Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Strata bliskiej osoby: Pytania do specjalistów

Dlaczego nie potrafię płakać?

Co w sytuacji kiedy przestałam płakać- nie płacze od miesiąca. Wszystko się we mnie jakby dusi. Płacz nawet jeśli mi się chce płakać co ostatnio bardzo to łzy zatrzymują przy gałkach ocznych i jakby wracały z powrotem do ciała. Nie... Co w sytuacji kiedy przestałam płakać- nie płacze od miesiąca. Wszystko się we mnie jakby dusi. Płacz nawet jeśli mi się chce płakać co ostatnio bardzo to łzy zatrzymują przy gałkach ocznych i jakby wracały z powrotem do ciała. Nie czuje większości uczuć (miłości, szczęścia, smutku) Tylko złość. Ciocia mi ostatnio zmarła, a ja praktycznie nie poczułam że mi przykro i w ogóle nie płakałam. Co zrobić? To uczucie mnie już coraz bardziej dobija. Nie wiem co robić.
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Nowosielska
Agnieszka Nowosielska

Dlaczego ciągle myślę o śmierci po rozstaniu?

Moje życie nie ma sensu. Mam 27 lat i wiem że nie dożyje 30. Cały czas chcę się zabić. Raz trafiłem do szpitala psychiatrycznego ale to nie pomogło. Nie potrafię i nie chcę żyć. Dla wszystkich dookoła jestem ciężarem i... Moje życie nie ma sensu. Mam 27 lat i wiem że nie dożyje 30. Cały czas chcę się zabić. Raz trafiłem do szpitala psychiatrycznego ale to nie pomogło. Nie potrafię i nie chcę żyć. Dla wszystkich dookoła jestem ciężarem i wariatem. Własna matka życzy śmierci. Żona złożyła pozew rozwodowy. W pracy się śmieją. Rodzina się nie odzywa. Nie jestem złym człowiekiem. Od dawna wszedzie szukam pomocy. Robiłem już wszystko bo chciałem żyć ale już od miesięcy nie chcę i nie boję się umrzeć. Wkoncu mi się uda.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Daniel Lipka
Mgr Daniel Lipka
Mgr Zuzanna Starczewska
Mgr Zuzanna Starczewska

Jak sobie pomóc z bólem podczas łykania?

Witam od ok 2-3 lat mam problemy ze sobą po chorobie i śmierci taty który zmarł raka płuc cos sie ze mną dzieje bardzo sie boje tej choroby i ciągle o tym myślę jak cos mnie boli od razu myślę... Witam od ok 2-3 lat mam problemy ze sobą po chorobie i śmierci taty który zmarł raka płuc cos sie ze mną dzieje bardzo sie boje tej choroby i ciągle o tym myślę jak cos mnie boli od razu myślę ze to cos groźnego ze to może być rak. Miałem bole kręgosłupa ze strachu zrobiłem rezonans wszystko ok wymacalem sobie gole w nosie od razu poszedłem do laryngologa wszystko ok później wymacalem gole na szyi i miałem bol podczas lykania także laryngolog lekarz rodzinny powiedzieli ze ok ze strachu sam zrobiłem usg szyii było ok miałem kłucia w klatce także RTG i wszystko ok. Na jakiś czas przeszło i teraz znowu bol brzucha raz na gorze raz na dole raz po bokach nie są to mocne bole, wzdęcia czasami luźny stolec jakieś dziwne kłucia skurcze w odbycie przy odbycie czasami pieczenie swędzenie raz na gorze na dole po bokach rovilem usg jamy brzusznej wyszło ok po za tym ze na woreczku żółciowym mam polip lub zlog 9mm, nic mnie nie cieszy a urodziło mi sie 2gie dziecko w tym roku. Nie wiem juz co robić gdzie szukać pomocy. Proszę o rade
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska
Dr n. med. Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska

Jak poprawić relację z ojcem?

