Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Uzależnienia: Pytania do specjalistów

Czy jest jeszcze jakaś szansa na uratowanie naszego związku?

Witam Nie mogę zrozumieć dlaczego mąż przestał mnie kochać. Mamy po 51 lat i jesteśmy 31 lat po ślubie. Nasze małżeństwo uchodziło za wzorowe. My zresztą też tak uważaliśmy. Byliśmy ze sobą szczęśliwi, wspieraliśmy się lubilìsmy wiele rzeczy robić... Witam Nie mogę zrozumieć dlaczego mąż przestał mnie kochać. Mamy po 51 lat i jesteśmy 31 lat po ślubie. Nasze małżeństwo uchodziło za wzorowe. My zresztą też tak uważaliśmy. Byliśmy ze sobą szczęśliwi, wspieraliśmy się lubilìsmy wiele rzeczy robić razem. Na początku tego roku mąż powiedział że już mnie nie pragnie. Nie wie co się stało. Obydwoje płakaliśmy. Nasza sytuacja rodzinna jest trudna ponieważ mamy dorosłego, uzależnionego syna alkohol i wcześniej narkotyki. Syn mieszka z nami. Życie nasze od ok. 8 lat jest naprawdę bardzo stresujące. Mimo to dotychczas wspieraliśmy się. Mąż wczesniej ok. 3 lata temu przez kilka miesięcy leczył się u psychologa. Od psychiatry otrzymywał leki przeciwdepresyjne. Potem stan Jego się poprawił. Natomiast od ok. połowy ubiegłego roku widziałam że coś się z Nim dzieje. Zwykle spokojny potrafił się irytować błahymi sprawami. Niewiele rzeczy Go cieszyło ciągle mówił że już nic się fajnego nie wydarzy w życiu. Zamykał się w sobie a ja próbowałam dotrzeć do Niego. Niestety bezskutecznie. Pod koniec stycznia wyprowadził się z domu. Zamieszkał u brata ale powtarzał że to na jakiś czas że może odzyska uczucia do mnie, że najpierw musi poukładać sobie w głowie sam a potem dopiero pójdziemy razem na terapię. Od stycznia jest na terapii od marca bierze też leki od psychiatry. Lekarz stwierdził u niego nerwicę depresyjną. Mija właśnie pół roku a mąż nadal nie wrócił wręcz odwrotnie powoli wyprowadza się z domu. Zabiera coraz więcej rzeczy. Dzwoni coraz rzadziej. Nalegałam na rozmowę o nas co dalej i 2 dni temu powiedział mi prosto w oczy że mnie już nie kocha i nie wróci do mnie ani do domu. Na terapię ze mną też nie chce pójść bo tego nie czuje. Zostałam sama z synem i problemami. Czasem przyjeżdża odwiedzić syna. Być może złoży pozew o rozwód ale jeszcze nie teraz jak to ujął. Bardzo Go kocham. Też chodzę na terapię ale po tym wyznaniu że nie wróci załamałam się. Nic nie wskazuje że pojawiła się trzecia osoba. Powiedział że wybrał samotność. Jak to wszystko zrozumieć. Czy jest jeszcze jakaś szansa uratowania naszego związku i nadzieja że On rzeczywiście jest chory i może się to jeszcze zmienić czy to wskazuje że już nic się nie zmieni w naszych relacjach. Nic złego nie wydarzyło się między nami dlatego nie mogę pojąć jak można przekreślić 30 lat wspólnego życia i odkochać się. Czy to wogóle możliwe? Nie wiem gdzie szukać pomocy żeby Go uratować i uratować naszą rodzinę. Pozdrawiam. Magda
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Renata Dąbrowska-Jagieło
Mgr Renata Dąbrowska-Jagieło

Do jakiego specjalisty mam się udać z moim problemem?

Witam mam pewien problem.Od pewnego czasu zdałem sobie sprawę że coś ze mną nie tak.Mam wrażenie że coraz bardziej zamykam się w sobie, mam problem z koncentracja i kreatywnością oraz brak popędu i słabą erekcje. Od młodego wieku byłem uzależniony... Witam mam pewien problem.Od pewnego czasu zdałem sobie sprawę że coś ze mną nie tak.Mam wrażenie że coraz bardziej zamykam się w sobie, mam problem z koncentracja i kreatywnością oraz brak popędu i słabą erekcje. Od młodego wieku byłem uzależniony od pornografi i masturbacji i gdy przestałem to robić przez miesiąc byłem innym człowiekiem otwartym i rozmownym, ale nie wie czy to miało związek ze sobą bo przez 8 miesięcy nie oglądałem pornografi i się nie masturbowałem a nie dało to żadnej poprawy.do jakiego specjalisty mam się udać z moim problemem i jakie robić badania?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka

Dlaczego w młodym wieku mam zaburzenia erekcji?

