Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Mania: Pytania do specjalistów

Czy to moja wina, że doszło do tej sytuacji?

Witam. Poznałam chłopaka 30 letniego, tuż po niedługim czasie bycia razem (jak dobrze pamiętam 4 tyg) chciał dziecka, powiedziałam że nie i idę po antykoncepcję, wstał, rozwalił telefon o podłogę i nalykal się duzo tabletek. Ja się wystraszyłam ponieważ mój... Witam. Poznałam chłopaka 30 letniego, tuż po niedługim czasie bycia razem (jak dobrze pamiętam 4 tyg) chciał dziecka, powiedziałam że nie i idę po antykoncepcję, wstał, rozwalił telefon o podłogę i nalykal się duzo tabletek. Ja się wystraszyłam ponieważ mój brat również kiedyś popełnił samobójstwo. Powiedziałam że jak mu się coś nie podoba to ma się wyprowadzić bo też szybko namówiłam go aby zamieszkał u mnie. Kłóciliśmy się codziennie i codziennie słyszałam, jak mnie zostawisz to się zabije, nie mam po co żyć bez ciebie, jak wrócisz z pracy to zostaw dzieci u mamy bo lepiej aby tego widoku nie widziały, ciekawe czy przeżyje jak skoczę z balkonu, ciągle był temat samobójstwa. Później wziął żyletki i chciał pociąć sobie żyły gdzie dzięki własnej siostrze tego nie zrobił i kazał jej spakować swoje rzeczy ode mnie. Później przychodził non stop pukał w drzwi, dzwonił na domofon i uciekał, zaklejał mi wizjer w drzwiach taśma, płakał prosił o zaufanie a ja prosiłam o czas aby choć trochę mu zaufac. I tak płakał codziennie. O próbach samobójczych dwóch wiedziała jego rodzina ale ciągle wychodziło że mam z nim być bo się zakochał, że po co go wzięłam jak teraz go nie chce. Mówiłam mu o psychologu ale twierdził że nie pójdzie bo psycholog będzie kazał mu się odkochać a on nie chce. Mówił że kiedyś był zakochany i dziewczyna go zdradziła z jego przyjacielem i się wtedy już załamał. Koniec końców zadzwonił do mnie powiedział że ktoś mu powiedział że ja mam jakiś romans co było nie prawda bo ja go ciągle do domu wpuszczalam no i życzył mi dziecka z tym kimś no i po rozłączeniu odebrał sobie życie. Oczywiście obwiniana jestem ja bo się z nim wyzywalam ciągle i telefonicznie i smsowo, że niby to ja go zniszczyłam psychicznie tymi smsami że jest taki siaki i owaki, on równiez mnie wyzywal ciągle że kogoś mam skoro nie miałam i nadal nie mam. Jaka jest opinia psychologa? Czy ja poznałam go już z depresją? Czy pomimo szantażów powinnam z nim być? Czyja jest wina takiego jego zachowania od samego początku? Proszę o specjalistyczna odp.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy powinnam znowu zadbać o jej leczenie?

Dzień dobry, bardzo proszę o pomoc. Chodzi o moją mamę. Swego czasu dużo czytałam na temat choroby afektywnej dwubiegunowej. Podejrzewałam, że moja mama na nią cierpi. Jednak lekarze orzekli, że nie. Uspokoiłam się. Tyle, że znowu zaobserwowałam u niej nasilenie... Dzień dobry, bardzo proszę o pomoc. Chodzi o moją mamę. Swego czasu dużo czytałam na temat choroby afektywnej dwubiegunowej. Podejrzewałam, że moja mama na nią cierpi. Jednak lekarze orzekli, że nie. Uspokoiłam się. Tyle, że znowu zaobserwowałam u niej nasilenie objawów: z okresów depresji płynnie przechodzi do manii. Co gorsze, mama zaczęła nadużywać alkoholu i dlatego okresy remisji są krótsze? Czy powinnam znowu zadbać o jej leczenie?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jakie leki pomogą pozbyć mi się takich problemów?

Dzień dobry, ja cierpię na okropną nerwice i depresję samobójczą i też jest podejrzenie o choroby dwubiegunowa jej ale ja nigdy nie miałam hipo manii czy depresji, ja tylko idę na lit, biorę tylko jeden ml cytrynian litu, wcześniej kiedyś... Dzień dobry, ja cierpię na okropną nerwice i depresję samobójczą i też jest podejrzenie o choroby dwubiegunowa jej ale ja nigdy nie miałam hipo manii czy depresji, ja tylko idę na lit, biorę tylko jeden ml cytrynian litu, wcześniej kiedyś brałam 2 ml tylko że spieprzył mi tarczycę i zaczęła mieć Zawroty głowy jak głowę dałam na dół to przestałam bo się wystraszyłam. Też zażywała m Bus bar i musiałam tylko zażywać pięć mg bo jak zaczęłam zażywać siedem i pół to miałam skutki uboczne spróbowałam też Lamotrygina/lamictal, ale było okropnie. Miałam więcej nerwicy- klaustrofobii więcej i bałam się zasypiać, bałam się też ciemności. Bardzo się denerwuje jakie będę mogła wziąć leki bo ja w ogóle nie mogę funkcjonować, wymiotuje od nerwicy, mam agorofobie tez, boje się stać w kolejkach etc; na antydepresanty nie idę bo dostałam od nich właśnie choroby dwubiegunowej i jest podejrzenie że mam ale ja nigdy żadnych symptomów nie miałam. I jeszcze do tego mam okropnie wrażliwy organizm, zawsze mam skutki uboczne z wszystkiego i muszę tylko małe dawki dawać tak więc chciałabym się zapytać jakie na moją dolegliwość będą leki bo nie wiem co ja mam brać nie wiem co mi lekarza i się bardzo denerwuje bo się strasznie boję antypsychotycznych leków. Jestem nauczycielką i muszę przecież jakoś uczyć!
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak mogę się pozbyć tych lęków?

