Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 9 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy to pomoże aby pozbyć się takich myśli?

Dzień dobry! Leczę się na ciężką depresję lękową. Biorę moklobemid 450mg i kwetiapinę 400mg. Biorę też leki na nadciśnienie Nebilenin 5mg, Diuresin SR, Kaldyum. Myślę o suplementacji litem, ponieważ cały czas miewam myśli samobójcze, które powodują duży niepokój, doraźnie lekarz... Dzień dobry! Leczę się na ciężką depresję lękową. Biorę moklobemid 450mg i kwetiapinę 400mg. Biorę też leki na nadciśnienie Nebilenin 5mg, Diuresin SR, Kaldyum. Myślę o suplementacji litem, ponieważ cały czas miewam myśli samobójcze, które powodują duży niepokój, doraźnie lekarz przepisał mi na nie hydroksyzynę 25-50mg. Słyszałem, że lit pomaga im jednak bardziej zapobiegać. Czy mógłbym samemu włączyć sobie suplement orotanu litu w dawce 5mg na wieczór? Pytam, ponieważ obawiam się głównie interakcji z lekami moczopędnymi i na nadciśnienie. Czy powinienem to jednak skonsultować ze swoim lekarzem i wykonać badania? Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!
odpowiada 1 ekspert:
mgr Adam Zajączkowski
mgr Adam Zajączkowski

Czy ta choroba może być dziedziczna?

U mojej żony rozpoznano; Mieszane zaburzenia osobowości z cechami osobowości zależnej. Zauważyłem podobieństwa w zachowaniu moich córek do dotychczasowych zachowań mojej żony. Czy ta choroba/przypadłość może być dziedziczna?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy moje objawy związane są z jakąś chorobą?

Witam . Od bardzo dlugiego czasu a wzasadzie to od zawsze borykam sie z wahaniami nastroju ktore zmieniaja sie kilka razy w ciagu dnia mam 21 lat . Noe wodze sensu mojego zycia i nie wodze sensu w mojej codziennosci... Witam . Od bardzo dlugiego czasu a wzasadzie to od zawsze borykam sie z wahaniami nastroju ktore zmieniaja sie kilka razy w ciagu dnia mam 21 lat . Noe wodze sensu mojego zycia i nie wodze sensu w mojej codziennosci W tym ze ide do pracy , ze spotkam sie z moimi znajomymi mam wrazenie ze sa chlodni w stosunku do mnie nie zalezy im na mnie Po rozmowach wychodzi na to ze ja sobie cos wymyslam .nie umiem konkretnie tego opisac Poprostu czuje ze maja mnie gdzies Nagle wyjerzdzaja praca i inne rzeczy sa dla nich wazniejsze i nawet nie maja czasu sie spotkac Czuje sis dziwnym czlowiekiem jakims innym jak bym nigdzie nie pasowala . Ludzie strasznis.mnie denerwuja nawet jesli osoby z mojego otoczenia nie uznaja tegk za denerwujace Wystarczy ze ktos odwola spotkanie z blachego powodu powoduje u mnoe wscieklosc i mysli samobojcze bo nie mam co ze soba zrobic i czuje sie zle . Mam problem z lękiem kazde wyjscie mojej mamy z domu powoduje ogromny strach o jej zycie czy niC jej sie nie stanie Jesli nie odbiera tefonu odrazu w padam w panike ze napewno nie zyje. 3 lata temu byla sytulacja ze zaginela na kilka dni nie wiadomo co sie z nia dzialo wtedy . Nw czy ma to związek ale wole opisac to szczególowo Kolejny moj problem to nw czy moje mysli sa prawdziwe zawsze astanawiam sie czy dobrze mysle i ile bym sie nie zastanawiala nigdy nw Co powinam zrobic , jak myslec , jak postępowac. Wiele osob mowi mi ze mam paranoje i dopowiadam sobie duzo rzeczy. Nw z czym moge sie borykac , i na czym polega moj problem . Czy jest to jakas choroba ? Nie stac mnie na terapeute prywatnie a na nfz jakos nie jsstwm przekonana Bylam na 2 spotkaniach u psychologa i nie bylam zadowolona z takiego powodu ze mialam wrazenke ze pan zlekcewazyl moje objawy i próbowal sie mnie pozbyc. Zasugerowal ze mam wiecej nie przychodzodzic Opisalam to najlepiej jak umiem Prosze o pomoc , bo jestem juz tym zmeczona.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy ta sytuacja może utrzymać się na zawsze?