Dzień dobry, mam 18 lat i problemy ze wzwodem. Dodam, że jeszcze nigdy nie odbywałem stosunku. Od wielu lat już mam problem z masturbacją, choć wydaje mi się, że kiedyś było gorzej. Prawdopodobnie jestem uzależniony, natomiast o ile kiedyś masturbacja... Dzień dobry, mam 18 lat i problemy ze wzwodem. Dodam, że jeszcze nigdy nie odbywałem stosunku. Od wielu lat już mam problem z masturbacją, choć wydaje mi się, że kiedyś było gorzej. Prawdopodobnie jestem uzależniony, natomiast o ile kiedyś masturbacja miała miejsce przynajmniej 1 raz dziennie, teraz jest to zazwyczaj co 2, 3 czy 4 dni. Przechodząc do sedna, nie pamiętam kiedy ostatnio miałem "zdrową" erekcję. Już od bardzo długiego czasu ciężko mi o nią a wzwód jest bardzo niewielki (wytrysk mimo wszystko występuje). Wytrysk pojawia się najczęściej dość szybko, najdłużej po 5-6 minutach, aczkolwiek zdarzało się, że trwało to nawet minutę... Jeśli chodzi natomiast o mój stan zdrowia, przez praktycznie całe życie mam problem z nadwagą, tudzież otyłością, z którą ciągle staram się walczyć. Nie mam na ten moment cukrzycy ani nadciśnienia tętniczego. Aktywność fizyczna jest umiarkowana – dużo chodzę, robię kilkanaście tysięcy kroków dziennie. Oprócz tego wróciłem do pływania na basenie. Zastanawiam się jaka może być przyczyna i czy powinienem udać się do specjalisty? Dodam, iż zdarzało się, że miałem dłuższe przerwy (7-10 dni), jednak nie odczuwałem większej różnicy w wzwodzie. Z góry bardzo dziękuję za podpowiedź i radę, serdecznie pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Jaka jest przyczyna moich rozległych dolegliwości?

Witam od ponad 4 lat cierpie na bol . Poczatkowo byl to tylko bol kosci ogonowej,badania rezonans nie wykazuja zmian. Mieszkam w UK niestety tutejsza sluzba zdrowia pozostawia wiele do zyczenia. w ubieglym roku udalam sie do Polski , gdzie... Witam od ponad 4 lat cierpie na bol . Poczatkowo byl to tylko bol kosci ogonowej,badania rezonans nie wykazuja zmian. Mieszkam w UK niestety tutejsza sluzba zdrowia pozostawia wiele do zyczenia. w ubieglym roku udalam sie do Polski , gdzie spedzilam 3 miesiace podejrzewano nowotwor szpiku kostnego , stwardnienie rozsiane . naszczescie wykluczono . Znaleziono tylko guzy na obu jajnikach, ktore zostaly usuniete wraz z jajowodami. Na dien dzisiejszy z trudem stawiam kroki przy pomocy balkonika , lub poruszam sie na wozku. Z pelnej zycia aktywnej fizycznie i zawodowo kobiety dzis jestem uzalezniona od innych. Bardzo prosze o pomoc opisze objawy , na ich podstawie prosze powiedziec , czy powinnam udac sie do Polski jesli tak , to do jakiego specjalisty.Na dzień dzisiejszy nie jestem już racjonalnie określić miejsca bólu, poniewaz mam wrazenie ,ze boli mnie wszystko czasami jest to ból ciągły nieustający i promieniujący. Czasami bardzo silne ukłucia ,tak jakby ktoś wbijał we mnie ogromne igły , ten rodzaj bólu występuje zazwyczaj w gornej czesci kregoslupa , oraz klatce piersiowej .Ból kości ogonowej promieniuje i jest obustronny atakuje biodra , pachwiny oraz kończyny dolne , głównie kolana , opisałabym go bólem rwącym. Znacznie pogarsza mi sie wzrok, mam zaniki pamięci ,tracę przytomność , powyższe objawy trwają już ponad rok . Kilka miesięcy temu dodatkowo zaczęłam skarżyć sie na mrowienie w odcinku szyjnym , bóle kończyn górnych ,Bóle głowy , jednak nie jest on typowy tzn glowa staje sie bardzo wrażliwa , nawet czesanie włosów sprawia ból , innym razem bolą mnie skronie lub dolna część głowy połączona z odcinkiem szyjnym. Świst w uszach , bóle brzucha , żołądka. Lekarze twierdzą ,że to skutki uboczne leków , więc przepisują inne , często czuje sie jak królik doświadczalny. Od miesięcy nie przesypiam nocy, więc wciąż jestem zmęczona i osłabiona, Wstając rano jestem opuchnięta na twarzy , dłoniach oraz nogach. Czuje jak uchodzi zemnie zycie , czesto jestem tak bardzo oslabiona , ze niemoge utrzymac sie na nogach.Bardzo prosze o pomoc , poniewaz dzis problemem nie jest juz tylko moj stan fizyczny , ale i psychiczny . Zpowazaniem
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska
Dr n. med. Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska

Jak mogę wpłynąć na jego uzależnienie?