Witam .Chodzi o ojca/ 75 lat/,który od samego początku był trudny do tego stopnia, że jego rodzice nie dając sobie rady z jego wychowaniem oddali go na wychowanie dalszej rodzinie. Bardzo zdolny, pomysłowy i twórczy w zakresie elektroniki co wykorzystywał... Witam .Chodzi o ojca/ 75 lat/,który od samego początku był trudny do tego stopnia, że jego rodzice nie dając sobie rady z jego wychowaniem oddali go na wychowanie dalszej rodzinie. Bardzo zdolny, pomysłowy i twórczy w zakresie elektroniki co wykorzystywał w pracy zawodowej.Jego małżeństwo ustało w wyniku śmierci mojej mamy 4 lata temu. Było dla mojej mamy niezwykle toksyczne. Ojciec traktował ją jak służącą ,był patologicznie zazdrosny i z byle powodu urządzał awantury wpadając w szał, zwłaszcza po alkoholu.Bywało, że w złości niszczył sprzęt wyrzucając np telewizor przez okno z 10 piętra. Miał manię kontrolowania zarówno swojej żony jak i nas dzieci zakładając w domu np podsłuch i wykorzystywał to w sposób podstępny. Umiał rozmyślnie zadawać ból i straszyć. Moja mama żyła w ciągłym strachu i w przekonaniu, że gdyby chciała go opuścić nie pozwoliłby na to. Jestem jego córką a w domu rodzinnym jeszcze jako mała dziewczynka umiałam się odważnie przeciwstawić ojcu stając w obronie swojej mamy. Do dziś to zapewne pamięta i myślę że mnie za to nienawidzi . Po śmierci mamy bardzo szybko znalazł sobie parę kobiet z którymi usiłował ułożyć sobie życie jednak dla mnie było jasne, że te związki będą trwały krotko . I tak też się stało. Jego sytuacja materialna po śmierci mojej mamy jest dobra bo otrzymuje ok 4 tyś emerytury po mamie i ma swoje mieszkanie. Mam młodszego, jednak dorosłego brata, którego od zawsze próbował sobie podporządkować finansowo . Po śmierci mamy zaczął się jednak zachowywać tak skandalicznie brutalnie i nieprzewidywalnie , że brat mój postanowił zerwać z nim jakikolwiek kontakt. Do dziś jednak nie ustał w wypisywaniu skrajnie obrazliwych ,znieważających wiadomości w przekonaniu, że one docierają do mego brata , jego dzieci i do mnie. Są wyjątkowo odrażające. Mając świadomość, że jest to mój ojciec oraz z racji jego wieku parokrotnie proponowałam mu swoją pomoc ale z mojego przekonania wynika ,że jej faktycznie nie potrzebuje bo ją ostatecznie odrzuca. Skłócił się z całą swoją i mojej mamy rodziną nie utrzymuje żadnych kontaktów sąsiedzkich ani koleżeńskich. Postanowiłam unikać z nim kontaktów nie odbierając tel. czy wiadomości bo ich treść to rodzaj nękania, ale ojciec wiedząc, że ich nie czytam i nie reaguję na nie zaczął je wysyłać do instytucji w której pracuję oczerniając mnie przedstawiając jako niewdzięczną córkę. Nie wchodzi w grę konsultacja specjalisty bowiem jej próby podjęte po śmierci mamy nie były udane . Sytuacja wydaje się patowa bowiem on chce by wszystko było na jego warunkach. Zadaję sobie pytania o granice do jakiej może posunąć się ojciec i proszę o podpowiedz co można zrobić w takiej sytuacji . 
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak sobie poradzi ze strachem przed śmiercią rodzica?

Boję się śmierci swojej mamy. W 2009 zmarł mi tata. Mama ma 51 lat jej mama umarła w wieku 55 lat. Nie chcę chodzić po lekarzach. Jak sobie mam z tym poradzić?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Daniel Lipka
Mgr Daniel Lipka

Jaka była przyczyna śmierci mężczyzny?

