Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Strata bliskiej osoby: Pytania do specjalistów

Jak pogodzić się ze stratą męża i wnuczki?

Witam.Mąż zmarł 11 grudnia 2017 na raka nerki z przerzutami, wnusia urodziła się 11 stycznia 2018 zmarła 12 stycznia 2018 z jednego się nieotrząsnełam i tu znowu cios, jakbym obuchem dostała w łepetynę,co robić, jak żyć dalej cała rodzina depresyjna... Witam.Mąż zmarł 11 grudnia 2017 na raka nerki z przerzutami, wnusia urodziła się 11 stycznia 2018 zmarła 12 stycznia 2018 z jednego się nieotrząsnełam i tu znowu cios, jakbym obuchem dostała w łepetynę,co robić, jak żyć dalej cała rodzina depresyjna córka, zięć, i syn na tabletkach i u psychologa, kiedy to puści,wróciłam do pracy, ale wieczory masakra,im dłużej od pogrzebu tym gorzej.Pozdrawiam
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy to oznacza przeciążenie organizmu?

Od wielu lat choruję na nerwicę. W procesie psychoterapii i leczenia farmakologicznego udało mi się ją wyciszyć. Jednak po kolejnym traumatycznym wydarzeniu-śmierci samobójczej w mojej rodzinie, nastąpił u mnie nawrót choroby. Początkowo pojawiły się zaburzenia miesiączkowania, później nerwobóle... Od wielu lat choruję na nerwicę. W procesie psychoterapii i leczenia farmakologicznego udało mi się ją wyciszyć. Jednak po kolejnym traumatycznym wydarzeniu-śmierci samobójczej w mojej rodzinie, nastąpił u mnie nawrót choroby. Początkowo pojawiły się zaburzenia miesiączkowania, później nerwobóle, następnie narastający lęk, bezsenność aż w końcu stany depresyjne, nerwica natręctw, paniczny lęk o własne zdrowie i życie. Pojęłam leczenie farmakologiczne i zamierzam powrócić na terapię. Zastanawia mnie jednak to, że mając na swoim "koncie" sporo ciężkich przeżyć, zareagowałam tak mocno, jakbym reagowała pierwszy raz na tego typu wydarzenie. Czy to oznacza przeciążenie organizmu, czy związane jest z czymś, czego nie przeżyłam właściwie wiele lat temu? (samobójcza śmierć matki). Przeraża mnie mój własny brak odporności psychicznej.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Joanna Lida
Mgr Joanna Lida
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Agnieszka Jabłonowska

Jak sobie pomóc po stracie dwóch ważnych osób?

Moja historia zaczęła się od początku niezby szczęśliwe . Jak byłam malutka moja mama chciała mnie zabić potem dziadkowie wzięli mnie do siebie wychowali tata zabierał mnie na weekend . Do nich miałam wielkie uczucie a przeważnie do dziadka którego... Moja historia zaczęła się od początku niezby szczęśliwe . Jak byłam malutka moja mama chciała mnie zabić potem dziadkowie wzięli mnie do siebie wychowali tata zabierał mnie na weekend . Do nich miałam wielkie uczucie a przeważnie do dziadka którego straciłam półtora roku temu Przeżyłam jego pogrzeb strasznie . Jak mieszkałam z tatą też nie było kolorowo bo był agresywny ale mniejsza o to mieszkałamz nim i jego partnerka 9 lat do pewnego dnia gdy w nocy zostałam wybudzona i widziałam jej śmierć jej reanimację nie mogłam nic zrobic nie radzę sobie z swoim życiem chodziłam po różnych psychologach ale nie pomagali. To wszystko siedzi ciągle w głowie nie mam wsparcia z żadnej strony .
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak uporać się ze swoimi problemami psychicznymi?