Dzień dobry, jestem 7 lat wdową, 5 lat to były najgorsze lata życia, i teraz żałuję że nie poszłam do psychologa... od 7 miesięcy jestem mama cudownej istoty, grzecznej, kochanej, świata poza nią nie widzę, kocham nad życie i to... Dzień dobry, jestem 7 lat wdową, 5 lat to były najgorsze lata życia, i teraz żałuję że nie poszłam do psychologa... od 7 miesięcy jestem mama cudownej istoty, grzecznej, kochanej, świata poza nią nie widzę, kocham nad życie i to jest wynagrodzenie mojego cierpienia... Ale... jestem z ojcem dziecka, byłam szczęśliwa ale zaczął pić na początku mi to nie przeszkadzało ale teraz z biegiem czasu tak, tłumacze mu i obiecuję że się zmieni i jest zmiana na tydzień i znów powtórka kazalam wybierać, wybrał nas ale za kilka dni to samo... co robić jak wpłynąć. Za dużo przeszłam i chce w końcu żyć w spokoju i szczęściu. Już myślałam o psychologu żeby ulżyć sobie ale co zrobić aby on przestał, padły słowa żeby się wyprowadził bo mieszka u mnie ale nie chcę i jest kilka dni super i potem od nowa, już brak sił. Bo jestem wyczerpana, nerwowa, i brak sił.. póki co malutka mi je daje ale jak długo.. proszę pomóżcie, co robić
odpowiada 1 ekspert:
Lek.  Anna Smuga-Szrajber
Lek. Anna Smuga-Szrajber

Jak wygląda bezpieczne odstawianie tego leku?

Witam Od siedmiu dni przyjmuje lorafen 1mg w dawce pół tabletki na dobę. Dodatkowo przyjmuje też setaloft i trittico również od 7 dni.Jak długo mogę przyjmować lorafen bez ryzyka uzależnienia.Jak wygląda bezpieczne odstawianie tego leku po krótkotrwałym leczeniu?
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski
Mgr Anna Kasprzak
Mgr Anna Kasprzak

Czy mogę iść na taką psychoterapię?

Dzień dobry, piję prawie codziennie (3-4piwa) od jakichś 10 lat, poza tym mam zaburzenia osobowości, natręctwa i chyba depresję i te dolegliwości utrudnią mi życie nawet bardziej niż uzależnienie. Zastanawiam się nad psychoterapią i nie wiem czy pijąc... Dzień dobry, piję prawie codziennie (3-4piwa) od jakichś 10 lat, poza tym mam zaburzenia osobowości, natręctwa i chyba depresję i te dolegliwości utrudnią mi życie nawet bardziej niż uzależnienie. Zastanawiam się nad psychoterapią i nie wiem czy pijąc tak jak teraz powinnam iść na psychoterapię uzależnień, czy mogę iść na psychoterapię która zajmuje się zaburzeniami osobowość itp?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Anna Kasprzak
Mgr Anna Kasprzak

Czy zabieg korekcji małżowin nosowych ma sens?

Witam. Od dzieciństwa mam idiopatyczny nieżyt nosa. Wszystkie przyczyny jakie komukolwiek przychodziły do głowy, zostały wykluczone. Mam momenty w ciągu dnia kiedy nos mam całkiem drożny i mogę swobodnie oddychać, ale mam też takie że mam obrzęk błon śluzowych.... Witam. Od dzieciństwa mam idiopatyczny nieżyt nosa. Wszystkie przyczyny jakie komukolwiek przychodziły do głowy, zostały wykluczone. Mam momenty w ciągu dnia kiedy nos mam całkiem drożny i mogę swobodnie oddychać, ale mam też takie że mam obrzęk błon śluzowych. Najczęściej dotyczy to jednej strony i często ma to związek z pozycją leżącą. Niestety w nocy bardzo często duszę się i przez to budzę. W 2012r byłem uzależniony od kropli obkurczających, ale poradziłem sobie z tym i nie doszło do żadnych większych przerostów. Zastanawiam się czy zabieg korekcji małżowin nosowych ma sens w takim przypadku? Może są jakieś nowe sposoby radzenia sobie z tą przypadłością?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy da się wyleczyć taki problem u 27-latka?

