Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Co mogą znaczyć takie natrętne myśli po porodzie?

Dzień dobry, Mam 31 lat, 31 maja urodziłam córeczkę, pomiędzy 5 a 7 dobą połogu pojawił się u mnie smutek poporodowy, huśtawki nastroju itd. Jednak chętnie opiekuję się córeczkę i bardzo ją kocham, zdarzają mi się gorsze dni, kiedy jestem... Dzień dobry, Mam 31 lat, 31 maja urodziłam córeczkę, pomiędzy 5 a 7 dobą połogu pojawił się u mnie smutek poporodowy, huśtawki nastroju itd. Jednak chętnie opiekuję się córeczkę i bardzo ją kocham, zdarzają mi się gorsze dni, kiedy jestem zmęczona bardziej wtedy mam też mniejszą cierpliwość kiedy mała płacze i krzyczy jednak nigdy nie zrobiłabym jej krzywdy a przynajmniej tak myślę, jednak martwi mnie bardzo jedna rzecz a mianowicie miewam natrętne myśli o zrobieniu krzywdy córeczce, celowo, pojawiają się wtedy obrazy gdzie widzę dziecko martwe, we krwi. Przeraża mnie to i staram się te myśli zagłuszać ale nie zawsze potrafię. Byłam u psychologa i Pani doktor powiedziała, że takie myśli świadczą o tym, że bardzo zależy mi na bezpieczeństwie córki i że mam dać sobie czas bo to dopiero 3 tydzień połogu, jednak ja się zastanawiam czy aby na pewno zostałam dobrze zdiagnozowana. Takie myśli pojawiają mi się najczęściej wtedy kiedy mam dolegliwości jelitowe (brałam antybiotyk Ospamox około 2 tyg. po porodzie), kiedy mam uderzenia gorąca i duszności. Proszę o pomoc, poradę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Co mogę zastosować na tiki nerwowe?

Witam mam silne tiki nerwowe już nie daje sobie rady aż mnie zuca całym ciałem nie mogę nawet szklanki z piciem utrzymać w ręku jaki by mi lek na to pomógł

Czy ten brak kontroli nad wydawaniem pieniędzy ma związek z moimi zaburzeniami?

Brak kontroli nad wydatkami. Wpadam w coraz to większą pętlę zadłużenia. Biorę kolejne chwilówki, wydaje pieniądze w moment. Od niedawna jestem w trakcie leczenia psychiatrycznego i terapii psychologicznej. Wstępna diagnoza zaburzenia depresyjno lękowe. Biorę Asertin. Czy ten brak kontroli nad pieniędzmi ma też wpływ z jakimiś zaburzeniami psychicznymi?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Dlaczego uważam, że moje życie nie ma sensu?

Od dłuższego czasu nic mi się nie chce czuje nie chęć do życia . Gdy z rana się budzę to nie mam chęci wstawać z łóżka bo to nie ma sensu każdy dzień jest tak samo nudy i nic się... Od dłuższego czasu nic mi się nie chce czuje nie chęć do życia . Gdy z rana się budzę to nie mam chęci wstawać z łóżka bo to nie ma sensu każdy dzień jest tak samo nudy i nic się nie w kim nie dzieje.. Przerasta mnie pójście do sklepu . Boje się nawiązywać kontakty w ludźmi . Czasami mam dosc życia , bo co to za życie jestem zwykłym nieudacznikiem nic nie potrafię . Nie mam chce nic robić i z niki rozmawiać bo i tak wiem że to wszystko nie ma sensu
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Anna Byczko
Mgr Anna Byczko

Skąd się biorą u mnie te stany?