Witam. Od bardzo dawna borykam się z problemami psychicznymi między innymi boje się śmierci mojej mamy (jest zdrowa) ale kiedy np złe się czuje lub coś się dzieje zawsze mam takie myśli, j kiefys jak byłam jeszcze młoda jak gdzieś... Witam. Od bardzo dawna borykam się z problemami psychicznymi między innymi boje się śmierci mojej mamy (jest zdrowa) ale kiedy np złe się czuje lub coś się dzieje zawsze mam takie myśli, j kiefys jak byłam jeszcze młoda jak gdzieś wychodziła to miałam obawy ze już nie wróci. Mam w głowie takie coś ze muszę wykonać jakaś czynność żeby nic złego się nie przytrafiło np. Muszę iść do łazienki coś sprawdzić, napić się (są to normalne czynności) jest mi z tym ciężko bo walczę z tym już bardzo długo tak naprawdę odkąd pamietam. Mam dopiero 18 lat i to mnie przeraża. Po za tym lekięm mam nienawiść do samej siebie, nienawidzę siebie, nienawidzę swojego wyglądu, charakteru, boje się chodzić do szkoły, mam ciągły strach, boje się opini innych ludzi i nienawidzę ich spojrzeń bo mam zawsze wrażenie ze każdy się na mnie dziwie patrzy . Bywają dni w których czuje się dobrze ale te dni naprawdę rzadko się zdążają. Jakiś czas leczyłam się u psychologa i psychiatry bo depresje także już przerobiłam (nadal ją mam, ale mimo wizyt u lekarzy nic sie nie zmieniło) dodam jeszcze ze bardzo szybko się denerwuje, denerwują mnie małe rzeczy, nawet wzrok kogoś ,,bliskiego” a to dziwne i przykre bo wiem ze ich ranie, Ale to jest silniejsze ode mnie czasami jak coś mi nie wychodzi potrafię czymś rzucić czy ręka mocno o coś waląć. Bardzo ale to bardzo mnie to męczy. Wszystko w jednym nie wiem która z tych rzeczy jest najgorsza. Ale proszę o jakaś poradę. Nie chce mieć myśli Że ktoś z mojej rodziny umrze bo od razu wpadam w panikę i przez resztę czasu nie mogę się na niczym innym skupić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Frąckowiak
Mgr Joanna Frąckowiak

Jak radzić sobie z problemami?

Witam. Od dziecka mam problemy ze społeczeństwem jakoś nie potrafię nawiązywać nowrych relację a stare po prostu szybko zanikały a w ich miejsce nie pojawiały się nowe. Nigdy nie miałem koleżanek za to zdażyło się mi posiadać kilku kolegów. Spędziłem... Witam. Od dziecka mam problemy ze społeczeństwem jakoś nie potrafię nawiązywać nowrych relację a stare po prostu szybko zanikały a w ich miejsce nie pojawiały się nowe. Nigdy nie miałem koleżanek za to zdażyło się mi posiadać kilku kolegów. Spędziłem większość życia przed komputerem i telewizją. Nie przelewało się więc nie miałem pieniędzy na nowe hobby które mogły by mnie zainteresować. W grach grupowych typu piłka nożna,koszykówka itp sobie po prostu nie radziłem i byłem brany na końcu albo najlepiej aby wcale nie grał. W szkole miałem wiele problemów jak mam być szczery to nigdy się nie uczyłem jakoś nie mogłem po prostu pazowałem na poznaniu świata i byciu "przesypianiu lekcji" zeszytów nie prowadziłem albo pisałem tak że i tak potem do nich nie wracałem. Edukację chciałbym kontynułować póki co od kilku lat po śmierci Taty skończyłem kilka techników oczywiście do matury nie potrafiłem się już przygotować aby iść dlaej na studia. Zdjangozowali u mnie dysleksje,dygrafie i dysortografię ale nauczyciele wcale nie stosowali się do zaleceń. Ogólnie mam wiele zainteresowań sporo czytam głownie w internecie. Nigdy nie potrafiłem coś kontynułować dłużej a książek od szkoły nie otworzyłem chyba nigdy albo tylko po to aby przepisać zadania. Nie posiadam na obecną chwilę żadnych uzależnieni, nie oglądam tv i w gry przestałem grać jakieś 8 lat temu uważając że przez nie nie powodzi mi się w życiu. Co do emocji jakoś nigdy się nie przejąłem chorobami bliskich, śmiercią ich lub zwierząt. Próbowałem wszystkiego jeżeli chodzi o to aby zmusić się do nauki listy to do, planowanie dnia, budziki cokolwiek lecz to był zazwczaj jednodniowy zapał. Jestem spokojną osobą która żyje bez większych problemów życiowych, nigdy nie byłem nadpobudliwy bardziej ospały i błądziłem myślami myśląc praktycznie o wszystkim tylko nie o nauce. Od ludzi tylko słyszałem że jestem leniwy lub mam prokrastynacje, rozmawiałem o tematch o których rówieśnicy nie mieli pojęcia i często z braku widzy brakowało mi argumentów. Co do mojej dysleksji,dysgrafi i dysortografi uważam że to jednak bujda nigdy nie uczyłem się zasad gramtycznych a jak były testach w poradniach psychologicznych to mi dawali do wkucia ze słownika, manualnie nigdy nie byłem sprawny temu opanowanie sztuki trzymania długopisu trwało dosyć długo. Nie mam też większych problemów z czytanie, jedynie z mową chodziłem przez dłuższy czas do logopedy, a co do pisanie przez pierwsze kilka wersów potrafiłem pisać najładniej w klasie potem odchodziłem gdzieś myślami lub tępo było za szybkie nawet potrafiłem rysować szlaczki aby myśleli wymagający nauczyciele że pisze. Uważam że mam inną chorobę którą jest brak koncentracji oglądałem kiedyś film o ADD i objawy były podobne. Mama jakoś unika kontaktów z psychologami i psychiatrami wraz z bratem mnie zniechęcają do tego. Argumentują to tym że ona miała ciężkie dzieciństwo i jakoś do tej pory żyje a brat podśmiewa się ze mnie że sobie w życiu nie radzę,nie imprezuje,nie mam dziewczyny itp. Jako dorosła osoba już sobie z tym nie radzę a mama ciągle mnie kontroluje,robi mi jedzenie bo kuchania jest dla niej i ja sobie nie poradzę bo jestem strasznie powolny manualnie,chodzi ze mną do lekarzy itp bo chce wszystko wiedzieć. Więc życiowo przez moje "nic nie robienie" czuje się strasznie chcę po prostu skupić się na ważnych rzeczach i ich się uczyć ale mam jakąś niemoc.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak poradzić sobie po śmierci męża?