Witam mam 27 lat i od początku "przygody" z kobietami mialem problem z wzwodem, od 15 roku zaczalem ogladac porno (wtedy jeszcze nie miałem kontaktu z kobietami) i wkrecilem sie strasznie, potrafilem 30 min szukac filmu, dziennie z 4-5 razy... Witam mam 27 lat i od początku "przygody" z kobietami mialem problem z wzwodem, od 15 roku zaczalem ogladac porno (wtedy jeszcze nie miałem kontaktu z kobietami) i wkrecilem sie strasznie, potrafilem 30 min szukac filmu, dziennie z 4-5 razy sie masturbowalem i jak zacząłem spotykac sie z kobietami to ciezko dochodzilo do erekcji i konczylo sie na seksie oralnym, dlugo nie uprawialem tez seksu przez strach przed wpadką i tak mam do tej pory ze wole seks oralny od zwyklego bo boje sie wpadki, penis ciezko mi staje, jak kobieta postawi go reka albo podczas oralu to potem po 20 sekundach on opada tak ze ciezko zalozyc gumke, od 3 lat praktycznie nie masturbuje sie ( przez 3 lata moze z 15 razy tylko) ale czasem porno obejrze ( chociaz tez bardzo rzadko) albo jakies zdj kobiet. Nie ukrywam wkurza mnie juz troche ta sytuacje bo chcialbym aby wszystko bylo normalnie czyli spotykam sie z kobieta, podoba mi sie , calujemy sie dotykamy rozbieramy i penis zaczyna stawac, a u mnie tak nie jest i praktycznie nie moge uprawiac seksu, ewentualnie jak zazyje mensil 25/50 to jest szansa ale rowniez opada i musze go naciskac by wszedł jak zaloze gumke, i nie wiem czy to od uzaleznienie od widoku porno ( gdy wlacze film i zaczne sie masturbowac po 5-10 s mi stoi) czy to przes strach przed wpadka czy co. Zbieram się aby udać sie do seksuologo bo dzwonilem do urologa i powiedzial ze własciwiej bedzie udanie sie do seksuologa. Jak pani/pan mysli da się to "wyleczyc" ? i jak mowie to chyba wlasnie od uzaleznienie od porno w sieci i tak mysle moze odstawic te wszystkie bodźce typu filmy zdj itp i moze granica dopaminy wroci do stanu ze erekcja bedzie podczas spotkanie z kobieta a nie przy porno..
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka

Czy moja psychoterapia będzie skuteczna?

Witam Mam 45 lat. Od 5 lat jestem w psychoterapii. Trafilam tam z kilku powodów. Uzaleznienie od środków psychoaktywnych, uzaleznienie od alkoholu, zaburzenia lękowe( uogolnione, lęk napadowy, fobia spoleczna). Nie mowiac o trudnym dziecinstwie. Bardzo lubię moja terapeutkę.... Witam Mam 45 lat. Od 5 lat jestem w psychoterapii. Trafilam tam z kilku powodów. Uzaleznienie od środków psychoaktywnych, uzaleznienie od alkoholu, zaburzenia lękowe( uogolnione, lęk napadowy, fobia spoleczna). Nie mowiac o trudnym dziecinstwie. Bardzo lubię moja terapeutkę. Pomogla mi wieke razy. Mam jakies sukcesy zwiazane z psychoterapią ale mam wrazenie, ze dluga droga przede mna, bo np z lękiem srednio sobie radze. Moje pytanie brzmi, czy zdarzaja się tak dlugie psychoterapie, lub jeszcze dlyzsze? Dodam, ze nie przewiduję zmiany terapeutki, mimo, ze bardzo powoli dokonuja się we mnie zmiany, to nie chcę zrezygnowac z mojej psychoterapeutki. Ufam jej. Ale boje się tez, ze pewnego dnia oznajmi mi, ze to nie ma dluzej sensu...a lat 45
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Błażej Capek
Mgr Błażej Capek

Czy moje objawy wskazują na bulimię?

Dzień dobry. Podejrzewam ale nie mam pewności że mogę mieć bulimie ponieważ ciągle się przeczyszczam i myślę żeby schudnąć a potem zaczynam dużo jeść i jestem zła że wszystko popsułam i nie schudne i z wiarą że zacznę lepiej jeść... Dzień dobry. Podejrzewam ale nie mam pewności że mogę mieć bulimie ponieważ ciągle się przeczyszczam i myślę żeby schudnąć a potem zaczynam dużo jeść i jestem zła że wszystko popsułam i nie schudne i z wiarą że zacznę lepiej jeść i schudne chce się zaraz przeczyszczać a potem znów się obiadam kupiłam suplementy i ja bez przemyślenia wzięłam za dużo bo chciałam dla siebie dobrze chciałam zadbać o jelita a prze dobrzyłam mam dziwne ogólem pomysły czuje że uzależnienie od chęci do chudniecia strach po każdym zjedzeniu że będę gruba ciągle oglądam się w lustrze i patrzę na brzuch i nie daje mi to spokoju a dziś znów najadłam się 2 dni tłustego jedzenia i słodyczy po sylwestrze i się przeczyszczałam i żałuję bo teraz bardzo boli mnie brzuch i jest mi słabo czy powinnam powiedzieć o tym mamie że się uzależniłam i krzywdzie się jak mam powiedzieć że mogę mieć bulimie? Zastanawiam się czy spytać się mamy czy po karetkę ma zadzwonić bo czuje że mogę zemdleć proszę bardzo o pomoc
odpowiada 3 ekspertów:
mgr Adam Zajączkowski
mgr Adam Zajączkowski
Lek. Karol Gołębiewski
Lek. Karol Gołębiewski
Mgr psychologii Agnieszka Naruszewicz
Mgr psychologii Agnieszka Naruszewicz

Jak zaspokoić swoje potrzeby seksualne?

