Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 9 3 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Jak pozbyć się tych ataków nerwicy?

zmagam się chyba z nerwica do tego stopnia ze przychodzi ona nagle z niewiadomych przyczyn i ciężko mi nad tym zapanować najgorzej jest w nocy leżę w łóżku z partnerem i poprostu czuje ze zaraz serce mi wyskoczy boli mnie... zmagam się chyba z nerwica do tego stopnia ze przychodzi ona nagle z niewiadomych przyczyn i ciężko mi nad tym zapanować najgorzej jest w nocy leżę w łóżku z partnerem i poprostu czuje ze zaraz serce mi wyskoczy boli mnie dosłownie wszystko i wtedy muszę wyjść z łóżka a najlepiej pomaga mi wyjście na świeże powietrze ale przecież nocą nie będę chodzić nie wiem co mam robić nasila mi się to zazwyczaj przed miesiączka
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy związek z alkoholikiem ma jakikolwiek sens?

Mam 34 lata. Od dwóch lat jestem z mężczyzna który jest alkoholikiem. Poznałam go przez przypadek. Na początku nie wiedziałam ze ma taki problem do momentu pierwszego upicia się. Jest to o tyle ciężkie ze potrafi pic przez miesiąc codziennie... Mam 34 lata. Od dwóch lat jestem z mężczyzna który jest alkoholikiem. Poznałam go przez przypadek. Na początku nie wiedziałam ze ma taki problem do momentu pierwszego upicia się. Jest to o tyle ciężkie ze potrafi pic przez miesiąc codziennie każdego dnia. Ucina się od wszystkich. Odsuwa mnie od siebie . Wyłącza telefon. Wielokrotnie zamartwiam się czy jeszcze żyje. Bo przecież po takiej ilości alkoholu można się zapic . Jak już kończy taki cuk alkoholowy to potrafi nie pic przez rok i wszystko jest w porządku do kolejnego razu. Kiedy nie pije jest idealnym mężczyzna kiedy zas znowu zaczyna pic zapomina o całym świecie również o mnie. Kiedy go poznałam to byłam przekonaNa ze to ta wlasnie moja druga połówka . Teraz wiem ze powinnam o nim zapomnieć ponieważ nie tak wyobrażam sobie życie z nim. Wiem jaka uzyskam odpowiedz na swoją wypowiedz ale to wszystko jest trudniejsze niż myslalam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak zapomnieć o tej znajomości?

Niecały rok temu zakończyła się moja relacja z jednym mężczyzną. Spotykaliśmy się kilka miesięcy, był wspólny wyjazd, nocowanie u siebie, wspólne weekendy, czasem gdzieś wyszliśmy. Nigdy nie nazwał tego związkiem, mówił, że się kolegujemy, poznajemy. Gdy podejmowałam tematy co jest... Niecały rok temu zakończyła się moja relacja z jednym mężczyzną. Spotykaliśmy się kilka miesięcy, był wspólny wyjazd, nocowanie u siebie, wspólne weekendy, czasem gdzieś wyszliśmy. Nigdy nie nazwał tego związkiem, mówił, że się kolegujemy, poznajemy. Gdy podejmowałam tematy co jest między nami mówił, że nie wie, że patrzy na mnie jak na kandydatkę na przyszłość, ale trzeba się sprawdzić, że mam dużo dobrych cech itd. W końcu nacisnęłam na deklaracje. Zastanawiał się, wzdychał. W końcu zakończył relację pisząc mi sms że nie może się zaangażować. Było mi okropnie, jeszcze to, że zostałam poinformowana smsem. Nie zostawiłam tego i pojechałam do niego i powiedziałam, że należy mi się rozmowa. Było dziwnie, znów jakby blisko, proponował żebym została na noc, ale wyszłam. Nie wiedziałam kim dla niego jestem, nie czułam gruntu. Nigdy już się nie odezwał. Straciłam go i potem miałam okropne wyrzuty i poczucie winy, że nalegałam na deklarację, że byłam sztywna przy nim, że nie pokazałam całej siebie. Bardzo to przeżywałam. Miałam wrażenie, że on nie traktował mnie jako osobę tylko jak obiekt, który zbierał plusy i minusy. Moje poczucie własnej wartości zawsze niskie spadło jeszcze niżej. W miarę się ogarnęłam, choć powraca czasem w moich myślach. Jestem nadal sama. Kilka dni temu przypadkowo go spotkałam. Przywitaliśmy się tylko ale bardzo mnie to ruszyło. Sposób w jaki mnie przywitał - taki dziwny, nonszalancki trochę, jak gdyby nigdy nic, bez ciepła w oczach - bardzo mnie zabolał i zezłościł. Po wyjściu z lokalu, w którym się minęliśmy w myślach wyzywałam go od najgorszych. Potem miałam wyrzuty sumienia. Targają mną od tego dnia różne uczucia - złość, poczucie winy, tęsknota, żal, poczucie niższości. Jednak dominuje silna złość. Jak sobie z tym poradzić? To co mnie przeraża to myśl, że chciałabym żeby się odezwał i miałam na to nadzieję po tym spotkaniu. Jak to w sobie zakończyć raz na zawsze? Czy to nie dziwne, że kilkumiesięczną znajomość przeżywam prawie rok po rozstaniu?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak przestać myśleć o moim byłym chłopaku?

