Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 7 , 1 9 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy to pomoże aby pozbyć się takich myśli?

Dzień dobry! Leczę się na ciężką depresję lękową. Biorę moklobemid 450mg i kwetiapinę 400mg. Biorę też leki na nadciśnienie Nebilenin 5mg, Diuresin SR, Kaldyum. Myślę o suplementacji litem, ponieważ cały czas miewam myśli samobójcze, które powodują duży niepokój, doraźnie lekarz... Dzień dobry! Leczę się na ciężką depresję lękową. Biorę moklobemid 450mg i kwetiapinę 400mg. Biorę też leki na nadciśnienie Nebilenin 5mg, Diuresin SR, Kaldyum. Myślę o suplementacji litem, ponieważ cały czas miewam myśli samobójcze, które powodują duży niepokój, doraźnie lekarz przepisał mi na nie hydroksyzynę 25-50mg. Słyszałem, że lit pomaga im jednak bardziej zapobiegać. Czy mógłbym samemu włączyć sobie suplement orotanu litu w dawce 5mg na wieczór? Pytam, ponieważ obawiam się głównie interakcji z lekami moczopędnymi i na nadciśnienie. Czy powinienem to jednak skonsultować ze swoim lekarzem i wykonać badania? Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!
odpowiada 1 ekspert:
mgr Adam Zajączkowski
mgr Adam Zajączkowski

Czy ta choroba może być dziedziczna?

U mojej żony rozpoznano; Mieszane zaburzenia osobowości z cechami osobowości zależnej. Zauważyłem podobieństwa w zachowaniu moich córek do dotychczasowych zachowań mojej żony. Czy ta choroba/przypadłość może być dziedziczna?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jakie leki będą najlepsze w leczeniu mojej depresji?

Witam. Od dziecka choruję na depresję. Jest to o tyle złożony problem że próbowałem już ok.30 leków każdego rodzaju i żaden z nich nie przyniósł jakiejkolwiek poprawy. Z objawów odczuwam ciągłe zmęczenie, jakikolwiek brak zainteresować, marzeń, celów, unikanie relacji... Witam. Od dziecka choruję na depresję. Jest to o tyle złożony problem że próbowałem już ok.30 leków każdego rodzaju i żaden z nich nie przyniósł jakiejkolwiek poprawy. Z objawów odczuwam ciągłe zmęczenie, jakikolwiek brak zainteresować, marzeń, celów, unikanie relacji społecznych, problemy z pamięcią (nie jestem w stanie się uczyć, a cokolwiek nie zacznę po chwili odkładam nie mając na to siły) a ostatnio dołączyły łagodne mioklonie. Badanie TK, rezonans, morfologia pełna hormony, EEG niczego nie wykazały. Jedyne nieprawidłowości wyszły w QEEG jednak wartość diagnostyczna jest niska z tego co słyszałem. Próbowałem 4 psychoterapii min. rocznej, biofeedbacku, medytacji, sportów jednak nic mi nie pomogło. Czy są jeszcze jakieś badania które mógłbym wykonać aby znaleźć jakąś przyczynę mojego samopoczucia? Za propozycję psychoterapii serdecznie podziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy powinnam skorzystać z porady psychologa?

Witam. Od pewnego czasu mam pewien problem. Nie mam siły wykonać podstawowych obowiązków domowych, takich jak na przykład posprzątanie pokoju. Mam dość tego bałaganu, ale jakoś nie mogę się przemóc, żeby go w końcu posprzątać. Każda próba sprzątania kończy się... Witam. Od pewnego czasu mam pewien problem. Nie mam siły wykonać podstawowych obowiązków domowych, takich jak na przykład posprzątanie pokoju. Mam dość tego bałaganu, ale jakoś nie mogę się przemóc, żeby go w końcu posprzątać. Każda próba sprzątania kończy się poukładaniem kilku rzeczy i poddaniem się, co dobiją mnie jeszcze bardziej. Gdybym mogła najchętniej nie wychodziłabym z łóżka, pomimo tego, że wcześniej zawsze byłam aktywna. Przestałam też dbać o cerę i włosy. Na wiele rzeczy stałam się obojętna na przykład na chorobę jednego w członków mojej rodziny, gdzie wcześniej byłam osobą empatyczną. Sporadycznie odczuwam ucisk na sercu, mimo, że wyniki badań mam w normie. Przez większość dnia chodzę przygnębiona, jednak czasem (szczególnie wieczorem) dostaje napadów energii. Czy Państwa zdaniem powinnam się udać do psychologa(przed czym czuję straszny lęk), czy to po prostu gorszy okres?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Jaka różnica wieku jest najbardziej korzystna między rodzeństwem?