Witam serdecznie. Proszę o pomoc. Znaleziono mojego tatę w łazience, leżał na plecach, głowę miał obróconą w lewą stronę, na kaflach pod lewym uchem znajdowała się krew. Głowę miał siną. Lekarze reanimowali go 40 min jednak tata zmarł. Lekarz... Witam serdecznie. Proszę o pomoc. Znaleziono mojego tatę w łazience, leżał na plecach, głowę miał obróconą w lewą stronę, na kaflach pod lewym uchem znajdowała się krew. Głowę miał siną. Lekarze reanimowali go 40 min jednak tata zmarł. Lekarz nie wpisał przyczyny śmierci jedynie zatrzymanie krążenia. Ubezpieczyciel dziwi się, że nie ma wpisanej przyczyny zgonu.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Tomasz Budlewski
Lek. Tomasz Budlewski

Jak poradzić sobie ze stratą ukochanego psa?

Witam, wczoraj straciłam niespodziewanie mojego ukochanego psa. Nie umiem sobie z tym poradzić, jestem na lekach uspokajających, bo ciężko mi się funkcjonuje i nie mogę spać. Staram się normalnie funkcjonować, chodzę do pracy, ale jest mi bardzo ciężko, czy uzyskam... Witam, wczoraj straciłam niespodziewanie mojego ukochanego psa. Nie umiem sobie z tym poradzić, jestem na lekach uspokajających, bo ciężko mi się funkcjonuje i nie mogę spać. Staram się normalnie funkcjonować, chodzę do pracy, ale jest mi bardzo ciężko, czy uzyskam pomoc w ośrodku interwencji kryzysowej, czuję, że mogę nie poradzić sobie sama...
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Karolina Kapias-Gryczon
Mgr Karolina Kapias-Gryczon

Jak poradzić sobie ze stratą ukochanej osoby?

Jak poradzic sobie ze strata ukochanej osoby? Moj chlopak zmarl 14 lat temu. Wciaz go kocham i tesknie. Mysle o nim codziennie. Zyje normalnie. Jestem w zwiazku ale wciaz tesknie za moim Krzysiem.
odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy znowu mogę wpaść w depresję?

Dzień dobry. Kilka razy próbowałam tu coś napisać, ale za każdym razem kasowałam. Mój problem jest złożony i bardzo mnie to męczy, ale napiszę w skrócie o najważniejszych kwestiach. Mam 27 lat, dwójkę dzieci i męża, których kocham nad życie... Dzień dobry. Kilka razy próbowałam tu coś napisać, ale za każdym razem kasowałam. Mój problem jest złożony i bardzo mnie to męczy, ale napiszę w skrócie o najważniejszych kwestiach. Mam 27 lat, dwójkę dzieci i męża, których kocham nad życie i są moim spełnieniem marzeń. Po pierwszej ciąży miałam różne problemy natury psychicznej - przede wszystkim przez różne dziwne dolegliwości (wykonałam badania i wszystko jest ok) wmawiałam sobie straszne choroby i bardzo się bałam, że zostawię najbliższych. Pomogły mi wizyty u neurologa i psychiatry i poczułam się trochę lepiej, choć lęki zawsze gdzieś tam mi towarzyszyły. Teraz jest gorzej - nawet najmniejsza ranka czy katar u mnie czy u dzieci powodują myśli o najgorszym. Dodatkowo obwiniam się za wszystko co się dzieje w naszym życiu, nawet za rzeczy, na które nie mam wpływu, poza tym nic złego tak naprawdę się nie dzieje. Ale jak myślę o przyszłości to patrzę na nią z przerażeniem. Boję się, że coś przeoczę, coś zaniedbam i z mojej winy coś się stanie. Np. w nocy wstaję wiele razy, żeby sprawdzić, czy córki oddychają... ale to jeden z wielu przykładów. Ciągle staram się być czujna i myśleć o każdej najmniejszej rzeczy, nawet o całkiem błahych (dla mnie wydają się ważne, ale mąż mówi, że nie są i że nikt by się tym nie przejmował). To mnie wykańcza, bo często płaczę i jestem przygnębiona. A to wszystko zaczęło się chyba po śmierci mojej mamy, kiedy to właśnie nic nie zrobiłam, a miałam przeczucia. Moja mama skarżyła się na ból łydek. Mogłam zaprowadzić ją do lekarza. Zmarła nagle na zator płucny. Zawsze sobie to wyrzucam. Chociaż nie wiem, czy to jest przyczyna tych lęków. Może też mi po prostu brakuje kogoś takiego jak ona. Czasem wydaje mi się, że mąż mnie nie rozumie i że jestem sama, że on nie angażuje się tak mocno jak ja w życie rodzinne, przez co każda decyzja jest na mojej głowie. Jest mi ciężko, bo chciałabym sobie pomóc, ale nie wiem jak. Czuję, że potrzebuję psychoterapii, ale mimo że mąż nie zarabia najgorzej, to przy dwójce dzieci nie stać mnie na regularną prywatną psychoterapię. Nie wiem, jakie kroki powinnam zrobić, gdzie powinnam się zgłosić, bo boję się, że znów wpadnę w depresję, a mam ukochaną rodzinę i nie mogę sobie na to pozwolić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jaka jest śmierć kliniczna?