Byłam 3 lata z chłopakiem, ten czas był cudowny chociaż bardzo często kłóciliśmy się i rozstawaliśmy. Był to chłopak godny zaufania, można było na nim polegać ale też nie był skłonny do zdrady. Niestety nie mogłam urwać kontaktu z... Byłam 3 lata z chłopakiem, ten czas był cudowny chociaż bardzo często kłóciliśmy się i rozstawaliśmy. Był to chłopak godny zaufania, można było na nim polegać ale też nie był skłonny do zdrady. Niestety nie mogłam urwać kontaktu z kolegą, który bardzo mi się podobał ale nie zrobiłam nic złego z tym kierunku, nie potrafiłam z nim jednak zerwać kontaktu. To wywoływało częste kłótnie, płacz. Zamieszkaliśmy razem, jednak w kwestii wychowania bardzo się różniliśmy, nie mogliśmy się dogadać w kwestiach porządków domowych. Definitywnie rozstaliśmy się, jednak przez cały czas on do mnie pisał, prosił żebym do niego wróciła. Po roku czasu wróciliśmy do siebie jednak na bardzo krótko bo zaledwie 2 miesiące, wróciły stare problemy. Ja żyłam w nadziei, że kolega który mi się podoba zrobi coś w tym kierunku, niestety tak się nie stało, pocałował mnie ale stwierdził, że zostajemy na relacji przyjacielskiej. Następne pół roku to było pisanie z moim ex, w końcu doszło między nami do seksu, niestety na tym się zakończyło. Pomimo, że chcieliśmy nie mogliśmy do siebie wrócić bo jednak żadne z nas nie było pewne. Strasznie mnie to wyniszczyło psychicznie, kosztowało wiele łez i pustki. Podjęłam się terapii u psychologa, pomogło jednak dzisiaj znowu to wraca. Bardzo żałuję, że zaufałam mojemu dobremu koledze i dałam się mu wykorzystać przez co straciłam swojego chłopaka. Teraz każdego dnia o nim myślę i chciałabym żeby było jak dawniej, jednak po próbie napisania do niego, nie pociągnął tego dalej. Jest mi strasznie z tym źle, nie wiem co już zrobić żeby przestać o tym ciągle myśleć.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy osoba z takim podejściem do kontaktów seksualnych jest w stanie stworzyć normalny związek?

Witam. Mam 27 lat, moja dziewczyna 22. Podczas naszej rozmowy o byłych partnerach seksualnych dowiedziałem się, że miała ich 5. I tutaj nie chodzi o wspomnianą liczbę, lecz o fakt, że 4 z nich to były kompletnie przypadkowe kontakty z... Witam. Mam 27 lat, moja dziewczyna 22. Podczas naszej rozmowy o byłych partnerach seksualnych dowiedziałem się, że miała ich 5. I tutaj nie chodzi o wspomnianą liczbę, lecz o fakt, że 4 z nich to były kompletnie przypadkowe kontakty z osobami znanymi ledwo kilka dni, relacja friends with benefits i tylko jeden dłuższy, poważny związek. Moje pytanie brzmi, czy osoba z takim podejściem do kontaktów seksualnych jest w stanie stworzyć z kimś poważny, stały związek oparty na lojalności, wierności i uczuciu.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak sobie poradzić z takimi objawami przy zaburzeniach lękowych?