Dzień dobry, jaki różnica wieku między rodzeństwem jest najkorzystniejsza, gdy starsze ma już 3 lata i 2 miesiące i jest wrażliwe i wymagające?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Dotyczy: Psychologia

Czy ta sytuacja może utrzymać się na zawsze?

Witam ! Zdiagnozowano u mnie zaburzenia depresyjno-lękowe z łagodnym przebiegiem depresji. Półtora miesiąca temu rozpocząłem leczenie - zacząłem od 1/3 tabletki Trittico 75 mg na noc i połowy tabletki Pralex 5 mg rano. Obecnie zażywam dwie tabletki po... Witam ! Zdiagnozowano u mnie zaburzenia depresyjno-lękowe z łagodnym przebiegiem depresji. Półtora miesiąca temu rozpocząłem leczenie - zacząłem od 1/3 tabletki Trittico 75 mg na noc i połowy tabletki Pralex 5 mg rano. Obecnie zażywam dwie tabletki po 5 mg Elicei rano oraz całą tabletkę Deprexolet 10 mg na noc. Za trzy tygodnie mam pierwszą wizytę u psychologa. Początkowe objawy somatyczne co prawda dawno ustąpiły, ale wciąż czuję, że nie mam w sobie żadnych emocji. Nic mnie nie cieszy jak kiedyś, ale nawet te trudne emocje, jak smutek czy lęk, są u mnie zablokowane. Martwię się, ponieważ trwa to już dwa miesiące i zaczynam się obawiać, czy taka sytuacja może utrzymać się na zawsze. Bardzo proszę o odpowiedź i z góry dziękuję za pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego moja kondycja psychiczna się pogarsza?

Witam. Od 4 miesięcy zaczęłam swoją walkę o wymarzoną sylwetkę. Oprócz diety zaczęłam uprawiać różne aktywności fizyczne. Według wszystkich dostępnych informacji z czasem treningi powinny wywoływać u mnie radość. A jest zupełnie odwrotnie. Po zakończonym treningu jestem przygnębiona wręcz chce... Witam. Od 4 miesięcy zaczęłam swoją walkę o wymarzoną sylwetkę. Oprócz diety zaczęłam uprawiać różne aktywności fizyczne. Według wszystkich dostępnych informacji z czasem treningi powinny wywoływać u mnie radość. A jest zupełnie odwrotnie. Po zakończonym treningu jestem przygnębiona wręcz chce mi się płakać. Próbowałam różnych rzeczy: treningi fitness, siłowanie, nordic walking, treningi w domu. Zmuszam się do tego praktycznie codziennie i mam wrażenie że moje samopoczucie zamiast się poprawiać jest coraz gorsze. Co się ze mną dzieje? Może coś robię źle?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak poradzić sobie z takim zachowaniem naszego syna?