Witam serdecznie,moje pytanie kieruje głównie do psychologów,neurologow,paychiatrow.Mianowicie czy śmierć kliniczna opisywana przez niektórych ludzi jako doświadczenie spotkania z Bogiem(rozmowa z nim,pobyt w niebie,uczucie spadania,kierowanie się w stronę światła) może być rzeczywiście prawda czy jednak jest spowodowane to zmianami w mózgu,reakcjami chemicznymi? Za wszelkie odpowiedzi serdecznie dziękuję.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Co powoduje zmiany skórne i drętwienie?

Od paru miesięcy mam problemy ze skórą, brak wysypki ale bardzo swędzą mnie najbardziej uda, na których pojawiają się ogromne siniaki. Byłam u dermatologa , zlecił badania krwi ( morfologia INR i APTT) lekko zniżone i zawyzone.... Od paru miesięcy mam problemy ze skórą, brak wysypki ale bardzo swędzą mnie najbardziej uda, na których pojawiają się ogromne siniaki. Byłam u dermatologa , zlecił badania krwi ( morfologia INR i APTT) lekko zniżone i zawyzone. Po dzisiejszej wizycie lekarz nie jest w stanie stwierdzić co dokładnie mi dolega więc zalecił badanie IGG i IGM. Dodatkowo od paru dni bardzo boli mnie głowa, jakby ktoś mi bardzo mocno ściskał. Jeszcze jeden "objaw" drętwieją mi nogi, nie są to skurcze , biorę magnez w tabletkach. Ponad rok temu stwierdzono u mnie nerwice po śmierci mamy. Jestem nerwowa, szybko można mnie wyprowadzić z równowagi. Czy mogę liczyć na pomoc, bo już nie wiem co mam myśleć.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co znaczą fioletowe plamy po obu stronach w okolicach uszu?

Proszę o odpowiedz na moje pytanie tata zmarl w domu szykowal się do rodzinnego lekarza na 11.00 mial wczessniej iść po wyniki,dzień wczesniej byl na sorze przebadali go nie przyjeli na odddziali wypisali do domu.Tata mial zachwiania rownowagi,krotki odech,zmdlal dwa... Proszę o odpowiedz na moje pytanie tata zmarl w domu szykowal się do rodzinnego lekarza na 11.00 mial wczessniej iść po wyniki,dzień wczesniej byl na sorze przebadali go nie przyjeli na odddziali wypisali do domu.Tata mial zachwiania rownowagi,krotki odech,zmdlal dwa dni wczesniej i skarżył sie na brak czucia w palcach u reki.został znaleziony okolo godz 12.00 zwymiotowal,mial tez wody opadowe co swiadczylo jak powiedzieki panowie z karetki pogotowia że juz nie zyje.Po smierci tata mial fioletowe plamy po obu stronach w okolicach uszu.Mam pytanie co moglo być jego przyczyna zgonu? Moja mama nie pozwolila go kroić czyli zrobić sekcji zwlok.Będę wdzieczny za odpowiedz moja dusza może będzie spokojniejsza.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Konstanty Dąbski
Lek. Konstanty Dąbski

Czy teraz szczególnie, kiedy zbliża się okres przedświąteczny, mogę mieć złe samopoczucie?