Problem z przełykaniem śliny i oddychaniem zaburzenia lękowe jak sobie poradzić?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego niespełna roczne dziecko nie może zasnąć?

Witam, Moja 10 miesięczna córeczka ma duży problem z zasypianiem (głównie chodzi o drzemki w ciągu dnia) - można powiedzieć, że praktycznie od urodzenia. Jednak od tygodnia problem snu wkroczył na nowy poziom – tj. córka w ciągu dnia na... Witam, Moja 10 miesięczna córeczka ma duży problem z zasypianiem (głównie chodzi o drzemki w ciągu dnia) - można powiedzieć, że praktycznie od urodzenia. Jednak od tygodnia problem snu wkroczył na nowy poziom – tj. córka w ciągu dnia na I drzemkę (między godziną 9 a 10) zasypia ok.30-60 min, śpi 30-40 min a próby ponownego zaspania kończą się fiaskiem. Na II drzemkę (między 13 a 14) nie udaje się jej zaspać nawet po 1-1.5godzinnych próbach. Z nocnym zasypianiem (między 18:30 a 19:30) nie ma na szczęście większych problemów (podejrzewam, że jest już tak wymęczona, że „pada”) niestety pojawił się problem ze snem – tj. córka budzi się co 1-2h i uspokaja się wyłącznie przy piersi. Podanie smoczka i wzięcie na ręce nie pomagają ponieważ po odłożeniu jej do łóżka ponownie płacze (chociaż bardziej brzmi to jak krzyk). Córka „chodzi” po łóżku, wspina się na mnie lub męża czy też szczyt dlatego próbowaliśmy podjąć próbę zasypiania w łóżeczku, które ogranicza jej pole do ruchu a także przytulenia mając nadzieję, że to przyspieszy proces wyciszenia jednak ani pierwsza metoda ani druga nie przyniosła oczekiwanego rezultatu, co więcej mam wrażenie, że wpłynął na negatywne skojarzenie snu z pewnego rodzaju ograniczeniem (podczas przytulania/ w łóżeczku córka płakała czy wręcz krzyczała). Wiem, że dla dzieci ważne są rytuały, jakiś harmonogram i wyciszenie. Wieczorem rytuał jest stały – tj. kąpiel, po kąpieli kolacja (mleko z piersi), mycie ząbków, odbijanie po posiłku połączone z przytulaniem na kolanach i śpiewaniem piosenki a później położenie się do łóżka z jednym z rodziców, zgaszenie światła i śpiewanie/ mruczenie/ udawanie snu połączenie z chrapaniem. W ciągu dnia przed drzemkami staram się wyciszyć zabawę – najczęściej biorę córkę na kolana i czytam jej bajkę/ masuję stópki/ pokazuję obrazki/ śpiewam a córka zajmuje się gryzakiem. Potem przebieramy pampersa i przechodzimy do sypialni i ścielimy łóżko (w przypadku I drzemki; córka jest wtedy w łożeczku i bawi się swoją lalą), zasuwamy roletę i zasłony a potem układamy się w łóżku i standardowo karmienie i śpiewanie/ mruczenie itd. Ale w ostatnim czasie niestety te rytuały nie działają. Próbowałam również skrócić/ wydłużyć czas czuwania pomiędzy drzemkami ale i to nie przyniosło żadnego efektu. Co możemy z mężem zrobić żeby ułatwić jej zasypianie, sprawić, że będzie atrakcyjne i nie będzie wiązało się z negatywnymi emocjami?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy walczyć o nasz związek?