Witam. Gdy miałam 9 lat byłam na pogrzebie prababci- widziałam ją w trumnie na ostatnim pożegnaniu. Od tego czasu żyje w ciągłym lęku, tworzonym przez moją wyobraźnię- już 13 lat bonę się iść sama w nocy do łazienki, boję się... Witam. Gdy miałam 9 lat byłam na pogrzebie prababci- widziałam ją w trumnie na ostatnim pożegnaniu. Od tego czasu żyje w ciągłym lęku, tworzonym przez moją wyobraźnię- już 13 lat bonę się iść sama w nocy do łazienki, boję się patrzeć w lustra, ciemne okna, ciemne pomieszczenia. Boję się być sama i boję się ciemności. W różnych momentach zycia objawy albo nasilają się(np po śmierci kogoś) albo są trochę lżejsze (wtedy mogę sobie w miarę wytłumaczyć ze nic nie zobaczę i Np pójść do łazienki w nocy sama). Czasem budzę partnera/brata/mamę żeby ze mną poszedł/szła. Nie oglądam dosłownie żadnych horrorów, by moja wyobraźnia nie zaczęła pracować, niewyobrażalnie boję się widoku zmarłej osoby. Proszę o pomoc, bo można zwariować....
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego pojawił się wstręt do dotykania innych materiałów?

Witam mój problem jest dosyć nietypowy mianowicie od kilku dni mam wstręt do dotykania różnych materiałów czy to bawełna czy wełna to moje ręce zrobiły się bardziej czułe po wewnętrznej stronie, a sprawia mi to ogromny kłopot, ponieważ mam dwu... Witam mój problem jest dosyć nietypowy mianowicie od kilku dni mam wstręt do dotykania różnych materiałów czy to bawełna czy wełna to moje ręce zrobiły się bardziej czułe po wewnętrznej stronie, a sprawia mi to ogromny kłopot, ponieważ mam dwu miesięczne dziecko, które trzeba co chwilę przebierać i dla mnie to jest problem. Śliski materiał mnie nie rusza ale każdy inny z trudnością dotykam. Nawet siebie mam ciężko ubierać i mowa tu tylko o dłoniach. Ubrania na ciele mnie nie denerwują. Pytanie brzmi czy jest to na tle zdrowotnym (kręgosłup na przykład) czy bardziej mam iść w stronę psychiki? To się stało z dnia na dzień i nie bardzo wiem co mam z tym robić. Bardzo proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Barbara Szalacha

Czy po epizodzie manii można nie pamiętać swoich zachowań?

Dzień dobry,czy można nie pamiętać co robiło sie w epizodzie manii?jestem w czasie diagnozy CHaD
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak poradzić sobie z takim zachowaniem?

Czuje podniecenie w zwyklych kontaktach ze zwierzetami typu glaskanie czy lizanie po dloni przez nie i boję się przez to samego siebie, co może ze mną być, spalam się. Przejmuje sie nawet takimi rzeczami jak noszenie ubran i bielozny upranej... Czuje podniecenie w zwyklych kontaktach ze zwierzetami typu glaskanie czy lizanie po dloni przez nie i boję się przez to samego siebie, co może ze mną być, spalam się. Przejmuje sie nawet takimi rzeczami jak noszenie ubran i bielozny upranej w proszku z odzwerzecymi skladnikami. Kazdy dzien to pasmo wyrzutów sumienia i lęku. Nie wiem co mogę zrobic...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Czy moje problemy świadczą o depresji?