Witam. Syn ma 5 lat. Orzeczenie o niepełnosprawności z PPP na podstawie afazji motorycznej, obniżone napięcie mięśniowe oraz stereotypów zachowania czyli podczas np zabawy robi grymas twarzy i przebiera palcami u dłoni jest mocno napiety. Jest jedynakiem więc długo przymykaliśmy... Witam. Syn ma 5 lat. Orzeczenie o niepełnosprawności z PPP na podstawie afazji motorycznej, obniżone napięcie mięśniowe oraz stereotypów zachowania czyli podczas np zabawy robi grymas twarzy i przebiera palcami u dłoni jest mocno napiety. Jest jedynakiem więc długo przymykaliśmy oko na niektóre sytuację tłumacząc sobie ze mu się nudzi, jest sam więc też może być po tyle za rówieśnikami, może więcej naszej uwagi potrzebować. Zawsze d okazywać chciał ale od września to jakiś koszmar.. Traktuje mnie i męża jak zło konieczne. Nic naszym zdaniem się takiego nie wydarzyło żeby tak nas traktował. Chcę żeby tylko jego słuchać, nas nie słucha, wszystko robi na przekur. Jest strasznie nerwowy. Potrafi w złości bić nas, rzucać gdzie popadnie tym co ma pod ręką a nawet w nas.zachowuje się jakby nie rozumiał że nie mam czasu czy ochoty w danym momencie się z nim pobawić, wszystko wymusza płaczem, wrzaskiem i rzucaniem czy biciem. Nie pochwalamy takiego zachowania i nie ustępujemy po takich akcjach. W przedszkolu nie odzywa się do dzieci trzymie się bardziej z boku choć zdarza się ze czasem powie jedno czy dwa słowa do kolegi z grupy. Do WC chodzi z panią bo się boi w domu podobnie nas wola. Wstrzymuje mocz od 2 lat. Od momentu kiedy poszedł pierwszy raz do przedszkola. W Poradni był badany i powiedziano że jest trochę poniżej normy co wyklucza zaburzenia z sekrum autyzmu. Reaguje na imię. Jeśli chodzi o rówieśników to syn zostaje dużo w tyle. Na a u zabaw odchodzi od dzieci albo spogląda na ich jak się bawią albo nie zwraca zbytnio uwagi pod warunkiem że jest spory dystans. Już nie wiem co mam robić gdzie z nim iść. Ciągle słyszę ze dorasta i przejdzie ale u nas jak na razie to z roku na rok coraz gorzej. Nie potrafi się nad niczym skupić, nie zapamiętuje słów piosenek czy wiersza. W przedszkolu uchodzi za bardzo nieśmiałego i tyle a ja odprowadzając dziecko widze strach przerażenie w jego oczach. Co panie powiedzą to raczej zrobi. Co robić dalej? Nasza pani psycholog też nie podpowiada nic. Byłam nawet z nim i psychiatry ale kazała aby syn wykonał 3 rysunki, poprosiła o opinię z przedszkola a następna wizyta dopiero w marcu. Gdzie iść co robić

Jak radzić sobie z myślami homoseksualnymi?

Dzień dobry. Mam 20 lat i niedawno nie mogą dać mi spokoju myśli homoseksualne. Im bardziej zwracam na nie uwagę - tym częściej występują. Zdarzają mi się z nimi marzenia senne, w tym takie w których dochodzi do polucji nocnych.... Dzień dobry. Mam 20 lat i niedawno nie mogą dać mi spokoju myśli homoseksualne. Im bardziej zwracam na nie uwagę - tym częściej występują. Zdarzają mi się z nimi marzenia senne, w tym takie w których dochodzi do polucji nocnych. Od czasu wystąpienia pierwszych marzeń sennych (nie licząc tych, które występowały w przeszłości, kilka razy w roku, również o takiej tematyce) tydzień temu wzrosła u mnie niechęć seksualna do kobiet, tak jakby wydawało mi się, że homoseksualizm jest czymś 'mocniejszym' i dającym mi więcej satysfakcji niż heteroseksualność, coś jak wzięcie mocniejszej dawki narkotyku. Dodam, że zdarzało mi się w przeszłości masturbować do filmów pornograficznych o tematyce homoseksualnej, jednak wypierałem to i zdarzało mi się to maksymalnie raz w miesiącu, podczas gdy do heteroseksualnej pornografii masturbowałem się codziennie. Dodam, że romantycznie jestem mocno heteroseksualny (dochodzą obawy, że również się to zakończy), dopiero kilka miesięcy temu uporałem się z niespełnioną miłością do mojej koleżanki która trwała 2 lata. Cierpię na nerwicę, (niezdiagnozowaną jednak jestem jej pewien, jest to genetyczne u mnie w rodzinie, plus cierpiałem na hipochondrię). Moim największym marzeniem w życiu jest założyć rodzinę pełną miłości. Kochać moją żonę psychicznie, ale też bardzo zależy mi na tym żeby móc spełnić naszą miłość w łóżku. W związku z tym nasuwają mi się pytania - 1. W jaki sposób radzić sobie z homoseksualnymi myślami, zważając że są dla mnie podniecające 2. Czy występowanie homoseksualizmu w marzeniach sennych jest dowodem na to, że prawdziwie pożądam związku z mężczyzną, czy jest to reakcja na to, czego się boję (bardzo boje się zostać homoseksualistą, wychowałem się w konserwatywnym środowisku i jestem wierzącym konserwatystą) i fakt że 'nie może' mnie to podniecać, podnieca mnie jeszcze bardziej, bo jest traktowane jako zakazany owoc? 3. Czy podłożem takich myśli może być nerwica? Bardzo prosiłbym o sensowną odpowiedź, jestem studentem który wiele nie zarabia, a umawianie się na konsultację psychologiczną jest dla mnie sporym wydatkiem. Z góry dziękuję.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Piotr Godleś
Mgr Piotr Godleś

