sobie rady". Na to moja matka dolała oliwy I powiedziała, że "Przecież on nie umie przekazywac wiedzy". Zabolało mnie to bardzo. Moja matka wytyka mi fakt, ze nie mam dziewczyny I nigdy nie przyprowadziłem zadnej do domu. Ale sama musi uswiadomic sobie, ze dopoki bede tutaj mieszkal, to nikogo nie przyprowadze. Dopiero jak cos swojego znajde. Uwaza, ze nawet jest homoseksualista, bo gdybym byl facetem to juz dawno dziewczyne mogl miec. Po co nawet mial bym do tego domu przyprowadzac swoja przyszla partnerke? Zeby sie wstydu najesc? Zasugerowalem matce I ojcu pomoc u psychologa ... Nie ma opcji. Co ja mam zrobic? Jestem bezradny I w dodatku wyczerpany psychicznie. Najchetniej nie wstawal bym dzisiaj wcale z lozka, ale musze isc do pracy. Czy to co opisalem wskazuje na to, ze mieszkam w rodzinie dysfunkcyjnej? Bardzo prosze o pomoc I doradztwo.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak powinna wyglądać relacja z psychologiem?

witam chodze do psychologa ktory na początku wydawało mi sie ze że dobrze trafiłem ale relacja moim zdaniem zaczyna sie psuć tz psycholog nie okazuje juz emapati zainteresowania czasami po wizycie jestem zły bo nie wiem jak bedzie wyglądac rozmowa... witam chodze do psychologa ktory na początku wydawało mi sie ze że dobrze trafiłem ale relacja moim zdaniem zaczyna sie psuć tz psycholog nie okazuje juz emapati zainteresowania czasami po wizycie jestem zły bo nie wiem jak bedzie wyglądac rozmowa nastrój psychologa jest zmienny i to mi bardzo przeszkadza traci to na jakości czuje sie juz mniej ważny psycholog słucha juz od niechcenia co sie dzieje teraz mam mieszane uczucia czy psychologowi jeszcze zalezy na mnie nie wiem czuje ze trace motywacje za kazdym razem psycholog ma inny nastroj humor nie wiem jak to nazwac czy ja zanudzam psychologa nie ma j uz takiego ciepła i troski a na tym mi bardzo zalezy oc sie dzieje z moim psychologiem juz nie mam takiej satysfakcji z wizyt czuje sie jakbym ise zmuszał do wizyt bo to juz n ie jest ten sam psycholog co wczesniej a jezeli juz n ie jestem wazny nie wem co dalej
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak nie zasnąć wieczorem?

Witam. Mam 19 lat i pewien problem związany ze snem. Przeważnie kąpiel biorę najpóźniej o 22. Potem idę się położyć do łóżka. I tu zaczyna się problem. Nie mija 5 minut a ja śpię twardo. Nie pomaga włączenie filmu, zapalone... Witam. Mam 19 lat i pewien problem związany ze snem. Przeważnie kąpiel biorę najpóźniej o 22. Potem idę się położyć do łóżka. I tu zaczyna się problem. Nie mija 5 minut a ja śpię twardo. Nie pomaga włączenie filmu, zapalone światło. Potrafię zasnąć rozmawiając z kimś przez telefon, poprostu zamykają mi się oczy i powoli odplywam. Bardzo często zasypiam w połowie pisania wiadomości SMS. Wszyscy myślą że coś się stało. Zasypiam niespodziewanie i nie umiem tego kontrolować. W nocy natomiast budzę się przynajmniej dwa razy - około 2 i 4 w nocy. Wstaje o 8 rano najpóźniej - przeważnie jest to jednak godzina 6:30. Można coś na to poradzić? Jest to dość uporczywe ponieważ tylko wieczorami mam czas żeby posiedzieć i obejrzeć film a przez to nie mam takiej możliwości. W ciągu dnia zmęczona nie chodze. Ale po kąpieli czuje jakby wszystkie siły mi ktoś zabrał.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak pomóc osobie - której się nie zna, a która chce się zabić?