Dzień dobry, Mam diagnozę Schizofrenia Paranoidalna, ale czasem ma dziwne objawy. Opiszę trochę o co mi chodzi. 2 razy w życiu przechodziłem górki. Raz była to mania, a raz hipomania. Za pierwszym razem trafiłem do szpitala, a za... Dzień dobry, Mam diagnozę Schizofrenia Paranoidalna, ale czasem ma dziwne objawy. Opiszę trochę o co mi chodzi. 2 razy w życiu przechodziłem górki. Raz była to mania, a raz hipomania. Za pierwszym razem trafiłem do szpitala, a za drugim Pani Doktor wprowadziła LIT i górka minęła. Miałem górkę. To znaczy - praktycznie w ogóle przez miesiąc nie spałem (może czasem godzinkę), dzwoniłem do ludzi po nocach. Podrywałem kobiety, a normalnie tak nie mam. W internecie logowałem się do portali erotyczno-randkowych. O 3 nad ranem jechałem na rower. Raz poszedłem na spacer, a skończyło się na tym, że wsiadłem do autobusu bez biletu i pojechałem do sklepu. Praktycznie codziennie kupowałem pełno rzeczy (które według mnie były niezbędne). Czyli wydawałem pieniądze bez sensu. Potrafiłem (ja normalnie nienawidzę alkoholu) jechać na rowerze do baru i wypić trochę alkoholu. Normalnie w ogóle nie piję alkoholu. Po 5 rano wsiadałem na rower i jechałem do sklepu. A sklepy były zamknięte o 5 rano. Czekałem aż otworzą sklep i robiłem zakupy. Na basen potrafiłem iść kilka razy dziennie. Nie odczuwałem lęku, strachu. Jak byłem na wakacjach nad polskim morzem (bo to akurat wtedy miałem górkę) to pożyczyłem skuter i jeździłem po całym miasteczku. Nawet wjechałem w ulicę, gdzie był zakaz poruszania się nawet samochodami. Ale po prostu nie zauważyłem i szczerze… to wtedy miałbym i tak to gdzieś. Jechałem szybko, bo wtedy nie odczuwałem strachu. W ogóle bez celu jeździłem, tylko żeby pojechać. Albo pożyczyłem hulajnogę elektryczną i jeździłem w kółko. I to najszybciej jak się tylko dało. Raz miałem sytuację, że poszedłem do restauracji i nie miałem czym zapłacić, to zostawiłem swój dowód osobisty i pojechałem po pieniądze. Potem zapłaciłem i odzyskałem dowód. W sumie bardzo podobało mi się, że nie miałem lęku, strachu, niepokoju. Chociaż przyznam, że robiłem głupoty, ale wtedy zupełnie inaczej na to patrzyłem. Zachowywałem się zupełnie inaczej, niż normalnie. Ale czułem się o niebo lepiej. Niczego się nie bałem. Nawet przeszedłem na Ty z moją byłą nauczycielką matematyki z liceum. I zacząłem Jej pisać, że mi się podoba i że mam na Nią ochotę. Tego akurat się wstydzę. Potem Ją przepraszałem. Dzisiaj bym tego nie zrobił. Nie mam pojęcia czemu tak mówiłem. Żałuję. Natomiast teraz niestety mam lęki i strachy. W sumie już nie wiem co lepsze... górka, czy stabilność. Po prostu brakuje mi tego że byłem po prostu odważniejszy. I tak odkąd zażywam LIT nie mam już podwyższonego nastroju. Za pierwszym razem nie wiem skąd się wzięła górka, ale trwała ponad miesiąc, a potem był już szpital. Za drugim razem górka była troszkę mniejsza, ale równie intensywna. Prawdopodobnie z powodu, że zacząłem wtedy zażywać lek ASENTRA, który przepisała mi Pani Doktor Psychiatra. Jak zobaczyła, że znowu mam górkę odstawiła antydepresant i wprowadziła LIT. I tutaj pytanie. Skąd u mnie biorą się te stany? To jest chorobowe, czy raczej normalne? To jest mania i hipomania, czy raczej nie? I czy przy Schizofrenii Paranoidalnej jest to możliwe? Że mam manie i hipomanie? Mam nadzieję, że napisałem w miarę zrozumiale moje wątpliwości. Pozdrawiam serdecznie, Grzegorz
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Kamila Dziwota

Do jakiego terapeuty się zapisać w tej sytuacji?

Czy jeśli żyje od 5 lat z osoba uzależniona od substancji psychoaktywnych to tez powinnam korzystać z terapii? Jeśli tak to do jakiego terapeuty się zapisać?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Gdzie jeszcze diagnozować syna?

