Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Co zrobić w przypadku problemów ze snem i apetytem?

Witam, od pewnego czasu zastanawiam się czy nie jest ze mną coś nie tak od paru miesięcy. Mam problem ze snem oraz apetytem. Pomimo zmęczenia po całym dniu z chęcią odpoczynku nie mogę spać nocami, ciężko mi usnąć. Usypiam ok... Witam, od pewnego czasu zastanawiam się czy nie jest ze mną coś nie tak od paru miesięcy. Mam problem ze snem oraz apetytem. Pomimo zmęczenia po całym dniu z chęcią odpoczynku nie mogę spać nocami, ciężko mi usnąć. Usypiam ok godziny 1:00 nawet 2:00 w nocy. Przeważnie wstaję o 6 rano do szkoły a od ok 1,5 miesiąca od 16 do 22-23 pracuję. Wracając do domu mam chęć się położyć i odpocząć, jednak po przekroczeniu drzwi automatycznie wyłącza mi się senność i siedzę do 1-2 w nocy. Wracając do domu wejdę na laptopa, sprawdzę bieżące rzeczy, posłucham muzyki bo bardzo tego potrzebuję i lubię, po chwili mówie sobie że potrzebuję snu i chcę się położyć spać. Jednak kładąc się oczy same mi się otwierają i dopuki czegoś nie porobie, nie pooglądam rzeczy interesujących mnie do późnych godzin nie ma szans bym usnął. Jednak rano strasznie nie chce mi się wstać z łóżka i nic mi się nie chcę nawet jeśli mam coś do zrobienia na czym bardzo mi zależy. Do tego również od dłuższego czasu mam problem z jedzeniem, nie mam na nic apetytu, jeśli mam ochotę coś zjeść to przeważnie, gdy to dostaje zjadam niewielką ilość, ponieważ mam już dosyć. Kiedy jestem po za domem często czuje wielki głód, gdy do niego wracam automatycznie on mija i nic mi nie smakuje i czuje się nie dobrze na myśl o jedzeniu pomimo głodu. Do tego przeważnie jestem zmęczony, nic mi się nie chce pomimo wielkich chęci realizacji swych planów. Czuje się nie wypoczęty. Do tego dodam parę spraw z mojego życia. Mam 19 lat, chodzę do zawodówki (ostatni rok), mam za sobą rok technikum z którego zrezygnowałem bo to nie edukacja dla mnie, uwielbiam samorealizację i naukę rzeczy, które mnie interesują i tworzenie własnego biznesu , od dzieciństwa marzę o własnej rodzinie i biznesie. Aktualnie chodzę do szkoły na 60% obecności na rzecz samorealizacji, tworzę swój biznes od roku, a pracuję od 15 roku życia w swoich przedsięwzięciach. Mam narzeczoną z którą jestem od 4 lat i będziemy mieli wymarzone dziecko którego bardzo pragniemy i jesteśmy na to gotowi. Jest to dla mnie strasznie wielka motywacja do zapewnienia rodzinie środków finansowych i silniejszej realizacji swoich planów biznesowych, jednak pomimo to czuję brak siły i przytłoczenie samego siebie. Ostatnio było trochę trudno w sprawach rodzinnych głownie rodziców moich jak i narzeczonej ponieważ mimo pozytywnej ich reakcji jedni i drudzy mają odmienne zdania i przez to nasze plany trochę a nawet bardzo się pogmatwały. Jednak po pewnym czasie udało nam się wszystko zaplanować tak, aby dla każdej strony było dobrze. Jendak po ok 3-4 dniach przez które byłem szczęśliwy że udało nam się dojść do porozumienia z rodzicami straciłem strasznie potrzebne mi prawo jazdy z nie mojej winy (dojazd do szkoły odległej o 30km, pracy i późnych powrotach, własny biznes z wieloma transportami) co znowu mnie przybiło i utrudniło mi wiele spraw. Te objawy mi się zdarzały wcześniej ale nie w takim stopniu, i nie jakieś 2 lata temu i wstecz. Z góry przepraszam za tak rozległy tekst, ale chciałem przekazać od razu jak najwięcej szczegółów, a nie wiem co konkretnie może się przydać do jakiejkolwiek odpowiedzi. Zastanawiałem się żeby pójść do lekarza, ale szkoda mi na to pieniędzy - wolę je wydać na rodzinę i brak mi odwagi by o tym rozmawiać w 4 oczy z lekarzem bez np alkoholu po którym się otwieram. Ogólnie jestem nieśmiały, chodź tutaj wiele się zmieniło od jakiś 2 lat i mam coraz więcej ,,odwagi", ale przy każdej osobie oprócz narzeczonej czuje wielki opór w przekazywaniu tego co czuje. Nie raz próbowałem to zmienić, ale nikt nie podziela mojego charakteru i tego co ja myślę co natychmiastowo mnie zniechęca do rozmów. Nie mam osób z którymi mogę porozmawiać, pogadać o problemach by ktoś zaangażował się w rozmowę. Mam jedynie 1 przyjaciela który mnie wysłucha i będzie w razie problemów, lecz rozmowy nie wyglądają tak by mnie poparły. Jedyną osobą jest moja narzeczona która jest dla mnie całym światem.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Jadwiga Samolińska
Mgr Jadwiga Samolińska