Witam ! Zdiagnozowano u mnie zaburzenia depresyjno-lękowe z łagodnym przebiegiem depresji. Półtora miesiąca temu rozpocząłem leczenie - zacząłem od 1/3 tabletki Trittico 75 mg na noc i połowy tabletki Pralex 5 mg rano. Obecnie zażywam dwie tabletki po... Witam ! Zdiagnozowano u mnie zaburzenia depresyjno-lękowe z łagodnym przebiegiem depresji. Półtora miesiąca temu rozpocząłem leczenie - zacząłem od 1/3 tabletki Trittico 75 mg na noc i połowy tabletki Pralex 5 mg rano. Obecnie zażywam dwie tabletki po 5 mg Elicei rano oraz całą tabletkę Deprexolet 10 mg na noc. Za trzy tygodnie mam pierwszą wizytę u psychologa. Początkowe objawy somatyczne co prawda dawno ustąpiły, ale wciąż czuję, że nie mam w sobie żadnych emocji. Nic mnie nie cieszy jak kiedyś, ale nawet te trudne emocje, jak smutek czy lęk, są u mnie zablokowane. Martwię się, ponieważ trwa to już dwa miesiące i zaczynam się obawiać, czy taka sytuacja może utrzymać się na zawsze. Bardzo proszę o odpowiedź i z góry dziękuję za pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie z takim zachowaniem naszego syna?

Witam. Syn ma 5 lat. Orzeczenie o niepełnosprawności z PPP na podstawie afazji motorycznej, obniżone napięcie mięśniowe oraz stereotypów zachowania czyli podczas np zabawy robi grymas twarzy i przebiera palcami u dłoni jest mocno napiety. Jest jedynakiem więc długo przymykaliśmy... Witam. Syn ma 5 lat. Orzeczenie o niepełnosprawności z PPP na podstawie afazji motorycznej, obniżone napięcie mięśniowe oraz stereotypów zachowania czyli podczas np zabawy robi grymas twarzy i przebiera palcami u dłoni jest mocno napiety. Jest jedynakiem więc długo przymykaliśmy oko na niektóre sytuację tłumacząc sobie ze mu się nudzi, jest sam więc też może być po tyle za rówieśnikami, może więcej naszej uwagi potrzebować. Zawsze d okazywać chciał ale od września to jakiś koszmar.. Traktuje mnie i męża jak zło konieczne. Nic naszym zdaniem się takiego nie wydarzyło żeby tak nas traktował. Chcę żeby tylko jego słuchać, nas nie słucha, wszystko robi na przekur. Jest strasznie nerwowy. Potrafi w złości bić nas, rzucać gdzie popadnie tym co ma pod ręką a nawet w nas.zachowuje się jakby nie rozumiał że nie mam czasu czy ochoty w danym momencie się z nim pobawić, wszystko wymusza płaczem, wrzaskiem i rzucaniem czy biciem. Nie pochwalamy takiego zachowania i nie ustępujemy po takich akcjach. W przedszkolu nie odzywa się do dzieci trzymie się bardziej z boku choć zdarza się ze czasem powie jedno czy dwa słowa do kolegi z grupy. Do WC chodzi z panią bo się boi w domu podobnie nas wola. Wstrzymuje mocz od 2 lat. Od momentu kiedy poszedł pierwszy raz do przedszkola. W Poradni był badany i powiedziano że jest trochę poniżej normy co wyklucza zaburzenia z sekrum autyzmu. Reaguje na imię. Jeśli chodzi o rówieśników to syn zostaje dużo w tyle. Na a u zabaw odchodzi od dzieci albo spogląda na ich jak się bawią albo nie zwraca zbytnio uwagi pod warunkiem że jest spory dystans. Już nie wiem co mam robić gdzie z nim iść. Ciągle słyszę ze dorasta i przejdzie ale u nas jak na razie to z roku na rok coraz gorzej. Nie potrafi się nad niczym skupić, nie zapamiętuje słów piosenek czy wiersza. W przedszkolu uchodzi za bardzo nieśmiałego i tyle a ja odprowadzając dziecko widze strach przerażenie w jego oczach. Co panie powiedzą to raczej zrobi. Co robić dalej? Nasza pani psycholog też nie podpowiada nic. Byłam nawet z nim i psychiatry ale kazała aby syn wykonał 3 rysunki, poprosiła o opinię z przedszkola a następna wizyta dopiero w marcu. Gdzie iść co robić

Czy można wyleczyć hipochondrię w moim przypadku?