Witam Mój syn ma 7 lat w szkole mial problemy ze skupieniem integracja z dziecmi w grupie szybko sie nudzi na zajeciaciach denerwuje sie jesli cos mu nie wychodzi . Od września będzie uczęszczać do nowej szkoly ponieważ musielismy sie... Witam Mój syn ma 7 lat w szkole mial problemy ze skupieniem integracja z dziecmi w grupie szybko sie nudzi na zajeciaciach denerwuje sie jesli cos mu nie wychodzi . Od września będzie uczęszczać do nowej szkoly ponieważ musielismy sie przeprowadzic . Boje sie ze moze miec te same problemy w 1 klasie nie chetnie mowi o szkole wrecz powtarza ze nie chce isc (podejrzewam ze to obawa i strach przed nowym doswiadczeniem) duzo rozmawiam z nim poniewaz chciala bym go jakos przygotować do tego czy wizyta u psychologa to jedyne co moge zrobic czy jest cos jeszcze . dodam ze mielismy juz wizyty z powodu syna zachowania u psychologa i neurologa jednak nic nie dowiedziałam sie co moze byc powodem mielismy takze 3 proby badania EEG jednak kazda konczyla sie niepowodzeniem placzem , panika choc tłumaczyłam i duzo rozmawialam z nim o tym badaniu . bardzo prosze o jakos rade .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak sobie poradzić po tym toksycznym związku?

Witam, Tkwiłam w toksycznym zwazku ponad 3 lata, moja partnerka biła mnie,poniżała i oszukiwała, prawie przez caly okres bycia razem, próbowałam sprostać kazdemy zadaniu z marnym skutkiem,miałam wrażenie ze mnie nienawidzi, zrywała ze mna regularnie po czym wracała, obrażala mnie,... Witam, Tkwiłam w toksycznym zwazku ponad 3 lata, moja partnerka biła mnie,poniżała i oszukiwała, prawie przez caly okres bycia razem, próbowałam sprostać kazdemy zadaniu z marnym skutkiem,miałam wrażenie ze mnie nienawidzi, zrywała ze mna regularnie po czym wracała, obrażala mnie, moich rodziców i przyjaciół, nic według niej nie robiłam dobrze, zniszczyła wiekszosc moich rzeczy. Po czym odeszla a ja zostałam z ogromnym bagażem, zalu, zlosci a zarazem pustki, wiem ze rozstanie w pewnym sensie uwolniło mnie od tego horroru, ale kompletnie nie rozumiem, dlaczego za nia tesknie,skoro tak bardzo mnie krzywdziła i pewnie gdyby nie to, ze sama zdecydowala sie odesc, nadal siedziałabym w tym bagnie po uszy. Dlaczego czuje sie winna, dlaczego nadal ja kocham i nie moge poradzic sobie z tym uczuciem, to chore ze tak sie czuje bo powinnam byc szczęśliwa ze sie uwolniłam a tak się nie stało. Jak poradzic sobie po toksycznym związku, co robic? Bardzo proszę o radę, nie chce isc do psychologa, chce poradzic sobie z tym sama. Chce poczuc sie wolna i zapomniec o niej na zawsze. Z gory bardzo dziekuje.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Co może znaczyć takie wycofanie społeczne?

Witam. Jestem nastolatką, która zawsze była towarzyska i lubiła przebywać wśród ludzi. Od paru miesięcy niestety się to zmieniło. Przestałam ufać komukolwiek, unikam spotkań, rozmów. Meczy mnie to dosyć, nawet jeśli się przełamie i zacznę rozmawiać ze znajomymi, to czuje się obco, jakby to nie było dla mnie. Co robić?

Jakie badania powinnam wykonać przy tych bezdechach?