Witam, mam 30 lat i duże potrzeby seksualne, niestety z powodu dużej nieśmiałości, oraz chyba rosnących wymagań kobiet w społeczeństwie, nie miałem nigdy kobiety. Na codzień zmagam się z uzależnieniem od masturbacji, która przeszkadza mi w codziennym życiu. Potrzeba ta... Witam, mam 30 lat i duże potrzeby seksualne, niestety z powodu dużej nieśmiałości, oraz chyba rosnących wymagań kobiet w społeczeństwie, nie miałem nigdy kobiety. Na codzień zmagam się z uzależnieniem od masturbacji, która przeszkadza mi w codziennym życiu. Potrzeba ta wkrada się między inne czynności, którę musze przerywać aby móc sobie ulżyć. Z powodu właśnie braku towarzyskiego obycia wśród kobiet i owej nieśmiałości, znalezienie partnerki, która wiem, że pozbyła mnie tego problemu jest dla mnie nie możliwe. A jako, że byłby dla mnie to pierwszy raz nie chce korzystać z seksu płatnego. Czy istnieje, jakiś inny, chemiczny sposób by czasowo obniżyć popęd seksualny aby nie czuć potrzeby oddawaniu się tej czynności gdy zaczynam robić inne rzeczy?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy masturbacja jest zdrowa?

Czy masturbacja jest dobra czy szkodzi zdrowiu? Czy masturbacja pomaga? Czy od masturbacji może się pogorszyć wzrok? Czy masturbacja to coś normalnego i czy ona uzależnia? Jak masturbacja uzależni jak wygrać z uzależnieniem i gdzie można się zgłosić po pomoc????... Czy masturbacja jest dobra czy szkodzi zdrowiu? Czy masturbacja pomaga? Czy od masturbacji może się pogorszyć wzrok? Czy masturbacja to coś normalnego i czy ona uzależnia? Jak masturbacja uzależni jak wygrać z uzależnieniem i gdzie można się zgłosić po pomoc???? Proszę o radę i pomoc. Pozdrawiam i dziękuję
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy trzeba powrócić do leczenia psychosomatycznej biegunki?

Witam. Miałam psychosomatyczne zaburzenia trawienia, ciagłe biegunki lub zaparcia, jakby organizm nie chciał trawić pokarmu. Wszystkie przyczyny gastrologiczne wykluczone. Po konsultacji z psychiatrą zaczęłam brać Solian i Asentrę, pomagały. Jednak powodowały tez dużo skutków ubocznych. Po pół roku pani... Witam. Miałam psychosomatyczne zaburzenia trawienia, ciagłe biegunki lub zaparcia, jakby organizm nie chciał trawić pokarmu. Wszystkie przyczyny gastrologiczne wykluczone. Po konsultacji z psychiatrą zaczęłam brać Solian i Asentrę, pomagały. Jednak powodowały tez dużo skutków ubocznych. Po pół roku pani doktor kazała mi odstawić leki. Po tygodniu od odstawienia znowu pojawiły się biegunki plus dodatkowo bóle głowy. Pani doktor kazała mi wrócić do samej Asentry. Czy to po prostu za szybko przerwane leczenie? Czy jakieś objawy odstawienia? Nie chciałabym tez uzależnić się od tych leków… Chciałabym zrozumieć swój organizm. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Jak leczyć te użależnienia na tle nerwicowym?

