Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 0 2

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Lęk: Pytania do specjalistów

Czy taki lęk u żony to kwestia charakteru czy być może jakieś zaburzenia?

Witam Jestem z Żoną od 8 lat. Zawsze zastanawiała mnie jej nadmierna w mojej opinii strachliwość. Bywa to wrecz męczące. Im dalej po Ślubie tym bardziej męczące. Przykłady: -przez pół roku po urodzeniu każdego z dwójki naszych dzieci bała się... Witam Jestem z Żoną od 8 lat. Zawsze zastanawiała mnie jej nadmierna w mojej opinii strachliwość. Bywa to wrecz męczące. Im dalej po Ślubie tym bardziej męczące. Przykłady: -przez pół roku po urodzeniu każdego z dwójki naszych dzieci bała się je nosić na rękach (że wypadnie) - nosiłem ja -jeździ autem do pracy, ale boi się jeździć gdziekolwiek indziej, szczególnie gdy jadą dzieci - gdy kupiliśmy dom pokazywała okna nieco dalej położonych domów, które było widac z okien, insynuując że tam się dzieją dziwne rzeczy (narkotyki, prostytucja itp) ot tak patrząc czasem w okna (z takiej odległości nic nie dawało się ocenić). Gdy chciałem sam zobaczyc nie pozwalała insynuując że mnie zobacza - uzbrojone w alarm balkony na 1 piętrze bo psychol wejdzie po drabinie - namawianie na przejście na drugą stronę ulicy zawsze gdy idzie ktoś dziwnie wyglądający - będąc nad jeziorem zawsze strach że nie można pójść razem się kąpać, bo napewno ktoś ukradnie rzeczy - w dobie koronawirusa analizowanie każdego ruchu - nie puszczanie dzieci 7 letnich na podwórko na ogrodzonym osiedlu bo ktoś porwie - do tej pory oklejone katy stolow, bramki na schodach bo dzieci spadną i się zabiją - strach przed lataniem samolotem - strach przed kolejna ciaza - boi się zostać sama z dziećmi, gdy jadę w delegacje Czy to jest taki charakter, czy to może być jakieś zaburzenie, co mogło mieć wpływ na takie ukształtowanie jej osobowości. Co mogę zrobić? Gdy mobilizuje do odwagi słyszę ze mam klapy na oczach i nie dostrzegam zagrożeń. Jak się zachowywać by jej pomóc Pozdrawiam
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Co myśleć o tych atakach lęku?

Witam .Choruje na padaczke od 4 roku życia.oBecnie mam 26 lat. Od jakiegoś czasu mam dziwne napady lęku. A zaczelo się to wszystko od pewnego dziwnego zdarzenia na ulicy w trakcie spaceru kiedy to otaczajacy swiat nagle zaczął wydawać mi... Witam .Choruje na padaczke od 4 roku życia.oBecnie mam 26 lat. Od jakiegoś czasu mam dziwne napady lęku. A zaczelo się to wszystko od pewnego dziwnego zdarzenia na ulicy w trakcie spaceru kiedy to otaczajacy swiat nagle zaczął wydawać mi się dziwny i obcy . Myslalam ze zaraz dostane ataku padaczki . Ale o dziwo to się nie stało. Od tamtej pory . Mam lekkie dziwne odczucia (chwilowe) rzeczywistości. Uczucie strachu (dominuje ) ze za chwile dostane atak lecz go nie dostaje . Nie wiem co się dzieje ... te dziwne odczucia i strach przed atakiem . Teraz boje się także wychodzić sama z domu . Dodam tez ze ta dziwna aura trwa chwile .czy to może być zwiastun ataku biorac pod uwagę to ze moje leki przeciwnapadowe biore juz od kilkunastu lat (byc moze) i to one przestają działać z racji tak długiego okresu stosowania ich a mój organizm sie uodpornił na nie i nie działają jak należy.

Czy te objawy mogą pojawić się od pierwszego dnia kuracji?

Dzień dobry! Wiem, że przy przez wczesny okres stosowania leku Asertin mogą wystąpić skutki odwrotne do oczekiwanych, lecz czy jest możliwe, że objawy takie jak pogłebiebie lęku i stanu depresyjnego mogą pojawić się już pierwszego dnia kuracji? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Co mam robić z tą diagnozą u mamy?