Czy jest szansa, że terapia pomoże mojej żonie?

Żona wyprowadziła się z domu z dwójką dzieci. Mieszkamy osobno już ponad miesiąc. Chodzimy na terapię małżeńską , na której , ona gra inna osobę. Mówi że jest zmęczona związkiem że stosuje wobec niej przemoc psychiczną. Wiem że kontaktuję się... Żona wyprowadziła się z domu z dwójką dzieci. Mieszkamy osobno już ponad miesiąc. Chodzimy na terapię małżeńską , na której , ona gra inna osobę. Mówi że jest zmęczona związkiem że stosuje wobec niej przemoc psychiczną. Wiem że kontaktuję się z prawnikiem. Zaczęło się od tego , że w wakacja nawiązała bliższa znajomość z moim Szwagrem, który teraz złożył pozew o rozwód z moją siostrą. Wymieniła z nim ogromną liczbę smsow i godziny rozmow telefonicznych w te wakacje , a kontakt z nim trzymala w tajemnicy. Może ona uświadomiła mu jego związek, a on jej. Nie wiem. Prawda jest taka, że bardzo się zmieniła od czasu kiedy wydało się, że mieli ze sobą kontakt. Siostra sprawdziła bilingi , bo telefon jest na jej firmę. Widziała też jak byliśmy u nich, że po imprezie jak siedzieli w ogrodzie ona trzymała głowę na jego kolanach. Ja tego nie widziałem niestety. Moze teraz miałbym jasność co do tej sprawy. Czuję jakbym był zawieszony teraz , że to jest jakaś bajka. Najbardziej szkoda mi dzieci i tego, że nie mogę uczestniczyć z nimi w codziennym życiu. Żonę nadal kocham , ale z każdym tygodniem coraz mniej . Nie będę rozpaczał jeśli finał zakończy się w sądzie za kilka miesięcy. Na terapii psycholog zauważyła ,że coś coś z żoną dzieje i zaleciła jej terapię indywidualną.  Nie będę nikogo na siłę przy sobie trzymał, ale nie rozumiem jeśli ona twierdzi że od dawna było źle w naszym małżeństwie, to dlaczego mi nie powiedziała o tym. Tylko trzymala to w sobie , a teraz mówi że jest zmęczona psychicznie , a w nocy przed wyprowadzka straszyła mnie, że jak sie do niej zbliżę to wezwie policje. Ja chciałem tylko porozmawiać o nas i poszedłem spać do dzieci bo nie mogłem z nią w jednym pokoju spać na oddzielnych łóżka. Wolałem iść do dzieci ,bo one mnie kochają.Jak tak sobie myślę, to jej stosunek wobec mnie zmienił się po narodzinach pierwszego syna . I mam wrażenie,  że ona przenosiła tę miłość która powinna mieć do mnie na dzieci. Myślałem, że tak ma być ,że jest w nowej roli matki i widocznie taka już kolej losu, że uwaga przykładana do męża zmniejsza się, bo dochodzą nowe obowiązki. Co myślicie Państwo na ten temat. Czy jest jakiś cień szansy , że ona się oczyści na tej terapii i do mnie wróci? Ja deklaruję chęć zmiany na terapii , ale gdy mieszkamy osobno I nie ma miedzy nami kontaktu, bo ona się odcięła, to trudno mi jest zadziałać.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Czym może być spowodowane moje zachowanie?