Dzień dobry, Nie do końca wiem, czy adresować swoje zapytanie do neurologa, czy do psychiatry. Jestem osobą zdiagnozowaną z poważną nerwicą. Szukając ulgi w cierpieniu, by rozładować napięcie, zacząłem się uzależniać od wszystkiego co możliwe: od marihuany, kawy i... Dzień dobry, Nie do końca wiem, czy adresować swoje zapytanie do neurologa, czy do psychiatry. Jestem osobą zdiagnozowaną z poważną nerwicą. Szukając ulgi w cierpieniu, by rozładować napięcie, zacząłem się uzależniać od wszystkiego co możliwe: od marihuany, kawy i papierosów, przez kompulsywny onanizm, kończąc na obżarstwie i hazardzie, nadużywaniu Internetu. Co ważne, moje uzależnienia miały zawsze charakter ostry, tzn. będąc w „ciągu” obżarstwa czy używek, musiałem zjeść przykładowo trzy tabliczki czekolady na raz, onanizować się trzy razy pod rząd lub korzystać z marihuany od wczesnego rana aż po późny wieczór — w zależności jakie uzależnienie było „pod ręką”, jedno uzależnienie goniło drugie. Podobnie, rzadko kiedy wystarczała jedna kawa, musiało być ich trzy na raz, potrafiłem dosłownie odpalać jednego papierosa od drugiego. Regulowałem napięcie i biochemię za pomocą jedzenia, moja dieta była jednym wielkim uzależnieniem. Kiedy zacząłem czytać w jaki sposób uzależnienia wpływają na biochemię w mózgu, dopaminę i inne substancje, układ nagrody, neuroprzekaźniki itp., przeraziłem się i od tego czuję potrzebę zobaczenia w jakim wstanie znajdują się moje neuroprzekaźniki i struktury mojego mózgu. Po latach życia w uzależnieniu mam poczucie kalectwa, skalania. Czy ma to charakter nerwicowy? Możliwe, mimo wszystko, czułbym się bezpieczniej „widząc” jaki jest stan zdrowia mojego mózgu. Wiemy już, ze depresja czy nerwica powiększa lub zmniejsza takie czy nie inne struktury mózgu. Jako ze nie jestem specjalistą, ciężko mi odróżnić tomografię komputerową od rezonansu magnetycznego czy EEG. Które badanie mózgu pozwoliłoby mi uzyskać informacje na temat jego kondycji w świetle w/w doświadczeń i mając te informacje, czy umawiając się na wizytę do psychiatry lub neurologa, będą oni w stanie odczytać takie informacje, patrząc na wyniki badań, by poinformować mnie w jakim jest on stanie? Juz teraz czuję w sobie gotowość, żeby wybrać życie w zdrowiu i wolności, ale żeby uświadomić sobie dogłębnie jak poważnie życie w destrukcji wpływa na organizm, chciałbym mieć możliwość „zobaczyć” swój mózg. Niestety, bez pomocy psychiatry lub neurologa nie będę wiedział na które z powyższych badań się zgłosić, by uzyskać wiedzę na temat stanu swojego mózgu.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

W jaki sposób mogę poprawić swoje psychiczne samopoczucie?

Witam. Zmagam się z problemem. Mianowicie od około 4 klasy podstawówki do połowy drugiej klasy gimnazjum byłam uzależniona od najprostszej, najgłupszej gry przeglądarkowej, która sterowało się jedynie 3 przyciskami, od czytania strasznych historii (horrorystycznych opowiadań) i opowiadań erotycznych i porno,... Witam. Zmagam się z problemem. Mianowicie od około 4 klasy podstawówki do połowy drugiej klasy gimnazjum byłam uzależniona od najprostszej, najgłupszej gry przeglądarkowej, która sterowało się jedynie 3 przyciskami, od czytania strasznych historii (horrorystycznych opowiadań) i opowiadań erotycznych i porno, słuchania muzyki). Po powrocie ze szkoły nie robiłam nic innego tylko to (wyłączając podstawowe rzeczy typu mycie się, jedzenie, picie) zero obowiązków domowych i rozmów z domownikami. Nie należałam do zadnych kół zainteresowań ani organizacji społecznych typu harcerstwo taniec. wolontariatu nie uczęszczałam do bibliotek nie wychodziłam poza podwórko nie brałam żadnych korepetycji nie wychodziłam na spotkania ze znajomymi. Mój dzień wyglądał tak: budzę się rano na ostatnią chwile przed wyjazdem do szkoły, nie jem śniadania, wymiotuje do umywalki, nie myje zębów, idę do szkoły w której tylko pisze co każą do nikogo się nie odzywam o niczym, wracam ze szkoły zasiadam do komputera zamykam drzwi, zasłaniam zasłony i zaczynam grać i w tle puszczam zawsze tą sama muzykę na komputerze jem obiad przy tym potem kolacje, mama musiała za mnie odrabiać lekcje taka miałam niechęć ja tylko po niej przepisywałam własnym pismem odpowiedzi do zeszytów ćwiczeń wracając ze szkoły przeziębiała się nie chciałam się leczyc to się osłabiałam dodatkowo tym. W nocy spałam w mieszkaniu nieogrzewanym bo mama wyłączała ogrzewanie w nocy pomimo że ja włączałam przykrywałam się trzema kolorami i nie mogłam spać tylko wierciłam się w te i wewte po komputerze w nocy mialam takie fazy że kładłam się widzialm błyski cała trzęsłam się w niepokoju i odtwarzała mi się gra w głowie jakby paraliż padaczka. W nocy nałogowo oglądałam i czytałam straszne historie opowiadania erotyczne i porno. Nie spałam. W szkole przez pewien okres było widać że jestem wykończona nerwowo. W domu przez gry stałam się agresywna i nadpobudliwa. Zaś w szkole poprostu siedziałam sama. Kiedyś dostałam szoku psychicznego i zaczęłam sobie wylewać bardzo gorąca wodę na głowę. Długo siedziałam w łazience i nalewalam gorącej wody do wanny aż mnie serce bolało i w tym się kąpałam. Cały dzień latały mi mroczki przed oczami byłam chuda i słaba nie interesowała mnie jak inne nastolatki moda ubierałam się cały czas na szaro w tych samych ubraniach, w ogóle światem zewnętrznym się nie interesowałam. Wychowali mnie dziadkowie razem ze schizofreniczka w jednym domu. Ojciec też shizofrenik nigdy nie pracował nie mieszkałam z nim zero kontaktu. Mama musiała być ciagle w pracy. Czuje się wykorzystana w gimnazjum kompletnie pracowałam na koleżankę w sensie przez telefon podawałam jej zagadnienia wszelkie lekcje zanotowane rzeczy z zesztu ze szkoły sama zaś uczyłam się minimalnie ona w tym czasie siedziała sobie w domu i pracowała przez komputer jako grafik animator. Obecnie jestem w 3 liceum bardzo trudno jest mi się uczyć widzę że znacznie mam słabsza kondycję niż moi rówieśnicy. Boje się że nie dam rady. Mam pozostałości po uzależnieniu wychłodzeniu zezwierzecilam się przez uzależnienie ciagle czuje się zmęczona . Podczas gdy moi rówieśnicy dobrze się bawili ja psulam się tymi rzeczami. Przestałam dopiero jak ktoś mi coś zrobił czego nie potrafię wytłumaczyć ale wiem że od tego momentu czułam się jeszcze gorzej teraz boje się że będę musiała utrzymywać rodziców bo oboje chorzy i bezrobotni a dziadkowie przecież nie będą w stanie żyć wiecznie i ich utrzymywać boje się że nawet siebie nie będę w stanie utrzymać bo nie dam rady zdać szkoły liceum matury i policealnej a z roku na rok coraz mi ciężej. Zrobiłam z siebie roślinę. Sama nie wiem jak pan/i mogłaby mi pomóc. Czuje się poprostu wykończona tym co sobie dzień w dzień robiłam wykończona rzeczywistością strasznie szybko się mecze mam krótki okres skupienia się planuje iść z tym do internisty u psychologa byłam nie wiem czy to może być autyzm środowiskowy komputerowy telewizyjny czy co ADHD na obozy również nie jeździłam żadne pojechałam na 1 na którym nikogo nie znałam byłam strasznie wrażliwa wydaje mi się że doświadczyłam kiedyś opętania całe życie mi przebiega przed oczami i jest bardzo dziwne boje się że sobie przez to co robiłam coś sobie zrobiłam np rozwalilam układ termoregulujacy w głowie miałam wrażenie jakby głowa mi krwawiła w środku obecnie moja osobowość określiłabym jako wyciszona żadnych pytań nic nie gadam na żaden temat prosta wręcz niedorozwój przez to co przezylam.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Lek. Karol Gołębiewski
Lek. Karol Gołębiewski