Moja mama choruje na Parkinsona od dłuższego czasu miewa stany lękowe,i opowiada dziwne historię i wydaje się jej że wszyscy ją obgadują..leczy się u neurologa ale nic mu nie mówi że choroba postępuje tylko twierdzi że jest zdrowa.co robić i... Moja mama choruje na Parkinsona od dłuższego czasu miewa stany lękowe,i opowiada dziwne historię i wydaje się jej że wszyscy ją obgadują..leczy się u neurologa ale nic mu nie mówi że choroba postępuje tylko twierdzi że jest zdrowa.co robić i nie chcę dodatkowych wizyt bo się uprze że nie idzie i koniec.co robić..
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy te objawy mają związek ze stanem psychicznym?

Witam, od ponad roku dziwnie się czuję. Jestem cały czas zmęczony, nie mam energii i czuję się jakby jak 'we śnie'. Do tego cały czas odczuwam lęk przed chorobami. Cały czas myślę o chorobach, wyszukuje w internecie i się... Witam, od ponad roku dziwnie się czuję. Jestem cały czas zmęczony, nie mam energii i czuję się jakby jak 'we śnie'. Do tego cały czas odczuwam lęk przed chorobami. Cały czas myślę o chorobach, wyszukuje w internecie i się boję. Dodam, że te objawy towarzyszą mi od pory kiedy wyszedłem ze szpitala, ponieważ miałem wysokie ciśnienie, ale teraz jest wszystko w porządku. W między czasie robiłem badania krwi ale wszystkie wyszły dobrze. Nie wiem co mam robić, każdy dzień jest taki sam. Dodatkowo wykonuję czynności, które są bez sensu, ale jak ich nie zrobię to czuję niebezpieczeństwo i boję się, że coś się stanie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Z czego może się brać aż takie złe samopoczucie?

W sumie to miałam już tak wcześniej, ale wtedy potrafiłam to kontrolować, teraz jest tylko coraz gorzej od jakiegoś miesiąca może półtora. Odczuwam silny lęk, nie mogę jeść, nie mogę spać, ciągle mnie mdli, jestem zmęczona, wszystko mnie wkurza, rycze... W sumie to miałam już tak wcześniej, ale wtedy potrafiłam to kontrolować, teraz jest tylko coraz gorzej od jakiegoś miesiąca może półtora. Odczuwam silny lęk, nie mogę jeść, nie mogę spać, ciągle mnie mdli, jestem zmęczona, wszystko mnie wkurza, rycze jak coś wypadnie mi z rąk, czasem boli mnie wszystko dosłownie, mam duszenie w klatce piersiowej, schudłam w ciągu tego czasu jakieś 7kg, najchętniej nie wstawalabym z łóżka, jak już usnę to mam koszmary, często odczuwam pustkę, takie dosłownie nic jak by w moim ciele nie bylo duszy. Nie radzę sobie z tym. Najchętniej bym ostatnio nie wychodziła z łóżka, też olalam wiele rzeczy i gdyby nie dzieci to już napewno bym się poddała, ale jest tak ciężko, tak bardzo brakuje mi sił, zdarza mi się tak nagle czuć taki lęk, że ledwo oddycham, tak mnie dusi, że nie mogę zrobić normalnego wdechu, mam .wrażenie, że się udusze. Są momenty w których jest dobrze, takie chwile spokoji, a sa momenty, ze modlę się aby guz którego mi wycieli był złośliwy, żeby nikt nie czuł żalu do mnie, że brakowało mi sił. Nie chce podejmować złych decyzji, ale brakuje mi już sił. Wizyty u specjalistów są prze de mną. Jednak chciałabym wiedzieć z czego może się to brać?

Skąd się biorą u mnie te stany?