Mam 22 lata, od ponad roku spotykam się z mężczyzną o 15 lat starszym, który niestety ma partnerkę i dziecko. Zaczęło nam zależeć na sobie i chcemy być razem. On jest gotowy odejść od swojej partnerki, gdyż od dłuższego czasu... Mam 22 lata, od ponad roku spotykam się z mężczyzną o 15 lat starszym, który niestety ma partnerkę i dziecko. Zaczęło nam zależeć na sobie i chcemy być razem. On jest gotowy odejść od swojej partnerki, gdyż od dłuższego czasu im się nie układa i do tej pory jest z nią tylko ze względu na dziecko. Spotkało się to z brakiem akceptacji ze strony rodziców i nie wiem już co robić. Jestem rozdarta pomiędzy byciem z osobą, którą kocham, a moi rodzicami, którzy nie dopuszczają myśli że mogłabym być z kimś z takim bagażem życiowym. Już nie wiem co robić :(
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co zrobić, żeby uratować nasz związek?

Witam. Po 6latach małżeństwa żona postanowiła mnie zostawić po tym jak dowiedziała się o moich długach zaciągniętymi za jej plecami... Oklamalem ja poraz kolejny wpo pierwszym razie powiedziała że jak się do wie o kolejnym moim kłamstwem stracę ja i... Witam. Po 6latach małżeństwa żona postanowiła mnie zostawić po tym jak dowiedziała się o moich długach zaciągniętymi za jej plecami... Oklamalem ja poraz kolejny wpo pierwszym razie powiedziała że jak się do wie o kolejnym moim kłamstwem stracę ja i dziecko... Jak się poznaliśmy wiedziała o moich wcześniejszych problemach finansowych które były spowodowane hazardem... Z hazardu się wyleczylem u specjalisty.. Posplacalem wszystkie długi z jej pomocą... Teraz nawet nie wie i nie potrafię wytłumaczyć jej po co brałem te pożyczki... Ona twierdzi że wydałem na dziwki... A ja naprawdę tego nie zrobiłem w hazard też nie popadlem sam nie wiem po co je brałem wiedząc że jak ona się dowie to ja stracę razem z dzieckiem... Teraz chce rozwodu i planuje już przyszłość.. Sprawa rozwodowa w toku... Zrozumiałem że je straciłem kocham je obie żonę i córkę ale ona mówi że się już nic nie da zrobić bo mi nie zaufa.. Nie chce jej stracić.... Co mam robić...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak reagować w takiej sytuacji?

Jak reagować na ojca córki mojej kobiety. Żyje z kobietą która ma córkę jej ojciec jest o mnie zazdrosny. Ostatnio poprosił mnie o rozmowę w rozmowie prosił o to abym nie mówił do jego córki że ją kocham będąc i... Jak reagować na ojca córki mojej kobiety. Żyje z kobietą która ma córkę jej ojciec jest o mnie zazdrosny. Ostatnio poprosił mnie o rozmowę w rozmowie prosił o to abym nie mówił do jego córki że ją kocham będąc i żyjąc z jej mamą tworząc partnerski związek normalne jest że kocha się też córkę, chodzę z nią Na różne zajęcia odbieram ją ze szkoły, odrabiam z nią lekcje kiedy jej mama jest w pracy. Ojciec dziecka pracuje 400 km od miejsca zamieszkania przyjeżdża do siebie do domu na weekendy i wtedy odbierać dziecko od nas z domu. Dziecko samolubnie do mnie bawi się ze mną trzyma mnie za rękę a ojciec jest oto zazdrosny Jak reagować?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie z takim uczuciem samotności?