Proszę o informację, ponieważ leczę się na depresję po śmierci mamy od lutego(mama zmarła w styczniu po świętach 7. sty.)czy teraz szczególnie kiedy zbliża się okres przed świąteczny mogę mieć złe samopoczucie polegające na tym, że nie mam siły sprzątać na święta. Mam przysłowiowo pisząc "dwie lewe ręce".
odpowiada 2 ekspertów:
 Jerzy Smakosz
Jerzy Smakosz
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy możliwa jest depresja u 26-latka?

Witam muszę sie komuś poradzić bo zaczynam sie obawiać ze cos mi dolega a wiec moja mama zmarła rok temu na raka trwało to zaledwie miesiąc od diagnozy przeżyliśmy szok po śmierci mamy wraz z narzeczona i roczna córką wróciliśmy... Witam muszę sie komuś poradzić bo zaczynam sie obawiać ze cos mi dolega a wiec moja mama zmarła rok temu na raka trwało to zaledwie miesiąc od diagnozy przeżyliśmy szok po śmierci mamy wraz z narzeczona i roczna córką wróciliśmy do rodzinnego domu z powodu młodszej siostry i mojego ojca alkoholika ktory sam nie poradzil by sobie z wychowaniem siostry utrzymaniem domu i jeszcze praca... Nie minelo dwa tyg a juz wszystkie swoje rzeczy mielismy przewiezione kazdy z rodziny obiecał ze pomiga jakos nam pomoc w tej ciężkiej chwili ale wyszło zupełnie inaczej, moja narzeczona bardzo pomogła nam to ogarnąć ja pracowałem zaly czas wiec nie mialem czasu na podstawowe obowiazki domowe ani na żałobę po mamie... siostra 9 lat wiec traktowala i nadal traktuje Karoline (narzeczoną) jak gosposie ojciec pil odkąd pamiętam ale ten rok to naprawdę sobie poszalał 24h pijany na dodatek nie byl wspaniałym mężem ani ojcem mieliśmy ciezko a po śmierci mamy bylo jeszcze gorzej mam 25lat wiec z agresja ojca umiem sobie radzic ale psychicznie byliśmy wykończeni... Z mama zylem bardzo blizko i zawsze sobie pomagaliśmy w trudnych chwilach dożo myślę o niej a nawet caly czas cos mi o mamie przypomina ale jak juz wspomnialem nie miałem czasu na żałobę bo czekało mnie a bardziej nas ogarnianie i wspieranie ojca w tych ciężkich chwilach... Ale nie dlatego pisze, o mamie myślę bardzo często i bardzo mi jej brakuje pojawiała sie wiele razy w moich snach jak jest przy mnie jak na mnie patrzy jak sie uśmiecha ogólnie jak jest szczęśliwa budzilem sie wtedy szczęśliwy... ale przedwczoraj drzemałem w dzien i przebudziłem sie pare razy z powodu koszmaru który mi sie przyśnił a dokładnie jakaś postać dusiła mnie w śnie a ja nie mogłem złapać oddechu ani nic zrobić powtórzyło sie to 3 razy ponieważ gdy sie przebudziłem kładłem sie s powrotem , ta postać nie dawała mi spokoju az do dzisiaj... Zle tej nocy spałem pociłem sie wierciłem nie mogłem sie zrelaksować a gdy udało mi sie zasnąć to pamiętam tylko jak dusi mnie ta postać która okazała się być moja mama patrzyła na mnie i dusiła... obudziłem sie roztrzęsiony serce wali mi do teraz i nie wiem co mam o tym myśleć, czy mogę mieć jakieś problemy psychiczne lub depresje????
odpowiada 2 ekspertów:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy pomóc bratu w tych trudnych chwilach?