Dzień dobry, Mam diagnozę Schizofrenia Paranoidalna, ale czasem ma dziwne objawy. Opiszę trochę o co mi chodzi. 2 razy w życiu przechodziłem górki. Raz była to mania, a raz hipomania. Za pierwszym razem trafiłem do szpitala, a za... Dzień dobry, Mam diagnozę Schizofrenia Paranoidalna, ale czasem ma dziwne objawy. Opiszę trochę o co mi chodzi. 2 razy w życiu przechodziłem górki. Raz była to mania, a raz hipomania. Za pierwszym razem trafiłem do szpitala, a za drugim Pani Doktor wprowadziła LIT i górka minęła. Miałem górkę. To znaczy - praktycznie w ogóle przez miesiąc nie spałem (może czasem godzinkę), dzwoniłem do ludzi po nocach. Podrywałem kobiety, a normalnie tak nie mam. W internecie logowałem się do portali erotyczno-randkowych. O 3 nad ranem jechałem na rower. Raz poszedłem na spacer, a skończyło się na tym, że wsiadłem do autobusu bez biletu i pojechałem do sklepu. Praktycznie codziennie kupowałem pełno rzeczy (które według mnie były niezbędne). Czyli wydawałem pieniądze bez sensu. Potrafiłem (ja normalnie nienawidzę alkoholu) jechać na rowerze do baru i wypić trochę alkoholu. Normalnie w ogóle nie piję alkoholu. Po 5 rano wsiadałem na rower i jechałem do sklepu. A sklepy były zamknięte o 5 rano. Czekałem aż otworzą sklep i robiłem zakupy. Na basen potrafiłem iść kilka razy dziennie. Nie odczuwałem lęku, strachu. Jak byłem na wakacjach nad polskim morzem (bo to akurat wtedy miałem górkę) to pożyczyłem skuter i jeździłem po całym miasteczku. Nawet wjechałem w ulicę, gdzie był zakaz poruszania się nawet samochodami. Ale po prostu nie zauważyłem i szczerze… to wtedy miałbym i tak to gdzieś. Jechałem szybko, bo wtedy nie odczuwałem strachu. W ogóle bez celu jeździłem, tylko żeby pojechać. Albo pożyczyłem hulajnogę elektryczną i jeździłem w kółko. I to najszybciej jak się tylko dało. Raz miałem sytuację, że poszedłem do restauracji i nie miałem czym zapłacić, to zostawiłem swój dowód osobisty i pojechałem po pieniądze. Potem zapłaciłem i odzyskałem dowód. W sumie bardzo podobało mi się, że nie miałem lęku, strachu, niepokoju. Chociaż przyznam, że robiłem głupoty, ale wtedy zupełnie inaczej na to patrzyłem. Zachowywałem się zupełnie inaczej, niż normalnie. Ale czułem się o niebo lepiej. Niczego się nie bałem. Nawet przeszedłem na Ty z moją byłą nauczycielką matematyki z liceum. I zacząłem Jej pisać, że mi się podoba i że mam na Nią ochotę. Tego akurat się wstydzę. Potem Ją przepraszałem. Dzisiaj bym tego nie zrobił. Nie mam pojęcia czemu tak mówiłem. Żałuję. Natomiast teraz niestety mam lęki i strachy. W sumie już nie wiem co lepsze... górka, czy stabilność. Po prostu brakuje mi tego że byłem po prostu odważniejszy. I tak odkąd zażywam LIT nie mam już podwyższonego nastroju. Za pierwszym razem nie wiem skąd się wzięła górka, ale trwała ponad miesiąc, a potem był już szpital. Za drugim razem górka była troszkę mniejsza, ale równie intensywna. Prawdopodobnie z powodu, że zacząłem wtedy zażywać lek ASENTRA, który przepisała mi Pani Doktor Psychiatra. Jak zobaczyła, że znowu mam górkę odstawiła antydepresant i wprowadziła LIT. I tutaj pytanie. Skąd u mnie biorą się te stany? To jest chorobowe, czy raczej normalne? To jest mania i hipomania, czy raczej nie? I czy przy Schizofrenii Paranoidalnej jest to możliwe? Że mam manie i hipomanie? Mam nadzieję, że napisałem w miarę zrozumiale moje wątpliwości. Pozdrawiam serdecznie, Grzegorz
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Kamila Dziwota

Gdzie powinnam się dalej udać z takimi problemami?