Witam. Postaram się po krótce opisać swój problem, aby nie wchodzić w szczegóły, choć jest on dużo bardziej skomplikowany. Jestem 22-letnim mężczyzną, wysokie stanowisko, najlepszy na kierunku, do tego mam dwie wielkie pasje w swoim życiu. Przez dwa lata czułem... Witam. Postaram się po krótce opisać swój problem, aby nie wchodzić w szczegóły, choć jest on dużo bardziej skomplikowany. Jestem 22-letnim mężczyzną, wysokie stanowisko, najlepszy na kierunku, do tego mam dwie wielkie pasje w swoim życiu. Przez dwa lata czułem się całkiem dobrze, jednakże znowu powraca do mnie problem, z którym musiałem zmierzyć się już dwa lata temu, kiedy przez okres 4/5 miesięcy nie miałem ochoty dosłownie na nic - jedyne na co miałem ochotę to powrót do domu i przysłowiowe "gapienie się" w 4 ściany. Doskwiera mi ciągły lęk przed samotnością. Wielu moich znajomych jest już albo zaręczona albo właśnie planuje ślub, niektóre koleżanki są już nawet w ciąży. Po paru nieudanych relacjach, które nie trwały zbyt długo, mam już po prostu dość, zastanawiam się czy pisana jest mi samotność, bądź jak długo muszę jeszcze się z nią mierzyć, mimo iż doszedłem ciężką pracą tam, gdzie niektórzy chcieliby być przykładowo za kilka następnych lat. Jestem w stanie zaoferować bardzo wiele, od zawsze chciałem mieć jedną kobietę, z którą założę rodzinę i której niczego nie zabraknie - to było i jest w sumie jedno z moich największych marzeń. Chodzenie po imprezach i barach już od dawna mnie nie bawi, raczej zawodowo czy naukowo zadaję się z ludźmi starszymi ode mnie - z rówieśnikami ciężko mi się dogadać. Problem samotności zaczyna mi przeszkadzać w realizacji bieżących obowiązków, ponieważ zaczynam być ciągle zamyślony, nie mam ochoty dosłownie na nic - spotkanie ze znajomymi pomaga na chwilę - wracam do domu i czuję dosłownie to samo uczucie. Do tego głęboko w podświadomości ciągle wspominam mocną pierwszą miłość z czasów licealnych, która oczywiście mocno mnie zraniła i nie potrafię o tym bólu zapomnieć, choć minęło już około 5 lat... Czy ktoś jest w stanie mi pomóc/doradzić? Z góry będę bardzo wdzięczny za jakiekolwiek wskazówki. Pozdrawiam!
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak walczyć z uzależnieniem męża od gier?

Mój mąż prócz pracy cały czas spędza na grach w tel,wydaje różne sumy na te gry,nasze małżeństwo po prawie 30 latach nie istnieje,gdzie szukać pomocy
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Karolina Gutkowska
Mgr Karolina Gutkowska

Jak poradzić sobie z tym brakiem motywacji i emocji?

Dobry wieczór Zacznę od tego ze od kilku miesięcy zmagam się ze znacznym osłabieniem odczuwania różnego rodzaju emocji. Często czuje zmęczenie i wewnętrzną niemoc która nie pozwala wziąć mi się za obowiązki. Zastanawiam się czy jest to jakiego rodzaju lenistwo?... Dobry wieczór Zacznę od tego ze od kilku miesięcy zmagam się ze znacznym osłabieniem odczuwania różnego rodzaju emocji. Często czuje zmęczenie i wewnętrzną niemoc która nie pozwala wziąć mi się za obowiązki. Zastanawiam się czy jest to jakiego rodzaju lenistwo? Odwlekam tyle ważnych rzeczy, nie czuję niczego w związku z tym. Kiedy próbuję cos zacząć pojawia się we mnie rezygnacja. Nie mam kompletnie motywacji. Z tego powodu też zdarzyło mi się kilka razy opuścić zajęcia na uczelni. Ten stan obojętności i braku chęci zaczął się pod koniec października. Raczej nie puszcza Tylko się nasila. Potrafię dzień spędzić na leżeniu w łóżku i bezmyslnym przeglądaniu telefonu. Miewam tez dziwne bóle głowy ktore pojawiają się co jakiś czas. Mam trudności z zasypianiem. Pomimo zmęczenia długo nie mogę zasnąć a w ciągu dnia czuje się senna i bez większej energii. Ostatnio pojawiają się u mnje myśli samobójcze. Dodam, że kilka lat temu przeszłam swego.rodzaju stan depresyjny. Nie było to leczone i ostatecznie jakoś częściowo doszłam do normy. Proszę o pomoc.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak długo może utrzymywać się taki stan po rozstaniu z partnerem?