Mam 32 lata. Czy jestem chory na depresje ? Shizofrenie? Borderline ? Jestem w szpitalu psychiatrycznym z innej przyczyny, mam okazje o tym opowiedziec ale boje sie ze zamkna mnie na dlugie lata co robic, co to za choroba ?... Mam 32 lata. Czy jestem chory na depresje ? Shizofrenie? Borderline ? Jestem w szpitalu psychiatrycznym z innej przyczyny, mam okazje o tym opowiedziec ale boje sie ze zamkna mnie na dlugie lata co robic, co to za choroba ? Przepraszam za.bledy, pisze na starym telwfonie dotykowym. Nie mam komputera. Ludzie irytuja mnie i demerwuja, nie umiem trzymac zadnej dluzszej relacji. Z lazdym sie wkoncu pokluce bo nie umiem byc mily dlugo. Wkoncu wychodzi ze mnie melancholia i smutek chec izolacji i ludzoe mysla ze sie obrazam na nich lub jestem oslchy i niegrzeczny. Wtedy Zakladam maske ale emocje zawsze biora gore. Sprawiam wrazenie obrazonego na ludzi,.a ja poprostu vhce byc sam miec spokoj i z nikim nie rozmawiac, najlepiej zniknac i nie slyszec ich glosu. Izoluje sie a ludzoe tego nie lubia..naciskaja na mnie. Mam wrazenie ze emocjonalnie wwiercaja mi sie w glowe, ze chca mnie przeswietlic. Uwazaja mnie za dziwaka i wyzutka. Dla mnie to Fobia spoleczna, na ktora juz bylem leczony wraz z depresja. Potrafie miec.tylko.jednego.znajomego, nie potrafie zadawac sie z dwiema osobami. Nie potrafie akupic uwagi i mojego poswiecenia czy dobroci na dwie czy wiecej osob . w autobusie nie daje rady. W windzie z kims to juz wogole masakra. Mecze sie, wrecz poce. Przeraza mnie to ze wdycham to samo pwoetrze co reszta. Mysle o brudzie na tych ludziach i o tym ze wlasciwie.wdycham ich doslownie w swoje pluca. Jak wydaja jakies dzwieki mlaskaja lub chrapia to budzi sie we mnie agresja. Chrapanie powoduje u mnie najwieksza realcje zlosci, ale wszelkie tiki, chrzakniecia powoduja nerwy i przyplyw dziwnej adrenaliny. Zawsze jestem smutny na tyle ze az czesto obcy pytaja czy wszystkp wpprzadku , to musze tlumaczyc ze mam taka gebe bo iestem smutnym vzlowiekiem i taka m.nature, bywam smutny i rozzalony do tego stopnia ze wkoncu ta smutnosc przepala mnie jak by juz sie bardziej nid dalo, potencjometr sie przekreca i przestaje czuc cokolwiek. Jestem przeladowamy smutliem. W tym stanie zawieszenia i rezygnowania, wszystko staje mi sie obojetne, czy bede zdrowie czy higiena nie maja znaczenia zaniedbuje sie, nie jem. Nie mam emocji ani zlych ani donrych, gleboka pustka i rezygnacja i pytanie co ja tu robie. mysle wtedy najczesciej czy nie ukrucic swojego zycia bo itak jest beznadziejne i nie prowadzi do nikad ze jest bez sensu. Koniec nas jest taki sam wiec jakie ma znaczenie kiedy umre. Potem to przechodzi w rozne skrajne wachania nastrojow. Potrafie pol.godziny gapic sie na zwykly przedmiot twierdzac ze to niezwykle lub nagle nadmiwrnie zachwycac sie natura , dostaje adhd jakiegos i opowoadam ludziom rozne pokrecone zeczy na przyklad o slimakach i ciagu fibonacciego czu starozytnych kpsmitach a ludzie pukaja sie w czola ze zawsze smutny a teraz to nacpany napewno jakis. To powoduje moralniaki. Po tych nadpobudliwosciach humoru i jak mnie cos rozmieszy to zazwyczaj dostaje smiechowego kaca. Mam gwaltowny spadek nastroju, i moralniaki ze mialem dobry humor a teraz juz wiem ze bede cierpial z tego powodu. Zawsze gdy sie smieje lub ciesze to na drugi dzien chodze zalamany wiec jak mam dobry humor wiem co czeka mnie jutro. To jak prognoza pogody. Nie widze sensu zycia. Nie rozumiem ludzkiego zaslepienia ze robia wszystko po to by umrzec, ze wkladaja tyle trudu by miec potem fajna trumne i na co.to. Najwieksze wyparcie to dazenie do celu, ciezla charowka.cale.zycie jedynie pp to by umrzec. Codziennie kilka razy dziennie mysle o umieraniu, o nicosci potem, o pustce starosci i niemocy, bezsilnosci. O tym ze jestem slaby i robie sie brzydki. W glowie wyzywam siebie czwsto lrytykuje i ponizam jak bym hejtoeal.kogos innego. Nie umiem sie juz z niczego cieszyc. Potrafie sie smiac ale nie cieszyc. Moj smiech nazywam reakcja mechaniczna i czesto mi wstyd ze sie smieje z czegos Zwykle sa to rzeczy ktore obuzaja innych lub sa nie rozumiane lub zwyczajnie nie smieszne. Mam.uczucie nie bycia czlowiekoem. Czesto mysle ze to ekspwryment jakiejs wyzszej technologii i ze to symulacja rodzaj proby. Ze moze po zyciu cos jest jakies przejscie na wyzszy stan swiadomosci czy bycia, cos w stylu " przejdz to zycie obczaimy reakcje, potem wypuscimy cie z matrixa jesli bedziesz godzien " Chodz to tez moze byc tylko kontra do tego ze wciaz mysle o tej pustce i probuje to jakos tlumaczyc sam sobie. Jestem bardzo skrajny wrecz paradoksalny. W aktualnym stanie nie mam zadnej motywacji, chyba ze jestem glodny lub mi zimno to motywuje mnie do podstawowych