Witam.Błagam pomóżcie mi już nie wiem co mi jest...budze się w nocy z lękiem ,że coś mi się stanie mam drgawki i uczucie pieczenia przy sercu mierze cisnienie co 5 minut i czasami jakbym nie mogla wziac .oddechu i wrecz... Witam.Błagam pomóżcie mi już nie wiem co mi jest...budze się w nocy z lękiem ,że coś mi się stanie mam drgawki i uczucie pieczenia przy sercu mierze cisnienie co 5 minut i czasami jakbym nie mogla wziac .oddechu i wrecz obsesyjnie już patrze na rece bo wymyslilam sobie ze jak nie widac mi żył to pewnie coś jest nie tak ,jakis czas temu byłam swiadkiem udaru mózgu i nie moge pozbyc się tej myśli że mi też tak sie stanie i ogolnie,że nikt mi nie pomoże bo wszyscy śpią nad ranem tylko ja niee jestem takim ,,nocnym markiem" bylam u kardiologa miałam robione echo serca i ekg i zakladanego holtera kilka razy ale mój kardiolog mówi ,że nic się nie dzieje mialam wysoki puls dlatego przyjmuje leki polfenon 150 mg i Concor Cor 2,5 od tego drugiego leku okazalo się,że mam astme oskrzelowa.Oprócz tego mam podejrzenie zespołu policystycznych jajników... wysoki testosteron i już sobie nie radze z tymi wszystkimi przypadłościami i mam jeszcze problemy żołądkowe nie odczuwam głodu przez co schudłam już 5 kg :/ Doradźcie co dalej ,gdzie się z tym udać...

Czy te problemy mają związek z cukrzycą czy raczej są na tle nerwowym?

Dzien dobry. Od około dwóch lat, z różną częstotliwością, budzę się w nocy zlana potem. Miałam robioną próbę glukozowa oraz badania poziomu hormonów tarczycy, wyniki obu badań wyszły w normie. Od około roku w nocy (tylko raz zdarzyło się... Dzien dobry. Od około dwóch lat, z różną częstotliwością, budzę się w nocy zlana potem. Miałam robioną próbę glukozowa oraz badania poziomu hormonów tarczycy, wyniki obu badań wyszły w normie. Od około roku w nocy (tylko raz zdarzyło się to w ciągu dnia) krótko po zaśnięciu budzę się przerażona, odczuwam lęk, którego źródła nie jestem w stanie ustalić. Mam kołatanie serca i zawroty głowy. Trwa to najczęściej kilka, do około 10 minut po czym szybko zasypiam. Ostatnio taki atak poprzedziło bardzo silne pragnienie dlatego przyszły mi na myśl problemy z poziomem glukozy we krwi. Nie byłam głodna, na samą myśl o jedzeniu robiło mi się niedobrze ale wypiłam wodę z dwoma łyżeczkami cukru i wkrótce zasnęłam. Po ok. 2 godzinach obudzialam się zlana potem. Moje pytanie brzmi czy problem rzeczywiście może być związany z cukrem czy szukać pomocy u psychoterapeuty. Dodam jeszcze, że swego czasu budząc się mokra od potu mierzyłam sobie temperaturę oraz poziom cukru glukometrem i były w normie
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co powinnam zrobić z takim złym samopoczuciem psychicznym?

Dzień dobry. 4 miesiące temu straciłam zainteresowanie ludźmi. Od 4 miesięcy nie spotkałam się z nikim, z nikim się nie spotkałam pomimo zaproszeń, ale nie czuję takiej potrzeby. Jest mi dobrze we własnym towarzystwie, nie wiem o czym nawet teraz... Dzień dobry. 4 miesiące temu straciłam zainteresowanie ludźmi. Od 4 miesięcy nie spotkałam się z nikim, z nikim się nie spotkałam pomimo zaproszeń, ale nie czuję takiej potrzeby. Jest mi dobrze we własnym towarzystwie, nie wiem o czym nawet teraz miałabym rozmawiać ze znajomymi. Nie wydaje mi się, żeby przyczyną był jakiś przełomowy moment, ale wcześniej byłam towarzyską osobą. Nie było weekendu bez znajomych, jakiejś imprezy. Teraz straciłam wszystkich. Boję się, że jak mi się "odmieni", to będę tego żałować. Ale mam wrażenie, że to nie zależy ode mnie. Podejrzewam u siebie coś w rodzaju fobii społecznej. Opuszczam sporo lekcji online, na których trzeba się wypowiadać. Raz na jednej z nich, po dłuższej odpowiedzi, rozpłakałam się, cała się trzęsłam. Boję się rozmawiać przez telefon, zamawiać jedzenie w restauracji itp. Mam duży problem ze snem. Strasznie ciężko mi zasnąć, czuję nieuzasadniony lęk. To jest jakiś horror. Rano się budzę o 6-7. Czasem udaje mi się ponownie zasnąć. Nie mam na nic siły. Bardzo lubiłam ćwiczyć, ale teraz chyba coraz mniej. Nawet kawa - moja największa miłość, nie smakuje tak dobrze jak zawsze. Codziennie płaczę i wiem, że jedynym rozwiązaniem jest samobójstwo, ale nie jestem w stanie tego zrobić. Mimo wszystko staram się funkcjonować normalnie, nie chcę smucić rodziców. Mam ogromne kompleksy, moja samoocena jest fatalna. Myślałam o wizycie u psychologa albo psychiatry, ale konieczna jest zgoda rodziców, a z nimi nie dogadam się w tej sprawie. Przepraszam, że tak chaotycznie. Co powinnam zrobić w tej sytuacji? Z dnia na dzień jest coraz gorzej.
odpowiada 4 ekspertów:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Małgorzata Mróz
Mgr Małgorzata Mróz
Mgr Anna Byczko
Mgr Anna Byczko