Jak pomóc osobie - której się nie zna, a która chce się zabić? Zaczęłam pisać na czacie z osobą która już nie ma na nic nadziei... ma myśli samobójcze, chce sobie już, teraz, coś zrobić. Nie wiem jak pomóc... ten... Jak pomóc osobie - której się nie zna, a która chce się zabić? Zaczęłam pisać na czacie z osobą która już nie ma na nic nadziei... ma myśli samobójcze, chce sobie już, teraz, coś zrobić. Nie wiem jak pomóc... ten chłopak miał problemy z tego co się dowiedziałam w podstawówce. Był gnębiony w klasie, nawet przez dziewczyny. W tej chwili czuje się najgorszy, bez szans na normalne życie, z ciągłym poczuciem że jest przez każdego uważany na nikogo... nie ma hobby, nie ma nic co go cieszy w życiu, twierdzi że już na niego jest za późno. Problem ma wielki i decydujący w tym, że nigdy nie miał dziewczyny a ma od pewnego czasu duży popęd seksualny. Twierdzi, że przez każdą dziewczynę jest odrzucany i już nigdy nie będzie nikogo mieć. Mówi, że śmierci chce bardziej od seksu. Miał myśli samobójcze, w których nawet nie myślał o rodzinie, chociaż nie wypytuje dokładnie jakie ma z nią kontakty... Szukał pomocy u psychologa, ale żaden mu nie pomagał. Twierdzi, że są śmieszni, karzą mu np. iść do McDonalda. Nie wiem jak mu pomóc... Powiedziałam że ma u mnie wsparcie, chociaż on mówi, że pomogłabym mu gdybym poszła z nim do łóżka inaczej myśli że w ogóle nie chce mu pomóc. Nie wiem co mam robić... Mimo że to osoba której nie znam (biorę pod uwagę, że mogą to być żarty, chociaż na prawdę wątpie...) to chce jakoś pomóc, czuje się zoobowiązana... Boje się, że coś sobie zrobi ten chłopak... proszę o wskazówki czy gdzieś go skierować, jak z nim rozmawiać, cokolwiek...
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak radzić sobie z uczuciem smutku?

Jestem 21-letnią kobietą. Ciężko mi dokładnie sprecyzować mój problem. Istnieje kilka rzeczy, które niszczą moje życie. Czuję, że "ślizgam się tylko po jego powierzchni"- sama siebie ograniczam. Od kiedy pamiętam byłam raczej nieśmiała. W pewnym okresie życia czułam bardzo dużo... Jestem 21-letnią kobietą. Ciężko mi dokładnie sprecyzować mój problem. Istnieje kilka rzeczy, które niszczą moje życie. Czuję, że "ślizgam się tylko po jego powierzchni"- sama siebie ograniczam. Od kiedy pamiętam byłam raczej nieśmiała. W pewnym okresie życia czułam bardzo dużo skrępowanie w sytuacjach społecznych. Z biegiem czasu uczucie niedopasowania się cofnęło, jednak dalej czasami się pojawia. Zachowuję się wtedy nienaturalnie. Trudno nawiązuję nowe znajomości, często rezygnuję z wyjść z powodu lęku. Nie zdarza się to jednak za każdym razem. Są też jednostkowe sytuacje, gdy czuję dyskomfort w tramwaju lub w sklepie. Utrudniało mi to również pracę w której zdarzało mi się musieć rozmawiać z klientem. Nie wiem na ile to zwykła nieśmiałość, która wymaga "treningu", więcej wychodzenia do ludzi. Często czuję coś jakby "przytłumiony smutek" i jednocześnie poddenerwowanie. Nie wiem jak to określić. Nie wiem też do końca co chcę robić w życiu. Jednak największym problemem jest dla mnie samotność. Mam przyjaciół, jednak chciałabym stworzyć z kimś związek. Nie licząc dziecięcych epizodów z czasów gimnazjum nie miałam nigdy chłopaka. Obserwuję związki innych ludzi z boku, jako zjawisko, coś nie dla mnie. Zdarzało mi się w przeszłości odrzucać miłość, której w gruncie rzeczy chciałam. Działo się to z różnych powodów. Zawsze znajduję ich milion. Przez to wszystko boję się przyszłości, mam siebie za nieudacznika. Czuję, że lata lecą, a ja tak wiele codziennie tracę... Mam wyrzuty sumienia z powodu marnowania czasu.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak poradzić sobie z obojętnością w życiu codziennym, lenistwem i traumą?

Jak poradzić sobie z obojętnością w życiu codziennym, lenistwem i traumą ? Witam, mam 18 lat. Jestem raczej cicha osobą , tą która odcina się od wszystkiego co ją otacza od szkoły, ludzi itd. Codziennie zmagam się z rutyną i... Jak poradzić sobie z obojętnością w życiu codziennym, lenistwem i traumą ? Witam, mam 18 lat. Jestem raczej cicha osobą , tą która odcina się od wszystkiego co ją otacza od szkoły, ludzi itd. Codziennie zmagam się z rutyną i lenistwem mimo że sama naprawdę chcę coś dla swojej przyszłości zrobić. Jestem wyprana z emocji odkąd zostałam zgwałcona, pomimo to nie chodzę do psychologa chociaż to wpłynęło drastycznie na moje dzisiejsze życie. Do tego uważam siebie za mało atrakcyjną osobę, zawsze jak przechodzę obok ludzi to oni patrzą się z tą swoją obojętnością w oczach i obrzydzeniem. Mimo to nadal w jakimś stopniu utrzymuję z ludźmi kontakt, mam chłopaka, tylko jego, mimo to czuję że nie potrafię kochać. Zdarza się że nie wychodzę z domu parę dni pod rząd przez swoją nieśmiałość i ogólnym strachem przed spojrzeniami. Proszę o radę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co mam rozbić, jeśli partner grozi samobójstwem?