umarł mi mąż.. chorował na nowotwór.. a ja nie wiem jak sobie radzić. na codzień jest dobrze ale sa takie chwile ze nie wiem co sie dzieje.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak wyleczyć bezsenność u 31-latki?

Po śmierci mojego taty trafiłam do psychiatry z powodu bezsenności i nerwicy. Lekarz zapisał mi doxepin, po 2 tygodniach wróciłam do lekarza ponieważ dalej nie sypiałam została zwiększona dawka leku. Na początku marca odbyła się kolejna wizyta- nadal bezsenność... Po śmierci mojego taty trafiłam do psychiatry z powodu bezsenności i nerwicy. Lekarz zapisał mi doxepin, po 2 tygodniach wróciłam do lekarza ponieważ dalej nie sypiałam została zwiększona dawka leku. Na początku marca odbyła się kolejna wizyta- nadal bezsenność do tego doszła niechęć do przebywania z ludźmi. Otrzymałam nowy lek Asertin i dawkę doxepin 75 przed snem. Nadal mam problemy ze spaniem czy powinnam zgłosić się do lekarza czy czekać ?
odpowiada 5 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Agnieszka Jabłonowska
dr n. med. Lech Popiołek
dr n. med. Lech Popiołek

Co oznacza nierówna praca serca u 52-latka?