Witam, Brat nie utrzymywał z nami kontaktu od ok 6 lat. Był alkoholikiem, mieszka za granicą, nie pije 3 lata.Po śmierci mamy (8mies temu) wznowiliśmy kontakty. Już od pierwszego spotkania wiedziałam że coś jest nie tak. Nie chciał iść... Witam, Brat nie utrzymywał z nami kontaktu od ok 6 lat. Był alkoholikiem, mieszka za granicą, nie pije 3 lata.Po śmierci mamy (8mies temu) wznowiliśmy kontakty. Już od pierwszego spotkania wiedziałam że coś jest nie tak. Nie chciał iść do lekarza. W końcu za namową moją i dzieci udał się do lekarza.Okzało się że to rak z przerzutami do płuc. Pierwsza moja myśl była taka aby wsiąść w samolot i lecieć.Napisał mi żebym nie przylatywała, że potrzebuje spokoju i nie chce się czuć jak umierający. Nie wiem co robić. Pytałam go po raz drugi. Napisał że już raz mi wyjaśnił i koniec tematu. Proszę o poradę. Czy powinnam mimo to polecieć? Są tam jego dzieci ale pracują i nie są w stanie przebywać z nim w szpitalu. Ja mogłabym mu towarzyszyć, ale nie wiem czy powinnam to robić mimo jego woli. A może on tylko tak myśli a jakby mnie zobaczył było by mu lepiej?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego ta śmierć tak mną poruszyła?

Witam,nie wiem od czego zacząć i pewnie moja wypowiedzieć będzie strasznie chaotyczna.w zeszłym roku zmarł dziadek mojego chłopaka z którym znałam się 5 lat był dobrym człowiekiem i jego śmierć bardzo mną poruszyła, miesiąc później zmarł mój ojciec chrzestny to... Witam,nie wiem od czego zacząć i pewnie moja wypowiedzieć będzie strasznie chaotyczna.w zeszłym roku zmarł dziadek mojego chłopaka z którym znałam się 5 lat był dobrym człowiekiem i jego śmierć bardzo mną poruszyła, miesiąc później zmarł mój ojciec chrzestny to dopiero była dla mnie tragedia, człowiek anioł dobra dusza pogrzeb w moje urodziny .w tym roku w sierpniu zmarła moja ukochana babcia po tym jeszcze się nie otrzasnelam i nie mogę się pogodzić. Wciąż rozpatruje w głowie dlaczego Bóg zabiera nam bliskie osoby i takie dobre?.nie mam praktycznie rodziny mam mamę brata i chłopaka (jego rodzina mnie nie akceptuje i wmawia mu ze jestem chora psychicznie bo jestem ciągle zazdrosna ale oni udają wielce świętych codziennie do kościoła i nie widzą jak on się zavhowuje) z reszta mojej rodziny od lat jesteśmy skolceni. Kolejny problem jest taki ze i zaczęło się to kiedy zaczęłam tracić bliskie osoby ,czytam w internecie np ile czasu rozkłada się ludzkie ciało, co się dzieje po śmierci itp.raz juz mi przeszlo próbowałam sobie poradzic z tym sama ale to znowe wraca ,zastanawiam się również dlaczego jesteśmy takimi kruchymi istotami nazywam się chodzącym mięsem które rozłoży się w ziemi.ciągle za czymś biegamy a to dobre studia ,praca ,chodzenie po sklepach kupowanie jakiś niepotrzebnych rzeczy po co to nam skoro i tak umrzemy? Czemu ludzie ludziom gotują piekło? Czemu pani która stoi za lada okrywa się jej za byle co np za to ze za wolno kasuje i mówi to człowiek który jest postawiony wyżej i musi pokazać że jest ważniejszy? .kolejny z problemów to to że ja zadko jestem wesoła a jak już jestem to jest tak np;śmieje się dużo rozmawiam z kimś a nagle przestaje uśmiech ucieka z twarzy zwiesze głowę i juz się nie odzywam nie ma już tego humoru który był przed chwila.proszę o pomoc chociaz podpowiedź gdzie mogę się zgłosić o pomoc
odpowiada 2 ekspertów:
mgr Małgorzata Danielewicz
mgr Małgorzata Danielewicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego odczuwam ból istnienia?