Witam Mam 18 lat i cierpie na hipohondrię. Choroba jest juz w stanie tak zaawansowanym ze chodze do lekarza do 2 dni, caly czas mysle o tym co mi jest i ze umre, caly czas sprawdzam cialo wezly chlonne itd.... Witam Mam 18 lat i cierpie na hipohondrię. Choroba jest juz w stanie tak zaawansowanym ze chodze do lekarza do 2 dni, caly czas mysle o tym co mi jest i ze umre, caly czas sprawdzam cialo wezly chlonne itd. Jest to dla mnie wielkim ciezarem . Jak moge to wyleczyc? Czy w ogole sie da? Prosze o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Czy to możliwe, że są to objawy nerwicy?

Witam, Od jakiegoś miesiąca mam mrowienia, v rak i nóg oraz drgania mięśni na całym ciele... uda brzuch plecy. Mam wrażenie że ciężko utrzymać mi głowę na karku i drżą mk ręce. Czy to możliwe że są to objawy nerwicy?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Jak leczyć takie objawy stresu?

Dzień dobry. Od długiego czasu żyje w stresie i nerwach, w życiu mi się po prostu nie układa. Kiedyś ten stres przejawiał się paralizami nocnymi i koszmarami oraz wycofaniem spolecznym. Była od tego przerwa. Teraz znowu się zaczelo. Obecnie studiuję... Dzień dobry. Od długiego czasu żyje w stresie i nerwach, w życiu mi się po prostu nie układa. Kiedyś ten stres przejawiał się paralizami nocnymi i koszmarami oraz wycofaniem spolecznym. Była od tego przerwa. Teraz znowu się zaczelo. Obecnie studiuję magisterkę, nigdy nie miałam problemów z koncentracją. Teraz zaczyna mi się urywać pamięć (np. dzisiaj poniedziałek - nie pamiętam wczorajszego dnia przez jakieś 6-8h). Miałam bardzo stresująca sytuację, byłam w domu, sytuacja kłótni. Dodatkowo nie mam wtedy apetytu. Pamietam dopiero odkąd chciałam wieczorem coś zjeść - zjadłam i po ok. 5 minutach wszystko zwymiotowalam. Czy cos mi dolega czy to może przejściowe?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie z takim rozstaniem?

Szukam pomocy bo juz nie wiem co robic. Mam 40 lat, jestem meżatką i tkwię od 9 lat w romansie z przyjacielem męża-kawalerem. Wiem ze to okrutnie brzmi ale stało sie i juz czasu nie cofnę. Na początku mial byc... Szukam pomocy bo juz nie wiem co robic. Mam 40 lat, jestem meżatką i tkwię od 9 lat w romansie z przyjacielem męża-kawalerem. Wiem ze to okrutnie brzmi ale stało sie i juz czasu nie cofnę. Na początku mial byc tylko sex, bez emocji , on nie pozwalal. Wiedzial ze mąż nie moze sie dowiedziec. I tak przez tyle lat trwalismy ze sobą pomimo jego ciężkiego charakteru. Zawsze powtarzal ze chce zalozyc rodzine i miec dziecko. Ma juz 45 lat wiec juz najwyzszy czas. I tak od miesiaca spotyka sie z kolejna meżatką , bardzo bogatą 25letnią. Oczarował ja a ona chce odejsc od meża ,który sie nad nią znęca. On widzi szanse w tym zwiazku, obiecala mu dziecko!. Ze mną nie chce nic konczyć. Wydaje mi sie ze tez mnie kocha ale wie ze nasz zwiazek jest niemozliwy. Chce abym cieszyla sie jego szczesciem a ja nie potrafie sobie z tym poradzic. Jak mnie zapytal czy ma odejść? Czy chce zrezygnowac z tego zajebistego sexu i zostaniemy przyjaciolmi , to sie nie zgodzilam. Nie chce zeby odszedl ale wiem ze nie moge mu tego zabronic. Nie potrafie patrzec jak odchodzi do innej ale tez nie potrafie mu odmowic. Widze go codziennie i cierpie. Nie wiem jak sobie z tym poradzic. Nie spie, nie jem, jest mi stale niedobrze, mam najgorsze mysli, nie mam nikogo kto o tym wie, nie mam sie komu zwierzyc. Ciagle placze po kryjomu a w domu musze to wszystko tlamsić w sobie aby nikt nie zauwazył. Nie potarfie znaleźć wyjscia z tej sytuacji. Moze jestem poprostu nienormalna!
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Jak poradzić sobie z takim zachowaniem u 3,5-latki?