Dzień dobry. Jestem kobietą mam 25lat i mam problem z bezdechem. Już jako dziecko często wybudzałam się przy zasypianiu z powodu braku tlenu (przestawałam oddychać - potwierdzone przez osobę trzecią) leczona byłam wówczas alergologiczne i odczulana. Bezdechy z biegiem... Dzień dobry. Jestem kobietą mam 25lat i mam problem z bezdechem. Już jako dziecko często wybudzałam się przy zasypianiu z powodu braku tlenu (przestawałam oddychać - potwierdzone przez osobę trzecią) leczona byłam wówczas alergologiczne i odczulana. Bezdechy z biegiem czasu w okresie dorastania zaczęły słabnąć i zdarzały siè sporadycznie. (Dodam, że nasilone były w okresie ciąży ponad 3lata temu). Do chwili obecnej zdarzały się najczęściej przy zasypianiu, lecz dziś dosłownie brak tlenu wyrwał mnie ze snu, obudziłam się łapiąc oddech, nie mogąc wyczuć swojego pulsu. Po chwili szybkiego nabierania powietrza puls zaczął wracać, a ja czułam mrowienie ciała - tak jakby powracające krążenie, więc sądzę że ten bezdech musiał dość chwilę trwać. Byłam przerażona i nie spałam już do rana. (Dodam że rok temu byłam u kardiologa z powodu epizodów "przeskakiwania serca" miałam robione EKG i niczego nie stwierdził. Zalecił picie większej ilości wody do której dodaję czasami sklepowy magnez, co znacznie zmniejszyło a nawet prawie wyeliminowało ilość epizodów, które faktycznie powracają przy mniejszej ilości płynów. Bardzo się wystraszyłam tego ostatniego silnego bezdechu w nocy (tej nocy było duszno w sypialni bo mąż zamknął omyłkowo drzwi pomieszczenia, co domyślam się że również mogło dodatkowo sprowokować atak, ale zdarzały się również lżejsze epizody w normalnej sytuacji i temperaturze) Dodam, że jestem osobą silnie reagującą emocjonalnie na stres. (Na co dzień nie zażywam żadnych leków) Jakie badania powinnam wykonać i gdzie się udać do lekarza? Czego to może być przyczyną.

Czy takie sny mogą mieć jakieś znaczenie?

Witam.Moja mama zmarła 9 miesięcy temu na skutek choroby nowotworowej. W czasie choroby opiekowałam się mamą.Po śmierci bardzo często mama odwiedza mnie w snach. Ostatni sen był bardzo dziwny. We śnie nie widziałam mamy, ale czułam jej obecność. Dwa razy... Witam.Moja mama zmarła 9 miesięcy temu na skutek choroby nowotworowej. W czasie choroby opiekowałam się mamą.Po śmierci bardzo często mama odwiedza mnie w snach. Ostatni sen był bardzo dziwny. We śnie nie widziałam mamy, ale czułam jej obecność. Dwa razy też zapytałam się znajomych czy rozmawiali z moją mamą, czy ją widzieli. Po odpowiedzi " że tak" ja mówiłam że mama przecież nie żyje. Po czym poczułam jak mama odchodzi. Pobiegłam za mamą a ona zaczęła mnie całować na pożegnanie. Poprosiłam mamę aby pomagała mi w życiu A ona odpowiedziała mi, że jeśli będę coś nie tak robiła to wtedy będzie mi suszyła głowę. Na koniec tak czule ucałowała mi dłoń i odeszła. Zastanawiam się czy ten sen ma jakieś znaczenie?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czy te relacje da się jakoś naprawić?