Witam, aktualnie mam 19 lat i chce popełnić samobójstwo. Moje życie uważam ze przyjemne i łatwe, to samego aktu egzystencji nie jestem w stanie znieść. Ciągle czekam aż skończy się film, lekcja, obiad, spotkanie z przyjaciółmi..... Jedynym wybawieniem jest sen.... Witam, aktualnie mam 19 lat i chce popełnić samobójstwo. Moje życie uważam ze przyjemne i łatwe, to samego aktu egzystencji nie jestem w stanie znieść. Ciągle czekam aż skończy się film, lekcja, obiad, spotkanie z przyjaciółmi..... Jedynym wybawieniem jest sen. Odczuwam ból istnienia tak silny iż niemal cierpię fizycznie. Myśli samobójcze towarzyszą mi od wczesnego dzieciństwa, wraz z wiekiem nasilają się i kształtują coraz wyraźniej. Jedyną rzeczą która mnie powstrzymuje jest wyobrażenie smutku i cierpienia mojej rodziny, mojej matki. Boje się że śmierć wcale nie jest zakończeniem tej agonii.................
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak sobie poradzić po śmierci ukochanej mamy?

Witam. W 2016 roku zmarła moja ukochana mama, bardzo przeżyłam jej śmierć. Od tamtej pory zrobiłam się bardzo nerwowa. Najbardziej odbija się to na moim narzeczonym i dziecku. Nie potrafię opanować swoich nerwów, bardzo mocno mnie zaraz coś wkurza, irytuje... Witam. W 2016 roku zmarła moja ukochana mama, bardzo przeżyłam jej śmierć. Od tamtej pory zrobiłam się bardzo nerwowa. Najbardziej odbija się to na moim narzeczonym i dziecku. Nie potrafię opanować swoich nerwów, bardzo mocno mnie zaraz coś wkurza, irytuje i wybucham. Obrazam innych, krzyczę na narzeczonego, potrafię nawet go uderzyć, popłynąć. Kocham go bardzo mocno. Niedługo bierzemy ślub. Nie potrafię nerwów opanować nawet przez kilka godzin, a kiedy wszystko opada bardzo żałuję tego. Czuje się po tym bardzo zmęczona. Dodam że nie akceptuje swojego wyglądu, swojej nadwagi, ciągle powtarzam ze jestem gruba itd. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, meczą mnie już te nerwy.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy śmierć kliniczna to jednak chemiczne reakcje zachodzące w mózgu?

Witam serdecznie, Mam pytanie głównie do neurologa,neuropsychologa,psychologa i psychiatry. Czy śmierć kliniczna która czasami jest opisywana w sposób religijny w sensie że inni ludzie twierdzą że widzieli Boga itp może być prawda czy są to jednak chemiczne reakcje zachodzące w mózgu? Za wszelkie odpowiedzi serdecznie dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Czy przyczyną może być depresja?

Witam. Jestem z mężem po ślubie dosłownie kilka miesięcy a już się zaczynają problemy. Nie potrafimy się dogadać, są ostre wymiany zdań czego wcześniej nie było (przed ślubem).Po Ostatniej kłótni mało się odzywamy do siebie, tak jakby juz wygasło coś... Witam. Jestem z mężem po ślubie dosłownie kilka miesięcy a już się zaczynają problemy. Nie potrafimy się dogadać, są ostre wymiany zdań czego wcześniej nie było (przed ślubem).Po Ostatniej kłótni mało się odzywamy do siebie, tak jakby juz wygasło coś między nami. Zastanawiam się czy coś robię nie tak. Czy po prostu nie pasujemy do siebie. Myślałam o jakiejś terapii ale mąż jest nerwowy i zapewne nie chciał by słyszeć o czymś takim. Może ktoś wie jak mogę próbować ratować nasz związek bo już nie mam sił. Nocami nie śpię , jestem nie obecna. Wykończona wszystkim. Zastanawiam się również czy może być przyczyną tego wszystkiego moja depresja...nie mogę sie z niej wyleczyć po śmierci swojego taty. A od tamtego czasu minął ponad rok.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Patronaty