Moja 3,5 letnia córka z wielką chęcią chodziła do przedszkola. Wcześniej wychowywała ją w domu babcia. Tydzień temu....(mamy listopad) zdążyło się jej zmoczyć podczas snu. I coś zaczęło się dziać. Nie chce chodzić do przedszkola, płacze przed wyjściem....w nocy nie... Moja 3,5 letnia córka z wielką chęcią chodziła do przedszkola. Wcześniej wychowywała ją w domu babcia. Tydzień temu....(mamy listopad) zdążyło się jej zmoczyć podczas snu. I coś zaczęło się dziać. Nie chce chodzić do przedszkola, płacze przed wyjściem....w nocy nie śpi po kilka godzin i pyta czy dziś Idzie do przedszkola(weekend). W przedszkolu po rozstaniu nie płacze, albo na początku....po powrocie do domu- jest ok. Martwi mnie te nie spanie po nocach i pytania czy idę do przedszkola. Ratunku, pomocy- co robić
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Jak poradzić sobie z nasilającymi się objawami depresji?

Witam. Jestem mężczyzną w wieku 23 lat. Ostatnio nasiliły się u mnie objawy depresji - problemy z koncentracją i wykonywaniem najprostszych czynności, ciągle przygnębienie i smutek, nieumiejętność czerpania radości z czegokolwiek, chęć przeleżenia całego dnia itp.. Domyślam się, że jest... Witam. Jestem mężczyzną w wieku 23 lat. Ostatnio nasiliły się u mnie objawy depresji - problemy z koncentracją i wykonywaniem najprostszych czynności, ciągle przygnębienie i smutek, nieumiejętność czerpania radości z czegokolwiek, chęć przeleżenia całego dnia itp.. Domyślam się, że jest to efekt podejmowanych przeze mnie studiów (3, ostatni rok, zaoczne), z którymi sobie nie radzę i mnie przytłaczają. Poprzednie dwa lata również były ciężkie, ale dało się to jakoś przetrwać, natomiast teraz ogarnia mnie poczucie bezsilności. Unikam zajęć ponieważ wywołują u mnie stres, lęk i dyskomfort. Interakcja z grupą również sprawiała mi problemy. Dominowało dziwne przeświadczenie, że nie pasuje do grupy, ogarniał mnie strach przed powiedzeniem czegokolwiek aby nie powiedzieć nic głupiego. Z tego co czytałem mogą to być objawy fobii społecznej, choć na ogół jestem osobą towarzyską, mam wielu przyjaciół i znajomych. Dodam jeszcze, że odkąd pamiętam miewam okresy, w których czuje się przygnębiony i nasilają się symptomy wskazujące na depresję. Wydaje mi się, że zdarza się to u mnie częściej niż u większości osób.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Czy jest szansa, że terapia pomoże mojej żonie?