Witam, mam 18 lat i kompletnie nie radzę sobie w życiu. Ale co 18-latka może wiedzieć o trudnościach? Nie musi przecież martwić się o to że zabraknie pieniedzy na opłacenie rachunków czy spłatę kredytu. Więc mój 'problem' jest raczej banalny.... Witam, mam 18 lat i kompletnie nie radzę sobie w życiu. Ale co 18-latka może wiedzieć o trudnościach? Nie musi przecież martwić się o to że zabraknie pieniedzy na opłacenie rachunków czy spłatę kredytu. Więc mój 'problem' jest raczej banalny. A mianowicie nie radzę sobie z ludzmi. Kiedy od czasu do czasu muszę porozmawiać z osobą lub dwiema - nawet starszymi czy obcymi, nie stanowi to dla mnie problemu. Natomiast inną sprawą jest jeśli chodzi o liczną grupę, mam na myśli moich rówieśników z klasy. Nie potrafię się z nimi dogadać. Zawsze powiem albo zrobię coś przez co wyjdę na kompletną kretynkę. Dlatego wolę się wycofać i spędzać ten czas samotnie, co zresztą w cale mi nie przeszkadza jako że jestem osobą introwertyczną. Problemem natowiast są sytuacje kiedy muszę coś zrobić, cokolwiek, nawet najprostsza rzecz mnie przerasta. Ktoś mówi mi co mam zrobić, jak mam to zrobić a ja robię coś kompletnie innego jak by nic do mnie nie docierało i wychodze w tedy na osobę niekompetentną i nierozgarniętą. Staram się unikać takich sytuacji jak tylko mogę ale nie zawsze jest to możliwe, a w tedy mnie paraliżuje, mam pustkę w głowie albo natłok bezsensownych myśli typu ,,inni zrobią to lepiej" ,,tylko się ośmieszysz. Nie dasz rady" ,,na pewno robię to źle. Koledzy coraz bardziej mną gardzą i uważają mnie za nieudolną idiotkę (nawet im się nie dziwię, pewnie i mają rację). Nie okazują ani nie mówią tego otwarcie ale to widać. Świadomość braku szacunku i jakiego kolwiek przejawu sympatii z ich strony względem mnie jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu że ze mną jest coś nie tak, że do niczego się nie nadaję. Odbiera mi motywację, wiarę w to że jestem coś warta, odbiera pewność siebie i w moją przyszłość, w to że kiedykolwiek uda mi się coś osiągnąć. No bo jak taka niekompetentna i głupia osoba jak ja może kiedykolwiek odnieść sukces? Dlaczego to piszę? Nie mam pojęcia, pewnie dlatego że mój problem jest żałosny boję się nim podzielić z kimkolwiek i chcę się dowiedzieć czy to jest spowodowane stresem, lękiem przed ośmieszeniem, brakiem pewności siebie czy może po prostu faktycznie jestem skazana na porażkę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy powinnam omówić swoją relację z psychologiem?