Witam serdecznie . Moj partner nie akceptuje mojej corki chociaz sam jak miala 10 miesiecy zaczol narzucac jej ,choc do taty,, ( corka ma juz 5 lat ) pozniej w towarzystwie swoich dzieci jak wolala tata zawsze gasil ja mowic... Witam serdecznie . Moj partner nie akceptuje mojej corki chociaz sam jak miala 10 miesiecy zaczol narzucac jej ,choc do taty,, ( corka ma juz 5 lat ) pozniej w towarzystwie swoich dzieci jak wolala tata zawsze gasil ja mowic do taty to ja cie zaraz moge zawiesc . Pozniej ze wzgledu ze mala jest slodka gadula ciekawa wszystkiego slyszalam ze ona nie moze tyle gadac ,a jak poznaly mnie jego dzieci wtedy 16 i 19 lat zawsze ze ona nie moze tak do wszystkich rozmawiac . Nie ma prawa chciec usiasc komus na kolana itp. Pojawila sie wnuczka partnera i z czasem moje dziecko jeszcze bardziej bylo traktowane jak przeszkoda . On potrafil kupic zabawke dac ja rocznej wnuczce a mojemu dziecku nic nie kupic . Mojej corce zrobilo sie strasznie przykro . Mi zreszta tez Pojechalismy na Boze Narodzenie z prezentami dla juz wtedy 1.5 wnuczki ktore kupilam ja poniewaz tak tez wypada to sa dzieci i jest to normalne ze cos sie kupuje .... moje dziecko nie dostalo nic .... od nikogo a w drugi dzien jak bylismy na zakupach kupowane byly prezenty dla reszty dzieci ktore ewentualnie beda a nie dostaly . Wizyty u moich rodzicow wygladaly zekomo zartem przez partnera ,,, zostan u babci babcia sie ucieszy , my jedziemy ty zostajesz ,,, a nie chcesz zostac u cioci ? . Pomijam fakt ze wedlug niego ona jest ciagle niegrzeczna . Ma byc cicho . Chociaz dodam ona jak tylko partner do mnie przyjezdza juz sama od siebie zajmuje sie soba albo mowi tylko do mnie bo on albo jej nie odpowiada .albo ciagle mowi yyyhhhyy nawet nie wiedzac o co pyta . Ostatnio po tygodniu nie obecnosci noc przed jego powrotem , chciala spac ze mna wiec sie zdziwilam i zapytal dlaczego ...powiedziala mi ze dlatego ze jak tata juztro bedzie to ona zasnie u siebie jak zawsze zeby go nie denerwowac i mu nie przeszkadzac . Ludzie kroi mi sie serce a przykladow jest duzo wiecej ...nie jest to czlowiek i relacja do stworzenia rodziny znikoma .. czy ja mam prawo tak myslec ? Pomozcie
Dotyczy: Psychologia Relacje

Czy bardzo mocny stres może powodować taki stan?

Witam, nie mogę nigdzie znaleźć odpowiedzi na to mi się przydarzyło a lekarze u których byłem nie odpowiedzieli mi na to pytanie, które jest poniżej, w internecie także odpowiedzi nie znalazłem. Miałem dużo robionych badań w tym rezonans głowy, szyi,... Witam, nie mogę nigdzie znaleźć odpowiedzi na to mi się przydarzyło a lekarze u których byłem nie odpowiedzieli mi na to pytanie, które jest poniżej, w internecie także odpowiedzi nie znalazłem. Miałem dużo robionych badań w tym rezonans głowy, szyi, bez zmian. Dwa lata temu gdy położyłem się spać i byłem już w półśnie (dzień był nerwowy, byłem niewyspany, mocno zdenerwowany i taki zasypiałem) nagle coś we mnie w okolicach brzucha, dół kręgosłupa, jakby „wybuchło” (nie wiem jak to określić), poczułem jakby mój układ nerwowy „wybuchł” w okolicach brzucha, dołu kręgosłupa i się zapadł tzn. taki mały wybuch w okolicach brzucha który poszedł przez cały układ nerwowy do góry, w oczach zobaczyłem białe światło przez sekundę od takiego zwarcia przed oczami. Z nosa poleciała mi krew a ja poczułem się bardzo dziwnie i dostałem ataku paniki, nie wiedziałem co mi jest, bardzo dziwnie się poczułem w ciele. Kolejne dni czułem się dalej mocno zestresowany, jeżeli czymś się zajmowałem to było w miarę ok ale jak np. jechałem w aucie i było duszno to zaczynało mi się robić niedobrze, nie wiedziałem czemu, zacząłem wtedy odczuwać bardziej nerwy, słyszałem szumy uszne. Do dzisiaj jak nie jestem czymś zajęty to słyszę mocne szumy uszne, trzęsienie, trzaski i daje wtedy temu uwagę przez chwilę i zaczynają być one jeszcze bardziej słyszalne i później przez godziny mam lęk (lęk wolnopłynący cały czas), spięcie ciała i mój umysł jest na tym skoncentrowany i ciało jakby nie chciało opuścić tego „zagrożenia”, nie mogę z tego wyjść mimo tego, że to akceptuję. Dlaczego zwracając na to uwagę nawet przez sekundę mój organizm tak reaguje i następuje lęk przez godziny, dni i ciężko się uspokoić? Z rana po obudzeniu już słyszę mocno właśnie te szumy i czuje się źle i organizm wyczuwa zagrożenie i się na to nastawia i ciężko to uciszyć bez przekierowania uwagi na coś innego, zajęcie się czymś innym. Ten stres wewnętrzny ciężko uspokoić i jest się w nerwicowym kole. Nie wiem co jest przyczyną bo wszystko właśnie zaczęło się właśnie wtedy przez ten „wybuch” a teraz jest przez koło lękowe podtrzymywane i napędza ten szum uszny i dziwne uczucie w ciele chociaż to akceptuję. Chciałbym dowiedzieć się co to mogło być, czy takie mocne zdenerwowanie i ten „wybuch” (wyładowanie w układzie nerwowym) może spowodować jakieś trwałe zmiany w układzie nerwowym, czy mogłem sobie uszkodzić w jakiś sposób układ nerwowy i przez to teraz słyszę głośne te szumy uszne i źle się czuję ? Czy nerwica lękowa może być tego następstwem i mogła powstać na bazie tego „uszkodzenia” nerwów, tzn. szumy uszne od spięcia/uszkodzenia nerwów, które robią taki szum? Czy bardzo mocny stres może spowodować takie „spięcie” nerwów przez co słyszy się szumy uszne 24/7? Czy to odwracalny proces? Czy może każdy ma takie szumy a ja będąc w stanie zagrożenia słyszę je bardziej poprzez wyczulenie na nie? Czy jest na to wyładowanie nerwów jakiś termin medyczny? Czy mieli Państwo już z takim przypadkiem, opisem w książkach do czynienia? Czytałem książki o relaksacji, uważności itd. żeby obserwować ciało i akceptować wszystko i się wyciszać ale to wcale nie pomaga a wręcz odwrotnie jest jeszcze więcej lęku i tylko organizm dostaje kopa do walki non stop i dopiero jak zajmę się czymś innym to chwilowo tego nie mam ale działa to w tle, tzn. organizm się trzęsie w środku). Aktualnie staram się to ignorować albo przekierowywać uwagę ale ciągle to mam, jakby coś człowieka trzymało w gotowości przed zagrożeniem.