reakcji. Czesto mam wrazenie ze odrealniam.sie, ze trace kontskt z zeczywistosci. Zatracam sie gdzies w swojej glowie i myslach tak mocno ze czuje sie jak bym calkowicie stracil harakter i byl jedynie mechanicznie wylonujacym podstawowe czynnosci lawalkiem miesa i chemicznych reakcji ktory popada jedynie w destruktywne zachowania. Zapominam ze zycie jest. Ze trzeba jesc, wole zrobic nowy tatuaz, nie mysle ze nie ma pieniedzy. Kiedys wzialem laptop za 12 tysiecy na raty nie majac pracy a po 2-3 dniach dotarlo do mnie co zrobilem i go odeslalem. Moze tak mocno kontruje to myslenie o umieraniu, ze az zapominam ze zycie wogole.sie toczy.tu paradoks boje sie smierci, i wiecznego nie istnienia i braku swiadomoaci przez cale zawsze. ale w stanach tego letargu mysle ze to jedyna slusznosc bo co za roznica liedy umre bo itak wszyscy umra i ze w sumie ja tez powinienem bo to wylaczy moje poczucie bycia takim niekompatybilnym elementem i da od tego wytchnienie. Nie planuje samobojstwa ale duzo o nim mysle, jak bym to zrobil. Nawet mam wybrana technike na wypadek potrzeby. u mnie dzien w wiekszosc to brak energii ale mam talie strzaly manii i nadpobudliwosci ze smianiem sie z byle czego z raz na 1-2 tyg. Zawsze slabo spie. Tu nie bo jest bezpiecznie i nie ma stresu, nie umiem go wogole kontrolowac, zawssze przejmuje nademna wladze. Budzi mnie kazdy dzwiek mimo ze jestem ciagle zmeczony. Caly swiat mnie ogolem drazni. Wszedzie widze te zle strony i mase teorii spiskowych, nie mysle ze na swoecie sa np ladne lasy , mysle ze sa.wypalane ze zwierzeta umieraja, ze wszystkp niszczeje i dazy do destrukcji, gnije. Coraz.czesciej mam.odruch.wymiotmy jedzac mieso, a jak juz widze kosc to calkiem, nadmiernie mysle o tym ze to chodzilo ruszalo sie a potem w bolu umieralo wystraszone. Czuje strach tego kawalka miesa .Mam przed oczami sceny jak ludzie na ktorych patrze leza.w grobach. Np gdy bylem w centrum handlowym i w glowie mialem.tylko to ze kazdy na kogo patrze bedzie zakopany w ziemi i martwy. Ze nie beda juz wydawac dzwiekow, wykonywac czynnosci. Zwykle iestem przekonany ze jestem ciagle obgadywany, jesli uslysze smiech jestem przekonany ze to ze mnie i zawsze sprawdzam zrodlo smiechu, przy ludziach czuje lek, przytloczenie zawstydzenie. Krepuje sie i czuje adrenaline. Kiedy patrza na mnie jestem pewien ze mowia o mnie i mnie obgaduja zero pewnosci siebie ogromna samokrytyka. Mam rozne urojenia ze jestem okradany np z wyplat, kluce sie czesto z pracodawcami bo mysle ze knuja tylko po to bym zrezygnowal z pracy lub aby mi dokuczyc,mysle ze ludzie knuja przeciw mnie, przykladowo wy tutaj odrazu bylem pewien ze wy macie swoj plan co do mnie i ze nie chcecie mnie tu, ze jestescie.napewno skorumpowani lub przekupieni przez moja matke. Wogole moje niepowodzenia czesto mysle ze sa przez to ze moja matka.o jej gangus przekupiaja ludzi abym mial problemy.. zawsze mysle Ze ludzie sa w zmowie. Przykladowo chrapanie na pokoju tutaj. Chrapali synchronicznie na zmiane kazdego dnia inny, bylem.pewien ze dogadali sie ze beda mnie dreczyc aby pozbyc sie mnie z sali. Bardzo czesto mysle ze ludzie dogaduja sie razem i probuja wpakowac mnie na jakas mine abym mial klopoty i aby pozbyc sie mnie bo nie lubia mnie, bo jestem inny, dziwny, bo czasem podniose jakis orzedmiot i nawijam.o.nim jak by to byla opowiesc zycia. Z calkowitych zalaman potrafie pol dnia myslec natretnie o ksztalcie kamienia jaki podnioslem itp. zyje w bance. Ludzie twierdza ze totalnie mnie nie ma i ze jestem odklejencem. Najmroczniejsze jest we mnie to ze mam takie dni ze mimo braku agresji czy checi slrzywdzenia kogos, np gdy jestem z kims w kuchni a obok lezy noz, widze jak zabijam ta osobe a ona jest przerazona. Czy jak lezy mlotel.w.garazu to widze jak.udezam.ta.osobe. takie.natretne mysli ze az sam jestem oburzony i zly na swoja mroczna wyobraznie. W snach chetnie zabijam jesli mam taka mozliwosc. W zyciu nie byl bym do tego zdolny. Bardzo szanuje zycie bo wiem ze znika na zawsze i nie wraca jak.wspominalem.natrenie o tym mysle. Nie raz chamowalem wozliem widlowym.na.srodku magazynu biegnac przez wsYskie hale tylko po to by wypuscic motyla co go.znalazlem i dac mu wody lub innego zuka . Nie umial bym odebrac komus czegos co jest tak unikalne ze bezpowrotne jednak.wodze.te.drecace mnie obrazy i przeraza mnie to czasem. Stany lekowe dzien w dzien. Zawsze bylem smutnym dzieckiem, nie skonczylem nawet 14 lat a ja przesiadywalem ma dachu 10pietrowca myslac czy nie skakac. Bylem bardzo wyobcowany, bity, molestowany orzez ciotke. w domu bylo.duzo przemocy i narkotykow. Probowano matce odebrac prawa rodzicielksie ale zastraszyla mnie.
odpowiada 1 ekspert:
Dr Mieczysław Bakun
Dr Mieczysław Bakun