Witam serdecznie! Od około 2 lat zacząłem odczuwać potykania serca, lub inaczej mówiąc brak jednego uderzenia.Jest to bardzo nieprzyjemne i z reguły występuje nagle. Faktem jest, że w tym okresie, kiedy to się zaczęło porobiłem serię badań tzn. ekg kilkakrotnie,... Witam serdecznie! Od około 2 lat zacząłem odczuwać potykania serca, lub inaczej mówiąc brak jednego uderzenia.Jest to bardzo nieprzyjemne i z reguły występuje nagle. Faktem jest, że w tym okresie, kiedy to się zaczęło porobiłem serię badań tzn. ekg kilkakrotnie, echo serca. Wszystko ok! Po kilku miesiącach doznałem udaru niedokrwiennego lewej półkuli mózgu. Na szczęście pomoc przyszła natychmiast i po kilkudziesięciu minutach poddany zostałem trombolizie. Udar się cofnął i z ,,warzywa'' wróciłem do pełni sprawności. Biorę leki na nadciśnienie, cholesterol, spowalniające puls i rozrzedzające krew. Po udarze znów było badane echo i wszystko w normie. Zacząłem miewać dziwne lęki, prowadzące do drętwienia ust, języka i inne dziwne odczucia. Odwiedziłem prywatnie kolejnego kardiologa, który zaproponował mi holtera tygodniowego. Wykonałem to i znów żadnych znaczących zapisów nie było. Jedynie kilka dodatkowych skurczy komorowych i kilkadziesiąt nadkomorowych. Ostatnio zapisałem się na wizytę do psychiatry i opisując mu swoje dolegliwości dostałem Asertin50 i Promolan 50. Stosuję te leki trzeci tydzień i oprócz większego apetytu na sen, żadnych zmian nie zauważyłem. No może trochę się wyciszyłem. Co do moich dolegliwości sercowych występują one może trochę słabiej, ale jednak się pojawiają mniej więcej co dwa dni , po kilka razy. Czy to faktycznie nerwica, na co obstawiam? Dodam jeszcze, że robiłem badania krwi na tsh, morfologię, badanie chemiczne na homocysteinę i tu było ok 23 jednostek, ale lekarz twierdzi, że mam się nie przejmować. Pozostałe wyniki ok! Mam zalecenie od psychiatry, aby zbadać anty TPO i anty TG. Na koniec nadmienię, że miałem w 2016 roku, przed udarem większe przeżycia (śmierć ojca) i potem ten udar, o którym nie da się nie myśleć! Dziękuję za uwagę i proszę o Wasze opinie.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak poradzić sobie ze śmiercią ojca?

Ponad 2lata temu zmarl mi Tato. Jego smierc byla zaskoczeniem i do tej pory nie moge sie z tym pogodzic. Ciagle o nim mysle, czasami ogarnia mnie strach jak pomysle ze jego juz z nami nie ma, zadaje sobie tysiace... Ponad 2lata temu zmarl mi Tato. Jego smierc byla zaskoczeniem i do tej pory nie moge sie z tym pogodzic. Ciagle o nim mysle, czasami ogarnia mnie strach jak pomysle ze jego juz z nami nie ma, zadaje sobie tysiace pytan na ktorych nie ma odpowiedzi...Jak mam sobie z tym poradzic bez wizyty u specjalisty? Ogolnie przeraza mnie smierc i mam czasami wrazenie ze moge zaraz umrzec.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak pomóc synowi załamanemu psychicznie?

Witam. proszę o pomoc w następującej sprawie.Ojciec mojego syna przebywał wiele lat w szpitalu psychiatrycznym. Początkowo syn odwiedzał go, chciał pomóc, jednak nie było zrozumienia z drugiej strony. Po każdym spotkaniu syn źle się czuł psychicznie.Od trzech lat nie widział... Witam. proszę o pomoc w następującej sprawie.Ojciec mojego syna przebywał wiele lat w szpitalu psychiatrycznym. Początkowo syn odwiedzał go, chciał pomóc, jednak nie było zrozumienia z drugiej strony. Po każdym spotkaniu syn źle się czuł psychicznie.Od trzech lat nie widział ojca. Wysyłał na święta upominki.Teraz jego ojciec umarł. Syn zajął się pogrzebem ale nie może sobie poradzić z wyrzutami sumienia,że nie odwiedzał ojca. Widzę jak jest załamany, po prostu siada psychicznie. Proszę o radę jak mu pomóc.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy rodzic jest nadopiekuńczy?