Byłam z swoim byłym chłopakiem ponad 2 lata. Pierwsze półtora roku było rajem na ziemi. Po tym czasie, gdy zaczęłam poruszać temat zaręczyny, ślubu i deklaracji życiowych zaczął się koszmar....wieczne kłótnie, rozstania i powroty, próby naprawienia wszystkiego, miliony obietnic.... W... Byłam z swoim byłym chłopakiem ponad 2 lata. Pierwsze półtora roku było rajem na ziemi. Po tym czasie, gdy zaczęłam poruszać temat zaręczyny, ślubu i deklaracji życiowych zaczął się koszmar....wieczne kłótnie, rozstania i powroty, próby naprawienia wszystkiego, miliony obietnic.... W miedzy czasie zmarła jeszcze moja mama po 2 letniej walce z choroba, byłam podłamana tą sytuacją.... On nie chciał znaleźć kompromisu i wyprowadzić się z miasta w którym mieszkał, bo mieszkał tam z "mamusią" i miał tam swoich znajomych. Ja powiedziałam że zamieszkam w dowolnym miejscu na świecie tylko nie w jego mieście, ponieważ widziałam że środowisko i jego Mama mieli na niego zły wpływ(alkohol, paierosy). Wynikiem tej sytuacji było rozstanie. Nie mam z nim kontaktu od 4 miesięcy, po czym dzień przed wigilią dostałam paczke od niego z częściami do mojego auta, które były u niego(chociaż nie chciałam ich wcale spowrotem, sam bez pytania zapakowal i wysłał). Pomimo całego zła jakie mnie spotkało wchodzę czasem na jego facebooka i patrze co u niego, i czasem tęsknię, szczególnie kiedy jestem sama. Czy to normalne ? Jak długo taki stan będzie się utrzymywał? Dziękuję za odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy mam problemy z budowaniem relacji?

Mając 29lat nigdy nie byłam w związku. Spotykałam się z wieloma mężczyznami, ale wszystkie znajomości kończyły się po kilku tygodniach albo miesiącach. Zawsze były kończone przeze mnie. Mój problem tkwi w nieumiejętności zakochania się. Spotykam się z potencjalnymi partnerami i... Mając 29lat nigdy nie byłam w związku. Spotykałam się z wieloma mężczyznami, ale wszystkie znajomości kończyły się po kilku tygodniach albo miesiącach. Zawsze były kończone przeze mnie. Mój problem tkwi w nieumiejętności zakochania się. Spotykam się z potencjalnymi partnerami i szukam ich wad - krzywego nosa, dziwnego głosu, różnic w poglądach nt kupna mieszkania. Wszyscy panowie byli bardzo porządni więc zaczyna mnie niepokoić fakt czy przypadkiem to ze mną nie jest jakiś problem. Tych panów łączyło również to że wszyscy byli bardzo spokojni, o słabych charakterach, natomiast jest jestem silną i pewną siebie kobietą. Chciałabym partnera swojego pokroju. Moje pytanie brzmi - czy w ocenie Państwa może tkwić we mnie problem w budowaniu relacji czy raczej nie znalazłam jeszcze idealnego kandydata na partnera? Czym jest spowodowany fakt, że wszyscy moi potencjalni partnerzy są ulegli, mało pewni siebie oraz słabi pod wzgl charakteru?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Psychologia Relacje

Co może znaczyć to zmęczenie i uczucie odrealnienia?