Czy w tym przypadku lekarz rodzinny może doraźnie przepisać mi jakieś leki?

Pierwszą wizyte do psychiatry mam wyznaczoną na Maj. Jednakże czuje z każdym dniem coraz gorzej. Czy w tym przypadku lekarz rodzinny może doraźnie przepisać mi jakieś leki które dadzą mi "kopa" bo naprawdę już tylko leże, nie wchodzę nigdzie z... Pierwszą wizyte do psychiatry mam wyznaczoną na Maj. Jednakże czuje z każdym dniem coraz gorzej. Czy w tym przypadku lekarz rodzinny może doraźnie przepisać mi jakieś leki które dadzą mi "kopa" bo naprawdę już tylko leże, nie wchodzę nigdzie z domu. W 2020 leczyłem się psychiatrycznie, niestety nie zdążył mnie dobrze zdiagnozować bo po 3 wizytach odstawiłem leki i przerwałem niestety leczenie. Wstępna jego diagnoza była depresja, choć pojawiały się u mnie okresy maniakalne więc może być to CHaD. Nie chcę sobie stawiać diagnozy, ale czytałem o osobowości borderline i praktycznie wszystko by się tu zgadzało, totalna pustka. Więc chciałbym też skorzystać z psychoterapii poznawczo behawioralnej i to kolejne pytanie czy w ogóle NFZ finansuje psychoterapeutów? Bo z tego co widzę w swojej miejscowości (Piła) to wszyscy są dostępni dla zamożnej szlachty (przyjmują prywatnie)
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Kamila Bryłka
Lek. Kamila Bryłka

Czy można bezpłatnie diagnozować się psychiatrycznie?

Dzień dobry, od lat zmagam się z czymś, co na moje nieskalane specjalistyczną wiedzą oko pokrywa się z objawami choroby afektywnej dwubiegunowej. Zgadza się to, że doświadczam epizodów manii, w których robię mnóstwo niesamowitych i wymagających pokładów zaangażowania rzeczy, żeby potem... Dzień dobry, od lat zmagam się z czymś, co na moje nieskalane specjalistyczną wiedzą oko pokrywa się z objawami choroby afektywnej dwubiegunowej. Zgadza się to, że doświadczam epizodów manii, w których robię mnóstwo niesamowitych i wymagających pokładów zaangażowania rzeczy, żeby potem nagle, zupełnie znienacka doświadczyć pogrążenia w stanie, który nazwałbym bliskim depresji. Wtedy zwykle rzucam w kąt wszystko, co robiłem i nie mam siły nawet na podstawowe czynności. Z wiekiem początkowo częstsze epizody depresji zrównały się częstotliwością z epizodami manii, jednak wciąż domniemana przypadłość przeszkadza mi w trzymaniu się długoterminowych planów, osiąganiu wyznaczonych celów i, jak się obawiam, może w przyszłości zaważyć o mojej karierze i życiu osobistym. Obecnie studiuję i nie mam pieniędzy, a bardzo chciałbym poczynić coś w kierunku uzyskania diagnozy i pomocy, ale nie mam pojęcia gdzie się udać. Czy są miejsca, w których mogę otrzymać bezpłatną pomoc? Pozdrawiam i dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Karol Gołębiewski
Lek. Karol Gołębiewski

Co zrobić, aby pomóc mamie w takiej sytuacji?

Witam. Moja mama posiada objawy patologicznego zbieractwa oraz zakupoholizmu. Wygląda to tak, że potrafi pójść do sklepu w ramach zabicia stresu, jeżeli wybiera supermarkety to wraca z jedną lub dwiema torbami zakupów, mimo że ma tyle zapasów jedzenia, które nie... Witam. Moja mama posiada objawy patologicznego zbieractwa oraz zakupoholizmu. Wygląda to tak, że potrafi pójść do sklepu w ramach zabicia stresu, jeżeli wybiera supermarkety to wraca z jedną lub dwiema torbami zakupów, mimo że ma tyle zapasów jedzenia, które nie mieszczą się w kuchni, więc składuje je po całym domu. Usprawiedliwia się tym, że kupuje taniej i wszystko drożeje. Jednak na zakupach spożywczych się nie kończy, często odwiedza second handy i wraca do domu z tonami niepotrzebnych ubrań, torebek, butów, które „mogą jeszcze się przydać”, „czekają na swoją okazję”. Oczywiście nie nosi tych ubrań i nawet nie ma pojęcia co ma w szafach, korzysta z jakiejś 1/8 wszystkiego, co posiada. Do tego trudno jej się wyzbywać starych przedmiotów lub jakichś niepotrzebnych bibelotów. Kuchnia jest tak zapełniona jakimiś pustymi szklanymi butelkami (są tak ładne, że szkoda wyrzucać), długopisów poupychanych wszędzie, różnego rodzaju koszyczków, kosmetyczek, opakowań na biżuterię, które utrudniają dostęp do sprzętów domowych np. mikrofala pełni funkcję półki. Dodatkowo trudno jej się wyzbyć kwiatów np. ma 5 donic z pietruszką, gdzie przynajmniej 2 z nich do niczego się nie nadają, ale jak próbowałam je wyrzucić to był krzyk. Jakby tego było mało, sprzątając ostatnio znalazłam pod biurkiem ukryte stare gazety, które niby służą jej do wypychania butów, pod szafką na TV ma z kolei poukrywane w kartonach wszelkiego rodzaju magazyny, które kurzą się tam od x lat, a jej argumentem jest to, że są tam ciekawe przepisy… Wraz z pozostałymi członkami rodziny poruszaliśmy z mamą ten temat, mówiliśmy jej, że w domu ma wręcz wytoczone ścieżki, aby się jakoś poruszać, ale ona to wyśmiewa. Podobnie jak wizytę u specjalisty, nie wiem jak mogę sprawić, żeby cokolwiek do niej dotarło. Mama mieszka sama i niestety nikt nie może kontrolować tego, co przynosi w domu.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aniceta Kijewska
Mgr Aniceta Kijewska