Żona wyprowadziła się z domu z dwójką dzieci. Mieszkamy osobno już ponad miesiąc. Chodzimy na terapię małżeńską , na której , ona gra inna osobę. Mówi że jest zmęczona związkiem że stosuje wobec niej przemoc psychiczną. Wiem że kontaktuję się... Żona wyprowadziła się z domu z dwójką dzieci. Mieszkamy osobno już ponad miesiąc. Chodzimy na terapię małżeńską , na której , ona gra inna osobę. Mówi że jest zmęczona związkiem że stosuje wobec niej przemoc psychiczną. Wiem że kontaktuję się z prawnikiem. Zaczęło się od tego , że w wakacja nawiązała bliższa znajomość z moim Szwagrem, który teraz złożył pozew o rozwód z moją siostrą. Wymieniła z nim ogromną liczbę smsow i godziny rozmow telefonicznych w te wakacje , a kontakt z nim trzymala w tajemnicy. Może ona uświadomiła mu jego związek, a on jej. Nie wiem. Prawda jest taka, że bardzo się zmieniła od czasu kiedy wydało się, że mieli ze sobą kontakt. Siostra sprawdziła bilingi , bo telefon jest na jej firmę. Widziała też jak byliśmy u nich, że po imprezie jak siedzieli w ogrodzie ona trzymała głowę na jego kolanach. Ja tego nie widziałem niestety. Moze teraz miałbym jasność co do tej sprawy. Czuję jakbym był zawieszony teraz , że to jest jakaś bajka. Najbardziej szkoda mi dzieci i tego, że nie mogę uczestniczyć z nimi w codziennym życiu. Żonę nadal kocham , ale z każdym tygodniem coraz mniej . Nie będę rozpaczał jeśli finał zakończy się w sądzie za kilka miesięcy. Na terapii psycholog zauważyła ,że coś coś z żoną dzieje i zaleciła jej terapię indywidualną.  Nie będę nikogo na siłę przy sobie trzymał, ale nie rozumiem jeśli ona twierdzi że od dawna było źle w naszym małżeństwie, to dlaczego mi nie powiedziała o tym. Tylko trzymala to w sobie , a teraz mówi że jest zmęczona psychicznie , a w nocy przed wyprowadzka straszyła mnie, że jak sie do niej zbliżę to wezwie policje. Ja chciałem tylko porozmawiać o nas i poszedłem spać do dzieci bo nie mogłem z nią w jednym pokoju spać na oddzielnych łóżka. Wolałem iść do dzieci ,bo one mnie kochają.Jak tak sobie myślę, to jej stosunek wobec mnie zmienił się po narodzinach pierwszego syna . I mam wrażenie,  że ona przenosiła tę miłość która powinna mieć do mnie na dzieci. Myślałem, że tak ma być ,że jest w nowej roli matki i widocznie taka już kolej losu, że uwaga przykładana do męża zmniejsza się, bo dochodzą nowe obowiązki. Co myślicie Państwo na ten temat. Czy jest jakiś cień szansy , że ona się oczyści na tej terapii i do mnie wróci? Ja deklaruję chęć zmiany na terapii , ale gdy mieszkamy osobno I nie ma miedzy nami kontaktu, bo ona się odcięła, to trudno mi jest zadziałać.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Czym może być spowodowane moje zachowanie?

Witam, mam 18 lat i kompletnie nie radzę sobie w życiu. Ale co 18-latka może wiedzieć o trudnościach? Nie musi przecież martwić się o to że zabraknie pieniedzy na opłacenie rachunków czy spłatę kredytu. Więc mój 'problem' jest raczej banalny.... Witam, mam 18 lat i kompletnie nie radzę sobie w życiu. Ale co 18-latka może wiedzieć o trudnościach? Nie musi przecież martwić się o to że zabraknie pieniedzy na opłacenie rachunków czy spłatę kredytu. Więc mój 'problem' jest raczej banalny. A mianowicie nie radzę sobie z ludzmi. Kiedy od czasu do czasu muszę porozmawiać z osobą lub dwiema - nawet starszymi czy obcymi, nie stanowi to dla mnie problemu. Natomiast inną sprawą jest jeśli chodzi o liczną grupę, mam na myśli moich rówieśników z klasy. Nie potrafię się z nimi dogadać. Zawsze powiem albo zrobię coś przez co wyjdę na kompletną kretynkę. Dlatego wolę się wycofać i spędzać ten czas samotnie, co zresztą w cale mi nie przeszkadza jako że jestem osobą introwertyczną. Problemem natowiast są sytuacje kiedy muszę coś zrobić, cokolwiek, nawet najprostsza rzecz mnie przerasta. Ktoś mówi mi co mam zrobić, jak mam to zrobić a ja robię coś kompletnie innego jak by nic do mnie nie docierało i wychodze w tedy na osobę niekompetentną i nierozgarniętą. Staram się unikać takich sytuacji jak tylko mogę ale nie zawsze jest to możliwe, a w tedy mnie paraliżuje, mam pustkę w głowie albo natłok bezsensownych myśli typu ,,inni zrobią to lepiej" ,,tylko się ośmieszysz. Nie dasz rady" ,,na pewno robię to źle. Koledzy coraz bardziej mną gardzą i uważają mnie za nieudolną idiotkę (nawet im się nie dziwię, pewnie i mają rację). Nie okazują ani nie mówią tego otwarcie ale to widać. Świadomość braku szacunku i jakiego kolwiek przejawu sympatii z ich strony względem mnie jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu że ze mną jest coś nie tak, że do niczego się nie nadaję. Odbiera mi motywację, wiarę w to że jestem coś warta, odbiera pewność siebie i w moją przyszłość, w to że kiedykolwiek uda mi się coś osiągnąć. No bo jak taka niekompetentna i głupia osoba jak ja może kiedykolwiek odnieść sukces? Dlaczego to piszę? Nie mam pojęcia, pewnie dlatego że mój problem jest żałosny boję się nim podzielić z kimkolwiek i chcę się dowiedzieć czy to jest spowodowane stresem, lękiem przed ośmieszeniem, brakiem pewności siebie czy może po prostu faktycznie jestem skazana na porażkę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Do jakiego psychologa mam się zgłosić w wieku 18 lat?