Jak zwalczyć taki lęk w kontaktach z innymi?

Witam, przychodzę do Państwa z problemem. Od kilku lat (choć chyba odkąd pamiętam byłem nieco wycofany, rodzice tłumaczyli to "nieśmialością") mam problemy. Nie potrafię zagadać do nowych ludzi, dalszych znajomych/ dalszej rodziny. Dotychczas raczej nie zwracałem na to uwagi, choć... Witam, przychodzę do Państwa z problemem. Od kilku lat (choć chyba odkąd pamiętam byłem nieco wycofany, rodzice tłumaczyli to "nieśmialością") mam problemy. Nie potrafię zagadać do nowych ludzi, dalszych znajomych/ dalszej rodziny. Dotychczas raczej nie zwracałem na to uwagi, choć wiem, że było to głupie posunięcie. W szkole uznają mnie za nieśmialego/ cichego (Mam 19 lat, idę do 4. klasy technikum), siedzę cicho, nie odzywam się, staram się unikać odpowiedzi pod tablicą, wszelakich projektów wymagająvych prezentacji przed klasą, wypracowań. Wszelkie próby kończą się potem, istną gonitwą myśli, drżeniem dłoni i głosu, nie raz nie potrafię się skupić i przeczytać własnego wypracowania, a co dopiero sformułować wypowiedź. W kontaktach ze znajomymi zawsze unikałem kontaktu wzrokowego. Na dzień dzisiejszy odczuwam silny lęk przed jakimkolwiek wyjściem towarzyskim, odmawiam wychodzenia na wszelakie imprezy, spotkania ze znajomymi, jednocześnie niszcząc relacje z przyjaciółmi, znajomymi. Myślałem też, że może "już taki jestem" i nie da się z tym zrobić, ale nie chcę w to wierzyć. Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co mam robić po odejściu partnerki?