Czy można wyleczyć hipochondrię w moim przypadku?

Witam Mam 18 lat i cierpie na hipohondrię. Choroba jest juz w stanie tak zaawansowanym ze chodze do lekarza do 2 dni, caly czas mysle o tym co mi jest i ze umre, caly czas sprawdzam cialo wezly chlonne itd.... Witam Mam 18 lat i cierpie na hipohondrię. Choroba jest juz w stanie tak zaawansowanym ze chodze do lekarza do 2 dni, caly czas mysle o tym co mi jest i ze umre, caly czas sprawdzam cialo wezly chlonne itd. Jest to dla mnie wielkim ciezarem . Jak moge to wyleczyc? Czy w ogole sie da? Prosze o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

W jaki sposób mogę sobie poradzić z takim problemem?

Witam! Od 3 klasy podstawówki mnie wyzywali, byłam tą osobą którą klasa wyznaczyła sobie do wyzywania się, wyzywali się na mnie psychicznie. Cały czas obrażali, wyśmiewali, obgadywali, a ja nic nie zrobiłam. Byłam nieśmiała oraz uważałam że szczęście należy się... Witam! Od 3 klasy podstawówki mnie wyzywali, byłam tą osobą którą klasa wyznaczyła sobie do wyzywania się, wyzywali się na mnie psychicznie. Cały czas obrażali, wyśmiewali, obgadywali, a ja nic nie zrobiłam. Byłam nieśmiała oraz uważałam że szczęście należy się każdemu nawet wrogowi. Nigdy nie zwracałam uwagi do mojego wyglądu ponieważ uważałam, że wyglądam dobrze jednak to się zmieniło właśnie przez tą klasę. Gdy miałam iść do 7 klasy trafiłam do innej klasy gdzie nadal mnie obrażali jednak już mniej, a w 8 klasie już przestali. Jedynie że starej klasy nadal mnie obrażali czasem. Przez tą klasę i jej docinki zaczęłam mocno zwracać uwagę na mój wygląd, popadłam w kompleksy i czułam się źle sama że sobą. Przez obraźliwe słowa które wypływały z ust innych w moją stronę zaczęłam krótko mówiąc czuć się źle sama że sobą. Gdy udało dostać mi się do technikum do którego tak bardzo chciałam iść okazało się że będą w mojej klasie 3 osoby z mojej 0-2 klasy. Dobrze wspominam tamtą klasę ponieważ była miła i tam czułam się dobrze, ale no potem zmieniłam szkołę na tą bliżej domu gdIe właśnie zaczeło się moje piekło. Będąc w 1 klasie technikum czułam że jestem takim odludkiem, nie obrażali mnie jednak przez cały czas mam wrażenie że mnie obrażają, obgadują i wyśmiewają. Gdziekolwiek idę mam wrażenie że ludzie na mnie patrzą dlatego nie wychodzę z domu, boję się kontaktu z ludźmi i cały czas mam wrażenie że się na mnie patrzą. Gdy jestem w szkołę ciągle patrzę czy nie mam brudnych ubrań np. Od okresu lub poprostu się nie ubrudziłam, co jest bardzo męczące co wiąże się z tym że wolę ubierać się na czarno by nie było widać. Przez tą klasę mam ka Oleksy, mniej jem abym była chudsza, ciągle się wszytskim stresuje nawet gdy nie ma czym i niestety czuję się fatalnie, a od 8 klasy myślę o tym jak że sobą skończyć. Mam dość potrzebuję pomocy choć nie widzę sensu. Nie potrafię powiedzieć komukolwiek o moich problemach, a moi rodzice mówią że przesadzam. Proszę o pomoc ponieważ nie mam już siły by żyć dalej.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy ja naprawdę mogłam zajść w ciążę przez tak absurdalne sytuacje?