Jeżeli swoje 18 urodziny miałem 6 miesięcy temu to powinienem udać się do psychologa dla dzieci i młodzieży czy już do psychologa dla dorosłych?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Czy powinnam omówić swoją relację z psychologiem?

Minął ponad rok i ta monotonia to wszystko niszczyło powoli małymi krokami ten związek. Ale pomimo tych wszystkich złych rzeczy, było bardzo dużo dobrych, zajebistych chwil. Byliśmy bardzo zakochani i nadal jesteśmy. On pomimo tego co mu zrobiłam ( bo... Minął ponad rok i ta monotonia to wszystko niszczyło powoli małymi krokami ten związek. Ale pomimo tych wszystkich złych rzeczy, było bardzo dużo dobrych, zajebistych chwil. Byliśmy bardzo zakochani i nadal jesteśmy. On pomimo tego co mu zrobiłam ( bo mówiąc szczerze zniszczylam go psychicznie tym biciem i zrywaniem bo on się do tego przyzwyczaił ) on wciąż mnie kochał a ja tego nie widziałam. Ostatnio bardzo się pokłóciliśmy w takim sensie że powiedziałam ze nie chce z nim wychodzić ale tak na prawdę chciałam ale duma mi nie pozwalała bo on chciał z kolegami wyjść a dodam ze widujemy się w weekendy i czasami na tygodniu. Ale przez to wszystko coraz rzadziej. I wracając do tych ostatnich zdarzeń. Powiedzialam mu ZNÓW ze to koniec itp ale tak na prawdę tego nie chciałam, wciąż go kocham i to jeszcze bardziej bo przez ten czas te pare dni jak na serio się pokłóciliśmy zrozumiałam w końcu ale już za późno ze robiłam bardzo źle ze nigdy nie powinnam go bić, manipulować zakazywać, on tez mi powiedział że wina nie leży tylko po mojej stronie bo on tez nie był święty. Ale dostałam od niego wiadomość w której on już chce to zakończyc zebrał się w sobie i jest w stanie zapomnieć bo już nic nie czuje i nie patrzy na mnie jak na super laske tylko wredna suke cytuje. Błagałam go o spotkanie, rozmowę, prosiłam, przepraszalam za to wszystko ale ona mówi ze po tym wszystkim nie ma uczuć i nie może normalnie na mnie patrzeć. Spotkaliśmy się i porozmawialiśmy było w nim widac te obojętność. Ja załamana jestem, codziennie płacze, nie mogę jeść, spać, wzięłam wolne w pracy bo nie jestem w stanie normalnie funkcjonować z myślą ze to koniec. Wyprosiłam go jeszcze o rozmowę i sam mówi ze nie wie i ze ten związek od dawna nie miał sensu. Mówi ze narazie dla mojego dobra zaprzyjaźnimy się ale to tylko pogorszy wszystko. Wczoraj dużo rozmawialiśmy, cały czas go pytałam czy coś może czuje, powiedział ze sam nie wie i ze dla niego od dawna to nie miało sensu i ze nawet jak będzie dobrze u nas to nie wie czy na dłuższa metę. Na ten moment nasza relacja jest nieokreślona ale zgodził się na bycie ze mną żebym nie cierpiała i sam mówi ze nie wie czy to ma sens teraz i w przyszłość. Strasznie mi ciężko bo chce to uratować i szczerze żałuje tego co zrobiłam, narazie nie chce się rozstawać bo mam nadzieje i wierze w to ze będzie dobrze. On wszytsko wie bo płakałam mu na kolanach i wyżaliłam się w jakiś sposób. Prosiłam o szanse ale on nie wie co czuje czy cokolwiek czuje, zmienia zdanie co chwila. A ja tak cierpię bo zrozumiałam swoje błędy i chce to naprawic chociaż sporobwac, najszczerzej porozmawialiśmy i spędziliśmy wczoraj dzień. I zachowywalismy się tak jak wcześniej i było super dopóki on nie przypominał sobie o tych złych rzeczach. Ja cały czas powtarzam sobie i jemu żebyśmy spróbowali żeby dał mi szanse na pokazanie ze naprawdę może być dobrze, ze się zmieniłam. I jak się wtedy spotkaliśmy wczoraj to doszło do całowania i wgl do zachowania się jak normalna para i do seksu takiego z uczuciami. A i jeszcze ważna rzecz ja dla tego związku się poświęciłam bardzo, odstawiłam na bok koleżanki i znajomych. Z czasem jego znajomi stali się moimi i byliśmy taka ekipą. Teraz jak wszystko się popsuło, ja zostałam całkiem sama nie mam nikogo z kim mogę porozmawiać i wgl. On to wie i mówi ze szkoda mu mnie i dlatego chce mieć dalej kontakt żebym nie została sama. Ja naprawdę czuje ze mogłoby się ułożyć między nami. Proszę żeby ktoś tu przeczytał te naprawdę długa wiadomość i powiedział mi co mam zrobić jak sobie poradzić, myślałam o psychologu. Już nic nie wiem, ale wiem ze chce to uratować chociaż być może jest za późno.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy to wszystko może świadczyć o autyzmie