Co takiego mogą znaczyć te wszystkie objawy?

Dzień dobry, zwracam się z prośbą o poradę, od dłuższego czasu towarzyszy mi silny lęk, czuję ścisk w klatce piersiowej i strach jakbym miała przed czymś uciekać. Irytują mnie wszelkie dźwięki, odgłosy z telefonu, rozmawianie przez głośnik, ogólnie ludzie i... Dzień dobry, zwracam się z prośbą o poradę, od dłuższego czasu towarzyszy mi silny lęk, czuję ścisk w klatce piersiowej i strach jakbym miała przed czymś uciekać. Irytują mnie wszelkie dźwięki, odgłosy z telefonu, rozmawianie przez głośnik, ogólnie ludzie i ich zachowanie. źle czuję się w obcych, zatłoczonych i gwarnych miejscach, czuję że brakuje mi oddechu. Czasami drętwieją mi wagi. Do tego dochodzi migrenowy ból głowy, jedynie wymioty przynoszą ulgę. Dodam, że w styczniu straciłam w 3 miesiącu planowaną ciążę. Przyczyna nieznana, badania morfologiczne i hormonalne dobre. Na początku zaakceptowałam tłumaczenia lekarza, że najprawdopodobniej to losowy błąd genetyczny. Ale teraz dzieje się coś nie dobrego ze mną, nigdy wcześniej się tak nie czułam. Martwię się, że "zwariuję".
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Co znaczy taki dziwny lęk?

Mam pewnien problem, mianowicie panicznie boje sie chorob psychicznych, ale najbardziej schizofrenii. Nie moge przestac myslec o tym, ze jestem chory na schizofrenie, chociaz wiem, ze jestem zdrowy. Nie mam urojeń ani halucynacji, ale i tak ciągle z tyłu... Mam pewnien problem, mianowicie panicznie boje sie chorob psychicznych, ale najbardziej schizofrenii. Nie moge przestac myslec o tym, ze jestem chory na schizofrenie, chociaz wiem, ze jestem zdrowy. Nie mam urojeń ani halucynacji, ale i tak ciągle z tyłu głowy dręczy mnie myśl o tej chorobie. Sprawdzam swoje zachowanie, żeby upewnić się czy na pewno jest normalne, ale najbardziej boje się, że zaczne słyszeć głosy. Doświadczam też dziwnego rodzaju bólu głowy, gdzie uciska mnie czoło albo skroń. Gdy staram się o tym nie myśleć pojawia się myśl "co jeśli jesteś chory na schizofrenię, bo nie myślisz o tej chorobie, tak samo jak schizofrenicy" dlatego żyje w ciągłym lęku. Przyczytałem na różnych forach, że jak w coś się bardzo wierzy może się to stać, dlatego panicznie się boje, że dostane schizofrenii od samego strachu i ciaglym myśleniu o tym. chciałbym się dowiedzieć na co wskazują objawy przed konsultacją z lekarzem.

Czy bardzo mocny stres może powodować taki stan?