Czy to jest już uzależnienie od leku?

dzien dobry czy potrzeba leku afobam dwie tabletki co tydzien jest mocnym uzaleznieniem ? biore tegretor i fluxemed ale nie czuje ich dzialania czy powieno sie je zmienic co powiedziec psychiatrze mam czasem treszcze i skorcze miesni biore te leki 10 lat zaburzenia lekowe i emocjonalne
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Dlaczego mam te bóle w piersi?

Dzień dobry, Od dłuższego czasu, może od około roku odczuwam ból z boku lewej piersi. Bywały momenty, że ból się pojawiał, a później samoistnie znikał. W ostatnim czasie utrzymuje się każdego dnia i nie znika. Boli głównie kiedy naciskam. W... Dzień dobry, Od dłuższego czasu, może od około roku odczuwam ból z boku lewej piersi. Bywały momenty, że ból się pojawiał, a później samoistnie znikał. W ostatnim czasie utrzymuje się każdego dnia i nie znika. Boli głównie kiedy naciskam. W przeszłości miałam wrażenie, ze wyczuwam guzek pod lewą pachą, w tym momencie go nie wyczuwam. Czy to może mieć związek z kawą? Pije codziennie od wielu lat mocną kawę, trochę się czuję od niej uzależniona. Od mniejwięcej trzech dni czuję też szczypanie i pieczenie pod obiema pachami, nie wiem czy to ma jakiś związek. Jakieś dwa tygodnie temu piłam alkohol. W ilości zapewne przekraczającej zalecaną ilość. Po tamtym zdarzeniu czułam ból w lewej pachwinie, trochę podobny w odczuciu do tego z lewej piersi. W pachwinie wyraźnie wyczuwałam "guzek", który bolał. Bolała mnie ta pachwina nawet, gdy nie dotykałam, czułam ból podczas chodzenia, itd. Chciałam się zgłosić do lekarza, ale po paru dniach samoistnie przeszło i nie byłam u lekarza. Najbardziej dokuczliwy jest dla mnie ten ból z boku lewej piersi. Czuję też takie zmęczenie i brak siły. Czasem, gdy jestem na zewnątrz, np. w sklepie, czuję się słabo. Wiem, ze powinnam się zgłosić do lekarza, ale bardzo jestem ciekawa też Państwa diagnozy. Będę wdzięczna za pomoc, dziękuję
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy powrót do minimalnej dawki tego leku byłby dobrym pomysłem?