Dzień dobry, Moje pytanie dotyczy niedawnego doświadczenia i relacji zawodowej z dorosłą osobą (klientem) prawdopodobnie z autyzmem. Czy takie zachowania jak np. -oczekiwania natychmiastowego działania w pracy (dosłownie w ciągu minuty) i to poza godzinami pracy -bezpodstawne twierdzenie, że... Dzień dobry, Moje pytanie dotyczy niedawnego doświadczenia i relacji zawodowej z dorosłą osobą (klientem) prawdopodobnie z autyzmem. Czy takie zachowania jak np. -oczekiwania natychmiastowego działania w pracy (dosłownie w ciągu minuty) i to poza godzinami pracy -bezpodstawne twierdzenie, że zostało się oszukanym, zignorowanym, dyskryminowanym itp w przypadku braku tego oczekiwanego działania -agresja werbalna i próby zastraszenia gdy coś jest niezgodne z oczekiwaniem - ignorowanie podstawowych wiadomości dotyczącej współpracy (godziny pracy, terminów realizacji zlecenia) - nieprzyjmowanie do wiadomości faktu o zakończonej wspołpracy Czy to wszystko może świadczyć o autyzmie? Dodam, że osoba wykazująca te cechy sama wspomniała o swojej niepełnosprawności (nie powiedziała jakiej, ale w jej mediach społecznościowych było sporo informacji właśnie o autyzmie) i jednocześnie jest świetnie wykształconą (i to w kilku dziedzinach). Jeśli to autyzm to jak reagować w takich sytuacjach? Jeśli to autyzm to czy w ogóle możliwe, żeby osoba tak reagująca była w stanie ukończyć studia? Czy autyzm jest niepełnosprawnością w ujęciu medycznym i prawnym? Jak przekazywać komunikaty takiej osobie by być zrozumianym i móc współpracować jednocześnie bez narażania się na stres? Mnie ta sytuacja bardzo dużo kosztowała w sensie emocjoanlnym i chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej gdyby podobna sytuacja miała się powtórzyć. Będę wdzięczna za informacje.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Czy bezpiecznie mogę zwiększyć dawkę tego leku?