Witam, nie mogę nigdzie znaleźć odpowiedzi na to mi się przydarzyło a lekarze u których byłem nie odpowiedzieli mi na to pytanie, które jest poniżej, w internecie także odpowiedzi nie znalazłem. Miałem dużo robionych badań w tym rezonans głowy, szyi,... Witam, nie mogę nigdzie znaleźć odpowiedzi na to mi się przydarzyło a lekarze u których byłem nie odpowiedzieli mi na to pytanie, które jest poniżej, w internecie także odpowiedzi nie znalazłem. Miałem dużo robionych badań w tym rezonans głowy, szyi, bez zmian. Dwa lata temu gdy położyłem się spać i byłem już w półśnie (dzień był nerwowy, byłem niewyspany, mocno zdenerwowany i taki zasypiałem) nagle coś we mnie w okolicach brzucha, dół kręgosłupa, jakby „wybuchło” (nie wiem jak to określić), poczułem jakby mój układ nerwowy „wybuchł” w okolicach brzucha, dołu kręgosłupa i się zapadł tzn. taki mały wybuch w okolicach brzucha który poszedł przez cały układ nerwowy do góry, w oczach zobaczyłem białe światło przez sekundę od takiego zwarcia przed oczami. Z nosa poleciała mi krew a ja poczułem się bardzo dziwnie i dostałem ataku paniki, nie wiedziałem co mi jest, bardzo dziwnie się poczułem w ciele. Kolejne dni czułem się dalej mocno zestresowany, jeżeli czymś się zajmowałem to było w miarę ok ale jak np. jechałem w aucie i było duszno to zaczynało mi się robić niedobrze, nie wiedziałem czemu, zacząłem wtedy odczuwać bardziej nerwy, słyszałem szumy uszne. Do dzisiaj jak nie jestem czymś zajęty to słyszę mocne szumy uszne, trzęsienie, trzaski i daje wtedy temu uwagę przez chwilę i zaczynają być one jeszcze bardziej słyszalne i później przez godziny mam lęk (lęk wolnopłynący cały czas), spięcie ciała i mój umysł jest na tym skoncentrowany i ciało jakby nie chciało opuścić tego „zagrożenia”, nie mogę z tego wyjść mimo tego, że to akceptuję. Dlaczego zwracając na to uwagę nawet przez sekundę mój organizm tak reaguje i następuje lęk przez godziny, dni i ciężko się uspokoić? Z rana po obudzeniu już słyszę mocno właśnie te szumy i czuje się źle i organizm wyczuwa zagrożenie i się na to nastawia i ciężko to uciszyć bez przekierowania uwagi na coś innego, zajęcie się czymś innym. Ten stres wewnętrzny ciężko uspokoić i jest się w nerwicowym kole. Nie wiem co jest przyczyną bo wszystko właśnie zaczęło się właśnie wtedy przez ten „wybuch” a teraz jest przez koło lękowe podtrzymywane i napędza ten szum uszny i dziwne uczucie w ciele chociaż to akceptuję. Chciałbym dowiedzieć się co to mogło być, czy takie mocne zdenerwowanie i ten „wybuch” (wyładowanie w układzie nerwowym) może spowodować jakieś trwałe zmiany w układzie nerwowym, czy mogłem sobie uszkodzić w jakiś sposób układ nerwowy i przez to teraz słyszę głośne te szumy uszne i źle się czuję ? Czy nerwica lękowa może być tego następstwem i mogła powstać na bazie tego „uszkodzenia” nerwów, tzn. szumy uszne od spięcia/uszkodzenia nerwów, które robią taki szum? Czy bardzo mocny stres może spowodować takie „spięcie” nerwów przez co słyszy się szumy uszne 24/7? Czy to odwracalny proces? Czy może każdy ma takie szumy a ja będąc w stanie zagrożenia słyszę je bardziej poprzez wyczulenie na nie? Czy jest na to wyładowanie nerwów jakiś termin medyczny? Czy mieli Państwo już z takim przypadkiem, opisem w książkach do czynienia? Czytałem książki o relaksacji, uważności itd. żeby obserwować ciało i akceptować wszystko i się wyciszać ale to wcale nie pomaga a wręcz odwrotnie jest jeszcze więcej lęku i tylko organizm dostaje kopa do walki non stop i dopiero jak zajmę się czymś innym to chwilowo tego nie mam ale działa to w tle, tzn. organizm się trzęsie w środku). Aktualnie staram się to ignorować albo przekierowywać uwagę ale ciągle to mam, jakby coś człowieka trzymało w gotowości przed zagrożeniem.

Co mam dalej robić przy nawrocie tych objawów?