Nerwica lękowa związana z ciążą (tokofobia) Dzień dobry, chciałabym się wygadać odnośnie kwestii, ktora bardzo mnie dręczy, powoli nie daję sobie już rady... Zacznę od początku — od pół roku zmagam się z tokofobią. Co miesiąc, mimo miesiączek trwa we... Nerwica lękowa związana z ciążą (tokofobia) Dzień dobry, chciałabym się wygadać odnośnie kwestii, ktora bardzo mnie dręczy, powoli nie daję sobie już rady... Zacznę od początku — od pół roku zmagam się z tokofobią. Co miesiąc, mimo miesiączek trwa we mnie przekonanie, że jestem w ciąży. Wpadłam w manię robienia testów co cykl, gdyż bardzo się boję (dostaję co miesiąc okresu). Nie jestem aktywna seksualnie. Analizuję każdy okres, jego obfitość, długość bo zawsze się boję, ze to może plamienie implantacyjne, mimo braku stosunku jak napisalam wyżej. Każdy objaw od razu przyporządkowuję ciąży. Mam schizę, że czego bym nie dotknęła, to tam NA PEWNO będzie znajdywać się nasienie jakiegoś obcego mężczyzny, bo np. wczesniej akurat tam sie zaspokajał, albo nie umył dokładnie rąk i jakąś część powierzchni "skaził"... Nie pójdę do publicznej toalety bez wcześniejszego dokładnego umycia rąk w każdym zakamarku x razy a potem jeszcze odkażam kilkanaście razy płynem antybakteryjnym, dokładnie wycieram. Stało się to bardzo obsesyjne. Jestem po okresie, który miał miejsce 9 czerwca, był poprzedzony plamieniem w niedzielę 8 czerwca, ostatecznie całość trwała do piątku 13 czerwca. Stosowałam tampony, była żywoczerwona krew, skrzepy, bóle typowe dla mnie. Niestety, nie jest to dla mnie wystarczający dowód że ciąży nie ma (głównie przez to, że naczytałam się różnych dziwnych historii w internecie i zaczynam już wątpić w to, że istnieje coś takiego jak normalny, cykliczny okres, tylko jedynie krwawienie ciążowe). Dostaję paranoi czytając to wszystko, traktuję ciążę jak największe zło tego świata... Dorabiam sobie do głowy scenariusze, że na pewno zaszłam w ciążę z jakimś obcym mężczyzną, mimo zachowanej higieny, albo że jak przytuliłam się z moim chłopakiem, zetknęliśmy się narządami intymnymi (oboje mieliśmy bieliznę i jeansy), to to na pewno zakończyło się ciążą. Coraz bardziej unikam z nim spotkań jak ognia, bo po każdym spotkaniu mam lęki. Nie mam już siły, codziennie rano się budzę i nie chcę dalej funkcjonować. Dodatkowo wmówiłam sobie, że mam torbiel na jajniku i że nawet jakbym chciała zrobić test, to wyjdzie sfałszowany właśnie przez torbiel i już calkowicie dostanę zawału, a nie mam jak pojsc z tym do ginekologa... Jestem roztrzesiona, mam różne objawy które pojawiły się po okresie (częste oddawanie moczu, napięcie w klatce piersiowej, bóle w podbrzuszu, wzdecia), naprawdę już nie wiem co robić... Czy ja naprawde moglam zajść w ciążę przez tak absurdalne sytuacje? Jeszcze raz podkreślam, żadnego stosunku nie miałam ani bezpośredniego kontaktu z nasieniem. Dodam też, że nie mam możliwości na ten moment rozpoczęcia jakiejś terapii, dlatego właśnie przychodzę tu, aby poprosić Państwa o wsparcie, słowa otuchy... Te sześć miesięcy mam wyjęte z życia, ciągle żyje w stresie, nie mam na nic ochoty i najchętniej po prostu zapadłabym się pod ziemię... Bede bardzo wdzięczna za przeczytanie tego i zrozumienie, jest to dla mnie ważne i naprawdę już nie wiem jak postępować, zależy mi, aby żyć spokojnie, bo czuję się jak wrak człowieka po prostu...
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Dlaczego wmawiam sobie różne choroby?

Witam, od jakoś miesiąca mam dziwne objawy np coś mnie zaboli wmawiam sobie raka , przeziebiłem sie ostatni bolało mnie gradło wmówiłem sobie raka krtani , a jak myslę co mi może byc wpadam w lek , robiłem badania morfologi... Witam, od jakoś miesiąca mam dziwne objawy np coś mnie zaboli wmawiam sobie raka , przeziebiłem sie ostatni bolało mnie gradło wmówiłem sobie raka krtani , a jak myslę co mi może byc wpadam w lek , robiłem badania morfologi wszystko wyszło ok , badanie serca też wszystko wyszło ok , ciagle coś sobie wmawiam , nie bede okłamywał pół roku temu zabiła maszyna mojego kolege z pracy widziałem to na własne oczy bo tam byłem teraz mam sprawy sądowe przesłuchania czy to moze być związane z tym co sie stało ? bardzo boje sie o siebie żona mówi ze co dziennie wmawiam sobie inny nowotwór.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy mam skutki uboczne działania tego leku?