Od trzech lat leczę się na nerwice lekowa. Przyjmuje rano Mozarin 10 mg i na noc Trittico CR 50 mg. Od kilku dni problem ze snem wrócił. Nie mam możliwości na ta chwile kontaktu ze swoim lekarzem a chce zwiększyć... Od trzech lat leczę się na nerwice lekowa. Przyjmuje rano Mozarin 10 mg i na noc Trittico CR 50 mg. Od kilku dni problem ze snem wrócił. Nie mam możliwości na ta chwile kontaktu ze swoim lekarzem a chce zwiększyć dawkę Trittico CR. Czy mogę bezpiecznie zwiekszyc dawkę Trittico do 75 mg? Noce bezsenne mnie wykańczają a wizyta dopiero po nowym roku. Nie wiem juz do kogo zwrócić się o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Czy to jest schizofrenia?

Witam. Nie mam siły, aby posprzątać, aby się ubrać, słyszę głosy, widzę szybę, mam wrażenie, że ten świat jest światem zza szyby, nie mam w sobie energii życiowej, mam stany lękowe, nie wychodzę z domu sama, wychodzę jedynie z kimś,... Witam. Nie mam siły, aby posprzątać, aby się ubrać, słyszę głosy, widzę szybę, mam wrażenie, że ten świat jest światem zza szyby, nie mam w sobie energii życiowej, mam stany lękowe, nie wychodzę z domu sama, wychodzę jedynie z kimś, nie mam siły, aby ugotować i robić postępy, nie jestem samodzielna, jestem też często bardzo pobudzona i nie lubię tego, co to może być za choroba? Czy to jest schizofrenia? Jestem też agresywna i często obwiniam innych o coś.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Jak poradzić sobie z taką sytuacją rodzinną?

Witam, mam 18 lat i mam duży problem psychiczny.. moi rodzice chcą się rozwieść nie będę pisał dlaczego no nie w tym problem tkwi jestem jedynakiem i zawsze było wspaniale nauczyłem się żyć w kochającej rodzinie.. pół roku temu wszytko... Witam, mam 18 lat i mam duży problem psychiczny.. moi rodzice chcą się rozwieść nie będę pisał dlaczego no nie w tym problem tkwi jestem jedynakiem i zawsze było wspaniale nauczyłem się żyć w kochającej rodzinie.. pół roku temu wszytko się zaczęło tato się tłumaczył że nie powiedział mi od razu bo chciał ratować rodzinę bo to nie przez niego.. czuję że padam na kolana od środka zawsze myślałem że mam psychikę nie do zdarcia jednak się myliłem.. ci mam robić? Pewnie nic.. ale nie umiem pogodzić się z tym faktem że będę mieszkał bez jednego członka rodziny.. proszę o pomoc ..
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Czy jest jakieś rozwiązanie w takiej sytuacji?

Witam. Mam problem, z którym borykam się od dziecka. Z powodu bardzo traumatycznego doświadczenia z dentystą z dzieciństwa, wyrwany ząb bez znieczulenie, który połamał się na pół, więc dwa razy pod rząd był wyrywany. Od tamtego momentu, nie jestem już... Witam. Mam problem, z którym borykam się od dziecka. Z powodu bardzo traumatycznego doświadczenia z dentystą z dzieciństwa, wyrwany ząb bez znieczulenie, który połamał się na pół, więc dwa razy pod rząd był wyrywany. Od tamtego momentu, nie jestem już wstanie iść do dentysty, byłem 3x od tamtego momentu i tracę przytomność przed podaniem znieczulanie lub po podaniu znieczulanie, po prostu nie jestem stanie nad tym zapanować. Z tego względu mam ogromne ubytki i bardzo zniszczone zęby. Widzę tylko jedno racjonalne rozwiązanie, a jest nim leczenie pod narkozą, problem w tym, że na to mnie nie stać, gdyby tu chodziło o same zęby, to bym jeszcze finansowo dał radę, tylko że w przypadku narkozy, zanim uda mi się uzbierać na każdą taką wizytę, to zaraz kolejne zęby będą do leczenie, a reszta nie do uratowania lub ich stan będzie gorszy. jest już tak źle, ze jeść praktycznie nie mogę od kilka miesięcy, a nie jestem wstanie ich wyleczyć, bo tracę przytomność, na narkozę mnie nie stać, a w takim tempie, to mam wrażanie, że długo nie pożyje, bo biorę od 10 ponad lat masę tabletek przeciwbólowych i czuje się coraz gorzej. Czy jest jakieś rozwiązanie w takiej sytuacji?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. dent. Konrad Rutkowski
Lek. dent. Konrad Rutkowski
Patronaty