Witam. Lekarz psychiatra stwierdził u mnie zaburzenie lękowe uogólnione. Oprócz tego zrobiłem badanie krwi pod kątem tarczycy. Wszystko wskazuje na to, że z tarczycą wszystko w porządku. Biorę 1,5 tabletki Asertin od miesiąca. Dodatkowo lekarz rodzinny zapisał mi Propranolol.... Witam. Lekarz psychiatra stwierdził u mnie zaburzenie lękowe uogólnione. Oprócz tego zrobiłem badanie krwi pod kątem tarczycy. Wszystko wskazuje na to, że z tarczycą wszystko w porządku. Biorę 1,5 tabletki Asertin od miesiąca. Dodatkowo lekarz rodzinny zapisał mi Propranolol. Przez tydzień czułem się lepiej, ale ostatnio wróciły te same objawy czyli: brak apetytu, ciągłe uczucie zmęczenia, myśli depresyjne, lęk, dziwne sny. Proszę o pomoc !!! Co mam dalej robić !!!
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czym się różni depresja od nerwicy lękowej?

Witam czym się różni depresja lękowa od nerwicy lękowej bo mam strasznie silne lęki i paniki plus myśli typu o szaleje stracę kontrolę A diagnozy mam dwie i niewiem w co wierzyć czy to nerwica czy depresja lękowa moje objawy... Witam czym się różni depresja lękowa od nerwicy lękowej bo mam strasznie silne lęki i paniki plus myśli typu o szaleje stracę kontrolę A diagnozy mam dwie i niewiem w co wierzyć czy to nerwica czy depresja lękowa moje objawy to somatyzacje z ciała niepokój bardzo duży panika lęki i mysli że już oszalalam
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy silny lęk może wywołać nagły wytrysk?

Witam, mam nerwice oraz natrętne lęki. Spodczas seksu zdarza się intensywny napad lękowy który czasem kończy się przedwczesnym wytryskiem. Pytanie brzmi czy silny lęk może wywołać nagły wytrysk?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Czy efekty odwodnienia mogą rąk długo trwać?

Około tydzień temu, podczas jazdy samochodem przy jednym z gwałtowniejszych zakrętów zacząłem tracić przytomność. Przestraszyłem się, zjechałem na bok i zaczęło mi się kręcić w głowie. Znajomy zawiózł mnie na pogotowie - badania krwi, EKG w porządku, jedyne co lekarz... Około tydzień temu, podczas jazdy samochodem przy jednym z gwałtowniejszych zakrętów zacząłem tracić przytomność. Przestraszyłem się, zjechałem na bok i zaczęło mi się kręcić w głowie. Znajomy zawiózł mnie na pogotowie - badania krwi, EKG w porządku, jedyne co lekarz stwierdził odwodnienie. Fakt że tydzień przed tym zdarzeniem miałem ciężki, była to nauka po 10 godzin i 3-4 kawy dziennie. Jednak ten stan utrzymuje się już tydzień czasu, zawsze przy jeździe samochodem mam uderzenia ciepła i tak jakbym tracił przytomność. Dodatkowo jestem ciągle zmęczony i mam samoistne lęki nerwowe. Dodam, że od tygodnia piję elektrolity, suplementuje Potas oraz dbam o dietę. Czy powinienem zasięgnąć porady innego specjalisty? Czy efekty tego odwodnienia mogą aż tak długo trwać?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Krystyn Czerniejewski
Lek. Krystyn Czerniejewski

Czy powinnam być może udać się do specjalisty?

Czy powinnam udać się do specjalisty? Dzień dobry. Mam 23 lata, mieszkam z rodzicami i młodszym rodzeństwem. Mam problem z usamodzielnieniem się. Podejrzewam u sobie również fobię społeczną, odczuwam lęk przed odbieraniem telefonów i wykonywaniem ich, boję się również pójść... Czy powinnam udać się do specjalisty? Dzień dobry. Mam 23 lata, mieszkam z rodzicami i młodszym rodzeństwem. Mam problem z usamodzielnieniem się. Podejrzewam u sobie również fobię społeczną, odczuwam lęk przed odbieraniem telefonów i wykonywaniem ich, boję się również pójść na rozmowę kwalifikacyjną (mam wrażenie, że tylko mnie wyśmieją). Dodatkowo kończę właśnie studia i powinnam bronić licencjat, ale jestem wręcz przerażona tym, co dalej. Rodzice na mnie naciskają, żebym choćby nie wiem co skończyła studia (już z jednych zrezygnowałam wcześniej po 1 semestrze) i szybko znalazła pracę. Bardzo nie chce ich zawieść, ale boję się tego, że już ich zawiodłam swoim zachowaniem. Naprawdę nie wiem, co jest ze mną nie tak, że nie potrafię się uniezależnić (mama bardzo często mi to wypomina). Bardzo chcę to zmienić, tylko, może to głupio zabrzmi, ale nie potrafię. Czy powinnam udać się do specjalisty? Czy po prostu wychodzi na to, że jestem leniwa i wygodna, i lubię żyć na garnuszku rodziców nic nie robiąc?
odpowiada 1 ekspert:
Dr Dominika Farley
Dr Dominika Farley

Czy zaburzenia nerwicowe mogą tak się objawiać?