Podejrzewam u siebie chorobę psychiczną - czy to możliwe?

Witam, mam 24lata u podejrzewam u siebie chorobę psychiczną, a mianowicie zaburzenia osobowości. Może i się mylę gdyż lekarzem nie jestem, ale napewno coś jest ze mną nie tak tzn z moja psychika. Chciałabym zacząć normalnie zyc, ale... Witam, mam 24lata u podejrzewam u siebie chorobę psychiczną, a mianowicie zaburzenia osobowości. Może i się mylę gdyż lekarzem nie jestem, ale napewno coś jest ze mną nie tak tzn z moja psychika. Chciałabym zacząć normalnie zyc, ale gdy wszystko zaczyna się układać to ja to zniszczę. Mam pracę, dom, rodzinę - jeszcze. Nie wiem gdzie mam się udać na diagnozę czy do psychologa, czy psychoterapeuty, a może odrazu do psychiatry??? Jak to zrobić na NFZ?? I jeszcze kolejne pytanie czy jeśli się okaże że mam rację i jestem chora to czy dojdzie to do pracy, opieki społecznej, MOPR-u?? Czy mogą odebrać lub ograniczyć mi prawa rodzicielskie do dzieci?? Dodam że w dzieciństwie chodziłam do psychologa, ale nie pamiętam dlaczego. Miałam też problemy z prawem oraz kuratora. Mam też 3siostry i 2 z nich korzystają z usług psychologa.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

O czym może świadczyć ból gardła, pieczenie w przełyku, opuchlizna języka oraz wahania nastroju?

Witam , mam 25 lat Od 6mies mecze się z bólem gardła z przodu z czasem zaczął on promieniować do żołądka czasem piecze mnie w przełyku lekarz stwierdził refluks jednak tabletki nie działały na długo ból wrócił była opuchlizna języka... Witam , mam 25 lat Od 6mies mecze się z bólem gardła z przodu z czasem zaczął on promieniować do żołądka czasem piecze mnie w przełyku lekarz stwierdził refluks jednak tabletki nie działały na długo ból wrócił była opuchlizna języka biała... Ostatnio moja miesiączka która zazwyczaj spóźnia się ok 2tyg była krótka tylko 3dni po miesiączce 2dni miałam napad leku i histerii bo widziałam w tv o wojnie i zaczęłam krzyczeć że umrzemy wszyscy... Mam zmienne nastroje raz się cieszę raz coś głupiego pomyślę popłaczę Nagle jestem strachliwa mam leki i rozbicie psychiczne do tego mocny ucisk w gardle ( czasem wypływam grudki jakby mięsa które bardzo śmierdzą ) Ochota na seks - zawsze i wszędzie Nie uważam że to depresja bo cieszę się życiem I ciągle zastanawiam się co się ze mną dzieje nigdy taka nie byłam... Prace mam stresująca ale stres obracałam w żart Czy to możliwe chormony? Co mam robić? Sam i jakiś czas temu dretwialy mi ręce ale z psychika było wszystko luzik arbuzik Nie chcę iść na psychoterapię bo Nie chcę być przykuło na przez leki Nie wiem do kogo mam iść? I nie wiem czym się martwić uciskiem w gardle wręcz duszeniu czy jakimiś dziwnymi samopoczuciami
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska

Jak mogę poprawić relacje z babcią mojego partnera?

Jak poprawić relacje z babcia mojego partnera ,jest to jej jedyny wnuk i jest o niego chorobliwie zazdrosna . Dochodzi do przykrych słowić i wulgaryzmów pod moim adresem mimo że się prawie z jego babciało ni widzę. Babcia ma 89lat... Jak poprawić relacje z babcia mojego partnera ,jest to jej jedyny wnuk i jest o niego chorobliwie zazdrosna . Dochodzi do przykrych słowić i wulgaryzmów pod moim adresem mimo że się prawie z jego babciało ni widzę. Babcia ma 89lat i ma swoje mieszkanie. Mój partner również. Jest też niezależny finansowo od babci. Babcia też ucieka się do szantażu o różne sprawy by tylko ze mną się nie spotykał.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia Relacje

Nie potrafię wytrwać w związku - co robić?

Mam 22 lata i problem z byciem w związku. Mój mózg kompletnie mi na to nie pozwala. Powiela się zawsze ten sam schemat: poznaję jakiegoś mężczyznę, który mi się spodoba, flirtuję, wyobrażam sobie związek z nim, do momentu, gdy on... Mam 22 lata i problem z byciem w związku. Mój mózg kompletnie mi na to nie pozwala. Powiela się zawsze ten sam schemat: poznaję jakiegoś mężczyznę, który mi się spodoba, flirtuję, wyobrażam sobie związek z nim, do momentu, gdy on zaczyna coś do mnie czuć. Wtedy widzę w danej osobie same wady, czasami to jakaś mała, trywialna rzecz, np. brak poczucia rytmu. Wiem, jak to brzmi, czuję się z tym źle, ale nie potrafię się przełamać. Zazwyczaj podobają mi się Ci, jak najbardziej nieosiągalni, często są to mężczyźni starsi, jak wykładowcy czy mężczyźni w związkach, ale gdy już uda mi się zwrócić ich uwagę, mówię stop i pasuję. Myślę, że moje problemy wynikają z mojej sytuacji w domu. Odkąd pamiętam ojciec robił po pijanemu awantury. Czuję do niego nienawiść, nigdy tego nie okazuję, nie pamiętam kiedy ojciec mnie np. przytulił, sama myśl o tym wydaje się obca. Nigdy nie zrobił mi fizycznej krzywdy, nie uderzył, ale moje dzieciństwo i w sumie nawet teraźniejszość wspominam bardzo źle. Mam żal do mamy, uważam ją za słabą. Ciężko mi okazywać uczucia, czy składać życzenia. Wiem że mój problem musi być głęboko we mnie zakorzeniony, bo wyżej wspomniany schemat powtórzył się już dziesiątki razy. Zraniłam ogromną liczbę mężczyzn. Zaczęłam bać się samotności. Nie chcę być sama do końca życia, wiem że muszę udać się do specjalisty. Zawsze jednak stres przed powiedzeniem wszystkiego komuś obcemu twarzą w twarz był większy. Boję się trafić do złego lekarza i stracić tylko czas, jestem studentką i boję się, że nie udźwignę finansowo bardzo długotrwałej terapii, ale czuję potrzebę bliskości i nie chcę zostać sama, muszę coś z tym zrobić. Dlatego chciałabym się dowiedzieć, czy moje problemy są do "przepracowania", czy nie ma sensu nawet próbować, a jeżeli ktoś może mi pomóc, to powinnam szukać psychologa? Psychiatry? Psychoterapeuty? Dziękuję za każdą wskazówkę

Mam problem z podjęciem pracy

Dzień dobry. Mam problem z podjęciem pracy. Za każdym razem kończy się tak samo, tym że rezygnuję. Bardzo chce i powinnam pracować ale to jest silniejsze ode mnie. Gdy jestem w pracy "duszę" się nie mogę wytrzymać określoną liczbę godzin... Dzień dobry. Mam problem z podjęciem pracy. Za każdym razem kończy się tak samo, tym że rezygnuję. Bardzo chce i powinnam pracować ale to jest silniejsze ode mnie. Gdy jestem w pracy "duszę" się nie mogę wytrzymać określoną liczbę godzin w jednym miejscu. Boję się nowego otoczenia ludzi. Nie mogę spać a gdy zasnę snije mi się praca Na nic nie mam sił nic mi się nie chce. Najchętniej tylko bym spała wszystko mnie denerwuje mam napady duszność. Izoluje się od ludzi bo mam poczucie że jestem gorsza że nie pracuje, że jestem nieudacznikiem życiowym.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie z wychowaniem 13-latki?

Witam. Jestem mam 13latki i mam problem wychowawczy. Niewiem jak juz podchodzic do mojej corki. Od roku zaczely byc z nia powazne problemy , probowalam ja namowic na psychologa ale nie chce sie zgodzic. Corka nie slucha sie mnie wogole... Witam. Jestem mam 13latki i mam problem wychowawczy. Niewiem jak juz podchodzic do mojej corki. Od roku zaczely byc z nia powazne problemy , probowalam ja namowic na psychologa ale nie chce sie zgodzic. Corka nie slucha sie mnie wogole na wszystko o co ja prosze reaguje krzykiem i zloscia. A jak cos jej nie pasuje lub jest zla to od razu wpada w histerię, wsyatrczy ze jak jestem zajeta obowiazkami a ona stwierdzi ze mam wszystko zucic i z nia porozmawiac a jak tego nie zrobie to jest krzyk i płacz prze 2h . Jest bardxo samolubna , nawet jak bywam chora i zdarzalo mi sie usnac od razu robila wszystko abym tylko nie spala lub nie wypoczela. Rozmowa i prosby nic nie daja, kary typu brak tv i telefonu bo najbrziej jej na tym zalezy co ciagle, nawet wyjscir z koleżankami ma gdzies. Próbowaliśmy nagradzac ja , dawac kieszonkowe itp i dalej nic. Dodam ze od 2 lat mieszka z nami moj partner , wczesniej byłyśmy same . Na poczatku bylo wszystlo ok ale teraz mojego partnera traktuje jak nic, zero posłuszeństwa ani szacunku.. niestety on jest zbyt dobry i mimo wszystlo robi wszystko dla niej.

Czy podwyższona prolaktyna i kortyzol uniemożliwiają założenie aparatu ortodontycznego?

Dzień dobry, w styczniu planuję wybrać się na pierwszą wizytę u ortodonty. Bardzo się jednak martwię, ponieważ zdiagnozowano u mnie hiperprolaktynemię czynnościową. Miałam także podwyższony poziom kortyzolu po teście hamowania i insulinoopornosc. Lekarz ginekolog stwierdził, że to wina stresu i... Dzień dobry, w styczniu planuję wybrać się na pierwszą wizytę u ortodonty. Bardzo się jednak martwię, ponieważ zdiagnozowano u mnie hiperprolaktynemię czynnościową. Miałam także podwyższony poziom kortyzolu po teście hamowania i insulinoopornosc. Lekarz ginekolog stwierdził, że to wina stresu i nie muszę udawać się do endokrynologa. W szpitalu byłam bardzo zdenerwowana, pierwszą tabletkę zwymiotowałam, dostałam drugą. Bardzo ciężko radzę w sobie w sytuacjach stresowych, dlatego leczę się u psychologa. Czy podwyższona prolaktyna i kortyzol uniemożliwiają założenie aparatu?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. dent. Marcin Dolecki
Lek. dent. Marcin Dolecki

Mój chłopak jeździ sam do matki - czy to normalne?

Witam. Mam problem ze swoim chłopakiem. Jesteśmy ze sobą 10 miesiecy. On mieszka u mnie. On ma 3 letniego syna. Jego syn na codzien mieszka z matka.Ja też mam dzieci. Problem polega na tym że on zabiera swojego syna co... Witam. Mam problem ze swoim chłopakiem. Jesteśmy ze sobą 10 miesiecy. On mieszka u mnie. On ma 3 letniego syna. Jego syn na codzien mieszka z matka.Ja też mam dzieci. Problem polega na tym że on zabiera swojego syna co weekend do domu swojej matki. Ja zostaje na 3 dni sama ze swoimi dziećmi. Rozmawiam z nim że jego syn powinien byc w naszym domu a do jego matki powinnismy jezdzić razem np. W sobotę na caly dzien. On nie chce zrezygnować z tych weekendów u matki. Moje propozycje na rozwiązanie tego problemu też nie są przez niego akceptowane. Czy to jest normalne że on jeździ do swojej matki sam?

Dzieje się coś, co mi się śniło - czy to normalne?

Od 15. roku życia, raz na 1-2 lata, w losowych momentach zdarza mi się wrażenie, że dana sytuacja już mi się śniła. To uczucie jest na tyle mocne i przerażające, że muszę na minutę usiąść, żeby dojść do siebie. Gdy... Od 15. roku życia, raz na 1-2 lata, w losowych momentach zdarza mi się wrażenie, że dana sytuacja już mi się śniła. To uczucie jest na tyle mocne i przerażające, że muszę na minutę usiąść, żeby dojść do siebie. Gdy już dojdę do siebie, czuję przyjemny reset, oczyszczenie umysłu. Taki epizod powtarza się jeszcze kilka razy w ciągu dnia. Nie używam alkoholu czy innych używek. Czy powinienem się przebadać?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak rozumieć takie zachowanie mojej córki?

Witam. Moja 11 letnia córka od małego udaje konia. Jak tylko może to chodzi na kolanach, ręce składa w pięści udające kopyta, i tak na tych pięściach chodzi. Naśladuje nawet idealnie ruchy grzbietu konia. Nawet gdy siedzi lub stoi to... Witam. Moja 11 letnia córka od małego udaje konia. Jak tylko może to chodzi na kolanach, ręce składa w pięści udające kopyta, i tak na tych pięściach chodzi. Naśladuje nawet idealnie ruchy grzbietu konia. Nawet gdy siedzi lub stoi to naturalna jej postawa to ręce zgięte w łokciach a dlonie zgięte w nadgarstkach i podkulone w kształt kopyt. Ostatnio nauczycielka zwróciła mi uwagę, że na wfie w czasie biegow ona biegnie choć na dwóch nogach to jak koń, łącznie z rękami. Również na przerwach na korytarzu czy w klasie bawi się w konia na czterech. Rozumiemy jej zamiłowanie do koni. W tym roku nawet zapisaliśmy na jazdy konne. Tłumaczenie, prośby, złości, rozmowy, nic nie pomagają. Nadal nic nie wskazuje dlaczego tak jest i czy córka z tego wyrośnie? Byliśmy w poradni również z powodu problemów z ortografią itp. córka dostała orzeczenie. Jednak odnośnie zachowywania się jak koń Pani nie stwierdziła zaburzeń, ani problemów, które mogłyby powodować takie zachowanie. Kazała się nie przejmować, jedynie spędzać z córką więcej czasu, i zapewnić jakieś zajęcia w zakresie jej zainteresowań, które będzie dla niej przyjemnością, zachętą..a jej największym marzeniem była jazda na koniu. Tak więc sądziliśmy, że prawdziwe spotkanie z koniem, jazda, opieka, zniwelują choć trochę jej potrzebę bycia koniem. (Boję się też o zwyrodnienia stawów dłoni, o kolana, paluszki, kostki palców też są bardziej odstające niż u innych). Bardzo proszę o poradę. Może mają Państwo pomysł jak pracować z córką, jak z nią rozmawiać, aby pomóc jej z tym zaburzeniem, jednocześnie nie dając jej odczuć, że jest coś nie tak.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Jadwiga Samolińska
Mgr Jadwiga Samolińska

Co może oznaczać reakcja mojego partnera po rozstaniu?

Rozstałam się z partnerem po kilku latach związku. Właściwie to już od kilku miesięcy nie byliśmy razem, ale wszystko wyglądało dalej jakbyśmy byli, no "próbowaliśmy coś ratować". Bardzo mnie to męczyło i w końcu coś we mnie pękło. Zakończyłam to... Rozstałam się z partnerem po kilku latach związku. Właściwie to już od kilku miesięcy nie byliśmy razem, ale wszystko wyglądało dalej jakbyśmy byli, no "próbowaliśmy coś ratować". Bardzo mnie to męczyło i w końcu coś we mnie pękło. Zakończyłam to definitywnie, szczególnie, że oboje kilka miesięcy wcześniej doszliśmy do wniosku, że już nic do siebie nie czujemy. Mój partner wyraźnie powiedział, że mnie nie kocha i nie wyobraża sobie dalszego życia ze mną. Sytuacja wydawała się jasna i szczerze mówiąc, po zakończeniu związku odczułam ogromną ulgę. Mieliśmy nie rozmawiać i dać sobie przerwę, po której oddamy sobie rzeczy, bo partnerowi było przykro i nie chciał tego załatwiać od razu. Jednak kiedy odezwałam się po ponad tygodniu, aby ostatecznie ustalić odbiór rzeczy i wszystko raz na zawsze zakończyć, spotkałam się z atakiem ze strony partnera. Wlewał na mnie swoją złość odnośnie tego, że dałam mu za mało czasu, że zawsze tak robię, że koniec związku nie jest jego winą, itd - choć spytałam tylko o rzeczy i nic więcej. Tak jak czułam się dobrze, tak teraz jest mi źle, bo kompletnie nie spodziewałam się takiego zachowania i nie wiem z czego ono wynika, bo przecież jasno ustaliliśmy, że już nic nas nie łączy. Skąd takie zachowanie? Jak mam w aktualnej sytuacji się zachować? Niestety, od razu zaczynam się obarczać winą i zaczyna mi się robić żal partnera, i obsesyjnie myślę, jak sprawić by poczuł się lepiej chociaż nie rozumiem skąd jego reakcja.

Co może oznaczać brak motywacji przy depresji?

Dzień dobry, leczę się na depresję i lęk uogólniony od około roku, chodzę również na terapię. Mam problem z motywacją, a nawet nie tyle co z motywacją.. Gdy chcę coś zrobić, mam na to ochotę nawet, jest to coś... Dzień dobry, leczę się na depresję i lęk uogólniony od około roku, chodzę również na terapię. Mam problem z motywacją, a nawet nie tyle co z motywacją.. Gdy chcę coś zrobić, mam na to ochotę nawet, jest to coś co po prostu chcę zrobić, czynność nawet taka jak mycie włosów to nie mogę. Czuję wewnętrzną blokadę, jakbym sama siebie blokowała przed robieniem tego, myślałam, że jestem leniwa, ale przecież ja chcę to zrobić tylko czuję niemożność, blokadę. Jest jeszcze sprawa mojego "ja", mam wrażenie, że je zgubiłam gdzieś po drodze, gdy przyjmowałam zachowania i nawet wygląd ówczesnych autorytetów (np. piosenkarzy, znanych osób ogólnie lub bliskich) czy społecznych wymagań co do kobiety. Teraz czuję wyrwę w miejscu, gdzie powinnam być ja, mam wrażenie, że to co mówię to wykreowana opinia przez, oczekiwana przez innych (zwykle, nie zawsze), a nie moje własne zdanie... Pozdrawiam i dziękuję,
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak walczyć ze swoją nieśmiałością?

Jestem 18-letnią dziewczyną. Od dziecka byłam nieśmiała z czasem tylko się to pogorszyło. Zaczelam bardziej zwracać uwagę na to w jaki sposób mówię, na to czy robię przerwy w rozmowie. Nie raz miałam tak , że czulam ze pokonalam, ten... Jestem 18-letnią dziewczyną. Od dziecka byłam nieśmiała z czasem tylko się to pogorszyło. Zaczelam bardziej zwracać uwagę na to w jaki sposób mówię, na to czy robię przerwy w rozmowie. Nie raz miałam tak , że czulam ze pokonalam, ten dziwny strach minął i było wszystko w porządku a na następny dzień znowu było to samo i znowu kontrolowałam siebie. Dodatkowo boję się oceniania przez kogoś chociaż wiem, że i tak nic by się nie stało gdyby ktoś mnie źle ocenił. Byłam u psychiatry i psychologa, zakończyłam juz te sesje. Chciałabym poradzić sobie sama. Proszę o jakieś rady. Nie oczekuję, że ktoś zrobi to za mnie bo wiem, że muszę się przełamać. Chcę żeby ktos mnie nakierowal może mam zly sposób myślenia.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska

Czy moje zachowanie świadczy o jakimś zaburzeniu psychicznym?

Witam mam pytanie, bo nie wiem o co chodzi.. Chodzi o zakładanie fikcyjnyc kont, gdy miałam 13-15 lat podszywałam się za pewnego chłopaka i przez 3 lata oszukiwałam własną przyjaciołkę i jako on rozkochałam ją w nim. Wszystko miałam doskonale... Witam mam pytanie, bo nie wiem o co chodzi.. Chodzi o zakładanie fikcyjnyc kont, gdy miałam 13-15 lat podszywałam się za pewnego chłopaka i przez 3 lata oszukiwałam własną przyjaciołkę i jako on rozkochałam ją w nim. Wszystko miałam doskonale zaplanowane, nigdy nie wpadłam. Po latach mając już narzeczonego założyłam konto na facebooku za mojego dawnego przyjaciela (nie podając pełnego nazwiska) i pisałam jako on sama do siebe... Wyznania miłości itd.. Po czym pisałam nawet tym kontem do mojego narzeczonego prosząc o spotkanie - ze mną. Tym kontem również dodawałam obraźliwe komentarze osobom których nie lubię. A obecnie załżyłam kolejne konto całkiem anonimowe i napisałam sama do siebie wiadomość z groźbami w stylu "dopadnę cię nocą, za to że mnie nie chciałaś, facet ci nie pomoże bo zrobię to gdy będziesz sama" itp.. i wysyłałam screeny z tego mojemu już obcenie mężowi, po czym on tak mnie wsparł, okazał że będzie mi zapewniał bezpieczeństwo itp.. A ja sama miałam objawy strachu, zaczęłam się trząść, pozamykałam mieszkanie na wszystkie zamki.. Dlaczego ja się tak zachowuję?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda

Jak poprawić relacje z rodzicami?

Dzien dobry mam na imie karolina 22lata mieszkam z rodzicami i nie wiem co robic juz w domu traktuja mnie rodzica jak intruza siedze bawie sie z synkiem sprzatam wszystko robie ale wciaz dla moim rodzicow jest zle ze robie... Dzien dobry mam na imie karolina 22lata mieszkam z rodzicami i nie wiem co robic juz w domu traktuja mnie rodzica jak intruza siedze bawie sie z synkiem sprzatam wszystko robie ale wciaz dla moim rodzicow jest zle ze robie tylko ciagle mowienie ze jestem taka i owaka wyzywaja mnie przy moim synku strasza ze pojda do gopsu ze dziecko glodze a tak nie jest ze jak pojde na skarge na nich to mnie zniszcza albo zabija zabraniaja mi zycia osobistego i prywatnosci czy w takiej sytuacji mieszkanie socjalnie pomoze mi cos co ja mam robic pomocy!
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia Relacje

Co mogą oznaczać zawroty głowy i problemy z koncentracją?

Witam mam pytanie wszystko zaczęło się w maju pracowałem na słońcu około 8 godzin po tym dniu zabrało mnie pogotowie ponieważ zaczęło mi się kręcić w głowie zrobili mi badania krwi wyniki wyszły dobrze a zawroty w głowie zostały cały... Witam mam pytanie wszystko zaczęło się w maju pracowałem na słońcu około 8 godzin po tym dniu zabrało mnie pogotowie ponieważ zaczęło mi się kręcić w głowie zrobili mi badania krwi wyniki wyszły dobrze a zawroty w głowie zostały cały czas mam strach w głowie że mi się coś stanie ostatnio doszły do tego zaburzenia pamięci nie pamiętam co robiłem dzień wcześniej strach o swoje życie nie mogę się skupić na niczym jestem zapisany do neurologa na 11 Grudnia i do psychologa na 13 grudnia ale nie daje sobie rady z tym wszystkim prosił bym o pomoc co mi może być dodam że od dłuższego czasu bardzo mało pije np 1 puszkę napoju 200ml plus kawa dodam też że miałem kilka przeżyć wcześniej takich jak 2 lata temu narzeczona była w ciąży straciliśmy dziecko w 15 tygodniu utrata zwierzątka po 13 latach problemy z mieszkaniem wynajętym nie mieliśmy gdzie mieszkać teraz mam dziecko miesięczne wszystko się układa nie mamy problemów a z moim zdrowiem się nic nie zmienia dalej obawy o życie zawroty w głowie i utrata pamięci Pomocy
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czym jest promiskuityzm?

Witam chciałbym zapytać o znaczenie słowa promiskuitizm - kontakty seksualne pozbawione więzi uczuciowych, podejmowane z przypadkowymi, często zmienianymi partnerami[1]. Promiskuityzm, czyli dążenie do kontaktów seksualnych z przypadkowymi partnerami może być objawem zaburzeń psychicznych u ludzi, np. może towarzyszyć depresji w... Witam chciałbym zapytać o znaczenie słowa promiskuitizm - kontakty seksualne pozbawione więzi uczuciowych, podejmowane z przypadkowymi, często zmienianymi partnerami[1]. Promiskuityzm, czyli dążenie do kontaktów seksualnych z przypadkowymi partnerami może być objawem zaburzeń psychicznych u ludzi, np. może towarzyszyć depresji w wieku pokwitania. Kiedy zaczyna się takie promiskuitizm czy parę kontaktów seksualnych można nazwać w ten sposób czy to się tyczy osób które uprawiają seks z byle kim a tych osób jest bardzo dużo. Jest wiele osób co przeżyły parę takich kontaktów można do promiskuitą?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy mam zespół Otella?

Witam. Mam 27 lat.Jestem kobietą wzbudzając pożądanie u mężczyzn i swojego czasu bardzo pewną siebie.jestem w długoletnim związku z ojcem mojego dziecka.Czułam zawsze,ze mój partner jest we mnie zakochany i uważa za swój ideał. Zawsze miał ochotę na seks mimo,że... Witam. Mam 27 lat.Jestem kobietą wzbudzając pożądanie u mężczyzn i swojego czasu bardzo pewną siebie.jestem w długoletnim związku z ojcem mojego dziecka.Czułam zawsze,ze mój partner jest we mnie zakochany i uważa za swój ideał. Zawsze miał ochotę na seks mimo,że jego życie seksualne przede mną było dość ubogie. Nigdy nie byłam o niego zazdrosna,ponieważ jak to kolokwialnie nazywałam,był z"niższej ligi". Do czasu kiedy coś mnie tknęło i w ręce wpadła mi historia przeglądarki lubego. Odkryłam filmy pornograficzne. Nie było by w tym nic złego,gdyby nie fakt,ze partner zawsze wyśmiewal osoby oglądające tego typu treści. Czulam sie oszukana,a zwiazek polega na szczerosci i zaufaniu.Moje poczucie własnej wartości bardzo spadło,ale poradziłam sobie z tym usprawiedliwiając to tymczasowym brakiem seksu w tamtym okresie. Po paru latach odkryłam jednak,ze robił to od początku naszego związku. Co gorsza znalazłam również portale towarzyskie typu roksa. Załamałam się. Wpadłam w depresję. Po kłótniach i długich rozmowach przyznał, że nigdy mnie nie zdradził, ani nie masturbowal sie,ponieważ spełniałam wszystkie jego zachcianki...natomiast kompulsywnie musiał oglądać takie treści kiedy nachodzi go dana myśl. Musiał wejść jak mówił i obejrzeć coś niewlasciwego,wówczas odczuwał ulgę jak mówił. Nie potrafił mi tego wytłumaczyć. Upierał się,ze nie chodziło tu o różnorodność czy jego fantazje tylko coś jakby natretną myśl.Nie chciał mi o tym powiedziec,bo wiedział,ze wyśmiewam takie osoby,które edukacja się w taki a nie inny sposób. Od tej pory(dość to skróciłam,ale kłamał mnie nie tylko w tej sferze-po prostu nie mogłam mu w niczym zaufac) cierpię na cjorobliwà zazdrość. Coś jakby zespół otella. Kontroluję jego wszystkie ruchy,mam pomysł założyć podsłuchy. Ciągle boje się,ze skorzystał z usług prostytutek mimo,ze w życiu nie poderzealabym go o to. Zadaję mu codziennie te same pytania i widzę,że tym rujnuje nasz związek. Partner zaproponował nawet wykrywacz kłamstw,żebym mu uwierzyła,ze ani nie podniecaly go te filmy ani w życiu nie był na tego typu usługach. Problem w tym, że nie jestem pewna,czy nie oklamie maszyny.czy jakiś kolega nie nauczył go jak oklamac wariografu. Z jednej strony wiem,ze moje obawy są uzasadnione,a z drugiej czuję,że wariuję. Ciągle widzę jak mnie całuje, a w środku wie,ze posunął si do czegoś strasznego i za nic niech mnie zranić. Dodam,że partner od czasu kiedy się przyznał do swoistego rodzaju uzależnienia,chodzi na terapię od uzależnień(oprócz tego uzależniony jest od internetu i hazardu). W związku z tym mam pytanie..czy faktycznie mogę cierpieć na tzw. zespol otella i najszybciej zaczac się leczyć czy doszło ewidentnie tu do jakiegoś przewinienia ze strony partnera i żeby sobie pomóc powinnam definitywnie zakończyć związek?
Patronaty