Minął ponad rok i ta monotonia to wszystko niszczyło powoli małymi krokami ten związek. Ale pomimo tych wszystkich złych rzeczy, było bardzo dużo dobrych, zajebistych chwil. Byliśmy bardzo zakochani i nadal jesteśmy. On pomimo tego co mu zrobiłam ( bo... Minął ponad rok i ta monotonia to wszystko niszczyło powoli małymi krokami ten związek. Ale pomimo tych wszystkich złych rzeczy, było bardzo dużo dobrych, zajebistych chwil. Byliśmy bardzo zakochani i nadal jesteśmy. On pomimo tego co mu zrobiłam ( bo mówiąc szczerze zniszczylam go psychicznie tym biciem i zrywaniem bo on się do tego przyzwyczaił ) on wciąż mnie kochał a ja tego nie widziałam. Ostatnio bardzo się pokłóciliśmy w takim sensie że powiedziałam ze nie chce z nim wychodzić ale tak na prawdę chciałam ale duma mi nie pozwalała bo on chciał z kolegami wyjść a dodam ze widujemy się w weekendy i czasami na tygodniu. Ale przez to wszystko coraz rzadziej. I wracając do tych ostatnich zdarzeń. Powiedzialam mu ZNÓW ze to koniec itp ale tak na prawdę tego nie chciałam, wciąż go kocham i to jeszcze bardziej bo przez ten czas te pare dni jak na serio się pokłóciliśmy zrozumiałam w końcu ale już za późno ze robiłam bardzo źle ze nigdy nie powinnam go bić, manipulować zakazywać, on tez mi powiedział że wina nie leży tylko po mojej stronie bo on tez nie był święty. Ale dostałam od niego wiadomość w której on już chce to zakończyc zebrał się w sobie i jest w stanie zapomnieć bo już nic nie czuje i nie patrzy na mnie jak na super laske tylko wredna suke cytuje. Błagałam go o spotkanie, rozmowę, prosiłam, przepraszalam za to wszystko ale ona mówi ze po tym wszystkim nie ma uczuć i nie może normalnie na mnie patrzeć. Spotkaliśmy się i porozmawialiśmy było w nim widac te obojętność. Ja załamana jestem, codziennie płacze, nie mogę jeść, spać, wzięłam wolne w pracy bo nie jestem w stanie normalnie funkcjonować z myślą ze to koniec. Wyprosiłam go jeszcze o rozmowę i sam mówi ze nie wie i ze ten związek od dawna nie miał sensu. Mówi ze narazie dla mojego dobra zaprzyjaźnimy się ale to tylko pogorszy wszystko. Wczoraj dużo rozmawialiśmy, cały czas go pytałam czy coś może czuje, powiedział ze sam nie wie i ze dla niego od dawna to nie miało sensu i ze nawet jak będzie dobrze u nas to nie wie czy na dłuższa metę. Na ten moment nasza relacja jest nieokreślona ale zgodził się na bycie ze mną żebym nie cierpiała i sam mówi ze nie wie czy to ma sens teraz i w przyszłość. Strasznie mi ciężko bo chce to uratować i szczerze żałuje tego co zrobiłam, narazie nie chce się rozstawać bo mam nadzieje i wierze w to ze będzie dobrze. On wszytsko wie bo płakałam mu na kolanach i wyżaliłam się w jakiś sposób. Prosiłam o szanse ale on nie wie co czuje czy cokolwiek czuje, zmienia zdanie co chwila. A ja tak cierpię bo zrozumiałam swoje błędy i chce to naprawic chociaż sporobwac, najszczerzej porozmawialiśmy i spędziliśmy wczoraj dzień. I zachowywalismy się tak jak wcześniej i było super dopóki on nie przypominał sobie o tych złych rzeczach. Ja cały czas powtarzam sobie i jemu żebyśmy spróbowali żeby dał mi szanse na pokazanie ze naprawdę może być dobrze, ze się zmieniłam. I jak się wtedy spotkaliśmy wczoraj to doszło do całowania i wgl do zachowania się jak normalna para i do seksu takiego z uczuciami. A i jeszcze ważna rzecz ja dla tego związku się poświęciłam bardzo, odstawiłam na bok koleżanki i znajomych. Z czasem jego znajomi stali się moimi i byliśmy taka ekipą. Teraz jak wszystko się popsuło, ja zostałam całkiem sama nie mam nikogo z kim mogę porozmawiać i wgl. On to wie i mówi ze szkoda mu mnie i dlatego chce mieć dalej kontakt żebym nie została sama. Ja naprawdę czuje ze mogłoby się ułożyć między nami. Proszę żeby ktoś tu przeczytał te naprawdę długa wiadomość i powiedział mi co mam zrobić jak sobie poradzić, myślałam o psychologu. Już nic nie wiem, ale wiem ze chce to uratować chociaż być może jest za późno.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego nie potrafię nawiązywać znajomości?