Czy moja matka jest rzeczywiście nadopuekuńcza? Witam,mam 22 lata a więc jestem już osobą dorosłą,mieszkam z narzeczonym i malutkim dzieckiem z moją mamą i niepełnosprawną siostrą.Od kiedy pamiętam jestem lękliwa,wycofana i boję się wyrażać swoje zdanie.Moja mama jest osobą władczą,radzącą... Czy moja matka jest rzeczywiście nadopuekuńcza? Witam,mam 22 lata a więc jestem już osobą dorosłą,mieszkam z narzeczonym i malutkim dzieckiem z moją mamą i niepełnosprawną siostrą.Od kiedy pamiętam jestem lękliwa,wycofana i boję się wyrażać swoje zdanie.Moja mama jest osobą władczą,radzącą sobie ze wszystkim dużo w życiu przeszła,poświęcenie się dziecku niepełnosprawnemu,śmierć samobójcza męża mojego ojca.Niby mam prawo głosu w domu a tak naprawdę nie mam.Po maturze nie chciałam iść na studia(słabe wyniki,chciałam dopisać maturę)mama truła mi,że wypada iść na studia żeby brać rente po ojcu,fukała się,że zostane na niczym,aż w końcu zrobiłam tak jak chciała poszłam na bylejakie studia.Chciałam zrezygnować po roku,niby rób co chcesz,ale jak to renta przepadnie,na kasie w biedronce nawet trzeba mieć kurs,dobrze patrzą jak ma się studia w tej chwili idź do roboty,ja cię nie będę utrzymywać.Skończyłam 3 lata studiów których nienawidziłam i stwierdziłam,że mam dość.Ostatnio była impreza w domu z okazji chrzcin mojego syna,mama gwiazda,kupimy składniki na przyjęcie"ja wszystko kupię" pomogę ci posprzątać"ja sobie poradzę idz do dziecka" a potem coś się chciałam zapytać"daj mi spokój nie widzisz ile mam roboty nie mam czasu" impreza w domu.Daj pomogę ci "ja sobie sama poradzę idz się dzieckiem zajmij".My mówimy,że chcemy tak wychowywać dziecko moja mama inaczej.My nie dajemy dziecku spać zabawiamy go bo jest wieczór,chcemy żeby spało na noc,ona przyjdzie,uśpi"dziecku chciało się przecież spać" Nie przykrywaj tyle dziecka bo go przegrzejesz"dziecku będzie zimno" Ostatnio nie chciałam zaprosić pewnej osoby w odwiedziny,bo najzwyczajniej jej nie lubie,mama nie potrafiła tego uszanować,truła mi,nie odzywała się do mnie,ja miałam poczucie winy,poszłam ją przeprosić i zrobiłam tak jak chciała.Według niej mam charakter ojca i stąd moje wybuchy,bo gdybym miała jej to by nie było problemu.Niepełnosprawna siostra przy niej robi co chce,a przy obcych potrafi się w miarę zachować.Zastanawiam się czy przesadzam,czy mam trochę racji.Narzeczony twierdzi,że mama ma na mnie zły wpływ,jest za bardzo opiekuńcza,że przez to mam zaniżone poczucie wartości.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak pomóc sobie po stracie matki?

Dzień dobry mam 37 lat jestem kobietą i mam taki problem gdyż 11 Grudnia 2017r. zmarła moja mama na raka i ja od tego dnia nie mogę spać a jak jak już usnę to się często budzę i na drugi dzień spała bym najchętniej do południa. Proszę o radę co robić
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Adam Piekarzewski
Mgr Adam Piekarzewski
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak radzić sobie z zaburzeniami psychicznymi w dorosłości?

Dzień dobry! Mam 26 lat, narzeczonego, pracę o którą długo się starałam. Niby wszystko ok. Jednak nie. Jeszcze zanim podjęłam pracę, szukając jej bez rezultatu czułam się tragicznie i za namową narzeczonego udałam się do psychiatry, który podjął leczenie farmakologiczne.... Dzień dobry! Mam 26 lat, narzeczonego, pracę o którą długo się starałam. Niby wszystko ok. Jednak nie. Jeszcze zanim podjęłam pracę, szukając jej bez rezultatu czułam się tragicznie i za namową narzeczonego udałam się do psychiatry, który podjął leczenie farmakologiczne. Zmagałam się z wybuchami agresji, lękiem przed podejmowaniem dzialan, niską samooceną. Obwiniam się za śmierć mamy, a w życiu codziennym wracają wspomnienia z dzieciństwa. Niby wszystko było w porządku. Jednak ojciec po alkoholu był agresywny. Najczęściej tylko wobec mamy. Teraz po jej śmierci zmienił się. Interesuje się mną i bratem choć od lat jesteśmy dorośli. Wszystko się zmieniło. Jednak w mojej głowie ciągle jest coś nie tak. Gdy pojawia się problem życiowy (a życie jest życiem i zadje sobie sprawę, iż nie jest usłane płatkami kwiatów), uciekam, rozładowuje emocje używkami, albo tracę zupełnie chęci do życia. Każdy problem urasta do rangi nie do przejścia. Napotkany problem nawet najmniejszy powoduje myśli samobójcze. Boję się podjąć działania z góry skazując je na niepowodzenie. Chciałabym podjąć terapię, jednak nie wiem czy powinnam, bo w Radomiu jestem od 2 lat. Szukałam bezpłatnej pomocy, bo pomoc odpłatna jest kosztowna, a ja jak zwykle... Nie chce się rozczulać nad sobą i żałuję sobie każdego grosza... Znajomych z którymi miałam bliskie relacje są setki km dalej, a nie chce nikomu zatruwać życia swoim marudzeniem. Kiedyś byłam silna, chyba... Może siłę dawał mi wtedy bunt. Nie wiem. Co robić?
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