Witam. Mam problem z dusznościami wdechowymi oraz szumami w uszach. Męczę się z tym już od jakichś trzech miesięcy. Ciągle odczuwam , że moje oddechy są zbyt płytkie i nie dostarczam dostatecznie dużo tlenu do płuc i , że... Witam. Mam problem z dusznościami wdechowymi oraz szumami w uszach. Męczę się z tym już od jakichś trzech miesięcy. Ciągle odczuwam , że moje oddechy są zbyt płytkie i nie dostarczam dostatecznie dużo tlenu do płuc i , że się duszę. ( wydechy są w porządku). Lekarz rodzinny stwierdził , że przesadzam i że to tylko mi się wydaje.Wykluczył przyczyny płucne, gdyż wg niego duszność wdechowa może mieć jak już jedynie podłoże kardiologiczne . Stwierdził , że powinienem się udać do psychiatry , ale z łaski dał mi skierowanie do kardiologa. Wobec tego byłem u kardiologa i zrobiono mi EKG oraz USG serca i holter dobowy , żadnych nieprawidłowości serce jak dzwon. Żyje od kilku miesięcy w nieustannym stresie, boje się codziennie o swoje zdrowie życie i nie potrafię nad tym zapanować. Wieczorami pojawiają mi się szumy uszne . Czy zaburzenia nerwicowe mogą trwać aż tak długo i tak upośledzać codzienne życie ? Gdzie powinienem szukać pomocy ? Jakie leki mogą mi pomóc ? Ja nie mam depresji tylko nieustanne uczucie duszności i lęki. Są jakieś inne leki poza SSRI ? Chcę się bardzo od tego wszystkiego uwolnić. Proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co mogą znaczyć te stany lękowe, bóle głowy i skoki ciśnienia?

Witam. Po miesiączce w sierpniu 2017 roku nagle zaczęły się u mnie stany lękowe, bóle głowy, skoki tętna i ciśnienia, do tego mroczki przed oczami i pogorszenie ostrości widzenia. Trafiłam kilka razy na sor i do wielu lekarzy.... Witam. Po miesiączce w sierpniu 2017 roku nagle zaczęły się u mnie stany lękowe, bóle głowy, skoki tętna i ciśnienia, do tego mroczki przed oczami i pogorszenie ostrości widzenia. Trafiłam kilka razy na sor i do wielu lekarzy. Kardiolog, endokrynolog, neurolog.. Po za maleńką torbielą na szyszynce i przewlekłym zapaleniem zatok wszystko ok. Dodam, że 3 miesiące wcześniej tj. w maju odstawiłam antykoncepcję. Ostatnią miesiączkę dostałam pod koniec lipca. Trafiłam po tym do ginekologa, miałam torbiel na jajnikach. Udało się to wyleczyć około końca października. Ale wyszyły mi bardzo złe wyniki hormonów ale nikt nie próbował tego leczyć tylko kazano mi zrobić badania dotyczące guza nadnerczy. To tylko pogłębiało lęki więc dostałam Venlectine. Ogólnie wyciszyło objawy. Wtedy zaszłam w ciąże, leki wiadomo musiałam odstawić ale było dosyć dobrze. Po porodzie pojawiło się jakieś podwójne widzenie, zostałam więc skierowana na rezonans i tam wszystko wyszło w porządku. Po dwóch miesiącach po porodzie znowu zaczęłam brać Venlectine i tak jeszcze rok do grudnia. Przez prawie 4 miesiące było wszystko w porządku bez większych leków i skoków tętna czy ciśnienia. Ale odstawiłam antykoncepcję w kwietniu i teraz znowu czuje się dużo gorzej. Częściej odczuwam lęki, bóle głowy i skoki ciśnienia. A ciężko tak funkcjonować z 2 letnim dzieckiem. Wizytę u ginekologa udało mi się ustalić dopiero na wrzesień. Ale może ktoś ma pomysł co tak naprawdę może mi dolegać? Jakie powinnam wykonać badania i gdzie się udać?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski
Patronaty