Witam, mój problem polega na stronieniu od ludzi. Lubię spędzać czas ze swoją rodziną, partnerem i ludźmi, z którymi czuje się komfortowo. Jednak mam problem z nawiązaniem nowych, trwałych znajomości, źle się czuje w towarzystwie znajomych partnera. Jestem introwertyczką, a... Witam, mój problem polega na stronieniu od ludzi. Lubię spędzać czas ze swoją rodziną, partnerem i ludźmi, z którymi czuje się komfortowo. Jednak mam problem z nawiązaniem nowych, trwałych znajomości, źle się czuje w towarzystwie znajomych partnera. Jestem introwertyczką, a mój partner ekstrawertykiem. On nie rozumie mojej potrzeby bycia w domu. Z drugiej strony jednak czuje się często samotna. Przeprowadziłam się do jego kraju i nie mam tam nikogo poza nim i jego rodziną i bardzo ciężko mi się tam żyje. On ciagle mówi, ze powinnam znaleźć znajomych, żeby mieć „swoje życie”, ale ja nie potrafię i nie chcę, a z drugiej strony czuję się nieszczęśliwa i samotna. Często wydaję mi się, że ludzie są nudni i że nie są „moim typem” znajomych. Skreślam ich, bo często nie wiem o czym z nimi rozmawiać. Nie umiem zagadać, tzw. small talk to czarna magia. Ostatnio często się przeprowadzałam, więc ciężej było o stałe znajomości. Czasem się zmuszam do wyjścia ze znajomymi partnera, ale oboje wtedy nie bawimy się najlepiej. On widzi, że ja w tym się nie odnajduje i ma zepsuty wieczór, a ja czuje że robię coś przeciw sobie i chcę wracać jak najszybciej do domu. Czuję się w tym wszystkim nieszczęśliwa, ale nie wiem jak sobie pomóc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak odróżnić depresję od załamania nerwowego?

Witam nie wiem czy przechodzę depresję czy załamanie nerwowe. W sumie chyba wszystko na raz i to wiele lat .
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Marzena Zięba
Mgr Marzena Zięba
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Co myśleć o tym kołataniu serca?

Witam . Od ok roku zauważyłem u siebie jak tylko się położę to czuję jak mi serce bije/kołacze. Puls spoczynkowy mam 63-70, ciśnienie ok 128-135/80-85. Morfologia potas sód magnez w normie. EKG, echo serca w porządku . Od kilku lat... Witam . Od ok roku zauważyłem u siebie jak tylko się położę to czuję jak mi serce bije/kołacze. Puls spoczynkowy mam 63-70, ciśnienie ok 128-135/80-85. Morfologia potas sód magnez w normie. EKG, echo serca w porządku . Od kilku lat biore paroxinor ze względu na nerwicę lękowa. Kilka razy miałem atak paniki ok 5 lat temu .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy bezpiecznie mogę zwiększyć dawkę tego leku?

Od trzech lat leczę się na nerwice lekowa. Przyjmuje rano Mozarin 10 mg i na noc Trittico CR 50 mg. Od kilku dni problem ze snem wrócił. Nie mam możliwości na ta chwile kontaktu ze swoim lekarzem a chce zwiększyć... Od trzech lat leczę się na nerwice lekowa. Przyjmuje rano Mozarin 10 mg i na noc Trittico CR 50 mg. Od kilku dni problem ze snem wrócił. Nie mam możliwości na ta chwile kontaktu ze swoim lekarzem a chce zwiększyć dawkę Trittico CR. Czy mogę bezpiecznie zwiekszyc dawkę Trittico do 75 mg? Noce bezsenne mnie wykańczają a wizyta dopiero po nowym roku. Nie wiem juz do kogo zwrócić się o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Czy to jest schizofrenia?

Witam. Nie mam siły, aby posprzątać, aby się ubrać, słyszę głosy, widzę szybę, mam wrażenie, że ten świat jest światem zza szyby, nie mam w sobie energii życiowej, mam stany lękowe, nie wychodzę z domu sama, wychodzę jedynie z kimś,... Witam. Nie mam siły, aby posprzątać, aby się ubrać, słyszę głosy, widzę szybę, mam wrażenie, że ten świat jest światem zza szyby, nie mam w sobie energii życiowej, mam stany lękowe, nie wychodzę z domu sama, wychodzę jedynie z kimś, nie mam siły, aby ugotować i robić postępy, nie jestem samodzielna, jestem też często bardzo pobudzona i nie lubię tego, co to może być za choroba? Czy to jest schizofrenia? Jestem też agresywna i często obwiniam innych o coś.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Co robić z kołataniem serca przy depresji?