czy postępowanie z chorą na depresję było prawidłowe?

Witam , moja mama leczyła się na depresje od 85 roku od tragicznej śmierci Swojego męża a mojego Ojca . Kilka razy hospitalizowana (min.4 tygodnie szpital zalesie koło gostynina) z powodu silnych episodów depresyjnych Miała też dwie próby samobójcze na... Witam , moja mama leczyła się na depresje od 85 roku od tragicznej śmierci Swojego męża a mojego Ojca . Kilka razy hospitalizowana (min.4 tygodnie szpital zalesie koło gostynina) z powodu silnych episodów depresyjnych Miała też dwie próby samobójcze na przestrzeni tych lat od 85 roku . Przy jednym z nich próbowała też skrzywdzić w nocy mnie i brata podczas snu . Zawsze po hospitalizacji było kilka lat spokoju . W 2015 z powodu miesięcznego urlopu miała ponownie nawrót choroby , myśli samobójcze , myśli rezygnacyjne , obniżenie nastroju (a fizycznie nie miała siły się ubrać. Zawieźliśmy ja z bratem na szpital psychiatryczny bo widzieliśmy że jest to bardzo jej potrzebne . Niestety lekarze mimo braku jakiejkolwiek poprawy stanu psychicznego ( poprawiła sie jedynie jej motoryka) na jej prośbę wypuścili ją do domu na weekend po 5 dniach pobytu w szpitalu . W sobotę Mama popełniła samobójstwo . Czy jest to normalne ze strony lekarzy ? Teraz już wiem że leki które dostawała w szpitalu działaja minimum po 2 tygodniach , a w pierwszym okresie brania wzmagają myśli samobójcze i o samookaleczeniu . Dlaczego oni to zrobili ?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy mogę mieć depresję po śmierci męża?

W lutym tego roku zmarł mi mąż.bardzo to przezywam .czesto płaczę.Teraz placze z byle powodu.jak mi cos się nie uda.Codzilam do psychologa i nic Wizytę u psychiatryam w czerwcu.czy to juz jest depresja?Lecze się u kardiologa .jestem schorowana.sama nie wiem co dalej..
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co oznacza częstsze oddawania moczu, mdłości, zgaga i senność?

Częstsze oddawanie moczu niż zawsze, mdłości, czasami zgaga, bóle głowy, większy apetyt, senność, dodam że ostatnio dużo przeszłam nerwów i stresu tzn: ślub, nowa praca, nowe mieszkanie, śmierć taty. Wszystko w jednym miesiącu. Czy może to być coś poważnego? Udać się z tym do lekarza?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak nie stracić syna homoseksualisty?

Witam, wiem już na 100 %ze mój mlodszy syn jest homoseksualny lat ,24. Bardzo sie boje o niego, bo wiem że on siebie nie akceptuje, ciągle mówi, ze nie powinien sie urodzić, po co ja go urodzilam, ciagle wspomina o... Witam, wiem już na 100 %ze mój mlodszy syn jest homoseksualny lat ,24. Bardzo sie boje o niego, bo wiem że on siebie nie akceptuje, ciągle mówi, ze nie powinien sie urodzić, po co ja go urodzilam, ciagle wspomina o śmierci. Jako mama jestem przerażona. On oczywiście nie wie, ze ja wiem o jego orientacji seksualnej. Strasznie sie o niego boję. Co mam robic. Pomóżcie, nie chce go stracić

Jak żyć po stracie osoby, jeśli nie czuję emocji?