Witam byłem z dziewczyną 3 lata poznałem ją ona miała 18 lat i 3 letnią córkę ja jestem starszy o 8 lat od niej.Na początku było super do puki nie urodziła nam się córka , wtedy zaczęły się problemy ze... Witam byłem z dziewczyną 3 lata poznałem ją ona miała 18 lat i 3 letnią córkę ja jestem starszy o 8 lat od niej.Na początku było super do puki nie urodziła nam się córka , wtedy zaczęły się problemy ze nie chciała że ona młoda dbałem o nią i ona o mnie również nawet bardziej jak ja mieszkaliśmy w czwórkę u mnie domek na wsi poremontowany i właśnie często wyjeżdżam w delegację przez co ona twierdzi że jestem pracoholikiem i ją zaniedbuje tłumacze jej że tak trzeba się dorabiać. Pół roku temu zaczęła szukać sobie nowej miłości ale jej nie wychodzilo i były 2 próby powrotu po każdej rezygnowała mówiąc że to już nie to że mnie nie kocha obecnie weszła w nowy związek z 23 letnim mężczyzną . Byłem jej pierwszym prawdziwym facetem każdy mówi że miała przy mnie za dobrze choć ona twierdzi że jej nie szanowalem ale miała przy mnie wszystko i teraz pytanie moje co się podziało z tak mocno zakochaną małolatą czy ona już mnie nie kocha czy poprostu musi porównać mnie z innymi facetami żeby się przekonać . Mam z nią super corke i dla niej jestem w stanie wybaczyć byłej wszystko bo ja kocham . Wiem że jest młoda ma 22 lata i dwoje dzieci co się z nią podziało zrozumie swoje zachowanie i wroci choćby dla dzieci . Ja i tak nie szukam nikogo wierze że jej przejdzie i wroci tylko czy ja mam odpuścić ją na jakiś czas czy być obok żeby wiedział że jestem przy niej ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Dlaczego mam silny lęk przed podróżą?

Witam może mi ktoś pomóc? Mianowicie od paru miesięcy jest lęk przed podróżą może to i jest agorafobia bo gdy nie jestem na dworze jest lęk w domu ale lekki gorszy jest gdy jestem poza domem zawroty głowy i ciągły... Witam może mi ktoś pomóc? Mianowicie od paru miesięcy jest lęk przed podróżą może to i jest agorafobia bo gdy nie jestem na dworze jest lęk w domu ale lekki gorszy jest gdy jestem poza domem zawroty głowy i ciągły strach najgorzej gdy jestem sam aż idę do domu nie raz się przełamię i pójdę do marketu też gdy muszę coś załatwić i wiem że w tym mi nikt nie pomoże i jest to ważne jadę to wykonać ostatnie 2 dni udało mi się jeździć busem podczas podróży nie było źle ale gdy idę jest najgorzej zawroty głowy i nie pokój jestem młodym chłopakiem i nie chce mieć gorszych objawów a niedługo chce zaczynać prawo jazdy ale gdy patrzę na moje lęki to aż sie odechciewa oczywiście plany na życie są i nie dam rady się załamać chce to zwalczyć tylko jak i gdzie i da się leczyć takie objawy w krótkim czasie czy raczej takie coś leczy się latami?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co może znaczyć ten spadek samopoczucia?

Dzien dobry, Jestem 21 letnią kobietę. Od jakiegoś miesiąca mam bardzo duży spadek samopoczucia psychicznego. Jestem bardzo niestabilna emocjonalnie- łatwo mnie zdenerwować jak i zasmucić. Codziennie płacze czasami nawet bez powodu. Wszystko mnie denerwuje, stałam się także mniej empatyczna. Nie... Dzien dobry, Jestem 21 letnią kobietę. Od jakiegoś miesiąca mam bardzo duży spadek samopoczucia psychicznego. Jestem bardzo niestabilna emocjonalnie- łatwo mnie zdenerwować jak i zasmucić. Codziennie płacze czasami nawet bez powodu. Wszystko mnie denerwuje, stałam się także mniej empatyczna. Nie interesują mnie inni ludzie. Czuje się także odrzucona przez innych albo czasami i wykluczona ze społeczeństwa ( to akurat pojawiło się już pare miesięcy wcześniej). Szybko tez się mecze i nie czuje zbytnio przyjemności w tym co robię. Nie podobam się tez sobie. Mam problemy ze snem- często nie mogę zasnąć, potrafię kręcić się pare godzin po łóżku. Gdy już śpię mam problemy ze wstaniem nawet po 10h snu. Ostatnio tez ciagle tyje mimo, ze nie jem więcej. Mam także problemy żołądkowe chociaż nie wiem czy to ma coś do siebie. Nie wiem c robic. Proszę o nakierowanie mnie
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Anna Byczko
Mgr Anna Byczko

Czy zaburzenia nerwicowe mogą tak się objawiać?