Witam ! Od prawie dwóch miesięcy leczę się na zaburzenia depresyjno - lękowe. Objawy somatyczne wprawdzie już ustąpiły, choć wciąż utrzymuje się u mnie anhedonia. Na samym początku jednak miałem duże problemy ze snem, budziłem się w nocy z... Witam ! Od prawie dwóch miesięcy leczę się na zaburzenia depresyjno - lękowe. Objawy somatyczne wprawdzie już ustąpiły, choć wciąż utrzymuje się u mnie anhedonia. Na samym początku jednak miałem duże problemy ze snem, budziłem się w nocy z lękiem i kołataniem serca. Występowało u mnie również wrażenie osłupienia, drżenie kończyn i mięśni, brak apetytu. Najprostsze czynności stanowiły dla mnie ogromne wyzwanie, towarzyszył mi lęk. Nawet mówienie było dla mnie dużym wysiłkiem. Trwało to około tygodnia. Chciałem zapytać, jak zaawansowana była to depresja ? Czy był ona lekka, umiarkowana, czy ciężka ? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam !
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy tak już zostanie na zawsze?

Witam ! Zdiagnozowano u mnie zaburzenia depresyjno-lękowe z łagodnym przebiegiem depresji. Od półtora miesiąca zażywam leki - zacząłem od pół tabletki Pralexu 5 mg rano i 1/3 tabletki Trittico 75 mg na noc. Obecnie zażywam dwie tabletki Elicei... Witam ! Zdiagnozowano u mnie zaburzenia depresyjno-lękowe z łagodnym przebiegiem depresji. Od półtora miesiąca zażywam leki - zacząłem od pół tabletki Pralexu 5 mg rano i 1/3 tabletki Trittico 75 mg na noc. Obecnie zażywam dwie tabletki Elicei 5 mg rano i całą tabletkę Deprexolet 10 mg na noc. Za trzy tygodnie mam pierwsze spotkanie z psychologiem. Objawy somatyczne co prawda już dawno ustąpiły, ale mam wrażenie, że nie odczuwam żadnych emocji. Nie tylko szczęścia czy radości, ale również tych trudnych, jak smutek czy lęk. Wydaje mi się, że jestem zupełnie zablokowany. Martwię się tym, ponieważ trwa to już ponad dwa miesiące i obawiam się, czy tak już nie zostanie na zawsze ? Bardzo proszę o pomoc i z góry dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak leczyć świadome sny?

jak poradzić sobie z bezsennością w nocy z powodu świadomych snów? bez treningu miewam świadomy sen, zasypiam z hipnogagami , kiedy mam swiadomy sen nie wazne ile on trwa zawsze sie obudze, bo tak one działaja, jeast to jeden... jak poradzić sobie z bezsennością w nocy z powodu świadomych snów? bez treningu miewam świadomy sen, zasypiam z hipnogagami , kiedy mam swiadomy sen nie wazne ile on trwa zawsze sie obudze, bo tak one działaja, jeast to jeden z powwodów mojej bezsenności, mam predyspozycje do takich snów, co mam zrobić zeby lepiej spać ? czy dobrym rozwizaniem jest trenowanie takiego snienia, (dziennik snów) zeby wydluzyć świadomie snienie i budzić sie zadziej ? kiedys kiedy sie obudzilem potrafilem miec kilka razy pod swiadomy sen, budzilem sie- zasypialem ze swiadomoscia, budzilem sie i tak dalej, nie swiadomie wykorzystywalem technike WILD, tak samo z drzemkami, kiedy jest zmeczony ,chce zrobić drzemke, zasypiam z hipnogagami i oczywiscie wpada swiadomy sen, i oczywiscie budze sie po jakims czasie, co mam z tym zrobic ? szukam bardzo dobrego spechalisty od zaburzen snów, budzenie sie w nocy i nie tylko z powodu swiadomych snow jest powodem mojej bezsennosci ktora trwa juz dlugo.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Patronaty