Jestem z chłopakiem od krótkiego czasu. Poprzednio był w związkach z kobietami, które groziły samobójstwem. A nawet podejmowały te próbę. Dwa razy w ostatniej chwili udało mu się ja uratować. Pomimo upływu czasu znów napisala do niego, ze chce wrócić.... Jestem z chłopakiem od krótkiego czasu. Poprzednio był w związkach z kobietami, które groziły samobójstwem. A nawet podejmowały te próbę. Dwa razy w ostatniej chwili udało mu się ja uratować. Pomimo upływu czasu znów napisala do niego, ze chce wrócić. Odmówił. Zaczęła grozić samobójstwem. Obecnie mój partner jest na skraju załamania. Nie da rady przejść przez to porad kolejny. Co mamy zrobić.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy możliwe jest wyleczenie z depresji?

witam choruje na depresje nie mam pracy ani kobiety zrujnowałem swoje zycie nie mam juz szans na prace tym bardziej kobiete kazdy kolejny dzien to ogromny bol psychiczny nie m oge patzrec jak inni ukladaja sobe zycie mysle juz tylko... witam choruje na depresje nie mam pracy ani kobiety zrujnowałem swoje zycie nie mam juz szans na prace tym bardziej kobiete kazdy kolejny dzien to ogromny bol psychiczny nie m oge patzrec jak inni ukladaja sobe zycie mysle juz tylko o samobojstwie tylko tak przerwe swoje cierpienie moje dni sa juz policzone brak szans na poprawe swojego losu nie che byc bezdomym ani samotnym czy wartio jeszcze isc do psychologa
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co oznacza brak czułości ze strony młodszego mężczyzny?

Witam, Mam chlopaka i bierzemy slub w lecie tyle ze nie jestem juz tego taka pewna. On na samaym poczatku bardzo chcial seksu ale nie mogl w sensie nie stawal mu albo byll miekkawy i tak przez jakis miesiac ale... Witam, Mam chlopaka i bierzemy slub w lecie tyle ze nie jestem juz tego taka pewna. On na samaym poczatku bardzo chcial seksu ale nie mogl w sensie nie stawal mu albo byll miekkawy i tak przez jakis miesiac ale poznalismy sie w sytuacji gdzie przeszlam z jednego zwiazku w drugi i moze ten stres badz poczucie winy. Jestem 9 lat od niego strsza. poznie bylo swietnie krotko i oze nie jak mialam to kiedys ale winilam to na brzk doswiadczenia. Ale bylo i to codziennie i fantazjowalismy razem itp. Teraz nie ma nic od paru miesiecy a ja mam strasznie wysokie libido i pytalam sie czy to tak jak na poczatku ze chcial a nie mogl to powiedzial ze nie. Teraz mowi ze nie ma ochoty poprostu i nie podnieca go mysl seksu i nie ma juz ani czulosci ani seksu . Ja do tej pory wieszlam sie na nim calowalam itp zeby chociaz czlosc byla ale to jest jednostronne i przestalo mi to tez sprawiac przyjemnosc. Nie wiem co robic. Teraz robil nadgodziny i zwalal to na zmeczenie i niewyspanie bo robi nocki ale 2 tygodnie juz ich nie robi i nie zrobil nic zebysmy sie w jakikolwiek intymny sposob zblizyli do siebie . teraz w wolnym czasie zajol sie grami on line i to go jara . nie wiem co myslec kiedy zabija czas ktory moglby przeznaczyc na odbudowanie wspolnej intymnosci
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy to wszystko jest urojone w mojej głowie?

Witam. Mam 19 lat i od niedługiego czasu mam wrażenie ze kręci mi się w głowie ale tak naprawdę chyba nie. Gdy o tym myślę to od razu czuje lęk i niepokój, który potem znika. Byc może za dużo myślę... Witam. Mam 19 lat i od niedługiego czasu mam wrażenie ze kręci mi się w głowie ale tak naprawdę chyba nie. Gdy o tym myślę to od razu czuje lęk i niepokój, który potem znika. Byc może za dużo myślę i analizuje. Jestem taką osobą, która jak tylko odczuwa mały ból to przypisuje sobie najgorsze choroby i się tym przejmuje. Od pewnego czasu gdy np stoję w kościele mam wrażenie że się przewroce. Nigdy tak nie miałem,a do kościoła chodzę od małego. Do tego czasem pocą mi się ręce i serce trochę szybciej bije. Gdy mam do czynienia nawet z małym stresem to od razu panikuje. Nigdy aż tak na to mój organizm nie reagował. Mam przed sobą maturę, która też się stresuje. Ostatnimi czasy w szkole tez bylo trochę stresu. A poza tym to wszystko w moim życiu jest poukładane. Nie wiem czy to wszystko jest urojone w mojej głowie czy naprawdę coś poważnego mi dolega. Co pan o tym sadzi?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Patronaty