Witam, biorę najmniejszą dawkę Arypiprazolu, ze względu na powrót pewnego rodzaju manii, nie jestem do końca zdiagnozowana, gdy byłam 2 lata temu w szpitalu określono u mnie epizod depresji. Podczas tegorocznych wakacji za zgodą lekarza odstawiłam leki, jednak... Witam, biorę najmniejszą dawkę Arypiprazolu, ze względu na powrót pewnego rodzaju manii, nie jestem do końca zdiagnozowana, gdy byłam 2 lata temu w szpitalu określono u mnie epizod depresji. Podczas tegorocznych wakacji za zgodą lekarza odstawiłam leki, jednak znów coś zaczeło się dziać, 3 lata temu miałam stan paranoidalny. Teraz biorę abilify od nie całych 2 tygodni, na początku było w porządku, ale od kilku dni nie radzę sobie ze stresem, dziś miałam poczatek ataku paniki, do tego działania niepożądane drętwiejąca szczęka i dolna warga ust. Co powinnam zrobić czy zgłosić to do mojego psychiatry?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Ile w tej sytuacji może potrwać depresja?

Witam. Napisze w dużym skrócie, Leczę się pd kilku lat na depresję, antydepresanty bardzo podkręcały objawy manii i hipomanii , można powiedzieć że jakoś dało się funkcjonować raz lepiej raz gorzej, ostatnio był okres mega nastroju i pozytywu, potem... Witam. Napisze w dużym skrócie, Leczę się pd kilku lat na depresję, antydepresanty bardzo podkręcały objawy manii i hipomanii , można powiedzieć że jakoś dało się funkcjonować raz lepiej raz gorzej, ostatnio był okres mega nastroju i pozytywu, potem miałam stresującą sytuację w pracy z wypłatą i dostałam ogromne zahamowanie i wycofanie mam objawy depresyjne bardzo silne czuje nawrót depresji nie chodzę do pracy od miesiąca i nie widzę żadnej motywacji, mam podejrzenie CHAD . Ile może trwać depresja w przebiegu Chad?
odpowiada 1 ekspert:
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek

Czy jest szansa, że wszystko wróci do normy?

Witam, Podejrzewam, że mój mąż choruje na CHAD. Był u psychiatry i lekarka zdiagnozowala jak na razie stan manii, natomiast stany depresyjne też ma, z tym, że podczas ich trwania jeszcze nikt go nie diagnozowal. Nasiliły się wszystko po... Witam, Podejrzewam, że mój mąż choruje na CHAD. Był u psychiatry i lekarka zdiagnozowala jak na razie stan manii, natomiast stany depresyjne też ma, z tym, że podczas ich trwania jeszcze nikt go nie diagnozowal. Nasiliły się wszystko po urodzeniu naszego dziecka, jak dziecko miało rok odszedł, stwierdził, że nigdy nie był ze mną szczęśliwy i mnie nienawidzi. Ma długi, nie chce spotykać się z dzieckiem... Co mogę zrobić? Do niego nie dociera, że jest chory, uważa że to moja wina, że odszedł, bo go nie doceniałam. Czy jest szansa, że wszystko wróci do normy, że z nim wszystko będzie ok? Czy mam mieć nadzieję, czy lepiej układać sobie życie bez niego?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Janiszewska
Lek. Anna Janiszewska

Czy w takiej sytuacji powinnam skonsultować się z psychologiem czy psychiatrą?

Witam. Mam 30 lat. Od jakiegoś czasu czuje się nieszczęśliwa sama ze sobą, jeśli się zdenerwuje potrafię rzucać największymi wulgaryzmami w stronę bliskichh. Nadszedł ten czas kiedy wiem, że tak nie może być i pragnę to zmienić. Czasami w nocy... Witam. Mam 30 lat. Od jakiegoś czasu czuje się nieszczęśliwa sama ze sobą, jeśli się zdenerwuje potrafię rzucać największymi wulgaryzmami w stronę bliskichh. Nadszedł ten czas kiedy wiem, że tak nie może być i pragnę to zmienić. Czasami w nocy rozmawiam przez sen i budzę się, bo czuję jakby coś po mnie chodziło i szukam tego w łóżku. Zrobiłam pierwszy krok i poszłam do psychologa, ale nie wiem czy nie powinnam udać się do psychiatry? Dodatkowo od dzisiaj zażywam tabletki bez recepty positivum. Proszę mi doradzić co może być dla mnie lepsze?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego moja córka mówi, że widzi zjawy?

Dzień dobry Moja córka ma 16 lat od paru lat zmaga się z problemem widzenia jakiś zjaw. Jak mieszkaliśmy w starej kamienicy myślam że to możliwe, w końcu nigdy nie wiadomo co tam się wydarzyło. Ale w tym roku przeprowadziliśmy... Dzień dobry Moja córka ma 16 lat od paru lat zmaga się z problemem widzenia jakiś zjaw. Jak mieszkaliśmy w starej kamienicy myślam że to możliwe, w końcu nigdy nie wiadomo co tam się wydarzyło. Ale w tym roku przeprowadziliśmy się domowego domu, który sami budowaliśmy od podstaw. Dom jeszcze nieskończony ale nasz i uważaliśmy że to wszystko minie. Niestety tak się nie stało. Te zjawiska tutaj też się pokazują, są straszniejsze jakby bardziej źle że się wyprowadziliśmy i każą robić krzywdę mojej córę ale też innym członkom rodziny. Bardzo się boimy. Wizytę u psychiatry też mieliśmy ale bez skutku, wizyty u pedagoga i wiele innych różnych działań
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska
Patronaty