Witam. Mam 20 lat i od paru lat mam dziwne "objawy". Czuje się odrealniony, każdy mój dzień posterzegam jako "obserwator" jak bym siedział w swojej głowie o tylko patrzył na to co robi moje ciało. Mam też poczucie bezsensu i... Witam. Mam 20 lat i od paru lat mam dziwne "objawy". Czuje się odrealniony, każdy mój dzień posterzegam jako "obserwator" jak bym siedział w swojej głowie o tylko patrzył na to co robi moje ciało. Mam też poczucie bezsensu i brak motywacji do czego kolwiek. Jestem zmęczony pracą , nauką , życiem towarzyskim i wsumie to wszystkim. A najgorsza jest ta obojętność ,którą odczuwam cały czas .Kompletnie nic mnie nie cieszy ,nie smuci znaczy nie odczuwam tego tak normalnie , sam już nie wiem jak normalnie się odczuwa. Mimo tych wszystkich objawów dalej chodze do pracy spotykam się z przyjaciułmi etc. Nie wiem po co ale udaje takiego zwykłego studenta przy każdym , zadowolony z pierwszej pracy , zestresowany nadchodzącą sesją etc. Ale to nie ja . Ja jestem zmęczony tym wszystkim , nie widze w niczym najmniejszego sensu . Zaczeło się w wieku 17 lat. Psychiatra podejrzewał depresje i przepisał bodajże escitalopram , nie pomogło. Potem jakieś inne diagnozy i inne leki które nic nie dawały , w pewnym momeńcie skłamałem iż czuje się lepjej ponieważ miałem dość ciągłego biegania po lekarzach . A teraz to już sam nie wiem co robić. Dodam tylko iż nie pije alkocholu nie zażywam żadnych narkotyków ani leków. Z góry dziękuje za jaką kolwiek pomoc lub odzew.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co może oznaczać taki brak emocji?

Dzień dobry Mój problem zaczął się 3 lata temu gdy po pewnym traumatycznym dla mnie wydarzeniu popadłam w zoobjętnienie emocjonalne. Od tamtej pory nie czuję za wiele. Nie potrafię nawiązać głębszych relacji z innymi ludźmi, sporo spraw stało mi się... Dzień dobry Mój problem zaczął się 3 lata temu gdy po pewnym traumatycznym dla mnie wydarzeniu popadłam w zoobjętnienie emocjonalne. Od tamtej pory nie czuję za wiele. Nie potrafię nawiązać głębszych relacji z innymi ludźmi, sporo spraw stało mi się obojętnych, obecnie przez ta obojętność odpuszczam wiele obowiązków. Nie myślę o konsekwencjach mojej obojętność tak jakby mi nie zależało. Stałam się bierna i pozbawiona motywacji do działania. Czy można w jakiś sposób wyjść z tego stanu?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co myśleć o takiej niezobowiązującej relacji?

Poznałem kobietę, która ma dzieci i męża i chce wejść ze mną w niezobowiązującą relacje.Kobieta mi się podoba ale mam opory moralne bo jest zajęta i nie chcę nikogo krzywdzić.Wiem że to ona powinna być wierna mężowi ale jednak zrobiła... Poznałem kobietę, która ma dzieci i męża i chce wejść ze mną w niezobowiązującą relacje.Kobieta mi się podoba ale mam opory moralne bo jest zajęta i nie chcę nikogo krzywdzić.Wiem że to ona powinna być wierna mężowi ale jednak zrobiła by to ze mną i wina też był by po mojej stronie ponieważ byłbym świadom że ma rodzinę.Jak z punku psychologi wygląda romans z kimś kto ma rodzinę i jak to jest oceniane.?Czy może nie powinienem mieć żadnych oporów a moja ocena że to złe jest nie uzasadniona.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak jeszcze mogę pomóc mojej córce?