Pół roku temu po konsultacji psychiatrycznej odstawiłem fluoksetynę. Brałem ją 5 lat. Wiem, że znacznie za długo. Od 3 lat jestem również niepijącym alkoholikiem. Mimo to przebywałem z osobami spożywającymi alkohol i inne używki. W zasadzie poza kilkoma przypadkami... Pół roku temu po konsultacji psychiatrycznej odstawiłem fluoksetynę. Brałem ją 5 lat. Wiem, że znacznie za długo. Od 3 lat jestem również niepijącym alkoholikiem. Mimo to przebywałem z osobami spożywającymi alkohol i inne używki. W zasadzie poza kilkoma przypadkami moje towarzystwo to osoby uzależnione. Byłem w związku od listopada zeszłego roku do połowy lipca tego roku. Czyli jakiś miesiąc temu się rozstałem. Od tego czasu praktycznie codziennie płaczę. Po płaczu przychodzi ulga. Patrząc z perspektywy na to, co działo się przez czas, kiedy nie przyjmuję żadnych tabletek, to mam wrażenie, że miałem coraz gorszy kontakt ze sobą i z innymi. Niby byłem wesoły, ale jakby w amoku. Podczas ostatnich kłótni ze swoją partnerką nie krzyczałem ani nie wyzywałem, jednak w ogóle nie myślałem nad tym, co mówie. Mniej więcej od tego czasu bardzo słabo sypiam, apetyt mniej więcej wrócił. Po rozstaniu poczułem, że coś jest ze mna nie tak i, po obejrzeniu iluś filmików na youtube, postanowiłem wybrać się do psychoterapeuty. Zacząłem podejrzewać się o narcyzm czy inne zaburzenia osobowości. Póki co niewiele się dowiedziałem. Czuję ulgę po rozmowie i staram się być dla siebie łagodny, jednak te regularne płakanie i myśli, że jestem mało warty bardzo mnie męczą. Zastanawiam się nad powrotem do minimalnej dawki fluoksetyny. Obawiam się, że bez tego może być coraz gorzej. Gdzieś tam powtarzam sobie, że podjąłem dobre kroki po rozstaniu, że trzeba było sporo odwagi, żeby iść do psychoterapeuty, nie pisać do byłej partnerki. Nie zarzuciłem też sportu, za to zacząłem medytować. Wychodzę do ludzi i nawet jakoś bardziej ich dostrzegam. Niestety, wciąż mam huśtawki nastrojów, a bardzo nie chcę popaść w taką głęboką depresje.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Karolina Jankowska-Frej
Mgr Karolina Jankowska-Frej

Jak stopniowo zmniejszać dawkę?

Dzień dobry, Ja również przyjmuję zolpidem, ale w dawkach eksemalnych. Na przestrzeni około 8 lat uzależnienie, niczym 'cichy zabójca' rozwinęło się do 50-60 tabletek dziennie. W tym czasie pracowałam w korporacjach od dużym stresem i presją. Rzecz jasna wszystko... Dzień dobry, Ja również przyjmuję zolpidem, ale w dawkach eksemalnych. Na przestrzeni około 8 lat uzależnienie, niczym 'cichy zabójca' rozwinęło się do 50-60 tabletek dziennie. W tym czasie pracowałam w korporacjach od dużym stresem i presją. Rzecz jasna wszystko to straciłam, pracę, przyjaciół, zdolność prowadzenia samochodu, uczenia się, choć tuż po studiach zapowiadałam się na osobę dumną z siebie (może innych też), ale przede wszystkim siebie. Kilkakrotny detoks w szpitalu nie przynosił skutku, po opuszczeniu szpitala, jeszcze tego samego dnia kupowałam i żeby zapomnieć o szpitalnej traumie, coraz szybciej dochodziłam do ekstremalnych dawek. To samo działo się po opuszczeniu ośrodka. Jestem w terapii, ale ponieważ cały czas ogarnięta myślą, czy starczy, czy nie, co zrobić jak kontrolować, nie mam już swojego życia. Jestem w terapii i pod opieką doktora psychiatry, ale zdarzają mi się podknięcia, kiedy kilka dni (ciąg lekowy) biorę ich za dużo i potem brak. Moje pytanie jest takie, jak szybko można bezpiecznie zejść z zolpidemu? To znaczy, mając np. 30 tabletek, a biorąc wcześniej 50, czy mogę w warunkach domowych, bez napadu padaczkowego zredukować liczbę tabletek z 30 do 1-2? Stopniowo. Jak stopniowo: 8-6-5-4-3-2-2? do tego mam Pregabalinę 2x150mg i lamotryginę 2x200mg. Wielką rolę odgrywa dla mnie sport - bieganie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Pigulska
Mgr Katarzyna Pigulska
Patronaty