Witam. W ostatnim czasie po miesiecznej chorobie stracilam jedna z najblizszych mi osob. Poczatkowy szok i rozpacz zamienil sie w obojetnosc i brak emocji zwiazanych z tym wydarzeniem. Kiedy inni porusza teb temat mam wrazenie, ze dotyczy on kogos obcego... Witam. W ostatnim czasie po miesiecznej chorobie stracilam jedna z najblizszych mi osob. Poczatkowy szok i rozpacz zamienil sie w obojetnosc i brak emocji zwiazanych z tym wydarzeniem. Kiedy inni porusza teb temat mam wrazenie, ze dotyczy on kogos obcego i nie wywoluje we mnie wiekszych emocji. Nie dopuszczam tez do glowy mysli zwiazanych z tym wydarzeniem ani osoba, ktorej to dotyczy. Mam wyrzuty sumienia bo to wyglada jakby mi nie zalezalo. Prosze o rade.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Joanna Lida
Mgr Joanna Lida
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak leczyć lęk przed utratą?

Mam problem ze stawianiem granic, ogólnie z konsekwencją głównie w związku. Jesteśmy ze sobą 6 lat, w tym roku ślub, czuję jakbym była uzależniona od partnera emocjonalnie, gdy on mnoe zrani czymś, mówię że mnie to boli, obrażm.się, obiecuję... Mam problem ze stawianiem granic, ogólnie z konsekwencją głównie w związku. Jesteśmy ze sobą 6 lat, w tym roku ślub, czuję jakbym była uzależniona od partnera emocjonalnie, gdy on mnoe zrani czymś, mówię że mnie to boli, obrażm.się, obiecuję sobie że nie będę się odzywać pare dni by coś sobie przemyślał, zrozumiał, pp czym na drugi dzień odpuszczam a sytuacje wciąż się powtarzają. Tracę do siebie szacunek przrz takie pozwalanie sobie na złe traktowanie a z drugiej steony czuję się jak w depresji gdy staram się gniewać dłużej, nie jestem w stanie wtedy chodzoć do pracy ani nigdzie.. Dodam że chodzę na terapię DDA, bo te wszystkie problemy biorą się z dzieciństwa, z lęku przed stratą bliskiej osoby, jednak jak nauczyć się stawiać granicę, być konsekwentną gdy ktoś mnie rani i to nie raz?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co może oznaczać ból za mostkiem?

Witam Moje problemy zaczęły się jakieś 3,5 roku temu od momętu śmierci mojego taty.Bardzo ciezko było mi przez to wszusyko przejść. Stres i depresja zrobiły swoja Od tamtej pory zaczęłam odczuwać bóle za mostkiem od lewej strony lecz bardziej pośrodku.... Witam Moje problemy zaczęły się jakieś 3,5 roku temu od momętu śmierci mojego taty.Bardzo ciezko było mi przez to wszusyko przejść. Stres i depresja zrobiły swoja Od tamtej pory zaczęłam odczuwać bóle za mostkiem od lewej strony lecz bardziej pośrodku. Czasem wstajac rano z łużka mam wrazenie jak by mnie tam coś ucisksło, gdy chce obruci sie na bok mam wrazenie jakbym cos misiala przeżucać ,ciagnać za soba jak kamień. Ból który mnie nachodzi, powtarza sie jest ostry, można go porównać do zakwaszonego miesnia. Nasilaja sie i sa coraz czestsze. Dzis rano dokuczał mi bardziej niż zwykle, ciezko było mi wstac,ubrac sie a gdy probowałam przekrojic nozem bółke w rekach przy Tak prostej czynności odczuwałam ból?!. Jak długo trwał ? Od 7:20 rano do około 8:15. Potem ustapił. Czasem miewam dziwne ataki kaszlu, odczucie jak bym nagle była chora, osłabiona, wrecz jak by mi sie gorzej oddychalo ,to jak by Moje płuca nie mogły pomiescic odpowiedniej ilości powietrza. Budze sie rowniez z bolem i odretwieniem dloni ,rak. Czesto jestem zmeczona. Ale niepokoi mnie ten ból zwłaszcza dzisiejszy. Był silnienszy i długo trwał!!! Mam dzieci I choc w wieku 20,18,13 i 10 to nie sa gotowe na to by mnie zabraklo. Prosze o kontakt moze ktos mi powie z czym sie zmagam 39 lat
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński
Patronaty