Dziecko boi się wejść do szkoły to trwa już od początku października wszystko co złe kojarzy sobie ze szkołą i nauczycielami. Ucieka przed każdym nauczycielem bojąc się, że znowu ktoś ją wciągnie na siłę do klasy. Córka mówi za każdym... Dziecko boi się wejść do szkoły to trwa już od początku października wszystko co złe kojarzy sobie ze szkołą i nauczycielami. Ucieka przed każdym nauczycielem bojąc się, że znowu ktoś ją wciągnie na siłę do klasy. Córka mówi za każdym razem, że boi się Pani dyrektor i poprzedniej pani wychowawczyni. Dziecko chętnie przebywało na lekcji gdy ja byłam obecną w szkole przy niej potem stopniowo wychodziłam wcześniej informując dziecko o tym., że napewno po nią przyjdę i wszystko było w porządku do dnia kiedy Pani dyrektor wiedząc jaki dziecko ma problem wyszła i powiedziała, że wezwoe policję bo nie wolno przebywać w szkole i szkołę zamykają, dziecko słyszało każde słowo i przestraszył się uciekając do szatni i krzycząc że nie będzie chodzić do szkoły, i całe starania poszły na marne nie wiem do kogo się zwrócić o pomoc poradnia psychologiczne pedagogiczna każe współpracować i wprowadzać dziecko do szkoły gdy już dochodzi do całego przedsięwzięcia Pani dyrektor wychodzi do mnie i do pedagoga wiedząc, że dziecko boi się jej i pogarsza sprawę dziecko jest szarpane krzyczy ma objawy somatyczne jest narażone na drwiny i posmiechowisko ludzi stojących na schodach a Pani dyrektor wykrzykuje że to wina rodziców przy dziecku i reszcie zgromadzonych gapiów. Moja córka przez te wszystkie sytuację mające miejsce w szkole nie chce mnie nawet wypuścić po bułki do sklepu przy mnie czuje się najbezpieczniej i boję się, że niedługo nie zrobi sama nic a to mądra dziewczynka nie miła nigdy problemów z zachowaniem w domu jest spokojna i chętna do nauki. Poradnia psychologiczna wydaje 3 miesiące opinie to jest za długo nie ma współpracy i postępów nie mogę przenieść dziecka do innej szkoły bo nie ma opinii i decyzja co dalej robić jak pomóc mojej córce utknela w martwym punkcie boję się że córka dostanie depresji bardzo proszę o pomoc pisałam do kuratorium była inspekcja to ciągle mam odpowiedź że trzeba współpracować tylko z kim?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak poradzić sobie z tym uczuciem zagubienia?

Zaczynając od początku problem pojawił się już jak byłam dzieckiem . Mam 2 rodzeństwa jestem najmłodsza i jedyna dziewczyna. Cale życie było mi powtarzane że jestem najgorsza i bez sensu , a to że jestem marginesem społecznym było mi wbijane... Zaczynając od początku problem pojawił się już jak byłam dzieckiem . Mam 2 rodzeństwa jestem najmłodsza i jedyna dziewczyna. Cale życie było mi powtarzane że jestem najgorsza i bez sensu , a to że jestem marginesem społecznym było mi wbijane jak mantrę , w wieku 12 lat musiałam sobie sama wyjmować kawałki szkla z policzka bo moja rodzicielka rozbiła na mnie szklanke bo byłam chora i nie chciałam przygotowac starszemu bratu obiadu . dopókii nie skończyłam 14-15 lat byłam gnojona na wszelkie sposoby ale wierzyłam że to moja wina. Później obrałam sobie za cel pokazanie że wszyscy się mylili i że mogę być za wszelką cenę najlepsza we wszystkim . Przez co zaczęłam sprawac problemy. Później już poszło lawinowo , bardzo złe towarzystwo,używki . Aż się nie wyprowadziłam w wieku 17lat , szybkie życie ciągnęło sie za mną aż do zeszłego roku a dokładniej października 2018 kiedy to otworzyłam własny salon Barbarski , przy okazji zeszłam się ze swoim narzeczonym który mnie znał od 9lat , przy nim moja skorupa niezniszczalnej kobiety zaczęła topniec , jak to ja mówię skończyły mi się kody na niezniszczalność. I teraz jestem w totalnym chaosie, bo poznaje normalne życie, nie wiem kim jestem,nic o sobie nie potrafię powiedzieć. Najłatwiej zakładać maskę 'dawnej mnie' co już też działa na mnie tak że najlepiej bym strzeliła sobie kulkę w łeb . Czuję się totalnie zagubiona , coś co dawało mi szczęście kiedyś teraz jest utrapieniem. Mam w sobie tylko 3 uczucia ogromną miłość do narzeczonego i psa, chęć ogromnej zemsty na tych co mnie skrzywdzili i gniew . Do tego wszystkiego w głowie mam że moi rodzeni bracia nabrali na mnie kredyty bez mojej wiedzy , wykorzystali momnet kiedy mi zależało na odzyskaniu ich . Nie spodziewałam się że ja jako twardzielka poznam kiedyś miłość ,wsparcie . Tyle że dalej nie umiem z tego korzystać i nie mogę w tym całym chaosie odnaleźć siebie ...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty