Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Uczucie samotności: Pytania do specjalistów

Jak leczyć swoją impulsywność i nerwowość?

Witam. Od dłuższego czasu mam mocne problemy sama ze sobą i totalnie wariuje. Czuję się jak na rollercoasterze, który nie potrafi się zatrzymać i choć na chwilę unormować. Opiszę, więc co mi jest. Zauważyłam, że od jakiegoś czasu bardzo mocno... Witam. Od dłuższego czasu mam mocne problemy sama ze sobą i totalnie wariuje. Czuję się jak na rollercoasterze, który nie potrafi się zatrzymać i choć na chwilę unormować. Opiszę, więc co mi jest. Zauważyłam, że od jakiegoś czasu bardzo mocno odsuwam się od moich przyjaciół, jednocześnie panicznie bojąc się tego, że ich stracę. Kiedyś byłam osobą bardzo otwartą, lubiłam spotykać się ze znajomymi, spędzać z nimi cały wolny czas. Natomiast teraz jestem mocno zamknięta w sobie, stale przekładam i odwołuje spotkania. Moich znajomych bardzo to denerwuje, kiedy któryś z nich mówi mi, że niestety ta znajomość nie ma sensu, ponieważ bardzo się od niego\niej oddalam, wręcz panikuje. Boję się samotności, jednocześnie sama się o to proszę. Warto też zaznaczyć, że jestem bardzo zazdrosna o moich przyjaciół i chce mieć ich tylko dla siebie.. Mam właściwie tylko jedną przyjaciółkę, z którą cały czas chce spędzać, niekiedy mam wrażenie, że za bardzo ją osaczam. Codziennie się widujemy i jestem bardzo zazdrosna, kiedy ma spotkać się z kimś innym. Czy to ze swoim facetem, czy z koleżanką. Kolejny problem- bezsenność. Biorę tabletki ziołowe na sen, przestrzegam higieny snu, ale to wciąż nie znika. Udałam się z tym problemem do lekarza rodzinnego- powiedział, że nie mam 100 lat, żeby przepisywała mi tabletki na sen. Stałam się również bardzo impulsywna i nerwowa. Robię wszystko pod wpływem impulsu i bardzo szybko potrafię się zdenerwować, ale równie szybko to znika. Męczy mnie moja chwiejność emocjonalna, np. raz uważam, że jestem w swoim facecie totalnie zakochana, a drugiego dnia uważam, że to nie ma sensu. Wszystkie moje związki były bardzo burzliwe. I to z mojej winy, ponieważ tak jak napisałam powyżej, raz byłam bardzo zakochana w swoim facecie, mówiłam mu cały dzien same miłe słowa, a następnego ranka czułam, ze go nie kocham, mówiłam mu, ze to nie ma sensu itd. Natomiast kiedy to facet chciał zakonczyć związek, czułam, że sobie z tym nie poradzę. Sama odrzucam ciągle innych od siebie, obrażam się, kłócę, a kiedy to druga osoba chce mnie odrzucić to wpadam w panikę. Przeraża mnie również nieustające poczucie pustki. Powoli czuję, że nic mnie już tutaj nie trzyma, często mam myśli samobójcze. Niekiedy byłam w takich silnych stanach, kiedy sądziłam, że będzie o wiele lepiej, kiedy mnie tutaj nie będzie i byłam o krok od śmierci. Totalnie nie radzę sobie z tą chwiejnością i pustką. Nie potrafię zbudować trwałego związku i zdrowiej przyjaźni. Wszystko robię impulsywnie, typu coś mnie zainspiruje i od razu muszę to zrobić bez przemyślenia konsekwencji, ale też szybko ta rzecz potrafi mnie znudzić. Jestem też niesamowicie wrażliwa. Boli mnie krzywda innych, mam dużo empatii i bardzo łatwo jest mnie zranić. Nie jestem odporna na jakąkolwiek krytyke. Warto zaznaczyć, że bardzo często uciekam w alkohol, ponieważ tylko wtedy czuję, że jest tak jak powinno być. Czuję wtedy miłość, wszystko wydaje się takie stabilne.. A jeśli chodzi o moje dziecinstwo... Bo wiem, że wiele zaburzen się z tym łączy. Nigdy w życiu nie usłyszałam słowa Kocham Cię od mamy, dlatego też bardzo jest mi trudno w związku wypowiedzieć te słowa. Ojca straciłam gdy miałam 11 lat. Mama jest uzależniona od alkoholu. Często stosowała przemoc. Najbardziej w pamięć zapadła mi jedna sytuacja, kiedy miałam 15 lat, wzięłam tableta siostry. Ona poskarżyła się matce, która była już totalnie pijana. Podbiegła do mnie od tyłu i zaczęła mnie kopać w brzuch, do tego stopnia, że nie dałam rady oddychać. Odkąd pamiętam byłam wyzywana od najgorszych, słyszałam tylko, że nigdy w życiu sobie nie poradzę, nic nie osiągnę. I tak nieustannie, każdego dnia. Nigdy nikomu o tym nie mówiłam, ponieważ się wstydziłam. Zawsze udawałam przed każdym, że mam super stosunki z matką. Boli mnie też od zawsze to, że moja siostra jest przez wszystkich idealizowana, jest taka cudowna, a na mnie od zawsze wylewała się fala krytyki, zrobię mały błąd i od razu słyszę słowa "niewypał rodziny" także w zasadzie to by było raczej wszystko
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy możliwa jest anoreksja u 18-latki?

Witam. Otóż ostatnio inni ludzie wypytują czy nie mam czasami anoreksji. Mam 167 cm wzrostu i ważę 51 kg. Mam nawyki, które nie są dla mnie niczym złym. Zdarza mi się unikać jedzenia w domu np. nie jem kolacji lub... Witam. Otóż ostatnio inni ludzie wypytują czy nie mam czasami anoreksji. Mam 167 cm wzrostu i ważę 51 kg. Mam nawyki, które nie są dla mnie niczym złym. Zdarza mi się unikać jedzenia w domu np. nie jem kolacji lub śniadań. Moim argumentem zawsze jest mówienie nie jestem głodna choć czasami ten głód odczuwam. Jem w bardzo małych ilościach. Zdarza mi się podczas posiłku wyrzucać jedzenie lub je chować jeśli to możliwe. Staram się jeść zawsze w samotności. W szkole zwykły batonik starczy mi na cały dzień, a bułek się pozbywam wyrzucając je gdzieś po drodze. Czy coś jednak jest nie tak? Proszę o poradę ponieważ każdy mówi, że jestem za chuda, a ja nie widze żebym była zbyt chuda.

Skąd się bierze mój brak chęci do życia i niska samoocena?

Witam ,mam na imię Martyna i mam 23 lata moim problemem jest brak chęci do życia ,nic mnie nie cieszy ciągle jestem zła mam pretensje że żyje ,jestem zamknieta w sobie i czuje się bardzo samotna nie wiem co mam... Witam ,mam na imię Martyna i mam 23 lata moim problemem jest brak chęci do życia ,nic mnie nie cieszy ciągle jestem zła mam pretensje że żyje ,jestem zamknieta w sobie i czuje się bardzo samotna nie wiem co mam już robić z moim życiem wszystko widzę w czarnych kolorach że nic mi nie wyjdzie i do tego mam niską samoocenę .
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Czy podane objawy świadczą o początkach anoreksji lub bulimii?

Witam. Mam 18 lat, 167 cm wzrostu i ważę 51kg. Od dłuższego czasu inni ludzie mówią mi, że jestem za chuda. Ja tego nie widzę i sądzę, że wyglądam dobrze. I właśnie na to nasuwa się moje pytanie. Czy to... Witam. Mam 18 lat, 167 cm wzrostu i ważę 51kg. Od dłuższego czasu inni ludzie mówią mi, że jestem za chuda. Ja tego nie widzę i sądzę, że wyglądam dobrze. I właśnie na to nasuwa się moje pytanie. Czy to może mieć coś wspólnego z zaburzeniem odżywiania? Anoreksja? Bulimia? Mam swojego rodzaju nawyki. Wolę jeść w samotności i bardzo nie lubię jeść przy kimś, zdarza mi się po kryjomu chować jedzenie, wyrzucać lub dać psu. Za każdym razem wmawiam innym, że kocham jeść. Tak naprawdę jest inaczej, unikam jedzenia nie dlatego że boję się przytyć, ale dlatego bo nie chce mi się jeść zawsze odpowiadam innym "nie jestem głodna, zjem później" a tak naprawdę tego nie robię, czasami unikam śniadań mówiąc, że potem będzie boleć mnie brzuch, często nie jem kolacji ponieważ mi się nie chce. Często boli mnie głowa,jem w bardzo małych ilościach na przykład na obiad zjem jedno udko kurczaka i jedną łyżkę mizerii. W szkole jeden baton wystarczy mi na cały dzień nawet jeśli odczuwam głód. Czasami miewam dni obsesyjnego objadania się dotąd aż rozboli mnie brzuch od przejedzenia. Głównie na śniadanie zjem kanapkę lub czasami jogurt albo wcale a między posiłkami praktycznie nic. Co to może oznaczać?
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. zdr.  Maja Czerwińska-Rogowska
Dr n. zdr. Maja Czerwińska-Rogowska

Jak poradzić sobie po rozstaniu z bliską osobą?

Witam.Moje życie straciło sens .Moja najdroższa osoba którą kocham powiedziała mi ze"mnie już nie kocha i chce żebym dał jej spokój i odszedł z jej życia ".Lecz ja nie potrafię tego zrobić. Wiem popełniłem dużo błędów których mi ona nie... Witam.Moje życie straciło sens .Moja najdroższa osoba którą kocham powiedziała mi ze"mnie już nie kocha i chce żebym dał jej spokój i odszedł z jej życia ".Lecz ja nie potrafię tego zrobić. Wiem popełniłem dużo błędów których mi ona nie wybaczy .Mamy syna który jest w wieku przedszkolnym.Nasz związek trwał 6 lat i nagle czar prysł!!!Nie wiem co robić,Nie jem ,Nie śpię,W głowie mam mętlik. Tracę zmysły.Boje się samego siebie,że sam sobie coś zrobię. Że nie dam rady i w końcu coś się stanie.Prosze o pomoc ,Bo nie mam nikogo oprócz Ich.Nie daje już rady ,Nie wiem co robić. Błagam o pomoc!!!! 
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Beata Bystranowska
Mgr Beata Bystranowska
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Jak poprawić kondycję członka?

Witam, mam kilka pytań o moim członku. 1. Jako iż przez długi okres samotności masturbowałem się każdego dnia skóra na członku bardzo się rozciągnęła i chciałbym w związku z tym pójść na zabieg w celu usunięcia zbędnej ilości która jest... Witam, mam kilka pytań o moim członku. 1. Jako iż przez długi okres samotności masturbowałem się każdego dnia skóra na członku bardzo się rozciągnęła i chciałbym w związku z tym pójść na zabieg w celu usunięcia zbędnej ilości która jest bardzo niekomfortowa i chciałbym zapytać czy owy zabieg jest drogi i czy ma jakieś złe skutki dla członka. 2. Przez masturbację członek brzydko pachnie nawet kilka godzin po dokładnym umyciu przez to że przez długi okres codziennie się masturbowałem wydziela nieprzyjemny zapach i chciałbym zapytać czy da się jakoś tego pozbyć nie mówiąc o myciu się w tym miejscu co kilka godzin ponieważ nie zawsze jest to możliwe. 3. Mój członek wydziela preejakulat i chciałbym się spytać czy jest jakaś możliwość zatrzymania tego procesu 4. Chciałbym zapytać czy jest jakaś możliwość bezpiecznego poprawienia wyglądu, rozmiaru członka? Z góry dziękuję za pomoc wiem ze pytania są wymagające ale również krępujące by iść prosto do lekarza. Mam 26 lat.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak poradzić sobie po odejściu od męża?

Dzień dobry. Po kilkunastu latach postanowiłam odejść od męża,który niszczył mnie psychicznie.zostalam matka samotnie wychowująca nastolatka. Nie mam przyjaciół, znajomych. Jestem bardzo samotna. Moje życie zaczyna tracić sens.byl ktoś na kim mi bardzo zależało ale to popsulam. Nie chodzi o... Dzień dobry. Po kilkunastu latach postanowiłam odejść od męża,który niszczył mnie psychicznie.zostalam matka samotnie wychowująca nastolatka. Nie mam przyjaciół, znajomych. Jestem bardzo samotna. Moje życie zaczyna tracić sens.byl ktoś na kim mi bardzo zależało ale to popsulam. Nie chodzi o związek a przyjaźń. Ktoś kto bardzo mi pomógł, kto wyciągnął mnie z depresji ale chyba tego nie udźwignął. Moich ciaglych pretensji, chustawek nastrojow i tego ze ciagle przepraszam za wszystko. Wiem ze robie zle ale inaczej nie umiem. Przez wiele lat bylam zdradzana i ponizana przez meza. Teraz gdy ktos cos powie,sprawi mi przykrosc bardzo to przeżywam. Uwazam ze to moja wina.dodaje sobie że na pewno coś zrobiłam źle i tym zniechęcam do siebie osoby. Nie potrafię już zbudować normalnych, zdrowych relacji międzyludzkich. Jeśli ktoś próbuje się do mnie zbliżyć, zaraz to psuje. Wszystko odbieram personalnie, każde niepowodzenie powoduje u mnie maksymalne obniżenie własnej wartości. Czuje się nikim. Czuje ze wszystkim przeszkadzam, że jestem problemem. Chyba lepiej by było jakbym zniknęła z tego świata.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak radzić sobie z dużym poczuciem samotności?

Cześć. Piszę tutaj ponieważ tak naprawdę nie mam do kogo się zwrócić. Otóż Jestem bardzo nieszczęśliwa..czuję jakbym całe życie miała pod górkę i dosłownie wszystko mnie męczy. Mam wrażenie ,że nic mnie nie cieszy.( Chodzi o to ,że mogę mieć... Cześć. Piszę tutaj ponieważ tak naprawdę nie mam do kogo się zwrócić. Otóż Jestem bardzo nieszczęśliwa..czuję jakbym całe życie miała pod górkę i dosłownie wszystko mnie męczy. Mam wrażenie ,że nic mnie nie cieszy.( Chodzi o to ,że mogę mieć wszystko ale i tak jest mi źle) Nawet słyszałam wielokrotnie takie zdanie od matki,,Ty to dosłownie jak ojciec łazisz wiecznie nie zadowolona" ...może coś w tym jest? Mój ojciec miał schizofrenie i był alkoholikiem. Przez całe moje dzieciństwo słyszałam od niego wyzwiska.Wieczne awantury,podnoszenie ręki na matkę. Czyli raz ujmując moje dzieciństwo to totalna porażka. Nie zaznałam miłośći ani od ojca ani od matki. Z czym w sumie już bardzo dawno się pogodziłam i nie mam im tego za złe. Oblewałam szkołę bo wolałam być w samotności. byłam w 3 letnim związku w którym się męczyłam ... mieszkaliśmy razem i wiecznie słyszałam ,że jestem na kogoś utrzymaniu ..a nikt nie potrafił zrozumieć,że nie mam dokąd wracać. Robiłam wszystko co w mojej mocy i mimo kilku,, sukcesów' dosłownie kilka godzin później myślałam o przyszłości i wizjach ,że moje życie się zakończy szybciej bo to nic nie warte. Byłam u lekarzy jednak nie jeden robił ze mnie idiotkę,przepisywał leki ,które mnie przymulaly i wmawiał mi ,że żyje przeszłością .ALE TO NIE PRAWDA. POGODZIŁAM SIE Z PRZESZŁOŚCIĄ .BOLI MNIE TO,ZE NIE WIDZE PRZYSZŁOŚCI. Jestem typem samotnika i lepiej się czuję ,gdy jestem sama. Ciezko to wyjaśnić... ale czuję jakbym żyła w jakimś błędnym kole i dosłownie jakby życie mi się śmiało w twarz. Nie potrafię też wyjaśnić dlaczego doslownie nic mnie nie cieszy ..i to nie jest tak,że jestem do wszystkiego źle nastawiona ..bo naprawdę ja próbuję ale nie potrafię.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Agnieszka Galas - Konsor
Mgr Agnieszka Galas - Konsor

Jak uratować związek z ukochanym?

Dzień dobry, zwracam się z prośbą o pomoc w ratowaniu związku. Kocham mojego partnera, jednak nie radzę sobie z jego pewnymi zachowaniami. Dodam tylko na wstępie, że jest to mężczyzna po przejściach, który w dzieciństwie nie czuł się kochany przez... Dzień dobry, zwracam się z prośbą o pomoc w ratowaniu związku. Kocham mojego partnera, jednak nie radzę sobie z jego pewnymi zachowaniami. Dodam tylko na wstępie, że jest to mężczyzna po przejściach, który w dzieciństwie nie czuł się kochany przez rodziców i ciął się kiedyś z tego powodu. Obecnie jego relacje z rodzicami są po prostu poprawne, jak sam twierdzi raczej wyuczone. Sam natomiast przeszedł terapię, aby w przyszłości móc założyć rodzinę. Mimo krótkiego stażu, bardzo go kocham, jednak mam wrażenie że jego przeszłość cały czas utrudnia mu relacje. Sam dąży do perfekcji, jest do przesady ambitny, stawia na karierę, nie przewiduje że mógłby kiedyś mieć swoje dzieci, wziąć ślub. W dodatku wcześniej spotykał się z kilkoma dziewczynami i to jednocześnie, dopiero dla mnie z tego zrezygnował i zaczął uznawać mnie za oficjalną dziewczynę, o czym z innymi kobietami nie było nawet mowy. Często mówi, że mu na mnie zależy, ale że nie umie żyć w związku. Co najgorsze często mnie rani sugerując, że nie jestem tak doskonała jakby chciał, że nie zasługuje na niego zawodowo. W dodatku nigdy nie umie przyznać się do błędu, przeprosić. Zawsze to ja wyciągam do niego rękę, nawet po tym kiedy mnie obraża. Nie umiem mu wytłumaczyć, że mnie rani. Gdy tylko próbuje to zamiast ze mną o tym porozmawiać, po prostu się wycofuje i ze mnie rezygnuje. Woli stracić niż zawalczyć, wyjaśnić, zrozumieć, nawet jeśli mu zależy. Czasami to wygląda trochę tak, jakby bał się że może się związać na zawsze z niedoskonałą w jego oczach dziewczyną. Nie wiem co mam robić, jak z nim o tym rozmawiać, jak go przekonać, że nie jest skazany na samotność, że może mu się udać? Na każdym kroku staram się mu pokazywać i mówić, jak jest dla mnie ważny, jak go kocham, ale nie wiem jak długo będę wstanie walczyć za nas sama.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co zrobić, gdy mąż chce ode mnie odejść?

Witam, Jesteśmy z mężem po ślubie 10 miesięcy, a w zwiazku 11 lat. Mieliśmy rozstania i powroty. Jesteśmy rodzicami 2 latka i oczekujemy lada dzień na narodziny córki. Mąż postanowił ode mnie odejść, chce rozwodu i zamierza sie wyprowadzić. Mowi,... Witam, Jesteśmy z mężem po ślubie 10 miesięcy, a w zwiazku 11 lat. Mieliśmy rozstania i powroty. Jesteśmy rodzicami 2 latka i oczekujemy lada dzień na narodziny córki. Mąż postanowił ode mnie odejść, chce rozwodu i zamierza sie wyprowadzić. Mowi, ze przez lata czuł sie niekochany, nie doceniany, nie pożądany. Że mamy inną wrażliwość, nic nas nie łączy, żadne pasje. Za bardzo sie różnimy. Jest w tak kiepskim stanie psychicznym, że sie do mnie nie odzywa, ucieka w samotność i kontakty z innymi ludzmi. A ja? Mam świadomość, że mąż mnie informował o swoich potrzebach i o tym za czym tęskni z początków naszego zwkazku. Pocieszałam go lakonicznie zamiast głębiej zastanowić sie nad kryzysem. I doszło to momentu kiedy mąż mowi, ze mnie juz nie kocha i nie widzi żadnych perspektyw dla nas. Chce miec spokoj i sie wyprowadzic. Ale lada dzień rodzę córkę i czuje sie w obowiązku zostac ze mną i z dziecmi przez miesiąc moze półtora. Dluzej nie wytrzyma. Co ja moge w tej sytuacji zrobic? Czy jest szansa na zbudowanie relacji i uczuć od nowa? Mąż odmawia terapi. Ja mam wiele przemyśleń, ogromną wole pracy. Mąż mowi, ze za późno i ze straciłam szanse na niego. Co robić? Czy terapia ma sens dla kogoś kto mowi, ze nie kocha juz i chce rozwodu?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego ciało kobiety nie wzbudza we mnie pełnego podniecenia?

Witam całe zacne grono lekarskie. Sytuacja jest dość nietypowa. mianowicie mam ogromny problem ze swoją orientacją seksualną. Pragnę mieć dziewczynę , podoba mi się zewnętrzność kobiet, ich oczy usta włosy . Potrafię docenić ich piękno. Dostrzegam to co mi się... Witam całe zacne grono lekarskie. Sytuacja jest dość nietypowa. mianowicie mam ogromny problem ze swoją orientacją seksualną. Pragnę mieć dziewczynę , podoba mi się zewnętrzność kobiet, ich oczy usta włosy . Potrafię docenić ich piękno. Dostrzegam to co mi się podoba w kobietach a co nie. Moja sfera psychiczna i mentalna jest w 100 procentach ukierunkowana na posiadanie kobiety w przyszłości. Pragnę założyć rodzinę. Myślę ze jako mężczyzna mógłbym dać kobiecie poczucie bezpieczeństwa stabilizacje oraz wierność . Jednakże jeśli chodzi o strefę intymną nie rusza mnie za bardzo ciało kobiece . Mój penis staje przy pieszczotach typu pocałunek z językiem czy gdy słyszę werbalne odgłosy jednak już gdy chce go wprowadzić do środka mięknie. Nie jetem zawsze w 100 procentach gotowy do współżycia chociaż pragnę sprawiać jej przyjemność. Dobrze się odżywiam , suplementuje witaminy, jem duzo warzyw oraz owoców. Naprawdę pragne aby mojej partnerce było dobrze nawet kosztem swoich odczuć. Chociaż brzydzi mnie wizja uprawiania seksu z mężczyzną ,i w mojej głowie nigdy nie będzie miejsca na taki pomysł to zdaje sobie sprawę z tego ze nieco bardziej rusza mnie ciało męskie . Nienawidze za to siebie , nigdy nie zaakceptuje , wolał bym sie zabić . Na przyklad umiesniony brzuch bardziej mnie RAJCUJE, z naciskiem na to słowo, niż podoba. Po prostu w moim mózgu zachodzą takie procesy które nie zachodzą przy ciele kobiecym. Pobudzające. i sumie tyle. nie dam rady tego skontrolowac bo to tylko moj umysł. To niestety nie jest chorobą , a szkoda bo mógłbym sie z tego leczyć. Pytanie do Was, co moge zrobić w takiej sytuacji ? Czy jestem skazany na samotnośc poprzez dewiacje swojego umysłu ? czy moge jakoś to skontrolować ? czy psychiatrzy lub jakieś ćwiczenia są w stanie nakierowac moj umysł na właściwe tory ? cvzemu tego sie do cholery nie leczy ?
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Łukasz Kilarski
Lek. Łukasz Kilarski
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pokonać uczucie braku sensu życia?

Mam 18 lat, szczęśliwą rodzinę, która zawsze mnie wspiera, przyjaciół, na ogół dobre życie. Jednak często czuję się samotna i zastanawiam się nad sensem życia, lub jego brakiem. Oczywiście spotykam się ze znajomymi i się dobrze bawię spędzając z nimi... Mam 18 lat, szczęśliwą rodzinę, która zawsze mnie wspiera, przyjaciół, na ogół dobre życie. Jednak często czuję się samotna i zastanawiam się nad sensem życia, lub jego brakiem. Oczywiście spotykam się ze znajomymi i się dobrze bawię spędzając z nimi czas, ale to jest tylko chwilowe. Kiedy wrócę do domu mam wrażenie, że jest to wszystko nudne i bezsensowne. Od kilku tygodni często myślę o śmierci i jak to jest umrzeć. Myślę o bólu, który może temu sprzyjać. Wiem, że samobójstwo to nie rozwiązanie, ale jednocześnie tylko o tym myślę. Nie mam pojęcia czemu tak jest, w końcu jest wiele osób, które mają o wiele gorzej niż ja. Ale po prostu czasami czuję się jak nic, zupełnie bezsilna.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego jestem samotny?

Dzień Dobry. Mam problem i nie wiem co robić. Otóż jestem zwykłym 19 latkiem i nie mam żadnych przyjaciół. Miałem kiedyś ale wykorzystali mnie i zostawili. Bardzo cierpiałem po tym "rozstaniu" ale potem sie pozbierałem. Z charakteru jestem empatyczny miły... Dzień Dobry. Mam problem i nie wiem co robić. Otóż jestem zwykłym 19 latkiem i nie mam żadnych przyjaciół. Miałem kiedyś ale wykorzystali mnie i zostawili. Bardzo cierpiałem po tym "rozstaniu" ale potem sie pozbierałem. Z charakteru jestem empatyczny miły opiekuńczy pomocny czuły wyroumiały troskilwy jestem też delikatny i zawsze stawiam swoje dobro ponad innych. Zawsze sie martwie o innych bardzej niż o siebie. A nie o siebie. Zawsze mówie otwarcie o swoich problemch i wiele ludzi twierdzi że jestem homoseksualny ale to nie prawda bo byłem w związku i układało sie dobrze. Potem poszła do innego i po miłości. Nie wiem w czym problem i dlaczego jestem samotny? I czy to normalne?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czy podane objawy kwalifikują się do leczenia psychiatrycznego?

Witam, coraz częściej zastanawiam się nad tym aby udać się do szpitala psychiatrycznego. Mam problemy emocjonalne. Jestem po traumatycznych wydarzeniach, które mocno się na mnie odbily. Jestem osoba nerwową, mam stany depresyjne. Odsunelam sie od ludzi, nie mam ochoty z... Witam, coraz częściej zastanawiam się nad tym aby udać się do szpitala psychiatrycznego. Mam problemy emocjonalne. Jestem po traumatycznych wydarzeniach, które mocno się na mnie odbily. Jestem osoba nerwową, mam stany depresyjne. Odsunelam sie od ludzi, nie mam ochoty z nikim rozmawiać, czuje sie samotna, zagubiona. Ciągle chce mi sie plakać, nie chce mi sie zyc. Mam mysli samobojcze, chociaż uważam iż nie bylabym zdolna sie zabic ale te mysli mnie drecza. Okaleczalam sie w przeszlosci pare lat temu chociaż ostatni raz incydent ten mial miejsce miesiac temu kiedy sie znow sie pocielam. Wychowywalam sie w rodzinie pijacej alkohol, w której byla przemoc fizyczna jak i psychiczna. Do tej pory mieszkam z mama, która ma nerwice i swoim zachowaniem robi mi krzywde bo ja przez nia zachowuje sie tak samo czyli nerwowo. Mieszkalam jakis czas bez mamy ale nadal bylam taka nerwowa i smutna. Uczucie smutku i rozdraznienia w ogole mnie nie opuszcza cokolwiek bym nie robila. Mam niskie poczucie wlasnej wartosci. Bylam przez 5 lat w toksycznym zwiazku i do dzis byly parter chodzi mi po glowie, chociaz nie chce do niego juz wracac to wiem, że bylam od niego uzalezniona i nadal to uzaleznienie w sobie czuje. Nerwica doprowadzila mnie juz do chorob ukladu pokarmowego, z ktorymi sie zmagam. Prosze o opinie poniewaz niedlugo zamierzam udac sie do psychiatry opowiedziec mu o wszystkim. czy nadaje sie do szpitala aby sie leczyc? dodam tez ze nic od dlugiego czasu nie sprawia mi radosci ani przyjemnosci nawet kiedy robie to co lubie nie jestem szczesliwa. Nie radze sobie z codziennoscia. Codziennie czuje sie po prostu zmeczona zyciem.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jakie leczenie podjąć w przypadku leczenia wrzodu samotnego odbytnicy?

Proszę o informacje, jakie podjąć leczenie w przypadku wrzodu samotnego odbytnicy (3 miesiące podawana była Pentasa w czopkach- ułatwiła wypróżnianie, później Salofalk ale doustnie przez 10 miesięcy- w tym przypadku nie widzę poprawy), codziennie piję siemię lniane mielone, piję dużo... Proszę o informacje, jakie podjąć leczenie w przypadku wrzodu samotnego odbytnicy (3 miesiące podawana była Pentasa w czopkach- ułatwiła wypróżnianie, później Salofalk ale doustnie przez 10 miesięcy- w tym przypadku nie widzę poprawy), codziennie piję siemię lniane mielone, piję dużo wody i zaparć jako takich nie mam, ale i tak mam problem z wypróżnianiem. Skutkiem tego mam hemoroidy II-III stopnia i nie wiem czy i jak je usunąć jeśli mam wrzód samotny odbytnicy.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak sobie poradzić z brakiem rodzinnego ciepła?

Witam mam 23 lata , nigdy jakoś życie mnie nie rozpieszczalo od około 10 roku życia wiedziałem że jestem adoptowanym dzieckiem przyjąłem to spokojnie ale potem na każdym kroku każdy wykorzystywał ten fakt a ja wstydzilem sie tego bardzo.Mój ojciec... Witam mam 23 lata , nigdy jakoś życie mnie nie rozpieszczalo od około 10 roku życia wiedziałem że jestem adoptowanym dzieckiem przyjąłem to spokojnie ale potem na każdym kroku każdy wykorzystywał ten fakt a ja wstydzilem sie tego bardzo.Mój ojciec byl alkoholikiem czesto mnie wzywał i wciąż oskarżyła o rozpad małżeństwa z mamą. W 2016 roku wzięli rozwód z ojcem, nie mam kontaktu chyba sam nie chce nwm próbowałem do niego dziwonic ale nie odbiera tagrze dałem sb spokój . Aktualnie matka ma drugiego męża niby jest ok ale to dla mnie obcy człowiek ,izoluje mamę odemnie a ja z nią jestem bardzo związany . Mieszkam w nowym mieście znajomości stare sie rozpadły nie mam nawet skim nawet porozmawiać spokojnie . Nie mam praktycznie żadnej rodziny tylko mame i babcie choć czuje że babcia nie traktuje mnie w pełni jak członka rodziny :/ Przez moje przeżycia w życiu nie umiem zaufać ludziom. Wciąż w życiu mi czegoś brak . Mam ładny dom i wszystko o czym inni by mogli marzyć jednak brak mi tego rodzinnego ciepła
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co robić z zaniżonym poczuciem własnej wartości?

Witam. Moja historia bedzie dluga ale musze wreszcie otworzyc sie i napisac co mnie tak naprawde boli. Chodzi o to, ze wsrod ludzi czuje sie jednym wielkim zerem. Nie nawidze na siebie patrze, bie nawidze swojej osoby. Od dziecka bylam... Witam. Moja historia bedzie dluga ale musze wreszcie otworzyc sie i napisac co mnie tak naprawde boli. Chodzi o to, ze wsrod ludzi czuje sie jednym wielkim zerem. Nie nawidze na siebie patrze, bie nawidze swojej osoby. Od dziecka bylam osoba pulchna, po ciazy stalam sie gruba i brzydze sie soba. Wstydze sie siebie przed swoim wlasnym mezem, w przyszlosci mam mysli ze moja ukochana coreczka ktora ma teraz 2 latka tez sie bedzie za mnie wstydzila. Dodam ze choruje na epilepsje. Jestem gorsza od innych ludzi, przynajmniej tak mi sie wydaje, mysle czasem ze lepiej by bylo gdyby moja coreczka miala lepsza matke niz ja. Mam 28 lat, jestem 2 lata po slubie a moj maz mi powiedzial ze rodzice go ożenili bo.on tego slubu nie chcial...ja wtedy juz bylam w ciazy. Ciaza moja byla zagrozona, przy tym cukrzyca ciazowa. Ale na szczescie sie wszystko dobrze skonczylo. Na swoich rodzicow nie moge liczyc bo sa alkoholikami, mam tylko jedna babcie ktora sama nie ma za wesolo w zyciu. Mieszkam z tesciami. Czuje sie bardzo samotna, a gdy podejmuje probe rozmowy z mężem ten mnie wysmiewa i jest po rozmowie. Co robic, gdzie szukac pomocy?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak dogadać się z chłopakiem?

Jestem z chłopakiem 6 lat z małymi przerwami jego zachowanie i odnoszę ie się do mnie zaniepokoilo mnie potrafi cały tydzień do mnie nie dzwonić a jak już rozmawiamy przez tel to są to praktycznie sekundy ostatnio zaczęliśmy rozmowę co... Jestem z chłopakiem 6 lat z małymi przerwami jego zachowanie i odnoszę ie się do mnie zaniepokoilo mnie potrafi cały tydzień do mnie nie dzwonić a jak już rozmawiamy przez tel to są to praktycznie sekundy ostatnio zaczęliśmy rozmowę co dalej z naszym związkiem i powiedział mi że ja nie chcę odejść od niego. Nie w i em co mam myśleć o tym ciągle ogląda się za innymi i mówi o nich widzę że mu na mnie nie zależy a ja nadal w to brne czy to może być przez to że boję się samotności i ciągnie ten związek na siłę proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak obniżyć libido dietą lub środkami dostępnymi bez recepty?

Czy można obniżyć albo zlikwidować libido u mężczyzny w oparciu o dietę bądź środki dostępne bez recepty? Myślę o sobie. Jestem samotny, nie spotykam się z żadną kobietą i nie zamierzam już angażować się w związek uczuciowy i jest to... Czy można obniżyć albo zlikwidować libido u mężczyzny w oparciu o dietę bądź środki dostępne bez recepty? Myślę o sobie. Jestem samotny, nie spotykam się z żadną kobietą i nie zamierzam już angażować się w związek uczuciowy i jest to spowodowane moim dotychczasowym doświadczeniem z relacji z kobietami w tym aspekcie. Popęd seksualny w moim przypadku jest zbędny, zaspokajanie go przez pornografię i onanizm jest w moim światopoglądzie nie do przyjęcia. Pójście do prostytutki również nie wchodzi w grę z tych samych powodów. Najchętniej bym się tego pozbył jeśli jest możliwość.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak radzić sobie z agresją w związku?

Witam Jestem w zwiazku od roku. To moj pierwszy zwiazek. Kiedy zaczelismy byc para on nie byl agresywny wobec mnie, wrecz przeciwnie, to ja czasem mocniej wybuchalam i potrafilam go ze zlosci popchnac. Od pol roku jest inaczej. Kiedys spytal... Witam Jestem w zwiazku od roku. To moj pierwszy zwiazek. Kiedy zaczelismy byc para on nie byl agresywny wobec mnie, wrecz przeciwnie, to ja czasem mocniej wybuchalam i potrafilam go ze zlosci popchnac. Od pol roku jest inaczej. Kiedys spytal mnie czy mialam cos wiecej z innymi chlpakami przed nim i kazal mi wszystko mu opowiedziec. On bardzo mocno zmuszal mnie zebym to zrobila bo jak twierdzi w zwiazku jest wazne zeby wiedziec o sobie takie rzeczy wiec zrobilam to i nie bylo to latwe. Okolo w tym czasie pierwszy raz zadal mi bol. Mocno scisnal moja twarz. Nie spodobalo mi sie to ale nie przejelam sie. Od tego czasu stal sie bardzo zazdrosny. Najgorsze jest to, ze za kazdym razem jak sie klocimy, glownie przez jego zazdrosc, to on w ktoryms momencie zaczyna mnie uderzac, szarpac, bardzo mocno sciskac. Czesto mam siniaki ale potem przeprasza i prosi bym je ukrywala przed mama. Ja mu wybaczam bo za kazdym razem jakos mu wierze, ze to przeze mnie te bicie bo on mowi ze ja histeryzuje i on sciskajac mnie musi mnie uciszac i uspokajac. Nie kocham go, powiedzialam mu to juz dawno temu. On powiedzial ze to nie wazne, ze on nie moze beze mnie zyc. Ja nie wiem dlaczego nie moge od niego odejsc. Stracilam z nim dziewictwo, z nikim nie bylam wczesniej tak blisko. Nie wiem czy to normalne czy nie bo ja sama wiem ze tez nie jestem idealna. Boje sie, ze on zrobi mi krzywde jak mu powiem ze to koniec. Nie wiem jak, gdzie, kiedy z nim zerwac. Nie chce byc potem samotna tak jak kiedys bylam. Prosze o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Patronaty