Witam. Mam problem z dusznościami wdechowymi oraz szumami w uszach. Męczę się z tym już od jakichś trzech miesięcy. Ciągle odczuwam , że moje oddechy są zbyt płytkie i nie dostarczam dostatecznie dużo tlenu do płuc i , że... Witam. Mam problem z dusznościami wdechowymi oraz szumami w uszach. Męczę się z tym już od jakichś trzech miesięcy. Ciągle odczuwam , że moje oddechy są zbyt płytkie i nie dostarczam dostatecznie dużo tlenu do płuc i , że się duszę. ( wydechy są w porządku). Lekarz rodzinny stwierdził , że przesadzam i że to tylko mi się wydaje.Wykluczył przyczyny płucne, gdyż wg niego duszność wdechowa może mieć jak już jedynie podłoże kardiologiczne . Stwierdził , że powinienem się udać do psychiatry , ale z łaski dał mi skierowanie do kardiologa. Wobec tego byłem u kardiologa i zrobiono mi EKG oraz USG serca i holter dobowy , żadnych nieprawidłowości serce jak dzwon. Żyje od kilku miesięcy w nieustannym stresie, boje się codziennie o swoje zdrowie życie i nie potrafię nad tym zapanować. Wieczorami pojawiają mi się szumy uszne . Czy zaburzenia nerwicowe mogą trwać aż tak długo i tak upośledzać codzienne życie ? Gdzie powinienem szukać pomocy ? Jakie leki mogą mi pomóc ? Ja nie mam depresji tylko nieustanne uczucie duszności i lęki. Są jakieś inne leki poza SSRI ? Chcę się bardzo od tego wszystkiego uwolnić. Proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co takiego mogą znaczyć te zaburzenia widzenia?

Witam, od jakiegoś czasu kiedy próbuje zasnąć i już zamykam oczy to po chwili je otwieram i widzę owady których tak naprawdę nie ma, ostatnio obudziłam się w środku nocy i zobaczyłam pająk na łóżku, zamknęłam na sekundę oczy i... Witam, od jakiegoś czasu kiedy próbuje zasnąć i już zamykam oczy to po chwili je otwieram i widzę owady których tak naprawdę nie ma, ostatnio obudziłam się w środku nocy i zobaczyłam pająk na łóżku, zamknęłam na sekundę oczy i je otworzyłam to pająka już nie było. Jeszcze mam tak ze gdy to już nie ważne czy w dzień czy w nocy patrzę katem oka to widzę jakby się coś poruszało, łaziło po biurku, ubraniach gdzie nie spojrzę, O co chodzi? Z góry dziękuje za odpowiedz
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak poprawić relacje z moją mamą?

Rok temu wyjechalam z rodzinnego miasta na studia. Przed studiami mieszkałam z mamą tylko ja. W okresie studiowania przyzwyczaiłam się do tego, że staję się bardziej samodzielna i dorosła. Przez pandemię wróciłam do domu i totalnie nie dogadaję się z... Rok temu wyjechalam z rodzinnego miasta na studia. Przed studiami mieszkałam z mamą tylko ja. W okresie studiowania przyzwyczaiłam się do tego, że staję się bardziej samodzielna i dorosła. Przez pandemię wróciłam do domu i totalnie nie dogadaję się z mamą. Strasznie mnie denerwują ciągle pytania kto dzwonił, gdzie idziesz, kto napisał itp...pyta dosłownie o wszystko. Ona nie rozumie, że mam 20 lat i nie chcę o wszystkim jej mówić oraz to, że chcę mieć odrobinę prywatności. Czasem nie mam ochoty z nią rozmawiać, bo czuję się jak na wywiadzie, a ona tylko na mnie krzyczy, że ja nie chcę z nią rozmawiać. Chcę, ale nie w formie wywiadu. Każda próba tłumaczenia jak to wygląda z mojej strony kończy się wjeżdżaniem na psychikę np że boli ją serce, albo inne gorsze o których nie będę pisać. Dostaje ataków furii i widzi winę tylko we mnie. Wiem, że jestem młodsza i mało wiem o życiu, ale nie uważam, ze wina leży tylko po mojej stronie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Patronaty